Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka twarda, 2017 33,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena:
38,00 zł
Oszczędzasz:
4,01 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Przez fiordy na otwarte morze. Bestseller z Norwegii o przyrodzie, która nie przestaje nas zachwycać i stawiać przed nami wyzwania oraz drzemiącej w nas tęsknocie za wielką przygodą.

Śmiała wyprawa, szaleńczy pomysł, wielkie wyzwanie, groźny żywioł i piękna natura. Dwójka przyjaciół – Morten i Hugo – pakuje sprzęt, wsiada do małego pontonu i wyrusza w misję, która ciągnąć się będzie przez cały rok, w tempie zmieniających się pór roku. Jaka to misja? W głębinach morskich w pobliżu Archipelagu Lofoty, uznawanego za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie, żyje wielki rekin polarny. Dorasta do 8 metrów długości, waży ponad tonę i dożywa pięciuset lat. Jego mięso zawiera toksyny, przyprawiające ludzi o halucynacje. Morten i Hugo postanawiają na niego zapolować. Zarzucając przynęty, walcząc ze sztormem, mijając mielizny i szkiery, rozmawiają o życiu, polowaniu, ucieczce od cywilizacji i morzu – jego tajemnicach, niezwykłości, istotach zamieszkujących głębiny. I owszem, nie stronią też od alkoholu. 

Ten arcyciekawy reportaż o morzu, pełen odniesień do historii, literatury, sztuki, mitologii, ekologii czy życiowych mądrości prostych rybaków jest zarazem książką, która pozwala nam uciec na chwilę od cywilizacji i zaspokoić dziecięce marzenie o wielkiej przygodzie. Jej literackie wartości doceniono, przyznając autorowi Nagrodę Bragego i Nagrodę Krytyków.

"Genialna literatura faktu. Wiedza i mądrość Strøksnesa temat morza jest bezcenna i bezkresna, w dodatku spisana przejrzystym, norweskim stylem."
"Vart Land"

"Bogata, pełna energii książka, która sprawi, że zatęsknicie za podróżowaniem. Największe skarby można odnaleźć w morskich głębinach – pisze autor z zaraźliwą pasją. I to owa pasja jest dla książki najbardziej charakterystyczna."
"Prosa"

"Arcydzieło… Dzięki perfekcyjnej kompozycji i inspiracji prawdziwym życiem książka Strøksnesa mogłaby stanąć obok takich klasyków jak choćby »Stary człowiek i morze« Hemingwaya."
"Bergens Tidende"

"Tę książkę po prostu czyta się z przyjemnością."
"Aftenposten"

"Nie można się jej oprzeć. Wciągnęła mnie od pierwszych stron."
"Nordlys"

ksiazka

Dane szczegółowe

Tytuł: Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku
Autor: Stroksnes Morten A.
Tłumaczenie: Gołębiewska-Bijak Maria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: norweski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 157 x 215 x 35
Indeks: 20873646

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
5
4
4
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
29-08-2017 o godz 10:57 NIebieski Migdał dodał recenzję:
Fantastyczna lektura. Tak się złożyło, że czytałam ją podczas pobytu w Finlandii, w zacisznej wiosce nad jeziorem, i otoczenie świetnie zgrało się z opowieściami autora o bogactwie podwodnego życia, o zapierających dech w piersiach krajobrazach Lofotów. Przyrodnicze ciekawostki przeplatane są osobistymi wspomnieniami - sam autor urodził się w Finnmarku, na dalekiej północy Norwegii, a jego przyjaciel Hugo mieszka na Lofotach. Polowanie na rekina polarnego staje się pretekstem do szerszej refleksji o cudach natury, o zmaganiach człowieka z żywiołami, ale też o tym, jakie szkody wyrządza człowiek przyrodzie (i niestety często są to straty, których nie da się odrobić). Świetnie napisana, osobista i pouczająca książka, która pozostawia mnie z dwoma postanowieniami. Pierwszym jest ograniczenie używania plastiku - zadziałały na mnie sugestywne opisy morskich zwierząt cierpiących i umierających przez ogrom plastiku w morzach i oceanach. A drugim postanowieniem jest odwiedzić Lofoty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2017 o godz 18:03 Fantasy-Bestiarium dodał recenzję:
„Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku” jest rasową książką przygodową, która potrafi zaciekawić dynamiczną akcją i barwnymi opisami przyrody. Morten A. Stroksnes opisuje w swej książce relację z zakrojonej na szeroką skalę wyprawy, której nie powstydziłby się nawet rasowy poszukiwacz przygód. Pozycję tą czyta się szybko, z wypiekami na twarzy, głównie za sprawą, że została opisana na podstawie realnej wyprawy. Malownicze i niebezpieczne fiordy, przepastne głębiny mórz w pobliżu Archipelagu Lofoty zostały opisane przez autora nad wyraz realistycznie. Morten i Hugo postanowili wyruszyć w tamte strony, aby upolować dorastającego do ośmiu metrów i ważącego prawie tonę rekina. Zakrojona na szeroką skalę wyprawa potrafi nie raz wzbudzić ciarki podczas lektury. Zmagania z żywiołem, zdradziecka natura i zmieniające się pory roku sprawiają, że od lektury wręcz nie można się oderwać. Książka napisana została w formie reportażu, co mi osobiście bardzo przypadło do gustu. Stroksnes w realistyczny i rzeczowy sposób opisuje przebieg wyprawy i dzieli się z czytelnikami licznymi przygodami, które spotkały go podczas podróży. Opisana w książce wielka przygoda potrafi wciągnąć od pierwszej do ostatniej strony, za sprawą lekkiego języka i historii opartej na faktach. Podczas lektury przeczytamy niezwykłe historie o życiu, mitologii czy ekologii. Z pewnością sięgnę jeszcze nie raz po pozycję tego rodzaju, gdyż są jak najbardziej godne uwagi. „Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku” jest książką napisaną lekkim piórem, która snuje barwne i wciągające opowieści o morzu. Przeczytamy wiele anegdot, historii z życia zwyczajnych ludzi, którzy swoje życie związali z morzem. Książka ta jest niezwykle ciekawą pozycją, w szczególności dla osób, które mają ochotę przeczytać coś innego. Publikacja ta otrzymała wiele nagród, pokazując, że jest jak najbardziej godna uwagi. Serdecznie polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2017/06/ksiega-morza-czyli-jak-zowic-rekina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2017 o godz 10:01 Daria Kr dodał recenzję:
"Księga morza" to interesująca książka, zawiera dużo faktów o życiu, nie tylko tym morskim, znajdziemy w niej dużo odwołań do historii, literatury. Dzięki temu osoby, które nie miały o tym wcześniej pojęcia mogą dowiedzieć się dużo ciekawych faktów. To książka idealna dla ludzi, którzy kochają morskie wyprawy, ale nie tylko. Muszę przyznać, że jednak odrobinę się zawiodłam i spodziewałam się czegoś innego po tej książce. Zabrakło mi w niej emocji, oraz wrażeń, przeważa w niej zbiór osobistych rozmyślań. Szkoda także, że tytułowy połów rekina zajął niewiele miejsca w tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2017 o godz 19:52 Monika Szyszka dodał recenzję:
Fantastycznie pouczająca. W sam raz przed kolejną wyprawą na Lofoty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2017 o godz 13:59 Kasia Kulik dodał recenzję:
Archipelag Lofoty został uznany za jedno z najpiękniejszych miejsca na świecie, a po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej mam ochotę zachwycać się tym pięknem, pojechać tam i wchłaniać atmosferę i klimat tego niesamowitego miejsca. Siedzieć na łodzi ze świadomością, że gdzieś w pobliżu mnie pływa rekin polarny, orka przemierza głębiny oceanu, a nieświadoma niebezpieczeństwa foka śpi spokojnie na dnie. „Księgę morza” czyta się jak opowieść z innego świata, ale nic w tym dziwnego, bo w końcu morski żywioł jest światem zupełnie innym, od naszego, od lądu, do którego przywykliśmy. Nie znamy nawet połowy tych gatunków, które zamieszkają głębie oceanu, a tylko niektóre gatunki przywykły do życia i na lądzie, i w wodzie, w większości przypadków jednak radzą sobie dość nieumiejętnie w jednym z tych żywiołów. To swoisty reportaż o morzu, opowieść pełna klimatu, zachwycająca wiedzą i ciekawostkami, opowiadająca o ogromnym marzeniu dwójki małych – w obliczu oceanu – ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2017 o godz 21:18 Anna Drewniak dodał recenzję:
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej książce założyłam, że jest ona pełną akcji historią walki o życie na morzu. Okazało się, że jest to bardzo spokojna lektura. Spokojna, co nie znaczy, że nudna. Walka o życie toczy się, ale na dnie bezkresnych wód. Morten A. Strøksnes postanowił opowiedzieć o swojej życiowej pasji. Morza i oceany. Toczące się w nich życie, zjawiska przyrody jakie mają tam miejsce, wątki historyczne. Wszystko to, autor sprytnie wplata w opowieść o polowaniu na rekina polarnego. Ten pomysł był niespełnionym marzeniem autora i jego przyjaciela Hugo. Dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja, postanowili ją wykorzystać. Zadanie nie było proste. Wszystko musiało być ze sobą zgrane: odpowiednia pogoda, idealne przygotowanie, dobry plan i choć odrobina szczęścia. Rekin polarny jest ogromny i niebezpieczny. Upolowanie takiego stworzenia jest wielkim wyzywaniem. Z tego powodu kolejny próby przyjaciół toczyły się właściwie przez cały rok w zmiennych warunkach przyrody. Książka jest przede wszystkim hołdem złożony naturze, jej potędze, sile i nieprzewidywalności. Oceany i morza są tą częścią świata, która ciągle kryje wiele tajemnic. Nawet jeśli coś z siebie odsłania, to i tak jest to kropla w" morzu życia". Na każdym kroku czuć respekt autora do tego ogromnego żywiołu, ale i jego zachwyt. Opowieść niesie ze sobą także wiele dygresji dotyczących losów Hugo i jego rodziny. Od pokoleń zajmują się oni połowami i handlem rybami. O łodziach, o technikach połowów wiedzą wszystko, a jeśli nie to na pewno bardzo dużo. I choć Hugo jest też artystą, to skutecznie łączy te dwie pasje swojego życia. Wreszcie, książka ta jest pokłonem w stronę męskiej przyjaźni. Charakterystyczne męskie rozmowy, wspólna walka z żywiołem, wspólne wspomnienia. Lekturę czyta się na prawdę dobrze. Pozwala ona oderwać się od rzeczywistości. Uroku dodają jej ciekawostki takie jak zjawisko "pijani rekinem", czy ludzki przysmak makreli. Pewne jest jedno, po tym reportażu czytelnik inaczej spojrzy na naturę. Ci którzy kochają przyrodę, żyją nią, na pewno będą zachwyceni tą książką. Pozostali, trochę mniej zainteresowani, mogą mile się zaskoczyć . "Księga morza" przenosi czytelnika do całkiem innego, niemalże kosmicznego świata. Potrafi, jeśli nie zatrzymać czas, to znacznie go spowolnić. Polecam ! Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2017 o godz 12:16 erka dodał recenzję:
Książki opisujące w reporterskim stylu jakieś niezwykłe wydarzenia, czy interesujących ludzi, jest całkiem sporo. Jednak niekiedy jest problemem uniknięcie przez twórcę takiej pozycji, podawania tylko suchych faktów, a z takiej książki-przyznajmy to, nie ma żadnej radości. Mając to na uwadze, staram się nie sięgać po reportaże w ogóle, albo jeszcze rzadziej. Na szczęście i tu, zdarzają się wydania, od których trudno się oderwać i aż szkoda nam, gdy dochodzimy do ostatniej strony. Taką pozycją, co zdradzę na początku mojej opinii jest"Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta, z małego pontonu, na wielkim oceanie, o każdej porze roku". Przyznać trzeba, że już sam tytuł dostarcza nam lektury na 5 minut. A co możemy znaleźć na stronicach tejże opowieści, jak już przedrzemy się przez tytuł? Ano niezwykle ciekawą i napisaną lekkim stylem opowieść o morzu. Po prostu tylko tyle, a może aż tyle. Autor snuje swoja opowieść, wplatając w nią mnóstwo anegdot, ciekawostek, odniesień do hitów filmowych m.innymi do "Gwiezdnych Wojen" i o wiele więcej. Oczywiście głównym motywem jest tutaj polowanie na morskiego potwora. Można by rzec"Kilku ludzi w łódce, nie licząc wielkiej ryby". Słowem podsumowania, że cała ta książka jest niezwykle ciekawym, a przede wszystkim autentycznym wywodem o wyprawie kilku ludzi. Myślę, że nagrody, które ta publikacja zdobywa, zdobyła, są jak najbardziej na miejscu. Z tego miejsca polecam, zachęcam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-03-2017 o godz 11:53 www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com dodał recenzję:
Niezwykle ciekawa, napisana barwnym językiem relacja z wypraw na połów niemalże legendarnego rekina polarnego. Gigantyczne to stworzenie (według Ciotki Wiki - największy osobnik, jaki został złapany, mierzył 6,4 m długości, ale rekiny polarne prawdopodobnie mogą dorastać do 7,3 m i osiągać wagę do 2,5 tony) zamieszkujące lodowate wody Grenlandii, Morza Północnego, północnego Atlantyku, Oceanu Arktycznego i Morza Białego jest celem połowu „dwóch panów w RIB-ie” co mi się osobiście kojarzy się z tytułem znakomitej powieści „Trzech panów w łódce (nie licząc psa)” Jerome'a K. Jerome'a. RIB to skrót od rigid-inflatable boat czyli hybryda łącząca zalety pontonu i łodzi. I na takiej łupince, dwóch Norwegów – pisarz, dziennikarz i fotograf w jednym czyli Autor owej książki wraz ze swoim przyjacielem – ekscentrycznym artystą oraz potomkiem szacownej rodziny rybaków (również w jednym) chcą złowić rekina, przy którym, jak już napisałem wyżej, żarłacz biały (zwany rekinem ludojadem) to stworzenie niezmiernie towarzyskie i całkiem nieźle (jak na mieszkańca oceanów) zbadane. Opisów przyrody znajdziecie tutaj mniej więcej tyle co w „Nad Niemnem” (ale są one zdecydowanie lepszej jakości), a informacji o Lofotach i połowach ryb różnych gatunków, w tym rekinów oraz wielorybów nie mniej niż w „Moby Dicku” Hermana Melville'a. Książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem, można się również całkiem sporo dowiedzieć nie tylko o samej operacji „rekin polarny”, ale także o obyczajach, kulturze czy poczuciu humoru mieszkańców Norwegii. To niezwykle wartościowa pozycja nie tylko dla tych, którzy lubią „morskie opowieści” i fascynują się łowami na „grubego zwierza” (gdzie dodatkowym utrudnieniem jest środowisko w którym ów zwierz bytuje). To także ciekawa propozycja dla osób rozważających wakacyjny wyjazd lub przeprowadzkę do Norwegii. Dzięki tej lekturze będą mieli okazję zapoznać się z krajem, klimatem, przyrodą, a także niektórymi cechami przyszłych gospodarzy, co z pewnością ułatwi ich zrozumienie. Czytanie opisów żmudnych przygotowań do wyprawy, prób wykorzystania „pamięci genetycznej” przez przedstawiciela ludu morza oraz samych prób wytropienia rekina polarnego daje dużo przyjemności. Pomimo nasycenia wiedzą, której albo nie posiadamy, ale posiadamy, ale w szczątkowej ilości książka w niczym nie przypomina stylu podręcznika akademickiego. Raczej jako dość długa wersja poradnika „Jak upolować rekina polarnego w weekend". Takie obcowanie z arktyczną przyrodą jest fajne, nawet dla osób tak ciepłolubnych jak ja. Pomaga, dzięki plastycznym opisom Autora, czuć się jednym z łowców rekinów robiąc to w ciepłym, przytulnym domku, bez narażania się na przenikliwe zimno i wilgoć wywołującą u co bardziej wrażliwych galopujący reumatyzm. Pozycja bardzo pogodna i pouczająca. http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2017 o godz 11:25 Beata Igielska dodał recenzję:
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 16 marca 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego „Księga morza…” to lektura dla tych, którzy lubią delektować się czytaniem, smakować opisy przygód, poznawać świat przez pryzmat barwnych anegdot i kontekstów. Autor już na początku zapowiada, że wraz z przyjacielem zamierza złowić wielkiego rekina polarnego. Mężczyźni szykują sprzęt i czekają na odpowiednią pogodę. Nie wyruszą jednak na połów wielkim kutrem, lecz …pontonem. Może to wydawać się brawurą, wariactwem, a nawet próbą samobójczą. Ci, którzy liczą na krwawe i mrożące krew w żyłach opisy zmagań Mortena i Hugo z wielkim morskim potworem, muszą obejść się smakiem. Owszem, książka trzyma w napięciu, ale dzięki umiejętnemu połączeniu gawędziarskiego stylu, lirycznych opisów przyrody i licznych ciekawostek. Można powiedzieć, że wyprawa dwóch kochających morze mężczyzn to pretekst do ich długich rozmów, wspomnień i dyskusji na temat życia na ziemi. A właściwie w wodzie, gdyż tak naprawdę tam ono się zaczęło. Autor w niezwykle barwny i ciekawy sposób opisuje, jako doszło do tego, że wodna fauna opanowała również ziemię i powietrze. Opowiada o i organizmach, których nie widać gołym okiem i o których przeciętny człowiek nigdy nie słyszał, o i gigantach takich jak wieloryby, kaszaloty, morświny, rekiny… Jeśli ktoś był dotąd przekonany, że największymi zwierzętami zamieszkującymi kiedykolwiek Ziemię były dinozaury, to musi zweryfikować swoją wiedzę, gdyż rekord wciąż należy do waleni. „Księga morza…” to opowieść niezwykła, która łączy reporterski styl z naukowym dyskursem. Ten drugi, na szczęście, nie ma nic wspólnego z nudnym wykładem. Autor w płynny sposób przechodzi od opisów przebywania na morzu z przyjacielem, do wspomnień z dzieciństwa i przywoływania nawet bardzo odległej historii Archipelagu Lofoty, w pobliżu którego żyje rekin polarny. Do tego dochodzą nawiązania do mitów skandynawskich i mitologii innych krajów, do literatury pięknej (z „Mobby Dickiem” na czele), do odkryć naukowych i pionierskich wypraw sprzed wieków. Dawne legendy i ludowe wierzenia przeplatają się tu z najnowszymi teoriami, popartymi wnikliwymi badaniami. A nad wszystkim unosi się duch nieśmiertelnych wód, które mogą zadziwiać swoim pięknem i porażać niebezpieczeństwem. „Księgę morza…” czyta się jak pasjonującą opowieść o tym, co tu i teraz oraz bardzo dawno i bardzo daleko. To niezwykła historia związków człowieka z ziemią i wodą, z przyrodą, która może być i przyjazna, i wroga, której przez wieki nie doceniano i o którą teraz powinniśmy dbać ze szczególną pieczołowitością. Morten A. Stroksnes pisze w sposób niespieszny, a jednak od jego książki nie można się oderwać. Działa ona na czytelnika jak magnes, niezmiennie zachwycając otaczającym nas światem, ale jednocześnie przypominając, że jesteśmy tylko jego elementem, może i wykształconym, ale niekoniecznie najważniejszym i niezniszczalnym. BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-03-2017 o godz 10:29 Domi czyta dodał recenzję:
„Morze ma wiele barw. A co jest dźwiękiem morza? Czy fale szemrzące na plaży albo grzmiące o skały i kamienie wybrzeży, smaganych wichrami? Owszem, tak to brzmi na lądzie. Inna sprawa – pod wodą. Tam morze ma swoisty ton, głęboki poszum, który powstaje w nim samym – czysty ryk -Behemotów w rui-” – fragment książki. „Księga morza” to pierwsza w mojej recenzenckiej karierze książka, którą miałam możliwość przeczytać jeszcze przed premierą, wyznaczoną na 16 marca 2017 roku. Bardzo cieszy mnie to, że trafiło właśnie na nią, ponieważ morskie opowieści są bardzo bliskie memu sercu. Jako mieszkanka południowej Polski muszę nieco czasu spędzić w samochodzie czy w innych środkach komunikacji, żeby dostać się nad morze – jedno z moich ulubionych miejsc i przestrzeni. Gdybym miała zdecydować, w który region naszego kraju miałabym się przeprowadzić (w razie konieczności oczywiście, bo bardzo dobrze mi na Górnym Śląski ;)), to bez wahania wybrałabym nadbałtyckie rejony, które odkąd pamiętam napełniają mnie siłą i pokorą wobec natury. Książka uznanego norweskiego dziennikarza, pisarza, fotografa i historyka Mortena A. Strøksnesa jest właśnie takim ukłonem w stronę przyrody, która codziennie nagabywana przez człowieka, nadwyrężającego jej zasoby, ma w sobie niespożyte pokłady energii i pierwotnej mocy, którą istota ludzka może docenić dopiero będąc na środku bezkresnego oceanu czy na szczycie pasma górskiego. Strøksnes z reporterskim zacięciem oraz widocznym zamiłowaniem do przekazywania lokalnych opowieści przedstawia czytelnikowi urodę północnej Norwegii, wraz z jej zapierającymi dech w piersi fiordami, rozlicznymi rybackimi osadami oraz zmiennością aury, podyktowaną morskim cyklem. Cała historia utkana jest na idei złowienia rekina polarnego i to opis czterokrotnych prób namierzenia tej olbrzymiej ryby przez Strøksnesa i jego przyjaciela Hugona stanowi oś książki. Jednocześnie jest ona fascynującym przeglądem faktów historycznych, biologicznych, oceanograficznych czy nawet astronomicznych oraz anegdot związanych z norweskim rybołówstwem. Z powodzeniem książkę tę mógłby przełożyć na mały ekran kanał National Geographic, a głosu użyczać Krystyna Czubówna. Jest to naprawdę pasjonująca lektura, poza momentami w których autor przedstawia charakterystykę krwawego przemysłu wielorybniczego czy też przygotowanej dla rekina zanęty. Naturalizm jest w tych momentach zbyt przejmujący, zwłaszcza dla osoby, która sprzeciwia się trzebieniu gatunków z powodów ekonomicznych czy rozrywkowych w ramach szeroko zakrojonych polowań czy połowów. Ogólnie rzecz ujmując, wyprawa Strøksnesa sprawia, że nastawia się on na odbiór natury na takich częstotliwościach, które pozwalają mu zastanawiać się nad rolą człowieka w ekosystemie, jego miejscem w naturze, jak również zadawać sobie pytania, skąd wzięła się woda i czy w kosmosie istnieje życie. Mamy tutaj również rozważania, które do rozpaczy doprowadzić mogą niejednego darwinistę, związane z konkluzją, że człowiek nie pochodzi od małpy, ale od ryby i to z oceanów wywodzi się wszelkie życie. Jest to również swoisty manifest ekologiczny, uświadamiający nam, że człowiek tak bardzo w dzisiejszych czasach oddalił się od środowiska przyrodniczego, że traktuje je wyłącznie instrumentalnie i rabunkowo. Zachęcam Was do lektury, która moim skromnym zdaniem mogłaby z powodzeniem być włączona w podstawę programową nauki biologii, urozmaicając proces poznawania naszej planety oraz żyjących na niej gatunków fauny i flory, z których jeszcze bardzo wiele ukrytych jest przez wzrokiem człowieka na dnie oceanicznych głębin. Bo jak się okazuje, lepiej poznaliśmy nasz układ słoneczny, niż podmorski krajobraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Drach Twardoch Szczepan
35,49 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rudowłosa Pamuk Orhan
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Belgravia Fellowes Julian
25,50 zł
31,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serce Franczak Radka
25,10 zł
31,00 zł
strona produktu - rekomendacje Boża strzała Achebe Chinua
28,49 zł
32,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści