Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Miasto cieni (okładka twarda)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka twarda 26,67 zł
Ilość:
szt
Cena:
26,67 zł
35,00 zł
Oszczędzasz:
8,33 zł (24%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Kontynuacja "Osobliwego domu pani Peregrine", który zachwycił nie tylko nastoletnich czytelników.

Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Liczą na to, że znajdą tam pomoc dla ukochanej dyrektorki, pani Peregrine, uwięzionej w ciele ptaka. W ogarniętym wojną mieście czekają ich jednak liczne, okropne niespodzianki. Zanim Jacob zapewni bezpieczeństwo osobliwym dzieciom, musi podjąć wrażną decyzję w kwestii swojej miłości do Emmy Bloom.

"Miasto cieni" to książka o niezwykłym świecie telepatii i pętli czasowych, o pokazach w lunaparkach i istotach umiejących przybierać inne formy. Nie brakuje w niej dorosłych „osobliwców”, śmiertelnie niebezpiecznych upiorów oraz niesamowitej menażerii niepowtarzalnych zwierząt. Podobnie jak poprzednia książka z serii o osobliwych dzieciach, "Miasto cieni" łączy fantazję z niepublikowanymi dotąd dawnymi zdjęciami, tworząc jedyną w swroim rodzaju, niezapomnianą lekturę.

Dane szczegółowe

Tytuł: Miasto cieni
Autor: Riggs Ransom
Tłumaczenie: Hesko-Kołodzińsa Małgorzata
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 438
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-19
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 220 x 145
Indeks: 15663733

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
24
4
7
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
19-06-2017 o godz 13:33 Layla A. dodał recenzję:
" Nie walcz z bólem. To najważniejsze. Ból próbuje ci coś przekazać. Powitaj go i pozwól, by przemówił. " Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Jacob i jego nowi przyjaciele opuszczają wyspę, na której znajdował się dom pani Peregrine i udają się do Londynu. W czasie podróży czekają ich liczne niespodzianki i przygody. Hollow city to niepowtarzalna, magiczna powieść, która przenosi czytelników w świat wyobraźni, telepatii, pętli czasowych, zmiennokształtnych i niesamowitych zwierząt. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją drugiego tomu serii Pani Peregrin. Po pierwszym tomie byłam bardzo zaciekawiona i zafascynowana całą tą historię, że musiałam sięgnąć po kolejną część. Bardzo polubiłam styl pisania autora i zdjęcia, które nadają uroku całej powieści. Historia jest pełna wyobraźni i fascynujących zjawisk, dzięki temu jest to bardzo oryginalna lektura. " W sercu tajemnicy natury leży inna tajemnica. " Nasze pierwsze spotkanie z Jacobem było w dość smutnych okolicznościach, kiedy to jego dziadek umiera. Jacob pragnął dowiedzieć się czy historie, które mu kiedyś opowiadał były prawdziwe i tak właśnie znaleźliśmy się w roku 1940, gdzie Jacob poznaje innych osobliwych. Pierwszy tom opierał się na poznaniu świata osobliwych, dowiedzeniu się o co w tym wszystkim chodzi, natomiast drugi tom jest wędrówką, którą Jacob razem ze swoimi osobliwymi przyjaciółmi musi przejść, aby uratować panią Peregrin. Wędrówka jest bardzo trudna i pełna niebezpieczeństw, ale dzięki temu, że Jacob nie jest sam i ma przy sobie przyjaciół udaję mu się pokonywać je bez przeszkód. Muszą na sobie polegać bo wróg czyha w każdym miejscu, czy to na lądzie, w wodzie czy nawet w powietrzu, muszą mieć oczy szeroko otwarte i być bacznym na każde niebezpieczeństwo, które nadchodzi. Podczas tej przygody poznajemy innych osobliwców, odkrywamy nowe tajemnice i to razem z osobami, które w same w sobie nie są zwyczajne. Miasto Cieni to genialna kontynuacja, i nadal nie mogę wyjść z podziwu dla wyśmienitego kunsztu autora. Historia ta jest nie tylko przygodą, która wciąga czytelnika, ale jest również pełna uczuć i wrażliwości, autor postarał się również, aby nikt się nie nudził podczas czytania a wręcz czytał z zapartym tchem, tak jak było ze mną. Barwne postacie, szalenie wciągająca fabuła i wartka akcja, a to nie wszystko co może nam zaproponować autor w tej książce. Do tego zdjęcia, które nadają powieści realistyczny klimat, a czasami nawet przerażają. Ransom Riggs to bardzo uzdolniony pisarz co pokazują również opisy, i nie są to nudne opisy, które chce się ominąć, autor stworzył niesamowity klimat a opisy sprawiają, że lepiej możemy sobie cały ten świat wyobrazić. Całą książkę czyta się z zapartym tchem, nie można od niej odejść tak sobie. Bałam się trochę, że drugi tom w żaden sposób nie dorówna pierwszemu, ale widzę, że autor tworzy coraz to lepsze powieści i nie mogę wyjść z zachwytu jak mu się udało stworzyć coś tak wciągającego. Książka jest napisana ze szczególną dokładnością, a autor skupił się na najdrobniejszym szczególe, aby książka była idealna. Jest to fenomenalna seria, która rozwija naszą wyobraźnie, pokazuje świat oczami dziecka oraz wojnę, i to w jaki sposób one to odczuwają. Z niecierpliwością czekam, żeby sięgnąć po drugi tom a wam polecam całą serię i poznanie świata Jacoba i osobliwych. http://in-my-different-world.blogspot.com/2017/06/miasto-cieni-ransom-riggs-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2017 o godz 21:09 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Zwyczajnym ludziom nic nie wydawałoby się niezwykłe. Większość pomyślałby z pewnością: "grupka dzieci jak grupka dzieci". Inni stwierdziliby pewnie, że to banda rozwrzeszczanych bachorów, które mają pstro w głowie. Nikt więc nie zwrócił uwagi na dziewczynkę w bucikach na guziki, które nie dotykały ziemi. Nikt nie zauważył chłopca o okrągłej twarzy, ani nawet pszczoły, która wyfrunęła z jego ust. Niczyje spojrzenie nie zatrzymało się na dziewczynce, która trzymała w rączce ogromną walizkę, ani nawet na chłopcu o nadludzko zmęczonej twarzy i podkrążonych oczach, gdyż chłopiec ten nie pozwalał sobie na sen w obawie przed dręczącymi go każdej nocy koszmarami. Nikt nie przyglądał się uważnie dzieciom i nikt nie zauważył w nich nic osobliwego. I bardzo dobrze... Jacob Portman i jego nowi, osobliwi przyjaciele wyruszają w niebezpieczną podróż do Londynu, stolicy osobliwego świata. Uciekają z wyspy, by pomóc dyrektorce sierocińca, Pani Peregrine, uwięzionej w postaci ptaka. W ogarniętym wojnie mieście czeka ich jednak niemało przeszkód i wiele okropnych niespodzianek. Misja ratunkowa okaże się jeszcze trudniejsza, niż na początku przypuszczano. Na swej drodze napotkają wielu nadzwyczajnych osobliwców, ale i wrogów, którzy za wszelką cenę będą utrudniać im osiągniecie celu. Przed Jacobem bardzo trudne zadanie. Chłopak musi wyjść z cienia dokonań dziadka i udowodnić, że jest na tyle odważny, by zapewnić bezpieczeństwo swoim przyjaciołom i uratować dyrektorkę. Jednak to wcale nie okazuje się najtrudniejszym zadaniem, gdyż Jacob musi podjąć równie ważną decyzję w kwestii swojej miłości do Emmy Bloom... "Miasto Cieni" to kontynuacja książki Ransoma Riggsa "Osobliwy dom Pani Peregrine". Jestem przekonana, że o tych książkach słyszał każdy książkoholik, ba, każdy czytelnik spragniony wrażeń i emocji. Książki z tej serii to przede wszystkim piękne wydania. Twarde oprawy, osobliwe zdjęcia pochodzące bardzo często ze zbiorów kolekcjonerów lub wyszperane przez autora na pchlich targach. Wszystkie zdjęcia są autentyczne, a tylko niektóre z nich są poddane małym obróbkom. Wspaniałomyślne, a zarazem lekko przerażające, gdyż nie wiemy, na których fotografiach dokonano zmian... "Miasto cieni" to książka o świecie telepatii i pętli czasowych. Książka o pokazach w lunaparkach, o niebezpieczeństwach czyhających na każdym rogu, o przyjaźni, miłości i poświęceniu, ale przede wszystkim o okrucieństwie wojny, odmienności i braku akceptacji. Miło jest wracać do tego świata. Jednocześnie tak przerażającego i fascynującego. W kontynuacji autor zaserwował swoim czytelnikom jeszcze więcej akcji i przygód. Chwilami wywołuje gromki śmiech, by za chwilę przeszyć dreszczem grozy. I uwaga! Jest jeszcze więcej osobliwców, co gwarantuje magiczną lekturę. Kontynuacja "Osobliwego domu Pani Peregrine" sprostała moim oczekiwaniom. Z powieści nadal emanuje charakterystyczny klimat - nieco przerażający, tajemniczy. Są również minusy, a właściwie to jeden. Nie potrafię zrozumieć wątku miłosnego w tych książkach, nie potrafię! Dla mnie motyw wątku miłosnego w tej książki nie jest słodki, jak niektórzy twierdzą, ale niedorzeczny i nieco... przerażający... Serio. Podsumowując, książkę polecam czytelnikom w każdym wieku. Nie ma ograniczeń! To świetna, przemyślana opowieść i szansa na powrót do dziecinnych lat. Kto nie wykorzystałby takiej szansy? Gorąco polecam "Osobliwy dom Pani Peregrine" i "Miasto cieni". Osoby spragnione emocjonujących przygód, osobliwych bohaterów i nietuzinkowej historii, muszą sięgnąć po tę książkę. Gorąco polecam! Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2017 o godz 19:43 ANDY dodał recenzję:
Uwielbiam autora za to, że napisał tę książkę, jak i poprzednią. Cudowna historia trzymająca w napięciu do ostatnich stron. Polecam gorąco i serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2017 o godz 08:27 aleksandrakadecka dodał recenzję:
.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2016 o godz 14:04 Livingbooksx dodał recenzję:
Po śmierci dziadka życie Jacoba Portmana zmieniło się w niewyobrażalny sposób. Odkrycie osobliwych dzieci i pętli czasowych jeszcze bardziej spotęgowało jego przekonanie, że nie pasuje do swojego świata. Od tej pory dołącza do wesołej gromadki i wraz z nimi odkrywa nowe rzeczy, miejsca, a także fakty. Jednakże na świecie w pętli czasowej istnieją także złe charaktery, które od lat pracują nad swoim specyficznym i dość władczym planem. Pani Peregrine zostaje przemieniona w ptaka na stałe, a w takiej postaci nie jest w stanie pomóc nikomu. Do akcji wkraczają dzieci wraz z nowym przyjacielem Jacobem i za wszelką cenę chcą odzyskać swoja opiekunkę z powrotem. Jak się jednak okazuje, nie jest to takie łatwe, a ich podróż jest pełna niebezpieczeństw. Czy dzieci dadzą sobie radę z przeciwnościami czyhającymi tuż za rogiem? A może Jacob Portman okryje swoją pełną osobliwość i okaże się niezwykle przydatny? Przygoda, w którą wkracza niezwykle zżyta gromadka, może być zbawienna. Może być również ich ostatnią.

Tak jak w pierwszym tomie, mamy do czynienia z grupą młodych, niezwykłych i bardzo utalentowanych bohaterów. Każde z nich jest na swój sposób niezwykłe i jak się okazuje, każda osobliwość może być przydatna w różnych warunkach i sytuacjach. Trzymają się razem i za wszelką cenę chcą wzajemnie się ratować, co pokazane jest w sposób bardzo prawdziwy i można rzec, wzruszający. Mają tylko siebie, a autor dokładnie i subtelnie pokazał, jak bardzo im na sobie zależy. Postawa każdego z nich skradła moje serce i polubiłam ich znacznie bardziej, niż w tomie pierwszym.

Akcja w drugim tomie biegnie znacznie szybciej, a czytelnik ma okazję poznać jeszcze więcej osobliwości i złych istot. Postaci przedstawione w książce mają przed sobą znacznie trudniejsze zadania, a historia wydaje się być jeszcze bardziej zagmatwana. Porównując część pierwszą z drugą - pierwsza była sielanką, natomiast druga to niejaka walka o dobro ludzkości i swojej rodziny. Bardzo spodobał mi się ten wątek i liczę na to, że w trzecim tomie zostanie rozwinięty jeszcze bardziej.

Tematyka pętli czasowych, która tak bardzo zachwyciła mnie w "Osobliwym domu pani Peregrine" została kontynuowana, a autor dodatkowy wplótł w to baśnie, które niosą ze sobą wiele przesłań i wskazówek na ciężkiej drodze do celu. Wszystko jest bardzo dobrze przemyślane i łączy się w logiczną całość, dzięki czemu czytelnik szybko odnajduje sens i jest w stanie dalej brnąć w opowieść. Dodatkowym aspektem są stare fotografie, które wydrukowane zostały na kartach powieści w taki sam sposób, jak w pierwszym tomie. Zdjęcia w dość ścisły sposób łączą się z tekstem, więc dodaje mu to jeszcze większego uroku. Powieść wciąga, wzrusza, szokuje, porywa i co najważniejsze - zostaje w głowie na długo. Ma swój niepowtarzalny, magiczny klimat i nastrój.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2016 o godz 10:22 Młodociani Recenzenci dodał recenzję:
Nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na dynamizm i ekspresję opisów akcji. Lubię, gdy w powieści wiele się dzieje, ale dopiero czytając tę trylogię, uświadomiłam sobie, że wydarzenia są o niebo ciekawsze, gdy zostaną dobrze opisane. Czułam się jak uczestnik wszystkich tych perypetii, o których mowa w powieściach, wszystko dzięki barwności opisów. Ważne były też dla mnie dialogi, z którymi autor poradził sobie rewelacyjnie, bo w rozmowach bohaterów nie wyczułam żadnej nutki fałszywości. Wszystko jest takie prawdziwe. Ciekawym rozwiązaniem urozmaicającym fabułę i angażującym czytelnika było mieszanie scen grozy z tymi komediowymi. Wiecie jak to jest śmiać się, mając gęsią skórkę ze strachu? Pewnie nie.

Więcej: https://mlodociani-recenzenci.blogspot.com/2016/12/kotnie-miedzy-regaami-1.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2016 o godz 08:27 Justyna Janicka dodał recenzję:
Wspaniała książka, wciąga strasznie, już nie mogę się doczekać aż zacznę czytać trzecia część
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-11-2016 o godz 11:23 Aga Dep dodał recenzję:
Kolejna świetna część trylogii. Autor tak pięknie manipuluje historią, że główny wątek porafi obrócić się o 180 stopni na samym końcu książki. Druga część nadal prowadzi nas po świecie osobliwości, tym razem jednak w zupełnie innej scenerii, w której przenika się świat przeszłości z teraźniejszością.
PS - Emurafy istnieją!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2016 o godz 18:48 krezel86 dodał recenzję:
Godna kontynuacja pierwszej części.Nadal potrafi zaskoczyc,przenieść w inną rzeczywistość.Lekko napisana,sprawia ze czyta sie ja niezwykle przyjemnie i niestety szybko.Goraco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2016 o godz 21:44 Natalia Dzięgiel dodał recenzję:
Szczerze powiedziawszy trochę zastanawiałam się czy jest sens czytać kolejną część. Poprzednia podobała mi się, jednak bez szału, a jednak liczyłam na element „wow”. Myślę, że gdybym się jednak nie zdecydowała na drugą część to popełniłabym największy błąd. To co tu przeczytałam, według mnie, było fenomenalne. Naprawdę, o ile tamten tom trochę mnie nudził, bo wiele się tam nie działo to w tym akcji było aż nadto. Ale nie to nie jest minus! Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego nie warto zrażać się po pierwszym tomie (jeśli wam się nie spodobał) to w tej recenzji pragnę Was namówić do kontynuowania tej trylogii.
Pani Peregrine została uwięziona we własnym ciele. Tylko nie tym właściwym. Ciągle jest ptakiem i nie da rady bez pomocy innej ymbrynki się odmienić. Dlatego właśnie Jacob Portman i jego osobliwi przyjaciele udają się do miasta, które ogarnięte wojną nie jest bezpieczne nie tylko ze względu na czekające ich naloty. Jacob oprócz ciążącej na nim odpowiedzialności, aby zaprowadzić wszystkie dzieci żywe zmaga się jeszcze z rosnącym uczuciem do panny Bloom.
Książka zaczyna się z chwilą kiedy nasi bohaterowie uciekają z wyspy, na której zostali zaatakowani przez upiory oraz głucholce i płyną, aby uratować panią Peregrine. Jest ona zaklęta w ciele ptaka i bez pomocy swojej przyjaciółki nie będzie mogła się odmienić. Fabuła całej książki jest osadzona w Wielkiej Brytanii, jednak postaci ciągle podróżują. Dzięki temu, że ciągle kogoś spotykają możemy poznać dużo więcej osobliwości. Akcja cały czas się rozwija. Czasami mamy jej różne skoki raz dzieje się bardzo dużo, a raz praktycznie nic to jednak momenty, w których nasze serce staje jest więcej. To jest głównym plusem tego tomu, ponieważ w poprzednim tak nie było. Co prawda tylko czasami mogliśmy odczuwać znudzenie, jednak w tej części w ogóle go nie było. Gdyby nie nadmiar nauki jestem pewna, że przeczytałabym tą książkę w dwa lub trzy dni. W tej części mogliśmy także poznać bliżej naszych osobliwców. Moją ulubioną postacią stał się Hugh, w którego żołądku mieszkały pszczoły. Na początku bardzo lekceważony po pewnym incydencie już nigdy nie był pomijany. Uważam, że był bardzo niedoceniany, bo uważali, że jego dar nie może za bardzo pomóc, jednak jak się okazało to nieprawda. Podobał mi się też jego subtelny związek z Fioną, dziewczyną, która potrafiła w sposób osobliwy uprawiać rośliny. Oprócz tego moją sympatię zdobyli Millard oraz Emma. Wspomniany chłopiec, oprócz tego, że jest niewidzialny ma naprawdę ogromny umysł. Bardzo dużo zapamiętuje oraz w nadzwyczjnym temie chłonie wiedzę. Emma jest dziewczyną, która panuje nad ogniem. Podoba mi się jej stanowcze i pewne siebie podejście. Mimo tego, że mogli być w najgorszych opałach ona zawsze dostrzegała cień szansy i nosiła ze sobą nadzieję. Jak wiadomo w poprzednim tomie największą kluchą okazał się Jacob i choć w tej części nie był jakiś wyjątkowo rozgarnięty to w większym stopniu nie miałam z nim problemu. Oprócz tego jego związek z Emmą nie był dla książki natarczywy, ani nie wychodził na główny plan. Myślę, że może mieć to związek z tym, że książkę napisał mężczyzna. Miłość dwójki bohaterów w ogóle nie przysłaniała akcji, ani fabuły. Była bardzo przyjemnym dodatkiem. Chciałabym bardzo podziękować panu Riggsowi za to zakończenie. W ogóle się go nie spodziewałam i chociaż nic nie poszło po mojej myśli to właśnie to najbardziej lubię kiedy autor kończy część. Kiedy możemy ze zniecierpliwieniem czekać na kolejny tom. Może nie jest to miłe, ale ja patrzę na to przez pryzmat tego, że ostatnia część już chyba wyszła albo ma premierę za parę dni. Na koniec chcę bardzo polecić tę książkę miłośnikom dobrej fantastyki, ponieważ ta opowieść jest historią osobliwą i skłaniającą do rozmyślań na tematy, które są w naszym życiu bardzo ważne. Ransom Riggsa tworzy na kartach tej powieści coś bardzo świeżego i bardzo oryginalnego, dzięki czemu mamy pewność, że nie będzie przewidywalne. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tej trylogii, ponieważ właśnie ląduje ona u mnie w czołówce tych najlepszych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2016 o godz 10:49 erka dodał recenzję:
I znowu muszę odłożyć na bok książkę, którą przeczytałem, może nie z zapartym tchem, ale z prawdziwą przyjemnością.Od mojego ostatniego spotkania z bohaterami minęła chwila, więc tym chętniej sięgnąłem po kolejne ich przygody.

A wszystko zaczyna się dokładnie, zaraz po wydarzeniach kończących tom pierwszy.Jacob uwięziony w roku 1940, wraz ze swoimi przyjaciółmi opuszcza wyspę i udaje się na ratunek Pani Peregrine.Zadanie niby proste, ale trwa wojna a Londyn opanowany jest przez Upiory.Na dodatek spotka ich cios z najmniej oczekiwanej strony...

Akcja w tym tomie zagęszcza się i od książki wprost trudno się oderwać.Przygoda goni przygodę, a każda z nich przynosi coś nowego.Także i tu sugestywne zdjęcia wzbogacają i tak ciekawą fabułę.Doskonała rozrywka dla małych i dużych.Miejmy nadzieję, że trzeci tom wyjdzie lada dzień.

Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Media Rodzina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2016 o godz 14:20 Julia Alaska dodał recenzję:
Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Liczą na to, że znajdą tam pomoc dla ukochanej dyrektorki, pani Peregrine, uwięzionej w ciele ptaka. W ogarniętym wojną mieście czekają ich jednak liczne, okropne niespodzianki. Zanim Jacob zapewni bezpieczeństwo osobliwym dzieciom, musi podjąć ważną decyzję w kwestii swojej miłości do Emmy Bloom.

Temat nadnaturalnych zdolności w literaturze towarzyszy nam już od wielu, wielu lat. No bo kto nie chciałby potrafić lewitować, być bardzo silnym lub niewidzialnym? Niestety, jak to mówi mój ulubiony bohater z Once Upon a Time "Każda magia ma swoją cenę". Ta mądrość ma także swoje zastosowanie w świecie wykreowanym przez Ransoma Riggsa. Cena, jaką płacą bohaterowie jest bardzo wysoka. Ktoś poluje osobliwców i ma zamiar porwać ich dyrektorkę, panią Peregrine.

Pierwszy tom, Osobliwy dom Pani Peregrine nie zachwycił mnie jakoś szczególnie. Jednak z tego co wiem w tym roku do kin wchodzi film na podstawie książek Riggsa, więc chciałam zapoznać się z drugą częścią. I Moi Drodzy, nie żałuję tego w żadnym stopniu!

Na początku akcja nie pędzi i trudno było mi się znowu "wkręcić" w historię osobliwych dzieci. Miasto cieni rozpoczyna się w momencie, w którym zakończył się pierwszy tom. Jednak już po około 100 stronach akcja rozpędza się, przez co nie mogłam oderwać się od powieści. Musze bez bicia przyznać, że nie pamiętałam kilku informacji z Osobliwego... przez co kilka razy nie miałam pojęcia o czym właściwie czytam. No ale to nie wina książki tylko moja.

Zanim zaczęłam czytać powieść, obejrzałam wszystkie wspaniałe - i przerażające - obrazki, które się w niej znajdują. I po obejrzeniu kilku ze środka książki, wiedziałam, że II wojna światowa przestanie być tylko tłem do wydarzeń, ale stanie się ważnym elementem Miasta cieni. Nie myliłam się. Dzięki temu makabrycznemu elementowi zapożyczonemu z kart historii naszego świata powieść stała się bardziej realna, rzeczywista.

Skoro o fotografiach mowa, to zdecydowanie są one moim ulubionym elementem książek Riggsa. Oczywiście, liczy się treść, ale Musicie przyznać, że nie na co dzień ma się okazję widzieć podobne zdjęcia. Pochodzą one z kolekcji różnych ludzi. Nienaruszone, niesamowite i przyprawiające o ciarki. To na nich oparta jest historia o osobliwcach. Z tyłu powieści wypisani są wszyscy właściciele fotografii, którzy zgodzili się udostępnić je na potrzeby książek pana Ransoma.

Bohaterowie powieści są osobliwi. Mamy ty Emmę, dziewczynę która potrafi kontrolować żywioł ognia. Jest także Bronwyn, dziewczynka o niesamowitej sile, Millard, niewidzialny chłopiec, Olive, dziecko lżejsze od powietrza, Enoch potrafiący na krótko ożywiać zmarłych. No i oczywiście Jacob, główny bohater potrafiący widzi oraz wyczuwa głucholce.

Powieść podobała mi się znacznie bardziej niżeli poprzedni tom. Chyba każdy czytelnik spotkał się z tzw. klątwą drugiego tomu. Mnie niestety, trafia się ona częściej niż bym chciała, jednak nie ode mnie to zależy. Nie tym razem! Nie mogę doczekać się trzeciej części, bo z tego co widziałam i słyszałam na amerykańskim booktubie, The library of souls (w dosłownym tłumaczeniu Biblioteka dusz) jest świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2016 o godz 20:41 Natalia Łucja dodał recenzję:
Pamiętacie Jacoba z „Osobliwego domu pani Peregrine”, chłopca, który wyruszył na drugi koniec świata, aby rozwikłać zagadkę dręczącą go po śmierci dziadka?

Dzieci, wcześniej tkwiące w swoim osobliwym sierocińcu, ruszają by odnaleźć nowe schronienie. Niestety, na ich drodze pojawiają się coraz to nowe trudności i potwory, które należy pokonać. Będą miały do wykonania pewną misję w ogarniętym wojną Londynie, aby uratować swoją dyrektorkę dla której każda chwila jest ważna.

Brzmi trochę baśniowo, prawda? Jednak wbrew temu krótkiemu opisowi, nie jest to bajeczka dla dzieci, w której wszystko zawsze kończy się dobrze.

Ta część podobała mi się nawet jeszcze bardziej niż poprzednia. Tam było wprowadzenie w świat i w fabułę, za co lubię właśnie najbardziej pierwsze części, ale tu jest więcej się dzieje. Przeczytałam „Miasto cieni”, nie odkładając go nawet na chwilę. Ciągle działo się coś, co nie pozwalało mi na odwleczenie przyjemności dowiedzenia się, jak to się skończy chociaż na chwilę. Nie przewijałam kartek przy nudnych opisach czy niewiele wnoszących dialogach – bo takowych nie było. Do tego uwagę przyciągały fantastyczne fotografie, które dodawały książce uroku i realizmu.

Pojawiło się wiele nowych postaci, ale spotykamy się także ze starymi kompanami Jacoba – jak Emma, Olive czy Bronwyn. Lubię głównego bohatera, a Emma tworząca z nim zalążek romantycznego wątku także przypadła mi do gustu. Czasami nie rozumiałam jej zachowań, czasami mnie denerwowała, ale wybaczam jej, bo nie jest typową dziewczyną, jakie często spotykamy w książkach. Nowe postaci posiadają równie intrygujące umiejętności, co osobliwe dzieci pani Peregrine i wszystkie są zagrożone przez głucholce.

„ - Po prostu wierzę, że ważnymi sprawami w życiu nie rządzi przypadek. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Ty też zjawiłeś się tu nie bez przyczyny, na pewno nie po to, żeby przegrać i umrzeć.”

Nadal jestem zachwycona tym, jak wielką wyobraźnię posiada autor i nie spodziewałam się, że puści jej wodze tak bardzo. Przedstawił nam nowe osobliwe stworzenia oraz postacie. Wrzucił czytelnika wprost w 1940, w środek wojny i pokazał ją głównie z poziomu dziecka – jej bezsensowność, decyzje dorosłych, okrucieństwo i zniszczenia. Świetnie gra na emocjach, ale nie w patetyczny sposób i buduje odpowiednie napięcie, gdy trzeba. Nie uznałabym tej książki za horror, mimo że momentami naprawdę było przerażająco, a Ransom Riggs umie tworzyć klimat. Na pewno zapoznam się z jego przyszłą twórczością, bo ona potrafi zaskoczyć!

Zakończenie jest nie do końca jasne i pozostawia pewien niedosyt. Nie mogę doczekać się już kolejnej części „Library of souls”. Trochę smutno, że nie jest to seria bardziej popularna, bo może stanowić pewne „przejście” od etapu Harry’ego Pottera do Tolkiena czy fantastyki dla dorosłych. Nie widziałam jej jeszcze w żadnej bibliotece oraz mało osób ją czytała, a szkoda, bo jest naprawdę dobra i może wielu opornych zachęcić do czytania. Spróbuję z młodszym bratem, może on także się zakocha :)

withcoffeeandbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2016 o godz 09:33 andziaa1980 dodał recenzję:
II część "Osobliwego Domu Pani Peregrine". Warto przeczytać, zarówno mój syn (8 lat), jak i ja polecamy!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2016 o godz 19:17 Cynamonkatiebooks dodał recenzję:
"-Po prostu wierzę, że ważnymi sprawami w życiu nie rządzi przypadek. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Ty też zjawiłeś się tu nie bez przyczyny, na pewno nie po to, żeby przegrać i umrzeć."

Jest rok 1940. Jacob i jego nowi przyjaciele zostają zmuszeni do opuszczenia wyspy, swojego domu, bezpiecznego miejsca, gdyż pętla czasowa pani Peregrine została najechana przez upiory. Na szczęście potwory zostały pokonane przez osobliwców, jednak ich opiekunka na dobre uwięzła w ciele ptaka i tylko druga ymbrynka potrafiłaby jej pomóc. Okazuje się jednak, że inne pętle również zostały zaatakowane i zniszczone, a ymbrynki porwane... Jedyną nadzieją na uratowanie Pani Peregrine jest wyprawa do niebezpiecznego, targającego wojną Londynu - serca upiorów...

"Miasto cieni", czyli kontynuacja przecudownego "Osobliwego domu Pani Peregrine". Muszę przyznać, że trochę obawiałam się tej pozycji. Pierwsza część okazała się fantastyczną przygodą, a wiadomo jak to zazwyczaj jest, kiedy pierwsze tomy są genialne - drugie im nie dorównują. Na szczęście, na wielkie SZCZĘŚCIE kontynuacja również mnie zachwyciła i dosłownie od pierwszej do ostatniej strony nie mogłam się od niej oderwać. Nie wiem czego to zasługa. Łatwego i przyjemnego stylu autora czy może wciągającej akcji?

"Śmiech nie sprawia, że złe rzeczy stają się gorsze, podobnie jak nie staną się lepsze dzięki łzom. Śmiech nie oznacza, że jest nam wszystko jedno albo, że zapomnieliśmy. Świadczy tylko o tym, że jesteśmy ludźmi."

Bez żadnych wstępów zostajemy wrzuceni w akcję. Książka rozpoczyna się w momencie wyprawy naszych bohaterów, a raczej ich przeprawy przez morze. Od samego początku muszą zmagać się ze swoimi słabościami, dodatkowo los wcale nie ułatwia im zadania. Co do bohaterów, to jeszcze nie czytałam serii z tak unikatowymi i niezwykle osobliwymi postaciami. Nasz główny bohater, Jackob Portman, to w brew pozorom najbardziej normalna osoba z całej tej gromadki osobliwców. O swoim darze dowiedział się dopiero niedawno i nie zdążył jeszcze w pełni przyzwyczaić się do niego, chociaż już uważa się za jednego z obdarzonych. Bardzo polubiłam tego bohatera, bo mimo że prowadzi on narrację pierwszoosobową, to bynajmniej ja odczuwałam ją tak jak trzecioosobówkę, gdyż postać skupia się na wydarzeniach a nie na swoich przemyśleniach. Aczkolwiek już nie raz mieliśmy okazję zobaczyć czym się tam zadręcza. Co do pozostałych postaci to nie będę się w nie zagłębiać, bo gdybym się rozpisała to kto by to potem czytał! Dzieciaki są naprawdę niesamowite, każde inne, niezwykłe, OSOBLIWE... Wróć. Nie powinnam nazywać ich dzieciakami, gdyż to są już dojrzałe osoby zamknięte w ciałach dzieci. Uwielbiam je wszystkie!

"Miasto cieni" to pozycja posiadająca wszystko co powinna posiadać dobra książka. Znajdziemy tutaj tyle wątków, że trudno je wszystkie zliczyć. Począwszy od dzieci posiadających nadprzyrodzone zdolności.. Pewnie wyobrażacie sobie jakieś pospolite moce... nie, właśnie nie bez powodu zwą się "osobliwcami"... to naprawdę dziwne umiejętności. Dodatkowo pojawia się wątek podróży w czasie, a co za tym idzie wątek wojenny, swoją drogą przerażający. Pojawi się tutaj również wątek miłosny, niewielki ale jest. Wszystko ozdabiają starannie wyselekcjonowane, autentyczne zdjęcia, które nadają niesamowity klimat tej powieści. Zastanawiam się tylko nad jednym. Ile autor musiał poświęcić czasu aby znaleźć wszystkie te osobliwe fotografie... to coś niezwykłego...

Podsumowując: "Osobliwy dom Pani Peregrine" zarówno jak i "Miasto cieni" to obowiązkowa pozycja dla fanów fantastyki, dla młodzieży i nietypowych książek. Spotkałam się już z wieloma negatywnymi opiniami na jej temat, ale to pewnie dlatego, że wielu myśli, że to będzie jakiś horror..a więc podkreślam TO NIE JEST HORROR! Tak jak powiedziałam wcześniej jest to seria przeznaczona głównie dla młodzieży i tym też czytelnikom serdecznie polecam!

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2015 o godz 07:36 Wkp dodał recenzję:
„Obiecacie, że spróbujecie nie wysadzić w powietrze tego przeklętego świata?”, prosi przyjaciół jeden z bohaterów książki, ale niestety, takiej obietnicy nie może złożyć mu nikt. Kiedy bowiem Riggs dociska pedał gazu do podłogi, a na horyzoncie pojawiają się m.in. kury aramgedońskie, niczego już nie można być pewnym. Poza tym, że czytelnika czeka świetna zabawa, lepsza nawet niż w tomie poprzednim!

Od dramatycznych wydarzeń, jakie rozegrały się w finale „Domu pani Peregrine” minęły dosłownie chwile. Bohaterowie, uwięzieni w roku 1940, z wychowawczynią niezdolną powrócić do ludzkiej postaci, dwoma łódkami starają się dotrzeć do najbliższego lądu. Ale niebezpieczeństw jest mnóstwo, a odnalezienie kolejnej Pętli nie oferuje pomocy, na jaką liczą. Osobliwa menażeria, jaka tam na nich czeka, chętna jest im jej udzielić, ale nie ma możliwości. Tylko prawdziwa ymbrynka może uratować panią Peregrine, a by do takiej dotrzeć, muszą udać się do Londynu. Proste? Nie, kiedy trwa wojna, czasu jest niewiele, bo zaledwie dwa dni, a sam Londyn jest przepełniony Upiorami…

Tu nie ma już miejsca na powolne wprowadzenia, budowanie emocji czy zwyczajną codzienność Jacoba. Riggs już wprowadził nas w niezwykły świat, zaprezentował jego mechanikę i cuda, teraz skupia się na snuciu dynamicznej, pełnej zwrotów akcji opowieści, która wciąga i przykuwa uwagę czytelnika od pierwszej, do ostatniej strony.

Siłą poprzedniej części stanowiło kilka rzeczy – osobliwe postacie, osobliwe zdjęcia jakimi zilustrowano całość i rzecz, której nie wspomniałem przy omawianiu „Osobliwego domu…”, nie chcąc spoilerować, czyli miłość Emmy i Jacoba. Miłość? Znak zapytania jest tu uzasadniony, a napięcie między tą dwójką, a zarazem ta charakterystyczna niepewność, wywołuje wiele niezapomnianych emocji. Wątek ten jest rozwijany, na Jacoba czeka poważna decyzja, ale i pozostałe wątki nie są zaniedbywane. Osobliwców przybywa. Menażeria z Pętli to zbiór najdziwniejszych zwierząt, ale nic nie przebije przesympatycznego gadającego psa-arystokraty z fajką, noszącego okulary i przywołującego do porządku człowieka, który biega wokoło z wywalonym językiem. Przybywa także zdjęć – kilkadziesiąt zupełnie nowych, choć starych już wiekie fotografii, to przyjemność dla oka, a to, jak Riggs wplótł je w fabułę, stanowi kolejny smaczek. Smaczne też jest piękne wydanie, a pyszny deser stanowi dodatek w postaci pocztówki z reprodukcją jednego ze zdjęć, z okładką powieści w miejscu znaczka.

Sumą tego wszystkiego jest powieść, którą z czystym sercem polecam każdemu, kto lubi skrzyżowanie fantastyki, horroru i przygody, ze świetnymi postaciami i lekkością pióra, jaką prezentuje autor. Zabawa płynąca z lektury jest przednia, a fakt, że już za miesiąc w oryginale premierę będzie miał tom trzeci przygód osobliwej gromadki, optymistycznie nastraja na przyszłość. A ja dziękuję jeszcze wydawnictwu Media Rodzina za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2015 o godz 23:42 Książkoholiczka w sieci dodał recenzję:
Czy nigdy nie marzyliście o posiadaniu nadludzkich, wręcz magicznych umiejętności? Lewitacja, płonące dłonie i prorocze sny, wydają się świetną sprawą, ale nie są, nie dla osobliwych dzieci. Odrzucone przez społeczeństwo, otoczone przez potwory muszą ukrywać się w pętlach czasowych, które stanowią jedyny bezpieczny azyl, a przynajmniej stanowiły do pewnego czasu.

Po tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się na małej walijskiej wyspie, grupka osobliwych dzieci musi uciekać przed niebezpieczeństwem w postaci głucholców i upiorów. Potwory depczą im po piętach, a czas goni. Dzieci muszą dotrzeć do pogrążonego w wojnie Londynu, by znaleźć ratunek dla Pani Peregrine, której życie wisi na włosku.

Kontynuacja Osobliwego domu pani Peregrine, autorstwa Ransoma Riggsa rozpoczyna się w momencie zakończenia akcji pierwszej książki. Widać, że autor nie chciał tracić czasu na bezsensowne powtórzenia i rozwijanie fabuły, gdyż mamy wrażenie, że czytamy dalej jedną i tę samą powieść. Od momentu zakończenia pierwszego tomu nic się nie zmieniło, akcja toczy się w tym samym tempie, przez co bez przeszkód możemy kontynuować osobliwe przygody Jacoba.

Trzonem całej tej trylogii są stare fotografie zebrane przez autora, bądź wypożyczone ze zbiorów kolekcjonerskich. Wszystkie zdjęcia są bardzo stare i autentyczne, a oprócz nielicznych całkowicie niezmienione. Fotografie ukazują nierzadko potworne sceny: dziewczynkę z dziurą w brzuchu, chłopca bez nóg, ale i mężczyznę w stroju z zapałek, psa z fajką. Dodają jednak uroku całej powieści, która staje się przez to bardziej realna.

W Osobliwym domu pani Peregrine mieliśmy ograniczony zasięg ruchu, gdyż akcja rozgrywała się głównie na walijskiej wyspie Cairnholm. W drugim tomie opuszczamy bezpieczne mury sierocińca, by wyruszyć w podróż, której cel znajduje się w Londynie. Dzieci podróżują przez ogarniętą wojną Wielką Brytanię, ale i napotkane pętle czasowe, dzięki czemu mamy możliwość lepszego poznania świata osobliwców i praw, jakie nim rządzą.

Jacob nadal jest narratorem całej historii, jednak nie mamy już do czynienia z tym samym chłopcem. Na kartach Osobliwego domu pani Peregrine przeszedł tak typową dla tego typu książek przemianę. Stał się odważnym i gotowym na wszystko bohaterem, który nadal potrafi odczuwać strach. Jacob wzbudza sympatię, podobnie, jak każde z osobliwych dzieci, który posiada swoją wyrazistą osobowość.

Miasto cieni to bardzo dobra kontynuacja, po przeczytaniu, której pozostaje wyłącznie czekać na ostatni tom tej osobliwej trylogii. Zabrakło mi tu klimatu poprzedniej części, jednak nadal jest to godna uwagi powieść przygodowa z elementami fantastyki, która na pewno spodoba się nastoletnim czytelnikom.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/07/wszystko-dzieje-sie-z-jakiegos-powodu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2015 o godz 10:20 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Niepowtarzalna i jednocześnie osobliwa podróż przez świat magii i ponadczasowych pętli zaczęła się już w pierwszej powieści o Osobliwym Domu Pani Pregrine prowadząc nas do krain niedorzeczności i dziwnych osobników uwiecznionych w książce, która jest oficjalną kontynuacją pierwszego tomu. Po tragicznym ataku krwiożerczych stworów grupka dzieci wyrusza na poszukiwanie miejsca, w którym mogliby się tymczasowo schronić. Niestety podczas długiej i wyczerpującej podróży tracą jedyną mapę, która ma ich doprowadzić na ląd. Na dodatek są na morzu, w którym zginęło bardzo dużo ludzi i wraki ich statków są centralnie pod łódkami dzieci. Spanikowane zauważają na nocnym niebie statki, które najwyraźniej pilotują niebezpieczne stwory i chcą wszystkich wyłapać. Dzięki sile motywacji i odwagi w końcu dopływają na - ich zdaniem- bezludną wyspę. Uratowana przez Olive książka ratuje dzieci i zaprowadza ich do pętli, w której żyją nowi osobliwcy. Jak się później okazuje na swojej drodze spotykają dużo niebezpieczeństw . Po długiej rozmowie z tajemniczymi mieszkańcami wyspy, Jacob wraz z przyjaciółmi wyrusza do Londynu aby jak najszybciej znaleźć pewną osobę. Gdy jednak już są na miejscu zastają zniszczony ciągłą wojną wrak miasta. Nie ustając w poszukiwaniach dzieci poznają różne inne, które albo wiedzą albo nie zdają sobie sprawy, że są osobliwi. Czas ucieka przez palce przyjaciół a jeszcze nie odnaleźli osoby, która ma pomóc ich dyrektorce, której powoli ucieka nie tylko życie, ale i część człowieczeństwa.
Jak myślicie czy osobliwe dzieci zdołają pomóc dyrektorce, a zarazem odkryć co takiego robią z ich duszami niebezpieczne potwory?
Książka bardzo mi się spodobała i cóż, muszę stwierdzić, że jest o wiele lepsza od pierwszej części. Zdjęcia tym razem zawarte w niej są ciekawe a nawet autentyczne i kupione przez autora na pchlim targu. Rozdziały są długie i napisane bardzo interesująco, dlatego czytanie ich nie nudzi. Powieść jest podzielona na dwie części, a ponadto jest dłuższa od pierwszej części. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, ponieważ czytając książkę myślałam, że ten tom skończy tajemniczą podróżą Jacoba. Niestety skończyło się bardzo niejasno i liczę na kolejny świetnie napisany tom przez autora.
Okładka bardzo mnie zaintrygowała, ponieważ po pierwsze jest w twardej okładce, więc doskonale się czyta, a po drugie przedstawia pewnego osobliwca wymienionego w książce. Kolejnym plusem jest początek w którym znajduje się Pieśń trzecia „Piekła” autorstwa Dantego. Oczywiście jest też niespodzianka załączona od autora, która bardzo dużo mi przypomniała z pierwszego tomu. Książka jak najbardziej godna polecenia.
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki Wydawnictwu Media Rodzina.
Ocena: 10/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2015 o godz 00:00 Klara Pawłowska dodał recenzję:
Książka ta ma bardzo niepowtarzalny klimat, ciężko go opisać, ale jak ktoś już przerzuci kilka kartek to od razu pojmie o co mi chodzi. Takie bardzo nieuchwytne wrażenie. Dalsze losy bohateró, które poznaliśmy już w poprzeniej części, przedstawione są dosyć żywiołowo, akcja toczy się dość szybko i z żalem żegna się kolejne rozdziały. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2015 o godz 19:58 mrdraco1920 dodał recenzję:
„Śmiech nie sprawia, że złe rzeczy stają się gorsze, podobnie jak nie staną się lepsze dzięki łzom. Śmiech nie oznacza, że jest nam wszystko jedno albo, że zapomnieliśmy. Świadczy tylko o tym, że jesteśmy ludźmi.”

Obiecuję, że dziś nie poleje się krew, ale miło też nie będzie. Jak Osobliwy dom pani Peregrine mnie w jakiś sposób, mimo tej nudy, zachwycił, tak Miasto cieni to kupa. Znowu mam jakiś mętlik, nie wiem. Czytając tę książkę w sumie zmuszałem się, żeby ją przeczytać. Pierwsze parę rozdziałów było serio fajnych, tak kolejnych kilka było tak nudne, że momentami zasypiałem. Jedynie książka broni się genialnym zakończeniem, dlatego też na lubimyczytać.pl dostała taką ocenę, a nie niższą, jak zamierzałem.

Drugi tom powieści zaczyna się w tym samym momencie, w którym kończy się poprzedni, to możemy również odczytać z tyłu książki. Jacob i jego osobliwi przyjaciele dopływają do Wielkiej Brytanii, w celu uratowania pani Peregrine. Oczywiście mają tam masę kłopotów, bo przecież nie może być nudno. Niestety jak już wspominałem było. Ta książka urzekła mnie kilkoma fajnymi scenami, pierwsza to wejście do pętli, w której była menażeria, w ogóle gadające zwierzątka (pies), naprawdę super. Druga fajna scena, to scena, kiedy Hugh uratował swoich przyjaciół przed „potworami” – na tę chwilę zapomniałem jak się je fachowo nazywa, chodzi mi o scenę, jak „dzieci” miały już wsiąść do pociągu i pojechać do Londynu. Przed ostatnią fajną sceną była akcja z dziewczynką z dziurą w brzuchu, na początku przerażenie, że ona zginie, bo została nadziana na belkę, a potem jak gdyby nigdy nic idzie sobie dalej. Ostatnia scena, a mianowicie ostatni rozdział ogólnie był bardzo fajny.

Sam nie wiem, jak mam ocenić tę książkę, jak już mówiłem, czasem wieje nudą, ale czasem, aż chce się ją czytać… Nie będę jej oceniał przez pryzmat pierwszej części, która tak czy inaczej wielce mnie nie zachwyciła. Ale ocenie ją przez pryzmat tych niektórych właśnie scen, które mnie dosyć urzekły. Wiadomo, jak przeczytało się część pierwszą, należy sięgnąć po część kolejną, ale pamiętajcie, że czytając Miasto cieni, w nieoczekiwany sposób możecie usnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2014 o godz 00:00 Junow124 dodał recenzję:
Książka ta na tyle mi się spodobała, że postanowiłem kupić i przeczytać ""Osobliwy dom Pani Peregrine"". Dla mnie ten tytuł nie ma minusów. Fantastyczna fabuła, akcja, ciekawe postacie oraz lekkie pióro autorki zapewniają wyśmienicie spędzony czas przy tej powieści. moim zdaniem tytuł wart polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2014 o godz 00:00 Crayona23 dodał recenzję:
Bardzo spodobała mi się powieść ""Osobliwy dom Pani Peregrine"", dlatego też kiedy dowiedziałam się, że wyszła jej kontynuacja jak najszybciej chciałam tę książkę zdobyć :-) ""Miasto Cieni"" jest napisane równie dobrze, i podobnie jak pierwsza część bardzo mocno trzyma w napięciu i zaskakuje. Do tego niebanalna fabuła i wyraziści bohaterowie sprawiają, że jest to powieść warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-12-2014 o godz 15:18 Triskel dodał recenzję:
"Miasto cieni" to drugi tom powieści autorstwa Ransoma Riggsa, kontynuacja "Osobliwego domu pani Peregrine". Powieść przyciągnęła moją uwagę pięknie wykonaną okładką, przez co stwierdziłem, że muszę ją dorwać. Książka posiada wyraziste postacie z krwi i kości oraz niebanalnie skonstruowane wątki fabularne. Każdy z bohaterów jest inny i wyrazisty, większość z nich zaciekawia, pozostając w pamięci na dłużej.

Historia rozpoczyna się tam gdzie zakończyła się część pierwsza. Przenosimy się do 1940 roku, gdzie Jacob wraz z przyjaciółmi opuszcza wyspę, gdzie mieścił się dom pani Peregrine. Przyjaciele zamierzają udać się do Londynu, wyprawa, której się podjęli nie będzie jednak należała do łatwych. Po drodze czeka ich wiele niebezpieczeństw, przygód i niespodzianek. Jacob wraz z towarzyszami podróży będzie musiał stawić czoło niesamowitym i zmiennokształtnym zwierzętom, zdolnością telepatycznym oraz istotą nie z tego świata. Wszystko to, to dopiero początek czekających ich przygód...

Pan Riggs napisał powieść językiem barwnym i ciekawym, odpowiednio budując napięcie niepewności i grozy. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, sprawiając, że czytelnik w mgnieniu oka przewraca ostatnią stronę. Wątki fabularne zostały wykreowane ciekawie i z pomysłem, co i rusz zaskakując czytelnika. Świetny klimat zaprezentowany przez autora, bohaterowie z krwi i kości zaciekawiają czytelnika i są mocnym atutem tej książki. Powieść pełna niezwykłej fabuły, intryg, bitew, niesamowitych istot oraz ciekawych bohaterów. Postacie takie jak dobroduszna Horace, Bronwyn czy Enoch - złośliwy chłopiec potrafiący przywracać zmarłych do życia. Jeszcze bardziej zachęcają do lektury. Fani fantastyki powinni być usatysfakcjonowani po przeczytaniu tej książki. Z pewnością sięgnę po kolejną książkę z pod pióra tego autora.

"Miasto cieni" jest pozycją jak najbardziej godną uwagi i bardzo udaną kontynuacją. Bohaterów podczas lektury poznamy bardzo wielu, a autor dopracował każdego w najmniejszych szczegółach. Postacie są prawdziwym wachlarzem charakterów i indywidualności. Po zakończeniu lektury pozostał lekki niedosyt i ochota na więcej. Polecam ją każdemu miłośnikowi fantasy i osobą lubiącym pozycje pełne akcji. Jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-12-2014 o godz 00:00 arsilena dodał recenzję:
Miasto cieni - książka, której udało się to, co tylko nielicznym powieściom się udaje - wciąga czytelnika w każdym wieku! I mimo, że jej bohaterowie mają po kilkanaście lat to wciągają czytelników mających 2,3 a nawet 4 na początku metryki. Świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2014 o godz 21:25 Osia00 dodał recenzję:

Ciekawa, dobrze napisana kontynuacja Osobliwego domu pani Peregrine. Fabuła jest wciągająca, a fotografie świetnie wpisują się w treść, przybliżając świat osobliwców czytelnikom. Powieść nie jest może tak świeża jak pierwsza część, ale na pewno spełniła pokładane w niej nadzieję na dobrą rozrywkę.



Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2014 o godz 00:00 IcyDream dodał recenzję:
Bardzo czekałam na kontynuację serii o Osobliwym domu. Jest jedyna w swoim rodzaju, zawiera w sobie świetny, mocno tajemniczy klimat. Czytając "Miasto cieni" czułam się osobliwie (to dobre słowo!) zachwycona i urzeczona fabułę oraz postaciami. Czekam na kolejną część i oczywiście pragnę polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2014 o godz 00:00 Phreek18 dodał recenzję:
Uważam, że kontynuacja tej wspaniałej powieści jest jeszcze lepsza niż część pierwsza. Autor postarał się o to. Doskonale pociągnął dalej fabułę sprawiając, że po raz kolejny nie mogłem się oderwać od tej książki. W ciemno mogę polecić ten tytuł wielbicielom poprzedniej części. Nowym czytelnikom powiem, że jeśli tylko lubicie ten gatunek literacki to śmiało mogę go Wam polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa W lesie Neuhaus Nele
30,35 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tru Kosmowska Barbara
25,29 zł
29,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
27,59 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto cieni Riggs Ransom
23,48 zł
29,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych