Kroniki Jaaru. Tom 1. Księga luster (okładka twarda)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka twarda, 2017 32,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
32,99 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!

Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.

Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.

Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato?

lenovo 1

Dane szczegółowe

Tytuł: Kroniki Jaaru. Tom 1. Księga luster
Seria: Kroniki Jaaru
Autor: Faber Adam
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Forma: książka
Indeks: 21294112

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
10
4
10
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
20-09-2017 o godz 16:12 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/09/ksiega-luster-adam-faber-kroniki-jaaru-1.html POZACHWYCAJMY SIĘ WYDANIEM Wiecie, że jestem całkowitą okładkową sroką i doceniam każde estetyczne wydanie, więc na pewno nie zdziwi Was, że jestem zachwycona graficzną stroną Księgi Luster. Twarda oprawa, piękna okładka zaprojektowana przez Tojko, z dbałością o nawet najmniejsze detale i równie estetyczny środek. Małe rysunki na początku każdego rozdziału oraz cudne przerywniki w postaci małych jednorożców. Jest co podziwiać! Widziałam też już okładkę drugiego tomu i coś czuję, że będzie się ona prezentowała na żywo równie dobrze! ŚWIAT PRZEDSTAWIONY Nim sięgniecie po Księgę luster musicie coś wiedzieć - będzie Wam potrzebna ogromna wyobraźnia! Bo co jak co, ale ta książka zdecydowanie tę wyobraźnię rozbudza. Świat Jaaru i wszystkie jego stworzenia były niezwykle pomysłowe i ciekawe. Fery, jednorożce, nimfy, likantusy i wiele innych. Niektóre takie, jak zawsze sobie wyobrażaliśmy, a inne zupełnie przekraczające nasze wyobrażenia. Jednak nie płynie tam tęcza i cukierki, a światem rządzą pewne zasady. Jest pewna hierarchia, konflikty między gatunkami i cała masa innych elementów, które sprawią, że świat przedstawiony wyda nam się jeszcze barwniejszy i intrygujący. Dodatkowo, gdy pozna się świat Jaaru, już nigdy nie spojrzy się na świat ludzi tak samo. Kto jest czarownikiem tak, jak Kate i należy do obu światów? Komu można zaufać, a kto jest niebezpieczny? Musicie przekonać się sami! KATE HALLANDER I SPÓŁKA, CZYLI O BOHATERACH SŁÓW KILKA Naszą główną bohaterką jest oczywiście Kate Hallander, czyli młoda czarownica. Jako, że przez całe swoje życie była nieświadoma swojej mocy, teraz wszystko spada na nią ze zdwojoną siłą. Dowiaduje się wszystkiego przez przypadek i w dodatku w momencie, gdy jest w niebezpieczeństwie. Czy uda jej się zrozumieć to, co się wokół niej dzieje? Jak spodoba jej się Jaar? I czy podoła byciu czarownicą? Przed naszą małą buntowniczką nie lada wyzwanie! Przyznam, że została wykreowana jak najbardziej wiarygodnie i zachowaniem pasowała do swojego wieku, nawet, jeśli czasami mnie tym denerwowała. I chociaż była ciekawą postacią, to jednak bardziej zainteresowali mnie mieszkańcy Jaaru, a szczególnie Fion, Jawis i Erato. Ciekawiła mnie ich rola w losach Kate i mam nadzieję, że jeszcze się czegoś więcej o nich dowiemy w dalszych częściach Kronik Jaaru, bo niektóre wątki jak dla mnie potrzebują jeszcze wytłumaczenia, nawet, jeśli zdaje się, że już się zakończyły. Podobało mi się również wprowadzenie, nawet jeśli tylko na chwilę, babci Fiona oraz Mel i Jonathana, którzy zagwarantowali mi dawkę uśmiechu. KLIMAT Jak na książkę o młodej czarownicy przystało, w książce można wyczuć pewien magiczny klimat. Potęguje go dawka zaklęć i czarodziejskich obrzędów oraz występowanie niezwykłych, fantastycznych stworów. Jednak poza magią można wyczuć pewną bardzo pozytywną nutę oraz humor, który sprawia, że lektura mija nam zdecydowanie szybciej. Szczególnie bawiła mnie interpretacja pewnego zaklęcia przez Kate oraz jej niektóre spostrzeżenia i wpadki. Dzięki mieszance magii i humoru, całą książkę odebrałam bardzo pozytywnie, żałując jednocześnie, że nie jestem młodsza, bo wtedy zapewne bardziej cieszyłabym się lekturą. STRUKTURA Nasza opowieść podzielona jest na trzy części, w ramach których mamy również podział na rozdziały. Podobało mi się to, że każda część oraz rozdział miały swój tytuł, nieco podpowiadający, czego możemy się spodziewać w danych fragmentach. Adam Faber zaserwował nam narrację trzecioosobową, która lawirowała między kilkoma bohaterami, skupiając się jednak głównie na Kate. Sądzę, iż był to dobry wybór, ponieważ dzięki temu mieliśmy okazję poznać historię o wiele lepiej, niż stałoby się to przy perspektywie jednego bohatera, a jednocześnie łatwiej było nam poskładać opowieść w całość. Styl autora natomiast, był prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czytało się szybko i bez większych zgrzytów. PODSUMOWUJĄC Księga luster to udane rozpoczęcie serii, która ma szansę stać się drugim Harrym Potterem dla młodszych pokoleń. Pełna magii i humoru oraz ze wspaniałym światem przedstawionym, rozbudzi wyobraźnię niejednego młodego miłośnika fantastyki. Komu polecam? Zdecydowanie tym młodszym, w wieku 14-19 lat, bo sądzę, że będą mogli w pełni zachwycić się tą historią, bez wrażenia, że wyrosło się już z magii. ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2017 o godz 17:59 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Kroniki Jaaru. Księga Luster to jak wynika już z opisu, baśniowa historia wypełniona magią i tajemniczymi istotami. Czarownice, jednorożce, wiedźmy, ludzie zmieniający się w zwierzęta - wszystko to jest na porządku dziennym w Jaarze. Absolutnie nie zgadzam się z porównaniami Kronik Jaaru do Harrego Pottera. Myślę, że nic dobrego nie mogłoby wyjść z ponownego opowiedzenia historii J.K. Rowling. To co stworzył Adam Faber jest inne i oczywiście niepowtarzalne. Nie powinno się w tej serii doszukiwać elementów wspólnych z uniwersum Pottera, gdyż książka "Księga Luster" ma potencjał na rozwinięcie swojego własnego świata. Przede wszystkim "Kroniki Jaaru" są dedykowane bardziej młodszemu gronu odbiorcy niż Harry Potter, a przynajmniej tak uważam po przeczytaniu pierwszego tomu. Być może w ciągu kolejnych części seria stanie się bardziej rozwinięta i dojrzalsza, na co bardzo liczę. Adam Faber stworzył baśniowy świat połączony ze współczesnym Londynem. Naprzemiennie dziejącą się akcja stopniowo wprowadza czytelnika do Jaaru. To bardzo ważne, że autor nie przenosi nas od razu do zupełnie obcego otoczenia, tylko wcześniej, dokładnie przygotowuje grunt pod tę niesamowitą podróż wgłąb Jaaru. Dzięki temu czytelnik nie czuje się zasypany informacjami o nowym, fantastycznym świecie, który trudno byłoby mu zrozumieć. Główna bohaterka - Kate jest w dokładnie takiej samej sytuacji jak my - czytelnicy. Ona również stopniowo poznaje tajemnice i prawa rządzące Jaarem oraz jego mieszkańców. Oczywiste jest, że skoro dziewczyna dotąd nie zdawała sobie sprawy ze swojego pochodzenia i roli jaką musi spełnić czuje się obco i źle w nowym otoczeniu. Nie jest też urodzoną wiedźmą, która zna wszystkie zaklęcia i czary od kołyski, wręcz przeciwnie Adam Faber na każdym kroku podkreśla jej nieznajomość magii. Z tego wszystkiego wynikają niesamowite i bardzo często niebezpieczne dla dziewczyny sytuacje, które pomaga jej uporządkować Fion. "Kroniki Jaaru. Księga Luster" to pierwsza części z serii o młodej wiedźmie Kate oraz jej wiernym towarzyszu Fionie. Skazani tylko na siebie, swoją moc i odwagę stawiają czoła przeciwnościom losu i złym charakterom, których nie brakuje. Zakładam, że książka ta może troszeczkę nudzić osoby powyżej pewnego wieku, ale nie jest to żaden wyznacznik. Jak wiadomo baśnie i fantastyka potrafią bawić czytelnika w każdym wieku, a więc "Kroniki Jaaru" na pewno znajdą całą rzeszę fanów. Na mnie zrobiły duże wrażenie i nie mogę doczekać się kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2017 o godz 18:10 Jabłuszkooo dodał recenzję:
,,Kroniki Jaaru. Księga Luster'' to całkiem ciekawy debiut. Jedyne co go może nieco skreślić to nieznośne porównanie do Harry'ego Potter'a, ponieważ stawia to zbyt wysoką poprzeczkę, a ta książka niestety nie jest w stanie jej przeskoczyć (i wątpię by jakakolwiek by była). Były plusy i były minusy. W ogólnym rozrachunku spodobała mi się, choć zabrakło mi tej magii, było jej stanowczo za mało, więc liczę, że w drugim tomie będzie lepiej, no i mam wrażenie, że książka jest skierowana do nieco młodszych odbiorców. Przyjemnie i szybko się ją czyta, więc mimo wszystko polecam, bo może komuś się spodoba. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/09/111-adam-faber-kroniki-jaaru-ksiega.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2017 o godz 17:59 Sebastian Adamczyk dodał recenzję:
Recenzja z bloga: Zatraceni w kartkach Polska fantastyka przekracza swoje standardy i wprowadza nas na całkiem nowe, sympatyczne pole doznań. Gdzie podział się stereotyp, że jak książka z Polski to słaba? Coraz częściej sięgam po naszą literaturę i coraz częściej otwieram szeroko buzię, bo nie mogę się nadziwić, jak dobrych mamy pisarzy, a tak mało popularnych… Kate jest zwykłą dziewczyną, która pewnego dnia postanawia wybrać się do sklepu. Nie wie, że sprzedają tam prawdziwe, magiczne artefakty. Dostaje Księgę Luster i rzuciła swoje pierwsze zaklęcie. Już nic nie będzie dla niej takie samo… Fion, czyli drugi główny bohater, jest ferem. Kim jest fer? Jest to magiczne stworzenie przypominające człowieka, jednak w wersji mini. Autor zaznaczył, że te stworzenia, to tak naprawdę nie mające jak przetłumaczyć się stworzenia z mitologii germańskiej. W sumie to takie wróżki jak Dzwoneczek czy Dobra wróżka z Kopciuszka. Chcecie wiedzieć co łączy bohaterów? Fion pokłócił się z rodzicami i postanowił uciec z domu i odnaleźć swoją czarownicę. A mówiąc bardziej zrozumiale- do każdego fera przypisana jest czarownica. Obie istoty urodziły się pod tym samym niebem i to daje początek ich więzi. Z czasem się odnajdują i ich losy wiążą się na zawsze. Zadaniem Fera w tym „związku” jest uczyć i szkolić czarownice w jej zdolnościach magicznych. Może na początku trochę ponarzekam, ale tylko chwilowo XD Nie podoba mi się porównanie. Moim zdaniem, każdy autor i każdy bohater książkowy jest inny. W związku z tym, nie należy porównywać ich do siebie, chyba że zrobią to czytelnicy już po premierze. Oprócz tego zastanawiało mnie czemu autor sięgnął po nie polskie imiona, skoro sam pochodzi z tego kraju. Tak samo z Kate, czemu mieszka w Anglii a nie Polsce? Anglia wydaje się autorowi bardziej magiczna? Doskonale wiecie, że nie lubię twardych okładek, ale w tej książce mi to nie przeszkadzało! Wręcz przeciwnie. Wygodniej się ją trzymało i strach przed złamaniem grzbietu był mniejszy :P Świat wymyślony przez Adama Fabera jest bardzo interesujący i ciekawy. Połączył on Hard fantasy i life fantasy. Bardzo ciekawy sposób. Moim ulubionym bohaterem jest ( i to chyba nikogo, kto przeczytał kroniki Jaaru nie zdziwi) Jarwis. Ten cudowny jednorożec wniósł w książkę dużo humoru i mądrości ^^ Postać ta jest bardzo, bardzo, bardzo barwna i niesamowita! Każdy fragment książki gdzie pojawił się Jarwis, był świetny ;) Oczywiście jak w większości książek pojawiają się też tu postacie negatywne, tak zwane czarne charaktery. Każdy kibicuje komu chce, każdy pokocha przynajmniej jednego bohatera, nie ważne czy dobrego, czy złego. Każdy choć na chwilę pokocha „Kroniki Jaaru” zatracając się w historii Kate i Fiona. Podsumowując. „Kroniki Jaaru” były dla mnie powrotem do odstawionej fantastyki. Jak zauważyliście, ostatnio sięgam głównie po kryminały i obyczajówki. Teraz odstąpiłem od tego i przeniosłem się wraz z Kate do świata, o którym mam nadzieję jeszcze przeczytać. W mojej ocenie książka uzyskuje 10/10 pkt. Wielkie brawa dla Adama Fabera, Tojko i Czwartej Strony za ten cudowny owoc ich współpracy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2017 o godz 17:48 Aleksandra Krauze dodał recenzję:
Przez ostatnie miesiące było bardzo głośno na temat książki Adama Fabera „Kroniki Jaaru”. Jedni są zachwyceni i już nie mogą doczekać się drugiego tomu, a inni.. wręcz odwrotnie. Ten podział zdań spowodował, że moje małe wewnętrzne „JA” musiało chwycić za dzieło i wyrobić swoje zdanie na ten temat. Zaczynając od początku. Gdy tylko wyjęłam książkę z koperty, zachwyciła mnie okładka. Migoczące okna bloków i srebrny napis tytułu, zahipnotyzowały mnie i przez dłuższy czas nie mogłam przestać na to patrzeć. Grzbiet nie odbiegał od bajecznego wyglądu tomu. Nawet ten mały jednorożec robi fenomenalną rolę jako ozdobnik. Przyznam się, że od dnia dostania książki w swoje ręce, codziennie podchodzę i macam okładkę. Otwieram książkę i co mnie ponownie zaskoczyło? Wspaniała wkładka – że tak powiem. Zazwyczaj tylna część okładki jest biała albo szara. Tutaj zaskakuje piękne gwiaździste niebo we wszystkich kolorach granatu.Trzeba przyznać, że wydawnictw naprawdę postarało się. DAWNO nie widziałam tak dobrej i zadbanej okładki. Co do treści. Kate Hallander jest niczym nie wyróżniającą się nastolatką mieszkającą u swojej cioci w Londynie. Jej rodzice, dla dobra swojej córki, wysłali ją do większego miasta, by mogła uczyć się w bardzo dobrej szkole. Pewnego dnia, mimo sprzeciwu cioci, Kate wchodzi do magicznego sklepu Pani Selene i dostaje.. tajemniczą księgę. W międzyczasie ze sklepu znika kamień o bardzo potężnej mocy. Nastolatka zaczyna interesować się dziełem i rzuca miłosny urok na nowego kolegę z klasy. Jednak bez doświadczenia jako wiedźma, czar nie działa tak jak życzy sobie tego główna bohaterka. Z powodu pewnego zamieszania, Kate trafia do Jaaru, magicznej krainy zamieszkanej przez różne stworzenia. Poznaje tam Fiona, który jest ferem. Z powodu kłótni ze swoim ojcem ( z którym, bagatela kłóci się średnio siedem razy w tygodniu) ucieka z domu i poznaje pewną nimfę. Czy spotkanie nimfy było przypadkowe? Dlaczego Kate trafia do Jaaru? Co, tak naprawdę, ją przywołało do tego świata? Czy dziewczyna dowie się prawdy o swoim pochodzeniu? Kate Hallander jest najzwyklejszą nastolatką z typowymi problemami w swoim wieku. Nie zachowuje się i nie posiada charakteru jak kobieta po przejściach – co mi się osobiście bardzo podoba. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie umie posługiwać się magią, więc po dziesięciu stronach nie włada nią idealnie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że w jednej ze scen pod koniec książki, zachowała się za bardzo emocjonalnie i raczej nierealistycznie. Jednak nie można mieć wszystkiego. Co do bohaterów drugoplanowych. Fion ma kompletnie inny charakter niż główna bohaterka. Z jednej strony wybuchowy a z drugiej tchórzliwy. Nie mam pojęcia dlaczego, ale polubiłam go na swój indywidualny sposób. W międzyczasie poznajemy również lekko zadziornego, kulturalnego jednorożca, który wbrew pozorom, dużo wnosi w życie naszej bohaterki. Pojawiają się oczywiście też inni bohaterowie, ale po co zdradzać wszystkie karty? Lepiej pozwolić Wam odkryć je samemu. Kraina do której trafia Kate jest niesamowita. Momentami miałam wrażenie, że to nie jest fantasy, ale czysta wspaniała baśń dla każdego. Piękne, duże motyle, na których latają fery. Stworzenia mieszkające w dużych kwiatach. Miałam wrażenie, że wszystkie istoty tam mieszkające, posiadają swoje indywidualne umiejętności, pracę i cel w życiu. Coś, jakby to był wręcz idealny świat. Co do stylu pisania. Autor skupił się na akcji i pięknej baśni. Przez co nie zobaczymy tutaj skomplikowanych zwrotów, czy głębokich i długich opisów. Lekkie pismo, świetne dialogi i cudowne lecz krótkie opisy. Książkę spokojnie można przeczytać w jeden jesienny wieczór. Wracając jeszcze do tylnej okładki. Widzimy taki napis „Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander”. Błąd. Bzdura. Nigdy w życiu! Kate nie jest sierotą, nie zostaje zaproszona do magicznej szkoły! Ten opis jest bardzo, ale to bardzo mylny. Już słyszałam właśnie głosy, że „kupiłam książkę BO uwielbiam Harrego Pottera – zawiodłam się” albo „ NIE lubię Harrego Pottera, dlatego nie wezmę tej książki do ręki”. Dlatego, proszę Was. Nie patrzcie na ten napis i weźcie ją w swoje ręce. Przeczytajcie ją. JEST tego warta. Nie ważne, czy masz 8 lat czy 30. Książka ma w sobie coś niesamowitego, że wręcz dostosowuje się, do wieku czytelnika. Każdy znajdzie coś dla siebie. Może właśnie tak działa magia krainy Jaaru?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2017 o godz 17:46 Aleksandra Krauze dodał recenzję:
Przez ostatnie miesiące było bardzo głośno na temat książki Adama Fabera „Kroniki Jaaru”. Jedni są zachwyceni i już nie mogą doczekać się drugiego tomu, a inni.. wręcz odwrotnie. Ten podział zdań spowodował, że moje małe wewnętrzne „JA” musiało chwycić za dzieło i wyrobić swoje zdanie na ten temat. Zaczynając od początku. Gdy tylko wyjęłam książkę z koperty, zachwyciła mnie okładka. Migoczące okna bloków i srebrny napis tytułu, zahipnotyzowały mnie i przez dłuższy czas nie mogłam przestać na to patrzeć. Grzbiet nie odbiegał od bajecznego wyglądu tomu. Nawet ten mały jednorożec robi fenomenalną rolę jako ozdobnik. Przyznam się, że od dnia dostania książki w swoje ręce, codziennie podchodzę i macam okładkę. Otwieram książkę i co mnie ponownie zaskoczyło? Wspaniała wkładka – że tak powiem. Zazwyczaj tylna część okładki jest biała albo szara. Tutaj zaskakuje piękne gwiaździste niebo we wszystkich kolorach granatu.Trzeba przyznać, że wydawnictw naprawdę postarało się. DAWNO nie widziałam tak dobrej i zadbanej okładki. Co do treści. Kate Hallander jest niczym nie wyróżniającą się nastolatką mieszkającą u swojej cioci w Londynie. Jej rodzice, dla dobra swojej córki, wysłali ją do większego miasta, by mogła uczyć się w bardzo dobrej szkole. Pewnego dnia, mimo sprzeciwu cioci, Kate wchodzi do magicznego sklepu Pani Selene i dostaje.. tajemniczą księgę. W międzyczasie ze sklepu znika kamień o bardzo potężnej mocy. Nastolatka zaczyna interesować się dziełem i rzuca miłosny urok na nowego kolegę z klasy. Jednak bez doświadczenia jako wiedźma, czar nie działa tak jak życzy sobie tego główna bohaterka. Z powodu pewnego zamieszania, Kate trafia do Jaaru, magicznej krainy zamieszkanej przez różne stworzenia. Poznaje tam Fiona, który jest ferem. Z powodu kłótni ze swoim ojcem ( z którym, bagatela kłóci się średnio siedem razy w tygodniu) ucieka z domu i poznaje pewną nimfę. Czy spotkanie nimfy było przypadkowe? Dlaczego Kate trafia do Jaaru? Co, tak naprawdę, ją przywołało do tego świata? Czy dziewczyna dowie się prawdy o swoim pochodzeniu? Kate Hallander jest najzwyklejszą nastolatką z typowymi problemami w swoim wieku. Nie zachowuje się i nie posiada charakteru jak kobieta po przejściach – co mi się osobiście bardzo podoba. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie umie posługiwać się magią, więc po dziesięciu stronach nie włada nią idealnie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że w jednej ze scen pod koniec książki, zachowała się za bardzo emocjonalnie i raczej nierealistycznie. Jednak nie można mieć wszystkiego. Co do bohaterów drugoplanowych. Fion ma kompletnie inny charakter niż główna bohaterka. Z jednej strony wybuchowy a z drugiej tchórzliwy. Nie mam pojęcia dlaczego, ale polubiłam go na swój indywidualny sposób. W międzyczasie poznajemy również lekko zadziornego, kulturalnego jednorożca, który wbrew pozorom, dużo wnosi w życie naszej bohaterki. Pojawiają się oczywiście też inni bohaterowie, ale po co zdradzać wszystkie karty? Lepiej pozwolić Wam odkryć je samemu. Kraina do której trafia Kate jest niesamowita. Momentami miałam wrażenie, że to nie jest fantasy, ale czysta wspaniała baśń dla każdego. Piękne, duże motyle, na których latają fery. Stworzenia mieszkające w dużych kwiatach. Miałam wrażenie, że wszystkie istoty tam mieszkające, posiadają swoje indywidualne umiejętności, pracę i cel w życiu. Coś, jakby to był wręcz idealny świat. Co do stylu pisania. Autor skupił się na akcji i pięknej baśni. Przez co nie zobaczymy tutaj skomplikowanych zwrotów, czy głębokich i długich opisów. Lekkie pismo, świetne dialogi i cudowne lecz krótkie opisy. Książkę spokojnie można przeczytać w jeden jesienny wieczór. Wracając jeszcze do tylnej okładki. Widzimy taki napis „Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander”. Błąd. Bzdura. Nigdy w życiu! Kate nie jest sierotą, nie zostaje zaproszona do magicznej szkoły! Ten opis jest bardzo, ale to bardzo mylny. Już słyszałam właśnie głosy, że „kupiłam książkę BO uwielbiam Harrego Pottera – zawiodłam się” albo „ NIE lubię Harrego Pottera, dlatego nie wezmę tej książki do ręki”. Dlatego, proszę Was. Nie patrzcie na ten napis i weźcie ją w swoje ręce. Przeczytajcie ją. JEST tego warta. Nie ważne, czy masz 8 lat czy 30. Książka ma w sobie coś niesamowitego, że wręcz dostosowuje się, do wieku czytelnika. Każdy znajdzie coś dla siebie. Może właśnie tak działa magia krainy Jaaru?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2017 o godz 19:37 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
"Księga Luster" jest przepięknie wydaną pozycją, stylizowaną na prawdziwą księgę. Jej wygląd sprawia, że podczas czytania odbiorca może poczuć się jak prawdziwy czarodziej czy inna istota z magicznego świata. Oprawa graficzna okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę! A co z treścią? Wielu czytelników zarzuciło autorowi to, że stworzył tylko podróbkę Harry'ego Pottera. Chciałabym w swojej recenzji przede wszystkim obalić ten mit. "Księga Luster" posiada kilka elementów wspólnych z HP, ale nie popadajmy w paranoję. Styl pisania Adama Fabera znacznie różni się od tego, który znamy z serii o młodym czarodzieju. Zachowanie głównej bohaterki podczas odkrywania kolejnych tajemnic świata Jaaru również wygląda zupełnie inaczej niż zachowanie Harry'ego w tej samej sytuacji. Mogłabym wymienić jeszcze mnóstwo różnic, ale przecież nie o to tu chodzi. Chcę Was tylko zapewnić, że "Kroniki Jaaru" nie są podróbką HP! Świat Jaaru jest pełen magii, wyjątkowych istot i wspaniałych miejsc. Adam Faber stworzył klimat, który spodobał mi się od samego początku. Przyznaję jednak, że książka może nie zainteresować starszych czytelników ze względu na bajkowość, niewiarygodne wydarzenia oraz młodych wiekiem bohaterów. Ale młodsi czytelnicy lub osoby, które tak jak ja, chcą odkryć świat magii inny niż ten wykreowany przez J.K. Rowling, będą zadowoleni. Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że autor naprawdę wierzy w Jaar. Być może nie dosłownie, ponieważ wszystko można odczytać jako metaforę i doszukiwać się drugiego dna. Nie myślcie, że przesadzam... Po prostu "Księga Luster" przypadła mi do gustu. :) Kate jest przesympatyczną bohaterką, którą bez problemu można obdarzyć sympatią. Kiedy w jej życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które są ewidentnie magiczne, Kate nie popada w paranoję. Bardzo mi się to podobało, ponieważ jest to dowód na to, że dziewczyna nie działa pod wpływem emocji i woli najpierw chłodno ocenić sytuację, spróbować, a dopiero potem podsumować i wyciągnąć wnioski. Kolejnym atutem książki jest wszechobecny humor. Niejednokrotnie miałam uśmiech na twarzy czytając o tym, co Kate w danej chwili sobie myślała albo nawet co wypowiedziała na głos. Bardzo duży plus! :) Podsumowując, polecam "Księgę Luster" tym osobom, które chcą wejść do świata magii, jakiego dotąd jeszcze nie było. Moim zdaniem Adam Faber stworzył ciekawą, ciepłą opowieść, którą można odczytać na kilka sposobów. Książka ta przypomniała mi o czasach, kiedy poznawałam uniwersum HP. Tym razem mamy Jaar, który zauroczy niejednego odbiorcę. Polecam i czekam na Wasze opinie. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 10:22 kogellmogell dodał recenzję:
Na temat pierwszego tomu Kronik Jaaru powiedziane zostało już chyba wszystko. Mimo to, w oczekiwaniu na kontynuację, dorzucę od siebie jeszcze małe co nieco 🙂 Adam Faber zadebiutował powieścią pełną barwnych opisów i bajkowych postaci. Stworzył niesamowitą krainę Jaaru, w której spotkanie czarownicy, fera, nimfy, jednorożca i likantusa (pół człowieka - pół wilka) jest na porządku dziennym. Spróbujcie wyobrazić sobie co się stanie, gdy w ręce zwykłej nastolatki mieszkającej w Londynie, wpadnie księga pełna magii z pomocą, której trafi do całkiem obcego sobie świata. Czy Kate Hallander będzie potrafiła się tam odnaleźć? A może dziewczyna jest kimś więcej niż zwykłą nastolatką, ale jeszcze o tym nie wie? Wierzcie mi, że w "Księdze Luster" nie każdy jest tym za kogo się podaje. Kroniki Jaaru zostały pochopnie porównane do serii książek, o najbardziej znanym czarodzieju na świecie Harrym Potterze. Niestety muszę się zgodzić z opinią większości, że te dwie historie nie mają praktycznie nic ze sobą wspólnego. Jeśli miałabym porównać do czegoś "Księgę Luster" to szybciej do trylogii "Silver" autorstwa Kerstin Gier. Według mnie obie są utrzymane w podobnym bajkowym klimacie i obie teoretycznie są skierowane do młodszych czytelników, jednak w praktyce w większości i tym starszym przypadną do gustu. Ja osobiście miło spędziłam czas w towarzystwie Kate, Fiona, Jawisa i całej reszty. Mam ogromną nadzieję, że kolejne tomy Kronik Jaaru będą tylko coraz lepsze! 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2017 o godz 17:14 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
"Przypadek" to ostatnie słowo, jakiego używają czarownice. Te wszystkie wasze przepowiednie, połączenia z ferami, wróżby... Nam, jednorożcom, nie jest to potrzebne." Na początku miałam delikatnie pod górkę z tą lekturą. Jej początki wydawały mi się ciężkie. Nie potrafiłam wdrożyć się w akcję, lecz szybko zaczęło się to zmieniać. Książka jest stosunkowo łatwa w odbiorze. Czytelnik porusza się po stronach w których dominuje magia oraz istoty nadnaturalne. Lektura ta wnosi do świata fantastyki coś świeżego. Zaczytując się w nią głębiej, miałam poczucie, że towarzyszy mi historia tajemnicza... W tej powieści poznajemy losy Kate, - zwykłej nastolatki - która w niespodziewanym dla niej momencie życia, odkrywa prawdę o sobie. Kate dowiaduje się, że jej rodzina przez laty nie mówi jej prawdy o pochodzeniu jej rodu. Obok postaci Kate, mamy jej magicznego odpowiednika, Fiona. Chłopak jest ferem, czyli baśniową istotą dbającą o przypisaną sobie czarownicę. Jego wiedźmą okazuje się Kate. Fion jest postacią o charakterze bardzo naiwnej. Ten fer dużo miesza w akcji. W sumie, całość wydarzeń opisanych w książce, jest jego winą... Gdy jednak tych dwojga staje sobie na drodze, wtedy zaczynają wzajemnie się o siebie troszczyć. "To jest Księga. Księga przez duże ka." Autor stworzył bardzo dobry krajobraz magicznego wymiaru, jakim jest Jaar. Można powiedzieć, że ten wymiar jest tak samo wspaniały, jak znana i ceniona przez wszystkich Narnia. Adam Faber zaskoczył mnie swoim pomysłem. Co prawda akcja rozwijała się dość topornie, to jednak mimo wszystko, warto było się przemęczyć. W ostateczności, powieść rozwinęła się w dobrym kierunku. Przyznam się szczerze, że autor dobrze przemyślał akcję. Pozostawił czytelnika z dobrym, dość jasnym i otwartym zakończeniem. Ma on swojego rodzaju furtkę, która może służyć jako wstęp do nowej części. Już dawno nie miałam w swojej kolekcji lektury, która została przesycona tyloma zwrotami akcji. Jak najbardziej polecam książkę wszystkim fanom książek, które lubują się w tematyce magii. Jeżeli lubicie czarownice żyjące w wymiarze nadnaturalnym pomieszanym z teraźniejszością, to myślę, że książka przypadnie wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 17:31 zosia dodał recenzję:
Kate Hallander mieszka w Londynie z ciocią. Jest typową nastolatką - chodzi do liceum, narzeka na nauczycieli, spotyka się z przyjaciółką. Jej życie jest aż do bólu normalne. Do czasu! Pewnego dnia, przyciągana tajemniczą siłą, trafia do sklepu pełnego magicznych przedmiotów. Ekscentryczna właścicielka wręcza jej Księgę Luster. Kate nie wierzy w magię, jednak decyduje się wypróbować znalezione w niej zaklęcie miłosne. Niestety niewinna zabawa czarami kończy się katastrofą. Zaklęcie daje przeciwny efekt, a dziewczyna trafia do tajemniczej krainy. W tym samym czasie Fion, baśniowy fer, ucieka z domu i pakuje się w kłopoty. Wpada w okrutne szpony nimfy Erato, a nieświadomą niczego Kate ciągnie za sobą. Sięgając po "Kroniki Jaaru" nie miałam dużych oczekiwań. Słyszałam, że książka nie jest idealna i z takim założeniem do niej podeszłam. Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak przyjemna lektura! Przez kolejne rozdziały płynęłam w zatrważającym tempie. Nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Styl autora to ogromny atut, nie ma zbędnych dialogów czy opisów. Cała powieść utrzymana jest w lekkim klimacie, dzięki czemu bez problemu trafi do młodszych i starszych czytelników. Adam Faber stworzył oryginalny świat magiczny. Pełno w nim ferów, czarodziei, jednorożców, nimf, ogromnych owadów i kwiatów. Taki świat bez problemu mógłby powstać w dziecięcym umyśle. Niestety, nie potrafiłam wyobrazić sobie licealistki w tak bajkowym otoczeniu. Cały czas traktowałam Kate jako dziesięcioletnią dziewczynkę, nie nastolatkę. Po skończeniu pomyślałam nawet, że to odpowiednia książka dla mojego dziesięcioletniego brata. Na pewno będzie się świetnie bawił przy tej historii! "Kroniki Jaaru. Księga luster" to przezabawna historia pełna dziecięcego uroku. Magiczny świat urzeka, a plastyczne opisy pomagają wyrwać się z szarej rzeczywistości i przenieść do baśniowego Jaaru. Postacie są przeurocze, nie zostały wyidealizowane, dzięki czemu z łatwością można je polubić. W książce zabrakło mi dreszczyku grozy i zaskakujących zwrotów akcji, jednak całej fabule nie można odmówić motywu tajemnicy. Podsumowując, książka jest warta uwagi. Utrzymana w zaczarowanym klimacie powieść urzeknie niejednego czytelnika. Mnie oczarowała! Nie mogę się doczekać kolejnych przygód Katie i Fiona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 12:23 Optymista dodał recenzję:
Tak dobrze wydanej powieści fantastycznej już dawno nie widziałem. Okładka jest niesamowitym doznaniem estetycznym – bardzo klimatyczna, wyważona i obiecującą czytelnikowi ciekawą książkę. A poprószona brokatem wygląda jeszcze bardziej magicznie, naprawdę ciężko oderwać od niej wzrok. Ale wspaniała szata graficzna to chyba jedyne, co mnie w „Księdze Luster" zachwyciło, bo jeśli chodzi o to, co kryje się w środku, nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. To nieudana powieść fantastyczna, której nikomu nie polecam. Dlaczego nie polecam? Dowiedz się: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2017/08/gdyby-harry-potter-by-jak-kate.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 08:08 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Po tym jak Kate Hallander nazwana jest żeńską wersją Harry’ego Pottera, wiele skojarzeń z książki nasuwa się samo. Londyn. Wychowywana przez ciotkę. Tajemniczy sklep w środku miasta, mijany przez setki mieszkańców. Zaczarowany kamień. Początkująca czarownica, która nie wie o swoim magicznym pochodzeniu. Walka z wężem. Magiczne lustro. Tak niewiele potrafię, ale pokonam doświadczonego maga. I chociaż tak wiele motywów kojarzyło mi się z ukochaną serią Rowling, to jednak nie czułam się tymi podobieństwami zrażona, a wręcz wywoływały na mej twarzy delikatny uśmiech, miłe skojarzenie. Nie jest to chamskie odwzorowanie na znanej historii, bo – pomijając wspomniane wyżej nawiązania – opowieść jest całkiem inna, a świat stworzony przez autora wyjątkowy, odmienny. Jaar musi być piękną krainą. Zieloną, barwną, tętniącą życiem. To zaczarowane miejsce, pełne magicznych stworzeń, zarówno tych dobrze znanych, jak jednorożców, jak i tych nowych, np. ferów. Faber dobrze opisał tę nową krainę, czytając książkę miałam ją przed swoimi oczami, mogłam się przenieść wraz z Kate do innego świata. Mam wrażenie, że autora stać na więcej i w kolejnych częściach lepiej poznamy Jaar i jego mieszkańców. Akcja działa się dosyć szybko. Ledwie Kate dostała Księgę Luster, już była w Jaarze, a potem uczyła się magii ze swoim ferem. Na dobrą sprawę nawet niewiele się jej nauczyła, bo od razu przeszła do praktyki i stanęła do walki z Erato. Mam wrażenie, że wszystko działo się za szybko, chociaż patrząc na to z drugiej strony, książka byłaby bardzo obszerna, gdyby autor chciał prowadzić akcję powoli, poświęcając czas na wnikliwe szkolenie Kate. Na to jeszcze przyjdzie pora w kolejnych tomach, tymczasem bohaterka miała czerpać lekcje z doświadczenia. Czasami miałam wrażenie, że rozmowy prowadzone między bohaterami są trochę infantylne, dziecięce. Główna bohaterka ma siedemnaście lat, więc nie jest już dzieckiem, a młodzież w jej wieku obecnie szybko dojrzewa. Z jednej strony szczenięca miłość, a z drugiej… Bez spoilerów. Kroniki Jaaru. Księga luster to ciekawie napisana powieść, która pozwala czytelnikowi przenieść się do zaczarowanego świata. Stanowi interesującą rodzimą propozycję dla młodzieży, która lubi fantastykę i magiczne wątki. Starsi czytelnicy będą się przy niej dobrze bawić, ale obawiam się, że jest to za prosta lektura dla zaprawionych w boju miłośników książek. Chociaż ja, mając ćwierćwiecze za sobą, spędziłam z nią miło czas. Z chęcią też zrelaksuję się przy kolejnej części, jeżeli będzie napisana równie lekko i przyjemnie, jak ten literacki debiut.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 13:14 Anonim dodał recenzję:
Świetny klimat historii. Bardzo polecam dla osób, które lubią się zaczytać i zapomnieć w książce!:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 22:24 Danuta Ciesielska dodał recenzję:
"Kroniki Jaaru" to książka, o której w ostatnim czasie słyszy się wiele. Jedni zachwycają się jej okładką i treścią, a jeszcze inni ją krytykują. Pisałam z wieloma osobami i każdy twierdził o niej co innego, więc stwierdziłam, że najlepiej zrobię, gdy sama ją przeczytam i dowiem się jaka jest. Tak też uczyniłam. Zabrałam książkę ze sobą do pociągu i zaczęłam ją czytać. Podróż z Kronikami Jaaru była naprawdę przyjemna, szybko się je czytało, poczułam ich magiczny klimat, jednak mimo to nie obyło się bez bardzo maleńkiego narzekania. Zanim przejdę do wypisywania tego co mi się podobało, a co troszkę mniej, to opowiem wam pokrótce o czym książka jest, bo przecież to w tym wszystkim jest najważniejsze. Kate prowadzi zwyczajne życie nastolatki. Chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółką, czyli krótko mówiąc nie robi nic nadzwyczajnego. Gdy pewnego dnia wchodzi do cudacznego sklepu ezoterycznego otrzymuję od jego właścicielki magiczną księgę. Dziewczyna średnio wierzy w jej magiczne właściwości, jednak mimo tego decyduję się rzucić znalezione w niej zaklęcie miłosne. Ku zdziwieniu Kate zaklęcie zadziałało, ale niestety nie tak jak powinno... Czar nie dał takiego skutku jakiego nastolatka oczekiwała, ale sprawił, że dzięki niemu przeniosła się ona do niezwykłej i magicznej krainy Jaaru. Miejsce to jest zamieszkiwane przez wszelkiego rodzaju magiczne istoty, takie jak nimfy, fery i jednorożce. W Jaarze Kate odkrywa długo skrywaną przed nią tajemnicę, przez którą nic już nie będzie takie samo jak było... Historia jest napisana bardzo dobrym, a zarazem prostym językiem. Dialogi są wartkie, a opisy plastyczne. Akcji i niespodziewanych wydarzeń tu nie brakuje. Cała historia rozgrywa się na przełomie zaledwie kilku dni, ale przez ilość dziejących się rzeczy kompletnie tego nie odczuwamy. Moją sympatię zyskali niezwykle barwni bohaterowie. Jednakże najbardziej pokochałam jednorożca o imieniu Jawis. Jestem pewna, że będziecie go uwielbiać tak jak ja. Teraz czas na fakt, którego kompletnie nie rozumiem. Mowa tu o haśle z okładki nawiązującym do Harrego Pottera. No przepraszam, ale ja tu historii podobnej do tej, którą znamy z książek autorstwa J.K Rowling po prostu nie widzę. Niby taki mały szczegół , ale jednak kłuje w oczy. Adam Faber napisał książkę, która swoim magicznym klimatem urzeknie niejedną osobę. Kroniki Jaaru wybijają się na tle innych polskich książek, gdyż nie są one nudne i nijakie. Mają swój niepowtarzalny, magiczny klimat, który nie sposób podrobić. Zaczynając lekturę bałam się, że okaże się ona książką dla młodszych czytelników. Przez pierwsze rozdziały rzeczywiście sądziłam, że jestem za stara na tę historię, jednak potem coś po prostu mnie w niej oczarowało i sprawiło, że wszystkie wątpliwości zniknęły. Książka jest wyjątkowa i to nie tylko ze względu na okładkę. Warto po nią sięgnąć i dać się wciągnąć w świat jakby wyjęty z naszej dziecięcej wyobraźni. Polecam ją wszystkim, którzy pragną przeżyć niezwykłą podróż, która zostanie w pamięci na długo. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, nawet starszy czytelnik.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2017 o godz 20:07 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Wszystko zaczęło się od seledynowego kamienia, który przyciągnął spojrzenie Kate, od pierwszej chwili kiedy zobaczyła go na wystawie tajemniczego sklepu. Ciotka, z którą dziewczyna mieszka od rozwodu rodziców, kategorycznie zabrania jej interesować się tym nietypowym miejscem. Zakaz tak niedorzeczny, że aż sam prosi się by go złamać, co też bohaterka czyni z niekłamaną radością. Zafascynowana dziwnym i magicznym miejscem, decyduje się przyjąć nietypowy prezent od ekspedientki: tajemniczą Księgę Luster. Kate znajduje w niej magiczne zaklęcia, ale nie wierzy w podobne bajki. Po części dla żartu, ale głównie z ciekawości, rzuca na kolegę z klasy czar miłosny, który nie tylko zadziała ale okaże się równocześnie opłakany w skutkach. Ale nie ma tego złego! Mierne próby parania się z magią otworzą dziewczynie wrota do innego świata, a tam zacznie się prawdziwa przygoda! Jaar, to kraina rodem z dziecięcych fantazji: barwna, piękna i pełna radości. Przepełniają ją kolorowe skrzydlate feery, zarozumiałe jednorożce, a nawet oswojone motyle. Jednak czai się w niej również zło, które wkrótce wyciągnie ręce w kierunku Kate. Pewien feer w emocjach bardzo narozrabiał i zaufał złej nimfie, która knuje nikczemny plan. Do tego wszystkiego dochodzą Wielkie Rzeczy, proroctwa i przepowiednie, które wkrótce mają się wypełnić. Jednym słowem: w tracie lektury nikt nie będzie się nudził. Do największych plusów powieści mogę zaliczyć cudowną baśniowość. Dawno moja wyobraźnia nie podsuwała mi tak barwnych i jaskrawych obrazów, jak w trakcie lektury tej książki. Naprawdę nieźle wyszła autorowi kreacja bohaterów, którzy mają wiele ciekawych i charakterystycznych cech. Nie zawsze jest to mądrość, sporo tu młodzieńczej naiwności, ale nie można odmówić im też odwagi i determinacji. Ciężko mi było z kolei przyzwyczaić się do stylu autora, który wydawał mi się początkowo aż zbyt prosty i dosłowny, jakby książka adresowana była do czytelników jeszcze młodszych od głównej bohaterki (która ma 16 lat). Niektórzy mówią, że Kate Hallender, to Harry Potter w spódnicy. Inni stanowczo zaprzeczają, nie widząc żadnych podobieństw. Ja stanę gdzieś po środku tego konfliktu, bo choć Kate daleko do Harry’ego (w końcu nawet nie trafiła do magicznej szkoły), to gdyby założyła okulary, mogłaby uchodzić za jego bardziej żywiołową siostrę. Ot, przeciętna, niczym nie wyróżniająca się dziewczyna, która z dnia na dzień zostaje nazwana wiedźmą, choć o magii nie ma zielonego pojęcia. Urocza nieporadność, szalona odwaga i duże pokłady szczęścia, również łączą bohaterów obydwu serii. Jeśli jeszcze nie widzieliście „na żywo” egzemplarza „Księgi Luster”, gwarantuję , że zakochacie się w wydaniu od pierwszego wejrzenia. Pomijając fakt, że to niezwykle ciekawa historia, już dla samego wydania warto mieć ją na własność. To w razie gdybyście potrzebowali jeszcze dodatkowych powodów. O CZYM? Pierwszy tom „Kronik Jaaru”, przeniesie Was na chwilę do krainy z najpiękniejszych snów, oczaruje mnogością magicznych istot i da chwilę zapomnienia od codzienności. Może książka zrobiła by na mnie większe wrażenie gdybym była młodsza, ale i tak wciąż jestem pod silnym działaniem jej uroku i wróżkowego pyłu, który sypał się na mnie wprost z kartek. Jeśli macie ochotę na lekką, chwilami zabawną, a czasami wzruszającą opowieść, „Księga Luster” jest stworzona dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2017 o godz 21:44 patrycjalucja dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że przyciągnęła mnie magiczna okładka i fakt, że główna bohaterka była porównywana z Harrym Potterem, którego czytam namiętnie. Na początku byłam rozczarowana - pierwsze rozdziały były napisane językiem, które nieco przypominały wypracowanie z gimnazjum. Opisy zawierały zbyt wiele absolutnie zbędnych szczegółów. Czytałam jednak dalej i muszę przyznać, że nawet nie wiem, kiedy, ale książka niesamowicie mnie wciągnęła. Pióro autora także się wyrobiło. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że tom przypomina kultową, wcześniej wspomnianą przeze mnie serię. Księga Luster jest inna, wyjątkowa. Świat przedstawiony w niej jest także magiczny, fascynujący, ale odmienny i bardzo się z tego cieszę. Byłabym bardzo rozczarowana, gdyby się okazało, że pozycja ta jest czymś w stylu fan fiction. Adam Faber stworzył niesamowitą nierzeczywistość, w którą z chęcią nieraz się jeszcze zagłębię. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2017 o godz 16:34 Anonim dodał recenzję:
Kupilam dla siostrzenicy. Mloda przeczytala w 2 dni i pyta, kiedy nastepna czesc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2017 o godz 15:08 Monika Szulc dodał recenzję:
Kate mieszka z ciotką w Londynie, by przetrwać jakoś rozwód rodziców. Jej życie toczy się dość zwyczajne, aż do momentu, kiedy trafia do przedziwnego i ekscentrycznego sklepu. Selena, właścicielka, daję dziewczynie tajemniczą księgę, która całkowicie odmienia sposób postrzegania świata przez Kate. Młoda wiedźma zaczyna eksperymentować z magią. Rzuca miłosne zaklęcie na przystojnego chłopak, lecz coś idzie nie tak i Kate nie ma co liczyć na namiętny związek. Jednak to dopiero ułamek tego, co znajduje się w księdze, bo za pomocą Księgi Luster, Kate wkracza do magicznego świata, w którym odnajdzie Fiona. Razem będą musieli stawić czoło niebezpieczeństwu, co nie jest łatwe, szczególnie, że oboje dopiero się uczą, a wpadki często im się zdarzają. Nieprzewidywalna i w każdym calu magiczna opowieść, dla każdego, kto pragnie przeżyć niezapomnianą przygodę. Jeśli nie lękasz się magii, to zamknij oczy i wejdź do Jaaru, gdzie doświadczysz masy emocji! „Kroniki Jaaru. Księga Luster” to typowo literatura młodzieżowa. Początkowo obawiałam się, że już dawno wyrosłam i zwyczajnie będę za stara na tę książkę, ale moje obawy szybko się rozwiały, bo od pierwszej strony całkowicie dałam się porwać tej historii. Kate jest nastolatką i boryka się z problemami odpowiednimi do jej wieku, popełnia błędy, czasami nie uczy się na nich, ale jest również lojalna i chętna do poznawania nieznanego. Szybko zaakceptowała fakt istnienia magii, ale powiedzmy sobie szczerze, gdybyśmy sami zobaczyli to, co ona, to uwierzylibyśmy w naprawdę niezwykłe rzeczy. Fion- Fer, który szybko pojawia się w tej historii, również wzbudza zainteresowanie. Wszyscy bohaterowie są niezwykle barwni, w książce spotkacie ogromne motyle, wredne jednorożce, oraz całą gamę przedziwnych istot, które nieźle namieszają. Narrator spisał się doskonale, lawiruję między bohaterami i relacjonuję najważniejsze wydarzenia, a robi to bardzo sprawnie, nawiązanie więzi z bohaterami jest łatwe i przyjemne. Książka napisana jest bardzo dobrym językiem. Opisy są plastyczne, dialogi wartkie, a akcja szybka i pełna twistów fabularnych. Cała historia rozgrywa się na przestrzeni kilku dni, lecz ma się wrażenie, że to całkiem spory kawałek czasu, bo dużo się dzieję i nuda nikomu nie grozi. Z tego powodu czuję również niedosyt, bo z chęcią poznałabym lepiej bohaterów, ich pragnienia i plany, a sam Jaar jest niezgłębioną tajemnicą, którą pragnę odwiedzić ponownie. Bohaterowie głownie skupiają się na zagrożeniu i z tego powodu nie pozostało miejsca na inne rzeczy. Wiele książek polskich autorów jest napisana specyficznym stylem, a ta powieść to całkowity profesjonalizm i śmiało może konkurować z zagraniczną literaturą. Brawa dla autora! Nie wiem na ile hasło z okładki, nawiązujące do Harrego Pottera, jest trafne, bo nie miałam jeszcze okazji poznać tej serii, jednak znam książki Kerstin Gier. Jestem pewna, że jej fani docenią „Księgę luster”, bo książka posiada cudowny klimat i ten tajemniczy czynnik, który trudno opisać słowami, a wyróżnia on daną lekturę od innych. „Kroniki Jaaru” śmiało mogę polecić wszystkim tym, którzy mają młode serce, kochają przygody i niezwykłe światy, bo ta książka wciąga i zabiera czytelnika w magiczną i niezapomnianą podróż. 5-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2017 o godz 20:39 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Dość często w literaturze spotykany jest motyw magicznego świata równoległego, do którego niespodziewanie przenosi się główny bohater opowieści, najczęściej dziecko lub nastolatek. Alicja podążyła za Białym Królikiem wprost do Krainy Czarów, Lucy Pevensie w starej szafie odnalazła drogę do Narnii, Bastian Baltazar Buks, dzięki ukradzionej z antykwariatu księdze, odwiedził i uratował Fantazjanę, natomiast na Kate Hallander, bohaterkę “Księgi Luster” czeka Jaar - kraina ferów, jednorożców i namhajdów. Kate mieszka z surową ciotką w Londynie i wiedzie typowe życie nastolatki - chodzi do szkoły, spotyka się ze swoją najlepszą przyjaciółką Mel, ciągle się odchudza, a jej pokój przypomina krajobraz po wybuchu bomby. Pewnego dnia jej uwagę przykuwa dziwny sklep, pełen osobliwych przedmiotów, które wydawałoby się, że nie mają racji bytu w XXI wieku. Od ekscentrycznej właścicielki tego przybytku dziewczyna otrzymuje Księgę Luster, która nie tylko przekonuje ją o istnieniu magii, ale i przenosi ją do Jaaru - równoległego świata, pełnego baśniowych istot. Tam Kate z zaskoczeniem odkrywa, że jest czarownicą, w dodatku połączoną z młodym ferem Fionem, który ma ją szkolić. Niestety Fion ma wrodzony talent do wpadania w kłopoty - zwiedziony przez przebiegłą nimfę Erato podejmuje decyzję, która prowadzi do niebezpiecznych konsekwencji. Czy Kate, początkującej wiedźmie, uda się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zniweczyć plany Erato? Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to przepiękne wydanie, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Ilustracja na okładce i stronach tytułowych to dzieło Julii Bonieckiej, bardziej znanej jako Tojko, która zasłynęła w książkowej blogosferze dzięki swoim charakterystycznym zakładkom. Tutaj jej grafika została uzupełniona o wypukłe i błyszczące elementy, cieszące nie tylko oczy czytelników, ale i dłonie, bo ta mieszanka różnych faktur sprawia, że ciężko się powstrzymać przed ciągłym przesuwaniem palcami po okładce. Książka jest dosyć gruba, ma około 450 stron, ale czyta się ją błyskawicznie - spokojnie można rozprawić się z całością w jeden dzień. Chociaż - jak to w książce fantastycznej - pojawia się nowy świat, wiele nowych nazw i skomplikowanych imion, to nie czułam się nimi przytłoczona. Autor nie zasypuje czytelnika lawiną informacji, które trzeba przetrawić, żeby ruszyć dalej, ale wszystko rozwija się stopniowo, dzięki czemu czytanie “Księgi luster” przypomina spokojne płynięcie w dół strumienia - czasem szybciej, czasem wolniej, czasem lekko obijając się o kamieniste dno, ale ogólnie przyjemne i pełne miłych wrażeń. Ta część akcji, która ma miejsce w ludzkim świecie, podobno dzieje się w Londynie. Dlaczego podobno? Bo w samej treści, poza kilkoma wzmiankami, prawie nic na ten Londyn nie wskazuje. Jest to miasto, które bardzo lubię i trochę zdążyłam już poznać, więc liczyłam na trochę lokalnego kolorytu w opisie świata przedstawionego - konkretne nazwy ulic i miejsc, charakterystyczne dla Londynu elementy, ale pod tym względem dość mocno się zawiodłam - równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Sochaczewie (pozdrawiam mieszkańców Sochaczewa), wymagałoby to tylko kilku małych zmian w tekście. Za to nie mam zastrzeżeń co do Jaaru i sposobu, w jaki autor przedstawił tę krainę. Z licznych opisów wyłania się obraz świata, pełnego kolorów i zapachów, przeróżnych fantastycznych roślin i różnorodnych stworów, choć nie wszystkie z nich chcielibyście spotkać. Kate zostaje rzucona na głęboką wodę - nie dość, że przenosi się do nieznanego świata pełnego magii i musi zrewidować swoje wcześniejsze poglądy na jej temat, to nagle zostaje otoczona przeróżnymi stworzeniami, o których do tej pory mogła tylko czytać w baśniach. Spotyka krwiożerczego likantusa - pół człowieka-pół wilka, wygadanego jednorożca Jawisa, który daje jej lekcję dobrych manier, skrzydlatego fera Fiona i jego rodzinę (która, nawiasem mówiąc, trochę kojarzy mi się z Gumisiami), a przy okazji odkrywa prawdę o samej sobie i swoich bliskich. Książka reklamowana jest porównaniem do Harry’ego Pottera, ale szczerze mówiąc nie widzę specjalnie podobieństw między nimi, poza wątkiem magicznym. “Kroniki Jaaru. Księga Luster” jest jednak przyjemną, lekką i pełną humoru baśnią, odpowiednią zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla starszych, którzy lubią od czasu do czasu zanurzyć się w magiczny świat i przeżyć wraz z bohaterami powieści fantastyczne przygody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2017 o godz 13:42 Patulek dodał recenzję:
Książka przepełniona magią, umożliwiająca oderwanie się od rzeczywistości. Świetne szczegółowe opisy, pozwalające na wprowadzenie czytelnika w nowy świat, a przy tym nie nużące. Pochłonęłam ją w jeden dzień, nie mogąc z ciekawości oderwać się od kolejnych wydarzeń. Wspaniale wykreowane nowe światy i stworzenia - podziw dla autora za taką wyobraźnię. Książka 10/5 - zdecydowanie polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
28-06-2017 o godz 10:52 Oliwia Kuleszo dodał recenzję:
Wspaniała książka w pięknej okładce. Idealna dla fanów Harrego Pottera i nie tylko. Bardzo mi się podobała historia Kate i Fiona i czekam na kolejne części. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-06-2017 o godz 19:06 redgirlbooks dodał recenzję:
Pamiętam jak jeszcze jakiś czas temu dostałam na e - maila ankietę dotyczącą książki ''Kroniki Jaaru''. Należało zagłosować na jedną z okładek do tej powieści. Zgadnijcie, na którą zagłosowałam? No oczywiście, że na tą! Od razu wpadła mi w oko, bo była klimatyczna i po prostu cudowna. Później dowiedziałam się, że zaprojektowała ją sama Tojko, która podbiła serca książko-maniaków swoimi pięknymi zakładkami do książek. Moje podbiła oprawą do ''Kronik Jaaru''. Kate Hallander jest tylko z pozoru zwyczajną nastolatką. Chodzi do szkoły i przyjaźni się z Mel, którą nie zawsze potrafi zrozumieć. Wraz z dziwaczną ciotką mieszka w Londynie. Kate codziennie w drodze do szkoły mija tajemniczy sklep, którego zwiedzenie odradza jej ciotka. Jednak ten zakaz jeszcze bardziej zaostrza ciekawość nastolatki, która postanawia do niego wstąpić. Od właścicielki sklepu dostaje w prezencie magiczną Księgę Luster. Kiedy w szkole pojawia się nowy chłopak, który jest przystojny i nieco opryskliwy, dziewczyna nie ma oporów, aby skorzystać z magicznego prezentu. Rzuca na chłopaka czar miłosny, który obraca się przeciwko niej, bo chłopak nie zakochuje się w niej lecz w zupełnie innej osobie. Wypowiedziane zaklęcie otworzyło dziewczynie drzwi do niesamowitego świata, o którym istnieniu by nigdy nie pomyślała. Kate przenosi się do magicznej krainy Jaaru, który zamieszkują magiczne stworzenia, w tym fery. Fion jest ferem. Podczas jednej z wielu kłotni ze swoim ojcem, postanawia opuścić dom i już nigdy do niego nie powrócić. Przypadkiem spotyka nimfę Erato, która proponuje mu pomoc w odszukaniu jego czarownicy. Dla Fiona, który chce osiągnąć wyższy poziom magii, odnalezienie własnej Czarownicy jest niezwykle ważne. '' To starożytna tradycja każe czarownicom i ferom łączyć się ze sobą. Wierzymy, że gdy świat się rozdzielił, krew ferów i ludzi została ze sobą zmieszana, żeby między światami istniało połączenie. Dzięki temu magia w świecie ludzi nigdy nie zaniknie. '' Chłopak zgadza się na tę propozycję, nie wiedząc, że nimfa chce go wykorzystać w złym celu. Kiedy Kate trafia do Jaaru, ścieżki jej i Fiona splatają się ze sobą, a oni wspólnymi siłami muszą zmierzyć się z Erato. Czy uda im się przezwyciężyć zło? Uwielbiam wszelaką fantastykę i bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki. Ba! Samo porównanie do najsłynniejszego czarodzieja wszech czasów mnie zaintrygowało. Jednak uważam, że to bardzo mija się z prawdą. Jak dla mnie ta książka posiada parę porównań do różnych innych książek, ale do Harrego Pottera jej daleko. No, ale może tylko ja tak uważam. Jest jedna rzecz, która łączy obie postacie, ale moim zdaniem to za mało, by wysunąć takie porównanie. Powieść Adama Fabera to nie tylko piękna i urzekająca oprawa. Naprawdę! To też niesamowicie baśniowy świat, w który zostały wplątane moce żywiołów i astrologia odgrywające kluczowe role. Rzadko zdarza mi się, aby książka wciągnęła mnie już od samego początku. Tym bardziej książka polskiego autora. Uwielbiam polską fantastykę, bo potrafi dorównać tym zagranicznym, ale musi minąć trochę czasu, aby mnie omamiła. Co najlepsze to podczas czytania tej powieści nie odczuwałam tego, że jest polskiego autora. Może to przez zagraniczne imiona, bo gdyby podstawili mi jakąś Annę i Tomka to już, by mi tak nie podeszła. Nie zrozumcie mnie źle - nie mam nic do polskich autorów, ale po kilku zawodach załącza mi się taki mechanizm obronny. Cała historia jest nieco zwariowana i pokręcona, jak zresztą nasza główna bohaterka. Kate jest ciut roztrzepana i dopiero stara się odnaleźć w tym dziwnym świecie, do którego została wrzucona. Na dodatek dowie się czegoś, co skrywała przed nią jej własna rodzina. Głównej bohaterce nie można odmówić odwagi, bo pomimo strachu stawia czoła niebezpieczeństwo. Fiona nie za bardzo polubiłam, bo to taka postać, która trochę lubi się szarogęsić i jest nieco lekkomyślna. Jednak jak wiadomo, nastoletni wiek rządzi się swoimi prawami. W ''Kroniki Jaaru. Księga luster'' oprócz ferów i nimf, spotkamy również jednorożce, oraz pół człowieka - pół wilka. Cała historia, ta magiczna otoczka, która oplotła się wokół fabuły zostały bardzo dobrze przedstawione, ale brakowało mi czegoś. Może za dużo oczekiwałam od tej książki z racji tego, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków i jako tako oczekuje od niego więcej niż od innych. Przede wszystkim brakowało mi dynamicznej akcji, która w tej książce była często monotonna. Konfrontacja z Erato na tle zbyt długich przygotowań wypadła jak na mój gust za szybko. Brakowało mi też niespodziewanych zwrotów akcji, czy jakiegoś elementu zaskoczenia. Uważam też, że charaktery głównych postaci mogłyby być bardziej wyraziste.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Faber Adam

Kroniki Jaaru. Tom 1. Księga luster Faber Adam
ebook
(0/5) 0 recenzji
23,88 zł
29,90 zł
Kroniki Jaaru. Tom 2. Czarny Amulet Faber Adam
okładka miękka
(0/5) 0 recenzji
28,99 zł
36,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niekochana Sheehan Madeline
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Syn Philipp Meyer
39,92 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
39,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
24,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiatrodziej Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prawdodziejka Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści