Profil użytkownika homer
Recenzje
1.
-
2010-02-27, 21:48niezwykła "kobieca" książka
Esther Vilar pisze książki o miłości, jakże inne od sztampy, właściwej dla typu pozycji.W najnowszej jej książce mamy tytułową Mademoiselle, która nie dość, że jest niezwykle urodziwa, to jest jeszcze nad wyraz ekscentryczna, a do celu dąży „po trupach”. Wie czego chce.A raczej kogo, bo jej wybrankiem jest niejaki Nick Kowalski – pewien niski, łysiejący strażak. A jak najlepiej poderwać strażaka, który o dziwo, kompletnie wdziękami piękności nie jest zainteresowany? Jasna sprawa, oczywiście trzeba zostać podpalaczką;)Nie brzmi to jak opis typowego, łzawego i ckliwego romansidła, prawda?„Siedmiu pożarom Mademoiselle” daleko od tego typu pisaniny.Pomysł jest nietypowy, akcja toczy się wartko, a całość napisana jest z humorem i czyta się wyjątkowo lekko i przyjemnie.I właśnie takich książek o miłości chciałoby się czytać jak najwięcej.Miło by było, gdyby ktoś podjął się zadania przeniesienia tej książki na ekran.Z pewnością byłaby to jedna z najlepszych romantycznych komedii od wielu lat. sprawdź czego dotyczy
2.
-
2010-02-16, 11:54Rewelacja!
"Zmierzch" nigdy mnie jakoś do końca nie wciągał, nie rozumiałem tego fenomenu... Natomiast całkowicie zrozumiem, jeśli za niedługo będziemy mieli do czynienia z szałem na punkcie sagi Richelle Mead. Bo przecież "Akademia wampirów" to dopiero pierwsza część, a już w czerwcu wyjdzie następna;) Ja już nie mogę się doczekać! Takie książki o wampirach chcę czytać:) sprawdź czego dotyczy
3.
-
2010-02-15, 16:04Długo oczekiwana, wspaniała płyta!
DagaDanę widziałem na żywo po raz pierwszy już kilka lat temu... Panie absolutnie mnie zafascynowały i od tamtego czasu niecierpliwie czekałem na płytę tej polsko-ukraińskiej wersji CocoRosie, jak je nazywam;) No i w końcu, po dość długim czasie się doczekałem. I nie zawiodłem się ani trochę. Cała magia ich muzyki i tego, co robią na koncertach, jest zawarta na tej płycie! Mam nadzieję, że dzięki "Maleńkiej" DagaDana dotrze do możliwie jak najszerszej publiczności. Życzę im tego! sprawdź czego dotyczy
4.
-
2010-02-15, 15:58Po prostu Gaba. Po prostu super:)
Dawno nie słyszałem żadnego rodzimego wykonawcy, który zawładnąłby mną tak, jak właśnie Gaba Kulka;) Co więcej - na żywo pani Gabriela prezentuje się jeszcze lepiej, bardziej żywiołowo i energetycznie, niż na płytach. A i wokalnie jest co najmniej równie znakomita! Świetna płyta doskonałej artystki! sprawdź czego dotyczy
5.
-
2010-02-12, 14:48Piękna płyta...
Słucham tego koncertu w kółko i nie mogę przestać;) Piękna, po prostu piękna muzyka. I tylko smutno strasznie, że Cohen musiał odwołać najbliższą trasę, bo już miałem bilety do Spodka:( Ale nic straconego, bo ma ponoć wrócić w październiku;) sprawdź czego dotyczy
6.
-
2010-02-12, 14:42Kolejna świetna świąteczna płyta!
Ostatnio nagrywanie świątecznych płyt przez rockowych weteranów stało się wręcz modą (Jethro Tull, Dylan...). Ale dopóki są to płyty tak dobre, jak ta, którą nagrał Sting - to oby jak najwięcej było tego typu wydawnictw:) sprawdź czego dotyczy
7.
-
2010-02-12, 14:38Gabriel nie zawiódł... jak zwykle:)
Powyższe zdanie właściwie wystarczyłoby ze tekst tej recenzji;) Gabriel to "sprawdzona firma" i złych płyt praktycznie nie nagrywa. Ta jest co prawda trochę nietypowa, bo bez tradycyjnego, rockowego instrumentarium, ale to w dalszym ciągu ten sam, stary, dobry Gabriel. Polecam! sprawdź czego dotyczy
8.
-
2010-01-13, 22:25Wstrząsająca...
Książka jest niesamowicie mocna, wstrząsająca, a najczęściej po prostu przerażająca. Przeraża i rodzi niemalże obrzydzenie, które tylko narasta wraz z każdym kolejnym "wyczynem" Fritzla. Ale jednocześnie to, co zwraca uwagę, to niesamowita skrupulatność i rzetelność autorów w przytaczaniu i opisywaniu kolejnych zdarzeń, od wczesnego dzieciństwa Josefa począwszy. Bez sensacji i zbędnego skandalizowania. Zimne, bezlitosne fakty. Tak, jak bezlitosny przez całe życie był sam Fritzl... sprawdź czego dotyczy
9.
-
2010-01-13, 09:47Wnikliwa i wciągająca!
Wow, muszę przyznać, że nie spodziewałem się takich wrażeń przy tej książce;) Tzn. wiadomo, że życiorys podwójnego szpiega, jakim był ZigZag, musiała być dobrym materiałem na książkę... Ale mimo to nie spodziewałem się, że literaturę faktu będzie się czytało z zapartym tchem! Niczym najlepszą szpiegowską, sensacyjną powieść, z wątkiem romansowym;) Książka jest wyjątkowo rzetelna, szczegółowa, oparta na setkach akt i dokumentów... A mimo to nie nuży ani przez sekundę! Naprawdę godna polecenia pozycja. sprawdź czego dotyczy
10.
-
2009-12-30, 09:21Jedna z najlepszych książeczek o Mikołajku!
Nie wiem, w czym tkwi sekret, ale mimo upływu lat wciąż co jakiś czas wracam do tego tomiku i wciąż tak samo świetnie się przy nim bawię;) Zresztą nie tylko przy tym, ale też przy tych pozostałych kilku najstarszych, publikowanych lata temu jeszcze za życia Goscinnego... Te wydawane obecnie przez Znak, to już jak dla mnie nie jest "to". Ot, córka autora chce po prostu jeszcze trochę na popularności Mikołajka zarobić i publikuje stare opowiadania "z szuflady". Ale wracając do tematu - Rekreacje Mikołajka i inne stare tomiki zdecydowanie polecam wszystkim, nie tylko najmłodszym:))) sprawdź czego dotyczy





Strona główna
