Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Lipowo. Tom 1. Motylek (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 30,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
30,99 zł
36,00 zł
Oszczędzasz:
5,01 zł (14%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.

W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba. Ofiary nie wydają się być ze sobą w żaden sposób związane.
Zaczyna się wyścig z czasem. Policja musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne kobiety.
Śledztwo ujawnia tajemnice mrocznej przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając też mniejsze lub większe przewiny mieszkańców sielskiej – tylko na pozór – miejscowości.

Od wydawcy:

"Ta opowieść ma w sobie wiele z sielskiego klimatu klasycznych, prowincjonalnych kryminałów Agathy Christie. Ale ta idylla to tylko fasada i gra pozorów. Z kolejnymi trupami i tajemnicami akcja nabiera tempa. Pozornie niezwiązane ze sobą wątki zaczynają się splatać i poznajemy mroczne, nieprzyjemne, sięgające dalekiej przeszłości sekrety i grzechy mieszkańców wioski. Poczciwa i niewinna atmosfera spokojnej wsi gdzieś znika, a zamiast niej pojawiają się niepokój i trwoga. Poplątana intryga i wyraziste postaci w nią zamieszane sprawiają, że od «Motylka» trudno się oderwać od pierwszych stron aż do zaskakującego finału".
Gaja Grzegorzewska

"Puzyńska z równą starannością portretuje postaci pierwszego i drugiego planu. Intryga do końca przykuwa uwagę. Autorka stosuje sprawdzony chwyt rodem z prozy Christie - w małej społeczności niemal wszyscy są podejrzani, każdy coś ukrywa, kłamie i kluczy, bo ma na sumieniu mniejsze lub większe grzeszki, więc istotne jest nie tylko główne pytanie: kto zabija?, ale również wyświetlanie tajemnic kolejnych bohaterów. Debiutująca autorka ma już świetnie opanowany warsztat prozy kryminalnej i ewidentny talent do wymyślania kryminalnych historii".
Robert Ostaszewski

Dane szczegółowe

Tytuł: Lipowo. Tom 1. Motylek
Seria: Lipowo
Autor: Puzyńska Katarzyna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 608
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-02-06
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 125
Indeks: 14286230

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
34
4
23
3
3
2
5
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
61 recenzji
13-07-2017 o godz 10:35 Jolanta dodał recenzję:
Dopiero zaczynam przygodę z Puzyńską, ale widzę, że będzie to "dłuższa" znajomość. Moim zdaniem dobry, polski kryminał :) Już zabieram się za kolejne tomy...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2017 o godz 20:40 Agata dodał recenzję:
Lipowo-pozornie mała senna wioska... Ale! Weronika Nowakowska "zawiesza" karierę psychoterapeutki. Po rozwodzie, przeprowadza się do wiejskiego dworku. Zamierza odpocząć w pięknej malowniczej mieścinie. Od razu staje się atrakcją dla miejscowej społeczności. Pewnego dnia zostaje znalezione ciało siostry zakonnej. Została ona potrącona samochodem. Ciało znajduje żona najbogatszego człowieka we wsi. Policja podejmuje śledźtwo. Gdy ginie Bianka, która znalazła poprzednią ofiarę, do prowadzenia sprawy dołącza ekscentryczna i dynamiczna komisarz Klementyna Kopp. Jej pojawienie się dodaje "kopa" nie tylko miejscowym stróżom prawa, ale i akcji powieści. Kto będzie kolejną ofiarą? Kto jest tytułowym "Motylkiem"? Każdy z mieszkańców Lipowa ma jakąś tajemnicę. Jeśli chcecie je odkryć, sięgnijcie po "Motylka". Polecam. Moje pierwsze spotkanie z prozą Katarzyny Puzyńskiej i mieszkańcami Lipowa. Z niecierpliwością czekam na kolejne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2017 o godz 21:53 Justyna Kowalczyk dodał recenzję:
Jesz­cze ni­gdy żad­nej książki nie czy­ta­łam tak długo! Wybacz­cie, że wła­śnie od tego zaczy­nam swoją wypo­wiedź na temat tej książki, ale serio. Nie jestem może mistrzem w szyb­kim czy­ta­niu, ale jak coś mnie wcią­gnie to potra­fię pora­dzić sobie z czte­ry­stoma stro­nami w kilka godzin. Tu (może­cie nie wie­rzyć) zeszło mi prze­szło mie­siąc! Mie­siąc! Aż jestem zła na sie­bie, bo szcze­rze powie­dziaw­szy ni­gdy mi się to wcze­śniej nie zda­rzyło. Bywało, że męczy­łam jakąś pozy­cję 3 tygo­dnie, ale to chyba był taki mak­sior. Historia jest fajna, ale z jakiegoś powodu czytanie szło mi strasznie mozolnie. Z początku naprawdę mnie wcią­gnęło, histo­ria powoli się roz­wi­jała i nie wie­dząc czemu chcia­łam bar­dzo dowie­dzieć się co będzie dalej. Do pew­nego momentu tak było, potem już sprawa z czy­ta­niem nie wyglą­dała tak kolo­rowo. Mam taką manię, że jeśli nie prze­czytam cho­ciaż kilku stron przed pój­ściem spać, to nie usnę wcale. A chyba wszy­scy znamy pro­blemy książ­ko­ho­li­ków. Kiedy zaczniesz czy­tać to nie ma opcji bo prze­cież „jesz­cze tylko jeden roz­dział” „jesz­cze tylko jedna strona”, a potem w nocy (około 1–2) oczy jak pięć zło­tych i jak tu spać? Nie­stety, i to z praw­dzi­wym bólem serca, książka mnie usy­piała zamiast nie pozwa­lać mi spać. Dla przy­po­mnie­nia tym, któ­rzy znają twór­czość Kasi Puzyń­skiej, oraz dla tych, któ­rzy jesz­cze nie mieli stycz­no­ści z nią wcale, stresz­czę szyb­ciutko fabułę. W nie­wiel­kiej wsi Lipowo, poło­żo­nej około 15 km od Brod­nicy, przy dro­dze, zna­le­ziono ciało zakon­nicy. Poli­cjanci z małego komi­sa­riatu we wsi dostają za zada­nie zba­dać sprawę i oczy­wi­ście zna­leźć mor­dercę. Wcale nie jest to jed­nak takie pro­ste, bo kobieta nie pocho­dziła z ich stron, więc nikt nie znał jej toż­sa­mo­ści. Do pomocy funk­cjo­na­riu­szom zostaje wysłana z sie­dziby w Brod­nicy komi­sarz kry­mi­nalna Kle­men­tyna Kopp, która ma wie­lo­let­nie doświad­cze­nie w tego typu spra­wach. Zaczyna się pościg za zabójcą, prze­słu­chi­wa­nie świad­ków i szu­ka­nie dowo­dów. Zacznę od rze­czy, które naprawdę mi się podo­bały. Pierw­szą jest wie­lo­wąt­ko­wość powie­ści. Tyle się działo w tej małej wsi, tyle obra­zów mia­łam przed oczami czy­ta­jąc „Motylka”, a to jest to co kocham najbar­dziej. Zakon­nica jest jed­nym z wąt­ków klu­czo­wych, ale oprócz niej kolej­nymi są np. prze­pro­wadzka rudo­wło­sej War­sza­wianki do Lipowa, rodzinne pro­blemy i roz­terki ser­cowe miesz­kań­ców. Język, to druga rzecz którą uznaję za zaletę w tej książce. Jest pro­sty bez skom­pli­ko­wa­nych słów, przez co czy­tało się przy­jem­nie. Muszę od razu zazna­czyć, że nie wszystko jed­nak napi­sane było tak, jak bym chciała i nie cho­dzi mi tu o histo­rię, że poto­czyła się tak a nie ina­czej. Dia­logi, a zwłasz­cza roz­mowy Kle­men­tyny Kopp z innymi. Nie mam zwy­czaju cze­piać się tego typu rze­czy, ale powiem szcze­rze, że raziło mnie to w oczy „Stop! Cze­kaj! Ale!”. Rozu­miem, są osoby, które rze­czywiście mogą mówić wła­śnie w taki spo­sób, ale raczej w książce tro­chę mnie to nie paso­wało. Oprócz tego, nie mam żad­nych innych zastrze­żeń co do języka. Bar­dzo miło się czy­tało, opisy krajobra­zów czy miejsc faj­nie dzia­łały na moją wyobraź­nię, za co wielki plus. Podróż w cza­sie podo­bała mi się z tego względu, że poka­zała w jaki spo­sób prze­szłość może wpły­nąć na czło­wieka pod wpły­wem zacho­wań lub trak­to­wa­nia. Pokazuje, że nie ma żartów z „ludzką tresurą „. Boha­te­ro­wie. Kolejny plu­sik za stwo­rze­nie kilku bar­dzo faj­nych postaci, które w pewien spo­sób zwró­ciły moją uwagę. Na całą recenzję zapraszam na http://oczarowanaczytaniem.pl/recenzje/11-motylek-katarzyna-puzynska/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2017 o godz 19:40 Joanna Bielińska dodał recenzję:
Mega wciągająca książka, polecam wszystkim wielbicielom kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2017 o godz 18:32 Turkawka dodał recenzję:
"Motylek" to moje pierwsze, ale na pewno nie ostatnie spotkanie z Katarzyną Puzyńską! Super!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2017 o godz 12:40 Joasia dodał recenzję:
Pierwsza z dłuższej serii. Rewelacyjna.....gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2016 o godz 21:23 Piotr Słomiński dodał recenzję:
No słabe to... Sporo niepotrzebnych wątków, autorka jak mantrę ciągle powtarza powody dla których jedna z jej bohaterek wyprowadziła się z Warszawy (mimo, że jest to bez związku z akcją), a niektóre wątki mocno wydumane. Jak dla mnie - marna kopia Simona Becketta...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
30-11-2016 o godz 11:05 Joanna dodał recenzję:
Dawno nie czytałam polskich kryminałów, ten czy ta się świetnie. Dorównuje wszystkim skandynawskim książkom z wątkami kryminalnymi. Warto przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2016 o godz 06:17 Camilack dodał recenzję:
Kupujemy całą serię, takie książki warto mieć w domu na półce. Kryminał, pierwsza klasa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2016 o godz 11:56 MS dodał recenzję:
Dobra historia ze spójnie ułożonym następstwem zdarzeń. Wszystkie występujące na osi czasu wątki mają swój finał na ostatnich stronach książki, co jest jej niewątpliwym atutem, ponieważ trzyma czytelnika w niepewności co do, sprawcy zbrodni, do samego końca. Podobała mi się forma takich "niedopowiedzeń" przy końcach rozdziałów, które wskazują że jest "coś jeszcze" o czym czytelnik nie wie, pomimo, że wiele już zostało powiedziane. Ciekaw jestem jakie będą następne książki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2016 o godz 03:28 Kamila Szymańczyk-Kamińska dodał recenzję:
Jedna z polskich autorek. Wciągający kryminał z zaskającym zakończeniem, podobnie jak pozostałe książki o Lipowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2016 o godz 18:55 Nerw Słowa dodał recenzję:
Książka dobra, ze świetnie kreowaną atmosferą małej wsi, mrozem otulającym świat, intrygą z przeszłości i rozwiązaniem tuż pod naszym nosem (prezentowanym oczywiście tak, że nie jesteśmy w stanie niczego się domyślić). I choć jest tu kilka drobnych błędów, nie mogę się doczekać lektury części drugiej.

A po nieco dłuższą recenzję zapraszam na Nerw Słowa:

http://nerwslowa.blogspot.com/2016/08/kryminalny-weekend-6-katarzyna-puzynska.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2016 o godz 15:12 Magdalena Salamon dodał recenzję:
Książka do końca trzyma w napięciu. Praktycznie do ostatnich stron nie byłam pewna, kto był zabójcą. Z zapartym tchem czytałam wszystkie części. Dla mnie Katarzyna Puzyńska to polska Camila Lackberg!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2016 o godz 10:15 beata dodał recenzję:
Motylek....nie do końca wiedziałam czego się po tej książce mogę spodziewać, choć recenzje były bardzo zachęcające:-)...szukałam książki napisanej przystępnym językiem....bogatej w dialogi....trzymającej w napięciu...nie zawiodłam się....prócz wymienionych wyżej zalet, ta książka po prostu wciąga od pierwszej strony....świetne zwroty akcji....ale nie takie, żeby czytelnika zgubić...całość bardzo logiczna...na koniec wszystko układa się w jedną historię...polecam:-)...warto poświęcić dla tej książki czas....a w prezencie dostałam c.d:-)...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2016 o godz 11:16 Radosław Gabinek dodał recenzję:
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Motylek - Katarzyna Puzyńska










Katarzyna Puzyńska zadebiutowała jako pisarz właśnie powieścią "Motylek". Ta młoda autorka na polskim rynku powieści kryminalnych zdążyła od czasu swojego debiutu zebrać całkiem spore grono fanów, a jej dorobek też nabrał niezłych rozmiarów. Puzyńska to z zawodu psycholog i wcześniej pracowała jako wykładowca akademicki, co pewnie też wpłynęło na obszar zainteresowań jeśli chodzi o gatunek literacki, bo powieści Puzyńskiej to kryminały w których bardzo istotna jest warstwa relacji międzyludzkich w małej miejscowości, do opisania których to relacji żyłka psychologa jest bardzo przydatna. Jej zaplecze pod tym kątem widoczne jest również w konstruowaniu postaci, bo zespół śledczy w małym Lipowie, gdzie toczy się akcja serii Puzyńskiej to grono niezwykle barwne i każdy z nich posiada swoje sekrety i dość bogatą przeszłość która wpływa na ich postawę. Mamy tu więc próbującego wyrwać się z pod skrzydeł matki policjanta Daniela, odstręczającego w motywach swojego działania Pawła, walczącego z nałogiem Janusza, a także mniej obecnych w tej części cyklu przynajmniej Marię i Marka. Wszyscy oni (jak również pozostałe postacie dramatu) są znakomicie przez autorkę sportretowani i umieszczeni w sielskiej - wydawałoby się - atmosferze mazurskiej wsi Lipowo.


"Motylek" w swoim klimacie przypomina mi w pewnym sensie bardzo dobry serial angielski Granchester gdzie pewien ksiądz daje upust swym detektywistycznym zainteresowaniom i rozwiązuje zagadki kryminalne w swej parafii i okolicach. Nie ma się co obawiać trochę kiczowatego klimatu znanego z polskiego serialu o podobnej tematyce - " You know what I mean" :D. Serial jest naprawdę na poziomie i "Motylek przypomina mi go ze względu właśnie na ten kontrast, który Katarzyna Puzyńska wykorzystała dla wzbudzenia zainteresowania czytelnika. Senne miasteczko w klimacie wczasowym, bo jednak Mazury właśnie z urlopem i wypoczynkiem kojarzą się nam chyba najbardziej, zostało poddane próbie niespodziewanej i egzotycznej tutaj wręcz zbrodni. Ten fakt z kolei jest zapalnikiem dla ukrytych pokładów tkwiących w mieszkańcach Lipowa, a spokojna ich koegzystencja zostaje poddana próbie. Intryga w "Motylku rozpoczyna się od wypadku samochodowego, którego ofiarą staje się tajemnicza zakonnica. Wypadek w toku czynności śledczych okazuje się nie być tym czym wydaje się na samym początku i okazuje się szybko że mamy do czynienia ze zbrodnią. Wydarzenia, które następują w dalszej kolejności przybierają na tempie i wkrótce dochodzi do kolejnych niepokojących incydentów. Zarówno policjanci jak i postronni obserwatorzy zaczynają się domyślać, że między nimi grasuje niebezpieczny morderca - być może seryjny - któremu udało się wtopić w ich małą społeczność. Wydawałoby się do tej pory, że wszyscy znają się znakomicie, a tymczasem na jaw wychodzą kolejno dotąd skrycie strzeżone tajemnice z przeszłości. W pewnym momencie niemal każdy wydaje się jakieś mieć. Romans, który nie ujrzał dotąd światła dziennego i może skomplikować małżeński staż, adoptowane dziecko, maltretowana w "zaciszu czterech ścian" żona, a nawet skandal na tle religijnym - to tylko niektóre z tych sekretów, a myślę że już one same wystarczająco mocno działają na wyobraźnię.


Za mistrzynię tzw. kryminałów obyczajowych uchodzi Camilla Läckberg. Ja osobiście nie podzielam zachwytów nad jej twórczością. Nie twierdze, że jej powieści są złe, ale mnie jak dotąd pierwsza część jej serii nie zachęciła do sięgnięcia po kolejne. Jak się okazuje słynne powiedzenie - "Cudze chwalicie swego nie znacie" w tym przypadku znajduje potwierdzenie, bo ten sam gatunek w wydaniu rodzimej Katarzyny Puzyńskiej przypadł mi do gustu na tyle, ze już na pewno wiem iż będę kontynuował swoją przygodę z policjantami z Lipowa. Całkiem sympatyczni ludzie :D ( no może poza tym całym Pawełkiem - damskim bokserem i bawidamkiem). Bardzo przypadła mi do gustu spora dawka powieści obyczajowej w tym kryminale i myślę, że ta warstwa stanowi mocny punkt książki. Cieszę się, że wypatrzyłem opinię na blogu, która mnie zachęciła do przygody z serią Katarzyny Puzyńskiej, bo było też wiele niepochlebnych - taka moja refleksja, że strasznie wybredni są niektórzy w ocenie twórczości innych młodych ludzi, a sami poza opiniami jakoś nie chcą się wykazać. Niebawem dam szansę " Więcej czerwieni" , a tymczasem przede mną podejście do kolejnej polskiej autorki kryminałów - Gaja Grzegorzewska i jej "Kamienna noc". Czy będzie tak dobra jak Bonda czy Puzyńska ? Coś czuję, że się znów nie zawiodę :)

Osinskipoludzku.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2016 o godz 21:04 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
W dotychczas bardzo spokojnym, niemal sennym, Lipowie mieszkańcy znajdują ciało zakonnicy. Wszystko wskazuje na to, że kobieta została potrącona przez samochód, jednak liczba jej obrażeń budzi niepokój. Rozwiązanie zagadki spoczywa na barkach miejscowych policjantów, którym mimo dobrych chęci, brakuje doświadczenia w sprawach kryminalnych. Czy podołają temu zadaniu? Czy zdążą, zanim zabójca upatrzy sobie kolejną ofiarę?

Po debiut Katarzyny Puzyńskiej sięgnęłam zaintrygowana pozycją, jaką zdobyła w krótkim czasie wśród polskich czytelników. Uwielbiam kryminały i wiedziałam, że nadejdzie taki dzień, kiedy zmierzę się z piórem tej autorki. Zazwyczaj, kiedy nabieram chęci na mroczniejsze klimaty, wybieram zagranicznych pisarzy. To spotkanie nasunęło mi jedno proste pytanie- może nie warto szukać tak daleko?

Akcja książki rozgrywa się w Lipowie- niewielkiej mazurskiej wsi. To jedno z tych miejsc, gdzie wszyscy świetnie się znają, a sekrety bardzo ciężko utrzymać. Miejscowe kobiety uwielbiają ploteczki, a mężczyznom daleko jest do ideału. Życie toczy się jednostajnym, niespiesznym tempem. Puzyńskiej bardzo dobrze udało się oddać klimat tego miejsca i przybliżyć je czytelnikowi- jestem pewna, że w tej wiejskiej rzeczywistości odnajdzie się każdy z nas, zarówno mieszkańcy podobnych miejsc, jak i Ci, którzy lepiej czują się w mieście. Autorka spokojnie przedstawia nam kolejnych bohaterów tego spektaklu. Prawdę mówiąc na początku byłam trochę speszona ich liczbą, jednak szybko udało mi się poznać każdego z nich i wyrobić sobie opinię na ich temat. Na szczęście nikt z nich nie jest kryształowo czysty, a dobro i zło pięknie się w tej powieści przeplatają.

Bardzo cenię książki, których tło stanowi taka pozornie spokojna wieś. Wiele razy się przekonałam, że to wspaniała sceneria dla krwistego i tajemniczego kryminału. Tym razem było dokładnie tak samo. Początkowo zabójstwo zakonnicy nie wzbudziło u mieszkańców strachu. Potraktowali je raczej jako urozmaicenie i miejscową sensację. Niektórzy doszukiwali się w nim okazji dla siebie, inni przeszli nad tym do porządku dziennego. Znowu zapanowała cisza. Tylko czy na długo? Książkowe retrospekcje i fragmenty dotyczące zabójcy sprawiają, że ciężko usiedzieć spokojnie. A autorka stopniuje napięcie, co wychodzi jej całkiem nieźle. Dobrze wie, kiedy przerwać dany wątek, w którym momencie wprowadzić nowe informacje. Bardzo sprawnie prowadzi narrację, zaostrzając nasz apetyt na więcej.

I w końcu dostajemy więcej. Nie tylko krwi. Przede wszystkim emocji. Mogłoby się wydawać, że w tym kryminale za mało jest samego kryminału, bowiem wiele miejsca zajmuje wątek obyczajowy, który spowalnia akcję. Na początku byłam trochę rozczarowana- lubię obyczajowe zaplecze, jednak co za dużo to niezdrowo. Z czasem przestało mi to przeszkadzać. W dużej mierze ze względu na bohaterów, którzy są pełnokrwiści i dopracowani. Wobec żadnego z nich nie można pozostać obojętnym, poza tym autorka daje nam do zrozumienia, że ich motywy i decyzje w żadnym wypadku nie były bezpodstawne. Wielu bohaterów i wiele emocji. Czy można mieć o to pretensje?

Jeśli chodzi o sam wątek kryminalny, muszę szczerze przyznać, że miałam okazję poznać już ciekawsze i bardziej emocjonujące historie. Pod tym względem książka nie jest niestety wybitna, choć niełatwo jest rozwikłać zagadkę. Podobało mi się, naprawdę, ale czegoś mi zabrakło- elementu sprawiającego, że książkę określa się wybitną, a nie tylko dobrą.

Nie zmienia to faktu, że chętnie poznam kolejne części. Polubiłam różnorodnych bohaterów i tę niewielką miejscowość. Wierzę, że jeszcze mnie zaskoczy. Być może momentami niewiele się dzieje, a krew nie leje się często i gęsto, jednak stając przed koniecznością wyboru, szybciej zdecyduje się na kryminał trochę spokojniejszy, niż przesadnie przekombinowany, co kojarzy mi się z inną popularną polską autorką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-02-2016 o godz 16:49 lusia104 dodał recenzję:
jest w tej książce coś co wciąga. książkę czyta się łatwo, lekko... jak u Camilii (bardzo podobny styl) na pewno będę czytać dalej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2016 o godz 14:59 buss79 dodał recenzję:
Książka słaba, fabuła naiwna. Kryminał dla fanów Na Wspólnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
15-12-2015 o godz 07:14 Lucyna Kożuch dodał recenzję:
Książka bardzo wciągająca.... jeden z lepszych polskich kryminałów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2015 o godz 00:20 Katarzyna Dymek dodał recenzję:
Książka super, nie mogłam się od niej oderwać, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2015 o godz 10:40 Justyna Gross dodał recenzję:
Zazwyczaj sięgałam po zagranicznych autorów kryminałów, a tu w naszym kraju taka perełka. Jestem zachwycona. Już kupiłam kolejną część i wiem, ze przeczytam całą serię. Długa, wciągająca, ciekawie zarysowane postaci i fajna mieszkanka prowincji i większego miasta. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2015 o godz 11:01 Katarzyna Lisek dodał recenzję:
Czytam kryminały od dawna. Zarówno te pióra Agathy Christie czy Joanny Chmielewskiej, jak i nowsze, np. Camilli Lackberg. "Motylek" autorstwa Katarzyny Puzyńskiej był dla mnie miłym zaskoczeniem. Książkę przeczytałam od deski do deski (podpierając oczy zapałakami następnego dnia :) Wciągająca, wielowątkowa fabuła i odpowiedni dobór słów sprawiaja, że "Motylka" czyta się z przyjemnością. Finał przynosi zaskoczenie - tak, jak porządnym kryminale być powinno. Do tego jeszcze wątek uczuciowo-obyczajowy - i przepis na udana książke gotowy. Szczerze polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2015 o godz 09:00 Marta Brzezińska dodał recenzję:
Rzeczywiście stylem przypomina skandynawską pisarkę, alt to dobrze bo książka jest super.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2015 o godz 11:15 Gabriela Kula dodał recenzję:
Bardzo przyjemnie się czyta. Do końca trzyma w napięciu i niepewności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2015 o godz 07:57 Anna W dodał recenzję:
Jeden z najlepszych kryminałów jakie dane było mi czytać. Nieprzewidywalne dalsze losy bohaterów i przyszłych ofiar oraz podejrzanych. Świetna konstrukcja utworu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2014 o godz 12:55 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Niezwykle ciekawy kryminał rodem z Polski. Co wspólnego z serią dziwnych niepowiązanych ze sobą morderstw ma idylliczna mazurska wieś? Akcja tocząca się w małej społeczności pozwala na rozbudowany, wierny i precyzyjny opis szczegółu. Choć to kryminał, znaleźć w nim możemy nie tylko mroczne i tajemnicze sceny, ale także szczyptę humoru, który dodaje całej historii lekkości i unikalnego charakteru. Interesujące się również barwne kreacje bohaterów oraz sposób ukazania relacji międzyludzkich. Z niecierpliwością czekam na kolejne publikacje utalentowanej młodej pisarki.
Joanna Trybek, Empik Opole Karolinka

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2014 o godz 14:26 Barbara Czarnynoga dodał recenzję:
Autorka zafascynowana jest skandynawskimi kryminałami, nie ukrywa tego - i dobrze. Wynika to nie tylko ze słów jednej z bohaterek - Weroniki, ale to po prostu jest widoczne w konstrukcji tej powieści. Od razu zaznaczam - nie ma w tym nic złego, bo akurat w tym konkretnym przypadku ten "wpływ skandynawski" nie polega na ślepym naśladowaniu. Ta specyficzna konstrukcja to: liczne retrospekcje, coś co ja na użytek własny nazywam "głosem wewnętrznym postaci" - jak się potem okazuje najczęściej jest to głos sprawcy zbrodni; tych zabiegów autorzy używają głównie po to, żeby przedstawić mniej lub bardziej pokręconą osobowość sprawcy i trochę wytłumaczyć (?) motywy jego działania, a może po prostu uzmysłowić nam, że zło nie wynika z niczego... czasem my "normalni" jesteśmy winni temu, że ono się rodzi... Cechy "skandynawskie" wyraźnie widoczne w kryminale Puzyńskiej w połączeniu z "angielską" atmosferą (niby sielska wieś, las, cisza, stary dworek, "morderca jest wśród nas" itp...) dają całkiem przyzwoity efekt. Dobrze zawiązana intryga kryminalna z odwołaniem do przeszłości i nieszczęśliwego dzieciństwa sprawcy (czyli całkiem sprawnie uzasadniony kontekst psychologiczny), romans bohaterów w tle ( happy end na miejscu, nie powiem... prosiło się o niego). Jedynym zgrzytem - i to autorka mogła sobie darować - był według mnie wątek próby szukania mordercy przez Weronikę; ten wątek był infantylny, trochę sztuczny, płytki - zapachniało na moment panem samochodzikiem. Ale poza tym bardzo, bardzo OK!!! Czekam na kolejne pozycje autorki. Ostatnimi "dziełkami" polskich autorów kryminałów byłam bardzo rozczarowana (płytkie, banalne, głupawe) i dlatego ten kryminał postrzegam jako bardzo przyzwoity. A jeśli chodzi o porównania do Mankella - to jednak nie na miejscu, bo Mankell to zupełnie inna konwencja, skoro już trzeba strzelać z grubej rury to ja widzę podobieństwo do Monsa Kallentofta, Grebe i Traft (podobna konstrukcja). A tak w ogóle fajna książka. Czekam na jakiegoś polskiego Lincolna Childa i Douglasa Prestona. Pozdrawiam wszystkich czytaczy i autorkę oczywiście...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2014 o godz 12:52 werka777 dodał recenzję:
Motylek – istota jakże niewinna i krucha. Wdawałoby się, że wprost emanuje czystością. Ale czy człowiek może być pewien tego, że każdy motyl jest dobry?
Mając przed sobą tytuł książki, zawierający zdrobnioną nazwę tegoż popularnego owada, umysł czytelnika mógłby nieco zbłądzić, kierując się w stronę skojarzeń z piękną baśnią. Bowiem „Motylek” Katarzyny Puzyńskiej to nie beztroska, utkana w piękne słowa lekturka dla dzieci. To kryminał, bogaty w wydarzenia daleko odbiegające od pięknej bajki. Zaś po jego przeczytaniu sami stwierdzicie, że motyl to nie zawsze uosobienie czystości…
W małej wiosce, w której życie mieszkańców przebiega dotąd beztrosko, dzieje się coś, co przełamuje monotonny bieg wydarzeń. Na drodze zostaje odnaleziona potrącona zakonnica. Policja wszczyna śledztwo mające na celu dotarcie do człowieka, który uciekł z miejsca wypadku. Sprawę utrudnia fakt, że pomimo tego, iż w wiosce wszyscy się znają, zabita kobieta nie jest nikomu znana. Na szlaku poszukiwań pojawia się mało odkryć, zaś przybywa coraz więcej znaków zapytania i komplikacji. Okazuje się bowiem, że zakonnica nie była ofiarą zwykłego wypadku drogowego. Została zamordowana z całkowitą premedytacją. Policja musi się spieszyć, bo nigdy nie wiadomo, co jeszcze roi się w planach zabójcy.
Kryminał Katarzyny Puzyńskiej, od początku do końca opiera się na jednym, głównym wątku. Jego celem jest rozwiązanie skomplikowanej zagadki. Kto zabił zakonnicę? Kim była? Czy zrobił to ktoś z mieszkańców małej wsi? Do gry wkraczają idealnie wykreowane postacie policjantów, z których każdy jest wyraźnie inny, aczkolwiek razem tworzą całkiem ciekawy i zgrany zespół, pod kierownictwem Daniela Podgórskiego. Czytelnikowi, perspektywa rozpatrywania jednego śledztwa przez całą książkę, może wydawać się niezbyt ciekawa. Nie w tym wypadku. Cała treść została bowiem przyozdobiona ornamentem interesujących wątków pobocznych, zaś książkowy zabójca zadba o to, aby czytelnik na każdym kroku czuł się niepewny i zdezorientowany.
"Motylek” to doskonałe odzwierciedlenie życia na wsi. Nieustanne plotki, nadmierne interesowanie się mieszkańców losem sąsiadów, czy też i panująca dookoła cisza. Cisza, która w tym wypadku bywa wymowna i gdyby tylko umiała, miałaby wiele do powiedzenia. Książka ta ukazuje, że wiejskie życie wcale nie musi być takie nudne. Wręcz przeciwnie. Zaś ludzie, którzy z pozoru dobrze się znają, tak naprawdę nie wiedzą o sobie nic. Często bywa tak, że to ci, którzy wzbudzają największe emocje, nie mają w zanadrzu nic interesującego. Najgorsi są jednak tacy, o których zbytnio się nie mówi. Katarzyna Puzyńska pokazuje skomplikowaną naturę ludzką. Każdy człowiek popełnia błędy. Niektóre z nich, nierozpatrzone i starannie ukryte, mogą z czasem wyjść na jaw ze znacznie większą siłą, a ich konsekwencje mogą zostać wzmocnione.
W Motylku pojawiają się ludzie dbający o swoich bliskich, ale i tacy, którzy mają rodziny tylko na pokaz, bo tak po prostu wypada. Czytelnik spotyka kobiety mniej i bardziej zadbane, otwarte na świat, ale i skryte w sobie. Pomimo tych różnic charakterów, człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że taka jest właśnie prawda. To właśnie tacy ludzie, różni od siebie, nas otaczają. I nikt z nas nie może do końca być pewnym tego, kim są osoby mieszkające wokół nas. Być może niejedna z nich skrywa tajemnice, o których aż boimy się pomyśleć.
Pikanterii dodają książce liczne romanse ukazujące to, jak słaba jest ludzka natura i jak wiele można zapłacić za jeden, niewinny wyskok. Warto pamiętać o tym, że to, co nieraz tak długo się buduje, może zostać zniszczone w jedną chwilę.
Nader wszystko, zastanawiająca jest ludzka ciekawość, która przedstawiona w książce, doskonale odnajdywana jest w realnym świecie. W Motylku pojawia się wątek dotyczący wiejskiego bloga, którego autor nie jest znany. Pomimo licznych, nieraz bardzo kontrowersyjnych wpisów, nikt nie neguje istnienia owej strony internetowej, ponieważ każdy jest zainteresowany tym, cóż ciekawego może się na niej ukazać.
Autorka Motylka, w bardzo ciekawy i skrupulatny sposób, rozegrała całą akcję. Wszystkie wydarzenia, pomimo tego, że nieraz bardzo skomplikowane, w końcu łączą się w logiczną całość i niczym puzzle, dają wyraźny obraz, który może naprawdę szokować. Czytelnik błądzi w swoich obmyśleniach i nieraz wydaje się, że łapie dobry trop, kiedy nagle wszystkie domysły legną w gruzach. A pani Katarzyna potrafi zmylić i to jeszcze jak! Ostatecznie, po namiętnym prześledzeniu wszystkich stron, wybałuszamy oczy twierdząc, że to nie możliwe, jak wszystko doskonale zostało rozegrane. Wodzeni za nos czujemy satysfakcję, że zło zostało ukarane, pomimo tego, że tak długo sami nie wpadliśmy na trop prawdziwego zabójcy.
Książkę polecam wszystkim wielbicielom główkowania. Dla tych, którzy lubią zanurzyć nos w pachnącym księgarnią kryminale mam taką radę, aby nie sugerować się tym, że „Motylek” jest debiutem powieściowym autorki. Z debiutami bywa różnie. Ten jest po prostu genialny!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2014 o godz 12:37 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Po kryminały sięgam nieco rzadziej niż kiedyś. To nie znaczy, że przestałam lubić ten gatunek. Tylko mam jedną zasadę. Gdy książka tego typu mnie rozczarowuje odkładam niedokończoną. Nie lubię się męczyć, gdy sama zbyt szybko rozszyfruję zagadkę, nie potrafię czytać książek ze zbrodniami w tle gdy są kiepskie.
"Motylek" to lektura, której czytanie absolutnie mnie nie męczyło. Wręcz przeciwnie. Chłonęłam tekst, a mój umysł pracował na najwyższych obrotach. Szare komórki intensywnie poszukiwały zabójcy zakonnicy, której zwłoki porzucono na poboczu drogi na zapadłej prowincji. I uwierzcie do końca nie zgadłam! A jeśli tak jest to książka jest świetnie napisana.
Zima, mroźna, biała i groźna. Lipowo - mała miejscowość na zapadłej prowincji z typową dla niej społecznością. Wszyscy wszystkich znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Wręcz zamknięty, hermetyczny światek. Oczywiście w nim też się coś dzieje. Ale takie nowiny w gwarze wielkomiejskim po prostu by utonęły. Policjanci pracujący
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2014 o godz 12:44 knigoholiczka dodał recenzję:
Jestem pełna emocji po przeczytaniu książki. Naprawdę dawno się tak nie czułam. Książka jest po prostu fenomenalna, jak zaczniecie ją czytać- przepadniecie. Nie miałam siły na jej odłożenie, ciągle mówiłam sobie: jeszcze rozdział... jeszcze rozdział... i tak do drugiej w nocy. Krótka przerwa na sen i znów.
Teraz kilka słów o książce. W małym miasteczku, w którym nic się nie dzieje zostaje znalezione ciało zakonnicy. Na początku nikt nie podejrzewa morderstwa bo i co komu winna zwykła zakonnica. Na miejsce zostaje wezwana policja i to oni dochodzą do wniosku, że nie była to przypadkowa śmierć, a zabójstwo. Początkowo nikt nic nie wie o zakonnicy, nie ma punktu zaczepienia, nie ma motywu, po prostu nic.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2014 o godz 14:07 Panna Joanna 22 dodał recenzję:
O książce dowiedziałam się z portalu Zbrodnicze Siostrzyczki. Recenzja pani Marty Guzowskiej była bardzo pozytywna, więc sięgnęłam po książkę i się nie zawiodłam! Super.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2014 o godz 00:00 Shino dodał recenzję:
"Motylek" to bardzo udany debiut Katarzyny Puzyńskiej. Książka to rasowy kryminał ze sporą dozą tajemnicy i napięcia. Fabuła jest ciekawie skonstruowana i naprawdę wciąga. Mnie od pierwszego wejrzenia zachwyciła okładka, która znakomicie reklamuje swoją zawartość. Mam nadzieję, że już niebawem Puzyńska wyda kolejną książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2014 o godz 22:25 katarska dodał recenzję:
Przypadek "Motylka" uczy, by nie do kńnca wierzyć recenzjom pisanym na konkurs dla blogerów. Przyzwoita książka, ale gdyby wierzyć w te opinie, musiałaby być połączeniem Christie i Mankella. A nie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2014 o godz 16:32 Pinko dodał recenzję:
Motylek- drobny robaczek o kolorowych skrzydełkach, na widok którego większość z nas, ludzi, czuje się dziwnie radośnie. Ponoć żyją tylko jeden dzień... Przez jeden, krótki dzień upiększają sobą łąki, kwiaty, życie...
Mazurska wieś, poranek; znaleziono ciało zakonnicy, potrąconej przez samochód. Niestety, sprawca pozostaje nieznany. Ale zaraz, zaraz... Czy kobieta na pewno zmarła w skutek nieszczęśliwego wypadku ? A może ślady opon mają zmylić policję ?
Nikt nigdy nie pomyślałby, że śmierć zagości na dłużej w małej miejscowości. A mieszkańcy mają swoje tajemnice...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2014 o godz 15:31 hejmadziara dodał recenzję:
Współczesny polski kryminał rozgrywający się w małej wsi. Jest tu wszystko: plotkujące sąsiadki, nadopiekuńcze matki, przemoc w rodzinie, alkoholizm, molestowanie przez księdza, puste małolaty, dilerzy narkotyków, zdrady i romanse.
Ciekawa intryga. Bardzo dobrze się czyta. Postacie lekko przerysowane i ktoś może narzekać, że stereotypowe, ale mają swój urok i mimo wielu wad wzbudzają sympatię czytelnika. Właściwie do ostatniej strony nie wiadomo, kto jest mordercą.
Klimat książki trochę podobny do "Żniwiarza" Gai Grzegorzewskiej, tylko bez "pikantnych" scen ;)
Polecam, dobry polski debiut młodej pisarki.Czekam na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2014 o godz 16:57 ludwig geriad dodał recenzję:
Jestem pod wrażeniem samego pomysłu na ten kryminał. Wątek kryminalny bardzo, bardzo ciekawy i pod względem skomplikowania i motywacji i samej figury mordercy. Bardzo dobrze wypadło także osadzenie tego śledztwa w tkance społecznej małej wsi ze wszystkimi jej typowymi aspektami. Katarzyna Puzyńska opowiada sprawnie i jeśli już skupia na czymś uwagę to rzeczywiście ma to uzasadnienie albo dla fabuły albo dla klimatu książki. Nie znalazłem w Motylu fragmentu, który by mnie jakoś znużył, albo był słabiej napisany.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-03-2014 o godz 13:06 ElwiraZZZ dodał recenzję:
Zbrodnie opisane w Motylu są nad wyraz brutalne, przerażające i okropne. Całe szczęście, że zostały one zrównoważone opisem mieszkańców Lipowa. Dzięki temu ta książka nie szokuje, nie sprawia też dyskomfortu. Czyta się ją bardzo dobrze, bo są odpowiednie proporcje między powagą morderstwa, odpowiedzialnością za to postępowania wyjaśniającego jego przyczyny a codziennym życiem. Bohaterowie wydają się bardzo ludzcy w swoim dobrych, mocnych stronach i słabościach. Nie ma tutaj żadnych papierowych herosów, tylko ludzie z krwi i kości.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
12-03-2014 o godz 07:44 oktanowy dodał recenzję:
Różnorodne formy - tradycyjna narracja, fragmenty listów, monologi wewnętrzne, fragmenty notatek policjantów - autorka Motylka korzysta z bardzo różnych form, dzięki czemu jej książka zaskakuje i wciąga. Bardzo mi się też spodobało to, że rozdziały to między innymi kolejne dni śledztwa, przez co mamy tak jakby dokument pracy śledczych. Czasami opisy są od rana do wieczora. Ogólnie dobrze się to czyta i jak na debiut to ta książka daje więcej frajdy niż można się po niej spodziewać.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-03-2014 o godz 19:56 zzzaczytany dodał recenzję:
Nie wiem czy taką wymowę założyła autorka, ale według mnie jest to książka o tym, że zło czasami wydobywa się z silnych, obezwładniających człowieka uczuć. Takich jak choćby strata czegoś lub kogoś. Kasia Puzyńska pokazuje jak emocje łatwo zamieniają się w coś toksycznego, co prowadzi człowieka na granicę szaleństwa. Pcha w kierunku negacji drugiego człowieka i świata. Wielkie nieszczęście może rodzi wielkie zło i skutkować jeszcze większym nieszczęściem.

Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-03-2014 o godz 17:18 elżunia dodał recenzję:
Prowadzenie śledztwa w małej wiosce rządzi się własną logiką i utrzymanie kluczowych informacji z punktu widzenia śledztwa może się okazać zadaniem bardzo trudnym, a czasami niewykonalnym. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą, ale nie na tyle żeby z łatwością wskazać winnego. Choć policji do pewnego momentu pomaga pewien nieznany nikomu bloger, który zdaje się wiedzieć więcej od innych to jednak wcale nie musi to być pomocne w szybkim wykryciu sprawcy. I właśnie takie napięcie między wiedzą a niewiedzą napędza fabułę tej książki, dzięki czemu czytelnik cały czas szamocze się między przekonaniem, że już wie, a kompletnym rozczarowanie, gdy okazuje się, że jednak nic nie wie.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
10-03-2014 o godz 20:24 jankajaneczka dodał recenzję:
Czy poleciłabym przeczytanie „Motylka”? Chyba tak. Mnie się ta książka spodobała. Ma ciekawy pomysł fabularny, przyznam, że takiej postaci zbrodniarza chyba w polskiej literaturze nie spotkałam. Policjanci także są fajni. Dobrze, że nie są oni takimi stereotypowymi policjantami, którzy tylko piją, są samotni, sfrustrowani i agresywni. Ci są bardzo mili, rzeczowi, skuteczni i wolni w większości od słabości ich kolegów z miasta. Powieść dobrze się czyta, a to chyba jednak najważniejsze. „Motylek” opowiada historię morderstw jakie miały miejsce w mazurskiej wsi Lipowo, która nagle wyrywa się z sennego letargu i zaczyna żyć sprawą. Na tyle jest to ekscytujące dla jej mieszkańców, że niemal wszyscy czytują lokalnego bloga, który podobnie jak Mariusz Kolonko „wie jak jest”. Rzeczywiście dla czytelnika głównym źródłem informacji jest ów blog oraz dochodzenie policji. W ogóle ten motyw z blogiem jest bardzo fajny, podobnie jak nazwanie lokalnych bogaczy Seniorem i Juniorem.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
10-03-2014 o godz 17:22 luciano dodał recenzję:
Jednym z bohaterów tej książki jest aspirant Janusz Rosół, który samotnie wychowuje dwójkę bardzo krnąbrnych dzieci córkę Ewę i syna Bartka. Rosół poza problemami wychowawczymi ma problem z alkoholem i tabletkami z nielegalnego źródła. W trakcie rozwoju całej fabuły to chyba jedna z najdynamiczniej zmieniających się postaci. Rosół przechodzi istną metamorfozę. Choć fryzurę na czeskiego piłkarza nie zmienia. Wzruszająca jest scena jak postanawia on zrobić śniadanie synowi i następuje między nimi coś na kształt pojednania. W tej powieści jest bowiem miejsca także na takie sceny, co pisze jej się na zdecydowany plus.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
09-03-2014 o godz 22:12 Książki ktore kochamy dodał recenzję:
Nie spodziewałam się po polskim autorze tak wspaniale skonstrułowanego kryminału.
Musze przyznać iż do przeczytania zachęciła mnie okładka,opinie innych recenzentów i opis wydawcy. Ponad to byłam ciekawa jak poradziła sobie debiutująca autorka z kryminałem. Który według mnie jest trudnym gatunkiem literackim.
Autorka obsadziła akcje kryminału w polskiej wsi: Lipowo. Jest to typowa polska wioska z komisariatem policyjnym, strażą pożarną , kościołem i salonem fryzjerskim. I właśnie w tej małej i spokojnej wiosce dochodzi do wypadku. Pod kołami auta ginie zakonnica. Wszystko byłoby by w porządku gdyby nie fakt iż śmierć zakonnicy nie była przypadkiem...
Polecam Motylka każdej osobie, jest to książka którą czyta się lekko i przyjemnie. Kryminał skonstrułowany z mistrzowską precyzją. Książka która trzyma w napięciu od początku do końca. Czas spędzony z książką na pewno nie będzie stracony.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
09-03-2014 o godz 22:05 Książki ktore kochamy dodał recenzję:
Nie spodziewałam się po polskim autorze tak wspaniale skonstrułowanego kryminału.

Musze przyznać iż do przeczytania zachęciła mnie okładka,opinie innych recenzentów i opis wydawcy. Ponad to byłam ciekawa jak poradziła sobie debiutująca autorka z kryminałem. Który według mnie jest trudnym gatunkiem literackim.

Autorka obsadziła akcje kryminału w polskiej wsi: Lipowo. Jest to typowa polska wioska z komisariatem policyjnym, strażą pożarną , kościołem i salonem fryzjerskim. I właśnie w tej małej i spokojnej wiosce dochodzi do wypadku. Pod kołami auta ginie zakonnica. Wszystko byłoby by w porządku gdyby nie fakt iż śmierć zakonnicy nie była przypadkiem...

Bardzo dobrze czytało mi się Motylka. Byłam bardzo zaskoczona sposobem w jaki autorka powiązała z sobą głównych bohaterów. Dużo się dzieje w Lipowie ale dzięki temu książkę czyta się jednym tchem. Główny bohater- policjant prowadzący śledztwo okazuję się inteligętnym, miłym a za razem dociekliwym śledczym. Wszystko to sprawia iż akcja
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
09-03-2014 o godz 15:41 Maja Puszczewicz dodał recenzję:
Książkę dostałam w prezencie. Była jak znalazł na podróż powrotną z wyjazdu zimowego. Wciągnęła mnie do tego stopnia, że czytałam ją i tego samego dnia po powrocie i dnia następnego i...skończyłam :) Mimo, iż kryminał nie jest moim ulubionym gatunkiem przeczytałam z zapartym tchem. Wielowątkowość czyni Motylka fascynującym i wciąga do tego stopnia, że naprawdę trudno się oderwać. Z pozoru nic nie znacząca, zabita jako pierwsza, zakonnica z upływem ilości kartek nabiera innego charakteru. Poznajemy intrygi, tajemnice sekrety. Pikanterii nadaje wątek zdrad i knowań. Do końca trzyma w napięciu. Mogę z czystym sumieniem polecić śledzenie losów mieszkańców Lipowa. Kolejna część z pewnością objawi nam nowe sensacyjne wieści:)
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
08-03-2014 o godz 18:11 Szachin dodał recenzję:
Oj zmieściło się w tej książce wszystko i wcale nie ma się poczucia przesady. Jest przecież i motyw z prasą i fajni policjanci, i tajemniczy morderca i motyw z blogiem, którego autor albo autorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje. Właśnie to jest najfajniejsze że my czytelnicy nie wiemy, albo inaczej wiemy tylko tyle, co główni bohaterowie policjanci. Autorka nam w postaci bloga pokazuje, że jest ktoś we wsi Lipowo kto wie o wiele, wiele więcej. Sam zacząłem się łapać na tym, że czekam na te fragmenty o blogu, by się z nich czegoś dowiedzieć :-))))))
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
07-03-2014 o godz 18:27 bohaterski dodał recenzję:
W Lipowie, zimą zostaje brutalnie zabita siostra Monika, zakonnica, która przyjechała do wsi z Warszawy. Tyle tylko, że nikt, nawet lokalny ksiądz oraz daleki znajomy siostry Moniki także nie wiedzą, co ją sprowadziło w te strony. No ale jest ciało, jest sprawca należy go ująć. Policja bierze się do pracy, ale sprawa wcale nie należy do tych prostych. Wręcz przeciwnie. Pojawia się szereg wątków, wątpliwości i pytań na które należy pilnie odpowiedzieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
05-03-2014 o godz 23:04 bojarun dodał recenzję:
"Motylek" jest debiutancką powieścią p. Katarzyny Puzyńskiej. Aż strach pomyśleć jakie będą Jej kolejne kryminały. Mam nadzieję, że będzie ich dużo, ponieważ Pani Kasia ma niesamowitą smykałkę do obmyślania misternych planów. W trakcie lektury (i to w jej pierwszej połowie) szybko domyśliłam się kto zabił. Tak mi się przynajmniej wydawało. Autorka szybko zniszczyła moje przypuszczenia, a ja dalej główkowałam. Za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że już teraz na pewno wiem, bardzo szybko z hukiem spadałam na podłogę. A kiedy na ostatnich kartach powieści dowiedziałam się kto zabił, ze zdziwienia nie mogłam się otrząsnąć. A nalepsze jest to, jak szybko czytelnik układa sobie wszystkie wątki w logiczną całość. No tak! Że też ja na to nie wpadłam!!!
Kryminał "Motylek" w niczym nie ustępuje sławnym skadynawskim przedstawicielom tego gatunku. Powiem więcej - autorka naprawdę wszystko świetnie przemyślała - w powieści nie ma nic pewnego, a każde nowe wydarzenie zazębia się z tym co było.
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
04-03-2014 o godz 14:36 MARIOLA CZECHOWSKA-FRĄCZAK dodał recenzję:
Nie jestem fanką kryminałów- wolę zdecydowanie sensację jak mam już czytać "coś lekkiego". "Motylka" poleciła mi koleżanka. "Przeczytaj, a nie będziesz żałować" - rzekła z przekonaniem. Na początku podchodziłam sceptycznie do jej rekomendacji. I nie wiem kiedy, ale "Motylek" wciągnął mnie w swój świat. Poza intrygą kryminalną - inteligentnie pomyślaną- z zaciekawieniem obserwowałam ten mikro świat będący trochę (a może i więcej niż trochę) odzwierciedleniem naszej polskiej rzeczywistości. Lektura skłania do refleksji, poza "oczywistą oczywistością" jaką jest śledzenie kryminalnego wątku. POLECAM Mariola
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
04-03-2014 o godz 10:39 czerwonykwadrat dodał recenzję:
Trochę mnie zawiodło, że autorka wręcz kopiuje skandynawskie wzory. Rozumiem - naśladować dobre książki, ale bez przesady. Trochę jakby kupić buty Adidos - niby to samo, ale jednak zupełnie nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
04-03-2014 o godz 08:21 Dąbrowski-1994 dodał recenzję:
Puzyńską już przy debiucie porównuje się do prozy Christie. Może nie czas jeszcze na takie porównania, ale jedno jest pewne, że obie autorki zwracają uwagę na podobne rzeczy. Siłą Puzyńskiej jest dar obserwacji i umiejętność tworzenia postaci z krwi i kości. Poza tym ma także zdolność wodzenia czytelnika za nos i bawienia się z nim w kotka i myszkę. Kilkukrotnie już byłem pewny, że wiem o co chodzi w sprawie rozwiązywanej przez Klementynę Kopp i jej partnerów, gdy nagle okazywało się, że się sromotnie myliłem. I to mnie fascynowało, że wciąż i wciąż nie mogę zgadnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
02-03-2014 o godz 13:57 Lena dodał recenzję:
W książce ,,Motylek” Katarzyny Puzyńskiej tajemnicza śmierć zakonnicy staje się kluczem do bram wsi, a tym samym do życia jej mieszkańców. Na scenie pojawiają się oni jako świadkowie i podejrzani a wraz z nimi – ich historie. Wątek kryminalny wciąga do danse macabre kolejnych bohaterów; niektórzy płacą za ten taniec swoimi sekretami a inni – życiem. Człowiekiem, który chce powstrzymać ten korowód, jest młodszy aspirant Daniel Podgórski i jego zespół. Jednak ich również trapią problemy. Okazuje się, że ludzie stojący na straży prawa czasami nie są lepsi od mordercy, którego pragną dopaść.
,,Motylek” ma na swych skrzydłach wyryte wszystkie grzechy główne. Kto by pomyślał, że we wsi kojarzonej z sielanką, zło tak dobrze się rozgości?
Dla krwi i popiołu nie ma lepszego tła niż śnieg. Jeśli chcecie przekonać się, jak zabójcza potrafi być przeszłość i do kogo doprowadzą was krwawe ślady, musicie pochwycić ,,Motylka”.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
01-03-2014 o godz 18:24 high heeles dodał recenzję:
Na stronie internetowej autorki tej książki przeczytałam, że sama posiada ona konia. Zaskoczyło mnie to, a później zdałam sobie sprawę, że to stąd tak fajnie ona opisuje relacje przyjezdnej ze zwierzętami. Wspominam o tym tak na marginesie, bo to, że autorka zna dobrze takie małe społeczności widać doskonale w jej książce. Ja cenię niezwykle jak autor zna pierwowzory swoich bohaterów, albo chociaż typy swoich bohaterów. Książki wtedy są o niebo żywsze i bardziej wciągające. Książka jest bardzo sprawnie napisana. Czasami przeraża, czasami bawi, ale przede wszystkim ciekawi. Tak autentycznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
28-02-2014 o godz 07:08 OlgaTanczy dodał recenzję:
Dwadzieścia dziewięć lat - tyle ma autorka tego dojrzałego kryminału. Prawda, że robi wrażenie? Przeczytajcie książkę to zobaczycie jak duże ono może być. Mnie się Motylek bardzo podobał. Chyba głównie dlatego, że spodobała mi się postać Klementyny Kopp. Śmieszył mnie jej sposób mówienia, to jak się zachowywała. Fajne było też to, że ona tak przejęła dowodzenie nad policjantami z Lipowa. No i to picie coli. Ta postać jest spostrzegawcza, bardzo konkretna i wyczulona na detal. Zna się na swojej pracy i budzi szacunek. Mnie się właśnie takie kobiety bardzo podobają.
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
26-02-2014 o godz 18:41 liberium dodał recenzję:
W małej społeczności, takiej jak ta z Lipowa, gdzie wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko rozwiązywanie zagadki kryminalnej - dziwnego potrącenia, zabójstwa zakonnicy - wydawałoby się zadaniem wyjątkowo prostym. Wystarczy popytać co lepiej zorientowanych albo... uwaga poczytać lokalnego bloga! Na marginesie powiem, że ten motyw po prostu uwielbiam. Czy będzie to zadanie proste? No wytężone prace policji będziemy obserwować długimi godzinami i trzeba przyznać, że im więcej będziemy wiedzieć tym mniej będziemy wiedzieć. I na tym cała zabawa polega. Świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
21-02-2014 o godz 14:00 Anna Krysiak dodał recenzję:
Sięgnęłam po książkę trochę przypadkiem, z ciekawości jak może pisać ktoś kto lubi te same książki co ja :) Okazało się, że rzecz się świetnie czyta, nic nie jest za szybko oczywiste czego właśnie się boje w rodzimej twórczości albo zbyt zagmatwane. Poprzeczkę postawiłam wysoko bo zaczytuje się głównie w "skandynawach" :) i się miło zdziwiłam, bo co najważniejsze dla mnie w książce to żal gdy się kończy i tak właśnie jest tym razem :) Polecam więc, tym bardziej, że to chyba dopiero początek opowieści ...
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
21-02-2014 o godz 09:03 recenzyjna22 dodał recenzję:
Sięgałam po tę książkę z dużymi oczekiwaniami. Niestety: płaskie, karykaturalne postacie i sztuczność dialogów bardzo razi. Sama intryga jest ok, ale to zdecydowanie za mało.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
19-02-2014 o godz 19:01 Claude Soudier dodał recenzję:
Powiem krótko: jestem zachwycony. Wreszcie jakaś ciekawa polska pozycja, która śmiało może konkurować z literaturą światową. Od książki nie można się oderwać. Niezbyt często mi się zdarza przeczytać 600 stron w dwa dni. Byłem zaskoczony, że to debiut. Akcja jest dopracowana w najmniejszym szczególe, a postacie wydają się prawdziwe. Jedną rzecz można poprawić: miejscami było być może trochę zbyt krwawo. Poza tym jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
19-02-2014 o godz 14:14 skoczek dodał recenzję:
Debiut literacki - co wyraźnie widać - ma całkiem sprytnie wymyśloną intrygę i ciekawą fabułę, po wyraźnym wpływem dobrych szwedzkich wzorów, natomiast cała reszta wymaga jednak dopracowania. Jednoznaczne i przewidywalne postaci i naciągane dialogi są mało przekonujące zaś komiksowa postać pani komisarz Kopp budzi zażenowanie. Mam jednak nadzieję, iż za pewien czas będę miała powody by polecić twórczość tej autorki, czego pisarce i nam szczerze życzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
16-02-2014 o godz 18:10 Balbina Wieslawska dodał recenzję:
Świetna powieść kryminalna. Interesujące postacie i ciekawe zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-02-2014 o godz 00:00 Amana dodał recenzję:
Uwielbiam takie książki, gdzie za pozornie bajecznym tytułem skrywa się dobry kawał genialnej powieści kryminalnej z wątkami sensacyjnymi. A przecież to tylko taki barwny, delikatny "Motylek" i aż wielki i całkiem udany debiut Katarzyny Puzyńskiej. Czytanie rozpoczęłam z zamiarem odłożenia książki za godzinkę czy półtorej, aby zająć się sprawami ważniejszymi niż czytanie, nie udało się. Jeszcze jeden rozdział i jeszcze jeden, w efekcie książkę przeczytałam w jeden dzień. Wciągająca - na pewno, intrygująca - jak najbardziej, zaskakująca - a jakże! Finał niespodziewany. Bo zabijają Ci, których najmniej o to podejrzewamy. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Lokatorka Delaney JP
25,83 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prokurator Świst Paulina
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trzecia Stachula Magda
30,99 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści