Lokatorka (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,52 zł audiobook CD 35,49 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,52 zł
36,90 zł
Oszczędzasz:
7,38 zł (20%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.

Doskonały thriller psychologiczny, który podbił listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

"Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny".
Lee Child

"Delaney stawia nas przed moralnymi dylematami prawie na każdej stronie książki. Najlepsze jest to, że żadna z głównych bohaterek nie jest w stanie tych dylematów rozstrzygnąć".
"New York Times"

"JP Delaney wie, jak budować napięcie".
"Vanity Fair"

"To hit! Nie będziesz mógł odłożyć tej książki! Jest dużo bardziej ekscytująca niż »Zaginiona dziewczyna« i »Dziewczyna z pociągu«".
American Booksellers Association

"Niesamowicie wciągający thriller. To będzie najgorętszy tegoroczny tytuł".
"Daily Express"

"Spokojnie budowane napięcie i druzgocąca kulminacja. Bardzo inteligentny thriller".
"Daily Mail"

Dane szczegółowe

Tytuł: Lokatorka
Autor: Delaney JP
Tłumaczenie: Gądek Mariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 460
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 21244650

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
86
4
29
3
13
2
1
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
101 recenzji
21-08-2017 o godz 21:16 Anonim dodał recenzję:
Warto siegnac po ta ksiazke. zdecydowanie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 09:00 Anonim dodał recenzję:
Dobra książka, trzymająca w napięciu z podtekstem psychologicznym. Polecam dla osób uwielbiających kryminały z nutką horroru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2017 o godz 17:55 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka, przeczytałam w dwa dni, dawno żaden tytuł tak mnie nie wciągnął, idelanie trzyma w napieciu i zaskakuje zakończeniem - to wszystko sprawia że bez wątpienia jest to książka roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 14:32 Wiktoria Rzepińska dodał recenzję:
Łatwo się czyta, prosty język. Ciekawy pomysł, bo jesteśmy dwoma osobami na zmiane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 10:58 Natalia dodał recenzję:
10/10! Jedna z lepszych ksiazek czytanych przeze mnie w tym roku! Nieziemska historia, ktora trzyma az do samego konca! Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 10:25 elmaciej dodał recenzję:
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 21:46 Sonia Kozupa dodał recenzję:
Po prostu niesamowita! Do końca trzyma w napięciu, czytałam po nocach i wkurzalam się jak autor sprytnie dał zrobić mnie w konia. Niespodziewana, warta przeczytania !!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 21:03 hermia dodał recenzję:
Książka jest rzeczywiście wciągająca, nie można się oderwać. W pewnym momencie można się wprawdzie domyślić, jak się to wszystko skończy, ale i tak autor jeszcze potrafi nas zaskoczyć mimo to. Na pewno nie można mu odmówić umiejetności budowania napięcia i złowrogiej atmosfery. Mam wprawdzie problem z bohaterami, bo właściwie nie dają się lubić,, ale i tak uważam, że warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-08-2017 o godz 14:05 Natalia Smołka dodał recenzję:
Lokatorka jest książką naprawdę godną polecenia, czytając ją ani przez sekundę nie poczułam, że akcja jest mało ciekawa. Zakończenie jest zaskakujące i w żaden sposób nie do odgadnięcia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 11:47 natuus dodał recenzję:
Książka przeczytana w jeden dzień - od początku do końca trzyma w napięciu. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2017 o godz 23:27 Anonim dodał recenzję:
Serdecznie polecam.. To książka, która zaskakuje aż do końca ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 18:32 Katarzyna Wolińska dodał recenzję:
Książka mnie rozczarowała.Wcale nie trzyma w napięciu a tego oczekuje się od thrilleru. Bohaterki podejmowały głupie decyzje,były płytkie i nudne.Bardzo szybko rozwiązałam zagadkę,która nie była jakaś bardzo skomplikowana.Natomiast architekt był według mnie postacią negatywną,chyba był chory psychicznie.Nie wiem co bohaterki w nim widziały.Krótko mówiąc historia bardzo przewidywalna,denerwujący bohaterzy i brak scen trzymających w napięciu.Sam pomysł był sam w sobie dobry.Wykonanie-niekoniecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 19:11 Klaudia Paluch dodał recenzję:
Bardzo wciągający thriller. Serdecznie polecam :)))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 07:17 Anonim dodał recenzję:
Super książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 21:23 Anonim dodał recenzję:
Bardzo ciekawie napisana książka. Trzyma w napięciu do ostatniej strony :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 18:27 Alicja Huber dodał recenzję:
Genialny thriller! Dawno nie czytalam tak wciagajacej ksiazki. Z jednej strony chcialam przeczytac ja jak najszybciej zeby dowiedziec sie, co sie wydarzy, z drugiej ksiazka jest napisana w tak wspanialy sposob ze nie chcialam zeby za szybko sie skonczyla. Niestety ciekawosc wygrala. Styl, podwojna perspektywa opisu wydarzen i budowanie napiecia - majstersztyk!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 17:27 monic dodał recenzję:
Polecam w 100 procentach. Thriller,który do ostatniej chwili trzyma w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 12:13 Patrycja Tryka dodał recenzję:
Ksiazka rzeczywiscie trzyma w napieciu do samego konca, gdy juz ustalilam swoja teorie i wersje zdarzen, fabula wywracala mi ja do gory nogami srednio co 5 kartek :) idealna lektura na spokojne wieczory, niebanalna, ale mimo to lekko i latwo sie czyta. Ksiazka od razu poszla w obieg do przyjaciolek :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-08-2017 o godz 22:32 darioszenka14 dodał recenzję:
Książka utrzymuje w napięciu, ciężko oderwać się od czytania choć na moment... wciągająca treść, a chwilami zaskakujące zwroty akcji... polecam bardzo serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 09:40 Malinooka dodał recenzję:
warto. podobała mi się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 02:03 Anonim dodał recenzję:
Liczyłam na ciekawsze zakończenie..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 17:25 kami_184 dodał recenzję:
Książka niestety kiepska. Zero napięcia, zwrotów akcji. Fabuła niezbyt skomplikowana. Jedyne co przemawia za tą książką jest fakt, że bardzo lekko się ją czyta. Jestem rozczarowana. Thriller psychologiczny to w tym przypadku chyba niezbyt pasujący gatunek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 17:15 Anonim dodał recenzję:
Zawiodłam się na tej,, tak wspaniałej książce ".Do ostatniej strony spodziewałam się jakiegoś napięcia-czegos co powinna zawierać, niemal przez całą swą treść, książka nazywana thrillerem. Oprócz tego nie brakuje w niej erotycznych i bardzo szczegółowo opisanych sytuacji... Co czyni książkę nieodpowiednią dla niektórych osób. Nie polecam,jeśli spodziewasz się czegoś, rzeczywiście budującego napięcie do ostatniej strony. Mi osobiście po książce został spory niesmak...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 17:11 Anonim dodał recenzję:
Zawiodłam się na tej,, tak wspaniałej książce ".Do ostatniej strony spodziewałam się jakiegoś napięcia-czegos co powinna zawierać, niemal przez całą swą treść, książka nazywana thrillerem. Oprócz tego nie brakuje w niej erotycznych i bardzo szczegółowo opisanych sytuacji... Co czyni książkę nieodpowiednią dla niektórych osób. Nie polecam,jeśli spodziewasz się czegoś, rzeczywiście budującego napięcie do ostatniej strony. Mi osobiście po książce został spory niesmak...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 18:11 Ginger dodał recenzję:
Świetna książka. Na początku nieco monotonna, ale naprawdę fabuła mnie wciągnęła i kończyłam ją już późną nocą i z wypiekami na twarzy. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 15:52 Anonim dodał recenzję:
Kolejna książka przeczytana i odłożona. Spodziewałam się fajnej zagadki i niesamowitych zwrotów akcji. Cóż rozczarowałam się. Książka lekka do poczytania w letnie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 22:37 cheekyc dodał recenzję:
Nie dla weteranów kryminału. Umiejscowiłabym ją na poziomie "Dziewczyny z pociągu", czyli na poziomie średnim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 15:34 Anonim dodał recenzję:
Książka bardzo przeciętna :( Po bardzo dużej ilości pozytywnych komentarzy liczyłam na dużo więcej... Jednak książka mnie zawiodła. Czytało się ją szybko lecz nie była bardzo wciągająca. Na pewno nie zaliczyłabym jej do gatunku thrillerów... Zakończenia książki było bardzo przewidywalne, domyśliłam się go w połowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 22:30 Sonia dodał recenzję:
Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrego i co najważniejsze WCIĄGAJĄCEGO thrilleru psychologicznego. Na wstępie dodam, że jestem wymagąjącym czytelnikiem. Książka jest napisana niezwykle przystępnym i lekkim stylem, co ułatwi czytanie czytelnikowi w każdym wieku.Chociaż nie polecam jej osobom poniżej 16 lat. Od pierwszych stron miałam problem z odłożeniem książki na bok. Wymówka ''Jeszcze jeden rozdział'' nie sprawdzi się tutaj. Każdy rzdział kończy się w nietypowy sposób, a ty masz niepohamowaną ochotę sięgnięcia po kolejne strony. Czy polecam tą książkę? Jak najbardzej tak. Sprawdzi się zarówno jako prezent dla kogoś albo dla samego siebie. Komu nie polecam tej książki? Osobom, które nie lubią wplatanych w książke mocnych wątków romantycznych, ale warto samemu się przekonać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 04:25 carolla84 dodał recenzję:
Wciągająca Książka z zaskakującym zakończeniem. Przy niej nie można się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 10:52 Ewelina Szabat dodał recenzję:
Czyta się ją jednym tchem , a koniec jest wprost zaskakujący!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 13:33 annlocked dodał recenzję:
Porywająca mimo niezachęcającego tytułu, wciągająca jak mało który kryminał, kobieca do szpiku kości, pełna sytuacji przyprawiających o gęsią skórkę! Idealny kryminał, napisany lekkim piórem ze szczyptą humoru. Niespodziewane zakończenie, zaskakujące sytuacje- wszystkie te rzeczy składają się na doskonałą sensacyjną książkę- pozycję obowiązkową na półce każdego czytelnika!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 00:34 Marcela dodał recenzję:
Świetna książka... "Wciąga" od samego początku. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 18:26 nan1989 dodał recenzję:
Ta powieść to naprawdę rewelacyjny thriller. Napięcie jest w nim dozowane stopniowo, a niezwykle wciągająca fabuła oraz niespodziewane zastoje i zwroty akcji, sprawiają, że ciężko się oderwać od książki. Bardzo cenię sobie czas jaki spędziłam na lekturze „Lokatorki” i z pewnością sięgnę po kolejne pozycje tego autora, opublikowane pod pseudonimem JP Delaney.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 00:08 monweg dodał recenzję:
J.P. Delaney to pseudonim literacki ugandyjskiego pisarza, dziennikarza i krytyka kulinarnego Anthony’ego Capelli. Capella podróżuje po świecie w poszukiwaniu wyjątkowych potraw i smaków, a jego artykuły ukazują się w magazynie Sunday Times. Jego książki zostały przetłumaczone na dziewiętnaście języków, a dwie mają zostać zekranizowane. Zrób listę wszystkich rzeczy, które uważasz w swoim życiu za niezbędne. Często już jako dzieci marzymy o rodzinie, dzieciach, domu z ogródkiem. Bohaterki Lokatorki na pewno też miały podobne marzenia. Jednak życie nie zawsze układa się tak jakbyśmy tego chcieli. Pierwsza z kobiet, Emma została napadnięta w swoim mieszkaniu; druga, Jane właśnie straciła dziecko. Obie w pewnym sensie znalazły się na rozdrożu. W poszukiwania bezpiecznego domu obie trafiają na wyjątkowy obiekt, nie taki jak inne. Jednak aby móc tam zamieszkać trzeba spełnić mnóstwo, często bardzo dziwacznych warunków. Gdy nad czymś pracuję, nie umiem odpuścić, dopóki nie osiągnę w pełni zadowalającego rezultatu. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Ultranowoczesny, inteligentny, minimalistyczny w każdym aspekcie dom, naszpikowany elektroniką, która myśli za jego mieszkańców. Emma pierwsza lokatorka już tu nie mieszka, bo nie żyje. Jane jest nową użytkowniczką domu przy Folger Street 1. Kobiety, choć nie są ze sobą spokrewnione, bardzo siebie przypominają. Ten sam kolor włosów i oczu, rysy twarzy i pragnienie by zacząć wszystko od nowa. Jest jeszcze coś, co łączy obie kobiety, bliskość z właścicielem i architektem budynku Edwardem Monkfordem. Musisz wybrać między uratowaniem posągu Dawida autorstwa Michała Anioła a ocaleniem życia głodującego, bezdomnego dziecka. Wybierasz: a) posąg; b) dziecko Powinnam w tym momencie napisać, że czytanie Lokatorki uzależnia. Miałam poważne problemy by choć na chwilę rozstać się z książką. Nawet gdy musiałam skorzystać z toalety, powieść Delaneya była ze mną. Lokatorka na krótki czas zdominowała moje życie. Książka wzięła mnie we władanie, a puściła dopiero wtedy, gdy przeczytałam ostatnią stronę. Nie mam czasu dla ludzi, którzy nie dążą do samodoskonalenia. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy dla fabuły jest budynek przy Folger Street 1, zbudowany w stylu minimalistycznym wywodzącym się z Japonii. Cechuje go prostota, perfekcja i wyciszenie. Gładkie niczym nie zakłócone powierzchnie, prawie ascetyczne wnętrze a jedyną ozdobą jest człowiek, który akurat w nim mieszka. Edward zachłysnął się tym stylem właśnie w Japonii. Dom stanowi epicentrum historii i wokół niego prowadzona jest cała opowieść. Czy grubi ludzie wywołują u Ciebie: a) smutek; b) irytację Szczerze powiedziawszy, nie mogłabym mieszkać w takim domu. Ja lubię jak dookoła mnie panuje lekki nieład, dzięki czemu widać, że ktoś tutaj mieszka. Niekoniecznie wszystko musi być na swoim miejscu. Uwielbiam niepraktyczne ozdoby, miękkie poduszki, kolorowe pledy, dywaniki. U mnie wszędzie walają się książki, dosłownie w każdym pomieszczeniu. I oczywiście nie mogę zapomnieć o mojej ciągle rozrastającej się kolekcji słoni. Edward Monkford, gdyby do mnie zajrzał, to albo by zwariował, albo z miejsca wymówił mi mieszkanie. Zdecydowanie nie byłabym jego ulubiona lokatorką. Staram się wykonywać dobrze wszystko, co robię, nawet jeśli w pobliżu nie ma nikogo, kto by to docenił. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Bohaterowie Lokatorki to osoby silne i zdecydowane, choć na początku mogłoby się wydawać, że kobiety wymagają opieki. Ale to jest złudne. Emma udając słabą kobietkę potrafi wykorzystywać innych, aby stać w centrum uwagi. Jane to już inna bajka, jest spokojniejsza i ustępliwa, ale gdy trzeba umie zawalczyć o swoje. Edward natomiast to typ profesjonalisty, obsesyjnie kontrolujący otoczenie oraz kobiety, z którymi w danym momencie jest związany. Delaney głos oddaje naprzemiennie Emmie (przedtem) i Jane (teraz) i to z ich punktu widzenia poznajemy całą historię. Twoja córka zaczyna tonąć podczas kąpieli w morzu. Gdy ruszasz jej na ratunek, zauważasz, że w podobnej sytuacji znajduje się również dziesięcioro innych dzieci. Możesz albo natychmiast uratować swoja córkę, albo sprowadzić pomoc dla całej grupy, choć to zajmie więcej czasu. Co robisz?: a) ratujesz swoja córkę; b) ratujesz pozostałe dziesięcioro dzieci Lokatorka to thriller psychologiczny, ale nie byle jaki thriller i chyba najlepszy, jaki przeczytałam w tym roku. Nie dziwi więc rekomendacja na okładce Lee Childa Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny. I według mnie właśnie tak jest. Powieść Delaneya jest po prostu świetna, trzyma w napięciu, emanuje niezwykłym, mrocznym klimatem i gęstą atmosferą. Irytuję się, gdy sprawy nie idą po mojej myśli. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Jeżeli szukasz lektury nieschematycznej i nieszablonowej, to powieść dla ciebie. Jeżeli szukasz mocnych wrażeń, przeczytaj Lokatorkę. Jeżeli jesteś gotowy zarwać noc, nie czekaj tylko sięgnij po książkę ugandyjskiego pisarza. Zdecydowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
20-07-2017 o godz 18:48 aneta drynda dodał recenzję:
Książka od której trudno się oderwać! Wspaniała,nieoczywista.Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 14:59 Yelle dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie idealne mieszkanie. Nowoczesne, jasne i pełne najnowocześniejszej technologii. Jest przy tym ascetyczne i otwarte. Aby w nim zamieszkać trzeba spełnić szereg warunków i podpisać dziwą umowę z głównym architektem. Dom kontroluje życie mieszkańca, nie można w nim rzucać ubrań na ziemię, posiadać zwierząt, kupować nowych mebli, a trzymanie idealnego porządku jest konieczne na wypadek kontroli. W tym mieszkaniu można zacząć nowe życie, ale można też to życie zakończyć. Historia ta jest prowadzona dwutorowo. Przedtem w idealnym domu przy Folgate Street 1 zamieszkała Emma ze swoim chłopakiem Simonem. Po traumatycznych przeżyciach związanych w włamaniem i napadem chcieli zacząć nowe życie z pustą kartą. Niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Emma jest osobą chaotyczną i ciągle boi się o swoje bezpieczeństwo. Dopiero w domu przy Folgate Street 1 odnajduje spokój. W pobliżu zaczyna się też kręcić tajemniczy architekt Edward Monkford, a duchy przeszłości doganiają Emmę. Teraz w idealnym mieszkaniu mieszka Jane. Jest samotną kobietą, która straciła dziecko. W minimalistycznych wnętrzach chce poczuć się bezpiecznie, ale puste pokoje z czasem zamieniają uczucie spokoju w niepokój. W mieszkaniu miały miejsce tragiczne wydarzenia. Jane próbuje odkryć przeszłość i losy poprzedniej mieszkanki – Emmy. W pobliżu Jane zaczyna się też kręcić tajemniczy architekt Edward Monkford, w taki sam sposób jak to się odbywało z Emmą. Zaczynając czytać wiedziałam, że książka będzie dobra. Jednak nie spodziewałam się, że Lokatorka jest taką perełką. Bardzo mi się podobała. To jak prowadzona została ta historia wciąż mnie zdumiewa. Wszystko jest takie logiczne i ułożone, a jednocześnie przeplata się ze sobą i miesza. Odkrywając te dwa powiązane wątki Emmy i Jane odczuwamy swoiste uczucie Déjà vu. Z czasem pojawia się też niepokój, podniecenie i niepewność, bo przecież ktoś w tym domu zabił. Tylko kto? Mi nie udało się zgadnąć, a cała droga do odkrycia tego jest doprawdy genialna i pokręcona. Normalnie nie gustuję w thrillerach psychologicznych, ale ten jest genialny i jestem tą książką zachwycona. Trzyma w napięciu do ostatnich stron. Naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 14:56 Paulina Gudajczyk dodał recenzję:
3 miejsce na liście bestsellerów New York Timesa, 5 miejsce na liście bestsellerów Publishers Weekly, 1 miejsce na liście bestsellerów Barnes & Noble, 1 miejsce na liście bestsellerów iTunes, 5 miejsce na liście bestsellerów Nielsen UK, 4 miejsce na liście bestsellerów Nielsen Irleand, 5 miejsce na liście bestellerów Amazon UK, 15 miejsce na liście bestsellerów USA Today. I wiecie co? W tym wypadku zgadzam się z tymi opiniami w 100%. Książka od samego początku trzyma w napięciu. I to napięcie ciągle rośnie. Aż do samego finału. A fabuła bardzo wciąga. Emma i Jane. Dwie osoby. Dwie kobiety. Nigdy się nie spotkały. Historia Emmy wydarzyła się rok wcześniej. Na jej miejsce do mieszkania przy Folger Street 1 wprowadza się Jane. Z pozoru dwie zupełnie różne historie. W miarę czytania książki poznajemy je coraz bardziej. I zyskujemy wrażenie, że coś je łączy. I to coraz więcej, i więcej. To nie tylko kwestia tego samego partnera, poważnych problemów życiowych każdej z nich, czy podobnego wyglądu obu bohaterek. A także tego, że obie chcą rozpocząć wszystko od nowa. Łączy je wynajmowane, z pozoru idealne mieszkanie przy Folger Street 1. Wyobraźmy je sobie. Minimalizm to słowo, które je w pełni obrazuje. Pusta, wręcz ascetyczna przestrzeń. Ale bardzo nowoczesna. Wyposażone wyłącznie w niezbędne do życia meble i sprzęty. Mieszkanie zostało wyposażone w najnowsze rozwiązania elektroniczne, sterowane jest przy pomocy opaski. Nie ma do niego kluczy, otwiera się je za pomocą aplikacji w telefonie. Inteligentne. Dostosowuje swoje ustawienia do danego mieszkańca. I tu zaskoczenie, niska cena za jego najem. Czemu? By w nim zamieszkać trzeba spełnić wygórowane wymagania właściciela, a podczas korzystania z niego stosować się do całej listy reguł. Bo to mieszkanie ma uczyć dyscypliny (do tej pory wydawało mi się, że to ja jestem pedantką!). Dołóżmy do tego skomplikowane ludzkie relacje, przeszłość która ciągle powraca i łączy się z teraźniejszością - to, co minęło z tym, co wciąż trwa. Do tego dodajmy jeszcze zbrodnię. Tak - to przepis na thriller idealny. Bo to zdecydowanie najlepszy thriller psychologiczny jaki czytałam. https://paulina-czyta.blogspot.com/2017/07/idealne-mieszkanie-wymarzona-lokatorka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 08:09 Bozena dodał recenzję:
Doba , trzymająca w napięciu lektura z zaskakującym zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 08:28 Aleksandra Kasprzyk dodał recenzję:
Chwilami jak 50 Twarzy Gray :-) ale książka zaskakuje zakończeniem i wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 04:10 Daims dodał recenzję:
Jestem w połowie ale jak narazie czaaaad! Kiedy czytam totalnie się zatracam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 00:14 Corvus Lupus dodał recenzję:
www.niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Nigdy nie przepraszaj za osoby, które kochasz. Szczerze mówiąc nie wiem co o niej myśleć. Autor ma dość chaotyczne pióro, książka jest podzielona na dwie perspektywy. Teraz - bohaterka to Jane, a także Przedtem - a bohaterka to Emma. Niby żadna filozofia, ale im bardziej zagłębiałam się w treść, tym bardziej się w niej gubiłam. Można powiedzieć, że wszystko działo się w jednym miejscu, czyli w Folgate Street 1, aczkolwiek w dwóch różnych czasach, choć w tej samej epoce, a nawet na przełomie dwóch może trzech lat. Życie jest zbyt krótkie, by spędzić je w związku z niewłaściwą osobą. Co oddziela te dwie kobiety, to to, że Emma nie żyje. Skupmy się jednak przez chwilę na Jane, która z biegiem czasu odkrywa sprawę śmierci kobiety, która mieszkała przed nią w cudownym pełnym wyrzeczeń domu. Co najbardziej mnie zaintrygowało, to na pewno spokój jakim emanował Edward Monkfort (właściciel domu przy Folgate Street 1), gdy dzieją się nieciekawe rzeczy. Co śmiało mogę powiedzieć, to to, że Emma była niezwykle irytującą osobą choć przyznaję, że stopniowe dowiadywanie się kim była naprawdę było naprawdę ciekawe i intrygujące. Teorie, które snułam podczas czytania o dziwo nie zawiodły, niemniej jednak przyznaję, że w niektórych kwestiach się myliłam. Powiem także, że chyba mam dobry instynkt, bo już w połowie książki wiedziałam kto zawinił, ale było by to spore zaskoczenie, gdybym tego tak nie roztrząsała. [...] nie można opowiedzieć drugi raz tej samej historii i spodziewać się innego zakończenia. Co dziwne im bardziej myślałam tym bardziej moje teorie upadały, bo zagadka okazała się banalnie prosta. Prawdę mówiąc przez całą książkę myliłam się, pod jakim względem? Otóż byłam święcie przekonana, że napisała ją kobieta. Dlaczego? Bo zwykle to właśnie płeć piękna ma do siebie to, że w chaosie znajduje kwintesencję intrygującej książki, co więcej zastanawiam się w jaki sposób autor stworzył skrajnie różne postacie, które absolutnie ze sobą nie kolidowały. Recenzja będzie przeraźliwie krótka, bo im więcej piszę tym więcej odbieram wam tajemnic. Dlatego przechodzę do podsumowania, książka wymaga myślenia na wysokich obrotach, bo bardzo łatwo jest się zgubić, a chaotyczny język, który urozmaica monotonne czytanie. Jestem raczej rozdarta jeśli chodzi o ocenę, bo była to książka przeciętna, ale jednocześnie dobra, więc nie polecę wam tego jako must-read, ale z całą pewnością powiem, że warto się z nią zapoznać choćby z samego faktu ciekawych tajemnic do odkrycia. Jeśli jesteś wielbicielem zagadek i tajemnic, to jest to książka idealna dla ciebie. Przede wszystkim należy uzbroić się w cierpliwość, bo nic w tej powieści nie przychodzi z łatwością, niestety trzeba się skupić i wyłapywać te drobnostki, ale to nic trudnego dla wielbicieli thrillerów :) Pozdrawiam, Sara
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 20:03 barcalegend01 dodał recenzję:
Do kupna książki przyciągnęły mnie w dużym stopniu okładka powieści, jak i wiele pozytywnych recenzji na jej temat. Od początku dużo oczekiwałam od tej lektury, jednak mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że się nie zawiodłam! Książkę szybko się czyta, poza tym wciąga swoją fabułą i zabiera czytelników do innego świata. Wszystkim, którzy chcą mieć do czynienia z niecodzienną historią gorąco polecam! :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 17:33 Justyna dodał recenzję:
Książkę czyta się jednym tchem. Bardzo ciekawa historia, która wciąga i czujesz się tak jak obie bohaterki. Napisana prostym językiem, jednak z dreszczykiem emocji co stanie się na kolejnej karcie książki. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 13:03 Anonim dodał recenzję:
Książka totalnie rozpierniczająca system. Nie wiem co mam powiedzieć. JEDNO WIELKIE WOW. Te wszystkie pozytywne opinie nie były kłamstwem 😂. Historia opowiada o dwóch kobietach o Emmie i Jane. Ta pierwsza ma chłopaka, można by pomyśleć,że jej życie jest idealne. Jednak pewnego razu do domu dostali się włamywacze jej życie nie jest już takie samo. Gangsterzy pozostawili ślad na jej psychice. Druga bohaterka jest pogrążona w żałobie po stracie swojego pierwszego dziecka. Obie kobiety łączy fakt, że poszukują nowego schronienia. Obie trafiają na ten sam dom. Dziwny dom.Panują tam reguły, które dla większości są nie do zaakceptowania. Emma i Jane zwiążą się z tym samym facetem, a jednocześnie architektem domu- Edwardem. Edward dodaje pikanterii do ich nudnego życia. Historia Emmy jest przedstawiona w czasie przyszłym a Jane w czasie teraźniejszym. Dlatego tak jest, i co stanie się z głównymi bohaterkami nie będę Wam mówić. Chcę, abyście sami sięgnęli po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 08:47 Katarzyna Kaczorowska dodał recenzję:
Ciekawa, wciągająca fabuła. Trzyma w napięciu i niepostrzeżenie czyta się rozdział za rozdziałem. Napisana lekkim językiem sprawa, że niemal się ją "połyka". Niestety końcówka trochę rozczarowująca. Ale jako wakacyjna pozycja fenomenalna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 23:54 ksiazkanawsi dodał recenzję:
Emma wraz z Simonem przeprowadza się do bardzo specyficznego mieszkania. Właściciel narzuca im pewne reguły, których muszą przestrzegać aby tam zamieszkać. Emmie jednak to nie przeszkadza. Po traumatycznych przeżyciach, w których została napadnięta w poprzednim miejscu zamieszkania, bardzo się zmieniła, ale spokój ducha udaje jej się osiągnąć właśnie w tym nowym mieszkaniu, który posiada bardzo surowe i minimalistyczne wnętrze. Kolejna lokatorka, Jane, trafia do tego mieszkania po porodzie, w którym przyszło na świat jej martwe dziecko. Kobieta nie może się pogodzić z tą stratą, ale gdy się przeprowadza, jej życie na nowo zaczyna się układać. Wdaje się w romans z właścicielem, który lubuje się w jednym typie urody przez co każda jego kobieta jest podobna do poprzedniej. Gdy Jane natrafia na historię domu, w którym doszło do tragedii, jest mocno zdeterminowana aby rozwiązać zagadkę śmierci jednej z lokatorek. To okazuje się być bardzo niebezpieczną misją, bo w domu Jane zaczynają się dziać dziwne rzeczy. "Lokatorka", to książka, o której jest teraz bardzo głośno. Określa się ją mianem nawet najlepszego thrillera roku, każdy chce ją mieć, każdy chce ją przeczytać, każdy chce zostać zaintrygowany. Ja nie byłam gorsza. Gdy dowiedziałam się, że jest to thriller psychologiczny, chciałam jak najprędzej mieć tę książkę. Tak mocno jej pragnęłam, że ją kupiłam, a za dwa dni przyszła mi właśnie ta paczka wraz z jeszcze jakąś inną. Ta druga paczka to też była "Lokatorka", ale od wydawnictwa. No cóż. Czasem marzenia się spełniają podwójnie :D Niestety, trochę się zawiodłam na tej pozycji. Wydaje mi się, że jest za mało psychologii w tym thrillerze. Fabuła nie intryguje tak jak powinna, co nie oznacza, że czyta się to źle. Bardzo fajnie mi się ją czytało, ale nie miałam takiego efektu zaskoczenia, nie była taka ciekawa, żebym chciała ją czytać bez przerwy. Nie wspominając o tym, że od początku domyśliłam się kto był zabójcą. Czekałam ba ten efekt wow. Miałam nadzieję, że na końcu się coś zmieni, ale niestety się nie doczekałam. Książka jest napisana lekkim językiem, przyjemnie się ją czyta, ale jeśli ktoś szuka książki, która rozwali mu mózg, to "Lokatorka" nie spełni tego zadania. Jest dobra aby poczytać ją dla odstresowania, a nie dla wielkich efektów i zwrotów akcji. Jednak cieszę się, że mogłam zapoznać się z tą lekturą. Spędziłam z nią miło czas, poznałam niezwykle barwnych bohaterów, którzy byli trochę pokrzywdzeni przez los, ale swoje też mieli za uszami. Moja ocena to 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 11:34 Anonim dodał recenzję:
Rekomenduję! Książka trzyma w napięciu, wysoki poziom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 10:36 nomoredarts dodał recenzję:
Początkowo wciąga, super motyw przewodni. Ale im dalej w las... staje się nużąca i przewidywalna. Dodatkowo autor zdradza co tak naprawdę się stało ale jeszcze nie kończy książki. Czytelnik czeka na coś dodatkowego, na jakąś "zaskoczkę" a tu bieda. Nie polecam, szkoda czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-07-2017 o godz 07:05 Gaga dodał recenzję:
Napisana łatwym i prostym językiem. Wciągająca fabuła, która sprawia że ta książka jest idealną pozycją na wakacje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 23:28 Ginger dodał recenzję:
Świetna książka, choć na początku wydaje się być nieco przewidywalna i nużąca. Nie dajcie się zwieść. Zakończenie naprawdę jest zaskakujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 08:59 mmw86 dodał recenzję:
Książka jednego wieczoru, budząca wewnętrzny niepokój, ale nie powodująca palpitacji serca :) , Traumatyczna historia jednej bohaterki sprawiła nawet, że miałam łzy w oczach. Przyjemnie się ją czytało, gdyż napisana jest lekkim językiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2017 o godz 10:25 Anonim dodał recenzję:
Niezła książka, wciąga, będzie z tego dobry film.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2017 o godz 09:26 Izabelka dodał recenzję:
Klimat niepokoju, sam dom, który mnie przerażał, architekt, który fascynował i wzbudzał strach, niepewność, co do losów Jane, niewyjaśniona zagadka śmierci Emmy, (ale też żony i dziecka architekta), to wszystko spowodowało, że książkę czytałam błyskawicznie i z dużym zaangażowaniem. Moja ciekawość jak zakończy się ta historia osiągnęła najwyższy poziom. I choć niektóre fragmenty, szczególnie te w pierwszej połowie książki, mogą być niezrozumiałe i wydawać się zastanawiające, to wszystko bardzo dobrze się ułoży na końcu. Zalecam cierpliwość. Książka wyrwała mnie z mojego kilkutygodniowego zastoju czytelniczego. Pochłonęła i spowodowała, że zaczęłam się zastanawiać nad kilkoma sprawami. Czy taki inteligentny dom, który można sterować smartfonem jest ludziom rzeczywiście potrzebny? Czy wystrój domu można ograniczyć do ścian i niezbędnych przedmiotów pomijając "bibeloty" czy inne "ozdobniki"? Do czego doprowadzi budowanie miast składających się z takich budynków? I wiele jeszcze innych pytań cisnęło mi się na usta, ale nie będę Was już więcej zasypywać moimi wątpliwościami. Ciekawa jestem tylko, do jakich pytań Was nakłoni ta pozycja. Bardzo polecam. więcej na izawlabiryncieksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2017 o godz 05:34 Anonim dodał recenzję:
Dawno tak szybko nie czytałam. Książka wciągnęła mnie na maksa. Z każdą stroną chce się więcej i więcej. Ja polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2017 o godz 22:01 Anna dodał recenzję:
Dobry thriller psychologiczny, czyta się szybko i przyjemnie. Przyjemnie spędzony czas. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2017 o godz 23:01 Agata Gala dodał recenzję:
Wspaniała książka nie mogłam się oderwać trzyma w napięciu niepewności co dalej Warto ją przeczytać !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2017 o godz 11:07 Sylwia Cywoniuk dodał recenzję:
Fajna, ale szału nie ma. Spodziewałam się większego WOW. Akcja zaczyna się praktycznie dopiero w połowie książki. Zakończenie do przewidzenia. Napisana prostym językiem, lekko się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-06-2017 o godz 09:35 Patrycja Czupryna dodał recenzję:
Bardzo fajna książka Bardzo fajna książka Bardzo fajna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2017 o godz 15:38 Julek dodał recenzję:
Labirynt w jaki wciąga nas autor , w powieści Lokatorka, jest niezwykle Kręty i zawiera w sobie wiele szczegółów jak i niedopowiedzen, niełatwych do rozstrzygnięcia , przez co trudno przewidzieć zakończenie czekające na nas na ... praktycznie każdym z rodziałów. Autor w doskonały sposób za pomocą słów rysuje w naszej wyobraźni. Opis miejsc i osób jest tak rzeczywisty , wręcz namacalny , iz czytelnik czuje sie jakby podążał krok w krok za bohaterami. Podziw należy przyznać jednak za doskonała intrygę ze strony autora, jak na dobry thriller przystało. Kreując postać wpływową, władczą, pełna sily i zdolna do kontroli, jako główny filar powieści , autor chowa za nim swoja zdolność manipulacji i kontroli. Do samego końca nasza wyobraźnia, podejrzenia i snute insynuacje sa ciagane i naprowadzane celowo. Czytelnik pozostaje wiec marionetką w rękach niesamowitego twórcy jakim jest Delaney. Historia do ostatniej strony jest trudna do przewidzenia , a zwroty akcji sa niesamowicie zaskakujące. Kolejna gwiazdka należy sie za bardzo mocno wciągający styl i język. Tej książki nie można odłożyć na bok i kazać poczekać, powiedzenie "przeczytać jednym tchem " jest jak najbardziej trefne , ze względu na ciekawie , krótko zbudowane rozdziały. Mojej uwadze nie umknęło rownież sposób budowania napięcia, początkowo zapoznajemy sie z wydarzeniami, których doświadczyła nieżyjąca juz Emma , by po chwili czytać o tym jak to samo spotyka żyjąca jeszcze Jane . Z dalszym biegiem historii sposób przedstawiania jej , niepostrzeżenie sie zmienia . Nagle to Jane pierwsza przedstawia nam tocząca sie akcje wzbudzając lek , by Po chwili Emma utwierdziła w tym ze nasze odczucia sa słuszne. Całość stanowi świetny , wciągający musthave. Zasłużone wysokie miejsca w swiatowej literaturze. Nie moge obejść sie bez zmieszania , zaskoczenia, szoku oraz ogromnego podziwu. Książka pod każdym względem perfekcyjna ? Zgadzam sie ◙○○○○nie zgadzam sie .
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-06-2017 o godz 08:22 ruda019 dodał recenzję:
Książka napisana lekkim wciągającym , intrygującym językiem. Od pierwszych stron wciąga i nie można się oderwać. Trzyma w napięciu i budzi wyobraźnie oraz ciekawość czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 19:29 lucybrzezinska dodał recenzję:
Książki nie da się ttak po prostu odłożyć na półkę. Hipnotyzuje, czaruje, wytwarza napiecie, intryguje i fascynuje. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2017 o godz 08:44 karolajki84 dodał recenzję:
Dla ludzi lubiących dobry psychologiczny kryminał to "Lokatorka" to trafiony wybór. Czytasz jednym tchem, do późnych godzin nocnych mimo, że gdzieś tam z tyłu głowy jest ta myśl " przecież jutro wstaje o 6". Ale to nic. Warto zarwać noce, że zagłębiać się w ten psychologiczny labirynt. Ciekawość i fascynacja co będzie dalej nie pozwala odłożyć książki na później. Idealna na urlop.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2017 o godz 08:00 Ewelina Bierła dodał recenzję:
Emma i Jane dwie kobiety, które nigdy się nie spotkały... łączy je jedno - dom... Emma w nim już nie mieszka -umarła w nim, Jane dopiero się wprowadza... Dom - dla niektórych piękny minimalistyczny z wieloma wytyczonymi przez właściciela zasadami, dla innych prawdziwa klatka naszpikowana elektroniką... Tajemnice...śmierć...niebezpieczeństwo... Kartki dosłownie same się przewracają byle tylko zaspokoić ciekawość rodzącą się z każdą kolejną stroną... Fantastyczna, po cichu podejrzewam hit w kategorii najlepszy thriller
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-06-2017 o godz 13:07 viceveersa dodał recenzję:
Czekałam na premierę książki z wielką niecierpliwością i przyznam, że nie zawiodłam się. Książka budzi zainteresowanie od pierwszych stron, czytelnika budzi ciekawość niezwykłych reguł, zasad a zarazem nagrody za posłuszeństwo w postaci wymarzonego domu a co się później okazuje - również kochanka, ale czy na pewno?Zaskakująca, nieprzewidywalna oraz wciągająca książka czyli to co fajni thrillerów lubią najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-06-2017 o godz 00:51 hellohoney dodał recenzję:
Lekko napisana, dzieki czemu czytalo sie ja bardzo przyjemnie. Wydaje sie bardzo przewidywalna, jednakze koniec potrafi zaskoczyc. Warta chwili uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 18:49 Amanda Ostrowska dodał recenzję:
Cudowna, wciągająca z każdym kolejnym słowem. Ogromnie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 10:54 renatac dodał recenzję:
Wciągsjąca, ciekawa historia. Polecam tym , ktorzy lubia psychologiczne thilery.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2017 o godz 15:30 liloU91 dodał recenzję:
Świetna fabuła. Trzyma w napięciu. Książka godna polecenia, czekam z niecierpliwością na ekranizację!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2017 o godz 13:04 Hanna Wesołowska-Duda dodał recenzję:
Przeczytałam jednym tchem! Bardzo wciągająca treść, że aż trudno sie od niej oderwać. Na wakacje (i nie tylko) doskonała. POLECAM !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2017 o godz 09:01 Anonim dodał recenzję:
Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest to najlepszy thriller, jaki dotychczas przeczytałam. Książka od samego pocżątku, od pierwszych stron wzbudziła we mnie zainteresowanie. Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że nie sposób się przy niej nudzić. Napięcie trwa do samego końca, w którym czytelnik poznaje zaskakujące zakończenie. Szczerze polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-06-2017 o godz 12:40 Nerw Słowa dodał recenzję:
Świetny, wciągający thriller idealny na chwilę relaksu. Jest dobrze. http://nerwslowa.blogspot.com/2017/06/kryminalny-weekend-20-j-p-delaney.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
14-06-2017 o godz 02:23 krytyk.com.pl dodał recenzję:
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-lokatorka-autor-jp-delaney/ "Tak, jak mieszkańcy domu przy Folgate Street są marionetkami w eksperymentalnym spektaklu granego w ultranowoczesnej przestrzeni ascetycznego domu, tak czytelnik jest jedynie kukiełką w rękach Delaney’a. Autor w wyczuciem zwodzi odbiorców, fundując im zwroty akcji nie tylko na poziomie fabularnym, ale przede wszystkim psychologicznym. Jego „Lokatorka” mami tak, jak tajemnicze mauzoleum hipnotyzuje bohaterów. Jednocześnie, zaciskając pięści, zagryzając wargi i głośno kibicując protagonistom, ma się dziwne wrażenie temporalności, zawieszenia pomiędzy przeszłością i przyszłością; tak, jakby cała ta historia miała być tylko przydługim wstępem do kolejnego, arcytrudnego pytania w pokręconym, podważającym ludzką moralność teście".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
13-06-2017 o godz 22:31 Mea Culpa dodał recenzję:
Recenzja pochodzi ze strony www.zksiazkadolozka.blogspot.com Thriller psychologiczny to mój ulubiony gatunek literacki. Wrzyna się w umysł, kombinuje, a autor prowadzi intrygę za intrygą. Agencja nieruchomości zajmuje się wynajmem nietypowego mieszkania, należącego do ekscentrycznego architekta. Umowa najmu składa się z kilkustronicowego regulaminu, do którego dołączona jest lista co najmniej dwustu zakazów i nakazów, choć przeważa zdecydowanie pierwsza grupa. Są to tak nierealne i nieautentyczne zakazy, jak na przykład niemożność pozostawienia ubrań na podłodze czy położenia dywanów bądź chociażby kwiatów w domu. Na te ascetyczne warunki zamieszkania zgadzają się dwie młode kobiety. Świadomie rezygnują z prywatności. Chociaż czy świadomie to właściwe w tym przypadku określenie? Edward, przystojny właściciel, ma bowiem w swoim rękawie kilka sztuczek. Najważniejsza, to wysoko rozwinięta umiejętność manipulacji. Co naprawdę dzieje się w głowie przesadnie pedantycznego i kontrolującego mężczyzny? „A mnie przechodzi dziwny dreszcz zadowolenia na myśl o tym, że należę do niego. „Jesteś moja”.” Zanim sięgnęłam po „Lokatorkę” snułam pewne domysły. Marzyła mi się lektura z mocnym wejściem, manewrująca moimi odczuciami, nietuzinkowa, stanowcza i tragiczna w swoich skutkach. Po tytule spodziewałam się mrocznego thrillera, która da mi porządnie w kość. Po części tak się stało. Tylko po części, ponieważ przy czytaniu nie odczuwałam większej ekscytacji kolejnymi stronami. Owszem, pojawiało się napięcie, jednak nie towarzyszyło mi ono non stop, tak jak to sobie zaplanowałam przed rozpoczęciem czytania. Być może zbyt długo zwlekałam? W końcu przez cały miesiąc miałam ją na oku, zaglądałam do niej, by jednak odłożyć na późniejszą chwilę. Być może podniecenie związane z rekomendacją na okładce opadło pod wpływem czasu? Bo lektura ma ogromny potencjał, który został skutecznie wykorzystany. Psychologiczna warstwa gra tu pierwsze skrzypce. Bohaterowie rozbudowani pod kątem psychoanalizy, której poddają ich czytelnicy, problemy psychiczne, które wychodzą na światło dzienne, sztuki manipulacji, tak zgrabnie ukryte pod powłoką miłością czy fascynacji, fantazji. Pod względem psychologicznym książka ta jest idealna. Wyraziste charaktery, które intrygują swoim zachowaniem i swoją przeszłością. Tajemnice, które powinny zostać rozwiązane. Klimat duchoty, który ściska odbiorcę za gardło. To wszystko tutaj znajdziemy. Myślę, że najciekawszą postacią jest sam Edward. Mimo, iż to właśnie z perspektywy Emmy i Jane opisywane są rozdziały, to odniosłam wrażenie, że Ed jest głównym bohaterem. Jest on nakreślony w sposób dokładny, doprecyzowany pod każdym względem. Kobiece postacie wypadają przy nim niedbale, choć również czytelnie i ciekawie. Jednak nikogo nie powinno dziwić, że to właśnie owiany tajemnicą i nutką zgrozy, pełen rezerwy mężczyzna intryguje i pobudza wyobraźnię najbardziej. Ten jego chłodny charakter, opanowanie i ironiczny uśmiech. Jego urywane historie, które odkrywamy z czasem, które zaskakują, robią totalny zwrot akcji, a momentami nawet przerażają. To na nim skupiłam się przede wszystkim. Emma to słaba postać. O ile cierpienie Jane zdaje się być realne, autentyczne i naturalne, o tyle cierpienie Em wydaje się zbyt niechlujne, rozdmuchane i iluzoryczne. Jakby autor w niektórych momentach zapomniał, że miała być naznaczona. Jakby zapomniał, jakie cechy powinna wykazywać osoba po traumatycznych wydarzeniach. Akcja nie biegnie, lecz idzie swoim tempem. Dynamiczna w swojej monotonii. Nie nudzimy się, bo odkrywamy coraz więcej, choć nie w ekspresowym czasie. Narracja poprowadzona została naprzemiennie przez Emmę i Jane, podobał mi się również zabieg mieszania czasów, tzn. teraźniejszy i przeszły. Nie był on chaotyczny, ponieważ opisywano to tylko z perspektywy dwóch osób. To, co mnie również zachwyciło, to opisy architektury. Inteligentny dom. Wierzę, że kiedyś takie zabytki będą możliwe. Jako, że w pewnym momencie mojego życia interesowałam się dekoracją wnętrz, to ten architektoniczny żargon był co najmniej przyjemny dla mojego oka. A jeśli dorzucić do tego moją miłość do minimalizmu i surowego wykończenia – było bajecznie. Rozwiązanie mnie zdziwiło, ale nie nakarmiło w pełni mojej ciekawskiej i wymagającej natury. Nie odkryło przede mną niczego, co wprowadziło mnie w zadumę. Książkę pochłonęłam w jeden dzień, więc nie mogę odmówić jej wciągającej historii. Nie mam również poczucia straconego czasu, bo „Lokatorka” to cholernie dobry thriller, któremu nie mogę dużo zarzucić. Niestety wiem również, że lektura niczego w moje życie nie wniosła. Ot, kolejna publikacja w tym roku. Było ciekawie, była nutka tajemnicy, było w pewnym momencie chorobliwie, wręcz maniacko, ale to wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
09-06-2017 o godz 22:56 OlaZuch dodał recenzję:
Emma i Jane są jak dwie krople wody. Rysy twarzy, kolor włosów, figura. Obie doświadczone przez życie, lecz każda w inny sposób. Emma została napadnięta we własnym domu. Jane musiała urodzić martwe dziecko. Kobiety pragną zacząć od nowa, znaleźć swój swoje miejsce na ziemi, gdzie będą mogły odnaleźć spokój i dojść do siebie. Znalazły swój idealny dom. Różnią się tylko jednym. Folger Street 1. To dom inny niż wszystkie. Chłodne wnętrze, które w całości wykonane jest z tego samego kamienia co elewacja budynku. Meble w domu, to jedynie kamienny stół i krzesła przy nim, kuchnia w niezwykłym stylu, i niska kanapa w salonie. Żadnych szafek, gniazdek, obrazów, dywanów…. Na górę prowadzą nas kamienne schody, gdzie znajduje się sypialnia z dużym łóżkiem i otwarta łazienka. Nie ma żadnych drzwi, a wszystko jest sterowane za pomocą aplikacji w telefonie czy bransoletki na nadgarstku lokatora. To wyjątkowy dom, to wymarzony dom. Tutaj wszystko jest idealne i ty też taki musisz być. Nie możesz zostawić czasopism na stoliku, brudnych naczyń w zlewie, nie ma tu miejsca na porozrzucane ubrania, czy zbędne rzeczy. Żadnych zwierząt, żadnych dzieci. Setki reguł, których trzeba przestrzegać, co rusz pojawiające się ankiety, które musisz wypełnić, bo inaczej nie będziesz miał dostępu do niektórych funkcji w domu. Wystawy domu, na które musisz się zgodzić żeby móc mieszkać w tym miejscu… To bardzo wiele dla niektórych, dla innych bardzo mało, ale nie ważne. Chcesz tu mieszkać, myślisz że to wszystko? Nie! Czeka cię jeszcze rozmowa z samym architektem, który stworzył ten dom. Jane jest młodą, piękną kobietą, która w końcu czuje się jakby odnalazła swoje miejsce na ziemi. Pokochała dom, który wynajmuje. Piękne i surowe wnętrza zmuszają ją do niemal idealnego zachowywania się. W jej życiu brakuje jedynie mężczyzny, choć uważa że niedługo jakiś się pojawi w jej życiu… Pod drzwiami znajduje po raz kolejny przepiękny bukiet kwiatów. Dostawcą kwiatów jest nie jej uwielbiany architekt domu - Edward Monkford, lecz pogrążony w żałobie Simon. Poprzednimi lokatorami domu była para, Emma i Simon. Emma zginęła właśnie tutaj. Spadła z kamiennych schodów. Dom, pomimo swojej sztucznej inteligencji niczego nie zarejestrował, a tajemnicza śmierć dziewczyny nie została wyjaśniona do tej pory. Edward nie chce rozmawiać na ten temat, jak i na wiele innych. Jego tajemniczość budzi podejrzenia, jak i pewne podobieństwo w wyborze kochanek. Czy Jane znajduje się w niebezpieczeństwie? Kto zabił Emmę? Czy to możliwe, żeby Edward był mordercą? Czy dom przy Folger Street 1 jest ostoją czy raczej sennym koszmarem? „Lokatorka” wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się choćby na chwilę. Historia opisywana powoli, z dwóch punktów widzenia. Kiedyś i Teraz. Emma i Jane. Tutaj każde słowo i każdy gest ma znaczenie. Nic nie dzieję się bez przyczyny, a mimo to do końca nie będziesz pewien jak zakończy się ta książka. Uwielbiam thrillery, kryminały i wszelkie oznaki grozy. To jest właśnie to. Był moment, w którym moje włoski na karku stanęły, a po kręgosłupie przeszedł mnie dreszcz strachu o tytułową lokatorkę! Więcej na: zazakladka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
08-06-2017 o godz 23:06 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Idealny dom każdemu przywodzi na myśl inne skojarzenia. Dla wielu jest to wiejski domek z drewnianą altanką i zielonym ogródkiem, w którym nieustannie słychać śmiech i rodzinny gwar, natomiast dla innych jest to dostojnie wyglądający budynek z dużą przestrzenią, pięknymi dziełami sztuki, a także wnętrzem wypełnionym czystą elegancją. Są również tacy, którzy architektonicznej doskonałości doszukują się w skrajnym minimalizmie. Właśnie taką osobowość kreuje JP Delaney w thrillerze psychologicznym Lokatorka, lecz w tym przypadku perfekcja kieruje swe szpona nie tylko w stronę budynku, ale też w stronę ludzkich zachowań. Jane wprowadza się do ultranowoczesnego domu przy Folger Street 1, gdzie wcześniej mieszkała nieżyjąca już kobieta o imieniu Emma. Zarówno poprzednia, jak i obecna lokatorka, nigdy się nie poznały, a jednak ich podobieństwo zdaje się być uderzające. Kobiety są do siebie nie tylko fizycznie podobne, ale też obie upatrują w przeprowadzce szansy na nowy start w życiu. Właścicielem inteligentnego domu jest architekt Edward Monkford, który słynie z restrykcyjnego podejścia do własnych projektów. Mężczyzna wymaga bowiem od najemców przestrzegania surowych reguł, nierzadko związanych z poświęceniem dotychczasowych przyzwyczajeń. Zarówno Emma, jak i Jane, widzą w tej poukładanej przestrzeni idealne miejsce do sprzątnięcia brudów z poprzedniego życia, jak również niepowtarzalną szansę do napisania swojego nowego rozdziału. Lokatorki łączy także sam Edward, z którym obie kobiety wchodzą w niesłychanie bliską relację. Początkowe pożądanie szybko przybiera jednak formę dziwnej niepewności… Pierwszoosobowa narracja pozwala naprzemiennie śledzić losy obu kobiet i trzeba przyznać, że czytelnik naprawdę szybko angażuje się w podglądanie ich codzienności. Bieżąca relacja Jane śmiało przeplata się z opowieścią poprzedniej lokatorki, pozwalając odbiorcy na wyjątkowo szeroką obserwację wydarzeń. Chociaż ogólny zamysł ubrany jest w dość popularny schemat kobiety skrzywdzonej i dominującego nad jej naiwnością mężczyzny, to jednak autor robi wiele, aby jego twór literacki nabrał cech wyjątkowości. JP Delaney wyraźnie skupia się na pozornie świadomym popadaniu w skrajność, w tym przypadku wytyczoną przez dążenie do niczym niezmąconego perfekcjonizmu we własnym domu. Nadmierna dbałość w przestrzeganiu zasad okazuje się jednak rozwiązaniem na krótką metę i zamiast upragnionego spokoju ducha, rozprzestrzenia jedynie gryzące poczucie niepokoju. Autor zauważalnie dba o warstwę psychologiczną, bez obaw balansuje też na granicy czystego erotyka, ale nie byłoby tu porządnych emocji, gdyby nie zagadkowa śmierć Emmy. Nie ma bowiem wątpliwości, że okoliczności jej tajemniczego zgonu, tak sumiennie dawkowane czytelnikowi, scalają sens tej mocno intrygującej historii. Brutalne sekrety powoli wypływają na wierzch i niejako wytykają błędy w pierwotnym wrażeniu, co w oczach odbiorcy staje się jawnym potwierdzeniem tego, iż pan Delaney rzetelnie podszedł nie tylko do wylania powieściowych fundamentów, ale także do całej fabularnej konstrukcji. Ramy gatunkowe zapewnia jednak nie tylko zagadkowy i wyraźnie psychologiczny charakter powieści, ale też potok autentycznie żywych emocji, które odpowiednio rozprowadzają stale wyczuwalne napięcie. Warto dodać, że wyklarowana akcja toczy się niesłychanie szybko, a zafundowany przez autora styl jest na tyle zgrabny i lekki, że całokształt okazuje się dla odbiorcy niebywale przyjemną lekturą. Trudno nie dostrzec jakości oraz gatunkowego wyczucia, jakie proponuje pan Delaney. Konsekwentnie rozpisana fabuła w połączeniu z zagadkową przeszłością domu, a także precyzyjnie poprowadzone sylwetki postaci sprawiają bowiem, że napięcie w Lokatorce rośnie nieprzerwanie do ostatniej strony, zapewniając czytelnikowi stały dostęp do realnie niepokojących emocji. Zapewniam, że tajemniczy dom przy Folger Street 1 uzbrojony jest nie tylko w nowoczesny system alarmowy, ale też w szereg intensywnych wrażeń. Jesteście gotowi, aby tam zamieszkać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
08-06-2017 o godz 22:09 Małgorzata Stanisławska dodał recenzję:
Niewątpliwie "Lokatorka" to jedna z najczęściej przewijających się ostatnio przez Instagram pozycji, choć nie odbyła się jeszcze jej premiera, która zaplanowana jest na 14 czerwca. W dotychczasowych opiniach o tej książce, nie słyszałam jeszcze ani jednego złego słowa, co bardzo rzadko się zdarza jakiejkolwiek pozycji. Byłam bardzo ciekawa, o co tyle szumu. Dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam okazję zapoznać się z tą historią i wyrobić sobie o niej swoje zdanie. Czy "Lokatorka" spełniła moje oczekiwania? Zapraszam do dalszej lektury! Poznajemy dwie bohaterki Emmę i Jane. Każda z kobiet naprzemiennie opisuje swoje życie od momentu przeprowadzki do nowego mieszkania. W tym przypadku jednak nie jest to zwykłe lokum. To Folgate Street 1 - minimalistyczny ale zarazem luksusowy apartament, sterowany przez aplikacje na smartfonie. Zawiera on wszystko, co zapewnia lokatorom bardzo wygodne życie. To prawdziwe architektoniczne cacko, które zapiera dech w piersiach. O wynajęcie tego cudeńka ubiega się wiele osób, ale mało kto otrzymuje szansę, by w nim zamieszkać. Wszystko przez wymagania sławnego architekta Edwarda Monkforda, który osobiście, po szczegółowym rozpatrzeniu podania, wybiera nowych lokatorów. Dodatkowym atutem jest bardzo niski czynsz. Pewnie zastanawiacie się, gdzie tu haczyk, prawda? Ano jest kilka drobiazgów, które zniechęcają potencjalnych kupców... Mianowicie, żeby zamieszkać w tym apartamencie, trzeba przestrzegać kilkudziesięciu rygorystycznych zasad. Niektóre z nich są błahe, jak np. zakaz posiadania zwierząt, czy obowiązek trzymania idealnego porządku. Niestety są też znacznie gorsze, ale o nich dowiedzie się z książki... "Czasami po prostu nie jesteśmy gotowi, by zmierzyć się z prawdą." Jednak to samo miejsce zamieszkania to nie jedyne spoiwo, łączące te dwie kobiety. Obie mają za sobą straszne przeżycia. To przez nie postanawiają poszukać dla siebie nowego lokum. Potrzebują czuć się bezpiecznie, by móc zacząć nowy etap w życiu, oddzielając przeszłość grubą kreską. Jane i Emma są do siebie też bardzo podobne z wyglądu, można by je brać za siostry. Główna różnica pomiędzy paniami jest taka, że Jane żyje, a Emma nie. Ta druga zginęła w tajemniczych okolicznościach i nawet oficjalne śledztwo nie przyniosło rozwiązania tej zagadki. Co tak naprawdę wydarzyło się w Folgate Street 1 trzy lata temu? Tego będzie próbowała się dowiedzieć Jane. Czy jej się to uda? I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Edward Monkford? Tego będziecie musieli się dowiedzieć, sięgając po tę pozycję. "[...] większość ludzi wkłada całą swoją energię w próby odmienienia innych ludzi, podczas gdy tak naprawdę możemy odmienić tylko samych siebie, a nawet to jest niesłychanie trudne." "Lokatorka", to bez wątpienia świetny thriller psychologiczny, który wciąga bez reszty. Gdy już zacznie się lekturę, to ciężko jest się od niej oderwać. Ciekawa historia, okraszona wieloma tajemnicami, które czytelnik próbuje rozwiązać wraz z głównymi bohaterami sprawia, że chciałoby się ją szybko skończyć, by móc dostać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Zarazem jednak najchętniej czytałoby się ją bez końca. Te 456 stron czyta się w zawrotnym tempie, połykając stronę za stroną. Samo zakończenie mnie osobiście bardzo zadowoliło. Nie domyśliłam się, kto jest odpowiedzialny za śmierć Emmy. Zazwyczaj słaba jestem w odgadywaniu zabójcy i tym razem mój radar zupełnie mnie zmylił. Możliwe, że niektórzy z Was lepiej przeprowadzą śledztwo i sprawcy się domyślą, ale myślę, ze nawet jeśli tak się stanie, to nie odbierze Wam to przyjemności z lektury. Dzieje się w niej tak dużo, że niemożliwe jest, by się przy niej nudzić. Co trochę pojawiają się nowe wątki, a kolejne tajemnice wychodzą na jaw. Chociaż początkowo darzyłam sympatią obie panie, to z z czasem Emma swoim postępowaniem zupełnie mnie do siebie zniechęciła. Nie wiem co ona miała w głowie... Podsumowując, jeśli szukacie dobrego psychologicznego thrillera, od którego nie sposób się oderwać, to "Lokatorka" jest idealna dla Was! Na szczęście już za kilka dni premiera, więc możecie śmiało już zacierać na tę pozycję rączki! "[...] nie można opowiedzieć drugi raz tej samej historii i spodziewać się innego zakończenia."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
08-06-2017 o godz 19:19 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Bo przecież właśnie tego wszyscy tak naprawdę szukamy, prawda? Kogoś, kto uporządkuje bałagan w naszych głowach.” Jeżeli weźmiemy pod uwagę sukces książek, które w tytule mają słowo „girl”, przestaniemy się dziwić, że na rynku wydawniczym co jakiś czas pojawia się kolejna taka pozycja. The Girl Before, w polskim wydaniu Lokatorka, to thriller psychologiczny przywodzący na myśl podobne powieści, takie jak Zaginiona dziewczyna czy słynna Dziewczyna z pociągu. Utrzymana w podobnym klimacie, napisana z niesamowitą dbałością o szczegóły, okazała się być doskonałą, choć pod pewnymi względami nieco przewidywalną lekturą. Jednak zdecydowanie jest tu wiele dobrych elementów, które zasługują na uwagę i uznanie. Do niepowtarzalnego domu przy Folgate Street 1 wprowadza się młoda para, Emma i Simon. Są w sobie bardzo zakochani, szczęśliwi i planują wspólną przyszłość. Przeprowadzka jest dla nich szansą na nowe życie i zapomnienie o bolesnych przeżyciach z przeszłości. Emma boryka się z traumą i stresem pourazowym po tym, jak została napadnięta w ich poprzednim mieszkaniu. A dom przy Folgate Street 1 jest wyjątkowo bezpieczny. To nowoczesna architektura, w której technologia ułatwia mieszkańcom wykonywanie codziennych czynności. Zapamiętuje tego, kto w nim mieszka, jaką temperaturę wody pod prysznicem lubi, wyczuwa nastrój, kontroluje stan zdrowia… Niczym sztuczna inteligencja, dom staje się nie tylko miejscem zamieszkania, ale czymś znacznie więcej. Dlatego tak ciężko jest zostać jego mieszkańcem – nie każdemu się to udaje, bowiem jego twórca wymaga od mieszkańców podpisania bardzo skomplikowanej umowy… Akcja tej powieści rozgrywa się dwutorowo: przed i po. Przed to wydarzenia przedstawione z perspektywy Emmy, młodej kobiety, która próbuje dojść do siebie po brutalnym napadzie. Jej chłopak, Simon, wspiera ją jak tylko może. Chcąc zapomnieć o przeszłości szukają nowego miejsca zamieszkania, jednak Emma nigdzie nie czuje się bezpiecznie. Dopóki nie przekracza progu domu przy Folgate Street 1 zaprojektowanego przez ekscentrycznego i tajemniczego architekta, Edwarda Monkforda. Zanim będzie można otrzymać klucze do niezwykle stylowego, utrzymanego w stylu minimalistycznym budynku, trzeba wypełnić szczegółowy formularz, w którym nie brakuje dziwnych pytań. Co więcej, trzeba podpisać umowę, której warunki są dosyć niepowtarzalne. Nie wolno w domu trzymać książek, nie wolno kłaść ubrań na wierzchu, a właściciel w każdej chwili może przeprowadzić inspekcję mającą na celu sprawdzenie, czy warunki umowy są odpowiednio przestrzegane. Po to wydarzenia przedstawione w perspektywy Jane. To również młoda kobieta borykająca się z traumą, jaką była utrata dziecka. Choć dom Monkforda skrywa w sobie mroczne tajemnice i ma smutną historię, Jane wydaje się być zadowolona z przeprowadzki. Nie przeszkadza jej to, że niegdyś w tym domu doszło do tragicznego wypadku. Nie przeszkadza jej to, że w ogrodzie jest grób. Co ciekawe, Edward Monkford intensywnie interesuje się mieszkańcami swojego apartamentu. Jane i Emma szybko ulegają jego urokowi, co oczywiście niesie ze sobą pewne konsekwencje. Ta książka jest bardzo złożona, a my naprzemiennie poznajemy obydwie historie. Krok po kroku odkrywamy tajemnice skrywane przez wszystkich bohaterów. Wkrótce dowiadujemy się, jaka zbrodnia miała miejsce w domu przy Folgate Street. Wiele podejrzeń zostaje skierowanych na Edwarda Monkforda, ale tak naprawdę pojawia się jeszcze kilka innych postaci, które mogą być za to odpowiedzialne. Delaney dba o to, aby namącić czytelnikowi w głowie, choć ja miałam swojego „faworyta” już od początku i moje przypuszczenia okazały się być słuszne. Jednak przyznam szczerze, że chwilami miałam w tej kwestii pewne wątpliwości. Autor wytwarza tak niesamowity klimat, tak kieruje fabułą, że chwilami naprawdę można się poczuć niepewnie. Do myślenia z pewnością daje motyw samego domu zaprojektowanego przez Edwarda Monkforda. Jest naprawdę niesamowity, ale osobiście nie odważyłabym się w nim zamieszkać. Nie jestem minimalistką, więc zdecydowanie bym się tam nie odnalazła. Jednak Emma i Jane wydają się idealnie tam pasować. Sam Monkford jest postacią niezwykle interesującą. Z pozoru zimny, ale stanowczy, tajemniczy i porywający. Ma w sobie ten samczy magnetyzm, dlatego bohaterki z taką łatwością padają mu w ramiona. Monkford jasno stawia warunki i wie, czego oczekuje od związków i od życia. Sprawia wrażenie socjopaty, a samo to, że Jane i Emma są niezwykle podobne do jego zmarłej żony, z pewnością nie jest tutaj czymś, co można by zlekceważyć. Delaney tak sprytnie wplata do swojej powieści pewne wątki, że czytelnik zostaje całkowicie omamiony. Od tej książki nie sposób się oderwać. Choć podejrzewałam, jak to wszystko się skończy, i w dużej mierze moje wizje się spełniły, to ciekawość i napięcie trzymały mnie w ryzach do ostatniej strony, podczas czytania której miałam ciarki na plecach. Lokatorka jest napisana niezwykle płynnym językiem i wciąga już od samego początku. Czyta się ją w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
07-06-2017 o godz 21:40 Diane Rose dodał recenzję:
Lokatorka to absolutnie fenomenalny thriller psychologiczny, który wprowadza napięcie już od pierwszej strony. Nawet nie zauważysz kiedy nie będziesz już mógł oderwać się od tej niesamowitej historii! Lokatorka nie bez powodu jest bestsellerem na całym świecie, w Polsce również niebawem się nim stanie i nie mam co do tego wątpliwości. To świetnie skonstruowany thriller psychologiczny z niebanalną fabułą i trzymający w napięciu. Czego chcieć więcej? Całość: http://www.recenzjezpazurem.pl/2017/06/jp-delaney-lokatorka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
02-06-2017 o godz 10:13 kogellmogell dodał recenzję:
Już za kilka dni premiera "Lokatorki", o której zostało powiedziane już chyba wszystko. W ostatnich tygodniach spotkałam się z tyloma zachwytami na jej temat, że zrobiłam się trochę podejrzliwa, bo przecież nie ma książki, która spodobałaby się każdemu. Byłam bardzo ciekawa czy ja również podzielę zdanie większości i od razu Was uprzedzę, że tak! Jestem pełna podziwu dla dzieła, które stworzył JP Delaney. Na początek wyobraźcie sobie, że istnieje bardzo nowoczesny, technicznie udoskonalony i minimalistyczny dom, w którym żeby zamieszkać, trzeba spełnić oczekiwania i wymogi narzucone przez jego właściciela. Właścicielem domu jest technoarchitekt Edward Monkford kojarzony z estetyką minimalizmu, który tworzy niesamowite budowle na całym świecie i sam wybiera sobie lokatorów. Tak poznajemy dwie bohaterki książki czyli Emmę i Jane, które chcą zamieszkać przy Folgate Street 1. Narracja jest prowadzona pierwszoplanowo przez obie kobiety, lecz na zmianę czytamy o przeszłości, która dotyczy Emmy i o teraźniejszości, czyli o lasach Jane. Jak się okazuję Emmę i Jane łączy zdecydowanie więcej niż tylko wynajmowany dom. Obie są do siebie bardzo podobne z wyglądu, obie niedawno przeżyły coś wstrząsającego i chcą zacząć od nowa, oraz obie wdają się w romans z właścicielem domu... Różni je tylko jedno, Emma już nie żyje, a Jane jeszcze tak. Fabuła książki została dokładnie przemyślana, od początku do samego końca. Historia rozwijała się w spokojnym tempie, ale dzięki krótkim rozdziałom trudno było się od niej oderwać. Autor długo trzymał nas w niepewności, ciągle dodając nowe wątki i tajemnice. Manipulował nami i pozwalał kilkukrotnie zmienić nam zdanie na temat głównych bohaterów. Do samego końca nie mogliśmy być pewni, kto jest dobry, a kto zły, bo każda z postaci była świetnie rozbudowana. Rozwiązanie zagadki również tylko z pozoru wydawało się być łatwe i oczywiste. "Lokatorka" okazała się być świetnym i mrocznym thrillerem psychologicznym. To bestseller, który zdecydowanie zasłużył sobie na ten tytuł!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
29-05-2017 o godz 14:23 Anonim dodał recenzję:
Historia dwóch kobiet, które zamieszkały w minimalistycznym domu. Emma, to kobieta, która zmaga się z traumą związaną z włamaniem do domu. Wraz ze swym chłopakiem szuka nowego, bezpiecznego mieszkania. Trafiają na ofertę budynku przy Folger Street 1 - domu, który nie podoba się Simonowi, ale Emma zakochuje się w minimalizmie tego miejsca. Kochankowie wprowadzają się do nowego miejsca, ale muszą zaakceptować wszystkie warunki Edwarda - projektanta i właściciela. Z czasem para oddala się od siebie, a Emma popada w romans z Edwardem. Jej były chłopak nie może pogodzić się z myślą. że stał się przeszłością dziewczyny i nadal jest nią zauroczony. Pewnego dnia okazuje się, że Emma ginie w swoim idealnym domu. Jane, to kobieta, która z wyglądu bardzo przypomina Emmę. Po stracie dziecka wprowadza się do domu przy Folger Street 1, aby na nowo rozpocząć swoje życie i pogodzić się z tym, że jej wymarzona córeczka urodziła się martwa. Pierwsze spotkanie z Edwardem wywołuje w niej dziwne uczucie. Uczucie, które z czasem okazuje się być zauroczeniem. Jane i Edwarda łączy romans, który przyczynia się do poczęcia dziecka. Edward dostrzega w swojej kochance Emmę, ale mimo to, nadal stosuje swoje zasady. Nadchodzi jednak taki dzień, że obecnej lokatorce minimalistycznego domu, również zagraża niebezpieczeństwo. Czy kobiety, które łączą się z Edwardem, musi spotykać wczesna śmierć? Dom przy Folger Street 1 należy do sławnego architekta, którego budowle są eleganckie. Edward nie zgadza się na wprowadzanie jakichkolwiek zmian w wystroju, wszystko musi być na swoim miejscu, a w domu nie może znajdować się zwierzę oraz dziecko. Architekt ma stanowczy charakter i wie, czego chce od życia. Nie pozwala sobą manipulować, a kobiety muszą stosować się do jego zasad. Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Lekturę pochłania się bardzo szybko, świetny styl pisania. Akcja rozgrywa się w domu, gdzie wszystko ma swoje miejsce, a wystrój jest skromny, lecz elegancki. Autor przybliża nam obecną modę. Białe meble, białe ściany, zero zbędnym przedmiotów, czy brak firan w oknach. Czy właśnie tak nie wyglądają ostatnio mieszkania, przedstawione w popularnych czasopismach? Są to miejsca, w których nie ma miejsca dla jakichkolwiek kolorów. Ale czy człowiek czuje się w takim miejscu wystarczająco dobrze? Czy nie warto ożywić wnętrze, choćby kolorowym dywanem czy kwiatkiem? Bohaterki zgodziły się na życie w miejscu bez kolorów i z ich życia również wyparowały wszelkie kolory. Wpadły w pewną rutynę, która przyniosła nieszczęście. W domu przy Folger Steet 1 giną dwie osoby. Obie spadają ze schodów. Czy ktoś przyczynił się do ich śmierci? A może był to nieszczęśliwy wypadek? Okazuje się również, że na progu domu, spoczywają ciała dwóch osób - matki i dziecka. Kim oni są i dlaczego, zostali pochowani właśnie w takim miejscu? Odpowiedź na te pytania, znajdziecie podczas czytania "Lokatorki". Powieść trzyma w napięciu przez cały czas. Na kolejnych stronach czytelnik odnajduje odpowiedź na nurtujące go pytania oraz próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci Emmy. Uwielbiam, kiedy akcja bardzo zmienia się. Podczas czytania tej książki, czytelnik doświadcza zwrotów akcji, nie może doczekać się rozwiązania wielu zagadek oraz napotyka na wskazówki, które mogą go zmylić. Książka została podzielona na krótkie rozdziały, gdzie jeden poświęcony jest historii Emmy, a drugi przygodom Jane. Mimo to, czytelnik nie gubi się w akcji. Losy bohaterek opisane są w podobny sposób, przeskok między ich historiami, wyjaśnia jak toczyło się życie kobiet i ile podobnych sytuacji doświadczyły w swoim życiu. Ich wygląd był bardzo podobny, pokochały tego samego mężczyznę, ale również ich codzienne życie wyglądało prawie identycznie. Ten thiller psychologiczny polecam każdemu, kto chce rozwiązać zagadkę dwóch kobiet, które wiodły życie w domu śledzonym przez właściciela. Akcja wciąga od pierwszej stron i trzyma w napięciu, aż do końca. zaczytana-aniaa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
24-05-2017 o godz 17:17 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Emmę i Jane łączy wiele rzeczy - obie potrzebują nowego początku, zmiany, która rozpocznie nowy, lepszy okres w ich życiu; obie wyglądają zadziwiająco podobnie: kolor włosów, rysy twarzy... Z łatwością można by uznać je za siostry! Obie wprowadzają się do niezwykle nowoczesnego domu przy Folgate Street 1, który rządzi się swoimi zasadami. Obie wplątują się w skomplikowaną relację z właścicielem mieszkania. Tylko jedna rzecz dzieli kobiety - Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak podekscytowana byłam, kiedy dowiedziałam się, że będę mogła przeczytać tę książkę. I nie chodzi tylko o to, że do jej premiery wciąż pozostało sporo czasu, ale zwyczajnie thrillery psychologiczne to właśnie to, co mnie fascynuje. Z chęcią zagłębiam się w skomplikowaną ludzką psychikę, która bywa zaskakująca, nieprzewidywalna i nieraz przerażająca. Thrillery psychologiczne grają na uczuciach czytelników wodząc ich za nos i podsuwając przeróżne tropy, które po chwili okazują się fałszywe. Czytając ten gatunek nigdy nie można mieć stuprocentowej pewności, że to, co widzimy na kartkach książki, jest prawdą. Emma Mathews i Jane Cavendish. Emma wprowadziła się już wcześniej do mieszkania przy Folgate Street 1, natomiast Jane była jego nową lokatorką, kiedy Emma uległa tragicznemu wypadkowi, na skutek którego poniosła śmierć. Choć można by mieć wątpliwości, czy był to wypadek... Co przyciąga nowych mieszkańców do tego domu? Surowe, rustykalne wnętrze i ekstremalnie nowoczesna technologia, a wszystko to w zaskakująco niskiej cenie. Nowy lokator musi jednak odpłacić się przestrzeganiem wielu osobliwych zasad takich jak: - Żadnych obrazów. - Żadnych książek. - Żadnych zasłon w oknach. - Żadnych dodatkowych świateł poza tymi, które są zainstalowane... Ta lista zakazów i nakazów ciągnie się jeszcze bardzo długo - a jednak chętnych do zamieszkania w tym miejscu nie brakuje. Lecz każdy potencjalny lokator musi wypełnić stosy formularzy z dziwnymi osobistymi pytaniami i pomyślnie przejść rozmowę z właścicielem. Emma i Jane zostały wybrane i mogły wprowadzić się na Folgate Street 1. Musicie wiedzieć, jak bardzo specyficzny był to dom. To mieszkanie, które jest szpiegiem. Wie wszystko o osobie, która go zamieszkuje, zna jej uczucia, emocje i szczegóły z jej życia. Wydaje się mieć własny umysł - tak, jakby w każdej chwili mogło zwrócić się przeciwko właścicielowi... Może brzmi to trochę absurdalnie, ale ten dom od początku napawał mnie strachem i niepokojem, coś w jego ogromnej zdolności do ingerencji w życie lokatora sprawiało, że przechodził mnie dreszcz. To uczucie nasiliło się jeszcze bardziej w samej końcówce książki, kiedy mieszkanie to wpędziło mnie w prawdziwe przerażenie! Myślicie, że to niemożliwe, aby bać się DOMU? Przeczytajcie Lokatorkę, a przekonacie się! Tak to właśnie działa - autorka mistrzowsko gra na emocjach czytelnika i nieustannie buduje napięcie, które pod koniec sięga już niebotycznego poziomu. Już od pierwszych słów książka roztacza wokół siebie atmosferę niepewności, która sprawia, że ma się wrażenie, że naraz wydarzy się coś nieoczekiwanego, że ktoś wyskoczy z szafy lub wyjdzie spod łóżka. W zasadzie im bardziej zbliżamy się do punktu kulminacyjnego powieści, tym większą dawkę emocji dostajemy. Narracja książki prowadzona jest na przemian z perspektywy Emmy i Jane. Jest to dosyć specyficzne, ponieważ podczas gdy Jane jest naszą bohaterką w czasie teraźniejszym, to Emma pochodzi z przeszłości - umiejscowienie akcji w obu przypadkach jest jednak to samo: mieszkanie przy Folgate Street 1. Obie kobiety poznają błyskotliwego architekta i właściciela domu, Edwarda Monkforda, którym są niezwykle zaintrygowane. Mężczyzna ten jest niezaprzeczalnie pociągający, jednak tym samym jest chorobliwie pedantycznym perfekcjonistą, w którego oczach nieraz ujrzeć można groźny błysk. W zasadzie przez całą książkę czytelnik waha się, czy Edward jest narcystycznym socjopatą, czy tylko specyficznym człowiekiem o własnych zasadach. Emma i Jane wpadają w tę samą pułapkę, wikłają się w te same problemy i o ile dla Emmy nie ma już żadnego ratunku, to Jane wciąż ma szansę na uniknięcie losu swojej poprzedniczki. Styl JP Delaney jest wyśmienity. Autorka pisze w błyskotliwy, intrygujący i absorbujący uwagę sposób tak, że niełatwo jest się oderwać. Lokatorki się nie czyta - przez nią się płynie w zastraszającym tempie, nieustannie pragnąc więcej i więcej. Czy są tutaj jakieś wady? Znalazłam tylko jedną, która nawet nie jest do końca wadą - po intrygującym początku, zachęcającym do dalszej lektury, następuje spowolnienie akcji, które trwa przez około 100 stron. W tym czasie bardziej skupiamy się na romansie i życiu osobistym bohaterek, a wątek tajemnicy i odkrywania przeszłości schodzi na drugi plan. I wiecie, nie jest tak, że ta część książki mi się nie podobała - nie, naprawdę była dobra! Jednak zdecydowanie bardziej polubiłam tę drugą, bardziej emocjonującą i poruszającą wątek psychologiczny. I nawet jeśli nie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
23-05-2017 o godz 18:33 Anonim dodał recenzję:
"Lokatorka" jest dopracowana w każdym calu, czytając ją cały czas myślałam, że ta książka jest perfekcyjna. Historia mocno trzyma w napięciu, nie można jej odłożyć bez zastanawiania się "co będzie dalej"? Mieszkanie przy Folger Street 1 to nie jest zwykły dom do wynajęcia, nie każdy może tam zamieszkać. Z pozoru wydaje się to idealne miejsce do życia, nowoczesny budynek, zaprojektowany przez sławnego architekta, pełen technologii i na dodatek w dobrej cenie. Kto nie chciałby zamieszkać w domu, który zna nas lepiej niż my sami. Dopasowuje temperaturę wody do naszych wymagań, oświetlenie pomieszczeń do pogody i wiele innych udogodnień o których moglibyśmy tylko marzyć. Jednak nie każdy może wynająć ten dom. Żeby tam zamieszkać trzeba spełnić wiele wymagań właściciela, a zarazem architekta tego miejsca. Należy dobrze wypaść wypełniając szczegółowy test psychologiczny, podczas spotkania z właścicielem oraz zobowiązać się do przestrzegania wielu reguł, które wprowadzają ogromny porządek w mieszkaniu. To nie lokator urządza dom, ale dom zaczyna uczyć lokatora ładu i samodyscypliny. Zdecydowalibyście się zamieszkać przy Folger Street 1? Jane udało się spełnić wszelkie wymagania, jest gotowa do przestrzegania reguł i wprowadza się do nowego domu. Przed nią mieszkała tam Emma, która fizycznie była bardzo do niej podobna. Ale nie tylko wygląd je łączył, obydwie lokatorki mają za sobą traumatyczne przeżycia, które bardzo je zmieniły. Jane liczy, że w nowym domu wróci do normalnego życia i zapomni o wydarzeniach z przeszłości. Odkrywa jednak, że Emma nie wyprowadziła się z tego domu, tylko tragicznie zginęła. Sprawa zaczyna ją bardzo intrygować dlatego Jane chce odkryć co naprawdę wydarzyło się przy Folger Street 1. I na tym zakończę zdradzanie fabuły, żeby nikomu nie psuć czytania. Polecam wam tę książkę z całego serca bo jest po prostu perfekcyjna. Dawno nie czytałam tak intrygującego thrillera. Dobrze wykreowani bohaterowie, stopniowo budowane napięcie, książka od której nie można się oderwać. Krótkie rozdziały zachęcają żeby sięgać po kolejny, akcja z przeszłości przeplata się z teraźniejszością. Sami dążymy do rozwiązania zagadki, jaką tajemnicę kryje ten dom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
21-05-2017 o godz 15:42 ilovebooklife dodał recenzję:
http://burst--again.blogspot.com/2017/05/jp-delaney-lokatorka.html Czy byłbyś w stanie zamieszkać w domu, który wygląda niczym pustostan? W domu, w którym panują rygorystyczne zasady - nie możesz powiesić obrazu, zasłon, położyć obrusu na stół, posiadać zwierzęcia, a nawet dziecka? Czy byłbyś w stanie zamieszkać w domu, który zna każdy Twój ruch i dostosowuje funkcje optymalne dla Twojej osoby? Emma i Simon poszukują mieszkania, w którym będą czuć się bezpieczni. Młoda kobieta przeżyła włamanie, podczas którego dwójka napastników groziła jej nożem. Każde z obejrzanych mieszkań nie spełnia ich wymagań. W końcu trafiają do Folgate Street 1 - domu stworzonego przez perfekcjonistę. Spełnia wszystkie potrzeby - jest nowoczesny, funkcjonalny, tani i przede wszystkim ma w pełni rozwinięty system bezpieczeństwa. Nie brakuje mu również nowinek technologicznych, takich jak dostosowanie oświetlenia do pory roku czy temperatury wody preferowanej przez mieszkańców. Jest jednak pewien haczyk. A raczej, można wręcz rzec, kilkadziesiąt. Umowa to tak naprawdę test psychologiczny, który pozwala poznać potencjalnych lokatorów. Regulamin uczy dyscypliny, a także wymaga wielu wyrzeczeń. Chętnych jest sporo, ale tylko nieliczni przechodzą test. Muszą oni spełniać narzucone przez właściciela kryteria. Jane po traumatycznej śmierci nienarodzonego dziecka postanawia wyprowadzić się z domu, który w każdym centymetrze przypominał jej o tragedii. Agentka nieruchomości zaprowadza ją do Folgate Street 1. Kobieta sceptycznie podchodzi do przedstawionego jej regulaminu, jednak gotowa jest zmienić swoje życie i zaryzykować. Piękne a tanie mieszkanie, to wręcz idealna propozycja dla samotnej kobiety z marnymi zarobkami. Z czasem Jane odkrywa tajemnicę białego mieszkania. Okazuje się, że kilka lat wcześniej doszło w nim do śmierci młodej kobiety - Emmy, której przyczyn do dziś nie wyjaśniono. Kobieta postanawia zebrać więcej informacji dotyczącej kobiety, z którą łączą ją miejsce zamieszkania, romans z tym samym mężczyzną, a także uderzające podobieństwo. Jane z czasem zaczyna czuć, że grozi jej niebezpieczeństwo. "(...) nie można opowiedzieć drugi raz tej samej historii i spodziewać się innego zakończenia." Choć książka nie miała jeszcze swojej premiery szał na nią już ogarnął internautów. I cóż, wcale się nie dziwię. Historia jest perfekcyjne dopracowana w każdym swoim elemencie. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Postać Edwarda, właściciela mieszkania, przypominająca każdemu znanego Christiana Greya jest w niej idealnie dopasowana, podobnie jak główne bohaterki i postacie poboczne. Despotyczny właściciel, nieskazitelny w swojej perfekcji i uległe jego zasadom lokatorki. To nie może się nie udać. Fabuła wciąga bez opamiętania. Ciągle chce się więcej i więcej, i pomimo tego, iż książka liczy sobie ponad 460 stron, wciąż mi mało. Od początku trzyma w napięciu i pochłania czytelnika. Książka napisana jest z dwóch perspektyw - Emmy i Jane. Nie przeszkadza to w czytaniu, a nawet doskonale pozwala czytelnikowi zauważyć podobieństwa między kobietami. Porusza życiowe problemy rodziny, przyjaciół, związków. Po wczorajszym maratonie czytelniczym zostało mi 150 stron. Dziś rano, wstając z perspektywą natłoku nauki, pomyślałam sobie, że z chęcią przyjmę dodatkowy dzień wolnego, by ją jak najszybciej skończyć. Jak widać, wciągnęła mnie i przeczytałam ją za jednym podejściem, choć - naprawdę! uwierzcie mi! - chciałam ją sobie podzielić i umilać chwile przerw od nauki. Nie da się jej odłożyć. Koniecznie musicie ją przeczytać! "Lokatorka" to jeden z najlepszych thrillerów tego roku i jestem pewna, że bardzo trudno będzie ją wyrzucić z podium.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2017 o godz 15:32 briitomartis dodał recenzję:
JP Delaney urodził się w Ugandzie w 1962 roku. Studiował literaturę angielską w St Peter’s College w Oksfordzie. Dużo podróżuje w poszukiwaniu wyjątkowych potraw i smaków. Owocem tych poszukiwań są artykuły pisane do „Sunday Times”. Opublikował między innymi powieści "Afrodyzjak", "Ulotny urok kawy" czy "Oficer ślubny". Teraz atakuje z thrillerem roku w USA i Wielkiej Brytanii - "Lokatorką". Czy byłbyś w stanie zamieszkać w domu, który wygląda niczym pustostan? W domu, w którym panują rygorystyczne zasady - nie możesz powiesić obrazu, zasłon, położyć obrusu na stół, posiadać zwierzęcia, a nawet dziecka? Czy byłbyś w stanie zamieszkać w domu, który zna każdy Twój ruch i dostosowuje funkcje optymalne dla Twojej osoby? Emma i Simon poszukują mieszkania, w którym będą czuć się bezpieczni. Młoda kobieta przeżyła włamanie, podczas którego dwójka napastników groziła jej nożem. Każde z obejrzanych mieszkań nie spełnia ich wymagań. W końcu trafiają do Folgate Street 1 - domu stworzonego przez perfekcjonistę. Spełnia wszystkie potrzeby - jest nowoczesny, funkcjonalny, tani i przede wszystkim ma w pełni rozwinięty system bezpieczeństwa. Nie brakuje mu również nowinek technologicznych, takich jak dostosowanie oświetlenia do pory roku czy temperatury wody preferowanej przez mieszkańców. Jest jednak pewien haczyk. A raczej, można wręcz rzec, kilkadziesiąt. Umowa to tak naprawdę test psychologiczny, który pozwala poznać potencjalnych lokatorów. Regulamin uczy dyscypliny, a także wymaga wielu wyrzeczeń. Chętnych jest sporo, ale tylko nieliczni przechodzą test. Muszą oni spełniać narzucone przez właściciela kryteria. Jane po traumatycznej śmierci nienarodzonego dziecka postanawia wyprowadzić się z domu, który w każdym centymetrze przypominał jej o tragedii. Agentka nieruchomości zaprowadza ją do Folgate Street 1. Kobieta sceptycznie podchodzi do przedstawionego jej regulaminu, jednak gotowa jest zmienić swoje życie i zaryzykować. Piękne a tanie mieszkanie, to wręcz idealna propozycja dla samotnej kobiety z marnymi zarobkami. Z czasem Jane odkrywa tajemnicę białego mieszkania. Okazuje się, że kilka lat wcześniej doszło w nim do śmierci młodej kobiety - Emmy, której przyczyn do dziś nie wyjaśniono. Kobieta postanawia zebrać więcej informacji dotyczącej kobiety, z którą łączą ją miejsce zamieszkania, romans z tym samym mężczyzną, a także uderzające podobieństwo. Jane z czasem zaczyna czuć, że grozi jej niebezpieczeństwo. "(...) nie można opowiedzieć drugi raz tej samej historii i spodziewać się innego zakończenia." Choć książka nie miała jeszcze swojej premiery szał na nią już ogarnął internautów. I cóż, wcale się nie dziwię. Historia jest perfekcyjne dopracowana w każdym swoim elemencie. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Postać Edwarda, właściciela mieszkania, przypominająca każdemu znanego Christiana Greya jest w niej idealnie dopasowana, podobnie jak główne bohaterki i postacie poboczne. Despotyczny właściciel, nieskazitelny w swojej perfekcji i uległe jego zasadom lokatorki. To nie może się nie udać. Fabuła wciąga bez opamiętania. Ciągle chce się więcej i więcej, i pomimo tego, iż książka liczy sobie ponad 460 stron, wciąż mi mało. Od początku trzyma w napięciu i pochłania czytelnika. Książka napisana jest z dwóch perspektyw - Emmy i Jane. Nie przeszkadza to w czytaniu, a nawet doskonale pozwala czytelnikowi zauważyć podobieństwa między kobietami. Porusza życiowe problemy rodziny, przyjaciół, związków. Po wczorajszym maratonie czytelniczym zostało mi 150 stron. Dziś rano, wstając z perspektywą natłoku nauki, pomyślałam sobie, że z chęcią przyjmę dodatkowy dzień wolnego, by ją jak najszybciej skończyć. Jak widać, wciągnęła mnie i przeczytałam ją za jednym podejściem, choć - naprawdę! uwierzcie mi! - chciałam ją sobie podzielić i umilać chwile przerw od nauki. Nie da się jej odłożyć. Koniecznie musicie ją przeczytać! "Lokatorka" to jeden z najlepszych thrillerów tego roku i jestem pewna, że bardzo trudno będzie ją wyrzucić z podium http://burst--again.blogspot.com/2017/05/jp-delaney-lokatorka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
17-05-2017 o godz 16:10 Nelyt dodał recenzję:
Emma i Simon poszukują mieszkania. Zupełnie żadne nie przypada im do gustu, agent proponuje im prawie spełnienie ich marzeń - dom przy Folgate Street 1 z wszelkimi wygodami i z niską opłatą. To bardzo nowoczesny dom, dominuje w nim biel - a raczej to jedyny jego kolor - jest sterowany za pomocą nowoczesnej technologii, m.in. rozpoznaje twarz właściciela, ustawia wodę w prysznicu na ulubiony poziom użytkownika, czy dostosowuje światło do pory dnia i roku. Ale jest jeden haczyk. A raczej kilkadziesiąt. Umowa to tak naprawdę test psychologiczny, mający na celu poznanie nowego lokatora. Zawiera również pewne wymagania wobec mieszkańców. Muszą dbać o dom, wymaga samodyscypliny i wielu wyrzeczeń. A chętnych na nie jest sporo. Właściciel Edward Monkford sam wybierze lokatorów. Jane, również chce zmienić mieszkanie i jej też agentka zaproponowała dom przy Folgate Street 1. Obie kandydatury przeszły, dlatego Emma i Simon oraz Jane zostają nowymi lokatorami, z tym że Emma umarła już kilka lat temu, a dokładniej w tym właśnie domu. Teraz Jane postanawia odkryć tajemnicę jej śmierci, bo czuje, że to jednak nie był wypadek, ale czy i jej nie grozi niebezpieczeństwo? Obie kobiety łączy to, że są po ciężkich przeżyciach i wyglądają niemal identycznie, czy to tylko przypadek? Książka napisana jest zarówno od strony Emmy, jak i Jane. Rozdziały o nich są przeplatane, ale nie burzy to ciągłości czytania. Język jest idealny, dlatego książki się nie czyta, a wręcz płynie. Wątek kryminalny jest poprowadzony idealnie. Najbardziej przerażający dla mnie był sam dom, nawet zaczęłam snuć przypuszczenia o zbuntowanym domu mordującym swoich lokatorów :D "Lokatorka" to bardzo dobrze napisany thriller psychologiczny. Trzyma w napięciu i powoduje, że chcesz rozwikłać główną zagadkę już od razu, dlatego nie możesz się oderwać. To zdecydowanie najlepszy thriller psychologiczny jaki czytałam w ogóle. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
17-05-2017 o godz 11:23 tomandbooks dodał recenzję:
https://tomandbooks.blogspot.com/2017/05/lokatorka-jp-delaney.html Na samym początku nie byłam w ogóle chętna do przeczytania tej książki. Po okrzyknięciu jej drugą "Dziewczyną z pociągu" powiedziałam sobie w duchu "Oooomijać szerokim łukiem!" Jednak po przeczytaniu pierwszych recenzji moje zdanie zaczęło się zmieniać i nasunęła mi się myśl, że sama sprawdzę co w niej jest takiego, że nie można się od niej oderwać. Ze mną nie było tak, że nie mogłam się oderwać. Przez pierwszą połowę książki wręcz się odrywałam.. na dzień lub dwa żeby odpocząć. Za Chiny ludowe nie mogłam się przyzwyczaić do stylu autora. W konsekwencji, czytanie książki zajęło mi tydzień (z czego 5 dni pierwsza połowa). Ale! Cieszę się, że przebrnęłam. Teraz, kiedy już jestem po, wiem że to w jaki sposób książka jest napisana jest G E N I A L N E! Autor wykazał się na prawdę dużym sprytem łącząc wydarzenia przeszłe z teraźniejszymi. I to nie jest takie zwykłe łączenie. Ciężko mi to ubrać w słowa, ponieważ z czymś podobnym nie spotkałam się nigdy. Jak już pisałam początek był ciężki; jedna z głównych bohaterek doprowadzała mnie do szału; parokrotnie myślałam, żeby zwyczajnie ominąć całą jej historię i skupić się wyłącznie na tej drugiej. Ale! Nie róbcie tego pod żadnym pozorem czytając tę książkę! Wierzcie mi, że jak już przebrniecie, to to co później zaczyna się dziać przechodzi ludzkie pojęcie. Niewątpliwie jest to jedna z tych książek, które zostają w pamięci na długo. Co jest takiego niezwykłego dla mnie w tej książce? To, że od pierwszej strony zostajemy wpleceni w tajemnicę domu, który zamieszkuje poprzednia i obecna lokatorka. Dom jest dziwny, jedyny w swoim rodzaju. Autor umiejętnie opisał wygląd zewnętrzny oraz jego wnętrze. Jak wiecie nie lubię zbyt dużo opisów, tutaj ich ilość była odpowiednia. Byłam w stanie dokładnie wyobrazić sobie każdy szczegół tego mieszkania. Bohaterowie są niezbyt normalni - wiem to mocne słowa; ale gdy o nich myślę, od razu właśnie one przychodzą mi do głowy. Mimo to zostały one doskonale wykreowane, do tego stopnia, że zaczęłam rozumieć ich działania. Tak... zrozumiałam motyw działań osób niezbyt normalnych - wiem jak to brzmi. Do ostatniej strony byłam wodzona za nos. Co z tego, że przypuszczałam jakie może być zakończenie skoro po drodze pojawiało się tyle nowych faktów, że co rusz byłam zaskakiwana - a to w książkach uwielbiam najbardziej. Odkąd skończyłam znajduję się w lekkim osłupieniu. Przyznam, że po przeczytaniu recenzji spodziewałam się czegoś innego; ale nie piszę tego w sensie negatywnym. Po prostu myślałam, że ta książka opowiada inną historię. To co ona zawiera nie da się ot tak napisać, by nie zdradzić za dużo fabuły. To po prostu trzeba przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
16-05-2017 o godz 22:43 Domi czyta dodał recenzję:
https://www.facebook.com/domiczyta/ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Premiera: 14.06.2017 „– Została zamordowana. Koroner stwierdził, że zgon nastąpił z niewyjaśnionych przyczyn, ale wszyscy, nawet policja, wiedzą, że została zabita. Najpierw zatruł jej umysł, a potem ją zabił.” – fragment książki. „Lokatorka” – powieść autorstwa JP Delaney’a, tworzącego pod pseudonimem brytyjskiego pisarza – w oryginale nosi tytuł „The girl before” i właśnie na przedtem i potem podzielona jest narracja powieści, którą Lee Child okrzyknął idealnym thrillerem psychologicznym. Momentem granicznym jest tutaj śmierć pewnej kobiety – lokatorki supernowoczesnego, inteligentnego domu w Londynie, zaprojektowanego przez ekscentrycznego architekta słynącego z wręcz obsesyjnego umiłowania minimalizmu i surowości formy… Edward Monkford – uznany twórca architektonicznych dzieł sztuki, któremu los nie oszczędził traumatycznych przeżyć, wynajmuje stworzony przez siebie imponujący dom wedle bardzo wyśrubowanych zasad rekrutacyjnych, wykorzystujących między innymi psychologiczny test osobowości. Bo nowy lokator, a raczej lokatorka Folgate Street 1 musi podporządkować się surowym regułom obowiązującym w domu, odrzucając wszelkie przejawy nieładu, dysharmonii czy pokus, a w zamian otrzymuje mieszkanie w bardzo przystępnej cenie, wręcz czytające mu w myślach. Kiedy casting na nową lokatorkę wygrywa Jane Cavendish wszystko wydaje się wręcz stworzone dla niej. Bo oto właśnie znalazła miejsce wyciszenia oraz odreagowania towarzyszących jej po utracie dziecka negatywnych emocji, a intrygujący architekt doskonale spełnia się w roli kojącego smutki towarzysza niedoli. Bardzo szybko okazuje się jednak, że zarówno dom, w którym przyszło jej mieszkać, jak i tajemniczy Monkford byli świadkami tragedii, która wydarzyła się w idealnie skomponowanym wnętrzu londyńskiego apartamentu, a dotyczyła niewyjaśnionej śmierci młodej kobiety Emmy – wcześniejszej lokatorki Folgate Street 1, co ciekawe łudząco podobnej do Jane. Na kartach „Lokatorki” przemawiają do nas naprzemiennie w pierwszoosobowej narracji Emma oraz Jane, dzięki czemu czytelnik otrzymuje szerszą perspektywę wydarzeń i może dywagować w bardziej wielowątkowy sposób nad przeszłymi oraz teraźniejszymi wydarzeniami. Sporo zamieszania wprowadzają postacie drugoplanowe – były partner Emmy, Simon, jej terapeutka – Carol czy prowadzący śledztwo w sprawie jej śmierci policjant. Do rzeczywistych okoliczności śmierci swojej poprzedniczki próbuje dotrzeć Jane, która za punkt honoru obiera sobie wyjaśnienie całej sprawy. Delaney stworzył wartką, nieźle trzymającą w napięciu powieść, z którą warto spędzić weekend, mimo tego, że powiela pewne znane nam z innych książek czy filmów wzorce, jak na przykład postać zamożnego, perfekcyjnego i pozbawionego skrupułów w związkach z płcią przeciwną Monkforda, czy też prześladowanie kobiet, będących obiektem seksualnego zainteresowania ze strony psychopatów. Mamy tu jednak nie tylko wątek sensacyjny, ale również ten wskazywany już na okładce książki kontekst psychologiczny, który każe nam zastanowić się nad tym, do czego mogą doprowadzić wszelkie skrajności, a w przypadku „Lokatorki” nieprzejednany perfekcjonizm oraz egocentryzm. Można również pokusić się o dywagacje nad tym, jak bardzo zaawansowana technologia oraz całodobowy monitoring wszelkich obszarów ludzkiej aktywności, mogłyby wpływać na nasze poczucie bezpieczeństwa oraz swobodę działania. Bo skoro „wielki brat” miałby nam towarzyszyć nawet pod prysznicem, dopasowując się do naszych preferencji co do temperatury wody, a system zarządzania budynkiem kontrolowałby również masę naszego ciała, obliczając wartości kaloryczne dostępnych w lodówce produktów, to czy czulibyśmy się w takich warunkach komfortowo? Kto miałby bowiem dostęp do wszystkich danych o nas i w jaki sposób by je wykorzystywał? Oto jest pytanie… Zachęcam Was do lektury „Lokatorki”, jeśli macie ochotę na dobrą lekturę, niewymagającą usilnej koncentracji nad tym, aby nie stracić wątku, ale na tyle niepokojącą, że trudną do odłożenia. Co ciekawe, wkrótce w kinach ma pojawić się jej ekranizacja w reżyserii Rona Howarda, znanego z takich produkcji jak: „Kod da Vinci”, „Apollo 13” czy „ Inferno”. Bardzo dziękuję za zaufanie okazane mi przez Wydawnictwo Otwarte i przedpremierowy egzemplarz książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
16-05-2017 o godz 18:47 gosza_sz dodał recenzję:
Wszystko, co twoje, kiedyś należało do niej. Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia. Przy Folgate Street 1 stoi dość nietypowe mieszkanie. Aby móc w nim zamieszkać należy dostosować się do surowych reguł, jakie zastrzega sobie właściciel. Lista zawiera, aż 200 zakazów i nakazów, jakie panują w tym domu. Umowa jest taka, że nie można jej negocjować, ani w żaden sposób zmienić. Właściciel ma dość chore wymagania ponieważ, lokatorzy mają zakaz przechowywania jakichkolwiek książek, kwiatów, obrazów, żadnych zwierząt i ogólnie nie mogą w nim nic zmienić, czy przestawić. To mieszkanie dla wszystkich kandydatów starającyh się o zamieszkanie w nim, wydaje się idealnym domem do uporządkowania własnego życia i wyciszenia. Wiele osób stara się przejść selekcję jak najlepiej, ale sami nie wiedzą jakie wymagania dotyczą przyszłych lokatorów. Są dwie kobiety, którym udało się zamieszkać przy Folgate Street 1... Jane i Emma, obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: koloro włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Kobiety mają za sobą dość niełatwą przeszłość i wierzą, że przeprowadzka do nowoczesnego mieszkania, zapewni im krok w stronę lepszego życia. Łączy je coś jeszcze - enigmatyczna więź z właścicielem. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepokój. Co różni Emmę i Jane? Otóż Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak. Poprzez wielkie poruszenie tą książka w portalach społecznościowych, miałam co do niej wielkie oczekiwania. "Lokatorka" pozytywnie mnie zaskoczyła. Od samego początku nie mogłam oderwać się od lektury. Autor ma doskonałe pióro. Przyjemny styl pisania i krótkie rozdziały sprawiają, że brniemy przez książkę ekspresowo. Delaney stopniowo buduje napięcie, jego zabiegi są intrygujące, dlatego nie możemy oderwać się od czytania, dopóki nie poznamy zakończenia. "Czasami po prostu nie jesteśmy gotowi, by zmierzyć się z prawdą." Mroczne tajemnice, zbrodnia, napięcie i niezwykły klimat domu, który wydaje się, że żyje własnym życiem sprawiają, że ta książka jest taka dobra. Gdy wydaje nam się, że już wszystko powoli się wyjaśnia i zaraz poznamy zakończenie, autor rzuca z nienacka bombę na czytelników i sprawia, że sami nie jesteśmy pewni swoich podejrzeń. "[...] nie można opowiedzieć drugi raz tej samej historii i spodziewać się innego zakończenia." "Lokatorka" to doskonale skomponowany thriller psychologiczny, który pokazuje nam, że miłość potafi być ślepa. Zamiast zmieniać nas w lepszych ludzi, popycha nas do okrutnych czynów. Manipulacje, sekrety, mrożąca krew w żyłach zbrodnia i chora miłość. To wszystko znajdziecie w tej historii. Serdecznie wam polecam "Lokatorkę"! Myślę, że będziecie zachwyceni fabułą książki! Ja czytałam tą książkę z ogrmną przyjemnością i zaciekawieniem. Premiera już 14 czerwca 2017!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
16-05-2017 o godz 18:11 Pani Lecter dodał recenzję:
Większość czytelników musi to przyznać: jeśli wszędzie słychać ochy i achy na temat jakiejś książki, to prawdopodobnie jest tak, ponieważ głupio napisać coś innego. Trochę naciągamy fakty, nie kłamiemy, ponieważ w naszej głowie tłum krzyczy głośniej od personalnej oceny. Myślałam, że będzie tak w wypadku "Lokatorki", ale bardzo się pomyliłam. I cieszę się z tego. Jeden z największych plusów tej książki to styl pisania autora, a także wkład wydawnictwa w rozmieszczenie poszczególnych informacji. Ponad czterysta stron przeczytałam praktycznie w jeden dzień i nie czułam się zmęczona historią Emmy i Jane. JP Delaney ma niezwykły talent do opisywania charakterów, przyzwyczajeń i nawyków. Dodatkowo, jako mężczyzna potrafi opisać takie uczucia, jak rozpacz matki po martwym dziecku lub jej rozterki, gdy musi zdecydować się na gorsze w złym. Nie sprawdzałam jeszcze biografii tego pisarza, ale nie zdziwiłabym się, gdyby miał za sobą przygodę jako psycholog lub psychiatra. "Lokatorka" to książka wciągająca, do pożarcia, pełna zagadek, zwrotów akcji i nieporozumień, które wprowadzają w błąd. To też wizja. Nie wiem, czy istnieją domy podobne do tych z książki, ale jeśli nie, to fantazja Delaneya jest przerażająco wspaniała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2017 o godz 07:24 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"...nie jesteśmy w stanie udoskonalić naszych poprzednich związków bez względu na to, ile razy próbowalibyśmy je odtworzyć. Każde kolejne niepowodzenie tylko wzmacnia w nas błędne zachowania." Thriller zapewnia sporą dawkę mocnego, ciekawego, intrygującego i porywającego zaczytania. Trudno się od niego oderwać, błyskotliwie skonstruowana i fascynująco przedstawiona fabuła, bazująca na świetnie poprowadzonych wątkach psychologicznych i umiejętnie owiewającej wyobraźnię czytelnika niepewności. I jeszcze ta jakże nieprzeciętna atmosfera, wyjątkowo perfekcyjnie zaprojektowanego i minimalistycznie urządzonego domu, z jednej strony jego surowość wywołująca szokujące wrażenie, a z drugiej strony urzekające piękno prostoty. Chłodna elegancja budynku, któremu prawdziwego bogactwa i sensualności nadają dopiero jego lokatorki. Wydawałoby się, że to idealne miejsce do odrzucenia wspomnień bolesnej przeszłości, restartu życiowych pragnień i rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Jednak czy w tak inteligentnym domu, uwzględniającym najbardziej ambitne i wizjonerskie rozwiązania, wyposażonym wyłącznie w przedmioty najwyższej jakości i chronionym najnowocześniejszymi systemami zabezpieczeń, faktycznie można czuć się bezpiecznym? Jak silne może powstać wrażenie zagubienia wywołane przez przenikliwą ciszę, złowieszczą pustkę, niepokojące i nieuchwytne przeświadczenie bycia obserwowanym? Oczekiwałam głębszego ukazania wpływu domu przyszłości na psychikę jego mieszkańców, swoistego piętna odciśniętego przez wyspecjalizowane, zindywidualizowane i zautomatyzowane oprogramowanie zamkniętej przestrzeni, jednak wówczas powieść obrałaby inny kierunek, a ten zaproponowany okazał się całkiem niezły. Budynek posiada dramatyczną historię, której odkrywanie okazuje się fascynujące, coraz bardziej zapętlone, czasem wymykające się realnemu osadzeniu w rzeczywistości oraz rodzące wiele intrygujących przypuszczeń. Kiedy już wydaje się nam, że uchwyciliśmy istotę scenariusza zdarzeń, natychmiast następuje zwrot akcji i całkowite odwrócenie perspektywy postrzegania. Przyznam, że najbardziej podobało mi się właśnie podążaniem tropem kryminalnych zagadek, wspartych elementami zgrabnie podsycanego napięcia, tylko pozornie klarownych osobowości głównych bohaterek powieści, Emmy i Jane, których aura domu naznacza w trwały sposób. Żadnych oczywistości czy pewności, za to wskazywanie złożoności czynników, odchodzenie od podobieństw, uwypuklanie przeciwności i skrywanie do ostatniej chwili motywów postępowań. Sugestywne opisywanie miejsc, osób, incydentów, pierwotnych instynktów zakodowanych w każdym z nas, uwalnianych w określonych okolicznościach i wywołujących dysonans między naturalnym odruchem a normami moralnymi. Każdy dialog wnoszący coś istotnego do poszukiwania prawdy, drobne sugestie odwracające uwagę od właściwych tropów, pytania nakłaniające do udzielenia odruchowych, podświadomych, a za chwilę rozważnych odpowiedzi. Niepozwalanie, aby czytelnik tylko biernie śledził rozgrywającą się partię gry w ludzkie losy, lecz by z chęcią się w nią angażował. I zaskakujące zakończenie, kryjące się pod wieloma warstwami niedomówień i sugestii. Bardzo dobrze odnalazłam się w tej przygodzie czytelniczej, zabrzmiała przekonująco, dostarczyła wielu emocji, mocnych wrażeń i ciekawych spostrzeżeń odnośnie skomplikowanej natury człowieka. Jak bardzo dobrymi aktorami potrafimy być, zwłaszcza wobec bliskich nam osób? W jakim stopniu skazani jesteśmy na powtarzalność wzorców zachowań? Czy doskonałość i oryginalność potrafią współpracować, czy też wykluczają się wzajemnie? bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2017 o godz 05:11 Przemysław Garczyński dodał recenzję:
Przemysław Garczyński :: 3telnik.pl » Potrójna przyjemność z czytania * * * * * * * * * * Powiedzieć, że ten thriller wgniótł mnie w fotel i pozbawił kilku godzin życia, zastępując je emocjonalnym rollercoasterem, to nie powiedzieć nic. Jedna trzeci roku i 70 książek za mną, ale „Lokatorka” to w chwili obecnej zdecydowanie obejmuje prowadzenie i istnieje ryzyko, że miejsca na podium nie odda zbyt łatwo… Wyobraźcie sobie idealne mieszkanie. Z jednej strony minimalistyczne, z drugiej – naszpikowane elektroniką i bajerami z XXI wieku, jak nie nowszymi. Sterowane automatycznie lub za pośrednictwem aplikacji w smartfonie. Widzicie je oczyma wyobraźni? Rewelacyjnie! Teraz umieśćmy w nim nową lokatorkę. Młodą, piękną kobietę, która ceni sobie bezpieczeństwo i jest gotowa zamieszkać w takiej twierdzy. Nawet, jeśli kosztuje ją to wiele wyrzeczeń, a umowa najmu zawiera setki obostrzeń. Macie to? Okej! To teraz brakuje jeszcze tylko jednego elementu. Zbrodni… Nie chcę zdradzać z fabuły zbyt wiele – sam podszedłem do niej wiedząc jeszcze mniej, niż Wam właśnie przedstawiłem i książka pochłonęła mnie niesamowicie! Jeśli inne thrillery czy kryminały trzymały mnie w napięciu, to ten, skubany, omal mnie tym chwytem nie pozbawił życia. Mocna powieść, napisana w sposób nie pozwalający oderwać się od opowieści na dłuższą chwilę. Ba, na krótszą zresztą też! Do tego dodajmy wyraziste postaci, zarówno żeńskie, jak i męskie i… ostrzegam – przepadniecie bez reszty! Obowiązkowa lektura na ten rok, bez dwóch zdań! Zapiszcie sobie datę 14.06.2017 i szturmujcie księgarnie i biblioteki, wypatrując tego tytułu, a następnie szukajcie w kinach ekranizacji. Sam jestem jej niesamowicie ciekaw, bo książka to absolutne mistrzostwo i ani odrobinę nie myli się Lee Child, wieszczący na okładce, że to „idealny thriller psychologiczny”. Krótko mówiąc – egzemplarz powinien trafić do Sevres pod Paryżem, jako jednostka idealnego thrillera, obok innych norm miar i wag. Czy ja już wspominałem, że gorąco polecam ten tytuł? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2017 o godz 22:50 redgirlbooks dodał recenzję:
Jane ma za sobą traumatyczne przeżycia. Straciła dziecko, pracę i musi znaleźć mieszkanie z niższym czynszem. W końcu odnajduje dom, który pod pewnymi względami jest wyjątkowy. Nie tylko piękny i minimalistyczny, ale również nie dla każdego. Wielu chciałoby w nim zamieszkać, ale niewielu może. Jego właściciel, technoarchitekt, Edward Monkford ma spore wymagania. Pierwszym z nich jest wypełnienie kwestionariusza, a drugim zaakceptowanie dość dziwacznych zasad.  Między innymi: - żadnych dzieci i zwierząt - nie można dokonywać przeróbek w mieszkaniu - żadnych dywanów, książek i obrazów. Mieszkanie ma pozostać minimalistycznie i nie zagrodzone.  Jednak Jane zafascynowana jego wyglądem i technicznymi urozmaiceniami zgadza się na wszystkie warunki. Ma nadzieję zacząć tu nie tylko nowe życie, ale również zmienić samą siebie. I tak się dzieje, bo w nowym mieszkaniu robi się zorganizowana i spokojniejsza.  Jednak wkrótce dziewczyna przestaje czuć się w tym domu bezpiecznie. Dowiaduje się, że zmarła w nim poprzednia lokatorka. Obie były łudząco podobne do zmarłej żony Edwarda. Jane za wszelką cenę pragnie rozwikłać niewyjaśnioną śmierć poprzedniej lokatorki.  Książka jest opowiedziana z perspektywy Jane i Emmy, poprzedniej lokatorki. W tej powieści przeszłość idealnie przeplata się z teraźniejszością. Oba czasu przechodzą przez siebie płynnie. Czasem ma się wrażenie, że ich życie pod wieloma względami jest do siebie podobne. Autor nie odkrywa przed nami wszystkich kart, co sprawia, że bohaterowie tej książki są jedną wielką zagadką. Nie wiadomo co o nich myśleć, a my właśnie z tego powodu pragniemy brnąć dalej. Jedno jest pewne: o tej książce nie można powiedzieć, że jest przewidywalna! Nie ukrywam, że na początku podejrzewałam kto stoi za dziwnymi wydarzeniami, bo przecież Edward to taka postać, która się pierwsza się nasuwa. Lubiący sprawować kontrole, pedantyczny i perfekcyjny, do tego dość dziwaczny. Myślę, że każdy był przekonany, że to on. Jednak JP ze mnie zadrwił! Sprawił, że w jednej chwili moje przekonanie obróciło się w popiół, a to w co zaczęłam wierzyć było iluzją, nic więcej.  Niestety książka nie wciągnęła mnie od razu. Potrzebowałam dojść do połowy, abym nie mogła się oderwać. Nie zrobiła na mnie dużego wrażenia tak jak na innych. Tak jak pisałam nie jest przewidywalna i dla mnie to duży plus, ale momentami była zwyczajnie nudna. Z kolei nie brakuje w niej odrobiny akcji i napięcia. Takie pół na pół. Podsumowując uważam, że warto po nią sięgnąć ze względu na interesującą fabułę i psychologiczne przedstawienie postaci. JP Delaney potrafi zrobić niezłe zamieszanie i zaskoczyć swojego czytelnika. Książka jest na prawdę interesująca, ale dla mnie osobiście była by lepsza gdyby ciut mniej skupiono się na romansie. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2017 o godz 14:08 Obsesyjna dodał recenzję:
Dom przy Folgate Street 1 zachwyca surowością i minimalizmem. Naszpikowany elektroniką ma ułatwiać życie lokatorom, ale tak naprawdę ma inne przeznaczenie. Wymaga od mieszkańców bezwzględnego porządku i przejmuje kontrolę. Przyciąga i kusi, ale jego wynajem jest wręcz nieosiągalny. Ekscentryczny właściciel nieruchomości, przygotował listę zakazów i nakazów, odstraszającą większość zainteresowanych. Wymaga ona od lokatora samokontroli i dyscypliny, a zgoda na restrykcyjne warunki to dopiero początek. W powieści poznajemy historię dwóch kobiet: Emmy (retrospekcja), która wcześniej mieszkała przy Folgate Street 1 i Jane (obecnie), która musi na nowo poukładać swoje życie. Jane pokłada w tym wyjątkowym domu nadzieje na odnalezienie samej siebie. Kiedy dowiaduje się jaką przeszłość ma budynek przy Folgate Street 1, zaczyna poszukiwanie prawdy na własną rękę. Początek książki spodobał mi się i trzymał w napięciu, później zaczęły mnie już nudzić kolejne sceny romansu i fragmenty niezwiązane bezpośrednio z fabułą. Książka jest napisana dobrze, przyjemnie i szybko się ją czyta. Wciągająca lektura, ale uważam, że jej potencjał został zmarnowany. Umiejscowienie akcji w inteligentnym domu, jeszcze w dodatku będącym własnością intrygującej postaci, okazało się naprawdę ciekawym pomysłem. Żałuję, że autor nie poświęcił więcej uwagi samemu domowi i jego wpływowi na psychikę, bo głównie na to liczyłam. Dobrze wyszło przedstawienie w powieści osobowości narcystycznej i anankastycznej, ale mimo to postacie mnie nie urzekły. Momentami autor naginał fabułę do swoich potrzeb, przez co była dla mnie dość przewidywalna. Chociaż oczywiście były zaskakujące i trzymające w napięciu momenty. http://obsesyjna.com/jp-delaney-lokatorka-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2017 o godz 15:37 SkrytaKsiążka dodał recenzję:
Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, a na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: mają taki sam kolor włosów, podobne rysy twarzy i obie pragną zacząć swoje życie od początku. Uważają, że pomoże im w tym zamieszkanie w ultranowoczesnym mieszkaniu, które wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela. Apartament wydaje się idealnym miejscem do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze - zagadkowa więź z właścicielem mieszkania. Jednak nie wszystko jest tak kolorowe na jakie wygląda. Po jakimś czasie oprócz pożądania, pojawia się strach i niepokój. Co różni obie dziewczyny? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak. Biały, idealny, a przede wszystkim minimalistyczny i wyposażony z najważniejsze rzeczy dom. Posiadający zadziwiającą technologię sterowaną przez smartfony, bransolety i komputer. Dostosowujący oświetlenie według naszych potrzeb. Znajdujący się w spokojnej okolicy, z dala od szumu i miasta. Ultradźwiękowy i idealnie przystosowujący się do lokatora, mimo srogich zasad właściciela. To wszystko brzmi zbyt pięknie, aby mogło być prawdziwe. Co jest nie tak z tym mieszkaniem? Czy naprawdę jest tak perfekcyjne? Fabuła jest poprowadzona z dwóch perspektyw: Emmy i Jane. Emma wprowadza się do mieszkania wraz ze swoim chłopakiem Simonem, natomiast Jane wynajmuje mieszkanie sama. Akcja toczy się w przeszłości i teraźniejszości. Rozdziały dziewczyn mamy zespolone ze sobą na zmianę i dzięki temu widzimy jak bardzo są do siebie podobne, jak zadziwiająco identyczne rzeczy je spotykają, a także dostrzegamy różnice pomiędzy bohaterkami, które wraz z toczącą się historią, są bardziej widoczne. Kreacja bohaterów wyszła autorowi dosyć dobrze. Poznajemy życie obu kobiet w zupełnie innym czasie, a co najważniejsze, mamy przybliżony ich charakter i osobowość. Jeszcze jedną z dosyć ważnych postaci pojawiających się na kartach tej książki oprócz Emmy i Jane, jest właściciel apartamentu przy Folger Street 1. Edward przerażał mnie od samego początku. Jego identycznie zachowanie pod względem dwóch kobiet w zupełnie różnym czasie przyprawiało mnie o ciarki. Wiele razy w trakcie czytania zadawałam sobie pytanie: co jest nie tak z tym mężczyzną? Z jednej strony zachowywał się normalnie, ale z drugiej wydawał mi się obłąkanym socjopatą, z cudownie uporządkowanym życiem i zasadami nie do podważenia. Mimo, iż akcja na początku toczy się w dosyć leniwym tempie, to i tak wciąga od pierwszej strony. Wprowadzenie do całej historii było dobre i zachęcające do dalszego czytania. Oczywiście oceniam to na ogromny plus. Po jakimś czasie w trakcie lektury odczuwałam nie mały strach, naprawdę. Bałam się tej książki i nie miałam pojęcia do czego to wszystko prowadzi. Momentami miałam ochotę wstrząsnąć Emmą, która tak naprawdę już nie żyła, a następnie krzyczeć na Jane aby się ogarnęła i zwijała z tego mieszkania. Wszyscy w tej powieści są podejrzani. Autor bawi się emocjami czytelnika, a ja czułam się jakbym była jego marionetką. To jak potrafił powiązać wszystkie wydarzenia ze sobą i stworzyć tak nieobliczalne zakończenie, jest niewiarygodne i fascynujące. W tej książce nie wszystko jest takie na jakie wygląda i najlepiej nikomu nie ufać, bo potem wszystko może obrócić się do góry nogami, a my pozostaniemy zdezorientowani, z wysoką gorączką. Całość jest napisana tak ogromnie wciągająco, że gwarantuje Wam - jeśli chcecie zacząć tę książkę, to tylko wtedy kiedy macie czas wolny, bo nie oderwiecie się od niej, dopóki jej nie skończycie. Tak było ze mną. Zaczęłam i przepadłam. Styl autora jest jasny i zrozumiały, a co najważniejsze - pisarz z rozdziału na rozdział potrafił tak nakręcić w fabule, że wszystkie tajemnice, zagadki i ten niepokój towarzyszący w trakcie czytania, były straszne. Lokatorka to genialny thriller psychologiczny. Nie da się przy niej nudzić, a wręcz przeciwnie! Pochłonęła mnie w całości i nie dała chwili wytchnienia. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Ta książka jest naprawdę dobra i ma świetną koncepcję na fabułę, która została wykorzystana w stu procentach. Nie jestem ani trochę rozczarowana. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2017 o godz 18:18 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: http://amandaasays.blogspot.com/ WYMARZONA LOKATORKA Emma i Jane mają ze sobą wiele wspólnego. Wygląd, traumatyczne wydarzenia za sobą, nadzieja na nowy początek w domu przy Folgate Street 1 oraz dziwna relacja z jego właścicielem. Dodatkowo, brudne sekrety na koncie i raczej niekoniecznie polubisz którąś z pań. Ale wcale nie musisz - i tak Cię zaintrygują. Te kobiety łączy więcej, niż mogłoby się komukolwiek wydawać. Jednak jedna rzecz się ewidentnie różni - Jane żyje, Emma już nie. Jaka tajemnica kryje się za śmiercią poprzedniej lokatorki? IDEALNE MIESZKANIE Dom przy Folgate Street 1 nie jest taki, jak wszystkie inne na tej ulicy. Minimalistyczny, wręcz surowy design i perfekcjonizm bijący od pierwszego spojrzenia. Inteligentne oprogramowanie, które poznaje lokatorów i dostosowuje do ich upodobań niemalże wszystko - od jasności oświetlenia, po temperaturę wody. Nie jest to miejsce dla szczęśliwej rodziny z rozbieganymi dziećmi, czy też osoby zostawiającej po sobie artystyczny nieład. Ten dom to wyzwanie, któremu nie tak łatwo sprostać. Właściciel bowiem selekcjonuje potencjalnych lokatorów i na podstawie specyficznego kwestionariusza dokonuje ich wyboru. A szczęśliwy wybraniec musi zgodzić się na rygorystyczne warunki zawarte w długim regulaminie najmu. Jednak ten dom też kryje w sobie tajemnicę. Czy uda Ci się ją poznać? EKSCENTRYCZNY WŁAŚCICIEL Edward Monkford to postać niezwykle specyficzna i nieodgadniona. Jest zagadką samą w sobie, a historie wokół jego osoby tylko potęgują aurę niepewności. Minimalistyczny perfekcjonista czy niebezpieczny szaleniec? A może jedno i drugie? Niezwykle jestem ciekawa, kto zagra pana architekta w nadchodzącej ekranizacji - to z pewnością będzie wyzwanie! WYPEŁNIJ KWESTIONARIUSZ, CZYLI O STRUKTURZE I NARRACJI SŁÓW KILKA Narracja w powieści prowadzona jest dwupłaszczyznowo - autor udzielił głosu zarówno Emmie, jak i Jane, które opowiadają swoją historię zamieszkania przy Folgate Street 1. Co ciekawe, narracje są w pierwszej osobie, ale za to w czasie teraźniejszym - dawno nie spotykałam się już z takim rozwiązaniem. Rozdziały każdej z lokatorek są krótkie, więc przez książkę się pędzi i z zaciekawieniem przewraca kolejne strony. Dodatkowo, co pewien czas między rozdziałami pojawiały się pytania z kwestionariusza, który musiały wypełniać bohaterki przed wprowadzeniem się do nowego domu, a także w czasie mieszkania tam. Ale nie były to typowe pytania - każde z nich prowokowało do rozmyślań i chcąc nie chcąc, czytelnik angażuje się w próby odpowiedzi na nie. Czy też dasz się ponieść tej grze? TAJEMNICE Początek Lokatorki wzbudza w nas ciekawość, a z każdą kolejną stroną pojawia się coraz więcej tajemnic, które chcemy poznać i rozwikłać, nim autor zaserwuje nam rozwiązanie. Obie kobiety wiele przed nami odkrywają, przez co pochłaniamy kolejne strony, mając pewność, że wiemy już, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Jednak to wszystko nie jest takie łatwe - w końcu każdy ma jakieś sekrety, a autor zaskakuje i trzyma nas w niepewności do samego końca. Sprzeczne wersje tej samej historii, ukryte fakty i podejrzenia. Jakie więc są prawdziwe intencje bohaterów? PODSUMOWUJĄC Nieoczywista. Wielowarstwowa. Niepokojąca. Wciągająca. Po lekturze Lokatorki już nigdy nie spojrzę na wynajmowane mieszkanie tak, jak dawniej. Autor wzbudził we mnie konspiratora, który wplątany w misternie uknutą intrygę, już zawsze będzie tworzył teorie dotyczące poprzednich lokatorów. Ta książka nie pozwoli Ci zasnąć. Musisz ją przeczytać do końca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2017 o godz 14:40 Aga H dodał recenzję:
Piękny, elegancki, minimalistyczny i nowoczesny dom. Utrzymany w nieskazitelnie białej kolorystyce. Wyposażony w najnowocześniejszy system technologiczny, dostosowujący się do domowników i ich preferencji. Sterowany i kompatybilny za pomocą smartfona oraz komputera. Umiejscowiony w dobrej dzielnicy, a przede wszystkim dość tani. Po prostu spełnienie marzeń młodych ludzi szukających domu, aby rozpocząć swoje życie. Lecz brzmi zbyt pięknie, aby mogło być prawdziwe. Musi być jakiś ukryty haczyk. Ale jaki? Emma i Simon poszukują dla siebie przyjaznego lokum, gdzie mogliby czuć się bezpiecznie i przy okazji nie pójść z torbami. Nowoczesny dom przy Folgate Street, wydaje się wręcz spełnieniem ich marzeń. Jednak łatwo się domyślić, iż takie mieszkanie powinno kosztować fortunę, dlaczego więc jest tak tanie? Właściciel mieszkania narzuca swoim lokatorom reguły i zasady panujące w domu. Niby oczywiste i proste. Lecz nie są to zasady typu, nie robić dziur w ścianie i nie trzymać zwierząt w domu. Zasad jest o wiele więcej i są bardzo rygorystyczne. Od choćby otrzymywania stałego porządku, mycia naczyń od razu po ich użyciu, zakazu posiadania książek, i wielu innych. Niezłomni, którzy nie przestraszyli się wszystkich zakazów, nie od razu otrzymywali klucze do mieszkania. Bowiem trzeba było wypełnić kwestionariusz, który przypomina test psychologiczny, a po jego weryfikacji, właściciel mógł zdecydować o wynajęciu mieszkania. Dom został obwarowany mnóstwem zasad. Jednak udało się to kilku osobom. Przed laty przy Folgate Street mieszkali Emma i Simon, a obecnie do mieszkania wprowadza się Jane. Jak się później okazuje obie kobiety, łączy nie tylko ten sam adres. Są łudząco do siebie podobne, obie również łączy specyficzna więź z właścicielem. Czy historia Emmy powtórzy się w przypadku Jane. Delaney w swojej książce świetnie zbudował napięcie i akcję. Czytelnik ciągle jest ciekaw co stanie się dalej, gdyż każdy kolejny rozdział, co rusz odkrywa przed nami kolejną ciekawostkę. Pomiędzy rozdziałami umieszczone są pytania z kwestionariusza, które są adekwatne do obecnej akcji rozgrywającej się w danym rozdziale. Narratorkami są Emma i Jane. Co ciekawe czasem mamy wrażenie, że kobiety postępują w taki sam sposób, jakby historia miała się powtórzyć. Ciekawy jest również sam dom. Niejako wizja przyszłości i systemu inteligentnych domów, z jednej strony zachwyca, z drugiej zaś przeraża. Osoby zafascynowane technologią, zapewne będą wniebowzięte. Thriller ciągle trzyma w napięciu, od pierwszej do ostatniej strony. Jedyne co mi osobiście nie przypadło do gustu to zakończenie. Jednak książka, jest bardzo ciekawa i godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2017 o godz 14:11 Justyna eM. dodał recenzję:
Od bestsellerów oczekuje się więcej, automatycznie poprzeczka czytelniczej satysfakcji zawieszona jest dużo wyżej. Na początku lektury Lokatorki wyrżnęłam się o tę poprzeczkę i myślałam że już nie wstanę. I faktycznie, nie wstałam, ale to już zupełnie z innego powodu. Z podziwu. Myślałam, że jestem w stanie przewidzieć zakończenie. Od początku przecież wszystko wydawało się tak oczywiste, wiedziałam jaką kartą zagra teraz autor i miałam wrażenie, że dobrze wiem kiedy JP Delaney blefuje. Im dłużej jednak trwałam w tej grze, tym bardziej zaskakiwał mnie jej rozwój. Wciągnęłam się jak rasowy hazardzista, nie mogłam przecież odejść od stołu, wszystko, na co stawiałam, okazało się nagle skuchą i tak bardzo chciałam się odegrać. Ostatnie rozdanie i ostatnie karty pokazały mi jednak, że autor Lokatorki od początku prowadził ze mną podwójną grę i cały czas miał asy w rękawie, cały czas kontrolował grę i bawił się ze mną. Sama stałam się częścią tego psychologicznego thrillera. Całą recenzję przeczytasz tutaj: http://rzeczokulturze.blogspot.com/2017/04/moralnosc-do-wynajecia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2017 o godz 22:03 Caroline Livre dodał recenzję:
Po ciężkich doświadczeniach Jane przeprowadza się do domu przy Folger Street 1 w Londynie. Jest to nowoczesny i niemal ascetyczny budynek, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Mieszkanie w nim wymaga dostosowania się do pewnych niecodziennych reguł, które mają pomóc w uporządkowaniu życia jego mieszkańcom, a przed jego wynajęciem należy pozytywnie zaliczyć rozmowę z architektem i jednoczesnym właścicielem. Kobieta po jakimś czasie odkrywa z przerażeniem, że nie tylko swoim wyglądem, ale i sytuacją psychiczną przypomina poprzednią lokatorkę – Emmę, której przyczyny śmierci nadal pozostają nie do końca wyjaśnione. Kobiety łączy również specyficzny romans z gospodarzem, w który wplątują się niedługo po zamieszkaniu w nowym miejscu. Wydaje się być ono technologiczną fortecą, ale Jane zaczyna czuć się w nim zagrożona. Czy jej obawy są uzasadnione? Gdy pierwszy raz ujrzałam „Lokatorkę” nie byłam pewna, czego mam prawo spodziewać się po tej książce. Reklamowe slogany w stylu „thriller roku w Anglii i USA” wcale nie przekonały mnie, że to będzie dobra lektura. Nie, jak to zwykle bywa, o tym musiałam się sama przekonać. Akcja jest prowadzona z ciekawej perspektywy – swoje historie opowiadają nam dwie główne bohaterki – Emma i Jane, z tym, że „relacja” tej pierwszej miała miejsce w przeszłości. Dzięki temu sposobowi prowadzenia narracji możemy świetnie zauważyć podobieństwa i cienkie różnice między bohaterkami oraz tym, jak potoczyło się ich życie. Muszę przyznać, że najpierw cała opowieść wydawała mi się w miarę prosta, ale szybko złapałam się na tym, że autor świetnie skomplikował sprawę. Rozpoczął intrygującą grę z czytelnikiem, którym bawi się niczym marionetką. Nie skłamię, jeśli powiem, że w pewnym momencie zaczęłam się bać tej książki. Napięcie oraz obezwładniający lęk o przyszłość bohaterki tylko narastały z każdym rozdziałem. Poza tym spodobał mi się bardzo nowatorski dom, jaki stworzył JP Delaney w swojej powieści. Różni się on stanowczo od stereotypowej wersji ogniska domowego, które jest ciepłe i przytulne. Mieszkanie przy Folgate Street to pusta, ascetyczna i czysta przestrzeń, której nie zakłóca nadmiar przedmiotów, barw czy wrażeń. „Ludzkie relacje, podobnie jak całe ludzkie życie, zwykle obrastają mnóstwem niepotrzebnych rzeczy. To wszystko składa się na nudę i inercję zwykłych, konwencjonalnych związków, wyznacza ich bieg, zanim tak naprawdę się rozpoczną.[…] Związek nieskrępowany żadnymi konwencjami ma w sobie pewien rodzaj czystości, prostoty i wolności.” Również wykreowanie postaci – nie tylko architekta, wymagało od pisarza ogromnych nakładów pracy i kreatywności. Edward to bardzo ciekawa, ale również zamknięta w sobie postać, której tajemnice nadal pozostają dla nas nieodkryte. Mężczyzna jest zakochany w perfekcjonizmie i idealizmie do tego stopnia, że zasadami minimalizmu kieruje się także w stosunku do ludzi wokół niego. Na uwagę zasługuje również zakończenie, które mnie osobiście zdecydowanie zaskoczyło. Z pewnością nie spodziewałam się takiego obrotu spraw… „Lokatorka” to mroczna i chwilami poruszająca książka, która dosłownie przejmuje kontrolę nad czytelnikiem. Uzależnia niczym najlepszy narkotyk, zatruwa jego umysł niczym najmocniejsza toksyna. To lektura dla osób o mocnych nerwach, które szukają równie mocnych wrażeń. Polecam. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2017 o godz 13:31 Matka Puchatka dodał recenzję:
Minimalizm stał się ostatnio bardzo modny. Te wszystkie poradniki, które pokazują czytelnikom na całym globie, że mniej znaczy więcej, a oczyszczając przestrzeń wokół siebie, oczyszcza się swoje wnętrze. Ja tam nigdy minimalistką nie byłam i chyba nie potrafiłabym z wielu rzeczy zrezygnować, ale sama idea brzmi dla mnie całkiem sensownie, chociaż może nie w tej mocno zaawansowanej wersji. Dlaczego o tym wspominam? Z taką przestrzenią wolną od wszelkich zbytków, z motywem oczyszczenia wnętrza w wyniku rezygnacji z rzeczy, które łączą z przeszłością, mamy do czynienia w "Lokatorce". Wierzcie mi, że nawet zaawansowany minimalizm to przy tym mały pikuś. Przestrzeń – dom przy Folgate Street 1 – nie jest jakimś tam przejawem minimalizmu; to poziom hardcore! W niezwykłej budowli – czystej, białej, gładkiej i wysoko zaawansowanej technicznie przestrzeni – historia lubi się powtarzać, a przynajmniej pewne jej elementy dają złudzenie łudząco podobnych. Tu przeszłość Emmy łączy się z teraźniejszością Jane. Obie zwabione niesamowitym urokiem tego miejsca i zafascynowane sylwetką jego projektanta, uznają, że dom może je zmienić, pomoże wrócić na dobre tory, zapomnieć o tym, co boli i da upragnione poczucie bezpieczeństwa. Sprawa wynajmu nie jest taka prosta, ponieważ zainteresowani muszą zgodzić się na spełnienie długaśnej listy warunków (m.in. zakazu trzymania w domu książek, zgody na monitorowanie swojego "samopoczucia" czy sprzątania – za każdym razem, wszystkiego, łącznie z wycieraniem płytek po kąpieli, do sucha!), do tego wypełnić formularz zgłoszeniowy, który zawiera niezwykle intrygujące pytania dotyczące ogólnego sposobu myślenia, ale też nieco bardziej osobistych spraw. Formularz wraz z kompletem trzech zdjęć to dopiero początek, potem Edward – ekscentryczny technominimalista – zaprasza na rozmowę kwalifikacyjną. Nielicznym udaje się przejść wszystkie etapy rekrutacji, ale tylko niektórzy potrafią się potem dostosować do wymagań tego domu. To jednak nie wszystko, bo przecież nie byłoby zabawy, gdyby chodziło jedynie o dom. W Lokatorce znajdziecie mroczne tajemnice, morderstwo a może samobójstwo, może nawet kilka? Sekrety ślizgają się po gładkiej powierzchni ścian, ścieląc gęsty dywan na krystalicznie czystej podłodze. Lekturze towarzyszy napięcie, chęć rozwikłania zagadki i niewyjaśniony niepokój – niby wszystko jest widoczne jak na dłoni, a jednak lekka rysa na szkle powiększa się z prędkością światła. Kiedy już myślimy, że w końcu wszystko wiemy, że udało nam się rozwiązać sprawę i poznać każdą tajemnicę mieszkańców Folgate Street 1, okazuje się, że byliśmy w błędzie. Już pomijam fakt, że sam dom również kryje w sobie sekret, a i nie obejdzie się bez męskich "potyczek" – w końcu samiec alfa może być tylko jeden. Otworzyłam, zaczęłam czytać i przepadłam. Nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam pierwsze sto stron. Potem kolejne i następne. Z przykrością dotarłam do końca, bo tak mi się to dobrze czytało! Napięcie i niezwykły klimat domu w połączeniu z mrocznymi tajemnicami i nietypową sylwetką architekta dają doskonałe podstawy do porządnego zaczytania. Czy polecam? Oczywiście i to z czystym sumieniem. "Lokatorka" to niesamowicie wciągająca opowieść, która paraliżuje klimatem, kusi sekretami i trzyma w napięciu – to niesamowite, że tak czysta przestrzeń może budzić tak dziwne emocje i obciekać takim "ludzkim brudem". Jeśli lubicie thrillery psychologiczne – pełne tajemnic i niedopowiedzeń historie rozgrywane w intrygującej przestrzeni z udziałem interesującymi postaci – ta książka sprawdzi się wyśmienicie. matkapuchatka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 09:25 Linda dodał recenzję:
http://www.love-coffeeandbooks.pl/2017/04/131-przedpremierowo-lokatorka-j-p.html Wystarczyło mi zaledwie kilka stron, by bezpowrotnie wciągnąć się w fabułę. J P Delaney potrafi świetnie budować napięcie i nieustannie podsycać ciekawość czytelnika. Narratorkami powieści są dwie dziewczyny w dwóch strefach czasowych – to, co działo się przedtem opowiada Emma, a bieżące wydarzenia przybliża nam Jane. Dzięki temu poznajemy całą opowieść z dwóch perspektyw, ale tylko tyle, ile pozwala autorka, ponieważ nie ma tutaj postaci, która jest jednoznaczna, tak naprawdę wszyscy mogą skrywać sekrety, mogą zatajać przed nami mroczne fakty ze swojej przeszłości. To sprawia, że „Lokatorka” jest tak zaskakująca i trzyma w napięciu do samego końca, do ostatniego akapitu. J P Delaney podsyca w czytelniku dylematy moralne, każe się zastanowić nad motywami postępowania, jednak nie udziela w swojej książce odpowiedzi, to my sami musimy je zgłębić i rozstrzygnąć. W treści książki, między rozdziałami, wplecione zostały pytania, które nie tylko przykuwają uwagę czytelnika, pobudzają go do myślenia, ale także idealnie nawiązują do treści, uzupełniają i wzbudzają niepokój. Muszę także przyznać, że niemałe wrażenie zrobiło na mnie tło większości wydarzeń, a nawet cichy „bohater” książki – nowoczesne mieszkanie, idealnie puste, przestrzenne, naszpikowane najnowocześniejszą technologią, wymagające ogromnej perfekcji i samokontroli. Chyba nie każdy mógłby żyć w takim pomieszczeniu, gdzie każda rzecz jest tak naprawdę zbędna, gdzie brakuje półek, bibelotów, ozdób i (co najgorsze) książek, gdzie każdy kąt lśni sterylną czystością i poraża nieskończoną bielą. Łatwo umiejscowić akcję thrillera w jakimś mrocznym, opuszczonym miejscu, ale sztuką jest nadanie takiej pustej przestrzeni grozy i napięcia. Zdecydowanie zachęcam Was do przeczytania „Lokatorki” J P Delaney, zwłaszcza jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie nie tylko portret zabójcy jest ciekawie zarysowany, ale również pozostałe postacie okazują się intrygujące, skryte, wielowymiarowe. Powieść nieco przypomina „Sliver” Iry Levina, sądzę, że podobieństw w tym przypadku jest kilka, ale nie są one znaczne. Dla mnie to jedna z ciekawszych powieści jakie miałam okazję poznać w ostatnim czasie i na pewno długo jeszcze pozostawi po sobie wspomnienie naprawdę dobrej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Delaney JP

Lokatorka Delaney JP
audiobook | CD
(5/5) 0 recenzji
35,49 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bez uczuć Sheridan Mia
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
28,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocalałe Sager Riley
25,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez słów Sheridan Mia
31,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
30,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Losing hope Hoover Colleen
28,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szeptem Fitzpatrick Becca
27,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Prokurator Świst Paulina
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trzecia Stachula Magda
30,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Siostry Douglas Claire
32,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
28,99 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje We dwoje Sparks Nicholas
27,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chemik Meyer Stephenie
32,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
29,49 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Przesyłka Fitzek Sebastian
32,99 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Oszukana Link Charlotte
31,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Idealna Stachula Magda
28,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obserwator Thorne David
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kiedy odszedłeś Moyes Jojo
32,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści