Fragment
Czytaj
Morza wszeteczne - Mortka Marcin

Morza wszeteczne (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
Niedostępny w empik.com
Powiadom, kiedy będzie
dostępność w salonie empik

Opis

Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód.
Kapitan Roland niby znalazł się w podobnej sytuacji, ale jednak nie do końca. Bo czy każda banda piratów, tak jak ta grasująca po Morzach Wszetecznych, rekrutuje się spośród goblinów, półgoblinów, satyrów oraz szamanów, a w dodatku wszystkich tak zaciekłych, bezlitosnych, dzikich i zgoła nie najmądrzejszych? Otóż nie. Takich awanturników jak załoga dość podejrzanego, ale za to wyjątkowo szybko znalezionego nowego statku nazwanego Błędnym Rycerzem nie spotyka się nigdzie indziej niż w okolicach dziwnie wymarłego miasta portowego Necroville.
Trudno co prawda spodziewać się, że rejs pirackim okrętem może być doświadczeniem przewidywalnym, w tym jednak wypadku trzech rzeczy czytelnik może być całkowicie pewien: wartkiej akcji, krwawej jatki i salw śmiechu.

Dane szczegółowe

Tytuł: Morza wszeteczne
Autor: Mortka Marcin
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 270
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-09-25
Forma: książka
Indeks: 13534738

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 5
5
11
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
28-05-2017 o godz 13:45 KittyAilla dodał recenzję:
Czy każda banda piratów, tak jak ta grasująca po Morzach Wszetecznych, rekrutuje się spośród goblinów, półgoblinów, satyrów oraz szamanów, a w dodatku wszystkich tak zaciekłych, bezlitosnych, dzikich i zgoła nie najmądrzejszych? Otóż nie. Takich awanturników jak załoga dość podejrzanego, ale za to wyjątkowo szybko znalezionego nowego statku nazwanego Błędnym Rycerzem nie spotyka się nigdzie indziej niż w okolicach dziwnie wymarłego miasta portowego Necroville. Opinia: Jak wiecie, uwielbiam Marcina Mortkę głównie za Karaibską Krucjatę. Mads też jest oczywiście cudowną serią i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy, ale to Krucjata podbiła moje serce. Ponownie więc sięgnęłam po piracką opowieść spod pióra autora. Czy udało jej się pobić Karaibską Krucjatę? Styl pana Marcin jest jak zwykle lekki i zabawny. Piracka brać kojarzona jest z niewybrednym językiem i tego również autor się trzyma. Szereg zabawnych sytuacji sprawia, że przy książce nie sposób się nie roześmiać. Opowieść łączy w sobie motywy pirackie z fantasy. Anioły i demony chcą zalać świat i rozerwać go w strzępy, a kapitan Roland wplątał się w ten konflikt zupełnie przypadkiem. W końcu każdy szanujący się pirat wie, że od Złego należy trzymać się jak najdalej. Wartka akcja, barwne opisy bitew morskich oraz codzienność na Błędnym Rycerzu stwarzają bardzo swojski klimat - możemy poczuć się tak, jakbyśmy brali we wszystkich wydarzeniach udział. Ponadto autor wodzi nas za nos, przerywa akcję w najciekawszych momentach, aby wrócić z wyjaśnieniami później, podsyca naszą ciekawość z każdą stroną, aby w kulminacyjnym momencie parokrotnie zwalić nas z nóg. Magia przeplata się z przygodą, śmiech przeplata się ze zbliżającą się wojną, a niestrudzony kapitan Roland ma w tym wszystkim swój własny cel. Jedynym, co przeszkadzało mi podczas czytania powieści, okazał się ogrom postaci. Łatwo jednak wysupłać z nich elitę, która pojawia się podczas opowieści częściej, a resztę potraktować jako barwne tło. Mamy więc kapitana Rolanda przeczulonego na punkcie swojego kapitańskiego stołka, Grzmota, którymówidokładnietakjakjaterazpiszę (który mówi dokładnie tak, jak ja teraz piszę), Baobaba z jego niezliczonymi duchami przodków, Julię z zapędami transwestyty, Ognika plującego ogniem z paszczy, medyka Berbelucha z umiłowaniem kanibalizmu, mało rozgarniętego Strupa oraz Wierzbaka, który wszystkie problemy świata rozwiązałby najchętniej toporem. To tylko kilkoro z postaci, które podczas książki łatwo zapamiętać. Autor zastosował kreację skojarzeń - postaci wyróżniają się nie tylko imionami, ale także różnorakimi zdolnościami. Na przykład Seamus, który nie posiada żadnych mutacji, nie otrzymał pirackiego imienia, a zachował swoje, zwyczajne. Z postaciami łatwo się zżyć, moim faworytem zdecydowanie na tę chwilę jest Grzmot, ale zaraz za nim równie mocno polubiłam kapitana Rolanda i Seamusa. Podsumowując, jest to zupełnie inna opowieść niż Karaibska Krucjata. Występuje w niej dużo więcej magii oraz zupełnie inny typ humoru - piraci mają raczej zapędy w stronę czarnej komedii. Książkę czyta się błyskawicznie i zdecydowanie chciałabym wiedzieć, co stało się dalej, więc już nie mogę się doczekać lektury tomu drugiego! Historia była tak zaskakująca, że zastanawiam się, ile asów w rękawie ma jeszcze pan Marcin na kolejne przygody kapitana Rolanda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2016 o godz 20:07 milkiwaj dodał recenzję:
Nie da się nie przechichrać tej książki! Od pierwszej do ostatniej strony bawi. Szybka i przyjemna książka dla znużonych cięższymi pozycjami literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2015 o godz 10:47 czarneoczy dodał recenzję:
fenomenalne, kpiarskie, wciągające... Do tej pory twórczość Marcina Mortki znałam z przygód najwspanialszego wikinga Tappiego (cóż, uroki bycia mamą 5-latki, rodzaj literatury czytanej się zmienia...) ale dla dorosłych pisze wspaniale :) Ładnym językiem, dbałym o formę, bawi się słowem, no czyta się po prostu jednym tchem :) Nie będę wtykać spoilerów książki bo po co psuć przyjemność czytania? W każdym razie lista książek do kupienia znacznie mi się wydłużyła dzięki twórczości pana Mortki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2015 o godz 11:44 Himura dodał recenzję:
dobra, zabawna i wciągająca powieść.
zdecydowanie warto
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2015 o godz 08:57 Agnieszka Korbacz dodał recenzję:
Niech was nie zwiedzie piękna okładka książki, bo jak mówi tytuł, strony zaroją się od wszelkiego wszeteczeństwa i plugastwa. Piracki żywot nie jest łatwy - nie dość, że trzeba rabować, to jeszcze wypada pić, robić burdy i awantury, a także okazjonalnie salwować się ucieczką przed pościgiem ludzi o wiele większym poczuciu moralności. Jednak zwyczajne życie bandy kapitana Rolanda skończy się w dniu, kiedy pirackie miasto Necroville zostanie zrównane z ziemią, a ich statek pogrąży się w odmętach zimnej toni. Jednak, kiedy się jest sprytnym kapitanem, nic nie jest straszne. Wystarczy tylko zawrzeć pakt z osobliwą bestią mieszkającą pod miastem i już można śmiało ruszać zdobycznym galeonem ku zachodzącemu słońcu. Lecz szczęśliwe zakończenie nie nadejdzie tak szybko. Roland wplącze się w międzynarodowy konflikt, a może nawet więcej niż międzynarodowy. O jego atencję będą zabiegać demony, anioły i wszystkie nacje Planu. A przecież on pragnie tylko świętego spokoju! Nic z tego. Jego kamraci, okręty i królowa demonów nie pozwolą mu na chwilę odpoczynku. Bohaterowie powieści są świetnie scharakteryzowani. Każdy specyficzny, każdy ciekawy na swój sposób. Podobała mi się lekka stylizacja językowa - niewybredne przekleństwa, wyzwiska i złorzeczenia wprowadziły iście piracki nastrój. Książka jest pełna ironii i czarnego humoru. Wielce przypadła mi do gustu, toteż teraz pozostaje tylko czekać na kolejną część przygód kapitana Rolanda Wywijasa i jego wesołej kompanii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2015 o godz 11:04 Amras dodał recenzję:
Piraci, swawolne życie, zapach morza.. Jedno mogę powiedzieć Wam już teraz. "Morza Wszeteczne" Marcina Mortki to jedna z lepszych książek jakie czytałem w ostatnim czasie.

To co rzuca się od pierwszych stron "Mórz Wszetecznych" to niezwykle umiejętnie opracowana akcja i jej przepływ. Tak naprawdę od pierwszych stron coś się dzieje i czytelnik zostaje wplątany w prawdziwą bitwę. W tym całym rozgardiaszu poznajemy głównego bohatera i jego załogę - to jest właśnie minus pędzącej akcji. Z początku nie za bardzo wiedziałem z kim mam do czynienia, jak traktować poszczególne postaci i co ja tak właściwie czytam. Gdy akcja na chwilę się uspokoiła i płynęła wolnym rytmem autor skupił się na doinformowaniu czytelnika i wszystko stało się jasne. To właśnie z taką załogą przyjdzie nam podróżować przez kolejne czterysta stron - trzeba dodać, że wyjątkowo udanych i dobrze napisanych czterysta stron. Mortka postanowił spisać epicką przygodę, którą każdy może jakoś powiązać ze znanymi Piratami z Karaibów - dokładnie ten sam klimat jest aż namacalny, atmosfera niezwykle wciągająca, a akcja? Zwalnia tylko w paru momentach i to naprawdę na kilka chwil. "Morza Wszeteczne" czyta się niezwykle szybko!

