Joyland (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:
okładka miękka, 2013 31,99 zł audiobook MP3 29,49 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
31,99 zł
Cena:
35,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajmomymi.

Opis

King Stephen, jeden z najpopularniejszych pisarzy, powraca z pasjonującą książką „Joyland”.

Student college’u, Devin Jones, zatrudnia się na okres wakacji w lunaparku, by zapomnieć o dziewczynie, która złamała mu serce. W momencie, kiedy wydaje mu się, że nic gorszego mu się już nie przytrafi, okaże się, że będzie zmuszony zmierzyć się z czymś dużo bardziej przerażającym niż myślał: brutalnym morderstwem sprzed kilku lat i losem umierającego dziecka, którego życie nie oszczędzało i któremu nie dane było doświadczyć uroków dzieciństwa. Wszystko to sprawi, że jego świat już nigdy nie będzie taki sam...

„Joyland” to Stephen King w szczytowej pisarskiej formie, równie poruszający jak „Zielona Mila” czy „Skazani na Shawshank”. To jednocześnie kryminał, horror i słodko-gorzka  powieść o dojrzewaniu, śmierci i ludziach, którym nie dane było doświadczyć żadnych z tych rzeczy,  bo śmierć zabiera ich przedwcześnie. Książka, która poruszy serce nawet  najbardziej cynicznego czytelnika.

Dane szczegółowe

Tytuł: Joyland
Autor: King Stephen
Tłumaczenie: Wilusz Tomasz
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-06-06
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 204 x 145
Indeks: 13022341

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
41
4
20
3
8
2
4
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
93 recenzje
07-12-2016 o godz 01:42 CMartah dodał recenzję:
Uwielbiam Kinga i tym razem też mnie nie zawiódł mimo że "Joyland" to jedna z jego " łagodniejszych" książek .Czyta sie lekko , polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2016 o godz 19:57 Nerw Słowa dodał recenzję:
Moja pierwsza książka Kinga - i bardzo udane spotkanie. Nie jest to literatura Wielkiej Wagi, ale taka, po którą rzeczywiście chce się sięgnąć po dwunastu godzinach na uczelni, dobrze napisana, z bohaterami, do których jesteśmy w stanie się odnieść, i z bardzo, bardzo plastycznie napisanymi scenami (choć nie jestem przekonana np. do konstrukcji fabuły, mam też wrażenie, że momentami jest to bardzo "pod publiczkę"). Dzięki "Joylandowi" sięgnęłam też po "Dallas '63" - które jest chyba o wiele lepsze;-)

Po nieco dłuższą recenzję zapraszam na Nerw Słowa:

http://nerwslowa.blogspot.com/2016/11/kryminalny-weekend-grozy-w-srode-13.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2016 o godz 08:42 Mateusz Kowalski dodał recenzję:
To jedna z tych książek, które połykasz w trzy wieczory i potem żałujesz, że już się skończyła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2016 o godz 17:37 Merry dodał recenzję:
"Joyland" to moje kolejne spotkanie z twórczością Stephena Kinga. Muszę przyznać, że nieco sceptycznie podchodzę do książek tego autora. Jest to czwarta pozycja, którą przeczytałam. Jeżeli chodzi o poprzednie trzy, najbardziej podobała mi się "Carrie". Teraz przyszedł czas na "Joyland", który od dawna stoi na mojej półce.

Devin Jones to dwudziestojednoletni chłopak, który właśnie przeżywa miłosny zawód. W czasie wakacji zatrudnia się w lunaparku "Joyland". Z czasem zaczyna interesować się tajemniczym morderstwem sprzed lat, do którego doszło w tym miejscu, a które nie do końca zostało wyjaśnione. Zagadka nie daje mu spokoju. Tym bardziej, że krąży legenda o duchu zabitej dziewczyny, który pojawia się w Strasznym Dworze...

Kiedy zaczynałam przygodę z "Joylandem" czułam się tą lekturą bardzo przygnębiona. Było mi żal głównego bohatera. Świadomość tracenia miłości, złamane serce, tęsknota za drugą osobą, są przykrymi doświadczeniami, których nikt nie chciałby przeżywać. Naprawdę czułam się zdołowana i po około stu stronach musiałam zrobić sobie przerwę. Na szczęście powróciłam do czytania i bardzo się wciągnęłam w fabułę. Najbardziej podobał mi się ten dreszczyk emocji i napięcie, które zaczęło mi towarzyszyć od tej pory. Przez cały czas dało się wyczuć nutę mrocznej tajemnicy, która wciąż wisiała w powietrzu. Myślę, że właśnie to najbardziej przekonało mnie do tej powieści.

"Joyland" to nie tylko thriller. To także historia o dojrzewaniu, o życiowych problemach, o przemijaniu. Zawiedziona miłość to jedno z najsmutniejszych uczuć, jakie może spotkać młodego człowieka na jego drodze. Zresztą, nie tylko młodego. Jednak jest to czas, w którym zaczyna się zastanawiać nad swoim życiem, analizuje pewne sytuacje, wydarzenia i z pewnością wpływa to na jego decyzje w przyszłości, na dojrzewanie. Często też choroba, która spada na bliskich jak grom z jasnego nieba powoduje, że inaczej zaczynamy patrzeć na świat. To samo dotyczy osoby dotkniętej tym nieszczęściem bezpośrednio. Ona również spogląda na wiele spraw pod innym kątem. Mając świadomość przemijania, czasami nawet w bardzo młodym wieku, chcemy wziąć z życia jak najwięcej. Cieszyć się nim każdego dnia, bo nigdy nie wiadomo, czy ten dzień nie jest naszym ostatnim...

Co do samej książki chyba jednak wolę horrory w stylu "Carrie". Chociaż "Joyland" spodobał mi się, znowu czuję, że czegoś mi tutaj zabrakło i nie umiem dokładnie określić, czego. Być może spodziewałam się, mimo wszystko, bardziej przerażającej lektury i stąd to uczucie. Owszem, daje o sobie znać ta nuta grozy, ale to nie do końca to. Niemniej jednak to książka warta uwagi.

"Joyland" Stephena Kinga jest zatem nie tylko dobrym thrillerem, w którym daje się wyczuć mroczny i tajemniczy klimat, chociaż rzecz dzieje się w wesołym miasteczku. To, jak już wspomniałam, historia niosąca ze sobą wiele ważnych życiowych elementów, nad którymi warto zastanowić się przez chwilę. Polecam ją, oczywiście, fanom twórczości autora, jak również innym, którzy poszukują ciekawej lektury z lekkim dreszczem emocji, ale niekoniecznie czystego horroru.

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2016/08/joyland-stephen-king.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2016 o godz 06:40 RedHead7 dodał recenzję:
Bardzo lekka i przyjemna książka. Coś idealnego dla chwilowego oderwania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2016 o godz 12:17 Mateusz Radziwonowicz dodał recenzję:
Przedstawiona w sposób nieoczywisty przez lekkie pióro Stephena Kinga historia jest pozycją wartą posiadania w domowej bibliotece. Nakreślony mrocznymi barwami klimat starego wesołego miasteczka co rozdział jeży włosy na karku, zaś toczące się w nim wydarzenia rozwijają skrzydła napięcia w sposób zaskakujący i bardzo spójny. Morderstwo, będące tematem przewodnim historii, w zgrabny sposób splata się z paranormalnym światem wizji i zjaw, balansując pomiędzy strachem i ciekawością. Dziełu Kinga zarzucić można jedynie zbytnią infantylność w podejściu do wypełniających kartki duchów, jednak w ostatecznym rozrachunku minut ten ginie w niesamowitej przygodie, jaką można odbyć oddając się lekturze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2016 o godz 23:11 klaudia2432 dodał recenzję:
King wie co robi. Jest mistrzem w swoim gatunku. W każdej swojej książce porusza i dotyka bardzo ważne aspekty życia człowieka. Potrafi bardzo dokładnie analizować ludzi, a zwłaszcza ich uczucia. Ta książka jest mistrzowska. Elementy horroru, thrillera, powieści detektywistycznej łącza się tu w genialny sposób z psychologiczną analiza głównego bohatera. Całość jest genialna, a powieść jaką jest "Joyland" na pewno jest godna polecenia :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2016 o godz 10:57 ka_czor dodał recenzję:
szału nie ma. Lepsze książki Kinga się już czytało:P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-02-2016 o godz 14:45 Patrycja Górecka dodał recenzję:
Bardzo fajna, wciągająca książka. Polecam osobom, które lubią zagadkową fabułę tak jak ja :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2015 o godz 14:20 itsnatp dodał recenzję:
Jest w porządku :) na wakacje idealna. Lekka, szybko się czyta. Aż ciężko uwierzyć, że to Stephen King :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2015 o godz 16:20 dawidkucharski dodał recenzję:
Moje pierwsze spotkanie z Kingiem ale to zaciekawiło mnie do czytania dalej jego książek . Ciekawa ale czegoś w niej brak ale 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2015 o godz 09:33 Python dodał recenzję:
Bardzo dobra książka w stylu Kinga - jestem zachwycony
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2015 o godz 11:27 dzmarta dodał recenzję:
Książka dla jesienny wieczór, kakao, koc i mała lampka. Interesująca, ale bez szaleństwa - nie żałuję jednak czasu jej poświęconego. Można po nią sięgnąć, ale na prezent tylko dla miłośników Kinga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2015 o godz 08:05 monika gierut dodał recenzję:
polecam przeczytać nie tylko fanom Kinga. Szybko się czyta , lekka książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2015 o godz 21:33 Degamisz dodał recenzję:
Trochę jestem „Joylandem” rozczarowany. Nie jest to książka w typowym dla Kinga klimacie – tym mrocznym, gęstym, niepokojącym. Z założenia miało być to połączenie horroru i kryminału (a przynajmniej obietnica tego widnieje na obwolucie). Czy jest to kryminał? Wątek kryminalny jest, to fakt. Ale nie jest to główny wątek tej fabuły. Czy aby horror? Z tym bym się kłócił, bo nic strasznego tak naprawdę w tej książce nie ma… Owszem, znalazło się odrobinę wątków paranormalnych jak przewidywanie przyszłości, jak czytanie w myślach, jak duch zamordowanej dziewczyny. Ale to też nie jest główny wątek moim zdaniem. Więc jak opisać tę książkę? Jak dla mnie jest to typowa obyczajówka, historia młodego chłopaka ze złamanym sercem, próbującego ułożyć sobie życie na nowo, a który przypadkiem wplątuje się w historię morderstwa sprzed lat, podaną w nudny, lekko nużący, ospały i flegmatyczny sposób. Bo tego już nawet gawędziarstwem nazwać nie mogę. Panie Stefanie, nie spodziewałem się tego po panu….

Miałem nadzieję, że to będzie albo mocna historia, naprawdę mocna, z żywszą akcją, z bardziej interesującym głównym bohaterem, albo że dostanę historię wesołego miasteczka à la „freak show” z całą plejadą dziwnych osobliwości. A dostałem takie „ciepłe kluchy”. Końcowe sceny w parku rozrywki jakby na odczepnego. To jak się kończy książka prawdopodobnie miało chwycić za serce ale jak dla mnie to było emocjonalnie przekombinowane. Postać mordercy jakoś tak objawiła mi się po dwóch trzecich książki i jak się okazało miałem rację.

Przeczytałem ale nie jestem zadowolony. To był King w wersji "soft". Jednak wolę innego Kinga, tego w wydaniu "hard"…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2015 o godz 11:47 alenda dodał recenzję:
Devin to typowy młody chłopak z głową pełną marzeń i złamanym sercem. Nie potrafi zapomnieć o straconej miłości i oddaje się pracy. Zostaje pracownikiem w lunaparku "Joyland" gdzie robi praktycznie wszystko. Poznaje też historię morderstwa młodej dziewczyny w tunelu strachu. Ale to zabójstwo jest tutaj sprawą poboczną. Jeśli spodziewasz się strachu, napięcia i krwi to dostaniesz tylko troszkę. Ta książka jest klimatyczną historią o życiu, śmierci, miłości i samotności. Główny bohater za sprawą poznanych osób przemienia się z chłopca w mężczyznę. Nie za sprawą pracy i konfrontacji z mordercą, ale za sprawą umierającego Mike' a. Początkowo chroniony przez matkę mały chłopiec zaprzyjaźnia się dużym chłopcem. A wszytko zaczyna się od latawca z twarzą Chrystusa... Nie wierzę, że znajdzie się czytelnik, którego nie poruszy ten wątek. Okazało się, że King jest nie tylko mistrzem horroru, ale także rewelacyjnym gawędziarzem. Czytając tę książkę czujesz dystans i tęsknotę z jaką dorosły już Devin opowiada o młodzieńczej miłości, romansie z starszą kobietą, o dziwnych wakacjach, o ciężkiej pracy i przyjaźni z małym chłopcem, któremu nie będzie dane dorosnąć. Najmocniej uderzył we mnie wątek, gdy Mike bawi się pierwszy i ostatni raz w wesołym miasteczku. Trochę smutku, trochę radości i zabawy, trochę miłości i rozstań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2015 o godz 11:47 Piotr Orczyk dodał recenzję:
Książkę przeczytałem w dwa wieczory, ale przez ponad połowę książki wiało nudą na kilometr. Jeżeli miałbym podjąć jeszcze raz decyzje o zakupie - nie kupiłbym jej. Ale czytała ją też moja koleżanka i jej się podobała więc co kto lubi. Ja nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2015 o godz 10:42 grzechoc dodał recenzję:
Kupowałem dla swojej corki. Ale jak pozycje tego autora ona Poleca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2014 o godz 08:34 ANDZELIKA BARTEAU dodał recenzję:
King - jak dlanie przereklamowany. nic co by wcisnelo Cie w fotel.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2014 o godz 16:02 Wkp dodał recenzję:
Devin Jones to początkujący student, który by zarobić na czesne zaczyna pracę w lunaparku Joyland, gdzie szybko staje się bohaterem uratowawszy życie dziewczynce, a potem koledze z pracy. Kiedy zrywa z nim dziewczyna, załamany postanawia nie wracać na razie na studia i podejmuje stałą pracę w Joylandzie. Lunapark zaczyna fascynować go coraz bardziej, bowiem w Domu Strachów naprawdę straszy. Duch dziewczyny zamordowanej tu przez laty, której mordercy nie złapano do tej pory. Dev podejmuje się własnego śledztwa... Od kiedy King zapowiedział wydanie "Joylandu" (a potem polski dystrybutor naszą edycję zaraz potem) z jednej strony z niecierpliwością zacierałem ręce a z drugiej czułem obawy. Niby King ostatnimi czasy powieści pisał coraz lepsze (z genialnym "Dallas '63" na czele), ale z drugiej pojawiało się pytanie ci właściwie ciekawego może zaprezentować tym razem? Wydawałoby się, że wszystko w podobnej tematyce powiedział już wcześniej. A jednak lektura Joylandu ani odrobinę mnie nie rozczarowała. I choć nie jest to powieść na miarę wspomnianego już przeze mnie Dallas (nie tylko formatem - tym razem dostajemy tylko ok 340 stron, a to malutko jak na Króla), to polecić mogę ją każdemu i t z czystym sercem. Siła tej książki, jak wszystkich najlepszych dzieła pana Stephena, jest oczywiście nie horror a wątki obyczajowe. I dzięki, ci Królu, bo tym razem praktycznie dostajemy samą obyczajową opowieść z nutką thrillera i paranormalnych zjawisk. Opowieść o miłości, zdradzie, śmierci, bólu i losie, z którym pogodzić się nie można. Opowieść pełną emocji (scena, gdy dziewczynka tuli Deva w stroju psa po tym, jak ocalił jej życie gotowa jest wyciskać łzy z oczu), którą czyta się jednym tchem. Mamy tu wszystko, za co Kinga się kocha. Pierwszoosobowa narracja, lekki styl, dużo przemyśleń o życiu, miłości i seksie, sporo humoru, nieco grozy (kolejny plus za podanie jej głównie w formie miejskiej legendy) i wzruszeń. Jak w życiu, gorycz miesza się tu z radością i jak w życiu nie wiele zdarza się happyendów. A skoro o endach mowa, zakończenie teżj est udane. I nawet wątek z seryjnym mordercą (swoją droga jego tożsamości nie sposób się domyślić) nie został zepsuty. I choć sam finał Mike'iem jest wiadomy, to nadal niesie on sporą falę emocji. Cieszy mnie też praktyczny brak nawiązań do innych dzieł, przez co po Joyland mogą śmiało sięgnąć nieznający Kinga czytelnicy i nie czuć się zagubieni. Choć Król nie byłby sobą, gdyby nie puścił oka do stałych czytelników. W końcu czymże innym jest Joyland, jak nie przekrojem przez motywy, które znamy już z "To", "Lśnienia" czy paru innych książek autora? I pewnie gdybym przeczytał go nie znając innych utworów Króla Horroru z Maine, przyznałbym gwiazdkę więcej. A tak, jest jak jest. I na koniec w formie podsumowania powiem tylko jedno: jeśli lubicie Kinga, kupujcie w ciemno. Jeśli nie znacie, spróbujcie. Książka jest świetna i co najważniejsze utrzymana na jednakowym poziomie. A jest to wysoki poziom. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2014 o godz 19:55 Anna Krawiec dodał recenzję:
Byłam ciekawa nowej książki od Kinga, ale niestety trochę się rozczarowałam.
Poniekąd przedstawiony świat parku rozrywki nie był mój, historia też mnie nie wciągała za bardzo. Częściowo do przewidzenia
Jest ogólnie ok, ale czytało się ale jakoś bez pasji.
Jest wiele ciekawszych książek Kinga niż ta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2014 o godz 10:24 rec-en-zent.blogspot.com dodał recenzję:
Stephena King nie trzeba nikomu przedstawiać. Amerykański pisarz wyrył się w zbiorowej świadomości jako mistrz horroru – każdy kolejny tom, każda kolejna historia po prostu musi być dobra. Autor poczytnych horrorów jest też zdecydowanie płodnym pisarzem. Zdarzały mu się trzy, a nawet cztery premiery w ciągu jednego roku. Czy taka książkowa manufaktura na pewno nie odciska się na jakości powieści? Czy potrafimy pogodzić się z tym, że nie wszystkie pozycje Mistrza utrzymują poziom, który pozwolił mu znaleźć się na szczycie? Jeżeli coś pozwoli nam w to uwierzyć, to z pewnością „Joyland”.
Niby wszystko jest takie samo – mroczna okładka, chwytliwy slogan („wejdź jeśli się odważysz”) i nazwisko mistrza grozy wypisane wielkimi, wyraźnymi literami. Niepokojące rzeczy jednak zaczynają się dziać już po analizie tylnej części okładki. Eksperckie wypowiedzi, mające zachęcić czytelnika do przeczytania „Joylandu”, ani słowem nie wspominają o grozie czy napięciu. Zamiast tego padają hasła takie, jak: odtwarzanie rzeczywistości, sentymentalna wycieczka, poczucie humoru. Czyżby chodziło o jakiegoś innego Stephena Kinga?
Samo streszczenie fabuły wydaje się dość zachęcające. Nastolatek, Devin Jones, złamane serce postanawia wyleczyć sezonową pracą w lunaparku. Jest to jeden z tych starych lunaparków z duszą, które trwają, uparcie odmawiając dostosowania się do zmieniających wymagań świata. Nie ma tu imponujących atrakcji, żadnych superszybkich kolejek, czy takich, które spadają z wysokości już z dołu wydającej się przerażającą. Jest za to niewyjaśnione morderstwo sprzed lat, enigmatyczne przepowiednie i ponadnaturalne moce, a także specyficzni pracownicy.
Miłosne dramaty Devina Jonesa otwierają jedną z najnowszych powieści Kinga. Z początku może i jakoś się mu współczuje. Bez dwóch zdań chłopak został wykorzystany i porzucony. Intrygujące są jednak przede wszystkim wstawki między tymi łzawymi wyznaniami, które sugerują, że bohater ma do opowiedzenia jakąś niecodzienną historię. Niestety, z czasem, cierpienie młodego Devina staje się śmieszne, a nawet irytujące. Próba upicia się przez chłopaka sześciopakiem (patrząc chociażby na zawartość procentową alkoholu amerykańskiego piwa) jest po prostu absurdalna. Słuchanie przez niego smętnej muzyki w zaciszach wynajmowanego pokoju także nie wydaje się wywierać na czytelniku właściwych emocji – cała sprawa raczej bawi niż wzrusza.
Sama tajemnica i enigmatyczne przepowiednie wydają się być nie na miejscu, jakby dodano je na siłę. Rozwikłanie jednego i drugiego nie przysparza żadnych trudności. Brak tu, znanego z innych powieści Kinga, niespodziewanego rozwiązania. Dodatkowo właściwa akcja powieści rozgrywa się na jakichś trzydziestu stronach. Pozostałe trzysta to głównie przemyślenia i emocjonalne uzewnętrznienia Devina.
Nie mogę zarzucić niczego Kingowi jedynie, jeżeli chodzi o językową stronę powieści. Opisy i metafory jak zwykle zachwycają. Chociażby z tego powodu przebrnięcie przez „Joyland” nie jest taką mordęgą, jaką mogłoby być, gdyby tą samą historię opisał ktoś mniej utalentowany. Interesujący jest także slang pracowników lunaparku, chociaż szkoda, że autor ograniczył go do jedynie kilku terminów.
„Joyland” w obliczu innych powieści autorstwa Stephena Kinga wydaje się być pozycją tak mierną, że właściwie niewartą dokładniejszego opisywania. Historia jest przeciętna, główny bohater nudny i mdły. Pozostałe postacie, chociaż nie zupełnie „płaskie”, także nie wykraczają daleko poza ramy schematyczności i sztampowości. Nie zachwyca ani rozpoczęcie historii, ani jej punkt kulminacyjny, ani zakończenie. Sposób narracji – historia opowiadana przez Devina, ale w zaawansowanym już wieku – nie jest żadną nowością. Samo zresztą wykorzystanie głównego bohatera do opowiedzenia historii sprzed lat, odbiera już sporo możliwości w zakresie poszukiwania możliwego zakończenia historii.
Jeżeli do tej pory nie czytaliście żadnej książki autorstwa Stephena Kinga, to zdecydowanie odradzam rozpoczynanie tej przygody od „Joylandu”. Jeżeli jednak z twórczością mistrza grozy jesteście już dobrze zaznajomieni, przeczytajcie – chociażby po to, żeby wiedzieć, że nawet wielcy pisarze popełniają błędy.

z mojego bloga rec-en-zent
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2014 o godz 17:43 kasia dodał recenzję:
Stephen King zabiera czytelników w podróż pachnącą prażoną kukurydzą, upalnym popołudniem i watą cukrową. W Joyland mamy naście lat, możemy biegać po gabinecie krzywych luster i wejść do zamku strachów, a senne, letnie amerykańskie miasteczko pobudza wszystkie nasze uśpione lęki i obawy. Każdy zaczyna być tajemniczy i podejrzany. Joyland to takie Kinga "wakacje z duchami", a także opowieść młodzieńczej miłości, szukania swego miejsca na ziemi i dojrzewania. Jednocześnie wzruszająca i przestraszająca. Mieszanka idealna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2014 o godz 14:08 Nezu dodał recenzję:
Książka z początku mnie nudziła, ale później, kiedy akcja się faktycznie zaczęła, nie mogłam się od niej oderwać. Zdecydowanie polecam. (:
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2014 o godz 18:30 Groszek27 dodał recenzję:
Mistrz w najlepszym wydaniu. Historia jest ciekawa, wciąga. Pozycja dla fanów twórczości autora, ale również dla każdego innego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2014 o godz 20:16 nika19 dodał recenzję:
książka jest świetna, ciekawa historia opisana w dość prosty sposób, bez zawiłych metafor, czyta się ją prawie że jednym tchem, jest przyjemna. Jedynym mankamentem powieści może być, dla osób które na co dzień czytają tego typu literaturę, niezbyt mocne napięcie/tudzież brak takiego intensywnego momentu zaskoczenia(grazy).
Generalnie mogę polecić książkę, szczególnie osobom któe nie miały dotąd styczności z twórczością King'a :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2013 o godz 18:03 Magdalena Lewanska dodał recenzję:
Wielkie brawa dla tłumacza. To dzięki niemu tę dość mierną, jak na Kinga, książkę tak miło się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2013 o godz 14:57 Kacper dodał recenzję:
Książka super, bardzo mi się spodobała. Gdy ją skończyłem miałem ochotę przeczytać ją drugi raz. Bardzo polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-10-2013 o godz 01:14 Zorro dodał recenzję:
Kinga nie muszę polecać, bo kto go lubi nie będzie zastanawiał się nad kupieniem książki. Jak dla mnie mistrz, mistrz, mistrz!!! Każda książka powinna doczekać się ekranizacji, ale skoro Carrie wchodzi do kin to jeszcze wszystko przed nami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2013 o godz 22:11 Gargamel dodał recenzję:
Czy mistrz może przerosnąć samego siebie? Może! King jest tego najlepszym przykładem! Joyland dosłownie wciska w fotel. Połączenie mrożącego krew kryminału, horroru i opowieści o śmierci. Śmierci bezlitosnej, bez skrupułów. Śmierci, która zabiera ze sobą ludzi bez względu na wiek czy pochodzenie. Polecam przeczytać, a ja biorę się za kolejną książkę Kinga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2013 o godz 11:34 malcza89 dodał recenzję:
Joyland jest jedną z najnowszych, bo napisaną w 2013 roku książką w bogatym zbiorze Kinga. Opowiada o chłopaka, Devinie Jonesie, który zatrudnia się do pracy w lunaparku, po to, by zapomnieć o swojej dziewczynie. Na jaw wychodzi wsztrząsająca prawda, morderstwo sprzed lat. Poznaje też chorego chłopca, z którym się zaprzyjaźnia. Jest to opowieść, gdzie można znaleźć miłość, stratę, dorastanie oraz o tym, że nie wszyscy mogą tego doświadczyć. Polecam tę książkę wszystkim, a szczególnie tym, którzy przeżyli już swoją przygodę z Kingiem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2013 o godz 23:00 syriusz dodał recenzję:
King to facet obdarzony niezwykła wyobraźnią i jeszcze większym talentem! Wszytsko co wychodzi spod jego pióra chłonę jak gąbka z otworzonymi ustami. A przygodę z jego literautą rozpocząłem niestandardowo bo od „Desperacji”. Pamiętam, jak z każdym rozdziałem tajmeniczy, czasem przerażający i wywrócony do góry nogami świat wciągał mnie coraz bardziej… w przypadku ksiązki Joyland jest podobnie. Tylko King mógł wpaść na pomysł aby przerażające zbrodnie zestawić z klimatem lunaparku – genialne w swojej absurdalności. Mam nadzieję, że jeszcze przez lata autor będzie płodny i co jakis czas zaserwuje nam takie przerażająco dobre cudo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2013 o godz 22:37 Monika Blaszczak dodał recenzję:
Naprawdę klasyk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2013 o godz 00:00 MieĆka dodał recenzję:
Dość nietypowa jak na Kinga powieść, jednak czyta się lekko i chłonie szybko jak poprzednie pozycje w jego twórczości. Bez zbędnych długaśnych opisów, wodolejstwa, niedokończonych wątków i przypadkowych bohaterów. Joyland to historia nastoletniego chłopca, który próbuje wyleczyć ranę na sercu pracą w miasteczku rozrywki, które nie cieszy się dobrą sławą ze względu na morderstwo popełnione w nim kilka lat wcześniej. Joyland to rewelacyjna opowieść o ludzkich emocjach - miłości, zdradzie, przyjaźni ze zgrabnie wplecionymi wątkami horroru. Pierwszoosobowa narracja pozwala wejść do świata bohaterów, przez co powieść czyta się szybko i przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2013 o godz 18:45 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Nie mogę porównać tej lektury do żadnej innej książki King’a, ale mogę szczerze przyznać, że czytałam ją z przyjemnością. Dobrze się bawiłam, a to chyba najważniejsze – że lunapark dostarczył mi rozrywki, w końcu takie jego zadanie, prawda? Wiem również, że na pewno sięgnę po inne książki tego autora, bo bardzo spodobał mi się jego styl i sposób pisania. Elementów grozy tutaj brak, ale jest jedna ważna rzecz dotycząca tej powieści – jest wyjątkowo autentyczna. Uważam, że warto się z nią zapoznać i poświęcić jej trochę czasu i zobaczyć, jakie życie potrafi momentami być niesprawiedliwe. Zdecydowanie godna uwagi. Wystawiam 7/10.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2013 o godz 17:51 Edyta Juśkiewicz dodał recenzję:
Kingowi można przyznać jedno – nie musi straszyć dosadnie, by wciąż robić wrażenie. W „Joylandzie” strach, który przedstawia jest zupełnie innego rodzaju. Autor gra na uczuciach i zrobił wszystko bym przyzwyczaiła się do bohaterów, tak bardzo, że gdy odwróciłam ostatnią stronę miałam nadzieję na więcej. Z jednej strony zastanawiałam się nad kryminalnym wątkiem, dałam się prowadzić różnymi tropami w poszukiwaniu mordercy, a z drugiej śledziłam ten ważniejszy motyw przemiany młodzieńca w mężczyznę, którym pod koniec opowiadanej historii stał się Devin. Tym razem u Kinga jest bardziej nostalgicznie i poważnie, bo w końcu cała historia przedstawiona jest z perspektywy dorosłego mężczyzny, który po czterdziestu latach wspomina prawdopodobniej najważniejsze lato swojego życia. Stephen King pokazał jak powinno się pisać wspaniałe historie. Przyznaję, może i jest pisarzem nierównym, ale jego ostatnie książki są bardziej dojrzałe i po prostu lepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2013 o godz 08:10 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Mistrzowska powieść króla horrorów. Stephen King powraca w utworze pełnym tajemnic, spisków i niewyjaśnionych zdarzeń. Student, który myślał, że nie może spotkać go nic gorszego niż utrata ukochanej dziewczyny, trafia w wir zdarzeń, które odmieniają jego życie. Morderstwo i niewyjaśnione fakty z życia pewnego dziecka zaczynają być jego "przekleństwem". Książkę trudno przypisać do konkretnego gatunku, ponieważ zawiera elementy horroru, kryminału, dramatu, powieści o śmierci i cierpieniu. Lektura trafi do serc nawet najbardziej wyrafinowanych czytelników.
Patrycja Ciemniewska, Empik Goleniów
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2013 o godz 00:00 Daroo dodał recenzję:
Brak mi słów żeby opisać tą książkę!! King przerósłsam siebie! Genialna książka, której nie sposób odłożyć gdy już się zacznie czytać a po skończeniu chce się ją czytać jeszcze raz! Niewiarygodna opowieść uderzajaca bardziej niż zielona mila!! Nie będę polecał, tą książkę po prostu trzeba przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2013 o godz 20:50 SummerSon dodał recenzję:
Powieść bardzo fajnie przedstawiona. Chłopaczek, który ma 21 lat, prawiczek, na studiach. Niby sobie zwykły dzieciak, jednak doświadcza czegoś, co przytrafia się rzadko.
Dużo spraw go atakuje. Nigdy nie zdąża pozbierać się po jednaj katastrofie, bo druga go z powrotem przysypuje, z zawrotną prędkością.
Są oczywiście jeszcze kobiety. Muszę przyznać, że bohater - Jonesy, jest bardzo kochliwy. Morderstwo... wydaje się, że go prawie nie ma. Jest na drugim, bądź trzecim planie, ale jednak jest.
W pewnych momentach łza się w oku kręci, w innych nieświadomie uśmiechasz się do książki. Jedna z najlepszych książek jakie czytałam! Jestem mile zaskoczona, że to właśnie King stworzył coś tak niesamowitego!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-08-2013 o godz 00:00 Szymon T. dodał recenzję:
King znów pokazał na co go stać. Genialna książka jedna z jego najlepszych. Oprócz genialnego, tak bardzo rozpoznawalnego stylu, jest tu fantastycznie skonstruowana fabuła, od której nie sposób się oderwać. Nie jest to typowy thriller ale nawet miłośnicy tego gatunku nie będą zawiedzeni! King jest tutaj w szczytowej formie!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2013 o godz 16:00 chenryk dodał recenzję:
Nie zawiodłem się, Stephen King spełnił moje oczekiwania. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autor prowadzi fabułę. Od samego początku czułem klimat, w który stara się mnie wdrożyć. Momentami było to tak intenstywne, że mimowolnie uśmiechałem się nad lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-08-2013 o godz 00:00 Dżesi dodał recenzję:
Cenię Kinga za mistrzowskie budowanie napięcia w każdej powieści i ciarki, które we mnie wywołuje. Joyland jest chyba jedną z „najdelikatniejszych” powieści Kinga. Groza nie jest tu serwowana od pierwszej kartki, co więcej – pierwsze rozdziały brzmią jak oklepana powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Jeśli przebrnie się przez początek to okazuje się, że było warto, bo zaczyna się coraz lepiej. Mroczna sceneria wesołego miasteczka Joyland, niewyjaśnione morderstwo sprzed kilku lat i on – prawie dorosły mężczyzna, który przechodzi załamanie sercowe. Groza nie wciska w fotel mimo to wciąga w swój świat Joylandu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2013 o godz 14:52 Miqa dodał recenzję:
TO NIE JEST HORROR!!!! - - - - To nie jest zwykły kryminał, z tego powodu, że akcja nabiera szaleńczego tempa dopiero pod koniec powieści. W większej części książki poznajemy życie w lunaparku, tajniki pracy, specyficzny język jakim posługują się pracownicy, przemyślenia na temat nieszczęśliwej miłości głównego bohatera oraz życie Mike’a Rossa, który mimo młodego wieku, pogodził się z okrutnym losem. Co więcej pojawią się także elementy metafizyczne, które u Kinga sprawiają wrażenie całkowicie rzeczywistych. Po raz kolejny nie zawiodłam się na twórczości Stephena Kinga. Dlatego jeśli szukacie książki, która zagwarantuje Wam świetny suspens, zaskakujące rozwiązanie mrocznej zagadki i ciekawie opisaną historię dorastania młodego człowieka, to serdecznie polecam „Joyland”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2013 o godz 01:30 carmen91 dodał recenzję:
Jeśli oczekujecie po tej książce czegoś w stylu Carrie - nie sięgajcie po nią. Jeżeli jednak kochacie Kinga i czytacie każdą jego książkę, nie ograniczając się tylko do horrorów w jego wykonaniu - zdecydowanie polecam. Joyland jest specyficzny. Nie znam jeszcze wszystkich dzieł mistrza grozy, jednak z tego co udało mi się zaobserwować, nie widziałam jeszcze czegoś podobnego w jego bibliografii. Ta opowieść jest o dorastaniu, miłości, złamanym sercu i śmierci. King przedstawia nam świat, w którym żyjemy. Opisuje wydarzenia, które mogły przytrafić się każdemu młodemu człowiekowi, który dopiero wkracza dorosłość. Co sprawia, że ta akurat powieść jest zaliczana do horrorów? Tło. Czytając, widzimy, że pomimo tego, że dojrzewanie jest w pewnym sensie najważniejsze, na drugim planie - i to bardzo ważnym drugim planie - znajduje się morderstwo.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2013 o godz 00:00 Trejsi dodał recenzję:
Devin w poszukiwaniu pieniędzy na dalszą naukę zatrudnia się w tytułowym lunaparku Joyland. Od swoich współpracowników dowiaduje się, że to wesołe miasteczko uważane jest za miasteczko grozy, ponieważ kilka lat wcześniej zostaje tu popełnione morderstwo, a dusz zabitej dziewczyny krąży między atrakcjami. Z Davinem zrywa dziewczyna przez co chłopak postanawia zostać na cały rok w lunaparku. Zaczyna bliżej przyglądać się historii morderstwa, licząc na to, że duch dziewczyny w końcu się objawi. Mało tego, Davin staje oko w oko z jej mordercą. Jak zareaguje nastoletni chłopak w obliczu takich okoliczności? Tego dowiecie się z Joylandu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2013 o godz 13:07 Wrrre dodał recenzję:
Czytając Joyland, wrrre często ze znudzeniem wierciła się na kanapie, czekając, aż chociażby z zaskoczenia otworzy paszczę. Nie mniej jednak wrrre dostała wszystko, to za co kocha Stephena: dobry klimat, świetne opisane senne miasteczko i doskonale wykreowani bohaterowie. Akcja toczy się wolno, ale lekki styl Kinga wciąga i spędzonego czasu wrrre raczej nie może uznać za nieudany lub stracony. Wrrre zaliczyłaby książkę jedynie do gatunku obyczajówki z górnej półki, chociaż oczywiście zauważyła elementy kryminału, romansu i szczypty fantasy.
Joyland to typowe, lekkie czytadło. Dla wymagających niezłej rozrywki i wartkiej akcji zdecydowanie odpada. Przeczytać można, aby po paru dniach całkowicie o nim zapomnieć. Jeżeli jednak podobnie jak wrrre, macie zamiar przeżyć chociażby kilka chwil grozy, które jeżą sierść na futrze, wrrre odradza sięgnięcie po Joyland, bo tu zwyczajnie jej nie znajdziecie.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2013 o godz 08:59 limonka dodał recenzję:
King mocno mnie swoją nową powieścią rozczarował, lecz podejrzewam, że to wyłącznie moje oczekiwania sprawiły, że "Joylandu" nie odebrałam w taki sposób, w jaki być może powinnam. Nastawiałam się bowiem na powieść grozy w najlepszym wydaniu - nie byłam przygotowana na to, że Mistrz King tym razem postanowił czytelnika zaskoczyć i stworzył powieść, do której zdecydowanie bardziej pasuje określenie "psychologiczna", niż "horror". Horroru tu bowiem tyle, co uczuć w surowej wołowinie, ale nie czyni to powieści gorszą od innych. Obiektywnie rzecz biorąc, "Joyland" to kolejny popis pisarskiego kunsztu Kinga i wnioskując po opiniach innych czytelników, jest to książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Ja jednak nie do końca czuję się usatysfakcjonowana i wystawiam jej czwórkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2013 o godz 08:41 shczooreczek dodał recenzję:
Mało Kinga w Kingu. Nie bałam się, nie w każdym momencie trzymał mnie w napięciu.
Horrorem powieści tej nazwać nie mogę, prędzej może jakąś obyczajówką z nutką grozy w tle. Nic nas tutaj nie przerazi, spokojnie można czytać nocą. Co prawda autor zastosował wiele zabiegów mających wprowadzić pożądane napięcie – niemalże rozpoczął swoją opowieść tajemniczą przepowiednią, „wrzucił” swojego bohatera w przestrzeń niezwykle charakterystyczną, ze swoimi sekretami i niewyjaśnionymi sprawami z przeszłości, obdarował go szczególnym towarzystwem, a jednak – tym razem byłam szczególnie oporna na działanie magii jego słów.
Lata siedemdziesiąte nie do końca mnie przekonały, a ów Joyland stworzony w mojej wyobraźni na jakiś czas przed lekturą, niewiele miał wspólnego z tym, co zastałam na kartach książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
16-07-2013 o godz 08:45 Kora dodał recenzję:
Tym razem nieco mniej stylowego Kinga, ale jego spojrzenie na świat i sposób, w jaki go przedstawia, zawsze na mnie działają. Świetnie się czyta i nie przeszkadza nawet naciągany koniec. Dla fanów autora pozycja obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2013 o godz 12:00 ankabialy dodał recenzję:
Po książki S.Kinga sięgam odkąd pamiętam. Mam swoje ulubione do których często powracam i takie które leżą zapomniane. "Joyland" będzie się zaliczał do kategorii pierwszej , na pewno do tej pozycji wrócę.
Powieść jest lekka, strachu tu prawie nie ma, ale co mnie w niej urzekło to styl samego Kinga. Miejsca, które łączą jego powieści odnalazłam i w "Joylandzie". Gdy natknęłam się mało istotne miejsce zamieszkania obok nieczynnych już torów kolejowych to wiedziałam że to jest styl który uwielbiam.
Polecam każdemu kto zna twórczość autora i nie jest nastawiony tylko na strach i przerażenie. W końcu "Skazani na Shawshank" to też nie był horror a jaki odniósł sukces :) Lektura o pierwszej miłości (jakby to nie brzmiało), o zbiegach okoliczności i magii wesołego miasteczka! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2013 o godz 09:30 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Jako wielki fan mistrza horroru z niecierpliwością czekałem na premierę tej książki. Po jej otworzeniu jedna rzecz od razu rzuciła się w oczy - tym razem King wcale nie zamierza nas straszyć! No, może trochę. "Joyland" to wspaniała, nostalgiczna opowieść o młodości i związanych z nią rozterkach, a przede wszystkim wciągająca historia pracy w parku rozrywki. A także o drzemiącej w nim tajemnicy. Uważam "Joyland" za jedną z najlepszych książek w dorobku autora - pozbawiona jest wielu elementów, które wielu ludzi nie sięgało po twórczość Kinga. Gorąco polecam każdemu - ta książka jest fenomenalna.
Łukasz Kotkowski, empik SŁUPSK
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
10-07-2013 o godz 07:51 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Stephen King znów mnie zaskoczył. Zamiast typowego horroru napisał świetną książkę o dorastaniu, o stracie i miłości. Devin właśnie rozpoczyna wakacyjną pracę w parku rozrywki, tytułowym Joylandzie, kiedy rzuca go dziewczyna. Nie wie jeszcze, że złamane serce będzie jego najmniejszym zmartwieniem. Już pierwszego dnia dowiaduje się, że w parku straszy duch zamordowanej dziewczyny, a wróżka przepowiada mu poznanie dziecka obdarzonego niezwykłym darem. Uwielbiam Kinga za połączenie humoru z makabrą, ale tym razem dodatkowo bardzo mnie wzruszył. Polecam gorąco.
Maria Głowacka, Empik Poznań
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
05-07-2013 o godz 06:43 custo71 dodał recenzję:
Była to pierwsza moja książka King'a. Jeśli tak pisze sensacje to bardzo przepraszam,ale dla mnie to ostatnia jego książka. Nudna.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 5
02-07-2013 o godz 19:41 Pinko dodał recenzję:
Cóż, szczerze powiedziawszy książka mnie nie wciągnęła, tym bardziej nie odnalazłam w niej niczego fantastycznego, czy godnego polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
02-07-2013 o godz 18:40 damskie-meskie dodał recenzję:
Stephen King w Joyland udowodnił, że można napisać powieść niebanalną i intrygującą używając dobrze znanych tropów i klisz literackich. Pomimo tego czytając ją wcale się nie nudzimy, bo dużą uwagę autor zwraca na elementy poboczne - na przykład realia. Mówi się, że to najbardziej dygresyjna z powieści Kinga i to rzeczywiście jest prawda.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
02-07-2013 o godz 08:14 majetnoscliteracka dodał recenzję:
Zdecydowanie najwyższa ocena! Świetnie napisana, emocjonująca, żywa książka. Joyland jak dla mnie opowiada o tym, że istnieją w życiu momenty, które wszystko odmieniają i że każdy z nas je kiedyś pozna. Poza tym spodobały mi się też postacie - enigmatyczna madame Fortuna, szalony morderca, nadopiekuńcza matka Mike`a, no i sam Mike, dorosłe dziecko, które czuje swój koniec. Smutne, przerażające i bardzo wzruszające.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-07-2013 o godz 09:37 jerryspringo dodał recenzję:
Każdy ma w tej książce swoją nazwę: Davin jest żółtodziobem, zwiedzający park rozrywki to ćwoki, nielegalni emigranci, pracownicy najemni to wycirusy, dziewczyny w kusych, zielonych spódniczkach to Gwiazdeczki, są śmieszne nazwy urządzeń i miejsc, a ni to wróżka, ni to hochsztaplerka to madame Fortuna. Naprawdę sporo jest w tym żargonu, co czyni powieść tym bardziej ciekawą i autentyczną.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
01-07-2013 o godz 00:08 knigoholiczka dodał recenzję:
Stephen King słynie z horrorów i sensacji- i tego spodziewałam się po tej książce. Tymczasem jest ona, jeśli można tak powiedzieć- delikatna.
Jej akcja dzieje się w wesołym miasteczku- przyznam, że między innymi dlatego się na nią zdecydowałam.
Młody student dorabia sobie w wakacje, jednocześnie stara się zapomnieć o niedawnej, nieudanej miłości. No i daje mu się, może też dlatego, że ma dużo pracy, a w międzyczasie stara się rozwikłać zagadkę morderstwa. I tutaj dochodzimy do miejsca, o którym wspominałam wcześniej. W pozostałych książkach Kinga nie brak opisów, niekiedy bardzo obrazowych popełnianych zbrodni. W "Joyland" jest tylko krótka wzmianka o tym, co się stało, a dużo miejsca się amatorskiemu śledztwu naszego bohatera oraz jego życiu osobistemu, uczuciom.. Mi to akurat odpowiada, nie wiem jak innym.
Mimo to polecam tę książkę. Właściwie to o czym wspomniałam to taki mały minusik, reszta jest bez zarzutu. A ja mam chyba słabość do twórczości Stephena Kinga.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
01-07-2013 o godz 00:00 Rolelaj dodał recenzję:
Jako wielka fanka Kinga nie mogłam pominąć tej pozycji w swojej kolekcji. Mimo wysokiej poprzeczki King znowu doskonale sobie poradził łącząc powieść obyczajową z mrożącym krew w żyłach horrorem i do tego wplatając wątki miłosne. Jak zawsze chylę czoła przez mistrzem i polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2013 o godz 10:25 czytamczytasz dodał recenzję:
Ile razy wracam myślami do tej książki, a przeczytałem ją w oryginale, tyle razy mam w pamięci ten słodko-gorzki klimat. Myślę, że niebawem będzie to jedna z częściej omawianych książek Kinga. Z pewnością zasługuje na ekranizację, bo to niemal filmowy samograj. Pełen ciepłego zrozumienia dla niedoskonałości młodych lat, przerażenia złem panującym na świecie. Ale też miejscami bardzo pogodny.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
29-06-2013 o godz 10:51 slaskichlopiec881 dodał recenzję:
Ale cóż widać na tej zrobionej przez Gwiazdeczkę fotografii w powiększeniu? Czy to jest... Widziałeś Davin....? Oj King widać, że trochę kryminałów poczytał i obejrzał, bo operuje znanymi skądinąd kliszami w sposób mistrzowski. Czy dodał coś od siebie do gatunku? Raczej tak. Przede wszystkim nastrój, swoich typowych bohaterów i wciągający sposób opowiadania.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
28-06-2013 o godz 18:20 BENObenito dodał recenzję:
Słodko-gorzka jest ta powieść. Jednocześnie rozumiejąca koleje losów, pogodzona z nimi, ale też rozczarowana życiem. Ale bez popadania w depresję. W planie fabularnym oczywiście najciemniej będzie pod latarnią i King zaskoczy swoich czytelników. Opowiada swoją historię w równym tempie i dobrym stylu. Jeśli nie boicie się wejść do Joylandu to bardzo dobrze! Bo czeka tam na was naprawdę bardzo dobra zabawa literacka.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
28-06-2013 o godz 14:02 trampkiksiazki dodał recenzję:
Dość długo wyczekiwana książka, ale na pewno nie zawodząca tych nadziei. Potwierdza sprawność Kinga jako pisarza, który doskonale panuje nad każdym elementem: fabułą i bohaterami. Mike - dla mnie najbardziej przejmujący dzieciak w historii literatury popularnej. Motyw psa, plaży i latawca z Jezusem naprawdę świetnie pomyślany i dogłębnie wzruszający.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-06-2013 o godz 09:13 jestem na tak dodał recenzję:
Dwudziestojednoletni chłopak muszący sobie poradzić z rozstaniem z niekochającą go dziewczyną, zagadką mrocznych, przerażających morderstw młodych dziewcząt oraz „przyjaźnią” z nieuleczalnie chorym chłopcem to trochę dużo jak na jeden rok. Ale nie dla bohatera Joylandu, który rok 1973 zapamiętał jakby zdarzyło się to wczoraj. Nowy King naprawdę świetny.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-06-2013 o godz 08:42 olimuhamed6645 dodał recenzję:
Lato 1973 roku było niesamowite z kilku powodów... Wprawdzie King rzuca tylko kilka aluzji gospodarczych i politycznych, a potem skupia się na indywidualnym losie głównego bohatera, ale wyczuwa się w tej powieści komentarz do sytuacji w Stanach Zjednoczonych u schyłku epoki Nixona. Ale mniejsza o politykę, bowiem poza nią to świetnie napisany, wciągający kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-06-2013 o godz 09:52 Tomasz Adamski dodał recenzję:
"JOYLAND" - tytułowy park rozrywki, gdzie króluje zabawa i śmiech. Jednak za zasłoną szczęścia kryje się mroczna historia tego miejsca. Główny bohater tej powieści boryka się z przeróżnymi problemami - nieszczęśliwa miłość, choroba chłopca, z którym się zaprzyjaźnił,a do tego mroczna historia morderstwa i rozwikłanie zagadki. Powieść czyta się naprawdę fajnie i lekko. Każda następna strona zbliża nas jeszcze bardziej do wyjaśnienia, ale tak naprawdę - przeżycia głównych bohaterów są największym wątkiem całej książki. Samo zakończenie sprawiło, że mam niedosyt, ale zarazem zadowolenie sprawiło, że mam pozytywne odczucia po jej przeczytaniu. Osobiście mogę polecić każdemu tę powieść - nie tylko fanom Kinga.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-06-2013 o godz 19:59 Tomasz dodał recenzję:
Nie spodziewałem się, że King napisze tak dobrą nową książkę."Joyland" to wesołe miasteczko
gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Żeby móc zapewnić sobie dalsze studia, zatrudnia się tam student
Dev. Okazuje się jednak, że nie wszystko w Joylandzie jest tak wesołe jak się wydaje- jedna z
atrakcji parku posiada swoją straszną tajemnicę o której opowiadają zaledwie nieliczni stali
pracownicy. Genialne zakończenie- nigdy byście nie wpadli! Jak ulał na wakacje!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-06-2013 o godz 14:33 jarek49 dodał recenzję:
Stephena Kinga nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Słynny autor powieści grozy, znany w świecie literatury jako król horroru. Czy można sobie wyobrazić lepszą rekomendacje?
Tym razem nie dajcie się zwieść tytułom – już na wstępie muszę zaznaczyć, iż ,,Joyland” nie jest horrorem. Poszukiwacze mocniejszych czytelniczych wrażeń mogą poczuć się zawiedzeni. Po nowej powieści Króla nie oczekujcie dreszczy i nieprzespanych ze strachu nocy. ,,Joyland” to coś zupełnie innego. ,,Innego”, co wcale nie znaczy ,,gorszego”.
,,Wejdź, jeśli się odważysz”!
Co takiego skłoniło mnie do zakupu, mnie, osobę częściej bywającej w bibliotekach, niż księgarniach? Po pierwsze: okładka. Znam dobrze powiedzenie, by nie oceniać książki po okładce, jednak niemożliwym dla mnie było przejście obok niej obojętnie. Zadziałała na mnie jak lep na muchę. Przede wszystkim kolorystyka, ,,przydymione” barwy. Gdybam to był autorem wybierającym okładkę dla swojej książki, nie wyobrażam sobie w tej chwili lepszej, bardziej t
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-06-2013 o godz 18:37 Gabrielle dodał recenzję:
"Joyland" to osadzona w latach 70 najnowsza powieść mistrza horroru. Tym razem jednak King nie sięga potradycyjne środki artystycznego przekazu, mające wystarczyć czytelnika, ale każe mu zmierzyć się z tragediami postępującego życia. Devin Jones, tuzinkowy uczeń college'u, zatrudnia sie do pracy w lunaparku. Chcąc zapomnieć o złamanych sercu, zatapia sie w atmosferę wesołego miasteczka. Z czasem odkrywa, iż nie wszystko w parku rozrywki ma za zadanie rozmieszyć. Niewyjaśnione morderstwo i zawiązanie bliskich więzi ze śmiertelnie chorym chłopcem pomagają Devinowi oderwać sie od bólu rozstania. Cała sytuacja nakazuje chlopakowi szybko dorosnąć i stanąć twarzą w twarz z potworami codzienności. Stephen King nie bazuje na prymitywnych instynktach, które są zazwyczaj podwaliną gatunku. Powieść trzyma w napięciu, wzrusza i przeraża. Trudno jednak zakwalifikować ją do przewidywanych. Opierając sie na tematach dorastania i starzenia się, autor ukaże, że tym, co w życiu najstraszniejsze jest wła
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
20-06-2013 o godz 14:44 cyrysia dodał recenzję:
Tło obyczajowe wiedzie tutaj główny prym, jednakże miejscami przebija się także delikatny wątek kryminalny i nadprzyrodzony. Wprawdzie autor potraktował go zbyt po macoszemu, ale mimo wszystko każda scena świetnie ze sobą współgra w jedną, spójną całość. Gawędziarski styl narracji jest typowym atrybutem twórczości Kinga. Na szczęście nie spotkamy zbędnych opisów, czy nużących, długich dygresji. Tym razem mamy do czynienia z krótką i niezwykle treściwą historią, co uważam zdecydowanie na plus. Żywe i autentyczne dialogi przeplatane swoistym żargonem kuglarzy uatrakcyjniają fabułę i napędzają akcję, dzięki czemu książkę czyta się z nieustanym zainteresowaniem. Jednym z wielu atutów są bohaterowie, niezwykle barwni, wyraziści i wiarygodni w swoim zachowaniu. Najbardziej do gustu przypadło mi sensacyjne zakończenie pełne adrenaliny, napięcia i grozy. Szkoda jednak, że dopiero na samej mecie autor pokazał swoje słynne, mroczne oblicze.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
20-06-2013 o godz 09:45 ireneuszslaski11 dodał recenzję:
Godzenie się z odejściem bliskiej osoby bywa naprawdę bolesne. Doskonale się o tym przekonał Davin Jones, który podejmuje się na początku sezonowej, a potem na cały rok pracy w Joylandzie. Jak się okazuje szybko miejsce to ma bardzo mroczną historię, którą główny bohater wraz równie ciekawską i umiejącą dedukcyjnie myśleć przyjaciółką oczywiście poznają.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-06-2013 o godz 08:33 tremoloitak dodał recenzję:
Joyland to dość nietypowa moim zdaniem powieść o tym co dzieje się z młodym człowiekiem, gdy z chłopca staje się mężczyzną. Jakiego wysiłku, walki to wymaga. Poza tym to bardzo ciekawie opowiedziany kryminał z bardzo fajnym wątkiem dziecka - Mikea - obdarzonego paranormalnymi właściwościami. Co warto jeszcze podkreślić to bardzo fajny przekład ze śmiesznymi nazwami.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
19-06-2013 o godz 11:58 MaF dodał recenzję:
W „Joylandzie” nic nie jest oczywiste. King umiejętnie stopniuje napięcie i niespiesznie rozwija akcję. Wszystkie wydarzenia wydają się przedstawione niczym w krzywym zwierciadle -dzieciństwo jest nieuleczalnie chore, młodość wstrzemięźliwa i łzawa, a starości udaje się oszukać czas. Życie toczy się diabelskim kołem Carolina Spin i przeżyją tylko ci, których wola walki jest najsilniejsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
18-06-2013 o godz 11:58 OlgaTanczy dodał recenzję:
Książka sama prosi się o ekranizacje. Powieść jest bardzo filmowa i myślę, że Joyland (taki mniejszy i nieco podupadły Disneyland) świetnie wypadłby na dużym ekranie. Co do samej powieści to rzeczywiście czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością. Język Kinga bywa i ostry i intrygujący. Powodów do strachu może nie będzie aż tak wiele, ale z pewnością do zastanawiania się już tak.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
16-06-2013 o godz 22:13 Allan dodał recenzję:
Autora przedstawiać nie trzeba. Król pisarzy jest tylko jeden. Konia z rzędem dla tego, kto nie czytał chociaż jednej powieści, albo opowiadania Stephena Kinga. Po lekturze "Joylandu" odetchnąłem z ulgą. W tej opowieści poczułem i zobaczyłem starego, dobrego Kinga. Pisarz tym razem bawi się z nami formami. Nie jest to utwór, który można jednoznacznie kategoryzować i zaszufladkować. Nie będę się rozpisywał o fabule, gdyż myślę że ta jest wystarczająca znana z innych stron.

Wesołe Miasteczko kojarzy mi się z dzieciństwem i radością. A King pokazuje nam także inne oblicze tego miejsca, pozwalając zajrzeć za kulisy takowego i poznać historię, która chociaż w części mogła się zdarzyć. Ilu z nas nie przeżyło zawodu miłosnego? To teren, który żyje nawet wtedy, gdy nie jest dostępny dla zwiedzających. Morderstwo, pojawiający się duch, jasnowidzenie i tajemnice parku rozrywki. Wszystko doprawione szczyptą grozy i narastającego napięcia.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
15-06-2013 o godz 12:06 Lola dodał recenzję:
Czytając "Joyland" zastanawiałam się czy kiedykolwiek wejdę jeszcze do wesołego miasteczka bez podejrzeń i strachu. Tu bowiem nie wszystko jest takie jakie nam się wydaje. King w świetny sposób pokazał zaplecze parków rozrywki, wplatając w to miłość, przyjaźń, zdradę i śmierć. Książkę czyta się niezwykle szybko. Trzymająca w napięciu fabuła, wyraziste postaci i język jakim posługują się bohaterowie celnie trafiają do czytelnika. Historia osadzona w latach siedemdziesiątych, a mogła wydarzyć się wczoraj. Miłośników mocnych wrażeń zapewniam, że King nie zapomniał o krwawych momentach. Więcej tajemnic nie zdradzę. Zachęcam do przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-06-2013 o godz 15:19 Anna Nestorowicz dodał recenzję:
Ogólnie książkę dobrze się czyta, od razu się czuje pióro mistrza Kinga :) niemniej jednak czuję lekki niedosyt tej historii, może wynika to z faktu że spodziewałam się jednak że opowieść będzie bardziej mroczna. Jak dla mnie jest też ciut za krótka, myślę że można by jeszcze rozciągnąć historię. Mimo tego książkę szybko się czyta, nie jest nudna a tajemnicze morderstwo powoduje że z zaciekawieniem czeka się na rozwiązanie zagadki :) oczywiście lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów S.Kinga :)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
12-06-2013 o godz 16:48 Franciszek i Franciszka dodał recenzję:
Na tle bujnego dorobku Stephena Kinga Joyland nie wypada źle. To bardzo przyzwoita, świetnie napisana powieść o wyraźnym klimacie. Wszystko to zasługa autentyzmu świata Joylandu - parku rozrywki dla małych dzieci. Wszystkie wątki ładnie do siebie pasują, na końcu wszystko też się wyjaśnia, choć do końca nie wiadomo jak King powiąże ze sobą informacje, które wprowadził przez całą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
12-06-2013 o godz 14:07 Monika Adamczyk dodał recenzję:
Książka bardzo mnie wzruszyła. Najbardziej pochłonął mnie wątek z nieuleczalnie chorym chłopcem, który ma dar jasnowidzenia. Połączenie świata rozrywki lunaparku z historią chorego chłopca był strzałem w dziesiątkę. Bardzo barwna książka, która początkowo bawi, następnie trzyma w napięciu, żeby na koniec wzruszyć. To pierwsza książka Kinga, którą przeczytałam i już sięgam po następną!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
12-06-2013 o godz 12:43 anonymous dodał recenzję:
Reklama najnowszej książki S. Kinga - horror - jest nieadekwatna do treści książki. Czyta się nieźle, ale w porównaniu z "Salem" czy innych świetnych pozycji tego autora nazywanie jej horrorem jest po prostu śmieszne. Reasumując książka jak dla mnie za krótka ;-) ale dobra rozrywka na jeden wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-06-2013 o godz 11:12 burial dodał recenzję:
Stephen King to autor wielu powieści, w większości horrorów, dzięki którym zdobył ogromną popularność na całym świecie. Zerkając na półkę z jego twórczością można znaleźć kilka pozycji, które wymykają się standardom grozy. x"Joyland" doskonale pasuje do „Skazanych na Shawshank” czy „zielonej mili”, tego obyczajowego (chociaż nie do końca) oblicza Stephena Kinga.
Narrator powieści, Devin Jones, opowiada kluczową historię ze swojej młodości. Jako typowy młody student miał swoje marzenia ściśle związane ze swoją miłością, karierą. Opowiadając historię z perspektywy wielu lat sam już nie ma złudzeń jak były proste i głupie. Dlatego właśnie lato 1973 roku stało się centrum opowieści, bo wtedy stał się mężczyzną, podjął kilka niezwykłych decyzji, podjął pracę w parku rozrywki „Joyland”, uratował życie małej dziewczynce oraz rozwiązał zagadkę morderstwa sprzed kilku lat.
„Joyland” to doskonale napisana opowieść w typowym dla Kinga gawędziarskim stylu przepełnionym licznymi dygresjami.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
12-06-2013 o godz 06:15 stanna dodał recenzję:
Naprawdę trudno wyrazić mi swoje wrażenia po przeczytaniu najnowszej książki Stephena Kinga. Trochę zraża niewielka objętość w porównaniu z poprzednimi opasłymi powieściami...
Tym razem autor przenosi nas w lata 70-te do niezwykłego lunaparku o niekoniecznie adekwatnej nazwie: Joyland.
Główny bohater Devin Jones wspomina wydarzenia z 1973 roku, kiedy to otrzymuje posadę w branży rozrywkowej (tytułowy Joyland), gdzie poznaje tamtejszych pracowników oraz mroczna historię morderstwa popełnionego przed laty na terenie lunaparku...
Mimo tych nieco ponad trzystu ston, książka dostarcza wiele ciekawych rozwiązań fabularnych, zakończenie zaskakuje choć nie do końca powala na kolana! W sumie lekka i przyjemna rozrywka na lato, polecam mimo wszystko!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2013 o godz 21:43 ryza-papieru dodał recenzję:
Szkoda, że ojciec głównego bohatera nie powiedział mu, że ciekawość to pierwszy krok do piekła, a Joyland to nic innego jak piekło. Przecież praca tam grozi śmiercią, sam główny bohater o mało nie umarł nosząc strój psa, poza tym tam straszy, poza tym pracują tam wredni ludzie. No i nad parkiem rozrywki wisi legenda miejsca związanego w jakiś dziwny sposób z zabójstwami młodych dziewczyn.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-06-2013 o godz 21:40 ryza-papieru dodał recenzję:
Karolina Północna na początku lat siedemdziesiątych nie była przyjaznym miejscem dla młodych dziewcząt. W szczególności takich, które lubiły parki rozrywki takie jak Joyland. Kilka z nich znaleziono w kałuży krwi z... Mniejsza o szczegóły. Dość powiedzieć, że młody, w sumie bardzo sympatyczny, niewinny chłopak będzie tym, który za sprawą medium, wróżki i kilku innych osób dowie się czegoś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-06-2013 o godz 21:38 Żona Szeryfa dodał recenzję:
Lunaparki nie kojarzą mi się dobrze - gdy byłam mała, w jednym z takich przybytków zaliczyłam Diabelski Młyn. Kiedy byłam na samej górze stało się coś strasznego (!) - ze stóp spadły mi sandały. Niestety, zanim powróciłam "na ziemię", ktoś mi je bezczelnie ukradł. Musiałam wracać do domu na bosaka. Toż to horror w czystej postaci, prawda? I teraz, po przeczytaniu genialnego "Joylandu" jestem pewna, że wesołe miasteczka lepiej omijać szerokim łukiem...w sandałach, czy bez.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2013 o godz 21:26 kameliowawkapeluszu dodał recenzję:
Manewr Heimlicha... wiecie co to jest? Ja też nie wiedziałem a się dowiedziałem z nowej książki Stephena Kinga. Pozwala on uratować życie jak ktoś się zachłyśnie - to ten stały motyw z amerykańskich filmów. I głównemu bohaterowi Joylandu przyjdzie również uratować w ten sposób życie małej dziewczynki, która zachłysnęła się parówką. Ale wierzcie mi ta książka jest zupełnie nie o tym. O czym? O duchach, morderstwach i prawiczku, który...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-06-2013 o godz 20:46 seriooliteraturze dodał recenzję:
Zapewniam, że kto sięgnie po nowego Kinga, Joyland, ten nie oderwie się od książki aż do jej przeczytania. Autor wciąga nas w fabułę, pisze lekko, czasami refleksyjnie, czasami dosadnie, ale zawsze bardzo intrygująco. Powoli dozuje informacje, które na końcu ułożą się w całość. Warto podkreślić także ładnie oddane tło - trudy pracy w parku rozrywki. Nawet nie przypuszczałem, że to taka ciężka praca. No i z duchami :-))))
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-06-2013 o godz 20:34 tamarakrynicka dodał recenzję:
Narratorem jest starszy mężczyzna, który może spojrzeć na swoje życie i z dystansem i tak zwaną życiową mądrością, umie także, z racji wieku, właściwie ocenić to, co go spotkało, gdy był w wieku dwudziestu jeden lat. A trzeba przyznać, że spotkało go w jednym roku bardzo wiele. Stracił dziewczynę, uratował dziecku życie, rozwiązał zagadkę kryminalną i poznał starszą o dziesięć lat kobietę, która nauczyła go miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-06-2013 o godz 20:32 rudypieprz dodał recenzję:
Książka, która wciąga... nawet kosztem snu (własnego). Pisana lekką ręką (a u Kinga bywa z tym różnie) czytając człowiek zapomina o bożym świecie i chce jeszcze :) z istot nadprzyrodzonych pojawiają się raptem 2 duchy (kilka razy wspomniane) i 1,5 medium co jak na w.w. autora stanowi swego rodzaju nietypowy sukces... a mimo to wciąga :) bardziej jako kryminał niż powieść grozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2013 o godz 16:45 onute dodał recenzję:
Pewnie jeszcze jakiś czas temu narzekałabym, że w nowej książce Kinga za mało się dzieje, że mało krwi i sensacji. Teraz, kiedy jestem trochę starsza i sama z nostalgią, tak jak bohater książki, wspominam najlepsze lato mojego życia śmiało powiem, że „Joyland” to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2013 o godz 14:54 Ireno dodał recenzję:
Stephen King tym razem straszy w lunaparku rodem z Ameryki lat 70. Pozycja obowiązkowa dla fanów mistrza grozy – a dla wszystkich pozostałych świetny kryminał obyczajowy (na pewno nie horror) o seryjnym zabójcy młodych kobiet i nawiedzonym wesołym miasteczku, ale także historia utraconej miłości, wchodzenia w dorosłość, niezwykłej przyjaźni i śmierci. Czyta się świetnie, wykreowany przez autora świat z każdą stroną wciąga coraz bardziej. I tylko szkoda, że tak szybko się kończy!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-06-2013 o godz 13:54 mopsik dodał recenzję:
"Joyland" to sentymentalna podróż do Ameryki lat 70. Główny bohater, Devin Jones, wspomina lato 1973 r., kiedy leczył złamane serce po rozstaniu z dziewczyną i podjął pracę w parku rozrywki Joyland. Szybko okazuje się, że tytułowe wesołe miasteczko wcale nie jest takie wesołe - kilka lat wcześniej w tunelu strachu zamordowano młodą dziewczynę, której duch nadal tam przebywa... W "Joyland" panuje klimat, którego mogliśmy zasmakować już w "Dallas '63", czyli nostalgię plus dreszczyk emocji. Z okładki zachęca nas hasło "Wejdź, jeśli się odważysz" - ja się odważyłam i nie żałuję :) Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
09-06-2013 o godz 19:26 kasandra_85 dodał recenzję:
Powyższa książka to mozaika różnych gatunków literackich. Z pewnością będziecie mogli znaleźć tu sporą dawkę motywów psychologicznych, dramatu, grozy, kryminału czy powieści obyczajowej. Wszystko odpowiednio wyważone i połączone ze sobą w nierozerwalną, niezwykłą całość. Świetna gradacja napięcia oraz tajemniczy klimat w jakim utrzymana jest historia tylko potęgują pozytywne wrażenie. O stylu i języku nie muszę chyba wspominać. Cyrk i to co dzieje się wokół niego ukazano barwnie, podobnie jak kreacje bohaterów, którzy są przedstawieni szczegółowo i realistycznie. Życie i śmierć, prawda i kłamstwo, dorastanie i starzenie to nieodłączne elementy tej lektury. Cóż jeszcze mogę dodać? Magiczna, wzruszająca, wywołująca wiele emocji i przemyśleń opowieść, którą z pewnością warto poznać, zwłaszcza jeżeli uwielbiacie prozę Kinga. Polecam serdecznie!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 6 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Stephen King

Stephen King

Stephen Edwin King - autor powieści grozy, którego dzieła sprzedały się łącznie w ponad 350 milionach sztuk. Urodzony w 1947 roku w Portland jest autorem takich pozycji jak "Lśnienie", "Miasteczko Salem" czy "Smętarz dla zwierzaków", które uważane są za klasykę gatunku. King jest jednak również autorem literatury z kręgu thrillerów i dramatów, czego przykładem mogą być powieści "Zielona mila", "Bastion" czy "Oczy smoka".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
29,49 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebel Młynarska Paulina
31,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Widzę Cię Mackintosh Clare
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Carrie King Stephen
29,99 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dallas '63 King Stephen
40,49 zł
49,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Doktor Sen King Stephen
37,49 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Worek kości King Stephen
31,49 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Nocna zmiana King Stephen
32,49 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Komórka King Stephen
30,49 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bezsenność King Stephen
40,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Stukostrachy King Stephen
37,49 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Łowca snów King Stephen
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Przebudzenie King Stephen
37,49 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Cujo King Stephen
36,49 zł
40,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bastion King Stephen
36,99 zł
45,90 zł
strona produktu - rekomendacje Misery King Stephen
30,49 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pod kopułą King Stephen
43,99 zł
49,00 zł
strona produktu - rekomendacje Christine King Stephen
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Podpalaczka King Stephen
32,49 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy smoka King Stephen
31,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Talizman King Stephen, Straub Peter
38,99 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Buick 8 King Stephen
29,99 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Gra Geralda King Stephen
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Christine King Stephen
12,99 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad światem Bowles Paul
31,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Joyland King Stephen
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści