Klątwa Przeznaczenia (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 40,99 zł

Cena empik.com:
40,99 zł
Cena:
44,00 zł
Oszczędzasz:
3,01 zł (7%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dubielecka Sylwia, Magoska-Suchar Monika Książki | okładka miękka
40,99 zł
asb nad tabami
Błądek Monika Książki | okładka miękka
38,49 zł
asb nad tabami
Gosek Wojciech Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców, Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.

Na pewno słyszeliście o „Grze o tron”. Albo o serialu „Wikingowie” lub o serii „Bractwo Czarnego Sztyletu” J.R. Ward. Jeśli tamte klimaty was pociągały, to gwarantuję, że „Klątwa Przeznaczenia” autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej w równie gwałtowny i pochłaniający sposób wprowadzi was w świat Magów, Związkowców, Mistrzów i Milady. Świat, który stworzyły autorki, jest w każdym calu dopracowany, a bohaterowie, mimo iż posiadają nadprzyrodzone moce, to i tak powalają realizmem. Powieść czyta się doskonale, jest to niesamowita wycieczka do świata magii, ale i ludzkich grzechów, nienawistnych zazdrośników, złych kobiet i fałszywych pochlebców.
Zapraszam was do rzeczywistości, w której Mistrz Walki Severo i Milady Arienne będą musieli stoczyć bitwę nie tylko o własną miłość, ale i o życie. Niezwykle udany debiut, wciągający, dopracowany i stanowiący niebywałą gratkę dla wszystkich miłośników powieści akcji, dziejących się w alternatywnym świecie fantasy. Polecam!

Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!

K.N.Haner, pisarka, kobiecerecenzje365.blogspot.com

Fantasy, jakiego w Polsce (jeszcze) nie było! Historia pełna mroku i brutalności, pośród których rodząca się miłość nabiera zupełnie innego wymiaru. Świat, który Cię pochłonie i zawładnie Twoim Przeznaczeniem.

Michalina Foremska, papierowybluszcz.blog.pl

Jeżeli to jest debiut, to ja chcę już kolejne książki tych Pań! Cudowny, fantastyczny świat i doskonale wykreowani bohaterowie. Dawno nie miałam okazji czytać tak dobrej i dopracowanej powieści z tego gatunku. „Klątwa Przeznaczenia”
to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie!

Paulina Balcerzak, citeofbooks.blogspot.com

Intrygi, kłamstwa i tajemnice przeplatają się z kiełkującym uczuciem pomiędzy Lwem i jego Milady, pokazując, jak wielką moc ma przeznaczenie. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka debiutują książką „Klątwa Przeznaczenia”, którą gorąco Wam polecam.

Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

Tajemnicza, nieposkromiona, fascynująca – taka właśnie jest ,,Klątwa Przeznaczenia”. Czy jesteście gotowi zanurzyć się w świat pradawnej mocy okupionej bólem i stratą, lawirującej między zakazanymi uczuciami, które mogą przynieść śmierć? Wejdźcie do Podziemi, w których namiętność miesza się z mroczną siłą i dajcie się zahipnotyzować spojrzeniu pełnemu ciemności!

Klaudia Aleksandra Grabowska, zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com

ksiazka
Tytuł: Klątwa Przeznaczenia
Autor: Dubielecka Sylwia, Magoska-Suchar Monika
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 812
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-08
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 148 x 207 x 53
Indeks: 21164798
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
31
4
3
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
24-03-2018 o godz 20:08 Kasia13 dodał recenzję:
Początek „Klątwy” jest mocnym wejściem w świat Mistrzów. Autorki dosadnie pokazały jakimi zasadami rządzi się Twierdza oraz jej mieszkańcy. Jest to świat mężczyzn, w którym kobiety są marionetkami. Powiem, że tak wykreowane miejsce zrobiło na mnie wrażenie. Miałam już trochę dosyć wyidealizowanych historii, w których jedna waleczna i wygadana kobieta zmienia zasady. W przypadku Arienne wygrywa instynkt samozachowawczy. Dziewczyna wie, że jeśli chce przeżyć i wypełnić swoje przeznaczenie, to musi zgodzić się na wszystko. Jej przykre początki dają jasno do zrozumienia, że Czarna Twierdza, to nie jest kolejne miejsce, w którym kobieta może cokolwiek zdziałać. Płeć piękna jest tu jedynie wykorzystywana do spełniania zachcianek mężczyzn. Cieszę się, że w tym przypadku nie było odstępstw i nawet Arienne nie została przyjęta na specjalnych warunkach. Brutalne sceny i równe zasady sprawiły, że Czarna Twierdza nabrała wiarygodności w moich oczach i z zainteresowaniem poznawałam dalsze losy bohaterów w tym miejscu. Warto również wspomnieć o samych bohaterach, bo jest ich naprawdę wielu i co najważniejsze – Autorkom udało się stworzyć intrygujące profile psychologiczne. Każdy jest inny, naładowany innymi cechami i znakami szczególnymi. Postacie są wielowymiarowe, przez co wydają się realniejsze, bo w końcu każdy z nas ma jakieś wady i zalety. W „Klątwie” każdy się wyróżnia, nawet postacie drugoplanowe, za co uwielbiam Autorki, bo naprawdę dawno nie pałałam takimi uczuciami względem bohaterów! Jednych kochałam, drugich nienawidziłam i chyba wobec nikogo nie przeszłam obojętnie. Może zacznę od Arienne, bo to z głównymi bohaterkami zawsze mam jakiś problem. Przeważnie jest to wiek – nie przepadam za nastolatkami, które ratują świat. Jednak w przypadku czarodziejki w ogóle nie idzie odczuć ile ma lat. Jest poważna, inteligentna oraz dystyngowana. Niby stojąca w cieniu Severo, a jednak to dzięki niej większość wydarzeń nabierało barw. Sam Severo to 100% mężczyzna, w którym zakochałaby się niejedna kobieta. Świadomy swojej męskości i niesamowicie waleczny. Najciekawsza była dla mnie jego zmiana w trakcie historii. Jak wpływała na niego Arienne oraz jak powoli docierało do niego to, że również może się zakochać. Jego zadziorne podejście do mało lubianych bohaterów sprawiało, że miałam ochotę przybić mu piątkę i walczyć u jego boku. Jednak nie tylko główni bohaterowie zwracają na siebie uwagę. Czarne charaktery swoim knuciem i upierdliwością wzbudzają wiele negatywnych uczuć, a czasem nawet chęć uduszenia ich. Lubię takie postacie, bo bez wyrzutów sumienia mogę na nich psioczyć. Również wesoła kompania Severo wielokrotnie wyróżnia się w historii. Są dowcipni i dość sprośni, ale dzięki temu wielokrotnie się uśmiałam i nie wyobrażam sobie, by nie było ich w tej książce. Jednak moim zdaniem najistotniejsze są tutaj relacje między bohaterami. Wspaniałe dla mnie jest to, że w tak zepsutym miejscu jakim jest Twierdza nadal nie udało się zabić ciepłych uczuć. Przyjaźń, czy miłość chodź ukryte nadaj rosną w siłę i nie dają się wyplewić. Na koniec muszę powiedzieć, że „Klątwę Przeznaczenia” szczególnie uwielbiam za magiczny wątek. Cała tajemnica związana z przeszłością bohaterów i jej odkrywanie w trakcie czytania było dla mnie czymś niezwykłym. W pewnym momencie już nawet przestałam liczyć ile razy zbierałam szczękę z podłogi po rewelacjach jakimi szokowały mnie Autorki. Również oczarowały mnie barwnymi opisami, zwłaszcza krajobrazów, które tworzyła Arienne, czy walki na medaliony. Tak na marginesie – dawno nie spotkałam się z tak pomysłowym rozwiązaniem sporów! Walka zwierząt w imieniu ich Mistrzów była jedną z moich ulubionych scen. Mieszanka przeszłości z przyszłością i na dodatek z klątwą w tle musiała skutkować tak wybuchową fabułą! Wielowątkowość sprawiła, że ani przez chwilę nie poczułam nudy w trakcie czytania, co może się przydarzyć przy tak obszernych lekturach. Jednak niech objętość książki Was nie demotywuje. Czyta się ją błyskawicznie! Zakazane uczucie, nagłe zwroty akcji, tajemnice, zemsta i intrygi, to jedynie zalążek tego, co możecie znaleźć w „Klątwie Przeznaczenia”. Autorki postarały się by każdy odnalazł w ich historii, to co uwielbia. Ja jestem w pełni zadowolona wątkiem fantasy, który skradł moje serducho i cały czas zastanawiam się jaki będzie ciąg dalszy historii Arienne i Severo. Nie mogę się doczekać drugiego tomu, zwłaszcza, że końcówka pierwszego solidnie mnie zaszokowała. Jednak wiem, że Autorki już się postarają, by kontynuacja jeszcze bardziej zwaliła nas z nóg. „Klątwę” oczywiście polecam każdemu, bo nie jest to historia którą można łatwo zaszufladkować i puścić w niepamięć. Emocje, które wywołała we mnie ta książka utwierdziły mnie w przekonaniu, że żadna minuta spędzona w Ravillonie nie była stracona, a na dodatek chcę jeszcze więcej Lwa! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2018 o godz 19:24 Olaa95 dodał recenzję:
Pełna opinia na moim blogu zaczytanaolaakochaczytac.blogspot.com zapraszam!! ;) Przedstawiam Wam książkę za którą bardzo długo zabierałam się do czytania i naprawdę żałuję, że tyle czasu "Klątwa przeznaczenia" czekała na półce na swoją kolej. Ale może najlepiej zacznę od początku. Fantasy zawsze lubiłam, ale nie zawsze były moim ulubionym gatunkiem. Gdy zobaczyłam okładkę książki oraz opis nie byłam przekonana czy to książka dla mnie, ale tyle osób zachęcało mnie do przeczytania tej książki oraz czytałam same pozytywne opinie postanowiłam sama się przekonać, kupić i przeczytać tą książkę. Z pewnością stwierdzam, że warto było ją zakupić i przeczytać!! Arienne młoda, zdolna i sprytna czarodziejka ucieka przed niebezpieczeństwem i szuka schronienia w siedzibie Związku-Czarnej Twierdzy w Ravillonie, gdzie musi znosić upokorzenia ze strony mężczyzn, którzy zazwyczaj traktują kobiety jak przedmiot albo osobę tylko do towarzystwa. Pewnego dnia poznaje przystojnego Severo- Mistrza Walki , który czyni ją swoją faworytką i od tego czasu jej życie nie będzie takie samo. Czy Arienne i Severo połączy coś więcej ? Czy można oszukać swoje przeznaczenie? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania oraz dalsze losy bohaterów koniecznie musicie przeczytać tą książkę. Z pewnością wiele osób może przerazić się dużą ilością stron, bo ta książka do najchudszych nie należy ma ponad 800 stron! Ale zapewniam Wszystkich, że nie zawiedziecie się na tej książce. Autorki wykonały bardzo dobrą robotę, historia ta wciąga od pierwszych stron i pochłania czytelnika i nie chce go wypuścić aż.... do kolejnej części!! Ponieważ zakończenie jest takie zaskakujące, że zostawia czytelnika z niczym... i jak najszybciej trzeba poznać dalsze losy bohaterów. Bardzo podobał mi się styl narracji, ponieważ daną sytuacje można poznać z różnych perspektyw bohaterów. Pokochałam głównych bohaterów, którzy są bardzo dobrze stworzeni oraz to, że nie jest to przesadnie przesłodzona historia. Akcja książki nie zwalnia w żadnym momencie, przepełniona jest tajemnicami i intrygami, ale znajdziemy tam również zakazane uczucie. Czyli dla każdego coś dobrego! ;) Nigdy jeszcze nie czytałam tak dobrej książki z gatunku fantasty i to polskich autorek!! To jest debiut, więc już boję się co będzie w kolejnych książkach tych autorek. Polecam wszystkim fanom fantasy ale nie tylko! Ponieważ jest to naprawdę warta do przeczytania książka, która zawładnie sercem i mózgiem czytelnika na bardzo długi czas. Polecam!!! ;) Ja już nie umiem się doczekać drugiego tomu!!! ;) Moja ocena zdecydowanie to 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 13:08 books_holic dodał recenzję:
By szukać schronienia, Arienne zgodnie ze swym Przeznaczeniem udaje się do Ravillonu, gdzie rządzi twarda, męska ręka. Młoda czarodziejka, zmuszona do znoszenia częstych upokorzeń ze strony Związkowców, wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych Mistrzów Świętej Organizacji. I pomimo niechęci do swego Mistrza, Arienne odkrywa, że Los wyznaczył im wspólną misję. Powiem od razu, że sięgając po „Klątwę Przeznaczenia” nie byłam do niej przekonana, bo nie jest to gatunek, po jaki często sięgam. I przyznaję, że po tej książce spodziewałam się czegoś skrajnie innego, ale to już pozostawię dla siebie. Zostałam mile zaskoczona fabułą i pomysłowością. Poznajemy tu młodziutką Arienne, która szuka bezpiecznego dla siebie miejsca i trafia wprost w paszczę Lwa. Wystraszona i nieznająca życia nie wie tak naprawdę co się dzieje i jak ma się zachować w miejscu rządzącym przez mężczyzn. Jak już zostało wspomniane, czarodziejka wchodzi pod protektorat najsilniejszego Mistrza Walk jednak nie wie, co to tak naprawdę znaczy, ale niestety, szybko przyjdzie jej się o tym przekonać w dość niemiły sposób, łagodnie mówiąc. Akcja rozgrywa się od samego początku. Może nie jest aż tak wartka jak później, ale jednak się pojawia. Nie wieje nudą i od samego początku dostajemy jakąś tajemnicę, która tli w nas płomyk ciekawości pchający ku temu, że czytamy jeszcze jedną stronę i kolejną, aż z dwóch strój robi się pięćdziesiąt i ten płomyk z każdymi kolejnymi przeczytanymi scenami robi się coraz większy. I im dalej kroczymy w tę historię, tym więcej poznajemy tajemnic, a także pojawiają się kolejne pytania. Za duży plus uważam to, że całość nie kręciła się tylko wokół Arienne i Severa. Oczywiście, że mieliśmy ich dużo, bo to jednak główny bohaterowie, ale często zdarzało się, że autorki odbiegały do innych bohaterów, innych wydarzeń. Ważne i mniej ważne, ale jednak zawsze istotne dla fabuły. Nie mamy zapychaczy, które nie miałaby żadnego wpływu na rozwój wydarzeń w „Klątwie Przeznaczenia”. Wszystko tam jakiś swój cel. Książka jest bardzo obszerna, bo liczy ponad 800 stron, a mimo to czyta się ją lekko i przede wszystkim szybko, choć mi zajęła dużo czasu, bo czytałam ją tylko wieczorami. Mimo takiej ilości stron nie da się tego odczuć, naprawdę. Wiele razy czytając książkę szeroko się uśmiechałam, bo zdarzały się zabawne fragmenty, ale także takie, gdzie mogłabym przytulić Severa albo w innych go zabić. I także takie, w których się bałam oczywiście. Jeśli ktoś się zastanawia nad sięgnięciem po tę książkę, gorąco polecam i zachęcam! Naprawdę warto i nie zmarnujecie czasu. Ja już się nie mogę doczekać wydania drugiej części, bym mogła kontynuować losy bohaterów. A zwłaszcza po takim końcu, który jak dla mnie był nieoczekiwany. Ode mnie macie zielone światło jeśli chodzi o tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 11:00 AgaZaczytana dodał recenzję:
Książka, o której swego czasu było bardzo głośno. Wszyscy czytali debiut polskich autorek, więc również się na niego zdecydowałam i w końcu przeczytałam pierwszą część dość opasłej w ilość stron fantastyki. Czy mi się spodobała? 'Wszystko dla mężczyzn! Powoli dociera do mnie, że nie mam innego wyjścia, jak pójść na tę ucztę i zrobić, co w mej mocy, by znaleźć odpowiednią protekcję.' Arienne jest nastoletnią czarodziejką, która pewnego dnia trafia do Czarnej Twierdzy, aby pobierać dalsze nauki. Jest piękną dziewczyną, zatem niejeden mężczyzna chciałby mieć ją wyłącznie dla siebie. W ten sposób staje się Milady Mistrza Walk, Severa. Ich znajomość zaczęła się bardzo brutalnie, jednak ich drogi skrzyżowało samo Przeznaczenie, a wydarzenia, które na nich czekają i ich prawdziwy Los jeszcze bardziej umacniają ich więź. 'Ta cała Arienne wygląda, jakby była księżniczką lub co najmniej szlachcianką. To plus, bo Severo przywykł właśnie do otoczenia dam szlachetnie urodzonych, nie zaś tych z niższych sfer.' W debiucie polskich autorek otrzemujemy sporą dawkę fantastyki. Świat przedstawiony i ogrom postaci został stworzony od podstaw i przyznaję, że zostało to zrobione z dbałością o najmniejsze szczegóły. Ja jednak czuję niedosyt... O zmianie narracji z trzecio- na pierwszoosobową wie już chyba każdy. Nie było to dla mnie problemem i już po kilku takich przeskokach wbiłam się w rytm i uważam ten zabieg za udany. Dzięki niemu poznajemy oprócz wydarzeń także przemyślenia i uczucia samej Arienne. Autorki przedstawiły świat, którym rządzą mężczyźni. Kobiety zostały ograniczone do roli ich kochanek. Świat, w którym miłość jezt zakazana. Oczywiste jednak jest to, że niemożliwe jest wyparcie tego silnego uczucia, o czym przekonało się także wielu Związkowców. 'Oczywiste, że w świecie rządzonym wyłącznie przez mężczyzn niewiasta zapewne nic by nie wskórała, ale gdyby choć jedna z nich spróbowała coś zrobić! Chociażby wstawić się za mną, może zapobiegłaby mej hańbie i cierpieniu.' Pierwszym problemem jak dla mnie był natomiast całkowity brak rozdziałów. Ponad 800 stron zostało napisanych właściwie ciągiem, z niewielkimi odstępami pomiędzy wydarzeniami. Z tego powodu samo czytanie szło mi ciężko i wszystko bardzo się dłużyło. Ponadto nie mogłam wciągnąć się w historię, niestety. Było kilka momentów, które naprawdę mnie zainteresowały, jednak to za mało, abym pochłonęła książkę jednym tchem. Było wręcz przeciwnie... Szkoda, bo liczyłam na coś świetnego, tym bardziej, że uwielbiam fantastykę! 'Myślałem dotychczas, że mężczyzna potrafi znaleźć wspólny język jedynie ze swymi towarzyszami, a niewiasta nie nadaje się na kompana dla wojownika. To nadzwyczajne odkrycie dla mnie.' Czy polecam tę książkę? I tak i nie. Jeśli chcecie sami przekonać się i poznać historię Arienne i Severa, mając wokół dobrze wykreowany świat i postaci to polecam. Jeśli zaś nie macie czasu na tak opasły w treść tom to jednak nie. Uważam, że całość mogłaby zostać skrócona, bo wiele treści powtarzało się co jakiś czas. Wiem także, że powstaje już kontynuacja. Nie potrafię jednak na chwilę obecną zdecydować, czy po nią sięgnę. 'Niech mrok nocy odkrywa przed tobą zakamarki mej duszy i serca, których w jasności nie jestem w stanie i nie mogę odsłonić jako Mistrz Związku nawet przed samym sobą.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2017 o godz 16:49 Smooky dodał recenzję:
[...]Pojedynki na śmierć i życie, tajemnice i ściśle strzeżone przez lata sekrety, napędzane głęboko skrywaną nienawiścią i misternie uknute intrygi oraz trudna walka w poznaniu własnej tożsamości i zaakceptowaniu przeznaczenia to tylko nieliczne trudności, jakie na swojej drodze napotkają główni bohaterowie, a to wszystko w otoczeniu twardych zasad Związku i kiełkującego nieśmiało uczucia pomiędzy dwojgiem ludzi, których pozornie dzieli absolutnie wszystko, a tak naprawdę łączy więcej niż którekolwiek zdaje sobie sprawę. Młodziutka, choć niezwykle odważna i niepokorna adeptka szkoły magii, która w Czarnej Twierdzy odkrywa swoje prawdziwe przeznaczenie, a równocześnie poznaje smak ludzkiej podłości i najbrutalniejszego rodzaju upokorzenia, jakiego może doświadczyć kobieta. Oraz Severo – brutalny, bezwzględny i bezkompromisowy Mistrz, najlepszy i najgroźniejszy z Związkowców. Człowiek, który nie pamięta kim tak naprawdę jest, nie zna swojego pochodzenia, ani przeszłości, od lat żyjąc według wpajanych mu batem reguł bractwa, do którego przystąpił. Mężczyzna, który pod maską bestii skrywa coś, czego nie poznał nikt dotąd, a nawet on sam. [...]Klątwa Przeznaczenia to w moim - należy to zaznaczyć - subiektywnym odczuciu rzetelnie napisana, dobrze przemyślana i pieczołowicie zaplanowana od podstaw powieść fantasy, z solidnie przedstawionym średniowiecznym klimatem, w którym wyraźnie dostrzec można gruntowne merytoryczne przygotowanie Twórczyń. Pełnokrwista i pozbawiona słodyczy historia miłosna pomiędzy okrutnym Związkowcem, a kruchą choć odważną Czarodziejką, ulokowana w samym środku drobiazgowo utkanej intrygi. http://www.smooky.pl/2017/08/65-klatwa-przeznaczenia-mmagoska-suchar.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2017 o godz 01:43 Nikola Gaszyńska dodał recenzję:
OPINIA JUŻ NA KANALE! :D - https://youtu.be/EvEKd30xKLA 5 gwiazdek za poziom wciągajątności! 😂 świat przedstawiony jest brutalny i obdarty z grzeczności. mężczyźni w nim kobiet nie szanują, a one same w większości też nie chcą tego zmienić, ale istnieje kilka krajów, gdzie kobietom dobrze. 😀👍 główna bohaterka poszukując swojego przeznaczenia trafia do czarnej twierdzy, domu świętej organizacji, najemników, mężczyzn. autorki dobrze przedstawiły myślenie tamtych mężczyzn, seks seks walka itp. ciągle latają wulgarne teksty, pojawia się nawet gwałt. Ale bohaterka radzi sobie w tym środowisku, a jednego Pana nawet ujarzmia. 😀👍 wszystko w tej pozycji mi grało, mega się wciągnęłam, magia i zasady świata zostały niesamowicie wykreowane. W ogóle nie widać że to jest debiut, to jest za dobrze napisane na debiut! 💕
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 16:21 mariuszns dodał recenzję:
Recenzja książki: https://2latado30charyszka.wordpress.com/2017/07/31/dwie-autorki-jedna-powiesc-witamy-w-alkowie-lwa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 10:23 Daria Kr dodał recenzję:
Główna bohaterka trafia do miejsca, jakim jest siedziba Związku. Kształcą się tam adepci różnorodnych sztuk, łowiectwa, etykiety, walki i wielu innych. Przeważa tam męskie grono, a kobiety mają za zadanie dotrzymywać towarzystwa swoim Mistrzom, oraz być im posłuszne. W Związku panuje także regulamin, którego naruszenie grozi śmiercią. Arienne to młoda czarodziejka, która początkowo czuje się w związku nieswojo. Jest ona sprytna, zdolna i odważna, różni się swoim charakterem od innych kobiet, które już się tam znalazły, przez co dość szybko intryguje Mistrzów i trafia pod skrzydła Lwa, Lorda Severo, budzącego strach Mistrza Walk. Początki Arienne w nowym miejscu nie są zbyt udane, Związek znacznie różni się od miejsca, w którym wcześniej żyła. Teraz dziewczyna często spotyka się z brutalnością, brakiem szacunu do kobiet, oraz okrucieństwem. Jednak Arienne wierzy w przeznaczenie i w to, że nie znalazła się tam bez powodu. Jak się okazuje, Severo staje się z czasem coraz bliższy Arienne, zaczynają łączyć ich wspólne zainteresowania, a fakty z ich przeszłości niszczą pewną barierę która między nimi na początku powstała. Wszystkiemu towarzyszy przeznaczenie, które nadaje pewnego magicznego i tajemniczego klimatu, splata losy bohaterów i tworzy piękną historię. To książka, która wzbudza kontrowersje, niektóre sceny sprawiają że czujemy się zaszokowani. Czytając o krwawych starciach, czy brutalnym traktowaniu kobiet sporo osób może spojrzeć na tę książkę sceptycznie. Jednak pamiętajmy, że to fikcja literacka, to historia, którą wykreowały autorki, aby przenieść nas do innego świata, do innych czasów. Chyba warto właśnie z takim nastawieniem sięgać po fantastykę, tym bardziej po taką skierowaną dla dojrzalszego grona, bo muszę zaznaczyć, że książka nie jest odpowiednia dla młodszych czytelników. Brutalność, seks i krew, a z drugiej strony relacje między ludźmi, przyjaźń, magia, oraz humor... wydaje mi się, że wszystko co wymieniłam występowało w "Klątwie przeznaczenia" w idealnych proporcjach. Nie nudziłam się podczas czytania, a wręcz przeciwnie, z zaciekawieniem czytałam dalej o losach bohaterów, które od początku mnie zaintrygowały. Sceny podczas niektórzy mogli czuć się zniesmaczeni i zdziwieni nie przeszkadzały mi w odkrywaniu tej wspaniałej historii, moja wyobraźnia sprawiła, że czytając wyobrażałam sobie każdego z bohaterów, a także miejsca w których miała miejsce akcja książki. "Klątwa przeznaczenia" jest napisana tak interesująco, że wprost nie mogłam się od niej oderwać. Całe ponad 800 stron przeczytałam zaledwie w trzy, albo cztery dni i żałowałam, że tak szybko się skończyła. Co jeszcze zasługuje na uwagę, to fakt że mimo dużej ilości bohaterów, każdy z nich został wykreowany w interesujący sposób, każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego, coś barwnego. Śmiało mogę przyznać, że ta powieść zmieniła moje podejście do fantastyki i aż zachciało mi się sięgać częściej po ten wcześniej pomijany przeze mnie gatunek. Tymczasem czekam na kolejną porcję przeznaczenia od autorek, ponieważ historia zakończyła się w taki sposób, że nadal nie mogę się z tym pogodzić i jestem ciekawa dalszych losów bohaterów, którzy zdobyli moją sympatię. Z całego serca polecam wam tę książkę, jeśli lubicie fantastykę, to myślę, że jest to tytuł obowiązkowy, a jeśli tak jak ja, unikaliście tego gatunku, może was również miło zaskoczy i zmieni wasze nastawienie do niego?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 15:14 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Arienne, młodziutka i jakże niewinna czarodziejka, uciekając przed zagrożeniem, trafia do Czarnej Twierdzy przepełnionej brutalnymi Związkowcami. Z pewnością nie jest to odpowiednie miejsce dla młodej damy. Tu kobieta nie ma żadnych praw, jest własnością mężczyzny. Przed czym ucieka dziewczyna? Jak wielkie grozi jej niebezpieczeństwo, skoro zgadza się przebywać w tak okrutnym miejscu? "Klątwa przeznaczenia" to cudowna, porywająca i trzymająca w napięciu powieść. Mimo obszerności, czytelnik pochłania historię Arienne i Severa aż zbyt szybko. Spędziłam z bohaterami kilka przecudownych, wręcz magicznych wieczorów i już za nimi tęsknie! Szczerze, dotychczas sporadycznie sięgałam po fantastykę. Była to dla mnie forma odskoczni od kryminałów i thrillerów, po prostu coś łagodniejszego. Czasem nawet wydawały mi się to dość dziecinne opowiastki. Teraz wiem, że porostu nie miałam w rękach dobrej fantastyki. Nigdy tak nie odpłynęłam czytając ten gatunek. To cudowne, jak ta książka przeniosła mnie w niezwykły świat pełen magii, mrocznych sekretów i zakazanych uczuć. Klątwa jest dopracowana w każdym szczególe. Akcja nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, trzyma stale w napięciu, pochłania go całkowicie. Nie można się od niej oderwać, ciągle czuje się ten niedosyt. Bohaterowie, mimo swych wad, zyskują sympatię i stają się niezwykle bliscy czytelnikowi a ich radości i cierpienia przeżywa on jak swoje. Magiczny świat wciąga nas bezgranicznie a przeżycia Czarodziejki i Mistrza wywołują ogrom emocji. Zakończenie zaś intryguje i pozostawia w wielkim niedosycie sprawiając, że oszołomiony czytelnik z niecierpliwością czeka na następną część. Powieść porusza również do głębokich refleksji na temat tego, ile warta jest miłość, ile można dla niej poświęcić i jak bardzo się zmienić dla ukochanej osoby. Krótko mówiąc książka jest przecudowna a jestem nią tak oczarowana, że aż brak mi słów by to opisać. Dzięki niej odkryłam, jak fascynująca może być fantastyka i jak bardzo podoba mi się ten gatunek. Gorąco polecam!! http://zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-07-2017 o godz 14:55 Bujaczek dodał recenzję:
Debiut Moniki i Sylwii jest jednym z lepszych, jakie było dane mi czytać. Będę polecać Klątwę przeznaczenia, komu się tylko da, bo to jest powieść warta przeczytania i mówienia o niej. Aż boję się tego, co autorki zaserwują nam w drugim tomie, skoro tu osiągnęły tak wysoki poziom. http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2017/07/nie-uciekniesz-przed-przeznaczeniem.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-07-2017 o godz 15:36 Erato Czyta dodał recenzję:
„Klątwa przeznaczenia” – książka 800-stronicowa, ciężka w dosłownym tego słowa znaczeniu, o której słyszałam same pochlebne opinie i wiele zachwytów nad nią, ale także kilka konkretnych zarzutów, które sugerowały, że jest to kontrowersyjna pozycja. Jak mogłabym więc odmówić autorkom podjęcia się zrecenzowania tej książki i przekonania na własnej skórze co to za historia? Arienne jest bardzo zdolną czarodziejką, która ma zaledwie 16 lat. Trafia ona, wodzona przez Przeznaczenie oraz chęć odnalezienia pewnej księgi, do Ravillonu – Czarnej Twierdzy, gdzie kobiety traktowane są jak przedmioty, bez szacunku, grubiańsko. W miejscu tym najważniejsi są mężczyźni – Mistrzowie, którzy słyną ze swych niezwykłych umiejętności oraz brutalności. Gwałty, pruderyjność, bijatyki i znęcanie się nad niżej postawionymi są tu codziennością, do której należy jak najszybciej przywyknąć. Arienne jednak już od początku, mimo swej drobnej postury, zwraca na siebie uwagę i przysparza kłopotów. Jej droga krzyżuje się z Mistrzem Walki – Lwem zwanym Severem, uważanym za najbrutalniejszego i budzącego największy strach. Muszą oni znaleźć wspólny język i nauczyć się funkcjonować u swego boku, szczególnie że Przeznaczenie szykuje im coś wielkiego. Czy Arienne nauczy się żyć w Twierdzy u boku Lwa? Co szykuje im Przeznaczenie? Jakie tajemnice skrywa ta dwójka? Przyznam szczerze, że moje początki z tą książką były trudne. Nie mogłam przyzwyczaić się do sposobu narracji, który jest mieszanką narracji trzecioosobowej z pierwszoosobową, co z początku mnie rozpraszało, żeby nie napisać, że drażniło. Z czasem jednak przyzwyczaiłam się do tego i nie zwracałam na to większej uwagi, nie męczyła mnie już ta forma. Kolejna rzecz, która utrudniała mi trochę czytanie to ciężar lektury. Tak, dobrze przeczytaliście. Po godzinie czytania książki, którą trzymałam w ręku naprawdę zaczynałam odczuwać jej wagę, lecz i z tym oswoiłam się z czasem i zaradziłam temu, znajdując idealną podpórkę w postaci poduszki ułożonej na brzuchu. Dość jednak narzekań, bo jeszcze będziecie skłonni pomyśleć, że książka nie jest godna uwagi. Przejdźmy do pozytywnych aspektów, a zapewniam, że jest ich wiele. Wspomniałam na samym początku, że pozycja ta wzbudziła w niektórych kontrowersję. Wbrew pozorom trochę ich rozumiem, sama z początku przy niektórych scenach lub dialogach otwierałam buzię ze zdziwienia i zastanawiałam się co o tym sądzić, jednak trzeba pamiętać, że jest to tylko fikcja literacka – taka sama jak w kryminałach czy horrorach gdzie krew leje się litrami, a dookoła trup ściele się gęsto. Tak jak i przy tym nie burzymy się, że zostały opisane nam krwawe mordy tak nie czepiajmy się pewnych elementów (nie zdradzę o co konkretnie chodzi, by nie zepsuć komuś lektury) zawartych w „Klątwie przeznaczenia”, a bez czego w moim mniemaniu ta książka nie byłaby tak dobra jak jest. Zaznaczyć chcę jednak, że nie jest to lektura dla młodszych czytelników – nie według mnie. W historii tej znajdziemy gwałty, seks, brutalność, krew i trupy, ale znajdziemy również magię, miłość, przyjaźń, humor oraz przygodę co w rezultacie zapewnia wiele emocji i powoduje niechęć do przerwania jej lektury choć na moment. Zdecydowanie książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem i przejęciem. Chciałabym też zaznaczyć, że większa część książki opiera się na budowaniu relacji między bohaterami, a nie wartkiej akcji i ciągłym przygodom (choć ich również nie zabrakło, zapewniam, że jest ich pod dostatkiem) mimo to z przyjemnością byłam świadkiem rodzenia się tej zażyłości. Nie sposób również pominąć kwestię świetnie wykreowanego świata. Autorki bardzo dobrze wszystko przemyślały i rewelacyjnie opisały. Nie dość, że bez problemu możemy przenieść się wyobraźnią do tych wszystkich miejsc to jeszcze wszystko jest jasne, klarowne i nie pozostawia żadnych pytań. Nawet tak duża ilość bohaterów nie jest kłopotliwa. Każdy z nich jest na swój sposób inny i wyjątkowy, dzięki czemu szybko zapadają nam w pamięci. A jak już przy bohaterach jesteśmy to naprawdę polubiłam się z dwójką głównych postaci. Mają zalety, ale i wady, co sprawia że stają się jeszcze bliżsi czytelnikowi. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że jest to debiut autorek. „Klątwa przeznaczenia” to kawał dobrej fantastyki. Z niecierpliwością czekam na drugą część mając nadzieję na kolejną wspaniałą cegiełkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-07-2017 o godz 18:41 Joanna Yoasia Juraszek dodał recenzję:
Nie jestem recenzentką i nie umiem pisać recenzji więc to będą tylko takie moje prywatne przemyślenia i odczucia na temat książki „Klątwa Przeznaczenia” której autorkami są Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubilecka. Bałam się po nią sięgnąć, przyznaje bardzo się obawiałam rozczarowania, irytacji jaką mogę czuć itp. Dodam, że bardzo nie chciałam tych negatywnych odczuć z tego prostego powodu iż autorki książki są przemiłe, przesympatyczne , „do ludzi” o czym można się przekonać na forach czy grupach w sieci. Ludzie się zachwycali a ja gdzieś tam z boku czająca się z myślą „czytać czy nie czytać”. Dlaczego się obawiałam? Książka powstała w dość nietypowy sposób i równie nietypowo jest pisana co może niektórych zniechęcić . Czasami z osoby pierwszej, czasami trzeciej. Tu należało by wyjaśnić co to jest RPG bo właśnie w to „bawiły się” autorki w czasach szkolnych i tak narodził się pomysł na książkę. . „ Gra fabularna (z ang. role-playing game) – gra towarzyska oparta na narracji, w której gracze (od jednego do kilku) wcielają się w role fikcyjnych postaci. Cała rozgrywka toczy się zazwyczaj w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w wyobraźni grającychJej celem na ogół jest rozegranie gry według zaplanowanego scenariusza i osiągnięcie umownie określonych lub indywidualnych celów…” Po więcej zapraszam na https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna Ja sama często brałam udział w takim czymś, oraz miałam możliwość czytać to co pisali inni więc jako takie pojęcie mam i cóż… obawiałam się czegoś czego osobiście nie cierpię, że się zawiodę … Czy się zawiodłam? Nie…. Książka jest barwna i zawiera wiele niespodzianek. Autorki nie tylko wymyśliły ciekawą, wciągającą historię która nie jest płaska a posiada tak wiele warstw iż trudno je zliczyć lecz dały nam całkiem nowy świat z jego historią, kulturą, tradycjami. Dały nam barwne postacie które nawet jeśli pojawiają się jedynie na chwile potrafią zapaść w pamięć bo nie są tylko bezimiennym cieniem. Różnorodność charakterów, zmiany zachodzące w postaciach, ich przemyślenia, działanie sprawiają, że można je pokochać, znielubić, czasami ktoś irytuje czasami zachwyca. Bałam się pewnego zmanierowania, jakiś „powłóczystych spojrzeń, szmaragdu oczu czy karminu ust” ale nie… To książka z klasą, która jest ugrzeczniona gdzie trzeba, ostra w odpowiednich momentach, wciągająca, nie pozbawiona humoru w najlepszym znaczeniu. Ponad 800 stron które pochłonęłam w 3 wieczory z przyjemnością. Chciałabym napisać, że nie podobało mi się zakończenie którego nie było właściwie bo dalsze losy bohaterów poznamy w drugiej części która mam nadzieje ukaże się jak najszybciej ale nie napiszę tego. Owszem nie lubię takich zakończeń jednak muszę przyznać iż autorki postarały się o napięcie do ostatniego słowa książki. Sprawiły że człowiek wstrzymuje oddech i ma ochotę rzucić książką o ścianę rozczarowany że nie ma dalej. Chce i musi poznać historię dalej natychmiast. Ja na drugą część czekam z utęsknieniem. Klątwa zostawiła kaca książkowego i pewną niechęć do innych pozycji literackich „bo co jak nie będą tak dobre”. Chciała bym kiedyś ten świat zobaczyć w filmie lub serialu bo jak dla mnie jest to wspaniała historia warta nie tylko polskiego kina ale światowego. Podobnie jak sama książka. Pieniądze wydane na tę pozycję to dobra inwestycja bo wiem że będę do niej wracać ja pewnie kiedyś moje wnuki czy prawnuki jeśli będę je mieć. Zachęcam każdego by sięgnął po „Klątwę Przeznaczenia” , nawet jeśli nie jest fanem fantastyki. Tam każdy znajdzie coś dla siebie. Iyagi
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-06-2017 o godz 20:09 Paulina11 dodał recenzję:
O tej książce ostatnio sporo słucham, głównie dzięki autorkom, które tak skutecznie rozkręciły promocję. I bardzo dobrze, bo ta książka zasługuje na to, by była znana. Ja sama po przeczytaniu opisu fabuły, poczułam się zaintrygowana i możecie sobie wyobrazić, jaką radość poczułam, gdy autorki zwróciły się do mnie z pytaniem czy chcę zrecenzować. Jednak przez szkołę i mniejszą ilość czasu na czytanie oraz książki, które miały pilniejszy termin, dopiero teraz mogłam to przeczytać. Jakie jest moje zdanie po lekturze? Arienne, młoda, bo zaledwie szesnastoletnia czarodziejka musi się ukrywać. Dotąd jej schronieniem był Salmansar, ale teraz opiekunka wysyła ją do mrocznego Ravillonu. Dziewczyna musi udać się tam także z drugiego powodu – w Czarnej Twierdzy ma odnaleźć Przeznaczenie. Arienne włada dość potężną magią i mogąc polegać tylko na niej i własnym doświadczeniu, trafia do Ravillonu, w którym znajduje się bractwo rządzone przez mężczyzn. Żelazne zasady panujące w Związku, który jest rządzony twardą męską ręką sprawiają, że czarodziejka jest zmuszona znosić niejedno upokorzenie. Podczas uczty, które zmienia jej życie w Czarnej Twierdzy, w dość niefortunnych okolicznościach, trafia pod Znak Lwa, jednego z najsilniejszych, najgroźniejszych (i najprzystojniejszych) Mistrzów. Jakby tego było mało, Arienne odkrywa, że ich Los był im Przeznaczony. Jakie tajemnice ukrywają? Kim tak naprawdę są? I jakie jest to ich Przeznaczenie? Arienne trafia do miejsca, w którym intrygi, spiski, brutalność są na porządku dziennym. Po tym, co ją spotyka na Uczcie wątpi w słuszność swojego pobytu w Ravillonie. Drobna dziewczyna w miejscu, gdzie kobiety są uważane za nic. W dodatku doić szybko przysparza kłopotów swojemu Panu. Jak w końcu potoczą się jej Losy w Związku? Jak pewnie dobrze wiecie, ostatnio stopniowo wraca mi wiara w polskich autorów. Może po prostu mam szczęście i w moje łapki trafiają same dobre. ALE TO, TO JUŻ MIAZGA. Przyznaję bez bicia, nie spodziewałam się, że nasze rodzime autorki, napiszą tak dobrą książkę, która w dodatku jest w dziedzinie fantastyki! Dziewczyny – mam nadzieję, że mi wybaczycie :D Monika i Sylwia stworzyły naprawdę ciekawy świat, pełny nowych królestw, spisków, niebezpieczeństw. Akcja, dialogi, postacie – wszystko dopracowane i dopięte na ostatni guzik,z dbałością o najmniejsze szczegóły. Fabuła jest wzorowana na średniowieczu, co można to dojrzeć bez problemu, gdyż nawet wypowiedzi bohaterów na to wskazują. Mówiąc o wypowiedziach, muszę wspomnieć o narracji, która jest poprowadzona w nietypowy sposób. Mianowicie przeplatane jest ta pierwszoosobowa, z trzecioosobową. Początkowo mnie to denerwowało i nie potrafiłam się przyzwyczaić, ale potem... nawet nie pamiętam kiedy przywykłam, a teraz już nie wyobrażam sobie innego użycia narracji, niż tej :D Autorki wprowadziły taki powiew świeżości, bo nie wiem jak wy, ale ja się jeszcze nigdy z taką narracją nie spotkałam. Może kilka słów o samych postaciach. Każdego z Mistrzów mamy okazję poznać i wyrobić sobie o nich opinię. O tych, którzy są przyjaciółmi Severa, dowiadujemy się więcej, ale pozostali również są dobrze przedstawieni. Autorki stworzyły bardzo ciekawe postacie, z czego jedna z nich, jeden z Mistrzów jest rozchwytywany choćby Rhysand z Dworów Sary J. Maas :D Tak, tak, mówię o Lwie :D Mistrz Walk jest intrygującym bohaterem, który wydaje się być okrutnym, bezwzględnym (w końcu funkcja Kata Związku do czegoś zobowiązuje ;P) Związkowcem, ale po bliższym poznaniu go, nie taki diabeł straszny. A może to jego Milady go tak zmieniła? Tyle informacji chciałabym zawrzeć w tej recenzji, że aż nie wiem co pisać, haha. Ale już zbliżam się ku końcowi ;* „Klątwa przeznaczenia” jest dość pokaźnym tomiszczem, liczącym leciutko ponad 800 stron. Jak ją zobaczyłam tak delikatnie się zlękłam. I wiecie co? Chce mi się z siebie śmiać. Tak bardzo bym chciała, żeby ta książka była jeszcze grubsza :D Przez nią się po prostu płynie, ja nie zauważałam upływu kartek, które niebezpiecznie szybko się zmniejszały. Dlatego małe ostrzeżenie – nie zaczynajcie czytania, kiedy wiecie, że za chwilę będziecie musieli odłożyć. Serio. Dałabym radę skończyć to w maksymalnie 4 dni, a czytałam 6. Powód? Gdy zostało mi ostatnich 200 stron nie chciałam rozstawać się z Lwem i jego Milady. Doszło do tego, że w ciągu dwóch dni, przeczytałam tylko kilka stron ;P Chciałam przedstawić Wam jakiś minus, ale myślę i myślę i nic nie umiem znaleźć. Rożnica wieku między bohaterami? W średniowieczu to nic nadzwyczajnego, a wiek to tylko liczba. Także no przepraszam bardzo, ale nic tutaj nie napiszę... chociaż... o mam! Jak mogłyście tak to skończyć?! Ehh zupełnie inaczej sobie wyobrażałam zakończenie... Tego bym nigdy nie przewidziała... Nie zgadzam się. Pod żadnym pozorem nie zaglądajcie na ostatnia stronę! A tak trochę poważniej... podczas lektury kilkukrotnie pożałowałam, że Klątwa nie została zaopatrzoną w mapę i doceniłam znaczenie tego rysunku. Ułatwiłoby mi to lekturę, gdyby
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-06-2017 o godz 15:25 Monika Szulc dodał recenzję:
Arienne szuka schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem. W tym celu udaję się do Czarnej Twierdzy w Riwillonie, która nie słynie z dobroci, a co najwyżej z przestrachu, jaki budzi w nowo przybyłych. W tym okrutnym miejscu dziewczynę czekają liczne upokorzenia, jednak nieoczekiwanie wchodzi pod protektorat jednego z najokrutniejszych i najpotężniejszych Związkowców, co niewątpliwie odmieni nie tylko jej plany, ale i przeznaczanie. „Klątwa przeznaczenia” to dzieło dwóch autorek i cały czas jestem zafascynowana tą książką, bo choć mogę dopatrywać się małych minusów, to po przeczytaniu tej książki jestem pełna podziwu dla talentu pisarek, pomysłu na książkę i dla kreacji bohaterów, bo to on zrobili na mnie największe wrażenie. Zacznę od Arienne, która jako niedoświadczana dziewczyna trafia do miejsca surowego i wymagającego poświęceń. Nie wszystkie jej wybory satysfakcjonują czytelnika, ale dzięki temu jest bardziej realna, a jej odwaga oraz umiejętności fascynują. Ciekawych postaci jest tu bardzo wiele, ale to właśnie dziewczyna oraz Severo wzbudzają największe zainteresowanie. Mężczyzna jest niezwykle złożoną postacią i analiza jego charakteru oraz wyborów, zajęła mi kilka dni. Wiele z jego poczynań nie zyskało mojego uwielbienia, ale potrafił być również delikatny i czuły. Jego liczne talenty zaskakują, ale nie jest to żaden słodziak! Co to, to nie! Jest twardy, waleczny, chwilami okrutny i przede wszystkim, otacza go mroczna i niebezpieczna aura. Świat przedstawiony również zwraca uwagę. Od pierwszej strony wyczuwalny jest mrok i okrucieństwo. Troszkę przypomina średniowiecze, ale jest mocno okraszony magią. To są moje klimaty, dlatego od pierwszej strony dałam się porwać przygodzie i śmiało wkroczyłam do świata Arianne! Książka jest pokaźnych rozmiarów, jednych to ucieszy, a innych przerazi. Uspokajam, nie ma się czego obawiać! Co prawda, ostatnio sama wybieram tę cieńsze pozycję, to „Klątwa” kusiła mnie od jakiegoś czasu i cieszę się, że w końcu przeczytałam tę książkę! Momentami za dużo opisów i rozmyślań, ale kiedy zaczynało się coś dziać na poważnie, to wytrzeszczałam oczy z prawdziwego szoku i ekscytacji. Nie jest to książka dla najmłodszych, bo jest przemoc i seks. Liczne intrygi nie pozwalają się nudzić, a spektakularne walki cudownie dopełniają tę historię. Początkowo myślałam, że będzie to ostry erotyk, ale ostatecznie książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Intrygi, walki o władzę i potajemne knowania zajmują sporą część, a seks jest tylko dodatkiem. Owszem, częste rozmowy o cielesności nie pozostawiają złudzeń, co do oczekiwań i zwyczajów Związkowców, ale delikatność, która rodzi się z czasem, pozytywnie łagodzi ten aspekt. Podejrzewam, że to zderzenie brutalności z wątłymi i ledwo co powstałymi uczuciami, tak bardzo podkreśla tę pozytywne emocje. Naprawdę trudno mi uwierzyć, że jest to debiut autorek. Doskonale napisana i do tego z pomysłem. Oryginalna, ostra, wciągająca i co najważniejsze, zakończenie wbija w fotel. Wspaniała lektura, którą polecam fanom romansu, namiętnego seksu i licznych intryg, które całkowicie potrafią odmienić bieg wydarzeń. Polecam 5-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2017 o godz 00:22 KittyAilla dodał recenzję:
Książkę skończyłam ok. godziny czternastej. Recenzję piszę jednak dopiero ok. godziny dwudziestej trzeciej. Po zakończeniu lektury tej cegiełki i powalającym zakończeniu, naprawdę ciężko zebrać myśli, gdy chce się więcej! Według mnie książka ma aby dwie wady, które niekoniecznie będą nimi dla was. Po pierwsze brak rozdziałów. Konkretne wydarzenia czy perspektywy są od siebie oddzielane znaczkiem przypominającym płatek śniegu. Po prostu przy tak wciągającej książce niepodzielonej na rozdziały, ciężko powiedzieć sobie dość i przerwać w którymś momencie. Po drugie sposób narracji: w trakcie książki skacze ona z trzyosobowej do pierwszoosobowej bez żadnych ostrzeżeń. To nieco rozprasza podczas czytania. Wolałabym prosty podział na narrację Arienne i narrację reszty postaci w trybie trzecioosobowym. Więcej wad nie znalazłam. Styl autorek wciągnął mnie od pierwszych stron. Od samego początku, gdy już oswoiłam się z tą dziwną narracją, zostałam wciągnięta w świat barwnych opisów zarówno uczuć, jak i miejsc. Autorki bawią, wzruszają i zachwycają cudownie wykreowanym światem, a jedyne czego potrzebuję do szczęścia w tej kwestii to mapka! Nie mogę nie przywołać w tej chwili cytatu, który zachwycił mnie podczas czytania Tytanów V. Scott: "Historie nie zawsze kończą się po naszej myśli./ Życie nie zawsze jest bajką./ Życie rzadko jest bajką". Dobitnie pokazuje to właśnie historia Arienne oraz Severa. Nie oczekujcie bajki o księżniczce uratowanej przez księcia na białym rumaku. Ravillon to nie miejsce na tak ckliwe historie. Akcję zdecydowanie cechuje tempo, więc w brutalnym świecie nie macie nawet chwili, aby złapać oddech. Obdarci ze złudzeń możecie jedynie z emocjami śledzić historię o Przeznaczeniu, która będzie dla was zaskoczeniem niemal na każdym kroku. Oczywiście, niektórych rzeczy domyślicie się od razu, ale większość pozostawi was z wyrazem zdumienia na twarzy. Gwoździem do trumny szoku i niedowierzania w wydarzenia okaże się zakończenie, po którym będziecie mogli myśleć jedynie o tym, że chcecie więcej oraz zastanawiać się, jak autorki w ogóle mogły to zrobić swojemu wiernemu czytelnikowi po 800-stronicowej przygodzie! Brutalność, magnetyzujący erotyzm oraz Zakazane Uczucie stworzą cudowną atmosferę niepewności i niebezpieczeństwa. Nie będziecie w stanie oderwać się od Losów Arienne, Severa, ale także Tessiego, Taidy czy Vena. Niezwyciężona miłość, wierne przyjaźni oraz szereg poświęceń nie pozwolą wam choćby na chwilę oderwać się od książki, a jeśli już będziecie zmuszeni to zrobić, gwarantuję wam, że dopóki nie wrócicie do lektury, będzie zastanawiać się, co działo się dalej. I pora na perełki, czyli bohaterów z krwi i kości, z całą paletą zalet oraz wad, strachów i nadziei. Arienne to silna kobieca postać z pazurem, która z drugiej strony nadal pozostaje jedynie dzieckiem i popełnia typowo dziecięce błędy. W Ravillonie zaznaje upokorzenia, hańby oraz poznaje smak goryczy. Nie wiem, czy na jej miejscu potrafiłabym wybaczyć. Severo to wojownik o szlacheckich manierach, który potrafi bywać także bezgranicznie okrutny. Proces przemiany tych dwojga pod wpływem uczucia był niezwykły! Jednak to nie Lew zawładnął mym sercem, a Wąż. Tessi. Oddany, wierny Tessi, którego chciałabym poznać jeszcze lepiej. Samo uczucie, którym darzył Taidę, jego rozpacz w krytycznych momentach... Severo bywał brutalny, a Tessi tak uroczo, młodzieńczo zakochany i ujmujący. Bohaterem, którego muszę koniecznie wspomnieć jest również Ven, oddany, wierny Ven, gotów zawsze stanąć w obronie swego przyjaciela. Ujął mnie swoją przyjaźnią! Jednak poza postaciami, które pokochacie, znajdą się również te, które znienawidzicie całym sercem, jak choćby Cesarz. Bezgranicznie zadufany w sobie oraz egoistyczny uzurpator - chętnie rozerwałabym go własnymi rękoma za to, jak traktował Severo, Arienne czy chciał potraktować Taidę. Mogłabym pisać o tej książce jeszcze godzinami. Opowiadać wam o tym, jak emocjonującą przygodę dzięki niej przeżyłam, a ponadto pławić się w dumie, ponieważ to cudo wyszło spod piór dwóch polskich pisarek. Najbardziej boli mnie jednak to, że taka zagraniczna Dziewczyna z pociągu przez swoją promocję została bestsellerem, chociaż cała blogosfera grzmi, że to nic nie warta książczyna, a tak wspaniały debiut przez brak reklamy ze strony wydawnictwa musi walczyć o przebicie. Ludzie, co się dzieje z tą Polską, skoro rodowici autorzy są lekceważeni na rzeczy tych modniejszych, zagranicznych! I wiem, jakie komentarze pojawią się pod tą recenzją i już mnie to boli. Także, jeśli macie pisać, że nie sięgniecie, bo polskie, to najlepiej, moi drodzy, nie piszcie nic. Macie ochotę na elektryzującą, wywołującą burzę emocji lekturę? Na zakazaną miłość mającą swe korzenie w nienawiści i fascynacji (to już wiecie, czemu podobał mi się wątek miłosny, hate-love)? Na akcję, która porwie was od pierwszej do ostatniej strony, aby wraz z przeczytaniem końcowego zdania poczuć rozczarowanie, że książka ma tylko 810 stron? Dawno nie spotkaliście
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2017 o godz 19:56 Małgorzata Stanisławska dodał recenzję:
"Klątwa przeznaczenia" to pozycja, o której słyszałam same pozytywne opinie. Nie zdarzyło mi się jeszcze usłyszeć o niej ani jednego złego słowa, co rzadko się zdarza jakiejkolwiek książce. Bardzo chciałam się dowiedzieć, co takiego ma w sobie ta historia (pisana przez autorki od czasów liceum), skoro jest tak wychwalana. Zarówno opis, jak i okładka bardzo mnie zaintrygowały, a że uwielbiam takie mroczne klimaty rodem ze średniowiecza, to byłam niemal pewna, że mnie również ta pozycja przypadnie do gustu. Czy rzeczywiście tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury! Młoda czarodziejka, Arienne, wyrusza z pewną misją do Ravillonu, dworu rządzonego przez brutalnych Związkowców, którzy za nic mają sobie dobre maniery, szczególnie względem kobiet. Tam płeć piękna traktowana jest jak towar, czy zabawka, którą gdy się znudzi można podrzucić komuś innemu, czy po prostu się jej pozbyć. Jedynym wyjściem dla kobiety, na życie w jakimkolwiek luksusie jest zostanie Milady jednego z trzynastu Mistrzów. Pełni ona rolę towarzyszki Związkowca, której główną rolą jest usługiwanie mu, spełnianie każdego jego życzenia, oraz zabawianiu go w alkowie, czyli w sypialni. Mimo wszystko Arienne, która pilnie szuka schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia poddać się przeznaczeniu i udać się do właśnie tego dworu. Jej młody wiek, drobna sylwetka i piękna twarz od razu zwracają uwagę kilkorga z Mistrzów, którzy chcą z niej uczynić swoją Milady. Zhańbiona i upokorzona Arienne ostatecznie przyjmuję Znak Lwa, czyli symbol najsilniejszego i najgroźniejszego z nich - Mistrza Walk, Severa. Młoda czarodziejka nie spodziewa się, że ten jakże przystojny i dobrze zbudowany, czarnowłosy mężczyzna sprawi, że wszystko się skomplikuje, a przeznaczenie będzie miało dla nich zupełnie inną drogę, niż początkowo oboje planowali obrać... " Widzisz, drogi książę, za byciem wojownikiem nie zawsze przemawiają wyłącznie mięśnie, płeć czy młody wiek. Jeśli cechuje cię odwaga i waleczne serce, możesz się nim stać bez względu na to, kim jesteś." O jejku! Zaczynając "Klątwę przeznaczenia" nie spodziewałam się, że dostarczy mi ona aż tylu emocji! To historia pełna magii i tajemnic, która złapała mnie w swoje macki już od pierwszej strony i nie wypuściła aż do ostatniej. Dawno już nie czytałam takiej niesamowitej pozycji, która zawładnęła całym moim sercem, a wręcz wciągnęła mnie do tego świata. Świata, w którym uczucie, jakim jest miłość jest zakazane, a mimo to się pojawia. Świata, który rządzony jest twardą ręką i w którym nie usłyszycie czułych słówek, czy ckliwych historyjek. Świata, w którym magia i miłość przeplatają się z okrucieństwem i bestialstwem, a kobiety służą głównie do zaspokajania potrzeb mężczyzn. Pomimo warunków panujących w Ravillonie, niektórzy bohaterowie zachowali dobre maniery i dzięki swojej życzliwości i dobroci zyskali moją sympatię. Są to oczywiście Arienne oraz Severo, a także ich przyjaciele, Van, Tessi czy Taida. Jest to fantastyka najwyższych lotów, której próżno szukać wśród najpopularniejszych książek ostatnich miesięcy, czy lat na rynku czytelniczym. Dlatego mam szczerą nadzieję, że tę pozycję pokochają polscy czytelnicy, a może kiedyś i zagraniczni. Choć muszę przyznać, że na początku lektury zostałam zbita lekko z tropu, ponieważ autorki postanowiły się wyróżnić i w swojej pozycji postawić na narrację zarówno trzecioosobową, jak i pierwszoosobową. Początkowo ciężko mi się było w tym wszystkim odnaleźć, nie do końca wiedziałam, o którego bohatera w końcu w danym momencie chodzi. Na szczęście już po kilkudziesięciu stronach, gdy przyswoiłam sobie ten niekonwencjonalny sposób narracji, przestało mi to przeszkadzać. Jako, że lubię delektować się tym co dobre, to te 810 stron pozwoliłam sobie przyjmować małymi dawkami, co pozwoliło mi cieszyć się tą niesamowitą powieścią kilka dni. Choć muszę przyznać, że ostatnimi resztkami silnej woli powstrzymywałam się, żeby nie przeczytać jej "na raz". Ostrzegam Was więc: nie zaczynajcie czytać "Klątwy przeznaczenia", gdy przed Wami jakieś ważne egzaminy, zaliczenia, czy inne obowiązki. A to dlatego, że po prostu nie będzie mogli się od niej oderwać! Ta książka dopracowana jest w każdym calu i gdybym nie wiedziała, że to debiut tych autorek, to nigdy, przenigdy nie powiedziałabym, że napisały to Panie bez jeszcze jakiegokolwiek dorobku pisarskiego. Życzyłabym sobie i Wam również, żeby każdy debiutant tak wspaniale zaczynał. Miałam na początku lekkie obawy, co do występowania jakże śmiałych scen erotycznych i miejscami bardzo wulgarnego języka. Bałam się, że może autorki trochę przesadzą, na szczęście wszystko zostało idealnie wyważone i dzięki temu ani razu nie poczułam się zniesmaczona, a to naprawdę duża sztuka. Muszę także dodać, że styl pisania autorek i wprowadzenie archaizmów do tej powieści, idealnie wpasowało się w klimat tej książki i dzięki temu czytało mi się ją naprawdę bardzo przyjemnie. czytelniczkaa97.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2017 o godz 19:12 saskia dodał recenzję:
Dobro i zło często są względne oraz zależą od punktu widzenia. Dużo nie potrzeba by szczęście zmieniło się w dramat, a tragedia w radość. Podobnie bywa z prawdą - czasem to co wydaje się nią być jedynie stanowi marną kopią, natomiast jej istota ukryta jest pod warstwą kłamstw. W tak zagmatwanym świecie łatwo można uwierzyć w czcze obietnice i nie dostrzec tego co najważniejsze. Ravillon to nie miejsce dla kogoś kto nie umie zadbać o siebie, na każdym kroku trzeba mieć się na baczności, jeżeli dodatkowo jest się kobietą to zagrożenie czyha wokół i dużo nie potrzeba by zostać bolesnie zranionym. Arienne trafia bezpośrednio w samo centrum prawdziwego piekła, przynajmniej tym dla niej są mroczne mury ravillońskie, chociaż miały być czymś zgoła odmiennym. Niestety by wypełnić powierzone zadanie nie może uciec, musi stawić czoła wszystkiemu temu czym pogardza i do tej pory było jej obce. Nie przypuszczała, że życie potoczy się tak, iż jeden z najpotężniejszych Mistrzów weźmie ją pod swoją pieczę, zwłaszcza,iż początkowo zgoła inaczej to wyglądało. Severo owiany jest sławą walecznego Związkowca, dla którego nie ma zadania nie do wykonania, słynie także z brutalności i wybuchowego charakteru, przyjaciół nie ma wielu, co do wrogów - tych jest dużo, lecz rzadko kto otwarcie się tym faktem afiszuje. Jednak Arienne dostrzega w nim to czego on sam nie widzi, czyżby ten nieustraszony wojownik miał inne oblicze niż wszyscy myślą? Związek niezbyt przychylnie patrzy na to co ostatnio ma miejsce w jego siedzibie, spora zasługa w tym pewnej czarodziejki i nowej podopiecznej Severa w jednej osobie. Jak na jedną, niewielką wzrostem, osóbkę sporo zamieszania wprowadziła w ponurych murach Ravillonu i to nie tylko za pomocą swych magicznych talentów. Severo i Arienne mają swoje tajemnice, są one źródłem ich decyzji, czasem nieświadomych, a czasem podejmowanych przy udziale serca z pominięciem rozsądku. Do czego doprowadzi sojusz tak niezwykłych postaci? Czy oni sami są świadomi swego przeznaczenia i ceny jaką przyjdzie zapłacić om za marzenia? Odpowiedzi znajdą tam gdzie nawet nie przypuszczają,że mogą być ukryte. Co jeszcze los szykuje dla nich los? Nie za siedmioma górami i nie za siedmioma morzami, ale w Ravillonie ma miejsce pewne historia. Nie brak w niej magii, walki dobra ze złem, pięknych księżniczek i mężnych rycerzy, czarodziei, no i zła. Takie podsumowanie jest zbyt lukrowane, a "Klątwa" to nie opowieść wygładzona i polukrowana na różowo, w wersji dla grzecznych dzieci. Co to to nie, wręcz przeciwnie - Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka napisały opowieść w jakiej nie brakuje emocji, scen walki i namiętności. Autorki nie szczędziły wysiłku by ich postacie nie były papierowymi, jednowymiarowymi istotami, obdarzyły je nie tylko skomplikowanymi charakterami, ale i sporym zasobem sekretów, odsłanianych po trochu w najmniej spodziewanych momentach. Należy przyznać, że pisarki postarały się o atmosferę pełną tajemnic nieustannie towarzyszącą czytelnikom podczas lektury, a nie łatwo sprostać takiemu wyzwaniu, w tym przypadku odniosły pełen sukces na tym polu i nie tylko. "Klątwa" ma misterną budowę, złożoną z ogromnej liczby detali, których usytuowanie w fabule nie jest przypadkowe i odgrywa określoną rolę oraz ramy jak z oryginalnych baśni braci Grimm. Zresztą podczas lektury ma się wrażenie, iż pisarki nie tyle wzorowały się, co nawiązały do takich mistrzów literackich jak Tolkien czy też George R.R. Martin i to w doskonały sposób, bez kopiowania, za to słowami obrazując swoje fantastyczne pomysły. Sylwetki bohaterów zostały przemyślane w każdym calu, podobnie jak ich perypetie, również świat w jakim walczą, kochają się i podejmują trudne decyzje, oddany został bardzo precyzyjnie, tak, że współgra z nimi i uzupełnia całość. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka rozegrały "Klątwę" jak partię szachów na najwyższym poziomie, dając czytającym szacha i mata, dodatkowo kilkoma ostatnimi zdaniami pozostawiając z ogromnym pragnieniem na więcej. Ravillon i jego mieszkańcy stanowią bezkonkurencyjną mieszankę w jakiej nie brak humoru, odwiecznej rozgrywki dobra ze złym, magii i przede wszystkim skomplikowanej gry uczuć oraz wojny o władzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2017 o godz 18:19 Migotka dodał recenzję:
Z racji tego, że tematyka fantasy jest mi zupełnie obca nie sięgałam nigdy po nią, aż do momentu, gdy pojawiła się na rynku "Klątwa Przeznaczenia". Długo zbierałam się w sobie zanim podjęłam decyzję o jej zakupie. Wpływ na moją decyzję miało wiele przychylnych jej recenzji, które znalazłam w internecie, jak również te znajdujące się na jej okładce. Główna bohaterka, szesnastoletnia czarodziejka Ariene, którą poznajemy zaraz na wstępie to bardzo zagubione dziewczę, wyraźnie przed czymś uciekające. Trafia do Ravillonu, siedziby Mistrzów, miejsca niezwykle ponurego, okrutnego i rządzącego się swoimi prawami, gdzie nie ma miejsca na współczucie, litość, a zwłaszcza na miłość. Kobiety traktowane są tam jak przedmiot, własność, której obowiązkiem jest spełniać głównie alkowiane potrzeby swojego Mistrza. Każde nieposłuszeństwo karane jest śmiercią w Podziemiach. (...)"Jacy po prawdzie są Ci Związkowcy? Z pewnością nie znają dobrych manier, nie wspominając już o okazywaniu prawdziwych i szczerych uczuć"(...) Niespodziewanie dla niej trafia pod opiekę Mistrza Walki, Anturyjczyka Severo, jednego z najgroźniejszych Mistrzów Czarnej Twierdzy. Jest on także najprzystojniejszy z wszystkich. Swietnie zbudowany o śniadej karnacji i czarnych lokach spiętych wstążka opadających na ramiona. Początkowa niechęć i odraza szybko zmieniają się w przyjaźń, gdy oboje odkrywają wspólne pasje. Obserwujemy tutaj idealny do poruszenia przy maturze problem przemiany wewnętrznej bohatera. Nieposkromiony, nieokrzesany i nieobliczalny Mistrz staję się czułym i troskliwym kochankiem skłonnym spełnić każdą prośbę swojej Milady. Słynący z niezwykłej brutalności Lew staje się potulnym "kotkiem". (...)"Zaczęło się od dramatycznej uczty, na której doszło do publicznego upodlenia niewiasty, a teraz niedawny oprawca podejmie swą ofiarę niczym jakąś królową, samemu oddając jej hołdy i kajając się u jej stóp."(...) Zostałam tą książką bardzo mile zaskoczona. Jak na debiut jest ona bardzo dobrze przemyślana. Czytając ją miałam wrażenie, że znajduję się w jej środku i jestem widzem stojącym gdzieś z boku. Stało się to głównie za pomocą opisów, które są bardzo precyzyjne, wręcz namacalne, a ich dokładność i drobiazgowość jest niewyobrażalna. Minusem może być jej grubość, mnie osobiście jednak to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie uwielbiam takie długie historie. Podoba mi się, że akcja rozwija się powoli i biegnie swoim torem. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Różnorodność postaci i wielowątkowość dodaje tej książce kolejnego plusa. Co lubię i tutaj również się zdarzyło to zakończenie, które dosłownie wmurowało mnie w fotel i pozostawiło na kilka dłuższych minut z rozdziawioną miną oraz mnóstwem pytań: Dlaczego? Czy tych dwoje połączy coś więcej niż przyjaźń? Czy w świecie przemocy, nienawiści, intryg jest możliwa miłość? Jaką tajemnicę skrywają dokumenty Lorda Severo i dlaczego objęte są taką tajemnicą? Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie, gdy po nią sięgnięcie. I choć sama byłam sceptycznie nastawiona muszę przyznać, że mnie wciągnęła, a jestem naprawdę wymagającym czytelnikiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2017 o godz 22:05 Anonim dodał recenzję:
Niezwykła powieść przepełniona miłością i brutalnością. Główną bohaterką książki "Klątwa przeznaczenia" jest szesnastoletnia czarodziejka Arienne. Dziewczyna pragnie schronić się przed Przeznaczeniem w Czarnej Twierdzy, która znajduje się w Ravillion. Twierdza ta, to miejsce, gdzie rządzą mężczyźni. na porządku dziennym są liczne gwałty, pijaństwo, czy poniżanie kobiet. Arienne to drobna i cicha kobieta, która skrywa w sobie ogromną moc. Mianowicie jej mocną stroną jest znajomość magii, którą niestety musi w znacznej mierze ukrywać. Los postawił na drodze bohaterki Mistrza Walk - Severa. Na początku bohaterowie nie przepadają za swoim towarzystwem, jednak z czasem wszystko się zmienia. Severo to postać bardzo intrygująca. Z jednej strony zachwyca swoim postępowaniem, a z drugiem strony czytelnik go nienawidzi. Na pierwszy ogień, czytelnik dostaje do swoich rąk grubą książkę. Jednak nie się czego bać. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Osobiście nie mogłam zdecydować się czy zabrać się za lekturę Klątwy. W końcu podjęłam decyzję i jestem z niej bardzo zadowolona. Powieść dostarcza wiele cudownych emocji, zabiera czytelnika do czasów średniowiecza oraz zagłębia w historię pewnego romansu. To połączenie miłości i okrucieństwa. Główni bohaterowie, to postacie z dwóch światów. Arienne, to nieśmiała i delikatna kobieta, a Severo to brutalny olbrzym. Każda postać została dopracowana, a jej charakter bardzo dobrze przemyślany. Mieszkańcy Czarnej Twierdzy posiadają różne charaktery, które cechuje indywidualność. Na każdej stronie znajdziemy dawkę emocji. Poznajemy świat magii i tajemnic. Z jednej czytelnik spotyka się z brutalnością oraz popędem seksualnym, a z drugiem jest świadkiem ogromnej przemiany Wielkiego Mistrza. Każdy wątek jest dokładnie przemyślany i wyjaśniony. Wszystko zostaje opisane, nie trzeba snuć własnych domysłów. Debiutujące polskie autorki poruszyły w swojej powieści wiele trudnych tematów. Pierwszym z nich jest wykorzystywanie i poniżanie kobiet. Postacie wykreowane przez Panią Monikę i Panią Sylwię pozwalają sobie na takie traktowanie, ich rola polega na spełnianiu męskich potrzeb. Nie mają prawa głosu, ani nie mogą przeciwstawić się któremukolwiek z mężczyzn. Kolejnym wątkiem jest różnica wieku, a miłość. Czasami to uczucie przychodzi niespodziewanie, a między kochankami występuje duża różnica lat. Czy jest to coś złego? Czy taki związek skazany jest na niepowodzenie? Nie. Autorki przekazują, że uczucie miłości może powstać między różnymi osobami, a wiek nie ma dla nich znaczenia. Zakończenie książki jest zaskakujące. Czytelnik otrzymuje zwrot akcji, spotyka się z czymś niezwykłym. Ta książka wciąga czytelnika do średniowiecznego świata i na długo pozostaje w jego pamięci. Reasumując. Tej książki nie można oddać słowami. Po lekturze w głowie ma się pełno myśli. To trzeba przeczytać. zaczytana-aniaa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 13:40 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Klątwa Przeznaczenia to historia z rumieńcem, magią i dobrym smakiem. Treściwa niczym schabowy z ziemniakami i surówką, rozpalająca wyobraźnię, jak pochodnia, a co najważniejsze, zgotowana z przepisu naszych polskich czarodziejek. W niektórych momentach z uśmiechem myślałam o tym, jak świetnie musiały się bawić autorki, skrobiąc te sceny. Zakończenie to dla mnie istna wisienka na torcie, która mocno zaostrza apetyt na kontynuację. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
22,49 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Brud Piotr C.
11,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
11,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niczyja Sznajder Crevan Anna
32,99 zł
34,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.