„Okruszki” – recenzja książki

Okruszki, drobinki chleba, ciastek i innego jedzenia – zdawałoby się, rzecz całkiem nieszkodliwa, nikomu nierobiąca krzywdy, a jednak… Kilkuletnia Marysia na własnej skórze przekonała się, że bardzo mogą uprzykrzać życie. Do tego stopnia, że staje się ono naprawdę trudne do zniesienia. Ale czy to na pewno wina okruszków?

Małe dzieci kruszą podczas jedzenia, nic w tym dziwnego. Jednak wraz z wiekiem powinno się to zmieniać. A jak się nie zmienia, zaczynają się kłopoty. Marysię rodzice nawet zaczęli prowadzać do specjalistów, uważając, że z kruszeniem należy coś zrobić. Ani lekarz, ani psycholog nie dostrzegli nic niepokojącego, choć musieli przyznać, że gdy dziewczynka je, okruszki się sypią.

Gdy Marysia trochę podrosła i stała się nastolatką, okruszki zaczęły jej przeszkadzać. Na dodatek nastąpiło znane niejednemu zjawisko – im bardziej denerwowała się z powodu okruszków, tym było ich więcej. Właśnie wtedy dziewczynka doszła do wniosku, że jest inna, że jest z nią coś nie tak. A w takich sytuacjach, w czarnej rozpaczy, robi się różne rzeczy. Na przykład Marysia przestała jeść, by nie było okazji do powstawania okruszków. Gdyby nie to, że z powodu niejedzenia musiała z kroplówką siedzieć w domu, być może jeszcze długo sądziłaby, że bycie innym to coś złego.

„Okruszki” to opowieść, która mimo beztroskiego początku i optymistycznego zakończenia, mówi o ważnych sprawach dotyczących dzieci. O tym, jak łatwo doprowadzić kogoś do utraty poczucia własnej wartości, wpędzić w kompleksy i odsunąć na bok. Ale też o tym, że bratnia dusza potrafi zdziałać cuda.

Czytając tę książkę, zastanawiałam się, dlaczego Marysia nie znalazła wsparcia i zrozumienia u swoich rodziców. Dlaczego za wszelką cenę próbowali oni wyleczyć córkę z kruszenia, zamiast przyjąć, że taka po prostu jest. Być może chcieli chronić ją przed odrzuceniem, sprawić, by się nie wyróżniała, wiedząc, że bycie innym nie jest w społeczeństwie dobrze postrzegane? Intencje mieli z pewnością dobre, jednak swoim postępowaniem nie pomogli córce. I właśnie dlatego jest to książka nie tylko dla dzieci, ale i dla rodziców.

Ewa Świerżewska

Okruszki

Marta Szloser
il. Monika Rejkowska
wyd. Ezop, 2017
wiek: 5+

Kup książkę

Zobacz także

Komentarze