Księżyc nad Bretanią - George Nina

Księżyc nad Bretanią (okładka miękka)

Autor:
Ilość:
szt
Cena:
33,49 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
1,41 zł (4%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy   w  72h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Nigdy nie jest za późno, by rozpocząć nowe życie.

Dla Marianne podróż do Paryża miała być tą ostatnią. Po latach nieszczęśliwego małżeństwa kobieta postanowiła rzucić się z Pont Neuf do Sekwany. Nie przewidziała jednak, że miasto zakochanych nie pozwoli jej odejść. Gdy odratowana leży w szpitalu, ukojeniem staje się dla niej malowidło wykonane na rustykalnym kafelku – oświetlony księżycowym blaskiem port w Bretanii z łodzią o nazwie Mariann. Zrozpaczona chwyta się tego obrazu jak ostatniej szansy i postanawia, że skoro nie ma już swojego miejsca na ziemi, pojedzie właśnie tam, do małej wioski rybackiej. 

Ta pierwsza od lat samodzielnie podjęta decyzja pozwoli Marianne poczuć się znowu szczęśliwą.

Dane szczegółowe

Tytuł: Księżyc nad Bretanią
Autor: George Nina
Tłumaczenie: Kuczyńska-Szymala Daria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Ilość stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-04-22
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 16591431

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
5
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
27-01-2017 o godz 09:57 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzje:
"Zawsze miałam nadzieję, że czeka we mnie stara, mądra kobieta. Cierpliwie czeka wewnątrz mnie, aż się wykluje. Najpierw zjawi się ciało, potem twarz, na koniec kok, a w rękach będzie trzymać gorącą blachę z sernikiem." Piękna, przenikliwa i wciągająca powieść. Wywołująca wiele emocji. Angażujemy się w losy głównej bohaterki kibicując jej całym sercem. Łatwo ulec plastycznej narracji, ciepłemu i sympatycznemu klimatowi, przekonującym profilom postaci. Dramaturgia ludzkich scenariuszy życia opisana z wyczuciem, smakiem i głębokim przesłaniem. Nigdy nie jest za późno, by rozpocząć nowe życie, rozerwać kajdany krępuje spełnienie. Trzeba z determinacją upominać się o prawo do szczęścia i realizacji marzeń. Powieść potrzebna jako antidotum na ekspresowe tempo współczesności. Podlegając szarej codzienności, szybkiemu podejmowaniu decyzji, nie do końca przemyślanym planom, gdzieś po drodze gubimy własne ja, tracimy poczucie wartości, stabilności i bezpieczeństwa. A jeśli nałożą się na to jeszcze dramatyczne zdarzenia, wówczas wypełniamy się goryczą, żalem, klęską i osamotnieniem. Mogą zostać przekroczone granice wytrzymałości, pojawić się depresyjne zachowania, z których trudno się wydostać. Także wzmożone pragnienie zerwania z zastępczym życiem i rozpoczęcia jego nowego rozdziału. Czasami zdanie sobie sprawy z mijania lat wypełnionych pustką, przegapiania własnego życia, niepodejmowania walki o nie, rodzi pragnienie ucieczki od tego, co wciąga w otchłań strachu, rozpaczy i smutku, to tylko pozornie nierozsądne i pozbawione uzasadnienia rozwiązanie. Przychodzi czas na kolejne wyzwania, oddzielenie grubą kreską nieprzyjemności, przykrości i gorzkich smaków, potraktowanie ich jako życiową lekcję, pielęgnowanie zaś szczęśliwych i radosnych odniesień do przeszłości. Pomaga zarzucenie kotwicy życia w innym miejscu, przyjaznym otoczeniu, które poprzez swój urok i obecnych w nim ludzi, magnetycznie przyciąga. Sześćdziesięcioletnia Marianne Lanz za wszelką cenę pragnie odzyskać życie, pełne, prawdziwe, z ciepłymi nutami i słonecznym uśmiechem, odkryć w sobie kobiecość, wyjść z ukrycia, nie dać się więcej tłamsić, nie pozwolić na pozbawione szacunku traktowanie. Czy wola, odwaga i wiara w sens zmian okażą się być sprzymierzeńcami? Dlaczego przeznaczenie wiedzie ku malowniczej i tajemniczej Bretanii? Co tam uda się znaleźć, odkryć i odzyskać? bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2017 o godz 09:48 Beata Igielska dodał recenzje:
„Księżyc nad Bretanią” to druga część optymistycznej trylogii Niny George. Podobnie jak pozostałe powieści, stanowi ona zamkniętą całość, więc można ją czytać bez znajomości wcześniej wydanego „Lawendowego pokoju”.

Akcja zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Marianne, postanawia popełnić samobójstwo. Właśnie w tym celu przyjechała z Niemiec do Paryża, analizując po drodze swoje szare, niespełnione życie u boku nudnego i apodyktycznego męża. Jak nietrudno się domyślić, pełen desperacji plan się nie udaje, a Marianne po różnych perypetiach w szpitalu trafia do małej bretońskiej miejscowości, w której powoli dochodzi do siebie. Tu poznaje ciekawych ludzi, którzy – podobnie jak ona – borykają się z różnymi życiowymi problemami. Tu też dojrzała kobieta zaczyna rozumieć, że nigdy nie jest za późno na zmiany i podejmowanie ważnych decyzji.

„Księżyc nad Bretanią” to powieść, od której trudno się oderwać, mimo iż akcja nie pędzi tu z zawrotną prędkością. Wciągające okazują się jednak codzienne rozterki i przeżycia głównej bohaterki oraz jej przeszłość, którą poznajemy dzięki retrospekcjom. Nie mniej interesujące są losy drugoplanowych postaci, z których większość skrywa jakieś tajemnice. Ich stopniowe odsłanianie na pewno sprzyja lekturze.

Autorce udało się połączyć radość ze smutkiem, optymizm ze zwątpieniem, wiarę w przyszłość ze zniechęceniem. Te bowiem emocje towarzyszą i Marianne, i jej nowym znajomym, którzy zmagają się z losem, własnymi wadami i nieodpowiedzialnymi, podjętymi w pośpiechu decyzjami.
Jest w tej książce miejsce na wzruszenia i na uśmiech, a przede wszystkim na refleksje. Nina George osiągnęła taki efekt, pisząc lekko, ale ujmująco, bez popadania w banał czy sztuczność.

Niewątpliwą zaletą powieści jest też jej niepowtarzalny klimat. Autorka krótkimi lecz barwnymi, sugestywnymi opisami oddziałuje na zmysły czytelników – niemal fizycznie czuje się tu powiew morskiej bryzy, świeżość poranka i lepkość letniego upału oraz smakowite zapachy, jakie wydobywają się z restauracyjnej kuchni. Aż chciałoby się rzucić wszystko i odwiedzić malowniczą Bretanię…

Polecam przede wszystkim miłośnikom ciekawych historii obyczajowych oraz fanom europejskiego Południa.
BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2015 o godz 11:01 Alicja Wilbrandt dodał recenzje:
Nostalgiczna historia kobiety w średnim wieku, bardzo nieszczęśliwej małżeństwie .Jej rozterki w chwilach ważnych w jej życiu, marzenia, pragnienia , miłość i konieczność podejmowania życiowych decyzji. Piękna i mądra fabuła pokazująca piękno przyrody Bretanii i obyczaje jej mieszkańców. Polecam./ świetna na skołatane nerwy/.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2015 o godz 08:00 Ewa Wasilewska dodał recenzje:
Marianne mimo tego że ma już 60 lat pokazuje nam, że życie w każdej chwili można zacząć od początku. Po nieudanej próbie samobójczej postanawia w inny sposób wyrwać się od męża który poniża ją na prawie każdym kroku. Ukojenie podczas pobytu w szpitalu odnajduje w malowidle na kafelku który przedstawia port Bretanii oświetlony blaskiem księżyca z łodzią o nazwie ''Marianne''. Uratowana kobieta postanawia spróbować swojego szczęścia właśnie w Bretanii. Marianne zdecydowanie ma szczęście gdy pierwszego dnia mylą ją z nową kucharką. Zapewnia jej to pieniądze oraz dach nad głową. Pracując z kucharzem którego przez przypadek poznała w drodze do Bretanii doradza mu w sprawach miłości. Przez przypadek poznaje sympatyczną Pascale, która poznaje Marianne z autorem malowidła. Po krótkiej znajomości wybierają się na pierwszą randkę na dość specyficzną imprezę mianowicie na stypę. Mimo to ich miłość rozkwita. Na nieszczęście odzywa się też Lothar, jej mąż. Postanawia ją znaleźć poprzez media. Wszystkie sprawy się komplikują i to nie tylko u Marianne ale i u innych bohaterów książki. Marianne postanawia uciec jeszcze raz ale zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę Bretania jest jest jej domem, przeznaczeniem i miłością. bohaterka jest dla mieszkańców Kerduc i Bretanii podparciem, wszystkim tym co najlepsze. Sprawia że ludzie się uśmiechają. Książka mówi nam, że największa miłość może przetrwać wszystko. Nawet jeśli przyjdzie dy masz 60 lat. Zakończenie książki sprawiło że się popłakałam może po prostu jestm bardzo wrażliwa.



Na początku drażniło mnie to, że niektóre dialogi ni zostały przetłumaczone i cały czas musiałam zaglądać do przypisów lecz potem zorientowałam się, że w ten sposób poznajemy podstawowe słówka po francusku i bretańsku.


Gdy czytałam czułam się jakbym była zaczarowana. Jakby to Marianne mnie zaczarowała. Czarodziejka Księżyca.


Książka jest przepiękna i z całego serca wam ją polecam.


Moja ocena to 10/10

Zapraszam tez na mojego bloga z recenzjami : http://moimprzeznaczeniemsaksiazki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2015 o godz 09:56 Ewa dodał recenzje:
Im dalej w las, tym lepsza. Totalnie odrywa od rzeczywistości, chociaż bardziej znokautował mnie Lawendowy pokój tej Autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2015 o godz 12:00 Grażyna Pula dodał recenzje:
To wyjątkowa książka, zawiera w sobie wiele życiowej mądrości przedstawionej w interesujący sposób. Przeczytałam tę historię z fascynacją, kiedy zobaczyłam Księżyc nad Breatnią na sklepowej półce, najpierw przeczytałam kilka stron. Po chwili już wiedziałam, że książkę muszę kupić. Tak więc polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2015 o godz 12:00 Emilia Janiszewska dodał recenzje:
Niesamowita opowieść, bardzo mądra i wartościowa. Przesłanie Księżyca nad Bretanią skłania do wielu refleksji i zastanowienia się nad życiem. Pada w tej książce mnóstwo mądrych i zapadających w pamięć zdań, a także uniwersalnych prawd. Nina George potrafi sprawić, że czytelnik czuje się oczarowany jej powieścią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2015 o godz 02:36 Anna Pruska dodał recenzje:
Księżyc nad Bretanią” Niny George to piękna i nastrojowa powieść.
Akcja toczy się w porcie Kerdruck w malowniczej Bretanii.
Bohaterką jest sześćdziesięcioletnia Marianne. Poznajemy ją w przełomowym momencie jej życia. Kobieta postanawia umrzeć….”Śmierć nie jest za darmo. Płaci się życiem.
Ile moje jest warte?
Nic.
Dla diabła to niezbyt uczciwa transakcja.
Sama jesteś sobie winna”
Decyduje się na skok do Sekwany. Ostatnią myślą jest ta, że w razie samobójstwa nie wypłaca się ubezpieczenia na życie.
„Mimo wszystko uczciwa transakcja.” Z tą myślą wpada do lodowatej rzeki.
Marianne miała dość życia , które wiodła do tej pory. Nie czuła się kochana. Nie żyła swoim życiem lecz życiem męża Lothara. Myślała, że rezygnując z własnego będzie miała zapewnioną nieśmiertelną miłość z jego strony. Cierpiała.
„Niestety nie przewidziano spłaty cierpienia miłością…”

Los chciał inaczej. Marianne szukając śmierci znalazła w sobie odwagę by żyć.

W powieści „Księżyc nad Bretanią” autorka uświadamia nam, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa. Życie jest jedno. Warto poszukiwać swojej drogi. Nie lekceważyć marzeń. Odważnie dążyć do ich realizacji. Nikt nie ma prawa nam ich odbierać. Nie bać się zmian. Kochać nie zapominając o sobie…”Brakuje mi jej. Miłości. Bycia kochanym. Twarzy, która na ciebie patrzy i uśmiecha się dlatego, że jesteś. Dłoni, która szuka cię przez sen. Kogoś, z kim jestem cały. Kogoś, kogo twarz chciałbym widzieć, zasypiając na zawsze. Kogoś kto jest moim domem.”
Nie pozwólmy, aby nas nie szanowano. Każdy zasługuje na szacunek. Na szczęście, które jest wtedy, „gdy kochamy to , czego potrzebujemy i potrzebujemy tego, co kochamy. I dostajemy to…”
Czy Marianne odnajdzie swój dom ? Czy pójdzie za głosem nie tylko serca, ale i rozumu?
Czy jest gotowa na szczęście ? Przekonajcie się czytając tę urokliwą, ciepłą i mądrą książkę. GWARANTUJĘ ZACZYTANIE!. GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2015 o godz 12:00 Zuzanna Czech dodał recenzje:
"Księżyc nad Bretanią" jest dla mnie powieścią wyjątkową, do której na pewno jeszcze powrócę. To opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Autorka stworzyła taki nastrój, od którego czytelnik nie chcę się oderwać nawet na chwilkę. Pełna uczuć i dobrych emocji książka, którą mogę polecić każdej kobiecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2015 o godz 02:06 Lucyna Tomoń dodał recenzje:
Po "Lawendowym pokoju" Nina George zostawiła mnie taką...uśmiechniętą, rozmarzoną, trochę senną. Rzadko książki wpływają na mnie w ten sposób. Jeżeli bowiem wzbudzają delikatne, subtelne emocje, zazwyczaj bardziej usypiają i wieją nudą niż przyjemnie kołyszą. Kołysałam się razem z rzeczną biblioteką i naprawdę chciałam więcej, a teraz...A teraz żałuję, że przeczytałam "Księżyc nad Bretanią".
Marianne razem ze swoim mężem Lotharem przyjechała na wycieczkę do Paryża. Ale zamiast delektować się specjałami kuchni francuskiej ucieka na Pont Neuf nad Sekwaną, gdzie zamierza...skończyć ze swoim życiem. Zdejmuje płaszcz, buty i obrączkę. Skacze.
W szpitalu, do którego trafia oddaje ohydny posiłek swojej koleżance z sali i w poszukiwaniu czegoś zjadliwego trafia do pokoju pielęgniarek, w którym znajduje kilka magdalenek i kafelek z widokiem na Bretanię. Kafelek, który zupełnie zmieni jej życie. Nada bowiem jej życiu nowy sens. Musi odnaleźć miejsce, które na nim namalowano. Kerdruc. Rozpoczyna pełną przygód podróż, która potrwa znacznie dłużej, niż jej się wydaje. Pozna przyjaznych ludzi, którzy nie pytają o przeszłość. Ludzi, którzy nadadzą jej życiu nowy sens, pozwolą odkryć to, czego nigdy nie poznała u boku Lothara.
Tak, żałuję, że przeczytałam "Księżyc nad Bretanią". Żałuję, bo nigdy więcej nie poznam tej historii na nowo. Historii, która wciąga, kołysze, uśmiecha i którą (a tego brakuje większości dzisiejszych publikacji) można interpretować. Z pewnością na wiele sposobów.
Weźmy główną bohaterkę. Niemka, która w dotychczasowym miejscu zamieszkania niczego nie osiągnęła, kiedy wyjeżdża do Francji zupełnie...rewolucjonizuje swoje życie. Odnajduje miejsce, do którego pasuje idealnie. Jakby Kerdruc było brakującym elementem Marianne, a Marianne osobą,
która idealnie wpasowuje się z jego przepiękny krajobraz. Przy okazji, Marianne jest jednym z symboli Francji, w zasadzie rewolucji. Z pewnością kojarzycie obraz "Wolność wiodąca lud na barykady" Delacroix. Kobieta górująca nad tłumem, kobieta z odsłoniętymi piersiami. No właśnie. Marianne.
A samo morze? Symbol zmian, magicznego miejsca połączenia życia i śmierci, spotkania żywych i zmarłych. Woda, która fascynuje główną bohaterkę, inspiruje ją, która przynosi jej życie i śmierć. Podobnie jak Marianne, kocham morze równie mocno jak...się go boję. Doceniam i podziwiam jego ogromną siłę. Żyję jednak w świecie, w którym od obrazu morza dzieli mnie kilka kliknięć, a od samej nad nie podróży kilka godzin w autobusie, albo troszkę więcej w samolocie, by móc znaleźć się w Bretanii. Czy w tak kosmopolitycznej sytuacji może jeszcze zachwycić opis? Słowa, z których tylko dzięki wyobraźni możemy zobaczyć przepiękny krajobraz? Tak, wyłącznie kiedy autorka (ale również tłumacz) są w stanie swoimi słowami poruszyć te struny naszej duszy, wyobraźni, które pozwolą nam poczuć maleńkie, chłodne i słone krople na twarzy nawet jeżeli znajdujemy się we własnym łóżku. Ninie George udało się to naprawdę się to udało.
Naprawdę żałuję, że skończyłam czytać "Księżyc nad Bretanią". Nie jest to bowiem książka, którą czyta się po to, by dowiedzieć się, co jest na końcu. Jest to książka, którą czyta się dla samej przyjemności lektury. Ogromnej przyjemności. W porównaniu z "Lawendowym pokojem", "Księżyc nad Bretanią" jest ciekawszy, piękniejszy, bardziej mi się podoba. Nina George w kilka chwil przenosi nas w przepiękny krajobraz i historię, która inspiruje. Inspiruje do zmian i poszukiwania własnego miejsca na świecie. Miejsca, do którego być może przynależymy, chociaż nigdy nawet o nim nie śniliśmy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2015 o godz 02:06 Miejska Legenda dodał recenzje:
„Najbardziej dziwię się samobójcom. To prawda, że muszą strasznie cierpieć. Ale jak można zapomnieć, że życie wciąż stwarza nieprzeczuwalne możliwości. Że jest nieustanną wielką możliwością... do wykorzystania. Taką szansą! Pracy, zadowolenia, radości. To w lęku zaiste dziecinnym chowa się głowę pod poduszkę, w śmierć” napisał Jerzy Krzysztoń w swojej książce „Wielbłąd na stepie”. Ten cytat jest znakomitym punktem wyjścia do rozważań, na temat losów głównej bohaterki najnowszej powieści Niny George „Księżyc nad Bretanią”. Marianne podczas wycieczki do Paryża, podejmuje na pozór odważną decyzję. Postanawia rzucić się z mostu Pont Neuf w odmęty Sekwany i zakończyć swoje, jak uważa, zmarnowane życie. Marianne ma 60 lat, wyjątkowo apodyktycznego i snobistycznego męża oraz brak jakichkolwiek perspektyw na zmianę. Stąd decyzja. Okazuje się jednak, że nie tak łatwo będzie ją wcielić w życie, ponieważ przewrotny los nie zamierza dać za wygraną i szykuje jej jeszcze wiele niespodzianek. Impulsem, który każe jej pójść naprzód, jest rustykalny kafelek, w którego posiadanie Marianne wchodzi w szpitalu, gdzie trafia po nieudanej próbie samobójczej. Kafelek przedstawia krajobraz portu Kerdruc na wybrzeżu bretońskim, gdzie w zatoce w blasku księżyca kołysze się łódź o nawie Mariann. Kobieta uznaje to za znak i postanawia zobaczyć to miejsce na własne oczy nie przeczuwając, że skromna wioska rybacka oraz ludzie których tam spotka, będą mieli na nią nieodparty wpływ.


Nina George, wielbicielka Francji i kotów, postanowiła po raz kolejny uraczyć nas opowieścią, w której występują te dwa motywy. Z Prowansji, którą autorka malowniczo opisała w „Lawendowym Pokoju”, przenosimy się do Bretanii, gdzie również nie brakuje urokliwych zakątków, fascynujących ludzkich charakterów oraz… tajemniczych, mruczących stworzeń. Podobnie jak w „Lawendowym Pokoju” pojawia się tu wątek późnej przemiany. Przemiany, która dokonuje się w momencie, w którym wydawałoby się, nie ma już szansy na radykalne dokonania. Tak samo jak Jean Perdu, Marianne będąc już w pełni swojego życia, przerywa marazm i wyrusza w ryzykowną podróż, której towarzyszyć będzie niezwykła ewolucja. To właśnie na dzikim, bretońskim wybrzeżu dojdzie do następującego wniosku: „Nie wiem dlaczego my, kobiety, wierzymy, że rezygnacja z naszych pragnień sprawi, że będziemy bardziej godne miłości z waszej, mężczyzn, strony. Co my sobie wyobrażamy? Że ten, kto zrezygnuje z własnych pragnień, bardziej zasługuje na miłość niż ten, kto spełnia swoje marzenia?”. Czy Marianne będzie potrafiła wcielić tę refleksję w życie? Mogę jedynie zdradzić, że nie będzie to łatwe.


„Księżyc nad Bretanią” to książka niezwykle nastrojowa, pełna bretońskich krajobrazów, smaków i osobowości. Opowiada przede wszystkim o ludziach zagubionych. O ludziach, którzy utracili w życiu coś ważnego, utknęli gdzieś w przeszłości i trudno im otworzyć nowy rozdział. To książka u ludziach, których trawi tęsknota, a najlepszym na nią lekarstwem wydaje im się zanurzenie się w spokojnym, małomiasteczkowym życiu. Czasami jednak wystarczy mały impuls, jedna rozmowa, aby poruszyć ich uśpione serca i skłonić do często zaskakujących decyzji. Bo przecież, jak napisała w swojej najnowszej książce Nina George „Życie nie jest za krótkie. Jest za długie, by trwonić je na brak miłości, brak śmiechu i brak decyzji. I zaczyna się wtedy, gdy człowiek po raz pierwszy coś zaryzykuje, poniesie porażkę i stwierdzi: klęskę można przeżyć. Z taką wiedzą można zaryzykować wszystko”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Nina George

Nina George to niemiecka i dziennikarka pisarka urodzona w 1973 roku w Bielefeld. Tworzyła również pod pseudonimami: Anne West, pisząc powieści o tematyce miłosnej i erotycznej, a także Nina Kramer (nazwisko jej męża), tworząc thrillery. Najbardziej znana międzynarodowej publiczności jest dzięki pięknej i zadziwiającej powieści o miłości zatytułowanej "Lawendowy Pokój". Jest ceniona przede wszystkim przez kobiecą publiczność, ale także przez krytyków literackich.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
28,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa November 9 Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
27,49 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Lawendowy pokój George Nina
32,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Księga snów George Nina
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom na Sycylii Ley Rosanna
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Second Hand Rozynek Marcin
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Uzdrowiciel Tuomainen Antti
23,36 zł
27,50 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie