Martwy aż do Zmroku

Cena:
27,99 zł
29,99 zł
Wysyłamy w 24h
Autor: Harris Charlaine
Wydawca: Mag Wydawnictwo
Okładka miękka
Data premiery: 2009-07-29
do góry
Opis
Pierwszy tom najsłynniejszej serii o wampirach, na podstawie którego powstał kultowy serial CZYSTA KREW. Sookie pracuje jako kelnerka w małym miasteczku w Luizjanie. Rzadko chadza na randki, gdyż jej dar czytania w ludzkich umysłach zniechęca mężczyzn. Pewnego dnia pojawia się jednak Bill, jest wysoki, ciemnowłosy i przystojny, a Sookie nic nie "słyszy” w jego umyśle. Wydaje się idealnym chłopakiem dla kelnerki. Tyle, że Bill jest wampirem, a w okolicy giną dwie dziewczyny. Zaczyna się polowanie na wampiry.
do góry
Przeczytaj fragment

Od lat czekałam na zjawienie się wampirów w naszym miasteczku, aż nagle jeden z nich wszedł do baru.
Odkąd przed czterema laty wampiry wyszły z trumien (jak to wesoło ujmują), spodziewałam się, że któryś z nich prędzej czy później trafi do Bon Temps. Naszą małą mieścinę zamieszkiwali przedstawiciele wszystkich innych mniejszości… dlaczego zatem nie mieli tu żyć członkowie tej najświeższej, czyli prawnie uznani nieumarli? Do tej pory przecież wiejska północ Luizjany najwyraźniej niezbyt kusiła wampiry. Choć z drugiej strony, Nowy Orlean stanowił dla nich prawdziwe centrum. W końcu mieszkali w tym mieście bohaterowie powieści Anne Rice, zgadza się?
Z Bon Temps do Nowego Orleanu nie jedzie się długo i wszyscy goście naszego baru mawiają, że jeśli staniesz na rogu ulicy i rzucisz kamieniem, możesz przypadkiem trafić wampira. Chociaż… lepiej nie rzucać.
Ale ja czekałam na mojego własnego nieumarłego.
Muszę wam powiedzieć, że nie umawiam się zbyt często z mężczyznami. Nie dlatego, że nie jestem ładna. Jestem. Mam jasne włosy, niebieskie oczy, dwadzieścia pięć lat, długie nogi, spory biust i talię jak u osy. Wyglądam nieźle w letnim stroju kelnerki, który wybrał dla nas szef, Sam Merlotte: czarne szorty, biały podkoszulek, białe skarpetki, czarne adidasy.
Cierpię jednak z powodu pewnego… upośledzenia. Tak w każdym razie staram się nazywać swoje dziwactwo, czy też dar.
Klienci baru z kolei twierdzą po prostu, że jestem lekko stuknięta.
Niezależnie od tego, jak przedstawiają się moje problemy, rezultat jest taki sam – prawie nigdy nie chodzę na randki. Właśnie dlatego ogromne znaczenie mają dla mnie nawet najmniejsze przyjemności.
A on usiadł przy jednym z moich stolików… to znaczy wampir.
Natychmiast wiedziałam, kim jest. Zdziwiło mnie, że nikt inny się nie odwrócił i nie gapił na niego. Nie rozpoznali go! A ja tylko raz zerknęłam na tę bladą skórę i już wiedziałam, że to wampir.
Miałam ochotę tańczyć ze szczęścia, i, faktycznie, radośnie obróciłam się wokół własnej osi przy barze. Mój szef i właściciel baru „U Merlotte’a”, Sam, podniósł wzrok znad drinka, który mieszał, i posłał mi krótki uśmiech. Chwyciłam swoją tacę i notesik, po czym podeszłam do stolika wampira. Miałam nadzieję, że jeszcze nie zlizałam sobie szminki z ust, a mój koński ogon ciągle wygląda porządnie. Byłam trochę spięta, ale czułam, że wargi rozciąga mi lekki uśmieszek.
Wampir wyglądał na zatopionego w myślach, toteż mogłam mu się dobrze przyjrzeć, zanim mnie zauważył. Oceniłam, że mierzy nieco powyżej metra osiemdziesięciu. Miał gęste, zaczesane gładko i opadające na kołnierz kasztanowe włosy, a jego długie baczki wydały mi się interesująco staromodne. Oczywiście był blady, no bo przecież był martwy… jeśli wierzyć starym opowieściom. Chociaż zgodnie z zasadami politycznej poprawności, które również wampiry publicznie respektowały, ten facet był jedynie ofiarą wirusa – z powodu którego pozostawał pozornie martwy przez kilka dni, a od czasu zarażenia reagował alergicznie na światło słoneczne, srebro i czosnek. Szczegóły tej teorii zmieniały się zresztą zależnie od gazety codziennej, w której pojawiał się artykuł na ten temat. A obecnie wszystkie dzienniki były pełne tekstów o wampirach.
Tak czy owak, „mój wampir” wargi miał śliczne, ostro wykrojone, a ciemne brwi wygięte w łuk. Jego nos przypomniał mi pewną bizantyjską mozaikę przedstawiającą jakiegoś księcia. Gdy nieumarły w końcu na mnie spojrzał, dostrzegłam, że tęczówki ma jeszcze ciemniejsze niż włosy, a białka niesamowicie białe.
– Co mogę panu podać? – spytałam, niewysłowienie szczęśliwa.
Uniósł brwi.
– Macie syntetyczną krew w butelkach? – spytał.
– Niestety, nie. Przykro mi! Sam złożył niedawno zamówienie, ale pewnie dostarczą ją dopiero w przyszłym tygodniu.
– W takim razie poproszę czerwone wino – powiedział głosem tak chłodnym i przejrzystym jak strumień płynący po gładkich kamieniach.
Głośno się roześmiałam. Sytuacja była niemal zbyt doskonała.
– Niech się pan nie przejmuje małą Sookie, dziewczyna jest, niestety, trochę stuknięta – dobiegł z ławy przy ścianie znajomy głos.
Natychmiast uszła ze mnie cała radość, mimo że na wargach nadal miałam uprzejmy uśmiech. Zaciekawiony wampir gapił się na mnie, obserwując, jak szczęście znika z mojej twarzy.
– Zaraz przyniosę pańskie wino – rzuciłam i odeszłam szybko, nawet nie zerknąwszy na zadowoloną gębę Macka Rattraya. Mack przychodził tu prawie każdej nocy wraz z żoną, Denise. Nazywałam ich Szczurzą Parką.
Odkąd przeprowadzili się do wynajętej przyczepy przy Four Tracks Corner, z całych sił starali się mnie gnębić. Miałam nadzieję, że wyniosą się z Bon Temps równie szybko, jak się tu zjawili.
Gdy po raz pierwszy weszli do „Merlotte’a”, zachowałam się bardzo nieuprzejmie i podsłuchałam ich myśli. Wiem, że to paskudne posunięcie. Ale nieraz nudzę się jak wszyscy, więc chociaż przez większość czasu blokuję napływ wręcz wpychających się do mojej głowy myśli innych osób, to zdarza mi się ulec pokusie. Wiedziałam zatem o Rattrayach kilka rzeczy, których może nikt inny nie wiedział. Po pierwsze, odkryłam, że siedzieli kiedyś w więzieniu, chociaż nie znałam powodów. Po drugie, zorientowałam się, że Macka Rattraya naprawdę bawią własne paskudne myśli na temat ludzi przychodzących do naszego baru. A później znalazłam w myślach Denise informację, że dwa lata wcześniej porzuciła niemowlę, którego ojcem nie był Mack.
Poza tym Rattrayowie nie dawali napiwków!
Sam nalał kieliszek czerwonego wina stołowego, ale zanim postawił je na mojej tacy, zerknął ku stolikowi, przy którym siedział wampir. Kiedy ponownie spojrzał na mnie, uprzytomniłam sobie, że również wie, kim jest nasz klient.
Mój szef ma oczy błękitne niczym Paul Newman, moje natomiast są zamglone i szaroniebieskie. Sam też jest blondynem, ale jego mocne, gęste włosy mają odcień niemal gorącego, czerwonego złota. Zawsze jest trochę opalony i chociaż w ubraniu prezentuje się szczupło, widziałam go bez koszuli (gdy rozładowywał ciężarówkę), toteż wiem, że tułów ma całkiem muskularny. Nigdy nie słucham jego myśli, jest przecież moim pracodawcą. Wcześniej musiałam odejść z kilku miejsc, ponieważ odkryłam na temat moich szefów pewne szczegóły, których nie chciałam znać.
Teraz jednak Sam nic nie powiedział, tylko dał mi wino dla wampira. Sprawdziłam, czy kieliszek jest czysty i lśniący, po czym wróciłam do stolika mojego klienta.
– Proszę, oto pańskie wino – oświadczyłam z przesadną grzecznością i ostrożnie postawiłam kieliszek na stole dokładnie przed nieumarłym. Wampir spojrzał na mnie ponownie, a ja skorzystałam z okazji i zatonęłam w jego przepięknych oczach. – Na zdrowie – dodałam z dumą.
– Hej, Sookie! – wrzasnął za moimi plecami Mack Rattray. – Przynieś nam tu zaraz następny dzban piwa!
Westchnęłam i obróciłam się, by zabrać pusty dzban ze stolika Szczurów. Zauważyłam, że Denise prezentuje się dzisiejszego wieczoru doskonale w krótkim podkoszulku i szortach. Szopę kasztanowych włosów ułożyła w modny nieład na głowie. Denise właściwie nie była ładna, ale tak krzykliwa i pewna siebie, że rozmówca odkrywał jej braki dopiero po dłuższej chwili.
Sekundę później spostrzegłam ze zdziwieniem, że Rattrayowie przysiedli się do stolika wampira. Gawędzili z nim. Wampir nie mówił zbyt wiele, ale najwyraźniej nie zamierzał wstać i odejść.
– Popatrz na to! – rzuciłam z oburzeniem do Arlene, drugiej kelnerki.
Arlene jest rudowłosa, piegowata i dziesięć lat ode mnie starsza. Już cztery razy wychodziła za mąż, ma dwoje dzieci i od czasu do czasu odnoszę wrażenie, że mnie uważa za swoją trzecią latorośl.
– Nowy facet? – spytała bez większego zainteresowania.
Arlene spotyka się aktualnie z Rene Lenierem i chociaż mnie nie wydaje się on atrakcyjny, moja przyjaciółka wygląda na dość zadowoloną. O ile się nie mylę, Rene był wcześniej jej drugim mężem.
– Och, to wampir – odparłam, ponieważ musiałam się z kimś podzielić swym zachwytem.
– Naprawdę? Wampir u nas? No cóż, pomyślmy – oznajmiła z lekkim uśmiechem, sugerującym, że zdaje sobie sprawę z przepełniającej mnie radości. – Nie jest chyba jednak zbyt bystry, kochana, skoro zadaje się ze Szczurami. Z drugiej strony Denise nieźle się do niego wdzięczy.
Odkryłam, że Arlene ma rację. Arlene jest o wiele lepsza niż ja, jeśli chodzi o ocenę spraw męsko damskich. Jest przecież ode mnie znacznie bardziej doświadczona.
Wampir był głodny. Słyszałam, że wynaleziona przez Japończyków syntetyczna krew wystarcza nieumarłym za pożywienie, jednakże w rzeczywistości nie zaspokajała ich głodu i dlatego nadal zdarzały się czasem „nieszczęśliwe wypadki” (to wampirzy eufemizm na określenie krwawych zabójstw dokonywanych na ludziach). A Denise Rattray gładziła sobie gardło, poruszała głową, wyginała szyję… Co za suka!
Nagle do baru wszedł mój brat, Jason. Podszedł wolnym krokiem i uściskał mnie. Jason wie, że kobiety lubią facetów, którzy są dobrzy dla członków swoich rodzin i uprzejmi dla osób w jakiś sposób upośledzonych, więc, ściskając mnie, zyskuje podwójne punkty. I to wcale nie dlatego, żeby musiał się przesadnie starać o popularność u płci przeciwnej. Wystarczy, że jest sobą, szczególnie że niezły z niego przystojniak. Na pewno potrafi być również złośliwy, ale większość kobiet jakoś tego nie zauważa.

do góry
No tak
  • 3
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
szisz87 25 września 2011
Generalnie szału nie ma, książkę która ma prawie 400 stron czyta się dość szybko, przystępny język, historia taka sobie - koniec końców, po zakończeniu czytania człowiek się zastanawia co było na tych 400 stronach bo pamięta się akcję z ostatnich dwóch rozdziałów. Lektura mało wymagająca, potencjalny czytelnik nie powinien spodziewać się jakichś górnolotnych myśli, morałów etc, daleko padło to dzieło od książek A. Rice.
Wielki ukłon w stronę autorki.
  • 5
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
xxmarteczkaxx96 25 lipca 2011
Każda książka Harris Charlaine którą przeczytałam nie zawiodła mnie. Autorka ma niezwykły talent ,czasem czytając jej dzieła zaczynam myśleć że zdarzyły się naprawdę chociaż ze względu na fantastykę tych opowiadań nie miały prawa nigdy się wydarzyć.
Spodziewałam się lepszej ekranizacji tej serii książek .Jednak po przeczytaniu ich wszystkich nie potrafię już go oglądać gdyż psują mi całe wyobrażenie "książkowego świata".
Jestem na TAK.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Emila.26 22 stycznia 2011
Dobra książka. Szybko się czyta, a prócz przemyśleń Sookie itp. są również fajne wątki kryminalne.
Po przeczytaniu 4 części stwierdzam, że najlepsz są "Martwy aż do zmroku" i " U martwych w Dallas" .
Po obejrzeniu 10 odcinków serialu byłam zawiedziona. Sookie zachowuje się w nim jakby była stuknięta i omineli kilka ciekawych scen z książki.
zadowolona
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
lutka 19 stycznia 2011
ksiażka jest extra jestem nią zachwycona
polecam
Rozczarowanie
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
domi 12 stycznia 2011
Serial "True blood" świetny, wiec miałam nadzieję na porywajacą ksiażkę...a tu wielkie rozczarowanie! Beznadziejny, infantylny, język, byc może duzo w tym winy tłumaczki!. Załuję, że nie kupiłam w języku angielskim. Zdecydowanie odradzam lekturę!
Takie czytadło...
  • 3
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Lesia 31 października 2010
Książkę bardzo szybko się czyta i jest znakomitym zapychaczem czasu. Podczas czytania możemy kompletnie zatracić się w lekturze, ale kiedy odkładamy książkę na półkę dochodzimy do wniosku, że to jednak nie literatura najwyższych lotów. Główna bohaterka momentami jest strasznie infantylna i irytująca, a Bill po prostu mnie dobija. Oczywiście autorka nie oszczędziła nam szczegółowych opisów zabiegów pielęgnacyjnych jakim poddaje się Sookie np. golenia pach i obowiązkowe założenie gumki do włosów.Ogólnie fajne, ale raczej dla mało wymagających czytelników
gdyby nie to tłumaczenie...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
slomka 24 lipca 2010
Dziś zabrałam się za czytanie książki i tłumaczenie ogromnie mnie zirytowało. Wygląda na to, że aby mieć jakąkolwiek satysfakcję z czytania "Martwego aż do zmroku", powinnam sięgnąć po oryginał. Błędy tłumacza ("third time's a charm" tłumaczone na "urok trzeciego razu", zamiast na zwykłe i poprawne "do trzech razy sztuka" - wstyd, pani Ewo!) burzą spójność treści i sprawiają, że książka jest strasznie naiwna. Zupełnie, jakbym czytała "Zmierzch", a przecież to zupełnie inna półka (podobno).
Ta recenzja przydała się 1 raz
:)
  • 5
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Falka21 15 lipca 2010
książka ciekawa i dobrze się czyta tak samo jak dobrze ogląda się serial:)
Polecam!
  • 5
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Katarzyna Paszkowska 08 lipca 2010
Bardzo Ciekawa książka (zarówno jak i serial w tv) wciąga uzależniłam się przeczytałam ją w 2 dni?:) super !!
Świetna!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
szokus92 23 czerwca 2010
Naprawde uważam, że cała seria Sookie Stackhouse jest wspaniała!
Polecam wszystkim! Eric jest boski ;)
Ta recenzja przydała się 2 razy
Świetna!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
szokus92 23 czerwca 2010
Naprawde uważam, że cała seria Sookie Stackhouse jest wspaniała!
Polecam wszystkim! Eric jest boski ;)
Cóż...
  • 3
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Opętana. 14 czerwca 2010
Nie była aż taka zła. Ale zgadzam się ,że te wszystkie tłumaczenia są beznadziejne. Książka nie podobała mi się ,ale i tak nie nastawiałam sie by była lepsza. Ja mówie NIE.
Znów beznadzieja
  • 2
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Dawid Czarnecki 28 maja 2010
Zaskoczyłem się totalnie. Myślałem, że Bestseller a tu taka klapa. Serial o wiele lepszy. Wątek kryminalny i miłosny dodaje coś do książki, ale... słabiutko. Trzeba się postarac. Może nie posłuchałem starego przysłowia... "Nie oceniaj książki po okładce".
beznadzieja ;/
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
katison 25 maja 2010
I część jest po prostu nudna, w II coś się zaczyna dziać, w III początek i środek są niezłe, ale zakończenie jest nie jasne i bezsensowne.
Całość oceniam bardzo słabo.
Ta książka jest okropnie NIELOGICZNA !!! (np. wampir jest nieśmiertelny, ALE może go zabić słońce czy kołek; lub wampir jest bardzo silny, ALE można wysuszyć go z krwi; albo wampir jest bardzo silny, ALE osłabia go srebro... itd.) Strata czasu. "Zmierzch" podobał mi się DUŻO bardziej.
Ewelina Dobrzyńska, empik Białystok
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Pierwszy tom popularnego cyklu powieści o wampirach, na podstawie którego powstał serial True Blood. Sookie Stackhouse, młoda kelnerka, która posiada dar czytania w ludzkich myślach zakochuje się w 173-letnim wampirze o imieniu Bill. Seria tajemniczych wydarzeń, które towarzyszą pojawieniu się Billa w Bon Temps wystawi ich miłość na ciężką próbę. Humorystyczny wampirzy kryminał z elementem romantycznym. Tu wampiry integrują się z ludźmi, walczą o tolerancję względem swojej rasy.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Prośba do wydawnictwa o zmianę tłumacza...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Luca 23 maja 2010
dosłowność tłumaczenia zabija w tej książce wszelką emocję
Ta recenzja przydała się 2 razy
nie polceam
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
maka 14 maja 2010
książka według mnie jest niezmiernie denna i beznadziejna. Już na samym początku poraża język, który jest w niej zastosowany. Autorka chciała się chyba takim wybiegiem odmłodzić.Książka jest nudna, nieciekawa i prostacko napisana. Zdecydowanie nie polecam
Ta recenzja przydała się 1 raz
Duuuuże rozczarowanie
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Simonika 21 kwietnia 2010
W pierwszej kolejności obejrzałam serial na HBO a kiedy się skończył chciałam przez czas jakiś pozostać w miasteczku Bon Temps więc kupiłam książkę. Z klimatu filmu nie pozstało nic, zwykłe czytadało do pociągu lub na czas wizyty u fryzjera. Książka napisana infantylnym językiem po prostu nie da się czytać. O ile serialowa, głupiutka Sookie jest niezwykle wyrazistą postacią to w książce pozostaje już tylko irytującą. Zdecydowanie nie polecam miłośnikom serialu.
Ta recenzja przydała się 1 raz
mm. świetne!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Bolciek  06 kwietnia 2010
Właśnie skończyłam czytać. To jest właśnie To. <3 ;d. Fakt, że istnienie wampirów nie jest tajemnicą - zupełnie, niż w innych książkach o wampirach, które czytałam - na plus zdecydowanie. Odważnie opisane sytuacje erotyczne. ;> I wgl. nie mam słów co do tej książkii. ; *** warto przeczytać. ;) nie mogę się doczekać, aż przyjdzie mi 2 część. *_*
Ta recenzja przydała się 1 raz
fajna!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
szelka 23 marca 2010
Bardzo fajna!
The Black Dagger Brotherhood, autor J.R. Ward
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
barbys 20 marca 2010
Serial Czysta Krew oceniam jako lepszy niż książka. Ma bardziej rozbudowane wątki, więcej postaci i jest bardziej dynamiczny. Oglądam go z zaciekawieniem i to tyle jeśli chodzi o moją recenzję. Natomiast polecam serię The Black Dagger Brotherhood dostepną w salonach empiku. Piszę o niej ponieważ jest ona raczej nieznana polskim czytelnikom, gdyż dotąd nie pojawiło się jeszcze polskojęzyczne wydanie. Można ją nabyć narazie jedynie w oryginale i jeżeli ktoś ma taką możliwość to gorąco polecam! Książka jest naprawdę świetna. Przede wszystkim nie jest to pozycja młodzieżowa, zdecydowanie dla dorosłych! Dzięki temu nie jest tak naiwna i płytka jak co niektóre te najpopularniejsze pozycje. Nie będę wymieniała tytułów bo gusty są róże. Ale bardzo bardzo polecam własnie tą serię! Nie będziecie zawiedzeni, gwarantuję!
...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
jaga 14 marca 2010
Nie wiem czym wy sie tak zachwycacie, ja przeczytalam i wcale nie byla taka nadzwyczjna, brakowalo mi faktu ze istnienie wampirow jest tajemnica
Ta recenzja przydała się 2 razy
...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
beyyb 13 marca 2010
Wpadła mi w ręce w sumie przypadkiem ..Pokochałam od razu .!
Do Mama
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Sliver__ 27 lutego 2010
Jest to jedna seria. Martwy aż do zmroku to pierwsza część, druga to U martwych w Dallas, a trzecia Klub Martwych.
...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Mama77 26 lutego 2010
mam pytanie czy ta książka i Klub Martwych to są 2 części czy całkowicie inna książka .? jak tak to która to część 1 .?
.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
IzuUu 17 lutego 2010
Książka niezwykle wciąga.Szybko się czyta niesamowita akcja.I dlaczego wszystkie absolutnie wszystkie książki porównuje się do zmierzchu ?Nie rozumiem tego.Ta książka jest zupełnie inna i przedewszystkim dla starszych czytelników.Zawiera sporo scen erotycznych itd.
wypas!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
angel 16 lutego 2010
ksiazka powalila mnie....szczerze polecam!!!!
dona dzieki za spojler;/
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Deedlith 15 lutego 2010
kurde ksiazka z tajemnica do rozwiklania. prawie 400stron zabawya tu nici. super ze czytaliscie ksiazkae ale NIE ZDRADZA SIE ZAKONCZENIA przy recenzjach!!!!!! dzieki wielkie

cookie Ty sobie popatrz na daty napisania obydwu ksiazek i wtedy posądzaj o plagiat. zmierzch to pseudo głęboka ksiazka o uczuciach dla nastolatek. ta jest dla starszych dziewczynek ;) ot zwykle czytadlo ktore potrafi wciagnac ;)
Nie wiem nie czytałam ale polecam zmierzch
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Candy33 05 lutego 2010
Może fajna ale myślę że jest ściągnięta ze zmierzchu bo jest to w zmierzchu że Edward nie może czytać myśli Belli a tu że Sookie Bilemu .
Martwy....
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
dona1321 27 stycznia 2010
Hmmm... Książka mi się podobała, była wręcz jedną z lepszych które przeczytałam, miała jeden mały minus już gdy po odnalezieniu ciała Dawn wiadomo było że Rene jest mordercą to jego nie zadowolenie i złe uczucia wobec wampirów go zdradziły pani Charlaine Harris jest genialną autorką chociaż według mnie mogła lepiej ukryć morderce... Książkę oceniam na 5 z małym minusem... :)
Ta recenzja przydała się 3 razy
Suuupeeerr!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Alunia2991 21 stycznia 2010
Bardzo fajna książka nie mogłam sie oderwac:) polecam teraz czekam na dostawe 2 czesci:)))
+
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Clauidn 18 stycznia 2010
Bardzo mi się podała.Szybko toczy się akcja w książce,nie ma nudnych ciągnących momentów.Jak dla mnie bardzo fajnie,łatwo i szybko się czyta.Polecam.
Ta recenzja przydała się 1 raz
dla mnie 4/5!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
ilcia22 17 stycznia 2010
Bo czytałam ją po troszku!a dla mnie jak książka jest rewelacyjna to :nie jem ,nie piję tylko czytam i czytam!!!Nie mniej jednak główny wątek morderstw jest super i do końca nie domyśliłam się kto zabił wszystkie kobiety.
Po prostu super!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
becik 13 stycznia 2010
Najpierw przeczytałam Zmierzch - podobał mi się, choć był w wiekszości nudny. Natomiast "Martwy..." to ten typ pisania, który odpowiada mi najbardziej. Trochę kryminału, trochę zgrozy, a i erotyki nie brakuje. Sceny miłosne opisane w fantastyczny sposob- delikatnie, acz z pieprzem. Polecam bardzo. Książkę przeczytałam w dwa dni, chociąz bardziej pasowałoby powiedzieć wchłonęłam. Ciekawsza od Zmierzchu, który jest niestety bardzo wzorowany na "Martwym aż do zmroku". Juz zamówiłam drugą część i nie mogę się doczekać kiedy ją odbiorę.
Ta recenzja przydała się 1 raz
;-)))))))
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Niunia 12 stycznia 2010
Przeczytałam wszystkie książki (ZMIERZCH itd...) i ( MARTWY AŻ DO ZMROKU itd...) , nie należy porównywać autorów i książek . Ponieważ, są to całkiem różne dzieła literackie ;)))))))))) , Zmierzch polecam młodzieży jest delikatnie pisany , natomiast dla odmiany i z rozmachem osobą śmiałym Martwych ...... fajnie opisane sceny miłosne między innymi . POLECAM OBIE SAGI , są rewelacyjne inny autor i inna saga ;-)))))))))))))))))
Ta recenzja przydała się 1 raz
podobieństwo
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Gosia 03 stycznia 2010
dużo osób pisze, że książka "Martwy aż do Zmroku" jest podobna do "Zmierzchu", jednak nie mogę się z tym zgodzić. Jest dokładnie odwrotnie. "Zmierzch" jest podobny do książki Harris."Martwy aż do zmroku" został wydany wcześniej niż Zmierzch. Czytałam sagę Meyer i książki Harris i muszę przyznać, że Zmierzch nie dorasta do pięt książkom ze Sookie :)
Ta recenzja przydała się 2 razy
:D
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
W11 31 grudnia 2009
Czysta krew to mój ulubiony serial,więc chętnie przeczytam książki :D
Ta recenzja przydała się 1 raz
xDD
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
kingag 28 grudnia 2009
Nie no Wielki plus i brawo dla autorki książki za to że nie bała się opisywać scen erotycznych i zaryzykowała chociaż przypuszczam bała się jak zareagują czytelnicy. Książka strasznie wciąga. przeczytałam w kilka godzin. Moim zdaniem książka jest zupełnie inna niż Saga Zmierzchu. Jedyne podobieństwo to tylko te imiona (Bill- Bella) a z tym czytaniem w myślach to jest inaczej. ona nie tylko Billowi nie potrafiła ale także Samowi. A Słynny Edward nie umiał tylko Belli. Ale ok może podobieństwo jakieś tam jest. Książka ogółem bardzo ciekawie napisana. Trzyma w napięciu i na prawdę POLECAM POLECAM POLECAM ! ! !
Ta recenzja przydała się 3 razy
; D
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
VampireAnett 27 grudnia 2009
Ksiązka jak dla mnie nie jest podobna do sagi Zmierzchu . Chociaż niektóre wątki są jakoś spokrewnione jak już wspomniała moja poprzedniczka , ale książki całkowicie inaczej przedstawiają wampiry ..
:)
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
nowonarodzeni 27 grudnia 2009
Książka jest bardzo fajna...czyta sie ją szybko i wciąga...Przynajmniej mi sie podobała.
Ksiazka nie jest podobna do sagi Zmierzch. To dwie rózne powieści. Przedstawiają wampiry w różnym świetle.
Oczywiście jest wątek miłosny ale to nie to samo. I nie widze to żadnego wzorowania się. Zainteresuje ona fanów Zmierzchu i goroąco polecam.
Ta recenzja przydała się 1 raz
NO WIECIE CO?!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
kasssiaaa 20 grudnia 2009
Fakt, seria przypomina sagę zmierzchu, ale kompletną bzdurą jest że Charlaine wzorowała się na książkach Meyer! A spotkałam się z takimi opiniami! I kompletną bzdurą jest że to Meyer zapoczątkowała cały ten (strasznie wkurzający mnie zresztą) szał na punkcie książek o wampirach. Do wszystkich zainteresowanych: Charlaine była pierwsza. Osobiście uwarzam, że podobieństwo między postaciami tych dwóch autorek jest dziwnie podejrzane. Czytanie w myślach, brak możliwości czytania w myślach Billa i Belli (nawet imiona podobne) wilkołak zakochany w Belli, Sam-umiejący się zmieniać w psa-zakochany w Sookie itd... Coś tu jest nie tak. Sami oceńcie co myślicie na ten temat.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Średnia...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Daria 18 grudnia 2009
Szczerze powiedziawszy serial lepszy...ale każdy ma swój gust;)
Ta recenzja przydała się 1 raz
...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Magda 03 grudnia 2009
Trochę nudna nie zainteresowała mnie ale innym moze sie podobac;p nastepna cześć to "U martwych w Dallas" ciekawe moze ta bedzie lepsza;]
Ta recenzja przydała się 1 raz
Sympatyczna rozrywka na deszczowe popołudnie.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
kaliope 30 listopada 2009
Świat, w którym zalegalizowano (pogodzono się?) z istnieniem wampirów może być całkiem ciekawy... Tyle że wtedy trzeba również uznać wróżki, czarownice, magów, wilkołaki, elfy- lista jest długa. W każdym razie mogłoby być interesująco i ten akurat pomysł bardzo mi się spodobał.
W każdym razie książkę czyta się szybko, bo akcja potrafi wciągnąć i za to dałam jej czwórkę- nie nudziłam się i byłam zainteresowana sprawcą zbrodni. A osoba tegoż nawet mnie zaskoczyła, bo od początku stawiałam na kogoś innego, a tu proszę- taka niespodzianka. Zaskakujące zwroty akcji, zwłaszcza z tym psem- ja to myślałam, że Sookie się to śni!- naprawdę warto się oderwać od codzienności nad tą książką.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Czysta krew
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Daria95 28 listopada 2009
Przeczytałam dwa tomy (tylko tyle do tej pory wyszło w Polsce) i jestem bardzo zadowolona. Na początku książka może troch zrazić sztywnym językiem ale potem nie zwraca się na to uwagi bo fabuła tak wciąga. Bardzo fajne jest też to że autorka nie boi się używać pewnych słów (zwłaszcza przy scenach erotycznych).
Jednak jestem załamana że w Stanach premiera drugiej części miała miejsce siedem lat temu, u nas było to kilka tygodni temu. Az strach pomyśleć kiedy w Polsce pojawią się kolejne tomy, bo książka jest naprawde warta przeczytania. Gorąco polecam ją wszystkim.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Super książka
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Klaudia 11 listopada 2009
POLECAM!!! Bardzo wciągająca książka, do końca trzymająca w napięciu. Naprawdę warto przeczytać, jest super!!!
Ta recenzja przydała się 5 razy
Super
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
klaudia16001 07 listopada 2009
Bardzo dobra, wciągająca książkę.
Mógłby ktoś napisać mi cechy charakteru głównej bohaterki? Ja mam z tym mały problem.
Dziękuję bardzo z góry.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Boska książka
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Kushiel 06 listopada 2009
Czysta krew to czysta esencja dobrego czarnego humoru, seksualnego szaleństwa i drapieżnej namiętności a więc posiada wszystko co powinna mieć dobra pozycja o wapirach. Jestem fanką gatunku i wydawało mi się, że od czasów Kronik Wampirów napisanych przez Anne Rice nie powstanie już nic godnego uwagi gdyż wszystko już zostało opowiedziane, na szczęście jednak wciąż istnieją ludzie którzy potrafią odświeżyć historię i nadać jej nową niewysłowioną jakość.
POLECAM WSZYSTKIM !!!
Ta recenzja przydała się 3 razy
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Dośka 04 listopada 2009
Książka jest niezwykle wciągająca. Zdecydowanie dla dorosłych ;>
Wampir Bill - tajemniczy, intrygujący...
Sookie - niezwykła dziewczyna ze zwykłego małego miasteczka...
Z tego musi wyjść coś niezwykłego .
Polecam !!!
Super
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
ania90632 03 października 2009
Całość może wydawać się długa ale gdy się zacznie czytać ,nieda rady się oderwać(mi zajeło niecały dzień) A apropo treści książki genialna od początku do końca.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Fajna książka.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
karolina198810 11 września 2009
książka idealna na wieczory.czyta się szybko.
czy ktoś wie jak nazywa się kolejna część?
lepsze niz niewinny zmierzch
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Biara 02 września 2009
ksiazka zdecydowanie dla doroslych - utrzymana w krwawym, brutalnym i pelnym seksu klimacie. "martwy az do zmroku" czytalam w orginale na dlugo przed ekranizacja i wiadomo bylo ze ksiazka odniesie sukces. historia glownej bohaterki nie przestaje zaskakiwac, ksiazke czyta sie jednym tchem. polecam czytelnikom ktorzy od ksiazki oczekuja wiecej niz tylko niewinnego romansu z wampirem >;]
Ta recenzja przydała się 1 raz
...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Posh 27 sierpnia 2009
Tak jak i w serialu tak i w książce momentami nic się nie działo, jakby to wszystko nie łączyło się w całość. Książka trochę za krótka, autorka mogłaby bardziej potrzymać w niepewności romans Sookie i Billa i dłużej poczekać ze znalezieniem mordercy, ale ogólnie podobała mi się, szybko się czyta. Jak będzie następna część na pewno kupię :-)
dobra, ale mogłaby być lepsza
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
agata_zamiata 27 sierpnia 2009
Ogólnie książka mi się podobała. "Przerobiłam" w jeden wieczór. Ciekawa fabuła, wciągająca intryga. Jak dla mnie niestety trwało to wszystko zbyt krótko. Romans między głównymi bohaterami za szybko się rozwinął, a morderca za szybko został odkryty. Ogólnie wrażenia pozytywne, czekam na kolejną część, oby dłuższą.
niezła, ale mnie nie porwała
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Amorek1985 27 sierpnia 2009
Przyznaję, że serialu True Bood nie ogladałam, ale dużo pozytywnych opinii o nim słyszałam, dlatego z zainteresowanie siegnęłam po "Martwego..." i... No właśnie, po przeczytaniu mam okropny niedosyt. Sama intryga jest w porządku, do końca nie wiedziałam kto jest mordercą, ale występujące w powieści postaci są dla mnie takie jakieś płaskie, nijakie, po prostu opisane w powieści, ale bez charakteru. Szczególnie zawiodła mnie psotać Billa, to już Eric był dla mnie bardziej wyrazisty niż on. A Sookie? Kompletnie bez wyrazu. A niektóre fragmenty wołają o pomstę do nieba, "ubrałam to i to, umalowałam się tak i tak, założyłam taka a taką ozdobe do włosów i na końcu zjadłam kanapkę" Co do porównań do "Zmierzchu" to ja nie widze w "Martwym..." aż takiego podobieństwa jak niektórzy, owszem jest pierwszoosbowa narracja, jest czytanie w myślach i mość śmiertlenej istoty z wampirem i na tym koniec (jak dla mnie oczywiście). Podsumowując: nieźle, ale spodziewałam sie czegoś lepszego.
Ta recenzja przydała się 1 raz
:)
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
ala0001 18 sierpnia 2009
Mam nadzieję że książka będzie lepsza od serialu w którym nic się nie dzieje...
:)
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
vein92 15 sierpnia 2009
Jestem fanką serialu True Blood i muszę przyznać, że ta książka mnie tylko utwierdziła w przekonaniu, że lepiej przeczytać tę historię :) Naprawdę polecam (szczególnie tym, którzy polują na "wampirzą literaturę"). Książka mnie pochłonęła...
Ta recenzja przydała się 2 razy
Zmierzch dla dorosłych...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Nataliapaterska 06 sierpnia 2009
Nie rozumiem dlaczego tak krytykujecie tę książkę to jest Zmierzch, ale dla dorosłych. Osobiście uważam że warto do niej zajrzeć choćby dla porównania z inną literaturą gatunku. ja czytałam ją z ciekawością i nie ukrywam że niecierpliwie czekam na kolejne części. Fajnie napisana nie czytałam co prawda oryginały ale na tłumaczenie nie narzekam jak kolega wyżej. najlepiej sami sprawdźcie bo jak dla mnie nie była to strata o zysk ciekawgo tematu do rozmowy...
Ta recenzja przydała się 2 razy
recenzja
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
nikikiki 30 lipca 2009
tym razem recenzja nie bedzie recenzja a jedynie stwierdzeniem faktu - ksiazka niezla
.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
adad 23 lipca 2009
najpierw był Dead until Dawn a dopiero potem Twilight i to raczej tej drugiej serii zarzucane jest zapozyczenie zbyt wielu motywow z pierwszej..
Ta recenzja przydała się 1 raz
Kto to tłumaczył?!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
owca 21 lipca 2009
Aaa, pani Ewa Wojtczak. Droga Pani Ewo, nie znam Pani, ale raczej Pani nie polubię - za zepsucie tak fajnej książki, jaką jest "Dead Until Dark" powinno się Pani kategorycznie zabronić wykonywania zawodu tłumacza! No, może metryki lub akty ślubu mogłaby Pani odfajkowywać, ale nic więcej. Czy słyszała Pani kiedyś o takim ciekawym zjawisku, jakim jest przekład literacki?... Obawiam się, że niestety nie. Obawiam się również, że nawet elektroniczny translator dałby sobie radę lepiej niż Pani... Książka jest przetłumaczona FATALNIE. Całkowicie bez polotu, niemal dosłownie. Czytałam oryginał, mam go na półce, czytałam zresztą wszystkie dotychczas dostępne części serii (a jest ich dziewięć). I wie Pani co? Mam gigantyczną nadzieję, że żadnej z nich Pani już do rąk nie dostanie...
Ta recenzja przydała się 1 raz
argh
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
raderz 21 lipca 2009
książka bardzo fajna, ciekawa, polecam. ale nie rozumiem dlaczego nagle wszyscy tak interesują się wampirami po tym całym "zmierzchu". "martwy aż do zmroku" ma już ze dwa lata chyba, ale w sumie to miłe, że mainstream napędza sprzedaż starszych książek i ichh autorzy mogą się wzbogacić :*.
Martwy aż do Zmroku
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
olla 21 lipca 2009
Też mam dylemat jaką książkę wybrać .Oglądałam Czystą Krew i serial bardzo mi się podoba.Jego tajemniczy klimat jest ujmujący :) Myśle,że warto ją przeczytać skoro na jej podstawie zrobili taki świetny filmy to znaczy,że książka musi być świetna :)
ksiazka
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
aeaaoi 20 lipca 2009
tak sie zastanawiam jaka teraz wybrac dla siebie ksiazke, z opisu ta wydaje sie ciekawa. czytaliscie ja moze ? ja wczesniej przeczytalam sage zmierzchu i teraz zaciekawily mnie wampiry :) wiec jak wam sie ta podoba ?
pytaniee?
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
luka 17 lipca 2009
czytałam recenzje i się zastanawiam gdzie wy tą książkę czytaliście jak jest przedsprzedaż?
martwy az do zmroku
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
kcae 16 lipca 2009
po przeczytaniu monologi zbedne poprostu zabijaja chec czytania...ksiazka dla wytrwalych fanow serialu...
super pozycja dla milosnikow wampirow
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Gia 15 lipca 2009
a dla mnie akurat zarowno Grobowy Zmysł jak i Grób z Niespodzianką byly beznadziejne. najpierw przeczytalam Martwego i oczekiwalam podobnie prowadzonej wartkiej akcji gdzie duzo sie dzieje a dostalam niemilosiernie nudne pseudo sensacyjne opowiesci. nie wiem jaki znowu poziom wg Carol Iny one reprezentuja ale ja zapomnialam je zaraz po przeczytaniu, podczas gdy postaci z Martwego caly czas chodza mi po glowie.
a co do "momentow", no coz w koncu jest to romans z wampirem wiec sex pokazany jest jaki jest naprawde a nie przeslodzony albo pozostawiony w domysle jak w Zmierzchu (ktory nota bene uwielbiam)

serial z kolei wprowadza tyle nowych postaci i sytuacji ktore nie wystepuja w ksiazce ze mozna sie pogubic ale i tak fajnie sie go oglada

Ta recenzja przydała się 3 razy
Ta książka to najgorszy szajs jaki czytałam. Takie Twilight dla niegrzecznych dziewczynek. Harris nie do tego mnie przyzwyczaiła.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Carol_Ina 08 lipca 2009
Czytalam Grobowy Zmysł i Grób z Niespodzianką i to były książki które reprezentowały sobą jakiś poziom.Nie były super ambitne ale dało się czytać.A Martwy to jakaś sieczka.Na początku zabito trzy osoby i tyle akcja nagle sie posypała, fajnie że ktoś w ogóle tu jakieś śledztwo prowadzi.Chociaż może i ktoś prowadzi,ale Sookie jest zbyt zajęta pieprzeniem się ze swoim wampirem toteż nic nie wiemy.Autorka chyba zapomniała że rozwinęła wiecej niz jeden wątek.Gdybym chciała czytać jak się miziają,gryzą,rżną na cmentarzu kupiłabym taniego Harlequina.Pozatym Sooki to faktycznie prosta dziewucha i upośledzona a Bill zalatuje fetyszami w dodatku brak logiki w tej postaci.Tutaj taki misiu, moje kochanie, ja cie obronię a za chwile wyskakuje nagi z grobu i niemal gwałci swoją kobiete bo ktoś mu zabił kumpli którch nie lubił.Reszta bohaterów wsytępuje tylko w postaci wymienionych imion na kolejnych stronach.Dawno nie byłam tak rozczarowana.Zwłaszcza że WIEM, że Harris potrafi napisać dobrą książkę.
Ta recenzja przydała się 9 razy
.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
ola.naraine 05 lipca 2009
Troszkę mi to "Zmierzch" przypomina ale taka zmiana ról.
Jestem bardziej za serialem.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Lines 30 czerwca 2009
Mi za to o wiele bardziej podoba się serial "Czysta krew" od książki, postacie w serialu są bardziej... wyraziste? Przez książkę ,oczywiście, da się przebrnąc bez problemu, choc nie za bardzo przepadam za narracją w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Mimo wszystko czekam na następne części serii, jestem ciekawa jak to się wszystko dalej potoczy. Cieszę się, że dzięki serialowi została wznowiona seria w Polsce, dzięki temu mam pewnośc, że wreszcie wyjdą następne tomy, bo do tej pory dostępne były tylko w wersji angielskiej.
Ta recenzja przydała się 2 razy
?
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
ada 25 czerwca 2009
nie przeczytałam jeszcze tej książki, ale muszę powiedzieć że jestem jej bardzo ciekawa; oglądałam za to film, który naprawdę mi się podabał choć nigdy nie byłam fanką wampirów itp.; ten film miał coś w sobie i mam nadzieję, że z książką bedzie tak samo
Nie przyprawi miłośników mitu wampirycznego o palpitacje serca
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Arsine 23 czerwca 2009
Ja "Martwego..." mam już za sobą i muszę powiedzieć, że nie był zły. Co prawda, jak zobaczyłam 1-osobową narrację, to mimowolnie zgrzytnęłam zębami (skojarzyło mi się bowiem z pewną popularną ostatnio szmirą). Styl książki - moim zdaniem - oscyluje może i blisko ziemi, ale z pewnością nie na poziomie Rowu Mariańskiego albo innego równie "błyszczącego" miejsca. Postacie nie są zbyt papierowe, występuje coś takiego jak fabuła, do tego Sookie (główna postać, narratorka) chwilami potrafi być ironiczna w swoich wywodach.
Podsumowując: da się przeczytać i z pewnością nie przyprawi miłośników mitu wampirycznego o palpitacje serca.
Ta recenzja przydała się 2 razy
hmm..
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
Nesti 15 czerwca 2009
Książka niezła, wciąga. Polecam fanom wampirów, których znudził Zmierzch i poszukują czegoś nowego. W tekście pojawiają się wątki kryminalne i miłosne. Niestety jestem bardzo niezadowolona z końcówki (Pominę także to że od połowy już domyśliłam się kto jest zabójcą). Wiem że zbliża sie kontynuacja i ciesze sie z tego. Jednakże mimo to oczekiwałam mniej banalnego zakończenia. Jestem również ciut zirytowana postawą jednego z głównych bohaterów, ale nie zdradze o kogo mi chodzi, bo to moje prywtne odczucia, wynikające z mojego podejścia do ludzi. Mimo wszystko polecam książkę, jakimś cudem nawet mi się podobała i warto ją przeczytać. Choćby dlatego, że jest w niej kilka ciekawych wątków, które są dosyć wciągające. Może reszta wyjaśni się w następnej części, a licha końcówka pierwszego tomu zostanie zatarta przez ciekawy początek kontymuacji. Zobaczymy co autorka postanowi nam zaprezentować ;)
Ta recenzja przydała się 3 razy
coś w sam raz na wolny wieczór
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
anwe 15 czerwca 2009
Książka napisana bardzo prostym językiem, ale dość ciekawym, w sam raz na jeden wieczór.
Osobiście uważam ze jest lepsza niż film który powstał na jej podstawie. Film przy niej wydaje się płytki a główna bohaterka to naiwna.
Z przyjemnością przeczytam następne cześć :-)
Ta recenzja przydała się 3 razy
:)
Czy ta recenzja była przydatna?
tak nie
domina6991 13 czerwca 2009
Czytał ktoś??? Opis wydaje mi sie zachęcający ale nie wiem czy książka jest ciekawie napisana. Jak ktoś przeczytał ową książkę niech napisze czy mu się podoboała. Byłabym bardzo rada gdyby recenzje były obszerne. Z góry dziękuje :)
zwiń
Zamknij
Dziękujemy za dodanie recenzji
Zamknij
Dodaj recenzję
Tytuł:
 
Recenzja:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
do góry
Forum
Bądź pierwszy i dodaj nowy wątek
Zamknij
Dziękujemy za dodanie nowego wątku
Zamknij
Dodaj temat na forum
Tytuł:
 
Wątek:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
do góry
Dane szczegółowe
Tytuł: Martwy aż do Zmroku
Autor: Harris Charlaine
Wydawca: Mag Wydawnictwo
Numer wydania: I
Data premiery: 2009-07-29
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 386
Tłumaczenie: Wojtczak Ewa
Rok wydania: 2009
Forma: książka
Indeks: 61909274