Drugi plus to wyraziste i genialne wprost postaci! Dobrze opisane, każdy ma swoją rolę, tak naprawdę w każda skrywa jakąś tajemnicę, intryguje czytelnika. Najważniejszy oczywiście jest Roland, o którym wiemy naprawdę niewiele. Wraz z rozwojem opowieści dowiadujemy się co raz więcej, i mimo swoich wad, to właśnie on będzie naszym ulubieńcem. A cała reszta załogi? Prawdziwa zbieranina nietypowych osobliwości - pół-gobliny, szamani, gobliny, satyrzy, jednostki, których pochodzenia można się tylko domyślać. Trzeba zaznaczyć, że nikt tutaj nie jest "normalny" w naszym, człowieczym sensie tego słowa. Paskudne gęby, wyjątkowe umiejętności, ohydna aparycja - czysta mieszanka wybuchowa. To lubię!

Styl autora to prawdziwa gratka dla fanów wyrazistego i krnąbrnego języka. Mimo że postacie wykreowane przez Mortkę są prawdziwie fantastyczne, to autor z ich opisem poradził sobie naprawdę dobrze. Każda postać jest umiejętnie i obrazowo przedstawiona, tak by czytelnik z łatwością mógł wyobrazić sobie ich wygląd. To samo tyczy się każdego miasta, ważniejszych szczegółów i statków - bo to one grają tutaj pierwszorzędną rolę. Dochodzimy tym samym do głównego dania całej książki czyli świetnego humoru. Osobiście mam dziwne poczucie humoru i potrafię się śmiać z rzeczy, które dla innych są kompletnie pozbawione sensu. Autor przedstawił mi powieść idealną, właśnie dla ludzi z takim humorem! Śmieszne sceny, wulgarne dialogi, dzikie porównania, pokazanie czytelnikowi, że żarty potrafią być zarazem sprośne i śmieszne. Jak część z Was może wie, dużo czytam w tramwaju gdy jeżdżę na uczelnie - wyobraźcie sobie taką sytuację - godziny szczytu, tramwaj zapełniony ludźmi, gorąco, wszyscy wkurzeni, a tu nagle facet ze środka tramwaju zaczyna się śmiać. Część współpasażerów dostrzega książkę w jego ręku, zaczyna próbować dostrzec tytuł, gość zaczyna się śmiać co raz bardziej, w końcu musi schować "Morza Wszeteczne" do torby, bo nie dotrwałby do końca podróży. Wierzcie mi, dawno się tak nie śmiałem :)

Z początku nie dawałem wiary we wplątanie do całej opowieści demonów i aniołów. Pomysł wydawał mi się oklepany, wpychany na siłę. Autor wybrnął z tego obronną ręką, pokazując, że na morzu skrzydlaci jeszcze nie mieli okazji się wykazać, dowodząc tym samym, że ich kreacje nie są do końca wyczerpane. Tak naprawdę cała intryga okaże się kompletnie inna, od tego co zakładaliśmy na początku opowieści. To samo tyczy się bohaterów - dostrzeżemy ich zmianę, zauważymy kilka różnic w ich zachowaniu. To bardzo fajny pomysł, by wplątać piratów, którzy kojarzą się z bandą obdartusów, gotowych na wszystko byleby wyżłopać kilka kropli rumu, w taką intrygę. A zabieg pokazujący jak to właśni tacy piraci zaczynają grać pierwsze skrzypce? Mistrzostwo.


Należy zaznaczyć, że "Morza Wszeteczne" to nie książka dla każdego. Specyficzny humor, dużo wulgaryzmów, obsceniczne sceny i życie pirata, które wcale nie jest usłane różami - nie każdy lubi tego typu żarty, inni będą zniesmaczeni. Jeszcze inni powiedzą, że historia nudna i oklepana. Oni nie czują tego klimatu, nie lubią pirackiego życia, nie wiedzą w czym tkwi ta magia. Ja jestem zachwycony i mogę tę książkę z czystym sumieniem ją polecić. Mortka popełnił powieść bardzo dobrą, która wciąga od pierwszej strony, zachwyca językiem i hipnotyzuje czytelnika do ostatniego rozdziału. Panie Mortka! Pisz Pan drugą część, bo nie wysiedzę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2015 o godz 08:57 BartlomiejSzul dodał recenzję:
Najlepsza ksiazka o przygodach piratow osadzona w swiecie fantasy jak w zyciu przeczytalem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2015 o godz 00:00 Tadeusz Lewandowski dodał recenzję:
Moim zadaniem jest to najlepsza ksiażka o piratach jaką czytałem do tej pory. Brawo dla autora, który bardzo szczegółowo ,oprócz wspaniałej fabuły, opisał zwyczaje i zachowania piratów. Do tego wszystkiego ksiażka zawiera mnóstwo pirackich przygód, które z pewnością zaciekawią niejednego czytelnika. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2015 o godz 00:00 Mateusz Duda dodał recenzję:
Ksiażka jest przezabawna. Kiedy kupiłam ksiażkę nie byłam zachwycona, jednakże już pierwsze strony zmieniły moje myślenie. Wręcz nie mogłam się od niej oderwać. Historie pirackie, które zostały w niej przedstawione są bardzo ciekawe i zabawne, polecam wszystkim, którzy mają gorszy dzięń, ta ksiażka jest idelana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2014 o godz 10:22 Kolia656 dodał recenzję:
Podobno trzeźwy marynarz wygląda pretensjonalnie, a w każdym porcie ma swoją kochankę. Świat kreślony piórem Marcina Mortki, to skrzyżowanie Piratów z Karaibów ze stanowczo za dużą ilością rumu. Morza Wszeteczne są idealna lekturą dla osób znużonych codziennością, które stronią od tak doniosłych i wyrafinowanych dzieł jak choćby Moby Dick, pozostając w rzeczywistości szczerbatych, niedogolonych, kuternogich piratów o ośmiu... mackach. Huk burtowych salw i tłuczonego szkła będzie brzmiał Ci w uszach długo po ukończeniu ostatniej strony tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-02-2014 o godz 12:33 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Już dawno się tak nie uśmiałam przy polskiej literaturze i to fantastycznej! Mortka naprawdę spisał się na medal. Stworzył książkę fantasty, która potrafi rozbawić do łez! Jest tu dobrze przemyślana historia, ciekawy styl, zabawa konwencją no i przede wszystkim niebanalni bohaterowie, czyli kapitan Rolad i jego załoga oraz inne stwory, z którymi przyszło im się zmierzyć na morzu. Nie można też pominąć wartkiej akcji, dzięki której książkę czyta się z zapartym tchem. Polecam wszystkim dorosłym, nawet tym, którzy stronią od pirackich klimatów, bo autor zapewnia fantastyczną zabawę!
Karolina Szczerba, empik Świdnica
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2013 o godz 00:00 Hektor dodał recenzję:
Jestem wielkim fanem książek tego autora. Mam wszystkie jego poprzednie. Ta wciągnęła mnie na tyle, że przeczytałem ją w ciągu kilku godzin i szczerze nie żałuję. Bawiłem się przy niej świetnie! Jeśli jesteś fanem Mortki to bierz w ciemno. Jeśli to pierwsza twoja książka tego autora to kup, a na pewno nie zawiedziesz się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2013 o godz 00:00 Porky dodał recenzję:
Przygody kapitana Rolanda z bandą piratów wywodzących się z różnych środowisk: goblinów, półgoblinów, satyrów oraz szamanów to niezapomniany rejs po Morzach Wszetecznych. Książka pełna humoru spodoba się każdemu lubiącemu powieści fantastyczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2013 o godz 00:00 cecyliusz dodał recenzję:
Po przeczytaniu tej książki Kapitan Roland został normalnie moim idolem! Oprócz znakomitego poczucia humoru, które aż bije od tej książki, nie można zapomnieć o wartkiej i ciekawej akcji. Do tego barwne sceny bitew, gdzie jucha leje się gęsto, sprawia że nie sposób się nudzić. Przeczytałem, nie żałuję i z utęsknieniem czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2013 o godz 00:00 Junior dodał recenzję:
Czytając tę książkę bawiłem się jak dziecko! Autor nie żałował sobie wymyślając fabułę! Dawno się tak nie śmiałem. Do tego te barwne postacie, przy których czytelnik nie może się nudzić. Po prostu super! Polecam każdemu bez względu czy lubi fantastykę czy nie. Wystarczy jeśli chce sobie poprawić humor to niech ja przeczyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2013 o godz 00:00 Gonzales dodał recenzję:
Książka dla każdego komu potrzebny żart, humor i oderwanie sie od szarej rzeczywistości. To połączenie filmu Piratów z Karaibów i książek Pratchetta. To świetny prezent na mikołajki lub pod choinkę. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Mortka Marcin

Wyspy Plugawe Mortka Marcin
36,99 zł
39,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nomen omen Kisiel Marta
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła niższa Kisiel Marta
36,99 zł
39,99 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści