Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Szklany tron. Tom 2. Korona w mroku (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 32,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
32,99 zł
39,90 zł
Oszczędzasz:
6,91 zł (17%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Drugi tom cyklu "Szklany tron", opowiadającego o zabójczyni Celaenie Sardothien.

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.

Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru.

Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?

"Po zdobyciu tytułu Królewskiej Obrończyni Celaena wiedzie spokojne i wygodne życie. Mieszka w pałacu w otoczeniu przyjaciół, ma do dyspozycji służącą, za wypełnianie zobowiązań wobec króla dostaje godziwą zapłatę, dzięki której może pozwolić sobie na małe kobiece słabostki. Wszystko jak w bajce, jest tylko małe ale... Tytuł zobowiązuje. Celaena Sardothen nie tylko ochrania dygnitarzy na okolicznościowych ucztach i balach, ale też wypełnia powierzane przez króla tajne misje, w których musi wykazać się sprytem i umiejętnościami Milczącego Zabójcy. O zdradę i udział w tajnym spisku tym razem zostaje oskarżony dawny znajomy z Twierdzy Zabójców Archer Finn. Czy mężczyzna obdarzony niezwykłą umiejętnoscią uwodzenia każdej spotkanej kobiety naprawdę uczestniczy w zmowie mającej na celu obalenie monarchy Adarlanu? Tymczasem Oko Eleny wiszące na szyi zabójczyni rozbłyska coraz częściej, co wróży kłopoty...".
od Wydawcy

Dane szczegółowe

Tytuł: Szklany tron. Tom 2. Korona w mroku
Tytuł oryginalny: Throne of Glass
Seria: Szklany tron
Autor: Maas Sarah J.
Tłumaczenie: Mortka Marcin
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 535
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-04-02
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 202 x 135
Indeks: 14377785

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
51
4
6
3
5
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
42 recenzje
09-08-2017 o godz 16:59 Corvus Lupus dodał recenzję:
niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Śmierć jednakże była zarówno jej klątwą, jak i jej darem, a do tego dobrą przyjaciółką od wielu, wielu lat. Korona w mroku jest to druga część serii Szklany Tron, Cealena została królewską obrończynią, co było można przewidzieć, ale nie w tym rzecz. Sarah J. Maas słynie z dynamicznych powieści przy których naprawdę lepiej się skupić, bo inaczej wątek może nas zgubić, w pierwszej części poległa na części miłosnej, w drugiej zaś zgubiła swoją dynamikę na rzecz przed chwilą wspomnianej miłości.Czy Korona w mroku dotrzymała tempa poprzednim książkom? Nie jestem tego w 100% pewna, bo jestem rozdarta między dobrym wątkiem miłosnym i fajną, ciekawą akcją. Na pewno jest nieco gorsza od Szklanego tronu, ale spokojnie trochę nadrabia tajemnicami, które zostają tu ujawnione. Przechodząc już do bohaterów i zaczynając od Cealeny. Czy zmieniło się jej zachowanie? Cóż, na pewno tak, ale co wychwyciłam w tej powieści, to to, że autorka nie mogła zdecydować czy Cealena ma być zimną, wyrachowaną zabójczynią, czy raczej wrażliwą nastolatką, nie powiem ciekawe połączenie. Nigdy też nie przepadałam za Nehemią, dlaczego? Nie mam pojęcia, bo przecież tak bardzo przyjaźniła się z zabójczynią, to i tak miała mnóstwo tajemnic, choć Cealena nie była jej pod tym względem dłużna. Na tym etapie naszego planu trzymasz buzie na kłódkę i udajesz ciężko kapujący element dekoracji. Nie powinno ci to sprawić szczególnych trudności. O bohaterach już nic więcej ciekawego nie mogę powiedzieć, więc przejdę teraz do tematu, wokół którego już wcześniej krążyłam, czyli wątku miłosnego. Nie ciężko było wyczuć chemię między Chaolem a Cealeną, nawet było to bardzo łatwo przewidzieć, a więc stało się i choć niewiele mogę wam zdradzić, tak aby nie wejść na drogę spoilerów, to mogę tylko szepnąć słówko o tym; był on naprawdę zadowalający. Wow, ale dużo o tym powiedziałam... Nie? No dobra, ale wiecie, że nie mogę wam psuć zabawy w odkrywcę. Myślę, że na tym skończymy i przejdziemy do podsumowania. Choć akcja w Koronie w mroku drastycznie spada, to autorka w dalszym ciągu utrzymuje ją na w miarę dobrym poziomie, wątek miłosny jest natomiast o wiele bardziej rozwinięty niż w poprzednim tomie i tak mogłoby być w kolejnych, aczkolwiek szkoda tego spadku jakości dynamiki. Czyli można powiedzieć, że jako tako wszystko się wyrównuje. To, czego chcesz, i to, czego potrzebujesz, to dwie różne rzeczy. Ilość tajemnic wzrasta z każdą kolejną stroną, a niektóre sceny są na tyle kontrowersyjne, że ciężko uwierzyć jak mogło się do tego dopuścić. Czytelnikowi włącza się tryb "wścibski poszukiwacz prawdy" i mówię wam, że choć łatwo się domyślić, to zakończenie ma piorunujące. Nie mogę się doczekać następnej części, bo jestem pewna, że zaskoczy mnie równie mocno jak ta i poprzednia. Polecam wam gorąco, jest to kolejna idealna książka na lato, a także ciekawa odskocznia od rzeczywistości. Pozdrawiam, Sara ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 09:14 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Pierwszy tom tej serii czytałam około dwóch lat temu i może nie byłam jakoś szczególnie zachwycona, ale na pewno całkiem się podobał. Chciałam i dalej chcę kontynuować te serię, ale przyznam szczerze, że jestem dość mocno zawiedziona, ponieważ Korona w Mroku padła ofiarą klątwy drugiego tomu, a ja nie mam zamiaru winić za to faktu, że niestety niewiele pamiętałam z lektury Szklanego Tronu. Znalazłam w niej wiele innych, znaczących wad. Całość na: http://suomianne.blogspot.com/2017/06/korona-w-mroku-sarah-j-maas.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2017 o godz 01:18 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Co zrobić kiedy twoje życie obraca się o 180 stopni? Jednego dnia pracujesz w kopalni, a kolejnego żyjesz na dworze króla i masz możliwość wygrać wolność. Czy poświęcisz wszystko dla tej szansy? Celaena stanęła przed trudną decyzją w pierwszym tomie serii stworzonej przez Sarah J. Maas, który wprowadził nas do świata Aderlanu, gdzie nie ma rzeczy tylko dobrych, albo tylko złych. Jak rozwinęły się losy głównej bohaterki po turnieju o tytuł Królewskiej Zabójczyni? Dowiecie się tego z kolejnej części Szklanego tronu - Królowej w mroku. Jeśli jednak nadal zastanawiacie się nad sięgnięciem po tę pozycję, może ta recenzja pomoże wam podjąć decyzję. Moja przygoda, ze Szklanym tronem rozpoczęła się rok temu. Przeczytałam pierwszą część serii Sarah J. Maas, lecz nie rozumiejąc ogólnej ekscytacji nad tą książką nie było mi spieszno sięgać po kolejne tomy. Jednak po tych kilkunastu miesiącach przyszedł czas by poznać dalsze losy Celaeny Sardothien. Nie będzie to typowa recenzja, bo nie chcąc zdradzić fabuły, byłaby zbyt niejasna. Zrobię więc ogólne porównanie pomiędzy pierwszą, a drugą częścią serii Szklany tron. W ten sposób, osoby zastanawiające się nad kontynuacją czytania dzieł Sarah J. Maas będą wiedziały czego mogą się spodziewać. Zacznijmy od tego, że Szklany tron, przy drugiej części wygląda jak nowelka. Akcja była tam chaotyczna i płaska. Nie wyróżniała się niczym szczególnym od innych młodzieżówek. Pomysł na książkę był dobry, ale samo wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. Dla osób, które zaczęły przygodę z twórczością autorki od Dworu cierni i róż, ta książka musiała wyglądać jak żart. Jednak pomiędzy częściami serii o Królewskiej Zabójczyni widać ogromny postęp Sarah. Autorka nagle zaczęła całkowicie inaczej prowadzić akcję i skupiła się też bardziej na opisaniu świata Aderlanu. Mam wrażenie, że sam warsztat literacki autorki nagle wiele zyskał, ale to ciężko określić czytając tłumaczenie. Kolejnym plusem jest zmiana, która zaszła w bohaterce. Jest ona dość subtelna, jednak po pierwszej części pod jej adresem padało wiele nieprzyjemnych słów. Irytująca, głupia, dziecinna - to tylko kilka z określeń jakimi ją opisywano. Mimo, że nadal uważam ją za jedną z najbardziej irytujących bohaterek w gatunku fantasy, to w tej części znikła infantylność, która wcześniej towarzyszyła jej przy podejmowaniu każdej decyzji. Może to fakt, że poznaliśmy kolejne informacje o jej przeszłości, może to po prostu czas, który minął od przeczytania poprzedniej części, ale w moich oczach wyglądała o wiele dojrzalej. Spoważniała i jej zachowanie było adekwatne do sytuacji, w których się znajdowała. Mam też dobrą wiadomość dla osób narzekających na wątek romantyczny w Szklanym tronie! W tej części autorka od pierwszych stron pokazała nam kierunek uczuć Celaeny i trzymała się tego do samego końca. Było kilka ciekawszych scen, który sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać czy to aby na pewno jest młodzieżówka. Sama relacja bohaterów była dość praktyczna, lecz w dużej mierze wynikało to z sytuacji, w której się znaleźli. Jak dla mnie jest on opisany odpowiednio do fabuły Korony w mroku. Cukierkowość po prostu nie pasowała do bohaterów, więc uroczy i słodki związek wyglądałby nienaturalnie. Bardzo też cenię w autorce to, że w tej części postawiła bardziej na historie bohaterów i pokazaniu nam kim są i co nimi kieruje. Nawet mało ważnym postaciom stworzyła role, dzięki którym nie byli tylko kolorowym tłem dla głównej bohaterki, ale pełnowymiarowymi częściami fabuły. Dodało to wiele ciekawych wątków akcji i sprawiło, że cała historia była jeszcze bardziej tajemnicza i intrygująca. Jednak spokojnie, nie samą walką i romansem człowiek żyje. W Koronie w mroku nie zabraknie humoru, magii, zagadek i gadającej kołatki. Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji i przerzucanie stron z myślą “co wydarzy się w kolejnym akapicie?” sprawiły, że książka pochłonęła mnie do reszty, a moje zdanie do całej serii diametralnie się zmieniło. Czytając tę pozycję wasza wyobraźnia zostanie pobudzona do granic możliwości, a książka jak i cała seria podbije wasze serce. Jeśli nie byliście pewni czy po Szklanym tronie dać szansę kolejnej części, to mam nadzieję, że zmieniliście zdanie. Jeśli nie, to właśnie popełniacie ogromny błąd i tracicie szansę do przeniesienia się do świata, który na zawsze pozostawi w was swój ślad.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-06-2017 o godz 18:10 Nina Baruch dodał recenzję:
O niebo lepsza niż cześć pierwsza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2017 o godz 07:59 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Celaena, jako nowa Królewska Obrończyni, zamieszkała w Szklanym Pałacu wraz z osobami, na które może liczyć. Wiedzie wygodne życie, ma ludzi, którzy jej usługują, a za każde dobrze wykonane zadanie zostaje sowicie nagrodzona przez króla. Tak wygląda jej służba i jednocześnie droga ku wolności… Do jej obowiązków należy jednak także bezszelestne wkradanie się na dwory i posesje oraz odbieranie życia tym, którzy czymś podpadli królowi lub stanowią dla niego zagrożenie. Dziewczyna musi bez żadnego sprzeciwu wypełniać polecenia władcy, bez względu na to, kogo dotyczyłaby jej misja. Jednym z jej celów okazuje się Archer Finn – dawny znajomy Celaeny z Twierdzy Zabójców, oskarżony o zdradę i udział w spisku. Czy zabójczyni będzie potrafiła spojrzeć w znajomą twarz i bezlitośnie wycisnąć z niej życie? Na dodatek, Oko Eleny, które Celaena nosi na piersi, coraz częściej ożywa i daje dziewczynie sygnały, rozbłyskając, co nie może oznaczać nic dobrego… Po lekturze Szklanego tronu byłam całkowicie pochłonięta fantastycznym światem, jaki znalazłam w tej książce. Zakochałam się w klimacie i magii tej powieści, która nie dawała mi spokoju jeszcze długo po przeczytaniu ostatniego słowa. Nie mogłam więc długo czekać i jak najprędzej musiałam zdobyć kolejne tomy serii, która tak bardzo zapisała się w moim sercu. Czy nie miałam jednak zbyt dużych oczekiwań? Czy drugi tom dorównał poziomem pierwszemu? Korona w mroku pozwala nam poznać naszą bohaterkę, Celaenę Sardothien, z zupełnie innej strony. Coraz częściej przeistacza się ona w bezwzględną i śmiercionośną maszynę do zabijania, gotową zniszczyć wszystko, co stanie jej na drodze do osiągnięcia celu. Jej wściekłość, która całkowicie przejmuje kontrolę nad jej umysłem, jest zdolna zetrzeć na proch wszystkie przeszkody. Może dziwnie to mówić, ale dobrze było widzieć Celaenę w tym wydaniu. Chociaż równie wielką sympatią darzę jej codzienną nieco arogancką i zuchwałą wersję, to patrzenie na nią, kiedy stawała się groźną bestią, dostarczało wielu emocji – szczególnie strachu i niepokoju, ale także podziwu. Co się tyczy naszej głównej bohaterki, zauważyłam też, że w drugim tomie Szklanego tronu była ona mistrzynią w podejmowaniu impulsywnych i bezmyślnych decyzji, które zawsze były brzemienne w skutkach. Celaena raz po raz robiła głupie błędy, które potem sama musiała naprawiać, jednak nie tylko ona cierpiała wskutek tych pomyłek. Niestety, Korona w mroku jest nieznośnym łamaczem serc, jeśli chodzi o bohaterów, którzy nie pojawią się już na kartach tej serii. Musieliśmy pożegnać się z pewną znaczącą postacią, za co miałam ochotę udusić Sarah J. Maas, ale jednocześnie gdzieś w mojej głowie zrodziła się myśl, że może plan autorki ma jakieś głębsze dno i uśmiercenie pewnych bohaterów ma jakiś większy cel. Teraz słowo o samej akcji książki. Zawsze w trakcie lektury prowadzę zapiski, dzięki którym w czasie pisania recenzji nie zapominam o żadnym elemencie, o którym chciałam wspomnieć. Tym razem wszystkie moje notatki odnoszące się do tempa i akcji powieści były sprzeczne. Dlaczego? Otóż po dosyć spokojnym i stonowanym początku nagle następuje totalny zwrot, po którym chce się tylko czytać, czytać i jeszcze raz czytać! Kiedy jednak maksymalnie podekscytowani przechodzimy przez kolejne strony, czeka nas niespodziewany przestój, który zieje nudą, a oczy same się zamykają… Następnie akcja kolejny raz przyśpiesza, a potem zwalnia i tak w koło Macieju. Przez to, że ta powieść wydawała mi się taka nierówna i porwana, bardzo męczyłam się jej lekturą, ciężko brnęło mi się przez kolejne strony, jednocześnie starając się nie zasnąć… Byłam tym trochę rozczarowana, bo spodziewałam się, że książka porwie mnie tak samo jak pierwszy tom. Nie potrafię nawet podać szczególnego powodu, który sprawił, że w niektórych momentach nudziłam się jak mops - po prostu nie potrafiłam wciągnąć się w lekturę. Nie oznacza to jednak, że Korona w mroku mi się nie podobała – o nie! Jest w niej dużo zaskoczeń, a jeśli już trafił się ten fragment, który zdołał wystarczająco mnie zainteresować, mogłam nie jeść, nie pić, nie oddychać, byle tylko go skończyć! Nie od dziś wiadomo też, że Sarah J. Maas jest mistrzynią pisania zakończeń, które wbijają w fotel i człowiek czuje się po nich jak zmielona i przeżuta kulka dezorientacji i szoku. Tak też było i tym razem – jakkolwiek porwana i nierówna byłaby akcja Korony w mroku, końcówka wciąż była fenomenalna i zapierająca dech w piersiach.  Po jej przeczytaniu dosłownie grzechem byłoby nie sięgnąć po kolejne tomy. Dalsza część recenzji: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2017 o godz 13:40 Kamila Kaczmarska dodał recenzję:
Po przeczytaniu “Szklanego tronu”, nie mogłam doczekać się aż sięgnę po następny tom. W międzyczasie przewinęło się u mnie trochę książek, ale to nie osłabiło mojego zapału do poznania dalszych losów Celaeny. Kiedy zaczynałam czytać, stwierdziłam, że jeszcze nie dzieje się nic ciekawego. Celaena wykonywała swoje obowiązki Królewskiej Obrończyni i cieszyła się dostatnim życiem. Potem jednak nadeszły kolejne rzeczy, problemy, z którymi zabójczyni musiała sobie poradzić. Mrok uśpiony głęboko w zamku jeszcze nie skończył z naszymi bohaterami i pozostaje nam boleśnie się o tym przekonać. Pojawia się więcej zagadek, więcej tajemnic i coraz mniej wyjaśnień – jak w takiej sytuacji nie sięgać po następny tom? Natomiast sama Celaena nie jest już tą dziewczyną, która dawała się z siebie naśmiewać podczas turnieju, teraz biada tym, którzy ośmielą się wejść jej w drogę. Rzadko trafiam na autora, który tak umiejętnie działa na moje emocje. Miałam chotę rzucać tą książką i krzyczeć. “Przebiegła. Śmiercionośna. Nieugięta.” głosi napis na okładce, opisując Celaenę. A ja zapytam - czy on aby nie opisuje tej historii? Mam wrażenie, że wyobraźnia i pomysły autorki nie mają granic, bo kiedy tylko przyzwyczaiłam się do aktualnego stanu rzeczy, coś musiało się zmienić. Maas ciąga za nos i pozwala nam myśleć, że rozwiązanie jest tuż przed nami, tylko po to, by to wszystko zaburzyć i pokazać, że cały czas to ona tu rządzi. Mam nadzieję, że nie popełniliście, jak ja, tego błędu i nie obraliście sobie żadnych ulubieńców w tej historii, bo może Was nieźle zaboleć to, co Maas dla nich zgotowała. Mimo tego, że Celaena mnie okropne denerwowała w tej części i tak jak w “Szklanym tronie” znowu przez nią odejmuję jedną gwiazdkę, to całość jest niesamowita i nawet zabójczyni nie sprawi, że odpuszczę sobie kolejne tomy. Osobiście uważam, że na postaci Celaeny ta historia dużo traci, bo dziewczyna jest tak samolubna i czasami wręcz głupia, zmienia zdanie co pięć minut i chyba sama nie wie, czego chce, co sprawia, że jest niesamowicie irytująca. Podoba mi się, że w tej części wyciągnęła pazury i może to sprawi, że w późniejszych częściach już nie będzie mnie tak denerwować. Recenzja pochodzi z bloga blue-spark-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2017 o godz 12:03 madziao dodał recenzję:
[siostryczytaja.blogspot.com] Na początku „Korony w mroku” nie byłam zachwycona, spodziewałam się czegoś lepszego po tej części. Czytało się przyjemnie, ale to nie było to. Oczywiście Magda szybciej ją skończyła i już mi pisała, że ta książka jest o niebo lepsza od pierwszej części. Pierwsze co pomyślałam to „obym miała takie samo zdanie, jak już skończę…”. I faktycznie! Magda miała rację! Tak jak w pierwszej części akcja toczyła się stosunkowo wolno, tak tutaj bardzo szybko. Przede wszystkim wydarzyło się wiele rzeczy, które naprawdę sprawiały, że chciało się czytać i czytać. Jedna z nich mną wstrząsnęła, tym bardziej wtedy, kiedy z czasem dowiadywaliśmy się, co było tego przyczyną. Niestety, nie mogę zdradzić co mam na myśli, bo to by był zbyt duży spoiler, ale jak przeczytacie „Koronę w mroku” to na 100% będziecie wiedzieć o co chodzi! Nie zdziwiłabym się, gdyby większość z początku po prostu nie mogło w to uwierzyć… i przez to jeszcze bardziej wciągnęło się w lekturę. W drugiej części „Szklanego tronu” relacje miłosne bohaterów dalej są przedstawione bardziej jako tło wszystkich wydarzeń, jednak mimo to okazały się naprawdę istotne. W końcu wyraźnie widzimy, że Chaolowi i Dorianowi zależy na pięknej zabójczyni i obydwaj są zazdrośni o relacje tego drugiego z dziewczyną. Jednak czy Celaena będzie mogła prowadzić szczęśliwe życie z którymś z nich? Ku mojej uciesze poznajemy dokładniej Chaola, a także jego przeszłość, historię rodzinną. Jeśli chodzi o skrywane tajemnice, to jedną z nich poznamy właściwie na ostatnich stronach książki, a dotyczy ona samej Celaeny. I tutaj po raz kolejny autorka mnie tak zaskoczyła, że po prostu nie mogłam przerwać czytania! Podoba mi się też fakt, że w książce prawie każdy bohater ma przedstawioną jakąś historię i konkretny cel, który chce osiągnąć. Dzięki nim akcja toczy się jeszcze szybciej i jest ciekawsza. Autorka potrafi też daną osobę przedstawić tak, że na przestrzeni całej książki ją poznajemy i w końcu poznajemy przyczynę jej postępowania, zachowania. Pani Maas świetnie też przeplatała informacje o m.in. Celaenie z pierwszej części z tymi, które poznawaliśmy w tej. Muszę przyznać, że „Korona w mroku” okazała się dla mnie ciekawsza niż „Szklany tron”, chociaż na początku myślałam, że będzie inaczej. Właściwie rzadko zdarza mi się trafić na książkę, gdzie rozdział zakończy się z czymś, co zupełnie mnie zaskoczyło (szczerze powiedziawszy nie mogę sobie przypomnieć takiej, poza tymi, które wyszły spod pióra Cobena) i po prostu musiałam czytać dalej, bo inaczej męczyłoby mnie to tak długo, aż nie zabrałabym się za dalszą lekturę. Także mogę powiedzieć, że dalej jestem pod dużym wrażeniem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2017 o godz 16:08 Paulina11 dodał recenzję:
Celaena Sardothien wygrała turniej zorganizowany przez króla, a tym samym zdobyła tytuł Królewskiej Obrończyni. Król Adarlanu, ma jednak sporo „wrogów”, więc dziewczyna ma ręce pełne roboty. Za swoją brudną robotę, otrzymuje jednak sowite wynagrodzenia, więc żyje jej się bardzo dobrze. Do tego mieszka w pałacu, jest otoczona swoimi przyjaciółmi – Dorianem, Chaolem, Nehemią. Czego chcieć więcej? Celaena skrywa jednak przed królem pewna tajemnicę, która niechybnie skazała by ją na śmierć, gdyby ten się o tym dowiedział. Następnym celem, który ma zlikwidować Królewska Obrończyni, jest Archer Finn, jej dawny znajomy z Twierdzy Zabójców, który został oskarżony o zdradę i działania przeciwko Królowi. Celaenie ciężko uwierzyć, aby ów mężczyzna miał brać udział w spisku przeciw władcy Adarlanu. Czy przeczucie Zabójczyni okaże się prawdziwe? O dziewczynie nie zapomina też królowa Elena, która daje jej kolejne niejasne wskazówki. Czy Celaena zastosuje się do jej poleceń? W jakie tarapaty tym razem wpakuje się młoda Obrończyni? Sarah J. Maas ma talent, do robienia czytelnika w bambuko. Już myślałam, że w pewnym wątku będzie tak dobrze, że będzie zakończenie pełne wiwatów i fajerwerek. Hmmm widocznie zapomniałam, że mam do czynienia z autorką, która lubi z nas naigrywać. Ludzie no, tak nie można :( Inne wydarzenie też według mnie nie powinno mieć miejsca... Ale to akurat wiedziałam, bo sobie zaspoilerowałam poprzez przeczytanie opisu fabuły trzeciego tomu. Myślałam jednak, że nastąpi to później. Tak nie powinno być... Nie będę Wam mówić o co mi chodzi, buzia na kłódkę :D Nie wiem, czy już to mówiłam, ale Sarah ma talent. Jak dla mnie, jest ona jedną z najlepszych autorek fantastyki młodzieżowej. Podziwiam ją za tak wielką wyobraźnię, za umiejętne tworzenie fabuły i świetnie wykreowanych bohaterów. Początek drugiej części mi się trochę dłużył, ale potem, gdy akcja już nabrała tempa, nie potrafiłam się od tej książki oderwać. Jednakże uważam, że druga część była odrobinkę gorsza od pierwszej, a z racji, że jestem w trakcie czytania trzeciej – stwierdzam, że w następnym tomie już nie ma miejsca na nudę ;P Więc jeśli komuś nie przypadła do gustu Korona w mroku, niech się nie zraża do reszty ;) Jedynym minusem drugiej części Szklanego tronu, jest właśnie długo rozkręcająca się akcja, ale mniej więcej w połowie... Na Wyrda, co to był za rollercoaster XD Co chwile coś się działo, mieszanina rożnych emocji i... czy tylko ja się początkowo wściekłam na Chaola pod koniec? Potem mi przeszło trochę, ale jednak ;P Kończąc już tą recenzję stwierdzam jedno – zakochuję się w tej serii, ojj tak <3 zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2017 o godz 11:28 Pamela Janik dodał recenzję:
[recenzja ukazała się najpierw na mocnosubiektywna.blog.pl] Szklany Tron czytałam jakieś dwa lata temu, a mimo tego nie musiałam odświeżać lektury przed zabraniem się za drugi tom. Gdy to sobie uświadomiłam mój prywatny, wewnętrzny mol książkowy zaczął zacierać rączki. Jeżeli po przeczytaniu około 150 książek, ty nadal pamiętasz kto jest kim i o co chodzi w książce która ma 520 stron to znaczy… Tak to znaczy, że to po prostu dobra książka była. Starszy syn posłany do babci, młodszy ululany i zaczęłam czytać. Nie mogłam przestać, nawet gdy całe moje stadko, łącznie z kotem postanowiło jednocześnie wskoczyć mi na kolana (przy czym młodszy dopominał się o to wydając odpowiednio krzykliwe dźwięki). Gdy starasz się podczytywać chociaż parę zdań zezując na książkę znad dwójki dzieci to prawdziwy znak, że książka jest tego warta! Część pierwsza pełna była walki i namiętności. Tutaj większe znaczenie ma odkrywanie tajemnic. Karta po karcie, dowiadujemy się coraz więcej, niestety każda odkryta tajemnica dostarcza nam nowy sekret, a gdy poznajemy jego rozwiązanie… Koło się zatacza. Niektóre odpowiedzi wprawny czytelnik dostrzeże sam wcześniej, jednak autorka nie byłaby sobą gdyby nie potrafiła nas zaskoczyć. Oczywiście nie samymi tajemnicami książka stoi. Perfekcyjnie opisane sceny walki to bezapelacyjna perełka. Prawdziwą sztuką jest opisanie wszystkiego tak by nie znużyć czytelnika dla którego pojedynki są tylko dodatkiem, a jednocześnie zachwycić osobę która była świadkiem niejednego rozlewu krwi (oczywiście książkowych bohaterów). Nie wiem jak Maas to zrobiła ale znalazła idealną równowagę między tymi dwoma światami. Bohaterowie znani z pierwszej części przygód Zabójczyni, w Koronie stają nam się jeszcze bliżsi. Ich postacie stają się mniej perfekcyjne, poznając ich sekrety i przeszłość. Dzięki temu wydają się bardziej ludzcy, bardziej prawdziwi. Ich wewnętrzne przemiany są spójne, a czytelnik nie neguje decyzji które podejmują. Nie mogę się już doczekać by podążyć z Celaeną ku jej nowym przygodą! Muszę złapać chwile oddechu i wracam do tego niesamowitego świata wykreowanego przez Maas. Sarah staje się powoli jedną z moich ulubionych autorek, dlatego od dzisiaj sięgam po jej książki bez wahania… I bez zwłoki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2016 o godz 09:02 Piotr Bednarek dodał recenzję:
Te książki powinien mieć każdy kto kocha czytać . Wszystkim sceptykom tego gatunku od razu powiem , NIE WIECIE CO TRACICIE POMIJAJĄC TĄ KSIĄŻKĘ.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2016 o godz 08:56 Jolanta Gabor Kempe dodał recenzję:
Wszystko sie powoli rozwiazuje, bardzo interesujace a zarazem przerazajace co bedzie dalej? W koncu doczekalismy sie prawdziwej milosci, ktorej zagraza bardzo wiele, czy przezyje?
Polecam absolutnie! Wspaniale wciaga w akcje i nie mozna tego po prostu odlozyc, czytalam cala noc!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2016 o godz 17:16 TheUnforgivingg dodał recenzję:
Po fantastycznym "Szklanym Tronie" nie spodziewałam się, że kolejne części dotrzymają mu kroku.
Jednak śmiało mogę przyznać, że "Koronie w Mroku" udało się to bezproblemowo. Co więcej, książka podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej.

Po wygraniu turnieju życie Celaena wiedzie spokojne i wygodne życie. Otaczają ją służący, a dzięki otrzymywanej od króla zapłacie może pozwolić sobie na wiele przyjemności.
Jednak tytuł Królewskiej Obrończyni zobowiązuje. Do obowiązków dziewczyny nie należy tylko ochrona władcy na blach i innych uroczystościach, ale przede wszystkim tajne zlecenia, podczas których musi eliminować wrogów Korony.
Kolejnym celem zabójczyni staje się jej dawny znajomy, Archer Finn, oskarżony o zdradę.
Sprawy nie są takie proste, jak mogłyby się wydawać. Oko Eleny rozbłyska coraz częściej, a po szklanym zamku kręci się tajemniczy nieznajomy...

"Korona w Mroku" to całkowicie nowa historia. Pierwszych skrzypiec nie grają już zaciekłe pojedynki i rywalizacja, ale tajemnicze intrygi i oszustwa. Główna bohaterka zmaga się z wieloma dylematami, a jej życie niejednokrotnie wisi na włosku.
Oprócz tego, Czytelnik otrzymuje ogromną dawkę magii oraz pojawiających się już w "Szklanym Tronie" znaków Wyrda.

W drugim tomie najbardziej podobały mi się rozwijające się relacje między postaciami oraz kontynuacja wątku romantycznego. Cieszę się, że autorka zrezygnowała trójkąta miłosnego, a Celaena w końcu dokonała właściwego, według mnie wyboru.

Kolejnym ogromnym plusem tej części jest rozwikłanie tajemnic irytujących od początku serii, takich jak na przykład pochodzenie protagonistki, które do tej pory okazało się być dla mnie największym zaskoczeniem.

Jeśli chodzi o bohaterów, moje odczucia wobec nich nie uległy wielkim zmianom. Tak jak w "Szklanym Tronie" postępowanie Celeany często nie zyskiwało mojej aprobaty, jednakże z czasem przestało mnie irytować.
Za jeden z naprawdę niewielu minusów uważam nijaką postać Doriana. Książę pojawiał się rzadko i nie wnosił praktycznie nic nowego do fabuły.

Zakończenie "Korony w Mroku" również pozostawia wiele do życzenia. Uważam, że pani Mass mogła rozegrać to nieco lepiej i zdecydowanie delikatniej. Wiele wątków nie zostało doprowadzonych do końca, wręcz porzuconych wraz z biegiem czasu.
Mam ogromną nadzieję, że w trzecim tomie znajdę wszystkie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, a wprowadzając nowe elementy, autorka nie porzuci tych, które tak bardzo polubiłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 11:10 Thorin77 dodał recenzję:
Lekka lektura, idealna jeśli chce się człowiek odprężyć i zrelaksować zwłaszcza podczas urlopu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2016 o godz 13:35 Celena dodał recenzję:
Każda książka lepsza od poprzedniej. Polecam bez dwóch zdań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2016 o godz 13:02 Kilianka dodał recenzję:
2 tom powieści mnie nie zawiódł, więcej rozpalił moje zaciekawienie :) Kocham bohaterów, ich przeżycia, rozterki. Książkę czyta się szybko i jeszcze szybciej sięga się po 3 tom :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2016 o godz 00:00 Klara Czarnecka dodał recenzję:
To już drugi tom z serii ""Szklany tron"", opowiadający o zabójczyni Celaenie Sardothien. Fajnie, że w końcu mogłam ponownie powrócić do świata Erilei, który jest zagroźony, ponieważ może uledz zniszczeniu. Już na samym początku nasza główna bohaterka Celaenie staje przed trudnym zadaniem, ponieważ musi zabić i oddać królowi to co do niego należy?. Książka jest utrzymana w podobnym charakterze, co pierwsza część. Pojawiają się w niej Ci sami bohaterowie, dużo więcej dramatycznych zdarzeń oraz mój ulubiony wątek miłosny. Ja jestem zachwycona książką. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2016 o godz 12:38 Fan3345 dodał recenzję:
Bardzo się ucieszyłem na powrót do świata Celaeny, a przede wszystkim do magicznej Erilei, nad którą wisi groźba zagłady. Maas porywa nas od samego początku, rzuca wyzwanie naszej bohaterce, która musi wykonać kolejne morderstwo. Czy stanie na wysokości swojego zadania? Czy odda królowi, to co należne?

'' Na tym etapie naszego planu trzymasz buzie na kłódkę i udajesz ciężko kapujący element dekoracji. Nie powinno ci to sprawić szczególnych trudności. ''

W drugim tomie serii Szklany Tron otrzymujemy nie tylko walki, rozwikłanie kolejnych tajemnic, ale pojawia nam się romans. Niestety Celaena i Westfall nie przekonują mnie zbyt do siebie, a książę, który patrzy z zazdrością na zakochaną dwójkę niszczy wszystko. Niestety trójkąty miłosne strasznie mnie irytują, a ten szczególnie. Jednak nie zamierzam się skupiać zbytnio na to kto, kiedy i z kim. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Maas zaskakuje nas wielowątkowością swojej powieści, nigdy nie jesteśmy do końca pewni co może się wydarzyć potem. Zło zdaje się czekać na rogiem, i szuka odpowiedniego momentu by zaatakować. Porządek świata powoli się sypie, ale tylko główna bohaterka zdaje się mieć tego świadomość. Bardzo podobał mi się opis historii świata, która jest ubarwiania zarówno ludźmi jak i magicznymi stworzeniami. Nowe tajemnice, nowe wskazówki pojawiają się znikąd, że nawet Celaena w pewnym momencie tego nie ogarnia. Zegar zdaje się tykać coraz szybciej, by wybuchnąć w najmniej odpowiednim momencie.
Zabójczynię polubiłem już od pierwszych stron nowelek, a pierwsze tomy serii coraz bardziej mnie utwierdzają, że podjąłem dobrą decyzję. Sardothien nie jest idealna, a przede wszystkim nie próbuje taka być. Popełnia błędy, ale wyciąga z nich wnioski. Jest odważna, waleczna, na swój sposób bardzo urocza, ale jest również tylko człowiekiem, a to oznacza, że jest krucha i uczuciowa. Ma swoje słabostki, ale któż nie lubi słodkości czy czytania książek. Jest bardzo wiarygodną postacią, potrafi nas rozśmieszyć, przestraszyć czy sprawić, że w pewnym momencie po policzku spłynie samotna łza. Takich bohaterów sobie cenię, i wielbię panią Maas, że dała nam kogoś takiego jak Celaena Sardothien.

'' Nic na tym świecie nie jest skomplikowane. Istnieje jedynie podział na rzeczy dobre i złe. Niewolnicy w tych obozach mają bliskich. Są kochani tak, jak ty kochałeś moją przyjaciółkę. ''

Kiedyś wydawało mi się, że na da się stworzyć nic nowego, że każdy nowy świat w książkach jest wzorowany na poprzednich. Jednak myliłem się, bo Korona w Mroku, czy też seria Szklany Tron jest czymś zupełnie innym. Nie do opisania, a do przeżycia. Każda strona, każde słowo sprawia, że zatracamy się w tym świecie. Wyśmienicie prowadzona akcja, niebanalni i realni bohaterowie, oraz mnóstwo zagadek i zwrotów akcji sprawiają, że powieść jest bardzo dynamiczna. Lektura bardzo mi się podobała i chętnie przeczytam kolejne tomy tej serii, choć mam nadzieję, że Maas nie będzie przeciągać tej historii w nieskończoność i nie zniszczy tak cudownego dzieła. Maas pokazuje, że potrafi świetnie pisać, i uważam, że te powieści to zaledwie zalążek tego na co stać autorkę.
Bardzo podoba mi się też polskie wydanie tej książki, dobrze, że wydawnictwo nie zmieniło oryginalnej koncepcji okładki, a jedynie dodało polskie napisy. Jestem zachwycony, i pod wielkim wielkim uznaniem, bo dawno nie czytałem czegoś, co będzie targało moimi emocjami, a chęć przeczytania jeszcze jednego rozdziału zabijało mój czas, ale nie żałuję.

'' I proszę cie, nie mów ani słowa. Rozmowę i czarowanie zostaw mnie.
Kapitan uniósł brwi.
-A więc jestem tu tylko dekoracją?
-Ciesz się, że uznałam cie za dodatek godny siebie. ''

Korona w Mroku to obowiązkowa pozycja dla fanów twórczości autorki, czy też dla wielbicieli gatunku. Powieść wielowątkowa, która śmieszy, ale również potrafi złamać nasze serce. Szok przeżyłem po zakończeniu pierwszego tomu, ale końcówka drugiego przebija wszystko. Jak najszybciej chcę dostać trzeci tom, bo za dużo pytań siedzi w mojej głowie. Cieszy mnie fakt jakoby miał powstać serial na podstawie książek pani Maas, i mam szczerą nadzieję, że projekt zostanie doprowadzony do końca i niedługo zobaczymy Celaenę na wielkim ekranie. Lektura wciaga tak bardzo, że nie chciałem rozstawać się z nią, chciałbym móc się zatopić w świecie Maas i poznać bohaterów twarzą w twarz.

RECEZNAJ NA MOIM BLOGU: http://mlwdragon.blogspot.com/2016/01/44-books-korona-w-mroku-sarah-j-maas_22.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2016 o godz 14:01 Patryk Poloczek dodał recenzję:
Jeżeli pierwsza część cyklu bardzo przypadła wam do gustu, to druga odsłona tylko sprawi wam zawód. Niby ci same postacie, niby ta sama autorka, jednak czegoś tu brak. W książce akcja według mnie nie jest spójna, wręcz mamy do czynienia z odgrzewaniem pierwszego tomu, jednak nieudanie. Wątek miłosny prosi się o pomstę do nieba, jest napisany jakoby przez dziesięciolatkę. Książka warta przeczytania tylko i tylko w przypadku, jeżeli będziecie sięgać po następne tomy. Podsumowując niezbyt ciekawa akcja, liniowa, oczywista, koszmary wątek miłosny podczas którego równie dobrze można sobie wyobrazić dzisiejsze nastolatki. Zalety tych niestety mało. Na uwagę zasłużyła końcówka książki, która jest o wile lepsza od początku. Mamy tam to co dominowało przed pierwszą książkę mrok, zwątpienie, niepewność. Całkiem dobrze są opisane momenty walki.
Tak jak już powiedziałem, tylko jeżeli sięgasz po następny tom, przeczytaj w innym przypadku możesz sobie go spokojnie odpuścić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2015 o godz 11:01 Anita Materak dodał recenzję:
Książka jest super świetnie się czyta, przeczytanie jej zajęło mi trzy dni bo nie mogłam się od niej oderwać:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2015 o godz 23:05 tygrysica dodał recenzję:
Korona w mroku to drugi tom serii Szklany tron autorstwa Sarah J. Maas. Amerykańska pisarka swoją przygodę z pisaniem zaczęła jednak dużo wcześniej. Na stronie www.fictionpress.com każdy z nas może prześledzić początki tej historii, które zaczęły się, kiedy autorka miała 16 lat. Autorka wspomina, że Szklany tron powstał dzięki fascynacji bajkami disneya oraz ich ścieżkami dźwiękowymi.
Książka ta opowiada dalsze losy naszej zabójczyni. Akcja zaczyna się w niedługim czasie po wydarzeniach ze Szklanego tronu. Kiedy Celaena zostaje Królewską Obrończynią Król wykorzystuje ją do eliminowania swoich wrogów. Pewnego dnia zaczyna szukać ukrytych katakumb pod biblioteką. To, co odnajdzie tam zmrozi krew w żyłach całemu królestwu.

Korona w mroku to część można by powiedzieć, że kluczowa. Wszystkie wydarzenia stają się tymi, które popychają naszą bohaterkę do działania. Do zmierzenia się ze swoimi demonami. Pojawiają się nowe elementy układanki. Dzięki nim możemy dowiedzieć się choć troszkę o Celaenie. Książkę możemy podsumować jednym zdaniem. Ciągła, trzymająca w napięciu akcja. Tak naprawdę ogrom tej akcji. Jestem pod wrażeniem, że autorce udało się zmieścić tak wiele przygód w jednej książce. Mamy możliwość spotkać się z tajemniczą historią, magią, miłością i niezwykle nurtującą zagadką.
Ale ale stop! Czy ja wspomniałam o magii? Przecież w królestwie nie było magii! Zniknęła dziesięć lat temu. Ale nie, nie przesłyszeliście się. Magia się objawiła. I to w najbardziej niespodziewany sposób.

Przyznam, że momentami Celaena irytowała mnie niesamowicie. Wiem, że jest dopiero nastolatką, która przeszła naprawdę wiele w swoim krótki życiu, ale czasem jej zachowania są strasznie naiwne wręcz głupie. Nie słucha nikogo działając tylko pod wpływem nerwów. Potrafi zniszczyć coś naprawdę cudownego tylko, dlatego że nie jest wstanie postawić się na czyimś miejscu. Nie rozumie, że nie tylko ona jest pokrzywdzona w życiu. Jednak ciągle jest ona moją ulubioną postacią. Ponieważ rzadko zdarza się, aby autorzy postawili na osobę, która potrafi zadbać sama o siebie.
A Chaol? Stał się postacią, która urzeknie każdego. W pierwszej części wydawał się osobą dość nijaką. Ginącą gdzieś w tłumie. Jednak, kiedy poznajemy go coraz bardziej odkrywamy, że bez niego ta książka straciłaby naprawdę wiele. Trudno wyjaśnić fenomen jego postaci.

Również i w tej części autorka postanowiła dołączyć mapę Eralii. Jest ona naprawdę fantastyczna. Pozwala nam wszystko ujrzeć oczami autorki oraz dogłębnie zrozumieć ogrom ziem, które Król w tajemniczy sposób opanował.

Myślałam, że szklany tron pochłoną mnie bez reszty, że to właśnie przez niego zakochałam się w tej serii. Jednak korona w mroku powaliła mnie na kolana. Była tym wszystkim, czego mogłam się spodziewa, a nawet i więcej. Wierzę, że z każdą kolejną częścią będzie jeszcze lepiej.

Pozdrawiam,
A.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2015 o godz 10:22 veronicav dodał recenzję:
Druga część, która po małych niedociągnięciach części pierwszej jest lepsza i spełniła moje oczekiwania. Dostałam sporo odpowiedzi na minusiki, które zarzuciłam części pierwszej. Akcja dzieje się szybko i na prawdę wciąga od samego początku, napięcie utrzymane jest do samego końca. Pojawiają się nowe historie i wątki, niektóre się kończą, pojawia się również kilka dość zaskakujących momentów, od których szczęka opada. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2015 o godz 10:19 Maria dodał recenzję:
Druga część jak i pierwsza, ciekawa, ale szkoda że tak krótkie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2015 o godz 15:34 Agusia12372 dodał recenzję:
Strasznie ucieszyłam się, gdy znalazłam kontynuacje Szklanego tronu. Nie mogłam się doczekać i umierałam z ciekawości, co dalej dzieje się z Celeaną. Nie zawiodłam się, a wręcz przeciwnie - ta książka kompletnie mnie zaskoczyła! Szczególnie pod koniec... Nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków. Polecam każdemu, bo naprawdę jest warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2015 o godz 10:45 Ewelina Matuszak dodał recenzję:
Ciag dalszy przygód zabujczyni, naprawdę wciągająca książka. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2015 o godz 00:00 gornet dodał recenzję:
Nie jestem zagorzałym fanem fantasy, ale czasami lubię sięgnąć po książkę z tego gatunku - tak dla urozmaicenia. Jednak żeby książka fantasy mnie naprawdę wciągnęła, musi być dobrze przemyślana i ciekawie napisana. "Koronę w mroku" czytało mi się bardzo dobrze. Należy do niewielkiej grupy fantastyki, którą oceniam wysoko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2015 o godz 00:00 Bartek Matuszewski dodał recenzję:
To już drugi tom serii Szklany tron, po przeczytaniu pierwszej części byłem zachwycony i muszę przyznać, że drugi tom również mnie nie zawiódł. Pojawiają się ci sami bohaterowie, akcja jest tak samo dynamiczna jak w pierwszej części. Naprawdę rewelacja. Polecam wszytskim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2015 o godz 00:12 kozia94 dodał recenzję:
Książka jest rewelacyjna! Dawno nie czytałam tak bogatej w fabułę książki. Dużo emocji, świetnie napisana i nie mogę się doczekać kolejnej części :D.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2014 o godz 00:00 BlazeReptile dodał recenzję:
Trzyma w napięciu, czyta się z zapartych tchem łaknąć kolejnych smaczków z życia superskutecznej zabójczyni. Jak najbardziej daje radę - ciekawe przedstawienie świata, dużo mroku, ale i charakterystyczny styl... Ciężko było mi się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2014 o godz 16:19 Joanna Włodarz dodał recenzję:
Kolejne losy naszych ukochanych bohaterów, zaskakujące i wzruszające, pełne napięcia zwroty akcji. Niesamowite sceny walki, namiętność, lojalność oto co znajdziemy w Koronie w mroku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2014 o godz 15:23 Basia Kaczkowska dodał recenzję:
Dawno nie czytałam już tak smutnej książki,pełnej tajemnic i przeżyć nie do odszukania w poprzedniej części. Ponownie zakochałam się w Celeanie i Chaolu. Przeczuwałam jaką ma prawdziwą tożsamość zabójczyni,zarówno nie pomyliłam się co do Doriana. Nie mogę się doczekać kolejnej części,choć jestem pewna że w Polsce ukażę się dopiero w następnym roku :(
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2014 o godz 20:57 Glass_Eye dodał recenzję:
Świetna kontynuacja Szklanego Tronu. Książka nadal trzyma napięcie. Wciąż zachwyca oraz czytana jest jednym tchem. Bałam się, że kontynuacja może być nudna (jak to zazwyczaj bywa) jednak się nie rozczarowałam! Wciąż ujmuje swoim prostym stylem, który łatwo się czyta i jednocześnie przyciąga do siebie. Weekend z książką był cudowny! Naprawdę polecam książkę gdyż akcja cały czas się rozwija i ciężko się od niej oderwać, bo chce się ciągle odpowiedzieć sobie na pytanie "Co dalej?" aż dojdzie się do ostatniej strony. Polecam wszystkim, którzy uwielbiają historię miłosną, mnóstwo akcji oraz fantastykę!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2014 o godz 12:08 Ines Lavender dodał recenzję:
Celaena Sardothien od kiedy została Królewską Obrończynią musi zabijać wrogów króla. Jednak ona nie boi się i pozwala swoim ofiarom uciec, a także zaciera po nich wszystkie ślady, przynosząc królowi przypadkowe zwłoki. Przez jakiś czas jej się to udaje, jednak kiedy dostaje zlecenie zabicia Archera Finna, który kiedyś był obiektem jej westchnień, Celaena chce dowiedzieć się jak najwięcej o tajemniczej organizacji, do której rzekomo należy. Mało tego, musi spełnić wolę nieżyjącej królowej Eleny i odkryć zamiary i źródło mocy króla Adarlanu. Jest w tym całkiem osamotniona, mimo że Chaol obdarza ją coraz większym zaufaniem. Dziewczyna zmaga się bowiem nie tylko z zadaniami, które jej powierzono, ale również z własnymi uczuciami, którą są bardzo skomplikowane. Wracają też do niej duchy przeszłości, tajemnice pochodzenia zabójczyni. Na barkach dziewczyny spoczywa wiele zobowiązań i tajemnic. Czy będzie w stanie im podołać?

"Szklany tron" wywołał u mnie różne uczucia i pozostawił wielki niedosyt. Dlatego też bardzo cieszyłam się, kiedy na mojej półce pojawiła się "Korona w Mroku" i tylko ode mnie zależało, kiedy ją przeczytam. Padło na kilka letnich dni i wieczorów, podczas których dałam się ponieść emocjom. Czytanie tej książki na początku było jak spotkanie ze starymi przyjaciółmi. Z radością witałam w kolejnych opisach Celaenę, Doriana i Chaola. Bohaterowie cyklu wymościli sobie miejsca w moim sercu i z pewnością zostaną tam długo.

Od samego początku nie miałam żadnego problemu z wdrożeniem się w akcję. Płynęła bardzo szybko przez całą książkę, w niektórych tylko momentach gwałtownie przyspieszając. W poprzedniej części cyklu widać było ogromny potencjał autorki, który nie do końca został wtedy wykorzystany. W drugiej części ten potencjał został uwolniony, dzięki czemu mamy tu do czynienia z większą ilością opisów zadań Celaeny, jej poszukiwań i walki. Książka aż kipi od humorów dziewczyny, a także ilości wydarzeń i tajemnic.

W wielu powieściach denerwowałoby mnie samolubne i dziecinne zachowanie głównej bohaterki, tutaj natomiast taka sytuacja miała miejsce tylko raz i była to wina zarówno Chaola jak i Celaeny. Ich zachowanie przez te kilka stron nie pasowało mi do ich charakterów, byli zbyt "słodcy". Na szczęście ta sytuacja trwała krótko i szybko wszystko wróciło do normy, przez co nie przeszkadzało mi tak bardzo podczas lektury. Muszę też przyznać, że w innych okolicznościach czułabym się trochę zawiedziona przewidywalnością, która w pierwszej części była nadmierna, a tutaj dotyczyła tylko jednej rzeczy. Domyśliłam się tego już podczas czytania "Szklanego tronu" i końcówka "Korony w Mroku" nie była dla mnie aż takim zaskoczeniem. Jednak powitałam ten fakt zwykłym "Wiedziałam!", a nie zirytowanym "Serio? Takie to przewidywalne?". Co jest zasługą wspaniałości tej książki.

Już od pierwszej części moim sercem zawładnęli Chaol i Dorian. Dwaj mężczyźni tak wspaniali i miejscami tak zabawni, a także tak bardzo się różniący to doskonałe posunięcie autorki, aby zdobyć serca czytelniczek. Przyznam sama, że nie mogę się zdecydować, kogo lubię bardziej. W pierwszej części stawiałam na Doriana, jednak w drugiej nie miałam nic przeciwko zbliżeniom Celaeny i Chaola, więc w sumie moje serce jest podzielone. Sama Celaena również jest wspaniałą bohaterką. Sarkastyczna, samolubna, dumna, a jednocześnie delikatna, czuła i współczująca. Bardzo chciałabym znać kogoś takiego i mieć u swego boku.

Styl i język autorki jest bardzo prosty, dostosowany do odbiorców - młodzieży. Należy jednak zwrócić uwagę na udane połączenie świata, który przypomina nieco średniowiecze i prostego języka. Powieść jest łatwa w odbiorze, przyjemna w czytaniu. Porywa od pierwszej strony i trzyma aż do końca. A nawet wtedy nie chce wypuścić. Można ją bez słowa krytyki z mojej strony zaliczyć do wspaniałych powieści fantastycznych, tym bardziej, że w "Koronie w Mroku" pojawia się już bardziej rozwinięty wątek magii, który również jest bardzo ciekawy.

Zanim jednak sięgniecie po "Koronę w Mroku" lub jeżeli już czytacie, a nie doszliście jeszcze do 400 strony - nie czytajcie tej książki w nocy, jeżeli jesteście trochę strachliwi. Ja popełniłam ten błąd i choć nie miałam większych problemów z zaśnięciem, (wstyd się przyznać) w każdym cieniu podczas drogi do łazienki widziałam różne potworności. Nic tak wspaniale nie działa na wyobraźnię jak dokładne opisy potwora i ciemność. Mimo tego - albo właśnie dlatego - polecam Wam "Koronę w Mroku", jak i cały cykl. Warto przeczytać. Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2014 o godz 20:53 Gosiek dodał recenzję:
Po bardzo dobrej powieści, którą jest "Szklany tron" oraz udanym prequelu (w formie noweli) „Zabójczyni i Władca Piratów”, byłam bardzo pozytywnie nastawiona do „Korony w mroku”. Niemniej dałam się autorce zaskoczyć. Książka okazała się zdecydowanie lepsza od swoich poprzedniczek. Jest naprawdę rewelacyjna! Cierpię katuszę, ponieważ musiałam się rozstać z Celaeną, Chaolem i Dorianem. Jedyną pociechą są dwa zaległe prequele, których jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Czytajcie śmiało, bo Gosiarella poleca w 100%!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2014 o godz 00:00 Casban dodał recenzję:
Doskonała powieść po, którą sięgnąłem z wielką przyjemnością. Jeśli szukasz książki z tego gatunku i cenisz sobie dobrą i wciągającą fabułę oraz ciekawych i nieszablonowych bohaterów to w tej książce i tym cyklu autorki to znajdziesz. Ja po przeczytaniu jeszcze długo nie mogłem przestać myśleć o tej powieści. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2014 o godz 00:00 lukasz.kowal dodał recenzję:
Poprzednia część tak mnie wciągnęła w świat wykreowany przez tę autorkę, że tylko kwestią czasu było to, że sięgnę po jego kontynuację. Decyzji nie żałuję, bo po raz kolejny nie zawiodłem się! Akcja trzyma w napięciu od samego początku dzięki czemu trudno oderwać się od tej powieści. Bohaterowie, zwroty akcji znowu na najwyższym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2014 o godz 15:05 veronicav dodał recenzję:
Druga część, która po małych niedociągnięciach części pierwszej jest lepsza i spełniła moje oczekiwania. Dostałam sporo odpowiedzi na minusiki, które zarzuciłam części pierwszej. Akcja dzieje się szybko i na prawdę wciąga od samego początku, napięcie utrzymane jest do samego końca. Pojawiają się nowe historie i wątki, niektóre się kończą, pojawia się również kilka dość zaskakujących momentów, od których szczęka opada. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2014 o godz 00:00 Bearin dodał recenzję:
Niezła seria fantastyki o królewskiej zabójczyni, której lojalność nie jest najmocniejszą stroną. Fajny klimat, ciekawa bohaterka, która wcale nie jest tak przewidywalna jak się wydaje. Naprawdę niezłe fantasy, które dobrze i szybko się czyta. Jak dla mnie bardzo przyjemna książka, którą szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2014 o godz 00:00 taranka dodał recenzję:
Po "Szklanym tronie" nie mogłam się doczekać kolejnej części i tylko czekałam aż książka ukaże się przynajmniej w zapowiedziach. Po przeczytaniu mogę śmiało polecić ją wszystkim, których zachwycił tom 1, ten jak dla mnie jest jeszcze lepszy, ciekawe rozwinięcia wątków, sporo nowych tematów, nie brakuje ani emocji ani napięcia ani elementów zaskoczenia. Ogólnie polecam jak najbardziej!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2014 o godz 00:00 Stępień dodał recenzję:
Bardzo czekam na tą ksiażkę!!! Przeczytałem pierwszy tom i byłem zachwycony. Jak dla mnie fantasy w najlepszym wydaniu. Świetna seria, chociaż przeczytałem dopiero pierwszy tom :D. W każdym razie mam nadzieję, że dalej będzie jeszcze lepiej. Polecam fanom fantasy i nie tylko. fajne postacie, dobry klimat i swietne opisy. Super!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2014 o godz 00:00 Derwich dodał recenzję:
Czytałem tom pierwszy, czyli "Szklany tron". Przeczytałem w jeden dzień, wciągnęła mnie tak, że poświęciłem na nią sobotę. Historia jest bardzo ciekawa i sama autorka fajnie buduje akcje. Wielką przyjemność sprawia mi czytanie takich książek i o takich książkach jak "Szklany tron" nie potrafię szybko zapomnieć. Czekam na premierę "Korony w mroku", polecam tą serię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2014 o godz 00:00 Agagatka dodał recenzję:
Ja już przeczytałam i jestem zachwycona. Obiema częściami! Premiera w empiku dopiero za miesiąc ale już mogę polecić ją wszystkim zainteresowanym tematem. Książka zachwyciła mnie tak samo, jak poprzednia. A nawet, mogę śmiało stwierdzić, że wciągnęła mnie jeszcze bardziej. W końcu jedynka wciągnęła mnie tak, że dwójkę przeczytałam po angielsku :) Z chęcią zakupię wersję polską i przeczytam ponownie za kilka miesięcy, co by przypomnieć sobie całą historię. Nie mogę się już doczekać następnej części, ta historia jest naprawdę niesamowita i bardzo wciągająca. Nie raz musiałam odłożyć niestety książkę by wyjść do pracy. Aż żal było wychodzić z domu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2014 o godz 00:00 Hobi dodał recenzję:
Pierwszy tom tej powieści na tyle mi się spodobał, że oderwać się od niego nie mogłem. Czułem ogromny niedosyt, gdy skończyłem go czytać. Dlatego z tak wielką niecierpliwością czekam na kolejny! Mam tylko nadzieję, że autorka w zgrabny i subtelny sposób zakończy wątki zapoczątkowane w poprzedniej części. Pozdrawiam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Sarah J. Mass

Sarah J. Mass jest amerykańską pisarką urodzoną w 1986 roku. Jej specjalnością są młodzieżowe powieści z kręgu fantasy. Jej debiutem literackim była powieść pod tytułem "Szklany tron" - częściowo inspirowana baśnią o Kopciuszku, przenosząca czytelników w świat fantazji. Główną bohaterką jest Celaena - nastoletnia zabójczyni, walcząca o sprawiedliwość w skorumpowanym królestwie. Powieść wydana w 2012 roku zapoczątkowała bestsellerowy cykl, który stał się hitem na całym świecie.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wyspa mgieł Zdybska Maria
36,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści