„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków” – recenzja książki

Kos, szpak, szczygieł, raniuszek – wszyscy wiedzą, że to nazwy ptaków, jednak już nie każdy będzie potrafił odróżnić go od innych, nie mówiąc o opisaniu z pamięci przedstawiciela danego gatunku. Z pomocą przychodzi niezwykły duet autorsko-ilustratorski – Ewa Kozyra-Pawlak i Paweł Pawlak. Ich „Mały atlas ptaków…” to książka nie tylko przydatna, ze względu na zawartą w niej wiedzę, ale też niezwykle piękna.

Mały czytelnik/oglądacz, ale również jego rodzice czy dziadkowie, mogą być zaskoczeni, jeśli spodziewają się suchych, encyklopedycznych opisów, zaczerpniętych z bardziej lub mniej dostępnych źródeł. Ewa i Paweł Pawlakowie dzielą się własnymi spostrzeżeniami i doświadczeniem, związanymi z ptakami. A tych mają naprawdę sporo, bo jeszcze nim wprowadzili się do własnego domu, zamieszczał w nim kopciuszek. Później szpaki urządziły tajne siedziby w dachu, choć gospodarze bardzo się starali uszczelnić wszystkie otwory, a innym razem nadleciały makolągwy i uwiły gniazdo na świerku. To oczywiście tylko kilka wybranych przykładów, bo gatunków ptaków, wbrew pozorom, jest w Polsce naprawdę dużo.

Kartonowe stronice z zaokrąglonymi rogami sugerują, że jest to propozycja dla najmłodszych dzieci. Nic bardziej mylnego. Bo choć one mogą korzystać z książki, nie narażając ani jej, ani siebie na uszkodzenia, a przy tym kształtować w sobie poczucie estetyki, to przekazywane przez autorów informacje na pewno zainteresują nieco starszych.

Każdego, niezależnie od wieku i stopnia zainteresowania ptasią tematyką, na pewno zachwyci oprawa graficzna i ilustracje – zróżnicowane, wykonane różnymi technikami – włącznie z charakterystycznymi dla twórczości Ewy Kozyry-Pawlak wycinankami, są po prostu doskonałe.

Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków

Ewa i Paweł Pawlak
wyd. Nasza Księgarnia, 2017
wiek: 3+

(kup tutaj)

Zobacz także

Komentarze