Młody świat - Weitz Chris

Młody świat (okładka miękka)

Autor:
empik

Sprzedaje empik

Cena:
27,99 zł
Cena:
34,99 zł
Oszczędzasz:
7,00 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków
Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone.

Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady?

"Młody świat to bohaterowie, którzy pozostają w pamięci, oraz opowieść tak świeża i wartka jak w Niezgodnej."
James Patterson

"Trzymająca w napięciu postapokaliptyczna powieść, od której trudno się oderwać."
Stephen Chbosky

Dane szczegółowe

Tytuł: Młody świat
Autor: Weitz Chris
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-27
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22465023

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
8
4
4
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
17-10-2017 o godz 22:30 martad87 dodał recenzję:
Dawno nie czytałam powieści w klimatach postapokaliptycznych, dlatego też z chęcią sięgnęłam po „Młody świat”. Książka zainteresowała mnie tym bardziej, że jest to debiut literacki Chrisa Weitza, reżysera filmów „Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu”, „Był sobie chłopiec” czy „Złoty kompas” oraz współscenarzysty filmu „Łotr 1: Gwiezdne wojny – historie”. Jakim zatem pisarzem jest Chris Weitz? (...) Koncepcja, by ludzkość została przetrzebiona przez chorobę zabijającą dzieci i dorosłych, a nastolatki musiały radzić sobie same w świecie pozbawionym wszystkiego tego, co wydaje się nam tak oczywiste w dzisiejszych czasach, początkowo wydała mi się interesująca. Kiedy jednak autor zaczął zagłębiać się w szczegóły tego, co powoduje choroba i jak się rozwija, odniosłam wrażenie, że chyba nie do końca przemyślał sobie pewne kwestie fabularne. Nie będzie to spoilerem, bowiem dwie rzeczy, które nie do końca mi pasowały, pojawiają się na początku książki. Pierwsza z nich to kwestia zachorowania. Otóż tajemnicza choroba atakuje, gdy organizm osiąga dojrzałość, co mniej więcej równoznaczne jest z tym, że ktoś, kto kończy osiemnaście lat, wkrótce zachoruje. I tym oto sposobem brat Jeffa, skończywszy te osiemnaście lat, od razu staje się ofiarą epidemii i bardzo szybko umiera. Zupełnie jakby te konkretne urodziny były jakąś magiczną granicą, po przekroczeniu której uruchamia się w ciele człowieka opcja „dojrzałość”. Tłumaczenie tego faktu jakimiś nagłymi zmianami hormonalnymi, co sugeruje nam autor, wydaje się niedorzeczne. To tak nie działa. Drugą kwestią, jaką zdecydowanie mi nie pasowała, był fakt, iż Weitz wymyślił bezpłodność jako jeden z efektów epidemii. Ocalałe nastolatki nie mogą spłodzić dzieci, powinno chyba zatem oznaczać to tyle, iż jakiekolwiek wysiłki podjęte w celu wyleczenia choroby i tak nie ocalą ludzkości od wyginięcia. Domyślam się jednak, że autor wymyśli coś równie błyskotliwego, by rozwiązać tę kwestię. Głównymi bohaterami powieści są Jefferson i Donna. Rozdziały napisane z punktu widzenia Jeffa przeplatają się z rozdziałami napisanymi z punktu widzenia Donny. Poszczególne części napisane są różnymi czcionkami, różni je także nieco inny sposób narracji. Jakimi postaciami są Jeff i Donna? Szczerze powiedziawszy, trudno mi powiedzieć, bo żadne z nich jakoś specjalnie nie zapadło mi w pamięć. Minęło kilka dni od przeczytania książki, a ja mam problem z tym, by jakoś ich określić. Odnoszę wręcz wrażenie, że bardziej wyraziste są postacie drugoplanowe, jak chociażby „Mózgowiec” czy czarnoskóry gej Peter, aniżeli dwójka głównych bohaterów. Niestety, z żadną też z postaci nie poczułam takiej więzi, by emocjonalnie podchodzić do jej losów i przeżywać jej wzloty i upadki. Między Jeffem a Donną pojawiają się uczucia, ale wątek romantyczny w tej powieści jest napisany po prostu słabo. Autor zupełnie mnie nie przekonał, że to, co dzieje się między bohaterami, jest miłością. Wszelkie deklaracje, jakie się tutaj pojawiają, wydają się sztuczne. Ponarzekałam sobie, przejdźmy zatem do tego, co mi się w „Młodym świecie” spodobało, bo wbrew pozorom mam za co chwalić autora. Na pewno nie można zaprzeczyć temu, że w książce sporo się dzieje. Zaskakujące zwroty akcji, niebezpieczeństwo czyhające z każdej strony, walka o przetrwanie, brawurowe sceny ucieczki, starcia na śmierć i życie – postapokaliptyczny Nowy Jork jest miejscem pełnym zagrożeń, w którym rządzi prawo silniejszego, a podzielone nastolatki zrobią wszystko, by przetrwać i zwyciężyć w walce o wpływy. Pochwalić autora mogę również za wizję świata pozbawionego tego, co zdaje się być tak podstawowym i nieodłącznym element naszej codzienności: smartfonów, internetu, Facebooka, komunikacji elektronicznej, supermarketów, fast-foodów, kina, imprez, serwisów informacyjnych czy kawy z ekspresu. Podoba mi się to, w jaki sposób Chris Weitz pokazał tęsknotę za zdobyczami cywilizacji, próby odnalezienia się w świecie ich pozbawionym, wysiłki podejmowane w celu zapełnienia czymś tej pustki oraz starania, by odzyskać choć namiastkę dawnego życia. Pod tym względem książka zmusza do pewnej refleksji nad tym, jak wyglądałby nasz świat, gdyby to wszystko nagle nam zabrano. Chris Weitz zasługuje także na słowa uznania za to, jak różne postawy wobec globalnej apokalipsy zaprezentował w swojej powieści. Każda z grup, jakie pojawiają się na drodze Jeffa i Donny, znalazła sobie inny sposób na to, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zapewnić sobie przetrwanie. Różne są w nowej sytuacji także postawy grup i jednostek wobec dylematów moralnych i norm społecznych. To ciekawe studium ludzkich zachowań. „Młody świat” to całkiem niezła powieść i, mimo pewnych wad, nawet dobrze mi się ją czytało. O dziwo, jestem też ciekawa, co wydarzy się dalej i z chęcią sięgnę po kolejny tom tej trylogii, żeby się tego dowiedzieć. Komu poleciłabym tę książkę? Przede wszystkim młodzieży oraz tym, którzy poszukują czegoś w klimatach „Niezgodnej”, „Igrzysk śmierci” czy „Więźnia labiryntu”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2017 o godz 15:24 Wkp dodał recenzję:
ŻYJ SZYBKO, UMRZYJ MŁODO? Gdybym miał się sugerować poleceniami na okładce tej powieści, chyba nigdy po nią bym nie sięgnął. James Patterson porównuje bowiem „Młody świat” do marnej i bezsensownej „Niezgodnej”, a to nie jest najlepsza reklama dla książki, a jakby tego było mało, z całkiem sporego dorobku kinowego jej autora wytłuszczono koszmarny „Księżyc w nowiu”. Pojawił się też hit w postaci „Łotra 1”, ale czemu pominięto „Był sobie chłopiec?”. Na szczęście „Młody świat” to niezła książka, którą naprawdę dobrze się czyta. To był rekordowo dobry rok dla padlinożerców, jak mówią ci, którym pozostało jeszcze nieco humoru – choćby i czarnego. Większość ludzkości zginęła. W wyniku dziwnej epidemii umarli wszyscy dorośli i wszystkie dzieci, pozostali jedynie nastolatkowie, a wśród nich dowodzący jedną z grup ocalałych zamieszkujących okolice Placu Waszyngtona Jefferson, i Donna, w której jest zakochany. Muszą żyć w świecie, gdzie jedzenie stało się największym dobrem, konsole do gier i odtwarzacze muzyki służą tylko nielicznym, potrafiącym wytworzyć prąd, a na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, bo dostęp do broni ma każdy, kto splądrował sklep czy odpowiednie miejsce, a młodzi ludzie albo utworzyli nie zawsze przyjaźnie nastawione grupy, albo popadli w szaleństwo. Nadziei na poprawę sytuacji nie ma. Seks przestał grozić ciążą, więc gatunek nie zdoła przetrwać, a jakby tego było mało wszyscy żyją ze świadomością, że po osiągnięciu pełnoletności zaczną chorować i umrą. A co gdyby pojawiła się szansa na ocalenie? Jeden z członków grupy Jeffersona wpada na trop lekarstwa, ale by osiągnąć cel, nastolatkowie muszą odbyć niebezpieczną podróż, czy jednak ich wyprawa ma szansę powodzenia? I co czeka na nich w drodze? Choć postapo nie jest młodym gatunkiem, jego popularność nie przemija. Wręcz przeciwnie, w ostatnich latach zdaje się przeżywać swoją drugą młodość, może nawet intensywniejszą niż ta pierwsza. Literatura postapokaliptyczna narodziła się praktycznie wraz z Science Fiction, bo za powieść rozpoczynającą ten odłam fantastyki uważa się wydanego w 1826 roku „Ostatniego człowieka” Mary Shelley, potem dzieła reprezentujące ów nurt tworzyli choćby H.G. Wells, Arthur C. Clarke, Stephen King czy jego syn Joe Hill. Sporą popularność zyskał także Dmitry Glukhovsky ze swoim przereklamowanym „Metrem 2033”. Ja na tym bogatym i różnorodnym tle wypada Chris Waitz, reżyser takich hitów, jak „American Pie” czy znakomity „Był sobie chłopiec” oraz scenarzysta m.in. „Mrówki Z” i „Złotego kompasu”, który „Młodym światem” debiutuje jako powieściopisarz? Jak wspominałem na początku, całkiem nieźle. To lekka, prosta, niezobowiązująca lektura dla młodych czytelników, którzy lubią fantastykę. Powieść ma swoje dobre strony (czyta się ją szybko i bez znudzenia, czasem autor miewa trafne komentarzem, jak choćby wtedy gdy portretuje współczesną młodzież, która wygląda niczym transwestyci, czasem potrafi urzec swoją wizją), ma też minusy (zbyt wiele akcji, zbyt mało psychologii bohaterów oraz ukazania ich świata, czasem także szwankuje logika), ale w ostatecznym rozrachunku to niezła lektura. Sympatyczna, ciekawa, niepowalająca na kolana, ale i nierozczarowującą. Ot rozrywkowa literatura środka dla nastoletnich odbiorców. Grupie docelowej się spodoba, szczególnie, że bohaterowie nie są grzecznymi dzieciakami, więc im mogę polecić ją z czystym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2017 o godz 17:27 Sophie dodał recenzję:
Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone. Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady? Chrisa Weitza zna większość ludzi, chociaż wiele z nich - w tym i ja - nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Kim jest? Reżyserem takich filmów jak "Księżyc w nowiu" czy "Złoty kompas". Scenarzysta "Kopciuszka" oraz "Łotra 1". Jak widać, są to zupełnie różne gatunki. Więc jakim cudem autor wpadł na pomysł napisania powieści postapokaliptycznej? Brakowało mu takich filmów? Możliwe. Przez to podczas czytania Młodego światu nie raz miałam wrażenie, że czytam scenariusz. Niejasne sceny, gdzie czytelnik musi sam się domyślić szczegółów, bardzo rozbudowane opisy scenerii - to zaledwie kilka z tych rzeczy. Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat tej powieści. Po części one były dużym motywatorem, który sprawił, że bardzo szybko sięgnęłam po Młody świat. Nie ukrywam, że trochę się zawiodłam. Wiecie, liczyłam na coś "ponad". Prawdopodobnie jako ekranizacja, zrobiłoby to na mnie duże wrażenie, jako powieść była dość przewidywalna. Schemat znany z każdego filmu akcji: akcja-spokój-akcja-spokój-akcja-spokój. Także łatwo było przewidzieć to co się wydarzy. Czasem nawet mi się wydawało, że słyszę muzykę pełną napięcia w tle. Bohaterowie nie wywarli na mnie zbyt dużego wrażenia. Pomyśleć, że przez prawie 14 dni czytania książki, powinnam się do kogoś przywiązać. Jednak w tym wypadku mi się to nie udało. Każda z postaci miała coś, co ją identyfikowało. Taką łatkę, która była na tyle duża, że przyćmiewała wszystko inne, co robiła dana osoba. Główny bohater, Jefferson, to typ bohatera, który dąży do ratowania świata - i było to nieraz podkreślane w Młodym świecie. Donna za to jest tak irytującą bohaterką, że czasem miałam ochotę pominąć wszystkie fragmenty, gdzie znajduje się chociażby najmniejsza wzmianka o niej. Pomińmy fakt ciągłego powtarzania "jakby" które najczęściej zupełnie nie miało sensu w zdaniu. Po prostu jej styl bycia jest... fałszywy? Taki, którego w każdym razie nie potrafiłam przełknąć. Jest jednak coś, co bardzo mi się spodobało. Najczęściej właśnie w jej perspektywie pojawiały się filozoficzne przemyślenia. Wyróżniało je jednak to, że naprawdę były zmuszające do myślenia i nie raz dawałam się ponieść swoim myślom hen daleko. Jeśli lubisz książki przepełnione akcją, to myślę, że Młody świat powinien ci się spodobać. Mimo kilku niedociągnięć, koniec końców Chris Weitz ciekawie zbudował postapokaliptyczny świat, a zakończenie wprawia czytelnika w zaskoczenie. Bardziej widzę historię Jeffersona na dużym ekranie niż kartach powieści, ale jak na taki przeskok i tak jest bardzo dobrze. https://boook-reviews.blogspot.com/2017/10/mlody-swiat.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2017 o godz 13:47 turkusowa sowa dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Postapokaliptyczna wizja Nowego Jorku. Ktoś pozwolił zabójczemu wirusowi rozprzestrzenić się po świecie. W wyniku tego zdarzenia wszyscy dorośli oraz dzieci umierają. Na świecie zostają jedynie nastolatkowie, którzy próbując sobie radzić w nowych realiach tworzą gangi, zgrupowania oraz samozwańcze mini-państewka. Każda grupa broni swojego rejonu i radzi sobie jak może, by przeżyć ciężkie warunki. Niestety każdego z nastolatków prędzej czy później i tak czeka śmierć. Tak dzieje się z Willem, bratem Jeffersona, który jako przywódca jednej z grup w końcu umiera. Jefferson zostaje liderem grupy i wraz z kilkoma przyjaciółmi postanawiają wyruszyć do centrum miasta, by zdobyć zapasy żywności, broni oraz czasopismo, w którym opublikowano artykuł mogący naprowadzić chłopca zwanego Mózgowcem na trop, jak przeciwdziałać wirusowi. Niestety przeprawa nie jest prosta, gdyż na swojej drodze napotykają grupę Uptownersów, którzy chcą zemsty za dawny incydent. Po wielu romansach i młodzieżówkach, które w ostatnim czasie czytałam, postanowiłam sięgnąć po coś innego. Książkę Chrisa Weitza czyta się naprawdę z zapartym tchem. Brakowało mi tego klimatu fantastyki, nierealnego świata. Postapokaliptyczna wizja świata doskonalne zdała rolę i wciągnęła mnie na całego. Wraz z bohaterami poruszałam się po Nowym Jorku, który nie jest już pięknym miastem tętniącym życiem, gdzie na wystawach czekają tylko na swych nowych właścicieli cudne, błyszczące przedmioty. To zupełnie inne miasto, w którym słońce już nie świeci. Jak można poradzić sobie w świecie, gdzie władzę sprawują nastolatkowie, którzy żyją z myślą, że i tak wkrótce ich żywot dobiegnie końca? Mimo wszystko postaci starają się zachowywać tak, jakby mogli zmienić swój los. Walczą o swoje terytoria, zdobywają jedzenie, broń, samochody. Tworzą między sobą sojusze i wymieniają się dobrami, by żadnej z grup niczego nie brakowało. Śmierć stała się dla nich codziennością. Nie boją się zabijać, gdyż i tak nie mają nic do stracenia. "Młody świat" był dla mnie poniekąd trudną lekturą. To dopiero pierwsza część trylogii, zatem jeszcze wiele przede mną. Chętnie dowiem się, jak poradzą sobie Jeff, Donna, Mózgowiec i cała reszta bohaterów. Jednakże przez całą powieść byłam lekko zdenerwowana, momentami wręcz roztrzęsiona. Ja bardzo wczuwam się w książki, a jak pisałam, ta porwała mnie ze sobą do tego brutalnego, strasznego świata. Przeżywałam śmierć każdej postaci, dziwiłam się ich zaradności, a jednocześnie bezwzględności. Zastanawiałam się, jak trudno musiało im być odnaleźć się w tych realiach i pomyślałam też, co by było gdyby taki świat kiedyś faktycznie zainstniał :D (Tak, wiem. Fantazja mnie ponosiła momentami). Podczas czytania książki towarzyszy nam całe spektrum emocji: od skrywanych uczuć bohaterów, przez złość, agresję, adrenalinę po smutek, żal i rozpacz, a także... nadzieję. Widać, że "Młodego świata" nie pisał amator. Autor dobrze wiedział, o czym chce pisać i jak ta pozycja powinna wpłynąć na Czytelnika. Z pewnością kiedyś może być to dobry materiał na kolejny film autora (w ramach przypomnienia: autor jest reżyserem filmu "Zmierzch: Księżyc w nowiu" oraz współautorem "Łotr 1: Gwiezdne wojny - historie"). "Młody świat" polecam każdemu fanatykowi fantastyki i klimatów postapokalipsy. Historia warta przeczytania zarówno przez młodszych odbiorców, jak i tych starszych. Ja totalnie wczułam się w klimat książki i z niecierpliwością oczekiwać będę kolejnych części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2017 o godz 13:23 Anonim dodał recenzję:
Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Młodego świata, którego autorem jest Chris Weitz - reżyser Sagi Zmierzch: Księżyc w nowiu i współautor scenariusza filmu Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie. Możemy mieć jedynie nadzieję, że zdecyduje się zekranizować również swoją książkę. Zapraszam do recenzji! ***OPIS*** Wybucha epidemia, która zabija wszystkich dorosłych i dzieci. Na świecie zostają sami nastolatkowie. Jednak oni również nie mogą czuć się bezpieczni, kiedy osiągną dojrzałość, również staną się ofiarami choroby. Jefferson - przywódca plemienia zamieszkującego okolice Placu Waszyngtona postanawia wraz ze swoimi przyjaciółmi stawić czoła postapokaliptycznemu chaosowi i wyrusza w pełną niebezpieczeństw ekspedycję w poszukiwania lekarstwa. Lekarstwa, które może uratować ludzkość. Ich droga nie będzie łatwa, będą musieli stoczyć liczne walki z różnymi gangami oraz fanatykami. Czy uda im się przeżyć tę wyprawę? Czy uratują ludzkość? ***RECENZJA*** Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, kiedy pewnego dnia wracam ze szkoły i otwieram dziwnie dużą paczkę od Wydawnictwa Insignis. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam w niej sporą skrzynkę (którą kurier trochę pofatygował), tę oto genialną koszulkę i pięknie wydany Młody świat. Zacznijmy od, moim zdaniem, świetnego wydania tej książki. Okładka została bardzo ciekawie zaprojektowana i aż chce się na nią patrzeć. Dodatkowo ma ona połyskujące wypukłe napisy, czyli idealnie. Jedynym minusem jest brak skrzydełek, nad którym zawsze strasznie ubolewam. ,,W drodze do szpitala Jefferson próbuje powstrzymać płacz, tylko dlaczego? Nie kumam, czemu chłopaki robią z tego taki problem. Pewnie chlupie im w głowach od niewylanych łez." Jefferson to młody chłopak, który po śmierci brata przejmuje przywództwo nad plemieniem. Bardzo spodobała mi się ta postać. Jest mądry, rozważny, ale jednocześnie zawsze gotowy do działania i poświęceń. Jednocześnie jest zabawny i pewny siebie - no bohater idealny! Oczywiście popełnia błędy, ale są one konieczne, aby książka była dobra. Donna jest drugą główną bohaterką. Ma jeszcze lepsze poczucie humoru, jednocześnie jest piękną i mądrą nastolatką, dla której przyjaciele są najważniejszym elementem życia po stracie rodziny. To właśnie ona uświadamiała mi powagę tej tragedii na świecie. ,,W naszym organizmie jest coś, czego nie mają małe dzieci i dorośli; właśnie to nas chroni. Ale musimy być nosicielami Choroby, bo uaktywniają się, gdy osiągamy dojrzałość. Mówię o dojrzałości fizycznej. Gdyby decydowała dojrzałość emocjonalna, faceci żyliby wiecznie." Pozostali bohaterowie drugoplanowi również zostali świetnie wykreowani. Każdy z nich jest inny, a jednocześnie fascynujący. Autor w prosty sposób przekazuje nam informacje o nich, dzięki czemu bardzo łatwo jesteśmy w stanie ich sobie wyobrazić. Rozdziały na zmianę przedstawiane są z perspektywy Jeffersona i Donny w narracji pierwszoosobowej. Jest to mój ulubiony tryb narracji i autor bardzo dobrze sobie z nim poradził. Świat również został świetnie wykreowany. Chris Weitz w krótki i prosty sposób pokazuje nam otoczenie w jakim znaleźli się bohaterowie. W tej książce znajdziecie bardzo dużo akcji, która nie pozwoli Wam odłożyć tej pozycji. Bohaterowie nigdy nie siedzą w miejscu, gdyż wszędzie czeka na nich niebezpieczeństwo. Nie zabraknie tu walk, brutalności, strzelaniny i śmierci, która łapie za serce. ,,Więc opieram się z uśmiechem o szoferkę, ale trzymam palec na spuście M2,a na twarzy mam jakby wypisane: ,,Cześć, chłopaki! Niezły klimat! Obczajcie mój kaliber .50!" Znajdziecie tutaj też wątek miłosny, ale spokojnie, nie skreślajcie jeszcze tej pozycji. Stanowi on jedynie tło tej książki, jednocześnie jest ona stonowany, realistyczny i naprawdę uroczy. Bardzo mi się spodobał. Młody świat to bardzo dobry początek trylogii, na której kontynuację będę czekać z wielką niecierpliwością. Jest to książka skierowana raczej dla młodzieży, ale myślę, że trochę starszym czytelnikom również przypadnie do gustu. Jeśli lubicie być wrzucani w wir akcji, prosty, ale jednocześnie wciągający świat, a także ciekawych i zabawnych bohaterów - to jest to książka dla Was! Polecam! Zapraszam:http://ogrod-zycia.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2017 o godz 22:18 Megan dodał recenzję:
Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że będę czytała książki z gatunku post-apo lub dystopii to bym go wyśmiała gromkim śmiechem. Jakoś nigdy nie przepadałam tego typu historii ale gdy pewnego razu na studiach miałam okazję przeczytać i przeanalizować dokładnie „Władcę Much” Williama Goldinga, zmieniłam zdanie. Dzięki tej książce otworzyłam się bardziej na fantastykę i historie rodem z najgorszych koszmarów. W sumie to studia zaszczepiły we mnie zainteresowanie wszelkiego rodzaju zagadnieniami, związanymi z post-apo i dystopią. Stąd też czytanie „Młodego Świata” nie wywołało u mnie konwulsji. Wspomniana książka jest natomiast jedną z tych, do których na pewno jeszcze kiedyś wrócę. Historia opowiedziana jest z perspektywy dwójki głównych bohaterów: Jeffersona i Donny. To oni wprowadzają nas w swój świat – bez dorosłych i dzieci. Pełen młodych ludzi, w których buzują hormony i są nie do końca stabilni emocjonalnie. W Czasie Przed nie obchodziło ich, co będą jedli kolejnego dnia i czy uda im się go w ogóle dożyć. W tych realiach, priorytetami było przeżycie i zdobycie pożywienia. Niemal jak ludzie pierwotni. W głowach tych młodych ludzi pojawia się też inne istotne pytanie – skąd wziął się wirus, który zgładził dzieci i dorosłych a także jak to się stało, że tak szybko się rozprzestrzenił? Autor inspirował się wieloma książkami i filmami. Można to wyczuć niemal na każdej stronie. Jego świat jest bardzo plastyczny, choć gdy jest opisywany z dwóch perspektyw wydaje się być niepełny i zagmatwany. Fabuła, jako taka, toczy się sprawnie i bohaterowie, pojawiający się w poszczególnych momentach, nadają jej nowy ton, nie wytrącając czytelnika z rytmu. Podobał mi się sposób prowadzenia narracji przez autora. Pomimo, że w pierwszej osobie, to jednak miało to wiele ze scenariusza filmowego. Co też nadawało całemu tekstowi pewnego rodzaju oryginalności. Jedyną wadą tej książki była jej przewidywalność. Mniej więcej w połowie, wiedziałam już jakie będzie zakończenie. Lecz to nie zepsuło mi przyjemności czytania. Jest to książka skierowana do młodzieży. I jestem przekonana, że spora większość będzie nią zachwycona. Bo jest w niej wszystko to, co powinna mieć tego typu historia. Wartką akcję, bohaterów, z którymi można się utożsamić i rozterki, jakie targają młodymi ludźmi. Polecam, jeśli macie ochotę na jakąś lżejszą lekturę. Historia jest opowiedziana w taki sposób, że nawet dorośli znajdą tutaj coś dla siebie. Mam nadzieję, że tom drugi, będzie jeszcze lepszy. Czekam na niego niecierpliwie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2017 o godz 13:47 Książki według Wiktorii dodał recenzję:
https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com Wyobraź sobie świat, gdzie nagle z dnia na dzień znikają wszyscy dorośli i dzieci. Umierają, nie wiadomo z jakiej przyczyny. Na świecie zostają sami nastolatkowie. Potraficie sobie to wyobrazić? Na samym początku, jak siadałam do lektury obawiała się, że książka będzie lustrzanym odbiciem serii "GONE". I nie pomyliłam się, aż nad to. Różni się ona kilkoma aspektami, jednak jak mówię żmudnie przypomina popularną i znaną serię o nastolatkach. Szczerze przyznam, że bardzo mi to przeszkadzało. „Ten świat był mydlaną bańką. Bańką w bańce. Musiał się wykoleić, to była tylko kwestia czasu.” Zasiadając do tej lektury spodziewałam się czegoś nie do opisania. Wyobrażałam sobie, że książka porwie mnie w wir wydarzeń i walkę o życie. A dostałam coś pomiędzy serią GONE, a Zmierzchem. Jak wiadomo autor książki, jest nie tylko pisarzem, ale również reżyserem filmu takiego jak "Zmierzch". Może stąd wątek o "miłosnym trójkącie" na początku? Sama nie wiem. Wiem na pewno, że zwróciło to porządnie moją uwagę i nie potrafiłam pozbyć się przypuszczeń, skąd autor czerpał pomysł na romans w powieści. Przeżyłabym nawet to podobieństwo do innych książek, jednak zniszczyło wszystko , można powiedzieć, że przelało czarę goryczy zachowanie jednej z głównych bohaterów powieści. Książka została napisana z perspektywy dwóch osób - Donny i Jeffersona. I ja na myśli mam tutaj konkretnie Donne. Nie potrafiłam przebrnąć przez jej rozdziały. Jej zachowanie, myśli i wnioski tak mnie irytowały, że nie raz nie miałam ochoty w ogóle czytać dalej. Wracając do wątku miłosnego, ala Zmierzch. Donna to wykapana Bella. Kocha brata Jeffersona, jednak, kiedy ten umiera, a Jef znajduje sobie dziewczynę, nagle Donna zaczyna być zazdrosna i zła na cały świat. Bo przecież to nie tak, że to ona go od początku nie chciała. Skąd! Niezdecydowanie dziewczyny działało mi porządnie na nerwy. „Rodzaj piekła, do którego trafisz, zależy od tego, o czym marzysz i do czego jesteś przywiązany. Chciwi ludzie idą do piekła z głodnymi duchami i tak dalej. To dobra metafora – chciwość oznacza, że w pewnym sensie zawsze jesteś głodny.” Nie jestem fanką tego typu powieści, apokalipsa i ogólnie wszystkich wątków kręcących się wokół tego. Do tego nie trawię serii "Zmierzch", więc połączenie tego w jedną książkę, było po prostu dla mnie jak spacer po rozżarzonych węglach. Każda strona i każde słowo, coraz bardziej mnie odrzucało. Próbowałam znaleźć w tej książce, chociaż jeden wątek, który przemówi do mnie, który mnie, chociaż trochę zaciekawi, jednak nie otrzymałam niczego takiego. A szkoda. Myślę, że osobom, które preferują książki tego typu, ta powinna jak najbardziej odpowiadać, jednak jak mówię. Ja nie jestem taką osobą. Jestem pewna, że po kolejne części nie sięgnę, bo zdecydowanie nie są one dla mnie. Mimo to polecam spróbować, może tobie przypadnie do gustu? Ja wiem jedno. Mimo, że ta pozycja nie wywołała we mnie zachwytu będę ją bardzo miło wspominać, ponieważ wydawnictwo Insignis wraz z książką podesłało mi w prezencie puszkę oraz koszulkę z wzorem "Młodego świata". Za które bardzo dziękuję!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 21:29 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Fantastyka postapokaliptyczna to jeden z gatunków, który często porywa moje serce. "Młody świat" to intrygująca wizja świata po epidemii specyficznej i tajemniczej choroby, w wyniku której przy życiu zostali tylko nastolatkowie. Czy dałam się porwać w wir wydarzeń? Czytajcie dalej! Akcja rozpoczyna się w Nowym Jorku, a dokładnie nasi bohaterowie zamieszkują Washington Square Park, Jefferson i Donna, to dwoje młodych ludzi, którzy opowiadają nam to co się dzieje w ich okolicy. W tym świecie nie ma pieniędzy, bieżącej wody, elektryczności. Nowy Jork jest podzielony pomiędzy ludzi, w podziemiach żyją Ludzie Krety, ludziom z Klanu z Washington Square zagrażają Uppertownersi, czyli mieszkańcy z Konfederacji Uptown. Każdy dla każdego jest wrogiem i nie należy ufać nikomu. Kiedy Donna, Jeff, Mózgowiec, Peter i Szyfon postanawiają wyruszyć w niebezpieczną wyprawę do Biblioteki, w której Mózgowiec oczekuje znaleźć artykuł naukowy dotyczący tajemniczej choroby zabijającej osoby, które kończą osiemnaście lat i wszystkie dzieci. Żyją tylko nastolatkowie, którzy są w stanie zrobić wszystko aby przeżyć, zdobyć coś do jedzenia, ukraść narkotyki, alkohol lub inne dobra, które ostały się po pogromie. Historia ukazuje brutalny świat, który nie ma litości dla słabszych. Ich wyprawa niestety nie potoczy się zgodnie z planem. Wpadną w wiele zaskakujących i niespodziewanych pułapek zastawionych przez terytorialnych wrogów. Znalezienie artykułu będzie również niemałym wyczynem a to co odkryją wewnątrz pozornie opuszczonej Biblioteki jest szczerze szokujące. Dotrą tam, jednak wszystkie przeszkody, które będą musieli pokonać będą tylko kroplą w morzu tego, co przejdą w dalszych wydarzeniach. Książkę zaliczam to dobrze napisanych, z ciekawą fabułą i niespodziewanymi zwrotami akcji. Nie brakuje tu smutku, radości, miłości, młodzieńczych zauroczeń w brutalnym świecie, ale całość bardzo dobrze oddaje postapokaliptyczny klimat. Jednym co przeszkadzało mi był styl opowiadania akcji przez Donnę, bo o ile Jefferson jak na swój wiek był poważny, tak w przypadku dziewczyny miałam wrażenie, że czytam pamiętnik nastolatki, jednak to nie rzutuje w bardzo negatywny sposób na całokształt powieści. Zakończenie sprawi, że nie będziecie mogli się doczekać kolejnej części, na którą ja również z niecierpliwością czekam! Jeśli szukacie interesującej i dość oryginalnej powieści, w której wizja świata będzie przerażać, szokować i zaciekawiać to ta książka jest dla Was. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2017 o godz 17:37 Anonim dodał recenzję:
tytuł oryginału: The Young World tytuł polski: Młody Świat autor: Chris Weitz ilość stron:360 ocena: 9/10 "Młody Świat" został napisany przez nominowanego do Oscara reżysera i autora Chrisa Weitz'a, który był odpowiedzialny za takie produkcje jak m.in."Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu", "Był sobie chłopiec" czy "Złoty kompas". Sama książka jest pierwszym tomem postapokaliptycznej trylogii dla młodzieży. Narracja, która ma tu miejsce ma jest pierwszoosobowa i prowadzona zamiennie przez dwóch bohaterów: Jeffersona oraz Donnę. Jest to para kompletnie innych osobowości. Dzięki temu, że wiemy co oboje myślą możemy idealnie odebrać świat, w który nas wprowadzają. Książka przeplata się ze sobą skrajne emocje, śmiałam się przy niej lecz również płakałam. Autorowi przyznaję dużego plusa za użycie sporej ilości nawiązań do popkultury, piosenek i filmów. Powieść napisana została na kształt scenariusza przez co czyta się ją z łatwością. Mogłabym porównać ją do filmu akcji. Nasi główni bohaterowie są bardzo różnorodni, ale wszystkich łączą takie cechy jak odwaga, odpowiedzialność. Przy tym wszyscy oni są jednak nastolatkami i tak jak my przeżywają swoje rozterki. Nie ma z nimi nikogo kogo mogliby spytać o radę. Młodzież paraduje na ulicach z bronią, słychać strzały. Niektórzy nawet zabijają się dla zabawy. To straszne do czego bylibyśmy skłonni gdyby dotknęła nas podobna sytuacja. Podsumowując, ta pozycja chwyciła nie za serce i nie chce puścić. Polecam każdemu nastolatkowi i nie tylko. Chris Weitz został dla mnie kolejnym mistrzem literatury młodzieżowej. Zostaje nam czekać na kolejną część zatytułowaną "The New Order".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2017 o godz 22:00 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Minęły już dwa lata od Tego Co się Stało. Tajemnicza choroba wybiła wszystkie dzieci i dorosłych, a pozostali przy życiu nastolatkowie chorują i umierają wraz z osiągnięciem pełnoletności. Młodzież Nowego Jorku podzieliła się na plemiona, w okolicach Placu Waszyngtona działa grupa pod mimowolnym przywództwem Jeffersona, którego brat pada ofiarą epidemii. Pewnego dnia jeden z członków plemienia, Mózgowiec, wpada na trop, który po dogłębnym zbadaniu może dać odpowiedź na pytanie skąd wzięła się choroba, a może nawet pozwoli znaleźć lekarstwo. Z tego powodu grupka nastolatków postanawia wyruszyć na ekspedycję w poszukiwaniu tajemniczego artykułu. W czasie wędrówki zobaczą, jak wygląda życie po apokalipsie, a czytelnik wraz z nimi dostrzeże, do czego zdolni są ludzie na progu śmierci. Ta książka zaintrygowała mnie od samego początku. Miałam nadzieję na dobrą postapokaliptyczną opowieść. A co dostałam? Zaraz się przekonacie. Historię poznajemy ze strony Jeffersona i Donny. Opowiadają oni na zmianę i różnica w stylu wypowiedzi jest wyraźnie widoczna. Jeff jest bardzo opanowany, a Donna chaotyczna. Gdybyśmy jednak zapomnieli, kto akurat opowiada, wydawnictwo postanowiło nam to ułatwić. Rozdziały Jeffersona są pisane inną czcionką niż te Donny. Na początku myślałam, że to błąd i już myślałam jak będę grzmieć (tak to już jest, gdy się czyta w autobusie o 7:15). Na szczęście po jakimś czasie zorientowałam się, że to właśnie tak ma być. Głównym wątkiem powieści jest oczywiście walka o przetrwanie w Nowym Jorku. Nie obeszło się jednak bez wątku miłosnego (no bo jak to - książka dla młodzieży bez romantyzmu?). Myślę jednak, że jest w tym coś prawdziwego - ludzie na progu śmierci chcą trzymać się życia (parafraza cytatu z Dunkierki). Sama walka o przeżycie jest podzielona na kilka części, takich jak konflikty między plemionami czy struktura społeczeństwa, jeśli można to tak nazwać. Bohaterowie mają wyraziste charaktery, ale o ich wyglądzie nie wiemy zbyt dużo. Myślę, że jest to zabieg celowy - możemy wyobrazić sobie nas samych jako Jeffa, Donnę, Mózgowca, Szyfon, Petera czy innego bohatera. Moją ulubioną postacią został oczywiście Peter. W znakomity sposób potrafił rozładować emocje między przyjaciółmi i był kolorowym światełkiem w całej tej ponurej beznadziei. Gdybyście szukali dobrego towarzysza wędrówki, która prawdopodobnie skończy się śmiercią, to koniecznie zabierzcie ze sobą czarnoskórego homoseksualistę chrześcijanina 💗. Jefferson przypominał mi trochę moich znajomych płci męskiej - lekko gapowaty, nie wie czego chce. On i Donna są tacy, jak ich sposoby opowiadania. Szczerze, to Jeff też zdobył kawałek mojego serduszka ze względu na japońskie korzenie i przywiązanie do tradycji rodzinnej. Rozpływałam się, gdy machał tym swoim mieczykiem 😂. Wiele razy spotkaliśmy się już z motywem choroby/zniknięcia dorosłych i pozostawienia nastolatków przy życiu. Jeśli chodzi o brak dzieci, to autor wykazał się sprytem - bohaterowie mają jeden problem z głowy. Świetnie jednak zostało pokazane, co robi młodzież pozbawiona kogoś, kto ustala zasady. Nastolatkowie robią co chcą, zwłaszcza, że ich działanie jest pozbawione konsekwencji. Szczerze, to nie wiem czy wymyśliłabym to lepiej. W świecie skonstruowanym przez Weitza wszystko działa jak w mechanizmie zegarowym - autor zadbał o każdy szczegół. Myślę, że wynika to z jego kariery filmowej. Niestety, muszę powiedzieć o czymś, co bardzo mi przeszkadzało i podejrzewam, że jest to wina wydania oryginalnego, a nie polskiego. Dialogi są bowiem napisane prawie jak w scenariuszu (zdjęcie poniżej). Utrudnia to trochę czytanie i pozostawiło sporo niezagospodarowanego miejsca. Ten fakt ginie jednak przy tym, że lektura tej powieści pozostawia nas z wypiekami na twarzy, non stop coś się dzieje. Objętość tej książki jest, wydaje mi się, idealna jak na młodzieżówkę. Dzięki temu możemy spędzić jeden lub kilka wieczorów na bardzo przyjemnej i emocjonującej lekturze (mi zajęło to troszkę dłużej, bo czytałam tylko w autobusie do i ze szkoły). Okładka nie pozostawia wątpliwości, że wnętrze powieści porwie nas i zmiecie z powierzchni ziemi. Jest w niej coś magnetycznego, przyciągającego wzrok i podejrzewam, że na półce będzie prezentować się niezwykle ładnie. Tłumaczka poradziła sobie dość dobrze i myślę, że ten przekład można spokojnie zaliczyć do tych udanych. Nie mogę nie wspomnieć o akcji promującej książkę (dzięki temu ocenka skoczyła z 8 na 9). Książkę otrzymałam bowiem w metalowym pudełku wraz z tematyczną koszulką. Był to bardzo miły gest ze strony wydawnictwa Insignis i dziękuję za tę niespodziankę raz jeszcze. Gdyby tylko wszyscy wydawcy tak kochali swoich recenzentów... Może to wydawać Wam się głupie, ale ja naprawdę poczułam się kochana i doceniona. Podejście wydawcy bardzo mi się spodobało. Polecam tę książkę każdemu pragnącemu nowych wrażeń w jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2017 o godz 15:26 Dominika Skawińska dodał recenzję:
Pełna recenzja: http://zaczytanad.blogspot.com/2017/10/mody-swiat-chris-weitz-32.html Wszystko zaczęło się od bólu w klatce piersiowej pewnego mężczyzny. Skonczyło się na świecie, w którym rządzą młodzi. Choroba opanowała świat. Pokonała dorosłych i dzieci oszczędzając nastolatków. Jednak nawet oni nie są bezpieczni, ponieważ ich w końcu także dopadnie. Każdy kto osiąga dojrzałość fizyczną jest skazany na Chorobę. Grupa przyjaciół z Washington Square wpada na trop artykułu, który może wyjaśnić pochodzenie Choroby. Jeff, przywódca grupy wyrusza razem z bliskimi na poszukiwanie informacji o Chorobie. Nie mają pojęcia, jak wielkie niebezpieczeństwo ich czeka... Donna uważa mnie za marzyciela . Ale ja mam nieodparte wrażenie, że moglibyśmy wszystko odbudować, stworzyć coś lepszego niż to co było Przedtem. Młody świat to książka przedstawiająca niezwykle niepokojącą wizję świata. Pewnie większość nastolatków na informacje o tej książce zareagowałoby tak jak ja - Oooo! Świat bez dorosłych? Ale super! Jednak w trakcie książki dowiadujemy się, że młodzi wcale nie leżą całymi dniami grając na konsoli i zajadając się chipsami. Oni walczą o życie. Bardzo krótkotrwałe i kruche życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2017 o godz 16:07 Joannajoank dodał recenzję:
Ilość stron: 360 To pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na stronie wydawnictwa. „Młody świat” to dzieło w którym bohaterami są nastolatki. Składa się z ich przygód w świecie gdzie nie ma praktycznie niczego. Sklepów, banków, telefonów, samochodów, korków, komputerów. Czy brakuje im tego wszystkiego? Nastolatki lubię korzystać z technologii, a tu nie mają do tego dostępu. Podobnie jak gdyby byli na bezludnej wyspie. Imiona głównych postaci to: Jefferson, Donna oraz Mózgowiec. Rozdziały opisane są zamiennie z punktu widzenia dwóch pierwszych. Jak skończy się ta historia? Czy przeżyją? Czy dorośli wrócą? Tego dowiecie się czytając. Polecam każdemu bez względu na wiek, kto lubi dobre powieści. W treści znalazłam wiele ciekawych cytatów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2017 o godz 13:32 smelloflibrary dodał recenzję:
Szybkie akcje, zaskakujące zwroty, przygoda, która jest walką o przetrwanie z delikatną nutą romantyzmu w tle :) Moim zdaniem połączenie „Igrzysk śmierci”, „Księgi ocalenia” i „Władcy pierścieni”, a wszystko napisane na tyle zrozumiale, że lektura idealna dla czytelnika w każdym wieku. Kompletna recenzja na http://smelloflibrary.blog.pl/2017/09/27/mlody-swiat-chris-weitz/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 19:45 Matka Puchatka dodał recenzję:
Chris Weitz daje nam świat i... nastolatków – tylko młodzi przeżyli; wyobrażacie sobie taką dawkę szalejących hormonów w jednym miejscu? Wszędzie! – epidemia o bliżej nieokreślonym pochodzeniu skutecznie unicestwia dorosłych i dzieci. Nikt nie wie, dlaczego się tak dzieje; nikt nie potrafi zrozumieć, dlaczego dni nastolatków są policzone, bowiem wraz z wejściem w dorosłość, czeka ich szybki, acz nieprzyjemny koniec. W tym nowym świecie, w którym nie ma teraz żadnych zasad, bo przecież wszyscy dorośli, którzy mieli cokolwiek do powiedzenia, nie mają już głosu – młodzi ludzie muszą sami jakoś się zorganizować, nauczyć żyć w nowej rzeczywistości: bez prądu i bieżącej wody, bez internetu!, z kończącymi się zapasami jedzenia i z terminem przydatności do działania – nie ma mowy o hucznym i beztroskim świętowaniu osiemnastki. Co więcej, okazuje się, że odtąd "bzykanie" nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji – ciąż nie stwierdzono. Czy w takim klimacie można w ogóle mówi o jakichkolwiek uczuciach? Nastolatki żyją w ciągłym strachu - walczą ze światem i ze sobą; relacje ulegają spłyceniu; każdy chce przeżyć jakoś te chwile, które mu zostały, a że nie ma żadnych zasad... I mogliby tak umierać, gdyby nie pewien Mózgowiec, który wpada na trop lekarstwa. Nie wypada nie korzystać z takiej możliwości, prawda? Mocno zróżnicowana ekipa wybiera się w ryzykowną podróż, by uratować świat (lub przynajmniej siebie). Odtąd walczą na obcych, nieprzychylnych terenach - z ludźmi, zwierzętami, ze strachem, codziennością i... czasem, przede wszystkim. Czy uda im się ocalić ludzkość? A może opuszczają ciasne, ale własne "gniazdko", by zginąć w mniej przyjemnych okolicznościach? W sumie, ile mają do stracenia? Intensywnie Historia jest niezwykle dynamiczna – akcja toczy się szybko, niewiele tu zbędnych zapychaczy, jest ciekawie, a w klimat zaproponowany przez autora wchodzimy płynnie i bez żadnych tarć. Opowieść podzielona jest na dwa głosy – na przemian o losach ludzkości opowiedzą nam Jefferson (dość nieśmiały chłopiec, który pcha się tam, gdzie nie powinien, ale głupio mu się potem wycofać – w końcu ktoś musi zrobić pierwszy krok) oraz Donna, która jest dobrze wyszkoloną, ale nieco wycofaną i zakompleksioną nastolatką. Raz spojrzymy na eskapadę oczyma młodzieńca, by za chwilę wpaść w rozważania dziewczyny, które – co trzeba przyznać – poza typowo nastoletnimi problemami (no, może o typowości trudno mówić w obliczu końca świata, ale jednak) są bardzo często trafne i zmuszające do refleksji nad naszą codziennością. Nie jest nudno, bowiem nasi główni bohaterowie kompletnie się od siebie różnią, a jednak mają coś wspólnego i mają się nieco ku sobie – wątek miłosny będzie, tak, ale nie jest nachalny. Czego nie uświadczycie? Muszę przyznać, że jak na powieść postapokaliptyczną niewiele tu obrzydliwości. W treści nie znajdziecie raczej dokładnych, przeszywających, paskudnych, mrożących krew w żyłach opisów – owszem, ta cała masakra, która się dzieje, jest zaznaczona, ale autor nie wchodzi zbytnio w szczegóły. To dość lekka wizja – wszystko dzieje się jakby "za kulisami", za które nie mamy wstępu. A jednak pewne rzeczy i sprawy nazwane są tu po imieniu – szczególnie te, które odnoszą się do cielesności. W książce nie znajdziecie opisów aktów seksualnych rodem z Greya, ale dobrze wyjaśnione zjawisko współżycia na nowych zasadach. Poza tym rola kobiety... cóż, to szokuje samo w sobie, tu nie trzeba zagłębiać się w szczegóły. Z przyjemnością śledzimy losy Donny i jej przyjaciela, a do tego podglądamy ich homoseksualnego kompana, nieco dziwną, bo świetnie wyszkoloną, ale drobną dziewczynę oraz Mózgowca, który stara się "rozgryźć" problem zagłady i wiele innych przy okazji. Z taką mocno zróżnicowaną ekipą można się zżyć, choć przyznaję, że mi się nie udało, nie do końca. Nie zmienia to jednak faktu, że towarzyszyłam im dzielnie, z pewnym przejęciem pędząc krok w krok przez postapokaliptyczne zgliszcza. Książka na pewno trafi do fanów tych klimatów – jest ciekawa, a takie nieco odmłodzone spojrzenie, pomaga dostrzec problemy obecnego świata, w którym żyją nastolatki. Odchodzimy od problemów dorosłych, a skupiamy się na tych wszystkich młodych, którym dziś pewnie nie dalibyśmy szansy na przeżycie. A jednak! Młodzi zaskakują i robią swoje, choć wiadomo, że łatwo nie jest. Książkę polecam szczególnie młodzieży. Nie szokuje opisem obrzydliwości, ale samym faktem, że takie się pojawiają. Nasuwa pewne refleksje – nie można przejść obok poruszonych tematów obojętnie. Uruchamia wyobraźnię - na pewno wielu czytelników postawi się w roli głównych bohaterów (ja tak zawsze robię, świetna zabawa - no i zawsze "ginę" na tych kartach powieści, ale to już inna sprawa) i będzie miało okazję sprawdzić się w postapokaliptycznym survivalu. „Młody świat” to dobra, ciekawa, dynamiczna i – co najważniejsze w tego typu literaturze – zmuszająca do refleksji nad kondycją ludzkości książka. A przy tym zapewnia rozrywkę na długo. Mnie się podobało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 16:07 Karolina Brzezińska dodał recenzję:
"Młody świat", to książka w klimacie post-apo, która wyjątkowo przypadła mi do gustu. Mamy tutaj typowe dla książek post-apo krajobrazy zniszczonego miasta, walkę o zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale także uczucia rodzące się między pozostałymi na świecie nastolatkami. Akcja książki jest bardzo dynamiczna, a perypetie bohaterów zaskakujące i ciekawe. Ich wędrówka przez ulice Nowego Jorku świetnie ukazuje skalę zniszczenia, a także charakter, zarys społeczności jaka po śmierci dorosłych tworzy się na ziemi. Nastolatkowie sami sobą rządzą i sami stanowią własne prawo. Autor - Chris Weitz, to reżyser. Tak jak w swoich filmach, tak i w książce potrafił oddać świetnie klimat zniszczonego świata kiedy To Się Stało, nie ma więc szans na nudę. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 12:35 Angelika dodał recenzję:
Młody świat przypadnie do gustu osobom, które post-apo łykają niczym najpyszniejsze cukierki. Jest tutaj sporo nowego spojrzenia na pewne wydarzenia (świat z przyszłości), pojawia się zalążek spraw politycznych, a nawet delikatny wątek romantyczny. Mam nadzieję, że trylogia okaże się udana od początku do końca. Fundament jest, zobaczymy jak będzie z "murami". Jest w tej książce coś, co faktycznie przyciąga uwagę czytelnika. Mam nadzieję, że lektura będzie według was udana. http://czytambolubieo.blogspot.com/2017/09/mody-swiat-premierowo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 16:36 Anonim dodał recenzję:
Chyba każdy słyszał współautorze scenariusza do filmu „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”. Nominowany do Oskara Chriz Weizt jest reżyserem filmowym między innymi „Był sobie chłopiec”, „Złoty kompas” i „Lepsze życie”, a teraz i autorem powieści „Młody świat”. Po epidemii zagadkowego wirus, który rozprzestrzenił się wśród dzieci i dorosłych, dziwnym trafem oszczędzając nastolatków, Ziemia należy całkowicie do nich. Okazuje się bowiem, iż w czasie dojrzewania ich organizmy wytwarzają przeciwciała broniące młodzików przed chorobą. Jednak i nad nimi widnieje Widmo rychłej śmierci, przecież kiedyś muszą dorosnąć, a wtedy wirus nic już nie uchroni ich przed wirusem. Osiedlające się w Nowym Jorku grupki zdesperowanych nastolatków tworzą klany, by przetrwać. Jednym z mimowolnych dowódców klanu zamieszkującego okolice placu Waszyngtona, jest Jefferson. Dona, silna i przedsiębiorcza jest obiektem jego uczuć. Niespodziewanie jeden z ich współplemieńców wpada na ślad lekarstwa, które pozwoli im się odpędzić od nieuchronnej śmierci. W poszukiwaniu owego ratunku w niebezpieczną eskapadę wyrusza pięcioro nastolatków. Podczas wyprawy będą mieli do pokonania terytoria opanowane przez groźne gangi. Droga ta nie będzie łatwa, będzie usiana krwawymi i brutalnymi potyczkami. Kompletnie spustoszony świat opanowany przez szerzące się przemoc i patologię, a w tym wszystkim Oni. Książka z gatunku tych jakich wiele. Fabuła „Młodego Świata” może kojarzyć nam się z wieloma innymi postapokaliptycznymi filmami czy powieściami. Mimo braku większej oryginalności i świeżości, pochłaniałam treść z autentycznym zaangażowaniem przyćmiewanym jedynie czasami, przez scenograficzne wstawki. Obfita w akcję treść potęgowała moje wyczekiwanie na końcowy rozwój wypadków i nieraz gubiła w labiryncie utkanym ze swoich zawiłości i naukowych smaczków. Narracja jest prowadzona przez dwójkę mdłych bohaterów - Jeffersona i Donę. Autor niemalże całkowicie skupił się na rozwijaniu fabuły, jakby trochę zapominając o tchnieniu życia w mdłe postacie. Czego efektem są bezpłciowe i mało charakterne osobowości. Mimo braku przełomowych idei i niewyraźnych bohaterów, zostałam wciągnięta przez rozwinięte zmagania tych nastoletnich pustelników o przetrwanie. Zakończenie narobiło mi ochoty na dalsze części, na które już teraz czekam ze zniecierpliwieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kochaj Brett Regina
31,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jesteś cudem Brett Regina
28,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra cieni Tullet Herve
23,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaślepienie Lesiewicz Aga
27,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Futu.re Glukhovsky Dmitry
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Innowatorzy Isaacson Walter
49,49 zł
54,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
21,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pasażerka Bracken Alexandra
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
40,99 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Posłaniec Lowry Lois
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje LO story Skubisz Magda
25,99 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Misja 100 Morgan Kass
31,49 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści