Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Małe życie (okładka twarda)

Inne wydania: Cena:
okładka twarda 49,49 zł
Ilość:
szt
Cena:
49,49 zł
59,99 zł
Oszczędzasz:
10,50 zł (18%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Światowa sensacja literacka. Nominowana do Nagrody Bookera i National Book Award, laureatka prestiżowej Kirkus Prize. 

Zachwycająca powieść o przyjaźni poddanej ogromnej próbie. Oto historia życia czterech przyjaciół – o ich niełatwym dojrzewaniu, ogromnych sukcesach, bolesnych wyborach i tyranii pamięci, od której nie sposób czasem się uwolnić… To również opowieść o jednym z najbardziej fascynujących miast świata – Nowym Jorku – który jest piątym, równorzędnym bohaterem książki.

"Czterech przyjaciół tuż po ukończeniu studiów przenosi się do Nowego Jorku, aby zacząć nowe życie. Nie mają nic poza sobą i swoimi ambicjami. Willem - aspirujący aktor, JB - utalentowany malarz, Malcolm - sfrustrowany architekt, oraz tajemniczy i wycofany Kude, który stanowi dla wszystkich punkt oparcia. Z czasem ich relacje stają się coraz bardziej pogmatwane za sprawą uzależnień, sukcesów i dumy. Oto poruszająca do głębi opowieść o wielkim mieście, które daje szansę na zapomnienie o przeszłości, i o życiu w bólu, który nie pozwala o niej zapomnieć. To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenia, zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci."
od Wydawcy

"Arcydzieło! Nie dlatego, że spełnia w przewrotny sposób nasze marzenia o wielkiej miłosnej narracji, ale dlatego, że przekonuje, że ani miłość, ani przyjaźń nie chronią nas przed cierpieniem, które jest niezbywalną częścią życia."
Juliusz Kurkiewicz, "Książki. Magazyn do czytania"

"Wyśmienita, niepokojąca powieść, która z portretu pokolenia zmienia się w mroczną, choć przepełnioną czułością historię. To poruszające studium ludzkiego okrucieństwa ma bowiem kontrapunkt: pokrzepiającą moc przyjaźni."
"The New Yorker"

Dane szczegółowe

Tytuł: Małe życie
Autor: Yanagihara Hanya
Tłumaczenie: Kozak Jolanta
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 800
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-27
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 150 x 58 x 225
Indeks: 19288901

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
98
4
21
3
15
2
10
1
11
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
70 recenzji
14-05-2017 o godz 13:49 Adam Weber dodał recenzję:
Do książki miałem kilka podejść, niestety nie dałem rady doczytać jej do końca. Mimo wysiłku poległem gdzieś w połowie... Książka jest mocno męcząca, nie wzbudza zainteresowania. Nie rozumiem zupełnie zachwytów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2017 o godz 21:17 K. dodał recenzję:
Poległam na 200 stronie, pierwszy raz zdarzyło mi się przerwać czytanie książki w trakcie. Nudna, nudna i jeszcze raz nudna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2017 o godz 21:10 suzie_seler dodał recenzję:
Pieknie napisana ale i rewelacyjnie przelozona ksiazka. Wymagajaca, inteligentna, filozoficzna. Balam sie ja kupic (bocegla i promocja zbyt nachalna), ale nie zaluje i polecam wszystkim znajomym.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-03-2017 o godz 12:04 patrycja dodał recenzję:
Dawno nie siegnelam po tak piekna ksiazke...Pieknie napisana, wspaniale pioro.... Polecam wszystkim!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-02-2017 o godz 15:08 Katarina dodał recenzję:
Doskonała, poruszająca! Książka, którą powinien przeczytać każdy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
12-02-2017 o godz 13:23 Zarzeczna dodał recenzję:
Książka poruszająca do bólu. Nie można się oderwać i czasami aż ciężko było mi ją czytać, rzadko trafiam na tak dobre książki mimo że czytam bardzo dużo
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-02-2017 o godz 22:18 Przemos777 dodał recenzję:
„Małe życie” wciąż trzyma mnie w swoim uścisku. Nie daje mi spokoju. Nadal uwodzi, przeraża, wyczerpuje, a nawet brzydzi. Próbuję ochronić bohaterów,odwróciić ich los, zapobiec najgorszemu, walczyć za nich. Oto fragment moich refleksji po lekturze tej książki. Cała recenzja na moim blogu http://caminito.blog.pl/2017/01/11/nie-sadze-ze-szczescie-jest-dla-mnie-male-zycie-hanya-yanagihara/ Zapraszam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
08-02-2017 o godz 22:08 Przemos777 dodał recenzję:
„Małe życie” wciąż trzyma mnie w swoim uścisku. Nie daje mi spokoju. Nadal uwodzi, przeraża, wyczerpuje, a nawet brzydzi. Próbuję ochronić bohaterów, odwrócić ich los, zapobiec najgorszemu, walczyć za nich. Oto fragment moich refleksji po lekturze tej książki. Cała recenzja na moim blogu http://caminito.blog.pl/2017/01/11/nie-sadze-ze-szczescie-jest-dla-mnie-male-zycie-hanya-yanagihara/ Zapraszam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
05-02-2017 o godz 20:26 lost.causee dodał recenzję:
Książka nie ukrywam posiada dobry PR, przewinęła się zarówno przez strony, które odwiedzam jak i przez dłonie moich znajomych. Skuszona pozytywnymi opiniami sięgnęłam po nią i tutaj czar prysł. Śmiało mogę stwierdzić, że męczyłam się z nią. Po dojściu do pewnej liczby stron odłożyłam ją na bok i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że weźmiemy od siebie przerwę. Kiedy się już pogodziłyśmy historia wcale nie stała się ciekawsza. Po krzyczących cytatach o bestsellerze i wybitnej książce spodziewałam się dużo więcej. Zamiast tego cegła, bo inaczej te książki nazwać nie mogę, okazała się po prostu rozczarowaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 6
02-02-2017 o godz 22:00 sophia93 dodał recenzję:
Książka zaczyna się niewinne od przedstawienia czterech przyjaciół. Jednak im dalej czytamy, tym więcej się dowiadujemy o nich, a w szczególności o Judym. Z pewnością to nie jest książka dla każdego. Na pewno można ją polecić osobom, które lubią czytać powieści psychologiczne. Lecz ostrzegam chwilami będą aż takie traumatyczne wydarzenia z życia głównego bohatera opisane, że z pewnością nie raz w trakcie czytania łezka Ci się w oku nad jego losem zakręci.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-01-2017 o godz 15:23 kamila.rogusz@gmail.com dodał recenzję:
Nie jest to książka lekka i przyjemna, ale za to jest ogromnie prawdziwa, porusza trudne tematy, zaskakujące czytelnika, okrutne, ale nie brak w niej też miłości, przyjaźni i niebywałej czułości. Polecam - warto przeczytać !
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
26-01-2017 o godz 10:04 Al_Ka dodał recenzję:
Brak mi słów. Świetna, genialna, arcydzieło. Cieszę się, że mam ja w posiadaniu na zawsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-01-2017 o godz 15:27 jolata dodał recenzję:
Nie jest to powieść lekka, łatwa i prosta,choć pisana prostym językiem. Książka wciąga i przejmuje do głębi. Trzeba ją koniecznie przeczytać! Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-01-2017 o godz 10:57 iza20 dodał recenzję:
Małe życie to książka która wybija się na tle innych tego typu książek. bardzo skomplikowane i szczegółowe portrety bohaterów. czytelnik dzięki doskonalemu opisowi postaci ma poczucie jak by na prawdę ich znal. Zżywa się z bohaterami i z zapartym tchem śledzi ich losy. książka skłania do refleksji i docenienia tego co się ma. rewelacyjna pozycja -obowiązkowa w każdej domowej bibliotece :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
15-01-2017 o godz 08:09 Sadame dodał recenzję:
http://slowemczytane.blogspot.com/2017/01/sowem-wspomnienie-mae-zycie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
14-01-2017 o godz 18:55 Jakub Głowala dodał recenzję:
Najlepsza książka jaka przeczytałem. wzruszająca, niezwykła, przerażająca. Każdy człowiek powinien ją przeczytać. Wielką nagrodą jest przeczytanie tej książki. Polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2016 o godz 15:53 yaneczka01 dodał recenzję:
Na początku miałam kryzys, bo nie będąc ok 100 strony nadal niewiele rozumiałam z tego, co tak właściwie się dzieje. Na szczęście później wszystko ruszyło i dosłownie nie mogłam się oderwać od książki. Trzyma w napięciu, opisy są ciekawe, tak samo jak dialogi. Warto dać jej szansę, trzeba tylko się nie zniechęcać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-12-2016 o godz 23:34 MartaMW dodał recenzję:
Polecam w 100%, duża dawka skrajnych emocji, czytając każdą kolejną stronę miałam wrażenie że dalej nie dam rady, jednak nie dało się przestać. Człowiek zaczyna się zastanawiać jak wygląda jego życie i czy nie powinien bardziej go doceniać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-12-2016 o godz 19:27 basiek_1985 dodał recenzję:
Zakupiłam książkę, zachęcona pochlebnymi recenzjami na jej temat. No cóż... męczę ją już drugi albo i trzeci miesiąc, a końca nie widać. Nagromadzenie traumatycznych przeżyć w jednej postaci po jakimś czasie zaczyna być męczące i denerwujące. Sama postać Jude'a na początku mnie intrygowała, by później tylko irytować (proszę wierzyć, to eufemizm). Czytając tę książkę myślałam nieraz, że facet nie zasługuje na tych wszystkich ludzi, którzy go tak kochają i otaczają opieką, bo w sumie... nie daje nic od siebie. Nic. Można odnieść wrażenie, że ludzie zadają się z nim z litości, ale nie, oni go lubią. Ciężko tylko wywnioskować, za co. Fakt, że autorka ma potrzebę zaznaczyć orientację seksualną niemal każdej, choćby najmniej istotnej postaci, woła o pomstę do nieba. Często nie wnosi to nic do fabuły, a mnie doprowadza do białej gorączki. Nie mówiąc już o tym, że z dwójki najlepszych przyjaciół w końcu zrobiła parę. Jakbym czytała opowiadanie niewyżytej fanki yaoi. Podsumowując, po bestsellerze i wybitnej książce, jak to krzyczą zachęcające cytaty na okładce samej książki oraz recenzje w internecie, spodziewałam się DUŻO więcej (dobrego stylu i dobrej historii, a nie książki na raz i to wymęczonej). Taki "Shantaram" to też cegła, a przeczytałam z przyjemnością...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 2
21-11-2016 o godz 11:08 ania dodał recenzję:
Niesamowita, zaskakująca, obłędna. Dawno nie przeżyłam tylu emocji jak podczas czytania "Małego życia"
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-10-2016 o godz 20:43 Radzik dodał recenzję:
To jest książka, która zaskakuje jak żadna inna. Gdy zaczniesz poznawać bohaterów, ich tajemnice i kolorowe ( na pozór) życie nie będziesz w stanie oderwać się od jej lektury. Autorka trzyma w napięciu do ostatniej strony. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
30-09-2016 o godz 17:04 MissFences dodał recenzję:
Pierwsze wrażenie jak pewnie każdego: książka duża, gruba, będę ją czytać wieczność. Jednak po przeczytaniu pierwszego rozdziału już wiem, że wpadłam. Nie wiadomo czy przestać ją czytać (ale to boli), czy czytać ją dalej (ale to również boli). Z bólem serca siedzisz i czytasz dalej. Ta książka jest najprawdopodobniej najbardziej realistyczną książką jaką czytałam. Pokazuje, że życie nie jest piękne, wieczne szczęście i tego typu sprawy jak czasami autorzy lubią nam przedstawiać. Zakończenie dla jednych będzie szczęśliwe dla innych nie. Ja należę do tych drugich, aczkolwiek nie mam pretensji, tak miało się skończyć. Chłopacy w ostateczności mieli wspaniałe życie, pomimo że zaczęło się dopiero po 40. Przez pierwsze 30 lat musieli się zmagać ze sobą, z rodzinami, z niepowodzeniem zawodowym, ale to się może przytrafić każdemu z nas. Życie szczególnie dało w kość Jude'owi, ale i on w końcu poczuł się szczęśliwy chociażby przez chwilę. Hanya Yanagihara pokazała wzloty i upadki, szczęśliwe lata i lata kiedy masz wrażenie, że nie chcesz już żyć. Jest to normalne, prawdziwe, i dla każdego z nas. Nie chcesz oderwać wzroku od kartki ale nie chcesz jednocześnie dalej czytać. Polecam ją każdemu, ponieważ warto zobaczyć, że każdy z nas żyje swoim własnym małym życiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-09-2016 o godz 11:37 sagitta dodał recenzję:
Książka mojego życia. Nie wiadomo czy czytać wolniej ( ponieważ czytanie "boli" ) czy szybciej żeby rozkoszować się każdym słowem, każdym zdaniem... Nie umiem nic więcej napisać. Już nigdy nie przeczytam nic bardziej doskonałego :(
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-09-2016 o godz 22:15 Dawid Czarnecki dodał recenzję:
Cierpienie. Przyjaźń. Miłość. Po prostu Życie - Małe Życie. Książka, którą nieraz musiałem odkładać, co jednak i tak nie pomogło - po połowie przeczytanej powieści poprzez niezwykłe opisy bestialstwa i cierpienia wiedziałem jak bardzo zostałem "wypruty" z uczuć, jak bardzo dalsze cierpienia bohatera nie pozostawiało na mnie żadnego piętna. "Małe Życie" jest dotąd najcięższą przeczytaną przeze mnie książką. Nie oznacza to jednak że jej nie polecam (no, może poza osobami, które mają słabszą psychikę). Obrazy przedstawione przez autorkę są dobitnie mocne i chcę to podkreślić dwa razy. Podczas czytania jej wzbraniałem się przed myślą, że sięgnę po nią po raz kolejny. Jednak po jej przeczytaniu wiem, że książka ta jest warta swojego czasu (a stron jest 816!) - zostaje w pamięci i zmienia czytelnika, aby cieszył się i zmieniał nie tylko swoje życie, ale i swojego otoczenia, na lepsze i lepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-09-2016 o godz 21:06 Irena dodał recenzję:
Super, książka jakiej od dawna nie czytałam. Czekam, aż przeczyta mąż żeby móc o niej rozmawiać, dyskutować, rozważać, ... Były momenty, że płakałam ze wzruszenia, były takie, że płakałam z bólu, ale ciągle chciałam ją czytać dalej i aż żal, że to już koniec. Dla mnie książka roku to mało, książka dekady! Nie ma co pisać, trzeba koniecznie przeczytać!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
23-09-2016 o godz 21:04 Sylwester Hałaszkiewicz dodał recenzję:
Trudno odłożyć. Wciąga bez ograniczeń. Bliscy mogą mieć pretensje.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
17-09-2016 o godz 13:05 Monika Dębińska dodał recenzję:
Niezwykle wzruszająca książka. Chwilami tak brutalna, że z trudem odwraca się kolejną stronę... Bieg wydarzeń - zaskakujący.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2016 o godz 17:50 Aleksandra Pośpiech dodał recenzję:
Moja recenzja nie będzie niestety aż tak entuzjastyczna jak pozostałe. Książka dobra, owszem, ale... Kupiłam ją na wakacje, mając nadzieję, że odrywam się od codzienności, zapewniając sobie jednocześnie kawał dobrej literatury z mocnym oddechem wielkiego miasta w tle. I tu pierwszy zawód - miasta to tu jest stosunkowo mało. Owszem, bohaterowie w mieście żyją, spacerują po jego ulicach, wymienianych z pieczołowitością godną topografa, ale jednocześnie zabrakło mi tej wielkomiejskiej atmosfery, tego gwaru, ruchu, tego życia miasta, które nigdy nie usypia. Nowy Jork nie jest tu bohaterem (a tego się spodziewałam czytając informacje na okładce), a cała rzecz równie dobrze mogłaby się dziać gdzieś indziej. Co dalej? Autorka zastosowała tu pewien chwyt, który ja nazywam "zawsze teraz". Chodzi o to, że data nie ma znaczenia, opisywane są zdarzenia sprzed 20-30 lat i te współczesne, a ich tło jest zarysowane na tyle niewyraźnie, że wszystkie one mogą dziać się w roku 1980, albo 2015. To się sprawdza w sytuacji, gdy mowa o prawdach uniwersalnych - o przyjaźni, o bólu, o miłości, pamięci. Ale gdy zaczyna być mowa o trendach w malarstwie i architekturze już nie! A tu niestety tak to zostało potraktowane, jakby sztuka współczesna - ta sprzed 30 lat i ta naprawdę współczesna - mówiły tym samym językiem. Nie mówią! Kolejna sprawa to dłużyzny. Książka ma ponad 800 stron, a treści jest w niej może na 450. O pewnych rzeczach czytamy kilkakrotnie, niemal to samo. Może chodziło o to, żeby podkreślić, że bohater przez lata zmaga się z tymi samymi demonami, ale chyba można zrobić to inaczej, niż fundować nam 300 stron powtórek. Uwag mam jeszcze trochę, ale skoro krytykuję dłużyzny w książce, sama tez nie powinnam przedłużać. Skupię się na tym co dla mnie było najsłabsze - tłumaczenie i redakcja polskiego wydania. Dla mnie - katastrofa. Już na pierwszej stronie czytamy, że: "Jude bawił się przeszklonymi drzwiami szafy, otwierając je i zamykając". Widział ktoś kiedyś drzwi od szafy, które byłyby przeszklone? Lustrzane - owszem, ale przeszklone - nie. Takich lapsusów jest w tekście ogromnie dużo, błędy i pomyłki zdarzają się co kilka stron. I to jest najsłabsze w tej książce, to przeszkadzało mi skupić się na jej treści, sprawiało, że niektóre zdania musiałam czytać kilkakrotnie, żeby je zrozumieć. Szkoda, że wydawca nie podszedł do sprawy rzetelniej. W końcu publikacja "Najgłośniejszej amerykańskiej powieści roku" zobowiązuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 5 2
18-08-2016 o godz 08:40 patrycja borzem dodał recenzję:
Kochani czytelnicy! Kiedy ktoś pytał mnie, jaka jest moja ulubiona książka, to zazwyczaj odpowiadałam, że nie mam takiej. Teraz już wiem, że "Małe życie" jest jedna z najważniejszych książek, o ile nie najważniejszą w moim życiu. Książka jest emocjonalna, poruszająca, smutna, chociaż zdarzają się wesołe momenty:)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
08-08-2016 o godz 09:12 mikal dodał recenzję:
Czytałem, bo chciałbym przeżyć historię, która zabierze mnie w nieznane dla mnie miejsce. Niekoniecznie inne miasto, kraj czy kontynent, ale miejsce w moim sercu i duszy, o którym istnieniu nie zdawałem sobie sprawy. W takie właśnie miejsce Małe życie zabrała mnie. Pochłonęła mnie przez ostatnie kilka dni. Czytałem do późna w nocy, aby obudzić się rankiem myśląc o Kude.

Z opisu książki dowiadujemy się że jest ona o długiej przyjaźni czterech mężczyzn z czasów studiów, o ich karierze, jakimi stali się ludźmi i jakie wybrali życie. Lecz głównie opowiada ona o urazach z dzieciństwa jednego z nich i jego zdolności do tego jak żyć, kochać i być kochanym przez resztę jego życia.

Jest to jedna z tych książek, w których czasami narracja jest tak bolesna, że musiałem zatrzymać się na chwilę. Lecz po chwili zaczynałem od nowa, bo nie mogłem znieść co się wydarzy. Głębokość percepcji autora na temat bohaterów i sposób w jaki obnaża ich dusze, zwłaszcza Kude, jest bardzo daleka. Opowieść była silna, bolesna i tak nieznośnie smutna, lecz mimo wszystko warto było.

Bohaterowie książki pokazują nam, że być człowiekiem to nasze połączenia ze sobą – matek ojców, braci i sióstr, przyjaciół, ludzi, którzy dbają o siebie nawzajem.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
07-08-2016 o godz 00:00 silien dodał recenzję:
Książka była od dawna szumnie zapowiadana, byłam rzeczywiście bardzo ciekawa jak moje oczekiwania skonfrontuje rzeczywistość. Po przeczytaniu mam o niej jak najlepsze zdanie, bo właściwie dawno żadna powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Małe życie. Wypada mi tylko zgodzić się z pozytywnymi ocenami. Małe życie to książka która poszerza horyzonty, jest niezwykła, wyjątkowa, w dużym stopniu też uzależniająca, bo mimo zmęczenia nie można przestać czytać. O czym jest ta książka? Tak naprawdę o wszystkim, przede wszystkim o ludziach i o życiu, o rzeczach dobrych i złych, radości i bólu. Zachęcam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 00:00 lucianka dodał recenzję:
Długo zastanawiałam się co mogłabym napisać o tej książce żeby podkreślić jej niezwykłość, bo za taką ją uważam. Tematyka, bohaterowie, sceneria, klimat, wszystko w niej zasługuje na uwagę, robiąc wrażenie czegoś niebanalnego. Niech nie zraża nikogo ilość stron, w tę powieść wnikasz momentalnie i pozostajesz w jej świecie aż do samego końca. Po czym w miarę zbliżania się do końca niepokojąco zerkasz na ilość stron jaka co pozostała, gdyż ta ilość zastraszająco szybko maleje. Znacie to uczucie ukłucia na finał książki? W Małym życiu dokładnie to mi się zdarzyło, bardzo zżyłam się z tym światem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 00:00 Gabriela Kwiecień dodał recenzję:
Opasłe tomiszcze, które potrafi przywrócić wiarę w ludzi. Bohaterowie "Małego życia" to postacie z krwi i kości, Yanagihara opisuje ich szczegółowo, pokazuje ich emocje, codzienne traumy, sprawia, że są oni bliscy czytelnikowi, jakby za kurtyną podglądał całe ich życie. To książka, która pokazuje najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, a mimo tego uświadamia, że ludzie na pozór straceni mają pozytywne cechy, mogą zostać kimś, bez względu na swoją przeszłość. Wbrew pozorom to nie tylko powieść o przyjaźni, choć to oczywiście integralna część, to przede wszystkim opowieść o życiu i o ludziach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2016 o godz 17:43 Julia Górecka dodał recenzję:
Mam tak samo jak po przeczytaniu ,,Igrzysk śmierci,, kilka lat temu - żałuje że to przeczytałam bo chciałabym jeszcze raz przeżyć tę przygodę , a wiadomo drugi raz to nie to samo . Książka jest przepiękna i pozwolę sobie powiedzieć że jest genialna - zawsze ,kiedy tak mówię wszyscy się śmieją . Marzy mi się żeby powstał jeszcze film , chciałabym to zobaczyć nie tylko oczami wyobraźni - czuję lekki niedosyt tej wspaniałej historii. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
29-07-2016 o godz 08:23 WiolettaWabnic dodał recenzję:
To jest książka zarówno tak piękna jak i tak straszna, że nie jesteśmy w stanie od niej się oderwać. Ogrom okrucieństw da się przetrawić w głowie tylko i wyłącznie dzięki wyidealizowanej przyjaźni. "Jedzie po psyche" ale nie można przestać, każda nieprzespana noc jest dowodem na geniusz autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2016 o godz 14:55 Kasia dodał recenzję:
Bardzo długa, bo ponad 800 stron , na początku dosyć nudna, ale nie należy się zrażać. Książka wyzwalająca wiele emocji, od radości przez łzy. Bardzo interesująca książka o wielu wątkach pobocznych, ale jednak w tle ciągle wątek główny- przyjaźń . Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2016 o godz 13:36 harkness dodał recenzję:
Zdecydowanie najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku i prawdopodobnie jedna z najlepszych, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Skończyłam parę tygodni temu i wciąż nie mogę się otrząsnąć. Piękna, wzruszająca i przerażająca historia, która ukazuje najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy i to, jak wielką krzywdę jesteśmy w stanie wyrządzić sobie nawzajem, ale równocześnie przywraca wiarę w człowieczeństwo. Język autorki cudowny, wiele zdań wartych zapamiętania. Po skończeniu lektury płakałam jak dziecko. Dzięki temu, że Yanagihara właściwie opisuje całe życia bohaterów ma się wrażenie, że to prawdziwi ludzie z krwi i kości, których dobrze się zna - nie sposób więc nie przeżywać tej historii wraz z nimi. Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
26-07-2016 o godz 00:15 Anna Wolny dodał recenzję:
Jak widać bredni inwektyw nie wystaczy wkleić raz. Trzeba dwa razy. Niby żeby im nadać wagę? Żenujące. I rzeczona opinia i postępowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
13-07-2016 o godz 22:59 ego dodał recenzję:
Podobnie jak użytkownik andkok nie mogę doszukać się powodu, dla którego główny bohater mimo traum z młodości, braku chęci samopomocy jest tak uwielbianym człowiekiem, dla którego tak wiele osób dałoby się zabić. Może w USA jest to norma, jednak w naszych polskich warunkach ciężko uwierzyć, aby grupa 4 przyjaciół okazała się w grupą samych ludzi sukcesu (bardzo ceniony prawnik, aktor o międzynarodowej sławie, wybitny i doceniony malarz oraz architekt, który ma filie swojego biura także poza stanami). Zakończenie powieści może poruszyć jednak styl i fabuła są mocno przesadzone i naciągnięte.
Czy ta recenzja była przydatna? 6 6
13-07-2016 o godz 19:02 andkok dodał recenzję:
Zdumiewa fakt, jak wiele pozytywnych recenzji zbiera książka, która jest w najlepszym razie średnim czytadłem. Sztampowa narracja, brak stylu, papierowe postaci. Trudno zrozumieć, dlaczego główny bohater, pomimo doznanych traum, odnosi oszałamiający zawodowy sukces; nie pojmuję, dlaczego jest tak niechętny psychoterapii, skoro potrafi zrobić tak wiele dla zabezpieczenia swojego życia (pod względem finansowym, towarzyskim); nie rozumiem, dlaczego jest - najwyraźniej - lubiany i kochany (co niby jest w nim tak ujmującego?), nie rozumiem motywacji ludzi, którzy robią dla niego tak wiele; drażni mnie czarno-biała rzeczywistość zamieszkiwana przez ludzi-potworów i ludzi-świętych. Nagromadzenie makabryzmów wywiera czasami komiczny efekt: czyżby amerykańscy tirowcy, zakonnicy w klasztorze, opiekunowie w domu dziecka byli bez wyjątku pedofilami lub sadystami, lub jednym i drugim? Ech, nudne są te przewidywalne opisy seansów cięcia w kiblu, te wszystkie spotkania towarzyskie z tym samym katalogiem osób, Święta Dziękczynienia, Święta Pracy, Święta Bożego Narodzenia. Wyobrażam sobie, jak czuła się tłumaczka podczas pracy nad tym tomiszczem, ale najwyraźniej uległa jakimś pozaliterackim argumentom. Szkoda, że w sieci brak rzeczowych recenzji, że dominują nieuzasadnione peany (tak jak na okładce, w postaci entuzjastycznych, podejrzanie lukrowanych rekomendacji z amerykańskich czasopism). Kto da się zwieść, niech czyta. Niech czyta ten, kto woli tzw. "kreatywne pisanie" od wybitnej literatury. Dla mnie pani Yanagihara nie rokuje na przyszłość niczego, co warte byłoby uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 9 7
13-07-2016 o godz 19:00 andkok dodał recenzję:
Zdumiewa fakt, jak wiele pozytywnych recenzji zbiera książka, która jest w najlepszym razie średnim czytadłem. Sztampowa narracja, brak stylu, papierowe postaci. Trudno zrozumieć, dlaczego główny bohater, pomimo doznanych traum, odnosi oszałamiający zawodowy sukces; nie pojmuję, dlaczego jest tak niechętny psychoterapii, skoro potrafi zrobić tak wiele dla zabezpieczenia swojego życia (pod względem finansowym, towarzyskim); nie rozumiem, dlaczego jest - najwyraźniej - lubiany i kochany (co niby jest w nim tak ujmującego?), nie rozumiem motywacji ludzi, którzy robią dla niego tak wiele; drażni mnie czarno-biała rzeczywistość zamieszkiwana przez ludzi-potworów i ludzi-świętych. Nagromadzenie makabryzmów wywiera czasami komiczny efekt: czyżby amerykańscy tirowcy, zakonnicy w klasztorze, opiekunowie w domu dziecka byli bez wyjątku pedofilami lub sadystami, lub jednym i drugim? Ech, nudne są te przewidywalne opisy seansów cięcia w kiblu, te wszystkie spotkania towarzyskie z tym samym katalogiem osób, Święta Dziękczynienia, Święta Pracy, Święta Bożego Narodzenia. Wyobrażam sobie, jak czuła się tłumaczka podczas pracy nad tym tomiszczem, ale najwyraźniej uległa jakimś pozaliterackim argumentom. Szkoda, że w sieci brak rzeczowych recenzji, że dominują nieuzasadnione peany (tak jak na okładce, w postaci entuzjastycznych, podejrzanie lukrowanych rekomendacji z amerykańskich czasopism). Kto da się zwieść, niech czyta. Niech czyta ten, kto woli tzw. "kreatywne pisanie" od wybitnej literatury. Dla mnie pani Yanagihara nie rokuje na przyszłość niczego, co warte byłoby uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 3
11-07-2016 o godz 17:59 Thelksinoe dodał recenzję:
Wierzymy (lub przynajmniej chcemy wierzyć), że życie jest sprawiedliwe, że los za zło odpłaca karą, że wynagradza dobro, a krzywdę naprawia. Chcemy wierzyć, że życie może być bajką. Że biedny pastuszek, młynarczyk czy szewczyk za swą odwagę i spryt otrzyma pół królestwa i rękę księżniczki. Że pocałunek prawdziwej miłości potrafi odczynić klątwy i wybudzić z wiecznego snu… Tymczasem… Tymczasem w życiu jedni mogą zrealizować, wszystko co zamarzą, bo los im zawsze sprzyja. Innym od początku (tj. od narodzin) los rzuca kłody pod nogi – rodzą się z wadami genetycznymi, żyją w biedzie i umierają w samotności. Biedni, zamiast otrzymać pół królestwa, umierają z głodu lub w chorobie. Dobroć nie chroni przed przestępczością, chorobą lub biedą. Dzieci padają ofiarami pedofilii, a zamiast naprawy krzywd czeka je choroba, śmierć lub zniszczona psychika… A pocałunek prawdziwej miłości nie ma aż takiej cudownej mocy…

Ciąg dalszy na stronie http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/07/03/male-zycie-hanya-yanagihara/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2016 o godz 17:58 Thelksinoe dodał recenzję:
Wierzymy (lub przynajmniej chcemy wierzyć), że życie jest sprawiedliwe, że los za zło odpłaca karą, że wynagradza dobro, a krzywdę naprawia. Chcemy wierzyć, że życie może być bajką. Że biedny pastuszek, młynarczyk czy szewczyk za swą odwagę i spryt otrzyma pół królestwa i rękę księżniczki. Że pocałunek prawdziwej miłości potrafi odczynić klątwy i wybudzić z wiecznego snu… Tymczasem… Tymczasem w życiu jedni mogą zrealizować, wszystko co zamarzą, bo los im zawsze sprzyja. Innym od początku (tj. od narodzin) los rzuca kłody pod nogi – rodzą się z wadami genetycznymi, żyją w biedzie i umierają w samotności. Biedni, zamiast otrzymać pół królestwa, umierają z głodu lub w chorobie. Dobroć nie chroni przed przestępczością, chorobą lub biedą. Dzieci padają ofiarami pedofilii, a zamiast naprawy krzywd czeka je choroba, śmierć lub zniszczona psychika… A pocałunek prawdziwej miłości nie ma aż takiej cudownej mocy…

Ciąg dalszy na stronie http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/07/03/male-zycie-hanya-yanagihara/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2016 o godz 17:56 Thelksinoe dodał recenzję:
Wierzymy (lub przynajmniej chcemy wierzyć), że życie jest sprawiedliwe, że los za zło odpłaca karą, że wynagradza dobro, a krzywdę naprawia. Chcemy wierzyć, że życie może być bajką. Że biedny pastuszek, młynarczyk czy szewczyk za swą odwagę i spryt otrzyma pół królestwa i rękę księżniczki. Że pocałunek prawdziwej miłości potrafi odczynić klątwy i wybudzić z wiecznego snu… Tymczasem… Tymczasem w życiu jedni mogą zrealizować, wszystko co zamarzą, bo los im zawsze sprzyja. Innym od początku (tj. od narodzin) los rzuca kłody pod nogi – rodzą się z wadami genetycznymi, żyją w biedzie i umierają w samotności. Biedni, zamiast otrzymać pół królestwa, umierają z głodu lub w chorobie. Dobroć nie chroni przed przestępczością, chorobą lub biedą. Dzieci padają ofiarami pedofilii, a zamiast naprawy krzywd czeka je choroba, śmierć lub zniszczona psychika… A pocałunek prawdziwej miłości nie ma aż takiej cudownej mocy…

Ciąg dalszy na stronie http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/07/03/male-zycie-hanya-yanagihara/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2016 o godz 15:01 Agnieszka dodał recenzję:
Ciężko zrecenzować coś tak fantastycznego. Żaden opis nie odda choćby promila klimatu i sensu tej genialnej powieści.....
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
02-07-2016 o godz 11:29 Magda Zwierzyńska dodał recenzję:
Fenomenalna książka.Choć momentami robiłam sobie przerwę od niej bo historia jedenej z postaci przyprawiała mnie o łzy dlatego dozowałam sobie te emocje.W fantastyczny sposób opisana przyjazn,miłość,przywiązanie ale także okrucieństwo człowieka wobec drugiego człowieka.Już dawno książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji...Polecam...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2016 o godz 00:00 Szymon Kwiecień dodał recenzję:
Do przeczytania tej książki zachęciły mnie liczne pozytywne komentarze na jej temat. Po przeczytaniu całości mogę stwierdzić, że warto było i książka rzeczywiście zasługuje na tak wielkie uznanie i nagrody. Głównymi bohaterami są przyjaciele, którzy mieszkają w Nowym Jorku. Oczywiście przeżywają oni zupełnie inne problemy, są w odmiennej sytuacji życiowej- i to właśnie zachwyca, ta codzienność mieszkańców Nowego Jorku. Podsumowując mogę stwierdzić, że jest to wspaniała powieść o przyjaźni, miłości, niespełnionych marzeń. Absolutnie musicie ja przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2016 o godz 23:50 malcześ007 dodał recenzję:
Nie mogłem się od niej oderwać. Zarywałem noce, bo byłem ciekawy co dalej. Dawno nie czytaem książki tak mocnej. Zapierało aż dech w piersiach. Wspaniale postaci. Historia Jude tak mroczna, tak chwytająca za serce. Chyba po raz pierwszy w życiu czytając płakałem. Na pewno "Małe życie" zostanie ze mną na dłużej. Nie można obok tej książki przejść obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2016 o godz 18:17 Ania dodał recenzję:
Trudna emocjonalnie książka i sama miałam ochotę przestać czytać i rzucić ją w kąt. Ale czy to że bohater mnie irytował było wystarczająco dobrym powodem?:-) potem była faza miłości żalu i współczucia a nawet tęsknoty za bohaterami, będę tęsknić jak skończę czytać a potem do konca stron już tylko płacz. i chyba ulga. Ze juz koniec, ze skonczylam i nie musze juz w te skrajności emocjonalne sie zagłębiać. Że nie musze juz przeżywać. Moim zdaniem to nie jest łatwa książka, bardzo trudno być obojętnym w trakcie czytania. Historia jest poruszająca jak dawno żadna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2016 o godz 12:31 tangoarg dodał recenzję:
Jestem na 245 stronie i wytrzymam jakoś do 300 str. ale nie obiecuję tego, że ją nie porzucę dla innej. Wszystko się tak okropnie dłuży, a jeden z bohaterów, który wg różnych recenzji jest najbardziej cierpiącym człowiekiem na świecie i powinnam się wzruszać jego historią - najbardziej mnie denerwuje w tej książce. Cóż... próbuję dalej...ale ogólnie nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
21-06-2016 o godz 12:30 tangoarg dodał recenzję:
Jestem na 245 stronie i wytrzymam jakoś do 300 str. ale nie obiecuję tego, że ją nie porzucę dla innej. Wszystko się tak okropnie dłuży, a jeden z bohaterów, który wg różnych recenzji jest najbardziej cierpiącym człowiekiem na świecie i powinnam się wzruszać jego historią - najbardziej mnie denerwuje w tej książce. Cóż... próbuję dalej...ale ogólnie nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
20-06-2016 o godz 13:07 Anna Mysza dodał recenzję:
Niech was nie przeraża ilość stron - w przypadku tej pozycji to wielka zaleta. Czytasz, przeżywasz, może sie popłaczesz, ale nie chcesz, żeby się skończyło. Poszerza horyzonty. Wgniata w fotel.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2016 o godz 09:15 zolvi dodał recenzję:
Świetnie napisana historia przeplatających się wątków przyjaciół. Wciągająca. W sam raz na leżaczek:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-06-2016 o godz 00:00 Aleksandra Kot dodał recenzję:
Książka wielka w każdym w tego słowa znaczeniu. Wyjątkowa, niezwykła, czytając ją, doświadcza się tak wielu emocji, co myślę, nieczęsto się zdarza. W Małym życiu zawiera się tak wiele, autorka napisała ją tak, że wydaje się być w znacznym stopniu uniwersalna. Jest jakby o każdym z nas, a na pewno wiele osób znajdzie w opisywanych losach i przeżyciach bohaterów coś znajomego. To znamienne, powieść autorki z innego kręgu kulturowego, a jednak dotyka tak wielu znajomych nam spraw. Tytuł jest wieloznaczny i po przeczytaniu tej książki zrozumiecie jego wielowarstwowość. Szacunek dla autorki, piękna i mądra pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2016 o godz 07:47 arch_ad dodał recenzję:
jestem w trakcie czytania, więc nie wiem o niej wszystkiego, ale...
to co udało mi się poczuć po ok. 200 stronach - bezcenne
inteligentna, poruszająca i wbrew pozorom niosąca nadzieję... i to tyle
(bo nie lubię wiedzieć zbyt wiele zanim sama zacznę czytać, to i wam nic więcej nie powiem ;o)
...
nie można jej nie przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2016 o godz 16:51 mardrek dodał recenzję:
Poruszająca historia, na długo zostaje w pamięci. Bardzo ciekawa narracja - męski punkt widzenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-05-2016 o godz 00:43 Mesik dodał recenzję:
Piękne Życie !
Zakochałem się w tej książce po przeczytaniu kilku stron , coś niesamowitego. Okropnie wciągająca , niczym czarna dziura.
Nieprzewidywalna , zaskakująca przyjaźń która jeśli jest prawdziwa , przetrwa wszystko ! W moim rankingu jest jedną z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem. Warta każdej ceny. Musisz ją przeczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-05-2016 o godz 00:42 Mesik dodał recenzję:
Zakochałem się w tej książce po przeczytaniu kilku stron , coś niesamowitego. Okropnie wciągająca , niczym czarna dziura.
Nieprzewidywalna , zaskakująca przyjaźń która jeśli jest prawdziwa , przetrwa wszystko ! W moim rankingu jest jedną z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem. Warta każdej ceny. Musisz ją przeczytać !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2016 o godz 17:04 basia s. dodał recenzję:
Brne przez te ksiazke, ale nic mnie w niej nie zachwycilo...Jest nudna, pelna dluzyzn, nie mam zupelnie ochoty wiedziec, co wydarzy sie w kolejnym rozdziale. Nie mam w zwyczaju porzucic nieprzeczytanej ksiazki, ale jestem na dobrej drodze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 4
19-05-2016 o godz 12:07 annaha dodał recenzję:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299037/male-zycie/opinia/33231518#opinia33231518
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-05-2016 o godz 12:49 majka692 dodał recenzję:
Zawładnęła mną błyskawicznie, nie moge sie oderwać , nie moge sie doczekac kiedy znowu usiąde do lektury!Czuje podniecenie kiedy usadawiam sie na kanapie żeby przenieść sie do innej rzeczywistości. Jeszcze nie skończyłam ale już wiem że zniewala!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-05-2016 o godz 17:15 pawel88 dodał recenzję:
„Małe życie” Hanya Yanagihara, Wydawnictwo WAB

Z wielkim niepokojem sięgnąłem po „Małe życie”, książkę okrzykniętą największym wydarzeniem literackim w 2015 roku, nominowaną do wielu nagród – między innymi do Nagrody Bookera oraz National Book Award. Zachęcony pozytywnymi fragmentami recenzji z THE WALL STREET JOURNAL, THE WASHINGTON POST i LOS ANGELES TIMES książkę kupiłem i po paru dniach zacząłem czytać.

„…Yanagihara to obecnie jedna z najwybitniejszych amerykańskich powieściopisarek. Oto pełne rozmachu studium traumy i przyjaźni…”

W książce zostały przedstawione losy czwórki przyjaciół, którzy kończą studia i starają się rozpocząć prawdziwe dorosłe życie. Architekt Malcolm, malarz JB oraz światowej sławy aktor Willem są najbliższymi osobami dla Jude’a, wziętego prawnika. Czwórkę przyjaciół poznajemy kiedy rozpoczynają swoje kariery i towarzyszymy im przez ponad 30 lat. Towarzyszymy głównie Jude’owi, który po paru rozdziałach wysuwa się na pierwszy plan, staje się głównym bohaterem „Małego życia”. Z każdą stroną poznajemy codzienność Jude’a, problemy którym stawia czoło, a im więcej stron za nami tym więcej poznajemy wydarzeń z wczesnych lat dzieciństwa naszego bohatera, które odcisnęły się piętnem na całym jego życiu.

Autorka stworzyła bohatera, dorosłego człowieka, którego dzieciństwo obfitowało (TAK! Obfitowało) w tragiczne wydarzenia, również nie brakowało ich w dorosłym życiu. Aż trudno uwierzyć ile jeszcze może znieść człowiek. Jeden człowiek, jedno niemałe życie!

Na początku książkę czytało się dość ciężko, trzeba było się przyzwyczaić do stylu autorki, momentami lekkiego, zabawnego, lecz w większości poważnego, ciężkiego. Powieść obfituje w szczegółowe opisy aktualnych wydarzeń oraz tych z przeszłości. Czytając miałem wrażenie, że z każdą stroną traumatyczna historia tajemniczego prawnika coraz bardziej wciąga, a wręcz pochłania. Najbardziej wciągnęło mnie dwieście ostatnich stron, na których dostajemy praktycznie całe życie głównego bohatera w pigułce (przy ośmiuset stronach ta ilość naprawdę wydaje się być streszczeniem).

Jeśli chcecie się przekonać ile może znieść Jude, skryty człowiek z problemami zdrowotnymi, traumatycznym dzieciństwem, obniżonym poczuciem wartości odrzucający każdą formę pomocy od bliskich koniecznie sięgnijcie po napisaną z rozmachem, bardzo dobrą powieść o poszukiwaniu sensu życia, bólu i osamotnieniu, radzeniu sobie z przeszłością i codziennością, „Małe życie”

maleadhd.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-05-2016 o godz 09:21 descort dodał recenzję:
Czytając recenzje książki, wiedziałem że należy ją przeczytać! Świetne tłumaczenie. Bardzo wciągająca historia, realistyczna i mocna!
Zdecydowanie polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-05-2016 o godz 17:22 Makao dodał recenzję:
Wybitna, piękna i miejscami szokująca historia. I jak napisana! Mistrzostwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2016 o godz 20:25 Anna Wolny dodał recenzję:
Niesamowita i mocna powieść! Imponuje styl, bogactwo języka i wyczucie autorki przy opisywaniu tak kontrowersyjnych tematów. Na pewno jest to najbardziej emocjonująca opowieść, jaką w życiu czytałam. Rozczulająca, bulwersująca, zniewalająca, wstrząsająca, a na koniec zastanawiająca. Po prostu brak słów, jak to jest silne przeżycie i jaka niesamowita, mądra książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
05-05-2016 o godz 18:07 Radosław Gabinek dodał recenzję:
Już po pierwszych zapowiedziach premiery tej książki w Polsce wiedziałem, że ją przeczytam i nie mogłem się jej doczekać. Moje oczekiwania wzrosły jeszcze bardziej kiedy redaktor Michał Nogaś z Najwyższej półki napisał, że będziemy liczyć czas do i po przeczytaniu " Małego życia" - bo czy może być lepsza rekomendacja? Jaka jest więc ta najgłośniejsza amerykańska powieść ubiegłego roku, nominowana do Nagrody Bookera i National Book Award oraz laureatka prestiżowej Kirkus Prize ? Powiem krótko - jest bardzo dobra.


Akcja powieści Yanagihary toczy się w jednym z najgłośniejszych i najbardziej znaczących miast świata - Nowym Yorku i myślę, że miejsce akcji nie jest w żadnym wypadku przypadkowe. Obserwujemy zmagania czwórki przyjaciół z dojrzewaniem i wchodzeniem w dorosłość przy olbrzymiej presji sukcesu, która to presja wystawi na ogromną próbę ich przyjaźń. Na początku mamy okazję przyglądać się losom każdego z nich z osobna, ale po pewnym czasie autorka dokonuje wyboru i skupia się na jednym z nich - to Jude będzie centralną postacią tej powieści. Jego tajemnica z przeszłości jak również jej wpływ na relacje z pozostałą trójką przyjaciół stanowi koło zamachowe "Małego życia". Czym głębiej autorka wprowadza nas w rozwikłanie jego zagadki, tym atmosfera staje się bardziej przygnębiająca, a emocje które mną targały w tych trudnych momentach nie były - delikatnie mówiąc - przyjemne i miałem chwile kiedy musiałem zrobić sobie przerwę . Jest taki moment w tej powieści, kiedy ojciec głównego bohatera poznaje jego historię z listu i musi co chwilę przerywać czytanie, bo jest to dla niego tak trudne. To w jaki sposób Jude jest rozkładany na czynniki pierwsze, to jak Yanagihara nakazuje mu odtwarzać traumy z dzieciństwa może budzić sprzeciw, może szokować, ale niewątpliwie należą się jej słowa uznania za doskonałą umiejętność wzbudzania emocji. Czytałem gdzieś, że "Male życie" to przede wszystkim studium empatii i zgadzam się z tą opinią, gdyż niewątpliwie autorka wystawi naszą zdolność empatii na próbę - bo choć sama nazywa swojego głównego bohatera postacią fascynującą - to trudno nie mieć ochoty czasami porzucić go z jego historią. Myślę, ze po prostu często nie chcemy wiedzieć, że takie rzeczy się dzieją i wolimy odwracać wzrok i zatykać uszy. Obawy Jude przed odrzuceniem przez tych, którzy dowiedzą się o nim prawdy są więc zasadne, a mimo to kibicujemy mu żeby zebrał się na taką odwagę wobec swoich bliskich.

Czegoś innego spodziewałem sie szczerze mówiąc po tej powieści. Sam opis i początek, kiedy poznajemy jej bohaterów przypominał mi momentami jeden z moich ulubionych filmów z lat osiemdziesiątych - " Ognie św. Elma" i liczyłem że od Yanagihary otrzymam podobną w klimacie opowieść o dojrzewaniu, o wchodzeniu w dorosłość i konfrontowaniu się własnych marzeń i planów z oczekiwaniami rodziny, społeczeństwa, systemu. Ostrzyłem sobie pazury na wzruszającą historię wieloletniej przyjaźni i śledzenie ich losów z wypiekami na twarzy. Wpomniany przeze mnie film rownież porusza kwestie dylematów, konfliktów wewnętrznych, trudnych kompromisów i traktuje o samotności w tłumie, ale "Małe życie" robi to w sposób niemalże brutalny. Yanagihara najpierw maluje przed nami piekny obraz o przyjaźni przyjaciół, składa nam obietnicę czegoś od czego trudno nam będzie oderwać wzrok, wzbudza nasze oczekiwania i intryguje po to, aby po tym wszystkim obdarzyć nas wielkim smutkiem. Jest to bardzo ważna powieść i myślę sobie, że warto po nią sięgnąć i nie ma co przerażać się jej objętością, bo nie ma tu niepotrzebnych rzeczy, nie jest ona przegadana, nie bedziemy się nudzić. Ma ona natomiast specyficzny charakter, bo historia ta opowoedziana jest jednym ciągiem, bez momentów na zatrzymanie i powoduje, że to nasze "małe życie" płynie niczym nurt rzeki, a my z nim - czasem dryfujemy, czasem płyniemy z pradem , a innym razem się mu poddajemy. Są też osoby takie jak Jude, które ciągle próbują utrzymać się na powierzchni, mimo że coś ciągle ściąga ich na dno.

Trudno jest zawrzeć tutaj wszystkie refleksje jakie towarzyszyły mi przy czytaniu tej książki, ale myślę też że nie ma o większego sensu, bo jeśli ktoś ma na tyle odwagi by zmierzyć się z tą powieścią sam, to będzie miał okazję zobaczyć jak głęboko autorka rozrywa nas na strzępy razem ze swoimi bohaterami. Ja osobiście po jej lekturze czuję sie zmęczony, ale wynika to z tego że udało jej się dotrzeć do moich największych dylematów i lęków. "Małe życie" nie odpowiada bowiem na pytania, ale je mnoży - a są to pytania ważne, bo dotyczą sensu życia, przyjaźni, miłości, winy, odkupienia, duszy, ciała, a przede wszystkim jednak naszej tożsamości i roli do odegrania. Polecam!

Osinskipoludzku.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 6 0
04-05-2016 o godz 08:22 Aleksandra dodał recenzję:
Książkę czyta się z przyjemnością. Można ją odłożyć na później, gdy brak czasu i z radością do niej powrócić.. Książka jest pogodna, choć czasem łezka w oku się kręci. Bardzo polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 3
16-04-2016 o godz 17:58 anonymous dodał recenzję:
Takie tomiszcza trudno utrzymać w rękach. To mo apel do wydawców. Książka ponoć wybitna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 9
13-04-2016 o godz 10:13 Mirka dodał recenzję:
Jeśli ekscytują was powieści to będziecie zachwycone. Duża książka, mocna, wrażliwa, świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
29-03-2016 o godz 08:26 abyss dodał recenzję:
wspaniała, poruszająca, wzruszająca! nie da się zapomnieć tej książki ani jej wspaniałych bohaterów
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Yanagihara Hanya

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Inwazja Miłoszewski Wojtek
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Magia olewania Knight Sarah
24,49 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Helisa Elsberg Marc
36,99 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Siostry Douglas Claire
32,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Blackout Elsberg Marc
36,99 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa O matko! Palomas Alejandro
32,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zero Elsberg Marc
36,99 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ból Shalev Zeruya
32,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sznurówki Starnone Domenico
28,99 zł
34,99 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
26,93 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Magia olewania Knight Sarah
24,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Córeczka Croft Kathryn
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chemik Meyer Stephenie
32,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kiedy odszedłeś Moyes Jojo
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Król Twardoch Szczepan
36,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Syn Philipp Meyer
40,99 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje A Little Life Yanagihara Hanya
81,99 zł
106,53 zł
strona produktu - rekomendacje Szczygieł Tartt Donna
45,99 zł
54,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słowik Hannah Kristin
31,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zabić drozda Lee Harper
31,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych