Stereotypowe królewny, choć kapryśne, dają się wtłoczyć w schemat, ulegają panującym zasadom. Ale nie Aurelka – ona prędzej jest siostrą Pippi Pończoszanki, niż bezbarwną osóbką o bladej cerze. Autorka dała jej prawo do łamania przestarzałych reguł i wyrażania własnych opinii. A wespół zespół z ilustratorką stworzyły perfekcyjnie dopracowany świat, w którym zaklęte w żaby królewny noszą złote klapki, a królewicze – żółte skarpetki.
Świetnie napisana, wspaniale zilustrowana, doskonale wydana – czego chcieć więcej.