Fragment
Czytaj
Marsjanin - Weir Andy

Marsjanin (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
wydanie pocket 13,49 zł okładka miękka 36,99 zł
Niedostępny w empik.com
Powiadom, kiedy będzie
dostępność w salonie empik

Opis

Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie. Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze!

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej, zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności.

Czyżby to był koniec? Nic z tego! Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…

Dane szczegółowe

Tytuł: Marsjanin
Tytuł oryginalny: The Martian
Autor: Weir Andy
Tłumaczenie: Ring Marcin
Wydawnictwo: Akurat
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-19
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Indeks: 15407719

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 5
5
45
4
10
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
30-09-2016 o godz 20:52 Annie Reed dodał recenzję:
Niby nic się nie dzieje, a dzieje się wszystko. Nawet się nie spostrzegłam kiedy kibicuję rozbitkowi, żeby się udało.
Duży też plus dla autora, który zgłębił całe zagadnienie i podszedł do tego z konkretnym przygotowaniem i danymi.
P.S. film też świetny. Byłam widziałam po przeczytaniu książki i się nie zawiodłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 19:24 Waskerton dodał recenzję:
"Marsjanin" jest zdecydowanie lepiej wymyślony niż napisany, co może przynajmniej częściowo tłumaczyć, czemu Weir napotkał tyle przeszkód na drodze do jego publikacji. Koncept jest prosty: astronauta Mark Watney zostaje przypadkiem porzucony przez swoją załogę na Marsie. Żeby przetrwać, musi zmienić się w duchowego bliźniaka MacGyvera, któremu niestraszna ani hodowla ziemniaków w kosmosie, ani eksperymentowanie z wartym grube miliony sprzętem NASA. Książka pewnie dałaby się położyć przydługim opisom marsjańskiego survivalu i prostackiemu stylowi (nie wspominając o przepaskudnym tłumaczeniu), gdyby Watney nie był przy okazji wyposażony w ujmujące poczucie humoru. Szkoda tylko, że jego psychologicznie nieprawdopodobne, komedianckie podejście do sytuacji w zasadzie wyklucza jakiekolwiek napięcie. Choćby nie wiadomo, jak źle się działo, wszyscy wiemy, że Watneyowi wystarczy paręnaście stron naukowych rozkmin i żarcików, żeby rozwiązać problem. Chciałbym mieć tego człowieka w pobliżu, kiedy popsuje mi się pralka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2016 o godz 20:19 yola75 dodał recenzję:
Pomimo wielu opisów technicznych napisana tak, że nawet to nie denerwuje, jedynie daje do myślenia ile trzeba wiedzieć i jak być wszechstronnie zaradnym by przetrwać nawet w tak skrajnych warunkach jakie posiada Mars. Wiemy że laik by tam nie trafił, jedynie ktoś z odpowiednim wykształceniem. Ale mimo wszystko teksty głównego bohatera w jego dzienniku nieraz sprawiły, że się śmiałam. Filmu jeszcze nie widziałam i dobrze tak lepiej. Jedynie co mogę dodać warto przeczytać. Dobra rozrywka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2016 o godz 00:00 Andrzej Ronn dodał recenzję:
bardzo przyzwoity kawałek powieści. załoga statku kosmicznego mająca badać powierzchnię Marsa musi się ewakuować. niestety w wyniku paskudnego zbiegu okoliczności na planecie zostaje jeden człowiek. zdany tylko na siebie. godna podkreślenia jest głęboka wiedza autora dotycząca opisywanych kwestii technicznych. widać, że pisze osoba, która zna się na rzeczy. czy powinienem wspominać, że zaczęło się od samodzielnego publikowania powieści w internecie - ponoć wydawnictwa jej nie chciały. jak widać - ludzie się czasem bardzo mylą - a później muszą za prawa do wydania - płacić dużo więcej. polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2016 o godz 22:12 wodzinscy dodał recenzję:
Doskonałe jak z najlepszych lat SF. Film też O.K. ale czytanie lepsze od filmu bo uruchamia wyobraźnię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2015 o godz 15:36 asia28 dodał recenzję:
Oczywiście lepsza od filmu, śmieszne monologi głównego bohatera,można poczuć namiastkę klimatu Marsa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-12-2015 o godz 13:28 Agnieszka dodał recenzję:
Świetnie napisana, wciągająca od pierwszej strony. Techniczny język podany na tacy dla każdego człowieka. Wszyscy wiemy, że Mark przeżyje, ale czytamy dalej, żeby się dowiedzieć JAK :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 18:59 tomig dodał recenzję:
Świetna książka, szczególnie dla osób lubujących się w tematyce kosmosu i innych planet. Fachowe terminy i opisy sprawiają, że można poczuć się jakby wszystko było realne, ponadto idealna doza świetnego humoru sprawia że książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 00:57 cutaphone dodał recenzję:
HEJ!

Nie czytam dużo, ale po zapowiedziach ekranizacji postanowieniem przed pójściem do kina poznać tekst. Książka napisana bardzo prostym jerzykiem, mimo tematyki nie zawiera wielu technicznych sformułowań, a wszystko i tak jest opisane po wielokroć. Początek bardzo wciąga, szybka akcja i wiele zwrotów. Wielokrotnie niedokończone watki. Najbardziej zabolało mnie to, ze bohater został ranny i nigdy później nie jest wspomniane o jakimkolwiek bólu czy problemie z tym związanym. Wiele przeszkód jakie napotyka powinny być dla NASA oczywiste i przemyślane od razu, a jednak tutaj są elementami zaskoczenia. Po półmetku czytania nastaje wielka nuda, brakuje mi większego opisu stanu psychiki w jakiej był bohater. Postać nie ma zony, dzieci - nie przezywa żadnych rozterek. Pod koniec znów akcja nabiera tempa, ale czuje rozczarowanie. Pojawiają się problemy i bardzo szybko są rozwikłane. Są emocje - brakuje dramaturgii. Pomysł na opowieść nie jest oryginalny i cala historia jest bardzo słodka. Nie ma wrażenia, że charakter może ponieść porażkę. Przeczytać można, ale czy warto kupić? chętnie usłyszę komentarz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2015 o godz 10:51 felinka50 dodał recenzję:
wspaniala ksiezka nawet dla tych ktorzye nie lubia fantastyki, czyta się jak jakiś kryminal w polaczeniu z przygoda
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2015 o godz 13:23 edwardkacz dodał recenzję:
książka, która spodoba się każdemu, nie znam osoby, która po przeczytaniu nie byłaby zachwycona, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2015 o godz 10:02 jachud3 dodał recenzję:
Fantastyczna, wciągająca książka z dużą dozą humoru, ale i realizmu. Science fiction z naciskiem na "science". Polecam każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2015 o godz 11:28 tkrezel dodał recenzję:
Książkę czyta się lekko i z zaciekawieniem. Piękna przygoda, szczególnie dla czytelników, dla których nie są obojętne perspektywy odleglejsze niż zwykłe ziemskie sprawy. Gdzie będzie ludzkość, gdy nasz czas minie. Ile z tego uda nam się jeszcze zobaczyć. Z niecierpliwością czekam na film, którego premiera zapowiedziana jest na 2 X.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2015 o godz 22:33 Jakub Walasiński dodał recenzję:
Czy ktoś z was czytając Przypadki Robinsona Crusoe, czy też oglądając "Cast Away" nie pomyślał czy podoba historia nie mogłaby się wydarzyć w współczesnym świecie? Ma to miejsce w książce Andy'ego Weir'a, gdzie główny bohater Mark Watney pozostaje sam na powierzchni Marsa. Każdy dzień jest kolejną walką o przetrwanie, która jest jedynie urozmaicana pisaniem pamiętnika, który na "wypadek" przeżycia mógłby pokazać trudy życia na innej planecie. Mark wielokrotnie podczas relacjonowania swojej dziennej rutyny serwuje nam sporą porcję błyskotliwego humoru, który chociaż na chwilę rozjaśnia ponurą egzystencję. Książka ukazuje człowieka, który znalazł się na krawędzi, gdzie każdy dzień jest wyzwaniem, a nadzieja ostatnią rzeczą która umiera. Polecam 5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-08-2015 o godz 12:57 Micholew dodał recenzję:
...świetna. Od pierwszych stron czyta się ją z zapartym tchem. Z każdym solem powieść wchłania czytelnika w swój własny świat - nie nuży, zaskakuje, daje do myślenia, momentami nawet rozśmiesza. Postać Watney'a jest nad wyraz naturalna a twórca (za co ma u mnie wielkiego plusa) nie starał się z niej zrobić superbohatera. W tej książce, mimo iż jest to science fiction, mamy do czynienia ze zwykłymi ludźmi, z ich dramatami, codzienną egzystencją, trudnymi decyzjami, strachem i niewyobrażalną wręcz chęcią przeżycia... Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-06-2015 o godz 09:16 anonymous dodał recenzję:
To mi się dawno nie zdarzyło - wciągnąłem tą książkę w jeden wieczór*. A ma 380 stron.

'Marsjanin' Andy Wier'a jest genialny. Jest to opowieść Sci-Fi z bardzo dużą zawartością Sci i bardzo niewielką Fi. Lecimy w niej na Marsa wraz z sześcioosobowym zespołem astronautów. Niestety, krótko po wylądowaniu, z powodu burzy piaskowej, muszą się oni ewakuować. Jeden z nich gubi się, a reszta, przekonana że nie żyje, odlatuje. Jak się pewnie domyślacie, ten zgubiony przeżywa i od tego momentu możemy śledzić jego zmagania z czerwoną planetą, gdzie stara się przetrwać, z zasobami które ma, do czasu kiedy ktoś przyleci go uratować. Czy dodałem że nie ma kontaktu z Ziemią?

Gorąco polecam Marsjanina każdemu.

* Nie jest to odosobniony przypadek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-04-2015 o godz 07:01 Marcin dodał recenzję:
... książka straciła sporo fabuły. Wykryto wodę na Marsie. Ale sensu nie straciła :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2015 o godz 19:47 Marcin dodał recenzję:
Uprawiał ziemniaki na swoim małym poletku w habitacie, pracowicie karmił je stolcem i podlewał moczem...
Ale nie ma ziemniaka..
Jest tylko mroźna marsjańska noc i halucynacje z niedożywienia
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-03-2015 o godz 10:43 KZTK dodał recenzję:
Wszystko zostało zapięte na ostatni guzik już wiele dni przez rozpoczęciem misji. Całość powinna pójść jak po maśle, jednak zwykły zbieg okoliczności zmienił misję badawczą, w misję ratunkową. Tak, kosmos jest niezwykle niebezpiecznym miejscem. To właśnie ten bardzo popularny czynniki, jakim jest przestrzeń kosmiczna, zwrócił moją uwagę na książkę Andy'ego Weir'a pt. „Marsjanin” do której lektury gorąco zachęcam.

Głównym bohaterem książki jest Mark Watney, jeden z członków sześcioosobowej załogi wyprawy Ares 3. Nasz bohater jest niezwykle zaradną postacią, a jego wykształcenie botaniczne, oraz inżynieryjne okaże się bardzo pomocne w niesprzyjających, Marsjańskich warunkach klimatycznych. Nie jest to oczywiście żaden sarkazm. W moim przekonaniu umieszczenie akurat takiego bohatera na czerwonym globie jest przemyślanym zabiegiem ze strony autora. Co więcej, postać głównego bohatera nabiera charakteru z każdą przeczytaną stroną książki. Nie jest to kolejny, samotny heros, który poświęca się dla dobra drużyny. To niekonwencjonalny, ścisły umysł, który w połączeniu z nietypowym charakterem stanowią iście barwną i zabawną postać.

Tak jak już wcześniej wspomniałem odbywa się Marsjańska misja Ares 3, która zgodnie z założeniami miała trwać 31 dni. Wszystko jest niestety ograniczone wytrzymałością materiałów, z których stworzona jest kosmiczna baza. Pech jednak chciał, że na czerwonym globie rozpętała się potężna burza piaskowa, która była głównym powodem do przerwania misji i „bezpiecznej” ewakuacji załogi. Jeszcze tylko kilkanaście kroków w zwartym szyku i załoga będzie bezpieczna w swoim MAV'ie. I właśnie tutaj następuje punkt zwrotny dla naszego bohatera, gdyż Mars nie ma zamiaru wypuścić go ze swoich objęć. Przypadkowo wyrwana antena przebija kombinezon Marka i wyrywa mu z rąk „bilet” powrotny na Ziemię. Po wielokrotnym sprawdzeniu skanerów biometrycznych zaginionego załoganta, dowódczyni misji podejmuje bardzo ciężka decyzję o odlocie. Nie mogła wiedzieć, że Mark żyje, gdyż jego kombinezon, w tym czujniki zostały uszkodzone. To właśnie tutaj tak naprawdę rozpoczyna się niezwykła przygoda Marka Watneya, obecnie jedynego mieszkańca Marsa.

Większość osób w takiej sytuacji załamało by się i myślało jedynie o zbliżającej się śmierci. Na szczęście Mark zręcznie wyłamuje się z tych stereotypów i zaraz po ocknięciu stara się ogarnąć zaistniałą sytuację, która nie wygląda najlepiej. Zero perspektyw na ratunek, opustoszała, zniszczona baza, znikome zapasy pożywienia, wody i tlenu. To jednak nie zniechęca bohatera, tylko staje się jego siłą napędową, aby przetrwać. Co więcej w dalszych planach nie chodzi już tylko o przetrwanie, ale o ucieczkę z tej przeklętej planety. Po tym incydencie i nawiązaniu kontaktu z Markiem oczy całego świata zostają zwrócone na niego. Wszyscy chcą mu pomóc w powrocie do domu, w nieubłaganej, śmiertelnej grze, w której stawką jest jego życie. Pieniądze nie grają już roli. Liczy się, aby jeden z zagubionych astronautów szczęśliwie powrócił do swoich.

W moim przekonaniu Marsjanin jest bardzo interesującą książką, a wydarzenia w niej zawarte mogły by wydarzyć się naprawdę. Sama konwencja odbiega od standardowej powieści. Mamy tutaj do czynienia z zapiskami z każdego marsjańskiego Sola, które umiejętnie przeplatają wydarzenia opisywane na Ziemi. Jest to bardzo dobre zagranie ze strony autora. Dzięki temu zabiegowi czytelnik nie jest bombardowany wydarzeniami wyłącznie z czerwonego globu, a posiada pełen zarys wydarzeń, które dzieją się równolegle na Ziemi. Nie jest to nużące i sprawia, że książkę chce się czytać. Bardzo dobrze została tutaj ukazana terminologia kosmiczna dotycząca urządzeń, czy też skomplikowanych reakcji chemicznych. Widać po tym, że autor dokładnie przygotował się do napisania tego dzieła. Co ważne, jest to napisane językiem bardzo przystępnym, który nikogo nie odrzuci. Przedstawiona bardzo interesująca fabuła w połączeniu z niezwykłym bohaterem jakim jest Mark Watney wywołują u czytelnika efekt „ jeszcze jednej strony”.

Rzeczą, do której mogę się doczepić jest okładka książki, która osobiście bardzo mnie irytowała. Sama faktura, jak i estetyka są dobrze dobrane do tytułu, jednakowo jest ona strasznie cienka. W połączeniu z formatem oraz równie delikatnymi stronami trzeba uważać podczas czytania, aby niczego nie uszkodzić. Nie umniejsza to jednak jej wartości fabularnej. W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Akurat za dołączony plakat, jak i makietę kasku kosmicznego. Bardzo ciekawe gadżety, które są miłym dodatkiem do książki i świetnie do niej pasują. Na samym końcu chciałbym jedynie przypomnieć o realizowanym na podstawie książki filmie. Serdecznie polecam zakup i lekturę Marsjanina, gdyż takich przygód nie da się przeżyć w naszej ziemskiej atmosferze.

Ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
08-03-2015 o godz 16:15 Marcin dodał recenzję:
W stosunku do taniej, prostej i schematycznej pseudo SF która zalega na księgarskich półkach, "Marsjanin" jest niczym diament znaleziony w bryle węgla. Dobrze napisana, z plastycznymi realistycznymi postaciami, i co najważniejsze - na wysokim poziomie technicznym.
To jest faktycznie SCIENCE Fiction a nie science FICTION. Książka która trafia się raz na kilka lat. A jeśli autor napisze następne na podobnym poziomie, to będzie wymieniany na równi z Asimovem, Bradburym i Clarkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2015 o godz 00:00 BomberCure dodał recenzję:
Ostatnio coraz rzadziej można znaleźć świetne science fiction, które rzeczywiście wpasowywałoby się w gatunek od A do Z. "Marsjanin" to jedna z niewielu nowych książek, które są naprawdę warte uwagi, które są prawdziwym science fiction, a nie tylko z nazwy. Dlatego zgadzam się z moimi przedmówcami i zachęcam do kupna książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2015 o godz 10:06 NoRulesNow dodał recenzję:
Podróż na Marsa ? Czemu nie, ale tylko z tym człowiekiem, jeśli się zgodzi na kolejną wycieczkę. Andy Weir w swojej książce opisuje historie fikcyjną jednak bliską naszemu światu. Nie wiem czy mogę, ale porównałbym go to Bear'a Grylls'a naszych czasów. Główny bohater stara się przetrwać mimo nie sprzyjających warunków i trudnej sytuacji na Czerwonej Planecie.
Książka ma formę audiologów tworzonych przez Marka Watneya, który stawił czoło najtrudniejszemu wyzwaniu jakie mogłoby spotkać człowieka. Przetrwanie na obcej planecie.
Podczas całej lektury wyczekiwałem tak naprawdę każdej kolejnej strony, gdzie było pełno ciekawostek technologicznych, z jego życia oraz żartów aby umilić sobie atmosferę. Historia pokazana w dwóch aspektach pasuje do siebie idealnie. Czekam z niecierpliwością na film i mam nadzieję, że zawarte będą najistotniejsze elementy książki jak i cały klimat zostanie zachowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-02-2015 o godz 00:00 thralav dodał recenzję:
po przeczytaniu miałem wrażenie, że WEIR jest pilnym uczniem LEMA. Oczywiście daleko mu do arcymistrza, ale jego książka jest naprawdę dobra. To idealna mieszanka świetnego humoru, wiedzy technicznej i naukowej oraz genialnego prowadzenia fabuły. Bardzo dobra książka, którą polecam wszystkim fanom fantastyki. Genialna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2015 o godz 12:57 mxf dodał recenzję:
Książka jest eksperymentalnym i rzadko spotykanym jeszcze tworem napisanym w formie dziennika. Wcześniej spotkałem się z podobnym schematem w powieści "Troje" Sary Lotz. Pierwsze pięć rozdziałów jest w całości złożonych z wpisów dziennika marsonauty i zasadniczo nie czuje się niczego dziwnego w czytaniu wspomnień porzuconego w samym środku czerwonej pustyni człowieka, któremu kończy się w zasadzie wszystko - poza wyszukanym dowcipem. Później jednak powieść się rozwija. Autor przenosi akcję na Ziemię do centrum NASA, gdzie możemy śledzić na bieżąco poczynania Watneya oczami innych ludzi - pojawia się zatem narracja trzecioosobowa. Watneya obserwuje cały świat, ponieważ gdy do wiadomości publicznych dotarła informacja o pozostawieniu na czerwonym globie samotnego człowieka, cała ludzkość zaczęła śledzić jego poczynania i mocno mu kibicować. Ten aspekt powieści autor oddał idealnie.

Nie znaczy to jednak, że "Marsjanin" to tylko na sucho spisany dziennik jedynego człowieka na Marsie z adnotacją w wiadomościach kanału 1. Książka składa się z kilku części - poza wspomnianymi zapisami jest również szereg dialogów pomiędzy bohaterami na Ziemi, a także załogi powracającego z Marsa statku. Ten, kto oglądał "Apollo 13" odnajdzie znajome elementy, takie jak opisy technologii, sposoby działania urządzeń budowanych do badania kosmosu, czy w końcu burze mózgów trwające całe noce, podczas których inżynierowie z NASA zastanawiają się jak z kilku rzeczy i taśmy klejącej stworzyć np. filtr do powietrza czy jak przebudować łazik kosmiczny, aby spełniał wymogi długiej podróży. Sporo z tych detali został oczywiście uproszczone - tak jak żaden film, którego akcja odbywa się w kosmosie via wspomniany wcześniej "Gravity" czy "Kosmiczni kowboje" z rzeczywistym trzymaniem się praw fizyki ma zwykle niewiele wspólnego.

Generalnie jest to kawał dobrej roboty. Znakomicie poprowadzona fabuła, wielowątkowa, ze spojrzeniem z kilku różnych perspektyw. Historia ujęta w powieści jest oczywiście ciekawa, ale niekoniecznie nowatorska, pomimo że rękoma Marka autor produkuje paliwo i tlen, czy nawet wodę za pomocą aparatury chemicznej, to jednak fabuła posiada kilka luk. Sporym zdumieniem jest późniejsze przyśpieszenie akcji, ale trudno oczekiwać, aby w 400 stronach zawrzeć wpisy dziennika i ważniejsze wydarzenia z okresu półtora roku.

Natomiast mistrzostwem są napisane przez autora postacie, przede wszystkim osoba Marka Watneya. Może miejscami zabawna na wyrost, ale to postać która na długo zapadnie w pamięci. Jego poczucie humoru jest wielkim plusem książki, i tak naprawdę w przeplocie z nawiedzającymi go klęskami - sukcesem "Marsjanina". Ciekaw jestem gry Damona, ale pokazał on już w "Interstellar", że w skafandrze kosmonauty wygląda wiarygodnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
26-12-2014 o godz 16:45 dalissime dodał recenzję:
Bardzo sprawnie napisana historia o ludzkiej pomysłowości, nieustępliwości i woli przetrwania. Być może niektóre momenty są trochę zbyt przeładowane szczegółami technicznymi ale one również tworzą odpowiedni klimat opowieści - wszak technologia w tej książce jest również bohaterem. Polecam, kawałek dobrej rozrywki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-12-2014 o godz 00:00 Primnes dodał recenzję:
Czytając Marsjanina ma się wrażenie, jakby oglądało się najlepszy thriller świata. Może zabrzmiało to nieco infantylnie, ale jest to taka powieść, która niesamowicie wciąga a po przeczytaniu na długo pozostaje w pamięci. Marsjanin jest bardzo dobrze napisana, w treści znajdziecie sporo teorii naukowych i nowinek technicznych, co powoduje, ze książka jest świetna nie tylko pod względem historii ale i wskazówek dotyczących możliwości przetrwania w ekstremalnych warunkach . Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2014 o godz 13:46 Piotr dodał recenzję:
Najlepszy thriller sf, jaki czytałem. Coś jakby "remake" Robinsona Cruzoe, akcja mogłaby właściwie toczyć się dzisiaj, wszystkie rozwiązania technologiczne już przecież istnieją. Walka o przetrwanie pokazana bez lukru i patosu. Pasjonująca powieść trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-11-2014 o godz 11:19 Kabuna dodał recenzję:
Mark Watney (tytułowa postać) to wypadkowa wymienionych postaci-nieprzeciętnie inteligentny, bystry, bez nadęcia i do tego z dużą dozą poczucia humoru. Krótko mówiąc rzecz jest o bytowaniu pana Marka na Marsie:) Prym w książce wiedzie nauka, jest jej całkiem sporo jak na "zwykłą"powieść ALE ALE...nie jestem "nerdem" w jakie obfituje książka;) nie jestem nawet informatykiem/fizykiem/matematykiem czy kimkolwiek chociażby ocierającym się o te dziedziny a akcja tak mnie pochłonęła, że mogłabym przysiąc, że mój mózg ogarniał poszczególne fizyczno-chemiczne ciągi przyczynowo skutkowe:)) Jeżeli lubiliście indiego, crosoe,a może chucka nolanda(cast away)- szybko bierzcie się za marsjanina! nie będziecie zawiedzeni:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2014 o godz 00:00 MellowTemper dodał recenzję:
Jestem tą powieścią szczerze oczarowany. Dawno mnie tak nie wciągnęła żadna książka. Doskonała fabuła, sporo ciekawostek oraz towarzysząca nam akcja to jedne z największych zalet tej powieści. Na uwagę zasługuje jeszcze nieszablonowa główna postać. Dlatego z czystym sumieniem polecam ten tytuł wszystkim wielbicielom tego gatunku literackiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2014 o godz 10:53 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
Andy Weir w wieku piętnastu lat został zatrudniony jako programista i do dnia dzisiejszego pracuje jako inżynier oprogramowania. Jego zainteresowaniami jest fizyka relatywistyczna oraz mechanika orbitalna. Autor posiada wiedzę na temat wszystkich lotów kosmicznych. Mimo, iż „Marsjanin” jest jego debiutancką książką już zdobył ogromną popularność wśród czytelników.

Powieść składa się z dwudziestu sześciu rozdziałów i jest napisany w formie dziennika. Mark Watney – jest narratorem, a zarazem jedynym głównym bohaterem - który utknął w kosmosie. Z ograniczonym jedzeniem i tlenem w Habie zaprojektowanym na przeżycie trzydziestu jeden dni toczy morderczą walkę o przetrwanie. Poszczególne części książki opisują doby spędzone w galaktyce. Mężczyzna odłączył się od grupy w czasie burzy piaskowej. Został ranny, a po odzyskaniu przytomności uświadomił sobie, że został całkiem sam, a wszyscy jego towarzysze myśląc, że umarł bezpiecznie wrócili na Ziemię. Co można robić będąc jedyną osobą we wszechświecie? Można na przykład hodować ziemniaki.

Pierwsze co przyszło mi na myśl bo przeczytaniu paru stron książki to: „chłopie masz przerąbane”. Moje klaustrofobiczne zapędy nakazywały mi co jakiś czas odejść od książki i wziąć parę głębokich oddechów. Niestety jestem tym typem osoby, który wczuwa się i utożsamia bohaterami. Choć książka na pozór nie należy do mojego ulubionego gatunku to z zapartym tchem kibicowałam Mark’owi w tej wręcz tragicznej dla niego sytuacji. Szczerze powiedziawszy bardziej interesowało mnie to jak zamierza przetrwać niż z czego zbudowany jest Hermes lub ile litrów dwutlenku węgla starczy do stworzenia stu dwudziestu pięciu litrów tlenu (swoją drogą w książce znajduje się dużo wszelakich obliczeń). Łapałam się na tym, że wyłączam się kiedy moje oczy dostrzegają wzory chemiczne. Momentami czułam jakbym czytała szkolny podręcznik. Przykro mi to stwierdzić, ale czasami po prostu się nudziłam. Wiem, że jest to bardzo dobra książka i na taką ocenę również zasługuje, ale wiem również, iż nie wróciłabym do niej drugi raz. Jeśli chodzi o plusy to zaskoczył mnie, a zarazem spodobał mi się czarny humor jaki wystąpił w powieści. Człowiek zostaje sam w kosmosie podczas gdy całą załoga myśli, iż nie żyje, a on dowcipkuje ze swojego nieszczęścia. Jestem również pod wrażeniem ogromnej wiedzy autora. W „Marsjaninie” znajduje się dużo pojęć dotyczących matematyki, chemii, fizyki oraz kosmosu i astronautów. Podsumowując całokształt dzieło trzyma tempo, a zaskakujące zwroty akcji zapierają dech w piersi.

Na okładce możemy przeczytać, że powieść można zaliczyć bardziej do gatunku science fact niż science fiction. Polecam ją gównie mężczyznom choć i wśród kobiet mogą znaleźć się zwolenniczki takiej tematyki. Jeśli macie ochotę na moment wyruszyć w kosmos i zwiedziź czerwoną planetę, przeczytajcie!

W przyszłym roku ma ukazać się film na podstawie książki. Jego reżyserem jest Ridley Scott, a w główną rolę wcieli się Matt Damon znany między innymi z „Green zone”, „Kupiliśmy zoo” i „Ultimatum Bourney’a.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2014 o godz 17:56 Justyna Pruszyńska dodał recenzję:
Mark Watney to właśnie ten nasz biedny kosmonauta, który przez przykry przypadek zostaje pozostawiony na pastwę losu przed resztę załogi. Od pierwszych stron książki mocno nas zadziwia - zachowuje zimną krew i bierze się od razu za walkę o przetrwanie. Ja na jego miejscu dostałabym takiego ataku paniki, że sondy robiące zdjęcia planecie bez trudu uchwyciłyby jak rozpaczliwie hiperwentyluję, łapię się za głowę i miotam po Marsie, w żałosnym poszukiwaniu papierowej torby... Watney jednak od razu zaczyna snuć plany - jak racjonować żywność, jak uzyskać łączność z Ziemią, jak przemieszczać się po planecie itd.

Andy Weir stworzył bohatera, z którym można przysłowiowe "konie kraść". Marka cechuje szczerość i ambicja, jest także niesamowitym optymistą, który stara się żartować z każdej sytuacji i nie dopuścić do momentu, w którym straci nadzieję. Watney ma szczęście, że ma pogodne usposobienie, bo humor w obliczu zagrożenia pozwala zminimalizować stres i odgonić złe myśli.

Dziennik Watney'a naszpikowany jest żartami ale także słownictwem typowym dla inżynierów, wobec czego może nie dla wszystkich być zrozumiały albo "łatwy do przejścia". Myślę jednak, że "dla chcącego nic trudnego". Szczególnie, że z powieści da się kilku ciekawych rzeczy nauczyć i wynieść jedną bardzo mądrą wskazówkę: "Lepiej zawsze uważać na zajęciach, uczyć się pilnie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyda nam się zdobyta wiedza. Czasem nawet może ona uratować życie.".

"Marsjanina" czytało się całkiem lekko. Były czasem momenty zastoju, ale myślę, że jest to celowy zabieg autora - w końcu Watney spędził na Marsie całkiem sporo czasu. Wiadomo, że kiedyś musiał się w końcu zacząć nudzić. Szczególnie, że reszta załogi nie dzieliła z nim gustów muzycznych i filmowych - koleżanka zabrała ze sobą w podróż utwory disco i seriale z lat 70. Dla Watney'a to był prawdziwy koszmar. Ale wolał słuchać i oglądać cokolwiek, byleby nie zanudzić się na śmierć.

Powieść Andy'ego Weira działa niezwykle silnie na emocje. Nie potrafimy się od książki oderwać, bo przejmujemy się losem opuszczonego kosmonauty. Cieszymy się z nim, stresujemy się z nim, boimy się z nim. Czytając ostatnie strony wzruszyłam się przeogromnie, chociaż wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że "Marsjanin" tak umiejętnie oddziaływał na moje uczucia.

Ostatnio coraz częściej natrafiam na naprawdę dobre powieści i filmy sci-fi. Chyba pora w końcu zmienić o nich zdanie i przestać twierdzić, że "ja za science fiction nie przepadam". "Marsjanin" zasługuje u mnie na miano "zaskoczenie listopada", bo chociaż miałam ochotę go przeczytać, to nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się spodoba :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-11-2014 o godz 20:28 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Już od samego początku historii, jesteśmy wciągani w wir wydarzeń nie z tego świata. Burza pisakowa przybrała zbyt dużą siłę destrukcyjną, niemożliwe by cała ekspedycja mogła zakończyć się sukcesem. Postanawiają więc uciec z tej burzliwej planety, która wydaje się walczyć z obcymi przybyszami. Niestety Mark Watney zostaje ciężko ranny. Szybkie decyzje rządzą tym światem, reszta załogi ucieka z tej planety, mając na uwadze, że Mark nie żyje. Jednak rzeczywistość okazuje się całkowicie inna…

Jestem ogromnie urzeczona tą historią. Już od pierwszych stron, zaczęłam popadać w tę planetę bezwzględnie. Założyłam skafander i hełm razem z bohaterem i chciałam mu pomóc, przebywałam z nim na Marsie przez ogromną liczbę soli(jednostka dnia na Marsie, ponieważ doba na tej planecie jest odmienna od naszej ziemskiej). Nie każda historia musi się skończyć tragicznie, nie każda historia musi się skończyć szczęśliwie, w dzisiejszych czasach nigdy nie wiesz, co autor wymyślił.

Już od samego początku główny bohater wbija w nas szpilki humoru, czasem nawet dość czarnego. Bo co byście powiedzieli na to, że musicie przeżyć na Marsie, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zostaje zniszczona łączność z Ziemią, a Ciebie uważają za zmarłego? Właśnie, ja bym już narobiła w majtki ze strachu, z otaczającej mnie samotności i z tego powodu, że zostałabym skazana na pastwę losu. Fakt, jedzenie jest, ale na pewno nie starczy do czasu, gdy wyruszy kolejna misja na Marsa. Musi on więc kombinować i to bardzo szczegółowo, aż tak, że niektórych zwrotów, słów nie jestem w stanie zrozumieć. Lecz nie martwcie się, w niczym te nazwy nie przeszkadzają, oczywiście na początku wprawią was w osłupienie, ale gdy wyłączycie myślenie, a raczej zastanawianie się nad tym, co to naprawdę jest, to idzie gładko i przyjemnie, jeżeli można tak powiedzieć o sytuacji, w której znalazł się główny bohater.

Mark Watney ujął mnie za serce, swoimi wypowiedziami, a raczej jego wpisami do dziennika. Istny komik, który może i chce zamaskować cały ten strach, który w nim siedzi, ale ma to niesamowity wydźwięk w tej historii i nadaje tej książce autentyczności i niebywałego charakteru, którego nie znajdziecie w innej książce. Tak, jest to niespotykana do tej pory książka, tu nie znajdziecie jakichś kosmitów, tutaj znajdziecie odpowiedź na to: jak przetrwać. Istny Cast Away w wersji pozaziemskiej, gdzie jedyne, co was otacza, to czerwona pustynia.

Jakbym mogła się do czegoś przeczepić, może nie przyczepić, a raczej powiedzieć czego było za mało, to właśnie tych wpisów z dziennika marsjańskiego. Jedni wolą urozmaicenie, w postaci wydarzeń z ziemi, które tutaj się pojawiają, ale ze względu na to, że tak zakochałam się w głównym bohaterze, to mogłabym nawet przeczytać o tym, jak nic nie robi. Jego przemyślenia i wydarzenia wiele razy wprawiały mnie w szeroki uśmiech. Więc dla mnie, nawet gdyby była ona całkiem wypełniona misją na marsie to nie miałabym nic przeciwko.

Nie mogę się doczekać filmu, Ridley’a Scott’a, który będzie miał swoją premierę w przyszłym roku, a główną rolę zagra Matt Damon. Przyznacie, że istna gratka, zarówno dla czytelników, jak i filmożerców. Ja zaliczam się do dwóch grup, i ogromnie Wam polecam tę bohaterską walkę na czerwonej planecie, nie tylko z własnym sobą, a z przeciwnościami losu, na które nie zawsze możemy mieć wpływ.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-10-2014 o godz 00:00 Yogo dodał recenzję:
Zapowiada się całkiem fajny tytuł. Przynajmniej sądząc po opisie :) Autora nie nam, ale jeśli ma mnie zabrac aż na Marsa to dam mu szansę :) Liczę, że ksiązka wyjdzie o czasie ponieważ krucho u mnie ostatnio z fanymi tytułami z tego gatunku, który tak lubię. Tak czy inaczej czekam niecierpliwie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2014 o godz 00:00 Borat24 dodał recenzję:
Po przeczytaniu opisu do tej książki nikt mnie nie będzie musiał długo namawiać do kupna tej powieści. Z natury jestem wielkim zwolennikiem tego typu prozy, więc nie ma szans żebym opuścił ten tytuł. Zresztą czemu miałbym? Zapowiada się ciekawa fabuła. Dobrać do tego nieszablonową postać, ciągłe napięcie związane z walką o przetrwanie i otrzymamy hit :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Weir Andy

Marsjanin Weir Andy
13,49 zł
14,90 zł
Marsjanin Weir Andy
36,99 zł
39,99 zł
The Martian Weir Andy
68,99 zł
84,33 zł
The Martian Weir Andy
57,99 zł
66,57 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Prokurator Świst Paulina
27,92 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Shadow Reynard Sylvain
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozkosze nocy Day Sylvia
11,99 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pulse McHugh Gail
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Love, Rosie Ahern Cecelia
36,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Żar nocy Day Sylvia
11,99 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Collide McHugh Gail
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa PS Kocham Cię Ahern Cecelia
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Amber McHugh Gail
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raven Reynard Sylvain
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marsjanin Weir Andy
13,49 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skaza Ahern Cecelia
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sto imion Ahern Cecelia
13,49 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakochać się Ahern Cecelia
13,49 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lirogon Ahern Cecelia
36,99 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści