Minutes To Midnight
- Wykonawca:
Linkin Park
-
Nośnik: Inne
-
Ilość nośników: 1
Ilość scieżek: 0
-
Gatunek muzyki: POP INTERNATIONAL
- Cena rynkowa: 32,99 zł
- Cena empik.com: 30,49 zł
Czas dostawy: wysyłamy w 3-5 dni
Kup używane:
Brak produktów używanych.
Zgodnie z regulaminem zakupu podręczników nie można łączyć z zakupami produktów z innych kategorii.

Jeśli chcesz sprzedać
taki produkt, kliknij:

Opis albumu: Minutes To Midnight
Aż cztery lata panowie z Linkin Park kazali czekać swoim fanom na trzeci studyjny album. Poprzednie dwa krążki: „Hybrid Theory” (2000r.) i „Meteora” (2003r.) spotkały się z gorącym przyjęciem na całym świecie – i to zarówno wśród samych fanów, jak i w oczach krytyki. Zespół od czasu debiutu w 2000 roku sprzedał 40 milionów płyt, przy czym aż 18 milionów przypada na pierwsze wydawnictwo (tym samym „Hybrid Theory” uzyskał status diamentowego krążka). Nominacjom do różnego typu nagród muzycznych końca nie widać. Niewątpliwym sukcesem są dwie statuetki Grammy, które na koncie grupy pojawiły się kolejno w 2002 roku (za Najlepsze Wykonanie Hard Rockowe za singiel “Crawling”) i w 2006 roku (wraz z Jayem-Z za Najlepszy Duet Rap/Sung za innowacyjny utwór “Numb/Encore”). A jaka jest nowa płyta? „Minutes to Midnight” nie powiela schematów, zmierzając ścieżką eksperymentów. Artyści w nagraniach wykorzystali m.in. gitary starego typu oraz wzmacniacze do oryginalnego automatu perkusyjnego Ricka Rubina, który pamięta jeszcze czasy pierwszej płyty Beastie Boys. I to właśnie Rubin, uhonorowany nagrodą Grammy w 2007 roku w kategorii Najlepszy Producent Roku i znany m.in. ze współpracy z U2, Red Hot Chili Peppers, Run DMC, jest producentem nowego albumu Linkin Park. A dla polskich miłośników muzyki zespołu z Los Angeles trzynastka z pewnością nie okaże się pechowa. Bowiem już 13. czerwca w Chorzowie Linkin Park zagrają jedyny w naszym kraju koncert (jako support Pearl Jam)! Pozostało tylko odliczanie minut...
1.
-
2008-11-09, 20:02
Nowa płyta...
...bardzo różni się od innych albumów Linkinów.Na tej płycie jest dużo więcej spokojnej muzyki.Ten zespół przyzwyczajał nas do darcia się na cały regulator.Jednym się to nie podoba, a innym przeciwnie.Dla mnie to zaleta tego albumu. Nie można zostać obojętnym wobec tej płyty.
Czy ta recenzja jest przydatna?
2.
-
2008-08-26, 11:59
rozwój Linkin Park
Na początku Linkin Park cechowała mocna, no-metalowa muzyka, gdzie w każdym utworze mogliśmy znaleźć najmocniejsze uderzenia i wywrzaskiwane teksty. Ta płyta zdecydowania różni się od poprzednich. Możemy w niej znaleźć kilka mocniejszych utworów (np. 'Given Up'), które pokazują, że Linkin Park nie porzucił swojego starego stylu, jednak w większości na MINUTES TO MIDNIGHT znajdują się lekkie, spokojne utwory, które pokazują, że każdy zespół z czasem ewoluuje. Mimo iż całkiem podoba mi się ich nowe, łagodne oblicze, na nowej płycie głównie słucham nagrań z silniejszą linią melodyczną. Polecam fanom i tym, którzy myśleli, że muzyka Linkin Park polega tylko na darciu mordy.
Czy ta recenzja jest przydatna?
[1 osób stwierdziło że ta recenzja jest przydatna]
3.
-
2008-01-21, 16:38
Inaczej
Płyta jest całkiem inna niż poprzednie. Reprezentuje całkiem inny gatunek (jak dla mnie). Moim zdaniem płyta jest najlepsza i świetnie pasuje do zakończenia kariery. Polecam kupno ;)
Czy ta recenzja jest przydatna?
[2 osób stwierdziło że ta recenzja jest przydatna]
4.
-
2007-11-01, 12:37
Dziwne...
Szczrze mówiąc to się bardzo dziwie. Płyta jest bardzo dobra możę nie taka jak poprzednie,ale jest spoko. Pracowali 4 lata bo jeden z wolaklistów nagrywał płytę. Nie będę się kłócił ,ale jak kolaga nie lubi LP to nikt nie każe słuchać. MOżę lubisz Tokio holet. TH o jest G a nie zespół. Krzysiek94
Czy ta recenzja jest przydatna?
[2 osób stwierdziło że ta recenzja jest przydatna]
5.
-
2007-10-23, 23:13
kto lubi linkin park?
zawsze myślałem że głównie 16'latki myślący że są metalami, czy tam nu-metalami - będący zazwyczaj po prostu pewnym męczącym oczy i mózg zjawiskiem występującym niestety w naturze. niestety poznałem parę starszych i jak myślałem poważniejszych osób lubiących ten "band". stąd wpadłem na ten wspaniały pomysł przyjrzenia się osławionemu linkin parkowi... poprzednie płyty przebrnąłem zatrzymując sie na 6 kawałkach. co do tej właśnie opisywanej to już intro (Wake) chciało mnie odstraszyć ale na szczęście (Given Up) przywróciło mi wiarę że ten album jeszcze może uda mi się przebrnąć bez zgrzytów. po Given Up zorientowałem sie mocno eksploatowany utwór What I've Done (transformersy) i juz chciałem wyrzucić płytę... potem jeszcze bodaj kawałek numer 8 jakoś mnie zatrzymał na momencik dla dwóch utworów to ja tej płyty bym raczej nie kupował. chłopcy pracowali nad tym 4 lata - gratuluje. fani łykną na pewno, reszta może spokojnie poszukać czegoś lepszego zostawiając LP tym co w to już wdepnęli
Czy ta recenzja jest przydatna?
Komunikat: Twoja ocena została dodana