Mafijna miłość. Tom 2. Koszmar Morfeusza (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
4,41 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

Niesamowicie mroczna, rozpalająca zmysły, elektryzująca, intrygująca, przerażająca i jednocześnie wciągająca do granic możliwości. Czytając ją, momentami przeżyjecie prawdziwy koszmar na jawie. K.N. Haner pokazuje, co powinien mieć w sobie dobry erotyk. Znakomita konkurencja dla zagranicznych historii, również tych z pierwszych miejsc list bestsellerów.
Katarzyna Olchowy, Kulturantki.pl

Koszmar, z którego nie będziesz chciała się wybudzić

Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya.  Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne fazy, ale pozostaje nierozerwalny jak samo życie. Choć oboje są świadomi zagrożeń, jakie niosą ze sobą potajemne spotkania, choć codziennie przekonują się, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nie potrafią wyrzec się swoich uczuć. Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał.

McKey zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cassandra coraz częściej myśli nad bardziej radykalnymi krokami uwolnienia ukochanego z sideł złowrogiej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się na ich relacji i niemal ją niszczy. Namiętna miłość potrafi być bardzo destrukcyjna...

Masz odwagę kolejny raz wkroczyć w świat mrocznych fantazji? Fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w prawdziwy koszmar? Przekrocz granicę między miłością i nienawiścią, gdzie życie ściera się ze śmiercią.

Koszmar Morfeusza to powieść, która od pierwszych stron wciągnie
Was do mrocznego świata mafii, a Adam McKey rozpali Wasze zmysły do czerwoności.
Będziecie balansować na granicy miłości i nienawiści, które dzieli bardzo cienka linia.
Czy jesteście gotowe poznać jego koszmar? Koszmar, z którego nie zechcecie się obudzić.
Sylwia Stawska, kobiecerecenzje365.blogspot.com
Druga część cyklu o mafijnej miłości przenosi nas do świata pełnego sekretów, intryg i seksualnego napięcia. Koszmar Morfeusza ma wszystko, czego wielbiciele literatury erotycznej mogą oczekiwać,
a  K.N. Haner po raz kolejny przełamuje tabu i udowadnia, że polscy pisarze w niczym nie ustępują zagranicznym.
Ewelina Nawara, myfairybookworld.blogspot.co.uk

Mroczny świat Morfeusza i tym razem mocno zaskakuje.
Książka pobudzająca, pełna namiętności i grozy.
Czy odważysz się poznać dalsze, niesamowite losy Cassandry i Adama?
Dominika Starzyk,ksiazkowe ‑wyznania.blogspot.com

Koszmar Morfeusza to powieść, obok której nie przejdziesz obojętnie.
Pełna namiętności, pożądania, rozpali Twoje zmysły i przeniesie
Cię w świat intensywnych emocji. Napotkasz w niej wiele tajemnic,
niedopowiedzeń, które jeszcze bardziej rozbudzą Twoją ciekawość
i nie pozwolą oderwać się od książki aż do ostatniej strony.
Monika Hetz, ksiazkowyswiatmoniki.blogspot.com

Podniecający, wciągający, zniewalający — taki jest Koszmar Morfeusza.
Przygotujcie się na jeszcze większą dawkę pożądania, która rozpali Wasze zmysły.
Nie bójcie się wejść do świata prawdziwej namiętności, ponieważ nawet koszmar może okazać się snem, z którego nigdy nie będziecie chciały się obudzić!
Klaudia Aleksandra Grabowska, zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com

Pożądanie, które miesza się z przerażeniem, nadzieja wypierana przez tęsknotę.
Bohaterowie Koszmaru Morfeusza trafiają na  mroczne i niebezpieczne ścieżki.
Czy uda im się z nich wydostać, by odnaleźć wspólne szczęście?
K.N. Haner prowadzi czytelników w miejsca, w których rządzą ból i rozkosz.
Ta powieść sprawia, że trudno jest zasnąć...
Dorota Lińska ‑Złoch, przeczytanki ‑czekolada.blogspot.com

Koszmar Morfeusza to koszmar mojego serca! Fabuła jest tak nasycona wydarzeniami i emocjami,
że trudno się oderwać. Książka dla ludzi o mocnych nerwach. Czytasz na własną odpowiedzialność! Ostrzegam, ale gorąco polecam!
Dominka Emilia Lewandowska, lifebybookaholic.blogspot.com

K.N. Haner po raz kolejny udowadnia, że fantazja i kreatywność nie mają dla niej granic.
Serwuje nam mroczną, seksowną i nieprzewidywalną historię, która zaciera różnice między nienawiścią a miłością, szokuje spektakularnymi scenami intymnych zbliżeń i odurza gęstą atmosferą czystej grozy. Nie sposób czytać tę książkę obojętnie, nie sposób przestać o niej myśleć…
Dla mnie numer jeden w swoim gatunku.
Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.com

Ta powieść to istny rollercoaster emocji. Mocna, namiętna i niedająca o sobie zapomnieć.
To koszmar, z którego nie będziecie chciały się wybudzić.
Paulina Balcerzak, citeof books.blogspot.com

Dane szczegółowe

Tytuł: Mafijna miłość. Tom 2. Koszmar Morfeusza
Seria: Mafijna miłość
Autor: Haner K.N.
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-07
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 27 x 142
Indeks: 20736873

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
47
4
11
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
24-11-2017 o godz 13:33 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Muszę wam się przyznać, że całkowicie dałam się porwać tej gorącej, pełnej adrenaliny historii i wydaje mi się, że nawet główna bohaterka przestała mnie irytować, jak to było w pierwszej części. Po prostu całą sobą przeżywałam jej rozterki, zatraciłam się bez pamięci w tym niebezpiecznym uczuciu, które nią zawładnęło i kibicowałam jej całym sercem. Styl K.N. Haner nadal jest lekki i przyjemny, ale mam również wrażenie, że zaszła w nim spora zmiana. Jest bardziej dojrzały, co sprawia, że powieść po prostu się pożera. Emocje zostały opisane niezwykle sugestywnie, targają czytelnikiem namiętnie, do utraty tchu. Liczne sceny erotyczne, opisane niesamowicie plastycznie i dosadnie, rozbudzają wyobraźnię do granic, jednak z pewnością nie są motywem przewodnim tej książki. Podczas lektury autorka wielokrotnie złamała mi serce. Krzywdy, które spotykały bohaterów, były dla mnie zbyt bolesne. Parę razy dosłownie miałam ochotę rzucić egzemplarzem o ścianę, ale za chwilę wracałam do czytania, bo ciekawość, jak potoczą się dalej losy Cassandry i Adama, była silniejsza niż złość i żal. Krótko mówiąc, po prostu przepadłam w tej historii kompletnie. Niezwykle silnie przeżywałam również losy chorego na białaczkę Tommy'ego. Ten motyw wyzwolił we mnie chyba najwięcej emocji. Jestem już po lekturze parę dni, ale dalej nie mogę się z tego otrząsnąć i nie potrafię przebaczyć autorce, gdyż dosłownie wbiła mi nóż w serce, tym co zrobiła. K.N. Haner po raz kolejny udowadnia, że posiada naprawdę wspaniałą wyobraźnię. Na uwagę zasługują także wykreowani przez nią bohaterowie. Są niezwykle oryginalni, wyraziści i intrygujący. Wzbudzają często skrajne emocje, zarówno kochamy ich i nienawidzimy, ale nawet jeśli nie zgadzamy się do końca z podjętymi decyzjami i ich postępowaniem, zawsze pragniemy dla nich jak najlepiej. Podsumowując, "Koszmar Morfeusza" to mocna, zniewalająca, tajemnicza historia, która porywa już od pierwszych stron i nie daje czytelnikowi ani chwili wytchnienia. Mroczny klimat, wartka, nieobliczalna akcja, liczne gorące sceny oraz ciągłe uczucie niepokoju, sprawiają, że przepadamy w niej całkowicie. Gwarantuję, że zaserwuje wam naprawdę silną dawkę emocji, o których długo nie będziecie mogli zapomnieć. Wielokrotnie was zszokuje swą brutalnością, po to by za chwilę otulić wiarą w przyjaźń i miłość. To zdecydowanie pozycja, którą pochłania się z wypiekami na twarzy! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2017 o godz 14:41 misiulka90 dodał recenzję:
Jest to 2 książka z serii tej autorki która miałam przyjemność przeczytac polecam jak najbardziej niesamowite książki pełne emocji
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2017 o godz 21:26 Z miłości do książek dodał recenzję:
Zaczynając przygodę z tą pozycją, liczyłam na parę zmian. Między innymi na jakąkolwiek metamorfozę bohaterów. Adam jaki był, taki pozostał - denerwujący, bezwzględny i dupkowaty. Od początku do końca miałam nadzieję, że jednak wydarzy się coś, co go przełamie. Niestety, z każdą kolejną stroną utwierdzałam się w przekonaniu, iż tak się nie stanie. Cassandra również pozostała bez zmian - nadal tak samo dziecinna, płaczliwa, głupiutka i napalona na Adama. ;) Obydwoje denerwowali mnie niemiłosiernie. Schodzili się, rozstawali... ale co dalej? (...) To, o czym napisałam powyżej nie zmieniło jednak faktu, że "Koszmar Morfeusza" z całej serii podobał mi się najbardziej. Jeśli miałabym porównywać "Na szczycie" z "Mafijną miłością" pod względem stylu pisania ta druga jest bez porównania lepsza. Kasia zrobiła ogromne postępy. Dużo pracuje nad doskonaleniem własnej umiejętności i dzięki temu widać efekty. A to się naprawdę ceni. Z coraz większą przyjemnością czytam każdą następną pozycję autorki. (...) "Koszmar Morfeusza" czytało się przyjemnie i szybko. Fabuła została dobrze przemyślana. Ku mojemu zaskoczeniu (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu), nie zauważyłam zbędnych zapychaczy. Wszystko miało swój sens i było ubrane w logiczną całość. Dialogi sprawiały wrażenie naturalnych, a opisy wiarygodnych i ciekawych. Podsumowując, "Koszmar Morfeusza" nie zawodzi (no, w dużej mierze), wręcz przeciwnie. Jest to rollercoaster emocji pełny wzlotów i upadków bohaterów, dramatów, tragedii i romansów, wszystkiego po trochu. Mimo kilku mankamentów, to naprawdę dobra pozycja zapowiadająca fantastyczny finał tejże historii w "Przebudzeniu Morfeusza". Komu więc mogę ją polecić? Na pewno czytelniczkom Kasi Haner, jak i osobom lubiącym klimaty dark romance. Odradzam natomiast czytania jej tym, którzy poznali już twórczość autorki i nie przypadła im ona do gustu. Jak powiedziała blogerka z bloga "Lustro Rzeczywistości", z którą całkowicie się zgadzam, po co czytać coś, co i tak potem skrytykujemy? Po co brać do ręki powieść, jak wiemy, że nam się nie spodoba? Lepiej odpuścić, by wziąć pozycję w naszym guście, niż potem specjalnie wyżywać się na książce czy autorce w swojej recenzji. ;) Link do pełnej recenzji: http://ksiazkowarecenzownia.blogspot.com/2017/10/recenzja-koszmar-morfeusza-kn-haner.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2017 o godz 20:45 Joanna W. dodał recenzję:
Sięgając po kontynuację losów Cass i Adama miałam mieszane uczucia. Choć z jednej strony nie jest to moja „estetyka” - wolę jednak „soft erotyki”, to z drugiej kierowała mną ciekawość co do dalszych losów bohaterów. I przyznam się szczerze, że autorka mnie zaskoczyła. Pomijając język książki, który chociaż dopasowany do panującej w niej realiów, przeszkadzał mi w lekturze, K.N.Haner nie można odmówić pomysłowości i polotu. Mafia wkracza w życie bohaterów nie pozwalając o sobie zapomnieć. Cass i Adamowi przychodzi się zmierzyć z trudnym przeciwnikiem, w starciu z którym, wydaje się, nie mają szans na zwycięstwo. A może jednak? Czy łączące ich uczucie będzie potrafiło przetrwać niebezpieczeństwo jakie im grozi? Czy będzie swoistego rodzaju pancerzem, który nie pozwoli się przedrzeć nikomu na drugą stronę? Jeśli jesteście ciekawi to koniecznie sięgnijcie po drugi tom Mafijnej miłości. Rozpoczyna się prawdziwy koszmar na jawie… „Naprawdę mam o nim zapomnieć? Ale jak, skoro to jedyny facet na świecie, którego pokochałam jako mężczyznę. Wiem, jaki jest naprawdę, i gdyby nie to całe gówno, w którym tkwi, byłby cudownym człowiekiem.” „Koszmar Morefeusza” jest zaprzeczeniem „syndromu drugiego tomu”, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest lepszy od pierwszego. Autorka postawiła w nim na różnorodność uczuć i emocji, jakie nam towarzyszą podczas lektury. Zmagamy się z poczuciem niepewności, czujemy ból i cierpienie głównych bohaterów. Kibicujemy im w tym nierównym pojedynku z mafią. Przez całą książkę czujemy również napięcie i wręcz „żądzę wiedzy” jak potoczą się ich dalsze losy. Tak jak w pierwszej części, tak w „Koszmarze ...” ponownie poruszył mnie wątek przyjaźni Cassandry z Tommym, a który to stanowi moim zdaniem delikatny element w tej przepełnionej brutalnością historii. Jeśli jesteście otwarci na prowokacyjne sceny seksu, wartką akcję, ostry język oraz sporą dawkę sensacji, to na pewno nie będziecie zawiedzeni. Tak jak w poprzedniej części podkreślam, że nie jest to książka dla miłośniczek słodkich historii o miłości. Niemniej jednak niepodważalnym atutem „Koszmaru Morfeusza” jest pomysł na fabułę. Decydując się na jego lekturę, wsiadacie do rollercoastera, z którego nie będziecie chcieli wysiąść, aż do samego końca, chociaż wcale nie będziecie mieć pewności, czy dojedziecie do mety w jednym kawałku czy jako emocjonalna rozsypanka … NIEnaczytana: https://nieprzeszkadzajterazczytam.blogspot.com/2017/09/knhaner-koszmar-morfeusza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2017 o godz 14:01 Anonim dodał recenzję:
Miłość bywa zgubna. Prowadzi nas własnymi ścieżkami, które nie raz nam nie odpowiadają, ale brniemy w to, gdyż słuchamy serca, które ma większą moc niż nasz rozum. Ale kto by go słuchał w takich sytuacjach? Na pewno nie Cassandra, która wie, że uczucie do Adama niszczy ją, niszczy też i jego, ale oboje nie są wstanie odgrodzić się od siebie. Oboje chcą być razem, ale mrocznemu światu, w którym tkwi Adam to nie odpowiada. Tam nie ma miejsca na uczucia, tam jest tylko bezwzględność. Nie mogą być razem chociaż chcą, muszą oddalić się od siebie, aby chociaż stworzyć pozory. Ale to jest trudne, takie niesprawiedliwe. Cass jest w rozsypce ze swoimi uczuciami. Ale czy Adamowi jest łatwej? Też przeżywa koszmar, nie mogą mieć tego czego pragnie, nie mogąc nic zrobić. Poddają go próbie wierności względem mafii, ta próba to za wiele dla Cass i dla Adama też, ale reguły tej gry są brutalne. Trzeba się im poddać, aby przetrwać. A żeby żyć należy zrezygnować z uczucia. Adam nie może narażać Cassandry i wycofuje się dla jej bezpieczeństwa. Cass zaprzyjaźnię się z Valery, chce odgonić swe myśli od Adama, ale to jest niemożliwe. Ponownie się spotykają chociaż nie powinni, ale gdy są ze sobą jest im dobrze, pomimo ryzyka chcą się być bliżej siebie, ale oboje nie mogą przy sobie pohamować emocji i to prowadzi ich do zguby. Pod wypływem złości Cass nie myśli co robi, poznaje Anthonego, który wydaje się lekarstwem na jej nieszczęście. Później prowokuje Adama by okazał uczucia, prosi też go o niemożliwe. Dla obojga to za wiele. Cassandra ma dosyć. Chce zapomnieć o nim najlepiej u boku Anthonego, ale to też jest niemożliwe, gdyż nawet w intymnej sytuacji myśli o Adamie. Chce się od niego odciąć, najlepiej uciec, ale ucieczka od uczucia jest nie możliwa. Cass postanawia poświeć się bardziej opiece Tommego, który nadal cierpi, ale będąc razem cierpią mniej. Dwoje pokrewnych dusz jest dla siebie lekarstwem na smutek, ale nie mogą wyleczyć się nawzajem z cierpień, które każde przeżywa. Cass jest szczęśliwa w gronie swych przyjaciół: Val i Tommy. Tylko z nimi potrafi na chwilę zapomnieć, lecz nie zapomina na długo. W pamięci ma zbyt dużo przykrych momentów, które wracają, gdy Adam jest przy niej. Wszystko się sypie, ojciec Cass ma wypadek, rodzin ją odpycha. Życie jej nie oszczędza, pomimo niechęci coraz bardziej pcha się w sidła mafii, sama chce coś zdziałać, ale to wszystko prowadzi do jeszcze większej zguby. Pozytywem w życiu Cass wydaje się jedynie nadzieja na przeszczep dla Tommego, który jest coraz bliżej. Ale to tylko chwila szczęścia. Adam zostaje dotkliwie pobity, w ciężkim stanie walczy o życie w szpitalu. Wygrywa tą walkę. Niestety to nie koniec, jedną bitwę przeżyli, ale wojna nadal trwa. Wojna, w której nie mogą być razem. Życie Cassandry i Adama staje się koszmarem, z którego nie da się obudzić. Cass obiera sobie za cel uratowanie Tommiego. Sama chce być dawcą, ale robiąc badania, odrywa coś co wyklucza ją z tego, coś co zmieni jej życie. Ale i ta walka jest przegrana. Wszystko jest sypie. Zostaje sama, ale ma dla kogo żyć. Tommy stał się dla mnie bliską osobą, gdy o nim myślę, łzy płynną z mych oczów. Kasia pokazała nam jak życie jest popieprzone w wielu płaszczyznach i jakie jest niesprawiedliwe. Tak cholernie niesprawiedliwe, ale takie jest naprawdę. Nie raz wręcz bezwzględne. Kasiu, podziwiam Cię, że potrafiłaś wykreować tak wspaniałą postać jak Tommy, taką dobrą i później miałaś na tyle siły bo nam i sobie go odebrać. Wiem, że musiało kosztować Cię to wiele, ale pokazałaś prawdziwy świat. Jesteś wspaniała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 21:56 Aniulka dodał recenzję:
przeczytalam wszystkie polecam😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 13:06 InezStanley dodał recenzję:
JESTEŚCIE JUŻ GOTOWE NA KOLEJNE SPOTKANIE Z CASSANDRĄ I MORFEUSZEM? ONI CHCĄ BYŚCIE POZNAŁY ICH KOSZMAR...KOSZMAR, KTÓRY NIGDY NIE POWINIEN SIĘ WYDARZYĆ! „Koszmar Morfeusza”, zdecydowanie nie jest książką dla osób szukających cukierkowego i ckliwego romansu. To powieść wbijająca się w coraz popularniejszy na naszym rynku, gatunek literacki, jakim są dark erotyki. W tej książce nie znajdziecie tak uwielbianych, kwiatków, serduszek, czy ckliwych słów. To mroczna opowieść o miłości i nienawiści. To także książka o mafijnym świecie, w którym przemoc i brutalny seks jest zwykłą codziennością. To koszmar, który pochłonie Was bez reszty i niejedna z Was, nie zechce się z niego obudzić. Zapraszam na recenzję. Po przeczytaniu świetnego pierwszego tomu , czyli „ Sny Morfeusza” , byłam po prostu zachwycona i wstrząśnięta emocjami zawartymi w fabule. O to nadszedł czas na długo oczekiwany przeze mnie „Koszmar..”, który kusi już na starcie swoją niezwykle podniecającą obietnicą: "...Mroczny koszmar z którego nie będziesz chciała się wybudzić. " Z niecierpliwością czekałam na ten dzień i nie zawiodłam się. Tym razem jest zdecydowanie jeszcze mroczniej i jeszcze bardziej niebezpiecznie. Główni bohaterowie nie dali mi długiego odpoczynku od siebie i móc z powrotem wrócić do ich świata. Nikt mnie niestety nie uprzedził przed bombą, jaka spadła na mnie podczas lektury drugiego tomu. Od momentu przypadkowego spotkania w klubie, związek Cassandry i Adama przeszedł już wiele wzlotów oraz upadków i jeszcze wiele ich przed nimi. Relacja między nimi jest wyjątkowo gorąca oraz namiętna, ich ciała są wręcz stworzone dla siebie. Oboje wiedzą, że nie powinni się spotykać, gdyż świat, do którego należy Adam, jest brutalny i niebezpieczny, a zagrożenie czai się z każdej strony. Tylko, czy można przeciwstawić się pragnieniom i niezwykłemu przyciąganiu? Adam McKey coraz częściej nagina zasady, które obowiązują w jego świecie, a Cassandra postanawia sama uwolnić ukochanego ze szponów mafii. Czy jej się to uda? Czy warto zaczynać wojnę z mężczyzną takim, jak Eros? Czy Adamowi uda się ochronić kobietę, która zawładnęła jego duszą i sercem? O tym wszystkim musicie przekonać się sami. „Koszmar Morfeusza” to gorąca, namiętna i zarazem mroczna powieść. Sceny seksu są naprawdę pełne nieokiełznanej namiętności, pragnienia i pożądania. Jednak, ta książka, to nie tylko seks, to także świat mrocznej i przerażającej mafii, której członkiem jest Adam McKey vel Morfeusz. Mafii, której członkowie są bezwzględni i okrutni, gdzie za łamanie reguł musi być kara. W Miami Cassandra miała spełniać swoje marzenia. Idealna praca, idealny mężczyzna. Jednak nigdy nie przypuszczała, że przez mężczyznę, którego pokocha, wkroczy do świata, okrutnego, mrocznego, gdzie życie ściera się ze śmiercią. Bo mafia nie wybacza, mafia nie zapomina... Kontrowersyjna ta książkowa para, oj kontrowersyjna. Choć nieidealna. Adam McKey to enigmatyczny i nieprzewidywalny mężczyzna. Mroczny - nawet z podwojoną siłą, dokonujący nieszablonowych wyborów jakże dalekich od romantycznych uniesień (w dużej mierze niekoniecznie z własnej woli). Przekonujący, chociaż w tej części stanowiący tło dla próbującej walczyć ze złem Cassandry. Tym razem to kobieta wychodzi na pierwszy plan imponując odwagą, jednocześnie naprawdę irytując naiwnością i głupotą. Momentami trudno się z nią identyfikować i trudno zrozumieć. Nie polubiłam jej, czego nie mogę powiedzieć o Adamie. I choć bohaterowie nie są najmocniejszą stroną tej książki, jest nią bez wątpienia nieprzewidywalna akcja. Niewyczerpany apetyt seksualny. Mroczne działania wpływające na życie prywatne. Rozmowy kochanków bardzo oddziałują, a co dopiero opisy dzikich zbliżeń. Klimat jest bardzo erotyczny, ale nie perwersyjny i dobrze. Jeżeli ktokolwiek liczy, że „Koszmar Morfeusza”, to erotyk jakich wiele, to jest w ogromnym błędzie. Kasia nie pisze według utartych schematów, a Koszmar jest powieścią inną i wyjątkową. I choć może nie mam wielu dark erotyków za sobą, to nie przesadzę pisząc, że dla mnie jest on najlepszy. Kasia nie boi się także pisać o tematach tabu, jakimi jest prostytucja, zmuszanie do nierządu, gwałty. Uważam, że trzeba mieć ogromny talent, by tak realistycznie i wiarygodnie opisywać rzeczy złe i przerażające, a Kasia potrafi robić to idealnie. Tej książki nie można czytać spokojnie, bo czasami klnie się na czym świat stoi, ale to przecież o to chodzi, by autor potrafił wywołać w czytelniku ogrom emocji, tych złych, jak i tych dobrych. Chylę czoła w stronę pomysłowości K.N. Haner. Środowisko mafii samo w sobie okazuje się wdzięcznym tematem, a włączając w to zakazaną miłość, przymusowe zdrady, przemoc, zagrożenie życia, poważną chorobę i ogromne pokłady namiętności jest naprawdę interesująco. Nie można się nudzić, pod warunkiem, że jest się otwartym na prowokacyjne sceny. Dynamiczne opisy, przeważająca ilość dialogów, mocny seks i cięty język z pewnością wykluczają szansę zyskania pozytywnej opinii u czytelniczek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2017 o godz 06:48 ewcia8585 dodał recenzję:
K.N. Haner udowodnił wszystkim że jej wyobraźnia nie zna granic. Książka ciekawa a zarazem straszna. Bardzo przekonująco opisała sceny erotyczne, jak i te mroczne, mające związek z mafią. Pozwoliła poczuć dreszczyk emocji. Polecam..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 16:32 nataliaxsiema dodał recenzję:
Po krótkim odpoczynku od Morfeusza i Cassandry mogłam z powrotem wrócić do ich świata. Nikt mnie niestety nie uprzedził przed bombą, jaka spadła na mnie podczas lektury drugiego tomu. Dlatego ostrzegam Was ja- uważajcie na tą książkę! Cassandra nadal próbuje wymusić na Adamie deklarację miłości, choć on idzie w zaparte i nie zdradza swoich uczuć. Ich relacja staje się niezwykle napięta, kiedy główna bohaterka chce za wszelką cenę wyciągnąć swojego ukochanego z sideł klubu Mirrors. Ale czy jej się to uda? Zaczynając czytać, w głowie mignęła mi myśl, że tutaj na pewno stanie się coś złego. Oczywiście, zignorowałam to i poświęciłam się lekturze, aby jak najszybciej dowiedzieć się, jak akcja z pierwszego tomu rozwinie się dalej. Mimo tego, że główna bohaterka ciągle mnie denerwuje i chwilami mam ochotę ją udusić, to jednak nie wyobrażam sobie tej serii bez Cassandry. Ta kobieta już tak bardzo zawojowała ten świat, że bez niej wydawałby się pusty. Ale to nie znaczy, że ją polubiłam. Po za sytuacjami, gdy Adam/ Morfeusz i Cassandra się kłócą i rozchodzą za każdym razem (trochę jak Hardin i Tessa), mnie jednocześnie trafia szlak. Ile można? Przez te sytuacje stwierdzam jednak, że jak są razem jest źle, ale kiedy nie są razem- jest jeszcze gorzej. Przy około setnej stronie zaczęły lecieć mi łzy. Możecie mi wierzyć lub nie, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się popłakać nawet nie w połowie książki. Droga autorko- DLACZEGO? Chociaż nie, wróć! To pytanie zadam zaraz. Dodałam na fanpage'a wpis o tym, że popłakałam się podczas czytania, na co K.N. Haner napisała mi w komentarzu, że... na końcu będzie jeszcze gorzej. Słowa te wzbudziły we mnie ogromny stres i przeżywałam wszystko dwa razy bardziej, bo już nie wiedziałam czego się spodziewać. A jak już następowało coś totalnie niespodziewanego, miałam ochotę jednocześnie zabić autorkę i ją przytulić, ponieważ mało która autorka erotyków potrafi wzbudzić takie emocje u czytelnika, a K.N. Haner udaje się to perfekcyjnie. Cały czas też zastanawiałam się co też może się stać i miałam w głowie tylko Adama: porwanie, katowanie lub coś znacznie gorszego. Ale kiedy kilka stron przed końcem poskładałam wszystkie podpowiedzi do kupki... Serce mi zamarło. Dlatego też ja się pytam. Droga Autorko- DLACZEGO TY TO ZROBIŁAŚ? Niby można było się tego łatwo domyślić, ale jakaś nadzieja wciąż była. Wciąż nie mogę w to uwierzyć i muszę się dobrze zastanowić, czy chcę sięgnąć po kolejną część. Słowem podsumowania: uważajcie na Koszmar Morfeusza. Bo to jest naprawdę koszmar, o czym ja nie miałam zielonego pojęcia. Możecie spodziewać się morza wylanych łez oraz zszarganych nerwów. Można również znaleźć tutaj jeszcze bardziej gorący romans, osobiste tragedie oraz walkę z niebezpiecznymi przeciwnikami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2017 o godz 07:55 Ada9910 dodał recenzję:
"Za swoje błędy trzeba płacić. Za cudze także." "Siedzę przy nim do wieczora i trzymam jego dłoń. Jest miękka i ciepła- może to banalne, ale wiem, że on wie, iż jestem przy nim." "Koszmar Morfeusza" to drugi tom serii "Mafijna Miłość". Recenzja pierwszej części z cyklu "Mafijna Miłość"----> "Sny Morfeusza" Znajomość Cassandry Givens i Adama McKeya jest co raz bardziej skomplikowana, nie ma w niej miejsca na zwyczajny związek, nie jest już zbyt kolorowo, a ich spotkania mogę być dla obojga niebezpieczne. Adam musi ukrywać związek z Cass, co wcale nie jest takie proste. Cass jest co raz bardziej świadoma, że źle ulokowała swoje uczucia. Dziewczyna znów łamie swoje zasady i zachowuje się niezbyt odpowiednio, ale tak naprawdę to nie jej wina, to wszystko co wyprawia jest reakcją na działania Adama. Jest w nim zakochana bez opamiętania. Mimo, że naiwna to udowadnia, że świetna z niej przyjaciółka. Życie wymyka jej się spod kontroli. Przeżywa wiele nieprzyjemnych chwil, widzi sytuacje, których nie chce widzieć, a nawet nie powinna, bo nie są one zbyt przyjemne dla oczu. Przeżywa istny koszmar ! W tej części poznajemy ją nieco bardziej, ponieważ wątki z nią przeważają. Jej zachowanie może wydawać się niektórym obrzydliwe, ale ona sama jest tego świadoma. Były momenty, w których naprawdę mnie denerwowała, ale po chwili było mi jej żal. To bohaterka, której mimo czynów, po prostu nie da się nie lubić. W końcu możemy dowiedzieć się także czegoś o mrocznym świecie Adama. Mamy okazję poznać tajemniczą organizację, dla której pracuje Morfeusz. Nawet w najśmielszych snach nie jesteście w stanie wyobrazić sobie tego, co w niej znajdziecie, co się tam dzieje ! Byłam bardzo ciekaw o co chodzi w tej organizacji, jakie panują tam zasady. Autorka stopniowo ujawniała nam ten mroczny świat, trzymając ciągle w napięciu. Narkotyki, seks, przemoc oraz bardzo niebezpieczni ludzie. Z tym światem lepiej nie zadzierać ! Póki co nie potrafię się pozbierać po przeczytaniu tej książki. To nie książka dla wrażliwych czytelniczek ! "Koszmar Morfeusza" to prawdziwy hardcore, rollercoaster emocji. Bardzie silny erotyk, który łączy seks z przemocą. Nie brakuje tutaj brutalności ani bezwzględności Autorka stworzyła coś niesamowitego ! Książkę czyta się w bardzo szybkim tempie, a akcja pędzi jak szalona ! Nie brak tu emocji, bólu, łez i strachu. W niektórych momentach to wszystko jest wprost przerażające ! W tej części naprawdę dużo się dzieje. Każda scena jest inna, co nie pozwala się nudzić. "Koszmar Morfeusza" wciągnął mnie jeszcze bardziej, niż poprzednia część. Rzadko mi się to zdarza, żeby druga część podobała mi się bardziej, niż pierwsza. Ta książka jest nieprzewidywalna i niesamowita, a wszystko napisane z ogromnym wyczuciem. Oczywiście znów mam niedosyt i cieszę się, że ostatni tom czeka na mnie na półce. Nie mam pojęcia czego mogę spodziewać się dalej. Jestem rozbita i ciekawa co dalej. To co autorka robi z czytelnikiem jest wprost nie do opisania ! Polecam ! http://adabooksandfood.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 13:29 Zuzanna P. dodał recenzję:
Skomplikowana i niejednoznaczna relacja między Cassandrą i Adamem sprowadza na nich poważne kłopoty. Mafia daje o sobie znać, przejmując kontrolę nad życiem bohaterów, którym grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Niestety jest już za późno żeby wyplątać się z tego, co miało nigdy się nie zdarzyć. Cassandrę i Adama czekają trudne chwile, z którymi muszą radzić sobie samodzielnie. Oboje są na celowniku mafii, która posunie się do wszystkiego by ukarać Adama za złamanie zasad oraz Cassandrę za pojawienie się w jego życiu... Czy Cassandra stanie się kolejną ofiarą mitologicznej mafii? Jaką cenę zapłaci Adam za złamanie zasad mafijnej organizacji? "Koszmar Morfeusza" to drugi tom trylogii "Mafijna miłości" i śmiało mogę powiedzieć, że to ten przypadek, gdzie "klątwa drugiego tomu" się nie sprawdziła. Wręcz chciałabym przekonać wszystkich, którzy zrazili się pierwszym tomem, by dali szansę tej części, bo między tymi dwoma tomami jest duża przepaść. Autorka tym razem postawiła na jakość a nie na ilość, ograniczając erotyczne sceny. Dodała im większej pikanterii i ciekawie urozmaiciła, wzbogacając je bardzo nieprzyzwoitymi, odważnymi elementami, które rozpalają zmysły. Całość wypada bardziej naturalnie, choć nie brak wszystkiemu wulgarności. Bohaterowie też zapunktowali. Cassandra tym razem pozbawiła mnie jakiejkolwiek okazji do irytacji. Przejęłam się bardzo jej losem i rozumiałam jej zagubienie i rozdarcie. Obojętny nie pozostał mi również Adam, który wiele w tej części wycierpiał. Brutalność jaka spotkała bohaterów ze strony mafii totalnie mnie przeraziła i miałam prawdziwe ciarki czytając jakim torturom poddawani są bohaterowie. Autorce wspaniale udało się oddać okrucieństwo mafii ukazując jej członków jako ludzi pozbawionych jakichkolwiek przejawów człowieczeństwa. Wszystko było tak autentyczne, że na moment przeraziłam się, że to się dzieje naprawdę. A potem naszły mnie refleksje i jeszcze większe przerażenie, kiedy uzmysłowiłam sobie, że prawdopodobnie takie rzeczy mają jednak miejsce... Jednakże "Koszmar Morfeusza" to powieść, która wzbudza nie tylko strach. Autorka świetnie poprowadziła wątek przyjaźni, czym najpierw zdobyła moje serce po to, by potem roztrzaskać je na kawałki. Cieszę się, że rozwinięty został wątek rodziny, który również dostarczył mi niemałych emocji za sprawą tego, co odkryła Cassandra w domu rodziców... "Koszmar Morfeusza" zachwyca i przeraża jednocześnie. Na przestrzeni 400 kartek poczułam chyba wszystko, co tylko może czuć człowiek - strach, niepewność, cierpienie, przerażenie, zazdrość, niezrozumienie, nienawiść, radość, pożądanie, smutek, wzruszenie... Nie czułam jedynie spokoju. Nie dane mi było wytchnąć w tej ucieczce przed konsekwencjami zadarcia z mafią. Całkowicie pogrążyłam się w świecie, który wzbudza lęk i z którego nie ma ucieczki. Czułam się niewolnikiem tej przerażającej historii a milion myśli kotłujących się w mojej głowie nie pozwalało mi racjonalnie myśleć o tym, co dzieje się wokół mnie. Przepadłam w tej historii tak, jak Cassandra przepadła w nowym, bezlitosnym świecie... Jeżeli zatem jesteście gotowi na emocjonalny rollercoaster, koniecznie zapoznajcie się z tą serią. Literatura erotyczna z dawką horroru jaki może zgotować samo życie zapewni Wam intensywne oddanie się lekturze. A jeśli należycie do tych osób, które rozczarował pierwszy tom, to myślę, że ta część z nawiązką wynagrodzi Wam tamten zawód.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2017 o godz 09:10 aja265 dodał recenzję:
Świetna opowieść o miłości i nie tylko bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 18:00 Anna Jerczyńska dodał recenzję:
Po świetnym pierwszym tomie, zatytułowanym „Sny Morfeusza”, nadszedł czas na długo oczekiwany przeze mnie „Koszmar..”, który kusi już na starcie swoją niezwykle podniecającą obietnicą: "...Mroczny koszmar z którego nie będziesz chciała się wybudzić. " Z niecierpliwością czekałam na ten dzień i nie zawiodłam się. Tym razem jest zdecydowanie jeszcze mroczniej i jeszcze bardziej niebezpiecznie. Cassandra i Adam szalenie ryzykują własnym zdrowiem, a nawet życiem, w dalszym ciągu potajemnie się spotykając. Magia Adama nadal ma gigantyczny wpływ na zmysły i ciało Cass, a ona, mimo ciągłych cierpień, nie potrafi przestać o nim myśleć. Niestety Eros i inni ludzie z klubu Mirrors nie pozwalają zapomnieć o sobie i swojej nieskończonej władzy nad Morfeuszem i wszystkim, co GO dotyczy. Cassandra wpada w ich sidła, w dodatku musi wziąć udział w pewnych przedstawieniach, przez co jej uczucia i wierność ulegają zachwianiom. "...Masz odwagę kolejny raz wkroczyć w świat mrocznych fantazji? Fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w prawdziwy koszmar? Przekrocz granicę między miłością i nienawiścią, gdzie życie ściera się ze śmiercią..."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 17:58 Anna Kozioł dodał recenzję:
Super...super...choć tytuł "koszmarny", ja poproszę o takie koszmary
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 21:52 Michelle1005 dodał recenzję:
„ Bliskość emocjonalna dla każdego jest ogromnie ważna, ale nie można okazywać jej przypadkowej osobie. To więź, której nie da się wypracować. Rodzi się ona od pierwszej chwili, pierwszego spojrzenia, dotyku, pocałunku. Czasami w ogóle. (…) Bliskość fizyczna nie zawsze idzie w parze z tą emocjonalną. I nawet jeśli wiesz, że to uczucie nie ma przyszłości, to boleśnie zdajesz sobie, że takiej bliskości nie poczujesz już z nikim innym.” I przyszedł czas na drugą recenzję drugiej części uzależniającej serii od K. N. Haner „Mafijna Miłość”. Po „Snach” przyszedł czas na „Koszmary Morfeusza”. Po mojej recenzji pierwszej części serii Mafijna Miłość (możecie ją również znaleźć tutaj) wiecie, że historia Adama i Cassandry wciągnęła mnie bez reszty. Pomimo tego, że jest to książka z gatunku tych, co albo się ją pokocha, albo znienawidzi, ja byłam serią wręcz oczarowana i zdecydowanie cieszyłam się, że nie musiałam czekać, aby móc sięgnąć po kolejny tom serii. „Pokochałam mężczyznę, który jest dla mnie zgubą. To wiem na pewno. Adam McKey. Wybranek mojego serca to facet, którego właściwie nie znam, a który każdego dnia zaskakuje mnie czymś zupełnie innym. Raz jest zimny, brutalny i okrutny, by za chwilę stać się czułym i namiętnym kochankiem.” Czytając „Koszmar Morfeusza” nie będziemy w stanie oderwać się od tej książki. Dzieje się tyle, że chciałoby się móc czytać tę część bez przerwy a to, co spotyka naszych bohaterów da nam cały wachlarz uczuć zarówno tych pozytywnych jak i tych negatywnych, natomiast samo zakończenie tej części zostawia nas w takim momencie, że bardzo cieszę się, że poczekałam z czytaniem tej serii do momentu gdy będę miała na półce tom trzeci. Jeśli chodzi o bohaterów to mamy tutaj naszą dwójkę czyli Cassandrę bez reszty zakochaną w Adamie i obiekt jej uczuć, który nadal stara się jakiekolwiek poważniejsze uczucie do bohaterki odrzucić i zanegować. „ jak mam żyć i cierpieć do końca życia? Jestem głupią i naiwną romantyczką wierzącą w jedną, jedyną miłość. Niestety moją miłością jest Adam McKey, najbardziej nieodpowiedni facet na całym świecie.” Ale pojawiają się tutaj również interesujące postacie drugoplanowe takie jak chociażby Anthony i Val, czy chory na białaczkę Tommy. Jest też jedna z postaci, którą szczerze nienawidzę, ale o tym za chwilę. Wracając do naszych bohaterów. Ich związek, który przeszedł wiele etapów mimo wszystko wydaje się być nierozerwalny. Zarówno Adam jak i Cassandra zdają sobie sprawę z czyhającego niebezpieczeństwa i beznadziejności ich sytuacji, jednak i tak nie są w stanie powstrzymać się od potajemnych spotkań. Wydaje się, że nigdy nie będą w stanie wyrzec się łączącego ich uczucia. Czy na pewno? „ Niezależnie od tego, jak bardzo będziemy ostrożni i jak bardzo będziemy się starać, nie mamy szans. Nasz związek nigdy nie miał prawa zaistnieć, a my wbrew wszystkiemu – wbrew zdrowemu rozsądkowi i przeciwnościom losu – brnęliśmy w to.” I tu na scenę wkracza Eros, czyli wcześniej wspomniany przeze mnie znienawidzony bohater, który jednak jest tak dobrze napisany przez autorkę, że każde jego pojawienie się powodowało u mnie ciarki na plecach a dwa wydarzenia z tej książki były powodem otworzenia butelki wina, ponieważ inaczej nie wiem jak bym sobie z nimi poradziła. I jakie było moje zdziwienie kiedy główna bohaterka o której można powiedzieć wszystko, ale nie to, że ma pokerową twarz i potrafi grać, postanawia poświecić najprawdopodobniej siebie i zaryzykować oszukanie makiawelicznego Erosa. „ Eros chce się pobawić, więc z nim zagram, ale po swojemu. Coś we mnie pękło. Nie potrafię określić, co to jest. W jednej chwili postanawiam poświęcić całą siebie dla mężczyzny, który nigdy nie będzie mój. Może taki los jest mi pisany? Może nigdy nie będę szczęśliwa? Ale jeśli nie zrobię wszystkiego, by uwolnić Adama od tego koszmaru, nie zaznam spokoju. Nie chcę być szczęśliwa… chcę mieć spokojną duszę i serce. I nawet jeśli nigdy już nie będziemy razem, to przynajmniej będę miała świadomość, że zrobiłam co mogłam, by go uratować.” Jednak jak to było do przewidzenia, nie znająca za dobrze zasad gry Cassandra popada w jeszcze większe tarapaty z których ratuje ją Adam. Ale zdecydowanie nie oczekujcie tutaj momentu ratunku jak z bajki albo z filmu o super bohaterze. O nie… Zdecydowanie nie… Ponieważ czytając całą serię należy pamiętać, że nic tutaj nie jest czarne albo białe a my poruszamy się w całej palecie szarości. „ – Gdybym tego nie zrobił, nie wyszłabyś stamtąd żywa - jego głos to prawie szept. „ Adam naginając twarde zasady na jakich funkcjonuje jego świat stara się, aby jego związek z Cassandrą był możliwy, jednak jak się okazuje miłość tak namiętna może być równie destrukcyjna. I dlatego też Adam postanawia za nich oboje odepchnąć Cassandrę od siebie dla jej dobra. Ale również Cassandra zabierze ze sobą wielki sekret...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 16:34 Ewela dodał recenzję:
W tej części ta Casandra mnie najzwyczajniej w świecie drażniła, rżnie się i płacze, płacze i się rżnie, kocha i się stawia, stawia i kocha nad życie, czarne to białe, a białe to quwa czarne... jestem kobietą i jesteśmy czasami niezdecydowane, ale to już była przesada... Sama poszła do Erosa z jakimś planem, który nie wypalił, a potem z własnej woli, bo przecież nie miała pistoletu przy skroni "pieprzyła" się z nim...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2017 o godz 11:43 MalwinaH dodał recenzję:
Książka fantastyczna :) bardzo pobudza wyobraźnie ! :) Gorąco polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2017 o godz 22:22 Igor Powroźnik dodał recenzję:
Bardzo dobra część, wciągnęła mnie tak jak i pierwsza. Polecam na zabicie czasu, gwarantowane długie godziny spędzone podczas miłego czytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2017 o godz 15:47 Layla A. dodał recenzję:
"Raz jest zimny, brutalny i okrutny, by za chwilę stać się czułym i namiętnym kochankiem." Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya — tej prostej prawdzie nie da się zaprzeczyć. Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne fazy, ale pozostaje nierozerwalny jak samo życie. Choć oboje są świadomi zagrożeń, jakie niosą ze sobą potajemne spotkania, choć codziennie przekonują się, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nie potrafią wyrzec się swoich uczuć. Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał. McKey zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cassandra coraz częściej myśli nad bardziej radykalnymi krokami uwolnienia ukochanego z sideł złowrogiej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się na ich relacji i niemal ją niszczy. Namiętna miłość potrafi być bardzo destrukcyjna… No i mamy drugi tom Mafijnej Miłości i w sumie nie wiem czy to dobrze, czy źle. Jedno mogę powiedzieć będąc pewną w stu procentach, otóż drugi tom czytało mi się lepiej niż pierwszy. Nie wiem co jest tego wynikiem, gdyż nie zostałam zaskoczona niczym pozytywnym, główna bohaterka nadal niemiłosiernie drażniła moje podniebienie, a sceny erotyczne w drugim tomie były jeszcze bardziej wulgarne i niesmaczne niż w pierwszym, i jeżeli myślicie, że nie jest to zbytnio możliwe, to ja wam mówię, że jest możliwe i to się właśnie stało. Ale jest jedna rzecz, która sprawiła, że czytałam tą książkę z większym zainteresowaniem, nowe wątki. Po zapoznaniu się ze Snem Morfeusza możemy się dowiedzieć, że autorka ma niesamowitą wyobraźnie i wprowadza do swojej książki bardzo dużą ilość wątków, nie będę ich teraz wymieniać bo obawiam się, że czasu mi zabraknie. W drugim tomie również utrzymuje się ta zasada wielu wątków, ale w sumie nie przeszkadza mi to, a nawet sprawia, że nie zostajemy na pastwę losu Cass i Adama, co jest ogromną ulga. Wątek o którym cały czas mówię to mafia, alfonsi i handel narkotykami, i nie mylicie się nasz cudowny, przystojny, okropnie wkurzający Adam/Morfeusz jest oczywiście wplątany w całą tą sieć. Chociaż czego innego moglibyśmy się spodziewać. Autorka bardzo ciekawie poprowadziła cały ten wątek i chyba to właśnie nim byłam najbardziej zainteresowana, przez co książkę czytało się szybciej i z większym zapałem. Jedną z najważniejszych rzeczy w książce są bohaterowie, musicie to przyznać. Więc ja nie wiem jak K.N. Haner mogła stworzyć kogoś takiego jak Cassandra Givens ? Nie miała lepszego pomysłu na postać ? Czy może po prostu chciała stworzyć bohaterkę, którą wszyscy znienawidzą ? Zostawiam to czytelnikom do zadecydowania, bo ja już nie będę się na tym rozwodzić. Niestety w drugim tomie autorka przedstawiła ją tak samo jak w pierwszym. Piękna kobieta, która jest naiwna, głupia, porywcza i nie ma szacunku do swojego ciała i siebie. To w jaki sposób się ona prowadzi, jak zmienia facetów i nie robi to na niej najmniejszego wrażenia sprawia, że na samą myśl o niej mam ochotę rzucić tą książkę. Koszmar Morfeusza to połączenie kryminału, thrilleru i erotyku. Autorka nie boi się również wprowadzać wulgaryzmów, nawet z ust kobiety, której w jakiś sposób takie zachowanie nie przystoi, ale po Cassandrze można spodziewać się wszystkiego, ona po prostu nie ma granic moralnych. Tak naprawdę dopiero w tym tomie przekonujemy się o co chodzi z tą nazwą serii, Mafijna miłość. Autorka pokazuje nam świat alfonsów, dilerów narkotyków i sprzedawaniem kobiet, jest to brutalny świat, który niszczy wszystko i wszystkich na swojej drodze. Cóż mogę więcej powiedzieć, drugi tom jest na pewno lepszy od pierwszego, ale to nadal nie jest to czego oczekiwałam. http://in-my-different-world.blogspot.com/2017/06/koszmar-morfeusza-kn-haner-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2017 o godz 01:20 MJ dodał recenzję:
Wiadomo, że erotyk; wiadomo, że niby jak "50 twarzy Greya"; wiadomo, że nie zalicza się do najwyższej literackiej półki. Ale nie o to tu chodzi. Ma być historia, ma być seks, mają być uczucia i adrenalina. I wszystko tu jest. Po pierwszej części bałam się przeczytać tę, bo nie wiedziałam czy autorka da radę właściwie pociągnąć tę historię, ale ku mojemu zaskoczeniu, zrobiła to nawet lepiej, niż się mogłam spodziewać. Odejmuję jedną gwiazdkę za lekkie banały, ale przy takiego rodzaju książce trudno jest ich uniknąć. Polecam i to bardzo i czekam na następną część. P.S. Jak dla mnie wygrywa z "Greyem" i to w jakim stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2017 o godz 22:10 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
http://beauty-little-moment.blogspot.com/ Cassandra Givens wplątała się niebezpieczny i pełen namiętności romans z Adamem, swoim szefem. Wspólna przyszłość może i nie byłaby aż tak bardzo nierealnym celem gdyby nie drugie, mroczne oblicze mężczyzny- Morfeusz. McKey tkwi po uszy w organizacji, której nie może opuścić, chyba, że w foliowym worku. Nie może stworzyć nawet normalnego związku, bez narażania swojej wybranki na śmiertelne niebezpieczeństwo. Cassandra angażuje się jednak coraz bardziej w ich związek pełen uniesień i rozkoszy, ale także słonych łez, a wybranek, dla którego gotowa jest poświęcić nawet samą siebie nie chce, albo nie potrafi jej uczuć odwzajemnić. W tym tomie, tak jak w poprzednim dzieje się dużo i szybko. Nie zabraknie dramatycznych zwrotów akcji, brutalności, gwałtownych uniesień i chwil prawdziwego przerażenia, a szczęśliwe zakończenie stanie się nagle bardzo odległe i niemal całkowicie zniknie z horyzontu. Autorka zapuściła naprawdę ostre pazurki i pokazuje jaka potrafi być bezwzględna i brutalna wobec swoich bohaterów. Niejednokrotnie słyszałam, że ten tom wypada o niebo lepiej od poprzedniego, ale jeśli mam być szczera, nie dostrzegłam większych zmian jeśli chodzi o sposób prowadzenia historii, styl, dialogi czy bohaterów. Jedynka podobała mi się i z dwójką spędziłam ponowie porównywalnie miłe chwile. Czy milsze? Niekoniecznie. Ale w żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana lekturą. „Pragnę go, kocham i nienawidzę jednocześnie. Czuję do niego wszystko, co tylko można czuć. Paleta emocji od najjaśniejszych kolorów do tych najbardziej mrocznych. Przeraża mnie intensywność tych uczuć i to, że po prostu sobie z tym nie radzę. Nie powinnam z nim być, a drugiej strony nie potrafię żyć bez niego.” Na pierwszy rzut oka widać jednak, że zmieniła się erotyczna strona tej serii. W jedynce, autorka postawiła na ilość, splatając seks w niemal każdą scenę, co dość szybko stało się męczące i nużące, a więc efekt był dokładnie odwrotny od zamierzonego. Tym razem muszę jednak pogratulować autorce oryginalności, bo wskoczyła na zupełnie nowy poziom jeśli chodzi o „te sceny”. Totalnie nie byłam przygotowana na tak mocne, odważne i kontrowersyjne opisy. Erotyka w tej serii wkroczyła w bardziej mroczne i dzikie rejony, a zachowanie bohaterki może niejedną osobę zbulwersować i zaszokować. Jako ciekawostkę dodam jednak, że pomimo wszystko Cassandra wreszcie nauczyła się mówić „nie” i korzystała z tej nowej zalety zaskakująco często, dzięki czemu nieco zyskała w moich oczach. Autorce trzeba przyznać, że potrafi pisać wciągające historie, które dosłownie się pochłania. Jedni ją kochają i niemal spijają każde słowo z jej ust, inni z kolei nienawidzą i plują bezsensownym jadem. Ja nie należę do żadnej z tych kategorii, ale bardzo polubiłam pióro autorki i chętnie do niego wrócę, bo jej książki w niczym nie ustępują bestsellerom zza oceanu. Historia Cass i Adama spodoba się czytelniczkom zachwyconym „Stingerem” czy „Barwami miłości”. O CZYM? „Koszmar Morfeusza”, to ciekawa powieść erotyczna z mrocznym mafijnym wątkiem. Gorąca, bezpruderyjna, całkowicie pozbawiona hamulców historia idealna do wieczornego czytania w łóżku przy lampce wina. Ma też drugie, wzruszające i smutne oblicze, bo choć to romans i miłość wylewa się z kartek, to jest to takie smutne i samotne uczucie, nie do końca odwzajemnione i bez szans na happy end. Nie mogę się doczekać zakończenia tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2017 o godz 14:27 Anna Jędrzejewska (Świat Książkowych Recenzji) dodał recenzję:
"Nie powinna mnie kochać, bo ja na to nie zasługuje. Nigdy jej tego nie powiedziałem, ale gdybym mógł kogoś kochać, to kochałbym właśnie ją." Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Ta część jest naszpikowana minami, które gdy wybuchają pozostawiają pustkę w głowie. Wielokrotnie podczas czytania nie mogłam uwierzyć w niektóre sytuacje. Wiem, że wyobraźnia ludzka nie zna granic, ale tego jeszcze nie było. Ostatnie rozdziały utwierdzały mnie w przekonaniu, że Kasia nie jest w ciemię bita i to jest dowód na to, iż mamy do czynienia z autorką, która ma talent. Brawo! Zapraszam na recenzję :) http://swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com/2017/03/recenzja-168-kn-haner-koszmar-morfeusza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2017 o godz 00:22 Czasem tak jest... dodał recenzję:
W dzisiejszych czasach, autorkom erotyków nie jest łatwo napisać coś, co będzie inne od tysięcy innych erotyków. Zdawać by się mogło, że wszystko już było... a jednak nie było... i K. N. Haner to właśnie udowadnia... Sięgając po "Koszmar Morfeusza", tak przeze mnie wyczekiwany, wiedziałam, już po części co mnie czeka. Skąd wiedziałam? Czytałam już wcześniej pierwszą część powieści pt. "Sny Morfeusza". Książki te idealnie wstrzeliwują się w czas, w którym potrzebuję zapomnienia, a one mi to właśnie dają. Wracając jednak do meritum - wiedziałam co mnie czeka, ale rzeczywistość zaskoczyła mnie zupełnie, a Kasia powaliła na kolana. Przypomnijmy sobie na początek głównych bohaterów. On - tajemniczy, mroczny, zmienny i mega przystojny biznesmen o imieniu Adam. Ona - piękna, początkująca pani architekt Cassandra. Poznają się dzięki wielu dziwnym zbiegom okoliczności i jak to zwykle bywa, od razu czują do siebie niesamowity pociąg fizyczny. Jest i klub od którego się zaczęło, najbardziej fascynujący i tajemniczy w całej książce. To w tym klubie Adam i Cassandra spotykają się pierwszy raz, ale czy na pewno pierwszy? Adam, przystojny jak młody bóg, z bogiem nie ma nic wspólnego, bo dusza jego szatańską jest, a przynajmniej chce za takiego uchodzić, mogę powiedzieć wręcz, że za takiego się uważa. Cassandra mimo wyglądu anioła, również potrafi pokazać różki, ale jej serce jest pełne miłości, której Adam nie chce jej dać. To ma być tylko seks, ale nie byłoby książki gdyby nie problemy. Jedni kochają, inni boją się kochać, a jeszcze inni zwyczajnie w miłość nie wierzą. Adam ma swój sposób na traktowanie kobiet - masz mnie słuchać, masz mi się oddawać i basta. Niestety nie przewidział jednego ( jak każdy facet) - kobiety potrafią owinąć mężczyznę wokół palca, czy on tego chce, czy nie, ale zanim do tego dojdzie, czeka ich długa droga... pełna nagłych zwrotów akcji, które jeszcze bardziej podsycają ciekawość. Tak było w pierwszej części. A w drugiej? Nie, nie, nie zdradzę Wam fabuły, bo książkę musicie przeczytać sami, ale powiem Wam, że Adam i Cassandra nadal się kochają, mimo, że chwilami można by sądzić inaczej. To w tej części poznajemy nieco lepiej Cassandrę, bo i wątków z kobietą jest więcej, ale mamy też okazję poznać lepiej tajemniczą organizację, w którą uwikłany jest Morfeusz, a wierzcie mi, jest co poznawać i nawet w najśmielszych snach, nie wyobrażacie sobie tego, co w niej znajdziecie. "Sny Morfeusza" jest przesycona emocjami, dawkowanymi w bardzo wyrafinowany sposób. Nigdy nie wiemy co czeka nas na następnej stronie. Kochamy razem z Cassandrą, nienawidzimy z nią i razem z nią przeżywamy orgazmy. My kobiety jesteśmy Cassandrą. Cała fabuła jest tak wciągająca, że czujemy się jej częścią. Chociaż z wieloma decyzjami bohaterów, zwłaszcza dziewczyny, się nie zgadzam i tak jestem z nimi duszą, ciałem i sercem. Całość doprawiona jest ogromną dawką seksu i tajemnicą w tle. Podoba mi się to, że sceny seksu są opisane zazwyczaj gustownie i ze smakiem, chociaż wulgaryzm też się znajdzie, taki, że ja, weteranka erotyków, rumieniłam się jak dziewica. Każda z tych scen jest inna, co jest bardzo ważne, żeby się zwyczajnie nie znudzić. Wszystko jest napisane poprawnym stylistycznie językiem, przejrzyście i ciekawie. Nie ma zbędnych opisów ani przydługich monologów. Najważniejsza jednak jest akcja, a ta zaskoczyła mnie zupełnie. To nie jest kolejna "taka sama" powieść, a tego, co w niej jest napisane po prostu nie da się przestać czytać. Moim zdaniem to bardzo dobra książka, jedna z lepszych z tego gatunku. Jest nieprzewidywalna i ani trochę monotonna. Jest seks, jest miłość, jest śmiertelna choroba, mafia, jest dreszczyk emocji i jest życie... nieco bajkowe i luksusowe ( bo to przecież fikcja) ale jednak życie. Zakończenie kolejny raz totalnie mnie zaskoczyło bo... nic nie wyjaśniło, a co za tym idzie? Pozostawiło ogromny niedosyt, a oczekiwanie na kolejna część jest dla mnie prawdziwą udręką...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 09:56 Donata Bosak dodał recenzję:
czytam-dajeslowo.blogspot.com Pamiętam moment, gdy kupiłam tak wielce zachwalaną pierwszą część serii tzn. "Sny Morfeusza". Pomyślałam sobie, co jest w tej książce, że wszyscy tak jej...pragną? No i wszystko stało się dla mnie jasne, jak sama przeczytałam. Od razu zapragnęłam przeczytać kolejną cześć, bo historia Cassandry i Adama McKey wchłonęła mnie bez reszty. Eh, i jak żyć z myślą, że na kolejną część muszę dalej czekać. Wracając jednak do drugiej części. Historia dalszych losów Cassandry i Adama, rozpoczyna się od momentu kiedy, główna bohaterka orientuje, że to właśnie o nią toczy się zatarta batalia między jej ukochanym a "mitologiczną mafią". Z jednej strony nie chce wiedzieć jakie układy panują miedzy nimi z drugiej zaś chyta się bardzo radykalnych sosobów by uwolnić swojego "Morfeusza" z rąk złowrogiej organizacji. Adam również targany między uczuciami i namiętnością popełnia sporo błędów, naginając przy tym twarde zasady obowiązujące w jego świecie. To napięcie panujące między nimi i życie w ciągłym strachu odbija się na ich wzajemnej relacji i prawie ją niszczy. Cassandra niejednokrotnie próbuje uczyć się żyć bez Adama i jakby na złość jemu zaczyna wieść dość wyzwolone życie, szukając ukojenia a raczej zaspokojenia w ramionach Anthonego, czy też...lesbijki Valery. Poźniej to oni stają się dla niej największą opoką i jej najlepszymi przyjaciółmi, nie zapominając przy tym oczywiście o Tommym, który wciąż dzielnie walczączy z nieobliczalną chorobą. I kiedy by się mogło wydawać, że już pogodziła się ze świadomością, że przyjdzie jej żyć bez ukochanego, ten znów powraca jak bumerang i burzy jej spokój życia, a samą obecnością i spojrzeniem nienieskich oczu ją znów...uwodzi. "Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał".Adam bowiem tylko w ten sposób, przez ich wzajemne czułe gesty i namiętny seks potrafi i może wyznać, że Cassandre...kocha. Do czego doprowadzi ich jednak to uczucie? Jak wiele muszą poświęcić by być razem? I czy to w ogóle jest możliwe? Czy kiedyś ten koszmar się skończy? Fabuła książki jest nasycona wieloma wydarzeniami i emocjami, od miłości zaczynając a na nienawiści kończąc, a także intymnymi zbliżeniami, które rozpalają zmysły do czerwoności. Dodatkowo wciąż pojawiające się tajemnice i niedopowiedzenia rozbudzają ciekawość, sprawiając, że od książki ciężko się jest oderwać. Trzeba przyznać, że autorka przełamuje wszelkie tabu i wrowadza nas w świat erotycznych doznań i orgazmów przeżywanych raz za razem. Nie boi się również pokazać, że ból fizyczny zadawany w odpowiednich momenatch intymnych zbliżeń może być motorem napedzającym nas do odkrywania wspólnych granic własnych rozkoszy. Moim zdaniem książka ta to niebyle jaki erotyk, lecz erotyk na miarę bestseleru. Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Helion Editio Red
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2017 o godz 00:50 Marta daft dodał recenzję:
Mroczny koszmar, z którego nie będziesz chciała się wybudzić. Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya — tej prostej prawdzie nie da się zaprzeczyć. Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne fazy, ale pozostaje nierozerwalny jak samo życie. Choć oboje są świadomi zagrożeń, jakie niosą ze sobą potajemne spotkania, choć codziennie przekonują się, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nie potrafią wyrzec się swoich uczuć. Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał. McKey zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cassandra coraz częściej myśli nad bardziej radykalnymi krokami uwolnienia ukochanego z sideł złowrogiej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się na ich relacji i niemal ją niszczy. Namiętna miłość potrafi być bardzo destrukcyjna… Masz odwagę kolejny raz wkroczyć w świat mrocznych fantazji? Fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w prawdziwy koszmar? Przekrocz granicę między miłością i nienawiścią, gdzie życie ściera się ze śmiercią. Z niesamowitą przyjemnością czekałam na powrót panny Givens i samego McKeya. Znając już trochę styl autorki czytanie "Koszmaru.." było jak siedzenie na tykającej bombie. Cały czas czujesz pod skórą jakiś niewypowiedziany lęk a gdy twoje obawy choć trochę się sprawdzają nie możesz opanować emocji, których w tej części znajdziecie co nie miara. Związek Adama i Cassandry to niekończący się rollercoaster, którego my czytelnicy stajemy się częścią od pierwszych stron. Czujecie strach, żal i ogromną złość oraz miłość, pożądanie i ogromne napięcie. Cassandra w tej części przeżywa wiele tragedii, błądzi na miliony sposobów lecz jest w tym wszystkim cholernie autentyczna i pomimo niekiedy głupich decyzji z jej strony polubiłam ją bardziej niż w pierwszej części. Nie drażni, tylko wywiera na nas wpływ swoimi działaniami. Owszem zdarzyło mi się siarczyście zakląć nad jej poczynaniami lecz po chwili cała sytuacja stawała się przejrzysta i nachodziła mnie myśl " kurcze w sumie racja ". Jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Odwaga, upór i wiara w miłość. Adam, nie wiem czy teraz był wkurzający czy nie. Swoim zachowaniem pokazywał zarówno to jak bardzo Cassandrę kocha jak i to jak bardzo boi się zaangażowania gdy za plecami czai się zło i to takie nie do okiełznania. Momentami jest go bardzo mało ale jak się pojawia to już z kolejnym elementem do naszej układanki, która składa się na świat McKeya :)Chyba każda z nas marzy by wkroczyć w umysł Adama i chwała Kasi za małą tego próbkę :D Całość powala na kolana, bohaterowie drugiego planu podkreślają genialnie zbudowaną historię a każda strona otwiera przed nami coś nowego i niezwykle nieokiełznanego jak sama miłość bohaterów. Sceny erotyczne rozpalają zmysły i mrożą krew w żyłach, a reszta fabuły niczym nie odstaje od reszty. Autorka poza łóżkiem, stołami, hotelami i gdzie tam jeszcze można uprawiać seks nie daje nam się nudzić a książkę pochłaniamy w całości na raz ( Ja miałam przerwy techniczne i chwała, bo emocji jest ogrom). Jest to Dark romans w najlepszym wydaniu a zakończenie .... No właśnie aa aa zakończenie to zło, które będzie was zabijać aż do "Przebudzenia Morfeusza". Serdecznie polecam lekturę tej powieści i zapoznanie się (Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście) z całą twórczością Kasi, która o dziwo przy tak wysokim poziomie dopiero się rozkręca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2017 o godz 10:07 Bożena dodał recenzję:
Nie pozwoli ci się uspokoić. Postępowanie pary głównych bohaterów będzie cię denerwowało do samego końca, ale i tak będziesz miała nadzieję, że w końcu się pogodzą i jakoś będą we dwoje pomimo przeciwności losu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2017 o godz 11:26 majkaj dodał recenzję:
Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Sprostała moim oczekiwaniom, wszystko, co dobrego o niej słyszałam potwierdziło się. Przyjemna, polska literatura spod znaku romansu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2017 o godz 00:21 werka777 dodał recenzję:
K.N. Haner pisze odważnie, czasami wulgarnie i bez ogródek. „Sny Morfeusza”, książka, która otworzyła mi oczy na jej twórczość, zaskoczyła mnie pod wieloma względami przypominając nieco powieści zagranicznych autorek. Historia nadająca naszej polskiej literaturze erotycznej właściwy tor zainteresowała mnie, jednak nie obyło się bez wad. Byłam więc ogromnie ciekawa poziomu drugiej części. Czego można oczekiwać po Koszmarze Morfeusza? Jak tym razem prezentują się losy jednej z najbardziej kontrowersyjnych par? Oszołomiona, gotowa do poświęceń, chociaż nieświadoma nadchodzących mroków i prawdziwego niebezpieczeństwa. Cassandra krok po kroku odkrywa następne elementy układanki świata swojego partnera, a wraz z każdym kolejnym sytuacja okazuje się coraz groźniejsza. Rzeczywistość mafii, która nie odpuszcza, zakazane uczucie, którego nie w sposób ugasić. Namiętność, która może zniszczyć i on – Adam McKey tkwiący w szeregach toksycznego stowarzyszenia mogąc je opuścić dopiero z chwilą śmierci. Jak długo można ukrywać miłość? Czy wystawieni na najgorsze próby bohaterowie zdają test, od którego zależeć będzie ich życie? Jak daleko posunie się Cassandra by wyrwać ukochanego ze szponów mafii? Czy koszmar zniszczy to, co najpiękniejsze? Kontrowersyjna ta książkowa para, oj kontrowersyjna. Choć nieidealna. Adam McKey to enigmatyczny i nieprzewidywalny mężczyzna. Mroczny - nawet z podwojoną siłą, dokonujący nieszablonowych wyborów jakże dalekich od romantycznych uniesień (w dużej mierze niekoniecznie z własnej woli). Przekonujący, chociaż w tej części stanowiący tło dla próbującej walczyć ze złem Cassandry. Tym razem to kobieta wychodzi na pierwszy plan imponując odwagą, jednocześnie naprawdę irytując naiwnością i głupotą. Momentami trudno się z nią identyfikować i trudno zrozumieć. Nie polubiłam jej, czego nie mogę powiedzieć o Adamie. I choć bohaterowie nie są najmocniejszą stroną tej książki, jest nią bez wątpienia nieprzewidywalna akcja. Chylę czoła w stronę pomysłowości K.N. Haner. Środowisko mafii samo w sobie okazuje się wdzięcznym tematem, a włączając w to zakazaną miłość, przymusowe zdrady, przemoc, zagrożenie życia, poważną chorobę i ogromne pokłady namiętności jest naprawdę interesująco. Nie można się nudzić, pod warunkiem, że jest się otwartym na prowokacyjne sceny. Dynamiczne opisy, przeważająca ilość dialogów, mocny seks i cięty język z pewnością wykluczają szansę zyskania pozytywnej opinii u czytelniczek kochających raczej słodkie i romantyczne historie. Jest ostro pod wieloma względami i akceptując ten fakt pojawia się okazja do dobrej zabawy. Nie obawia się autorka przekleństw, wkładając wulgarne słownictwo nawet w usta kobiet. Co prawda na wkładaniu samych słów nie poprzestaje, co już na pewno czyni z tej książki treść nieprzeznaczoną dla czytelników niepełnoletnich. Wielbicielki odważnych erotyków może zaskoczyć i ucieszyć fakt, że pojawia się tutaj sporo z powieści sensacyjnej. K.N. Haner nie uczepiła się jednego wątku, za co ode mnie dostaje naprawdę dużego plusa. Ciekawy finał, mroczna atmosfera, ciemne interesy, a na ich tle jedno z najbardziej delikatnych uczuć, które tutaj wiele ma oblicz, także tych mało subtelnych. Wkraczając w kolejny etap staje się czymś więcej niż wzajemną fascynacją i nabiera głębi. Może nie jest to mistrzostwo gatunku, ale mam wrażenie że druga część przebiła pierwszą. I chociaż co nieco mam tej powieści do zarzucenia, jestem w stanie zaakceptować podaną przez autorkę propozycję zwieńczając ją ostatecznie pozytywną opinią. K.N. Haner pisze dla kobiet odważnych, lubiących naginać granice, pozwalających literaturze na angażujące odchylenia od norm. „Koszmar Morfeusza”, z niezbyt przypadającą mi do gustu główną bohaterką, to ostatecznie dobra, rzucająca nieprzewidywalnymi i niebezpiecznymi wydarzeniami powieść erotyczna, z pewnością nie dla marzycielek i romantyczek. Łącząc elementy namiętności oraz sensacji potrafi podtrzymywać uwagę na dłużej szokując, oburzając i rozpalając na przemian. Jeżeli przekonała Was pierwsza część, druga przypadnie Wam do gustu jeszcze bardziej. Jeżeli z pierwszą się męczyłyście – odpuście. Ja w to wchodzę i czekam na kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2017 o godz 18:45 martynawoj dodał recenzję:
Żeby chronić wybrankę przed niebezpieczeństwem chłopak wybiera dalszą prace dla organizacji przestępczej i zrywa związek. Będą tu jeszcze powroty, a czytelniczki do końca będą się zastanawiały, czy pod koniec związek odżyje i zostaną ze sobą na zawsze, czy dopiero w kolejnych tomach cyklu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2017 o godz 19:00 dorota-serafin dodał recenzję:
Książka dała mi chwile zapomnienia, czas na odstresowanie, odskocznię od codziennych zajęć. Pozwoliła mi odkryć w sobie uczucia, których nie doświadczamy często, a których pragniemy. Bardzo dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2017 o godz 12:01 kingabor.1978 dodał recenzję:
Znakomity pomysł na cykl, moim zdaniem wspaniały. Morfeusz jest bardzo interesującym bohaterem w Mitologii, a i Adamowi bardzo pasują jego cechy. Przestępstwa zorganizowane opisywane w książce nie są oderwane od rzeczywistości i to także cieszy, bo to nie ma być jakieś fantasy. Solidna literatura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 11:57 Elżbieta Mańkowska dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszej części miałam duże oczekiwania dot tej książki, ale niestety jestem rozczarowana, utknęłam na 200 stronie chociaż i tak musiałam się zmuszać aby ją przeczytać. Niestety jestem bardzo rozczarowana a w tym roku ma zostać wydana 3 część...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-02-2017 o godz 17:37 Michelle dodał recenzję:
Od chwili przypadkowego spotkania w klubie nocnym namiętny i wybuchowy związek Cassandry Givens i Adama McKeya przechodzi różne fazy, lecz nadal pozostaje nierozerwalny. Pomimo świadomości zagrożenia, jakim są potajemne spotkania oraz czającym się wszędzie niebezpieczeństwie, nie potrafią się rozstać. Adam zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cass coraz częściej myśli nad sposobem uwolnienia ukochanego z sideł mrocznej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się w końcu na ich relacji… Czy oznacza to definitywny koniec miłości między Cassandrą a Adamem? Czy mimo wszystko znajdą sposób by wygrać walkę o swoje uczucie…? Kontynuacja Snów Morfeusza wciąga od pierwszych stron… elektryzuje swoją namiętnością, jednocześnie zaskakując tą mroczną i brutalną stroną. Tym razem K. N. Haner rzuca czytelników na głęboką wodę… A czy wszyscy zostaną uratowani? ;) Jak przystało na erotyk i w tym nie brak śmiałych, ostrych scen. K. N. Haner kolejny raz udowadnia, że nie straszne jej mocne, często wulgarne określenia i zwroty… Pobudzają wyobraźnie, działają na zmysły… nawet te pełne przemocy i strachu… i choć nie jest to lektura dla pruderyjnych czytelniczek liczących na ckliwe i przepełnione romantyzmem sceny ów uniesień… to dla odważnych i złaknionych niezapomnianych wrażeń będzie idealną lekturą… Koszmar Morfeusza nie jest jednak lekturą, tylko i wyłącznie zbudowaną na erotyce i wszystkim, co z tym związane. Autorka zgrabnie wplata w historie Cass i Adama rolę przyjaźni w życiu każdego człowieka oraz miłości nie tylko tej między kobietą a mężczyzną (lub kobietą a kobietą), a miłości względem rodziny i przyjaciół… co zdecydowanie jest tą „cieplejszą” stroną powieści. Fabuła pełna zwrotów akcji, dynamizmu i niespodzianek zdecydowanie nie pozwoli rozstać się z książką choćby na chwilę… a to wszystko podkręcone śmiałymi i niejednokrotnie wulgarnymi dialogami… Czy może być coś bardziej intrygującego? Koszmar Morfeusza z truskawkowym szampanem dla dzieci i bombonierką pełną czekoladowych owoców morza… ;) Ach! I zakończenie… takiego się nie spodziewałam… Aż strach pomyśleć, czym zaskoczy nas K.N. Haner w finałowej części… Podsumowując: Koszmar Morfeusza to lektura dla odważnych, gustujących w śmiałych opisach scen erotycznych, którzy poza miłością i seksem mają ochotę na nieco grozy i przemocy ze szczyptą wulgarności… To powieść o przyjaźni, jej znaczeniu w codziennym życiu, o miłości do rodziny i przyjaciół… A przede wszystkim to jedna z najgorętszych powieści pierwszego kwartału 2017 roku. Koniecznie musicie po nią sięgnąć… Wkroczcie w świat, który zaciera wszelkie granice… Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-02-2017 o godz 19:58 Karolina Rybkowska dodał recenzję:
Autorka po raz kolejny przenosi nas do mrocznego świata Adama vel Morfeusza, który pracując dla niebezpiecznej organizacji zmuszony jest ukrywać swój związek z Cassandrą. Jednak nie jest to łatwe, a kłamstwa mają bardzo krótkie nogi i niestety dość szybko wychodzą na jaw. W tej części czytelnik może lepiej poznać twarde zasady panujące w świecie Morfeusza. Przemoc, seks, ciemne interesy i niebezpieczni ludzie to właśnie w to wszystko zostaje wplątana Cassandra. A co gorsze postanawia pomóc swojemu ukochanemu i zaczyna igrać z członkami złowrogiej organizacji. A wtedy rozpoczyna się prawdziwy koszmar na jawie… Nadal nie mogę wyjść z podziwu skąd autorka wzięła pomysł na taką fabułę, bo to co dzieje się w powieści przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie jest to zwykły erotyk, a raczej połączenie kryminału i elementów thrillera z powieścią erotyczną. Akcja książki pędzi już od pierwszej strony, a zwroty akcji, niewyjaśnione sytuacje i trzymające w napięciu momenty nie pozwalają na chwilę nudy. Tak naprawdę „Koszmar Morfeusza” okazał się bardziej wciągający i bardziej nieprzewidywalny niż pierwsza część serii. Co przyznaje, jest niemałym sukcesem, gdyż przeważnie pierwsze tomy serii wypadają lepiej niż te kolejne. Co do samych bohaterów. Zdecydowanie więcej jest w powieści postaci Cassandry i to wokół niej kręci się cała akcja książki. Jak może niektórzy z Was pamiętają, w recenzji poprzedniej części trochę narzekałam na postać głównej bohaterki. Wtedy Cass określiłam jako „nadzwyczaj naiwną, irytującą, niedojrzałą i kierującą się tylko instynktami, a nie zdrowym rozsądkiem kobietą.” Czy coś zmieniło się w jej zachowaniu w drugiej części? Oczywiście, że tak. O ile nadal pozostaje nieco naiwna i ślepo zakochana w Adamie, to pokazuje również swoją drugą, silniejszą i bardziej waleczną stronę osobowości. Może nie wszystkie jej działania przynoszą oczekiwany skutek, jednak w końcu zachowuje się jak kobieta z „jajami”. Mimo to nie popieram i szczerze nie potrafię zrozumieć jej niektórych (no dobra większości) wyborów. Tak naprawdę jej pomysły sprowadzają więcej nieszczęścia niż w czymkolwiek pomagają, co nie ukrywam w pewnych momentach mnie irytowało. Cass nadal wydaje mi się nadzwyczaj naiwną postacią, dlatego bardzo jestem ciekawa jak potoczą się jej losy w trzeciej części serii, biorąc pod uwagę pewne nieoczekiwane okoliczności, które ją spotkały (jak przeczytacie będziecie wiedzieć o czym mowa). Cassandra również stała się dla mnie definicją powiedzenia od miłości do nienawiści jeden krok. Wkurzona i wzgardzona kobieta to nie jest najlepsza mieszanka i Cass to udowadnia. Postać Adama występuje w powieści o wiele rzadziej. Jest to bohater, który pojawia się w najbardziej nieoczekiwanych momentach, by zaraz potem zniknąć. Autorka uchyla nam rąbka tajemnicy dotyczącej tego kim tak naprawdę jest Morfeusz, jak wygląda jego rola w organizacji i dlaczego nie może w pełni zaangażować się w związek z Cass. Odkrycie prawdy było szokujące i przerażające jednocześnie. Bardzo dokładnie możemy „przyjrzeć się” oczami Cass temu co Adam robi, gdy co tydzień wychodzi do klubu Mirrors. Co mogę rzec? To bardzo ciężki kawałek chleba! Dodatkowo autorka przybliża nam postać Erosa – zwierzchnika Adama, który wprowadzi w życie bohaterów wiele komplikacji. K.N. Haner wykreowała go jako człowieka bez serca, niebezpiecznego, bezwzględnego, brutalnego, pełnego nienawiści i pogardy dla wszystkich. Jest to postać, której zdecydowanie nie chciałabym spotkać w rzeczywistości. Podsumowując, "Koszmar Morfeusza" to wciągająca i pełna zwrotów akcji kontynuacja serii Mafijna miłość. Oprócz gorących scen erotycznych, w książce nie zabrakło również chwil wywołujących przerażenie i momentów wciskających w fotel. Fani autorki oraz serii nie będą zawiedzeni. Polecam! Opinia pochodzi z mojego bloga --> http://zaczytanabloguje.blogspot.com/2017/02/64-kn-haner-koszmar-morfeusza-premiera.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2017 o godz 19:27 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Kolejna część przygód Adama i Cassandry. Wiele wydarzeń, które ciągle trwają jak koszmar. Jednak żadne z nich nie jest w stanie temu zapobiec. Co będzie dalej? Tego żadne z nich nie przewidzi i liczą tylko na los, który im raczej nie sprzyja. Wszędzie niestety tylko kłamstwa i intrygi.  Moim zdaniem książka ciekawa, ale również i straszna, co doprowadza do wielu załamań. Jednak w kontekście do pierwszego tomu ten akurat wypada o niebo lepiej niż jego poprzednik, co tylko pokazuje, że klątwa drugiego tomu potrafi być złamana.  Lekturę tą mogę polecić każdej odważnej osobie oraz tym którzy uwielbiają świat mafii. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 22:26 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Koszmar Morfeusza” to gorąca, namiętna i zarazem mroczna powieść. Sceny seksu są naprawdę pełne nieokiełznanej namiętności, pragnienia i pożądania. Jednak, ta książka, to nie tylko seks, to także świat mrocznej i przerażającej mafii, której członkiem jest Adam McKey vel Morfeusz. Mafii, której członkowie są bezwzględni i okrutni, gdzie za łamanie reguł musi być kara. W Miami Cassandra miała spełniać swoje marzenia. Idealna praca, idealny mężczyzna. Jednak nigdy nie przypuszczała, że przez mężczyznę, którego pokocha, wkroczy do świata, okrutnego, mrocznego, gdzie życie ściera się ze śmiercią. Bo mafia nie wybacza, mafia nie zapomina... Jeżeli ktokolwiek liczy, że „Koszmar Morfeusza”, to erotyk jakich wiele, to jest w ogromnym błędzie. Kasia nie pisze według utartych schematów, a Koszmar jest powieścią inną i wyjątkową. I choć może nie mam wielu dark erotyków za sobą, to nie przesadzę pisząc, że dla mnie jest on najlepszy. Kasia nie boi się także pisać o tematach tabu, jakimi jest prostytucja, zmuszanie do nierządu, gwałty. Uważam, że trzeba mieć ogromny talent, by tak realistycznie i wiarygodnie opisywać rzeczy złe i przerażające, a Kasia potrafi robić to idealnie. Tej książki nie można czytać spokojnie, bo czasami klnie się na czym świat stoi, ale to przecież o to chodzi, by autor potrafił wywołać w czytelniku ogrom emocji, tych złych, jak i tych dobrych. Oczywiście nie mogę zapomnieć o seksie, który jest w książce bardzo ważny. Sceny seksu opisane przez Kasię są niesamowite gorące i nieraz miałam ochotę zamienić się z Cass i poczuć pod sobą, nad sobą, z boku, z tyłu seksowne ciało Adama McKeya ;). Niesamowita namiętność i pożądanie wylewają się z książki lawinami, doprowadzając krew do wrzenia. Ta książka zawiera wszystko co najlepsze i porywa czytelnika w głąb fabuły. Obserwujemy namiętne zbliżenia bohaterów oraz nierówną walkę z mafią. Kto przegra, a kto zwycięży? Czy, w ogóle jest szansa, by ta dwójka była razem? Ja Wam tego nie zdradzę. Muszę także wspomnieć o wątku, który skradł moje serce i wiele razy mnie wzruszał. Kasia w piękny sposób opisała przyjaźń. Przyjaźń między Cassandrą a Tommym, którzy poznali się przez zupełny przypadek i stali się sobie bardzo bliscy. Tommy zmaga się z nieuleczalną chorobą, a Cassandra jest w nim w tych trudnych chwilach i robi wszystko, by chłopak mógł żyć. Ale, czy da się wygrać ze śmiercią? Na ogromne brawa zasługuje kreacja bohaterów, która wyszła autorce perfekcyjnie. Są oni barwi wyraziści i pełni skrajności. I choć ich wybory i czyny czasami doprowadzają na skraj szewskiej pasji, to nie sposób ich nie lubić. Cassandra lubi irytować swoim zachowaniem i działaniem pod wpływem chwili. Jednak, to także kobieta, która jest bardzo lojalna i opiekuńcza, co nieraz będziecie mogli zaobserwować. Natomiast Adam, to mężczyzna, którego raz się kocha, a innym razem nienawidzi. Czasami brutalny, okrutny i przerażający, a kiedy indziej kochający, czuły i troskliwy. To mężczyzna, który w odpowiednim momencie potrafi przywdziać maskę, za którą ukrywa swoją prawdziwą twarz. Uwielbiam go, mimo jego wad. Na uwagę zasługują także postacie drugoplanowe, a w szczególności Eros, który współpracuje z Morfeuszem. To nieobliczalny szaleniec, który za nic ma kobiety i ludzkie życie. Znienawidziłam go od razu i myślę, że z Wami będzie podobnie. Styl jakim operuje K.N. Haner jest prosty, lekki i bardzo plastyczny. Dzięki temu książkę czyta się niesamowicie szybko, a po dobrnięciu do końca chce się zdecydowanie więcej. Szybka, pełna nagłych zwrotów akcja, to kolejny atut tej książki, w której nie ma miejsca na nudę. Gdy już myślimy, że choć na chwilę zrobi się spokojniej, autorka serwuje nam kolejną bombę. Myślę, że czerpie z tego satysfakcję, gdy nasze serca walą szalonym tempem i grozi nam stan przedzawałowy. „Koszmar Morfeusza”, to powieść, która od pierwszych stron wciągnie Was do mrocznego świata mafii, a Adam McKey rozpali Wasze zmysły do czerwoności. Będziecie balansować na granicy miłości i nienawiści, które dzieli bardzo cienka linia. Czy jesteście gotowe poznać jego koszmar? Koszmar, z którego nie zechcecie się obudzić. JESTEŚCIE JUŻ GOTOWE NA SPOTKANIE Z CASSANDRĄ I MORFEUSZEM? ONI CHCĄ BYŚCIE POZNAŁY ICH KOSZMAR...KOSZMAR, KTÓRY NIGDY NIE POWINIEN SIĘ WYDARZYĆ!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 22:20 wielopokoleniowo dodał recenzję:
www.wielopokoleniowo.pl Mroczne sekrety Morfeusza coraz bardziej wychylają się na światło dzienne, choć lepiej byłoby dla każdego, aby nadal pozostały w ukryciu. Bowiem nie można już cofnąć tego, że coś się wie i że tajemnica przestała już być sekretem. Te mroczne sekrety i cały mroczny świat okazują się jednak być dużo bardziej niebezpieczne, niż mogłoby się jej wydawać. Brutalność, bezwzględność, gwałty i mord - to świat, z którym lepiej nie zaczynać. Ale czy Cassandra tak łatwo odpuści i nie będzie walczyć za wszelką cenę o swoją miłość? Adam nie chce jej narażać na niebezpieczeństwo i podejmuje jedyną, jego zdaniem, słuszną decyzję. Ale czy z łatwością będzie trzymać się tego postanowienia? Czy będzie w stanie nadal z nią pracować i przebywać w jednym gabinecie? Czy serce jego zechce posłuchać rozumu i raz na zawsze wyrzeknie się uczucia do pięknej, młodej kobiety? Czy zrezygnuje z miłości ze względu na bezpieczeństwo zarówno jej jak i siebie? Kocha go, ale męczy ją to, że nie może z nim być- tak po prostu, zwyczajnie, bez ukrywania się i bez strachu. Denerwuje się przez to i irytuje, aczkolwiek wie doskonale, że jest w patowej sytuacji, bowiem czuje, że już nigdy nie wyrzuci go ze swojego serca. Złości się, rozpacza i obraża na Adama, a swoje emocje odreagowuje w różny sposób... "Koszmar Morfeusza" to druga część gorącej trylogii zapoczątkowanej przez "Sny Morfeusza". W pierwszej części poznaliśmy dobrze głównych bohaterów i patrzyliśmy, jak wybucha między nimi ognista namiętność. W drugiej części przyciąganie między nimi jest nadal silne, ale zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że ten związek nie powinien mieć miejsca i postanawiają go zakończyć. Ale, jak to z namiętnością bywa, nie tak łatwo ją ugasić- jest więc zabawa w kotka i myszkę, w nieco dziecinne podchody, raz ona trzaska drzwiami, raz on. Cassandra się obraża, Adam "strzela focha", ona odreagowuje z innym (innymi?), on natomiast w innym, tajemniczym miejscu (czytelnicy pierwszej części wiedzą, w jakim...). Czy ten związek w ogóle ma sens i czy tak właściwie można go nazwać związkiem? W książce dużo się dzieje, akcja szybko mnie do przodu i od powieści nie sposób się oderwać (przeczytałam ją w dwa wieczory). Jest sporo gorących scen (w końcu to erotyk), dużo niepokojącego dreszczyku i jedna wielka niewiadoma, jak to wszystko się zakończy. Bohaterowie są dobrze zakreśleni, można do nich pałać sympatią lub antypatią, mogą drażnić lub nieco irytować. To irytowanie szczególnie tyczy się Cassandry, która moim zdaniem jest mocno roztrzepana i infantylna, taka typowa trzpiotka i cały czas zastanawiałam się, jak tak genialnie radzi sobie w pracy - o ile już do niej dotrze- i co właściwie Adam w niej widzi, oprócz ciała (chyba że tylko to ciało...). Wciągająca, gorąca pozycja i mimo czasami denerwującego zachowania Cassandry nie zostawicie tej książki, tylko będziecie czytać do końca, niecierpliwie przewracając stronę za stroną. A kiedy przeczytacie już całość, zaczniecie tuptać nogami za ostatnią częścią trylogii i może nawet napiszecie do Kasi (autorki): "Kasiu, kiedy trzecia część???" :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 19:16 Gandalfka dodał recenzję:
Kiedyś usłyszałam że z książkami K.N. Haner jest tak, że albo je pokochasz, albo znienawidzisz. Z racji, że lubię ryzykować, a książki, które mnie zachwycają innym się nie podobają, zapragnęłam spróbować. Premiera „Koszmarów Morfeusza” już niedługo i właśnie tę pozycję dziś Wam przynoszę. Nie znając pierwszej części muszę Was uprzedzić, że będzie to recenzja tego tomu bez odniesień do „Snów Morefusza”, no niestety muszę to nadrobić, ale i na to przyjdzie odpowiednia pora. Mimo braków muszę przyznać... P-R-Z-E-P-A-D-Ł-A-M! Wiecie doskonale, że nie czytam polskich autorów, bo jakoś nigdy nie pociągali mnie nasi rodzimi twórcy. Biorąc jednak do ręki „Koszmar Morfeusza”nie wiedziałam czego się spodziewać, a zaczynając nie sądziłam, że zabieg niedzielenia fabuły na rozdziały będzie tak udany! Wyszło na to, że zamiast odkładać książkę za rozdziałem, siedziałam i czytałam dopóki oczy same nie zaczęły mi się zamykać. Ze „Snów Morfeusza”... a nie, to jeszcze w planach. „Koszmar Morfeusza” opowiada o dalszych losach poznanej nam (lub nie) Cassandry Givens oraz tajemniczego Adama McKeya zwanego tytuowym „Morfeuszem”. Opowiada to mało powiedziane. Historia tych dwojga wciąga i pożera nas, zabierając w podróż po koszmarach na całe dwa dni. Ciąg dalszy przygód Cass, która pragnie za wszelką cenę uratować swojego ukochanego od mafii jaką jest cały klub Mirrors odkrywa przed nami kolejne puzzle, które zaczynają łączyć się w logiczną całość. Autorka po mistrzowsku rozwija fabułę, skłaniając czytelnika do czytania kartki za kartką, z racji, że na każdej stronie dzieją sie kolejne wydarzenia mrożące krew w żyłach. Sama nie wiem dlaczego, ale czasami byłam oburzona tym dlaczego Adam jest taki jaki jest, innym razem rozumiałam jego zachowanie. W pewnych momentach byłam zaskoczona, szczególnie gdy zostały rozwinięte wątki z przyjaciółmi, osobami, z którymi główna bohaterka spotyka się niemalże codziennie. Ta pozycja jest erotykiem. To niewątpliwe, gdyż każda kolejna scena seksu jest coraz bardziej odważniejsza i wyszukana. Byłam miło zaskoczona śmiałością autorki przy opisywaniu zbliżeń bohaterów, ale jeżeli myślicie tylko o McKeyu i Givens to podgrzeje teraz atmosferę pisząc, że oni to raptem czubek góry lodowej w tym co dzieje się w tej książce. Morfeusz staje się postacią drugoplanową, nie rozdaje kart mimo, że dalej ma bardzo duży wpływ na życie Cassandry. Jednak w akcję wkracza Eros i to on jest tutaj szefem. Prawdziwym szefem wydarzeń w książce. Znienawidziłam go i jednocześnie coś mnie w nim intrygowało przez całą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 14:17 ksiazkanawsi dodał recenzję:
W tej części śledzimy kolejne losy Cassandry i Adama. Mężczyzna coraz bardziej zagłębiony w działalność mafii, już nie potrafi ochronić Cass. Postanawia odsunąć się od dziewczyny dla jej własnego dobra, lecz ona nie może o nim zapomnieć i zaczyna węszyć. To skutkuje tym, że Cassandra znajduje się w niebezpieczeństwie. Przez tak wielkie uczucie jakim darzy Adama, nie rozumie, że z mafią się nie zadziera. Ona jednak jest zdeterminowana aby go stamtąd uwolnić. Nawet gdyby ceną jaką musiałaby zapłacić, byłoby jej własne życie. W międzyczasie nadal trwają poszukiwania dawcy dla Tommy'ego, przyjaciela Cass, chorego na białaczkę. Dziewczyna ma pełne ręce roboty. To wszystko odbija się na jej zdrowiu psychicznym. Wyobraź sobie, że jesteś młoda, piękna, ambitna. Poznajesz faceta, który budzi w tobie takie uczucia, jakich jeszcze nigdy nie czułaś. Jednak nie wszystko jest takie piękne jak w książkach. Facet trzyma cię na dystans, coś ukrywa. Okazuje się, że został zwerbowany do mafii. Walczysz o niego, walczysz o przyjaciela, walczysz o życie, ale nikt nie walczy o ciebie. Nie masz się komu zwierzyć, rodzina cię nie chce, jesteś sama i z tego powodu podejmujesz parę złych decyzji, a później skutki jakie odczuwasz, dobijają cię jeszcze bardziej. "Bliskość emocjonalna dla każdego jest ogromnie ważna, ale nie można okazywać jej przypadkowej osobie. To więź, której nie da się wypracować. Rodzi się ona od pierwszej chwili, pierwszego spojrzenia, dotyku, pocałunku. Czasami w ogóle. Bliskość fizyczna nie zawsze idzie w parze z tą emocjonalną. I nawet jeśli wiesz, że to uczucie nie ma przyszłości, to boleśnie zdajesz sobie sprawę, że takiej bliskości nie poczujesz już z nikim innym". Jak wiecie, pierwszy tom nie przypadł mi do gustu. Słyszałam, że druga część będzie milion razy lepsza i rzeczywiście tak było! Takich akcji to ja się nie spodziewałam. Ciągle coś się dzieje. Tak mnie wszystko wciągnęło, że przeczytałam książkę w jeden dzień, a mój mózg prawie mi eksplodował od nadmiaru adrenaliny. Moja niechęć do głównych bohaterów na szczęście się ulotniła. Bardziej zrozumiałam Adama i to pozwoliło mi się z nim polubić, a Cass... trochę mi jej szkoda, za dużo zwaliło jej się na głowę. Widać jej przemianę od pierwszej części i to, że zrobiła się silniejsza. Ogólnie to nie czytałam jeszcze książki gdzie ukazane by były tak brutalne sceny i to z pewnością było czymś ciekawym, a zarazem nowym. Niektórzy może czuliby się zniesmaczeni, ale biorąc się za tę książkę trzeba mieć świadomość, że zawiera mocne sceny. Także osoby, które lubią typowo słodkie i delikatne romanse, mogą być trochę zszokowane. :D Już po pierwszym dniu od wystartowania przedsprzedaży "Koszmar Morfeusza" stał się bestsellerem. Gratuluję Autorce tak wielkiego sukcesu i cieszę się razem z nią, bo trzymałam kciuki aby jej się udało. Podsumowując: Koszmar Morfeusza to książka przesiąknięta mnóstwem akcji, seksem, niebezpieczeństwem, brudnymi interesami i brutalnością. Good girls go to Heaven, bad girls go to Morfeusz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2017 o godz 19:50 Przeczytanki dodał recenzję:
To nie jest książka dla osób wrażliwych, dla delikatnych panienek i czytelniczek szukających romantycznych uniesień. Już "Sny Morfeusza" były mocnym uderzeniem, a "Koszmar.." to prawdziwy hardcore. Ta powieść należy do coraz silniejszego nurtu dark erotyku, czyli literatury, w której łączy się seks i przemoc a wątki kryminalne przeplatają się z romansem. Główną bohaterką najnowszej powieści K.N. Haner jest Cassandra Givens – młoda i piękna kobieta, która bardzo kiepsko ulokowała swoje uczucia. Mężczyzna, któremu oddała ciało i duszę, jest zaplątany w mroczne interesy, zagrażające życiu jego i osób mu bliskich. Dlatego Adam odpycha od siebie Cassandrę, choć ona nie ustaje w wysiłkach uzyskania deklaracji miłości. Ale jak związać się z kimś, kto należy do organizacji werbującej kobiety do prostytucji? Kto musi "testować" kandydatki? Autorka często spotyka się z krytycznymi opiniami, ponieważ w jej książkach nie ma tematów tabu a bohaterowie uprawiają seks głośno, odważnie i w przeróżnych konfiguracjach. Dla mnie to atut i znak szczególny tej pisarki. Dzięki temu jej książki zaskakują, nie wbijają się w schematy i powodują przyspieszone bicie serca. W "Koszmarze Morfeusza" również zobaczymy erotyczne układanki – włącznie z seksem lesbijskim czy gwałtem. To nie jest, jak już pisałam, książka dla ludzi o słabych nerwach i wrażliwych duszyczkach. Nie mogę napisać zbyt wiele o książce, by nie zdradzić Wam jej zaskakującej fabuły. Mogę tylko uprzedzić, że jak tylko zaczniecie ją czytać, nie oderwiecie się do ostatniej strony. Ja czytając ryczałam, krzyczałam i miałam ochotę rzucać książką. A na koniec napisałam do Kasi, że jej nienawidzę... Zrozumiecie moją frustrację, gdy sami sięgniecie po "Koszmar Morfeusza". Czy mogę polecić tę powieść? Z pewnością! Każdemu? Absolutnie nie! Jest ona skierowana do odbiorców o mocnych nerwach i odporności na bardzo, bardzo gorące sceny erotyczne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2017 o godz 17:58 Corvus Lupus dodał recenzję:
www.niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Czuję do niego wszystko, co tylko można czuć. Paleta emocji od najjaśniejszych kolorów do tych najbardziej mrocznych. Twórczość K.N. Haner nie jest dla mnie nowością, ale to wcale nie zaniża poziomu jaki wyznaczyła autorka na samym początku mojej przygody z jej dziełami. Sen Morfeusza, był dopiero przedsionkiem wciągającej i przepełnionej manipulacjami powieści, a Koszmar dopiero się zaczął. Cass jak zawsze piękna, a Adam jak zawsze zimny dupek, ale jak tu nie kochać bad boy’ów. Panna Givens wciągnięta w życie, do którego nikt nie dąży dobrowolnie musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, które no prawdę mówiąc nie oszczędzają jej. Muszę przyznać, że pochłonęłam ją zaskakująco szybko, ale co tu się dziwić, Koszmar wsysa cię do środka i ani myśli żeby dać ci odpocząć, tyle się tam dzieje, że aż trudno zostawić lekturę choć na chwilę. Zwroty akcji, namiętne i gwałtowne momenty, nic dodać nic ująć. W tej części skupiamy się głównie na Cassandrze, Adam pojawia się trochę rzadziej niż w pierwszej, ale to nie psuje efektu, nawet trochę wprawia w tajemniczą atmosferę, bo przecież gdzie może się znajdować? O tym musicie przekonać się sami. Barwne opisy, dynamiczna akcja to podstawa każdej dobrej książki, a Koszmar Morfeusza posiada to i wiele innych zalet. Przede wszystkim należy wspomnieć, że gwałtowność i zmienność Morfeusza jest niezwykle pociągająca, a język, którym posługuje się autorka jest zrozumiały i przejrzysty, w żadnym stopniu nie jest nudno. Jak wspominałam już wcześniej nie sposób się od niej oderwać, a elementy zaskoczenia są ogromne, ta książka jest absolutnie nieprzewidywalna! I to czyni ją wyjątkową, bo przecież nie ma nic lepszego niż niespodziewane sytuacje i osoby, które wnoszą do życia kolorytu, nie zawsze tego dobrego. Czytanie sprawiło mi bardzo dużą przyjemność, a lektura ta jest obowiązkowa dla fanek wysublimowanych erotycznych opisów i scen, które mają miejsce wewnątrz tej niezwykłej powieści. Co najbardziej podobało mi się w tej części? Jak zawsze upór Cassandry, mężczyźni uważają nas za słabą płeć, ale Cass udowadnia, że jest inaczej, bo kobiety to najsilniejsze „stworzenia” tego świata. Bo jak nie my to kto! Oczywiście jak zawsze wczuwałam się w emocje bohaterów i przeżywałam wszystko tak samo intensywnie jak oni, z całą pewnością wam też uda się to osiągnąć, bo takich emocji nie da się przyjmować „na zimno”. Otwórzmy serce na Adama, który być może, będzie tym czego pragniemy. Ale nie, nie będę wam nic zdradzać, bo szkoda pominąć tak ekscytującą lekturę, więc na co tu czekać? Polecam szczerze i gorąco, bo dzieje się oj dzieje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 19:18 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Miłość to piękne uczucie, lecz dopiero w obliczu niebezpieczeństwa staje się prawdziwa i szczera. Czy każdy z nas dla miłości jest gotowy na poświęcenie swojego spokojnego i cichego życia dla drugiej osoby? W wielu takich przypadkach dominuje, albo strach, albo tchórzostwo. A może uciekamy dlatego, że po prostu nie dajemy sobie rady z opanowaniem sytuacji, zostawiając za sobą tylko suche zgliszcza i poszarpane serca? Można to sobie wytłumaczyć, jako opiekę i zapewnianie bezpieczeństwa, jednak w rzeczywistości tak nie jest. Lepiej już przerwać ten trudny okres w życiu, z ukochaną u boku i być szczęśliwym, niż cierpieć z daleka od niej. Według mnie Morfeusz okazał się tchórzem, owszem kierował się zapewnianiem bezpieczeństwa i ratunku, lecz nie za wszelką cenę. W pewnych momentach okazał się zimnym draniem, który nie zważa na uczucia innych. Z drugiej jednak strony Cassandra też nie była taka dobra. W swoim życiu popełniła wiele błędów i tych małych i dużych, lecz i tak w końcu przyszło jej za to zapłacić. Kobieta wiele wycierpiała przez Adama, za co jej szczerze współczułam. Jednak pomijając te mroczne chwile, w tej książce można znaleźć także wiele ciepłych i namiętnych chwil. Poczynając od początku znajomości Cassandry i Adama, a kończąc na tym tomie można stwierdzić, że wiele w ich „niby związku” się zmieniło na lepsze. Tym razem autorka postanowiła umieścić w fabule więcej akcji, emocji i niebezpiecznych sytuacji, co bardzo mnie cieszy i jednocześnie zaskakuje. Z innego punktu widzenia można powiedzieć, że każda miłość jest trudna i przyprawia o cierpienie, jednak owoce jej są słodkie i wieczne. Myślę, że pomimo tak wielkiego zwrotu akcji w tej książce, spod ręki autorki powstanie, i to już niedługo, następna część. Jak dla mnie ta historia nie powinna skończyć się tylko w dwóch tomach. Tak więc czekam z niecierpliwością na wieści o dalszych losach moich ulubionych bohaterów! Książka zajmuje wysoką pozycję na liście moich ulubionych, stało się to już za sprawą pierwszego tomu, a drugi tylko ją na tym miejscu umocnił. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2017 o godz 19:54 posredniczkaa dodał recenzję:
K. N Haner więzi czytelnika szponami swojej twórczości, bywa że podnosi ciśnienie, czasami szokuje, często straszy, ale nigdy nie pozostawia go obojętnego. „Koszmar Morfeusza” uwiedzie Cię swoim temperamentem, rozpali nieprzeciętnością i zapewni mrożącą krew w żyłach przygodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 08:59 ulus7777 dodał recenzję:
Wstrząsająca,pełna napięcia oraz miłosnych wzlotów i upadków kaskada emocji. Już od pierwszych stron mroczny świat Morfeusza pochłonął mnie bez reszty. Przepadłam. www.zaczytanawiedzma.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 07:28 cyrysia dodał recenzję:
K. N. Haner po raz kolejny udowadnia, że fantazja i kreatywność nie mają dla niej granic. Serwuje nam mroczną, seksowną i nieprzewidywalną historię, która zaciera różnice między nienawiścią a miłością, szokuje spektakularnymi scenami intymnych zbliżeń i odurza gęstą atmosferą czystej grozy. Nie sposób czytać tę książkę obojętnie, nie sposób przestać o niej myśleć… Dla mnie numer jeden w swoim gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zranieni. Tom 2 Ward H.M.
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zranieni. Tom 1 Ward H.M.
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przyrodni brat Ward Penelope
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Making Faces Harmon Amy
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podniebny lot Lilley R.K.
34,99 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Turbulencja Whitney G.
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje King Frazier T.M.
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zranieni. Tom 1 Ward H.M.
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Absolwentka Hooks SJ
29,49 zł
32,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sny Morfeusza Haner K.N.
31,98 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Za murem Grynholc Bernard
25,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Na szczycie Haner K.N.
29,96 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Dotyk oszusta Marlowe Mia
23,07 zł
28,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dotyk łajdaka Marlowe Mia
19,02 zł
23,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę