Moc i bezradność języka. Drugi dzień Apostrofu 2017

Historia, prawda i język to bohaterowie drugiego dnia Apostrofu 2017. Spotkanie z Hanną Krall i debatę o PRL-u, które odbyły się na głównej scenie Festiwalu w Teatrze Powszechnym w Warszawie, najlepiej podsumowuje scena z tego drugiego wydarzenia: Roman Kurkiewicz parafrazujący Szekspira „Królestwo za narrację!”

 

Zawód: reporter

 

Spotkanie z Hanną Krall poświęcone monumentalnej publikacji „Fantom bólu” zostało skomponowane perfekcyjnie. Rozmowę o najsłynniejszej książce Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”, która otwiera wydany niedawno zbiór jej reportaży, zilustrowały dwa fragmenty archiwalnego spektaklu TVP ze Zbigniewem Zapasiewiczem w roli Marka Edelmana i Elżbietą Kępińską grającą autorkę podążającą za swoim rozmówcą z mikrofonem. Każdy fragment stał się okazją do rozmowy, jak bardzo świat wykreowany dzięki sztuce może różnić się od rzeczywistości. – Nigdy w życiu nie nagrywałam rozmów – podkreśliła Hanna Krall. – Gdybym miała spisywać te wszystkie nagrane słowa, byłoby ich za dużo i byłyby takie bezładne! – wyjaśniła autorka „Białej Marii” dodając, że nie włączyłaby magnetofonu szczególnie w obecności Edelmana.

Zobacz retransmisję spotkania z Hanną Krall:

Drugim prezentowanym podczas spotkania fragmentem spektaklu była scena rozmowy postaci granej przez Maję Komorowską z Edelmanem. Kobieta oskarżyła przywódcę powstania w getcie o zamordowanie jej ojca – bogatego Żyda, który wolał w czasie okupacji finansować ukrywanie córki przed Niemcami niż walkę Żydowskiej Organizacji Bojowej z faszystami. Rozmowa zapisana w książce i zaprezentowana w spektaklu w rzeczywistości nigdy się nie odbyła. Hanna Krall poznała córkę Joachima (imię fikcyjne autentycznej osoby) podczas wizyty w Anglii i tam wysłuchała jej zarzutów wobec Edelmana. Po powrocie do Polski wiernie mu je przekazała. W książce jednak zapisała to jako rozmowę córki Joachima i przywódcy powstania w getcie warszawskim. – Ona nigdy nie chciała przyjechać do Polski i nigdy nie zadała Edelmanowi swoich pytań. Ja to zrobiłam, uznałam, że mam prawo to zrobić – opowiadała Krall. Najdziwniejsze jednak, że jakiś czas po publikacji książki Marek Edelman był przekonany, że spotkał się z córką Joachima i że rozmawiał z nią bezpośrednio. Taką moc miała scena fikcyjna, choć zawierająca autentyczne wypowiedzi bohaterów.

Podczas spotkania widzowie mogli również usłyszeć dwa fragmenty „Białej Marii” w interpretacji Elżbiety Kępińskiej, wybrane przez Hannę Krall specjalnie na ten wieczór, ponieważ opowiadały o… miłości. Prowadzący rozmowę z legendą polskiego reportażu Wojciech Tochman pytał między innymi o to, czego autorka dowiedziała się o życiu i świecie podczas 40 lat, jakie minęły od premiery „Zdążyć przed Panem Bogiem”. – Dowiedziałam się, że zło wcale nie lubi być banalne – odpowiedziała Krall przywołując myśl Hannah Arendt o banalności zła. – Zło bardzo lubi być niesłychane. A nawet kunsztowne. Dobro zresztą też – dodała Krall. A zapytana o to, kim jest reporter, odpowiedziała, że jest to ktoś, kto pośredniczy między tymi, którzy są teraz i tymi, którzy byli, a także tymi, którzy będą.

 

Nieprzepracowana PRL-owska trauma

 

Roman Kurkiewicz prowadzący panel „Nieprzerobiony PRL” (z udziałem Włodzimierza Nowaka, Cezarego Łazarewicza, Andrzeja Ledera i Olgi Drendy) próbował na początku skłonić dyskutantów do stwierdzenia, że ich książki zadają kłam tezie o nieprzetrawieniu tematu PRL-u. W końcowej części dysputy przyznał jednak, że wciąż nie do końca udało się ten okres historyczny opisać, a na pewno wciąż nie udało się tego zrobić rzetelnie i obiektywnie.

Zobacz relację z panelu:

Uczestnicy dyskusji przyglądali się PRL-owi z różnych perspektyw: naukowej – socjologicznej, etnologicznej i filozoficznej oraz z reporterskiego punktu widzenia. Nie zabrakło też perspektywy osobistej, która, jak wyznał Łazarewicz, nie pozwala mu na spojrzenie na lata 80. XX wieku bez emocji i uprzedzeń. Według profesora Ledera historia drugiej połowy XX wieku powinna być spisana raz jeszcze, od początku, ponieważ była przez lata fałszowana i to po obu stronach „żelaznej kurtyny”. Według etnolożki Olgi Drendy niezwykle trudne jest przedarcie się do prawdy o PRL-u przez grube warstwy mitów, a także ironiczne opowieści, które były w latach 90. formą odreagowania totalitarnej traumy. Włodzimierz Nowak podsumował dyskusję tezą, że wciąż nie mamy odpowiednich narzędzi i języka do opowiedzenia niedawnej przeszłości tak, by lepiej zrozumieć teraźniejszość. Była w tej diagnozie ogromna bezradność, ale też nadzieja, że z problemem poradzą sobie ci, którzy PRL-u nie pamiętają i mogą go badać bez uprzedzeń.

 

Nie tylko w Warszawie trwa święto książki, spotkania w ramach Festiwalu Apostrof odbywają się również w innych dużych miastach kraju. Jakub Żulczyk spotkał się 16 maja z czytelnikami w Krakowie, Wojciech Kuczok w Katowicach, Magdalena Witkiewicz w Szczecinie, Ziemowit Szczerek we Wrocławiu, a Katarzyna Berenika Miszczuk w Poznaniu. Jakub Ćwiek tym razem już na stacji początkowej sprawdził, do jakiego pociągu wsiada, dzięki czemu dojechał do Gdańska i dotarł na spotkanie w salonie Empik Galeria Bałtycka, co jego fani odnotowali z radością. Poznańscy czytelnicy tego pisarza, którzy daremnie czekali w pierwszym dniu Apostrofu na rozmowę o drugiej części „Grimm City” zatytułowanej „Bestie”, mogą zapisać w terminarzach datę „13 czerwca, godz. 18.00”. Miejsce to samo czyli salon Empik na Ratajczaka.

 

Kolejni goście Apostrofu

 

Do grupy pisarzy peregrynujących po Polsce w ramach Apostrofu dołącza 17 maja pierwszy zagraniczny gość Festiwalu – Jonathan Carroll. Pierwsze przedpremierowe spotkanie poświęcone książce „Kolacja dla wrony” odbędzie się w Empiku Kaskada w Szczecinie. W Empiku na Ratajczaka w Poznaniu odbędzie się spotkanie z Łukaszem Orbitowskim promującym „Rzeczy utracone”, w Empiku Silesia w Katowicach pojawi się Jakub Żulczyk ze „Wzgórzem psów”, a Wojciech Kuczok o swojej najnowszej wstrząsającej książce „Czarna” opowie w Empiku Renoma we Wrocławiu. Na Małej scenie Teatru Powszechnego w Warszawie kolejne dwa wydarzenia: o 18:00 dyskusja z Ziemowitem Szczerkiem o Europie Środkowo-Wschodniej i książce „Międzymorze”, a o 20:00 panel „Jak oni pracują” z udziałem Agaty Napiórskiej, Kai Malanowskiej, Pawła Dunin-Wąsowicza i Szczepana Twardocha.

Zbliża się weekend, więc to ostatni taki spokojny dzień Apostrofu. Już jutro pierwszy festiwalowy koncert i spektakl Klancyka z udziałem gościa specjalnego, a od piątku niemal nieustający maraton wydarzeń okołoksiążkowych!

 

Zapraszamy na festiwalowe strony:

Serwis Apostrofu z bieżącym programem

Stronę z rozkładem jazdy festiwalowych transmisji

Profil Apostrofu na Facebooku, gdzie można obejrzeć transmisje spotkań

 

Magdalena Walusiak

Zobacz także

Komentarze