Między życiem a życiem - Shirvington Jessica

Między życiem a życiem (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
Niedostępny w empik.com
Powiadom, kiedy będzie
dostępność w salonie empik

Opis

Jest inna niż wszyscy.
Od kiedy pamięta, żyje podwójnie.
Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej, z bogatego Wellesley do skromnego Roxbury.

Wymarzone życie
Sabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka, którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo.

Wymarzona miłość
Sabine z Roxbury ma niezamożnych rodziców i wykolejonych przyjaciół – a kiedy jej tajemnica wychodzi na jaw, perspektywy nagle się zawężają. Lecz dzięki temu spotyka Ethana. Jest wspaniały, intrygujący, przyprawia o zawrót głowy.

Powieść Jessici Shrivington – pasjonująca, zabawna, skłaniająca do wzruszeń – to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy choć czasem myślą, że jedno ułożone życie zdecydowanie im nie wystarcza. Zobaczcie, co mogłoby się stać, gdyby wasz sen o podwójnej tożsamości nabrał rzeczywistych kształtów... 

Dane szczegółowe

Tytuł: Między życiem a życiem
Tytuł oryginalny: Between the Lives
Autor: Shirvington Jessica
Tłumaczenie: Rojkowska Anna, Hrycak-Domke Beata
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-05-11
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 17061377

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
11
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
30-06-2016 o godz 08:25 Aleksandra Pękala dodał recenzje:
Kilka dni temu skończyłam "Między życiem a życiem" i muszę przyznać, że miałam nie mały problem z zabraniem się za napisanie recenzji. Pani Shirvington nieźle namieszała mi w głowie bawiąc się przy tym moimi uczuciami...

Jak zapewne wiecie z opisu książki główną bohaterką jest osiemnastoletnia Sabine, która odkąd pamięta żyje podwójnie. W idealnym Wellesley ma wszystko czego można sobie zapragnąć, ale to w Roxbury czeka na nią młodsza siostra i Ethan. Dziewczyna jest zmęczona ciągłymi "przeskokami" i kiedy dowiaduje się, że być może istnieje szansa na zwykłe życie próbuje podjąć decyzje. I tu pojawia się pytanie. Wymarzone życie czy wymarzona miłość?

Jessica Shirvington bez wątpienia stworzyła coś niezwykłego. Ta kobieta ma talent jeśli chodzi o przekazywanie emocji czytelnikowi. Czytając powieść, a raczej kończąc ją, nie mogłam powstrzymać morza własnych łez. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy coś takiego mi się nie przytrafiło(przynajmniej nie na taką skalę). Książka jest bardzo wzruszająca, co w zasadzie dość mocno mnie dziwi i już tłumaczę dlaczego. Między życiem a życiem to niecałe trzysta stron, przez które nie jest nam dane zbyt dobrze poznać bohaterów a jednak się do nich przywiązujemy. Ponadto książkę czyta się niezwykle szybko. Osobiście pochłonięcie całości zajęło mi tylko jeden dzień.

Mimo tego, iż powieść mogła zostać napisana o wiele lepiej i bardziej rozwinięta to ma w sobie to coś, co nie pozwala mi ocenić jej inaczej niż 5/5. Wydaje mi się, że stwierdzenie "idealnie nieidealna" pasuje tu 100%.

Między życiem a życiem to wyjątkowa książka, która na długi długi czas zagości w moim sercu <3
Polecam ją zarówno starszym jak i młodszym. Nie pozostaje mi nic innego tylko życzyć Wam miłego czytania ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2016 o godz 10:14 Maadziuulekx3 dodał recenzje:

Każdy z nas chce mieć własny wybór, jakimi drogami podąży w swoim życiu, by osiągnąć upragnione szczęście. Nikt przecież za nas nie zadecyduje, to my jesteśmy kowalami naszego losu. Choć czasem zastanawiamy się nad tym, co byłoby, gdyby... Gdyby na przykład można przeżyć to, co już za nami od nowa, ale po drodze zmienić te z naszych wspomnień, które na zmianę zasługują... Co jednak, jeśli moglibyśmy zmieniać przeszłość, ale nie w taki sposób, o jakim marzylibyśmy?
Sabine otrzymuje właśnie taką szansę. Co dwadzieścia cztery godziny następuje przeskok, przechodzi z jednego życia do drugiego, z biednego miejsca do bogatego. Czy jest szczęśliwa? Czy może sama decydować o tym, jak potoczy się jej dalsze życie? Czy ma wybór? Czy jednak tajemnicza siła ma nad nią przewagę i to ona wie, co dla niej najlepsze?

Sabine nie jest zwykłą nastolatką. Jej życie wygląda zgoła inaczej niż u przeciętnych dziewczyn w jej wieku. W jej życiu, zawsze o północy nastaje przeskok, najpierw żyje w Roxbury dzielnicy Bostonu, a następnie w bogatym Wellesley i tak przez osiemnaście lat. Jest dwoma osobami w jednym ciele. Cechy fizyczne, pamięć oraz imię pozostają niezmienne, cała zaś reszta podlega zmianom. Najpierw w jednym wcieleniu, gdzie ma młodszą siostrę, jej rodzina jest nie zamożna, ledwo wiążą koniec z końcem, a gdy wybija północ nastaje zwrot i żyje w drugim wcieleniu, gdzie jej rodzina jest bogata, ma wielu przyjaciół i wszystko, o czym, jako uboga dziewczyna może tylko marzyć. Niestety to, co się wydarzy w jednym życiu nie ma kontynuacji w tym drugim. Rzeczy materialne zawsze zostają po jednej stronie. Gdy coś zmieni w swoim wyglądzie, jest chora, czy się skaleczy wszystko ma odzwierciedlenie w obu rzeczywistościach. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Dziewczyna dostrzega pewną szansę... Co postanowi? Jak potoczą się jej losy? Tego musicie się już dowiedzieć sami.

Bardzo zaciekawił mnie tytuł książki, a także opis na okładce, więc bez zastanowienia sięgnęłam po ,,Między życiem, a życiem". Zastanawiałam się, o czym może być, wiele scenariuszy przewinęło się w mojej głowie o czym może opowiadać, jednak to co otrzymałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Czasami miałam problem w odnalezieniu się w historii, gdyż przeskakiwałam z jednego miejsca do drugiego, jednak książka bardzo mnie zaciekawiła. Pierwszy raz miałam styczność z taką tematyką i zostałam pozytywnie zaskoczona. Powieść jest lekka, bardzo szybko się ją czyta, wręcz pochłania z ciekawości dalszych losów naszej głównej bohaterki. Nie sposób o niej zapomnieć na długo. To piękna i mądra książka pokazująca nieustającą walkę Sabine samej ze sobą, by w końcu jej życie mogło stać się takie, jak każde inne. Bez ciągłych przeskoków, zmian, tylko zwykłe życie nastolatki z jego normalnymi problemami, które łatwo można rozwiązać.

Autorka doskonale ukazuje dwa życia dziewczyny. Możemy poznać jej marzenia, przeżycia, emocje, mamy wrażenie jakbyśmy siedzieli w jej głowie i wszystko widzieli jej oczami; to, co ją otacza i kto jej towarzyszy w obu rzeczywistościach. Dziewczyna stara się w miarę normalnie żyć, jednak częste przeskoki męczą ją, a nawet przerażają. Gdy któregoś dnia pojawia się promyk nadziei na zmianę postanawia wykorzystać swoją szansę, ale czy jej się uda?

Uważam, że pomysł na taką fabułę jest bardzo udany, zaciekawi nie tylko młodzież, ale także osoby starsze. Warto się z tą powieścią zapoznać, po pierwsze dlatego, że pobudza ciekawość i zadziwia, a czasem nawet szokuje, po drugie zaś jej akcja nie zwalnia lecz wciąż bardzo zdecydowanie podąża do przodu. Emocje towarzyszą nam na każdym kroku, razem z bohaterką odczuwamy radość, smutek, ból, miłość i wiele więcej. To była dla mnie niezapomniana przygoda i na pewno nie raz ją powtórzę. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2015 o godz 12:00 Maja Gajewska dodał recenzje:
W tej książce od razu spodobała mi się fabuła. Bo jak to jest mieć dwa życia, dwie tożsamości? Zamysł fabuły bardzo się udał i oto mamy ciekawą, niebanalną historię. Godny uwagi jest także styl autorki, książka mnie wciągnęła i całość przeczytałam z zaciekawieniem nie mogąc się doczekać jak wszystko się skończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2015 o godz 11:28 Magdalena Senderowicz dodał recenzje:
Czy mieliście kiedyś głowę wypełnioną myślami o tym, jak wyglądało by Wasze życie, gdybyście byli kimś zupełnie innym niż jesteście obecnie? Pewnie tak. Myślę, że każdy, czy to w chwilach zwątpienia czy nostalgii, schodzi na podobną drogę myślową. Marzymy o drugim życiu, gdzie można by być kimś innym, zacząć wszystko od nowa… A główna bohaterka „Między życiem a życiem” jest taką właśnie szczęściarą, że ma okazję żyć w dwóch życiach. Tylko czy „szczęściara” to na pewno dobre słowo? Niekoniecznie… bowiem okazuje się, że jej dar to czyste przekleństwo.
Północ jest dla Sabine godziną zero. To właśnie wtedy dokonuje przeskoku z jednego życia w drugie. Sabine żyjąca w Wellesley jest idealna. Zamożni rodzice, oddane przyjaciółki, świetne oceny w szkole, idealny chłopak. Jednym słowem: żyć nie umierać! Jednak Sabine z Roxbury to zupełnie odmienna sprawa… Jej rodzice starają się jakoś łączyć koniec z końcem, nie da się ukryć, że kochają swoją córkę, ale gdy ona ujawnia im swój największy sekret, nie wierzą jej. Dziewczyna zaczyna się zastanawiać, dlaczego w ogóle postanowiła wyjawić swoją tajemnicę komukolwiek. Powinna żałować, ale dzięki takiemu obrotowi spraw, spotyka Ethana. Intrygującego, przystojnego i czarującego, który jako jedyny potrafi jej wysłuchać.
Zarówno w jednym, jak i w drugim życiu Sabine otacza mnóstewo ludzi. Rodzina, przyjaciele, chłopak… a jednak jest ona całkowicie samotna. Nikt tak naprawdę jej nie zna i nie wie, jakie myśli towarzyszą jej każdego dnia. Nic dziwnego, że dziewczyna pragnie zrobić wszystko, aby pozostać tylko przy jednym życiu – stan zawieszenia trwający już tak długo jest po prostu męczący. Przez 18 lat nie spotkała nikogo tak wyjątkowego jak ona, nikogo, kto mógłby jej wytłumaczyć zasadę działania przeskoków. I mimo tego, że wizja dwóch żyć wydaje się być niezwykle kusząca, to ta powieść uświadamia nam, że tak naprawdę nie jest to nic przyjemnego. Wręcz przeciwnie, potrafi człowieka zamęczyć. Trzeba przyznać autorce, że jej pomysł jest oryginalny i ciekawie przedstawiony – potrafiła zrobić klątwę z czegoś, co na pierwszy rzut oka wydaje się być cudem.
Chwilami aż się dziwiłam, że główna bohaterka nie pogubiła się w tym wszystkim. Wewnętrzne rozdarcie, które jest jej nieodłącznym elementem, widać gołym okiem, a to naprawdę potrafi zawrócić w głowie. Sabine jest jednak mądrą i rozgarniętą dziewczyną, zyskującą z łatwością sympatię i uwagę czytelnika. Książka jest napisana lekkim, typowo młodzieżowym językiem, więc z pewnością trafi do wielu osób, tym bardziej, że nie jest to taka typowa obyczajówka. Nie ma tutaj jednak żadnych wątków paranormalnych, jak mogłoby się chwilami nasuwać na myśl. Właściwie trochę żałuję, że autorka nie wyjaśniła całkowicie zasady działania przeskoków Sabine… Teoretycznie zakończenie wskazywałoby na to, że może poznamy jej dalsze losy i dowiemy się czegoś więcej, ale z tego co wiem, jest to powieść jednotomowa.
A skoro już o zakończeniu mowa… autorka zrobiła z niego emocjonalną bombę. Teoretycznie podobne rzeczy mnie nie ruszają, praktycznie jakoś tak same te łzy leciały. Nie spodziewałabym się takiego rozwoju wydarzeń, chociaż to, co zrobiła autorka, jest ostatnio dosyć popularne w literaturze młodzieżowej. Tempo akcji jest umiarkowane i z płynnością przeskakujemy z jednego życia Sabine do drugiego. Czy któreś z nich jest lepsze czy gorsze? Ciężko określić nie tylko nam, ale również głównej bohaterce. Mimo wszystko książkę czyta się przyjemnie i z zaangażowaniem.
„Między życiem a życiem” to dobrze napisana i skonstruowana powieść. Z pewnością nastoletni czytelnicy, a może bardziej czytelniczki, odnajdą się w tej historii i być może zżyją się z Sabine. Być może kogoś najdą nagłe refleksje i przemyślenia odnośnie podejmowania wyborów, chociażby takich, z jakimi przyszło się zmierzyć głównej bohaterce. Idealne życie czy idealna i szczera miłość? Niekoniecznie trzeba być zawieszonym między dwoma życiami, aby zmierzyć się z takim problemem. Jessica Shirvington stworzyła wzruszającą opowieść o dziewczynie, która stara się odnaleźć siebie i zrozumieć, czego naprawdę pragnie. Polecam.
bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2015 o godz 07:20 PaniKa dodał recenzje:
Czy nie zastanawialiście się czasem jak by to było mieć drugie życie? Dwa razy przeżywać dzieciństwo, dwa razy doświadczać młodości, dwa razy dorastać. Żyć tu i tam, ze świadomością że tylko Ty posiadasz taką możliwość. Ale wiedzieć że, za żadne skarby, nie wolno Ci wyjawić swojego sekretu, bo może to mieć przykre konsekwencje dla Twojego dalszego istnienia. Dar czy przekleństwo? Przekonajcie się...

Sabine ma osiemnaście lat. Niestety nie jest taka jak inne nastolatki. Odkąd pamięta żyje podwójnie, w dwóch równoległych rzeczywistościach. Co dwadzieścia cztery godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej. W jednym życiu, w Wellesley, Sabine ma wszystko czego sobie zapragnie. Drogie ciuchy, imponujące przyjaciółki, wysokie stopnie w szkole i chłopaka którego wszyscy jej zazdroszczą. Życie wręcz idealne. W drugiej rzeczywistości, w Roxbury, sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Sabine jest typową buntowniczką. Wyrazisty strój, ostry makijaż i przyjaciele, którzy nie cieszą się zbyt dużą sympatią ze strony rodziców dziewczyny. Życie w dwóch światach to ogromny ciężar, a ciągłe przeskoki stają się coraz bardziej męczące. Po skończeniu osiemnastu lat wszystko się jednak zmienia, Sabine odkrywa że ma możliwość wyboru. Jednak nie będzie to takie proste. Aby podjąć ostateczny krok, dziewczyna musi najpierw zdobyć niezbędne informacje, które potwierdzą jej przypuszczenia. Niespodziewanie na jej drodze pojawia się Ethan, który całkowicie niweczy jej plany.

„Życie jest dziwne. Kiedy postanowisz żyć, podejmiesz taką decyzję, to nie znaczy, że ono ci pozwoli.” *str. 278

Autorka zabiera czytelnika do świata dziewczyny, która prowadzi dwa różne życia. Niestety Sabine nie ma wpływu na to co się dzieje, a ciągłe przeskoki z jednej rzeczywistości do drugiej sprawiają jej ogromne trudności. Dziewczyna pragnie żyć, ale nie tak jak teraz. Marzy jej się normalne życie, w jednej rzeczywistości. Choć każda z jej tożsamości jest inna, to są pewne rzeczy które się nie zmieniają. Gdy Sabine choruje, skaleczy się, bądź zmieni coś w swoim wyglądzie zewnętrznym, zmiany są momentalnie widoczne w obu rzeczywistościach. W pewnym momencie reguły jednak ulegają zmianie. Dziewczyna dostrzega swoją szansę i postanawia dokonać wyboru. Które życie wybierze? Jak wiele będzie musiała poświęcić? Czy zdecyduje się na ostateczny krok?

Pomysł na fabułę okazał się naprawdę świetny. Autorka w pełni wykorzystała możliwości i potencjał, kreując niebanalną historię, która zachwyca i pobudza wyobraźnię. Język jest prosty, a akcja nie zwalnia ani na minutę. Choć na początku książka wydawała mi się przewidywalna, to koniec wręcz wbił mnie w fotel. Mogłabym snuć najróżniejsze domysły, wymyślać scenariusze i łzawe zakończenie, jednak nawet przez myśl by mi nie przeszło, że zakończenie może być tak inne, tak wyjątkowe, tak nieprzewidywalne. Nie takiego obrotu spraw się spodziewałam. Finał jest zaskakujący i zdecydowania działa na korzyść powieści. Jeśli miałam jakieś wątpliwości względem taj książki, to sam koniec skutecznie je rozwiał.

"(…) niektóre rzeczy są tak prawdziwe, że czuje się to dogłębnie. Gdziekolwiek pójdziesz, one pójdą z tobą. Wszędzie." *str. 285

"Między życiem a życiem" to wyjątkowa książka opowiadająca o prawdziwej miłości i uczuciu, które jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Autorka pięknie pokazuje emocje. Razem z główną bohaterką doświadczamy bólu, strachu, niezrozumienia, odrzucenia, ale również radości, szczęścia i właśnie miłości. Miłości delikatniej, nieśmiałej, takiej która rodzi się powoli, ale niezwykle trwałej i silnej. Historia Sabine jest niesamowita. Wciąga od pierwszych stron i intryguje, a im dalej się czyta, tym więcej wywołuje emocji. Bohaterka przedstawiona jest w sposób realistyczny i szczegółowy. Jessica Shirvingston rozkłada każde z żyć Sabine na czynniki pierwsze, co daje nam jasny i klarowny obraz sytuacji. Choć przyglądamy się wszystkiemu z boku, to staramy się wejść w skórę dziewczyny i poczuć to co ona. Roztrząsamy bieżące problemy, szukamy rozwiązania i analizujemy wszystkie za i przeciw, a gdy dochodzimy do punktu kulminacyjnego, jesteśmy równie zaskoczeni jak główna bohaterka.

"Między życiem a życiem" to lekka, fascynująca i świetnie napisana powieść. Autorka w prosty, ale niezwykle poruszający sposób, prowadzi czytelnika przez życie Sabine. To piękna i mądra historia, która skłania do refleksji i zmienia sposób myślenia. Jessica Shirvington stworzyła nietuzinkową powieść opowiadającą o ludzkich pragnieniach i wyborach. O tym, co w życiu najważniejsze i najpiękniejsze. "Między życiem a życiem" to gwarancja niezapomnianych wrażeń i przygody, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. Koniecznie przeczytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 12:00 Karolina Ziółkowska dodał recenzje:
Fajna książka, opowiadająca o młodej dziewczynie, która żyje w dwóch rzeczywistościach. Niby to lekka, przyjemna, obyczajowa historia, a jednak daje do myślenia. Do przeczytania jednym tchem, idealna na wakacje, dla młodego odbiorcy. Z czystym sumieniem wystawiam ocenę 4,5/5 i polecam miłośniczkom tego typu książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 08:44 KZTK dodał recenzje:
Rozpoczynając lekturę książki Jessici Shirvington spodziewałam się lekkiej historii dla nastolatek, z elementami paranormalnymi. Przenikanie między jednym, a drugim życiem zdawałoby się, że nie może być nic wspanialszego. Możliwość posiadania dwóch żyć, daje przecież tyle możliwości. Szybko jednak przekonałam się, że pozycja ta kryje w sobie coś więcej, a przedstawiona historia zupełnie odbiega od tego, co sobie wyobraziłam. I całe szczęście! Ponieważ zamiast banalnej, otrzymaliśmy inteligentom opowieści o życiu i wyborach, jakie musimy dokonać.

Sabine, nastolatka o dwóch życia. Co 24 godziny następuje przeskok, który sprawia, ze raz żyje jako Sabine z Wellesley w bogatej rodzinie, otoczona gronem przyjaciół idealna dziewczyna. Młoda, inteligenta i kochana. Sabine z Roxbury nie wiedzie się tak dobrze. Jej rodzina ledwo wiąże koniec, z końcem, a ona sama uważana jest za odludka. Jedyną pociechą jest dla niej młodsza siostra, którą uwielbia i tajemniczy Ethan, z który krzyżują się jej drogi. Podwójna tożsamość jest dla bohaterki prawdziwym utrapieniem, ciągłe ukrywanie tego faktu, brak możliwości zwierzenia się ze swojego problemu mogą doprowadzić człowieka do szaleństwa. Jednoczesne chorowanie w dwóch światach, czy chociażby zmiany w wyglądzie przenoszące się z jednego świata do drugiego uniemożliwiają jej normalną egzystencję. Tak przynajmniej było, aż do osiemnastych urodzin dziewczyny, od których pojawiają się zmiany i ustępstwa od ustalonych reguł, a tym samym szansa na normalną egzystencję. Jaka jednak będzie cena za wymarzone życie?

Głównym tematem, jak nietrudno się domyślić, będzie samobójstwo, które umożliwiłoby Sabine normalną egzystencję. Rezygnacja z jednego z dwóch żyć. Niektórzy będą potępiać postawę bohaterki, część doceni odwagę jaką trzeba mieć by zdecydować się na taki krok, sądzę jednak , że autorce przede wszystkim chodziło o próbę zrozumienia jej decyzji, która bynajmniej nie należała do łatwych. Liczne argumenty i rozważania Sabine mają temu dowodzić i zmusić czytelnika do wczucia się w jej trudną sytuację. Wszystko jednak wywraca się do góry nogami, gdy pojawia się wspomniany już Ethan, który sprawi, że Sabine niczego już nie będzie pewna.

Oczywiście nie tylko główni bohaterowie są warci uwagi, postacie poboczne, zarówno w jednym jak i drugim życiu, odgrywają istotne role i sprawiają , że czytelnik ma ochotę dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Co więcej, fakt iż obserwujemy jednocześnie dwa różne światy sprawia, że na kartach książki zmieściło się ich naprawdę sporo!

Akcja pędzi do przodu, przez co książkę czyta się bardzo szybko i ani przez chwile nie można narzekać na nudę. Zaś przeskoki z jednego życia do drugiego następują zazwyczaj w najbardziej emocjonujących momentach, co dodatkowo sprawia, że czytelnik koniecznie chce wiedzieć, co się dzieje dalej z Sabiną w innej rzeczywistości. I tak w kółko przez całą opowieść, która jest niczym samo napędzająca się maszyna.

Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła była informacja na tylnej stronie okładki mówiąca iż 10% ze sprzedaży książki zostanie przekazane na cele charytatywne. Może nie każdego będzie to obchodziło, ale jak dla mnie jest to kolejny powód dla którego warto sięgnąć po książkę. Jeżeli poza przyjemnym spędzeniem czasu nad dobrą lektura, przy okazji można komuś pomóc, to nad czym się tutaj wahać?

"Między życiem a życiem" udowadnia czytelnikowi, że życie to nie bajka, a gdy posiadamy ich więcej niż jedno wtedy zaczynają sie prawdziwe kłopoty. Brutalne zderzenie dwóch rzeczywistości, w których żadna nie jest idealna, trudne wybory i ważne tematy poruszane w historii to tylko początek góry lodowej jaka na Was czeka podczas lektury, która składnia do refleksji i zmiany poglądów na niektóre tematy. Zdecydowanie jedna z pozycji, które trzeba przeczytać.

Ocena: 9/10
Andromeda
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 11:39 recenzent.com.pl dodał recenzje:
Niekiedy wydaje mi się, że jedno życie to za mało, a innym razem, że zdecydowanie za dużo. Czasami chciałabym wydłużyć dobę, rozciągnąć godzinę, zyskać dodatkowy tydzień, miesiąc albo rok. Innym razem spoglądam na zegar lub kalendarz wyczekująco. Mój żołądek zwija się w stresie z bólu, w ustach zasycha, a oddech się spłyca. Pragnę, aby czas przyspieszył i minął bezpowrotnie. Żeby już było po. Nieważne, po czym. To trochę jak dwa życia, prawda? Nie, wcale nie. Bo nie zmieniają się ludzie, nie zmieniają się krajobrazy, nie zmieniają się bezpieczne kąty i zapach pościeli. A co, gdyby się zmieniały?

Sabine mogłaby uchodzić za absolutnie przeciętną uczennicę. Zarówno w Wellesley, jak i Roxbury. Zarówno w jednym życiu, jak i w drugim. Bo chociaż dziewczyna nie potrafi zrozumieć natury swojego istnienia, to każdej doby, o północy dokonuje „przeskoku”. Czas w jednym życiu zatrzymuje się na chwilę, a minuty w drugim zaczynają płynąć. Do osiemnastych urodzin wszystko, co wydarzyło się w jednym życiu z ciałem Sabine, powtarzało się w drugim. Skaleczenia, złamania, a nawet farbowanie włosów. Lecz wraz z osiągnięciem pełnoletniości ta niesamowita zależność zostaje zerwana. Jeżeli zechce, dziewczyna może wybrać jedno z żyć. Wybierze wyższe sfery, czy klasę średnią? Jedno i drugie ma swoje zalety, ale seria zbiegów okoliczności doprowadza do zadziwiającej klarowności w tej sprawie. Przynajmniej do chwili, gdy w jednym z żyć Sabine poznaje Ethana…

Okładkę „Między życiem, a życiem” Jessici Shirvington nazwałabym typową i przeciętną. Na froncie tomu znajduje się urodziwa, acz pogrążona w melancholii młoda kobieta. W oknie odbija się jej twarz. Całość na zasadzie kontry wypełniono złamanym różem i chłodnym błękitem. Z kolei tył okładki nie zawiera nic poza blurbem. To obwoluta, która nieszczególnie przyciąga, ale i nie odstręcza. Pewnie pominęłabym ją, przeglądając regały w księgarni. A szkoda.

Szkoda, bo sama powieść jest całkiem ciekawa. Podchodziłam do niej z pewną rezerwą. Na początku, ponieważ nie byłam przekonana, co do jej gatunkowości. Zastanawiałam się, czy opis na okładce traktować dosłownie, czy to jedynie metafora podwójnego życia. Później z powodu nijakiego opakowania i tytułu, który brzmiał tak jakoś infantylnie i niemądrze. Ostatecznie, gdy wreszcie usiadłam do lektury, skończyłam ją w niespełna trzy godziny. Bo to właśnie taka lektura – jak zaczniesz, to skończysz dopiero wraz z ostatnią stroną.

Umówmy się, opowieść o kimś, kto wiedzie wiele żywotów jednocześnie, nie jest już szczególnie oryginalna. Zmienia się nieco mechanizm, problem bohatera; fakt, czy podróżuje w czasie czy też nie, ale zasadniczy koncept pozostaje ten sam. To jednak doskonały przykład tego, że pozornie wyświechtane pomysły, wciąż mogą sprawiać czytelnikowi przyjemność. „Między życiem, a życiem” czyta się przede wszystkim lekko, z napięciem (może niedoprowadzającym na skraj omdlenia, ale jednak napięciem), a nawet z chęcią kibicowania głównej bohaterce. Nietrudno zrozumieć podstawy jej dylematów, jakkolwiek niełatwo też pojąć niektóre decyzje.

Sabine jest bowiem całkiem dobrze wykreowaną postacią. W teorii jest dwukrotnie starsza od swoich rówieśników w obu wymiarach (żyje przecież podwójnie), ale nie daje tego do końca po sobie poznać. Najdojrzalszą z decyzji, jaką podjęła – co jednak świadczy o wyprzedzeniu „dorosłością” znajomych – wydaje się próba dostosowania w obu „wymiarach” oraz nie zdradzanie własnego problemu. Przynajmniej przez większość czasu. Jej perfekcyjne wtapianie się w realizm sytuacji, było dla mnie nieco zbyt idealistyczne i z tego powodu nieco przerażające, ale w pewnym sensie logicznie do przyjęcia. Sama Sabine to trochę egoistka, a trochę zagubione dziecko, w którym odwaga trwa w odwiecznej wojnie z brawurą. Z kolei Ethan to postać raczej papierowa. Swoisty nośnik prawdy a’la Paulo Coelho i bodziec, który napędza działanie Sabine.

Sposób prowadzenia narracji i język jest tutaj naprawdę nieskomplikowany. Żadnej finezji, czy zgrabności. To rzetelnie zrealizowany pomysł oraz uczciwie poprowadzona fabuła, która w warstwie technicznej nie oferuje nic ponad miłą przeciętność. Bardzo dobrze, bo Jessica Shirvington nikogo w ten sposób nie oszukuje. To lekka lektura, która tylko odrobinę gra na emocjonalnych strunach. Pozycja doskonała, gdy chce się odpocząć, zrelaksować i niezobowiązująco zająć wolny czas.

Nie mam żadnych wątpliwości, że „Między życiem, a życiem” bardzo szybko zyska rzeszę może nie tyle fanów, co ludzi, którzy uznają ją za sympatyczną odskocznię. Niestety lekka opowiastka z gatunku new czy young adult bardzo szybko wyleci czytelnikowi z głowy. Bo chociaż gwarantuje pewne emocje i niemal zmusza do skończenia lektury na jednym posiedzeniu, to brakuje jej swoistego pazura lub zachęty do refleksji. Zdaje się być tak lekka i niezobowiązująca, że po prostu niczym bańka mydlana ulatuje i… bardzo szybko pęka nie pozostawiając po sobie nawet najsubtelniejszego śladu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2015 o godz 08:58 Kasia W. dodał recenzje:
Kiedy zdecydowałam, że chcę przeczytać "Między życiem
a życiem", nie było jeszcze żadnych opinii o tej książce i podejmowałam swego rodzaju ryzyko. Opis książki niesamowicie mnie zaintrygował i po prostu MUSIAŁAM ją poznać!

Sabine ma osiemnaście, dwie rodziny i dwa życia w równoległych rzeczywistościach. Każdy dzień przeżywa dwa razy, ma dwa razy dłuższe wakacje, ale też... dwa razy dłuższe miesiączki!
W pierwszym z żyć Sabine mieszka w Wellesley, jest bogata, nosi ubrania od najlepszych projektantów, jeździ nowiutkim audi
i ma chłopaka, z którym tworzą idealną parę. To życie to bajka.

Drugie życie dziewczyny nie jest już takie cudowne. Tu nastolatka ma zupełnie przeciętną rodzinę, mieszka w małym domku
w Roxbury, ma nieciekawych przyjaciół...Sprawy komplikują się dodatkowo, gdy Sabine wyznaje rodzicom prawdę o swoim drugim życiu i poznaje Ethana, który nieodwołalnie odmieni jej spojrzenie na świat.

"Między życiem a życiem" zainteresowało mnie ze względu na historię, jaką w sobie zawiera. Nie spodziewałam się jednak,
że ta opowieść tak mnie poruszy! Skończyłam czytać dziś o pierwszej w nocy, cała zapłakana. Bo choć powieść wydaje się być lekką lekturą dla młodzieży, to okazuje się, że potrafi uderzyć w serce, sprawić ból i niesamowicie wzruszyć. Ośmielę się nawet porównać książkę do tych, które wyszły spod pióra Johna Greena!
Jessica Shirvington stworzyła historię, którą czyta się bardzo przyjemnie, ale nie jest to głupia, pusta historyjka! "Między życiem a życiem" nauczyło mnie doceniać to, co mam. Dzięki lekturze tej powieści uświadomiłam sobie, że każdego dnia na swojej drodze życiowej mogę dotrzeć do ostrego zakrętu, który wszystko zmieni.
To, co piękne, nagle może stracić wartość, a to, co szare, może nabrać głębi. Nie mamy, tak jak Sabine, dwóch żyć,
ale i tak z powieści możemy wyciągnąć wiele dobrych dla nas wniosków!

Bardzo, bardzo serdecznie polecam Wam lekturę "Między życiem a życiem", ta książka zostawi w Was ślad!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2015 o godz 09:19 Monika Szulc dodał recenzje:
Jedna osoba, dwa życia. Każde w całkowicie innym świecie. Sabine, co 24 godziny przeskakuję z jednego życia do drugiego. Świat w Wellesley, wydaję się idealny. Bogata rodzina, ogromny dom, irytujący bracia i wspaniały chłopak. Przychodzi jednak czas, kiedy dziewczyna przenosi się do przeciętnego Roxbury, gdzie jej życie nie jest usłane różami. Znajomi nie należą do śmietanki towarzyskiej i w całej tej szarości, tylko ukochana siostra stanowi światło. Kiedy jej podwójna tożsamość wychodzi na jaw, jej już i tak skomplikowane życie zaczyna się burzyć.

Opis jest intrygujący a książka zaciekawiła mnie ogromnie. Pomyślałam sobie, że to pozycja, przy której odetchnę i nawet przez myśl mi nie przeszło, że „Między życiem a życie” okaże się tak wartościową powieścią.

Sabine, żyje podwójne i choć może wydawać się, że jest to niezwykła przygoda, to rzeczywistość nie jest taka piękna. To ogromny ciężar, żyć całkowicie w dwóch różnych sferach. Różni przyjaciele, inni rodzice oraz możliwości, to wszystko przytłoczyło Sabine. Mimo różnic w tych światach, jedno pozostawało takie samo. Kiedy Sabine chorowała, bądź wpływała w jakikolwiek sposób na swój wygląd, odbijało się to w jej drogim życiu. Kiedy dziewczyna kończy osiemnaście lat, reguły ulegają zmianie i nadarza się możliwość wyboru. Taka alternatywa sprawia, że Bohaterka całkowicie się otwiera, ukazuję swoje wewnętrzne rozterki.

Istotną rolę odgrywa temat samobójstwa. Niektórzy potępią bohaterkę, inni pochwalą, pozostali zrozumieją. Ja należę do tej ostatniej grupy. Motywy i argumentacja wyboru Sabine, były dla mnie akceptowalne. Dlatego kiedy, w życiu dziewczyny pojawia się Ethan i stara się jej uwierzyć oraz nakłonić do zmiany decyzje, zaczynałam zmieniać zdanie. Ta książka nie tylko zmienia Sabine, lecz również czytelnika. Pozostali bohaterowie są na tyle ciekawi, by pragnąć poznać ich lepiej. Już sam fakt, że można by stworzyć odrębne powieści o tych dwóch światach, gdyż oba są niezwykle interesujące, sprawiło, że skumulowanie ich w jednej książce zwala z nóg. Czuję niedosyt, gdyż mogłabym zgłębiać tę historię w nieskończoność, a niestety książka skończyła się stanowczo za szybko.

Akcja toczy się błyskawicznie i dotyczy kilku dni. Śledząc życie Sabine w Roxbury czułam zniecierpliwienie, ponieważ chciałam by przeskoczyła do Wellesley, taka sytuacja się powtarzała, gdy skok się dokonał. Czułam niewyobrażające napięcie związane z jej decyzją oraz dalszymi planami. Autorka opisał tę historię prostym językiem i dosłownie przykuła czytelnika do tej lektury.

„Między życiem a życiem” to brutalne zderzenie dwóch światów, smutne, radosne, lecz w tym lekko surrealistycznej rzeczywistości, historia ta wypada nad wyraz prawdziwie. Książka wnika w czytelnika i zmienia jego sposób myślenia. Ukazuję piękno oraz trud życia i skłania do refleksji. To mądra i zaskakująca książka o ludzkich pragnieniach i wartości życia, które należy szanować. Ważność tej powieści jest bezapelacyjna a emocje, w które obfituję, wywołają w was prawdziwą rewolucję. Polecam!
5+/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2015 o godz 01:17 Optymista dodał recenzje:
Recenzję tę zacząć powinienem od pochwalenia autorki za wykreowanie głównej bohaterki. Sabine jest oryginalną osobowością, która ujawnia przed nami swoje dwa oblicza. Raz obserwować możemy ją jako dziewczynę z problemami, dziwnymi przyjaciółmi i nie za bardzo udanym życiem, z drugiej zaś strony obcujemy z rozpieszczoną osiemnastolatką, która ma wszystko, czego zapragnie. Oprócz miłości. Przyglądając się wewnętrznym rozterkom postaci i jej eksperymentami dotyczącymi dwóch żyć, potrafimy wczuć się w jej sytuację oraz poczuć się tak jak ona - zagubiona, niepewna. Sabine to bohaterka wyjątkowa, o której nie da się tak łatwo zapomnieć, dziewczyna potrafiąca zarazić nas swoimi emocjami.


"Między życiem a życiem" to historia opowiedziana lekkim, prostym w odbiorze stylem. Nie doszukamy się tu żadnych ukrytych metafor, czy refleksji. Po prostu jest to powieść lekka, dla osób, które chciałyby bardzo przyjemnie spędzić kilka wieczorów przy przyjemnej lekturze.

Warto zaznaczyć, że nie tylko Sabine jest postacią realistyczną i dla nas ważną. Ta dziewczyna jest dla nas najważniejszą z poznanych osób, ale Shirvington zadbała również o to, byśmy polubili również towarzyszy Sabine. Zarówno z Wellesley jak i Roxbury. Tak jak stykamy się z dwoma obrazami głównej bohaterki, tak samo poznajemy bohaterów z całkiem odwrotnych rzeczywistości. Muszę się przyznać, że o wiele bardziej do gustu przypadła mi społeczność z Roxbury. Ci biedni, lekko zwariowani, niewiedzący do czego dążą ludzie natychmiast zaskarbili sobie moja sympatię.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Shirvington Jessica

Między życiem a życiem Shirvington Jessica
ebook
(5/5) 0 recenzji
20,81 zł
24,90 zł
Between the Lives Shirvington Jessica
paperback
(0/5) 0 recenzji
41,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Boskie lato Hunter Denise
35,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Silver Greenhorn Asia
35,99 zł
39,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Bellon Anna
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bezczelna Kubacka Martyna
29,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Freak city Schrocke Kathrin
21,99 zł
23,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kumpelka Aldin Lisa
29,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Poddasze Borowiecki Adam
16,14 zł
19,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie