„Wróbel, co oćwierkał sąsiadów” – recenzja książki

Po kurze, która tyła na diecie, przyszedł czas na wróbla, co oćwierkał sąsiadów. Temu dogadał, tamtemu dopiekł, z tym się pokłócił. A wszystko to z rymami i humorem charakterystycznym dla Pana Poety.

Wróblowi wszystko przeszkadza – że słowik fałszuje, dzięcioł stuka, a kukułka kuka. Gdera ten mały ptaszek jak przekupka. Do wszystkich ma pretensje, że mu ich odgłosy przeszkadzają. I biedaczysko chyba nie jest świadom, że sam robi taki rumor, że aż uszy bolą.

Chyba każdy czytelnik – czy młodszy, czy starszy, a szczególnie właśnie ten drugi, uśmiechnie się do skojarzeń, które natychmiast stają przed oczami. Bo przecież kto, jak kto, ale Polacy uwielbiają narzekać, mieć pretensje i strofować otoczenie, gdy tylko zachowuje się inaczej, niż by sobie obywatel tego życzył. A ten młodszy śmiać się będzie z zabaw słownych, z wesołych ilustracji, które w karykaturalny sposób portretują malkontenta.

Wróbel, co oćwierkał sąsiadów

Pan Poeta
il. Joanna Młynarczyk
wyd. Prószyński i S-ka, 2017
wiek: 3+

(kup tutaj)

Zobacz także

Komentarze