I dobry Bóg stworzył aktorkę (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 21,15 zł
Ilość:
szt
Cena:
21,15 zł
32,00 zł
Oszczędzasz:
10,85 zł (34%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Być aktorką... Większość dziewczynek na pewnym etapie życia marzy o tym, by zostać aktorką. Większość z tej większości z czasem zmienia zdanie. Dorotka zalicza się do mniejszości, która zdania nie zmienia, choć w efekcie wszystko wygląda inaczej, niż sobie wyobrażała.
To historia najprawdziwsza z prawdziwych, w której pasja walczy ze zwątpieniem, wiara w siebie z totalnym załamaniem, a marzenia o wielkich rolach kończą się często na reklamie protez zębowych i debecie na koncie.
Dorotka unika kłopotów ale one ją po prostu znajdują co ma pewnie związek z jej niezwykłym talentem do popełniania gaf. Szczególnie dotkliwe okazuje się to w interesujących okolicznościach, a w takich właśnie poznacie wielu sławnych ludzi znanych Wam dotąd tylko z ekranu i sceny teatralnej.

Dane szczegółowe

Tytuł: I dobry Bóg stworzył aktorkę
Autor: Pruchniewska Agata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sol
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-06-18
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 203 x 140
Indeks: 14895692

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
18
4
9
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
02-02-2016 o godz 19:28 agenora dodał recenzję:
Na książkę trafiłam przez tak zwany przypadek i nie żałuję. Nie przepadam za książkami, w których przewagą są opisy, ta jednak pochłonęła mnie bez reszty. Niesamowita opowieść z punktu widzenia Boga, który opowiada o Dorotce, marzącej o karierze aktorki. Oczywiście zwariowana bohaterka przeżywa różne przygody, ciągle pakuje się w kłopoty. Warto przeczytać, POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-10-2015 o godz 22:59 Espoir dodał recenzję:
Będąc jeszcze w trakcie czytania, pragnę już teraz gorąco polecić tę pozycję. Moja imienniczka i główna bohaterka jest osobą, która "jak już gdzieś ruszy, to pędzi". Tak też czyta się tę książkę - czym prędzej. Autorka opisuje życiowe problemy Dorotki z perspektywy Boga, Boga bliskiego i obecnego w jej życiu, choć niewidzialnego. Styl literacki ma elementy artystyczne, ale jest przede wszystkim pełen dobrego, czasami czarnego humoru (dawno nie uśmiechałam się tak szeroko w trakcie pochłaniania jakiejś lektury). Polecam tę pozycję szczególnie osobom, które mają dusze artystyczne, jakiś związek z aktorstwem, jak i wszystkim studentom, młodym pracującym ludziom, którym bliska jest sztuka, refleksja, samo życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2015 o godz 08:33 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Większość małych dziewczynek marzy o tym by kiedyś stać się sławną piosenkarką, modelką, tancerką, czy chociażby aktorką. Ja również należałam do tej większości. Gdy jeszcze byłam małym berbeciem marzyłam o zostaniu słynną aktorką, którą ludzie będą rozpoznawać na ulicy, w sklepie, czy chociażby w tramwaju. Jednak z biegiem lat mój zapał do dążenia za marzeniami zmalał. Uświadomiłam sobie, że nie nadaje się na aktorkę, po pierwsze boje się publicznych występów, a po drugie boje się stać przed kamerą. Do tego trzeba mieć niezły mózg by zapamiętać rolę jaką się gra, a ja jestem osobą, która posiada bardzo dobrą pamięć, ale krótkotrwałą. Więc moje marzenia musiały zejść na dalszy plan.

Gdy chwyciłam za książkę ,,I dobry Bóg stworzył aktorkę" podziwiałam w Dorotce determinację do dążenia do celu. Miała wielkie marzenie, móc grać główne role w teatrach i być sławną aktorką. Dlatego złożyła papiery do Słynnej Szkoły jednak nie została przyjęta z powodu nie wymawiania litery S. Nie poddała się i spróbowała za rok, jednak i tym razem jej się nie udało z powodu ,,braku talentu". Po kolejnych próbach dostania się do Słynnej Szkoły Dorotka zaczęła tracić nadzieję na to, że kiedykolwiek uda się jej przekonać surowe jury. Jednak los się do niej uśmiechnął. Jej marzenie po części się spełniło i teraz musiała pokazać na co ją stać. Poza aktorstwem żyje z Księciem z bajki, który zamiast ją wspierać w dążeniu do marzenia ciągle ją krytykuje, nigdzie jej nie zabiera na wycieczki, tylko do zakręconej rodziny Królewskiej, która także krytykowała Dorotkę i nie potrafiła jej w ogóle zrozumieć, że posiada własne poglądy. Czy uda się jej zostać aktorką i spełnić swoje marzenie? Czy dostrzeże w Księciu te prawdziwe, złe oblicze? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Książkę otrzymałam, dzięki uprzejmości wydawnictwa SOL. Głównym i jedynym narratorem powieści jest Bóg, który strzeże Dorotki, popycha ją w różne kierunki, naprowadza na właściwą drogę. Pan i władca w powieści przedstawiony jest jako sympatyczny, wyrozumiały stwórca, który nie potępia Dorotki i przymyka oko na jej różne wybryki.

Na początku miałam wielką trudność w odnalezieniu się w tej powieści. Pomimo prostego i zrozumiałego języka, książka zawiera w sobie wiele ironii, która nie pozwalała mi pozytywnie odebrać tej powieści. Sama niezbyt rozumiem ironię, więc do książki podchodziłam z wielkim dystansem. Jednak gdy w końcu się do powieści przekonałam dostrzegłam w Dorotce namacalne podobieństwo do mojej osoby. Jest bardzo pokręcona, nie pewna siebie, często mówi coś, nim dobrze pomyśli... Czytając książkę myślałam, że czytam o samej sobie. Dorotka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła.

Dzięki powieści przyglądałam się rozterkom Dorotki, współczułam jej, często odczuwałam irytację względem niej, jednak zamiast ją znienawidzić, pokochałam tę pokręconą dziewczynę. Pokazała mi swoje wesołe, a zarazem smutne życie. I może często nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania, nie potępiałam jej jak nasz narrator. Przyjemnie się przy tej powieści bawiłam. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-07-2015 o godz 12:18 rogatka dodał recenzję:
Uwielbiam literaturę przełomu XIX i XX wieku. W książkach poszukuję klucza do głębi przeżywania świata i barwnych, pełnych detali opisów rzeczywistości. Nie przepadam za popularnymi od pewnego czasu chwytami stylistycznymi, takimi jak uczynienie jakiejś postaci nie-ludzkiej głównym narratorem. Z rzadka potrafię docenić, gdy akcja powieści głównie rozgrywa się w dialogach. Wszystko to czego nie znoszę lub nie cenię odnalazłam w powieści "I dobry Bóg stworzył aktorkę". A jednak książkę Agaty Pruchniewskiej przeczytałam z przyjemnością. Była to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Do polecenia na letnie popołudnie. Autorka ma przyjemny styl. W lekki i zręczny sposób pisze o rzeczach ludzkich: o codziennym wykuwaniu z chaosu swojego życia, które - podobno - dzięki boskiej interwencji wcale nie jest takie prozaiczne. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-05-2015 o godz 10:54 mio dodał recenzję:
Książkę „I dobry bóg stworzył aktorkę” przeczytałam dość szybko, wciągnęła mnie, co można uznać za zdecydowany plus. Jest to lektura prosta, miła i przyjemna, idealna na relaksujący wieczór na kanapie. Na uwagę zasługuje wyjątkowy sposób narracji, wcielanie się w rolę boga wygląda na trochę zuchwały pomysł, ale trafiony – dzięki temu patrzymy na wydarzenia z innej perspektywy.
Lektura poszła mi szybko i zastanawiam się niestety czy nie za szybko. Po dłuższym zastanowieniu uważam, że brakuje mi w niej głębszej refleksji i większej ilości szczegółów. Niektóre sceny i etapy życia bohaterki są opisane dość pobieżnie, inne bardziej szczegółowo – może powinno być więcej równowagi? Główna bohaterka wydaje się momentami mocno irytująca i aż nie chciało mi się wierzyć, że istnieje naprawdę ;) I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia – czy oby nie jest za wcześnie na pisanie własnej biografii mając lat 30 plus?
Podsumowując jednak polecam tę książkę i zachęcam do lektury. Zbliża się lato – warto zabrać „Dorotkę” na plażę lub nad jezioro. Nie będziecie się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-05-2015 o godz 10:53 mio dodał recenzję:
Książkę „I dobry bóg stworzył aktorkę” przeczytałam dość szybko, wciągnęła mnie, co można uznać za zdecydowany plus. Jest to lektura prosta, miła i przyjemna, idealna na relaksujący wieczór na kanapie. Na uwagę zasługuje wyjątkowy sposób narracji, wcielanie się w rolę boga wygląda na trochę zuchwały pomysł, ale trafiony – dzięki temu patrzymy na wydarzenia z innej perspektywy.
Lektura poszła mi szybko i zastanawiam się niestety czy nie za szybko. Po dłuższym zastanowieniu uważam, że brakuje mi w niej głębszej refleksji i większej ilości szczegółów. Niektóre sceny i etapy życia bohaterki są opisane dość pobieżnie, inne bardziej szczegółowo – może powinno być więcej równowagi? Główna bohaterka wydaje się momentami mocno irytująca i aż nie chciało mi się wierzyć, że istnieje naprawdę ;) I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia – czy oby nie jest za wcześnie na pisanie własnej biografii mając lat 30 plus?
Podsumowując jednak polecam tę książkę i zachęcam do lektury. Zbliża się lato – warto zabrać „Dorotkę” na plażę lub nad jezioro. Nie będziecie się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-04-2015 o godz 18:07 Justyna Koziak dodał recenzję:
Do tych kilku słów o książce zbierałam się długo. Bo i jak coś napisać kiedy w głowie mętlik? Pióro w dłoni autorki nabiera niezwykłej lekkości, czyta się przyjemnie i można na chwilę zapomnieć o szarych troskach dnia codziennego. Bo Dorotka nawet gdy jest źle, to to złe przezywa z sobie właściwym wdziękiem i humorem. I tak lecą słowa, wersy, całe strony, nawet nie wiadomo kiedy. A w tych słowach, wersach i stronach tyle rzeczy jest znajomych, tyle razy w głowie kołacze się myśl 'przecież mam tak samo!'. I tak strona za stroną, Dorotka staje się bliższa i bliższa. I nawet w pewnym momencie chęć powstała, co by Księciu, tak po swojemu, w mordę dać. Za głupotę. Póki co książąt bić nie będę. Czekam cierpliwie na ciąg dalszy. W końcu, czy tak często trafia się na kogoś, kto z takim wdziękiem potrafi pisać wszem i wobec o własnych wadach, choćby i wydumanych?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-02-2015 o godz 09:58 Anna Sikorska dodał recenzję:
O kobietach może opowiadać tylko Bóg. To jest tak oczywiste, że żeńskiej części ludzkości nie muszę tłumaczyć, dlaczego tak uważam i dlaczego tak jest prawidłowo i prawdziwie. Mojego bloga czyta również i „piękna” część ludzkości, dlatego wszystko wszystkim wyjaśnię, jak krowie na rowie. Kobiety są prawdziwymi aniołami: jedne po jasnej a drugie po ciemnej stronie mocy (a to taki szczegół w różnicy między synowymi i teściowymi). Piękne anioły nie dość, że nie zadzierają nosa i nie napuszają się jak pawie (co uwielbia robić płeć „piękna”) to jeszcze są samokrytyczne (cecha u płci „pięknej” niespotykana). Stworzyć kobietę jest trudno. Stworzyć idealną kobietę niemożliwe (nawet dla Boga), a stworzenie idealnej i zadowolonej z siebie aktorki jest tak skomplikowane, jak przewidywanie przyszłości z kierunku lotu ptaków. O tym wie każdy Bóg, każdej religii. Wie o tym i ten, który raczy nas opowieścią o Dorotce, która jest dziewczynką ładną i bardzo zdolną, ale niedoceniającą swoich atutów. Mężczyzna z jej cechami czułby się królem świata. Ona niestety jest kobietą, więc ciągle pozostaje krytyczna wobec siebie. Mimo tego wyrasta z niej kobieta chcąca spełnić swoje marzenie o byciu aktorką. Niestety komisje na studia są nieprzychylne i mimo wielu godzin ćwiczeń, nauki nie udaje się. Dopiero, kiedy Dorotka traci wiarę w swoje możliwości. Dostanie się na studia aktorskie jest pretekstem do opowiedzenia o jej związku z Księciem, jego matką po ciemnej stronie mocy stojącą (bo przecież żadna normalna teściowa nie jest dobra), pierwszymi przygodami z drobnymi rólkami oraz frustracjami. Jak to wszystko się dla niej skończy? Musicie przekonać się sami tym bardziej, że są wakacje, a to jest doskonała książka na wyjazd: pełna humoru, fabuła prosta, ale nie za prosta, a do tego interesująca historia, która pozwoli nam na wiele spraw spojrzeć z dystansu.
Tytuł skojarzył mi się ze stary francuskim filmem „I Bóg stworzył kobietę” reż. Rogera Vadima. Poza podobnym tytułem nie łączy je nic. No może kobieca naiwność i wiara w dobre męskie intencje. Bohaterka książki „I Bóg stworzył aktorkę” jest dla mnie wzorem cierpliwości, jakim byłam dawno, dawno temu. Dorotka posiada tę dziwną wiarę w męskie starania, jakie posiadają wszystkie młode kobiety, które kochają być wykorzystywane: oboje studiują, ale to ona robi zakupy i sprząta, a nawet gotuje jak matka Księcia nie dostarczy Księciowi jedzenia. Jej pracowitość i brak wiary w siebie stojący obok wielkiej wiary i nadziei w wielką przyszłość aktorki sprawia, że Dorotka jest nie do końca pewna swoich wartości. Ciągle stara się coś udowodnić innym, biega, żyje szybko i bardzo szybko pakuje się w kłopoty i wiele się uczy, np. że „Nie zawsze jest ważne, CO, ważne jest, KTO mówi. Oraz drugą. Są ludzie, do których nie ma co mówić, bo i tak nie usłyszą. I nie mam tu na myśli osób głuchych", a także „Rzeczywiście, słodycze są szkodliwe dla zdrowia, najbardziej szkodzą na nerwy. Nawet te niezjedzone”. Ponoć ma złą aurę, ale o tym nawet sam Bóg nie wie, więc kiedy się dowiaduje przez chwilę czuje się zbity z tropu i pozwala Dorotce gnać dalej.
Bardzo podoba mi się sposób opowiadania o życiu Dorotki: z perspektywy Boga, który wszystko wie i może sobie pozwolić na cynizm oraz maczanie palców w wydarzeniach. Troszkę mi to zapachniało Homerem, na wielkim luzie, dlatego książkę "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" polecam wszystkim, którzy lubią podczas czytania się pośmiać. Jest ona doskonałym lekarstwem na doła i własne kompleksy. Opowieść o Dorotce jest kolejny dowodem na to, że w Polsce mamy dobrych pisarzy i zamiast czytywać „Dzienniki Bridgiet Jones” czy „Diabeł ubiera się u Prady” możemy sięgnąć po naszą ojczystą lekką „produkcję” z dużą dawką humoru, którego nie wstydzi się Katarzyna Grochola, a dla „wielkich” pisarzy będącego ujmą.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-12-2014 o godz 11:20 czytelniczka dodał recenzję:
Bardzo zabawna książka, którą przeczytałam prawie jednym tchem. Losy bohaterki tak mnie wciągnęły, że któregoś razu zorientowałam się, że to już trzecia nad ranem. Czytałam gdzie się dało i kiedy się dało, u manikiurzystki też :) Chciałabym być tak odważna i uparta w podejmowaniu życiowych decyzji jak bohaterka tej książki. Czekam na dalsze losy Dorotki i Jej Suki :) a ten Książę niech się buja, nie wie co stracił ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-10-2014 o godz 10:57 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Agatę Pruchniewską do napisania swojej pierwszej powieści skłoniło wyuczone w krakowskiej PWST rzemiosło, jakim jest aktorstwo. Autorka odsłania blaski i cienie nieznanego dla większości odbiorców, zagadkowego świata teatru, kina i telewizji.

Dorotka odkąd w szkole podstawowej zachwyciła wszystkich zdolnościami recytatorskimi marzyła, by zostać aktorką. Początkowe próby realizacji tego zadania nie były szczęśliwe, jednak gdy już miała się poddać została doceniona. Nauka w Słynnej Szkole wzbogaciła ją o różne doświadczenia życiowe. Właśnie tu rozpoczął się jej osobliwy związek z Księciem z Bajki. Sukces, jaki osiągnęła dzięki swoim spektaklom dyplomowym, nie przyniósł jednak lawiny propozycji pracy. Jak Dorotka poradziła sobie w tak trudnej sytuacji?

„I dobry Bóg stworzył aktorkę” to powieść napisana bardzo kunsztownie i jednocześnie z dużą dozą poczucia humoru. Już dawno nie czytałam książki, dzięki której na mojej twarzy co chwilę pojawiał się uśmiech. Wiele czynników ma wpływ na to, że całą historię czyta się z ogromną przyjemnością. Pierwszym z nich jest niewątpliwie postać Dorotki – dziewczyny energicznej, która zarazem wyróżnia się bezpodstawnym brakiem wiary w siebie, a także tym, że doskonale zna znaczenie wyrażenia „faux pas”. Kolejny atut powieści to narracja subiektywna, prowadzona przez… Boga. Tutaj wyjaśnia się tytuł. Opatrzność przez cały czas kieruje losem Dorotki tak, że właściwie robi z niej aktorkę. Agata Pruchniewska wykorzystała liczne sformułowania odnoszące się do Boga, tworząc narratora, można powiedzieć, z dystansem do samego siebie, dzięki któremu od razu staje się on bliski czytelnikowi. Wielki plus stanowi język dobrze oddający rzeczywistość. Jest taki, jakim posługujemy się na co dzień, a przy tym bez przerysowanego slangu. Ważna dla mnie jest sama tematyka książki. Czytelnik ma okazję zajrzeć do szkoły aktorskiej, poznać środowisko artystyczne czy dowiedzieć się jak powstają wytwory kultury, i tej wysokiej, i tej masowej. Jednakże najważniejsza jest myśl jaka przewija się przez całą historię. Autorka z własnego doświadczenia mogła opowiedzieć czym naprawdę jest aktorstwo – profesją, w której pasja często napotyka mur, zmuszając do zejścia z wyżyn artyzmu.

Gorąco polecam debiutancką powieść Agaty Pruchniewskiej. To idealna lektura szczególnie dla zainteresowanych światem sztuki aktorskiej. Ponadto jestem przekonana, że dzięki dowcipowi z jakim została napisana, spodoba się każdej grupie odbiorców. Sprawdzi się nie tylko latem, ale i pozwoli rozchmurzyć się w duchu, gdy wróci posępna aura.
Kinga, lat 18
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
22-10-2014 o godz 15:50 Dominika dodał recenzję:
Jedna z tych książek, które połyka się w jeden lub dwa dni.Czytałam ją również w drodze, z dzieckiem w wózku.
Od 54 strony (opis przesądów aktorskich) zaczęłam się śmiać i wciągnęłam się na dobre. Do tego przyjemnie było odszyfrowywać kto się kryje pod nazwami "Słynny Reżyser" czy "Słynny Aktor". Bardzo pogodna lektura mimo, że pokazuje również niewdzięczną stronę zawodu aktorskiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
06-10-2014 o godz 03:50 Mlasta dodał recenzję:
Przyznam szczerze że lekturę zaczynałam z nastawieniem co najmniej sceptycznym. Nie byłam pewna, czy perypetie początkującej aktorki dla kogoś, kto tego środowiska nie zna i się nim w ogóle nie interesuje mogą rzeczywiście być ciekawe. Na szczęście - tak, nawet bardzo.
Aktor ma życie trudne, pełne wyzwań. Jeśli aktor jest kobietą, sprawa się komplikuje. Jeśli aktor to Dorotka... cóż, dla czytelnika to naprawdę przyjemność. Szczególnie, że nie śledzimy jej losów sami - w końcu Bóg nie tylko ją stworzył, ale jeszcze się nią interesuje, nie zostawił jej samej sobie tylko czuwa. Swoją drogą, nie podejrzewałam Boga o takie poczucie humoru i złośliwe, czasem cyniczne ale bardzo trafne komentarze. Miły gość.
Reasumując - książka lekka, przyjemna, czyta się bardzo dobrze. Myślę że połączona z ciepłą herbatą może być dobrym lekarstwem na jesienną chandrę. Polecam z przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
04-10-2014 o godz 13:08 Ewa G. dodał recenzję:
Książka lekka i przyjemna, kiedy wraca się zmęczonym po pracy, z uwagi na prostą fabułę. Przybliża w błyskotliwy sposób osobie z poza branży świat wielkiego ekranu i wszechobecne intrygi tego zawodu. Dość niecodzienne nazewnictwo z początku może intrygować, „słynna szkoła”, „wielki aktor” wprowadzają nutkę tajemnicy. Niestety dla mnie pozostanie to tajemnicą.
Początkowo trudno było mi się przekonać do sposobu narracji, gdzie „Bóg” opisuje całość zdarzeń. W narracji nie przeszkadza mi „Bóg”, a raczej to jak główna bohaterka przerysowuje własne wady i niedociągnięcia. Doszukując się złych rzeczy, tam gdzie ich nie ma. W kontynuacji książki wolałabym, aby autorka traktowała drobne skazy z mniejszym namaszczeniem, a podkreśliła inne wątki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-09-2014 o godz 11:51 agrestiaczek dodał recenzję:
Książkę łyknęłam w 2 wieczory, z dużą przyjemnością. Ponieważ reprezentuję branżę pokrewną i można powiedzieć, że jestem muzykiem, to muszę powiedzieć, że z przyjemnością cofnęłam się z pomocą Dorotki w czasy moich dziwnych, ale mimo wszystko przyjemnych studiów. Duże brawa za styl i dowcip. Ubawiłam się, powspominałam swoje stare dzieje, znalazłam między mną a Dorotką wiele podobieństw i poleciłam już książkę znajomym, bo warto. ( Zaznaczyły mi się niechcący 4 gwiazdki zamiast 5, ale przyznaję 5!)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-08-2014 o godz 09:00 Skadia dodał recenzję:
Poczucie humoru i wszechobecny w książce dystans, jaki żywi bohaterka do świata i jego spraw nasuwa mi styl charakterystyczny dla pisarstwa Joanny Chmielewskiej.

Jeśli dodać do tego obecne na kartach sceny znane z mojego własnego życia (rodzinnego!) to robi się tego idealna lektura na letnie popołudnia urozmaicone arbuzem oraz kremem do opalania.

Towarzystwo Dorotki oraz jej znajomych (daje się rozpoznać konkretne osoby ze środowiska artystycznego-ciekawe czy dobrze je zidentyfikowałam?) dostarczyło mi wiele radości. Moje żywiołowe reakcje sprawiły, że do lektury wciągnął się również mąż.

Tym, którzy mają dystans do świata mogę polecić tę pozycję bez zastanowienia.
Tym, którzy zbyt poważnie traktują życie książka nie spodoba się, bo jej po prostu nie zrozumieją.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-08-2014 o godz 00:00 Kasia Krzemieniak dodał recenzję:
Rękami i nogami podpisuję się pod poniższą opinią Marty Zagrajek. "I dobry Bóg stworzył" aktorkę to książka, którą gorąco polecam przeczytać wszystkim tym, którzy cenią sobie dobrą książkę z wyśmienitym humorem z klasą. Dodam, że jest to moja druga lub trzecia książka wydawnictwa Sol, które zrzesza początkujących powieściopisarzy, i z pewnością nie ostatnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2014 o godz 22:59 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Agata Pruchniewska - I dobry Bóg stworzył aktorkę
Bycie aktorką wcale proste nie jest. Ten, kto myśli, że jest odwrotnie, powinien przeczytać tę książkę. Całe szczęście, że Dorotka jest optymistycznie nastawiona do życia, a Bóg darzy ją sympatią. Inaczej w kilku sytuacjach z pewnością można by dostać solidnego kociokwiku. Tak, moi drodzy, życie aktora wcale nie polega na przebieraniu w rolach, nie jest usłane różami i daleko mu do doskonałości w całej swojej rozciągłości.
Książka „I dobry Bóg stworzył aktorkę” zaskoczyła mnie pozytywnie już od samego początku (przyznam się, że oceniłam ją po tytule zdecydowanie zbyt pochopnie!). Zabawna narracja samego Stwórcy sprawia, że wszystko nabiera znacznie głębszego charakteru, a jednocześnie dodaje smaczku i właściwego poczucia humoru (czyli Czytelniku drogi, przygotuj się na salwy śmiechu co parę stron). Choć jestem niewierząca, to podeszłam do tego tak jak powinnam, z dużą porcją obiektywizmu i jeszcze większą chęcią na poprawę własnego nastroju. Są pewne momenty w książce, które mi się spodobały – na przykład to, że Stwórca wcale nie wymaga ślęczenia na klęczkach codziennie, aby z Nim porozmawiać, ani nie obraża się za ciut częste nadużywanie jego (i jego rodziny!) imion.
Dorotka, czyli główna bohaterka tej powieści, jest w powijakach swojej kariery aktorskiej. Możemy obserwować ją i jej przyjaciół w zmaganiach ze Słynną Szkołą (podobają mi się te zabiegi – Słynna Szkoła, Słynny Aktor, Gwiazda – bardzo udane zagranie!), a te wydają się czasami niemożliwe do pokonania. Widzimy jak wielkie problemy stają na drodze początkujących aktorów i jak wiele wyrzeczeń są w stanie podjąć, aby pracować w zawodzie (wyjazdy, przeprowadzki, o dietach nie wspomnę!). Co więcej, Dorotka, która jest naprawdę niesamowicie pozytywną osobą, musi użerać się ze swoim Księciem z bajki, który prędzej pretenduje do miana Żaby, która nigdy Księciem nie będzie. Nawet jeśli nie gustujecie w takiej scenerii i myślicie, że to książka nie dla Was, to zapewniam Was, że jesteście w błędzie. Związek z Księciem to jest bardzo ciekawe przedstawienie poświęceń, jakich wymagają stosunki międzyludzkie i przemyśleń idących tym torem. Kariera aktorska Dorotki to możliwość ukazania nie tylko środowiska aktorskiego od wewnątrz, ale także naszej mentalności wobec ludzi „medialnych”. Jeśli przeczytacie tę książkę i wyjdziecie tylko z taką myślą, że aktorem jest być ciężko, to znaczy, że nie zrozumieliście treści, którą Agata Pruchniewska chciała Wam przekazać. Owszem, to nie jest pozycja głęboko filozoficzna, ale jednak niesie ze sobą przesłanie, które warto dostrzec, bo świat nabiera nagle innych tonów, niż wcześniej.
„I dobry Bóg stworzył aktorkę” to pozycja nie tylko dla tych, którzy chcą poznać życie aktora od kuchni. To także świetna książka dla każdego, kto chce przeczytać coś lekkiego, przyjemnego i z dużą dozą dobrego dowcipu (obojętne czy słownego, czy sytuacyjnego – oba są obecne!). Czyta się ją bardzo szybko przez lekki styl, który ma autorka, a także tematykę, która jest każdemu z nas bliska. Idealna na lato, gdy nie chce nam się czytać nic ciężkiego, ale doskonała również na jakąkolwiek inną porę – poprawia humor i zwiększa dystans do życia – a to coś, czego wielu z nas czasem potrzeba, by choć na chwilę zapomnieć o szarości dnia codziennego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-07-2014 o godz 15:19 Angelika dodał recenzję:
Większość małych dziewczynek w przyszłości chciałaby zostać sławną aktorką. Jednakże nawet i my dorośli, często nie zdajemy sobie sprawy z trudności tego zawodu. Trzeba dostać się do odpowiedniej szkoły, gdzie na jedno miejsce przypada tysiące chętnych. Potem castingi, masa materiałów do nauki i stres przed wystąpieniem... Zapominamy o takich "błahostkach" prawda ? Liczy się przecież masa pieniędzy otrzymana za odegranie roli. A przecież początkujący, mało uznany aktor nie zarabia kokosów. Książka "I dobry Bóg stworzył aktorkę", to jednocześnie opis życia autorki. Agata Pruchniewska wie czym jest nauka mega długaśnego scenariusza i wielka trema ... jest aktorką, a kto może lepiej opowiedzieć o tym zawodzie niż osoba, która "siedzi" w tej branży.

Dorota od dziecka wiedziała, kim chce zostać gdy będzie dorosła. Większość ze swych dziecięcych planów szybko rezygnuje, zmieniają się upodobania i pasje. Ale nie w przypadku Doroty. Ona konsekwentnie zmierza do celu, stopniowo pokonuje przeciwności bo wie, że chce być kimś. Aktorstwo to jej pasja i sposób na życie. Jednocześnie nie boi się wyzwań oraz ciężkiej pracy, która jest mocno związana z tym zawodem. W życiu Doroty obecny jest także facet nazywany Księciem. Przystojny, ale kompletnie pozbawiony uczuć. Osobiście ja nie wytrzymałabym z takim typem nawet minuty. Dorota, odrobinę szalona, ale z głową pełną pomysłów, przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Jej historia zaskakuje prawdą i odkrywa wszystkie tajemnice związane z aktorstwem.

Narracja książki była dla mnie totalnym zaskoczeniem. W tej roli został obsadzony Bóg ! Muszę przyznać, że autorka świetnie rozwiązała kwestię osoby, która przedstawia nam całą gamę wydarzeń. Akcja toczy się szybko, czytamy, czytamy, aż w końcu docieramy do końca i ... chcemy jeszcze więcej ! Polubiłam postać Doroty, razem z nią przeżywałam wszystkie rozterki, problemy i dylematy. Książka nie jest smutna, czy też wywołująca w czytelniku napady płaczu. Dzięki poczuciu humoru Boga, powieść nabiera całkowicie innego wymiaru. Ukazuje życie zwykłej aktorki, ale "od kuchni". Gdy oglądamy serial lub film na ekranie, wszystko wydaje się być łatwe, piękne i kolorowe. Jednak za sukcesem danej produkcji stoi katorżnicza praca obsady. Książka Pruchniewskiej przypadła mi do gustu. Jestem ciekawa, czy autorka pokusi się o kontynuację losów Doroty. Jeśli tak, będę wniebowzięta i biegiem polecę do księgarni po nową porcję wrażeń płynących z lektury :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-07-2014 o godz 00:00 Kowalska dodał recenzję:
Sama miałam kiedyś taki okres w dzieciństwie, ze chciałam być aktorką, bo być aktorką to jest coś! :-) Potem wyrosłam już z tych marzeń, ale po podobne historie bardzo lubię sięgać. Agata Pruchniewska pisze o zawodzie aktorki bez ściemniania i słodzenia, czyli jak to jest naprawdę. Bo często nasze marzenia i rzeczywistość gwałtownie się rozmijają. Super książka, wiele uświadamia i wiele można odkryć, także prawdę o sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-07-2014 o godz 13:31 Varia dodał recenzję:
Mam dla Was coś fajnego :) Lekkiego, za to napisanego z pomysłem, bez ciamajdowatej Zosi i prowincji, przez którą ma się ochotę szybko wziąć nogi za pas. Rzecz tym razem tyczy się aktorki, i chociaż nagromadziło się tu sporo sytuacji komicznych, książka jest w stanie wiele nas nauczyć.

Zatem: czy są na sali przyszli aktorzy? Kamikadze chcący udawać zwierzęta oraz śmiałkowie gotowi hasać po auli w obcisłych legginsach? Jeżeli tak, to dobrze – ta powieść powstała z myślą o was i ku waszej wyraźnej przestrodze ;)

Przeciętny zjadacz chleba wie, że droga do stania się aktorem jest długa i skomplikowana, że są trudne egzaminy oraz kuriozalne zadania. Tylko mało kto pojmuje, jak wielka jest to orka na ugorze. Czujesz, że masz talent, ale komisja egzaminacyjna szybko temu zaprzeczy; że z dykcją jest u ciebie dobrze – niestety nie, nie wymawia pani „s”; że jesteś silna i dasz sobie radę. Nic z tych rzeczy, a przykład Doroty szybko wam to wytłumaczy.

Agata Pruchniewska umiejscowiła w powieści swoje alter ego i jest to najlepsze, co mogła zrobić. Ukończywszy szkołę aktorską, dokładnie wie, czym to wszystko pachnie, stąd czytając o przygodach Doroty, poznajemy od podszewki zawód i konfrontujemy jej marzenia z realiami.

Ja wiem, że w ogólnym rozrachunku nie jest to nic wielkiego, ani pisanego wyszukanym językiem, tyle tylko, że książka Agaty zdecydowanie broni się pomysłem. Przemycenie do fabuły własnych doświadczeń, świetnie się tutaj sprawdza. Jest mądrze i co najważniejsze oryginalnie.

Takie spojrzenie na kobiecą literaturę, to ja bardzo lubię. Pakując torbę na wakacje, pamiętajcie o Aktorce.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-06-2014 o godz 23:58 klarysat dodał recenzję:
Uśmiałam się, odnalazłam sporo siebie (nie żebym była aktorką , ale mam bardzo podobne "katastroficzne myślenie na temat siebie i wszystkiego co mnie dotyczy" a końcówka książki wręcz mnie ubawiła do łez. Każdy, kto lubi humor, kto lubi pośmiać się przy czytaniu książki powinien kupić tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-06-2014 o godz 13:12 Magdalena Kocewiak dodał recenzję:
Książkę się czyta przysłowiowym jednym tchem. Co prawda mi zajęło to dni kilka, ale obowiązki wzywały.
Agata-aktorka - moja koleżanka ze szkoły podstawowej - zadziwiła mnie niesamowicie, że coś napisała i niejako poczułam się w obowiązku przeczytać jej książkę.
Przeniosła mnie w dawne czasy, przeżywałam z Dorotką sukcesy i porażki, zdumiewająco lekko, wrażliwie i z dużą dawką humoru (mąż czasami - czemu tak się śmiejesz ?!) - wtopiłam się wręcz w książkę. Musiałam chwilę ochłonąć zanim wracałam do rzeczywistości...
Książka napisana w sposób lekki, zrozumiały, pełen humoru i na pewno dla każdego - nie tylko osoby z branży (ja nie jestem).
Po przeczytaniu zostały bardzo pozytywne wrażenia i niedosyt: co będzie dalej z Dorotką ? Niecierpliwie czekam na dalszy ciąg... :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-06-2014 o godz 13:47 ElkaR dodał recenzję:
Cudowna, lekka opowieść o trudach narodzin Gwiazdy show biznesu. Autorka pokazuje kulisy polskiej branży filmowo-teatralnej - od prób dostania do szkoły teatralnej, poprzez trudną sztukę zdobycia zawodu, na próbach realizacji zawodowej kończąc - czyli, jak to widać w naszej tv, występach w reklamie. Autorka jest aktorką, więc wie o czym pisze. Pomimo wielkiego poczucia humoru i lekkości opowieści wyczuwalny jest gorzki smak życia polskiego (a pewnie nie tylko polskiego) aktora. Niezłą zabawą jest domyślanie się, kto "prawdziwy" jest ukryty w postaciach, bo w książce są tylko pseudonimy naszych rodzimych Gwiazd :) A nad wszystkim czuwa Boski narrator!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-06-2014 o godz 18:17 saskia dodał recenzję:


Bóg jak wiadomo ma swój plan dla każdego, czasem jednak trudno odgadnąć biednym śmiertelnikom co jest w nim zapisane. Jakby tego było mało czynnik ludzki gmatwa jeszcze bardziej wszystko, a gdy zdecyduje się pójść za głosem serca czyli wybrać aktorstwo jako swe życiowe powołanie to temat na książkę "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" gotowy.

Marzenia dzielą się na te, które spełniają się i takie, jakim trzeba pomóc by urzeczywistniły się. Aktorstwo dla Dorotki było właśnie tym drugim rodzajem - by stało się realne musiała "co nieco" zawalczyć o nie, no, ale kto powiedział, że będzie łatwo? Nikt, zresztą jak mówią klasycy wielka sława to żart, czasami autorstwa siły wyższej, niezwykle dowcipnej jak się okazuje. Talent, nawet ten niezaprzeczalny, wymaga oszlifowania przez odpowiednie instytucje typu akademia teatralna. Kto opuści jej progi będzie artystą, przynajmniej tak prawi teoria, lecz nim będzie można kłaniać się w pas lub z wdziękiem dygać na scenie i zbierać gromkie brawa wypadałoby wpierw w ogóle zostać studentem szacownej uczelni artystycznej. Bywa to trudne, a grono egzaminatorów nie należy do pobłażliwych i ułatwiających zadania kandydatom. Dorotka wie o tym dużo, nawet więcej niż chciałaby, ale jako dziewczę odważne i nie poddające się trudnościom i tym razem zdobywa to czego pragnie. Pomiędzy zwątpieniem i wiarą w sukces jest codzienność, w której trzeba zmierzyć się z wieloma dziwnymi przedmiotami nauczania i równie ekscentrycznymi wykładowcami. No, a potem kiedy dyplom mocno trzyma się w garści, świat stoi otworem tylko dlaczego brak odpowiednich propozycji, tych zawodowych oczywiście? Gdzie te wielkie role? Na to pytanie odpowiedź zna tylko ON, ale jakoś nie chce się nią podzielić. Jeżeli więc brak widocznej pomocy siły najwyższej samemu trzeba wziąć w swoje ręce i nie zapominać, że samą sztuką człowiek nie żyje, niestety. Codzienność to także rachunki, mieszkanie oraz ... Książę i zdolność pakowania się w nie lada opały tak jakoś całkiem przypadkiem. Wszystko to razem, plus oczywiście pasja pisana przez duże P i te o wiele mniejsze, powoduje, że każdy dzień Dorotki to prawdziwy maraton różnorakich przygód - mniej lub bardziej zabawnych.

"I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" to opowieść pełna humoru, lekka, czasami trochę ironiczna, przy lekturze której trudno się nudzić. Autorka w zabawny sposób przelała na papier kulisy zdobywania szlifów aktorskich, spotkań z Gwiazdami i Wielkimi Aktorami oraz perypetii uczuciowych z Księciem w w roli głównej. Świat artystyczny rządzi się swoimi prawami, czasami mało zrozumiałymi nawet dla jego stałych bywalców, a co dopiero dla nowicjuszy, lecz przedstawiony przez Agatę Pruchniewską okazuje się co najmniej ciekawy. W książce "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" można doszukiwać się podobieństw do realnych osób, jednak prawdziwymi atutami tej historii jest narrator - jedyny w swoim rodzaju i to dosłownie oraz główna bohaterka - jednocześnie niepowtarzalna i podobna do tak z wielu nas. Czas spędzony z Dorotką to prawdziwie boska zabawa ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-06-2014 o godz 00:00 wdymka dodał recenzję:
Sporo humoru i dużo rozrywki. Świetna książka żeby się trochę zrelaksować i poprawić sobie humor. No i sporo racji w tej książce. O trudach kunsztu aktorskiego i szczególnie o trudnych początkach. Czyta się świetnie, idealna na lato i dobry wakacyjny humorek. Gorąco polecam przeczytanie tej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-06-2014 o godz 16:06 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Powieść to zapis edukacyjnej drogi Dorotki i początków jej kariery. To relacja ze studiów, które tylko z daleka wydają się łatwe i przyjemne. To pozory. By skończyć szkołę teatralną trzeba mieć wiele hartu ducha, dystansu do otoczenia i tych, co już sławę zdobyli, samozaparcia i uporu. Trzeba umieć wielokrotnie przełknąć gorzką pigułkę, znieść niesłuszne nagany i poniżenia. Dorotka radzi sobie z tym wspaniale. Owszem miewa trudne dni, ale mimo to nie poddaje się i dąży do swoich celów. Na kartach książki uczy się asertywności, obrony swoich racji, parcia do przodu. Uczy się mówić "nie" i mówić to, co myśli, co jej na sercu leży. Zmienia się na lepsze, staje się twardą kobietą. Życie aktora ukazane w powieści jest pełne blasków i cieni. Można szybko i łatwo wspiąć się na szczyt, ale większość musi zmagać się z castingami, czekaniem na "ten" telefon, na upragnioną nowinę o przyznanej roli. Nie wszyscy grają w dużych wielkomiejskich teatrach, czasem koniecznością staje się prowincjonalna placówka lub występy w reklamówkach. Być aktorem to ciężki kawałek chleba.
Lektura opowiada też o miłosnym perypetiach Dorotki i związku z Księciem - artystą i amantem w każdym calu. Ba, że z nim, ale jeszcze z jego przeuroczą rodzinką i morgami. Czyta się o tej relacji z uśmiechem na buzi. I by być szczerą muszę przyznać, że ja osobiście bym z takim mężczyzną długo nie wytrzymała.
Powieść to obraz artystycznego środowiska, które jest bardzo charakterystyczne i wyjątkowe. Nie brak w nim osób ekscentrycznych, mających o sobie wybitne mniemanie. Nie brak zakłamania bufonady, zadufania, układów i układzików. Ale są i ambitni, popularni normalni artyści, którym sodówka nie uderzyła do głowy. Istny misz-masz. Jak to w prawdziwym świecie.
Książka to lektura gwarantująca sporą dawkę humoru i rozrywki, którą czyta się lekko i przyjemnie. Atutem jest nie tylko humor, ale i niezwykły sposób narracji. Narratorem tej powieści jest bowiem sam Bóg, który jest boski i bardzo dowcipny. Być może zbyt często powtarza się słowo humor w tejże recenzji, ale gdy tylko sięgnięcie tę powieść to będziecie myślę wyrozumiali w tej kwestii.
Super wesoła książka, która z pewnością rozbawi i której czytanie nie będzie nużyć. Polecam nie tylko miłośnikom teatru.

Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Pruchniewska Agata

Suka w szołbiznesie Pruchniewska Agata
okładka miękka
(0/5) 11 recenzji
27,13 zł
32,00 zł
I dobry Bóg stworzył aktorkę Pruchniewska Agata
ebook
(3/5) 1 recenzja
19,43 zł
24,00 zł

Zobacz także

 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści