KULTem
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Kult to dla mnie kawał wspomnien, melodie i słowa, które juz KULTowo będą zyły we mnie. Zastanawiałam się, czy nowa płyta nie zburzy we mnie tej ideologii KULTu... Jednak po przesłuchaniu "Hurra!" jestem zadowolona i spokojna! KULT na zawsze będzie dla mnie KULTowy a nowa płyta szacun! Mam aczkolwiek wrażenie, że na tym powinni poprzestać, poniewaz koncerty powoli już nie mają takiego powera jakkiedyś, aleeeee... no cóż dla takich fanów jak dla mnie to tylko czysta radość słuchać nowości KULTowych i cieszyć ucho nimi:)
Kult we wspaniałej formie
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Kult kultowy
Hurra!!!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Aż 10 lat musieliśmy czekać na płytę Kultową w dosłownym słowa tego znaczeniu od ostatecznego krachu systemu korporacji z (1998) - Nowy album Hurra! Jest jedną z najlepszych płyt Kultu ! Na początku mamy utwór Maria ma syna znany z koncertów z 2007 szybki energiczny utwór który świetnie otwiera płytę! Później jest Amnezja w którym to utworze Kazik mówi o tym jak łatwo zapomnieć o wartościach i o rzeczach z przed lat które walczyli ludzie oraz autor tekstu „Na olimpiadzie cały wór medali po ulicach zomowcy nas ganiali " a w utworze Idiota stąd Kazik pokazuje jak ludzie ulegają konsumpcji i mas mediom wierząc ślepo w wszystko to co przekazują ! Zaś w utworze Nowe tempa Kazik przedstawia się jako postać która powraca ze świata umarłych i powrót spowodowany jest miłością do swojej ukochanej aby ją prosić o rękę !a w utwór Kiedy ucichną działa już, ma coś z Hej, czy nie wiecie ! echa tam tego utworu można by tu jeszcze wiele pisać na temat tej świetnej płyty jest Kultowa w 100%
Ta recenzja przydała się 1 raz
Nie stawiajcie na niej krzyżyka...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
I oto w końcu w moje ręce wpadła najnowsza płyta zespołu Kult, Hurra. I jestem pod jej wrażeniem. Muzyka wpada w ucho, teksty są proste, aczkolwiek inteligentne i refleksyjne. Nie brakuje tu ani humoru ani powagi. Muzyka kultu, jak wino im starsi, tym lepsi. Wszystko jest bardzo dobrze zgrane i wręcz tryska świeżością. Myślę, że fani nie zawiodą się i nie będą żałować ani złotówki, choć płyta nie jest droga.
Jestem pewien, że ów twór stanie się bestselerem. Polecam przez duże P!
Ta recenzja przydała się 1 raz
Jest dobrze...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
sober 08 października 2009
Kupiłem płytę przedwczoraj. Fakt faktem, słuchałem skradzionych MP3-ek, na które Kazelot rzucił był klątwę, ale nie ma to jak oryginalne wydanie. Lepsze brzmienie, jakieś to takie pełniejsze, toteż i cieszy bardziej. Co tu dużo mówić? KULT swoje już ponagrywał. Każdy fan naszych gigantów alternatywnego rocka wie o tym doskonale, a jednak mimo upływu lat i mnóstwa zrealizowanych pomysłów, jeszcze i teraz dało się odczuć powiew świeżości. Jest dobrze tekstowo, jest doskonale wokalnie i wspaniale, jeśli chodzi o całe, jakże bogate, instrumentarium. Nie brak tej płycie młodzieńczej werwy, a to duży plus, bo dzięki temu przybyło kilka zacnych kawałków, które uświetnią niejeden kultowy koncert. Zatem płytę serdecznie polecam, także niefanom! I do zobaczenia na koncercie! :)
Ta recenzja przydała się 2 razy
zwiń