Miasto z lodu - Warda Małgorzata

Miasto z lodu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Agata ma trzynaście lat i prawie nie zna Teresy, swojej matki, kiedy ta zabiera ją w podróż po Polsce. Osiedlają się w niedużym górskim mieście, gdzie próbują na nowo nawiązać więź. Piękna, samotna kobieta, od pierwszej chwili wzbudza ogromne zainteresowanie mężczyzn, wolnych i żonatych. Dwie „obce” szybko stają się głównym tematem plotek. W miarę upływu czasu niechęć, a nawet wrogość ludzi z miasteczka rośnie. 

Pewnego ranka Agata zostaje znaleziona w górach, w stanie krytycznym. Nie wiadomo, co się dziewczynce stało. Lekarze walczą o jej życie, policja i dziennikarze rozpoczynają dochodzenie. Z każdą chwilą objawiają się nieznane oblicza bohaterów dramatu: matki, dyrektorki szkoły, koleżanek, mieszkańców miasteczka. Nowego znaczenia nabierają słowa „odpowiedzialność” i „manipulacja”. Niemym świadkiem wydarzeń jest pogrążona w śpiączce, nieprzytomna Agata.

Dane szczegółowe

Tytuł: Miasto z lodu
Autor: Warda Małgorzata
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-09-11
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 202 x 127
Indeks: 15372109

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
28-05-2016 o godz 00:00 Karina Marciniak dodał recenzję:
Piękna książka, poruszająca i nadzwyczaj emocjonalna. Pani Małgorzata Warda pisze wspaniałe książki, dotykające istoty życiowych problemów, ale Miasto z lodu podobało mi się chyba najbardziej. Powieść, w której między innymi mowa o ciężkiej chorobie bohaterki, zrobiła na mnie duże wrażenie. Na jakiś czas znalazłam się w świecie z tej książki, nie mogąc myśleć o czymś innym, bo historia tu opisana absorbuje i pochłania. Małgorzata Warda jako pisarka jest bardzo wszechstronna, w Mieście z lodu pisze dojrzale i przenikliwie. Do tego jej pełen polotu warsztat pisarski oraz zręczne pióro-polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2015 o godz 13:21 Natalia Rebizak dodał recenzję:
Opowieść o dziewczynce i jej chorej na schizofrenie matce. Książka ciekawa choć uważam że dla nastolatków!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2015 o godz 21:00 Recenzje Kiti dodał recenzję:
Małgorzata Warda to jedna z bardziej znanych polskich pisarek. Jej książki są charakterystyczne – zawsze opisują jakiś ważny problem, który może dotknąć każdego dnia, przez to są bardzo życiowe i emocjonalne.

Agata już od najmłodszych lat prawie nie miała matki. Kobieta bardzo młodo zaszła w ciążę, ojciec nie zajmował się dzieckiem. Jedynym opiekunem dziewczynki była babcia, na którą zawsze mogła liczyć. Teraz Agata ma już 13 lat i chorą matkę, która postanawia rozpocząć z nią nowe życie. W tym celu wyjeżdżają z Gdyni, jadą w góry, gdzie opiekunka w wieku 6 lat po raz ostatni spędziła szczęśliwe wakacje z rodzicami. Niestety, jej choroba miewa nawroty, nie zawsze dobrze się czuje. W końcu dochodzi do tragedii.

Przeczytałam kilka książek Małgorzaty Wardy i za każdym razem jestem nimi niesamowicie poruszona. Opisane w nich problemy mogą dotknąć każdego z nas, są to bardzo życiowe powieści, które być może czyta się bardzo szybko, jednak ich tematyka nie sprawia, że szybko się o nich zapomina. W ,,Mieście z lodu” mamy do czynienia z chorą psychicznie matką, która nie może zajmować się dzieckiem. Mimo wszystko kobieta postanawia powalczyć o ich więź, jednak nie do końca jest w stanie zapanować nad sytuacją. Problemy w tej powieści można mnożyć, aż cud, że przytrafiają się wciąż jednej rodzinie.

,,Miasto z lodu” to bardzo zachwalana przez czytelników publikacja, z którą niewątpliwie można się zapoznać, jeśli macie mocne nerwy. Czyta się szybko, po pewnym czasie ciężko się od niej oderwać. Jej cechą charakterystyczną jest to, że akcja dzieje się jakby z trzech perspektyw. Ukazana jest przeszłość Agaty, nawet dzieciństwo jej matki. Przedstawiane są wydarzenia z czasu, gdy mieszkają w górach po wyprowadzce z Gdyni. Trzecia perspektywa to opowieść Agaty po pewnym zdarzeniu, którego nie chcę Wam zdradzić. Powieść niesamowicie wciąga, jednak nie jest łatwa w odbiorze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2015 o godz 19:54 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Kochani dziś mam nie lada problem co napisać Wam o książce Pani Małgorzaty Wardy"Miasto z lodu"tak by nie napisać zbyt wiele i nie popsuć Wam przyjemności z z jej czytania. A to dlatego,że lektura tej powieści wywarła we mnie tak wielkie emocje i pozytywne wrażenia,że niemalże mam ochotę krzyczeć "KONIECZNIE MUSISZ PRZECZYTAĆ TĘ KSIĄŻKĘ!".Pani Warda nazywana jest polską Jodi Picoult,gdyż tematyka jej książek porusza trudne i często kontrowersyjne tematy,które skłaniają do głębokich przemyśleń stawiając przed czytelnikiem wiele trudnych pytań, na które nie ma prostych i oczywistych odpowiedzi. Autorka nie podaje czytelnikowi prostych rozwiązań na tacy pozostawiając miejsce naszej wyobraźni. Przez to,że żaden z poruszanych w książce wątków,a jest ich kilka nie jest dopowiedziany w prost do końca lektura staje się jeszcze bardziej wciągająca i zajmująca.
To wszystko i o wiele więcej znajdujemy właśnie w "Mieście z lodu".Jest to poruszająca historia młodej, pięknej kobiety cierpiącej na chorobę afektywną dwubiegunową .Czytelnik poznaje Teresę w momencie kiedy kobieta czuje się lepiej i postanawia wyruszyć z córką w podróż po Polsce, by dać sobie i córce jeszcze jedną szansę na nowe życie,gdyż do tej pory choroba uniemożliwiała kobiecie opiekę nad Agatą. Matka z trzynastoletnia dziewczynką osiedlają się w małym miasteczku,gdzie niestety spotykają się z nieprzychylnym przyjęciem,a wręcz wrogością jego mieszkańców. Jednak ich niechęć to nie jedyne zmartwienie. Po krótkim czasie pobytu w nowym miejscu Teresa ponownie zmaga się z nawrotem choroby. Teraz role niejako się odwracaja i to Agata staje się matka dla Teresy. Pozostawiona samej sobie musi opiekować się matką.Z nikąt nie otrzymuje pomocy.Ani mieszkańcy miasteczka,ani szkoła nie podaje dziewczynce pomocnej dłoni.Pewnego dnia dochodzi do tragedii. Nastolatka zostaje znaleziona nieprzytomnaw górach . Wydarzenie to wywołuje ogromne poruszenie. Zostaje wszczęte postępowanie policyjne,oraz dziennikarskie dochodzenie. Wśród tej małej społeczności jednak wyrok zapadł zanim śledztwo zdążyło się rozpocząć.Mieszkańcy za tragedię obwiniają matkę dziewczynki,Spekulacjom nie ma końca.Trwa nieustająca nagonka na kobietę,a tym czasem z małych częśći tej chwilami nie dokońca wydawało by się spójnej opowieści na światło dzienne wychodzą nowe fakty,które ujawniają wiele szczegółów dotychczas przemilczanych.
Obserwatorem tych wszystkich zdarzeń jest pozostająca w śpiączce Agata.
Akcja całej powieści toczy sie dwótorowo,co pozwala nam poznać również przeszłość Teresy.
Nie mogę nie zwrócić uwagi na wspaniały warsztat pisarski jaki Pani Małgorzata prezentuje w swojej książce. Mam tu na myśli wiedzę o Afektywnej chorobie dwubiegunowej jak również o sposobie prowadzenia śledztwa dziennikarskiego.
Cóż więcej pisać- Jak tylko skończysz czytać moją recenzję/opinię niezwłocznie przystąp do lektury "Miasta z lodu".Gwarantuje,że nie będziesz żałować.

Moja ocena to 10/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2014 o godz 11:55 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Małgorzata Warda nie unika trudnych tematów, po książce „Jak oddech” ukazuje się kolejna, „Miasto z lodu” mówiąca o trudach codziennego życia. Nie o jednym nudnym temacie lecz o ogóle trudów istnienia. Poznajemy historię młodej pięknej Teresy, która jest samotną matką z problemami psychicznymi starającą się z dala od rodzinnej Gdyni i swojej matki, stworzyć wraz z nastoletnią córką namiastkę rodziny.

Historia mówi o życiu w małym miasteczku, panującej obłudzie, układach i niechęci mieszkańców wobec świata zewnętrznego. Niestety ta próba stanięcia na nogi skończy się zarówno dla matki jak i córki przykrym finałem. Nastolatka zostaje znaleziona o poranku nieprzytomna w górach, reporterzy nie mają zamiaru zostawić za to na matce suchej nitki, a mieszkańcy jedynie pogłębiają jej obraz jako nieodpowiedzialnej znienawidzonej i niezrównoważonej kobiety. Jedyną osobą która stara się zauważyć, że jest coś ponad to jest jeden z reporterów znający się na rzeczy i zauważający, że matce naprawdę zależy na córce i nie jest to w żadnym razie przykład zaniedbania.

„Miasto z lodu" dotyka problematyki wykluczenia ze środowiska w bardzo szerokim aspekcie, ukazując nam, jak społeczeństwo potrafi zniszczyć człowieka niedopasowanego, na przykład doprawdy piękną i wrażliwą kobietę, na jej nieszczęście bardzo kruchą psychicznie.

Książkę czyta się w napięciu, ale też z narastającym smutkiem, bardzo ciekawa lektura.
Róża, lat 18
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2014 o godz 10:58 knigoholiczka dodał recenzję:
Przeczytałam kilka książek, które napisała Małgorzata Warda. Nie były w moim stylu. Może i temat był ciekawy, ale jego pokazanie już nie bardzo. Dlatego zarówno z zaciekawieniem jak i z obawą sięgnęłam po tę książkę.
I co? Muszę Wam powiedzieć, że bardzo się zdziwiłam, z czego się okropnie cieszę.
Sama autorka pisze: "
Do napisania „Miasta z lodu” zainspirowali mnie internetowi hejterzy, chętnie i obraźliwie wypowiadający się na temat życia innych ludzi. Każdemu człowiekowi może przydarzyć się tragedia i będzie ona wynikiem zaniedbania, niedopatrzenia albo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Dla hejterów to prawdziwy żer. " To znaczy, chociaż raz ci co z reguły komentują, doszukują się afer i dogryzają ludziom bez powodu przydali się do czegoś.
Małgorzata Warda w swoich książkach porusza tematy trudne, o których jednak warto rozmawiać i uświadamiać społeczeństwo w ich kwestii. Było już o przemocy, o zaginięciu, a dziś mamy przed sobą książkę o chorobie dwubiegunowej afektywnej.
Jest też co nieco o macierzyńskiej miłości, choć na pierwszy rzut oka widać, że Teresa o swoją córkę trzynastoletnią Agatę w ogóle nie dba. Wydaje się, że widać to na pierwszy rzut oka. Pewnego dnia dochodzi do tragedii: Agata zostaje znaleziona w górach bez butów, wyziębiona, nieprzytomna. Na usta ciśnie się wiele pytań: co się stało? gdzie w tym czasie była w tym czasie Teresa? Jaka czeka je przyszłość?
Podczas lektury "Miasta z lodu" czytelnik czuje smutek, a jednocześnie zastanawia się czy w jego otoczeniu nie ma osoby, która potrzebuje pomocy. Pokazuje też, to co powszechnie wiadomo, że media mogą daną sprawę przedstawić z różnych stron: zależnie od tego, jaki cell chcą osiągnąć.
Już za samą okładkę należą się brawa! Przecudna, interesująca. Myślę, że już samo spojrzenie wystarczy by zainteresować się nią i nabrać ochoty na zakup.
"Miasto z lodu" to kolejna pozycja z prężnie rozwijającego się (i swoim patronatem obejmującego coraz więcej ciekawych książek" klubu "Kobiety to czytają".
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2014 o godz 12:05 Book Loaf dodał recenzję:
Pogoda za oknem zapowiada rychłe nadejście jesieni. W końcu zrobiło się zimno, mokro i ponuro. Pomyślałam, że to będzie idealny czas, by zabrać się za książkę, z której aż zieje chłodem. Oczywiście zestaw rozgrzewający okazał się niezbędny podczas lektury „Miasta z lodu”.

Miasteczko pełne ludzi, którzy mogą nazywać się szczęściarzami, bo mają pełne, choć nie zawsze idealne rodziny. Oczywiście tylko z wierzchu wszystko wygląda dobrze. Jednak gdy w ich oddalonym od cywilizacji górskim zakątku zjawia się kobieta zwiastująca same problemy, społeczność zaczyna czuć się zagrożona. Od razu bardzo chętnie zaczyna okazywać przybyszom swoją niechęć. Bo czy samotna matka z nastoletnią córką nie ściągnie kłopotów nie tylko na siebie, ale też na każdego, kto wejdzie z nią w kontakt?

Lepiej trzymać się od dziwaków na odległość. Ich odmienność to przecież ich wina; sami się proszą, by ludzie ich omijali. Jednocześnie palce aż świerzbią, by pogrzebać w ich życiu prywatnym, wyciągnąć głęboko ukryte ślady z przeszłości, które na zawsze ich odmieniły. Przeinaczyć fakty, dopowiedzieć coś i zrobić z człowieka, któremu życie rzuca pod nogi kłody, jeszcze większą ofermę.

Tak właśnie wygląda książkowa mieścinka. I pewnie niejedna nieksiążkowa. Każdy taką zna - albo ma tam rodzinę, albo z takiej pochodzi. Co więcej, wystarczy, by w pobliżu pojawił się ktoś słabszy, a najlepiej nowy i obcy, a wtedy cała reszta czuje się silniejsza, czerpiąc ze słabości tej osoby. Podobnie do bohaterów "Miasta z lodu" zachowują się internetowi hejterzy, o których również wspomina autorka.

A co z chorobą psychiczną? Dla wielu osób niecodziennie zachowanie matki Agaty jest tylko pretekstem do dalszego znęcania się nad tą rodziną, której najlepiej zrobiłoby wsparcie dobrych ludzi. Ale jak zacząć wszystko od nowa, jeśli od samego początku miejscowi są podejrzliwi, patrzą wilkiem i wystarczy im jeden rzut okiem, by wyrobić sobie opinię o tych obcych?

Nie tylko dzieci w wieku szkolnym potrafią być okrutne. Bo przecież one uczą się tylko od dorosłych, którzy są mistrzami w okazywaniu swojej niechęci względem nietypowo zachowujących się ludzi. Mieszkańcy tytułowego "Miasta z lodu" posiadają same najgorsze cechy charakteru. Większość z nich wcale nie chce słuchać i pomagać. Oni świetnie czują się, przyglądając się z boku tragedii drugiego człowieka. Czują się w zasadzie jak bogowie, igrający z ludzkimi losami - bo przecież każdy wtrąci swoje trzy grosze do historii, zechce mieć swój udział w niszczeniu odmieńca.

Małgorzata Warda w swojej książce zadaje czytelnikowi bardzo ważne pytania. Czy po tylu niepowodzeniach w kontaktach z uprzedzonymi ludźmi wciąż warto prosić ich o zrozumienie? Czy takim osobom w ogóle można cokolwiek przetłumaczyć, czy może lepiej spakować walizki i od razu od nich uciekać? Jak zacząć od nowa z takim bagażem emocjonalnym? Czy można być dobrą matką, mając problemy psychiczne?

Ta książka miała być dla mnie lekką weekendową lekturą odrywającą mnie od nauki i szarej rzeczywistości. Tymczasem mocno się przeliczyłam. Bo choć podana została w formie przystępnej i lekkostrawnej powieści obyczajowej (pochłonęłam w dwa popołudnia, nawet nie wiem jak i kiedy!), to jednak autorka przemyciła tu tyle trudnych pytań, że nie mogę się dotąd wygrzebać spod ich ciężaru.

Wciąż szukam na nie odpowiedzi. I polecam tę opowieść wszystkim, którzy myślą, że łatwo jest osądzać osoby z problemami, nieważne jakimi.

Tu muszę poświęcić nadprogramowy akapit na odrobinę narzekań. Jestem bardzo wyczulona na błędy w języku angielskim i za to dobrej książce tak poleciała ocena. Zmasakrowany tytuł piosenki Katy, nie Kate Perry, "I kissed a girl" - w książce: "I kiss the girl, I like it". Zły czas, niewłaściwy przedimek, katastrofa. Również niewybaczalne "by, by" zamiast, jak sądzę z kontekstu, "bye, bye". To bzdura, choć korekta powinna ją jednak wychwycić.. Ale piszę o tym na końcu, bo nie każdy jest tak wyczulony na podobne błędy, a książka sama w sobie się świetnie obroniła. Brawo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2014 o godz 11:02 Pinko dodał recenzję:
Jak to jest mieć trzynaście lat ? Wielu z nas nie pamięta już tak dokładnie tego okresu ze swojego życia, kiedy drobnostki mogły urosnąć do rangi ogromnego problemu. Ale na pewno większość wie jedno- rodzina była w komplecie, a w domu unosiło się poczucie bezpieczeństwa; pewność, że rodzice nad nami czuwają...
Agata ma trzynaście lat i matkę, która cierpi na pewne zaburzenia- nie wolno jej odstawiać leków, tym bardziej wyjeżdżać. Teresa postanawia jednak ruszyć w Polskę, by pokazać matce swoją samodzielność. Niestety, w wyniku kilku tragicznych wydarzeń jej córka w ciężkim stanie ląduje w szpitalu...
Nikt nie wie, jak to się stało, że nastolatka spędziła samotnie noc w górach i nie zauważono jej nieobecności; nikt nie jest pewien- samobójstwo, wypadek... a może "pomoc" osób trzecich ?

Małgorzata Warda to kolejna polska pisarka, po której książki sięgam bez zastanowienia; "przekupiła" mnie swoją powieścią Jak oddech. Dlatego nie mogłam się doczekać, gdy do moich rąk trafi Miasto z lodu ...

Agata ma dopiero trzynaście lat, ale już od dawna nie jest dzieckiem- choroba jej matki w pewien sposób przekreśliła szczęśliwe lata dziewczynki, a jej 'matką zastępczą' stała się babcia. Pewnego dnia jednak Teresa postanawia zabrać ze sobą córkę i wyruszyć w podróż po Polsce. Oczywiście nikt specjalnie nie jest zachwycony tym pomysłem, w końcu jednak Agata ulega. Wraz z matką wyruszają w trasę, by ostatecznie osiąść w jednym z podgórskich miasteczek; kusi je zapewnienie ciszy, spokoju, anonimowości. Do czasu... aż piękna Teresa wpadnie w oko nie temu, komu trzeba.

Początkowo myślałam, że tytuł odnosi się tylko do nowego miejsca zamieszkania; po przeczytaniu już wiem, co Autorka chciała nam przekazać. Teresa dokonała kilku złych wyborów, a co za tym idzie- ucierpiały obie. Miasteczko, które miało się stać dla nich azylem, okazało się koszmarem. Krótko mówiąc- ludzie byli 'zimni'. Nie interesowali się nimi, nie zastanowili się, ile zła wyrządzają małej rodzinie, o której praktycznie nic nie wiedzą...
Przesłanie książki jest aż nadto wyraźne- patrzmy na innych, ale nie zauważajmy wyłącznie ich błędów. To wciąż ludzie, którzy mają uczucia; mimo, że mogli wejść na niewłaściwą ścieżkę...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2014 o godz 18:03 kreatywa.net dodał recenzję:
Małgorzata Warda z niezwykłą dosadnością wypunktowuje najgorsze ze współczesnych bolączek. Brutalnie rozlicza się z zaściankowością i małomiasteczkowością, uderza w działalność szkół i mediów, pozwala sobie na cichą krytykę internetowej rzeczywistości. Jednocześnie nie poddaje ocenie głównej bohaterki, której niejednoznaczny portret analizować musi sam czytelnik. To on musi zmierzyć się z oceną kobiety, która nie potrafi zająć się własnym dzieckiem, dowartościowuje się za pomocą kontaktów seksualnych z mężczyznami, nieustannie ucieka od problemów i nie waha się wciągać w nie nastolatki. On też musi wyzbyć się uprzedzeń i spróbować zrozumieć, czym kierowała się Teresa, ustawiając swoje życie na takim, a nie innym torze.

W odkryciu przeszłości bohaterki pomogą pojawiające się tu i ówdzie retrospekcje sięgające najwcześniejszych lat jej dzieciństwa oraz najtrudniejszych chwil młodzieńczego życia, które na zawsze zdefiniowały to, kim i jaka jest Teresa. A także to, kim w efekcie będzie musiało się stać jej dziecko...

'Miasto z lodu' jest powieścią mocno niejednoznaczną, na każdym kroku skłaniającą do refleksji. Choć napisana jest tak, że pochłonąć ją można na jeden raz, w przeciągu zaledwie kilku godzin, potrafi przydusić czytelnika i wstrząsnąć nim ze wszystkich sił. To opowieść o okrucieństwie i wyobcowaniu, o demonach dorosłych i dzieci, o najtrudniejszych życiowych wyborach i niełatwych w ocenie zachowaniach. Wreszcie, to historia z życia wzięta - taka, która mogłaby wydarzyć się tu i teraz - tak mocno osadzona jest w realiach współczesnej Polski. Nie da Wam zasnąć, kiedy już po nią sięgniecie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2014 o godz 16:20 Szachin dodał recenzję:
No początek jest mocny! Bardzo mocny, jak w bardzo dobrym filmie sensacyjnym. Potem trochę jest wyciszenia, ale książka trzyma w napięciu. Łatwo też się utożsamiamy z bohaterką. Człowiek na początku czuje do niej dystans, może jest nieufny, odzywają się w nim wszystkie niechęci społecznie przekazywane. Z czasem jednak Teresa staje się dla nas o wiele bliższa niż cała reszta tej paskudnej społeczności. Dałam tej powieści właściwie 5 gwiazdek. Przekonało mnie jej skonstruowanie. Tego jak z prostej, dość jednoznacznej sytuacji nagle staje się ona sytuacją niejednoznaczną, coraz bardziej złożoną. Tutaj kierunek wiedzie od bałamutnego ogółu do szczegółu, który jest momentem ostatecznej prawdy. „Miasto z lodu” ma zaletę, która mi się podoba także. Można czytać tę książkę na kilka co najmniej sposobów za każdym razem odkrywając coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2014 o godz 11:49 LondynkaCCC1 dodał recenzję:
Bunt Małgorzaty Wardy jest zrozumiały. Ile jeszcze będziemy ofiarami ludzi nieczułych, skłonnych do przemocy, do szybkiego oceniania innych i do „bronienia” fałszywie pojętego interesu żon, rodzin, społeczności. Przecież to, co spotkało tę dziewczynę jest skandaliczne. Obawiam się jednak, że to nie są wyssane z palca opowieści, ale tak dzieje się. Takie mamy realia. Sorry takie mamy charakter narodowy. Miasto z lodu oceniam wysoko. To jest książka mądrze wyważona, rozsądnie opowiedziana. Postaci są napisane przekonująco. Nie dostrzegłem w niej uproszczeń czy intelektualnych mielizn. Ona wydała mi się prawdziwa. Zrobiło na mnie wrażenie jak bardzo Wardy stara się nie dokonać miażdżącej krytyki tej społeczności. Z szacunku do czytelnika trochę wszystko komplikuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2014 o godz 18:06 Franciszek i Franciszka dodał recenzję:
O paradoksie! Hejterzy w końcu się na coś przydali. Miasto z lodu pewnie bez ich cudownej aktywności w internecie, by nie powstało. Warda wprost mówi, że to właśnie ci ludzie, ich podłe, niskie, miałkie, prymitywne działania skłoniły ją do napisania tej powieści. Efekt jest bardzo dobry. Książka wciąga i każe się zastanowić nad anatomię ludzkiej niechęci. Nad jej konsekwencjami. Wielkie dzięki hejterzy! Może teraz przeczytacie tę powieść i... dla odmiany nie wejdziecie w swoją ukochaną rolę. Tak sobie jeszcze pomyślałam... Kto tak naprawdę zasługuje na nienawiść? Czy to się da określić? Ludzie mają wyjątkowo niski próg tolerancji. Od razu skazują na banicję. W sytuacjach bulwersujących nie lubimy myśleć, nasze emocje biorą górę. Potrzeba zemsty, dziwnie rozumianej sprawiedliwości bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Miasto z lodu dla mnie osobiście jest książka bardzo ważną. Przeżyłam ją dość mocno i intymnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2014 o godz 15:12 Dąbrowski-1994 dodał recenzję:
Ta społeczność to jest taka Królowa Śniegu podzielona na drobne. „Miasto z lodu” nie zostało jednak utrzymane w baśniowej poetyce. Bardzo dobrze moim zdaniem, bo realistyczna konwencja (trochę złamana narracją Agaty) nadaje odpowiednią wagę tę powieści. Baśń łatwiej jest zbagatelizować i sprowadzić do zwykłej historyjki wyssanej z palca. A takich historii jak ta Teresy i jej córki jest w mediach cała masa. Wystarczy kupić sobie pierwszą lepszą gazetę z segmentu penny press. Teresa Tomaszewska budzić może do pewnego momentu sprzeczne emocje, ale przychodzi czas, gdy zdajemy sobie sprawę jacy byliśmy w gorącej wodzie kąpani. Owszem ja też byłem. Przyznaję ta powieść to był papierek lakmusowy. Wyszło szydło z worka, wyszedł przez chwilę ze mnie hejter. Uświadomiłem to sobie. Zawstydziłem się swoją reakcją. Post factum sobie pomyślałem, że no tak szybko oceniam, wolno myślę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2014 o godz 14:51 Zamezna dodał recenzję:
Właściwie to najbardziej mnie przeraziło scena, w której jedna z lokalnych kobiet mówi wprost Teresie, że ona musi udowodnić swoją niewinność. Kafkowska sytuacja. Kobieta przyjechała, powoli się aklimatyzowała i integrowała i nagle została uznana winną. W zasadzie nie wiadomo czego. Zawiniła tym, że jest atrakcyjna, że nie ma męża i że wychowując samotnie córkę z pewnością ma problem z mężczyznami. I ta kobieta mówi wprost, że nie będzie jej to wybaczone. Można powiedź za klasyczką – sorry taką mamy mentalność. W warstwie opisu socjologicznego ta powieść punktuje wszystkie przywary małych społeczności. Pokazuje ludzi dzikich, w stanie natury jakbyśmy powiedzieli za wielkim filozofem. Teresa daleka jest od ideału, ale ja w konfrontacji jednostka – grupa zawsze stoję po stronie jednostki. Tym bardziej takiej, która nie radzi sobie w życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2014 o godz 08:37 OgnistaXXXXX dodał recenzję:
Czytanie tej powieści wiąże się z przeżywanie silnych i różnorodnych emocji. Kto jak to, ale Małgorzata Warda umie nimi sterować. Potrafi pozyskiwać uwagę i zainteresowanie swoich czytelników. Między innymi właśnie za pomocą wzbudzania silnych emocji. Opisuje sytuacje dramatyczne, ale nie przegina, nie popada w skrajności. Jest wyważona. Bardzo mi się jej wyczucie podoba. Nigdy nie jest za tragiczna i nie jest za lajtowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2014 o godz 23:53 bojarun dodał recenzję:
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to określenie "afektywna choroba dwubiegunowa". Cóż to za twór? - pomyślałam. Oczywiście niezastąpiona Wikipedia szybko uświadomiła mi co mnie czeka, jeżeli zdecyduje się na lekturę "Miasta z lodu". Straszne choróbsko niszczące życie zarówno chorego jak i najbliższych osób. Samotna matka cierpiąca na te chorobę... myślę, że dla dziecka to może być niewyobrażalne piekło.
A oto kobieta, Teresa Tomaszewska, cierpiąca na zaburzenia psychiczne. Jest kobietą piękną, mądrą lecz niestety - chorą. W bardzo młodym wieku urodziła córkę, która nadała jej życiu sens. Niestety ze względu na chorobę matki dziecko wychowuje babcia. Brak kontaktów z Agatką wykańcza Teresę. Wytrzymuje tak trzynaście lat. Po upływie tego okresu zabiera swoją nastoletnią już córkę i ucieka przed siebie. Z Gdyni trafia do małego górskiego miasteczka. Tam za wszelką cenę usiłuje utrzymać się na powierzchni. Znajduje pracę jako kelnerka i nie bacząc na "złe spojrzenia" miejscowych łapie się z życiem za bary. Niestety - jak to w małej mieścinie bywa - życie z etykietką samotnej matki z dzieckiem nie jest łatwe. Zwłaszcza dla atrakcyjnej matki. Obok, jakby niezauważalnie toczy się historia Agatu, która niechybnie zmierza ku tragedii.
Książka jest jak układanka, którą pamiętam z dzieciństwa. Najpierw ukazuje się malutki fragmencik układanki. Potem kolejny. Potem zakrywamy jeden, a odkrywamy inny. Długo trwa zanim domyślimy się co przedstawia obrazek. Co więcej - niektóre fragmenty wprowadzają w błąd. Odbiorca widzi mały fragmencik przedmiotu, który po odkryciu większej części okazuje się zupełnie czymś innym niż się na pozór wydawało. Pierwsza scena to turysta znajdujący w górach zziębnięte ciało dziewczynki. Kolejna to matka i córka, które jadą w siną dal. Nagle pojawia się choroba. Następnie społeczność, która nie akceptuje odmienności. W tej społeczności pojawia się jednak zgrzyt w postaci człowieka który chce jednak pomóc. On też nie jest bez skazy. Okazuje się, że pomaga ale nie bezinteresownie. Do tego dochodzi szkoła, przeszłość, w tle cały czas prześladuje nas tragedia sprzed lat, kiedy to nastolatka traci życie wpadając pod lód... nie jest łatwo. Czytelnik jest ciągle zagubiony ciągle szuka wspólnych wątków. Cierpliwość czytelnika zostaje nagrodzona w zakończeniu, kiedy to wszystko składa się w całość.
Pomijając budowę i strukturę książki nasuwa się jedno stwierdzenie. Ta powieść jest niesamowicie smutna. Nie jest to smutek, który przygnębia, a taki, który prowadzi do przemyśleń. Nagle zastanawiasz się, czy te wszystkie przypadki porzuconych dzieci to nie jest efekt choroby. Może problem nie tkwi w nieodpowiedzialności młodych matek, a gdzieś głębiej... w znieczulicy i braku otwartości na innego człowieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2014 o godz 00:00 Finareta dodał recenzję:
Miasto z lodu to powieść, która niektórym uświadomi jak płytcy i małostkowi jesteśmy, jak wielu rzeczy nie dostrzegamy, jak oceniamy ludzi, nie patrząc na siebie i swoje wady. Książka wzbudza bardzo wiele dość skrajnych emocji - i współczucie i odrazę, czasami wręcz nienawiść do ludzi, którzy krzywdzą słowem bardziej niż nożem. Książka bolesna, ale bardzo prawdziwa...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2014 o godz 10:03 kolorowa MONETA dodał recenzję:
Jakiej można książki spodziewać się po Małgosi Wardzie? Odważnej i nie operującej czarno białym widzeniem świata. Choć sympatie autorki są zasygnalizowane to jednak unika ona jak ognia stawania po którejś ze stron konfliktu. Kobiety to czytają jest serią do której ta powieść pasuje jak ulał. Jest bowiem książka niejednoznaczną. Porusza serca i stymuluje rozum.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2014 o godz 12:41 dorotka23l dodał recenzję:
Małgorzata Warda jest autorką piszącą zazwyczaj dobrze lub rewelacyjnie. „Miasto z lodu” napisane jest moim zdaniem rewelacyjnie. Z pasją, przekonaniem do tematu, z wyczuciem. Z wyczuwalną sympatią do postaci, która dla małomiasteczkowej społeczności jest kimś obcym, chorym, złym, godnym potępienia. Słowo nie jest najszczęśliwsze, ale moim zdaniem pięknie Warda oddała wrogość ludzi. W serii Kobiety to czytają tym razem pojawiła się książka Małgorzaty Wardy. Smutna, trochę metafizyczna opowieść o młodej (31-letniej) matce, która za wszelką cenę chcę odbudować to, co jej zabrała choroba. Kobieta nie jest typem świętej, czy męczennicy. To dziewczyna, która w młodości narobiła trochę głupstw, zapłaciła za to sporę cenę. To, że nie była gotowa na macierzyństwo z racji wieku i choroby moim zdaniem jej nie dyskwalifikuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2014 o godz 13:08 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
Świetnie oddany klimat mroźnej zimy w górach. Autentycznie słyszałam ten skrzypiący śnieg pod butami. Do tego aura tajemniczości, fragmenty sprawiające wrażenie snów, magnetyzujące opisy szaleństwa w ludzkim umyśle. Książka, choć nie ma w niej magii, zjawisk paranormalnych ani zdarzeń niezwykłych (nawet więcej – to w zasadzie proza życia, realne problemy, zasiłki rodzinne, wpadka po jednonocnej znajomości), sprawia wrażenie onirycznej, mglistej, w jakiś sposób niesamowitej. Przez całą lekturę miałam poczucie, że mam przed sobą coś niezwykłego. Dopiero po doczytaniu do końca zrozumiałam, że to była tylko magia umiejętnie roztaczana przez Małgorzatę Wardę. Tragiczna, bardzo medialna historia, ale w gruncie rzeczy zwykła. Ale jak opowiedziana!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2014 o godz 09:04 pantoflarz dodał recenzję:
Fotomodelka Teresa Tomaszewska została matką jeszcze w sumie jako nastolatka. OK miała 18 lat, ale mentalnie nie była jeszcze dojrzała. Ciąża – nieplanowana, przypadkowa wręcz z niejakim Radkiem – zbiegła się w jej życiu z poważną chorobą psychiczną. Teresa latami próbowała odzyskać równowagę. W tym czasie dzieckiem opiekowała się jej matka. Powieść się zaczyna w momencie, w którym Teresa postanawia zacząć nowe życie. Zaczyna się w momencie, w którym właściwie powinna się skończyć. Brzmi ciekawie, prawda?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2014 o godz 19:45 Olimpijska Ewa dodał recenzję:
Teresa Tomaszewska, matka trzynastoletniej Agaty. Osoba cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową. Chorobę psychiczną. Ciężką dla chorej i jej otoczenia. Wykluczającą, czyniącą życie mało przyjemnym. Jednak nie na tyle dysfunkcyjną, by nie można było myśleć o macierzyństwie. O walce o budowanie relacji z dzieckiem. Owszem rodzącą ryzyko błędów, może nawet tragicznych, ale czy na pewno pozwalającą nam zdrowym jednoznacznie oceniać matki, które podejmują tę trud walki o siebie i dziecko?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2014 o godz 00:00 Maricula dodał recenzję:
"Miasto z lodu" doskonale odzwierciedla internetowych hejterów w rzeczywistości. Bohaterkami powieści Wardy są dwie kobiety i z każdą kolejną stroną odnosi się wrażenie jakoby wszystkie nieszczęścia tego świata spłynęły właśnie na nie - szkalowanie córki, choroba psychiczna matki, nienawiść sąsiadów, problemy z odnalezieniem się we własnych rolach. Książka mimo, że napisana lekko, bez zbędnego dramatyzmu jest niestety też bardzo prawdziwa, co przeraża i jednocześnie smuci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
29,49 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebel Młynarska Paulina
31,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Widzę Cię Mackintosh Clare
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Carrie King Stephen
29,99 zł
32,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści