Margo (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 30,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
30,99 zł
Cena:
34,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Co się dzieje z osobą, kiedy jej własny umysł staje się wrogiem? Nie wiem. I boję się dowiedzieć.

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje ją niczym służącą. Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

"»Margo« to nie tylko mroczny thriller, ale przede wszystkim niezwykła historia nieprzeciętnej dziewczyny. Nieszablonowy sposób narracji w połączeniu ze wstrząsającą fabułą sprawia, że od książki nie można się oderwać. Radzę przygotować duże ilości ciepłej herbaty na bezsenne noce…"
Olga Kalicka, aktorka

"Codzienność, która przytłacza. Brak nadziei na lepsze jutro. I przemoc, tak bardzo wpisana w ludzką naturę. »Margo« wciąga, hipnotyzuje, zaskakuje. Trudno o niej zapomnieć!"
Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

"Trupie życie w trupim Bone, w krainie bez Boga, pośród strachu i rozpaczy, gdzie codzienność przypomina koszmar – witajcie w świecie Margo. Narodziny potwora już dawno nie były tak satysfakcjonujące! Szykujcie się na pyszną lekturę, zarwaną noc i niezapomniane wrażenia!"
Olga Kowalska, WielkiBuk.com

Dane szczegółowe

Tytuł: Margo
Tytuł oryginalny: Marrow
Autor: Fisher Tarryn
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 35 x 137
Indeks: 20720346

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
61
4
17
3
5
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
68 recenzji
31-08-2017 o godz 23:54 ewcikTom dodał recenzję:
Świetna książka, może wydawać się na początku nieco zagmatwana, ale o to chodzi w tej fabule
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 22:25 Karolina Cholewa dodał recenzję:
Bardzo dobra. Trzyma w napięciu. Nie nudzi. Dość zaskakujące zakończenie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2017 o godz 16:16 Anonim dodał recenzję:
Wydarzenia nie do przewidzenia, dzięki czemu książka jest bardzo ciekawa i wciągająca ☺ Serdecznie polecam na zimowe wieczory przy kubku gorącej herbaty 😸
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2017 o godz 11:48 Ola Miazek dodał recenzję:
Na początku tego roku na półkach księgarń pojawił się thriller psychologiczny dla młodzieży. Czy nie brzmi to abstrakcyjnie, kiedy wydawnictwa zasypują nas New adult? Czy "Margo", o której głośno jest w blogosferze może przełamać nudę zwyczajnych obyczajówek? Autorka opowiada nam historię nastoletniej dziewczyny zamieszkującej najgorszą dzielnicę Bone. Bone to miasto pełne ciemności, niepewności i podejrzanych ludzi. Każdy marzy o ucieczce z tego miejsca, ale mało osób się na nią decyduje. Margo jest wychowywana przez samotną matkę, która ma problemy z depresją i prostytucją. Dziewczyna mierzy się z przytłaczającą samotnością i złym otoczeniem. Z czasem zaprzyjaźnia się jednak z niepełnosprawnym sąsiadem. Razem z nim chce rozwikłać zagadkę morderstwa małej dziewczynki. Zagubiona nastolatka wplątując się w tę sprawę, nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje poniesie. "Rozumiem smutek i dlatego mu ufam. Naszym przeznaczeniem jest czuć przygnębienie, choćby tylko po to, by chronić się przed ściemą szczęścia. Będę znać tylko ciemność; może kluczem jest uczynić z tego sztukę." Świat wykreowany przez Tarryn Fisher jest światem mrocznym i pełnym tajemnic. Opisy stwarzają niepowtarzalny klimat, a kolejne zdarzenia mrożą krew w żyłach czytelnika. Oczywiście nie jest to przerażające, jak świat Kinga, ale przecież to książka kierowana do młodzieży. Postacie nie są papierowe, wyidealizowane i płaskie. Dobra kreacja każdej postaci dopełnia całą historię. "Margo" to książka, która przedstawia kompletny portret mordercy, możemy zobaczyć psychologiczne aspekty, które kierują jego wyborami i zaobserwować wpływ przeszłości na kolejne decyzje. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie to, jak Tarryn Fisher potrafiła mieszać mi w głowie i zmuszać do rozpatrywania plusów, i minusów każdej decyzji bohaterów. "Są rzeczy, których nigdy nie robimy, bo ktoś napełnia nas strachem przed nimi albo wmawia nam, że nie jesteśmy ich godni. Chcę zrobić wszystkie swoje nigdy - sama albo z kimś ważnym. Nie obchodzi mnie to. Chcę po prostu żyć." Ostatecznie, co do całości mam jednak mieszane uczucia. Wszelkie dyskusje, czy bohaterowie postępują dobrze, czy też źle, nie do końca mnie przekonują. Zakończenie jest zaskakujące, ale nadal nie wiem jak się do niego ustosunkować. Intryguje, ale może również zirytować czytelnika. Sądzę, że "Margo" jest czymś zupełnie innym i zdecydowanie wartym uwagi. Mało pojawia się dzisiaj książek tego gatunku, które kierowane są właśnie do młodzieży. Powieść stanowi swojego rodzaju odświeżenie dla polskiego rynku książki i mam nadzieję, że na tej jednej pozycji się nie skończy. "Margo" to coś innowacyjnego i zaskakującego. Na pewno kiedyś polecę komuś tę pozycję. Na więcej recenzji zapraszam na mojego bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2017 o godz 18:27 Anonim dodał recenzję:
Wspaniała Książka, bardzo wciągająca, w pewnym momencie nie mogłam się oderwać i czytałam ją całą noc, najgorszy był moment w którym już zasypiałam, ale wypiłam kawę i tak czytałam do 4 nad ranem. Pomysłowość i wyobraźnia Tarryn urzekła mnie też w jej książce pisanej wraz z Colleen Hoover "Never Never". teraz tylko czekam na przetłumaczenie następnej części :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2017 o godz 21:35 Anonim dodał recenzję:
Z twórczością Tarryn Fisher poznałam się już wcześniej czytając serię „Mimo moich win”, o skomplikowanej miłości trojga ludzi. Seria, która ma swoje wady, to jednak mi się spodobała i która mnie wciągnęła. Dlatego z chęcią zakupiłam najnowszą książkę autorki: „Margo”. Czytałam wiele pozytywnych opinii o niej, a jednak jakoś nie mogłam od razu się za nią zabrać. Ta książka to coś innego niż poprzednia seria, dlatego trochę się obawiałam sięgnąć po tę książkę, ale niepotrzebnie! To było coś innego, ale książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie przypominam sobie też, abym czytała coś podobnego. Autorka stworzyła niewiarygodnie charyzmatyczną bohaterkę, którą polubiłam. Czasem jej współczułam, kiwałam głową tylko, widząc jak tytułowa Margo, młoda dziewczyna, nie ma lekko w życiu. Mimo to była to odważna dziewczyna. Czytając każdą kolejną stronę muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam po książce. W ogóle nie wiedziałam dokładnie, czego powinnam się spodziewać, ale autorka bardzo mnie zaskoczyła kolejnymi wydarzeniami i tym, jak wykreowała tę bohaterkę. Książka „Margo” jest smutną książką. Czasem ciężko mi się czytało o tym, jak dziewczyna dorastała. Że nie miała nikogo przy sobie i nie mogła na nikogo liczyć, dopóki nie poznała Judaha. Dużo mówi o dorastaniu bohaterki, o jej przetrwaniu. Dająca wiele do myślenia. Zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się tego. Jednocześnie, może trochę rozczarowała, sama dokładnie nie wiem. Po przeczytaniu ostatnich zdań, naprawdę nie wiedziałam co mam myśleć. Autorka zostawiła mnie z wieloma myślami, i z pytaniami, na które nie umiem sobie odpowiedzieć. Całość naprawdę mi się podobała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2017 o godz 11:12 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Tarryn Fisher – autorka dziewięciu bestsellerowych powieści, wysoko ocenianych przez czytelników „New York Times” i „USA Today”. Napisała m.in. serię książek o miłosnym trójkącie: Mimo moich win, Mimo twoich łez i Mimo naszych kłamstw, a także – wspólnie z Colleen Hoover – Never Never. Ukończyła z wyróżnieniem Szkołę Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Uwielbia ludzi, choć na co dzień jest prawdziwym czarnym charakterem (w Hogwarcie trafiła do Slytherinu). Kocha deszcz, coca-colę i Instagrama. Razem ze swoją przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy. Aktualnie żyje w Waszyngtonie z narzeczonym, dziećmi oraz zakręconym huskym.* Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ zebrała ona wiele pozytywnych opinii. Poza tym zainteresował mnie opis. Margo wraz z matką mieszkają w domu, który otrzymał miano „pożeracza”. Pewnego dnia w miasteczku dochodzi do zaginięcia siedmioletniej mieszkanki Bone. Margo i jej przyjaciel – Judah – rozpoczynają prywatne śledztwo. Prawda okazuje się o wiele brutalniejsza, niż ktokolwiek by się spodziewał. Jestem zachwycony tym dziełem i śmiało mogę stwierdzić, iż jest on jednym z lepszych jakie miałem okazję przeczytać w swoim życiu, ba, wstrząsnął mną tak bardzo, że trudno jest mi o nim zapomnieć. Krótko mówiąc, mam książkowego kaca. Autorka posługuje się lekkim językiem. W jej stylu pisarskim można dostrzec doświadczenie. Margo trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ciężko jest się oderwać. To bardzo emocjonalna powieść, która wgniata w fotel i zmusza do myślenia. Odczuwałem radość, smutek, strach, złość, obrzydzenie, zakłopotanie oraz grozę. Opisy są dość szczegółowe, a niektóre bardzo brutalne. Nie spodziewałem się TAKIEGO rozwiązania akcji. Przeczytawszy ostatnie parę zdań, nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy wejść do umysłu Margo, poznać jej emocje oraz zdanie na różne tematy. Niewątpliwie odgrywa ona najważniejszą rolę w książce. Większość wydarzeń (jak nie wszystkie) kręci się wokół niej. Polubiłem ją od momentu poznania, ponieważ odnalazłem w niej siebie. Utożsamiam się z tą postacią i poniekąd rozumiem niektóre jej zachowania. Wszyscy bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Są żywi, barwni i mogliby żyć w prawdziwym, nieksiążkowym świecie. Bone to chyba jedyne miejsce, w którym nie chciałbym żyć. Z jednej strony fascynuje mnie i ciekawi, zaś z drugiej przeraża. Jest ono mroczne, tajemnicze, niebezpieczne, pełne zła, szare. Powoduje, iż ciarki przebiegają po moim ciele. Wątek miłosny w tej książce jest niemalże od samego początku. Czasem odgrywał on pierwszorzędną rolę, a niekiedy schodził na bok. „– Na tym polega różnica między bogatymi a biedotą – stwierdza Judah, podążając za moim wzrokiem. – Bogaci gapią się na sąsiedzką tragedię przez szpary między zasłonami, podczas gdy biedota niczego nie próbuje ukrywać.” Margo bardzo dobrze pokazuje, że środowisko, w którym wychowywaliśmy się ma wpływ na naszą przyszłość. Został ukazany również trud osób niepełnosprawnych, ich nie akceptację. Poza tym można dostrzec również problem wyalienowania osoby ze środowiska ze względu na jej odmienność. To też pewnego rodzaju apel do ludzi (zwłaszcza nastolatek) o to, aby dowartościowali się, nie popełniali samobójstw i nie robili różnych głupstw po to, by stać się doroślejszymi i pokazać innym, że jest się „kozakiem”. Powieść ta mówi również o sprawiedliwości, która prędzej czy później nadejdzie. Nikt nie jest bezkarny. Książka bardzo mi się spodobała, gdyż jest oryginalna, ma przekaz i sprawia, że można oderwać się od swoich problemów. Podsumowując, koniecznie przeczytajcie tę książkę. Gwarantuję wam, że zostaniecie wgnieceni w swoje fotele, nie będziecie mogli przestać myśleć o Margo. No i zaczniecie mieć koszmary. Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Księgarni Tania Książka. Tytuł: „Margo” Tytuł oryginału: „Marrow” Autor: Tarryn Fisher Wydawnictwo: Sine Qua Non Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik Korekta: Maciej Cierniewski Okładka: Paweł Szczepanik Wydanie: I Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) Liczba stron: 345 Rok wydania: 2017 ISBN: 978-83-7924-784-4 ** Źródło – skrzydło książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2017 o godz 14:37 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem. Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała. Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki. Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna. Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni. Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności. Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone. Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne. Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca. Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę inter
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2017 o godz 21:08 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Dręczenie umysłowe dziecka, które nie jest jeszcze uformowane moralnie i wierzy we wszystko co powie mu mama, jest okrutne. Nie z własnej woli maluch zamyka się powoli na świat i ludzi, którzy go otaczają. Obniża się także samoocena, a dziecko myśli, że tak po prostu ma być. Mieszkając w rozpadającym się dosłownie domu, trzynastoletnia Margo nie jest szczęśliwa. Za współlokatorkę ma własną matkę, która stopniowo, aczkolwiek powoli zmienia się na gorsze. Nastolatce, odkąd sięga pamięcią, przeszłość objawiała się w ciepłych barwach. Pomimo braku ojca, obie z matką były szczęśliwe. Ona chodziła do szkoły – szczęśliwe dziecko mieszkające z matką, która nałogowo się nią opiekuje i głęboko wierzy w Boga. Jednak z czasem ta wiara stawała się jak coś na kształt - „Daj mi Boże, przecież jestem twoim dzieckiem”, a kiedy „to” nie nadchodziło kobieta popadała w coraz większą melancholię. Jej stosunki z dzieckiem ograniczały się do krótkich zdań, rozkazów i pojedynczych sylab. Margo zapadała się w sobie, a szczególnie pod karcącym okiem matki, usługiwaniem jej i ciągłych gorzkich słów wypowiadanych w jej stronę. Pewnego razu nawet imię – Margo nie zostało zawarte w zdaniu matki, później tak już zostało. Coraz częściej do ich popadającego w ruinę domu przychodziło więcej mężczyzn, wtedy matka zamykała dziewczynkę w pokoju na klucz i nie wypuszczała dotąd aż oni nie poszli. W ciemnym i ponurym życiu prawie dorosłej już Margo pojawiła się pewnego razu mała iskierka nadziei. W sąsiedztwie z jej domem wprowadziła się rodzina z chłopakiem mniej więcej w jej wieku. Od tej pory – przyjaźni, życie Margo troszkę się polepsza. Jednak czy osoba, która własny umysł uznaje za wroga może być szczęśliwa? Książka, która już od samego początku bardzo zasmuca. Kiedy czytam i oczami wyobraźni widzę jak może czuć się tak poniżane dziecko, aż mi się serce kraje. Nasuwa się wtedy takie pytanie – Dlaczego matki krzywdzą swoje dzieci? Dlaczego życie dla nich jest takie trudne już od samego początku, przecież dzieciństwo to najwspanialszy okres w życiu człowieka. Jest się beztroskim, swawolnym i chętnym do zabawy z rówieśnikami. Kończąc książkę poznajemy prawdę o ludziach, o sposobie bycia, myślenia. Jesteśmy świadomi ich zachowań i decyzji. Lecz, czy tak powinno być? Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2017 o godz 16:30 katherine_parker dodał recenzję:
Szczerze mówiąc bardzo chciałam poznać tą książkę głównie ze względu na tak wiele pozytywnych opinii, które krążą na jej temat. Długo nie wiedziałam tak na prawdę, o czym jest ta książka, jednak strasznie chciałam zobaczyć, czym wszyscy się tak zachwycają. Wydaje mi się, że opis z jakim możemy się zapoznać na okładce książki jest dość mocno mylący, gdyż przedstawia książkę w taki sposób, że ma się wrażenie, iż historia w niej zawarta to bardzo przyjemna powieść o przyjaźni Margo z Judahem oraz o ich wspólnych poszukiwaniach mordercy zabitej dziewczynki - przynajmniej ja tak to odebrałam. Koniec końców otrzymałam książkę, co do której mam na prawdę mieszane uczucia i nie wiem do końca, co mam o tym wszystkim myśleć. Do połowy książki wszystko szło jak najlepiej - powieść bardzo mnie wciągnęła i cały czas kibicowałam Margo, by w końcu wyrwała się z pożeracza i Bone i w końcu zaczęła normalne i pełne radości życie, na które zasługiwała. Bardzo zaintrygował mnie ten początek i choć wiedziała, że powieść ta nie będzie lekka i pewnie nie zakończy się happy endem to bardzo mi się podobała i czytałam ją z zapartym tchem. Jednak później wszystko zaczynało się mieszać i zaczęłam dochodzić do wniosku, czy właśnie czegoś takiego od tej książki oczekiwałam. Margo stała się jeszcze bardziej mroczna, a to chyba nie bardzo zaczęło mi odpowiadać. Końcówka książki chyba najbardziej mnie zszokowała. Po jej przeczytaniu miałam ochotę zapytać się autorki co to tak na prawdę miało być?! I tym razem nie chodziłoby mi o te pozytywne zdziwienie, gdy czytelnik otrzymał tak świetne zakończenie, że nie może się po nim pozbierać. Tym razem po zakończeniu powieści czułam się dosłownie przeżuta, psychicznie wykończona i dość mocno zniesmaczona. To nie było to, czego się spodziewałam i nie jestem tym zachwycona. Nie da się ukryć, że umysł Margo przez te wszystkie lata, które przeżyła bardzo mocno się rozregulował (chociaż jest to chyba zbyt delikatne określenie tego, co działo się w jej umyśle), przez co dziewczyna była bardzo zagubiona. Miejscami miałam ochotę osobiście wyrwać ją z tego przeklętego miasta, jak najdalej od pożeracza, jej matki, czy tych wszystkich negatywnych bohaterów, w których towarzystwie musiała dorastać. Gdy zaczęła się spotykać z Judahem miałam nadzieje, że to właśnie dzięki niemu uda jej się osiągnąć wszystko to, czego tak bardzo dla niej pragnęłam. Nie chcę wam za dużo zdradzać z fabuły, więc powiem tylko, że postać Judaha jest bardzo zagadkowa i choć z początku wydaje się wam, że wiedzie o nim wszystko, mylicie się całkowicie. I to bardzo! Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka prowadziła całą książkę. Idealnie oddawał on charakter nie tylko głównej bohaterki, ale również całej bohaterki. Jest on na prawdę przemyślany, a każde wykorzystane w książce słowo zostało dobrane z bardzo wielką ostrożnością. Czytając książkę już od samego początku wie się, że nie jest to kolejna lekka historia z happy endem w tle, lecz powieść, która zdecydowanie namiesza czytelnikowi w głowie i zmusi do wielu różnych przemyśleń. Jestem bardzo ciekawa, czy w swoich innych pozycjach autorka zastosowała podobny zabieg, czy dotyczyło się to tylko i wyłącznie właśnie tego tytułu. Podsumowując więc, Margo to naprawdę dobra i miejscami trudna książka. Czytając ją wciąż doświadczamy licznej zmiany odczuć w stosunku do Margo, jej zachowania i popełnionych czynów. I choć znajduję w niej wiele dużych plusów, to jednak wciąż uważam, że to nie jest to, czego od niej oczekiwałam. Co prawda wciąż nie mogę zdecydować, jakie tak właściwie są moje odczucia w stosunku do tej historii to jednak chyba bardziej przeważają tutaj te negatywne emocje. A wielka szkoda, gdyż liczyłam, że będę tą historią zwyczajnie oczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2017 o godz 22:55 Megan dodał recenzję:
Margo nie jest typową nastolatką. Żyje w bardzo ponurym miasteczku, znajdującym się w miejscu, gdzie wiatr zawraca a psy szczekają tylną częścią ciała. Nikt z własnej woli by się tutaj nie zatrzymał. Żeby tego było mało, rodzina Margo nie jest lepsza. Równie ponura i dziwna, jak miasto w którym mieszkają. Matka ma depresję i prawie z nią nie rozmawia, traktując ją jak służącą i krytykuje na każdym kroku. Dziewczyna raczej stara się nie wyróżniać, samotnie przemierzając kolejne dni. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judah. Chłopaka, który jest nie tylko od niej starszy ale i niepełnosprawny. Odkrywa przed nią świat, którego wcześniej nie znała… Co może brzmieć nieco niepokojąco. Kiedy dochodzi do tajemniczej śmierci siedmioletniej dziewczynki z sąsiedztwa, Judah i Margo zaczynają swoje własne śledztwo. W dziewczynie budzi się nieposkromiona chęć zemsty na oprawcach. Chciała ich tak ukarać, by nigdy więcej nikogo już nie skrzywdzili… Jednak ten „wet za wet” owocuje czymś, czego Margo się nie spodziewała… A czym? No, tego Wam nie zdradzę. Musicie przeczytać sami. Gdy przeczytałam opis książki, pomyślałam sobie: „o, to będzie coś w moim klimacie”. Mroczne, dziwne, budzące grozę. I na początku, wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie. Aż do momentu, w którym bohaterka traci nieco poczucie rzeczywistości i zaczyna aż przesadnie podkreślać, jakie to ma niesamowite zdolności i jak to tylko ona może doprowadzić do rozwikłania zagadkowej śmierci dziewczynki…( takie odniosłam wrażenie). Była to pierwsza moja przygoda z książkami Tarryn Fisher i chyba nie przekonałam się. Choć sama historia jest ciekawa i od samego początku jesteśmy wciągnięci w wir mrocznych zdarzeń. To jednak finalnie, książka wydała mi się trochę za bardzo rozbuchana… Może ja jestem jakaś zblazowana, bo dla mnie dobry thriller to taki, który mnie zaskakuje – tutaj, przyznaję, kilka razy się nawet troszkę przestraszyłam- ale nie jest sztampowy. W większości książek, potrafię przewidzieć fabułę i jak potoczą się losy bohaterów. Tutaj to było aż nazbyt oczywiste, co się wydarzy i kto finalnie zgarnie wszystkie „propsy” za swoje czyny. Dlatego, czuję lekkie rozczarowanie tą książką. Aczkolwiek, polecam zapoznanie się z nią i przekonanie na własnej skórze, czy faktycznie jest tak źle, czy jednak przesadzam. Jeśli chodzi o wizualną stronę tej powieści, to mimo całej swojej prostoty, nadaje klimat całości. Okładka przyciąga wzrok i czytelnik ma ochotę od razu po nią sięgnąć ( tak, jestem straszną sroką okładkową i jak książka mnie nie zainteresuje wizualnie, to raczej rzadko kiedy pokuszę się o jej przeczytanie).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2017 o godz 13:46 maw_reads dodał recenzję:
Margo to niezwykle osobliwa książka. Trzymająca w napięciu i już od pierwszych stron budująca niepokojącą atmosferę, utrzymującą się przez całą powieść. Każdy szczegół, każde słowo wydaje się być przemyślane, wydaje się mieć znaczenie przy dalszej interpretacji wydarzeń. A ile czytelników tyle interpretacji... Fabuła toczy się bardzo płynnie i wygląda naprawdę prosto (na ile proste może być życie głównej bohaterki), aż do pewnego momentu... Jedno zdarzenie kładzie cień na całą historię i niezwykle mąci w głowie czytelnikowi. sprawiając, że absolutnie wszystko przestaje być oczywiste. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się czegoś tak dobrego. Nie przypuszczałam, że Margo okaże się tak mrocznym, brutalnym i przyprawiającym o gęsią skórkę tytułem. Dlatego nie jestem do końca pewna, czy ustawiłabym Margo na półce z literaturą młodzieżową. Fakt, książka opowiada o młodej dziewczynie i jest napisana dość prostym językiem, ale to tyle... Wydaje mi się, że jej tematyka i dość nieoczywisty, przygnębiający klimat mogą okazać się nieodpowiednie dla znacznej części młodzieży. Ale może najpierw należałoby młodzież zdefiniować...? Mimo wszystko uważam, że ta pozycja zasługuje na uwagę. Nie tylko młodych czytelników, ale i tych starszych. Szukacie dobrego i niebanalnego thrillera psychologicznego? Proszę bardzo, oto Margo. Skusicie się na historię opowiedzianą przez niebanalną dziewczynę żądną sprawiedliwości bez względu na jej cenę? Ja polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2017 o godz 16:45 Pani Lecter dodał recenzję:
CZARUJĄCA OBŁĘDNA NIEZWYKŁA MROCZNA TAJEMNICZA DZIWNA PRZERAŻAJĄCA MNIAM! Już dawno żaden thriller nie wywarł na mnie takiego wrażenia. Nie pamiętam kiedy ostatnio pochłaniałam książkę w ten sposób. Nie potrafię sobie przypomnieć powieści, której nie chciałam kończyć tak samo mocno jak "Margo". Obłędna! Nie spodziewałabym się po Tarryn Fisher czegoś takiego. Co prawda, nie czytałam innych książek tej autorki, ale kojarzyła mi się bardziej z cukierkowymi opowieściami w stylu Colleen Hoover. Z pewnością nie powiedziałabym, że potrafi napisać coś osnutego przerażającą tajemnicą. W tej książce wszystko jest ciemne i brudne. Margo, która widzi swoją brzydotę, jej matka, która prostytuuje się od wielu lat, a niechciane wpadki chowa w piekarniku, Pożeracz, w którym mieszkają, sąsiedzi, którzy zajęci są grzeszeniem. Wszystko prócz Judaha jest w Bone ohydne. Na początku nie miałam pojęcia, skąd oczekiwać emocji. Myślałam, że Margo i Judah rozpoczną śledztwo na własną rękę lub odkryją coś, co zmieni ich dotychczasowe życie. Napięcie wylęgło z najmniej oczekiwanej strony. Jesteśmy świadkami przemiany myślenia zwykłej dziewczyny na myślenie psychopatycznego zabójcy, któremu tak naprawdę nie możemy nic zarzucić, bo jak osądzić kogoś, kto zabija wtedy, gdy widzi ludzką krzywdę? Najbardziej podobał mi się początek, Bone jako świat obłudy i grzechu. Ludzka psychika jako kosmaty potwór. Później zrobiło się bardziej... jasno... Pod koniec powieści następuje dziwny moment, w którym zawiodła autorka lub tłumacz... Myśl Margo zmienia się w opowieść o jej teraźniejszości i... Przez chwilkę miałam wrażenie, że mam zły egzemplarz i nie dostałam kilku kartek... Powracają wątki, który już były zakończone i ciężko się odnaleźć... Ale NIE MOŻECIE odpuścić sobie tej książki! Fani thrillerów odpłyną. Fani romansów posmakują czegoś nowego i nawrócą się na ścieżkę ciemnych czytelników. ***
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2017 o godz 20:26 Domi czyta dodał recenzję:
-Już nawet samej sobie nie potrafię zaufać. Co się dzieje z kimś, kto ma za wroga swoj własny mozg?” – fragment książki. Wydawnictwo SQN uszczęśliwiło mnie egzemplarzem najnowszej na polskim rynku książki Tarryn Fisher pt. -Margo- – książki, którą bardzo chciałam przeczytać z uwagi na poruszany w nim trudny temat destrukcyjnego wpływu dysfunkcyjnej rodziny na życie człowieka. Spodziewałam się jednak książki młodzieżowej, a otrzymałam psychologiczne studium kilku lat życia młodej kobiety, ogarniętej niepohamowanym pragnieniem naprawiania świata. Jednak czy rzeczywiście realnym i zgodnym z etyką czy zasadami społecznego życia? Tytułową Margo Moon poznajemy, kiedy ma trzynaście lat i jest utrzymywana (bo o wychowywaniu nie ma tu mowy) przez niechętną jej matkę, traktującą jedyną corke z pogardą i lekceważeniem. Codzienność Margo podporządkowana jest szkole, a kiedy jest już pełnoletnia pracy w sklepie z używaną odzieżą oraz unikaniu złości matki. Kiedy zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa – jeżdżącym na wózku Judahem Grantem, w jej szare dni wplata się nieco optymizmu i nadziei na wyrwanie się z prowincjonalnego Bone – miasteczka niedaleko Seattle. Kiedy Margo staje się mimowolnym świadkiem niczym nieuzasadnionej przemocy wobec niemowlaka, działając w afekcie zabija sprawczynię – matkę małego chłopca, następnie zaciera po sobie ślady i pozoruje nieszczęśliwy wypadek. To dramatyczne wydarzenie jest momentem przełomowym w życiu Margo i ukierunkowuje ją na zupełnie nowe tory, paradoksalnie dając jej siłę do popełniania najstraszniejszych czynow w myśl zasady -oko za oko, ząb za ząb- bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Dziewczyna nie jest jednak pozbawiona emocji – wczuwa się w sytuację tych, w imieniu których wymierza sprawiedliwość, usuwając z tego świata przesladowcow dzieci czy gwałcicieli. Ale czy to wszystko ma miejsce naprawdę? Co ma na ten temat do powiedzenia doktor Elgin, która pojawia się w życiu Margo po jej nieudanej probie samobojczej…? Koniecznie przekonajcie się sami. Tarryn Fisher stworzyła porażającą szczerością, nieszablonową powieść, która zostawia czytelnika oszołomionego i nie do końca pewnego tego, co przed momentem przeczytał. „Margo” napawa przejmującym smutkiem, ale też skłania do refleksji, że po pierwsze: aby prawidłowo się rozwijać i budować zdrowe poczucie własnej wartości, dzieci muszą być otoczone miłością i akceptacją, a po drugie: nie możemy być obojętni na zło, które dostrzegamy, musimy reagować w imię obrony interesow słabszych, jednak nie w imię wendetty, ale poszanowania prawa i piętnowania zachowań karygodnych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2017 o godz 17:16 Livingbooksx dodał recenzję:
Główna bohaterka Margo to nastolatka, która z całym światem radzi sobie sama. Jej matka jest prostytutką, która w ogóle nie interesuje się swoim dzieckiem, ojca natomiast nie zna. Jest zamknięta w sobie, bardzo pesymistyczna, nie ma w życiu żadnego celu. Pewnego dnia poznaje Judaha, który odmienia jej spojrzenie na świat i pewne sprawy życiowe, pomimo tego, że fizycznie nie jest sprawny. Na domiar złego, w życiu młodej dziewczyny zachodzą zmiany, które nieodwracalnie wpływają na jej psychikę. Pojawiają się problemy, z którymi nikt nie jest w stanie sobie poradzić. Bone staje się miejscem, w którym nie ma radości, a codzienność przepleciona jest złością, mściwością, śmiercią, smutkiem i niekończącym się żalem. Zmiany, które zachodzą w całym sąsiedztwie, mają katastrofalne skutki, a Margo ma w tym wszystkim spore znaczenie. To bohaterka, która potrafi zaskoczyć samą siebie. Na samym początku książki mamy okazję przyjrzeć się najbardziej kluczowym i najważniejszym momentom w życiu młodej Margo, która w swoim dzieciństwie przeżywała sytuacje mające wpływ na jej późniejsze życie. Dalsza część akcji rozgrywa się w momencie, gdy dziewczyna ma 18-19 lat i sama zaczyna o sobie decydować, zmieniać siebie oraz swoje życie. Jest to postać, która w powieści przechodzi ogromną metamorfozę, a jej charakter i osobowość nieodwracalnie się zmieniają. Z cichej, szarej myszki, Margo staje się silną kobietą, która walczy o sprawiedliwość i prawa ludzi. Co sprawiło, że stała się nie do poznania? Co nią kieruje i jak zakończy się jej walka o dobro? Do owej powieści byłam bardzo pozytywnie nastawiona, jednak muszę przyznać, że nie wciągnęła mnie od razu. Początkowy opis życia bohaterów, szczegółowe przedstawienie sąsiadów, okolicy i obecnych sytuacji wydawał mi się nieco zbyt długi. Po przeanalizowaniu całej książki waham się, czy uznać to jako minus, czy jako plus całej historii. Być może taki był zamysł autorki i miało to wpływ na przesłanie, jakie niosła ze sobą "Margo". W połowie powieści następuje ogromny zwrot akcji, który dopiero tak naprawdę mnie porwał i wciągnął w przedstawioną fabułę. Od tej pory książkę czytałam z zapartym tchem i nie byłam w stanie przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, a tym bardziej - jaki będzie koniec historii. Cała powieść jest dość trudna do zdefiniowania. Jest to thriller, który ma w sobie wiele wątków psychologicznych, które odgrywają w książce bardzo ważną, jeśli nie najważniejszą rolę. Jako czytelnicy mamy okazję zajrzeć do głów osób, które snują plany morderstw, zemst lub zwykłego zadośćuczynienia. Poznajemy naturę a także zmiany, które zachodzą w myślach owych postaci. "Margo" to historia o walce ze złem, które jak się okazuje, może się odwrócić przeciwko każdej z osób. Całość przedstawiona jest w sposób dość intrygujący, chwilami wręcz psychodeliczny. Czytelnik momentami sam nie wie, co jest prawdą, a co jedynie wytworem umysłu. Z mojego punktu widzenia, niektóre sprawy nie zostały należycie wyjaśnione i dokończone, co pozostawiło we mnie pewien niedosyt, jednakże może to ja sama muszę dokończyć ową historię po swojemu... :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2017 o godz 16:09 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Większość odwiedzających mojego bloga to zapewne kobiety w wieku nastoletnim, bądź też studenckim. Powoli wyprowadzające swoje życie na prostą - zdobywacie wykształcenie, szukacie pracy w wyuczonym zawodzie i zakładacie własne rodziny. Nie wiem, co kryje się za waszym nickiem i słowami, które tu pozostawiacie. Podobnie, jak nie wiem, co kryją twarze mijanych na ulicy przypadkowych ludzi, do których grona mogłaby należeć Margo ze swoją tragiczną przeszłością, teraźniejszością oraz przyszłością. Opowiadając historię tej dziewczyny Tarryn Fisher jednocześnie daje i odbiera nam nadzieję, bo z jednej strony nie można się oderwać się od swoich korzeni, żeby rozpocząć życie na nowo, ale każdego kiedyś spotka sprawiedliwość. Margo Moon urodziła się i całe życie mieszkała w Bone Harbor, potocznie nazywanym przez mieszkańców Bones. To miasteczko jest puszką pandorą pełną alkoholików, narkomanów, prostytutek i różnych innych typków spod ciemnej gwiazdy. Matka dziewczyny jest dziwką z zaawansowaną agorafobią, która córkę traktuje jak służącą. Ojca nigdy nie poznała. Zgnilizna tego miejsca zatruwa nawet jej umysł, chociaż Margo jest inna i cały czas się jej opiera. Jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy poznaje Judah, niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa, a mała Neveah zostaje brutalnie zamordowana. Od wielu długich miesięcy nie czytałam tak wciągającej, dopracowanej oraz refleksyjnej powieści z nurtu literatury młodzieżowej. Moje ostatnie spotkania z tym gatunkiem kończyły się raczej na czymś, co dostarczało mi jedynie czystej rozrywki. Tymczasem Margo to jest zupełnie czymś innym. Opowiada historię młodej kobiety, która urodziła się pod ciemną gwiazdą. Została odrzucona przez rodzonych rodziców, a przez jej pochodzenie nikt nie chciał się z nią kolegować. Nigdy jednak się nie poddawała i starała się, jak mogła, żeby godnie żyć. Początkowo wydawało mi się, że na tle całego Bones, Margo jest jak pierwszy promyk słońca przedzierający się przez ciemne chmury po długiej ulewie, ponieważ zawsze gotowa była przyjść z pomocą nawet ludziom, których nigdy wcześniej nie widziała na oczy. Pozostała taka do końca, jednak zło pochłonęło nawet jej umysł i nic nie pomogło opuszczenie rodzinnego miasteczka. Jej przeszłość została w niej na zawsze. Życie Margo stanowi główny motyw tej książki, ale znalazło się również miejsce dla kilku bardzo ważnych postaci, który miały duży wpływ na główną bohaterkę. Przede wszystkim jej rodzeni rodzice - matka, która ze szczytu stoczyła się na samo dno drabiny społecznej grzebiąc przy tym jakiekolwiek nadzieję dla córki oraz ojciec, który nigdy nawet nie potrafił obdarzyć jej miłością. Judah pomimo swojej niepełnosprawności był niezwykle pełnym życia i mądrości chłopakiem, który własnoręcznie pracował na swoją przyszłość. Mały Mo, którego Margo uratowała przed znęcającą się nad nim matką oraz wielu innych. Margo to bolesna opowieść o ludziach, których los nie oszczędza. Każdy bohater kryje w sobie tragiczną historię oraz boi się zmian, jakie może przynieść próba odcięcia się od Bones. Czy im podoła? Czy wystarczy mu pieniędzy? Najciekawszy jest jednak wątek samej Margo, ponieważ mam do niej niezwykle mieszane uczucia. Nie wiem, czy mam jej współczuć, czy ją potępiać. Jeśli szukacie mocnej książki o życiu nastolatków, która wami wstrząśnie zmusi do myślenia, będzie posiadać niejednoznacznych bohaterów oraz przesłanie to Margo jest idealna. Zupełnie inna niż większość młodzieżówek - niezwykle brutalna i przepełniona prawdziwymi problemami, wśród których nieszczęśliwa miłość jest jedynie igłą w stogu siana. Gorąco polecam czytelnikom o mocnych nerwach i cierpliwości, bo na pewno nie jest to historia na jeden wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2017 o godz 09:31 bookmoment dodał recenzję:
Szarość, monotonia, nawet słońce wydaje się jakby bledsze… Oto Bone – miasto z którego nie ma ucieczki. Możesz spróbować je opuścić, ale wierz mi, dokądkolwiek nie pójdziesz, ono będzie deptać Ci po piętach. Tutaj egzystuje czyhająca za rogiem śmierć, znieczulica i mrok. Tarryn Fisher stworzyła wstrząsający thriller psychologiczny, który poprzez są autentyczność i surowość otwiera oczy na przerażającą wizję dorastania z piętnem ciemności. Książka opiera się na zgliszczach rzeczywistości w której poznajesz główną bohaterkę. Zalęknioną, niewierzącą w siebie dziewczynę, wkraczającą w dorosłość. Od najmłodszych lat żyła obok alkoholizmu, narkomanii, prostytucji. Nie porzuciła jednak swoich marzeń i ze wszystkich sił, chce odciąć się od słabości, obłędu. Czy uda jej się pozbyć ciążącego brzemienia? Jaką cenę zapłaci za poznanie prawdy o samej sobie? Co zrobić, gdy jest się więźniem własnego umysłu? Autorka rzetelnie przedstawiła obraz patologii. Czytając książkę zdajesz sobie sprawę z tego, że podobne sceny dzieją się wokół nas, a Ty może nawet znasz osobę taką jak Margo. Chociaż… Nie, z pewnością nie znasz. Dlaczego tak uważam? Ponieważ ta książka jest tak chora, że aż genialna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2017 o godz 22:10 martad87 dodał recenzję:
Tarryn Fisher znałam do tej pory jedynie z jej napisanej wspólnie z Colleen Hoover powieści, która pozostawiała co nieco do życzenia. Kiedy dowiedziałam się, że oto pojawi się na polskim rynku książka tej autorki, która pokaże zupełnie odmienne od romansów oblicze jej twórczości, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Margo to mroczny thriller psychologiczny i przyznać muszę, że Tarryn Fisher w takim wydaniu spodobała mi się o wiele bardziej. W niewielkim, ponurym miasteczku Bone, które przyjezdni omijają z daleka, mieszka Margo. To bardzo nietypowa nastolatka, która swój depresyjny dom nazywa pożeraczem. Dziewczyna trzyma się na uboczu, nie ma przyjaciół, a jej cierpiąca na depresję matka traktuje ją jak służącą. Wszystko zmienia się, kiedy Margo poznaje Judaha, poruszającego się na wózku chłopaka z sąsiedztwa, który odkrywa przed nią inny świat. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, Margo wraz z przyjacielem zaczyna prywatne śledztwo. Dziewczyna, widząc opieszałość policji, pragnie wytropić mordercę. Dojrzewa w niej przekonanie, że jeśli ona go nie ukarze, sprawca nie poniesie żadnej kary. Nie podejrzewa jednak, do czego doprowadzi to pragnienie wymierzenia sprawiedliwości i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić. Margo wciąga od samego początku. Choć z jej stron wyziera ponury klimat życia bohaterki i ogólna beznadzieja patologicznego otoczenia, w którym żyje dziewczyna, jest w tym coś fascynującego, co nie pozwala się oderwać od lektury. Krótkie rozdziały sprawiają dodatkowo, że powieść bardzo szybko się czyta. Tematyka książki jest dosyć mroczna i ciężka, ale Tarryn Fisher podała ją w bardzo przystępnym i zajmującym stylu, przy którym nie sposób się nudzić. Bone to synonim wszystkiego, co brzydkie, szare, podłe i niegodziwe. To świat, w którym marzenia umierają, nigdy nie spełnione. To świat, w którym każdy przesiąka atmosferą beznadziejności. Kto raz znajdzie się w jego objęciach, już się z nich nie wyrwie. Margo wydaje się być jedną z niewielu osób, które nie godzą się na to, by Bone pochłonęło je w całości. Fascynujące było obserwowanie, jak funkcjonuje ona w tej rzeczywistości. Starając się uniknąć mroku otaczającego ją z każdej strony, budzi mrok w sobie. Podejmując walkę z niegodziwością, sama do niegodziwości musi się posunąć. Margo to poruszający obraz narodzin morderczyni, której poczynania od zabójstwa w afekcie ewoluują do zbrodni doskonałej. Tarryn Fisher wykonała kawał świetnej roboty. Jako czytelniczka częściej spotykam się z takimi książkami, z których bohaterami mogę się w jakimś stopniu identyfikować, bo choć często popełniają oni pewne błędy, w gruncie rzeczy pozostają postaciami pozytywnymi. Z Margo trudno się identyfikować. To antybohaterka, to postać znajdująca się na równi pochyłej, coraz bardziej pogrążająca się w mroku. Autorka bardzo wiarygodnie ukazała jej psychikę, jej moralność i dylematy, z jakimi ta się zmaga. Margo fascynuje. Z jednej strony jako czytelniczka wiem, że bohaterka czyni zło, stawiając się w roli sędziego, ale z drugiej strony nie umiem znaleźć potępienia dla jej czynów, ponieważ jej motywacje wydają się mniejszym złem, tym akceptowalnym. Margo zmusza do rozważania nad dylematami moralnymi dotyczącymi krzywdy i poczucia sprawiedliwości. Jednym z elementów, jaki spodobał mi się w tej powieści, jest jej klimat, który w ogromnej mierze powieść zawdzięcza bardzo obrazowym opisom. Lektura tej powieści była jak zanurzenie się w najbardziej patologicznej części rzeczywistości. Wręcz poczuć można tę szarość i beznadzieję, które oplatają podczas czytania. Ten klimat z jednej strony potrafi przytłoczyć, a z drugiej intryguje tym, iż prawie można poczuć stęchliznę zapleśniałych pomieszczeń czy woń kurzu unoszącego się w powietrzu. Lubię takie powieści, których autorzy potrafią tak umiejętnie opisać wykreowaną przez siebie rzeczywistość, iż czytelnik może poczuć się jak cichy świadek rozgrywających się w książce wydarzeń. Margo to mocna książka. Jej przekaz wzmacnia posłowie, w którym autorka pisze o życiowych sytuacjach, jakie zainspirowały powstanie Margo, oraz o swoich motywacjach, jakimi kierowała się, pisząc tę powieść. To ważne słowa, jakie Tarryn Fisher kieruje wprost do czytelnika, pragnąc uwrażliwić go na krzywdę i podbudować jego poczucie własnej wartości. Margo to intrygująca powieść. To historia o tym, jak ogromny wpływ ma na człowieka otoczenie, w którym został on wychowany. To historia o złu, jakie mieszka w człowieku. To poruszająca opowieść, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji i która na długo pozostanie w pamięci. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 21:40 Mea Culpa dodał recenzję:
Tarryn Fisher to autorka dziewięciu bestsellerowych powieści. Wraz z przyjaciółką Madision prowadzi bloga modowego. "Margo" można traktować jako pewnego rodzaju manifest skierowany do kliku określonych grup. Bone, a w nim pożeracz. W pożeraczu mieszka Margo, z początku nastoletnia dziewczynka, pragnąca opieki, a otrzymująca ciszę, stopniowo przekształcająca się w kobietę, która boleśnie zaczyna odczuwać skutki mrocznego miasta, niepełnej rodziny i egoistycznej matki, która stale jej nie zauważała. Pewnego dnia poznaje chłopca, który stara się rozświetlić jej duszę. Niestety pewne sytuacje sprawiają, że ciemność ponownie wbija szpony w duszę dziewczyny. Być może już wcześniej ją sobie przywłaszczyło? Opowieść o miejscu, w którym rzeczywistość miesza się z koszmarami sennymi. Poznajemy Margo, główną bohaterkę, a zarazem jedyną obserwatorkę i narratorkę powieści, nasze oczy i uszy. Jest to postać tajemnicza. Skrywa wiele sekretów, jednak są one przeznaczone tylko dla pozostałych bohaterów, bowiem czytelnik odkrywa je wraz z nią, będąc świadkiem wszelkich wydarzeń, przez co wiele razy czuje bezsilność i trwogę. Postacie literackie są wykreowane wyśmienicie, posiadają głębie psychologiczne, są wielowymiarowi i aż nazbyt realni. Przedstawiają przerażający obraz społeczeństwa zamkniętego w swoich krzywdach i problemach. Narkomani, prostytutki czy byli więźniowie znani są tutaj wszystkim i każdy korzysta z ich usług. Dzieci obarczone są błędami rodziców, powielając je bądź tak jak to w przypadku Margo- walcząc z nimi. Jednak demony przekazywane z pokolenia na pokolenie nie pozwalają na uwolnienie się od nich. Możesz wyjechać z Bone, jednak ono zawsze będzie w Tobie. Akcja powieści jest zawrotna, autorka z pełną świadomością wpuszcza czytelnika w przysłowiowe maliny, przy zakończeniu zmieniając wersję wydarzeń. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam na nutkę zaskoczenia, ponieważ nie jesteśmy wszechwiedzący. Margo jest usposobieniem walki. Walki o prawa dziecka, walki z przemocą. Niestety po drodze gubi gdzieś tą cząstkę siebie i zapada się coraz bardziej w mrok. Początkowe pragnienie zemsty zmienia się w obsesję, którą stale pielęgnuje. Wydaje jej się, że wymierza sprawiedliwość, jednak czy to czyni ją lepszą od zwyrodnialców, których karze? Powieść dostarcza nam wiele emocji, jest istnym młynkiem. Przerażenie łączy się z chorą fascynacją, a złość z poczuciem zrozumienia. To od nas zależy, czy poprzemy zachowania i poczynania głównej bohaterki, od nas, naszego sumienia i moralności, a także trzeźwego spojrzenia na świat i sprawiedliwość. Na uwagę zdecydowanie zasługuje przemowa autorki, będąca zwieńczeniem całości. Wyjaśnia nam dlaczego podjęła się napisania takiej treści, prosi o siłę dla osób, które jej potrzebują, bowiem "Każda z nas była kiedyś tym dzieckiem, za które Margo była gotowa zabić". Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 10:22 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach.” Margo, Margo, Margo… Coś Ty narobiła dziewczyno? Tak, zwracam się do Ciebie bezpośrednio. Bo dla mnie stałaś się żywą osobą. Nieźle popieprzoną, destrukcyjną i zagubioną. Z którą chętnie usiadłabym przy piwie i pogadała o życiu, choć mogłoby się to dla nas skończyć tragicznie, co nie? Nie wiem czy dwie psychodeliczne dusze powinny się trzymać razem. Nie wiem, czy popierałabym Twoje działania, chociaż mogę śmiało stwierdzić, że Cię rozumiem. A może nawet trochę Ci zazdroszczę dziewczyno? Tego, że miałaś odwagę walczyć o swoje przekonania. Tego, że miałaś odwagę to zrobić. Tego, że się nadal trzymasz. Tego, że mimo wszystko żyjesz, a nie tylko istniejesz. Wszyscy pisali, że ta książka niszczy umysł. Jak to o mnie świadczy, że mojego nie zniszczyła, a wręcz pobudziła do granic możliwości? Dobra, całe moje otoczenie wie, że jestem trochę dziwaczna i intrygują mnie nie te rzeczy, co trzeba. To chyba tak jak Margo, wiecie? Może dlatego się dogadałyśmy – przynajmniej w mojej głowie. Tak, ta książka jest psychodeliczna. Destrukcyjna. Mocna. Konkretna. Genialnie popieprzona. I właśnie to sprawia, że jest znakomita. Bo nie jest to kolejna ckliwa opowiastka o smutnej nastolatce. To historia młodej kobiety, która zbyt szybko musiała dorosnąć, która musiała sobie sama radzić w najgorszych sytuacjach, która tak naprawdę zawsze była zdana tylko na siebie. „Oczywiście, że sobie poradzę. Jestem obłąkana.” Mam taką burzę emocjonalną w głowie po przeczytaniu tej książki! Ja naprawdę nie spodziewałam się, że dostanę coś takiego. Nie od autorki, która skumała się Colleen Hoover. Chyba nikogo nie zdziwi, że moim pierwszym skojarzeniem była prosta, nieskomplikowana opowieść o dorastaniu i zagubieniu? O zwyczajnej nastolatce, szarej myszce? A tu proszę, Tarryn Fisher zaskakiwała mnie na każdym kroku! Ze strony na stronę coraz bardziej. Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Bone. To tam właśnie żyje Margo ze swoją matką, prostytutką. Od małego jest świadkiem tego, jak jej matkę odwiedzają klienci. Nie da się ukryć, że nie była dzieckiem planowanym. Nie da się nie zauważyć tego, że jej matka nie spełnia się w tej roli. Chociaż mimo wszystko chyba sprawdza się tutaj powiedzenie, że każda matka kocha swoje dziecko… Świadczy o tym jedna z przełomowych scen tej książki, w której to Margo czyta od niej list. W tej książce nie brakuje śmierci. Opisanej w dosyć mocny, brutalny, ale nad wyraz rzeczywisty sposób. Motywem przewodnim są słowa: „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.”. Śmiało mogłabym stwierdzić, że jest to dewiza życiowa głównej bohaterki. I właśnie tutaj tkwi całe sedno tej powieści – czy jako czytelnicy możemy oceniać jej postępowanie? Czy możemy próbować ją usprawiedliwić? Czy możemy twierdzić, że postąpiła słusznie? To już kwestia perspektywy i poczucia moralności każdego z nas. Z jednej strony nie wierzymy w to, czego stajemy się świadkami, a z drugiej pojawia się w tym pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Czy traumatyczne dzieciństwo i okres dorastania Margo sprawiły, że stała się tym, kim się stała? Czy jest tylko obłąkana i na tyle zagubiona, że potrzebuje specjalistycznej pomocy? „Wariatka to głupie określenie. Nie jesteś wariatką. W rzeczywistości to znacznie bardziej skomplikowane.” Mówcie, co chcecie, ale ta książka to jest naprawdę coś mocnego i konkretnego! W życiu bym się tego nie spodziewała, dlatego mój podziw jest jeszcze większy. Z taką powieścią się jeszcze nie spotkaliście, gwarantuję Wam to! Sama nie jestem w stanie napisać o tej pozycji wszystkiego, co bym chciała. Wciągnęła mnie i to bardzo. Polubiłam Margo, bo ja lubię świrów, nawet tych skrajnych psychopatów – to przynajmniej ciekawi ludzie, a nie taka szara codzienność. Tak, w wielu momentach mogłam się z nią zżyć, wejść w jej skórę i poczuć to, co ona. Nie powiem, żebyśmy się stały jednością, ale myślę, że to byłaby interesująca znajomość. A zakończenie? Wybuchnęłam paranoicznym atakiem śmiechu. Czy to źle o mnie świadczy? Nawet jeśli napisze, że Margo to powieść oryginalna i niepowtarzalna, to nie będzie to samo sedno tego, co mogłabym Wam przekazać. Musicie sami po nią sięgnąć i po prostu to poczuć. Ten klimat. Postarać się zrozumieć główną bohaterkę, czasami zobaczyć tę historię z różnych perspektyw… Wtedy to ma sens, bo zaufajcie mi – tego nie da się opisać słowami. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 09:57 Szymon Kilian dodał recenzję:
Bardzo taka dramatyczna i depresyjna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 09:00 Aneta Troć dodał recenzję:
Akcja przenosi nas do miasta Bone, gdzie żyje Margo - samotna i nieszczęśliwa nastolatka, córka prostytutki zmagającej się z depresją. Jej dom to "pożeracz", jak sama go nazywa, ponieważ to miejsce pełne złej atmosfery i braku uczuć. Kiedy dziewczyna stara się zmienić swoje życie, wyrwać się ze szponów okropnego miasta oraz matki, w Bone dochodzi do tragedii - ginie siedmioletnia dziewczynka. Margo ją znała, dlatego wraz ze swoim nowym przyjacielem postanawia przeprowadzić śledztwo i znaleźć mordercę za wszelką cenę. Ta decyzja odmieni jej los na zawsze. Piszę tę recenzję dwa ni po przeczytaniu książki, a wciąż nie mogę przestać o niej myśleć. To porażająca, przerażająca i brutalna opowieść, przez którą nie wszyscy będą mogli przejść. Od razu mówię, iż nie jest to historia dla młodej młodzieży, ba, nawet niektórzy dorośli nie udźwigną okropności, dziejących się na kartach "Margo". Co jest w niej takiego strasznego? Autorka głównym antagonistą uczyniła miasteczko Bone. Nie jest to zwykłe miejsce - przypomina żywy organizm, zmieniający na zawsze jego mieszkańców i sprawiający, że nigdy nie zechcą go opuścić. Bone to miasto pełne przemocy, mroczne i niemal psychodeliczne. Chciałabym powiedzieć Wam więcej, ale nie mogę, ponieważ zdradziłabym sporą część fabuły. Jestem jednak pewna, iż nie chcielibyście się tam znaleźć. To miejsce z koszmarów. Margo, protagonistka powieści, jest całkowicie przesiąknięta Bone, które zupełnie ją niszczy. Szybko okazuje się, że najmroczniejszą tajemnicę skrywa jej własny umysł. Niezwykłym doświadczeniem była obserwacja jej licznych przemian, pojawiających się niemal w każdym rozdziale. Margo to zdecydowanie bohaterka dynamiczna, czasami aż trudno nadążyć za tym, co dzieje się w umyśle nastolatki. Powiem tylko, iż niczego nie można być pewnym - coś co uważaliśmy za prawdę, nagle może okazać się kłamstwem i na odwrót. Niesamowite jest również to, jak "Margo" wpłynęło na moją wyobraźnię. Powieść obfituje w brutalne sceny, a ja je wszystkie widziałam. Czułam się, jakbym tam się znajdowała i niemal uczestniczyła w owych wydarzeniach. Do tej pory czuję dreszcz przerażenia. "Margo" wwierca się z impetem w świadomość czytelnika i pozostawia tam spustoszenie. Myślę, że ogromną w tym rolę ma także sama konstrukcja książki. Na początku pojawiają się liczne retrospekcje, pokazujące kim była bohaterka przed pierwszymi "drzwiami bez powrotu" - tak to nazwałam. Potem wszystko opiera się o to, co dzieje się z Margo i jej umysłem. Ta powieść to unikat pod względem psychologii, wszystko jest realne aż do bólu. Finał jest jeszcze bardziej enigmatyczny niż jaźń protagonistki. Pozostawia ogromne pole do interpretacji, Ja Wam oczywiście nie powiem, jaka jest moja, ale chętnie zapoznam się z Wami. Oczywiście napiszcie wcześniej "SPOILER" by nikt nie zepsuł sobie lektury. Podsumowując - "Margo" to powieść nie dla wszystkich, ale zdecydowanie warta uwagi i niezwykle realna. Polecam ludziom o mocnych nerwach, lubujących się w thrillerach i opowieściach z elementami grozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2017 o godz 14:27 rupik-helena dodał recenzję:
Socjopatka z małego miasteczka śledząca innych, jej podobnych, tylko, że oni krzywdzą niewinnych, a ona by ich obronić, dlatego że może, że nikt jej nie powstrzymuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2017 o godz 20:46 Natalia Kosin dodał recenzję:
Szczerze mówiąc nie wiem jak zacząć tą recenzję. Bardzo ciężko pisze mi się o tej książce. Trudno nie dać tu spojlerów, ale ich jak zawsze nie będzie! WOW Powiem, że ta książka jest po prostu psychopatyczna. Tak prawdziwa, że aż to wywołuje gęsią skórkę. Nie jest to słodziutka książeczka new adult. W tej książce pokazane jest wszystko. Patologia, rzeczywistość, wszystko... W 100% nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach, więc jeśli należysz do tego grona, to czytasz tą książkę na własną odpowiedzialność. Autorka znana jest z książek takich jak ,,Mimo moich win" czy ,,Never Never". Nie czytałam tych książek, ale powiem szczerze, że ,,Margo" zrobiła na mnie mega pozytywne wrażenie". Nie ma co, przeczytam resztę książek tej autorki! Okładka jest wspaniała. No tylko popatrzcie! Jak zawsze brawa dla wydawnictwa! Bohaterowie wykreowani zostali po prostu świetnie. Nie wiem dlaczego, ale mam małe zgrzyty co do głównej bohaterki, czyli Margo. Uważam, że czasami nie zachowywała się jak na swój wiek, ale dam radę to przeboleć. Podsumowując ,,Margo" to wspaniała książka. Wszystko co się w niej dzieje zapiera dech w piersiach. Oczywiście książka jest inna/specyficzna, ale to wychodzi na ogromny plus. Książka oczywiście nie przypadnie do gustu każdemu. Nie potrafię jej do niczego porównać, ponieważ nie czytałam ŻADNEJ podobnej książki. Czytajcie, bo warto. Niezapomniane wrażenia gwarantowane! Książka oczywiście skłania do refleksji, więc tak być powinno! Kocham, kocham kocham! Moja ocenka to 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2017 o godz 20:39 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
O tej książce słyszałam wiele dobrego. Dziewczyny na każdym kroku o niej opowiadały, jaka jest świetna, mroczna, dająca do myślenia. Dlatego po tylu pozytywnych opiniach postanowiłam sięgnąć po ,,Margo''. Byłam bardzo ciekawa, czy po tych pochlebnych recenzjach na temat powieści i mnie w jakimś stopniu zachwyci. Uwielbiam thrillery psychologiczne, więc wiedziona zachętami innych i własnej nieodpartej ciekawości zagłębiam się w jej historii. Powiem wam szczerze, że ta opowieść wywróciła mój świat do góry nogami. Z każdym kolejnym rozdziałem pożerała część mojej duszy, przelała w nią wiele bólu, smutku, żalu i nienawiści. Pochłonęła w przerażające, brudne miejsce, gdzie ludzie pełni grzechu, bezwzględności, ociekający złem przedstawiają swoją opowieść. Pomiędzy nimi żyje dziewczyna, której nie oszczędził los, sprawił że odebrał jej część dzieciństwa, zamieniając matkę w kogoś, kogo w ogóle nie poznawała. W takim świecie nie da się podążać odpowiednią ścieżką, na każdym kroku czyha ktoś, kto będzie chciał cię zniszczyć. Jak Margo poradzi sobie w tej okrutnej rzeczywistości ? Przerażające miasteczko Bone w stanie Waszyngton. Tam w ,,pożeraczu" mieszka nastoletnia dziewczyna o imieniu Margo. Dziewczyna, która nie miała łatwego i szczęśliwego dzieciństwa, do teraz jej życie nie jest kolorowe. Jej matka jest prostytutką, a swojego ojca nigdy nie poznała. Margo to typ samotnika, woli nie wychylać się poza szereg, nie wyróżniać się z tłumu, nie zwracać na siebie jakiejkolwiek uwagi. Pewnego dnia poznaje niepełnosprawnego Judaha, jej sąsiada, którego widuje niemal codziennie, jednak nigdy nie mieli okazji zamienić ze sobą choć kilka słów. Spotykają się po raz pierwszy w kluczowym życiu ich obojga, łączą siły i chęci, by uwolnić się jak najdalej od miejsca zamieszkania, by zacząć wszystko od nowa w lepszym świecie. Wszystko się jednak zmienia po tragicznej śmierci siedmioletniej dziewczynki.Wiadomość o zbrodni dotyka wszystkich mieszkańców, a w szczególności Margo, która jako ostatnia widziała dziewczynkę żywą. Postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i odnaleźć mordercę dziewczynki. Czy jej się uda? ,,Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany, dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa." Momentami nie wiedziałam, co mam myśleć o tej powieści. Nie raz chciałam ją odłożyć na półkę i zostawić jej historię daleko za sobą, jednak ciekawość zawsze brała górę nad strachem i przerażeniem. Coraz bardziej zagłębiałam się w czeluściach lektury, pozwalając jej się prowadzić. Chwyciła mnie w swoje obleśne macki, nie pozwalając uwolnić się od jej brutalnej, mrocznej historii. Po tej książce niczego nie można się spodziewać. Zaskakuje, zadziwia, przeraża, podnosi ciśnienie, miażdży psychikę. Zaglądamy w podświadomość Margo i staramy się zrozumieć jej tok myślenia, co nią kieruje, poznajemy jej emocje, przeżycia, doznania. ,,Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle walczymy o szczęście, a kiedy wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda.'' Autorka stopniowo buduje napięcie, nakreślając nam świat głównej bohaterki w jakim żyje. Pozwala się z nią oswoić, w jakimś stopniu zbliżyć, zjednoczyć, zespolić, scalić, że ma się nieodparte wrażenie, jakbyśmy sami odgrywali sceny, jakie napisała dla nas Tarryn Fisher. Próbowali uwolnić się od złej mocy, która stopniowo nas pochłania, by później doprowadzić do szaleństwa. Jednak to nie tylko odkrywanie ciemnej strony Margo, ale też poznawanie wpływu otoczenia na zachowanie innych ludzi, poszukiwanie własnego ja, a także pogoń za marzeniami, które często odgrywają ważną rolę w naszym życiu. Lektura jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Pierwszy raz miałam styczność z tak doskonale zobrazowaną historią, która pomimo tego, że czasami mnie od siebie odpychała, potrafiła zatrzymać w tej niezwykłej fabule. Skłania do refleksji, do intensywnego myślenia nad postępowaniem głównej bohaterki. Nic nie jest wiadome, każdy następny rozdział budzi postrach i lęk przed tym, co nas czeka. Wyśmienity thriller psychologiczny, lektura bardzo depresyjna, a opowieść w niej zawarta jest bardzo nieprzewidywalna. Wstrząśnie wami dogłębnie i na długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2017 o godz 17:51 Patrycja N dodał recenzję:
Bone jest pełne przemocy, morderców, byłych więźniów. Właśnie w takich warunkach dorasta i żyje Margo. Margo, która miała kiedyś matkę. Teraz od niej może jedynie liczyć na suche rozkazy i słowa, przez które dziewczyna popada w kompleksy. Na dodatek mieszka w domu, który pożera każdego, dlatego właśnie tak go nazwała. ,,Pożeraczem". Dziewczyna nie ma z kim rozmawiać i swoje dni spędza w samotności. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judaha - starszego od niej chłopaka, który jeździ na wózku inwalidzkim. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka - Nevaeh, Margo jest gotowa się zemścić. W dodatku w jej umyśle pojawia się pragnienie, żeby wytropić morderców. „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna planuje polować na zło, jednak nie zdaje sobie sprawy, że sama staje się potworem. Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych. Książka ta jest uważana jako literatura młodzieżowa, jednak można byłoby spokojnie ją podpiąć pod thriller. Z każdą stroną, z coraz większą zmianą Margo, powieść robi się mroczniejsza i wywołuje coraz większy dreszcz emocji. Tak naprawdę nie wiem, co myśleć o samej głównej bohaterce. Czy ją polubiłam? Trudno stwierdzić. Na początku byłam pod wrażeniem, jak radzi sobie z życiem, że mimo przeciwności, mimo tego że tak naprawdę była sama, to dawała sobie tak świetnie radę. Oczywiście miała kompleksy, o których wspominała dość często, jednak moim zdaniem była silna. Myślę, że do ogromnej zmiany dziewczyny przyczyniła się również historia z jej życia. Matka, która traktowała ją jak służącą, brak miłości, to wszystko moim zdaniem wywołał u niej gniew, który gdzieś tam w środku kiełkował. Nie chciała dopuścić do tego, aby ktoś cierpiał. Możliwe, że to było spowodowane tym, że ona sama kiedyś cierpiała i nie chciała, żeby komuś działa się taka sama krzywda, czy nawet jeszcze gorsza. Tylko że przemiana Margo jest zła. Główna bohaterka nie zdaje sobie sprawy, że chcąc stosować metodę „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból" na mordercach sama staje się jednym z nich, staje się potworem. Zastanawiam się czy dziewczyna była chora psychicznie. Ponieważ to nie jest normalne, że ktoś kto słyszy o jakimś zgwałceniu, morderstwie chce wytropić osobę, która to zrobiła. Nie mamy żadnego wpływu na to, co się dzieje i nie zmienimy tych wydarzeń. Myślę, że Margo jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem każdego z nas. Jest w niej zło, ale także możemy zobaczyć dobro. Żaden człowiek nie ma w sobie tylko i wyłącznie dobra. Główna bohaterka chciała być dobra, tylko gdzieś to uciekło jej spod kontroli. Jeżeli my też stracimy kontrolę nad sobą, zło może przejąć kontrolę nad nami. Może nie dopuścimy się takich czynów, jak Margo, jednak może to również się skończyć dla nas źle. Możemy również stać się potworami. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. W szczególności polubiłam Judaha, który mimo przeciwności losu dalej robił to, co chciał. Poruszał się na wózku inwalidzkim, jednak to mu w niczym nie przeszkadzało. Margo jest jedną z ciekawszych bohaterek, jednak czasem jedynie możemy się domyślać jak było. Autorka pisze prostym, współczesnym językiem, a książkę czyta się szybko. A zakończenie było zaskakujące i wprowadziło mnie w osłupienie. ,,Margo'' przekroczyła moje oczekiwania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 20:09 Miasto Książek dodał recenzję:
Margo mieszka w Bone. Swój dom nazywa pożeraczem. Jej matka jest prostytutką. Z Bone prawie nikt nie wyjeżdża. Tam nikt nie jest szczęśliwy. Każdy zna każdego i nic ciekawego się tam zazwyczaj nie dzieje. Cała akcja i wielkie zmiany rozpoczynają się gdy ginie mała, siedmioletnia dziewczynka... Chyba każdy, kto przegląda blogi lub ogląda recenzje na Youtube już słyszał o tej książce. Historia która jednych zachwyca, a innych brzydzi. Szczerze mówiąc ja jestem gdzieś pomiędzy tymi osobami. "Rozumiem smutek i dlatego mu ufam. Naszym przeznaczeniem jest czuć przygnębienie, choćby tylko po to, by chronić się przed ściemą szczęścia. Będę znać tylko ciemność; może kluczem jest uczynić z tego sztukę." Historia jest bardzo smutna i wpływająca na psychikę odbiorcy. Sięgając po książkę, nie wiedziałam czego się spodziewać. A dostałam bardzo nietypową, ale oryginalną historię.. Autorka wykreowała świat i bohaterów bardzo smutnych i przygnębiających. Margo z rozdziału na rozdział przechodzi różne zmiany. Czasami na lepsze, czasami na gorsze. Jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć do czego to wszystko doprowadzi. O bohaterach nie chce się rozpisywać, bo szczerze nawet nie wiem jak się za to zabrać ani nie chce nic zdradzić Wam i nie psuć przyjemności z czytania :) Podczas czytanie niejednokrotnie musiałam ją przerywać ponieważ mój umysł nie nadążał za tokiem myślenia Margo i po prostu czasami czułam jakbym miała papkę zamiast mózgu. Naprawdę, w pewnym momencie przestałam ogarniać co jest prawdą, a co nie. Do jednego momentu byłam pewna jak książka może się skończyć. Jednak jeden dialog, jedno zdanie sprawiło, że wszystko w co wierzyłam legło w gruzach. W tej książce niczego nie można być pewnym. "Czasami, ratując kogoś innego, ratujesz też trochę samego siebie. Kochając kogoś innego i nie oczekując niczego w zamian, uczymy się kochać siebie. Może to ten zwykły akt działania na innych sprawia, że czujemy się lepiej we własnej skórze." Bardzo ciężko jest mi pisać cokolwiek o tej książce, bo ona jest tak unikalna, niepowtarzalna i nietypowa, że po prostu brakuje mi słów by wyrazić mój podziw do tego, co stworzyła Pani Fisher. Także jeżeli macie mocną głową i nie boicie się takich mocnych książek to Margo jest świetnym wyborem. Jednak dla tych co lubują w romansach, obyczajówkach takich lekkich książkach, to raczej odradzam, bo niektóre momenty są straszne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 17:24 PolecamGoodBook dodał recenzję:
Nie chcę dzielić tej książki na kategorię. Nie potrafię po kolei odnieść się do osobnych punktów. Będzie to przelana w całość gonitwa myśli, które błądzą po mojej głowie od kiedy odłożyłam Margo. Chaos. Zdecydowany chaos panował w tej książce. Wydarzenie goniło wydarzenie. Wdarłam się w smutny i bardzo szary świat, w którym panuje mnóstwo problemów. I jest Margo, która stara się iść dalej, napierać na ścianę. Od samego początku, będąc dzieckiem, zapomina co to dzieciństwo, nie zasługuje na to - jak uznała jej matka, odbierając Margo taką możliwość. Okładka książki dokładnie przedstawia umysły postaci w tej historii. Zmącone, splątane, nieposkromione. Nie czułam się zagubiona, autorka pisała tę opowieść dosadnie, trafiając do naszych myśli. Tak naprawdę w każdym kraju istnieje taka wioska, takie miasto, które umarło, chociaż ludzie chodzą po jego ulicach, ale są szarymi, pustymi i zniszczonymi duszami. Ta książka uświadomiła mi, że najprawdopodobniej nigdy nie poczuję tego, co czują ci, mieszkający daleko ode mnie. "Nigdzie nie pasuję, więc wędruję z jednego miejsca w drugie w nadziei, że nikt mnie nie zauważy" Każdy wydaje się być inny, niż wcześniej się tego spodziewamy. Nie myślałam, że matka Margo jest tak zła. Nie będę mówić co dokładnie zrobiła i jaka była, lecz to miasto ją zniszczyło. A ona zniszczyła Margo. Nikt nie zasłużył na taką matkę, która nie przejęła się losem własnego dziecka i traktowała je jak powietrze. Margo musiała czuć ogromną pustkę, ból i samotność. "Może i jest niepełnosprawny, ale niepełnosprawność nie jest nim". Judah Grant, chłopak na wózku, który nieco zmienił życie Margo i dodał jej otuchy, a także wniósł nadzieję. Sądzę, że to on sprawił, że zaczęła się uśmiechać. Miał wiele do powiedzenia. Podobało mi się to, że autorka pokazała nam świat człowieka chorego i człowieka zdrowego i obydwoje byli równi. Jedno, choć z chorymi nogami, stało w miejscu i drugie, ze zdrowymi, nie mogło ruszyć dalej, zatrzymane w mieście duchów. Z każdym kolejnym rozdziałem dzieją się jakieś zbrodnie. Myślimy – okej, już wszystko rozumiem, a czasem dowiadujemy się nowych rzeczy i rozwiązanie jest zupełnie inne. To mnie zaskoczyło w autorce. Potrafiła świetnie manipulować umysłem czytelnika. Sama Margo wydaje się, że ma uczucia. Przeżywa, myśli, cierpi, kocha. Z drugiej strony to, co robi czasem pozostaje bez wyrzutów sumienia. Potrafi okazać się bezlitosna. Nie mogę więcej zdradzić. Jej zachowanie wzbudza we mnie lęk. Książka porusza bardzo ważny aspekt. Mianowicie relacje matki z dzieckiem. I nie chodzi jedynie o relację Margo z jej matką, ale i o poboczne wątki. Mają duże znaczenie. Historia jest zdecydowanie psycho. Zakończenie zaskakuje, a także wiele uświadamia. Przeżyłam naprawdę dziwną przygodę z Margo i przez długi czas będę się nad tym zastanawiać. Co się stało w mieście Bone? Tę książkę polecam z czystym sumieniem, bo wiem, że może wciągnąć prawie każdego. Nie jest to infantylny romans, który odrzuca. Wręcz przeciwnie. Otwiera nasz umysł, miesza myśli, zmusza nas do większego skupienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 11:19 majkaj dodał recenzję:
Oto przykład do jakich okropnych czynów są zdolni ludzie w imię ideałów, które głoszą, własnego dekalogu zasad. Czy każdy coś ukrywa? Grzesznik podejrzewa wszystkich wokoło. Zmusza nas do zadumy nad przyczyną i sensem działań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2017 o godz 23:04 erin97 dodał recenzję:
"Margo" to naprawdę dobry thriller. Wyznam Wam, że wcześniej nie sięgałam po ten gatunek i książka Fisher może te tendencję zmienić, bo jej dreszczowiec najzwyczajniej w świecie przypadł mi do gustu. Po pierwsze stało się tak za sprawą bohaterów. Tytułowa postać jak już po opisie widać jest intrygująca. Zwykła- niezwykła dziewczyna. O co tutaj może chodzić? Przeczytajcie książkę a zrozumiecie ja nie będę Wam nic spoilerować, ale chyba pierwszy raz w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że bohaterka nie jest zwyczajną dziewczyną. Ona jest inna. Ten przymiotnik opisuje ją najlepiej. Podoba mi się ona, bo jest emocjonalna, bo jest wrażliwa, bo czuje bardziej. Warto poznać jej historię. Bohaterzy drugoplanowi również są świetnie wykreowani. Fisher doskonale nakreśliła psychologiczne portrety wszystkich osób. Czytając mamy wrażenie wchodzenia do psychiki bohaterów. Z każdą stroną poznajemy ich bliżej, odkrywamy ich tajemnice, poznajemy nowe fakty i staramy się rozumieć, co dzieje się w ich głowach. Tajemnica... To słowo chyba jako pierwsze będzie mi się kojarzyć z tą książką. Czytając pierwsze strony brakowało mi akcji. Były opisy, niby coś mnie intrygowało, wiedziałam, że kiedyś coś się wydarzy, ale początki były nudne. A potem... Potem fabuła gnała przed siebie. Zdecydowanie nie spodziewałam się, że sprawy przybiorą taki obrót, że wydarza się takie rzeczy, że bohaterka stanie się taką osobą. Jedno wielkie zaskoczenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2017 o godz 08:46 zgarbowska87 dodał recenzję:
Nie wiadomo do końca, czy bohaterka to wariatka i zabija osoby niewinne, czy naprawdę ubija drani. Ta niewiadoma jest właśnie największą zaletą książki, która uczy, żeby nie dać się zniszczyć, a żyć i trwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2017 o godz 07:36 Magia słowa dodał recenzję:
Czytając tę powieść chwilami starałam się rozgryźć główną bohaterkę oraz pragnęłam odnaleźć sprawcę zaginięcia Nevaeh. Jednak nic nie przychodziło mi do głowy. Gdy zbliżałam się ku końcowi zostałam wbita w fotel. Znowu. Kolejny element zaskoczenia, jakim jest zakończenie powieści, co wywraca całą historię do góry nogami. Rozpaczliwie chcemy poznać, jak to wszystko możliwe, chociaż rozum krzyczy, by przestać czytać i zastanowić się nad tym, jak to wszystko możliwe. Gdzie była jakakolwiek wskazówka, że jest tak, a nie inaczej? Ja nadal nie potrafię zrozumieć jak tak pisarka mogła zrobić z nami, czytelnikami. I to już przy końcu powieści! Cały świat stanął na głowie i uwierzcie mi, ciężko Wam będzie przyjąć to, co tak naprawdę się stało. Ja do tej pory nie mogę się pozbierać po tym, co dostałam. Nie dość, że autorka zrobiła wielkie bum samą treścią tej książki, kreacją Margo, ale i z przytupem musiała zakończyć naszą czytelniczą podróż do Bone. Wiele elementów zaskoczenia, których nikt by się po bohaterce nie spodziewał, ale jednak przeczucie w Was by mówiło, że to mogłoby być realne, bo przecież widać, że dziewczyna jest zdolna do wszystkiego. Reasumując uważam, że Tarryn Fisher stworzyła coś unikatowego, niepowtarzalnego, a jednocześnie tak interesującego i momentami nieprawdopodobnego, że nawet choćby z tego powodu to warto po sięgnąć. Nie spotkałam jeszcze nigdy takiej powieści, która zrobiłaby na mnie takie wrażenie. Wrażenie okropnej dwuznaczności, ukrycia uczuć i wszystkiego innego. Można mówić, że pisarka z nas zadrwiła zapędzając jednocześnie nas w kozi róg. Pomieszany wątek obyczajowy, kryminalny, psychologiczny z domieszką thrilleru, to coś nowego w piórze Tarryn i uważam, że jak najbardziej to wyszło. Jest ona warta uwagi, pod każdym względem bowiem nie znalazłam ani jednej rzeczy, która by mnie mogła odrzucić. I wcześniejsze pozycje przeczytane przeze mnie tejże autorki to nic, w porównaniu z Margo. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 18:15 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Link do całej recenzji: http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/01/141-recenzja-ksiazki-margo-tarryn-fisher.html Ta książka ma dwa dna. Przeważnie po przeczytaniu jakiejś powieści, albo mi się podoba, albo po prostu nie, nie mam mieszanych uczuć, jestem raczej zdecydowana, ale tutaj... Nie jestem pewna, czy ta książka jest genialna, czy raczej totalnie chora. Gdy tak napisałam Ani Bellon, która mi poleciła Margo, stwierdziła, że idealnie opisałam tę powieść. I tutaj raczej się kończą moje porównania, bo skończyłam czytać ją wczoraj, a dziś nadal nie wiem co o niej sądzić. Tarryn Fisher pokazała zupełnie inną stronę, nie spodziewałam się tego, co znalazłam w książce i nigdy bym na to nie wpadła. Nie jestem pewna co mam czuć, bo ta książka jest dziwna. Dobra, wiecie, co? Zrzucam grzeczną skórę w tej recenzji, bo nie da się tego napisać grzecznymi słowami, skromnej damy. Ta książka jest popieprzona, ale w dobrym słowa znaczeniu. Jest dziwna, popieprzona na mnóstwo sposobów, ale także ma w sobie jakiś geniusz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 17:36 ksiazkanawsi dodał recenzję:
Margo. Dziewczyna mieszkająca w Bone, a Bone mieszkający w niej. Jej dom, który nazywa pożeraczem, mieści w sobie dwie dusze. Margo i jej matki. Matka nie darzy uczuciem swojej córki, jest prostytutką, przyprowadza do domu mężczyzn, a Margo wszystkiego wysłuchuje. To wszystko odciska na niej piętno. Gdy poznaje Judaha, wszystko się zmienia. Spędza z nim wiele czasu i dzięki temu jej życie nabiera odrobinę więcej barw. W mieście ginie dziewczynka i Margo postanawia wszcząć własne śledztwo i przeprowadza własny osąd. Jest zdeterminowana aby wymierzyć złoczyńcom sprawiedliwość. "Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach". Czytając tak wiele pozytywnych recenzji, sama nabrałam ochoty na przeczytanie tej książki. Już od samego początku mnie zaciekawiła. Nie musiałam długo czekać, aby wciągnąć się w treść. Sama Margo mnie intrygowała. Dziewczyna samotna, nie rzucająca się w oczy, niekochana przez nikogo, nie mająca przyjaciół i innej rodziny. Nawet nie mająca co jeść, bo matka nie gotuje ani nie robi zakupów. To córka jest służącą. Tłumaczy się zapewne tym, że Margo jest gruba i nie potrzebuje jeść. Dlatego dziewczyna podbiera pieniądze ze skrytki i żywi się suchym prowiantem. To jak Tarryn ukazała jej zmianę... wow, szacun. "Ludzie są zbudowani do życia z cierpieniem. Słabi ludzie pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej, emocjonalnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból. Używają go jako paliwa". Co do postaci drugoplanowych - są bardzo dobrze i ciekawie wykreowani. Uwielbiam Judaha. Widzi w Margo coś, czego nie widzi nikt inny i nawet ona sama. Jest też kilka postaci negatywnych, którzy zasługują na karę. "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Tarryn i wypadło świetnie. Polubiłam jej styl, jej pomysły oraz to, że potrafiła mnie tak zaciekawić i wciągnąć w ten świat. Fabuła tej książki to jeden wielki majstersztyk. Będę musiała się zapoznać z innymi jej powieściami, a Was zachęcam do sięgnięcia po Margo, która wciągnie was w mroczne i przerażające zakątki jej umysłu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 13:16 Bookish Madeleine dodał recenzję:
Już od pierwszych stron historia Margo niesamowicie wciąga. Śledzimy jej dorastanie w Bone – mieście, które nie wywołuje w czytelniku żadnych pozytywnych uczuć. To siedlisko zła, bezwzględności i patologii. Nie ma w nim miejsca na przyjaźń, miłość czy nawet jakąkolwiek sympatię. Właśnie w takim środowisku urodziła się główna bohaterka. I tam żyje, monotonnie obserwując mijające dni, które niczym się od siebie nie różnią. Tak jest do momentu, kiedy poznaje Judaha, który zmienia jej dotychczasowy sposób postrzegania świata i pokazuje jej rzeczywistość, jakiej wcześniej nie znała. Prawdziwa akcja zaczyna się jednak dopiero wtedy, kiedy Margo decyduje się zaangażować w poszukiwania zaginionej dziewczynki. Rozpoczyna własne śledztwo i sama jest gotowa wymierzyć sprawiedliwość. Oprócz niecodziennej i zaskakującej historii, w tej książce znajdziemy bardzo dobrze wykreowanych bohaterów. Na szczególne uznanie zasługuje postać tytułowej Margo, która w trakcie trwania akcji przechodzi dość zasadniczą przemianę. Jednak sposób, w jaki ją postrzegamy, całkowicie zmienia zakończenie powieści . Nie spodziewałam się tego, co stworzyła w nim autorka i do końca miałam wątpliwości, czy na pewno wszystko dobrze zrozumiałam. Ostatnie strony i dodatek od autorki, który znajdziemy na samym końcu książki, rozwiał całkowicie moje wątpliwości. Cała historia ma na celu pokazanie czytelnikowi, jak patologiczne środowisko wpływa na urodzoną w nim jednostkę. Czy osoby wychowane w złym, okrutnym towarzystwie mają szansę stać się dobre i uczciwe? Czy może już od urodzenia skazane są na zepsucie? Opowieść o Margo wzbudza refleksję nie tylko nad tymi kwestiami – wskazuje również, jak ważne jest dla człowieka poczucie przynależności i miłości, zarówno tej młodzieńczej, jak i rodzicielskiej. Z powodu podejmowanej tematyki jest to książka trudna, mroczna i przygnębiająca. Świat, który stworzyła Tarryn Fisher, jest nacechowany realizmem i brutalnością. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę sięgając po „Margo” – nie przypadnie ona do gustu wszystkim. Ja jednak bardzo tę książkę polecam. Wnosi ona powiew świeżości do literatury popularnej i wyróżnia się znacznie na tle innych powieści o nastolatkach. To mroczna, pełna tajemnic powieść, która zmusza czytelnika do rozważania jej treści jeszcze długo po zakończeniu lektury. „Margo” jest książką naprawdę wartą przeczytania, szczególnie dla wielbicieli nieoczywistych, zagadkowych lektur. readwithpassion.it27.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 12:54 Weronine dodał recenzję:
Margo marzy o innym życiu. Nie zamierza mieszkać w ponurym Bone, a za dom pragnie uważać coś innego - nie przerażającego pożeracza. Dziewczyna spędza kolejne nudne dni samotnie, mając za jedyną towarzyszkę cierpiącą na depresję matkę. Wszystko się zmienia, gdy poznaje Judaha. Sparaliżowany chłopak ukazuje jej świat, którego nigdy nie mogła odkryć. Gdy obydwoje rozpoczynają śledztwo dotyczące pewnego morderstwa, Margo nie ma pojęcia co się wydarzy... Margo to najnowsza powieść autorstwa Tarryn Fisher. Z pozytywnym nastawieniem i dosyć wysokimi wymaganiami sięgnęłam po ten utwór, aby poznać przerażające Bone. Czy historia Margo i Judaha rzeczywiście porywa? Margo to przerażająca powieść, która wywołuje dreszcze i zaskakuje swoim nietypowym klimatem. Tarryn Fisher potrafi zainteresować czytelnika i wciągnąć go w przygody Margo. Mnie niestety ten utwór nie przypadł do gustu i zawiódł rozwinięciem niektórych wątków oraz zakończeniem całej historii. Myślę jednak, że powieść przypadnie do gustu młodzieży pragnącej odrobinę krwawej oraz psychologicznej przygody. Czy jesteście gotowi wybrać się do ponurego Bone? Pełna recenzja znajduje się na stronie: http://weronine-library.blogspot.com/2017/01/margo-tarryn-fisher.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 12:25 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Jest to książka brutalna i przerażająca, ale pokazująca jak wielka ciemność drzemie, w niektórych ludziach i jak bardzo jest źle, gdy pozwolą jej wyjść na powierzchnię. Margo jest specyficzną osobą i nie sposób przewidzieć jej zachowania czy tego co zrobi. Nawet jak z początku wydaje się być inaczej. Bone to przerażające miasteczko, które niejednokrotnie pokaże swą okrutną stronę. Przyznam, że nie takiej książki się spodziewałam, ale bardzo cieszę się, że okazała się inna od moich przypuszczań, bo to czyni z niej wyjątkową i inną historię na tle pozostałych. Jest pełna zwrotów akcji, a także zachowań, które budzą najgłębszy lęk i przerażenie. Nie oznacza to jednak, że nie warto jej czytać. Moim zdaniem warto i to bardzo. Potrafi ogromnie wstrząsnąć i zszokować. No i jak tu nie wspomnieć o przepięknej okładce? W środku także jest estetycznie i przyjemnie. Gorąco polecam, a mówi to osoba, która stroni od thriller'ów. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/01/70-tarryn-fisher-margo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2017 o godz 18:17 Aleksandra dodał recenzję:
Życie Margo od zawsze było inne niż jej rówieśników. Nastolatka nie ma przyjaciół, a każdy jej dzień wygląda tak samo. Pewnego dnia w jej rodzinnym mieście ginie mała dziewczynka. W tym samym czasie Margo zaprzyjaźnia się z Judahem, bo choć chłopak mieszka blisko niej to nigdy nie zamieniła z nim nawet słowa. Jednak w jej głowie jest tylko jedna myśl - znaleźć mordercę dziewczynki i wymierzyć sprawiedliwość. Oko za oko... Książka Tarryn Fisher wyróżnia się specyficznym klimatem, który dany jest poznać czytelnikowi już od pierwszych stron. Autorka skupia się na tym, by przedstawić odbiorcy Bone jako miasto ponure, z którego każdy o zdrowych zmysłach chce uciec. Jest to miejsce, którego tak właściwie być nie powinno. Pozbawione miłości, przyjaźni, troski o innych. Spotkasz tu za to egoizm, zło i strach. Twoim sąsiadem prawdopodobnie będzie diler narkotyków albo złodziej. Tak też było z Margo. Dziewczyna wychowywana przez matkę prostytutkę każdego dnia patrzyła jak pogubieni ludzie krzywdzą swoich bliskich i samych siebie. Bone to zdecydowanie przerażające miejsce. Mieszkając w tak przytłaczającym miasteczku Margo staje się osobą pozbawioną radości, marzeń i perspektyw na przyszłość. Nie widzi dla siebie szansy na lepsze życie, lecz znajomość z Judahem pozwala jej podjąć ważne decyzje. Ponadto znalezienie mordercy dziewczynki staje się dla niej celem. I choć początkowo myśl ta wydaje się czytelnikowi przerażająca to czytając tę historię z perspektywy nastolatki poznajemy wszystkie pobudki, które nią kierują i... być może i my zaczniemy uważać, że wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę jest czymś właściwym. Pisarka umiejętnie manipuluje umysłem czytelnika tak, że on sam zaczyna tracić poczucie moralności i to właśnie czyni powieść mroczną i nadaje jej specyficzny charakter. Akcja powieści rozwija się stopniowo, czytelnik jest wprowadzany w sytuację poznając przemyślenia Margo z różnych okresów jej życia. Autorka nie rzuca nas na głęboką wodę, lecz powoli wprowadza w świat Margo, najpierw pokazując nam jej miasto, następnie umysł, a dopiero później jej codzienne życie. Właściwe wydarzenia zaczynają się, gdy ta ma osiemnaście lat. Początkowo nie dzieje się nic nadzwyczajnego, choć mając pojęcie jakim miejscem jest Bone, czytelnik ma świadomość, że nie będzie to lektura o niewinnej treści. Jeśli przyjrzeć się samym wydarzeniom to mogą się one wydawać czytelnikowi, zwłaszcza temu starszemu niczym szczególnym. Dlatego warto pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwszą jest świadomość, że powieść ta jest skierowana głównie do młodzieży, choć i starszy odbiorca może znaleźć tu coś dla siebie. Drugą zaś zrozumienie, że na tę historię należy spojrzeć oczami Margo - dziewczyny dorastającej w tak okrutnym miejscu, jakim jest Bone. Pani Fisher nie tylko rewelacyjnie stworzyła postać bohaterki, lecz postanowiła w pewnym momencie zaskoczyć czytelnika, tak że w głowie pojawia się tysiąc myśli i nie można oderwać się od czytania. Ostatnie pięćdziesiąt stron to istne szaleństwo, wprowadzenie czytelnika w stan tak wielkiego zaciekawienia i namieszanie mu w głowie, że odłożenie książki jest rzeczą niemożliwą. Jednak w tej powieści autorka porusza także tematy nam bliskie. Poznając Bone widzimy nie tylko ludzkie słabości, ale także tęsknoty. Każdy z mieszkańców miasteczka w głębi duszy pragnie bliskości drugiej osoby, miłości, i zrozumienia. Nie ważne jak bardzo jesteśmy w życiu pogubieni - wsparcie bliskich to coś, co pomaga nam stanąć na nogi, a czasem nawet się zmienić. Pisarka w swej książce mówi także o potędze marzeń, zaznaczając jak istotną rolę odgrywają w naszym życiu. I - co bardzo istotne, pokazuje wpływ środowiska i otaczających nas ludzi na proces wychowania. Iluż bohaterów kroczyło złą drogą tylko dlatego, że to takie wzorce widzieli w domu. Mnie samej książka przypominała momentami „Drugą szansę”, może dzięki tej atmosferze tajemniczości i grozy. Wciągnęłam się od początku i od razu wiedziałam, że nie będzie to historia jak wszystkie inne. O „Margo” nie da się szybko zapomnieć, to książka, która w pozostanie w mojej pamięci na długo. Tarryn Fisher pisząc tę powieść potrafiła dotrzeć do czytelnika w taki sposób, by zawładnąć jego umysłem, psychiką. Okrzyknięta thrillerem młodzieżowym powieść młodej autorki z pewnością zasługuje na uwagę, zwłaszcza wśród osób, które szukają czegoś wciągającego, lekko przerażającego lub po prostu innego. Warto sięgnąć po nią choćby ze względu na klimat czy bohaterkę, jednak myślę, że i całokształt Was nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2017 o godz 15:44 Justyna Majcher dodał recenzję:
O KSIĄŻCE W SKRÓCIE Margo mieszka w Bone. Miasteczku zapomnianym przez ludzi, omijane szerokim łukiem, żyją tu marginesy społeczne, którymi nie wiele interesuje się policja. Dlatego, gdy znika dziewczynka nikt specjalnie nie przykłada się do śledztwa. Margo, która całe życie spędziła w domu zwanym "pożeraczem", ma swoje kompleksy i matkę z depresją, która nie zwraca na niej najmniejszej uwagi postanawia wszcząć śledztwo. Ma oparcie tylko w nowym przyjacielu, który od zawsze mieszkał w pobliżu, a dopiero nie dawno udało im się zaprzyjaźnić. Judah jeździ na wózku, ale dla Margo jest silniejszy niż nie jeden sprawny chłopak. Dziewczyna za wszelką cenę chce dorwać oprawców i wymierzyć im odpowiednią karę. Nie wie tylko, że to co zamierza zrobić będzie ciągnęło się w kółko, a cena jaką będzie musieć za to zapłacić wykraczać będzie po za jej pojmowanie. [...] Żeby być naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia. STYL Pierwsza książka Tarryn Fisher, którą przeczytałam bez udziału w niej Colleen Hoover, ale nic się nie zawiodłam. Autorka ma bardzo lekki i przystępny styl. Nic nie jest na siłę, nie ma trudnych słów, nie ma przypisów no po prostu idealnie. AKCJA Mamy tu rozpiętości czasowe bo to nie książka, która dzieje się przez miesiąc czy rok, a przez kilka. Jest jednak tak dobrze przemyślana, że nie odczuwamy tego za bardzo. Poznajemy po kolei losy Margo, jej umysł i to co z nią się dzieje. Akcja leci swoim wyważonym rytmem, więc nie ma tu jakiś większych zawirowań. Oczywiście końcówka trochę wprawiła mnie w takie WTF o co chodzi?! BOHATEROWIE Margo, trochę psychiczna bohaterka. Skrzywdzona przez matkę i przez miasteczko w którym mieszka. Ma swoje kompleksy, których stopniowo się pozbywa za co na prawdę ją podziwiam. Stara się pomagać ludziom, ale też i wymierza kary jak sąd. Woli zdać się na siebie niż zaufać władzy, ale co się dziwić skoro policja nie interesuje się zbytnio małą mieściną i jej problemami. Była dobrze wykreowaną postacią, taką realną z problemami, z tym całym syfem w głowie jaki czasem możemy spotkać u ludzi. Może niczym szczególnym się nie wyróżniała, ale była dla mnie w porządku postacią. Judah, chłopak, który niczym szczególnym również się nie poszczycił. Był i dawał dobre rady Margo i w ogóle był taką jej opoką, tylko jak dla mnie nie ufali sobie tak by o wszystkim sobie mówić może to by coś zmieniło. Najbardziej polubiłam małego Mo, kilkumiesięcznego dzieciaka, który miał okropną matkę i trochę lepszego ojca, ale ogólnie również masakra. Ale był taki słodki ♥ WYDAWNICTWO/OKŁADKA Nie znalazłam żadnych błędów, czytało się sprawnie i dobrze. Czcionka idealna do połykania wprost książki. Każdy rozdział posiadał bazgroła jak na okładce, co jak dla mnie było bardzo fajnym zabiegiem, gdyż przypominał nam o burzy, która działa się w głowie Margo. Sama okładka również jest klimatyczna i taka oddająca wszystko o czym przeczytamy. PODSUMOWANIE To co teraz powiem dla każdego może być takim "Co ona mówi?!" ale książka była psychicznie fajna! ;D Nie wiem jak ubrać to w słowa byście mnie zrozumieli. Cała historia była sama w sobie takim zobrazowaniem by walczyć za tych którzy nie mogą się bronić. Oczywiście to co robiła Margo było przestępstwem samym w sobie, ale jakby uzasadnionym. I nie, nie zachęcam was broń Boże do czegoś takiego. Po prostu widząc krzywdę innego człowieka byśmy nie byli obojętni tylko trzeba się za nim wstawić, wezwać policję czy nie bać się być świadkiem w jakiejś sprawie. Margo walczyła dla tych ludzi na swój chory sposób, ale nie dała się. Dlatego mówię psychiczna bo pokazująca takie radykalne rozwiązania, ale dobra bo wczytując się w nią można odnaleźć siłę by coś robić dla dobra ludzi. Książka trochę straszna, pokazująca okrucieństwo oraz swego rodzaju traumę odrzuconego dziecka przez własną matkę, które nie wie czym jest miłość matki. Jednak pozostaje dobra dla tych najmniejszych. których się krzywdzi, chce ich chronić. Tutaj zagłębiamy się w umysł Margo i próbujemy go rozpracować tym samym doszukując się w nas czegoś na jej podobieństwo. Ale polecam każdemu, kto chce zagłębić się w trudny temat. Na prawdę może to być dobra lektura tylko warto się przełamać. Takie moje na koniec ... czytając książki zawsze mamy jakieś obrazy w głowie, wyobrażamy sobie twarze, kolorowe stroje, piękne miejsca. Czytając Margo miałam przed oczami szary świat, smutny i taki mroczny. Jak ze starych filmów, żadnych kolorów, żadnych pięknych miejsc, wszystko było takie nijakie :( Ale myślę, że to właśnie jest to, całe oddanie tego co dzieje się na świecie, w książce i w ogóle w ludziach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2017 o godz 23:21 kogellmogell dodał recenzję:
Pewnie się ze mną zgodzicie, że łatwiej i przyjemniej czyta się lekkie, pozytywne i zabawne książki. A co z tymi które są przytłaczające, ich treść jest bardzo dramatyczna i bolesna nawet dla czytelnika? Co z książkami, które dają do myślenia, które potrafią wiele nam uświadomić i zwrócić naszą uwagę na rzeczy o których nie myślimy na co dzień? Uważam, że takie książki są potrzebne każdemu z nas, dzięki nim czytanie nie jest już tylko przyjemnym oderwaniem się od rzeczywistości, ale także bodźcem, aby się zastanowić nad kilkoma sprawami. Tak jest właśnie w przypadku "Margo", której treść jest depresyjna, przygnębiająca, momentami zagmatwana i nieoczywista i którą każdy z nas może zrozumieć na swój sposób. Tytułową bohaterkę Margo poznajemy w wieku 13 lat i towarzyszymy jej od lat nastoletnich, aż po dorosłość. Margo mieszka w miasteczku Bone, które nazwałabym jednym słowem - patologią. Razem z matką, która ma depresję, jest prostytutką i traktuje swoją córkę jak prywatną służącą mieszkają w starym domu, który dziewczyna nazywa "pożeraczem" - jak się szybko okazuje, wcale nie bez powodu. Margo jest pozostawiona samej sobie, jest przeraźliwie samotna i opuszczona, a na dodatek w swoim otoczeniu ma samych narkomanów, dilerów, alkoholików, żebraków i marzy tylko o tym, aby wyrwać się z Bone i nigdy więcej do niego nie wrócić. Pewnego razu w miasteczku ginie 7-letnia dziewczynka, z którą to właśnie Margo jako ostatnia miała kontakt. Nie może się pogodzić z tragiczną śmiercią dziewczynki i postanawia sama wytropić zabójcę Nevaeh. Pomaga jej w tym niewiele starszy sąsiad, którego "znała" od dziecka, ale z którym nigdy nie zamieniła nawet słowa. Judah jest niepełnosprawny, porusza się na wózku inwalidzkim, ale tak jak Margo marzy, aby uciec z Bone i zacząć w końcu żyć. Od tragicznej śmierci Nevaeh życie Margo kompletnie się zmienia. Traci grunt pod nogami i zaczyna sama wyznaczać sprawiedliwość i karać tych, którzy na to zasłużyli. Mottem, którym od teraz kieruje się w życiu jest "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"... "Margo" nie jest pozycją dla każdego, z pewnością nie jest typową literaturą młodzieżową po którą powinni sięgać młodsi czytelnicy. Nie można jej również odbierać w zbyt jednoznaczny sposób, ani próbować naśladować, czy w pełni popierać postępowania naszej bohaterki. Autorka starała się nas otworzyć na ludzkie cierpienie, szczególnie to które dzieje się w zamkniętych czterech ścianach. Na cierpienie dzieci, kobiet i każdego kto nie jest w stanie się obronić. Przez całą powieść, nawet w tych najtrudniejszych momentach starałam się nad sobą panować i nie uroniłam ani jednej łzy. Ale końcowe przesłanie od autorki otworzyło tamę i pękłam. Nie zaglądajcie na koniec książki zanim jej nie przeczytacie, bardzo Was o to proszę. Szczere słowa od Tarryn Fisher dały mi nowy pogląd na całą lekturę i mocno mną poruszyły. Postępowanie Margo z jednej strony było szokujące, ale z drugiej na swój sposób wytłumaczalne i zrozumiałe. Jednak jak już mówiłam książki nie można traktować w oczywisty sposób, ale jestem zdania, że każdy jest w stanie wyciągnąć z niej swoje wnioski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2017 o godz 16:44 Bartek Fola dodał recenzję:
Nastolatka po śmierci matki popada w obsesję, zaczyna zachowywać się niczym mściciel, odwzajemniając krzywdy w imieniu ofiar. Przestała się bać i obawiać, działa swobodnie i bez wyrzutów sumienia likwiduje złem - zło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2017 o godz 16:09 Alessandra dodał recenzję:
www.magicznerecenzje.blogspot.com Margo żyje w ponurym miasteczku Bone, gdzie każdy ma swoje tajemnice. Wraz z matką cierpiącą na depresję mieszka w starym domu, który nazywa pożeraczem. Jej rodzicielka praktycznie się do niej nie odzywa i traktuje ją jako służącą. Dziewczynie doskwiera samotność. Wkrótce poznaje Judaha, chłopaka na wózku inwalidzkim, dzięki któremu odkrywa świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w pobliżu ginie siedmioletnia dziewczynka, oboje zastanawiają się nad tym, kto mógł jej to zrobić. Margo zaczyna czuć pragnienie zemsty i ukarania mordercy. Od tego czasu rozpoczyna desperackie polowanie na zło, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów. Tarryn Fisher jest autorką bestsellerowych powieści dla kobiet i młodzieży. Napisała serię książek o miłosnym trójkącie: "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw". W Polsce ukazała się także "Never Never", którą stworzyła wraz z Collen Hoover. Ze swoją rodziną mieszka w Waszyngtonie. Uwielbia ludzi, deszcz i coca-colę. Razem z przyjaciółką prowadzi blog o modzie. "Margo" to książka, którą byłam zainteresowana natychmiast po samym przeczytaniu opisu. Czułam, że będzie to coś innego, odbiegającego od schematów i niemal poruszającego. Nie myliłam się, bo ta powieść jest naprawdę oryginalna, ale też dość szokująca. Przybliża nam sprawy, o których może boimy się myśleć, ale one istnieją i istnieć będą. Po przeczytaniu ostatniego zdania wiedziałam, że długo nie zapomnę o tej zaskakującej historii, a główna bohaterka pozostanie w mojej pamięci jako doskonale wykreowana postać. Margo nigdy nie miała w życiu łatwo. Od dzieciństwa musiała walczyć o przetrwanie i nauczyć się samodzielnie żyć. Dopiero Judah uświadamia jej, że może jest jeszcze dla niej szansa. Jednocześnie głęboko w niej cały czas istnieje ciemność, która nie raz wychodzi na zewnątrz. Dziewczyna postanawia bronić słabszych i zemścić się na ich prześladowcach. Jest zdolna do najbardziej radykalnych kroków, jakie tylko możemy sobie wyobrazić. Kiedy byłam pewna, że poznałam ją na tyle, by przewidzieć jej kroki, ona robiła coś zupełnie odwrotnego. To szalenie nieprzewidywalna bohaterka, próbująca dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest. W powieści intryguje niesamowity i jednocześnie przerażający klimat Bone, rodzinnego miasteczka Margo. Tam wszyscy mieszkańcy bardzo dobrze się znają, ale jednocześnie okazuje się, że większość z nich ma także swoje brudne sekrety. Niektórzy handlują narkotykami, a inni bezustannie piją alkohol. To wszystko sprawia, że Bone jest specyficznym miejscem, a turyści omijają je szerokim łukiem. Kto urodził się w Bone, już chyba zawsze będzie o nim pamiętać, niezależnie od miejsca na świecie, w którym się znajdzie. Fabuła porusza wstrząsające tematy, które niekiedy wręcz są tabu. Autorka zadziwia czytelników niespodziewanymi zwrotami akcji i trzyma w napięciu aż do końca. Tarryn Fisher przedstawia narodziny zła i serwuje odbiorcom historię na naprawdę wysokim poziomie, która nie pozwala o sobie zapomnieć. "Margo" nie należy do lektur lekkich. By zrozumieć główną bohaterkę i jej postępowanie trzeba intensywnie pomyśleć nad fabułą, wytężając swoje szare komórki. Zaraz potem pojawiają się pytania. Pytania, na które sami musimy sobie odpowiedzieć. Myślę, że cząstka tej opowieści w jakiś sposób powiązana jest z każdym z nas i żeby to dokładnie zrozumieć, trzeba porządnie przemyśleć całość. Jeśli lubicie takie psychologiczne pozycje skłaniające do refleksji, ta zdecydowanie jest dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2017 o godz 14:19 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Umysł przez całe życie płata nam figle. Wydaje nam się, że panujemy nad nim. Władamy nim. W rzeczywistości to on kieruje nami. Posiadamy złudne poczucie siły, które pozwala nam rozgraniczać ludzi i świat na normalnych i nienormalnych. Dobrych i złych. Gdy tak naprawdę wszystkie te słowa nie mają w sobie odcieni. Nie obrazują jak szara i zróżnicowana jest codzienność, która nas otacza. Nie stawiają umysłu na krawędzi. Nie karzą podważać. Wątpić. "Margo" jest ich całkowitym przeciwieństwem. KOŚĆ Myślę, że większość ludzi stoi na granicy. Jesteśmy cywilizowani, ale tylko świadomość nałożonych na nas zasad czyni nas takimi. Tworzymy zewnętrzne fasady, które mają sygnalizować społeczeństwu pewne cechy będące, w naszym mniemaniu, odzwierciedleniem naszych osobowości. Wessex Street - jedna z wielu ulic w mieście, jedna z miliardów na świecie, które kryją w swoich trzewiach kryminalistów, narkomanów i alkoholików. Ulica wyjątkowa. Ulica zepsuta. Ulica, na której mieszka Margo. Miejsce owiane strachem, któremu nie oddano sprawiedliwości. Ponieważ pośród masek, ukrytych motywów i kłamstw, Wessex Street jest prawdopodobnie jednym z niewielu miejsc, które mówi prawdę. O swoich mieszkańcach. O życiu. O brudnej, obrzydliwej i okrutnej codzienności, z którą zmaga się główna bohaterka. "(...) ludzie są zbudowanie do życia z cierpieniem. Słabi ludzi pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból, Margo. Używają go jako paliwa." To miejsce pełne szarości, które zaciera granice pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym co złudne. Ta szarość wtłaczana jest w każdego człowieka, który choć raz zajrzy w te strony. To ona rodzi przestępców i społeczne gnidy, ale to także ona zrodziła Margo. Poszukującą sprawiedliwości. SPRAWIEDLIWOŚĆ Jest płynnym tworem, którego tak rzadko doświadczamy. Przemyka pomiędzy palcami. Przelewa się jak najcenniejszy aksamit. Jakby chciała zakomunikować, że ten świat potrzebuje zła. Zepsucia, które jątrzy się w duszy każdego z nas. Bone systematycznie pochłania niewinne i te bardziej okrwawione duchy. Nie wybrzydza. Kolejne imiona i nazwiska nikną w przeszłości, ale jedno, według Margo, powinno zostać zapamiętane na wieki. Dlatego dziewczyna rozpoczyna własne dochodzenie. Próbuje zdemaskować mordercę. "Spoglądam w jej puste oczy kilka długich sekund, próbując dojrzeć w nich jakieś odpowiedzi. Nie ma żadnych. Ona jest chora. Nienormalna. Fizycznie piękna. Niewarta życia, które dostała. Jest drapieżnikiem. Złym człowiekiem. (...) Upada u moich stóp. Nieruchoma. Worek kości pozbawiony duszy." Potem wymierzy sprawiedliwość. Wielokrotnie. Będzie bezlitosna. Będzie okrutna. Będzie taka, na jaką zasłużyli sprawcy zbrodni. DRZAZGI "Margo" to osobliwy portret dziewczyny, której umysł roztrzaskał się pod wpływem zła, na które naraził ją świat. Jego drzazgi, na których końcach wirują strzępki świadomości, wypełniają każdą stronę. Oszukuje nie tylko swoją posiadaczkę, ale również czytelnika. Ta książka stawia nie tylko ważne pytania odnośnie zdrowia psychicznego, ale także roli kata. Margo pełni oryginalną rolę prokuratora, sędzi i ławy przysięgłych w jednym. Rozkłada na czynniki pierwsze swoje czyny - te, którym towarzyszył impuls i te planowane "na zimno". Ocenia swoje nastroje, zachowania, relacje z ludźmi - próbuje wykluczyć kolejne choroby i schorzenia. Usilnie stara się zapanować nad swoim ciałem i umysłem. "Badałam własną duszę, raz za razem, próbując dociec, dlaczego z taką łatwością pozbawiam ludzi życia. Zastanawiając się, czy morderstwo wypijamy razem z tutejszą wodą. I w ten sposób dotarłam do kilku prawd: zabijam, bo mogę. Zabijam, bo nikt mnie nie powstrzymuje. Zabijam, bo nikt nie powstrzymuje ich. Zabijam, by bronić niewinnych." Czytelnik ma możliwość wejrzenia w jej działania. Trudno razem z nią nie poddawać ocenie świata, który nas otacza. Ciężko nie zastanawiać się nad słusznością roli jaką objęła Margo. Autorka zdecydowała się na zakończenie otwarte, które jednak obwarowane jest niepokojem. Do samego końca dręczy nas uczucie nieuzasadnionego strachu. Wiemy, że nie wszystkie wątki zostały rozwiązane. Książka plącze nasze zmysły. Wodzi na manowce. Czyni umysł bezbronnym. NARKOTYK Właśnie to sprawia, że jest równie dobra jak narkotyk. "Margo" uzależnia fabułą, kreacją bohaterów i stylem. Trudno się od niej oderwać. Jeszcze trudniej nie uronić łzy, gdy docieramy do ostatniej strony. Jestem pewna, że będziecie pod równie dużym wrażeniem jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2017 o godz 09:48 Mirka dodał recenzję:
Postawiono tu na okrutną, ale sprawiedliwą zasadę, tzw. prawo talionu, znane już w starożytności - oko za oko, ząb za ząb. Czy można być sędzią w cudzej sprawie? Trudno jednoznacznie orzec, ale dywagować warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2017 o godz 17:35 Nevermore dodał recenzję:
Niewiele jest okładek idealnych. Nie wiele opisów potrafi w trzech zdaniach, dwunastu słowach przekonać mnie, że lektura po prostu musi być dobra. A jednak "Margo" zachwyciła mnie już w zapowiedziach - oczywista w swej prostocie oprawa bardzo dobrze obrazuje historię, którą znajdziemy w środku. Chyba nigdy nie widziałam grafiki, która tak dobrze przedstawiałaby mrok wewnątrz nas. Wystarczyły trzy pierwsze zdania, które zdobią tył okładki, a byłam kupiona. Moje oczekiwania wobec tej powieści były wręcz ogromne - tylko czy słusznie?

Tarryn Fisher jest znana przede wszystkim dzięki serii "Mimo moich win" oraz "Never, nerver" - powieści napisanej wspólnie z Colleen Hoover. Co prawda nie miałam okazji przeczytać wspomnianych tytułów, ale słyszałam o nich wiele dobre. Jeśli mam być kompletnie szczera to do autorki, przekonał mnie już fakt napisania książki wspólnie z Hoover, a "Margo" nie jest pierwszą powieścią jej autorstwa, która znajduje się na mojej półce. Teraz jednak sięgnę wiem, że sięgnę po nie o wiele szybciej niż planowałam...

Bone to miasto bez nadziei. Przypomina mi trochę Xenię z filmu "Gummo" (jeśli mieliście okazję go oglądać z pewnością wiecie, co mam na myśli, jeśli nie - absolutnie nie polecam). Alkohol, to jeszcze nic - tutaj na porządku dziennym są również narkotyki, prostytuacja, czy przemoc wobec dzieci. Magro każdego dnia ogląda swoich sąsiadów i napawa się coraz większym obrzydzeniem. Nie musi daleko szukać - już jej matka każdego dnia przedstawia obraz upadku człowieka.

Nie nastawiajcie się na banał - tytułowa Margo wcale nie jest uroczą dziewczyną, która uśmiechem radzi sobie z przeciwnościami losu. Bone i na niej odcisnęło swoje piętno. z kolei Judah, drugi z głównych bohaterów, wcale nie jest niegrzecznym, bogatym chłopcem. Jego matka, choć dużo bardziej troskliwa niż rodzicielka dziewczyny, również ma swoje wady (o ile hodowle marihuany nazwać możemy wadą)... A jednak nastolatka z nieciekawą twarzą i lekką nadwagą oraz chłopiec na wózku są w stanie znaleźć odrobinę słońca w tym pełnym mroku miasteczku.

Cały czas w pobliżu czai się jednak zło. Kiedy mała dziewczyna z sąsiedztwa znika bez śladu w Magro rodzi się żądza krwi. Jej myśli stają się coraz bardziej mroczne, a po głowie krąży bardzo niebezpieczne pytanie - czy lepiej nie robić nic, czy może zrobić to, na co mamy ochotę.

Tak ciężko mi sklasyfikować tę historię. To chyba thriller, jednak w żadnym stopniu nie przypomina tych, które czytywałam do tej pory. Tu nie ma tych dobrych i tych złych, nic nie jest oczywiste. A najsmutniejszy jest moment, kiedy zdajemy sobie sprawę, że dla większości bohaterów nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, nieważne, jak bardzo będą się starać.

Nie wierzę, że mówię to teraz, zaledwie w połowie pierwszego miesiąca, nie mogę się jednak powstrzymać. Wszystko wskazuje na to, że już teraz znalazłam swoją ulubioną książkę roku! Premiery, które będą miały miejsce w ciągu najbliższych 11 i pół miesiąca mają wysoko postawioną poprzeczkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2017 o godz 17:39 Wkp dodał recenzję:
Zawsze kiedy kończę jakąś dobrą zamkniętą serię, czy to filmową, powieściową czy też komiksową, jest mi żal. W końcu przez pewien krótki czas żyłem w ciekawym świecie, wśród intrygujących postaci i ich przygód – dłużej niż w przypadku samodzielnego utworu, toteż i bardziej zżyłem się z treścią. Nie inaczej jest w przypadku „Partyzantów”. Dobra zabawa, do której podchodziłem z niepewnością, właśnie dobiegła końca, na szczęście zachowała swój poziom i dostarczyła solidnej porcji wojenno-przygodowej rozrywki.

W listopadzie 1943 roku Stalin, Roosevelt i Churchill podjęli decyzję o utworzeniu w Europie drugiego frontu. Licząc się z tym niemieckie naczelne dowództwo zbudowało na zachodnim wybrzeżu Wał Atlantycki, który miał ochronić ich przed inwazją wojsk anglo-amerykańskich. Odpowiedzią aliantów było symulowanie ataku na Półwysep Bałkański w celu oszukania strategów wroga. I tak oto zaczęła się operacja „Hit and Run”.
Wiosna roku 1944. Major Dragon przebywa na urlopie, czas spędzając w kurorcie dla żołnierzy alianckich w Afryce Północnej, kiedy nagle dostaje depeszę. Generał Henry Wilson oczekuje jutro jego przybycia na Maltę do Sztabu Wojsk Brytyjskich. Jak się jednak okazuje na miejscu, wezwanie zostało sfabrykowane przez majora Oceta, ale w pewnym konkretnym celu. Ocet chce bowiem, żeby Dragon dołączył do jego oddziału dywersyjnego i wziął udział w kolejnej misji…

Seria „Partyzanci” wbrew wszelkich pozorom i obawom, jakie miałem na początku, okazała się naprawdę udaną i ciekawą opowieścią. Trochę wojenną, trochę przygodową, w kolejnych historiach coraz bardziej wciągał mnie w swój świat. Polubiłem Dragona, polubiłem partyzantkę Skierkę (tak, tak nie zabrakło jej również tym razem) i polubiłem te nieco naiwne, klasycznie poprowadzone przygody. Scenarzysta kinowy i telewizyjny Đorđe Lebović (wraz z pomocą Marcela Čukla, który stworzył jeden krótki epizod) podszedł do swojego komiksowego zadania z iście filmowym zacięciem. Poszczególne historie są dynamiczne, pełne zabaw w kotka i myszkę (a więc nie zabrakło także szpiegowskiej nuty, a co za tym idzie na szczyptę romansu również znalazło się miejsce) i niebezpiecznych misji. Nudzić nie można się więc ani przez chwilę.

Filmowość „Partyzantów” podkreśla także coś jeszcze. Otwierający pierwszy tom epizod był wcześniej realizowany jako film, zanim zabrakło na niego funduszy, ostatni, kończący tom trzeci, został napisany przez Čukla na podstawie filmu „Hajrudina Krvavaca”. Historia tym samym zatacza koło, otrzymując godne zwieńczenie. Gdzieś tam wciąż jeszcze czekają przygody i niebezpieczeństwa, ale dla nas ta podróż dobiegła końca.

A oprócz scenarzystów prowadził nas przez nią jeszcze jeden człowiek, o którym nie można zapomnieć, szczególnie że był najjaśniej świecącą gwiazdą „Partyzantów”. Mowa tu oczywiście o Julio „Julesie” Radiloviću, znakomitym rysowniku, który nadał opowieści życia. Jego pełen detali, realistyczny i klasycznie europejski styl naprawdę urzeka i doskonale pasuje do snutych na łamach serii opowieści.

Dlatego miłośnicy udanych komiksów ze starego kontynentu powinni przyjrzeć się „Partyzantom” bliżej. Warto. Szczególnie, że znakomite polskie wydanie zawiera całkiem sporą porcję konkretnych dodatków, co wyraźnie widać w tym tomie (dostajemy bowiem solidny artykuł o rysowniku, uzupełniony o zdjęcia i fragmenty innych jego dzieł). Polecam zatem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2017 o godz 09:56 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Żebyś była naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia."

Bone, dawne miasto portowe, z wyraźnymi śladami upadłych firm, wzrastającym wskaźnikiem bezrobocia, marazmem, biernością i strachem unoszącym się nad ulicami niczym gęsta mroczna mgła. Miejsce, w którym ludzie nauczyli się skupiać raczej na przetrwaniu niż szczęściu, w nędznej egzystencji nie liczą już nawet upływających dni. Dorastanie w patologicznym i przytłaczającym środowisku nie jest łatwe, marzenia stopniowo ulatniają się, a jakakolwiek rozgrywka z przeciwnościami losu często kończy się spektakularną porażką. Człowieka pochłania głęboka pustka, rozczarowanie i rozżalenie, szara codzienność przytłacza ciężarem. Dlaczego tak trudno skutecznie zawalczyć o siebie samego, zerwać pokoleniowy schemat udręki i klęski? Czym ukoić ból w sercu z powodu braku perspektyw na przyszłość? Jak wyrwać się z czeluści alkoholizmu, narkomani, prostytucji, przemocy i obojętności wobec bliskich? Jakie niepokojące rozwiązanie pojawia się na horyzoncie?

Margo Moon poznajemy jako trzynastoletnie dziecko, zagubione, zakompleksione, z niskim poczuciem wartości, usilnie starające się o uwagę samotnie wychowującej ją matki i odrobinę ciepłego uczucia z jej strony. Dziewczyna nie chce zwracać na siebie uwagi, stroni od ludzi, choć jednocześnie pragnie, aby ktoś ją wreszcie zauważył, dostrzegł, pokusił się o poznanie jej osobowości. Szkoła jest ucieczką od domu, a dom od szkoły. Mijają lata a bierność, apatia i otaczająca ją ze wszystkich stron samotność wciąż mocno dają o sobie znać. Pewnego dnia Margo zaprzyjaźnia się z sąsiadem Judahem Grantem, chłopakiem, który choć sparaliżowany i poruszający się na wózku inwalidzkim, wydaje się mieć wiele do zaoferowania światu. W tym czasie mieszkańcami Bone wstrząsa tajemnicze zaginięcie siedmioletniej Nevaeh, dramatyczny wypadek uruchamia wiele znaczących zmian w życiu Margo.

Zaczyna się niezwykła thrillerowska przygoda czytelnicza, coraz bardziej wyłania się niepokój, dreszcz emocji, przeradzający się w poczucie śmiertelnego niebezpieczeństwa. Koszmarne zdarzenia zaskakują nas, wstrząsają naszą wyobraźnią i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na intrygujące pytania. Jakże wielką zagadką jest tożsamość człowieka, możliwe jej modyfikacje i nieoczekiwane przeobrażenia? Wystarczy jeden impuls, który przeleje czarę rozgoryczenia i niepowodzenia, na moment przeobrazi się w idealnie dopasowany klucz do drzwi alternatywnego świata. Czy warto tam zaglądać? Jakie czyhają w nim zagrożenia? Których następstw należy obawiać się najbardziej przekraczając jego próg? Jak wiele granic nie jest w stanie zatrzymać dzikich myśli i szaleńczych decyzji?

Ciekawa, pasjonująca i wstrząsająca opowieść, wywołuje silne wrażenia, świetna propozycja na mocne zaczytanie. Uzmysławia, jak bardzo determinuje nas środowisko, w którym się wychowujemy, jak niesamowicie upodabniamy się do otoczenia, w którym żyjemy. Pomimo czynionych od czasu do czasu odważnych zrywów i prób zerwania krępujących więzów i uzależniających toksycznych relacji z bliskimi. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, odkrywamy nowe szczegóły wciągającej historii, zmienia się perspektywa spojrzenia na główną bohaterkę. Autorka z wielką umiejętnością prowadzi przez scenariusz zdarzeń, z dużą łatwością włączając w psychologiczną grę. Podczas gdy czytelnik dokonuje interpretacji źródeł brutalnego zła wyłaniającego się z fabuły, ono doskonali się w sztuce polowania, przemocy i zemsty. Choć księgarnie klasyfikują książkę do literatury młodzieżowej, nie jestem przekonana do takiego przyporządkowania, powieść wydaje się zbyt mroczna, przerażająca i trudna we właściwym odbiorze, aby proponować ją młodym czytelnikom.

bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2017 o godz 22:37 onlypretender dodał recenzję:
Dom jest miejscem, w którym czujemy się komfortowo i swobodnie. Możemy w nim odpocząć, rozluźnić się, być w stu procentach sobą. Dom, jeśli jest to stary budynek, usypia mieszkańców szumem wiatru w wentylacji, skrzypieniem desek, drapaniem gryzonia przebiegającego po gzymsie. Inaczej jest w przypadku Margo, nazywającej swój dom pożeraczem, i kiedy on się budzi, ona nie może zasnąć...

Dziewczyna mieszka w domu ze swoją matką, która nie zwraca na nią uwagi. Pewnego dnia poznaje chłopaka na wózku, Judaha, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Razem chcą odnaleźć zaginioną siedmioletnią dziewczynkę.


Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej?
Bone jest miastem-gettem, w którym ludzie radzą sobie z problemami z pomocą narkotyków i alkoholu. Nie ma w nim przyszłości dla młodych ludzi, chcących lepszego życia. Jednak brakuje im odwagi, żeby wyjechać z miasta. Problematyka pierwszej części książki skupia się wokół odpowiedzi na pytanie, czy Margo stanie się w przyszłości swoją matką, przedstawioną bardzo negatywnie? Chce wyjechać z Bone, ale czy opuszczenie miejsca, w którym spędziła całe życie będzie proste?

Najbardziej podoba mi się, że nic w tej powieści nie jest oczywiste! Nie ma możliwości domyślenia się, co będzie dalej. Czytając, wiele razy szeroko otwierałam oczy i usta ze zdziwienia, nie wierząc w to, co się własnie stało. Już samo istnienie Bone wydaje się nierealne, ale miasteczko jest do szpiku prawdziwe.


Dexter w spódnicy
W końcu w literaturze młodzieżowej znalazłam nieidealnych bohaterów! Margo sama siebie określa jako "brzydka grubaska". Jej sposób myślenia, ukazany przy okazji narracji pierwszoosobowej, jest fascynujący. Dziewczyna jest negatywną postacią, ale czytelnik czuje do niej sympatię i kibicuje jej. To, co robi jest uargumentowane wystarczająco dobrze, żeby usprawiedliwić jej czyny. Jej postać w pewnym sensie przypomina mi Dextera. Margo, chociaż nie ma tak ironicznego poczucia humoru, posiada w sobie tę samą ciemność co bohater powieści Jeffa Lindsaya.

Autorka, chociaż porównuję poszczególne wątki do innych, stworzyła coś, czego jeszcze nie było, kierując po części kryminał, po części powieść psychologiczną do młodzieży. Wplotła wiele pięknych myśli w tekst. Rozwojowi akcji towarzyszą częste skoki w czasie, ukazujące bodźce kształtujące charakter bohaterki. Ważną częścią każdej książki jest zakończenie. W tym przypadku dosłownie wbiło mnie w fotel, kiedy je poznałam.

Powieść Tarryn Fisher okazała się być czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Margo jest zaskakująca i nieprzewidywalna. W tym połączeniu Dextera i Wyspy Tajemnic, nic nie jest takie, jakim się wydaje. Jeśli macie ochotę zupełnie oderwać się od rzeczywistości, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2017 o godz 15:48 martynawoj dodał recenzję:
Kiedy chcesz czegoś więcej musisz mieć odwagę po to sięgnąć! Czasem warto zaryzykować ucieczkę, aby wydostać się do lepszego życia. Autorka pięknie pisze, że „marzenia nigdy nie są bez sensu” i to jest bardzo pocieszające.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-01-2017 o godz 15:39 Patrycja Trzcionkowska dodał recenzję:
Margo to historia nastolatki mieszkającej w Bone, ponurym miasteczku, w którym nie ma przyszłości ani nadziei na lepsze jutro. Tytułowa bohaterka mieszka z cierpiącą na depresję matką, prostytutką, w domu, który nazywa "pożeraczem". Odrzucona przez matkę, niezrozumiana i niekochana, trzyma się na uboczu. Jej życie nieoczekiwanie się zmienia, gdy poznaje Judaha, chłopaka z sąsiedztwa, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Nowa znajomość daje jej nie tylko poczucie bezpieczeństwa i otuchy, ale i również wiarę w zmianę dotychczasowego życia. Tymczasem w miasteczku dochodzi do morderstwa siedmioletniej dziewczynki. Dziewczyna za wszelką cenę chce odnaleźć sprawców.

Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się spotkać w niej tyle dramatyzmu i brutalności. Autorka już w pierwszym rozdziale serwuje nam mroczną rzeczywistość jaka otacza główną bohaterkę. Dom, który powinien być bezpieczną przystanią, schronieniem, jest całkowitym przeciwieństwem, koszmarek, z którego nie może się wydostać. Matka, która traktuje córkę jak popychadło, służącą. Brak czułości, ciepła i miłości sprawia, że Margo zamyka się w sobie i traci pewność siebie.

Książka wzbudziła we mnie wiele silnych emocji. Przyczyniły się do tego szczegółowe opisy sytuacji wielu rodzin. Alkoholizm, narkotyki, znęcanie się nad dziećmi, patologie społeczne, wszystko to miałam przed oczami wertując tą powieść. Charakterystyka brudnego, przygnębiającego, biednego miasta, w którym buty to luksus, a ich posiadacze to prawdziwi szczęściarze. Czułam złość, irytację i smutek czytając fragmenty pełne bólu i cierpienia. Na mojej twarzy malowało się niedowierzenie z powodu niesprawiedliwości. Mieszkańcy Bone z pokolenia na pokolenie przekazywali tylko apatię, zniechęcenie, codzienne troski, problemy, bierność i strach. Społeczeństwo cechowały brak odwagi i determinacji.

Margo jest też niezwykle zaskakująca i z pewnością nie brakuje w niej zdumiewających zwrotów akcji. Publikacja ta jest głębszą opowieścią niż można by przypuszczać. Nie da się nie zauważyć mroku ogarniającego dziewczynę, ciemności przeszywającej jej duszę. Walki dobra i zła. Pragnienie zemsty, ukarania oprawców, wymierzenia sprawiedliwości stało się obsesją głównej bohaterki. I pomimo, że w pewnym momencie, gdy broniła słabszych, uważałam, że dobrze robi, to jednak z czasem dało się zauważyć problemy natury psychicznej. Zastanawiałam się czy człowiek, którego przez całe życie otaczała ciemność, jest w stanie się zmienić.

Jestem zdziwiona, że książka zaliczana jest do literatury młodzieżowej. Uważam, że jest to dramat, w którym czytelnik odnajdzie elementy thrilleru. Dużym plusem jest styl i język jakim została napisana. Jest zrozumiała i jasna. Powieść czyta się bardzo szybko. Jest wciągająca, wzruszająca i szokująca. Zdecydowanie warto ją przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-01-2017 o godz 12:31 annamat dodał recenzję:
Dosadny język, bezpośrednia narracja głównej postaci, szare otoczenie. Przebłyski radości, kiedy spotykamy niepełnosprawnego chłopaka, bo tylko on pomimo swojego kalectwa wydaje się być szczęśliwym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2017 o godz 16:43 ola0034 dodał recenzję:
W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność...

Margo żyje w ponurym miasteczku Bone.Swój dom nazywa ''pożeraczem''.Matka dziewczyny nie interesuje się nią,ma depresję i traktuje ją jak służącą.Dziewczyna jest bardzo samotna,nie ma z kim porozmawiać i się wyżalić.Jednak wszystko się zmienia,kiedy poznaje Judaha,który jest kaleką i jeździ na wózku.

W miasteczku często dochodzi do przemocy i tego typu rzeczy,ale kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka,Margo wraz z Judahem rozpoczyna własne śledztwo.
''Oko za oko.Krzywda za krzywdę.Ból za ból.''- to motto,którym szczyci się dziewczyna,ale czy jest zdolna przeobrazić słowa w czyny? Musicie sami się przekonać,czytając tę książkę. ;)

Na początku warto zaznaczyć,że książka jest pięknie wydana.Okładka robi wrażenie i jej minimalizm pasuje idealnie.
Rozpoczynając tę powieść miałam wielkie oczekiwania.Sam opis jak i tyle pozytywnych opinii mnie do tego zachęciło.
Brutalność,realność i lekki dreszczyk emocji,to coś co naprawdę lubię!Styl pisania autorki jest taki lekki i czyta się tę książkę po prostu błyskawicznie.Pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy,a jako fanka thrillerów,kryminałów czy też horrorów,czułam że i ta mi się spodoba i się nie myliłam.
W świecie Margo jest ponuro,brutalnie i po prostu źle.Bohaterowie są ciekawie skonstruowani i bardzo ciekawiła mnie historia matki dziewczyny,mimo że była taką okrutną osobą.Była bardzo tajemnicza,ale część jaką o niej znaliśmy podsycała moją ciekawość.Bardzo chciałam,aby jej wątek był bardziej rozbudowany,ale niestety nie można mieć wszystkiego.

Margo jest bardzo specyficzną postacią,która na pewno na długo pozostanie w pamięci.Jest silnym charakterem i zawsze prowadzi do swojego,mimo że nie zawsze jest to dobre i konieczne...
''Margo'' przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.Bardzo polecam ją osobom,które lubią poczuć dreszczyk emocji,zaczytują się w kryminałach.Jeśli szukacie powieści napisanej lekkim stylem,a zarazem ciekawej i nie zwykłej młodzieżówki,to ''Margo'' na pewno się nada.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2017 o godz 16:15 Anonim dodał recenzję:
W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność…
Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.
Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.

Po "Margo" nie spodziewałem się czegoś nadzwyczajnego. Opis nie zachęcał mnie do przeczytania tej książki, a więc dlaczego ja przeczytałem? Po prostu było o niej głośno mimo, że premierę miała wczoraj czyli jedenastego stycznia. No i ta okładka. Święty Boże ona jest fenomenalna! Wydanie tak samo! "Margo" to pozycja z gatunku thriller'ów/kryminałów młodzieżowych, a ja nie przeczytałem żadnej książki z tego gatunku chociaż rozpocząłem wiele. Przez "Margo" zacznę czytać więcej książek z tego gatunku.

Tak jak pisałem wyżej, nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego po tej lekturze. Do tego autorką jest Tarryn Fisher, która z tego co widzę słynie z gatunku new adult albo young adult (nie rozróżniam tego haha), a dostałem naprawdę mocną i jeszcze raz to napiszę FENOMENALNĄ (uwielbiam to określenie) książkę! Autorka wykreowała naprawdę świetnych bohaterów i każdy "napoczęty" wątek ma swój koniec przez co po skończeniu lektury nie odczuwamy niedosytu. "Margo" sama w sobie jest straszna, ale to pod tym względem co się w niej dzieje. Życie głównej bohaterki jest straszne. W późniejszej części książki bohaterka sama w sobie jest przerażająca. Niby lektura dla młodzieży, ale moim zdaniem dla takiej bardziej dojrzalszej. Nie liczy się wiek, a dojrzałość bo bez tego bardzo kluczowego elementu ocena u każdego by się różniła.

"Margo" to powieść specyficzna i na pewno nie przypadnie każdej osobie do gustu. Skłania nas do refleksji, a więc osobom, które lubią takie książki na pewno przypadnie do gustu. Polecam ją również osobom, które uwielbiają kryminały i thrillery. Jak na razie dobrze wykonuję moje główne postanowienie. Jeśli ktoś nie wiedziałby jakie ono jest to tak szybko je wyjaśnię - po prostu chcę czytać jak najwięcej dojrzalszych książek. Polecam z całego serducha i przepraszam, że ta recenzja jest taka chaotyczna - dalej nie mogę pozbierać się po lekturze haha.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2017 o godz 10:43 erka dodał recenzję:
Pisarki, która stworzyła to dzieło nie znam, ani nawet nie słyszałem o takiej. Być może spowodował to fakt, że jak się dowiedziałem piszę ona powieści raczej przeznaczone na rynek dziewczęcy. A dodatkowo jest blogerką modową. Niezbyt zachęcające rekomendacje, muszę przyznać. Jednakże jeśli się rzekło a, wypadałoby rzec b, postanowiłem przeczytać książkę, którą otrzymałem dzięki uprzejmości wydawnictwa.

Margo, to trochę zagubiona nastolatka żyjąca w ponurym miasteczku zwanym Bone. Jej matka, po stracie pracy, została damą negocjowalnego afektu, a dziewczyna sama musi sobie radzić ze wszystkimi problemami, jakie mogą spaść na tak młode barki. Światełko w tunelu, to mieszkający niedaleko-poruszający się na wózku inwalidzkim chłopak, który wprowadza dużo dobrego do jej jałowego życia. Gdy jednak ginie pewna dziewczynka nic już nie jest takie jak dawniej, Nie było za dobrze, teraz sytuacja jest niemal nie do zniesienia. Dziewczyna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce...

Przyznaję od razu, że działania Margo nie doprowadziły mnie do prawie żadnych przemyśleń, w rodzaju"co ja zrobiłbym na jej miejscu". Postąpiłbym tak samo w większości przypadków. Sprawiedliwość czasem musi być krwawa, aby została zauważona. Czy czyni to ze mnie potwora? Nie mnie to oceniać. Postąpiła tak, a nie inaczej kierowana wysokim poczuciem krzywdy. Mścicielka, która zrobiła, to co należało i nie miała z tego powodu zbyt wielkich wyrzutów . Polecam przeczytać i zastanowić się nad naszymi własnymi wyborami, które nie zawsze są zgodne z naszym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2017 o godz 22:00 Patrycja Telega dodał recenzję:
Książka jest niesamowita. Ma mnóstwo zaskakujących momentów, których się nie spodziewałam. Zaczynają czytać, myślałam, że to zwykła, nudna książka. Dopiero później, gdy pochłonęło mnie życie Margo książka stała się fenomenalna. Każdy rozdział, każda kolejna nowa strona była dla mnie zaskoczeniem i nigdy nie pomyślałabym, że ta cała powieść tak się skończy. W tej pozycji znajdziemy dużo rad, a także sporo dość mocnych, a czasami nawet wulgarnych słów. To wszystko jednak sprawia, że ta książka jest jeszcze lepsza. Ciężko będzie mi się po niej otrząsnąć, emocje nadal nie opadły i ciągle to przeżywam. Polecam Wam serdecznie. Może nie wszystkim się ona spodoba. Niektórzy nie lubią takiego stylu i takiego gatunku powieści. Mimo to książka jest naprawdę fantastyczna i warto ją przeczytać.

http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2017/01/98-margo-tarryn-fisher.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
09-01-2017 o godz 19:52 joannaz dodał recenzję:
Perła zaczyna swoje życie jako śmieć ‒ coś niechcianego, na przykład fragment skorupy albo okruch, który przypadkiem trafia do muszli małża.
— Tarryn Fisher
Człowiek zaczyna swoje życie jako istota sprowadzona na świat nie z własnej woli. Ktoś, kogo charakter kształtowany jest przez najbliższych do momentu, w którym owa istota jest w stanie przeistoczyć nabyte doświadczenie we własne wspomnienia, myśli i czyny.
Margo, kilkuletnia dziewczyna skazana jest na życie w domu z rozbitą szybą, w Bone, dzielnicy wiecznych przestępstw, ubóstwa i raju dla narkomanów. Jej cierpiąca na depresję matka, która na życie zarabia prostytucją, ignoruje dziewczynkę traktując ją jak służącą, do czasu aż zupełnie przestaje zwracać na nią uwagę. Wszystko się zmienia, kiedy Margo poznaje niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa ‒ Judah, który odkrywa przed nią zupełnie inny świat. Dwójka przyjaciół beztrosko spędza swój czas do czasu, aż w Bone ginie dziewczynka. Margo, która nie ma najmniejszego pojęcia o kanonie przyjętych zasad społecznych, rozpoczyna prywatne śledztwo, które na zawsze zmienia jej życie. W dziewczynie budzi się żądza zemsty i sprawiedliwości. Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Życie za życie.
Już od pierwszych stron nietypowa opowieść wzbudza zainteresowanie wywołując w czytelniku niezdrową ciekawość. Kim są tajemnicze postacie pojawiające się w treści? Jak w rzeczywistości wygląda ich życie? Tarryn Fisher dawkuje informacje w bardzo denerwujący i równocześnie intrygujący sposób. Nie zradzając żadnych szczegółów, prowadzi nas przez nietypową historię, która szybko nabiera tempa. Zdawkowe opisy bohaterów oraz urywane wątki pochłaniają i jednocześnie odtrącają. Zaskakująca fabuła, nieprzewidywalne zwroty akcji, niewyobrażalne decyzje podejmowane przez ludzi oraz wzmagająca się znieczulica społeczna czynią powieść innowacyjną i uzależniającą.
Tłumaczenie nie pozostawia wiele do życzenia. Nie rozumiem jedynie potrzeby zmiany oryginalnego tytułu z Marrow na nic nie znaczące Margo. Marrow (z ang.) oznacza szpik kostny, do którego autorka często nawiązuje. W anatomii występuje również fraza bone marrow, która jest kolejnym określeniem szpiku, przy czym w tym wypadku, bone odnosi się do nazwy dzielnicy, w której mieszka tytułowa bohaterka. Uważam, że pozostawienie oryginalnego tytułu byłoby bardziej intrygujące, ponieważ uważny czytelnik z ciekawością zabrałby się za rozwiązywanie alegorii zawartych w tekście, zwłaszcza w nazwach własnych. Ciekawym posunięciem była również personifikacja pożeracza, domu, w którym wychowywała się Margo. Od razu zaznaczam, że jest to jedynie moja prywatna opinia (a uwierzcie, jestem osobą bardzo czepliwą jeśli chodzi o dziedzinę tłumaczeń ;). Zmiany w treści w żadnym wypadku nie wpływają na przyjemność czytania!
Fascynująca, szokująca i realistyczna w swojej fikcyjności. Margo, to nie tylko historia o dziewczynie, która od pierwszych lat swojego życia napotyka same trudności. Nie jest to opowieść o walce z przeciwnościami losu, a raczej stawianiu czoła nieprzychylnej przyszłości. Określiłabym tę książkę jako odmiana thrillera psychologicznego, przy czym niezrównoważenie postaci odbija się na czytelnikach powodując osłupienie i błyskawiczne przewartościowanie opinii na temat całej książki. Tarryn Fisher przedstawia klasę samą w sobie, a przy tym powoduje niewyobrażalny zamęt w głowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-01-2017 o godz 14:26 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com


W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest zwyczajną nastolatką. Żyje w ponurym miasteczku cieszącym się złą sławą. Wszyscy omijają je szerokim łukiem. Dziewczyna swój dom nazywa "pożeraczem". W domu tym traktowana jest jak służąca, ba, nawet jak przedmiot. Matka cierpiąca na depresję nie odzywa się do niej. Dziewczyna jest niezwykle osamotniona. Trzyma się na uboczu. Wszystko nieoczekiwanie zmienia, kiedy poznaje Judah - starszego chłopaka, który porusza się na wózku inwalidzkim. Chłopak odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczyna, dwójka przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. Owszem, miasteczko było przerażające, ale nie aż tak... W dziewczynie pojawia się desperackie pragnienie, by wytropić morderców i ukarać ich za wyrządzone zło. Rozpoczyna bezlitosne polowanie, ale nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

Ale to była dziwna książka! Przyznaję, że z każdą stroną, prawie do samego końca, odkrywałam o co tak naprawdę w niej chodzi. Na szczęście ostatnia strona przyniosła wyjaśnienie. I sprawiła, że książka zapadnie mi w pamięć na długi, długi czas. Tarryn Fisher napisała młodzieżową książkę, która tak naprawdę nie ma nic wspólnego ze schematyczną młodzieżówką. To poruszająca, pełna bólu opowieść o szaleństwie. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, czym jest zło. Drzemie w nas od momentu urodzenia, a może to jakieś czynniki sprawiają, że wychodzi na światło dzienne? Czy to, że Margo przeszła w życiu wiele miało wpływ na to, jaka się stała? Autorka zadaje pytanie, ale odpowiedzi na nie musimy udzielić sami.


"Nigdy go nie zapomnę. Nigdy nie zapomnę, że ludzie krzywdzą się nawzajem, a dzieci cierpią za grzechy rodziców, ci zaś za grzechy swoich. Nigdy nie zapomnę, że na świecie miliony ludzi wołają o pomoc w tej właśnie chwili. Czuję się bezsilna... jakbym nic nie mogła z tym zrobić."

W "Margo" nie ma miejsca na cukierkowe scenerie. Tu rzeczywistość jest dużo bardziej brutalna. Tarryn Fisher nie boi się pisać o przemocy, nie boi się poruszać tematów tabu. Książka nie należy do tych łatwych i przyjemnych. Jest inna. Przedziwna. Warta przeczytania. To coś całkiem innego, coś, czego nie znajdziecie w innych książkach skierowanych do młodzieży. Ta powieść nie daje o sobie zapomnieć. Może i jest trudna, przepełniona bólem, a nawet wstrząsająca, ale to nie powinno was to w żaden sposób zniechęcić. Takie książki również powinno się czytać. Są niezwykle pouczające i mądre. Bo najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych...


"Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze. Odziedziczycie wady i stworzycie własne. Nue ma w tym nic złego. Użyjcie ich do przetrwania. Nie zabijajcie innych; nie zabijajcie siebie. Z odwagą sięgajcie po miłość. A przede wszystkim, nie wstydźcie się swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej ślepocie was wskrzesi."

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-01-2017 o godz 13:17 Sol dodał recenzję:
Nie wiem jak mam zacząć niniejszą opinię na temat tej książki... Niezwykłej, wciągającej i w pewien sposób gorszącej (?) książki, jakiej dawno nie czytałam. Książki cholernie dobrej! Książki, której nie sposób zapomnieć, bo "Margo", to książka niesamowita, poruszająca i jednocześnie przerażająca.
Historia, jaką stworzyła Tarryn Fisher, jest jedną z tych prawdziwych, dramatycznych i w pewien sposób strasznych. Nie. Ta książka nie jest dla każdego. "Margo" jest tytułem dla ludzi o mocnych nerwach, to na pewno.

Styl autorki już poznałam i wiedziałam, że będzie to coś mocnego. Dlatego nie mogłam się doczekać, aż wpadnie w moje ręce i będę ja mogła przeczytać. Nie zawiodłam się, Fisher trzyma poziom, nie tworzy banalnych historii, jakich wiele, oj nie. "Margo" jest tego najlepszym przykładem. A główna bohaterka rozwaliła system. Dosłownie! Ale przejdźmy do konkretów. Jeśli moja opinia wyda Ci się trochę chaotyczna, to przepraszam, ale emocje po lekturze nadal nie opadły.



Nie chcę Wam za wiele zdradzać, bo wiadomym jest, że nie o to chodzi, aby w opinii streścić książkę. Jest pewne miasteczko, o którym niewiele się mówi.... Miasteczko, w którym niewiele się dzieje, przynajmniej niewiele dobrego. W tym miasteczku żyje tytułowa Margo, którą poznajemy jako trzynastolatkę i stopniowo przechodzimy przez etapy jej życia dochodząc do dorosłości. Dziewczynę wychowuje matka, chociaż słowo "wychowuje" jest tutaj co najmniej nie na miejscu, a dlaczego? Dowiecie się sami. Margo, to sympatyczna dziewczynka, która zamienia się w naprawdę nieprzyjemną istotkę. Wystarczyło jedno wydarzenie, a potem lawina poszła w ruch.

Margo to główna postać, która z jednej strony jest postacią pozytywną, a z drugiej jest czarnym charakterem całej powieści. I właśnie to jest najlepsze! Sama nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tej postaci i w ogóle, po całej historii. I kurczę, Tarryn Fisher zaskoczyła mnie totalnie. Wydawało mi się, że wiem co się dzieje i poniekąd wiem, co się stanie, a tutaj bum! Kompletne zaskoczenie! Autorka wie, co robi i najważniejsze, wie jak to zrobić, żeby czytelnikowi szczena opadła.

Pomysł i jego wykorzystanie: 10/10
Kreacja bohaterów: 10/10
Całość: 11/10

Dobrych książek tego typu jest naprawdę niewiele, dlatego tę należy sobie cenić i czekać na kolejną książkę Fisher, bo warto! A tymczasem lećcie do księgarni, zamawiajcie przez internet... naprawdę nieważne, ważne abyście zakupili "Margo", bo inaczej możecie żałować, że tego nie uczyniliście.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2017 o godz 17:40 Yovita dodał recenzję:
Margo mieszka w rozpadającym się domu - ,,Pożeraczu''. Wszystko w nim jest okropne i przerażające. Łącznie z matką bohaterki, która zdaje się już być jego częścią. Margo nigdy nie poznała swojego ojca, natomiast jej rodzicielka, już dawno przestała traktować ją jak córkę. Stała się ona dla niej jedynie służącą. Nastoletnia dziewczyna wkrótce poznaje Judah'a - niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa. Szybko znajdują wspólne tematy do rozmów. Margo....

Zobacz całą recenzję: https://jowitajonca.blogspot.com/2017/01/tarryn-fisher-margo-przedpremierowo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 18:50 Martha Oakiss dodał recenzję:
Nie zdarzają się powieści dla młodzieży tak przerażające, że jednak młodzieży nie polecam ich czytać. A nie. Jednak się zdarzają.

Margo jest powieścią totalnie psychopatyczną i przerażającą. Jeżeli wydaje Wam się, że historia nastoletniej Margo mierzącej się z kłopotami dnia codziennego, problemami rodzinnymi, urozmaicona o poznanie chłopaka, z którym będzie poszukiwać mordercy okaże typowym new adult - to jesteście w błędzie. Tego tytułu nie da się nazwać romansem, nie da się nazwać płytką młodzieżówką - tak dużej ilości psychologicznych wątków i psychodelicznego klimatu pomieszanego z kryminałem dawno nie widziałam. Autorka pokazuje nam, jak negatywny wpływ na człowieka może mieć środowisko patologiczne, w którym żyje. I jej styl pisarski robi to w niezwykle bolesny sposób.

Tarryn Fisher poznałam po raz pierwszy przez okazji Never Never. Dzięki najnowszemu spotkaniu domyślam się, że to właśnie Tarryn napisała w tamtym duecie te ciekawsze i bardziej mroczne partie, a Colleen Hoover wzięła na siebie spartolenie całości romansem. W wypadku Margo bowiem Fisher zdecydowała się na bardzo trudną i rzadko poruszaną tematykę. Był to również krok nieco ryzykowny ze względu na fakt, że nie przepadamy za bohaterami, którzy podejmowaliby niezrozumiałe dla nas decyzje. Dopiero gdy dotrze do nas, co przeżywa główna bohaterka i jak działało to na jej psychikę, możemy zrozumieć, skąd bierze się jej zachowanie.

Ta lektura jest ciężka. Nie jest długa, ale jej każda strona została przepełniona bólem, cierpieniem, zapachem roznoszącym się w melinach, patologiami, narkotykami, alkoholem i zaschniętą krwią. Często odkładałam ją na bok, bo czułam się wyjątkowo przytłoczona i pesymistycznie nastawiona do świata. Nie jestem więc pewna, czy jest to powieść odpowiednia dla niedojrzałych czytelników, a przypuszczenia takie pojawiły się w mojej głowie po przeczytaniu posłowia od Tarryn. Mam wrażenie, że doszukiwałam się w powieści dobrego przesłania i tłumaczyłam ją sobie jako pokazanie, do czego prowadzi zło - złe środowisko czy podejmowanie złych decyzji. Tymczasem autorka przeraziła mnie słowami sugerującymi, że jej historia jest niejako odzwierciedleniem jej myśli i tego, co niejednokrotnie miała ochotę zrobić. Dużo zależy od psychiki czytelnika, ale obawiam się, że nieprawidłowa interpretacja treści tej książki może mieć na niektórych wręcz negatywny wpływ.

Margo jest młodzieżowym kryminałem, ale jednocześnie historią dobrą do interpretacji na zajęciach z filozofii czy etyki, czy też zachęcają do własnych refleksji na temat mniejszego zła, większego dobra i dylematu wagonika. To na tym pojęciu skupia się całą opowieść i przez kolejne strony towarzyszy nam znane moralne pytanie - czy jesteśmy w stanie zabić jedną osobę wiedząc, że dzięki temu uratujemy 5 innych? Książka jest wyjątkowo dobra, jedna z ciekawszych, z jakimi miałam styczność, jednak należy do niej podejść w odpowiedni sposób i MYŚLEĆ. Jeżeli interesuje Was zmiksowana wersja Byliśmy Łgarzami, Pod Kloszem, Dziewczyny w walizce i Mary Dyer, to tym właśnie jest Margo. To opowieść mroczna, bolesna i zaskakująca, po której nie wiemy, czego się spodziewać, w której myśli narratorki mogą nas przytłoczyć, a całość nabiera sensu dopiero po głębszej refleksji.
To opowieść przerażająca na różnych poziomach.
Lub znowu coś nadinterpretuję.
Bo własne myśli zaskoczyły mnie po tej lekturze.

Blog: http://secret-books.blogspot.com/2017/01/najbardziej-psychopatyczny-krymina-dla.html
Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=zeFpabHG9n4
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 15:58 hasacz93 dodał recenzję:
Całość książki, gdyby autorka miała lepszy styl budowania narracji, byłaby naprawdę genialna. Możliwe, że miałam za duże oczekiwania w stosunku do książki, którą nagle wszyscy zaczęli polecać jako thriller. Jakieś jego elementy były, a i klimat książki był świetny. Jednak czegoś mi zabrakło, coś nie zeżarło i ode mnie nie będzie jednak dziesięciu gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 13:32 wallsend11 dodał recenzję:
,,Ból czyni z ludzi egoistów. Izoluje ich. Sprawia, że patrzą tylko do wewnątrz, nigdy na zewnątrz."
Krótki opis:
W małym miasteczku Bone mieszka nastoletnia dziewczyna borykająca się z wieloma problemami. Nie ma do kogo zwrócić się z trudnościami. Jej chora na depresję matka traktuje ją jak służącą, a ojca nigdy nie widziała. Swój dom nazywa pochłaniaczem, nienawidzi go. Margo od najmłodszych lat próbowała radzić sobie sama, aby zarobić na życie. Jej każdy dzień wymagał wielu wyrzeczeń.
Pewnego dnia życie dziewczyny zmienia się nie do poznania. Poznaje jedyną osobę, która jest w stanie ją zrozumieć. Nowy przyjaciel Judah, jeździ na wózku inwalidzkim, ponieważ jest sparaliżowany. Pomimo tego nie zamartwia się chorobą. Snuje plany, że w przyszłości opuści ponure miasteczko Bone. W tym czasie w okolicy ginie mała dziewczynka. Margo za wszelką cenę stara się znaleźć morderce wraz z przyjacielem, aby ukarać winnego za zbrodnie.
,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"

Moja opinia:
Jestem pod wrażeniem przeczytanej lektury. Jest to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Tarryn Fisher i na pewno nie ostatnia. Sposób pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. ,,Margo" czytało się bardzo szybko. Książka pokazuje to, jacy jesteśmy i czego jesteśmy w stanie dokonać w trudnych momentach życia.
Ogromie zachęcam do przeczytania tej cudownej książki, ponieważ każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu SQN.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://blogksiazkoholiczki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-01-2017 o godz 21:31 Angelika Wawrzyniak dodał recenzję:
Tarryn Fisher zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Każda jej powieść bardzo mi się spodobała i nie wyobrażam sobie swojej biblioteczki bez kolekcji książek jej autorstwa. Jej najnowsza publikacja to mroczna i bezkompromisowa opowieść o szaleństwie, które drzemie w każdym z nas i tylko czeka, by wydostać się na zewnątrz. Margo, bo to o tym dziele mowa, ma polską premierę za kilka dni, ale już teraz mogę Wam zdradzić, że jest na co czekać!

Bone to niewielkie, zapomniane przez Boga i ludzi amerykańskie miasteczko. Szarość i monotonia to dla jego mieszkańców ponura codzienność. Wszyscy się znają i każdy wie, że sąsiadka bije dzieci, a mąż koleżanki zdradza ją z prostytutką. W tym skazanym na powolne umieranie mieście dominują patologie pod różnymi postaciami, a całość owiana jest dusznym odorem śmierci i marnotrawienia życia. Za wszystkie te nieszczęścia odpowiedzialny jest upadek przemysłu i rosnące bezrobocie - tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy Bone. Jednak Tarryn Fisher przekonuje nas, że istnieje jeszcze jeden czynnik: zło, z którym niektórzy z nas się rodzą, zaś inni nabywają na skutek okropieństw, z jakimi mieli do czynienia już od czasów dzieciństwa.

W takim środowisku dorasta Margo. Jako niechciane dziecko podstarzałej prostytutki, która cierpi na depresję, dziewczyna już od najmłodszych lat doznaje wielu upokorzeń i przykrości ze strony matki i rówieśników. Mimo że mieszka w Pożeraczu, domu wysysającym z niej całą pozytywną energię, z oschłą matką, którą stać jedynie na wydawanie rozkazów, Margo ze wszystkich sił stara się optymistycznie patrzeć w przyszłość. Znajduje pracę, po czym zaprzyjaźnia się z niepełnosprawnym, sympatycznym chłopakiem imieniem Judah. Każdego dnia marzy o tym, by wyrwać się z Bone i rozpocząć nowe życie. Wszystko jednak zmienia się, gdy w miasteczku ginie mała dziewczynka, z którą Margo łączyła specyficzna więź. Jako że policja zupełnie nie daje sobie rady ze śledztwem, dziewczyna rozpoczyna własne, czego konsekwencją są dla niej odkrycie prawdy o sobie i o otaczającym ją świecie.

Jestem w szoku, że Margo uznaje się za powieść młodzieżową. Przypisano ją do tego gatunku wyłącznie dlatego, że główną bohaterką jest nastolatka! A tak naprawdę przeczytać może ją każdy, bowiem lektura jest uniwersalna, zaś fabuła niezwykle interesująca i w niczym nie ustępująca innym książkom, w tym wielu uznanym thrillerom. Tarryn Fisher z mistrzowską precyzją snuje opowieść o dziewczynie, która na skutek licznych traum stała się kimś, z kim większość z nas nie chciałaby się nigdy spotkać. A może Margo już się taka urodziła? Te pytanie to jeden z najważniejszych elementów książki - zaś próba zrozumienia tego zagadnienia zależy już od nas samych.

W Margo Tarryn Fishser prezentuje rzeczywistość, której daleko do ideału. Jest brudno, ponuro, monotonnie i okrutnie. Główna bohaterka to głęboko nieszczęśliwa, cierpiąca w samotności młoda dziewczyna, z którą czytelnik zżywa się do tego stopnia, że żywo interesuje się jej losami. Autorce udało się stworzyć wiarygodną i wywołującą tak wiele różnych emocji postać, że nie sposób tego nie docenić! Jednocześnie pozwoliła, by odbiorca sam ocenił jej moralność - ona nie podała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy żądza zemsty i postępowanie Margo są słuszne. Właśnie to sprawiło, że powieść tak bardzo mnie zaskoczyła i sponiewierała psychicznie. Może i przez to okazało się, że jest nieco trudniejsza w odbiorze, ale jednak diabielnie warto ją przeczytać. Jak najszybciej!

Margo to wstrząsająca historia o szaleństwie i mroku spowijającym duszę niewinnej dziewczyny z niewielkiego miasteczka, która pragnęła normalności, a zamiast tego odkryła w sobie potwora. To opowieść, która wywołuje ciarki na plecach i nie daje o sobie zapomnieć na długo po tym, jak skończy się lekturę. Powieść ta znacząco różni się od tego, do czego przyzwyczaiła mnie Tarryn Fisher - w gruncie rzeczy jest to jej protest przeciwko przemocy i patologiom. To osobisty manifest autorki i z tego też względu jest to ważna, mądra i wartościowa publikacja, którą można polecić i młodzieży, i dorosłym, gdyż każdy z nas wyniesie z tej lektury coś dobrego. Lektura obowiązkowa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2017 o godz 18:42 Linda dodał recenzję:
Jak byście zareagowali gdyby ktoś kogo znacie traktował swoje kilkumiesięczne dziecko jak worek treningowy?
Co byście zrobili w przypadku gdy matka w okrutny sposób zabija własne dziecko, ale brakuje dowodów by trafiła do więzienia?
A gdybyście wiedzieli, że ktoś czai się by skrzywdzić niewinną osobę?

Takie i inne pytania rodzą się w głowie podczas lektury najnowszej książki Tarryn Fisher "Margo", powieści, która wstrząśnie, poruszy i zaskoczy czytelnika, ale przede wszystkim nie da Wam o sobie zapomnieć...

Jakiś czas temu ukazały się pierwsze, przedpremierowe fragmenty tekstu i krótkie, intrygujące opisy, które na moją wyobraźnię zadziałały bardzo szybko - ogromnie się cieszę, że dane mi było przeczytać ją jeszcze przed premierą, ponieważ nie dość, że powieść okazała się znakomita to w dodatku wywarła na mnie ogromne wrażenie nie tylko jako na czytelniku co na człowieku. Porusza bowiem tak trudne tematy, że nie da się być wobec niej obojętnym.

Autorka stworzyła tutaj niezwykle sugestywny świat małego, zapomnianego miasteczka, gdzieś w Stanach Zjednoczonych, gdzie szara, brzydka rzeczywistość przytłacza i zniewala.Każdy boryka się z własnymi problemami, a gdzieś wśród tych starych domów i brudnych ulic panoszy się zło.Społeczność Bone jest specyficzna - narkotyki, rozbite rodziny, niechciane dzieci... To miejsce, w którym nikt nie chciałby się znaleźć, a tym bardziej żyć. Marzeniem głównej bohaterki jest wydostanie się z tego toksycznego miejsca, ale nie jest to łatwe.

W Margo czai się ciemność i kiełkuje szaleństwo, po części jest to spowodowane życiem u boku matki-prostytutki, która nie poświęcała jej większej uwagi, trudne doświadczenia ukształtowały jej charakter i dały początek temu, co w niej najgorsze, najbardziej niebezpieczne.Otoczenie, w którym dane jej było żyć pogłębiły jej własne uczucie gniewu na to, co ją spotkało osobiście i na całe zło świata, skierowane przeciw niewinnym.W końcu może stać się tym, czym sama gardzi, co sama potępia - agresję wymierzoną w siebie i w resztę świata łagodzi tylko obecność najlepszego przyjaciela. Jednak kim ta dwójka tak naprawdę dla siebie jest?

Narrację prowadzi główna bohaterka, co pozwala doskonale zobrazować jej uczucia, plątaninę emocji oraz jej rozwój i zmiany.Budzi w nas współczucie, jednak trudno jednoznacznie ocenić jej postępowanie - dopingujemy jej i mamy nadzieję, że jakoś upora się ze swoimi problemami, na nowo zbuduje swoje życie tak, by zaznać trochę szczęścia.Myślę, że to ogromna zasługa Tarryn Fisher, która stworzyła tę postać w taki sposób by jej nie przekreślać, by dać jej szansę za każdym razem, gdy upada, błądzi i niszczy samą siebie.

Jeśli nie boicie się książek, które są mocne w przekazie, ale z drugiej strony napisane z odpowiednią dawką delikatności, bez zbędnych, moralizatorskich podtekstów, ze znajomością ludzkiej duszy - zarówno tej jasnej strony jak i tej ciemnej to polecam Wam szczerze "Margo" Tarryn Fisher.Jest to wspaniała, poruszająca powieść pełna smutku i myśli, które jeszcze długo będą się Wam echem odbijać w głowie.Wyjątkowa i zaskakująca - na pewno jedna z ciekawszych premier roku 2017.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2017 o godz 16:20 Cat dodał recenzję:
Z jednej strony genialna, z drugiej - odrażająca. Może właśnie o to chodziło.

"W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna".
W Bone, odrażającym miasteczku gdzieś na końcu świata, pachnącym trawką i biedą, stoi Pożeracz. Rozpadający się dom zasysający dusze, w którym mieszkają Margo – osiemnastoletnia dziewczyna z kompleksem na punkcie swojej wagi, nieznająca ojca i jej matka – prostytutka w depresji, której nie obchodzi los jej córki. Margo marzy o ucieczce z Bone, ale Pożeracz trzyma ją w swoich szponach i ani myśli puścić.
Dziewczyna nie rozmawia praktycznie z nikim, dni spędza samotnie, jako służąca swojej matki. Do czasu, aż poznaje jeżdżącego na wózku chłopaka z sąsiedztwa. Judah wiele zmienia w życiu dziewczyny, pokazuje jej świat, jakiego nie znała.

„Oko za oko. Ból za ból”
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, którą Margo zna z autobusu, młodzi zaczynają własne śledztwo. W dziewczynie rodzi się desperackie pragnienie by znaleźć i ukarać sprawcę. Zemsta staje się jej nową obsesją, celem w życiu. I Margo nie poprzestanie na jednym jej akcie…

Margo to genialny koncept i świetna, chociaż odrażająca realizacja – miejscami w czasie lektury robiło mi się słabo. Chociaż nie do końca rozumiem zachowanie głównej bohaterki, bo momentami przebijał mi przez nią Robin Hood, uważam, że to obecnie jedna z najlepszych pozycji na rynku wydawniczym. Pozycja unikatowa, drugiej takiej książki na rynku raczej nie znajdziecie – w każdym razie, ja nie spotkałam się nigdy z tak dziwnymi rozwiązaniami. Może gdzieś w książkach pseudoartystycznych, poetyckich, ale nigdy w czymś tak turpistycznym, odrażającym i jednocześnie w dziwny sposób wciągającym. W życiu nie powiedziałabym, że ta sama autorka stworzyła słodkie zakończenie Never, Never i psychodeliczną Margo – książki są do siebie odrobinę podobne przez niesamowicie dziwny klimat, ale o Margo trudno powiedzieć, że to młodzieżówka. Właściwie nawet nie polecałabym jej bardzo młodym czytelnikom – to zdecydowanie lektura dla bardziej dojrzałych osób. Nie dałam rady przeczytać Margo na jeden raz, miałam wrażenie że wariuję, że mój mózg nie jest w stanie ogarnąć tego co się dzieje w książce, tej dosłownie brudnej psychodeli; nie przewidziałam zakończenia. Wątpię, czy komukolwiek się uda...
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2017 o godz 13:03 Jakub Riedel dodał recenzję:
Tarryn Fisher stworzyła niezwykle bolesną, przerażającą wizję dorastania i stawania się w miejscu, gdzie zło zaraża sobą wszystkich, bez wyjątków. Jest jak bluszcz, który oplata, a którego nie można wyplenić. To historia miejsca przeklętego, z którego nie sposób uciec, którego nie można wypalić z samego siebie – trupie miasto o wypaczonej moralności zostaje w człowieku do końca. Co prawda „Margo” łączy w sobie doskonale skonstruowany psychologiczny thriller z wątkiem kryminalnym, ale miejscami to prawdziwy horror, to koszmar, który przeraża realnością, bo takich miejsc jak Bone jest na świecie więcej niż można by przypuszczać. To opowieść o narodzinach potwora wbrew pragnieniom, wbrew marzeniom, a może właśnie na przekór temu co mogło się zdarzyć, ale nigdy nie doszło do skutku.

O „Margo” Tarryn Fisher nie można zapomnieć. Wypala swój znak w czytelniku na zawsze.

"Judah twierdzi, że nasze pochodzenie jest w nas – w naszych kościach, w naszym szpiku. Można by umieścić nas gdziekolwiek indziej na świecie, lecz nawet do najdalszego zakątka zabralibyśmy ze sobą Bone. Jeśli Judah ma rację, nigdy stąd nie ucieknę."

Olga Kowalska z WielkiBuk.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2016 o godz 22:02 Amanda dodał recenzję:
MARGO
Dorastała w miejscowości, która była uosobieniem patologii. Narkotyki, alkohol, śmierć - w Bone te rzeczy były codziennością. To takie miejsce, z którego nie można się wyrwać. Choćbyś nie wiem jak chciał, zawsze tam wrócisz. Margo na początku jawi się nam grubszą, mało urodziwą nastolatką, której matka-prostytutka nie chce poświęcić choć chwili uwagi. To postać świadoma swojego beznadziejnego położenia i marnych szans na poprawę swojego losu. Jednak wtedy poznaje Judaha i wszystko zaczyna się zmieniać. Nasza pulchna Margo przestaje być pulchna i zaczyna mieć nadzieję na wyrwanie się z Bone. Zmiana, jaka w niej zachodzi, zaskakuje nie tylko ją, ale i czytelnika. Margo staje się kimś zupełnie innym. A może od zawsze taka była, tylko głęboko to w sobie skrywała? Musisz się przekonać na własnej skórze.

PRZERAŻAJĄCA
W tej książce nie ma duchów, czy też innych mrożących krew w żyłach istot, ale są potwory. A tymi potworami są ludzie. I to ludzie najbardziej przerażają. Powieść skrywa w sobie tajemniczy mrok, który nas pochłania. Przenosimy się do Bone i widzimy stary, zniszczony dom - Pożeracz. Widzimy budynki znajdujące się w sąsiedztwie. Razem z Margo i Judahem śledzimy postępy w śledztwie dotyczącym zaginięcia małej Nevaeh. I gdy poznajemy prawdę, dzielimy złość bohaterów. Nie godzimy się na wyrządzone zło. A potem historia wymyka nam się spod kontroli...

NIEPRZEWIDYWALNA
Czytając opis książki, tworzysz sobie w głowie pewien obraz wydarzeń. Możliwe, że uśmiechasz się pod nosem i już wiesz, jak potoczą się losy bohaterów. Jednak nie tym razem. Tutaj historia jest nieco bardziej skomplikowana. Chociaż pojawiają się jakieś malutkie podpowiedzi, to autorka bawi się nami i na początku serwuje nam historię okrutną, jednak raczej stonowaną, bez większych fajerwerków. Może nawet czytanie nieco się dłuży. Ale później emocje wzbierają na sile i pojawia się wiele nieoczekiwanych zdarzeń. I gdy dajemy się porwać losom naszej bohaterki, nagle spada na nas taka bomba, że sami już nie wiemy, czy od początku to podejrzewaliśmy, czy tak bardzo jesteśmy zaszokowani.

MOCNA
Chyba nikogo nie zdziwi, jeśli w tym momencie napiszę, że nie jest to książka na miłe spędzenie wieczoru. To raczej powieść, która nami wstrząśnie i pokaże brzydką prawdę o ludziach, o tym jak ludzie niszczą sami siebie oraz innych nawzajem, a także o tym, jak przerażające rzeczy dzieją się w naszej głowie i co staje się, gdy te myśli wychodzą na światło dzienne w postaci czynów. Przyznam też, że polecałabym tę książkę raczej nieco dojrzalszym czytelnikom, bo dla nastolatków może ona być momentami zbyt mocna, zwłaszcza, że zawiera w sobie też trochę brutalności.

ZAKOŃCZENIE, KTÓRE ZMIENIA WSZYSTKO
Znacie książki, które są przez większość czasu niepozorne, a później pojawia się taki zwrot akcji, że zupełnie nie wiecie, co macie o książce myśleć? Ja tak mam z Margo. Sądzę, że gdyby nie to zakończenie, to książka po prostu byłaby historią nieszczęśliwej dziewczyny z patologicznego środowiska, która marzy o tym, że kiedyś wyjeżdża z Bone i prowadzi normalne życie. Historią smutną, ale taką, o której raczej się szybko zapomina. Jednak Tarryn Fisher swoim zakończeniem oraz tym, jak do tego zakończenia doprowadziła, sprawiła, że jeszcze przez długi czas o tej powieści nie zapomnę. Dzieje się tam coś, co nagle zmienia nasze postrzeganie na całą książkę i zaczynamy analizować wydarzenia od początku do końca, zastanawiając się, czy mogliśmy zorientować się wcześniej. Patrzymy też na to wszystko z nowej perspektywy i nic nie jest już takie pewne, jak wcześniej.

PODSUMOWUJĄC
Margo to powieść specyficzna i zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu. Warto jednak zauważyć, że autorka odwaliła kawał dobrej roboty, kreując tak barwną i niejednoznaczną postać naszej głównej bohaterki oraz opowiadając nam jej historię. Z powieści wydziera także pewien wniosek, rada, ukryty w ostatnich słowach sens, za który jestem autorce wdzięczna. I przyznam, że chociaż Margo była lekturą mocną i nie wiem, czy byłam na taką książkę gotowa, to jednak ani trochę nie żałuję, że ją przeczytałam. Polecam też wszystkim tym, którzy poszukują tytułu, który wstrząsa, szokuje i daje powody do myślenia. Historia nakreślona przez Fisher sprawdzi się idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2016 o godz 12:43 Anna Lutomska dodał recenzję:
Tym razem udało mi się przeczytać istne arcydzieło. Dosłownie.

Tarryn Fisher, autorka książek takich jak ,,Never, never" czy słynnego cyklu ,,Mimo moich win" tym razem ukazuje siebie z nieco innej strony. ,,Margo", to opowieść nie tylko o depresji, lecz również o miłości i pokonywaniu trudności losu. No ale zacznę od początku...

Margo - dziewczyna pogrążona w smutku, za matkę mająca alkoholiczkę, a za sąsiadów narkomanów. Jej jedynym marzeniem staje się wyrwanie z Bone, miasteczka, w którym mieszka. Jednak powoli traci nadzieję, że może jej się to udać. Na swojej drodze poznaje niepełnosprawnego chłopaka - Judah. Przyjaciel pokazuje jej, że mimo wszystko warto być szczęśliwym i walczyć o marzenia. Margo postanawia zmierzyć się z własnymi lękami.

Tarryn Fisher oprócz tego, że wykreowała niezwykle realistyczne postacie, to pokazała również smutną rzeczywistość ludzi takich, jak chora na depresję Margo. Ta historia nie jest łatwa. Nie jest również przyjemna. Ale na swój własny, oryginalny sposób piękna. Fabuła została napisana tak, by jak najgłębiej zajrzeć w umysł dziewczyny i go zrozumieć. Lekki język za to pozwala na szybkie wdrożenie się w świat bohaterów i równie szybkie skończenie czytania. I w sumie to jest jedyna wada - ta książka jest za krótka.

Coś czuję, że to będzie jedna z najlepszych powieści 2017r. , bo jej premiera jest już 11 stycznia. Jedno, co mogę powiedzieć to szykujcie portfele i idźcie ją kupić. Obiecuję, że nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Fisher Tarryn

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Impuls Duszyński Tomasz
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Exodus Orbitowski Łukasz
35,49 zł
47,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dygot Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ślady Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
39,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje 7 razy dziś Oliver Lauren
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mimo moich win Fisher Tarryn
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Outliersi McCreight Kimberly
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Charlie Chbosky Stephen
22,49 zł
25,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści