Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Moja lady Jane (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 28,43 zł
Ilość:
szt
Cena:
28,43 zł
37,90 zł
Oszczędzasz:
9,47 zł (25%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i całkowicie (ale tak naprawdę, to wcale nie) prawdziwa historia lady Jane Grey.

Jane, lat szesnaście, ma wyjść za mąż za kompletnie obcego faceta. Zostaje wmieszana w intrygę, której celem jest obalenie króla Edwarda. To jednak najmniejszy z problemów biednej Jane.
Bo zostanie królową (między innymi...).
Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron?


Oszałamiająca fantasy historyczna, której nie wolno przegapić.
- „Publishers Weekly”

Miłośnicy inteligentnego humoru, barwnej fantastyki i lekkiego romansu będą oczarowani każdą stroną.
- „Voice of Youth Advocates”

Tudorowie spotykają “Monty Pythona”. Przygotujcie się na salwy śmiechu, tylko pereł nie pogubcie.
- Tahereh Mafi, autorka bestsellera „New York Timesa”, cyklu “Dotyk Julii”

Alternatywna Anglia pod rządami Tudorów, magia, intrygi pałacowe, a w tym wszystkim… koń?! Jedno jest pewne – w czasie lektury będziecie rżeć ze śmiechu!
- Ewa Cat Mędrzecka, Cat Vloguje

Czy książki i konie mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Mogą! Alternatywna historia lady Jane Grey rozbawi was do łez.
- Marta Korytkowska, Bibliofilem Być

Pełna humoru baśniowa opowieść o lady Jane i przystojnym czworonogu. Musicie ją poznać!
- Kinga Maszota, KiniaBook

„Moja lady Jane” to dowód na to, że mieszanka faktów historycznych z odrobiną magii i niezmierzoną dawką humoru jest najlepszym przepisem na niezapomnianą książkę młodzieżową!
- Maja Kłodawska, Maja K.

Droga Jane, uwielbiam Cię. Jesteś pewną siebie, przezabawną dziewczyną, której przygody porywają totalnie! Twoja wierna fanka.
-  Zuzanna Burkowska, Kulturalna Szafa

Dotąd nie sięgałem po fikcję historyczną, aż poznałem „Moją lady Jane”. Dawno się tak dobrze nie bawiłem!
- Paweł Dębowski, P42

Dane szczegółowe

Tytuł: Moja lady Jane
Tytuł oryginalny: My Lady Jane
Autor: Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-19
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22277701

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
19
4
3
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
20-08-2017 o godz 17:27 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Pokochałam historię Jane, Edwarda i Gifforda od pierwszych rozdziałów. Myślę, że jest to głównie zasługa tego, iż książka ta jest czymś czego nie było jeszcze, albo już dawno nie było na polskim rynku wydawniczym. Połączenie historii z magią przeważnie wróży spory sukces pod warunkiem, że umie się wykorzystać potencjał tkwiący w pomyśle. W tym przypadku duże ukłony w stronę autorek, które napisały naprawdę niesamowitą książkę. Uważam, że tym trudniejsze miały zadanie gdyż pisały ją własnie we trzy. Jak wiadomo każdy autor ma swój pomysł na fabułę, własny styl pisania a aby to połączyć to trzeba było na pewno wykazać się dużym warsztatem literackim. Wszystkie trzy autorki są zapewne bardzo utalentowane, a więc ich wspólna książka okazała się tym na co czekałam nie tylko ja, ale również wielu innych czytelników. Historia Edwarda - umierającego króla, Jane - jego kuzynki oraz Gifforda była dla mnie niesamowitą i pasjonującą opowieścią. Każdy z bohaterów ma w sobie coś co sprawia, że nie da się ich nie lubić. Wszyscy jednak mają wspólną cechę - potrafią rozbawić czytelnika do łez. Jednym z fagrmentów, który szczególnie zapadł mi w pamięci jest rozmowa Jane i G odnośnie zasad ich małżeństwa. Brak końskich żartów czy niezjadanie książek to tylko niektóre z postanowień pamiętanej rozmowy. takich sytuacji i fragmentów możemy odnaleźć dużo, dużo więcej na kartach książki "Moja Lady Jane". "Moja Lady Jane" to nie tylko świetny i oryginalny pomysł na fabułę, ale również mistrzowskie wykonanie. Na pewno warto zainteresować się tym tytułem i pogalopować wraz z bohaterami przez pełen intryg dwór królewski Edwarda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2017 o godz 14:08 Sophie dodał recenzję:
Edward jest królem Anglii. Tak się składa, że umierającym, a szkoda, bo ma raptem szesnaście lat i zamiast zastanawiać się, kto też odziedziczy jego koronę, wolałby raczej planować swój pierwszy pocałunek... Jane jest kuzynką Edwarda, który sporo czyta, ale nie przepada za romansami. Tym większy pech, że Edward postanowił ją spławić, oddając za żonę byle komu, żeby zapewnić sobie objęcie tronu. I ten narzeczony jest... jakiś dziwny. Gifford nie może jej pomóc, bo jej koniem. Codziennie o świcie staje się szlachetnym, królewskim rumakiem. Po czym zasypia o zmroku z pyskiem pełnym siana. Atmosfera się zagęszcza gdy Edward, Jane i G zostają wmieszani w niebezpieczną konspirację, w której gra idzie o wysoką stawkę - przyszłość królestwa. Nasi bohaterowie będą musieli zawiązać swoją własną konspirację. Ale czy zdołają wykręcić przeciwnikom numer, nim oni ukręcą im kark? Na szafocie? Toporem? Nie kojarzę wiele (o ile w ogóle) fikcji historycznej, ale takiej mającej faktycznie wiele odniesień do historii, przeznaczonej stricte dla młodzieży. Moja Lady Jane idealnie pasuje do tej kategorii, dodatkowo posiadając dużą dawkę humoru. Stwierdzenie "koń by się uśmiał" jest bardzo trafne i wcale niee-e-e jest końskim żartem. Nie da się nie pokochać tej książki! Autorki stworzyły wciągającą opowieść bazującą na historii lady Jane Grey, dziewięciodniowej królowej, dodając szczyptę humoru, romansu i oczywiście fantastyki. Społeczeństwo dzieli się na Nieskalanych i Ewianów. I to właśnie ci drudzy są w pewien sposób wyjątkowi. Dzięki temu powieść wiele zyskała, bo przecież wiadomo, że dzięki odrobinie magii wszystko staje się lepsze, czyż nie? Hand, Ashton i Meadows spisały się świetnie. Śmiem twierdzić, że skoro są trzy autorki i trzy narracje, każda z nich zajmowała się jedną. Od czasu do czasu pojawiało się także wtrącenie od Ladyjanistek (czyli autorek). Ponieważ historia ta jest opisywana w bardzo obrazowy sposób, dzięki czemu miałam wrażenie, iż oglądam film, takie komentarze były mile widziane i wyobrażone jako zatrzymanie sceny i głos dochodzący z niewiadomego miejsca. Świetne! Bohaterowie są ciekawie przedstawieni, każdy ma cechę wyróżniającą go na tle innych. Przykładowo, Jane kocha książki, a G jest koniem. Dzięki temu bardzo łatwo było zapamiętać kto jest kim. Oprócz dynastii Tudorów gościnnie pojawiają się inne znane postacie historyczne takie jak Maria Stuart, królowa Szkotów czy Henryk II, ówczesny władca Francji. Nie zapominajmy o siostrach Edwarda czyli (Krwawej) Marii oraz Elżbiecie I. Moja Lady Jane to bardzo dobrze wykreowana powieść "historyczna" dla młodzieży. Świetnie się bawiłam podczas lektury i bardzo możliwe, iż kiedyś do niej wrócę. A tymczasem zapraszam was do poznania tej koniastej książki. Będziecie rżeć ze śmiechu! http://boook-reviews.blogspot.com/2017/08/moja-lady-jane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 21:39 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Dobra książka jest pierwszym sposobem na ucieczkę od problemów prawdziwego życia. Dlatego tak kocham czytać. Czuć w rękach ciężar opasłego tomu. Rozkoszować się zapachem nowej lektury, szorstkością papieru pod palcami, słodkim szelestem przewracanych stronic. Najbardziej na świecie kocham to, w jaki sposób książki przenoszą mnie gdzieś daleko, poza obręb przyziemnego, dusznego życia. To jak pozwalają mi doświadczyć setek innych żyć. Książki to dla mnie brama do innych światów, do zupełnie innej rzeczywistości, które zapewniają mi niezapomniane wrażenia. Powieści są dla mnie ważne, dbam o nie i obchodzę się z namaszczeniem i gdy ktoś je źle potraktuje, zniszczy, zaleje, zagnie jedną ze stronic jestem strasznie zła. Dlatego Jane stała mi się taka bliska. Tak jak ja kocha książki, dba o nie i uwielbia przenikać do innego świata, barwnych bohaterów, ciekawych wydarzeń. Bardzo się z nią utożsamiłam. Z ogromnym zainteresowaniem obserwowałam jej losy, kibicowałam jej z całego serca, by jej historia dobiegła szczęśliwego końca. Edwarda i Glifforda też pokochałam ale nie tak jak Jane. Ona była moją ulubienicą! Cała lektura zapadła mi bardzo w pamięci i jeszcze nie raz wrócę do odmętów opowieści. Autorki zachwyciły mnie swoim piórem i pomysłowością. Połączenie obyczajówki z motywami fantastycznymi to strzał w dziesiątkę. Jest akcja, adrenalina, przemiany, intrygi, przekomarzanie, ślub z przymusu, a wreszcie walka o władzę i miłość. Do tego z precyzją przeplatały losy bohaterów, z czego powstała spójna, logiczna całość, która od początku do samego końca wciąga w swoją historię. Już na wstępie jesteśmy uświadomieni by nie brać powieści na poważnie tylko z przymrużeniem oka, na luzie. To jest całkowicie zmieniona historia króla Edwarda i Lady Jane, którą na potrzebę książki stworzyły autorki i naprawdę całość wyszła im genialnie! Pokochałam lekturę całym sercem i długo o niej nie zapomnę! W powieści nie zabraknie dużej dawki humoru po której będziecie się śmiać na głos tak jak ja. Ludzie w autobusie dziwnie na mnie patrzyli, gdy co chwilę wybuchałam głośnym śmiechem. Powiem wam szczerze, że na początku miałam wielkie obawy by zabrać się za lekturę. Napisanie książki w duecie to nie lada wyzwanie a napisanie opowieści w trójkę... no cóż myślałam, że autorki nie podołają temu wszystkiemu i historia będzie słaba i nijaka, jednak po kilku stronach moje obawy zostały rozwiane i z przyjemnością zagłębiłam się w inny, niesamowity świat. Przygotujcie się na wspaniałą przygodę, zapnijcie pasy i dajcie się porwać ciekawie wykreowanej opowieści, o której później nie będziecie w stanie zapomnieć! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 16:38 Lost In My Books dodał recenzję:
Jak pierwszy raz zobaczyłam tę książkę, to myślałam, że jest to właśnie jakaś powieść historyczna, ale taka dla starszych osób, czyli generalnie myślałam, że będzie to coś nudnego. Okładka choć ładna, to sprawia wrażenie właśnie takiej poważnej historii, ten tytuł zresztą też. Okazało się, że jest to typowa powieść młodzieżowa, coś jak ,,Królowa Tearlingu" ale trochę mniej fajna. Książka została oparta na prawdziwej historii Anglii z tym, że autorki trochę tę historię zmodyfikowały, można powiedzieć, że nawet bardzo. W skrócie: jest to historia pewnej dziewczyny, która była królową przez ponad tydzień, a potem straciła głowę (tak przynajmniej jest w oryginalnej historii). Zacznę od tego, co najbardziej mnie zawiodło w książce. Otóż BookTuberki bardzo reklamowały ją jako najzabawniejszą książkę jaką czytały. No to się skusiłam, bo uwielbiam takie powieści, w ogóle uwielbiam się śmiać przy książkach. No ale okazało się, że ,,Moja Lady Jane" była zabawna tylko na początku. Był to bardziej humor sarkastyczny. Później zrobiło się bardzo poważnie, trochę romantycznie, trochę dramatycznie, czasem nudnawo, a cały humor gdzieś całkowicie prysł. Tak bardzo liczyłam, że się trochę przy niej pośmieje, ale naprawdę nie było nic zabawnego. Chyba już żadna książka nie dorówna ,,Latu koloru wiśni". :( Także z dużą dawka humoru możecie się pożegnać. Druga sprawa, która tak średnio mi się podobała, to ten dodatkowy wątek fantastyczny, który stworzyły pisarki. Mianowicie, że bohaterowie są edianami, czyli potrafią się zmieniać w zwierzęta. I chociaż przyznaję, że bez tego powieść byłaby nudna, to jakoś średnio podobał mi się ten wątek, czasami wręcz irytował, chociaż to właśnie z niego wynika, że książka jest chociaż trochę zabawna. Narracja jest poprowadzona z trzech perspektyw i akurat tutaj bardzo mi się to podobało. Nie pamiętam kiedy ostatni raz cieszyłam się, że rozdziały są pisane z punktu widzenia trzech bohaterów. Na ogół wolę jedną, max 2, ale tutaj bardzo zachwalam, ponieważ fajnie było wiedzieć, co dzieje się u każdego z bohaterów, i co myślą. Historia ta została napisana przez trzy autorki, czego w ogóle nie idzie odczuć podczas czytania. Odnosiłam wrażenie jakby napisała to jedna osoba, co jest wielkim plusem. Chociaż stawiam, że każda z pań pisała swoje rozdziały z danym bohaterem. No wiecie - trzech głównych bohaterów i 3 autorki. Jest też jedna wada, która bardzo mnie frustrowała podczas czytania, a mianowicie, że te trzy panie postanowiły dodawać do treści swoje własne uwagi, co bardzo mnie wytrącało z równowagi. Czytam sobie spokojnie, a tu nagle krótkie stwierdzenie od autorek. Jak dla mnie były zupełnie nie potrzebne. Podsumowując ,,Moja Lady Jane" to naprawdę fajna, typowa młodzieżówka do przeczytania na raz, na zrelaksowanie się, lub gdy po prostu chcecie poczytać coś lekkiego z wątkiem historycznym. Ja np. uwielbiam gdy fabuła osadzona jest w czasach zamkowych lub pałacowych. Książka mimo iż mi się podobała, to uświadomiła mi też, że już niezbyt podchodzą mi młodzieżówki. W każdym bądź razie, myślę, że jak lubicie to, co napisałam powyżej, to książka jak najbardziej przypadnie Wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 11:01 bookmoment dodał recenzję:
„Moja Lady Jane” jest nietuzinkową fikcją literacką, (nie)subtelnie ingerującą w prawdziwe historyczne wydarzenia. Humor zawarty w powieści nie jest kiczowaty, ma charakter satyryczny, który staje się dobrym źródłem rozrywki. I choć nie jest to literatura ambitna, tak zapewnia chwilę niezobowiązującej przyjemności.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-08-2017 o godz 11:21 bookspacepl dodał recenzję:
Trzeba przyznać, że promocja książki "Moja Lady Jane" była głośna. Na szczęście mnie nie przytłoczyła (a czasami mi się to zdarza) i z pozytywnym nastawieniem wyczekiwałam premiery. Podczas promowania książki głównie skupiano się na poczuciu humoru i "końskich" elementach tej historii. Ale czy to dobrze, że reszta historii została w tyle? Zapraszam na bloga: https://book-spacepl.blogspot.com/?m=1 Tam pełna recenzja "Mojej Lady Jane" :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-08-2017 o godz 15:06 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Moja Lady Jane” to powieść, która niesamowicie zaciekawiła mnie swoim opisem, a gdy dowiedziałam się, że mój blog obejmie ją patronatem medialnym, byłam wniebowzięta, bo czułam, że ta książka ma to „coś”. Czy moje przeczucia okazały się trafne? Zapraszam na recenzję. Jane ma szesnaście i jest kuzynką Edwarda, obecnego króla Anglii. Niestety Edward jest chory i postanawia wydać Jane za mąż. Mogłoby się wydawać, że to normalna rzecz, ale nie w tej książce. Postanawia zaaranżować jej małżeństwo z Giffordem, który woli by mówiono na niego G. Można by rzec, że chłopak prowadzi podwójne życie i jest... tego Wam nie zdradzę. Jednak małżeństwo to nie jedyny problem Jane, gdyż zostaje ona zamieszana w intrygę, której celem jest obalenie króla Edwarda. Oczywiście dziewczyna nie ma o niej bladego pojęcia. Jak Jane wybrnie ze swoich problemów? Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron? Przekonajcie się sami. Jak zauważyliście, bardzo mało zdradziłam Wam z fabuły książki, tylko tyci, tyci Wam ją przybliżyłam, ale nie mogłam zrobić inaczej ponieważ jedna rzecz ciągnie za sobą kolejną, i w taki sposób opowiedziałabym całą książkę. Zdradzę jeszcze tylko, że to powieść z elementami fantasty, w której pojawiają się ludzie - Nieskalani oraz zmiennokształtni – Edianie. Choć bardzo bym chciała coś więcej napisać, to niestety tylko to musi Wam wystarczyć. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, no bo co to byłaby za przyjemność czytać książkę, której treść już znacie. Muszę przyznać, że autorki niesamowicie mnie zaskoczyły, bo choć czułam, że książka będzie dobra, to chyba jednak nie byłam przygotowana na to co dostałam. A dostałam książkę genialną, rewelacyjną, którą mogę oceniać tylko i wyłącznie jak najwyżej. Autorki mają niesamowicie wybujałą fantazję i stworzyły historię, która pochłania już od pierwszej strony. I choć w książce występują postacie historyczne, to nie musicie znać prawdziwej historii, bo autorki stworzyły coś o wiele lepszego. To lekcja historii na wesoło, bo humoru w tej książce jest co niemiara i aż żałuję, że te panie nie uczyły mnie tego przedmiotu w szkole. Jest jeszcze jeden powód, dla którego to właśnie ta wersja losów lady Jane mi bardziej odpowiada, mianowicie zakończenie nie jest tak tragiczne, jak w rzeczywistości. Jane to bohaterka, która momentalnie zyskała moją sympatię. To dziewczyna, która cały czas poszerza swoją wiedzę, a książki są jej przyjaciółmi. „Jane kochała czytać. Nic nie sprawiało jej tak wielkiej przyjemności, jak ciężar opasłego tomu w rękach (…). Myślę, że już teraz każdy z Was rozumie moją sympatię do tej osoby. Polubiłam także pana G, czyli Gifforda, który rozwalał mnie swoim poczuciem humoru i naprawdę nic tutaj nie wyolbrzymiam, bo zdarzało mi się wybuchać niekontrolowanym śmiechem. Dobrze, że moje dzieci już wiedzą, że gdy mama czyta, to wszystko jej możliwe, bo inaczej mogłabym zostać wzięta za osobę niespełna rozumu. Chyba każdy bohater tej książki wywarł na mnie jakieś pozytywne wrażenie, a jest to sztuką, więc wielkie brawa dla autorek. Pisanie książek w duecie jest nie lada wyzwaniem, a tutaj mamy aż trzy autorki. Zawsze mam obawy, gdy czytam takie powieści, jednak dziewczynom wyszło to genialnie, po prostu dobrały się idealnie. Każda z nich pisze lekko i chyba, gdyby na okładce nie było napisane, że są trzy autorki, to ja bym na to nie wpadła. Wszystkie mają świetne poczucie humoru, a i ironia nie jest im obca. Jak możecie się domyślić, każda z nich prowadzi narrację innego bohatera i dzięki temu poznajemy przemyślenia Jane, G oraz oczywiście Edwarda. „Moja Lady Jane” to powieść koło której nie można przejść obojętnie. To tak jakby alternatywne zakończenie losów cudownej Jane. Znam jej prawdziwą historię, która jest niebywale zadziwiająca, ale i tragiczna. Czytałam o tym książkę i oglądałam film, więc tym bardziej z wielką przyjemnością przeczytałam tę książkę, która została napisana z lekkim przymrużeniem oka. To naprawdę świetne historyczne fantasty, które zaciekawi wielu z Was. Gorąco polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-08-2017 o godz 16:55 Monika Szulc dodał recenzję:
Lady Jane Grey ma tylko szesnaście lat, jednak w wyniku pewnej intrygi, ma zostać żoną całkowicie obcego faceta, który nawiasem mówiąc, ma cztery kopyta, chrapy i piękną sierść, a na puncie jabłek ma małą obsesję. To nie jeden problem Jane, bo poza mężem Giffordem, ma zasiąść na tronie, gdyż jej ukochany kuzyn Edward ciężko choruje i umiera (nie tak całkiem). Walko o władze, miłość i przyjaźń pochłania, a całość jest okraszona sporą dawką humoru, co totalnie Was zachwyci! Powieść ta jest dziełem trzech autorek, które bardzo swobodnie podeszły do historii i opisały losy dziewięciodniowej królowej Jane, która niestety została stracona. Nie obawiajcie się jednak, nasza droga bohaterka pozostanie w jednym kawałku, a mała modyfikacja znanych faktów podrasowana sporą porcją magii, czyni z tej powieści coś unikatowego, co bez wątpienia sprawia, iż trudno oderwać się od lektury. Jane kocha książki i jest bohaterką odważną, chwilami irytującą, ale jej lojalność oraz ostry charakterek, bardzo pozytywnie ją wyróżniają. Gifford, zwany również G, to najsympatyczniejszy mężczyzna z tej książki i cichutko do niego wzdychałam z rozmarzenia. Edward jest królem, lecz jego niewiedza i nieumiejętność poradzenia sobie w normalnym życiu denerwowały mnie, lecz z biegiem wydarzeń, chłopak dorośleje i nabiera doświadczenia. Trudno opisać bohaterów, bo są wyjątkowi i sympatyczni, a poznając ich losy, łatwo obdarzyć ich uczuciem. Narracja to prawdziwe mistrzostwo. Wszechwiedzący narrator skupia się na perypetiach trójki bohaterów, których losy są ze sobą mocno splecione. Autorki wielokrotnie zwracają się do czytelnika z komentarzem do toczących się wydarzeń. Język jest prosty, a wymieszanie starego i obecnego słownictwa dało dobry i zabawny efekt. Książka jest lekka, wielokrotnie wybuchałam śmiechem, jednak całkowicie komedią ta książka nie jest. Wątek walki o władze jest ważny i równoważy miłosne zmagania bohaterów. Lubię taki styl i jak dla mnie jest to najlepsza książką, jaką przeczytałam w tym roku. „Moja Lady Jane” to prawdziwa petarda! Wciąga, zachwyca i przyprawia o zawrót głowy. Przezabawni bohaterowie, oszałamiająca magia i miłość, bez której ta książka nie miałaby sensu. Może jest słodka, ale cukier uzależnia, bo ja całkowicie zatraciłam się w tej historii! Polecam 9+/10!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-08-2017 o godz 16:40 Mounty dodał recenzję:
Jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam! (A wierzcie lub nie, trochę ich było) Przezabawna, z humorem, który rozbawi chyba każdego. Dobrze wykreowani bohaterowie, których lubimy od pierwszej strony i którym nie da się nie kibicować, z fabułą, która sprawia, że zapominamy o otaczającym nas świecie. Czytelnikiem podążającym za fabułą targają wszelakie emocje, od niepokoju po radość, które zmieniają się w zależności od tego, co dzieje się na kartach powieści. Przyjemna, a jednocześnie wcale nie płyta książka dla zarówno nastoletniego, jak i dorosłego czytelnika. Polecam wszystkim, którzy... no, właściwie to wszystkim bez wyjątku. Pokochacie "Moją Lady Jane"!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-08-2017 o godz 09:52 Another Pony dodał recenzję:
5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO PRZECZYTAĆ "MOJĄ LADY JANE" : https://youtu.be/I0gfsX20y9c Jedna z najprzyjemniejszych młodzieżówek, jakie miałam okazję czytać w całym swoim życiu! Jeżeli stronicie od niej, gdyż powieści historyczne nie są gatunkiem, po które lubicie sięgać, to spokojna głowa - tej książce bliżej do fantasy. Powieść wzbudza w czytelniku wyłącznie przyjemne uczucia, jest idealna do oderwania się na chwilę od szarej codzienności, lecz - uwaga - trudno jest po niej wrócić do swojego normalnego życia. :) W niemal każdej recenzji tej książki czytamy o humorze, który aż wylewa się z jej kart. Nic dziwnego, gdyż właśnie poczucie humoru autorek sprawia, że przez tę książkę płynie się z przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Jedyny jej minus to fakt, że jest za krótka i za szybko musimy rozstać się z ukochanymi bohaterami. :( POLECAM z całego serduszka! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-07-2017 o godz 15:34 Kulturalna szafa dodał recenzję:
kulturalnaszafa.wordpress.com Ogólnie to wiecie, że bardzo lubię powieści historyczne, jednak muszą mieć one jakąś fabułę z dodatkową narracją ze strony bohaterów, jak w przypadku powieści o Sisi. W Mojej Lady Jane, nie dość, że mam świetne postaci i wartką akcję, to jeszcze dawkę naprawdę niepowtarzalnego humoru. Zacznę od bohaterów, którzy po prostu powalili mnie swoją barwnością i kreatywnością. Edward jest królem, jednak jest on tak uroczym i po prostu zabawnym charakterem, że nie da się go nie lubić. Obok niego pojawia się Jane, która ma swoje książki i swoją wiedzę, a do tego nie zamierza w najbliższym czasie wychodzić za mąż, bo tak naprawdę – po co jej facet jeśli ma swoje powieści? Nie mówiąc już o G, która rozbroił mnie swoją bezczelnością i urokiem osobistym. Jestem naprawdę pod wrażeniem tego z jaką łatwością autorki potrafi skakać od współczesności do naszej ery, czy to językowo czy to poglądowo. Jeśli mówimy o fabule, to być może nie jest ona zbyt wyszukana, jednak sytuacje, które się w niej pojawiają są mega oryginalne i odchodzą od schematów. Nie potrafię zliczyć ile razy wybuchałam śmiechem przy niektórych rozwiązaniach autorek, albo ile razy musiałam przerywać lekturę z powodu wzruszenia danymi sytuacjami. Jestem pod wrażeniem tego, jak zgrabnie żonglują one emocjami, jak łatwo, ale jednak kreatywnie, przedstawiają niektóre sceny i po prostu – z jaką delikatnością wrzucają swoje idee, które dotyczą naszych czasów w totalnie inne realia. Naprawdę warte uwagi. Styl autorek jest genialny. Nie mówię tutaj tylko o tej humorystycznej części, a też o tym, że naprawdę potrafiły slang ze współczesności umieścić w świecie panowania Tudorów, co naprawdę nie jest łatwym zadaniem Ja jestem powieścią zachwycona. Jestem naprawdę pod wrażeniem tego jak autorki podeszły do tematu, jestem pod wrażeniem tego jak całość się prezentuje, bo prezentuje się świetnie, oraz w jakie konwencje weszły. Zakochałam się w tym świecie i uśmiałam jak nigdy. Świetna powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-07-2017 o godz 20:47 Natalia Patorska dodał recenzję:
Autorki mają „moje” poczucie humoru, dlatego Moja Lady Jane to był jeden wielki absurd i zabawa z historią, którą zaśmiewałam się cały czas. Bo jak inaczej można powiedzieć o takich rozwiązaniach fabularnych, jak mąż-koń czy klątwa wielkich nosów? Chociaż widać tutaj, jak dobrze przygotowały się autorki do napisania tej powieści (co same wskazują w nielicznych momentach, gdy pokazują swoją obecność w tekście), to jest to jedna wielka manipulacja faktami historycznymi i naginanie ich do swojego widzimisię. Jednocześnie wszystko, co powinno być sztywne i pełne konwenansów, jest napisane po prostu „z jajem”. Kocham bezczelną Jane, kocham równie upartego G. (chociaż dodanie jak osioł niezbyt by pasowało, bo przecież jest koniem), naiwnego, infantylnego nieco Edwarda VI i całą resztę ferajny. Z własnej winy wplątali się w wielką intrygę, która sprawi, że będą galopować przygodzie naprzeciw. Moja Lady Jane nie jest dla każdego. Takie zmienianie historii w coś bardziej fantastycznego, ginącego w oparach absurdu, nie każdemu przypadnie do gustu. Jest magia, jest przygoda, jest groźba śmierci wisząca nad bohaterami, jest rodzina królewska; są dworskie intrygi i aranżowane małżeństwa, i zabawni, choć modelowi bohaterowie: to takie typy, które często powtarzają się w powieściach czy filmach, co podkreślają również klisze — ale w tym wypadku, znając konwencję, w jakiej piszą autorki, i biorąc pod uwagę, jak szalony jest opisywany pomysł, to klisze nie irytują, a jedynie stawiają wszystko w innym świetle (czyli po prostu bawią jak cholera).
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-07-2017 o godz 13:39 myfairybookworld.blogspot.co.uk/ dodał recenzję:
(...) wciąż nie brakowało w Anglii takich, którzy uważali, że dobry zmieniak to martwy zmieniak. Wyobraźcie sobie, że są ludzie, którzy potrafią zmienić się w zwierzęta. Jakim zwierzakiem chcielibyście być? Ja chyba chciałabym być tygrysem. Dobra, wyobraziliście sobie to? To teraz przenieśmy się do Anglii za panowania Tudorów, król Henryk na oczach poddanych zmienił się w lwa, pożarł błazna, powrócił do ludzkiej postaci i wydał rozporządzenie dające Zmiennokształtnym takie same prawa jak Nieskalanym. Po śmierci króla Henryka panowanie objął Edward, który odgrywa ważną rolę w historii Jane. Lady Jane Grey najchętniej spędzałaby czas z nosem w książkach ani myśli o zamążpójściu, niestety na jej drodze staje decyzja Edwarda i pewien koń. Chcecie się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi? Przeczytajcie książkę!!! Bardzo się cieszę, że dzięki Wydawnictwu SQN mogłam poznać tą cudowną, fantastyczną powieść! Prawdziwa historia Jane Grey nie należała do przyjemnych, a autorki opowiedziały jej historię na nowo, w swój własny sposób, mieszając fakty historyczne z fikcją literacką. Ta książka powinna być zalecana przez lekarzy jako lek na zły nastrój i depresję. Czytając, nie można się nie śmiać, nie zalecam spożywania napojów i jedzenia w trakcie czytania. Moja Lady Jane to książka, która ma w sobie wszystko, co zapewni super rozrywkę na letni dzień/wieczór. Jest intryga, podstępna walka o władzę, zaaranżowane małżeństwo, ludzie zmieniający się w zwierzęta i masa dobrego humoru. Bardzo gorąco polecam!!! Całość: http://myfairybookworld.blogspot.co.uk/2017/07/cynthia-hand-jodi-meadows-brodi-ashton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-07-2017 o godz 08:59 liliannamai dodał recenzję:
To fantastyczna książka napisana lekkim językiem, przy której czytelnik świetnie się bawi. A jeśli znudziły wam się powieści historyczne, to właśnie „Moja Lady Jane” jest dla Was, ponieważ daleko jej do wiarygodnego przedstawienia faktów historycznych. Przyznaje szczerze, że książka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła i jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zaczerpnięciem do wydarzeń historycznych, które są tłem dla całej opowieści. Wszystko rozpoczyna się za czasów Edwarda VI, syna Henryka XVI, który zapada na nieuleczalną chorobę, musi on mieć dziedzica tronu, który przejmie władzę. Ale „Moja Lady Jane” to nie tylko walka o tron, to też konflikt kościoła anglikańskiego z katolickim, to opowieść o miłości, oddaniu, przyjaźni, koniach i całej zaskakującej fabule. Król Edward dowiaduje się, że umrze i nic nie jest w stanie uratować mu życia. Jego żywot dobiega końca i aby tron trafił w dobre ręce, sam musi wybrać swojego następce. Takim oto sposobem postanawia wydać za mąż swoją kuzynkę Lady Jane, aby ciągłość dynastii była zachowana, a na tronie nie zasiadła siostra króla. Nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie fakt, że Lady Jane ma zostać wydana za... no właśnie... za konia. Zdziwieni? Ojj, uwierzcie mi ja też byłam, ale tak Gifford, bo tak nazywa się jej przyszły mąż, jest Eðdianinem. Ludzie z tym darem mogą przemieniać się w zwierze, ale oczywiście to tylko ułamek tego, co zaskoczy czytelnika, podczas lektury. Jeśli chodzi o autorki, które napisały tę powieść to wybuchowe trio, ponieważ podczas czytania ich powieści śmiałam się praktycznie przez cały czas, a wstawki, które znajdziemy od autorek w powieści, jak dla mnie rozwalają system totalnie. To pierwsza taka książka w moim życiu, która okazała się być tak inna i tak odbiegająca od otaczającej nas rzeczywistości i nawet świata fantastycznego! Każdego bohatera nie sposób nie polubić i nawet tych okrutnych darzy się sympatią (nie wiem dokładnie dlaczego tak jest, ale chyba to wina dialogów). Przez każdą postać przebija duża dawka poczucia humoru oraz nieocenionego sarkazmu, który sprawia, że nie odłożycie tej książki na bok. Król Edward i jego żarty na temat choroby, rozłożyły mnie na łopatki, a późniejsze wydarzenia były jeszcze bardziej zawiłe i pokręcone (oczywiście w pozytywny sposób!) Plusem tej książki jest sposób, w jaki została ona napisana. Jest to narracja trzecioosobowa, ale autorki oprócz tego potrafiły w bardzo sprawny i lekki sposób wpleść w opowieść swoje komentarze, które są świetnym uzupełnieniem akcji. Tę książkę po prostu trzeba przeczytać, jest idealna na wakacje. Przy niej nie można się nudzić, ponieważ przygoda, jaką dostajemy jest zabawna. Jeśli jesteście ciekawi poznać nową Anglię, w oczach tych trzech dam, to zachęcam i polecam! http://majkabloguje.blogspot.com/2017/07/nieatwo-byc-krolowa-przedpremierowa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 14:32 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Moja Lady Jane to książka obok której nie powinno się przechodzić obojętnie. Jest co prawda fantastyczna i trochę odbiega od prawdziwej, historycznej wersji (co może ucieszyć tych, którzy nie lubią zbytnio historii, z kolei zmartwić, tych którzy ją uwielbiają), ale mimo wszystko nadal warto ją przeczytać. Jest przezabawna, przyjemna i pozytywna w odbiorze. Jane to bohaterka, której nie da się nie lubić, tak samo jak G, Edwarda czy innych bohaterów występujących w powieści. Ważną informacją jest fakt, że pisana jest z trzech naprawdę bardzo ciekawych perspektyw, mianowicie Jane, G i Edwarda. Rozwiewam też wątpliwości i od razu mówię, że nie trzeba znać oryginalnej wersji o Jane, można jej nie znać, a i tak zrozumieć wszystko z książki (a mówię to z własnego doświadczenia). Osobiście bardzo gorąco polecam Wam tą książkę. Myślę, że nie zawiodą się na niej osoby lubiące, jak i nie lubiące historię, a także te, które poszukują dawki humoru i rozrywki. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/07/95-c-hand-b-ashton-i-jmeadows-moja-lady.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 14:27 Embers dodał recenzję:
Link do pełnej recenzji: https://youtu.be/ICQd8omjCy4 Każdy zna historię Lady Jane Grey, która przez 9 dni „rządziła” Anglią, a potem skazano ją na śmierć (a w sumie to Maria Tudor tak bardzo chciała uciąć jej głowę). Co ta historia ma wspólnego z „Moja Lady Jane”? Dużo, a zarazem niewiele. Autorki książki zaznaczyły, że biorą „pewne fakty” z przeszłości, ale zostały one wymieszane z ich wyobraźnią. Dodam: z BARDZO bujną wyobraźnią. Faktycznie - cofamy się w czasie, do XVI wieku, poznajemy umierającego Edwarda VI i młodziutką Lady Jane i już tutaj wpada w nasze ramiona pierwsza fikcja: e-wia-nim-y Czyli osoby zmiennokształtne, które mogą przemienić się w jakiekolwiek zwierzę, np. konia. Tak kochani, zapamiętajcie, słowo klucz to KOŃ. W każdym razie Edward umiera i potrzebuje następcy tronu. Oczywiście to nie mogą być jego siostry, więc powstaje pewien plan… Władze obejmie Lady Jane, która przedtem koniecznie (z rozkazu króla) poślubi Gifforda Dudleya. Mamy tutaj krwawą walkę o tron, choroby, konflikt między kościołem anglikańskim i katolickim, szalony romans, a to wszystko przepełnione humorem. I uwaga (o,dziwo!) NIE JEST TO przesadnie kiczowaty humor. Przez powieść przechodzi się lekko. Chyba, że zaczynamy dusić się ze śmiechu, w tedy musimy pamiętać jak się oddycha. Jeżeli ktokolwiek z moich znajomych popadnie w depresję, to z czystym sumieniem pożyczę mu „Moją Lady Jane”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 11:41 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/ EDWARDZIE, UMIERASZ! Nasza historia rozpoczyna się u boku Edwarda, który usłyszał wyrok - krztusica. Niewiele pozostało mu życia, a chłopak nawet się za wiele nie narządził, ani nie całował się z dziewczyną (chyba nawet tego drugiego jest mu bardziej żal), a już przyszło mu wybierać następcę. W końcu pada na kuzynkę - Lady Jane. I chociaż obawia się, jak poradzi sobie na tronie kochana przyjaciółka, to jednak okazuje się, że ma większe powody do zmartwień. Jakie? LADY JANE, ZOSTANIESZ KRÓLOWĄ! Jane ma 16 lat, rude włosy i nos w książkach. A, i ma zostać królową, ale to taki tam drobiazg - według historii i tak ma rządzić tylko 9 dni. Szkopuł tkwi jednak w tym, że musi wyjść za mąż za chłopca, którego zupełnie nie zna i w dodatku coś przed nią ukrywa. Na domiar złego, ma niepokojące przeczucia i jak się okazuje, nie wszyscy są do niej przyjaźnie nastawieni. Jak więc sobie poradzi z tymi królewskim zawijasami? Czy znajdzie kogoś, komu będzie mogła zaufać? PODWÓJNE ŻYCIE GIFORDA Giford, znaczy G. (tak nasz bohater woli być nazywany), uważa, że ciąży na nim klątwa. Jego ojciec zaś, nazywa to niefortunnie "przypadłością" i jak się okazuje, mimo tego ma wobec niego pewne plany. Obejmują one pewnego rudzielca i tron Anglii, tylko jak to pogodzić z podwójnym życiem chłopaka? I czy w końcu pokona trudności i pozna pragnienie swojego serca? W końcu jabłka i siano wcale nie są takie złe, a na pewno lepsze, niż bycie wmieszanym w podły spisek ojca. ;-D A JAKIM TY JESTEŚ ZWIERZĘCIEM, CZYLI PRZEWODNIK PO EðIANACH Historia, jak to historia - chociaż nieprzewidywalna, to bywa też dla niektórych nudna, dlatego autorki zadbały, by czytelnik tej nudy nie uświadczył, wprowadzając pewien magiczno-fantastyczny wątek, a mianowicie - istnienie Eðianinów. Kim są te istoty? To ludzie zmiennokształtni, którzy mogą zmieniać się w zwierzęta. Każdy z nich ma przypisane jedno zwierzę, w które będzie się zmieniał. Jednak są dwa podstawowe problemy: kontroli nad przemianami należy się nauczyć, a jako, że w królestwie panują napięte stosunki między zwykłymi ludźmi, a Eðianami, nigdy nie wiadomo, kto ukrywa swoje zdolności, a kto dopiero je u siebie odkryje. KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ Moja Lady Jane, to zdecydowanie lekcja historii na wesoło - książka pełna jest humoru i warto podkreślić, że jest to humor lekki i niewymuszony, dzięki czemu w czasie lektury bawiłam się świetnie. Tytuł trafił też w bardzo dobry moment w moje ręce, bo idealnie poprawił mi humor i chętnie sięgnę po inne książki autorek. Widziałam też, że szykuje się jakiś kolejny projekt z tej serii spod pióra tych trzech pań i już zacieram na niego łapki, zwłaszcza, że na warsztat wybrano znowu ciekawe postacie. Jeśli będzie tak zabawnie i przyjemnie jak teraz, to biorę w ciemno! LITERACKIE TRIO Pisanie książki w duecie, to nie lada wyzwanie, a tutaj mamy aż trio! Jak wypadło to połączenie sił? Moim zdaniem genialnie! Każda z autorek pisze lekko i z polotem, umiejętnie wprowadzając żarty oraz ironię i przyznam, że panie dobrały się idealnie. Każda z nich prowadziła narrację innego bohatera, jednak pozostawała ona w trzeciej osobie, by mogły czasami rzucić jeszcze zabawnym komentarzem od siebie. Wiecie, że lubię takie literackie eksperymenty, więc tym bardziej się cieszę, że tutaj wypadł on tak dobrze. PODSUMOWUJĄC Moja Lady Jane, to książka, z którą nie będziecie się nudzić, ani smucić. To niezwykle zabawna, alternatywna wersja losów Edwarda Tudora i Lady Jane Grey, która nie kończy się tak tragicznie, jak w rzeczywistości, a jednocześnie wzbudza pewną ciekawość, by poznać też te prawdziwe losy młodej królowej. Książkę czyta się szybko i niezwykle przyjemnie, gdyż ogromnie wciąga, a wątki fantastyczne tylko potęgują te odczucia. Spędziłam z nią miło czas i polecam ją nie tylko młodym, ale i tym starszym - myślę, że idealnie sprawdzi się jako poprawiacz humoru, bo dawno już nie czytałam tak pozytywnej i jednocześnie opartej na ciekawym pomyśle historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 11:39 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/ EDWARDZIE, UMIERASZ! Nasza historia rozpoczyna się u boku Edwarda, który usłyszał wyrok - krztusica. Niewiele pozostało mu życia, a chłopak nawet się za wiele nie narządził, ani nie całował się z dziewczyną (chyba nawet tego drugiego jest mu bardziej żal), a już przyszło mu wybierać następcę. W końcu pada na kuzynkę - Lady Jane. I chociaż obawia się, jak poradzi sobie na tronie kochana przyjaciółka, to jednak okazuje się, że ma większe powody do zmartwień. Jakie? LADY JANE, ZOSTANIESZ KRÓLOWĄ! Jane ma 16 lat, rude włosy i nos w książkach. A, i ma zostać królową, ale to taki tam drobiazg - według historii i tak ma rządzić tylko 9 dni. Szkopuł tkwi jednak w tym, że musi wyjść za mąż za chłopca, którego zupełnie nie zna i w dodatku coś przed nią ukrywa. Na domiar złego, ma niepokojące przeczucia i jak się okazuje, nie wszyscy są do niej przyjaźnie nastawieni. Jak więc sobie poradzi z tymi królewskim zawijasami? Czy znajdzie kogoś, komu będzie mogła zaufać? PODWÓJNE ŻYCIE GIFORDA Giford, znaczy G. (tak nasz bohater woli być nazywany), uważa, że ciąży na nim klątwa. Jego ojciec zaś, nazywa to niefortunnie "przypadłością" i jak się okazuje, mimo tego ma wobec niego pewne plany. Obejmują one pewnego rudzielca i tron Anglii, tylko jak to pogodzić z podwójnym życiem chłopaka? I czy w końcu pokona trudności i pozna pragnienie swojego serca? W końcu jabłka i siano wcale nie są takie złe, a na pewno lepsze, niż bycie wmieszanym w podły spisek ojca. ;-D A JAKIM TY JESTEŚ ZWIERZĘCIEM, CZYLI PRZEWODNIK PO EðIANACH Historia, jak to historia - chociaż nieprzewidywalna, to bywa też dla niektórych nudna, dlatego autorki zadbały, by czytelnik tej nudy nie uświadczył, wprowadzając pewien magiczno-fantastyczny wątek, a mianowicie - istnienie Eðianinów. Kim są te istoty? To ludzie zmiennokształtni, którzy mogą zmieniać się w zwierzęta. Każdy z nich ma przypisane jedno zwierzę, w które będzie się zmieniał. Jednak są dwa podstawowe problemy: kontroli nad przemianami należy się nauczyć, a jako, że w królestwie panują napięte stosunki między zwykłymi ludźmi, a Eðianami, nigdy nie wiadomo, kto ukrywa swoje zdolności, a kto dopiero je u siebie odkryje. KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ Moja Lady Jane, to zdecydowanie lekcja historii na wesoło - książka pełna jest humoru i warto podkreślić, że jest to humor lekki i niewymuszony, dzięki czemu w czasie lektury bawiłam się świetnie. Tytuł trafił też w bardzo dobry moment w moje ręce, bo idealnie poprawił mi humor i chętnie sięgnę po inne książki autorek. Widziałam też, że szykuje się jakiś kolejny projekt z tej serii spod pióra tych trzech pań i już zacieram na niego łapki, zwłaszcza, że na warsztat wybrano znowu ciekawe postacie. Jeśli będzie tak zabawnie i przyjemnie jak teraz, to biorę w ciemno! LITERACKIE TRIO Pisanie książki w duecie, to nie lada wyzwanie, a tutaj mamy aż trio! Jak wypadło to połączenie sił? Moim zdaniem genialnie! Każda z autorek pisze lekko i z polotem, umiejętnie wprowadzając żarty oraz ironię i przyznam, że panie dobrały się idealnie. Każda z nich prowadziła narrację innego bohatera, jednak pozostawała ona w trzeciej osobie, by mogły czasami rzucić jeszcze zabawnym komentarzem od siebie. Wiecie, że lubię takie literackie eksperymenty, więc tym bardziej się cieszę, że tutaj wypadł on tak dobrze. PODSUMOWUJĄC Moja Lady Jane, to książka, z którą nie będziecie się nudzić, ani smucić. To niezwykle zabawna, alternatywna wersja losów Edwarda Tudora i Lady Jane Grey, która nie kończy się tak tragicznie, jak w rzeczywistości, a jednocześnie wzbudza pewną ciekawość, by poznać też te prawdziwe losy młodej królowej. Książkę czyta się szybko i niezwykle przyjemnie, gdyż ogromnie wciąga, a wątki fantastyczne tylko potęgują te odczucia. Spędziłam z nią miło czas i polecam ją nie tylko młodym, ale i tym starszym - myślę, że idealnie sprawdzi się jako poprawiacz humoru, bo dawno już nie czytałam tak pozytywnej i jednocześnie opartej na ciekawym pomyśle historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 10:05 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Przeczytaj całą recenzję wzbogaconą cytatami i zdjęciami na: http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/07/przedpremierowo-141-komedia-historia.html Jeśli napiszę, że ta książka wychodzi przed szereg to nie mam na myśli, że robi pół kroczku i się przewraca. Nie, ona raczej bierze patelnię i wybija konkurencję (tak, w tej książce się dzieją takie rzeczy). Nie dość, że zaskoczono mnie samą ideą stworzenia parodii historii angielskiej, to okazało się, że ona sama w sobie zdziwiła mnie najmniej. Najbardziej mnie wbił w fotel styl pisania autorek. Hm, wyobraźcie sobie, że nie dość, iż we wstępie już zaczęliśmy się nabijać z bohaterów, których nie znamy, to dodatkowo w momencie grozy zostaliśmy przeproszeni... Że co? Nie wiem. W tej książce dzieją się takie rzeczy, że nie da się ich opisać swoimi słowami. Je trzeba samemu odkryć, żeby był efekt... Pierwszy raz nie tylko prychałam nad książka, ale rzeczywiście parę razy się roześmiałam. Oczywiście, niektóre żarty są głupie. Jednak podchodząc do wszystkiego z dystansem uśmiech nie zejdzie wam z twarzy, obiecuję. Pomieszanie historii z komedią to był strzał w dziesiątkę. Jednak kiedy się zorientowałam, że przemieszaliśmy dodatkowo historię z fantastyką (i zwierzątkami) to myślałam, że zemdleję ze szczęścia. Jejuuu, to było coś podobnego, jak w filmie i książce Złoty kompas, jednak nie do końca. Zamiana w zwierzęta miała zastąpić rozłam w kościele, który nastąpił za sprawą Henryka VIII (kojarzycie sprawę z żonką, brakiem rozwodu i sporem o inwestyturę?), no to teraz mamy jajcarsko przedstawione skutki rozłamu kościoła. Tam się mordują, tam trują, a tam walczą patelnią. (tak, 3 raz to podkreślę) Wspomniałam jednak też o romansie. Tak, był. Przesłodki, przeuroczy... no bo jaki może być związek z koniem? No dobra, na początku było po trupach (i alkoholu) do celu. Jednak potem wyszło szydło z worka i koń, vel poeta zamienił się w ideał każdej dziewczyny, która chciałaby ten wątek miłosny... Nie bój jednak nic, mieliśmy nadwornego przeszkadzacza (którego autorki próbowały także wytłumaczyć) i w sumie na tych 440 stronach nie doszło do niczego poważnego. Kilka przytulań, całusów i górka słodkich słów. Ach, no tak, zakochałam się w tej treści, wybaczcie. Podsumowując, no macie pewność, że dam 10/10 i to nawet z czystym sumieniem, bo nie tylko ja (i moje serce), żeśmy się rwały do książki, ale też moi znajomi, którym podesłałam parę wesołych cytatów... No i generalnie pod względem stylistycznym też jest wszystko cacy - autorki mają swój styl, nie zaprzeczę, jednak dokładnie wiedzą, jak nas do siebie przekonać. Jedyne czego wymagają to podejścia na luzie. Nastawcie się ludzie na fantastyczną (dosłownie) komedię, a dalej to już samo pójdzie! Polecam, polecam, polecam, polecam, kocham wydawnictwo SQN za książkę. W recenzji jest tyle wtrąceń by mogła odzwierciedlić treść. Co prawda u mnie jest to dość mocno przesadzone, a w książce idealne. No ale próbowałam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 15:20 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Jane Grey, ulubiona kuzynka króla Edwarda Tudora, nie wymaga od życia zbyt wiele. Do szczęścia wystarczą jej książki, dużo, duuuużo książek (Ile książek sobie teraz wyobrażasz? Dołóż do tego dwa razy tyle.) i powszechna sprawiedliwość społeczna - bagatela, prawda? Z dnia na dzień dowiaduje się jednak, że wkrótce ma wyjść za mąż za Gifforda Dudleya, syna królewskiego doradcy. Ani Jane ani jej przyszłego małżonka nie zachwyca ta perspektywa, bo chociaż Gifford jest przystojnym i wrażliwym młodzieńcem, do jego ulubionych zajęć należy galopowanie po pastwiskach i skubanie siana, gdyż całe dnie spędza pod postacią konia, tylko na noc przyjmując ludzką formę. Dziwne? Nie w alternatywnej wersji rzeczywistości, którą autorki stworzyły w tej powieści. W Anglii Jane i Gifforda roi się od E∂ianów, ludzi potrafiących zamieniać się w zwierzęta, nieakceptowanych przez większość społeczeństwa. Niestety do tej większości należy Maria, siostra króla, prawowita spadkobierczyni tronu w przypadku śmierci Edwarda, a ta zbliża się wielkimi krokami. Wskutek dworskich intryg i ku wielkiemu zaskoczeniu Jane, władza królewska przypada w udziale właśnie jej, z czym Maria wcale nie zamierza się pogodzić. Rozpoczyna się niebezpieczna, ale i przezabawna gra o tron, której skutki trudno jest przewidzieć. Do tego Jane powoli odkrywa, że koń też człowiek… Powieść jest oparta luźno (tak luźno, że niejednego historyka może przyprawić o palpitacje) na prawdziwych losach brytyjskiej monarchii XVI wieku. Przed rozpoczęciem lektury przeczytałam artykuł o prawdziwej Lady Jane Grey, żeby mniej więcej kojarzyć postacie i wydarzenia, chociaż tak naprawdę nic nie przygotowało mnie na to, co stworzyły autorki. A stworzyły niesamowicie zabawną, wciągającą, zwariowaną historię, która bawi i porywa już od pierwszych stron. Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę przy czytaniu, był bardzo przyjemny i leciutki styl autorek, zwracających się do czytelnika jak do siedzącego obok przyjaciela. Lubię w książkach takie akcenty, kiedy autor stara się nawiązać kontakt z osobą po drugiej stronie, a tego w “Mojej Lady Jane” nie brakowało. Widać też, że paniom Hand, Ashton i Meadows bardzo dobrze się ze sobą współpracowało - po powieści z tyloma autorkami można by się spodziewać jakichś zgrzytów narracyjnych, krzywych szwów pomiędzy poszczególnymi kawałkami książki, ale całość jest niesamowicie spójna i pozbawiona błędów, jakie mogłyby pojawić się w pracy zbiorowej. Druga rzecz - humor! Dawno już nie czytałam czegoś tak zabawnego, choć momentami aż absurdalnego. Ale, jako fanka Monty Pythona, nie mam nic przeciwko odrobinie absurdu, a wręcz witam go z otwartymi ramionami. Chociaż autorki są Amerykankami, bardzo dobrze wyszło im połączenie zwariowanego brytyjskiego humoru z tym bardziej przyziemnym, amerykańskim. Jeśli nie lubicie zwracać na siebie uwagi w miejscach publicznych, lepiej czytajcie “Moją Lady Jane” w zaciszu własnego domu, gdzie będziecie mogli swobodnie chichotać (a może powinnam napisać - rżeć?), bez ściągania na siebie ciekawskich spojrzeń. Trzeci, niezaprzeczalny atut tej powieści, to bohaterowie, szczególnie główna trójka: Jane, Gifford i Edward, ale także całe mnóstwo świetnie wykreowanych postaci pobocznych, z których żadna nie jest bezbarwna. Jane - odważny i dumny mól książkowy, z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom, którzy tak jak ona kochają książki i najchętniej zawsze braliby jedną (ewentualnie dziesięć) ze sobą, żeby uniknąć nadmiaru społecznych interakcji. Gifford - trochę naiwny, ale wierny i lojalny pół-koń, jest idealnym uzupełnieniem dla postaci Jane, a powolne ocieplanie się ich relacji to moim zdaniem jeden z najlepszych wątków tej powieści. Jak na dwójkę całkiem mądrych ludzi, w niektórych sprawach bywają niestety parą głupków ;) Ale w ten uroczy, niewinny sposób, który wywołuje raczej uśmiech, niż irytację. A jeśli uważacie, że wyznanie chęci kłócenia się z kimś nie jest romantyczne, to jesteście w błędzie. Koń-cząc moją recenzję, serdecznie zachęcam was do sięgnięcia po “Moją Lady Jane”. Jeśli lubicie książki z historią w tle, mnóstwem humoru i sporą szczyptą magii i romansu, koń-ecznie przeczytajcie tę powieść. Dobra zabawa gwarantowana!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 13:05 redgirlbooks dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie, że Was okłamano i to nie w byle jakiej sprawie! Tylko w takiej, która od wieków jest na ustach historyków. Jeśli ktoś tak jak ja, interesuje się dynastią Tudorów i wszystkim, co z nią związane, będzie wiedział kim była Lady Jane. Władała Anglią tylko przez dziewięć dni, do czasu, aż Maria Tudor pozbawiła ją tronu i głowy. My znamy taką historię, ale co jeśli była ona całkiem inna? Zwariowana i całkiem pokręcona na swój sposób? Jesteście ciekawi? Więc zapraszam Was na recenzję! Wyobraźcie sobie podzieloną Anglię nie na katolików i protestantów, a na Nieskalanych i Zmiennokształtnych. Nazwa ich jest zupełnie inna, ale nie wiem jak użyć tych dziwnych znaków na klawiaturze. Jednak wracając do tematu. Gdzieś tam, w bardzo odległych czasach żył młodociany król, który zwał się Edward VI. Jego dni były policzone, gdyż zachorował na krztusiec. Lord Dudley widząc w tym swoją szansę postanowił ugrać coś dla siebie, a tym czymś był tron Anglii. Namówił młodocianego króla, aby ten wydał swoją kuzynkę za jego młodszego syna i zmienił prawo sukcesji. W wyniki tego Jane miała zostać królową w razie śmierci obecnego władcy. Jak ambitny Dudley chciał, tak się też stało. Lady Jane jedyne czego pragnie to stos książek, które będzie mogła gładzić, przytulać i wąchać. Jednak jej matka widzi ją w roli żony arystokraty. Młoda dziewczyna, z dnia na dzień ma zostać wydana za Gifforda Dudley'a, a ślub ma się odbyć o zmroku. Dziwne dość, prawda? Jednak przed Jane zatajono coś bardzo ważnego. Nie był to wielgachny nos, który mają wszyscy Dudleyowie, a którego ona nie cierpi. Nieee! Nikt jej nie powiedział, że jej mąż jest koniem od świtu do zmroku! Młoda dziewczyna, która nie do końca lubi swojego małżonka, nie może odpuścić sobie końskich żartów w stosunku do niego, a i on nie jest obojętny na jej cięty język. Na obydwu czeka zwariowana przygoda, pełna magii i niebezpieczeństwa. Ceną jest nie tylko ich życie, ale również wielu innych Anglików. Jestem miłośniczką wszystkiego, co związanego jest z dynastią Tudorów. Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej powieści, nie wahałam się ani chwilę! Miałam trochę stracha, że forma nie przypadnie mi do gustu. Do tej pory czytałam bardziej poważniejsze pozycje, które wychodziły spod pióra Philippy Gregory. Ta książka była dla mnie czymś nowym i fascynującym. Byłam jej bardzo ciekawa! Kiedy sięgnęłam po ''Lady Jane'' potrzebowałam czegoś odmóżdżającego i lekkiego. Po tygodniu przerwy od czytania, wcale nie tak łatwo było sięgnąć po kolejną książkę. W każdym bądź razie ta książka zapewniła mi dużo śmiechu! Za każdym razem, kiedy nim wybuchałam, syn patrzył na mnie dziwnie mówiąc: no i czego się śmiejesz? Jednak naprawdę nie szło się powstrzymać od tych końskich żartów, które występowały pomiędzy bohaterami. Narracja jest poprowadzona ze strony trzech bohaterów: Edwarda, Jane i Gifforda. Dzięki temu łatwiej możemy odgadnąć uczucia i emocje, które im towarzyszą. Może i te postacie nie są wykreowane po mistrzowsku, momentami ich czyny są wyolbrzymione, a tok myślenia nie do końca mi pasował to pomimo to byli dość interesujący. Edwarda nie polubiłam za bardzo, bo dla mnie to była taka mało wyrazista postać i za bardzo naiwna, ale Jane i Gifforda owszem, chociaż i oni mieli swoje wady. ''Moja Lady Jane'' to zabawna, magiczna i pokręcona historia, która pokazuje ''co by było gdyby''. Bezczelna, sarkastyczna i niezwykle wciągająca dzięki wartkiej akcji. Autorki może nie stworzyły mega ambitnej książki, ale za to jak bardzo śmieszną! Gdyby nie to, że recenzja jest przedpremierowa to z chęcią zacytowałabym Wam z dwa fragmenty, które mi się podobają. Występuje tu wątek romantyczny, ale jest on tylko dodatkiem, który wisi w powietrzu. Jeśli lubicie lekkie, nie wymagające myślenia i skłaniające do śmiechu powieści to warto po nią sięgnąć! Kiedy na dworze chlapa i deszcz, a humor Wam nie dopisuje to sięgnijcie po ''Moja Lady Jane''. Ja sama po nią chwycę ponownie w kryzysowych sytuacjach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 13:04 Natalia Katanowska dodał recenzję:
Powieść, która choć sięga do historii, to jednak się z nią mija. Jakby powiedziały to same autorki: „Totalnie się mija!”. Niby postacie znane, gdzieś widziane na obrazach w muzeach czy podręcznikach, ale ich losy są zdecydowanie nie z tego świata. Przeznaczenie płata sobie figle i pisze nie całkiem prawdziwą (a co tam, w 100% zmyśloną) historię miłości, królewskich intryg i konia. Tak, konia. Nie znam osoby, która po lekturze „Mojej Lady Jane” spojrzy na konie w ten sam sposób. Wszystko, co związane z tymi majestatycznymi zwierzętami, w tym momencie wywołuje salwy śmiechu w moim przypadku. Można rzec, że rżę ze śmiechu i w tym nie jestem osamotniona! Jest to powieść idealna na lato, nie wymaga od czytelnika żadnego zaangażowania i wielkiego skupienia. Jej głównym celem jest zabawienie odbiorcy, odnalezienie w nim dawno zapomnianych pokładów śmiechu, parsknięć i chichotów. Najlepiej wszystko na jeden raz! Historia w każdym calu inna niż pozostałe! Autorki, a mowa tutaj o trzech paniach z zabójczym poczuciem humoru, które zabiorą Cię w świat historii niezgodnej z tą, pokazaną Wam w podręcznikach. Na nowo opowiadają losy Lady Jane, która na tronie utrzymała się aż 9 dni! Poprowadzą Was przez dworskie intrygi, morderstwa, a także przedstawią pewnym niezwykłym osobą. Ludziom z zapierającym dech w piersiach darem (dla pewnej wybitnej jednostki to klątwa, ale jak powiedziałam jest ona „wybitna” dopowiedzcie sobie w jakim kontekście). Zamieniają się w zwierzęta! Czy na gorące popołudnia potrzeba czegoś więcej niż słów magii, zdań o miłościach większych i mniejszych, rozdziałów pełnych humoru? No i konia, nie zapominajmy o najważniejszym! Ja wstrzymuje lejce i nie zdradzam więcej tajemnic, a Wam puszczam oczko, byście wiedzieli, po co galopować niedługo do księgarni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 11:16 Anonim dodał recenzję:
(...) ta książka to niesamowita przygoda, pełna magii, uroku, humoru, pozytywnie zakręconych postaci, oraz cudownego stylu i wyobraźni autorek. To powieść idealna dla fanów koni, fretek, pustułek, lisów, psów, a nawet mułów - dla każdego coś dobrego. xD Jeśli chcecie zanurzyć się w świecie szesnastowiecznej Anglii, który jest oparty na PRAWDZIWYCH WYDARZENIACH Z HISTORII TEGO KRAJU, oraz poznać historię na nowo, to po prostu musicie przeczytać Moją Lady Jane. Co ja gadam - tak czy siak powinniście to zrobić. Lektura porwie was z krzeseł i pozwoli na świetną zabawę przez kilka godzin. Na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę. <3 całą recenzję możecie przeczytać tutaj ----> http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2017/07/najlepsza-ksiazka-tego-roku.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 11:45 kiniabook dodał recenzję:
Pełna humoru baśniowa opowieść o lady Jane i przystojnym czworonogu. Musicie ją poznać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2017 o godz 10:26 kate627 dodał recenzję:
Najlepsze zastosowanie: Mamy połowę XVI wieku, a królem Anglii jest Edward VI. Jednak jego dni wydają się być policzone. Choruje na krztusicę, na którą nie odnaleziono jeszcze lekarstwa. Zanim opuści ten ludzki padół, musi dopilnować, aby tron trafił w dobre ręce. Jego doradca, lord Dudley, podsuwa mu pomysł, aby przekazać władzę kuzynce króla, czyli Jane Grey, która poślubi jego syna. Ślub zostaje zorganizowany niezwykle szybko, a Jane z Giffordem poznają się dopiero podczas ceremonii zaślubin. Wszystko wydaje się być na miejscu, jednak to nie jest do końca prawda. Ani Gifford, ani nikt inny, nie poinformował Jane przed ślubem, że jej przyszły mąż jest Eðianem (wymawiamy: e-wia-nem), czyli istotą, potrafiącą przemieniać się w zwierzę. On uważa to za przekleństwo, ponieważ nie kontroluje swoich przemian — za dnia jest koniem, a w nocy człowiekiem. Dziewczyna, z racji tego, że zaczytuje się w ogromnej ilości książek, wie bardzo wiele o tych istotach i radzi swojemu mężowi, aby nauczył się kontrolować przemianę poprzez ćwiczenia. Jednak zanim uda im się rozpocząć treningi, z pałacu zaczynają nadchodzić niepokojące wieści, a Jane zdaje się być jedną z niewielu osób, które mogą temu w jakiś sposób zaradzić. Bohaterowie: W powieści wyeksponowanych mamy trzech bohaterów — Jane, Gifforda (który woli, jak się mówi do niego G) oraz Edwarda. Wnioskuję, że każda z autorek zajmowała się jedną postacią, ale nie mam pojęcia, która była odpowiedzialna za kogo, ponieważ nie ma większych różnic w stylu. Ale wracając do bohaterów — nie zostali oni wykreowani w sposób dokładny, czasami wręcz wydają się być nieco sztuczni, a relacje między nimi nieco wymuszone. Nie potrafiłam się mocno z nimi utożsamić czy zrozumieć ich postępowania całkowicie, ale ogólnie nie wypadli tragicznie. Mieli swoje dobre momenty i wtedy zaczynałam widzieć w nich sporo realności, ale nie działo się to bardzo często, dlatego mam z nimi niewielki kłopot. Przede wszystkim chodzi o to, że nie zostaną oni na zbyt długo w mojej pamięci. Byli interesujący, czasami irytujący i zbyt przemądrzali (tak, to o Tobie, Jane), ale nie sprawi to, że jakiś dłuższy czas będę bardzo dobrze ich pamiętała. Całość: http://www.karazydwa.pl/2017/07/Moja-Lady-Jane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 17:59 Istotka dodał recenzję:
Zacznijmy może od tego, iż jest to powieść niesamowicie abstrakcyjna i zabawna, nakrapiana nutką romansu i przepleciona niezwykłymi dialogami, które aż chce się cytować. Wciąga ona od pierwszej strony pozwalając jedynie na chwilę oddechu, gdy odrywasz się od niej w salwie niekontrolowanego śmiechu! Jest romantyczna, lecz nie ckliwa.Przebieg akcji toczy się niesłychanie szybko. Choć główni bohaterowie są specyficzni, charakterni, nie denerwują czytelnika wcale a wcale! Troszkę o samej fabule: Cała historia zaczyna się od pewnej przykrej rzeczy, którą usłyszał Edward VI na swój temat. W imię tego, swata swą kuzynkę z niezwykłym dość człowiekiem, który ma dar zmieniania się w konia, najprawdziwszego konia! Jane oraz G nie darzą się sympatią(no na pewno nie była to miłość od pierwszego wejrzenia!), przez co na zamku słychać wiele kpin i żartów, gdyż dwoje ciągle się ze sobą kłuci. Oboje jednak zbliżają się do siebie - i dobrze, wszak czyha na nich niebezpieczeństwo! Napomknęłam już, że są to spisane losy Jane Grey (tak, tej słynnej Jane Grey), tylko… zmodyfikowane? Cała recenzja na blogu: www.miloscwieleznaczen.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 13:28 Kaśka Dudek dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga ButFirstCoffee.pl Moja Lady Jane, to książka, którą napisały aż trzy dziewczyny. Jesteście ciekawi co z tego wyszło? Zdradzę Wam, że to historia całkiem NIEZWYŁKA. Pamiętajcie Lady Jane Grey? Dziewięciodniową królową? Jej historia nie zakończyła się dla niej zbyt szczęśliwie. Dziewczyna straciła głowę… i to dosłownie. Ale nie martwcie się dziewczyny postanowiły napisać jej „prawdziwą” historię 😉 Lady Jane Grey jest całkiem niezwykłą, szesnastoletnią damą jak na swoje czasy. Zamiast uczyć się robótek ręcznych, dobrych manier, innych przydatnych młodej kobiecie rzeczy, no a przede wszystkim zagiąć parol na jakiegoś bogatego młodzieńca w celu zamążpójścia, Jane siedzi cały czas z nosem w książkach. Książki chłonie w zawrotnych ilościach i jest bardziej oczytana niż nie jeden mężczyzna. Nie do pomyślenia prawda? 😉 Jane wiedzie sobie spokojne życie, dopóki jej kuzyn, król Edward VI Tudor nie postanawia wydać jej za mąż. Bo wiecie… 16 lat to już stara panna 😉 Jane na początku jakoś się tym za bardzo nie przejmuje, bo już na jej drodze pojawiło się kilku narzeczonych, ale nigdy, żadne małżeństwo nie doszło do skutku. Jednak na nieszczęście Jane, okazuje się, że ślub jest lada dzień i nie jest to żart. Hah… Ale musicie jeszcze wiedzieć, że ślub Jane to nie jakaś fanaberia króla, albowiem, ukochany kuzyn Jane, umiera. Dlatego za namową swojego doradcy lorda Dudleya, król podpisuje edykt dotyczący linii sukcesji. W edykcie tym król ustanawia, że tron dziedziczyć będą wszyscy męscy potomkowie Jane. No to Jane się „ucieszy” 😉 Ale jak by jeszcze tego było mało, mężem Jane ma zostać niejaki Gifford. A kim jest Gifford? Nikim innym jak synem wcześniej wspomnianego lorda Dudleya… Podejrzane prawda? Żeby było jeszcze śmieszniej, Jane w ogóle, nigdy w życiu nie miała okazji poznać swojego przyszłego męża. Więc młoda para spotka się pierwszy raz przed ołtarzem. Ślub jest zorganizowany w super ekspresowym tempie i ma odbyć się po zmroku. Kolejna dziwna sprawa prawda? A taki pośpiech i mnóstwo niewiadomych nie może wróżyć temu małżeństwu niczego dobrego. Potem wszystko rozgrywa się już bardzo szybko. Po ślubie okazuje się, że mąż Jane jest… KONIEM! Tadam… taka niespodzianka ;D Młodzi oczywiście za sobą nie przepadają. Potem król Edward umiera, a Jane zostaje królową, nie tylko ku swojemu zaskoczeniu, ale również ku zaskoczeniu Marii (siostra Edwarda), która dostaje takiego wścieku, że postanawia odbić tron i aresztuje Jane i jej męża. Pomyślicie, że wiecie co będzie dalej… ale otóż NIE WIECIE, a ja Wam tego nie zdradzę… KONIECZNIE musicie przeczytać sami 🙂 Moja Lady Jane jest opowieścią niezwykłą, niesamowitą, fantastyczną i przezabawną. Jest pełna faktów historycznych, niesamowitych zwrotów akcji, intryg i spisków niczym z Gry o tron, ale nie jest też pozbawiona pewnej dozy magii i romantyzmu 🙂 Wszystko to sprawia, że jest to powieść fantastyczna i totalnie porywająca, a humor którym okrasiły ją autorki/narratorki, sprawi że nie będziecie się chcieli od niej oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Margo Fisher Tarryn
27,92 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warkot Rybski Jarosław
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Impuls Duszyński Tomasz
27,49 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Blisko ciebie West Kasie
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Błękit Glass Lisa
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Urok Grace'ów Eve Laure
34,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Aż do dziś Fluttert Pam
35,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Dzikie serca Young Suzanne
30,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Replika Oliver Lauren
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
24,99 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści