„Czarownica Irenka” – recenzja książki

Wygląda na to, że miotła Czarownicy Irenki ma duży zasięg, bo udało się jej dowieźć swoją właścicielkę z kartek magazynu dla dzieci „Świerszczyk” na stronice książki. Sympatyczna bohaterka, która przez lata towarzyszyła czytelnikom tego najstarszego pisma dla dzieci, zaprasza teraz do swojego książkowego świata.

Historyjki obrazkowe nie tylko zachęcają do oglądania i wyszukiwania szczegółów, ale też doskonale stymulują rozwój mowy i umiejętności opowiadania. Najmłodsi bez specjalnego namawiania opisują to, co widzą, a do tego snują opowieści o tym, co mogło się wydarzyć, o czym Irenka myśli, o czym marzy.

Jednak Czarownica Irenka nie byłaby sobą, gdyby jej pojawienie się miało wyłącznie cel edukacyjny. Obrazkowe opowieści o jej przygodach to także potężna dawka humoru, którą odkryje ten, kto będzie się uważnie przyglądał – czy to mały, czy też duży.

A dla tych, którzy zapałają do Irenki sympatią, dobra wiadomość – to pierwszy tom, co gwarantuje, że będą kolejne!

Ewa Świerżewska

Czarownica Irenka

Agnieszka Żelewska
wyd. Bajka, 2018
wiek: 3+

Kup książkę

Zobacz także

Komentarze