Fragment
Czytaj
Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej - Dessen Sarah

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 33,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
33,99 zł
36,99 zł
Oszczędzasz:
3,00 zł (8%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy   w  24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
Dodaj do schowka

Opis

Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.     

Dane szczegółowe

Tytuł: Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej
Autor: Dessen Sarah
Tłumaczenie: Maćczak Janusz
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-07-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 215 x 148
Indeks: 19806266

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,6
5
7
4
14
3
10
2
6
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
11-09-2016 o godz 12:19 Dominika Pławiak dodał recenzje:
Recenzja dostępna na blogu: http://juliawkrainieksiazek.blogspot.com/2016/09/czasami-ludzie-pragna-od-zycia-czegos.html

Czasami ludzie pragną od życia czegoś więcej. Nie podoba im się własny zawód, czy też miejsce zamieszkania. Marzą o tym aby coś zmienić, aby ich życie przestało być monotonne, aby wyróżnić się z tłumu. Chcą zrobić coś szalonego, nowoczesnego a zarazem zbuntowanego.
Niektórzy po prostu chcą gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej, ale ile są w stanie zrobić aby to osiągnąć?

Emaline mieszka w małej turystycznej miejscowości Colby. Wraz z rodziną prowadzi firmę nieruchomości, która wypożycza domy nad brzegiem morza. W czerwcu skończyła liceum i już jesienią wyjeżdża na studia.
Początek wakacji przyniósł jej wiele niespodzianek, niespodziewanie zerwała ze swoim chłopakiem Lukiem, z którym była w związku trzy lata i wydawałoby się, że będą razem do końca życia.
W dodatku do Colby przyjeżdża jej ojciec, z którym od lat nie utrzymywała kontaktu. Wieść o jego przyjeździe burzy wszelką harmonię i spokój jej ducha.
W jednej z wypożyczonych willi poznaje Theo, młodego nowojorskiego studenta szkoły filmowej. Od początku pomiędzy tą dwójką iskrzy. Chłopak prosi ją o pomoc w nakręceniu reportażu, a Emaline od razu się zgadza. Od tej pory zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, dziewczyna pokazuje mu zakamarki miasteczka, których bez niej nigdy by nie poznał. Ponadto namawia tutejszego artystę do udzielenia wywiadu, który odegra bardzo ważną rolę w karierze chłopaka. Theo okazuje się być niezwykle romantyczny i uczuciowy, zaprasza dziewczynę na przeróżne randki niespodzianki. Chce uchylić jej rąbek wielkiego miasta, w którym mieszka, chce pokazać jej że istnieje życie poza Colby i nie koniecznie trzeba się go bać.
Emaline zawsze była bardzo ambitna i pracowita, poświęciła wiele swojego czasu na to aby doskonale przygotować się na wszelakie testy. Ojciec obiecał jej, że dofinansuje studia w jednej z najlepszych szkół, do której po wcześniejszej trudnej pracy się dostała. Jednak jak nie trudno się domyślić okłamał ją i gdy tylko dziewczyna przesłała mu dobre nowiny, ten urwał z nią kontakt. Nie miała innego wyboru, dlatego wybrała się do szkoły oddalonej o dwie godziny jazdy od jej rodzinnego miasteczka. Jej marzenia o wielkim świecie i karierze pękły jak bańka mydlana, ale w końcu nie zawsze marzenia się spełniają.
Theo rozciąga przed nią urok Noweg Jorku o jakim zawsze marzyła, skrycie pragnie ucieknięcia od Colby i wszelkich rzeczy z nim związanych, ale czy jej się to uda? Czy wakacyjny romans ma szansę przetrwać? Czy ojciec popsuje jej całe wakacje? Jak potoczą się dalsze losy Emaline? Czy dostanie gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej???

"Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to kolejna powieść Sary Dessen, która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Harper Collins.
Naprawdę nie rozumiem niektórych negatywnych opinii na temat tej powieści. Mi od razu bardzo się spodobała, do tego stopnia, że przeczytałam ją w parę godzin. Posiada niezwykły letni klimat, dzięki czemu czytając miałam wrażenie, że nadal trwają wakacje. Uwielbiam styl jakim piszę Sarah, jest to już jej kolejna książka, na której absolutnie się nie zawiodłam.
Polecam ją przede wszystkim młodzieży, ale myślę że nieco starszym czytelnikom też mogłaby się spodobać. Jest lekka, dzięki czemu czyta się przyjemnie i szybko. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że powieść nie należy do najcieńszych, bo liczy prawie 450 stron! Mimo tego pochłonęłam ją w ekspresowym tempie.

"Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek."

Bardzo serdecznie polecam wam "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" jak i inne powieści Sary Dessen! Jej książki powinien przeczytać każdy nastolatek!
PRZECZYTAJ RECENZJĘ "TERAZ ALBO NIGDY" SARAH DESSEN! *KLIK*

MOJA OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9/10)
OCENA OKŁADKI: (9+/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10) ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2016 o godz 04:19 Julia Domańska dodał recenzje:
Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest moją pierwszą przeczytaną powieścią z pod pióra Sarah Dessen i niestety obawiam się, że w najbliższym czasie ostatnio. Dotychczasowe doświadczenia z tą autorką pozostawiły niesmak, który będzie przypominał o tej książce.

Od momentu zwartej fabuły zaczęłam się zastanawiać o czym sama autorka pisze - wakacyjny romans czy relacja głównej bohaterki z ojcem, a może pokazanie prawdziwej siebie? Do dziś nie mam jednoznacznej odpowiedzi, bo Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest o wszystkim, co dało się zmieścić.

Emaline, główna bohaterka właśnie skończyła liceum i cały świat stoi przed nią otworem, jednak autorka jawnie w każdy sposób starała się umniejszyć znaczenie tej chwili. Jednak i Emaline nie jest bez skazy, jej postać pozbawiona wyróżniającej się iskierki, która mogłaby zmienić losy całek historii. Dziewczyna do swojego całego życia podchodzi w okropnie pesymistyczny sposób, który aż odpycha do dobrnięcia do zakończenia powieści.

Postacie drugoplanowe i trzecioplanowe są już o wiele, wiele bardziej przemyślane i dużo lepiej przedstawione na kartkach papieru. Choć bohaterzy, którzy zamieszkują Colby podchodzą do życia z wyczuwalnym pesymizmem, to wyjątkiem może być Theo - turysta z Nowego Jorku. Stara się on pokazać Emaline możliwość całkiem innego życia, które dziewczyna mogłaby prowadzić.

Sam styl pisania autorki nie można w żadnym stopniu nazwać złym, raczej bezpłciowym. Niczym niewyróżniający się i niezaskakujący, tak to idealnie pasuje do tej książki i do tej autorki. I chociaż wszystko można by uznać zwykłym - oprócz opisów przyrody. Te fragmenty miały w sobie coś naprawdę innego, ukazywały Colby - tą nadmorską miejscowość w całkiem inny sposób niż mieszkańców. Opisując Colby jako naprawdę ciekawe i intrygujące miejsce.

Podsumowując powieść Sarah Dessen nie zdobyła mojego serduszka na co troszkę czekałam (słyszałam wiele pochlebnych opinii, a nawet porównania do Johna Greena - jednego z moich ulubionych autorów). Jednak Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest dobrą pozycją na długie letnie popołudnie, gdzie potrzebne są książki "do niemyślenia".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2016 o godz 03:23 Julia Domańska dodał recenzje:
Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest moją pierwszą przeczytaną powieścią z pod pióra Sarah Dessen i niestety obawiam się, że w najbliższym czasie ostatnio. Dotychczasowe doświadczenia z tą autorką pozostawiły niesmak, który będzie przypominał o tej książce.

Od momentu zwartej fabuły zaczęłam się zastanawiać o czym sama autorka pisze - wakacyjny romans czy relacja głównej bohaterki z ojcem, a może pokazanie prawdziwej siebie? Do dziś nie mam jednoznacznej odpowiedzi, bo Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest o wszystkim, co dało się zmieścić.

Emaline, główna bohaterka właśnie skończyła liceum i cały świat stoi przed nią otworem, jednak autorka jawnie w każdy sposób starała się umniejszyć znaczenie tej chwili. Jednak i Emaline nie jest bez skazy, jej postać pozbawiona wyróżniającej się iskierki, która mogłaby zmienić losy całek historii. Dziewczyna do swojego całego życia podchodzi w okropnie pesymistyczny sposób, który aż odpycha do dobrnięcia do zakończenia powieści.

Postacie drugoplanowe i trzecioplanowe są już o wiele, wiele bardziej przemyślane i dużo lepiej przedstawione na kartkach papieru. Choć bohaterzy, którzy zamieszkują Colby podchodzą do życia z wyczuwalnym pesymizmem, to wyjątkiem może być Theo - turysta z Nowego Jorku. Stara się on pokazać Emaline możliwość całkiem innego życia, które dziewczyna mogłaby prowadzić.

Sam styl pisania autorki nie można w żadnym stopniu nazwać złym, raczej bezpłciowym. Niczym niewyróżniający się i niezaskakujący, tak to idealnie pasuje do tej książki i do tej autorki. I chociaż wszystko można by uznać zwykłym - oprócz opisów przyrody. Te fragmenty miały w sobie coś naprawdę innego, ukazywały Colby - tą nadmorską miejscowość w całkiem inny sposób niż mieszkańców. Opisując Colby jako naprawdę ciekawe i intrygujące miejsce.

Podsumowując powieść Sarah Dessen nie zdobyła mojego serduszka na co troszkę czekałam (słyszałam wiele pochlebnych opinii, a nawet porównania do Johna Greena - jednego z moich ulubionych autorów). Jednak Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jest dobrą pozycją na długie letnie popołudnie, gdzie potrzebne są książki "do niemyślenia".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2016 o godz 03:18 katherine_parker dodał recenzje:
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/08/123-gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej.html

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to trzecia już powieść autorstwa Sarah Dessen, którą udało mi się przeczytać. Choć jej książki raczej nie niosą za sobą jakiegoś wielkiego przesłania oraz nie przedstawiają sobą zbyt ambitnych historii, potrafi ona zaciekawić. Przy poprzednich dwóch książkach autorki udało mi się przyjemnie spędzić czas. Czy to samo mogę powiedzieć o Gwiazdce z nieba i jeszcze więcej?

Główną bohaterką powieści jest niejaka Emaline. Właśnie skończyła ona liceum, a po wakacjach w końcu ma wyjechać z rodzinnego Colby i udać się na studia. Od lat dziewczyna spędzała wakacje w ten sam sposób - pracowała w Agencji Wynajmu Nieruchomości Colby, którą prowadziła jej babka, wraz z jej matką i siostrami, spotykała się z chłopakiem oraz przyjaciółmi i trzymała jak najdalej od turystów, którzy postanowili odwiedzić jej miejscowość. Zawsze bowiem była przekonana, że nawiązywanie jakiegokolwiek wakacyjnego romansu czy znajomości z turystą z poza Colby to jedynie strata czasu, ponieważ, gdy tylko wakacje się skończą ten ktoś wyjedzie i wróci do swojego dotychczasowego życia. Zdecydowanie lepiej więc trzymać się tego, co się zna. Emaline czuje jednak, że czegoś jej w życiu brakuje. Nie chce być ciągle tą zwyczajną i niepowtarzalną w nagłych sytuacjach Emaline, która zna wszystkich w Colby. Gdy do miasta, wraz ze znaną reżyserką filmów dokumentalnych przyjeżdża Nowojorczyk Theo, od razu podoba jej się jego wielkomiejskie podejście do wszystkiego. Fascynuje ją to, że go nie zna, że tak bardzo różni się on od wszystkich mieszkańców miasteczka. Dodatkowo przyjeżdża również jej biologiczny ojciec z jej bratem Benjim, który cały czas próbuje nakłonić ją do wyjazdu z Colby.

Od samego początku, gdy zabrałam się za lekturę Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej miałam wrażenie, że książka jest tak na prawdę o wszystkim i o niczym. Owszem, przedstawiała ona rozterki Emaline przed jej wyjazdem na studia, jednak koniec końców, gdy już nawet doszłam do samego końca, nie potrafiłam odgadnąć, o czym tak na prawdę miała ona być. Nie wiem, czy tylko ja odniosłam takie, a nie inne wrażenie, czy może moje zdanie podziela większa ilość czytelników, jednakże czegoś ważnego mi w tej książce zabrakło - jakiegoś motywu przewodniego, w okół którego miałaby się kręcić cała historia.

W powieści Sarah Dessen dużo się dzieje. Autorka wprowadza do życia Emaline zarówno Theo - młodego i niezwykle ambitnego nowojorczyka, który pokaże dziewczynie nieco inny pogląd na różne sprawy, niż ten, do którego była ona przyzwyczajona - jak i sprowadza do miasteczka biologicznego ojca dziewczyny, z którym cały czas ma ona bardzo napięte i niewyjaśnione stosunki. Mimo tego jedna, że sama fabuła nawet wciąga i sprawia, że książkę chce się czytać, to jednak gdy dochodzi się już do końca, uświadamiamy sobie, że nie wiemy właściwie, o czym to wszystko miało być.

Co do głównej bohaterki mam mieszane uczucia. Czasem sprawiała, że bardzo ją lubiłam i chciałam być taka jak ona, jednakże często pokazywała mi swoją drugą stronę, która bardzo mnie denerwowała. Nie dziwię się również, że Emaline spodobał się Theo - mnie również bardzo zauroczyła - jednak jak się później okazało, nie był on do końca tym, za kogo go uważałam. Wielką zagadką pozostaje dla mnie natomiast mama głównej bohaterki - przez całą książkę próbowałam rozgryźć tą postać, jednak w ogóle mi się to nie udało. Nie polubiłam jedynie biologicznego ojca dziewczyny. Wiele razy miałam ochotę mocno nim wstrząsnąć by pokazać, że to jak traktuje swoje dzieci - to jego chłodne podejście do wszystkiego i postrzeganie Benjego, jakby był dorosły - jest okropne i złe. Bardzo mocno współczułam Emaline i jej bratu.

Choć całość nie jest raczej zła, to jednak książka posiada jedną ogromną wadę, której nie mogę jej wybaczyć. Szkoda, bo reszta - bohaterowie, historia przedstawiona w powieści oraz styl autorki - były dla mnie jak najbardziej przyjemne. Trochę zawiodłam się na autorce Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej jednak nie oznacza to, że całkowicie ją skreślam. Wręcz przeciwnie - czekam już na jej nową powieść, która mam nadzieję, od nowa mnie zachwyci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2016 o godz 11:26 Olivie Fray dodał recenzje:
To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, dlatego, kiedy sięgałam po tę książkę, nie wiedziałam, czego mogłabym się po niej spodziewać: lekkiej, wakacyjnej młodzieżówki czy raczej pozycji, która zmusiłaby mnie do głębszych refleksji?

Mimo że przeczytałam już naprawdę sporo młodzieżówek, pierwszy raz spotkałam się z tak barwnie i ciekawie stworzoną główną bohaterką. Emaline nie jest typową głupiutką postacią, która podejmuje dziwne i niezrozumiałe decyzje, rozmyśla o bezsensownych rzeczach czy na każdym kroku denerwuje swoim dziecinnym zachowaniem. To dziewczyna z krwi i kości, uparta, stanowcza, ale z poczuciem humoru i optymistycznym podejściem do życia. Chcąc nie chcąc, dostrzegłam sporo podobieństw między mną a główną bohaterką, nawet okazało się, że na pewne sytuacje zareagowałybyśmy dokładnie tak samo, dlatego jak nie mogłabym polubić postaci, jaką jest Emaline?

Sarah Dessen w swojej książce przedstawia nam trzy różne historie: relacje ojca z córką, tworzenie filmu dokumentalnego oraz wątek miłosny między Emaline a studentem z Nowego Jorku. Pod koniec czytania odniosłam jednak wrażenie, że zostały one trochę niedopracowane, przez co powstał pewien chaos, z którym niestety autorka sobie nie poradziła. Spodobał mi się jednak sposób, w jaki Sarah Dessen opisała zerwanie Emaline z Lukiem, ponieważ nie był oni ani zbyt przerysowany, ani dramatyczny.

W książce poznajemy mnóstwo bohaterów, których albo pokochamy za ich dialogi, ciekawe charaktery albo znienawidzimy za ich płytkość, przewidywalność oraz nijakość. Ja jestem bliższa temu drugiemu - o ile Luke'a zdążyłam nawet polubić, to Theo irytował mnie, odkąd jego imię pojawiło się po raz pierwszy w tej książce. Reszta postaci również nie została nadzwyczajnie wykreowana - takich Morrisów, Amber czy Luków z Gwiazdki z nieba... możemy spotkać w większości młodzieżówek.

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to wakacyjna lekka lektura idealna dla nastolatek - na pewno każda z nich znajdzie w niej coś dla siebie. Z ogromną przyjemnością przewracało mi się kartki tej powieści, ponieważ Sarah Dessen potrafi uzależnić swoim lekkim piórem jak mało kto. Podobał mi się także klimat tej książki; taki spokojny, wakacyjny, przy którym można się wyciszyć i zrelaksować.

Dużym plusem książki jest przede wszystkim nieprzewidywalność, bowiem niezwykle trudno było mi się domyślić zakończenia tej historii. Jeśli miałabym sięgnąć po inną książkę Sarah Dessen na pewno zrobiłabym to jak najszybciej, natomiast miałabym małe obawy dotyczące bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2016 o godz 02:55 Marta mama chłopców - Książeczki synka i córeczki dodał recenzje:
Opowieść o Emaline okazała się nieco inna niż oczekiwałam. Po przeczytaniu opisu wyobraziłam sobie jakiś zarys i miałam cichą nadzieję na bardziej rozwinięty wątek miłosny, miałam nadzieję na jakieś bardziej ciekawe wydarzenia. A tutaj wszystko powoli toczy się do przodu, bez żadnych dużych zwrotów akcji, bez afer, bez wielkich porywów serca. Ta książka to taka spokojna, wakacyjna opowieść o nastolatce wkraczającej powoli w dorosłe życie. Opowieść o jej radościach i smutkach, o marzeniach, o obawach, o rodzinie, o tym co przeżywa na co dzień. Jest to taka obyczajowa powieść dla nastolatków, choć dorośli także mogą po nią chwycić i z pewnością przeczytają ją z zainteresowaniem :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2016 o godz 05:23 Aleksandra Kurek dodał recenzje:
Książka jest przeciętna i nic nie wnosi. Jeśli jesteś już 'doświadczonym czytelnikiem', to jestem więcej niż pewna, że powieść Ci się nie spodoba. Natomiast jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z książkami, to kto wie może Ci się spodobać.

Na swoim blogu -> slowazkartek.blogspot.com <- umieściłam pełną recenzję tej książki.
:))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2016 o godz 03:45 Bujaczek dodał recenzje:
Nie bardzo jestem w stanie zrozumieć co się stało, bo dotychczas poprzednie książki Dessen były bardzo dobre i wręcz nie mogłam się od nich oderwać, a przy tym tytule jest inaczej. Historia, a raczej pomysł na nią, sama w sobie jest ciekawa i rozumiem co przez nią chciała autorka przekazać, ale w większości książka jest po prostu... nijaka. Ponadto Dessen chyba nie do końca wiedziała który temat ma być tym głównym i przez to poruszyła kilka. Nie byłoby w tym nic złego gdyby poświęciła im odpowiednią uwagę, a nie potraktowała po macoszemu. Wszystko się wlecze, na jakiś zwrot akcji trzeba czekać nie wiadomo ile. Za dużo opisów, kilka zbędnych scen sprawiło, że czytanie się dłużyło i niestety nużyło. Na szczęście są też tutaj plusy, takie jak opisanie więzi przyjaźni na dobre i złe czy tego jak funkcjonują małe miejscowości. Wszyscy wszystko wiedzą, ale kiedy trzeba zawsze przybędą z pomocą. Dessen nie pozostawia niedokończonych spraw, a jeśli już to tylko na tyle by samemu można było dopowiedzieć sobie co będzie dalej. Nie brak powieści logiczności, spójności oraz emocji (no dobra, tu może mogłoby być troszkę lepiej), ale mam wrażenie, że autorka miała gorszy czas i nie do końca wykorzystała jej potencjał tworząc coś dobrego, gdy mogło być o wiele lepsze.

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2016/08/bo-chce-ci-dac-gwiazdke-z-nieba-i.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2016 o godz 11:13 Porozmawiajmy o książkach dodał recenzje:
Wykształciło się we mnie przekonanie, że Sarah Dessen jest jedną z tych autorek, która po prostu do mnie trafia. Byłam niesamowicie ciekawa "Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej", a oczekiwania miałam dość wysokie. I chociaż piszę to ze smutkiem, to w przypadku tej autorki, przy moim trzecim spotkaniu z jej twórczością, niestety, ale poznałam gorzki smak rozczarowania...
Emaline była zwyczajna. Niestety, ale tak zwyczajna, że praktycznie niezauważalna na tle innych postaci. Luke także niknął w tle, bo nie wyróżniał się zupełnie niczym. Nadzieje pokładałam w Theo, a choć początkowo wydawało mi się, że będzie fajną, lekko dziwną postacią, to ostatecznie okazał się zapatrzonym w siebie, wyniosłym i wielkomiejskim bucem. Postacie drugoplanowe, a nawet te epizodyczne wypadły znacznie lepiej, co jako tako uratowało tę powieść.
Tym razem nie było emocji, wciągającej fabuły, polotu i mnóstwa niesamowitych uczuć. Nie przesiedziałam z tą książką do trzeciej nad ranem, bez trudu mogłam się oderwać. Cieszę się, że Sarah Dessen napisała tę powieść tym samym, dobrym i lekkim stylem, który tak polubiłam przy poprzednich jej książkach. To sprawiało, że nie walczyłam z lekturą ponad siły. Nie mniej jednak autorka trochę za bardzo pofolgowała sobie z opisami, bo kilka, jeśli nie kilkanaście z nich było, moim zdaniem, zupełnie zbędnych.
Sam pomysł na fabułę wydał mi się dobry, ale zabrakło tu czegoś... Książka była zbyt długa, niestety przegadana, z słabo wykreowanymi bohaterami. Nie chodzi o to, że się irytowałam. Po prostu doznałam przykrego rozczarowania, bo opis mnie zaciekawił, okładka tak przykuła wzrok, tytuł obiecywał fajną historię, a tu zwyczajnie zbyt wiele rzeczy nie zagrało.
Sarah Dessen jest dobrą autorką, która pisze przyjemnie, a przy tym porusza ważną problematykę, w sprawny sposób przedstawiając ją oczami młodej osoby. Książka jest odpowiednia na lato, bo akcja dzieje się w wakacje. Ja po prostu uważam, że jest to najgorsza powieść Sarah Dessen. Autorka pokazała, że potrafi znacznie więcej, a tutaj się zwyczajnie nie postarała, tylko przegadała tę historię i rozwlekła ją zdecydowanie za bardzo. Wątek miłosny był boleśnie płytki, całość bardzo zgrzytała. Szkoda, bo historia miała potencjał.
Czy odradzam? Nie, bo to lekka książka, taka idealna na wakacyjny czas. Nie trzeba przy niej myśleć i specjalnie jej przeżywać, więc dlaczego nie? Jeśli chcecie, to sięgnijcie, może Wam bardziej się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2016 o godz 12:37 hasacz93 dodał recenzje:
Sarrah Dessen i jej twórczość to taki mój mały Weltschmerz. Na trzy jej książki, które czytałam, dwie były dobre. Jednak ta słaba pozostawiła taki niesmak, że mimo iż na każdą zapowiedź jej książek jaram się jak kościoły w Norwegii, tak zawsze gdzieś z tyłu mam takie poczucie, żeby się za bardzo nie napalać, bo jeszcze się zawiodę, jak to się stało w przypadku Kogoś takiego jak ty. Opis książki zachęcał mnie jak miód muchę. Z treścią było gorzej, bo wiało nudą bardziej niż w Rosji za cara Mikołaja. Koszmar. Potem jednak dopadłam się do Teraz albo nigdy i przepadłam. Nie mogłam się oderwać od tamtej książki. Bo chociaż to książki dla młodzieży, naprawdę przyjemnie napisane i genialnie do mnie przemawiały. Jak było w przypadku Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej? Na początku była gównie irytacja. Generalnie jako leśne stworzenie, trochę skopane przez nędzny żywot, mam uraz do ludzi, którzy mają za duże wymagania od swojego życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2016 o godz 07:17 Silvia_sb dodał recenzje:
Wiecie czego najbardziej na świecie nie lubię w czytaniu książek? Tego, że lektura tak często kończy się w środku nocy i… nie masz jak napisać recenzji. Nie masz na to sił, ani możliwości, ani czasem ochoty. Rano wstajesz idziesz do pracy, a potem… tak trudno wrócić do tych uczuć, z którymi przykładaliśmy głowę do poduszki. Tak trudno na nowo poczuć to, co finalnie chcieliśmy przekazać dalej. Ale cóż, takie jest życie. Sen też jest potrzebny. Praca również. Dlatego do recenzji zwykle przysiadam następnego dnia i pierwsze zdania w teście naprawdę trudno mi przychodzą. Ale gdy już zacznę, zwykle to jakoś leci. Tak jak teraz, dajmy na to 

Osiemnastoletnia Emaline właśnie skończyła liceum i wybiera się do college'u. Niestety, wbrew oczekiwaniom ojca nie będzie to Columbia. Nie żeby Emalien się nie dostała. Bo dostała list gratulacyjny. Niestety, ojciec jest sam sobie winien, bo najpierw obiecał wsparcie, a w ostatnim możliwym momencie je wycofał. Na szczęście Columbia to nie jedyny uniwersytet, na który dostała się dziewczyna. Na East przyznano jej nawet pełne stypendium. I wybiera się tam jej chłopak – Luke. I jeszcze kilku innych znajomych ze szkoły. Nie ma co jednak ukrywać, odkąd okazało się, że Columbia nie jest jej pisana, ojciec się do niej nie odzywa. Nie przyjechał na uroczystość zakończenia szkoły. Nie odpisywał na maile i smsy. Jakby karał córkę za to, że sam się od niej odwrócił plecami. Kiedy więc na początku wakacji niespodziewanie dzwoni do jej matki, dziewczyna nie pała wielkim entuzjazmem, by oddzwonić. Gdy się na to decyduje, okazuje się, że ojciec jest już w drodze do Colby. W związku ze śmiercią swojej ciotki postanowił odwiedzić wraz z dziesięcioletnim synem z drugiego związku miejsce, gdzie kiedyś, przez krótki czas, kochał matkę Emaline. Co przyniesie ta wizyta? Czy dla dziewczyny ojciec stanie się w końcu tatą? Czy związek z Lukiem przetrwa to burzliwe lato? Czy studia na Uniwersytecie East będą jedynie tylnym wyjściem do ucieczki z Colby, a może spełnieniem marzeń nastolatki? By dowiedzieć się tego, oraz wielu, wielu innych rzeczy, koniecznie należy sięgnąć po najnowszą powieść Sarah Dessen, zatytułowaną Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej.

Muszę być z wami szczera. Naczekałam się na tę książkę, a ostatecznie nie przyniosła mi ona takich odczuć, jak poprzednie powieści tej autorki. Nie oznacza to jednak, że ta powieść była zła. O nie, broń Boże. Ale nie była zachwycająca. Miejscami nawet była dość nurząca i, nawet nie mogę powiedzieć, że przewidywalna… bo po prostu nijaka. Nie była taka jednak w całości. Po tym, jak zamknęłam powieść w nocy, widziałam w niej bardzo dużo dobrego. I wciąż widzę. Przede wszystkim we wspaniały sposób prezentuje przyjaźń nastolatków. I to przyjaźń, która ma szansę przetrwać do później starości. Pokazuje szacunek i wsparcie jakie okazują siebie nawzajem mieszkańcy niewielkich miejscowości. To naprawdę wiele, bo szczerze powiedziawszy niezwykle rzadko trafiam na powieści, które traktują o takich sprawach.

Gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej (a chyba w zasadzie Księżyc i więcej, bo tak w oryginale brzmi tytuł książki) czyta się bardzo dobrze. Nawet mimo tego, że autorka miejscami przynudza. Ostatecznie okazuje się, że wszystko co napisała miało sens, i znalazło się w książce "po coś". Książkę miło wspominam i zachęcam do jej przeczytania. Może nie już, teraz, zaraz. Ale w ogóle. Bo warto.
Sil
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2016 o godz 11:46 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzje:
Jak wiecie , to nie jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Byłam oczarowana poprzednią książką Ale zauważyłam , że jak i pierwsza tak i druga książka na początku ciągnęła mi się w nieskończoność po czym w pewnej chwili był przełom i naprawdę się wciągnęłam.

Książka opowiada historię Emaline która kończy liceum i postanawia opuścić Colby i wyjechać na studia. Wakacje spędza na pracy , spotykaniu się z chłopakiem i znajomymi. Niestety nie wszystko może być idealnie. Okazuje się ,że długoletni związek rozsypuje się , na rzecz wakacyjnego romansu. Niestety po przyjemnościach trzeba wrócić do realnego świata , z problemami w tle. Czy główna bohaterka poradzi sobie z problemami ?

Książka bardzo fajna , ale nie można zrazić się do niej już na samym początku. Język autorki jest lekki , ale trzeba się też trochę przy nim wysilić gdyż autorka nic nie daje za darmo. Mam nadzieje , że uda mi się przeczytać wszystkie książki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2016 o godz 11:13 Volusequat dodał recenzje:
Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia.
Zrywa z chłopakiem, chodzili ze sobą naprawdę długo. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, student szkoły filmowej.
Do Colby przyjeżdża również ojciec bohaterki, który rzadko utrzymuje z nią kontakt.
W taki właśnie sposób zaczyna się letnia przygoda dziewczyny.

Zacznę może od tematów, które porusza ta powieść.
A mianowicie chodzi mi o poruszenie motywu rozwodu pomiędzy dwoma dorosłymi osobami.
Pokazuje uczucia dziecka wobec rozwodu rodziców i nastolatkę,która miała ojca, zostawił ją gdy była dzieckiem i tatę, który związał się z jej mamą i opiekował przez resztę czasu dorastania bohaterki.

Książka na początku była lekko nudna, ale później robiło się coraz lepiej!

Bohaterowie nie byli sztuczni. Każda postać miała własny, realistyczny charakter.
Zżyłam się oczywiście z główną bohaterką, to fantastyczna dziewczyna, dąży do celu i stawia na swoim.
Później niestety bardzo irytował mnie Theo. Jejku, ten chłopak naprawdę nie wiedział co robi i traci.

Powieść Dessen dostaje ode mnie duży plus za zaskoczenie. Nie jest to historia, która kończy się słodkim Happy End'em.
Koniec bardzo mnie wzruszył, wywołał łzy radości pomieszane ze smutkiem z powodu końca historii.

Książka Sarah Dessen jest u mnie jak najbardziej na tak. Wprawdzie podobała mi się mniej niż Teraz albo nigdy, ale z ręką na sercu mogę dać jej 8/10 gwiazdek.

Na koniec muszę dodać, że okładka jest przepiękna! Uwielbiam takie klimatyczne okładki, kiedy tylko ją zobaczyła, po prostu się zauroczyłam. Jest taka letnia i lekka.

Podsumowując, powieść tej autorki porusza ważne tematy, takie jak rodzina i rozłąka z nimi, miłość, marzenia, podążanie za celem i zmiany zachodzące w życiu każdego człowieka.
Z pozoru jest to książka o letniej miłości, pracy i plaży, ale kryje się pod tym wiele ważnych tematów, które są naszymi problemami.
Myślę, że warto przeczytać tę książkę, choćby dlatego, żeby poczuć letni klimat i nauczyć się czegoś.

http://volusequat.blogspot.com/2016/08/gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2016 o godz 11:13 Volusequat dodał recenzje:
Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia.
Zrywa z chłopakiem, chodzili ze sobą naprawdę długo. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, student szkoły filmowej.
Do Colby przyjeżdża również ojciec bohaterki, który rzadko utrzymuje z nią kontakt.
W taki właśnie sposób zaczyna się letnia przygoda dziewczyny.

Zacznę może od tematów, które porusza ta powieść.
A mianowicie chodzi mi o poruszenie motywu rozwodu pomiędzy dwoma dorosłymi osobami.
Pokazuje uczucia dziecka wobec rozwodu rodziców i nastolatkę,która miała ojca, zostawił ją gdy była dzieckiem i tatę, który związał się z jej mamą i opiekował przez resztę czasu dorastania bohaterki.

Książka na początku była lekko nudna, ale później robiło się coraz lepiej!

Bohaterowie nie byli sztuczni. Każda postać miała własny, realistyczny charakter.
Zżyłam się oczywiście z główną bohaterką, to fantastyczna dziewczyna, dąży do celu i stawia na swoim.
Później niestety bardzo irytował mnie Theo. Jejku, ten chłopak naprawdę nie wiedział co robi i traci.

Powieść Dessen dostaje ode mnie duży plus za zaskoczenie. Nie jest to historia, która kończy się słodkim Happy End'em.
Koniec bardzo mnie wzruszył, wywołał łzy radości pomieszane ze smutkiem z powodu końca historii.

Książka Sarah Dessen jest u mnie jak najbardziej na tak. Wprawdzie podobała mi się mniej niż Teraz albo nigdy, ale z ręką na sercu mogę dać jej 8/10 gwiazdek.

Na koniec muszę dodać, że okładka jest przepiękna! Uwielbiam takie klimatyczne okładki, kiedy tylko ją zobaczyła, po prostu się zauroczyłam. Jest taka letnia i lekka.

Podsumowując, powieść tej autorki porusza ważne tematy, takie jak rodzina i rozłąka z nimi, miłość, marzenia, podążanie za celem i zmiany zachodzące w życiu każdego człowieka.
Z pozoru jest to książka o letniej miłości, pracy i plaży, ale kryje się pod tym wiele ważnych tematów, które są naszymi problemami.
Myślę, że warto przeczytać tę książkę, choćby dlatego, żeby poczuć letni klimat i nauczyć się czegoś.

http://volusequat.blogspot.com/2016/08/gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2016 o godz 06:16 Wiktoria Rówińska dodał recenzje:
Ostatnimi czasy nazwisko Sarah Dessen jest dość często spotykane na wydawniczym rynku za sprawą wydawania jej kolejnych książek przez wydawnictwo HarperCollins Polska. Swoją przygodę zaczęłam od "Kołysanki", która mnie miarę zadowoliła i okazała się być dobra, niosła ze sobą przesłanie. Jednak "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej", chociaż grubsza o ponad sto stron, niestety nie okazała się być lepsza.

"Jeżeli nigdy nie doświadczyłaś od kogoś miłości, nie potrafisz jej rozpoznać, nawet jeśli rzeczywiście się pojawi. Szukasz jej we wszystkim - każde jasne światło nad głową może się wydać gwiazdą"

Minusem dla mnie jest to, że autorka rozciągała wydarzenia w czasie i wszystko się dłużyło. Przykładem mogą być nawet wydarzenia przedstawione w opisie - w książce relacja między Lukiem a Emaline psuje się dopiero gdzieś po setnej stronie. Akcja się po prostu toczy i tylko tyle jestem w stanie o niej powiedzieć.

Bohaterowie stali się dla mnie obojętni, a niektórzy nawet mnie irytowali: mam na myśli m.in. Theo, który planował ze szczegółami zawsze wszystkie Wielkie Wydarzenia Ze Swojego Życia. Wyjątek stanowili Luke i Benji - stali się kumplami i byli nimi nawet pomimo gorszych kontaktów z siostrą dziesięciolatka. Reszta była dla mnie nijaka, czasem naciągana i nie chciałabym spotkać takich osób w realnym świecie.

Okładka, w przeciwieństwie do treści, bardzo przypadła mi do gustu i lubię nawet na nią spoglądać, kiedy leży mi tak na biurku (wybaczcie, taka przypadłość). Dodatkowo, aż sama się zdziwiłam, zaznaczyłam parę dość dobrych cytatów, które (razem z okładką) podniosły ocenę powieści.

"Niektórzy ludzie powiedzieliby, że rozczarowanie to dobra lekcja dla młodych osób"

Cóż mogę dodać - miałam nadzieję na oderwanie się od tu i teraz oraz rozluźnienie się choć trochę, ale otrzymałam coś, co ciągnęło się w nieskończoność. Być może tylko ja odniosłam takie wrażenie i nie potrafię wynieść jakiejś wielkiej nauki z tej historii, ale może za bardzo wydarzenia ostatniego czasu przyćmiły moją zdolność racjonalnego myślenia? :D Myślę, że "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to słabsza powieść Sarah Dessen i jeśli chcecie, możecie spróbować swoich sił w starciu z nią, jednak ja Was nie będę do tego namawiać.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

http://oxu-czytanie.blogspot.com/2016/08/gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze-wiecej-sarah.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 06:10 Iwona_S dodał recenzje:
"Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej"


Luke to idealny chłopak: przystojny, miły, zabawny. On i Emaline są razem od początku liceum, jednak teraz, gdy przed nimi college, dziewczynę nachodzą wątpliwości co do ich przyszłości.. Zastanawia się, czy to, co znane jest najlepszym rozwiązaniem. Tymczasem do Colby, miejscowości gdzie mieszka Emaline i Luke, przyjeżdża Theo, niezwykle ambitny asystent amerykańskiej reżyserki filmów dokumentalnych, który razem ze swoją pracodawczynią zamierzają nakręcić film o lokalnym artyście. Poza Theo, przyjeżdża również jej ojciec z przyrodnim bratem. To lato wprowadzili wiele zmian w uporządkowanym życiu Emaline. Czy jest na nie gotowa?


To dopiero moje drugie spotkanie twórczością Sarah Dessen. Dzięki „Teraz albo nigdy” polubiłam prozę Sarah Dessen, jednak ta powieść w ogóle nie przypadła mi do gustu. Fabuła jest w dużym stopniu kopią z poprzedniej książki za wyjątkiem kilku zmian. Ostatnie rozdziały stanowią kwintesencję powieści i wynagradzały mi znużenie, które odczuwałam w trakcie czytania tej książki. Wydaje mi się, że gdyby wycięto minimum ¼ objętości, to byłaby ona zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna i czytałoby się ją z ciekawością. To, co zawsze wydawało mi się ogromną zaletą, w tej powieści mi przeszkadzało. Narracja pierwszoosobowa powinna spowodować, że bardziej zżyję się z główną bohaterką, jednak w tym przypadku tak się nie stało. Emaline przypomina mi Macy, jednak ta pierwsza niezmiernie mnie irytowała. Obie mają identyczne charaktery, starają się być perfekcyjne w każdym calu i chwilami czułam, jakby zacierała się granica pomiędzy tymi powieściami.

"Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek."

Bohaterowie byli nijacy, relacje między nimi były sztuczne. W ogóle nie mogłam odczuć tego, że Emaline przyjaźni się z Morrisem oraz Daisy, brakowało tej więzi, która istnieje pomiędzy przyjaciółmi. Jedynym plusem, jaki dostrzegam, to kreacje męskich bohaterów. Postacią, którą polubiłam już na samym początku był Luke. Prosty chłopak, który nie owija w bawełnę, mówi co myśli i pomimo tego, że zachował się nagannie względem głównej bohaterki, to nadal się o nią troszczył.. W kreacji Luke’a było coś, co mnie ujęło i tak zostało do końca powieści. Luke kojarzy się z kimś, kogo zna się od dawna, kto nie może niczym zaskoczyć, a jego przeciwieństwem jest Theo, dla którego wszystko w Colby jest nowe. „Mieszczuch” nie może odnaleźć się w realiach małego miasteczka, z czego często wynikają komiczne sytuacje ;) Lubiłam go… do czasu, gdy okazał się typem karierowicza. Został jeszcze Morris, który jest „dużym chłopcem”. Przeważnie ospały, powolny, czasami dziecinny, jednak odbieram go jako pozytywną osobę, dlatego tak się ucieszyłam z zakończenia :)

Podsumowanie: W „Teraz albo nigdy” autorka ujęła mnie lekką i przyjemną historią, która umiliła mi wieczory. Niestety o „Gwiazdce z nieba i jeszcze więcej” nie mogę tego powiedzieć. Fakt, czasami było zabawnie, niekiedy uśmiechałam się pod nosem, jednak przez większą część powieść po prostu się nudziłam. Nie spodziewałam się wybitnego dzieła, ani fajerwerków, jednak zabrakło mi czegoś, co sprawiłoby, że czytanie byłoby dla mnie przyjemnością.
________
http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2016/08/sarah-dessen-gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 04:48 Oliwia Potocka dodał recenzje:
Dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska miałam przyjemność zapoznać się z kolejną powieścią pani Sarah Dessen. To już moje trzecie spotkanie z tą autorką, muszę przyznać, że równie udane, jak dwa wcześniejsze. Dessen pisze młodzieżówki, które powinny trafić do każdego. Słyną z tego, że są świetnie wyważone, nie są przesadnie słodkie, ale też nie zawierają wielkich dramatów trzęsących całym miastem. Są to opowieści, które mogłyby wydarzyć się naprawdę.

To miały być dla Emaline ostatnie wakacje, podczas których wszystko będzie normalne, ponieważ pod koniec lata ma ona wyjechać do college'u. Dziewczyna jak zwykle pomaga przy prowadzeniu rodzinnej firmy, spotyka się ze swoim chłopakiem i spędza czas na plaży. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli, a wszystko zaczyna się od pojawienia się w mieście ambitnej reżyserki i jej pomocnika, którzy kręcą film o jednym z lokalnych artystów. Są to wyjątkowi klienci firmy wypożyczający dom na całe wakacje poprzez firmę babki Emaline, co z miejsca czyni ich VIP-ami wymagającymi specjalnego traktowania. Oczywiście większość z ich zachcianek spełnia Emaline właśnie, która wkrótce zostaje uwikłana także w pomoc przy zbieraniu informacji do dokumentu tworzonego przez reżyserkę. Dodatkowo do miasta wpada z niezapowiedzianą wizytą jej biologiczny ojciec, z którym nie kontaktowała się od miesięcy. Czy to wielkie zamieszanie całkowicie zrujnuje wakacje Emaline? A może uczyni je niezapomnianymi?

Ta powieść była inna od Kołysanki czy Teraz albo nigdy, które bardziej przypominają typową romantyczną historię. W Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej nie wszystko idzie po myśli głównej bohaterki i chociaż momentami wydawać by się mogło, że Emaline nareszcie porządkuje swoje życie, za kilkanaście stron wszystkie jej plany i zamiary ulegają gwałtownej zmianie. Jej wakacje przebiegają bardzo burzliwie, dziewczyna nie ma nawet chwili spokoju, cały czas coś się wokół niej dzieje i może dlatego całe jej życie zostaje w końcu wywrócone do góry nogami. No i zakończenie może stanowić małe zaskoczenie dla czytelnika.

Już dawno książka nie wywołała we mnie uczucia zażenowania zachowaniem bohaterów. Czytając powieść doświadczamy starcia społeczności małej mieściny oraz ludzi z wielkich miast. Wiadomo, że obydwie te grupy będą kierowały się innymi wartościami, także ich styl życia jest inny i często będzie dochodziło do nieporozumień na tle kulturowym. I właśnie ten problem jest całkiem nieźle przedstawiony w tej powieści Dessen, szczególnie w relacji Emaline z Theo. Chłopak przyjeżdżając do małej mieściny widocznie odstaje od tubylców i wcale nie próbuje chociażby odrobinę się zasymilować. Jest to dla niego forma niższego świata, do której przyłączenie się urągałoby jego dumie. Emaline z kolei czuje się zażenowana tym jak bardzo Theo stara się podkreślać na każdym kroku swoją wyższość.

Zdecydowanie najfajniejszym aspektem Gwiazdki jest jej nieprzewidywalność. Dessen naprawdę zaskakuje i prowadzi poszczególne wątki w zupełnie innym kierunku niż spodziewany. Warto też wspomnieć o odniesieniu (bo znalazłam tylko jedno) do innej książki tej autorki, a mianowicie do Teraz albo nigdy, z czego można wnioskować, że przynajmniej niektóre jej opowieści rozgrywają się w tym samym świecie i ze sobą korelują.

Uwierzcie mi, dokładnie takiej książki potrzebujecie w te wakacje. Idealna na długie letnie wieczory, zabawna, inteligentna i w pewien sposób inspirująca do działania i wykorzystania swojego wolnego czasu. Jest to lektura lekka i przyjemna, ale może także skłaniać do myślenia, zastanawiania się nad wyborami jakich dokonujemy w życiu i ludźmi, których dopuszczamy do siebie. Tak jak w przypadku innych powieści Dessen, zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 06:58 Ania D. dodał recenzje:
W okresie letnim z przyjemnością zatracam się w lekkich powieściach, które mają miło osłodzić mi upalne dni. Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej z początku wydawały się idealnym wyborem lektury. Niestety, nie umiliły mi lipcowych wieczorów.

Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej.
Czy można mieć wszystko? Emaline jako ambitna przyszła studentka pragnie osiągnąć wiele. Pragnie gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Umożliwia jej to ojciec, który nagle pojawił się w życiu dziewczyny. Bowiem nie uczestniczył w okresie dzieciństwa Emaline. Bohaterka jest zauroczona wielkim światem, tym bardziej, że niebyt lubi swoją dotychczasową prace. Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej jako typowa literatura z gatunku young adult porusza również wątek nastoletniej miłości. W tym przypadku wakacyjnej i nastoletniej miłości. Dziewczyna poznaje młodego studenta, który odwiedza nadmorskie miasteczko. Co z tego wyniknie? Jeden wielki bałagan.

Jak już na początku wspomniałam od powieści oczekiwałam przyjemnej rozrywki, a otrzymałam zbyt długą opowieść, która okazała się dobrym lekarstwem na problemy ze snem. Miałam wrażenie, że autorka zbyt dużo informacji chciała przekazać czytelnikowi, skutkiem czego były obszerne opisy myśli dziewczyny, które tak naprawdę w ogóle nie były przydatne, a jedynie burzyły harmonię lekkiej powieści młodzieżowej. Zostałam zalana dużą ilością szczegółów, przez które ciężko było mi zapoznać się z całą lekturą.

Sam początek dał mi już znak, iż czeka na mnie opowieść, która jest zwykłą młodzieżówką, więc nie powinnam oczekiwać od niej multum ważnych przekazów. Tak też było! Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to po prostu kolejna, nie niezwykła powieść, której tytuł można zgubić na półce z innymi lekturami z tej samej kategorii. Szkoda, bo o twórczości autorki słyszałam wiele - sporo opinii było pozytywnych.

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej może jednak przypaść do gustu osobą, które od lektury wymagają jedynie odmóżdżenia, jednak ci, którzy (podobnie jak ja) lubią odnajdywać drugie dno w powieści - osobiście nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 02:36 ksiegoteka dodał recenzje:
Wakacje, jest miło, przyjemnie, ale Emaline pracuje w lokalnym biznesie wynajmu domków letniskowych. Od dziecka mieszka w malutkiej miejscowości, praktycznie wszystkich swoich sąsiadów zna z imienia, nazwiska i drzewa genealogicznego try pokolenia wstecz, także ciężko ukryć swoje grzeszki, tajemnice i prywatne życie.

Autorce udało się uchwycić klimat prowincjonalnego miasteczka oraz mentalność zamkniętej społeczności. Niestety momentami Sarah Dessen uciekała od tego schematu i za dużo czasu poświęcała na monologi wewnętrzne Emaline, które chyba mało kogo obchodzą, bo nie różnią się niczym od miliona innych takich samych w milionie innych takich samych powieści.

Być może to kwestia mojego zmęczenia, ale momentami nie byłam w stanie przejść przez więcej niż 40 stron na raz. Wyszukiwałam na nich mnóstwo błędów i wszystko mnie irytowało. Do osób, które czytały: nie wydaje Wam się, że dialogi i spotkania czy inne wydarzenia w powieści były przez autorkę sztucznie przeciągane? Rozmowy o niczym, zbędne szczegóły i odbieganie od tematu przy opisywaniu jakiegoś zdarzenia - to się zdarzało się niemal co chwilę i mi nie dawało spokoju.
Przez takie "wywijanie się" od tematu, zbyt częste i nic niewznoszące dygresje, nie sposób pozbyć się wrażenia, że Sarah Dessen sama nie wie do czego zmierza. Fabuła hasa sama sobie, jakby autorka nie miała nad nią kontroli.

Szczerze, podczas pisania tej recenzji robię sobie już trzecią przerwę, a to znaczy, że książka była słaba. Bo mam wrażenie, że mam napisać coś o czymś, co w sumie nie istnieje: ciekawi bohaterowie, wciągająca fabuła, jakiś dobry styl pisania, niepowtarzalna atmosfera... Zero. Czytanie tej książki to zabawa tak dobra jak pięćdziesiąte ósme urodziny cioci - nie polecam. Chyba, ze ktoś ma fajną rodzinę i lubi takie imprezki, to nie wnikam.

Nie będę się wysilać i marnować czasu ani swojego, ani Waszego. Sory, swój i tak zmarnowałam na przebrnięcie przez "Gwiazdkę z nieba...", dlatego bądźcie mądrzy i nie popełniajcie tego błędu, co ja. Obiecująca powieść, że niby z optymistycznym akcentem, pełna humoru i innych banałów wcale taką nie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2016 o godz 05:00 Layla A. dodał recenzje:
Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.


Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek.


Wiem, że już pojawiło się kilka pozycji tej autorki, które zbierały dobre opinie, nie wiem co skusiło mnie akurat na Gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej, może tytuł, może ta wakacyjna okładka lub po prostu ten letni klimat. Z tego co sobie przypominam to minęła już połowa wakacji a mi nie udało się przeczytać żadnej książki, która by idealnie się nadawała na wakacje.

Główną bohaterką naszej historii jest Emaline, dziewczyna o bardzo charakterystycznym i oryginalnym imieniu wiedzie spokojne życie w cichym miasteczku Colby, gdzie wszyscy się znają, ale tak naprawdę jej życie jest bardziej pogmatwane niż możecie sobie wyobrazić. Dziewczyna kończy liceum i zaczyna myśleć o pójściu na studia, jest to dla niej ważne bo to właśnie dzięki wyborze collegu jej znajomość z ojcem staję się bliższa, bo możecie nie wiedzieć ale Emaline posiada tatę i ojca, tata jest z nią na każdy dzień, wspiera ją i kocha, i pokazał to niejednokrotnie, natomiast ojca zna od niedawna, większość ich rozmów toczy się poprzez internet i są one tylko o szkole. Więc nie jest dziwne, że wybór jak najlepszych studiów jest dla niej ważne aby jej kontakt z ojcem się tylko poprawiał, niestety sprawy się komplikują a Emaline będzie musiała podjąć decyzję co jest dla niej najważniejsze bo najwidoczniej nie jest jej pisane posiadać gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej.



Wydaje nam się, że świat jest jest jasny i oczywisty. W istocie wszystko zależy od tego, kto na niego patrzy.


Nie wiem czego dokładnie spodziewałam się po tej lekturze, na pewno czegoś lekkiego i przyjemnego na jeden wieczór i to z pewnością dostałam, mimo to nadal nie wiem na czym opiera się fabuła tej książki. Książka mi się bardzo podobała, bohaterzy są dobrze wykreowani i miło mi się czytało książkę z nimi w roli głównej, mimo to czegoś mi brakowało w tej fabule. Z pewnością mamy kilka wątków : studia Emaline, jej życie miłosne, tworzenie filmu i relacje z ojcem, ale wydaję mi się, że autorka nie skupiła się na żadnym z tych wątków wystarczająco, wszystko było pogmatwane w jedno co trochę zaburzało moją opinię. I mimo iż nie jest to książka, która jest stworzona aby wnieść coś w nasze życie to podobał mi się czas, który z nią spędziłam i właśnie dlatego wam ją polecam. Jest to lekka i szybka lektura, która umili wam te wakacyjne dni i pomoże przeżyć te ciężkie deszczowe noce. Idealna dla osób, które szukają książki na raz aby miło spędzić czas z bohaterami, przeżyć trochę ich problemy ale nie aż tak by to przeżywać, tylko żeby na chwilkę oderwać się od swojego życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2016 o godz 02:38 Miasto Książek dodał recenzje:
Powiem szczerze, że bardzo entuzjastycznie podchodziłam do tej pozycji ze względu na autorkę. Czytałam jej Teraz albo nigdy, która bardzo mi się podobała i myślałam, że Pani Dessen i tym razem mnie nie zawiedzie. A jednak...

Pierwsze co rzuca się w oczy podczas czytania to bardzo długie opisy z przemyśleniami głównej bohaterki, które są nudne jak flaki z olejem i ciągle się powtarzają. Dalej to to, że to co podaje opisy dzieję się dopiero w połowie książki. Do tego czasu główny wątek toczy się wokół jeżdżenia z jednej posiadłości do drugiej i roznoszenia ręczników i podarków VIP. Do tego zerwanie już z tym chłopakiem było bardzo źle opisane, bo jest mało prawdopodobne by chłopak zachowywał się tak jak Luke. No i nasze Emaline, które kilka godzin po zerwaniu ma już nowego chłoptasia. No proszę Was, serio takie coś dzieje się w rzeczywistości?

A co do bohaterów to naprawdę byli słabi główna bohaterka ciągle na coś narzekała, rozmyślała ciągle o tym samym. Jednak co mi się w niej podobało to zawzięcie, pracowitość i prawdziwość. nie zmieniła się ze względu na chłopaka, ojca czy nowego otoczenia. Theo za to niezmiernie mnie irytował swoją pewnością siebie i tym, że cały czas myślał o sobie i swojej karierze. Nie lubię takich ludzi, a ten chłopak będzie na szczycie mojej listy! Benji'ego za to bardzo polubiłam ♥ Mimo młodego wieku zachowywał się rozsądniej niż połowa bohaterów tej książki. Był uroczy, słodki i mądry.

W sumie w tej książce jest poruszane wiele wątków, jak więzi rodzinne, wkraczanie w dorosłe życie, rozwody i zerwania, zapomnienie i niedocenianie własnych możliwości.

Nie chce mówić, że ta książka jest beznadziejna i nie warto za nic w świecie po nią sięgać, bo przypuszczam, że wielu osobom może się spodobać. Chcę tylko uprzedzić żeby chętne osoby nie nastawiały się zbyt bardzo na tą pozycję, bo tylko się zawiedziecie. Ja mimo tego cieszę się, że mogłam ją przeczytać, po przebywać w Colby nad oceanem i rozkoszować się tym wakacyjnym klimatem :) W sumie to polecam ją czytać właśnie w lato, bo odpoczniecie sobie przy niej, odprężycie się i na chwilę zatracicie w tym małym miasteczku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2016 o godz 11:05 Sol dodał recenzje:
Do tej pory przeczytałam wszystkie książki Dessen, które zostały u nas wydane. I podobały mi się wszystkie. Jedne ciut mniej od innych. Podoba mi się to, że autorka w każdej książce porusza inny temat. Było o samotnym wychowywaniu dziecka, o podejmowaniu trudnych wyborów. O tym, że czasem warto pośpieszyć się z decyzją, bo zwlekanie może tylko pogorszyć sprawę. Podoba mi się to, jak autorka przeplata lekkie wątki z tymi trudniejszymi, dzięki czemu wychodzi nam przyzwoita opowieść dla nastolatków. Powieść, w której nastolatki znajdą jakiś konkret, a nie infantylną opowiastkę. A za to już jest ogromny plus.


"Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to książka, która jest dość nisko oceniana. Sądzę, że może to wynikać ze zbyt rozwlekłej fabuły. Fakt, że można by niektóre opisy uszczuplić, a całość i tak byłaby do przyjęcia. Chociaż w zasadzie jakoś szczególnie mojej osobie to nie przeszkadzało. Może chodzi o to, że jest to kolejna powieść dla nastolatek o miłości? A może o to, że jest sztampowa? Ale w zasadzie, jeśli by zastanowić się nad tym dłużej, to oryginalne powieści dla nastolatek można by policzyć na palcach jednej ręki. No sami przyznajcie. Owszem, czasami w omawianej powieści wiało nudą, a romans był mało porywający. Interesująco zaczęło się robić dopiero po połowie książki. Chociaż to, że "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" mnie rozleniwiła (pozytywnie), to świadczy tylko o tym, że fajnie jest się z nią zapoznać właśnie o takiej, wakacyjnej porze.

Wątek romantyczny mnie nie porwał jakoś szczególnie, ale za to relacja Emaline z jej ojcem była nader interesująca. Może z początku było dziwnie, ale kiedy już się rozwinęło, byłam ciekawa jak to wszystko się zakończy. W ogóle relacje rodzinne zostały interesująco ukazane. Autorka pokazała nam, jak rodzina nas kształtuje, jak przyjaźń jest ważna i miłość może okazać się zgubna.

Książka ta jest niezobowiązująca, w gruncie rzeczy przyjemna i na pewno lekka. Sarah Dessen ma świetny styl, który spodobał mi się podczas czytania "Ktoś taki jak ty". Książki tej autorki czyta się bardzo szybko. Dlatego też jeśli szukacie książki na tak zwany "raz", to polecam Wam powieści Dessen. Chociaż są one kierowane głównie do młodzieży, to sądzę, że i starszy odbiorca może się do nich przekonać.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2016 o godz 08:55 Livingbooksx dodał recenzje:
Emaline to młoda, dojrzewająca dziewczyna, której życie pełne jest sprzeczności, nowości, zawodów i doświadczeń. Wchodzi w dorosłość i w problemy, które się z nią wiążą. Wybiera się na studia, jednakże na najdłuższych i na najlepszych wakacjach w życiu rozstaje się z chłopakiem, z którym łączyła ją niezwykle długa więź. Jak się okazuje, lata to nie wszystko, a na horyzoncie pojawić się może ktoś, kto odmieni jej życie na zawsze. Pytanie tylko, czy odmieni je na lepsze, czy na gorsze? Skradnie dla niej gwiazdkę z nieba? A może zrobi coś więcej? Emaline oprócz wielkiego uczucia zazna również sytuacji, których w ogóle się nie spodziewała. Los potrafi kierować bohaterów swoimi drogami i ukazywać, że i tak wszystko należy do niego.

Powieści Sarah Dessen są dość znane i lubiane przez szerokie grono czytelników. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po jej twórczość, zatem owa książka była moja debiutanckim spotkaniem z autorką. Od samego początku byłam nastawiona na pozytywną, lekka historię z wątkiem miłosnym w tle. I nie myliłam się, ponieważ Sarah Dessen zafundowała czytelnikom przejrzystą, życiową i bardzo ciekawą opowieść. Bohaterka nie jest denerwująca, da się ją polubić i chwilami nawet utożsamić. Theo to osoba, która nie jest nam do końca przedstawiona i w powieści owiany jest woalką tajemnicy i prywatności.

Styl pisania autorki również nie jest najgorszy i dość miło czyta się jej słowa. Opowieść jest spójna, ciekawa i wciągająca. Czytelnik może się przy niej zrelaksować i co najważniejsze, przeżywać przedstawione wydarzenia razem z nimi. Mimo wszystko jednak znalazło się kilka niedociągnięć i detali, które nie przypadły mi do gustu i przez nie książka lekko straciła w moich oczach. Akcja nie toczyła sie zbyt szybko i emocjonująco, jednakże powieść młodzieżowa rządzi się swoimi prawami i nie można oczekiwać po niej szalonych pościgów.

Bohaterowie są oryginalni, niepospolici i lekko się wyróżniają na tle innych młodzieżówek. Pomimo swojego wieku, czytelnik może zauważyć ich dorosłe podejście do życia, do problemów i do otaczającej ich rzeczywistości. Spotykają ich różne sytuacje, jednak na wszystko starają się znaleźć odpowiedź. Autorka udowadnia, że ludzie chcą mieć wszystko dla siebie.. Jednakże przysłowiowa "gwiazdka z nieba" nie zawsze niesie ze sobą same szczęśliwe chwile.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2016 o godz 01:27 Caroline Livre dodał recenzje:
Emaline właśnie ukończyła liceum w Colby, gdzie mieszka od dziecka. Po wakacjach planuje rozpocząć naukę w stanowym college oddalonym o 2 godziny jazdy od domu. Teraz swój czas dzieli pomiędzy pracę w rodzinnej firmie oraz spotkania z chłopakiem i znajomymi. Jednak w jej poukładaną codzienność nagle wkracza prawie zapomniany ojciec, z którym nie łączy ją bliska więź oraz nowojorska mini ekipa filmowa, którzy skutecznie wywrócą jej życie do góry nogami.

„Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam Ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej.”

Nie wahałam się długo, gdy tylko usłyszałam o premierze najnowszej książki Dessen. Od razu chciałam ją poznać. Jednak, gdy już tak się stało i nawet zaczęłam lekturę, moja motywacja drastycznie spadła. Nie wiem nawet dlaczego, ale sam początek powieści okazał się… zdecydowanie nie najlepszy. Ciężko było mi się wczytać w tą historię, bo zwyczajnie nie wciągała, a raczej trochę nudziła. Może to za sprawą tego, że jest niezwykle podobna do poprzednich książek autorki. Ten sam, spokojny i pełen wytchnienia klimat, który uspokaja lepiej niż herbatka z melisą. Ci sami, w większości super sympatyczni bohaterowie, tylko z innymi imionami, których z chęcią poznałabym w rzeczywistości. A może ta sama, wprost identyczna główna postać – porządna, ułożona i nadzwyczaj spokojna dziewczyna, które idealizm chwilami przeraża?

Na szczęście, gdzieś koło 150 strony coś się zmieniło. Akcja zaczęła toczyć się nieco szybciej, a ja nareszcie wciągnęłam się w tą opowieść. Polubiłam, tak, jak w poprzednich powieściach, głównych bohaterów. Emeline to kolejna grzeczna i trochę zagubiona młoda dziewczyna, która szuka swojego miejsca w życiu. Chwilami niezdecydowana, niepewna siebie i swoich możliwości. Na kartach książki pojawia się również inna, charakterystyczna postać – Theo, przyszły filmowiec. Nadzwyczaj irytujący i zarozumiały do granic możliwości chłopak, który nie potrafi zrozumieć, że w malej miejscowości wszystko wygląda inaczej niż w wielkim mieście. Ale „inaczej” wcale nie znaczy „gorzej”. Najbardziej zaskoczyła mnie nieprzewidywalność tej książki. Nie miałam zielonego pojęcia, jak akcja potoczy się za chwilę. Nie rozumiałam, do czego autorka chce nas doprowadzić ani na co chce byśmy zwrócili uwagę. Teraz już wiem, a przynajmniej tak mi się wydaje.

„Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to kolejna w repertuarze typowo wakacyjnych powieści Sarah Dessen. Opowiada nie tylko o dorastaniu, relacjach z bliskimi, ale przede wszystkim o tym, że marzenia nie zawsze się spełniają i nie zawsze możemy liczyć na to, że ktoś ofiaruje nam tytułową gwiazdkę z nieba.

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 10:28 Świat Książkoholiczek dodał recenzje:
Opis fabuły
Emaline mieszka z rodziną w Colby, małej wakacyjnej mieścinie. Ma jedyną w swoim rodzaju rodzinę, kochającego chłopaka, Luke'a i dwójkę najlepszych przyjaciół: Diasy i Morrisa. Jednak cały czas czegoś jej brakuje. W związku ze zbiegiem okoliczności i kłopotami,  zrywa z Lukiem, a do Colby przyjeżdża jej dawno niewidziany biologiczny ojciec. W miasteczku na wakacje zatrzymuje się także Theo, student szkoły filmowej. Emaline może pozwolić sobie na wakacyjny romas. Jednak czy zaangażowanie we wszelkiego rodzaju projekty, romas z nieznanym chłopakom i odnowienie relacji z ojcem są tym, czego bohaterka pragnie najbardziej?

Ocena
Było to moje pierwsze spotkanie z Sarah Dessen. Mogę zaliczyć je do średnio udanych. Mój stosunek do głównej bohaterki zmieniał się w trakcie lektury w niezwykle dynamiczny sposób.  Najpierw współczułam Emaline jej sytuacji życiowej. Nie sprawiło to jednak że ją polubiłam. Potem byłam na nią okropnie zła za to, jak traktowała wszystkich wokół i uważała, że wszystko jej się należy. Wtedy ukazała siebie tak, jak została opisana w tekście na okładce. Na koniec moje uczucia trochę zelżały i lekturę zakończyłam z obojętnym stosunkiem do Emaline, która moją ulubioną bohaterką książkową na pewno nie zostanie. Reszta bohaterów była znośna, nie żywiłam do nich głębszych uczuć. Ta powieść ma niesamowity wakacyjny klimat, jednak sama w sobie jakoś specjalnie mnie nie poruszyła. Książka Dessen nie przemówiła do mnie w żaden konkretny sposób. Była po prostu miłą, lekką odskocznią w ciągu mojej wakacyjnej nudy. Narracja Emaline nie przeszkadzała mi aż tak bardzo, a sam styl autorki jest niewymagający. Jeśli chcecie sobie odpocząć, macie ochotę na lekką powieść w wakacyjnym klimacie, to chwytajcie ,,Gwiazdkę z nieba..." w swoje łapki i nie wypuszczajcie, dopóki nie przeczytacie!
Okładka również wskazuje na wakacyjny klimat i całkiem dobrze oddaje ducha powieści.

Ines de Castro swiatksiazkoholiczek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 10:16 SkrytaKsiążka dodał recenzje:
Emaline skończyła liceum, a po wakacjach wybiera się na studia. Obecnie pracuje w rodzinnej firmie. W trakcie trwania wakacji niespodziewanie zrywa z Lukiem, chłopakiem z którym była od około trzech lat. Uważała ten związek za idealny, ale niestety sprawy nie poszły po jej myśli.

W Colby pojawia się Theo, który pochodzi z Nowego Jorku. Jest ambitnym studentem szkoły filmowej. Drogi tej dwójki się schodzą i oboje nie mają nic przeciwko wakacyjnemu romansowi. W miejscowości Emaline pojawia się również jej ojciec, który od dawna nie dawał znaku życia.

Niestety ta książka mnie nie zachwyciła. Owszem, bardzo dobrze mi się ją czytało, ale momentami ogromnie się nudziłam. Na ogół lubię książki tej autorki, ponieważ poprzednie, które przeczytałam wspominam bardzo dobrze, ale w tej nie znalazłam "tego czegoś."

Pozycja nadaje się świetnie na wakacje, w końcu fabuła toczy się właśnie w tym czasie. Coś czuję, że czytelnik mógłby dostać depresji czytając ją w trakcie roku szkolnego. W końcu każdy chciałby się znaleźć w takim miasteczku jak Colby, gdzie jest plaża i woda.

Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, tak jak zwykle w powieściach tej autorki. Benji był po prostu kochany, a Morrisa można uznać za interesującego, ponieważ jego sposób bycia był dosyć specyficzny. Co do głównej bohaterki i chłopaków - tutaj mam dylemat, ale ostatecznie uznałam, że da się ich polubić.

Z główną bohaterką mogłabym się utożsamić, jednak nie pasowało mi to jak szybko przerzuciła się z jednego chłopaka na drugiego. Stało się to nagle. Po trzyletnim związku wydaje mi się, że takie zachowanie nie pasowało do Emaline. Chociaż ja tam nie wiem, ludzie są przecież różni, prawda?

Pani Dessen bardzo lubi poruszać problemy rodzinne i w tej książce również przestawiła je genialnie i prawdopodobnie. Relacja Emaline z jej ojcem, który postanowił zerwać z nią kontakt nie jest łatwa. Mama głównej bohaterki również nie miała kolorowo z jej tatą w czasach młodości. To ciekawy wątek w książce, który nie umknął mojej uwadze.

Ogółem książka jest pozycją dobrą, jednak nie podbiła mojego serca tak jak inne powieści tej autorki. Według mnie tą panią stać na więcej. Sarah Dessen pisze książki bardzo lekkie, na jeden raz, przy których można spędzić miło czas. Polecam gorąco tą pozycję dla fanów młodzieżówek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2016 o godz 07:28 Mea Culpa dodał recenzje:
Tego lata wszystko się zmieni. Emailne kończy właśnie szkołę średnią i wkracza w dorosłe życie. Pierwszym z ważnych wyborów jest Uniwersytet. Ma wielkie ambicje, dużą wiedzę i po ciężkiej pracy dostała się na Uniwersytet Columbia. Wszystkie plany kończą się, kiedy ojciec, który miał opłacać czesne w ramach rekompensaty za nieobecność w życiu dziewczyny wycofuje się ze swojej obietnicy. Tym samym Emaline pozostaje miejscowa uczelnia mieszcząca się zaledwie dwie godziny drogi od jej wyspy. To właśnie tam pod koniec sierpnia ma się wyprowadzić. Ma całe wakacje na pracę w rodzinnej Agencji Colby i na spędzenie czasu z najbliższymi, zanim dojdzie do rozstania. Nie wie jednak, że czeka ją wiele zmian, zaczynając na zakończeniu swojego długoletniego związku, poprzez wakacyjny romans, na udziela w kręceniu dokumentalnego filmu kończąc. Czy podoła zadaniom? A przede wszystkim- czy naprawi relacje z ojcem, który wraz z przyrodnim bratem spędzi dużą część wakacji w Colby?

Książkę czytało mi się mozolnie, choć temat jest banalnie prosty. Ot, zwykła obyczajówka dla młodzieży. Jednakże jako, że od początku znałam jej fabułę i typ powieści- nie spodziewałam się za wiele po tej pozycji. Dlatego właśnie nie jestem zawiedziona ani zachwycona, jestem po prostu szczęśliwa, że miałam okazję poznać styl pisarski autorki Sarah Dessen, którą kojarzyłam z poprzednich premier przy promocji "Teraz albo nigdy". Uważam, że jest on świetny, bo pomimo kilku niedogodności i powolnego tempa to czytało się ją z przyjemnością. Chciałabym zwrócić uwagę na konstrukcję bohaterów. Są oni bardzo wyraziści, wszystkie cechy dopracowane, by razem były spójne. Na przykład jeśli ktoś jest idealistą, to ma wszystkie cechy idealisty i ani jednej nie pasującej do całości. Główna bohaterka była poukładaną nastolatką, dążącą do perfekcji. I choć często dawała sobą pomiatać, to zdobyła moją sympatię. Nie przypadł mi jednak do gustu Theo. Wiem, zauważyłam, że autorka starała się przedstawić go jako beztroskiego, lecz idącego prosto do celu dzieciaka. Jednak momentami naprawdę przesadziła i miałam wrażenie, że Emaline spotyka się z chłopcem, nie młodym mężczyzną. Drugą z gorszych postaci jest Margo, siostra przyrodnia. Choć Sarah próbowała pokazać ich relacje rodzinne z jak najlepszej strony, to wydaje mi się, że nie do końca to wyszło w przypadku tej dwójki. Poza tymi wadami zdecydowanie polecam lekturę na taki wakacyjny klimat, najlepiej nadmorski, ponieważ akcja dzieje się właśnie na wyspie, gdzie taki plener jest bardzo dobrze opisywany. Nawet ja podczas czytania miałam wrażenie, że się tam przeniosłam i było mi tak samo duszno jak bohaterom w ich zamkniętym miasteczku nad oceanem.

Recenzja znajduje się na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2016 o godz 09:22 Wąchając książki dodał recenzje:
W mojej poprzedniej recenzji książki Dessen wspomniałam, że dla mnie autorka jest lepszą, świeższą i bardziej wyrafinowaną wersją Greena. Zaś po lekturze Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej, nie jestem już tego taka pewna. Nie wiem, czy to tylko ta powieść jest nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy autorki, czy moje doświadczenie z jej piórem jest tak nikłe, że Teraz albo nigdy było naprawdę świetną lekturą, szczęściem w pisarskim dorobku pisarki.

Przez większość czasu nie potrafiłam, nadal nie potrafię określić jakie tematy Dessen porusza w powieści. Czy kluczowym wątkiem jest relacja głównej bohaterki z rodziną lub ojcem czy wakacyjny romans, do którego po ciężkich próbach, wreszcie dochodzi. To co mogłaby świetnie rozwinąć, spłyca do pozycji godnej jedynie kilku uszczypliwych uwag. Colby, małe miasteczko, które mogłaby być idealną scenerią dla fantastycznej przygody z książką - autorka postanawia ograniczyć do małomiasteczkowego podejścia mieszkańców. Bohaterowie są dość słabo wykreowani jak na możliwości Dessen.

Główna bohaterka, Emaline, ma strasznie spłycony charakter. Na początku podeszłam do jej postaci z ogromnym optymizmem i przez pierwsze kilka rozdziałów udało mi się utrzymać nastrój, który ze strony na stronę topniał. Główna bohaterka jest pełna sprzeczności, pesymizmu. A przede wszystkim, co uderzyło mnie najbardziej, nie jest osobą szczerą - kiedy coś nie przypadnie jej do gustu, będzie niewłaściwe, wstydliwe, nic nie powie, tylko będzie dusić to w sobie, żeby na końcu stwierdzić, że i tak jest szczęśliwa. Jakkolwiek się do niej podchodziłam, okazywała się z każdej strony taka sama. Wieczne muchy w nosie i niczym nie poparte zaściankowe teorie i stereotypowe podejście do ludzi.

Drugoplanowi bohaterowie, ci których, z założenia, czytelnik powinien obdarzyć dozą sympatii - okazują się mało wiarygodni i przeciętni, niczym niewyróżniający się z tłumu, z wyjątkiem Theo, który jest jedynym optymistycznym akcentem w powieści. A postać ojca, z założenia zła i niegodna głębszego poznania, ponieważ winny był wszystkich złych rzeczy w życiu Emaline, polubiłam z miejsca. Nie do końca zrozumiałam, dlaczego autorka postawiła na ograniczone postrzeganie świata. Do Colby przyjeżdża mnóstwo turystów (bogatych i tych mniej), a wszyscy mieszkańcy zachowują się potępiająco dla nich i podchodzą do nich z uprzedzeniem.

Nie zaprzeczam, jeśli poprowadzić fabułę w jednym kierunku, doszlifować jeden główny wątek, powieść byłaby świetna, ponieważ ma ogromny potencjał. A tym czasem, wielowątkowość Gwiazdki z nieba i jeszcze więcej jest tutaj nie wskazany, ponieważ wydawałoby się, że autorka nie jest w stanie skupić się na jednej sprawie i macza czubki palców we wszystkim i w niczym. Kreacja bohaterów pozostawia wiele do życzenia, ale mogłabym przymknąć na to oko, gdyby nie relacje między nimi, które były bez sensu - suche i ograniczone, oraz uczuciowość, której nie było prawie w ogóle.

Po tytule i opisie sądziłam, że spędzę z kolejną książką Dessen miły weekend. Długo zastanawiałam się, co mam napisać i myśleć o tej powieści. Nie spodziewałam się, że powali mnie na kolana, ale nie uważałam też, że mogę czuć po niej pewien rodzaj niesmaku, który może pozostawić po sobie literackie rozczarowanie. Jednak jest jakaś nadzieja, słyszałam, że jest to najgorsza powieść autorki, więc nie porzucam do końca mojej przygody z piórem Dessen.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2016 o godz 07:57 Lucecita dodał recenzje:
18-letnia Emaline mieszka w małym, nadmorskim miasteczku i pracuje w rodzinnej firmie zajmującej się wynajmem nieruchomości. Inteligentna i pełna ambicji marzy jednak o czymś większym i nie zamierza zostawać w miejscu, które nie ma jej nic do zaoferowania. Z pomocą ojca, który niespodziewanie pojawił się w jej życiu i dzięki ciężkiej pracy, udaje jej się dostać na prestiżową uczelnię, jednak jest zmuszona zrezygnować z tej niepowtarzalnej szansy, gdy mężczyzna odmawia jej obiecanego wsparcia finansowego i zrywa z nią wszelki kontakt. Po wakacjach Emaline zamierza wyjechać z rodzinnej miejscowości i rozpocząć studia na Uniwersytecie East, gdzie dostała pełne stypendium. Gdy jej długoletni związek z Lukiem się rozpada, dziewczyna nawiązuje znajomość z 21-letnim Theo, który przebywa na stażu u znanej reżyserki i przyjechał do Colby kręcić film dokumentalny o miejscowym artyście.
„Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to moje czwarte spotkanie z piórem Sarah Dessen i podobnie jak poprzednie, to również wypadło pozytywnie, mimo iż nie obyło się bez kilku drobnych potknięć. Amerykańska autorka po raz kolejny stworzyła wciągającą i niesamowicie absorbującą historię, która mnie zauroczyła i skłoniła do wielu przemyśleń, mimo iż wiek nastoletni mam już za sobą. Sarah Dessen naprawdę potrafi pisać dla młodzieży i z każdą z kolejną książką coraz bardziej mnie w tym utwierdza, tworząc naturalne i przekonujące sylwetki bohaterów, z którymi wiele młodych czytelników może się utożsamić. Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić to byłaby to wtórność i podobieństwo do poprzednich pozycji, ale muszę przyznać, że w żaden sposób nie odbierało mi to przyjemności z czytania, bo liczyłam przede wszystkim na niewymagającą pozycję, która umili mi czas. „Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej” to pełna uroku, ciepła i optymizmu opowieść o wkraczaniu w dorosłość, marzeniach, poszukiwaniu własnej drogi i trudnych wyborach, przed którymi stoi każdy z nas. To świetna propozycja dla miłośników lekkich, nieskomplikowanych powieści młodzieżowych w wakacyjnym klimacie oraz dla tych, którzy mają ochotę na niezobowiązującą i przyjemną w odbiorze lekturę, przy której spędzą miło czas i która pozwoli im się na chwilę oderwać od rzeczywistości. Jeżeli jesteście fanami twórczości Sarah Dessen, to ta pozycja również nie powinna was zawieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2016 o godz 06:57 Kulturalna szafa dodał recenzje:
Wiecie co, nie podejrzewałam, że kiedyś będę czytać każdą powieść jakiejś autorki Young Adult. Myślałam, że wiecie… Takie historie są powtarzalne i nudne, że w końcu musi popełnić jakiś błąd, który mi się nie spodoba. Ale Sarah Dessen, chyba nigdy nie poznała definicji słowa „powtarzalność”.

Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają. /harpercollins.pl

Moje kolejne spotkanie z twórczością tej autorki i kolejny raz jestem pod wrażeniem z jaką wrażliwością i realizmem, ona potrafi napisać powieść. Bo to kolejny raz nie jest historia taka jak inne, znów wszystko się różni, znów fabuła potrafi mnie zaskoczyć. Jedno słowo – oryginalność. Brakuje tego teraz na rynku, a Sarah Dessen właśnie to pomiędzy innymi powieściami YA wyróżnia. Ah… Ale o co chodzi z tą fabułą. Więc, uwielbiam gdy cała opowieść skupia się na zmianie głównej bohaterki. Nie wiem jak Wy, ale akurat jestem w wieku, w którym potrzebuję podjąć kilka bardzo ważnych decyzji i właśnie z takimi książkami się uosabiam, pokazują w jaką stronę możemy skręcić, co osiągnąć obierając daną ścieżkę, a do tego co może nam dać pewność siebie w podejmowaniu decyzji. Jest to taka wielka bomba pozytywności i optymizmu, dzięki której można często zrozumieć otaczający nas świat i zacząć dostrzegać go w jasnych, pastelowych barwach. Kończąc Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej, miałam wielki uśmiech na twarzy i nie chciałam nawet myśleć o tym by go z niej zetrzeć. Jeśli chodzi o wątek miłosny, to jak zawsze, jest to tylko delikatny jednak ważny jeśli chodzi o decyzje bohaterki, dodatek, który umila lekturę.

Pisałam już na swoim Instagramie, że Emaline stała się moją bratnią duszą. I to w kompletnie inny sposób niż na przykład Paige Mahoney z Czasu żniw. Bo Emaline podejmowała wszystkie decyzje w bardzo dobrze znany mi sposób – w mój sposób. Myślała i zachowywała się dokładnie tak jak ja i byłam zaskoczona z jaką dokładnością jej myśli pokrywały się z moimi. Do tego jeszcze doszła jej bezczelność i lekka gadatliwość, no i to co najważniejsze, czyli perfekcjonizm. Wszystko musiało być tak jak ona to zostawiła, wszystko co robiła było zrobione idealnie i tak jak chciała. No i jeszcze doszedł pewien incydent, czyli organizacja pewnego przedsięwzięcia, która przyniosła jej wielką przyjemność. Wypisz wymaluj – ja. Idąc dalej, jej przyjaciele. Nie zdziwi Was to pewnie, ale byli oryginalni i realistyczni. Bardzo polubiłam się z Daisy i tak samo z Morrisem, który skradł moje serce swoją powolnością. Postacie męskie, które odgrywały główną rolę w powieści, czyli Luke i Theo. Pierwszy to naprawdę ciacho z marzeń każdej dziewczyny, pewnie dlatego wpadł mi w oko, do tego jeszcze jego poczucie humoru potrafiło przyprawić mnie o ból brzucha; jeśli zaś mowa o Theo… Bardziej wkurzającego faceta, autorka chyba nie potrafiła stworzyć. Przyznaję, na początku był uroczy, ale potem? Ehh szkoda pisać, trzeba przeczytać.

Autorka kolejny raz pokazała, że po prostu potrafi tworzyć. Jej dialogi są autentyczne a opisy szczegółowe i barwne. Do tego oczywiście dochodziły przemyślenia głównej bohaterki, które często banalne, ubrane w piękne słowa, potrafiły zaskoczyć.

Nie wiem jak. Po prostu nie wiem jak wam powiedzieć, że Sarah Dessen to mistrzyni realności. W swoich powieściach potrafi przekazać nie tylko rady jak żyć, dlaczego żyć i do czego dążyć, ale też masę pozytywnej i słonecznej energii, bo być może nie każda jej powieść, kończy się happy endingiem, ale jakby to powiedziała Emaline: Takie jest życie. I właśnie tak określiłabym książki tej autorki: życiowe. Bo pokazują, że ta samotna wędrówka przez życie potrafi być naprawdę czymś cudownym. I nawet jeśli staniemy na rozstaju dróg to nie ważne wyboru, będziemy szczęśliwi. Bo szklanka jest zawsze do połowy pełna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2016 o godz 11:41 Heather dodał recenzje:
Dessen ponownie nawiązała do znanych sobie tematów - niby na pierwszym miejscu postawiła wątek romantyczny, który tak naprawdę nie jest w cale taki słodki, ale każdy fan jej powieści wie, że to jedynie przykrywka. Miłość zawsze z biegiem czasu ucieka na drugi plan i tak stało się również w tym wypadku - pojawiły się przede wszystkim nawiązania do wartości rodzinnych i siły własnych marzeń. Emaline kusi wielki świat i to, co może ją spotkać gdy wyjedzie poza granice swojego małego miasteczka. Niestety główna bohaterka nie kalkuluje przyszłości, tylko zakłada że wszystko będzie dobrze, więc z biegiem fabuły powoli uświadamia sobie, czy jej marzenia i priorytety faktycznie są słuszne.

"Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" to trochę słabsza powieść Dessen niż te, które pojawiły się do tej pory. Może opisywany temat nie przypadł mi do gustu, a może to bohaterowie nie do końca mnie do siebie przekonali, ale przyznaję - liczyłam na coś więcej. Nie zrozumcie mnie źle, to dalej nasza dobra Dessen, która tworzy powieści o życiu ze smakiem i rozwagą, ale jednak zabrakło mi płynności akcji i życia. Nie żałuję czasu poświęconego lekturze i Was również zapraszam do powieści, ale proszę - miejcie na uwadze, że to nie jest do końca wykorzystany potencjał autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2016 o godz 06:24 Klaudia Mordarska dodał recenzje:
Marzenia sprawiają, że nasze życie nabiera barw. Dążymy do spełnienia naszych pragnień, ustalamy sobie konkretne cele. Chociaż nie wszystkie stają się prawdą, to warto je mieć i walczyć o nie z wszystkich sił. Kto wie, być może rezultaty przejdą najśmielsze oczekiwania. A Ty o czym marzysz? O gwiazdce z nieba, a może czymś więcej?
Piasek, morze i turyści to codzienność Emaline. Dziewczyna właśnie skończyła liceum i jesienią zacznie nowy etap. Jednak zmiany pojawiają się już teraz: niespodziewanie zrywa ze swoim chłopakiem, z którym chodziła trzy lata. Ale wtedy w miasteczku pojawia się Theo, który od razu wpada w oko Emaline. Co więcej – pochodzi z Nowego Jorku, a dziewczynę ciągnie do wielkiego świata. Jednak tego lata jeszcze nie raz się przekona, że nie wszystko jest takie, jakie się jej wydaje...
To było już moje drugie spotkanie z twórczością Sarah Dessen. Lubię jej książki. Zwykle są lekkie i poruszają typowe problemy młodzieży. Tak było i tym razem, tyle, że w iście wakacyjnym klimacie.
Każdy z bohaterów miał odmienny charakter. Autorka zastosowała pewien rodzaj kontrastu: połączyła ścieżki ludzi z zupełnie innych środowisk. Emaline pociągał wielki świat i pragnęła w końcu wyrwać się z małego miasteczka, gdzie każdy znał każdego. Miała problemy z ojcem, wyborem swojej przyszłości, a także z uczuciami. Te wszystkie doświadczenia zmieniły ją i pokazały, że nie wszystkie marzenia się spełniają i trzeba się z tym pogodzić.
Natomiast Theo był uzdolniony i pełen ambicji. Cóż się dziwić, w końcu był studentem szkoły filmowej w wielkim mieście, a cały świat stał przed nim otworem. Miał nawyk wymyślania własnych nazw dla każdego, nawet mało istotnego wydarzenia. Jednak im bliżej końca, tym zaczynał mnie irytować. Kompletnie nie pasował do małego Colby, a jego ambicje stopniowo zaczynały przesłaniać mu to, co istotne. Miał możliwość wybicia się dzięki pomocy przy filmie dokumentalnym i to stało się dla niego najważniejsze.
Pojawił się również wątek romantyczny, ale odniosłam wrażenie, że główna bohaterka nie wiedziała, co tak naprawdę chce. Zaraz po zakończeniu długiego związku rozpoczęła wakacyjny romans, dzięki któremu – chcąc, czy nie chcąc – uświadomiła sobie kilka istotnych rzeczy. Autorka skupiła się przede wszystkim na jej życiu miłosnym i wszelkich komplikacjach z tym związanych.
Podsumowując, Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to lekka opowieść o przyjaźni, miłości i spełnianiu marzeń. Nie jest wybitna, ale przyjemnie się ją czytało, pomijając pewne niedociągnięcia. Ale za to nie brakuje w niej słońca, plaży i krótkich wakacyjnych romansów. Pomiędzy to wszystko zostały wplecione problemy nastolatków, ale nie tylko. Myślę, że powinna się spodobać osobom, które szukają czegoś właśnie na lato. W końcu cała powieść utrzymana jest w takich klimatach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2016 o godz 11:29 Natalia Dzięgiel dodał recenzje:
Kiedy przeczytałam „Teraz albo nigdy” tej autorki nie nastawiałam się na nic niezwykłego, a pozytywnie się zaskoczyłam. Teraz jednak liczyłam już na coś więcej, po tamtym niedocenieniu jej. Niestety muszę powiedzieć, że ta książka nie dorasta poprzedniej do grzbietu, zaś miło spędziłam z nią czas.
Dla Emaline jest różnica czy spytasz ją o jej tatę, czy o jej ojca. Jej ojcem jest jej biologiczny krewny, który nie utrzymuje od pewnego maila z nią kontaktu i nie stara się o to. Zaś jej tatą jest poślubiony przez jej mamę partner, który kocha ją jak własną córkę i wychowuję od małego. Dziewczyna po wakacjach wybiera się na studia, a pewnego dnia dowiaduje się, że do Colby przyjeżdża jej ojciec. W międzyczasie zrywa ona z Lukiem. Byli ze sobą trzy lata i była pewna, że związek przetrwa aż do nowej szkoły. Kiedy spotyka nowojorczyka Theo, świat tak odmienny od jej małej mieściny przyciąga ją do siebie, jednocześnie oddalając od domu.
Pierwsze co napiszę to to, że nie wiem czy wydawnictwo nie sprawdzało wersji papierowej zanim poszła do druku, czy to po prostu kilkanaście pomyłek. Było wiele wyrazów połączonych ze sobą bez spacji oraz inne tego typu błędy. Nie poruszyłabym tego tematu, gdyby stało się to tylko raz, dwa czy trzy. Jednak po pewnym czasie namnożyło się tego z kilkanaście. Nie powiem, bo przeszkadza to jednak w czytaniu, kiedy muszę się domyślać co to za słowo. Sama oprawa graficzna podoba mi się dużo bardziej niż poprzednia lektura tej autorki, tylko szkoda, że środek już nie tak dobry. Emaline nie była mocno irytująca, na ogół była stanowcza i uparta, za co ją ceniła, jednak czasami nie potrafiła nawet się skrzywić na jawną nieuprzejmość i doprowadzała mnie do szału kiedy ktoś ją bezpodstawnie krytykował, a ona tylko milczała. Dodatkowo fabuła nie jest jakaś wartka i pełna zwrotów akcji. Prawie tak naprawdę wieje nudą, jednak to młodzieżówka, więc nie spodziewam się zamordowanych na ulicy przechodniów, czy smoków, latających nad oceanem. Nie czytało mi się też jej jakoś bardzo szybko. Miała dużą chęć odkładania jej po jednym rozdziale. Fabuła mimo, że była ciekawa nie wciągała na tyle by najdrobniejsza rzecz nie mogła mnie rozproszyć. Polubiłam postacie drugoplanowe Daisy i Benjiego, dlatego szkoda, że nie mieli jakoś bardzo rozwiniętego wątku. Mimo wszystko powieść była bardzo przyjemna i miło spędziłam z nią czas, ale wiem, że nigdy do niej nie wrócę. Polecam tę książkę osobom, które lubią niezobowiązujące książki i czasami marzą tylko o tym aby zaczytać się w czymś lekkim i łatwym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2016 o godz 02:40 Jeanelle dodał recenzje:
Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to już moje czwarte spotkanie z twórczością Sarah Dessen i ponownie mogę je zaliczyć do udanych. Po takiej ilości książek autorki z jednej strony mogłam się troszeczkę domyślić, o czym będzie ta historia, a z drugiej pisarce nadal udaje się mnie zaskoczyć. Nie zmienia się też to, za co ją uwielbiam i dlatego nadal podtrzymuję to, co napisałam przy okazji recenzji Teraz albo nigdy: Książki tej autorki są tak zwyczajne, że wręcz fascynujące. Dessen tworzy historię, w której nie ma przesadnej egzaltacji lub bagatelizowania przeżyć bohaterów - czytelnik otrzymuje doskonale wyważoną opowieść, z którą bez problemu może się utożsamiać. Bohaterowie mają oczywiście swoje problemy, ale nie padają ofiarą wielkich tragedii czy ogromnego szczęścia i lukrowanego happy endu, co w dobie popularności New Adult zdecydowanie trzeba docenić. Nie zrozumcie mnie źle - też nie zawsze uważam to za wadę, jednak czasami mam ochotę na powieść, która po prostu pozwoli mi oderwać się od własnych problemów i zamiast uczucia smutku pozostawi po sobie uśmiech i pozytywne podejście do nadchodzącego dnia.

Przy poprzednich powieściach autorki nieustannie wychwalałam sposób, w jaki kreuje swoich bohaterów i ta książka nie jest wyjątkiem w tym temacie. Niektórych pokochałam całym sercem - na przykład przyrodniego brata czy najlepszego przyjaciela Emaline. Benji był przeuroczym chłopcem i za każdym razem, jak się pojawiał na mojej twarzy wykwitał uśmiech, natomiast Morris okazał się znacznie bardziej skompilowaną i fascynującą postacią, niż wskazywałby na to jego początkowy portret. Inni bohaterowie tacy jak ojciec dziewczyny czy - zaskakująco - Theo budzili we mnie zgoła inne emocje. Chyba podobnie jak Emaline miałam w stosunku do nich dużo większe oczekiwania i ostatecznie byłam zawiedziona ich zachowaniem i wyborami, które podjęli. Niemniej jednak to wcale nie znaczy, że nie podobało mi się, jak są wykreowani, bo to, za co stracili moją sympatię, jednocześnie sprawiło, że tylko doceniłam autorkę, gdyż od samego początku prowadziła ich działania bardzo konsekwentne. [...]


-------------------------------------------------------------------------

http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2016/07/58-recenzja-gwiazdka-z-nieba-i-jeszcze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2016 o godz 11:13 Czarny Kapturek dodał recenzje:
Wakacje to idealny czas na zmiany czy małe szaleństwa. Ten wolny okres powoduje rozluźnienie, a to czasami doprowadza do tego, że ludzie nie zachowują się jak zazwyczaj. Uwielbiam te momenty przepełnione słońcem i zapachem morza, ale zawsze staram się być taką, jaka jestem na co dzień. Wiele do powiedzenia na temat zachowania ludzi ma główna bohaterka powieści, którą chcę Wam dzisiaj polecić.

Emaline niedawno skończyła liceum i dostała się na uniwersytet. W przerwie pomiędzy zakończeniem jednego etapu edukacji, a rozpoczęciem następnego, dziewczyna pracuje w rodzinnej firmie. Babcia, mama, siostra i główna bohaterka wynajmują domki przy plaży i dbają, aby ich goście jak najbardziej cieszyli się pobytem w tym małym miasteczku. Pewnego dnia najdroższy i najnowszy dom został wynajęty aż na kilka miesięcy, a Emaline jeszcze nie wie, że dzięki temu wydarzeniu jej życie będzie przepełnione wielkimi zmianami.

Na początku muszę powiedzieć, że uwielbiam wakacyjne klimaty w książkach. Ostatnimi czasy pogoda nie dopisywała, więc ciepło bijące od piasku oraz zapach morza, który wyobrażałam sobie podczas czytania tej książki stał się dobrym substytutem wakacyjnej aury. Kolejnym plusem, a zarazem korzeniem, który buduje całą historię są bohaterowie, z którymi niezwykle się zżyłam. Podobnie jak Emaline niedawno skończyłam szkołę średnią i pracuję, by zarobić na studia. Może nie w rodzinnej firmie, ale przynajmniej to zajęcie nie powoduje tego, że całe dnie spędzam na czytaniu.

Autorka porusza również ważne i niekomfortowe problemy, z którymi muszą poradzić sobie bohaterowie. Wątek przyjazdu ojca Emaline jest bardzo intrygujący, a co za tym idzie, czytelnik z zaciekawieniem oraz współczuciem śledzi to, co się dzieje. Podobało mi się także, jak Sarah Dessen wykreowała stosunki pomiędzy poszczególnymi postaciami. Na pierwszy rzut oka Emaline oraz jej przyrodnie siostry nie darzą siebie wielką siostrzaną miłością, ale gdy tylko jednej przytrafia się coś, co ją unieszczęśliwia, potrafią okazać współczucie oraz ukrytą miłość.

Jedni bohaterowie są strasznie irytujący, inni głupi przez to, co czynią, a kolejni nadają charakter całej powieści. Uwielbiam tą różnorodność. Nie są to najlepiej zbudowane postacie, z którymi miałam okazję spotkać się, ale mimo to tworzą ciekawą całość, o której trudno zapomnieć.

Moim zdaniem opis z tyłu książki zdradza zdecydowanie za wiele, więc nie spoglądajcie na niego zbyt długo. Lepiej od razu oddajcie się tej wspaniałej wakacyjnej atmosferze i spędzicie kilka godzin w małym nadmorskim mieście, bo naprawdę warto. Nie potrafiłam oderwać się choćby na moment od lektury, a to jest już wielkim dowodem na to, jak ta książka jest dobra. Może historia nie jest zbyt oryginalna, ale mimo to, jeśli lubicie opowieści o podobnej tematyce, warto po nią sięgnąć.

Polecam!

everydayxbook.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2016 o godz 02:12 lotusflower. dodał recenzje:
W filmach i w literaturze często pojawia się motyw wiosennej miłości - pełno zieleni, wszystko budzi się do życia, dookoła ptaszki, kwiatki, trawka i motylki, a do kompletu zakochująca się w sobie para. Uroczy obrazek, prawda? Dobrym pomysłem jest też miłość zimową porą - śnieżyca, nigdzie nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, a tu nagle znajduje się ktoś gotowy do pomocy i będący idealnym partnerem na resztę życia. Lato jednak jest traktowane nieco inaczej - to nie pora roku do budowania trwałego związku, lecz czas na gorący wakacyjny romans, który szybko wybucha, lecz równie szybko się kończy. A może i nie?


Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Jej życie można określić jako całkiem udane - ma kochającą rodzinę, jest zdrowa, od trzech lat tworzy szczęśliwy związek wraz ze swoim chłopakiem. Na początku wakacji jednak niespodziewanie wydarzyło się coś, co zburzyło porządek w jej poukładanym świecie. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Czy to pora na wakacyjny romans? Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.

Każdy autor ma swój styl pisania, dzięki czemu po przeczytaniu kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu jego książek jesteśmy w stanie wychwycić charakterystyczne cechy, które łączą wszystkie pozycje. W przypadku pani Dessen miałam okazję czytać już dwie powieści jej autorstwa - Kołysankę i Ktoś taki jak ty. Choć każda z nich była inna, bo poruszała całkiem odmienne zagadnienia i problematykę, to jednak udało mi się wychwycić łączniki, które się w nich znajdują. Czytając teraz recenzowaną pozycję mogłam dodatkowo utwierdzić się w fakcie, że Sarah Dessen tworzy nowe historie, ale spaja je typowymi dla siebie łącznikami, o czym jednak za chwilę.

Nie sposób nie zwrócić uwagi, że ta pozycja jest nieco obszerniejsza od pozostałych, więc logicznym jest, że można by spodziewać się więcej akcji, zwrotów wydarzeń czy zawirowań w życiu głównej bohaterki. Tak jednak nie było - przynajmniej nie ma początku. Przez dość długi czas czułam, że tej książce pomogłoby, gdyby została nieco skrócona, gdyż początek był najzwyczajniej w świecie przegadany. Jasne, autorka chciała wprowadzić nas w życie Emaline, pokazać jego ład, spokój i uporządkowanie, ale wydaje mi się, że to nie musiało trwać tyle czasu. Na szczęście jednak później jest już tylko lepiej - akcja nabierała więcej kolorów, a ja z zaciekawieniem śledziłam kolejne wydarzenia z Colby.

Mocnym punktem Dessen są męscy bohaterowie - Theo nie jest typowym bohaterem rodem z innych powieści New Adult. Jest nieco roztrzepany, pełen optymizmu, cały czas o czymś mówi i niezwykle szybko angażuje się w różne wydarzenia. Jest takim powiewem świeżości wśród tych wszystkich idealnych mężczyzn, którzy co chwilę są nam serwowani na kartkach. Czekolada jest cudownym wynalazkiem i można jej zjeść naprawdę wiele, ale po pewnym czasie może zamulić, dlatego warto ją przełamać soczystą pomarańczą, prawda? Całkiem sympatyczne prezentuje się też Morris, którego ospałość i dziecinność w pewnych momentach jest równie przyjemna.

Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi własnymi prawami i ciężko oczekiwać, by uległy one gwałtownym zmianom. Sarah Dessen w swojej ostatniej wydanej u nas książce łamie niektóre z nich, tworząc bohaterów niewpasowujących się w dość powszechnie obowiązujący kanon, ale i nie unika podążania utartymi szlakami. Stworzyła lekką i przyjemną historię o wakacyjnym romansie i jego szansach na przetrwanie, która dobrze sprawdzi się w upalne, letnie dni - momentami sprawiającą wrażenie zbyt przegadanej, jednak osoby, które nie wymagają od książek fajerwerków co trzy strony, powinny być zadowolone.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Załącznik Rowell Rainbow
31,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ściśle tajne Kava Alex
23,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez odwrotu Gerritsen Tess
32,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ofiara Slaughter Karin
33,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa On i ja Palmer Diana
33,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Osaczona Gerritsen Tess
33,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Naśladowca Spindler Erica
33,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany owoc Spindler Erica
33,99 zł
36,99 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie