Gwiazd naszych wina (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:
empik

Sprzedaje empik

Cena:
32,49 zł
Cena:
34,90 zł
Oszczędzasz:
2,41 zł (7%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.

Od wydawcy:

„Piękna, głęboko poruszająca książka, która nie czołga czytelnika, ale daje do myślenia.”
Joanna Olech, "Tygodnik Powszechny"

„W bohaterach książki nie ma pretensji do świata, nie pytają »dlaczego ja?«, nie chcą, by się nad nimi litowano. Jedyne, czego chcą, to mieć jak najwięcej czasu, by przeżyć jak najwięcej pięknych chwil.”
Malwina Sławińska, lubimyczytac.pl

„Gręen pokazuje nam prawdziwą miłość - dwoje nastolatków pomaga sobie i akceptuje siebie w najtrudniejszych wyzwaniach natury fizycznej i emocjonalnej - i jest to o wiele bardziej romantyczne niż jakikolwiek zachód słońca na plaży.”
Natalie Standiford, "New York Times"

„John Green (...) zaprasza czytelników do serc i umysłów dwojga nastolatków zastanawiających się nad życiem, śmiercią, miłością i dziwnym pięknem wszechświata, w którym jest miejsce na pomarańczowe tulipany, sorbet z groszku i butlę tlenową imieniem Philip.”
Mary Quattlebaum, "Washington Post"

Dane szczegółowe

Tytuł: Gwiazd naszych wina
Autor: Green John
Tłumaczenie: Białoń-Chalecka Magdalena
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-06-04
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 42 x 210 x 137
Indeks: 14688324

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
241
4
40
3
15
2
3
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
166 recenzji
30-08-2017 o godz 12:41 Ewelina Supryn dodał recenzję:
Nie można się od niej oderwać.. dla tych co płaczą przy dobrych książkach.. świetnie uzupełnienie do filmu..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 07:06 Marcin Bartel dodał recenzję:
😀😀😀😀😀😀😀😘😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀 :)😀😀😀
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 15:00 anilachima dodał recenzję:
https://czarnatulipanna.wordpress.com/2017/08/08/gwiazd-naszych-wina/ Pozostając w tematyce umierania, postanowiłam przeczytać pozycję dla nieco młodszych czytelników (bo w końcu kiedy czytać powieści młodzieżowe, jeśli nie w wakacje?). Wnioski nasuwają mi się same: albo na starość dziecinnieję, albo powieść skierowana do młodszych czytelników, może być napisana lepszym stylem, niż powieść dla dorosłych. „Gwiazd naszych wina” opowiada o losach nastolatków, których połączyła nieuleczalna choroba, od samego początku nie dając im szans na szczęśliwie zakończenie. Jednak nie jest to tylko opowieść o walce z nowotworem, nawet nie tylko o miłości, ale przede wszystkim o marzeniach i znajdowaniu sił, by dążyć do ich spełnienia. A to wszystko dzięki ulubionej powieści Hazel, która kończy się w połowie zdania, motywując parę nastolatków do podróży i poznania dalszych losów bohaterów. John Green pokazuje, że choroba dotyka nie tylko chorego, ale też jego rodzinę, przyjaciół, partnerów. Dla niektórych jest to ciężar, którego nie chcą lub nie potrafią unieść, inni zaś ryzykują i łapią nieliczne chwile szczęścia „z granatem, który w każdej chwili może wybuchnąć”. Bardzo podobał mi się styl, jakim napisana jest powieść. Taki przemądrzało – nastolatkowy, bo chyba każdy przechodził czas, kiedy myślał, że pozjadał wszystkie rozumy, sypiąc cyatatami z ambitnych książek na prawo i lewo, w niekończących się dyskusjach o sensie istenienia. Jedyne co mi zgrzytało, to główna bohaterka nadużywająca słowa „seksowny”. Albo wiele się zmieniło od czasów, gdy miałam szesnaście lat, albo John Green wplata w powieść myślenie życzeniowe i chciałby by szesnastolatki tak mówiły. Podsumowując, pomimo iż „Gwiazd naszych wina” , podobnie jak „Zanim się pojawiłeś”, gra na podstawowych emocjach, to jednak robi to w dużo lepszym stylu. Bohaterowie są dowcipni, uszczypliwi, dialogi czyta się z przyjemnością. Nie da się nie polubić Hazel Grace, nie kibicować Augustusowi, nie współczuć Isaacowi. Powieść Johna Greena nie jest takim koszmarkiem jak „Szkoła uczuć” (bardzo popularna, gdy miałam kilkanaście lat) i dobrze! Warto by młodzi ludzie mieli świadomość, że w życiu nie wszystko jest takie, jak sobie wymarzymy, że „są nieskończoności mniejsze i większe”, ale zawsze powinniśmy cieszyć się tą, która jest nam dana i wykorzystać ją najlepiej jak się da. Polecam, nie tylko nastolatkom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 08:25 BARBARA CIESLAK dodał recenzję:
Profesjonalna obsługa. Szybka dostawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 21:52 Julka dodał recenzję:
W przeciwieństwie do filmu-bardzo ciekawa i wzruszająca książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 11:30 Dominisia dodał recenzję:
Cudowna, wzruszająca, prawdziwa i emocjonalna. Polecam nie tylko dla młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 08:52 patrycja przybysz dodał recenzję:
Kolejna cudowna kasiazka przeczytana prze zemnie kilkanaście razy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2017 o godz 16:14 Joanna dodał recenzję:
Książka, jak i film bardzo wzruszające..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2017 o godz 14:52 Anonim dodał recenzję:
kooocham <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2017 o godz 18:42 Gabi_Kozuchowska dodał recenzję:
Gwiazd Naszych Wina to książka nie tylko dla nastolatków. Wspaniała dla osób z każdej grupy wiekowej! Wzruszająca, romantyczna, wciągająca. Nic dodać nic ująć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2016 o godz 14:43 Nikola Toporek dodał recenzję:
16-letnia Hazel choruje na raka, przez co musi być podłączona do tlenu. Na terapii w szpitalu spotyka Gus'a, który również zmaga się z chorobą. Po pewnym czasie zaczynają coś do siebie czuć.
Książka jest piękna. Są w niej momenty, w których nie można złapać tchu przez śmiech, ale nie brakuje również takich, gdzie można się rozpłakać na dobre.
Polecam ją z całego serca. Nie będę zdradzać zakończenia, ale naprawdę warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2016 o godz 12:57 Szin dodał recenzję:
Rak, jedno, tak naprawdę krótkie słowo, które potrafi wbić człowieka w fotel. Długo nie sięgałam po Gwiazd Naszych Wina, więc moje zaskoczenie musiało być ogromne, kiedy nastolatkowie podchodzili do tego tak spokojnie. Rak jest chorobą straszną, bo wtedy masz świadomość tego, że powoli znikasz. Hazel i Augustus wiedzą, że mogą umrzeć, a mimo to są dzielni, opanowani i spokojni. Już pierwsze strony książki, kiedy nabyłam własny egzemplarz, zainteresowały mnie i zachęciły do dalszego czytania. Świeżo po lekturze nie mogłam tak naprawdę powstrzymać łez i czułam jak, moje gardło jest ściśnięte. Tak naprawdę nie mogłabym napisać niczego sensownego, bo pewnie większość rzeczy została już wypowiedziana i wypłakana przez setki tysięcy czytelników. Tylu ludzi płakało nad tą książką, że mogłoby powstać jedno wielkie Greenowskie morze. Książka opowiada o śmierci, o tym, jaka jest bliska i jakie może nieść ze sobą konsekwencje, ale jest także o życiu, jakie może być kruche i jak łatwo może stracić znaczenie, gdy człowiek nie umie go docenić. A nikt nie doceni życia bardziej, niż osoba, której dni zostały policzone. Tytuł może mylić, lecz w bohaterach nie ma pretensji do świata, o to, że są chorzy. Bohaterowie książki są pogodzeni z chorobą i są przepełnieni siłą. Nie chcą, by się nad nimi litowano, chcą żyć, najlepiej jak się da, przez resztkę ich życia. Mimo że w historii jest dużo smutku, to nie zabrakło też miejsca na tak zwany „czarny humor”, który nie opuszcza bohaterów. Hazel i Augustus potrafią mimo przeciwności losu iść przed siebie, śmiejąc się ze swoich słabości. Ta książka to nie tylko mowa o chorobie i procesie umierania to także opowieść o wielkiej miłości i sile. Główni bohaterowie różnią się, od typowych nastolatków obmacujących się po kątach. Ta książka jest jak dynamit, spowodowała, że strasznie mnie zraniła, mnie i wielu innych czytelników. Gwiazd Naszych Wina ma wiele wartości i mądrych cytatów. Jest to zdecydowanie jedna z tych książek, którą zaczynasz czytać i nie ma opcji, byś przestał.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
03-11-2016 o godz 07:07 Magdalena Maliszewska dodał recenzję:
Przejmująca, smutna, ale ciekawa i dobrze napisana powieść o miłości i dorastaniu. Odbiorca: młodzież 13+.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-10-2016 o godz 00:00 amashmi dodał recenzję:
Jest to poruszająco piękna opowieść, kiedy czytałam, czułam różne emocje. Jest to na pewno jedna z tych historii które zostają z tobą na długo, dają do myślenia, nie pozwalają przejść nad sobą do porządku dziennego. Wzruszająco, z prostotą napisana, bo pewne sprawy nie potrzebują wielkich, górnolotnych słów i to jest też duży plus książki Johna Greena. Dzięki opowieści z Gwiazd naszych wina przekonałam się zresztą do twórczości tego pisarza. Z jaką lekkością i w jaki przekonujący sposób potrafi on bowiem pisać o sprawach trudnych, lecz tak bliskich człowiekowi. Serdecznie polecam lekturę tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2016 o godz 21:05 Anonim dodał recenzję:
Nie mogłam powstrzymać łez 😭😭😭
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2016 o godz 14:29 Isibindi_Fezzy dodał recenzję:
Genialna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2016 o godz 12:20 Nika dodał recenzję:
Godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2016 o godz 15:03 Magda Oratyńska dodał recenzję:
Książka ta skłania do refleksji na temat ludzi chorych na raka. Daje ona wyobrażenie na temat choroby i śmierci tych ludzi. Pokazuje, że pomimo cierpienia jakie ich spotykają potrafią kochać i być kochani, jak również spełniać swoje i czyjeś marzenia. Książka ta jest zdecydowanie godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2016 o godz 14:26 Julciak dodał recenzję:
Świetna książka, wzruszająca i zabawna historia o miłości i chorobie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2016 o godz 14:25 Julciak dodał recenzję:
Świetna książka, wzruszająca i zabawna historia o miłości
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2016 o godz 08:34 paulina.h.cz dodał recenzję:
Śliczna, pouczająca książka dla każdego kto lubi książki o uczuciach i miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 20:51 justyna dodał recenzję:
wystarczy usiąść i czytać gwarantuję, książka tak wciąga, że zostanie przeczytania w jedną noc ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 10:53 Amanda dodał recenzję:
Pełna recenzja tutaj (dodatkowo powiększona o wrażenia także z filmu): http://amandaasays.blogspot.com/2014/06/gwiazd-naszych-wina-czyli-nasza-maa.html

Hazel Grace Lancaster -nastolatka chora na raka, której życie zostało przedłużone dzięki cudownemu lekarstwu i Augustus Waters -chłopak, który w bitwie z rakiem przegrał nogę. Gwiazd naszych wina to opowieść o ich małej nieskończoności i bitwach, jakie staczali z rakiem -niektórych wygranych, a niektórych przegranych. Jednak ich wojna z rakiem nadal trwa. Jaki będzie ostateczny wynik? Czy ich miłość zwycięży nawet chorobę?

"Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne."

Muszę przyznać, że zabierając się za czytanie, znałam już zakończenie (Kaśka, dzięki za spoiler :P). I najprawdopodobniej to sprawiło, że przepłakałam prawie cały proces czytania tej książki. Ale zacznijmy od początku.

"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina."


Opowieść jest przedstawiona z perspektywy Hazel, naszej głównej bohaterki, która przez chorobę nie może wieść takiego życia jak jej rówieśnicy. Swój czas spędza na oglądaniu Top Model i czytaniu książek, a może raczej głównie jednej książki, jej ulubionej -Ciosu udręki. Chodzi także na spotkania grupy wsparcia, gdzie ludzie chorzy na raka opowiadają o swoich przeżyciach, obawach. Tam też nasza bohaterka poznaje Gusa. Okazuje się on być przyjacielem Issaca, chłopaka chorego na nowotwór oka, z którym Hazel porozumiewawczo "wzdychała" na spotkaniach grupy wsparcia. I tu rozpoczyna się coś nowego, zarówno dla Hazel, jak i dla Gusa. Rozmowy do późna, wspólne spędzanie czasu, radosne uczucia. I chociaż ich największy wróg -rak, nie śpi, para chociaż na chwilę może pomyśleć o czymś innym niż ból.
John Green przygotował dla nas utwór, który ujmuje nas nie tylko swoim pięknem, ale także prostotą i realnością. Choroba nie jest upiększana tam na siłę. Jest przedstawiona realnie -jako brzydki, niszczący potwór, który pożera nie tylko zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Jednocześnie Green daje nam piękne, słodkie chwile, metaforyczne papierosy, momenty zabawne, ale też i całą gamę emocji i wzruszeń.

"-Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz - powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. - A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał."


Gwiazd naszych wina to książka, która wzruszyła mnie od początku do końca. Płakałam na niej jak małe dziecko. Mogłabym napisać o tej książce wiele, ale nie chcę narobić spoilerów tym, którzy jeszcze tego utworu nie przeczytali, więc postaram się tylko o małe podsumowanko.

PLUSY:

Prostota i realizm ukazanej historii.
W świetny sposób wykreowane postacie.
Piękne metafory i cytaty.
Odpowiednie dawkowane emocji i genialne wyczucie, kiedy ma być zabawnie, a kiedy wzruszająco.
WSZYSTKO!


MINUSY:

BRAK

"-Okay -powiedział, gdy minęła cała wieczność. -Może "okay" będzie naszym "zawsze". -Okay -zgodziłam się"

ULUBIONE MOMENTY:

Atak szału Issaca w domu Augustusa.
Scena z jajkami.
"Okay."
Gra video i macanie jaskini.
Wszystkie momenty, kiedy Gus opowiada o tym, jakie elementy powinna mieć idealna książka.
"Moja piękna rodzina. I Gus."

Mogłabym tu wymienić praktycznie całą książkę, ale wybrałam kilka takich najbardziej lubianych przeze mnie momentów tej książki. Jak widać, w większości są one tymi raczej humorystycznymi. Może spodobały mi się najbardziej dlatego, że w tym całym maratonie płaczu, jaki miałam podczas czytania, te momenty sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Te momenty (oprócz tego czwartego, gdyż nie było go w filmie) stały się też moimi ulubionymi w filmie. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2016 o godz 13:03 Julianna217 dodał recenzję:
Wciągneła mnie.Książka jest romantyczna i wzruszająca.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2016 o godz 00:00 luanaa dodał recenzję:
Nie będzie w tym przesady jeśli napiszę że książka Johna Greena rozwaliła mnie na kawałki. Zresztą, zawsze tak się dzieje kiedy sięgam po powieści tego pisarza. Tematy wyjątkowe, emocjonalnie trudne i bardzo delikatne: choroba, śmierć, a pośród tego wszystkiego miłość. Cóż, miłość ma prawo pojawić się nawet pośród choroby i śmierci i to jest w niej najwspanialsze.Tak więc książka Gwiazd naszych wina, a szczególnie jej bohaterowie, na długo pozostają w pamięci. Historia pięknie poruszająca, a przy tym działająca na wyobraźnię. Ciekawa jestem jak wypada film, też zamierzam go niebawem zobaczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2016 o godz 10:29 anonymous dodał recenzję:
Książka momentami wzruszająca, innym razem zabawna. Czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Jako fanka słowa pisanego, zdecydowanie polecam bardziej niż sam film.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2016 o godz 11:58 Amanda dodał recenzję:
Po pełną recenzję, zawierającą porównanie z filmem, zapraszam na http://amandaasays.blogspot.com/2014/06/gwiazd-naszych-wina-czyli-nasza-maa.html

Hazel Grace Lancaster -nastolatka chora na raka, której życie zostało przedłużone dzięki cudownemu lekarstwu i Augustus Waters -chłopak, który w bitwie z rakiem przegrał nogę. Gwiazd naszych wina to opowieść o ich małej nieskończoności i bitwach, jakie staczali z rakiem -niektórych wygranych, a niektórych przegranych. Jednak ich wojna z rakiem nadal trwa. Jaki będzie ostateczny wynik? Czy ich miłość zwycięży nawet chorobę?

"Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne."

Opowieść jest przedstawiona z perspektywy Hazel, naszej głównej bohaterki, która przez chorobę nie może wieść takiego życia jak jej rówieśnicy. Swój czas spędza na oglądaniu Top Model i czytaniu książek, a może raczej głównie jednej książki, jej ulubionej -Ciosu udręki. Chodzi także na spotkania grupy wsparcia, gdzie ludzie chorzy na raka opowiadają o swoich przeżyciach, obawach. Tam też nasza bohaterka poznaje Gusa. Okazuje się on być przyjacielem Issaca, chłopaka chorego na nowotwór oka, z którym Hazel porozumiewawczo "wzdychała" na spotkaniach grupy wsparcia. I tu rozpoczyna się coś nowego, zarówno dla Hazel, jak i dla Gusa. Rozmowy do późna, wspólne spędzanie czasu, radosne uczucia. I chociaż ich największy wróg -rak, nie śpi, para chociaż na chwilę może pomyśleć o czymś innym niż ból.
John Green przygotował dla nas utwór, który ujmuje nas nie tylko swoim pięknem, ale także prostotą i realnością. Choroba nie jest upiększana tam na siłę. Jest przedstawiona realnie -jako brzydki, niszczący potwór, który pożera nie tylko zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Jednocześnie Green daje nam piękne, słodkie chwile, metaforyczne papierosy, momenty zabawne, ale też i całą gamę emocji i wzruszeń.

"-Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz - powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. - A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał."

Gwiazd naszych wina to książka, która wzruszyła mnie od początku do końca. Płakałam na niej jak małe dziecko. Mogłabym napisać o tej książce wiele, ale nie chcę narobić spoilerów tym, którzy jeszcze tego utworu nie przeczytali, więc postaram się tylko o małe podsumowanko.

PLUSY:
* Prostota i realizm ukazanej historii.
* W świetny sposób wykreowane postacie.
* Piękne metafory i cytaty.
* Odpowiednie dawkowane emocji i genialne wyczucie, kiedy ma być zabawnie, a kiedy wzruszająco.
* WSZYSTKO!

MINUSY:
*BRAK

"-Okay -powiedział, gdy minęła cała wieczność. -Może "okay" będzie naszym "zawsze". -Okay -zgodziłam się"

ULUBIONE MOMENTY:
*Atak szału Issaca w domu Augustusa.
* Scena z jajkami.
* "Okay."
* Gra video i macanie jaskini.
* Wszystkie momenty, kiedy Gus opowiada o tym, jakie elementy powinna mieć idealna książka.
* "Moja piękna rodzina. I Gus."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2016 o godz 12:40 Justyna Łukasiuk dodał recenzję:
Wzruszająca historia miłości dwojga ciężko chorych nastolatków. Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-04-2016 o godz 00:00 Helena Dąbrowska dodał recenzję:
Gwiazd naszych wina to książka, na którą natrafiłam przypadkowo. Dużo o niej słyszałam i postanowiłam ją przeczytać i nie żałuję. Główną bohaterką jest Hazel, która choruje na raka. Cała jej historia chorobowa oraz walka opisane są bardzo optymistycznie. Hazel zakochuje się w Augustusie Watersie, który również choruje na raka. Owa znajomość daje głównym bohaterom siłę do dalszej walki. Owa historia wzbogaca czytelnika o wiele przemyśleń. Zabiera nas w świat nastolatków, którzy chorobę i to co się z nią wiąże przeżywają w zupełnie inny niź dorośli sposób. Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2016 o godz 21:55 Katarzyna Dudek dodał recenzję:
Szesnastoletnia Hazel choruje na raka przez, to myśli, że jedyne, co jej zostaje to śmierć. Tylko dzięki nowym lekom i zabiegom jej życie zostaje przedłużone o kilka lat. Jednak ona dobrze wie, że jej choroba jest nieuleczalna i jedyne, co mogą zrobić lekarze, to przedłużenie jej życia. Przez chorobę Hazel nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne osoby w jej wieku, musi wszędzie nosić ze sobą butlę z tlenem i poddawać się trudnym zabiegom. Uczestniczy w grupie wsparcia dla chorych nastolatków. Tam poznaje Augustusa, o rok starszego od siebie chłopaka. Oboje są sobą zauroczeni, a Hazel dzięki chłopakowi nareszcie zaczyna mieć inne spojrzenie na świat, który ją otacza. Już nie patrzy przez pryzmat choroby, ale wielkiej przyjaźni i miłości. "Ich wspólna historia nikogo nie pozostawia obojętna."
"To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina".
Jest to piękna historia, która pokazuje, że życie i miłość są silniejsze od choroby, a pamięć od śmierci. Dzięki sobie nawzajem zaczynają rozumieć czym jest ich wspólna choroba i śmierć, jaki ślad może zostawić po sobie człowiek na świecie. Ta powieść pokazuje, że ludzie z nowotworem nie różnią się od tych, którzy są zdrowi - mają te same potrzeby, pragnienia i uczucia. Tego właśnie Gus uczy Hazel, że nie wolno się poddawać w chorobie i żyć normalnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2016 o godz 15:35 ola0034 dodał recenzję:
Dziewczyna z niechęcią,a raczej wolą matki,uczęszcza na spotkania grupy wsparcia.Nie spodziewa się,że stanie się coś ciekawego,a raczej nowego.Jest świadoma swojej bliskiej śmierci.Poznaje Augustusa i się w nim zakochuje.Oboje są śmiertelnie chorzy.Bohaterowie podchodzą do swojego raka spokojnie,nie płaczą po kątach,tylko starają się żyć z nim. Hazel czyta w kółko jedną i tą samą książkę-,,Cios udręki''.Jest ona doskonała,ale urywa się bez końca.Próbuje pisać listy do autora,ale jej nie odpisuje.

Gwiazd naszych wina to nie tylko książka o raku.Ukazuje miłość nastolatków,która moim zdaniem jest przepiękna.Historia miłosna z tragicznym wątkiem.Przy tej książce miałam różne stany humoru.Czasami śmiałam się z rozmów bohaterów,ale częściej leciały mi łzy,w związku z nieuleczalną chorobą.Powieść posiada bardzo dużo mądrych cytatów,myślę mimo,że jest skierowana głównie do młodzieży,to warto ją przeczytać w każdym wieku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2016 o godz 20:47 anonymous dodał recenzję:
Książka, wzrusza i porusza. Zaczynamy patrzeć na niektóre sprawy inaczej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2016 o godz 13:07 Miriam W dodał recenzję:
Bardzo polecam tę książkę osobą które lubią opowiadania o miłości.
Jest to bardzo wzruszająca książka.
I film i książka są znakomite.
Jest to opowieść o chłopaku i dziewczynie którzy zostali skrzywdzeni przez los różnymi chorobami.
Niespodziewanie poznają się i po krótkiej znajomości zostają parą i udowadniają chorym osobą że nie trzeba być zdrowym aby być szczęśliwym wystarczy chcieć.
Chłopak w końcu umiera a dziewczyna bardzo ciężko to przeżywa lecz żyje dalej.
Jest to niesamowita moja ulubiona książka.
Można się popłakać.Czyta się ze łzami w oczach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2016 o godz 09:15 paulina szulc dodał recenzję:
Wzruszająca historia dwojga młodych ludzi i przepięknej miłości polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2016 o godz 20:44 Weronika Wasilewska dodał recenzję:
książka rewelacja, lepsza od filmu. wciąga, nie można się od niej oderwać, wzrusza do łez. polecam każdemu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-02-2016 o godz 12:05 rozyckamarika dodał recenzję:
Piękna książka o miłości młodych, ciężko chorych ludzi. Piękna historia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2016 o godz 14:28 Izabela Nowakowska dodał recenzję:
Książka wpływa na psychikę człowieka, pozwala na samodzielne myślenie i samoocenę sytuacji. Książka nadaje się dla ludzi w różnym wieku, począwszy od nastolatków a skończywszy na seniorach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2016 o godz 17:09 kosogłos dodał recenzję:
Świetnie pokazana historia jak chwytać życie pełnymi garściami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2016 o godz 21:18 Marta dodał recenzję:
Świetna książka, warta poświęcenia wolnego czasu, bardzo wciągająca. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2016 o godz 14:55 Bachula_gr dodał recenzję:
Wspaniala, ciepla, pelna humoru, a traktujaca o rzeczach waznych, smutnych, trudnych. Nie sposob sie doerwac zarowno nastolatce jak i jej matce ;-) Piekna i optymistyczna, zaskakujaca...jak zycie.
Film tez niezly.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2015 o godz 09:49 Weronika Jaworska dodał recenzję:
Ta książka jest pełna uczyć i to mi się podoba. Polecam każdemu kto chciałby kupić. Idealna na prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2015 o godz 08:22 BEATA BĄK dodał recenzję:
Książka kupiona na prezent, błyskawicznie dostarczona - w sobotę wieczorem zamówiona w poniedziałek odbiór.Gorąco polecam zakupy w empik.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-12-2015 o godz 12:26 domee.s dodał recenzję:
Ksiazke 'zjadlem' jednym tchem. Traktujaca o rzeczach waznych i istotnych, jednakze o zwyklych codziennych slabosciach i radosciach.
Ksiazka o swiadomym i dojrzalym smakowaniu zycia, jak i o swiadomym i dojrzalym odchodzeniu na druga strone. Bez tkliwosci, uzalania co mnie bardzo ujelo.
Polecam rowniez film o tym samym tytule - zrobiony 1:1. Rzadko spotykana umiejetnosc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2015 o godz 17:11 paciorek4 dodał recenzję:
Rewelacyjna ksiazka dla mlodziezy uczaca jak zyc pelnia zycia nie baczac na wybryki losu. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2015 o godz 22:05 marla226 dodał recenzję:
Najlepsza książka jaką czytałam od lat! Na początku myślałam, że to kolejne "romansidło" z przewidywalnym końcem, ale im dłużej brnęłam w tą lekturę odczuwałam zaciekawienie dlatego książkę skończyłam w dwa wieczory. Z miłą chęcią do niej wracam i polecam ją wszystkim moim kumpelą!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 18:13 Pandziocha dodał recenzję:
Jest to wspaniała historia o dwojgu zakochanych w sobie nastolatków. Jest to interesująca powieść z nagłą akcją na końcu śmiercią jednego z bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2015 o godz 16:35 Felicjan Aberman dodał recenzję:
Lepsza niż film, który sam w sobie był fantastyczny. Bardzo dobrze się czyta, wciąga. Postaci bardzo przyjemne, żal mi ich było. Dobra proza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2015 o godz 13:25 ewciakonewcia98 dodał recenzję:
To zdecydowanie jedna z tych książek, którą zaczynasz czytać i nie ma opcji abyś zrobił sobię chociaż chwilę przerwy. Całe jedno popołudnie "spędziłam" właśnie z bohaterami tej powieści. Bardzo cenie sobie autorstwa Johna Greena i moge powiedziec, że to zdecydowanie jedna z moich ulubionych książek napisanych przez niego. Z jednej strony szczęścliwa a z drugiej smutna historia młodej pary, która jestem pewna, że wzruszy każdego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2015 o godz 08:56 Karolajna_3m dodał recenzję:
Przeczytałam z polecenia siostry. Książka jest bardzo smutna, ukazująca świat choroby. Pokazuje Nam, że ludzie chorzy mają do tego dystans. Czyta się bardzo przyjemnie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2015 o godz 16:52 Małgorzata Żelichowska dodał recenzję:
Brak słów by opisać to co przeczytałam ; w skrócie wyciskacz łez , czytając spodziewamy się innego zakończenia . Historia pokazana w sposób bardzo przejmujący i taki rzeczywisty . Czyta się ją bardzo lekko . Polecam również film , który różni się od książki tylko drobnymi szczegółami .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2015 o godz 11:18 Marta Frączkiewicz dodał recenzję:
Piękna i wzruszająca opowieść o miłości między młodymi ludźmi. Pomimo smutnego zakończenia książka pokazuje, że zawsze powinniśmy cieszyć się z tego co daje nam los, żyć tym co tu i teraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2015 o godz 08:15 Paulina Winkler dodał recenzję:
Książka lekka i przyjemna. W sam raz dla nastolatek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2015 o godz 22:47 Goga dodał recenzję:
książka bardzo wzruszająca za równo jak film... czyta się szybko i miło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2015 o godz 22:03 nik_lec dodał recenzję:
Okej, przyznam się, że przed książką, oglądałam film. Nawet wtedy nie wiedziałam, że książka istnieje! Oczywiście film ten tak poruszył moje serce, że kiedy jestem smutna czy zła, właśnie go oglądał. No ale nie o filmie mowa. Chodzi mi o to, że kiedy zdałam sobie sprawę, że książka ta istnieje, no nie mogłam jej nie kupić. Sam jej początek, który czytałam stojąc w kolejce mnie tak pochłonął, że koleś przy kasie wołał mnie dwa razy, a ludzie za mną, mnie wyprzedzili.
Jak w skrócie ją ocenić? Piękna, pouczająca, łapiąca za serce. Zachwyca mnie sposób w jaki została ona napisana. Fabuła jest o przypadkowych znajomych, którzy się w sobie głęboko i bezgranicznie zakochali. Ich problemem, są oni sami. Zmuszeni przez los, borykają się z ciężkimi chorobami, ale i tak nie rezygnują z tego co najważniejsze - ze szczęścia i siły, dzięki której każdy z nas, jak chce to dąży do wybranego celu. I za to, tą książkę kocham. Za cel bohaterów i za piękno zawarte w zaledwie 320 stronach.

Dziękuje autorowi za to!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-08-2015 o godz 07:35 Agnieszka Radziejewska dodał recenzję:
Książka głównie dla młodzieży ale i osoba w dojrzalszym wieku znajdzie w niej odpoczynek i relaks.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2015 o godz 18:12 Alek dodał recenzję:
"Gwiazd naszych wina" jest zakwalifikowana do literatury dla młodzieży. Porusza ona trudne tematy. Mówi o tym, że nie zawsze życie jest łatwe i przyjemne. Często zdarza się, że coś nie idzie po naszej myśli, a my od razu uważamy to za koniec świata. Jednak czasami nasze problemy nie są na tyle poważne, aby aż tak się nimi zamartwiać. To wszystko przedstawione jest na podstawie życia Hazel. Dziewczyna, która ma przed sobą całe życie jest chora na nieuleczalną chorobę, jaką jest rak trzustki.

Jest mi szkoda Hazel, ale tak naprawdę jej postawa mi imponuję. Dziewczyna wie o swojej chorobie wszystko. Wie, że jest ona nieuleczalna, wie, że za jakiś czas umrze... ale się nie poddaje! Walczy z tą chorobą! Jest silna! Żyje pełnią szczęścia! Spełnia swoje marzenia!

"Gwiazd naszych wina" to nie książka przygnębiająca, nie tylko o umieraniu i chorobach. Głównie jest to książka o miłości dwójki nastolatków. Miłość, która jest tam przedstawiona jest silna i mocna. Choć zakochani wiedzą, że nie będą już długo żyć, chcą spędzić resztę czasu tylko ze sobą, próbując dostrzec piękno życia.
Na pewno mogę powiedzieć, że ta książka mnie zaskoczyła. Spodziewałam się zupełnie innego zakończenia, ale to także mnie nie zawiodło.

Jeśli chodzi o poddanie głównych bohaterów surowej ocenie, ciężko jest mi podjąć decyzje ze względu na to, że nie mogę powiedzieć o nich nic złego. Gus, chłopak z protezą zamiast nogi zupełnie różni się od Hazel.

Augustus jest osobą z wielkim poczuciem humoru, podczas lektury zdarzyło się parokrotnie, że mnie rozśmieszył. Również w obliczu choroby potrafi zachować się jak prawdziwy facet, dba o swoją dziewczynę i chce dla niej jak najlepiej.

Natomiast Hazel, jak już wcześniej pisałam jest silną, odważną nastolatką, która nie boi się powiedzieć tego co myśli. Będąc narratorem w tej powieści przedstawia siebie jako mądrą, twardo stąpającą po ziemi.

Podsumowując: jeśli chodzi o samą fabułę bardzo mi się podobała. Jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ po przeczytaniu tej lektury zmieniłam swój sposób patrzenia na świat.

Szczerze mogę polecić tą książkę i choć zalicza się ona do literatury dla młodzieży, jestem pewna, że zaskoczy nie jedną z osób dorosłych.
Polecam!

http://alekczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2015 o godz 13:42 voguye dodał recenzję:
Nie wiem co Green ma takiego w sobie, ale czytając Gwiazd naszych wina nie mogłam się oderwać. Na pewno większość z Was oglądała film, jednakże przysięgam, że książka jest 10x lepsza. A nie ma nic lepszego niż wlasna wyobraźnia. Relacja Augustusa i Hazel skłania do refleksji, pokazuje prawdziwą, bezgraniczna miłość. Polecam bardzo serdecznie, nie ma na co czekać tylko kupować i czytać, a do tej książki będzie się wracalo....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2015 o godz 18:41 Monika Sobieraj dodał recenzję:
Piękna , wzruszająca i jedyna w swoim rodzaju . Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2015 o godz 14:20 Monika Frontczak dodał recenzję:
Zdecydowanie najlepsza książka jak kiedykolwiek czytałam.Opowiadająca o historii młodej, chorej dziewczyny, ukaująca że pomimo przeciwności losu powinniśmy dążyć do wyznaczonych sobie celów.Jest to książka pełna wzruszeń, idealnie oddająca nastrój i przeżycia głównej bohaterki.Moim zdaniem jest to książka godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2015 o godz 12:34 Natalia Ługowska dodał recenzję:
Książka ta jest bardzo prawdziwa i wzruszająca. Można genialnie wczuć się w nastrój i uczucie bohaterki. Książka idealna dla osób łatwo popadających w melancholię. Powieść ta opowiada też problemy współczesnej młodzieży. Można z niej wiele wywnioskować min. to że prawdziwa miłość nie znika nawet po śmierci , i że bez względu na to czy jesteś niepełnosprawny nic to nie zmienia, że możesz żyć normalnie i mieć przyjaciół.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2015 o godz 15:41 Zofia Piotrowska dodał recenzję:
Czasami wkurzająca, bo nic nie idzie po twojej myśli. Czasami wzruszająca, tak bardzo, że masz ochotę wyjść z domu, i wykrzyczeć o niej całemu światu. Nie można się oderwać od czytania. John opisał losy dwojga nastolatków, którzy wzajemnie się zakochują, lecz przeżywają trudne momenty, a na końcu nawet bardzo trudne. Nie da się powstrzymać przed nieuronieniem łzy. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2015 o godz 17:41 sarka123 dodał recenzję:
GNW ( Gwiazd Naszych Wina ) jest to cudowna opowieść o prawdziwej miłości, ale nie tylko. Jest to też opowieść o tym, że droga przez którą prowadzi nas życie nie jest usłana różami, jest to książka o trudnościach życia, losu. Istniejącej niesprawiedliwości w życiu.
Do tej książki zabierałam się już bardzo dużo razy. Kiedy nareszcie się do niej zabrałam nie mogłam się od niej oderwać!!! Historia Hazel i Augustusa poruszyła moje serce. Takiej miłości życzę każdej parze na Ziemii. Oczywiście bez tego końca ( nic nie zdradzę by nie " spojlerować "). Kiedy nadarzył się ten smutny koniec, płakałam przez 4 rozdziały, wiem że to trochę dziwne, ale te osoby które również przeżywają książki lub filmy zrozumieją mnie. Ta książka przebudziła też nutkę czytelniczki w mojej koleżance, która nie ma w zwyczaju czytać.
Tą książkę zabierałam wszędzie. Do szkoły, restauracji, na biwak... dosłownie wszędzie!
Green umie pisać z lekkością, dlatego książkę czyta się "jednym tchem" ;)
Jeśli ktoś jest romantykiem - jak ja - to gorąco polecam " Gwiazd Naszych Wina " !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2015 o godz 15:11 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Moi drodzy, jako, że o fabule utworu Johana Greena „Gwiazd naszych wina" zostało już powiedziane chyba wszystko, co tylko można było powiedzieć tym razem ograniczę się wyłącznie do wyrażenia swoich osobistych wrażeń i odczuć po jej lekturze. I już na wstępie przyznam się szczerze, że z racji popularności utworu i fenomenu jakim stał się wśród czytelników na całym świecie obawiałam się przyznać do tego, iż na mnie dzieło nie wywarło aż tak piorunującego wrażenia.Uwierzcie mi,że wielokrotnie zadawałam sobie pytanie dlaczego mnie nie rzuciła na kolana skoro wszystkich tak zachwyca.Przez moment obawiałam się nawet,że jestem mało wrażliwa i empatyczna lecz po głębszym zastanowieniu zdałam sobie sprawę,że to nie w tym rzecz.Po prostu kiedy zaczynałam czytać tę książkę miałam wobec niej duże oczekiwania.Ci z Was,którzy w miarę regularnie odwiedzają moja biblioteczkę doskonale wiedzą,że czytam wiele książek o chorobie, cierpieniu lecz tych będących literaturą faktu,które poruszają mnie do głębi.Z tego względu właśnie dziełu Pana Greena postawiłam tak wysoką poprzeczkę, by przekonać się czy fikcja dorówna historiom pisanym przez życie.Niestety tak się nie stało.Owszem przyznaje jest to bardzo wzruszający i emocjonalny utwór na kartach którego znajdziemy wiele rozważań i refleksji na temat życia i śmierci, przyjaźni i miłości, czy istoty choroby i cierpienia, co stanowi bezsprzeczną wartość powieści lecz mimo wszystko mnie aż tak bardzo nie urzekła.
Tym niemniej jak najbardziej jest to dzieło godne polecenia, gdyż spędzicie z nim naprawdę niezapomniany czas.

Moja ocena to: 6/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2015 o godz 11:05 HoryPortier dodał recenzję:
Książka w piękny sposób opisuje radzenie sobie nastolatków ze śmiercią, którą ma przynieść choroba - rak. Uczy hartu ducha. Spłakałam się na niej niepomiernie. Polecam wszystkim, którzy nie potrafią poradzić sobie z chorobą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2015 o godz 16:08 Angelika Juraszek dodał recenzję:
W książce Johna Greena poznajemy szesnastoletnią Hazel Grace, która jest chora 
na raka. Hazel nie może samodzielnie oddychać, dlatego wszędzie zabiera ze sobą 
butlę z tlenem, którą pieszczotliwie nazywa Philipem. 
Ulubionym zajęciem dziewczyny jest oglądanie powtórek programu
Top Model i czytanie książek.  Nienawidzi spotkań grupy wsparcia dla młodzieży.
Hazel chce żyć w swoim  świecie, nie dopuszczając do niego nikogo. 
Lecz wszystko nagle się zmienia, gdy poznaje Augusta Watersa.


„Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.”


"Gwiazd naszych wina" autorstwa Johna Greena jest wprost rewelacyjna. 
Nie wiem czy jestem w stanie napisać coś więcej niż GENIALNA. 
Wzbudziła ona we mnie masę emocji, uczuć... po prostu
nie da się o niej zapomnieć. Autor przekazał
czytelnikowi tyle wrażeń przez co trudno tak po prostu odłożyć
tą książkę na półkę.


„Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.”


Przeczytałam "Gwiazd naszych wina" 
i nie mogę zapomnieć, nie chce zapomnieć. 
Bohaterowie są po mistrzowsku wykreowani.
Przeżywamy razem z nimi radość, smutek, strach. 
Chcemy być blisko nich, czuć to co oni czują, 
zagłębiać się w ich historię.


„Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku 
szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.”


To co bardzo mi się podobało to książka dotyka spraw trudnych,
skomplikowanych i nie dających się z nimi walczyć. 
Nie opowiada tylko o chorobie. Jakie jest stadium choroby? Jakie leki przyjmować? 
Tylko przedstawia historię wielkiej miłość która połączyła 
dwojga młodych i chorych ludzi. 
O ich sile przyjaźni i miłości. O bólu z którym nie potrafią walczyć.
Dla nich miłość jest czymś wspaniały i szczerym.


"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina" http://ksiazkiociekawychtresciach.blogspot.com/2015/06/2-john-green-gwiazd-naszych-wina_8.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2015 o godz 09:37 Asia dodał recenzję:
Wzruszająca książka o miłości w obliczu śmierci... Hazel Grace Lancaster i Augustus Waters to dwójka nastolatków , których połączyła podobna historia . Poznali się na spotkaniach grupy wsparcia dla osób chorych na raka i połączyła ich miłość ... Polecam tę książkę , bo pozwala ona na zrozumienie ,że życie to cudowna przygoda i mimo, tego ,że w życiu nie ma tylko dobrych chwil , to musimy wykorzystywać je w pełni..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2015 o godz 11:06 Ewa Markiewicz dodał recenzję:
Była pierwszą książką, którą przeczytałam od dłuższego czasu i nie zawiodłam się! Dzięki niej wzięłam się za resztę książek Greena i nie żałuję. Książka jest wspaniała, można się z niej wiele nauczyć.Zakochałam się w niej od pierwszej strony i teraz co weekend podczas sprzątania dalej do niej sięgam.Gorąco polecam wszystkim,którzy zastanawiają się nad kupnem. Kupie i oceńcie sami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2015 o godz 20:58 toyo08 dodał recenzję:
jest to książka w dziale dla młodzieży ja mam lat 28 i polecam ja każdemu kto lubi dobra lekka wzruszająca pełna życia literaturę. Naprawdę warto ja kupić
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2015 o godz 20:44 lewymaciek dodał recenzję:
Po obejrzeniu filmu zdecydowalem sie na ksiazke, moge ja polecic kazdemu z czystym sumieniem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2015 o godz 08:32 ami787 dodał recenzję:
Dla mnie książka jest rewelacyjna! I to nie tylko dla nastolatków, ale dla każdego.
Poruszająca, wciągająca, z humorem. Naprawdę polecam przeczytać !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2015 o godz 21:35 Nezumi Kuroshima dodał recenzję:
- właśnie takie stwierdze świdrowało mi umysł zaraz po jej skończeniu. Są ''heroiczne'' czyny, jest miłość, jest ciężka choroba i uczucie straty i jest pamięć o najbliższych - wszystko czego trzeba hitowi dla przeciętnej nastolaki, bo mam wielką nadzieję, że chłopcy dostają coś lepszego niż takie ochłapy, bo jak wiadomo wygłodzniałe psy rzucą się nawet na kości. Zdecydowanie najbardziej polubiłam van Houtena za jego kwestie z rozdziału 12-tego - dowód na to, że jednak jest ktoś w tej książce, kto bez ogróek potrafi powiedzieć to co każdy myśli na ten temat. I tylko dla niego, dla van Houtena zostawiłam tę książkę w swoich zbiorach.
Ocena ostateczna: książka jest miła, lekka do czytania, ale w żadnym wypadku (poza van Houtenem) nie jest odkrywcza. Dobra na chłodne, jesienne wieczory albo opalanie na plaży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2015 o godz 14:58 leelee7 dodał recenzję:
Według mnie jest nie tylko książką dla młodzieży, lecz także dla dorosłych. Oczywiście 'Gwiazd naszych wina' nie jest historią łatwą, miło i zabawną. Jest to utwór mówiący o chwilach trudnych i smutnych, o śmierci, o raku, o nastolatkach, którzy walczą by żyć, by zobaczyć kolejny wschód słońca. Jest to także książka o relacjach pomiędzy osobami zdrowymi oraz chorymi na raka, o ich postrzeganiu świata, marzeniach, granicach. W powieści znajdziemy także prawdziwą przyjaźń, której nie można zapomnieć oraz o miłość, która tym razem nie ma 'happy endu'.
Życie, miłość, przyjaźń [także ta z chorobą - rakiem], walka, nadzieja, śmierć - te rzeczy tworzą magię historii opowiedzianej w książce, dzięki czemu czytając mamy łzy w oczach i 'ciepło' w sercu. Czasami uśmiechamy się czytając o coś śmiesznego lub miłego, co wydarzyło się w życiach bohaterów, by po chwili płakać wraz z nimi czytając o ich walce i o smutnych momentach, o ich marzeniach i planach na przyszłość, która tak naprawdę nigdy nie nadejdzie i oni dobrze o tym wiedzą. Autor wspaniale pokazuję potęgę przyjaźni, która nie tylko dodaje sił i motywuje do walki, lecz także daje kolejny powód do uśmiechu.
Zakończenie książki zaskakuje czytelnika, pozostawiając go z przemyśleniami i przypuszczeniami, przez co nie pozwala o sobie zapomnieć przez jakiś czas.
Zarówno w czasie czytania, jak i po przeczytaniu ostatniej kartki mamy możliwość zastanowieniem się zarówno nad treścią utworu jak i nad życiem, dlatego polecam przeczytanie 'Gwiazd naszych wina' w samotności.
Moim zdaniem jest to jedna z najbardziej niesamowitych i emocjonalnych książek. Między kolejnymi stronami znajdziemy zarówno sprawy smutne, jak i miłość oraz przyjaźń, która jest wieczna, nawet po śmierci.
Według mnie książka daje nam również jedno ważne przesłanie - powinniśmy żyć tak, jakby ten dzień byłby naszym ostatnim, jakbyśmy mieli umrzeć jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2015 o godz 10:10 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Po co tak naprawdę pisać recenzję książki Gwiazd naszych wina, skoro wszyscy już dobrze wiedzą; o czym jest, kim jest Green oraz to, jak historia się skończy? Nie mniej jednak, muszę się uzewnętrznić i coś czuję, że moja recenzja może być nieco chaotyczna.

Hazel Grace choruje na raka i musi walczyć o każdy oddech. Nie ma przyjaciół, możliwe, że i nie ma prawdziwych znajomych, lecz wszystko się zmienia, gdy poznaje Augustusa. Przystojny chłopak, który postanawia się nią zainteresować. To historia o wszystkim co nas otacza i pomimo swojego pesymistycznego wydźwięku, ma w sobie iskierkę nadziei i nietuzinkowego humoru.

Możliwe, że wszystko zepsułam, gdy obejrzałam ekranizację przed przeczytaniem książki. Ale taki już mój los, będąc z związku z mężczyzną, który książek nie czyta. Nigdy, naprawdę nigdy nie płakałam tak ogromnie, jak na ekranizacji. Poruszyła mnie dogłębnie, a przecież ja nie płaczę. Byłam jednak ciekawa czy książka będzie dla mnie również wyciskaczem łez. Okazało się, że nie popłynęła żadna łza, ale pomimo tego, poczułam ukłucie, gdzieś tam pod żebrami, a może pod mostkiem? Nie wiem, jednak wzruszyła mnie w inny, mentalny sposób.

Wiem, że znów napisze o ekranizacji, ale ona mną wstrząsnęła, jednak książka jest bardzo dobra na swój całkowicie inny sposób i cieszę się, że będzie ozdabiać moją biblioteczkę. Czy uważam, że Pan Green jest arcytwórcą? Nie mogę tego stwierdzić po przeczytaniu dwóch jego książek, ale nie mniej sądzę, że ma w sobie coś oryginalnego i nie dziwię się, że tyle osób sięga po jego pozycje. Ale wiem jedno, przy kolejnej ekranizacji na początek przeczytam książkę, czyli czas wyruszyć do Papierowych miast.

Książka przedstawia smutną, a zarazem pouczająca historię o wielu aspektach życia. I co z tego, że pisanie książek o ludziach zmagających się z rakiem jest teraz na topie. Nie ma tutaj czegoś nadzwyczajnego, ot tak moda. Ale sposób, w jaki Pan Green kreuje swoje postacie, jak przeprowadza dialogi i przede wszystkim jak świetnie radzi sobie ze stworzeniem bohaterów wrednych jest tutaj arcydziełem. To dopiero jest sztuka by stworzyć bohatera, do którego nie pała się sympatią. Chyba nie muszę wspominać, iż jest nim pisarz występujący w tej książce? Kto go nie lubi, ręka do góry!

Obojętnie czy chcecie, czy nie chcecie, musicie tę historię przeczytać, by przyjąć odpowiednie stanowisko w tej sprawie. Ja książkę polecam, bo nie był to wcale stracony czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2015 o godz 18:31 ola671 dodał recenzję:
Książka jest po prostu wspaniała! Pokazuje jak łatwo stracić szczęście i zdrowie. Mówi o tym, że trzeba cieszyć się każdym dniem - może być przecież ostatnim...
Kupiłam ją w piątek wieczór, a w sobotę po południu była już przeczytana i odłożona na półkę...
PS: (dla tych, którzy już ją przeczytali) Wydaje mi się, że książka skończyła się podobnie jak "Cios udręki". To chyba stało się specjalnie, ale nie jestem pewna
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-03-2015 o godz 10:56 KZTK dodał recenzję:
Zamiast tradycyjnego wstępu przyznam się do jednego – dawno nie byłam tak zaskoczona po lekturze książki. O Gwiazd naszych wina słyszałam wiele dobrego, zarówno na temat książki jak i filmu. Wszyscy gorąco polecali mi ten tytuł, ja jednak sceptycznie podchodziłam do tego entuzjazmu. Aż w końcu sama dałam się wciągnąć historii Hazel i Augustusa. I muszę przyznać, że rzadko, kiedy trafia się na tak inteligentną i poruszającą pozycję jak ta.

Hazel Grace ma szesnaście lat i choruje na raka. Z powodu choroby, która powoli wyniszcza jej organizm dziewczyna zmuszona była przerwać naukę i od tej pory jej czas wypełniają wizyty u lekarzy, terapie mające, choć trochę przedłużyć jej życie oraz czytanie i oglądanie telewizji. Rodzice nie chcąc by spędziła życie zamknięta w czterech ścianach ich domu wysyłają ją na spotkania grupy wsparcia dla chorej młodzieży. Dla Hazel są one jednak przykrym obowiązkiem, przepełnionym współczuciem, próbami dodania sobie otuchy, lecz przede wszystkim obserwacją jak powoli odchodzą kolejni uczestnicy spotkań. Bo tylko nielicznym udaje się wygrać nierówną walkę z chorobą, dla większości jest to jedynie oczekiwanie na wyrok i próba pogodzenia się z nieuniknionym losem. Spotkanie Augustusa sprawi jednak, że dziewczyna zacznie inaczej postrzegać otaczającą ją rzeczywistość i bohaterowie razem spróbują odnaleźć odpowiedzi gnębiące ich pytania: czym jest choroba, zdrowie, a także, co znaczy życie i śmierć, a także czy wraz z tym ostatnim odchodzimy w zapomnienie.

Choć sama historia dwójki chorych nastolatków, którzy razem przechodzą trudy choroby jak i pierwsze miłosne uniesienia może nie wydawać się szczególnie oryginalna, jednak sposób, w jaki autor opowiada całą historię z pewnością zasługuje na uwagę. Nie dopatrzymy się tutaj gloryfikacji cierpienia, które czyni człowieka lepszym i silniejszym. W bólu nie ma nic pięknego, a człowiek chory bynajmniej nie czuje się lepszy od innych. Dziecko dotknięte rakiem nie zyskuje mądrości dorosłego, nie może poszczycić się, że zdobyte podczas walki z nieuniknionym doświadczenia czynią je wyjątkowym. Wręcz przeciwnie, nadal jest ono dzieckiem, w dodatku przerażonym perspektywą bliskiego końca i rozgoryczone żalem, że odebrano mu przyszłość. Równie wielki ból towarzyszy rodzicom i innym bliskim osobom, które muszą obserwować jak życie bliskiej im osoby powoli gaśnie, a oni nie są w stanie w żaden sposób pomóc.

John Green w swojej książce poruszył wiele ważnych, lecz jednocześnie trudnych tematów, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi, albo, wręcz przeciwnie, odwracamy od nich wzrok nie chcąc stawać twarzą w twarz z problemami, które nas przerastają, bądź uświadamiają nas o okrutnej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć. Bo życie nie jest sprawiedliwe, a świat to nie instytucja spełniająca marzenia. Fakt ten niejednokrotnie zostanie podkreślony w trakcie lektury. Oczami Hazel i Augustusa autor pokaże czytelnikom świat ludzi świadomych ciążącego nad nimi wyroku, obarczonych świadomością zbliżającego się końca i cierpienia, jakie przynoszą swoim bliskim. Czytając Gwiazd naszych wina nie raz będziecie wstrząśnięci i poruszeni. John Green w mistrzowski wręcz sposób gra na uczuciach pokazując nam jasne i ciemne strony życia oraz ludzkiej natury. Ujawnia bezsilność jak i siłę, jaka drzemie w każdym człowieku.

W Gwiazd naszych wina spotkamy wielu wyjątkowych bohaterów. Poza losami Hazel i Augustusa oraz ich rodzin, będziemy świadkami utraty wzroku przez ich przyjaciela Isaaca, poznamy równie genialnego, co zwariowanego pisarza Petera Van Houten, którego książka stała się prawdziwą obsesją dla młodych bohaterów. Każda z tych osób będzie reprezentowała inny światopogląd i inną postawę wobec problemów, jakie ich dotknęły. Posłużą nam za przykład, bądź wręcz przeciwnie ujawnią jak bezduszni niekiedy potrafią być ludzie. Jednak przede wszystkim, sądzę, że John Green zechce na ich przykładzie pokazać nam, że człowiek, nie ważne jak chory nadal pozostaje człowiekiem.

Pragnę Wam gorąco polecić lekturę Gwiazd naszych wina. Obok tej książki naprawdę trudno przejść obojętnie i historia pozostanie z wami na długo po tym jak skończycie czytać jej ostatnią stronę. Pozycja z pewnością zasługuje na wszystkie nagrody i wyróżnienia, jakie zdobyła. Sama również, bez większego wahania stawiam jej soczystą 10.

Ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2015 o godz 11:50 Nana dodał recenzję:
Rzadko kiedy oglądam na początku film a potem czytam książkę, ale teraz tak się stało. I wbrew wszystkiemu to był dobry wybór. Film cudowny lecz książka pochlania czytelnika całego. Każdy szczegół choć wydaje się mało ważny gra swoja role w tej książce. Ma swoje znaczenie. Dzięki temu człowiek zaczyna choć trochę inaczej patrzeć na świat. Zaczyna dostrzegać te krótkie szczęśliwe chwile i nie skupia się tylko na tych złych. Kiedy skończyłam czytać ''gwiazd naszych wina'' po pierwsze musiałam posprzątać pokój z tysiąca chusteczek, bo wylałam milion łez, po drugie nie odłożyłam książki na półkę, a dlaczego ? Ponieważ po uzupełnieniu zapasu chusteczek przeczytałam ją jeszcze raz. Taka właśnie jest ta książka. Wyciskacz łez który chcesz mieć zawsze przy sobie. Polecam tę książkę każdemu, bez wyjątku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2015 o godz 20:35 sylwia dodał recenzję:
Jak dla mnie przepiękna ksiażka lekko napisana co sprawia ze przeczytałam ją w dwie godziny....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2015 o godz 20:17 Agnieszka Deszczyńska dodał recenzję:
Jest w niej wszystko: miłość, rozczarowanie, szczęście, zdrada, choroba, spełnione marzenia, śmierć, wybaczenie...ale opowiedziane w niesamowity sposób. Gorąco polecam ale ostrzegam...wzrusza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2015 o godz 19:58 Paula22 dodał recenzję:
Książka jest pouczająca a zarazem wzruszająca.Warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2015 o godz 12:35 Anna Pruska dodał recenzję:
„Gwiazd naszych wina” Johna Greena to romans dwojga nastolatków.
Powieść liryczna ,odważna i wnikliwa. Hazel od kilku lat choruje na raka.
Na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Augustusa, który stracił nogę przez nowotwór.
Chłopak jest wysoki, przystojny, inteligentny, dowcipny. Zakochuje się w chorej dziewczynie od pierwszego wejrzenia. Hazel natomiast boi się obdarzyć go uczuciem. Mówi o sobie, że jest jak granat, który wcześniej czy później wybuchnie. Nie chcąc zranić Gusa broni się przed uczuciem.
Do czasu…
Piękna, wzruszająca opowieść o miłości dwojga chorych nastolatków. Ci młodzi ludzie żyją ze świadomością nieuchronnego odejścia w najbliższym czasie. Mają swoje pasje, którym się oddają na tyle na ile tylko choroba im pozwala. Mają marzenia. Usilnie dążą do ich spełnienia. Jednocześnie chronią swoich najbliższych i siebie nawzajem. To Hazel i Augustus są śmiertelnie chorzy, a jednak nie skupiają się na sobie. Myślą o innych. Móc tak jak oni odbierać nieuleczalną chorobę,, cierpienie, zły los ,świadomość zbliżającego się końca jest ogromną sztuką.
Coraz więcej ludzi choruje na raka .Dopada on coraz młodszych. Jak sobie radzić w obliczu śmiertelnej choroby? Ta książka jest podpowiedzią. Przybliża temat cierpienia ,życia ,jego ulotności,śmierci...
Najwspanialsze w tej książce jest to ,że pomimo iż zaraz na początku czytelnik dowiaduje się o śmiertelnej chorobie bohaterów czyta się ją nie jak najsmutniejszy dramat,ale jak najpiękniejszą opowieść o miłości. W końcu...czytelnik zaczyna cierpieć razem z bohaterami uświadamiając sobie,że
„świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń."
„Gwiazd naszych wina” Johna Greena to powieść dla młodzieży i dla dorosłych.LEKTURA OBOWIĄZKOWA...GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2015 o godz 11:11 ania97 dodał recenzję:
uwielbiam tą książkę! duży plus za zdjęcia w środku :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2015 o godz 18:40 Tomasz Dembowski dodał recenzję:
Jedyna wada książki - zbyt szybko się ją czyta; połknięta, przepłakana, daje do myślenia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2015 o godz 19:29 Joaśka dodał recenzję:
Dobra książka z przekazem by doceniać życie. Pomimo że los ma dla nas swój scenariusz są ludzie którzy pomogą nam go przeżyć z uśmiechem i miłością w sercu. Polecam również film.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2015 o godz 16:57 Beata dodał recenzję:
Piękna książka. Bardzo wzruszająca i (niestety) taka prawdziwa...Polecam zdecydowanie, warto ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2015 o godz 13:07 Miley1203 dodał recenzję:
Płakałam na niej tyle razy . Polecam ją każdej wrażliwej osobie . Jest przepiękna , o miłości ,chorobie i śmierci . Pokazuje nam jak bardzo powinniśmy się cieszyć swoim życiem .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2015 o godz 02:01 Magdalena Fortkowska dodał recenzję:
Czy zastanawiałeś się czym jest miłość? Ludzie są zaprogramowani by ją dawać. Pragną jej nie ważne kim są.
Książka pokazuje,że nie ma rzeczy niemożliwych, a życie nie jest bajką. Cudowne życie możemy prowadzić w marzeniach lub snach.
Życie pokazuje Nam, aby nie przejmować się błahostkami, a myśleć o rzeczach wartościowych... Myśleć o życiu, które jest tak cennym darem. Wiele ludzi odbiera sobie życie, dlaczego?
Inni pragną żyć z całego serca, niestety nie jest im to dane.
Gdy nadchodzi już ten etap gdy czujemy się szczęśliwi, spełnieni nagle sytuacja zmienia się o 180 stopni.
Znajdujemy się w najgorszym miejscu, nigdy nie przypuszczalibyśmy że może być gorzej.
Mimo choroby Gus do końca był pogodny, pokazuje Nam to,że mimo cierpiania nie warto tracić pogody ducha.
Warto usiąść i przeczytać książkę. Pomyśleć... Halo? Może pora zwolnić.
Poszukać to co najważniejsze... Czyli miłość
Książka pięknie ją obrazuje. Miłość Hazel i Gusa jest w pewnym rodzaju miłością niespełnioną. Dlaczego?
Ponieważ już nigdy nie będą mogli założyć rodziny, zestarzeć się razem.
W teraźniejszym życiu ludzie są zbyt zabiegani. aby zwracać uwagę na potrzeby innych.
Książka bardzo daje do myślenia. Łzy płyną nawet największym twardzielą.
Każdy chce przeżyć tak piękną miłość jak tych dwoje.
Żałuję,że autor nie napisał 2części opowiadającej o dalszych losach Hazel. Bardzo chętnie bym ją przeczytała.
Książka pochłonęła mnie tak bardzo,że w ciągu 3godzin przeczytałam ją całą. Najlepiej zainwestowane pieniądze.

Człowieku! Stanij... Odpocznij i pomyśl czym jest miłość i dar życia!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-01-2015 o godz 16:29 bronus09 dodał recenzję:
Opowieść o tym, że nawet najtrudniejsze chwile potrafią wykrzesać dla nas coś dobrego. O tym, że nawet gdy już całkowicie zwątpiliśmy, los szykuje dla nas iskrę radości.
Hazel jest nastolatką, rekordzistką w oglądaniu telewizji, najwytrwalszym fanem pewnego pisarza, a dodatkowo Hazel ma raka. Życie Hazel zaczyna się na nowo, gdy poznaję Augustusa na spotkaniach grupy wsparcia.
Świetnie przedstawione portrety psychologiczne. Dosłownie można sobie wyobrazić, że przechodzi się to wszystko naprawdę razem z Hazel. Nic nie jest odrealnione, a sama książka napisana jest w sposób prosty, przez co jeszcze szybciej się ją czyta. Zdecydowanie polecam. Książka, która powinna się znajdować nie tylko na półce z literaturą młodzieżową.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2015 o godz 16:10 zebra dodał recenzję:
Szczerze spodziewałam się czegoś innego, ale takie jest życie. Nie dotarłam do końca książki. Po prostu umierałam z każdą stroną. Nie wiem to nie jest mój typ książek jakie lubię, ale sądziłam, że mi się spodoba akurat ta. Myślę, że kiedyś ją skończę, ale na tą chwilę dalej będę się zagłębiać w cudowny świat fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2015 o godz 13:37 TrussQawka dodał recenzję:
Książka autorstwa Johna Greena wzrusza nas do łez . Czytając tą lekturę z każdą kolejną stroną coraz bardziej zagłębiamy się w życie nastoletniej Hazel. Dowiadujemy się o wspaniałym uczuciu dwóch nastolatków. Poznając książkę, wczytjujemy się w piękną i smutną miłość głównych bohaterów. Czytąjąc tą książkę wraca wiara w to, że gdzieś na tym świecie istnieje jeszcze miłość i warto jej poszukać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2015 o godz 11:30 Alicja dodał recenzję:
Gwiazd naszych wina to jedna z najpiękniejszych książek o życiu i śmierci. Czytam ją już 2 raz i wciąż się wzruszam. Książka wspaniała i naprawdę warta przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-01-2015 o godz 14:51 magdalenapsko dodał recenzję:
..." Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie (...), ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie"...

Najbardziej mnie poruszyło, kiedy Hazel powiedziała, że nie chce być granatem, który pewnego dnia wybuchnie i porani wszystkich wokół niej - czyli tych wszystkich, którzy ją kochają. I potrzebowała Augustusa, by zrozumieć - że każdy z nas może być takim granatem - jeśli kocha i jest kochany.

I jak to jest - że powieści, które opowiadają o śmierci, o chorobie, o cierpieniu i o utracie - w rzeczywistości są jednym wielkim hymnem na cześć życia, na cześć tych kilku pięknych chwil, które zawierają się w nieskończoności?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2015 o godz 15:07 Kinga Wesołowska dodał recenzję:
Romantyczna, wzruszająca, ciekawa historia, która na pewno nie jednemu twardzielowi wyciśnie łzę z oka. Polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2014 o godz 17:17 isabellin dodał recenzję:
Cudowna książka, która zmieniła mój pogląd na świat. Zachwyca nie tylko zawartość książki, ale również urocza, romantyczna okładka oddająca emocje zawarte w książce. Polecam każdemu! ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2014 o godz 23:06 oliwka.99 dodał recenzję:
Nie potrafię tego opisać słowami - po prostu ta książka zmieniła moje życie.
Radzę wam naprawdę najpierw przeczytać książkę a potem oglądnąć film.
Książka jest idealna w każdym calu i nie ma słów żeby to opisać - jest wspaniała, zakochałam się w niej od pierwszego zdania, wszystko mnie bardzo poruszyło choć naprawdę bardzo rzadko płacze na książkach, jestem pod WIELKIM wrażeniem i polecam ją wam z całego mojego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-12-2014 o godz 19:36 bólprzeciętności dodał recenzję:
To niesamowite, jak ta niewielka książka mnie wciągnęła. Oczywiście, słyszałam o niej wiele pozytywnych słów, więc pomyślałam, że chociaż to nie "mój" rodzaj książek, gdyż osobiście czytam prawie wyłącznie fantastykę, przeczytam ją i sama ocenię prawdziwość tych ocen.

Wszystko zaczyna się niewinnie, może nieco smutno i monotonnie. Hazel – nastoletnia dziewczyna chora na raka płuc, niesamowita jednak, jak jej imię. Już w pierwszym rozdziale zaznajamiamy się z jej poczuciem humoru, które nijak się ma do śmiertelnej choroby. Jest niezwykle dojrzała na swój wiek i chyba jako jedna z bardzo niewielu nastolatek na świecie nie jest niepoprawną romantyczką, co bardzo pomaga w czytaniu. Jako narratorka w książce nie opowiada wciąż o tym, jak to marzy o swoim „księciu z bajki”, co według mnie obala stereotyp dziewczyn w jej wieku.

Augustus Waters, druga główna postać powieści, przy czym jeszcze bardziej barwna i inteligentna. Chłopak również chory na raka, choć ponoć „wychodzący na prostą”, powala swoim sposobem bycia. Bardzo żałuję, że nie znam kogoś takiego, jak ON w prawdziwym życiu. Jego rozmyślania o wszystkim i o niczym, jego metafory i sposób mówienia, sprawiają, że bez zacięcia czytamy następny rozdział, nie zważając na wszystko wokoło.

Choć nie poznajemy w książce bliżej żadnej z postaci chorujących na różne rodzaje raków, oczywiście poza Hazel, Augustusem, ich przyjacielem Isaaciem i po części Patrickiem prowadzącym grupę wsparcia w Dosłownym Sercu Jezusa, to każde z nich ma swoje niesamowite i indywidualne podejście do choroby. Opinie co do tego mogą być różne, rozumiem to, ale według mnie delikatna ignorancja, czy też czasem „nabijanie się” ze swojej niedyspozycji jest zabawne i niespotykane.

Autorem „Gwiazd Naszych Wina” jest sam John Green, prowadzący również razem z bratem Hankiem kanał na YouTube - vlogbrothers. Było to dla mnie nie lada zdziwieniem, ponieważ mężczyzna ten jest osobą bardzo zabawną, rozgadaną i mającą w sobie „to coś”, ten niesamowity kontakt z ludźmi. Jak już nadmieniłam niejednokrotnie, powieść pełna jest humoru, co nie oznacza ciągłego rozbawiania. Dosłownie ostatnie sto stron śmiałam się przez łzy. Jednakże proporcja głębokich przemyśleń o życiu i sentencji, które na długo zapadają w umysł do śmiesznych części jest jak dwa do jednego, dlatego też sądzę, że na książce nie zawiedzie się młodzież, taka jak ja i osoby starsze, szukające we wszystkim drugiego dna.

Tak się złożyło, że przeczytałam "Gwiazd Naszych Wina" w pociągu, czego nieco żałuję, ponieważ musiałam wyglądać naprawdę głupio cała zapłakana przy tylu ludziach. Nie, nie żałuję poświęcenia czasu na przeczytanie tej obecnie jednej z moich ulubionych książek. Mimo wszystko, nauczyła mnie ona dużo o życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2014 o godz 18:58 Gosia dodał recenzję:
Ta powieść jest piękna, zabawna i perfekcyjna w każdym calu. Po jej przeczytaniu człowiek uświadamia sobie, jak życie jest niesprawiedliwe. Niektórzy mają szansę żyć długo, założyć rodzinę, i spełnić swoje marzenia. Jednak pozostają też ci, którym brakuje na to czasu. John Green ukazał, że nawet będąc chorym na nowotwór, można żyć normalnie, można zrealizować swoje najskrytsze pragnienia i przede wszystkim można znaleźć prawdziwą, odwzajemnioną miłość, do której każdy ma prawo. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2014 o godz 16:22 Angelika Wróbel dodał recenzję:
Książka bardzo ciekawa, nie można się od niej oderwać. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2014 o godz 21:44 ANNA GAMAŃSKA dodał recenzję:
Książka bardzo ciekawa, nie można się od niej oderwać. Pokazuje prawdziwe wartości w życiu. Dobra dla osób dorosłych jak i dla nastolatków. Warto ją mieć w swojej biblioteczce. Szczerze polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2014 o godz 22:33 nati6238 dodał recenzję:
Moim zdaniem jest to książka godna polecenia. Sama z początku nie byłam pewna, czy ją kupić, gdyż romans nie jest moim ulubionym gatunkiem książek. Mimo to absolutnie nie żałuję decyzji. Uważam, że powieść jest fenomenalna i nie znam osoby która nie podzieliłaby mojego zdania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2014 o godz 13:29 Jolanta Piątkowska dodał recenzję:
Wspaniała historia o pięknej miłości, o życiu z chorobą... Nie da się tego opisać tylko trzeba przeczytać! Na prawdę polecam! Do dziś się nie mogę ogarnąć po jej przeczytaniu :)
P.S.
Książka 100 razy lepsza od filmu! Przed obejrzeniem trzeba przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2014 o godz 14:10 Małgorzata Kulczycka dodał recenzję:
Gdyby John Green-autor powieści "Gwiazd naszych wina "poznał powód nabycia jego książki- z pewnością usiadłby z wrażenia .Otóż,kupiłam jego powieść na prośbę mojego mało czytającego 15-letniego syna ,który wyrwał mi ją z ręki i zniknął w pokoju .Po 2-ch godzinach przybiegł z płonącymi uszami i poprosił-"Mama , znajdź czas, musisz przeczytać". I tak przez trzy dni łączyło nas ciche "mogę książkę?" Aż do ostatniej strony-mam nadzieję ,że to prawdziwy początek przygód z książką mojego syna-niewymuszony lekturami szkolnymi, ale szczery i na zawsze. Ta świeża i niebanalna historia w sposób szczególny trafia do wszystkich-młodych porusza ,umacnia; dorosłych uczy, że tu i teraz jest najważniejsze-że dziecko chore czy trudne ,czy zagubione mamy teraz ,że może nie być jutra. W przypadku bohaterów książki powód jest drastyczny -choroba nowotworowa.Młodzi, mimo ciężaru choroby ,są pełni pasji ,otwarci na przyjaźń, miłość-są autentyczni, wspierający. Ich osobowości i poglądy są tak skondensowane, że aż wymierzają orzeźwiającego klapsa nam "zdrowym". Dla mnie osobiście powieść ta to wielkie przeżycie ,ale również koniec epoki "Poczytaj mi , Mamo"-przyszły czasy "przeczytaj to , Mamo" .
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
26-11-2014 o godz 18:21 Lilianaa dodał recenzję:
"GWIAZD NASZYCH WINA" to książka dla każdej osoby :) Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2014 o godz 19:21 Karola2 dodał recenzję:
Książka Johna Greena porywa od pierwszych stron. Główni bohaterowie pomimo sytuacji w jakiej się znaleźli są pełni optymizmu i mają marzenia... A marzenia czasami się spełniają. Czas poświęcony na przeczytanie zdecydowanie nie będzie czasem straconym, spodoba się zarówno córce jak i mamie. Zdecydowanie pozycja warta uwagi
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-11-2014 o godz 13:50 Joanna Chrostowska dodał recenzję:
Książka przejawia wiele emocji! Mam znajomą która jest chora na raka, i dużo osób mówiło, : `Przeczytaj tą książkę i zobacz jak to jest. Opowieść o Hazel Grace i Augustus-ie Waters-ie jest przewspaniała. O miłości, o walce, o tym by nie być zapomnianym, by zostawić po sobie coś o co walczył Agustus. Polecam tą książkę wszystkim, mimo tego, że mówią, że to książka tylko dla nastolatek, a to brednia! Ta książka jest dla wszystkich! Moja ocena to MAX! Książa jest tego warta. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-11-2014 o godz 12:03 karola_961 dodał recenzję:
Cierpienie jest nieodłącznym elementem życia człowieka. Jednak gdy choroba dotyka młodych ludzi staje się to niesprawiedlwe. Życie jakie jest przed nimi, nie jest usłane różami, a mimo to doświadczają prawdziwej miłości, że świadomością, że któregoś dnia pozostaną sami. To uczucie jest silniejsze niż jakakolwiek choroba, i dłuższa niż jakakolwiek śmierć.
O tym właśnie jest książka Johna Greena "Gwiazd naszych wina".
Jednak czy śmierć może pokonać miłość? Uczucie nieskończone?
Jeżeli chcą się Państwo dowiedzieć koniecznie ją przeczytajcie...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
16-11-2014 o godz 10:33 Bloody dodał recenzję:
Książkę w Empiku zakupiłam w wakacje. Zaczęłam czytać ją już po wyjściu ze sklepu. Już wtedy wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. Ba, nawet w jedenastkę.

Autorem tego dzieła jest John Green, znany również z takiej powieści jak "Papierowe Miasta" (dla ciekawostki dodam, że w przyszłym roku będzie ona miała swoją ekranizację). Książka "Gwiazd naszych wina" opowiada o młodej, chorej na raka dziewczynie imieniem Hazel, która dzięki grupie wsparcia poznaje Augustusa. Oboje przeżywają wielkie rzeczy, w małym życiu. Całość jest napisana w stylu, od którego możemy uzależnić się już po przeczytaniu pięciu do dziesięciu stron. Książki tej po prostu nie da się nie lubić. Styl wypowiedzi, osobiste refleksji bohaterów, specyficzne poczucie humoru - wszystko to jest jak puzzle, które w ułożeniu składają się w piękny obraz, jak powinna wyglądać naprawdę dobra praca. John Green wybrał sobie również ciężki temat. Sztuką jest stworzyć coś tak wciągającego i niedającego spokoju, a przy tym poruszać tematykę taką jak rak czy życie w wiedzy, że każdy dzień może być ostatnim.

"Gwiazd naszych wina" doczekało się również ekranizacji. W tym roku film emitowany był w kinach i przykuł do siebie miliony ludzi, którzy ze łzami w oczach wpatrywali się w ekrany. Porównując książkę do filmu - wybierzcie książkę. Ekranizacja zrobiona jest kapitalnie, jednak brakuje wielu wątków, które świetnie rozszerzone były w książce. Pozostawia on po sobie pewien niedosyt, który możemy zaspokoić właśnie lekturą.

Co tu dużo mówić? Warto kupić, warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-11-2014 o godz 22:02 Klaudia Szulc dodał recenzję:
Książka piękna, warta przeczytania jeśli ktoś lubi popłakać ze wzruszenia to jak najbardziej POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2014 o godz 17:13 sk8er dodał recenzję:
Po przeczytaniu tej książki płakałam. Oczywiście w jej trakcie także. Ale po chwili przestałam.
Nie zrobiłam tego przez ból głowy, czy z powinności odrobienia zadania domowego z matematyki.
Zakończyłam okazywanie smutku z powodu Hazel.
Szczerze mówiąc, czułam ją w sobie. Jakąś niewielką jej część. Pomyślałam wtedy, że nie chciałaby mnie widzieć w takim stanie, ponieważ wiedziała, że celem tej powieści nie jest wyciskanie łez z czytelnika. Przypomniała mi, że płacz to jedynie efekt uboczny czytania. Dlatego zamiast się dołować, zaczęłam rozmyślać nad tym, czego się nauczyłam. Przywołałam w głowie przekazy, które autor zawarł w tej wspaniałej książce.
I szczerze mówiąc nie byłam pewna moich odczuć po dłuższym okresie czasu, bowiem kobieta zmienną jest. Jednak po pięciu miesiącach od przeczytania "Gwiazd naszych wina" nadal czuję się "inna". W tych samych rzeczach, czynnościach zauważam coś nowego, widzę ich nowe znaczenie. Moja dusza choć nie w tak wielkim stopniu, ale mimo wszystko została zmieniona.
I za to chciałam podziękować panu Green'owi, ponieważ stworzył on dzieło, które dotyka ludzi głębiej, niż niejeden człowiek
Tak więc w przyjemnością mogę polecić zakup tej książki każdemu - niezależnie od płci, czy wieku. Jestem nastolatką, ale sądzę, że zarówno mężczyzn, jak i osoby starsze ode mnie, poruszy ona w nie mniejszym stopniu.
+Piękne, filmowe wydanie ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2014 o godz 18:42 emila dodał recenzję:
pświetna książka ,wzruszająca opowieść którą czyta się z wielkim zaciekawieniem, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-11-2014 o godz 20:03 Paulina Kopczyńska dodał recenzję:
Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat.

Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.
Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2014 o godz 09:47 gosiaczek dodał recenzję:
Czytam bardzo dużo... Dla mnie chwila z książką jest oderwaniem od rzeczywistości... i mimo,że rzeczywistość dla bohaterów nie jest zbyt kolorowa, czas z nimi spędzony jest wart wszystkiego! Książka pokazuje jak można cieszyć się codziennością, mimo wyroku jakim jest nowotwór! Prawdziwy wyciskacz łez, pełen emocji, piękna, normalności w nienormalnej sytuacji... Polecam każdego kto lubi czytać! naprawdę warto a dla autora wielki szacunek za tak fajną książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2014 o godz 18:44 Dominika dodał recenzję:
W związku z jesienną porą (jakże obrzydliwą aktualnie) zachciało mi się przeczytać powieść, którą wszyscy chwalą i przekonać się, o co jest tyle szumu. Udało mi się znaleźć chwilę, a nawet kilka, aby poznać Hazel i Augustusa (i Isaaca, oczywiście), ich historię i historie, przyjaciół, wspomnienia - te dobre, ale też złe - smutki, radości, problemy, ich razem i każdego z osobna. Mimo że miało się tutaj trochę większą styczność z chorobą, jej przebiegiem i leczeniem niż w "Look", nie jest to wcale mankamentem, wręcz przeciwnie - ma to znaczenie dla fabuły, a bez tego ta pozycja byłaby po prostu... pusta. Czy było warto poświęcić cenny czas na przeczytanie "Gwiazd Naszych Wina?" W sumie to chyba tak.

Hazel ma szesnaście lat i choruje na raka. Jest zmuszona do tachania ze sobą butli z tlenem, co nie ułatwia jej, już trudnego, życia. Spędza czas na oglądaniu "America's Next Top Model" i czytaniu po raz kolejny swojej ulubionej książki, a towarzystwa dotrzymują jej rodzice i Philip... który jest niczym innym jak tylko butlą tlenową. W niczym nie przypomina to codzienności przeciętnych nastolatek, które dzielą swój czas między szkołę, rodzinę, przyjaciół, chłopaka i rozwijanie pasji. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać. Promyczkiem koloru w szarej rzeczywistości okazuje się być Augustus Waters, chłopak, którego poznała na niezwykle nudnych zajęciach grupy wsparcia.

Bohaterowie powieści młodzieżowych mają to do siebie, że nie zawsze są całkiem tacy, jakbyśmy tego chcieli. Brakuje im naturalności, realizmu, polotu, są jednowarstwowi i płytcy. Jednak tym, którzy wyszli spod pióra (klawiatury?) Johna Greena, nie można się oprzeć. Starają się funkcjonować w miarę normalnie, mają marzenia, troski, otaczają ich ludzie, którzy się o nich troszczą, trzymają się razem, śmieją i wspierają. To, że z dystansem podchodzą do swojej choroby, nie użalają się nad sobą i nie mają pretensji do całego świata, za ich stan zdrowa, pewnie powoduje, że tę książkę tak przyjemnie się czyta. Każda z postaci jest też wyjątkowa, powiedziałabym nawet, nieszablonowa. Tak jak "Harry'ego Pottera" nie można porównać ze "Zmierzchem", tak nie można porównać ze sobą Hazel, Augustusa, Isaaca czy van Houtena. Wydawałoby się, że mając różne pasje, poglądy, zainteresowania, nie są w stanie się dogadać, to tę trójkę połączyła przyjaźń, a między Gusem i Hazel zrodziła się miłość. W końcu nie od dzisiaj wiemy, że przeciwieństwa się przyciągają.

Wątek miłosny gra tu ważną rolę. Jest to dość często spotykane we wszelkiego typu książkach, nieważne czy jest to tandetne romansidło, paranormal romance czy młodzieżówka. Z reguły jest to jeszcze wielka miłość od pierwszego wejrzenia, a główna bohaterka nie może powstrzymać się od wzdychania co dwie strony jaki to on jest wspaniały. Jednak dzieło Greena ma to do siebie, że wyłamuje się z tego utartego schematu. Nie ma wielkich, głębokich i niemiłosiernie patetycznych wyznań. Bohaterowie nie zakochują się w sobie po pierwszych pięciu sekundach znajomości. Nie wpadają sobie w ramiona przy każdej możliwej okazji i nie całują się tak, że nie wiadomo, która część ciała jest czyja. Wszystko rozgrywa się naturalnie i w swoim tempie. Śledząc miłosne uniesienia Hazel i Augustusa nie ma się odruchów wymiotnych. Wręcz przeciwnie. Kibicuje się temu związkowi i pragnie się jak najszczęśliwszego zakończenia.

Czytamy, aby oderwać się od szarej codzienności. Temu też po powieści, gdzie główne skrzypce gra choroba, szczególnie nowotworowa, nie sięgamy zbyt często. Fachowe słownictwo, atmosfera, otoczenie - to wszystko może przytłaczać czytelnika, szczególnie młodego. John Green nie wybrał sobie więc dość łatwego tematu na powieść młodzieżową. Jednak udało mu się sprostać wyzwaniu i przeczytania "Gwiazd Naszych Wina" nie można nazwać przebrnięciem. Bo wbrew pozorom ta książka nie jest tylko o chorobie, walce z nią, o bezsilności jaka towarzyszy w chwilach, kiedy wszystko z pozoru poukładane się sypie. Jest o szczęściu, miłości, przyjaźni, zawiłościach losu, uśmiechu, śmiechu, przywiązaniu, błahostkach, płomykach nadziei, chwilach błogiego zapomnienia. To co w niej zobaczysz zależy tylko od Ciebie. Wystarczy czytać uważnie, czytać między wierszami.

Książka jest dobrze napisana. Przyjemnie się ją czyta, a wciągającej fabule nie idzie się oprzeć. Historia z pewnością nie jest banalna, ale nie jest też łzawą historyjką. Uważam, że dzieło Johna Greena to świetny przykład tego jak powinny wyglądać powieści skierowane do młodzieży. Osobiście jednak jakoś nie powaliło mnie na kolana. A przynajmniej nie na tyle, że po lekturze "Gwiazd Naszych Wina" nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Spróbuję podejść do tej książki jeszcze raz, za jakiś czas. Może wtedy będę potrafiła powiedzieć coś o moich odczuciach, bo chwilowo nie jestem w stanie tego zrobić. Nie mniej jednak, nie odradzam Wam sięgnięcia po drugą najlepszą powieść młodzieżową wszech czasów, według Entertainment Weekly, zaraz po "Harrym Potterze". Każdy może ją przeczytać, niezależnie o
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2014 o godz 18:18 ania369 dodał recenzję:
Piękna opowieść o miłości, przyjaźni i ciężkiej chorobie.
zaskakujące zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2014 o godz 19:12 paulina m. dodał recenzję:
Nie jest to tania książka o chorej dziewczynie, tylko wręcz arcydzieło, które czyta się jednym tchem! Wzruszenie gwarantowane :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
14-10-2014 o godz 18:43 wera dodał recenzję:
Witam, jak już wspomniałam książka jest w moim sercu bez względu ile razy ją czytam zawsze płaczę. Polecam tę książkę wszystkim dosłownie wszystkim. Człowiek przeczytawszy tą książkę staje się bardziej wyczulony na piękno go otaczające i cieszy się z małych rzeczy. Pomimo, że mam 15 lat rozumiem tą książkę i myślę, że każdy ją zrozumie wiek nie ma znaczenia, ale jedno wiem na pewno w tej książce jest więcej miłości niż w życiu normalnych ludzi w całym życiu. Wydaje się to głupie ale Hazel i Augustus pokazują nam że trzeba pokonywać wszelkie przeszkody i iść dalej. Green w tej powieści pokazuje nam prawdziwą miłość dwójki młodych ludzi.
Mam nadzieję, że choć trochę Was przekonałam do przeczytania i kupna tej książki. POZDRAWIAM Weronika
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2014 o godz 17:24 adula000 dodał recenzję:
Pochłonęłam książkę w jeden wieczór.
Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Chloe
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2014 o godz 14:00 Lidia Maliszycka dodał recenzję:
Może Okay? będzie naszym na zawsze? okey. Polecam tę książkę czyta się ją szybko nie nudzi opowiada o historii dwojga nastolatków chorych których czas jest największym wrogiem.Na końcu książki się popłakałam. Serdecznie polecam Wam ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-09-2014 o godz 11:32 shawtyyjustin dodał recenzję:
Bardzo polecam tą książkę jest ona cudowna pod każdym względem, a na dodatek w empiku można bardzo łatwo ją zamówić. Wzruszająca opowieść dla każdego. NAPRAWDĘ POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2014 o godz 14:01 Kamila dodał recenzję:
Po obejrzeniu filmu zdecydowałam się przeczytać książkę, która jak się okazało poruszyła mnie zdecydowanie bardziej niż film. Okładka i cała książka jest starannie wykonana, dodatkowo znajdują się w niej zdjęcia z filmu, które pozwalają na przywołanie wspomnień z nim związanych. Czyta się ją bardzo dobrze, niemal jednym tchem, jest napisana w łatwym do odbioru języku i zrozumiale. Przede wszystkim książka opisuje dokładniej historię "krótkiej i nieskończonej wieczności" którą stanowiło uczucie Hazel i Gusa. Pojawia się tam też bliski kolega Augustusa Isaac, który przeżywa straszny okres w życiu spowodowany utratą wzroku i ukochanej. Mimo tak złego czasu przyjaciel głównych bohaterów okazuje swoje wsparcie przyjaciołom, których historia może się skończyć w każdym momencie z powodu ich chorób. Trójka znajomych chora na nieuleczalnego raka decyduje, że "będzie żyć dziś najlepiej jak potrafi" nie odmawiając sobie żadnych "bonusów rakowych", które sprawiają że ich życie mimo choroby staje się wartościowe, pełne wspomnień i szczęśliwe. Dzięki chorobie w tak młodym wieku stają się silnymi i odważnymi, nie bojącymi się praktycznie niczego nastolatkami. Odważnie stawiają czoła przeszkodom rzucanym przez los dzięki czemu są bardzo dojrzali emocjonalnie i łatwiej radzą sobie z ciężkimi chwilami w życiu. Zdają sobie sprawę z tego, że nigdy nie wyzdrowieją i z każdym dniem zbliża się koniec "przydzielonych im dni życia". Isaac, Hazel ani Augustus nie obwiniają nikogo za swoje choroby i nie oczekuję litości od "wszechświata, który chce zwrócić na siebie uwagę" oraz "nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń". Polecam tą książkę wszystkim, którzy szukają czegoś przełomowego w swoim życiu ponieważ zmieniła ona moje życie i pozwoliła dostrzec inne wartości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2014 o godz 19:23 Urszula Wiktor dodał recenzję:
Książka niesamowita pełna wzruszeń i uśmiechów, mogła bym ją czytać codziennie polecam !!! i tę książkę zabrała bym ze sobą wszędzie nawet na bezludną wyspę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2014 o godz 17:52 Klaudia dodał recenzję:
Nie czytałam książki i bardzo żałuję ! Oglądałam tylko film i jestem pod wrażeniem ! Jest to pełna humoru i smutku opowieść. Uwielbiam te postacie za swoją wytrzymałość i za śmianie się z tego co się z nimi dzieję. Ta książka uświadamia, że człowiek z rakiem, nie widomy czy z inną chorobą nie jest gorszy ! Ten człowiek został wybrany przez Boga do spełnienia ważnych misji, a przynajmniej ja tak uważam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2014 o godz 21:10 Oliverka dodał recenzję:
Jestem zarówno po obejrzeniu filmu jak i przeczytaniu książki.
Powiem tak: autor ma wyobraźnie. Niestety za bardzo skupia się na wyobraźni niż na rzeczywistości. Autor przedstawił związek dwojga ludzi jako wolny od kłótni, sprzeczek czy trzeźwego myślenia. Tylko czysta miłość co zupełnie się nie zgadza z realnym życiem. Hazel od razu jak się zakochuje w swoim przyjacielu to idzie z nim do łóżka. Rozumiem że czas ucieka ale bez przesady... Od razu po wspólnej przespanej nocy Gus przyznaje się do ogromnego kłamstwa (tak, chodzi o to że jest umierający) za co powinien być ukarany a tak to uchodzi mu to płazem. Książka ma też małe plusy: bardzo dobre dialogi i przedstawienie nam życia osób których los jest z góra przesądzony.
Czy polecam książkę? Na jedno czytanie tak jednak nie twierdze że jest to jakaś wielka rewelacja. Jeśli chodzi o taką tematykę to już lepszy jest Nicholas Sparks który nie siedzi tylko z głową w chmurach i daje nam solidną dobrą literaturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2014 o godz 18:38 iza dodał recenzję:
Zamawiając tą książkę nie byłam do końca przekonana czy to dobry wybór lecz po pochłonięciu jej w kilka godzin przekonałam się.
Jest ona niesamowicie wciągająca. W pewnych momentach miałam okazję się pośmiać ale również był moment gdzie się wzruszyłam. Tak więc polecam wszystkim ta książkę bo jest naprawdę niesamowita i robi ogromnie wrażenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2014 o godz 22:14 arisudream dodał recenzję:
Uwielbiam tego typu książki.Bardzo poruszyła mnie ta książka.Wzruszająca i piękna.
Hazel myślała,że to Gus będzie na jej pogrzebie,ale stało się odwrotnie.Według mnie jest to świetna książka John'a Green'a.Chociaż to jest pierwsza książka tego autora,którą czytałam☺.Zamierzam przeczytać więcej książek tego autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
04-09-2014 o godz 17:37 Elfik Book dodał recenzję:
Hazel jest chora na raka. Już od jakiegoś czasu nie chodzi do szkoły. Codziennie musi mieć przy sobie butlę z tlenem i wąsy. Jej płuca nie są w stanie same oddychać. Większość czasu spędza na czytaniu jednej i tej samej książki oraz oglądaniu programów rozrywkowych w telewizji. Jej mama sądzi, że popadła w depresję. Właśnie dlatego wysyła ją na grupę wsparcia. Jednak Hazel uważa, że to strata czasu. Każde spotkanie jest tak samo nudne i przygnębiające. Jednak raz spotkanie robi się sporo ciekawsze, ponieważ po raz pierwszy pojawia się tam pewien tajemniczy chłopak - Augustus Waters. Lecz to nie koniec atrakcji... Wyraźnie jest zainteresowany Hazel. Przekomarza się z nią, a następnie zaprasza do siebie do domu. Dziewczyna jest nim zafascynowana, tym bardziej że na jednej "randce" się nie kończy. Spotykają się coraz częściej, co owocuje najpierw przyjaźnią, a później nieśmiałą miłością. Jednak oboje zapominają, że są chorzy na raka, a ta choroba nie poddaje się tak łatwo.

Nie wiem, czy jest jakaś osoba, która przynajmniej raz nie słyszała o "Gwiazd naszych wina". Książka sama w sobie jest bardzo popularna, a ekranizacja, która weszła w czerwcu do naszych kin, dodała jeszcze jej prestiżu. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej książce. Zazwyczaj w takich przypadkach od razu chcę przeczytać taką powieść i robię wszystko co w mojej mocy, by ją zdobyć. Tym razem tak nie było. Nic mnie w niej nie zachęcało, a fakt, że napisał ją John Green zniechęcał mnie. Nie przepadam za jego stylem. No ale wreszcie uległam. Dobrze zrobiłam? Myślę, że tak. Lecz mimo to bardzo się na niej zawiodłam. Jednak najpierw zaczną od plusów.

Bardzo mi się podoba temat powieści. Opowiada przecież o dzieciach chorych na raka. W codzienny życiu większość z nas jest wyobcowana z takiego tematu. Zdajemy sobie sprawę, że ludzi chorują na tę złośliwą chorobę, ale jeśli nas to nie dotyczy, to bardzo łatwo o tym zapominamy. A trzeba o tym pamiętać. Takich ludzi jest naprawdę dużo i potrzebują oni pomocy - finansowej, ale i psychicznej. Takich książek jest za mało. Powinno być ich więcej. Bardzo mi się podoba, że Green poruszył tak ważny temat. Poza tym wymyślił historię, która wstrząsa i uświadamia nam wiele rzeczy, o których nagminnie zapominamy. Pozwala nam poznać życie ludzi, których dotknęła ta tragedia. Nie jest ono normalne, ale nie jest też tak wcale różne od naszego. Po prostu ci ludzie mają więcej przeszkód niż my i muszą z nimi dzień w dzień walczyć. Są niesamowici i silni, ale są też normalni - tacy jak my. Mają swoje marzenia, rodziny, życie. Często właśnie o tym zapominamy.

I tu się raczej jak dla mnie kończą plusy książki. Historia jest niesamowita, ale moim zdaniem Green bardzo skutecznie ja spłycił i źle opowiedział. Miał świetny pomysł, piękny i wzruszający materiał, ale nie wykorzystał go. To się prosi o dopracowanie, pogłębienie. Zdaję sobie sprawę, że ta jest książka dla młodzieży. Nawet jest zaliczana do literatury dziecięcej. Nie powinna być zbyt trudna i głęboka. Jednak powinno być jakieś większe rozwinięcie. Wtedy dodałoby to głębi i pozwoliło zrozumieć poważne sprawy. Kolejną sprawą jest sam styl. Jest wyjątkowo prosty, co raczej nie powinno przeszkadzać w tej książce, ale to wszystko się gryzie. Green używa wiele trudnych, mało zrozumiałych słów, które nagle utrudniają czytanie, mimo że przed chwilą czytało się idealnie. To bardzo się rzuca w oczy.

Książka nie podobało mi się tak bardzo, jak się spodziewałam. Naprawdę nie rozumiem tego całego zachwytu nad nią. Jednak mimo to uważam, że każdy powinien ją przeczytać. Jak wcześniej pisałam, jest na ważny temat, a wcale nie tak częsty w literaturze i ostatecznie jest tam jakaś głębia naszego życia, tylko jest bardzo dobrze zakopana. Dla niektórych może być bardzo wzruszająca, choć przyznaję się, że nie było ani jednego momentu, który mnie wzruszył, a tym bardziej takiego, w którym bym płakała. Czyta się ją szybko. Jeśli ktoś się bardzo uprze bez większego problemu przeczyta ją w jeden wieczór. Skłania nas do refleksji, ale też przygnębia. Jest dość specyficzna.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-08-2014 o godz 15:06 Sonia Owczarek dodał recenzję:
Gwiazd naszych wina to bardzo ciekawa książka i wciągająca. Historia Hazel jest urzekająca. Książka opowiada o przygodach Augustus'a, Hazel i Issaka . Dziewczyna razem z Gusem jadą do Amsterdamu aby zobaczyć się z autorem książki "Cios udręki". Niestety, gdy przyjeżdżają do pisarza okazuje się że on sam ma problem z alkoholem, krzyczy na nich i jest niezrównoważony.
Uważam że książka jest godna polecenia. :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2014 o godz 17:09 Saphira dodał recenzję:
Mam napisać recenzję a nie umiem obrać w słowa to co czuję po przeczytaniu tej książki.
Już dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ,,Gwiazd naszych wina``.
Nie pamiętam kiedy ostatnio płakałam nad jakąkolwiek książką, a przy tej nie mogła się pozbierać.
I nie, nie chodzi o to że płakałam bo jest złe zakończenie czy coś w tym stylu, płakałam bo zdałam sobie sprawę z wielu rzeczy.
Na przykład z tego że nie doceniamy że po prostu żyjemy, jesteśmy zdrowi, możemy normalnie pracować, chodzić do szkoły.
Mamy takie szczęście, a nie jesteśmy tego świadomi.
I nie mogę wyjść z podziwu jakim John Green musi być inteligentnym człowiekiem , by napisać to arcydzieło.
I chodź Green pisze w notce ,,Od autora`` że wymyślił tą historię, to kto wie, może zdarzyła się ona na prawdę.
Poleciłabym tą książkę każdemu kto lubi książki o tej trudnej, rzadko poruszanej tematyce.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-08-2014 o godz 13:20 Soszka dodał recenzję:
Już dawno nie było mi dane płakać aż tak gorącymi łzami nad książką - i to kilkukrotnie. Szalenie smutna fabuła, szalenie smutna historia - ale napisana wręcz, co może zabrzmieć dziwnie, ale optymistycznie. Wiem, może to szokujące, ale człowiek po jej przeczytaniu jednocześnie czuje żal do losu, jaki spotkał bohaterów, i uśmiech w sercu, wiarę w lepszej jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-08-2014 o godz 22:16 Oliwia dodał recenzję:
Chciałabym napisać recenzję książki Johna Greena pod tytułem „Gwiazd naszych wina” ale myślę, że to byłoby trochę bez sensu, gdyż to dzieło raczej trafi do większości ludzi na tym świecie a ze swojego doświadczenia wiem, że nie lubię czytać długich i zwykle nudnych opowiadań jak to jeden z bohaterów robi tamto czy siamto. Właśnie akurat fabułę powinniśmy poznać sami osobiście studiując tę oto perełkę jaką jest owa książka. Jednak bardzo pragnęłabym podzielić się swoimi uczuciami, obawami a nawet zachowaniami, które występowały u mnie w momencie tak zwanego zjadania jej. Z czystym sercem powiem wam, że stojąc w księgarni i patrząc na nią myślałam sobie : Nie warto teraz kupować, może poczekam na przecenę, niedługo mam urodziny to może jako prezent dostanę, przecież mam tyle książek i takie tam wymówki próbowałam sobie wepchnąć do mózgu. Stwierdziłam wtedy, że może nawet nie zrobi na mnie zbytnio wrażenia ale ostatecznie zakupiłam ją. Nawet nie wiem co mnie tam podkusiło do takiego czynu, możliwe to iż uwielbiam kolekcjonować i czytać książki. Wracając do domu samochodem nie mogłam się nadziwić tak nadzwyczajnym, prostym ale inteligentnym językiem. Była pisana na tyle dobrze aby moim zdaniem mógł zrozumieć każdy nastolatek, bo jednak siłą rzeczy jest to książka o nastolatkach dla nastolatków. I z całym szacunkiem pan Green spisał się wręcz zachwycająco oraz idealnie. Żeby dotrzeć do młodzieży, zwłaszcza do tak wybrednej to trzeba niestety nieźle się napracować. Wracając do uczuć. Nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz tak straszliwie płakałam przy jakiejkolwiek książce. Niesamowicie zżyłam się z bohaterami a nawet pokochałam każdego z nich. Najbardziej zszokowało mnie to, że będąc nastolatkami bo mieli po 16-17 lat a zachowywali się jak dorośli. Posiadali tak niezwykłą siłę umysłu, że podejrzewam, iż nie jeden dorosły nie potrafiłby podchodzić do życia tak jak oni to robili. A robili to w sposób godny pozazdroszczenia, mimo, że poważnie chorowali byli silni. Chyba największy problem sprawił mi koniec, pewnie nie tego się spodziewałam. Ludzie lubią książki z Happy Endami, nie zaliczam się do tej grupy ale nosiłam w sobie malutką nadzieję na coś dobrego.
Książka mimo okropnej tragedii ukazuje nam realia życia. Moim podstawowym pytaniem jest : dlaczego w obliczu śmierci jesteśmy tak bezsilni? Przeczytanie tej historii oczyściło moje serce ze wszystkich brudów kilku miesięcy mojego życia. Najbardziej zaskakujące jest to chyba, że bohaterowie żartują, starają się rozluźnić sytuacje, ich optymizm jest ogromny. Dla mnie są oni drogowskazem, fikcyjnymi osobami godnymi naśladowania. Nauczyli mnie tak jakby kochać. Tak, pewnie większość z was pomyśli, że mi odbiło. Bo czy książka, zmyślona historia z nutką prawdy może nauczyć człowieka kochać? Otóż może a nawet powinna. Sama choruje, nie tak poważnie jak oni, chociaż właściwie nie wiem jak mogę ocenić ryzyko u mnie. Nie można raczej porównywać raka z żadnym innym choróbskiem. Dziękuje Ci Johnie Greenie za to, że mogłam płakać jak szalona przez prawie dwa dni, zmotywowałeś mnie do tego abym marzyła, abym na chwilę przystała i pomyślała o swoich najbliższych. Być może będzie ona w przyszłości obowiązkową lekturą w szkole, oby tak się stało. Wartości jakie nam daje są cholernie dobre, mało jest takich diamentów wśród zwykłych kamieni szlachetnych. Polecam i nie polecam, wszystko zależy od was. Z jednej strony jestem przerażona całokształtem, śmiercią jednego z bohaterów a z drugiej zachwycona spokojem jaki wywołała we mnie. Miłość jaka emanuje wśród tych ludzi otwiera czytelnikowi zupełnie bliski świat a jednak odległy. Ich zachowanie zmusza do refleksji nad życiem, nad istnieniem, śmiercią a nawet nad najdrobniejszymi rzeczami. Każe nam czuć, poznajemy doświadczenia jeszcze dzieci ale sami my stajemy się tacy jak oni. Zdecydowanie powieść pochłonęła mnie całkowicie, czyta się ją szybko oraz z miłą chęcią.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-08-2014 o godz 21:38 TakaaaJaaa dodał recenzję:
Ta książka pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu.. i mała rada zaopatrzcie się w chusteczki:)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
20-08-2014 o godz 18:28 Karolina Aderek dodał recenzję:
Ta powieść jest niesamowita. Po jej przeczytaniu w moim sercu jest jedynie jedna myśl: Okay?Okay. To nie pomaga w pisaniu. To nie pomaga w niczym, nawet w oddychaniu. Ja wiem, że to tylko książka, ale dla mnie to nigdy nie będzie "tylko książka". Dziś jest idealna pogoda do pisania tego, co chcę napisać. Niebo płacze, ja myśląc o Augustusie i Hazel mam łzy w oczach. I może ktoś, a zapewne większość pomyśli: Jasne. Już w to wierzę. Nie musicie wierzyć, ale tak jest. Słuchanie soundtracku do filmu także nie pomaga w pisaniu, ale praktycznie tylko tego słucham przez cały czas. To jest uzależnienie. Czytam, przytulam książkę, słucham All of the stars, a moja tablica korkowa zapełniona jest fan artami. Powieść Greena jest tak niezwykła! Kiedy w książce pojawia się jakaś postać od razu wiemy jaki ma ona charakter. Nie potrzeba opisów typu: powiedział rozzłoszczony, bo i tak wiemy, że tak to zostało powiedziane. Nie wiem czy dobrze wyjaśniłam to co czuję, to po prostu magia Greena.

"Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie jak to, o których nie możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą. "

Połączenie tych dwóch rodzajów książek, to wprost idealne określenie do tego co ja właśnie czuję. Mimo tego, że się nawzajem wykluczają. Mój egzemplarz Gwiazd naszych wina pożyczałam już kilku osobom. Zawsze niechętnie, ale nie ze strachu przez zniszczeniem lub coś w tym stylu. Po prostu to jest moja powieść, typ drugi. Jednak z drugiej strony dopóki wszyscy nie przeczytają tej wspaniałej historii miłości, nie będę mogła spać spokojnie. Tak jak już pisałam, pożyczałam tą książkę. Kiedy te osoby mi ją oddawały i mówiły: Dziękuję, że mogłam poznać tak cudowną historię, czułam, że to jest właściwe. Ale i tak zawsze to będzie moja powieść.

Dzisiejsza pogoda jest idealnym odzwierciedleniem książki Gwiazd naszych wina. Najpierw piękny słoneczny i ciepły poranek, który mimo, że przeplatany chmurami jest dobry. Potem zupełny brak chmur i słońce w pełni, jesteśmy szczęśliwi, wszystko jest okay. Potem niespodziewanie nadchodzą ciemne chmury, które groźnie wyglądają i na pewno nie zwiastują niczego dobrego. Zrywa się silny wiatr. Zaczyna kropić, a po chwili delikatna mżawka zamienia się w ulewę. Płaczemy z rozpaczy, bo to nie jest "tylko książka", to coś o wiele, wiele więcej. Mimo deszczu i bezsilności, uśmiechamy się. Mimo przed pogrzebu uśmiechamy się przez łzy. W końcu przestajemy płakać, nie mamy więcej łez, przestaje padać. A z ostatnim listem, z każdą literą wychodzi słońce. Czytając ostanie słowo nie jesteśmy w stanie się nie uśmiechnąć. I mimo to wiemy, że wszystko jest okay.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-08-2014 o godz 13:44 daga13iii dodał recenzję:
Interesujący tytuł i zachęcająca okładka są tylko dodatkiem do treści, która naprawdę zasługuje na oklaski. Ta książka nie opisuje typowej banalnej historii dwójki młodych ludzi. Uważam , że autor świetnie zobrazował nam głównych bohaterów , którzy zmagają się ze swoimi słabościami i przeciwnościami losu. Ta książka jest emocjonująca. Napisana łatwym językiem, czytająca się łatwo i szybko powieść ma wielbicieli na całym świecie. Mam nadzieję, że jeszcze nie jeden raz będę mogła spotkać się z tego typu książką. Chcę tę serię polecić wszystkim gimnazjalistkom, licealistkom i nie tylko ,ponieważ każdy może się czego nauczyć od Hazel i Gusa.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
18-08-2014 o godz 14:53 tomcias10 dodał recenzję:
Takimi słowami rozpoczyna się ulubiona książka głównej bohaterki "Gwiazd..", Hazel, pt. "Cios udręki". Może się wydawać dziwne, skoro główna bohaterka choruje właśnie na tą chorobę, ale to zdanie idealnie oddaje treść dzieła napisanego przez John'a Green'a.

16-letnia Hazel od kilku lat choruje na raka tarczycy, który przerzucił się również na jej płuca, czego skutkiem jest konieczność targania ze sobą w każde miejsce wózka, na którym znajduje się butla z tlenem pomagająca w oddychaniu.
Bohaterka większość czasu spędza w domu na delektowaniu się jej ulubioną powieścią zatytuowaną "Cios udręki". Jednak za namową mamy, udała się na grupę wsparcia dla osób cierpiących na raka gdzie jej życie odmieniło się na zawsze, ze względu na poznanego tam urokliwego chłopaka o imieniu Augustus. Charyzmatyczny nastolatek cierpi na złośliwego raka tkanki kostnej, który doprowadził do amputacji amputacji prawej nogi. Jest on najlepszym przyjacielem Izaaca - chłopaka zaatakowanego przez chorobę oczu. Cała trójka bardzo szybko znajduje wspólny język.

Pozytywną i niezwykle atrakcyjną dla czytelnika postacią jest Augustus. Pełen poczucia humoru były koszykarz jest świadomy swojego uroku i inteligencji co podkreśla wielokrotnie, lecz nie w sposób arogancki ale zabawny. Jedną z jego ulubionych czynności jest wygłaszanie przemów na tematy egzystencjonalne i poruszające problemy świata, oraz trzymanie w ustach niezapalonego papierosa ("To taka metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał”)

Zdecydowanym plusem "Gwiazd.." jest wątek ulubionej powieści Hazel pt. "Cios udręki". Nastolatka nie rozstaje się z książką. Pozwala jej ona przetrwać trudne chwile. Bohaterką "Ciosu.." jest 16-letnia Anna chora na raka. Książka kończy się nagle, nie wyjaśniając pozostawionych wątków. Hazel całe godziny spędziła kontemplując nad możliwymi zakończeniami. Motyw "książki w książce" jest bardzo intrygujący. Szczerze mówiąc, sam po zakończeniu "Gwiazd.." wyszukałem w Google tytuł "Cios udręki" z nadzieją, że może jednak księga ta wcale nie jest fikcją. Jednak Green na początku tytułu zawarł informacje o tym aby nie dociekać na temat bohaterów gdyż nie są oni prawdziwi, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Można dostrzec wiele podobieństw między "Gwiazdami.." a "Ciosem udręki". Myślę, że był to celowy zabieg autora, który chciał pokazać iż jego książki nie można brać zbyt poważnie.


Największą według mnie zaletą tej książki jest niesamowite poczucie humoru. Pomimo tego, że bohaterowie znajdują się w świecie otoczonym przez śmierć, podchodzą do swojej choroby z ogromnym dystansem. Pozwala im to na przetrwanie i w pewnym sensie przejęcie władzy nad swymi dolegliwościami. O nawiedzających ich bolączkach wypowiadają się w sposób zabawny i ironiczny (np. "efekty uboczne umierania", "bonusy rakowe") a Hazel mówi o sobie jako Osobie Profesjonalnie Chorej. W książce nie przeczytamy o pretensjach bohaterów do świata, nie zobaczymy ich proszących o litość co zdecydowanie musi się podobać. Chcą oni tylko i wyłącznie jak największej ilości czasu,aby móc przeżyć jak najwięcej wspaniałych chwil.

Wcześniej wspomniałem, że książka ta nie jest o raku, co dla wielu osób może się wydać frapujące. John Green jednak nie skupia się na chorobie lecz na życiu osób ją dotkniętych. W dziele tym autor porusza tematy miłości, przyjaźni, marzeń, ale również strachu przed zapomnieniem, czy zranieniem kochanych osób.
Wiele jest powieści o śmierci, lecz ta wyróżnia się swoja błyskotliwością. Odniosła ogromy światowy sukces zostając bestsellerem w wielu krajach na całym świecie. Jest to sukces zasłużony. Po zamknięciu ostatniej strony, zostałem pozostawiony z wieloma przemyśleniami i jestem pewien, że po książkę sięgnę jeszcze nie raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
14-08-2014 o godz 15:41 Igulencja dodał recenzję:
Książka wciąga, ale kończy się za szybko. Pomimo tego zakochujemy się w bohaterach i cierpimy razem z nimi. Niestety nie wiemy co przydarza się bohaterom po zakończeniu akcji książki :(
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-08-2014 o godz 05:37 kamykowa dodał recenzję:
Niewiele jest w moim życiu książek, do których wróciłam drugi raz, trzeci, czasem nawet czwarty. W dzieciństwie często sięgałam po Matyldę Dahla. Później przeczytałam S@motność w sieci Wiśniewskiego, która zapadła mi w pamięć na długie lata i do dziś budzi we mnie silne emocje. Czasem wracałam też do tytułów Ewy Nowak, które były dla mnie świetnymi książkami przeznaczonymi dla nastolatek. Wracałam też do Jeżycjady, do której wracać chcę przez całe swoje życie. Niedawno poznałam książkę Greena i wiem, że do niej też kiedyś wrócę, choć odrobinę obawiam się tej lawiny emocji, która na mnie spadła, bo musiałabym się na nią świadomie zdecydować. Gwiazd naszych wina to pierwsza książka, którą bałam się skończyć, bo wiedziałam, że będę beczeć. Czytając ją w tramwaju, musiałam przerwać lekturę, bo wiedziałam, że jak jej nie odłożę, to zacznę wyć i nie dość, że zachlapię sobie Kindle'a, to jeszcze będą atrakcją dla współpasażerów - zasmarkana sierota, która bez przerwy wgapia się w jakiś dziwny kalkulator.

Swego czasu zastanawiałam się nad fenomenem książek Johna Greena. Nie wiedziałam, co tak bardzo przyciągało innych czytelników do jego dzieł, co wywoływało te wszystkie okrzyki zachwytu i peany na temat jego twórczości. Nie wiedziałam tego wszystkiego, a przecież mówią, że niewiedza jest błogosławieństwem i ma to swoje dwie strony medalu. Bo prawda jest taka, że momentu oświecenia nie da się już cofnąć, ciężko zapomnieć o tym, co miało ogromny wpływ na nasze życie. Z drugiej, czasem lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć. Gwiazd naszych wina wywołuje ogrom sprzecznych emocji. Radość z możliwości poznania takiej historii jest niewyobrażalna, ale z drugiej równie niewyobrażalny jest smutek i melancholia, która dopada czytelnika po przeczytaniu ostatniej strony.

Gwiazd naszych wina to historia o ulotności dobrych chwil. To jeden wielki powód do tego, by cieszyć się tym, co mamy, bo niedługo może nadejść moment, kiedy będziemy musieli pożegnać się ze szczęściem, które podarowało nam życie. To historia pieknej miłości, delikatnej, dojrzałej, przejmującej do głębi, smutnej i radosnej jednocześnie. Prawda jest taka, że mogłabym rzucać tego typu przymiotnikami jeszcze długo, ale oszczędzę słów i powiem Wam tylko jedno - koniecznie przeczytajcie tę książkę.

Gwiazd naszych wina to jeden z niewielu tytułów, które poruszają czytelnika do głębi, wstrząsają nim i łamią serce, a jednocześnie sprawiają, że chce się żyć, chce się kochać, chce się cieszyć małymi chwilami. Nie wiedziałam skąd wziął się fenomen Greena. Teraz już wiem i jestem wdzięczna za to, że autor stworzył coś tak pięknego, absolutnie fenomenalnego, co nie potrzebuje ani krztyny reklamy. Ta książka ma w sobie ogromną moc. Zaprawdę powiadam Wam, przeczytajcie ją.

Co do ekranizacji, nie mogę się doczekać, choć już na samym zwiastunie poryczałam się jak głupia, więc może lepiej do kina się nie wybierać, a jeśli już to z toną chusteczek i bez wymyślnego makijażu, bo jak nic spłynie po gębie nie raz i nie dwa. Ludzie, ta książka zmiażdżyła mnie emocjonalnie. Z jednej strony chcę wsiąść na ten rollercoaster jeszcze raz, ale z drugiej strony się boję, że znów Green dźgnie mnie prosto w serducho.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-08-2014 o godz 13:28 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:

Przyznam się szczerze, że sięgnęłam po tą książkę tylko dlatego że zaciekawiła mnie okładka i tytuł :D Książek o śmiertelnych chorobach kilka już przeczytałam w swoim życiu , nie każde mnie zachwyciły , nie każde mnie zauroczyły ... :D Najbardziej lubię jednak te pisane na faktach ... :) Stawiam większą poprzeczkę tym pisanym z głowy [ wymyśloną ] gdyż oczekuje naprawdę czegoś super.

W książce poznajemy nastoletnią Hazel. Opisuje nam swoją chorobę. Lekarze nie wróżą jej długiego życia , dziwią się dlaczego jeszcze żyje .... Mimo wszystko nie jest to tylko powieśc o chorobie , poznajemy w niej wiele wątków. W książce pozajemy również Augustusa Watersa z którym Hazel zaprzyjaźnia się :) Można postawić sobie dwa pytania ... Jak potoczą się losy dwóch osób chorych na śmiertelną chorobę ? Czy wygrają walkę o swoje życie ?

Powieść przypadła mi do gustu ze względu na poważne podejście do tematu oraz bardzo trafny język którym posługuje się autor. Książka powinna trafić do nastolatków , ale myśle że może to być również lekka książka dla dorosłych :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
04-08-2014 o godz 13:21 Agnieszka Chumowicz dodał recenzję:
Książka "Gwiazd naszych wina" Johna Greena urzekła mnie nie tylko niebanalną fabułą ale i niespotykanymi bohaterami. Poznajemy Hazel w okresie gdzie jej życie zostaje wywrócone do góry nogami przez Gusa- chłopaka którego poznała na spotkaniu grupy wsparcia. Dziewczyna choruje na raka płuc i wszędzie ze sobą zabiera butlę z tlenem. Nigdy nie przypuszczała, że spotka miłość swojego życia dosłownie w "środku serca Jezusa." Jak w każdej książce Johna Greena fabuła zaskakuje. Do tego niesamowite cytaty dające do myślenia. Chyba samo za siebie mówi to, że książka została sfilmowana. Na ostatnich rozdziałach "Gwiazd naszych wina." przepłakałam więcej niż w ciągu swojego życia. Książka trzyma mnie do tej pory i gdy ją skończyłam miałam ochotę na więcej. "Gwiazd naszych wina." jest moim numerem jeden. Według mnie każdy kto lubi niebanalnych bohaterów, przeplatane szczęście ze smutkiem i cudowne chwile spędzone z książką powinien ją przeczytać. Więc jeśli nie macie jej jeszcze na półkach to polecam jej zakup.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-07-2014 o godz 13:49 Charlotta dodał recenzję:
"Gwiazd naszych wina" Johna Greena należy do książek po których przeczytaniu czytelnik nie może wykrztusić z siebie ani słowa, w głowie ma motłoch, czuje ból, a jednak nie potrafi sklecić zdania, które miałoby sens. W lekturze otrzymujemy liczne pytania o sens życia, znaczenie zdrowia, śmierci, siły marzeń, zadane w sposób wesoły, ale ironiczny, błyskotliwy, ale jednocześnie tak uderzająco prosty. Jak żyć, żeby być szczęśliwym? Jak być szczęśliwym, gdy jest się chorym na raka? Główna bohaterka Hazel Grace zakochana w przystojnym młodzieńcu, Augustusie Watersie dopiero co zaczyna odkrywać siłę marzeń, a już wie, że jej idyllę w każdej chwili może zrujnować choroba. Podczas jednej podróży do Amsterdamu uczy się więcej niż większość ludzi przez całe życie, dostaje lekcję pokory, która ma dać jej siłę, ale też nauczyć walki o to co piękne i wytęsknione, to co nie pozwoli jej stać się rakiem. W Hazel każdy z nas może odszukać cząstkę siebie - choćby garstkę młodzieńczych przekonań za które kiedyś był gotowy umrzeć, lub pytania, które kiedyś nie dawały mu spokoju.
"Gwiazd naszych wina" to książka nie tyle o umieraniu, co o życiu. Jest dobrze napisana, więc można jej zaufać - pozwolić sobie na odkrycie wewnętrznej skorupy wrażliwości, którą w sobie nosimy, odważyć się żyć choć trochę lepiej. Plusem wydania z 2014 roku są liczne zdjęcia z filmowej adaptacji powieści, reszta jest plusem sama w sobie :).
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
28-07-2014 o godz 12:10 Klaudia Ciemięs dodał recenzję:
Moim zdaniem książka "Gwiazd Naszych Wina" jest niezbędnikiem każdej dziewczyny.
Powieść John'a Green'a już od pierwszych zdań utożsamia nas z główną bohaterką Hazel Grace.
U Hazel w wieku 13 lat wykryto raka płuc. Dziewczyna nie ma nadziei na normalne życie. Matka zmusza ją do chodzenia do "Serca Jezusa" - miejsca gdzie spotyka się młodzież z przeróżnymi schorzeniami. Pewnego razu do kółka dołącza chłopak, któremu amputowano nogę - Augustus. Hazel jest zaskoczona jego lekkodusznym podejściem do swojego życia. Z czasem Hazel i Gus zakochują się w sobie. Czy Hazel przezwycięży swoją chorobę? Jak ułoży się dalsze życie Gus'a i Hazel?
Książka ta potrafi wzruszyć do łez. Cudownie jest czytać o odrodzeniu dziewczyny, która straciła nadzieje.
Według mnie powieść zasługuje na nie jednego Oscara. Serdecznie polecam tę książkę fanom dramatów-romantycznych.
W książce znaleźć można fotosy z filmu,które pomogą nam wyobrazić sobie bohaterów.
Powieść "Gwiazd Naszych Wina" jest najlepszym bestsellerem jaki czytałam.
Panie Green czekamy na więcej książek tego typu! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
28-07-2014 o godz 00:52 Oliwia Kawecka dodał recenzję:
Moim zdaniem książka jest rewelacyjna. Idealnie spisała się jako prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
26-07-2014 o godz 13:00 whileangels dodał recenzję:
Moja przyjaciółka polecała mi tę książkę już od dłuższego czasu. Potem zaczęło się o niej robić głośno z powodu filmu i stwierdziłąm, że czas ją przeczytać.
Nie zawiodałm się na niej. Wciągnęła mnie i skończyłam ją bardzo szybko. Wzruszająca i zabawna. Śmiejesz się, następnie masz łzy w oczach, a już za chwile znowu jest się rozbawionym.
Pękna historia.
Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
25-07-2014 o godz 15:13 Ewa Nowak dodał recenzję:
smutna, wzruszająca, ciekawa, bardzo dobra polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-07-2014 o godz 12:36 oliwiakieres dodał recenzję:
To wzruszająca ksiazka, która opowiada o historii dwojga ludzi chorych na raka. Pokazuje, co znaczy prawdziwa miłość, zaufanie i przyjaźń. Książka, której na pewno się nie zapomni , da wiele do przemyślenia ale może was rozbawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
23-07-2014 o godz 15:51 atramb dodał recenzję:
Taka sobie, wzruszająca, ale strasznie prosta opowieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-07-2014 o godz 22:58 swatch dodał recenzję:
Warto przeczytać. Niespodziewane zakończenie. Czyta się jednym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-07-2014 o godz 19:05 KA dodał recenzję:
Książka jest bardzo wciągająca, opowiada o miłości dwóch chorych nastolatków, czytając książkę podziwiałam ich wytrzymałość i podejście do życia. 16- letnia Hazel chora na raka płuc w każde sytuacji ukazuje czytelnikowi jaka jest dzielna i że nie poddaje się tak łatwo. Takiej postawy jej i Augustusowi, chłopakowi w którym się zakochała, powinien pozazdrościć każdy dorosły. Polecam każdemu przeczytanie tej książki, ponieważ dla mnie jest ona fantastycznie napisana i przedstawia, na prawdę piękną historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-07-2014 o godz 12:12 Karolina Adamczyk dodał recenzję:
,,Gwiazd naszych wina" to jedna z tych książek, które podczas czytania wyzwalają mnóstwo emocji: gniew, żal, współczucie, ale także szczęście- w jednej chwili się śmiejemy, a w następnej płaczemy. Warto zaznaczyć, iż nie jest to typowa historia miłosna, gdyż bohaterzy również nie są typowi.
Myślę, że spodoba się ona nie tylko nastolatkom, ale też starszym czytelnikom.
Serdecznie polecam tą książkę!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-07-2014 o godz 12:11 DariaZelek dodał recenzję:
Książka jest naprawdę świetna. Uwaga! Nie można się od niej oderwać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
15-07-2014 o godz 17:23 Paula Federewicz dodał recenzję:
Niesamowita książka opowiadająca o miłości, przyjaźni i bólu. Wspaniała historia która wciągnie zarówno starszych jak i młodszych czytelnik. To jedna z niewielu książek, od której nie można się oderwać do póki nie przeczyta się ostatniego zdania ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-07-2014 o godz 20:39 Mirror of soul dodał recenzję:
„Gdyby ona czuła się lepiej lub Pan gorzej, gwiazdy nie rozgniewałyby się tak okrutnie, ale taka jest natura gwiazd i Szekspir nigdy bardziej się nie mylił niż wtedy, kiedy kazał Kasjuszowi powiedzieć: "To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina". Łatwo mówić, gdy jest się rzymskim legatem (albo Szekspirem!), ale nasze gwiazdy mają wiele win na sumieniu.”

John Green jest bardzo znanym autorem kilku bestsellerów, którymi podbija świat. Jego największym gronem fanów jest młodzież, do której w głownie mierze kieruje swe książki. Debiutował za granicą powieścią „Szukając Alaski”. W Polsce jego twórczość poznać można było dopiero w 2013 roku, kiedy to na rynku wydawniczym pojawiła się książka „Gwiazd naszych wina”. Aktualnie w Polsce możemy przeczytać trzy dzieła tego pisarza a czwarta powieść niedługo się ukaże.

Hazel Grace od ponad trzech lat choruje na raka tarczycy, który aktualnie jest w czwartym stadium, z przerzutami do płuc, powodując, że samodzielnie nie może oddychać. Dlatego też jej nieodłącznym towarzyszem jest aparat tlenowy imieniem Philip. Mimo nastoletniego wieku musi borykać się z ciężarem śmierci i bólu... Jednak w jej życiu pojawia się Augustus, a dzięki niemu dziewczyna zaczyna spełniać marzenia i żyć każdą chwilą... Ale czy granat, będący źródłem zniszczenia, chce ranić kolejne osoby i zwiększać pole rażenia?

„- Okay – powiedział, gdy minęła cała wieczność. – Może "okay" będzie naszym "zawsze".
- Okay – zgodziłam się.”

Śmierć, cierpienie, choroby... to w dzisiejszych czasach temat do rozważań oraz przemyśleń. Nikt bowiem z żyjących ludzi nie wie, co czeka go po śmierci. Nikt też z nas nie wie, co doprowadzi do tego, że kiedyś odejdziemy z tego świata. Starość, wypadek, choroba?
Od wieków ludzie próbują walczyć z bakteriami, które choć są małe – potrafią zmieść człowieka z tej planety. Rak jest jedną z tych gorszych chorób – osoba chorująca cierpi, natomiast rodzina ma nadzieje, że znajdzie się w tych nikłych procentach osób, które wyzdrowiały...

Autor pokazał ten problem, pisząc książkę o młodzieży, dla młodzieży. Chciał pokazać, z jakimi trudami muszą borykać się ludzie chorzy na taki nowotwór. A szczególnie (jak dla mnie) najtrudniej mają osoby właśnie w nastoletnim wieku, gdy reszta pseudo znajomych odwraca się od takiej chorej osoby, śmieje się z niej, czy nawet nie wie jak się przy niej zachowywać...

Fabuła, choć prosta (można by rzec, że przecież każdy może napisać taką książkę, że jest kilka takich na rynku) posiada przekaz, ma wielką wartość, daje do myślenia. Ale przede wszystkim – autor pisze tak lekko, prosto a jednocześnie trafia w samo "sedno" całej sprawy. A to jest już sztuką, by dotrzeć do młodzieży i ująć za serca.

,,Kocham cię i wiem, że miłość jest tylko wołaniem w próżni, a zapomnienia nie da się uniknąć, że wszyscy jesteśmy skazani i nadejdzie dzień, kiedy cały nasz wysiłek obróci się w pył, wiem, że słońce pochłonie jedyną ziemię, jaką mamy, a ja cię kocham."

Główna para bohaterów – Hazel i Augustus – została idealnie pod względem charakteru do siebie dobrana, a czytelnik aż im dopinguje! Autor świetnie wykreował swoje postacie, które z pewnością nie zostaną zapomniane po przeczytaniu książki, a będą powracać w myślach wraz z historią. A co ciekawe – oboje pokazują nam dwie historie, które się ze sobą splatają...

Ponadto w książce ukazane są trzy (liczę te główne) różne przypadki raka i jego działania na organizm. Czytelnik więc może zapoznać się z odmianami nowotworu, który pisze inne historie dla chorującego na dany przypadek.

By jednak nie było tak kolorowo – książka fakt bardzo mi się podobała, lecz może przez to, że wszędzie została już tak mocno wychwalona (albo przez to, że ktoś zdradził mi pewnie informacje z końca książki!) odczułam lekki niedosyt, bo liczyłam na coś co powali mnie na kolana. Oczywiście powieść wywarła na mnie duże wrażenie, bo miałam trzy momenty, gdzie walnęłam książką i przeklinałam świat za niesprawiedliwość...

„(...) chcemy być zauważeni przez wszechświat, chcemy, żeby wszechświat nie miał w dupie tego, co się z nami dzieje - nie ze zbiorową ideą rozumnego życia, ale z każdym z nas z osobna.”

John Green sprawił, że byłam otępiała, wylałam mnóstwo łez (ta moja wrażliwość...), ale też dzięki niemu zupełnie inaczej spojrzałam na świat. Ksiądz Jan Twardowski mówi "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą..." – i to jest kwintesencja tej książki, piękna, bolesna, acz cholernie prawdziwa.

Z pewnością sięgnę po kolejne książki tego autora, i będę z jeszcze większą zawziętością szukała własnych egzemplarzy, bo takie książki warto mieć na półce! I oczywiście warto się z nimi zapoznać. Mimo tego iż głównie kierowanie są do młodzieży, każdy powinien choć odrobinę zostać ujęty za serce. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
14-07-2014 o godz 01:58 BloodPrince dodał recenzję:
Książka opisywana była wszędzie w samych superlatywach co skłoniło mnie do jej przeczytania. Ale szczerze mówiąc to się zawiodłem. Książka jest ogólnie rzecz biorąc średnia. Nie porywa. Choć fakt - historia jest niebanalna. Ale czy to wystarczy żeby stać się światowym bestsellerem? Widocznie tak. :/ Mimo, iż sama historia bohaterów wydaje się być ciekawa, książka taka nie jest. Jeśli ktoś nie ma kompletnie co robić to polecam. Jednak jeśli szukasz wciągającej lektury... Szukaj dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-07-2014 o godz 20:51 Małgorzata Zygier dodał recenzję:
Książka jest cudowna, nie jest banalna. Wzruszyła mnie do łez, głębokich. Jest również zabawna. Zabawia przedstawianie choroby bohaterów. Nie wiem co jeszcze napisać. Po prostu jest najlepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-07-2014 o godz 20:35 mariczka27 dodał recenzję:
Wzruszająca, zabawna, piękna i niezwyklle szczera książka
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
02-07-2014 o godz 16:22 bodzia dodał recenzję:


Fantastyczna książka opisująca bardzo dojrzałą miłość nie do końca dojrzałych nastolatków, którym los nie pozwolił dojrzeć. Nie da się od niej oderwać czyta się w jedną noc. Polecam serdecznie:)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-07-2014 o godz 00:00 lili blu dodał recenzję:
Tak pozytywnej książki już dawno nie czytałam. Historia chorej dziewczyny, która na nowo odnajduje sens życia i chęć walki z chorobą jest naprawdę wzruszająca i potrafi naładować pozytywną energią. Idealna książka na lato. Polecam jeśli lubicie przyjemne historie obyczajowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2014 o godz 11:59 wiki153 dodał recenzję:
wciągająca i świetnie napisana; szczerze polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-06-2014 o godz 17:13 mrmoon dodał recenzję:

Jest wiele książek o dwójce młodych zakochanych, ale ta historia nie jest typowa. Nie każdy ma szczęście w życiu. Jedni myślą, że gdy osoba ma nowotwór, to nie ma udanego życia, na starcie przegrywa. To nieprawda, w chorobie czy w życiu, też można odnaleźć szczęście, miłość, nadzieję. Wielu z nas nie choruje, ani nie zachoruje na raka, lecz pamiętajmy, że dla nikogo droga nie jest usłana różami. Ta przygoda nastoletniej Hazel o tym opowiada. Książka, jak się okazało, stała się fenomenem. Pisarz John Green stworzył powieść, która sprawia, że potoki łez płyną z oczu. Lecz nie zapomniał też o humorze, który towarzyszy nam przez pewien czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-06-2014 o godz 14:17 werusia3345 dodał recenzję:
Należę do tego typu ludzi, którzy nie przepadają za książkami. Po długim okresie nieustającej nudy, sięgnęłam po książkę, którą dostałam jakiś czas temu. Pisze oczywiście o "GWIAZD NASZYCH WINA". Wątek wydawał mi się tandetny. Od samego początku wiadomo było, że ktoś umrze.Po przeczytaniu pierwszych stron pragnęłam czytać więcej i więcej. Opowieść nie jest tandetna, a sposób w jaki autor pokazuje sens życia jest powalający. Definicje bólu, cierpienia i miłości dają do myślenia. Zakończenie było dla mnie szokiem i udowodniło, że jestem kiepskim wróżbitą. Książka nadaje się dla młodzieży, ale urzeknie serce każdego dorosłego czytelnika. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-06-2014 o godz 18:15 Amanda Białka dodał recenzję:
Czytając tą powieść nie mogłam uwierzyć że w 320 stronach można zawrzeć tyle treści.
"Gwiazd naszych wina" to nie jest kolejna banalna książka dla nastolatków, uwierzcie mi. Sama jestem nastolatką i ta powieść naprawdę mnie poruszyła i dała wiele do myślenia. Jestem pełna podziwu że autor zdecydował się napisać o miłości i śmierci. Ten podziw bierze się z tego, że wiele zaryzykował jako pisarz decydując się na chorobę jaką jest rak nie u jednej bohaterki ale u wszystkich nastolatków które w tej powieści występują. Bardzo łatwo było przeobrazić taką historię w kicz jednak on udźwignął ten ciężar. Zapewniam że przy książce wielokrotnie pojawiły się łzy zarówno smutku jak i wzruszenia. Tę lekturę jestem gotowa polecić zarówno nastolatkom jak i dorosłym. Może wiele nauczyć bez względu na to ile ma się lat. Pokazuje że każdy jest tylko człowiekiem, każdy może zachorować z dnia na dzień dlatego trzeba wziąć życie w swoje ręce. Co najważniejsze, pokazuje że ludzie chorzy pod wpływem bólu i cierpienia nie stają się bohaterami którzy są silni, odchodzą szczęśliwi i odważni. Tak jest tylko w bajkach. Pod wpływem prawdziwego bólu łamie się najsilniejszy człowiek.
Jeśli wciąż się wahać czy sięgnąć po tą lekturę, uwierz moim słowom, kup a nie pożałujesz.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2014 o godz 00:00 aga.walendziak dodał recenzję:
Byłam bardzo poruszona tą książką. Jednak z drugiej strony, jest w niej coś budującego: że zawsze trzeba mieć nadzieję i wiarę. Nawet o tak ciężkiej chorobie jak rak można mówić w sposób normalny, oswoić swoją chorobę, nauczyć się z nią żyć. To trudna sztuka. Ta książka jest niesamowita, bo uczy właśnie takiej postawy. Polecam jej przeczytanie, wyzwala mnóstwo emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2014 o godz 00:00 aleejanka dodał recenzję:
Każdy początek ma już w sobie zapowiedź końca. "Gwiazd naszych wina" otrzymuje zakończenie takie jak "Cios udręki", a które Hazel tak pragnęła przedłużyć i wyjaśnić losy innych bohaterów, nawet gdy tamta bohaterka (śmiertelnie chora Anna) przerywa swoją opowieść: nie mogąc już pisać lub żegnając się ze światem. Pozostaje zaakceptować i takie wyjaśnienie w "Gwiazdach", ale jest przecież i trzecia opcja, bo nie sposób powiedzieć ile dni pozostało do końca.Zachęcam do lektury, jeśli w tytule, zapowiedziach i opiniach odnajdujecie sekretną wiadomość, że jest to książka właśnie dla was.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-06-2014 o godz 00:00 malla dodał recenzję:
"Gwiazd naszych wina" nie jest pierwszą książką dla młodzieży o umieraniu, którą przeczytałam. Ale na tle wszystkich innych wyróżnia się poczuciem humoru. Okazuje się, że można pisać o śmierci z uśmiechem i ironią. Zdecydowanie są to najmocniejsze strony prozy Green''a. Bez moralizowania, pustych frazesów o wspaniałej i bohaterskiej walce. Bo w umieraniu na raka nie ma nic heroicznego. Bardzo polecam tą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-06-2014 o godz 00:00 Natkania dodał recenzję:
Gwiazd naszych wina to bardzo fajna książka na lato. opowiada historię Hazel która zachorowała na raka i traci sens zycia. jednak wszystko się zmienia gdy poznaje fajnego Agustusa, który sprawia że na nowo chce jej sie zyc i jak najlepiej wykorzystać czas który jej został. Książka bardzo pozytywna ale też wzrusza.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-05-2014 o godz 16:46 trinfle dodał recenzję:
''Gwiazd naszych wina'' to nie jest kolejna banalna powieść o miłości nastolatków, lecz historia, która poruszy nawet skamieniałe serca. Osobiście nie znam osoby, która po przeczytaniu nie zareagowała emocjonalnie na finał książki John'a Green'a. Moim zdaniem jest to najlepsza powieść minionych lat, ale również najlepsze dzieło autora.

Wiele osób, z którymi rozmawiałam o GNW są zachwycone, ale również zdruzgotane zakończeniem, jakże pięknej powieści.

Polecam przeczytanie, ale muszę ostrzec, że powieść jest bardzo wciągająca i nie sposób oderwać się od niej, a także po jej skończeniu psychicznie nie można zabrać się do innej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 7 0
22-05-2014 o godz 00:00 Nella dodał recenzję:
To chyba będzie szczególna książka. Na pewna trudna i momentami gorzka. W końcu temat ciężkiej choroby nigdy nie należał do łatwych. Bo jak oswoić się z chorobą, jak żyć w miarę normalnie by móc cieszyć się życiem. Nigdy nie uciekam od tego typu książek, wręcz przeciwnie fascynują mnie i uważam, że w powodzi innej, lżejszej tematyki są bardzo potrzebne.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-04-2014 o godz 16:39 gabaokey dodał recenzję:
„Mam na imię Hazel. Agustus Waters był wielką, przeklętą przez gwiazdy miłością mojego życia. Przeżyliśmy prawdziwie epicki romans i nie uda mi się powiedzieć nawet jednego zdania o nim bez wylania morza łez. Gus wiedział. Gus wie.”

Błyskotliwy wyciskacz łez, ukazujący życie, jako jedną wielką metaforę. „Gwiazd naszych wina” to książka niezwykła, przy której masz ochotę się śmiać i płakać. John Green pokazał, że można napisać o raku w sposób czasem zabawny, przewrotny, ironiczny i prosty. Jest bezpośredni względem Czytelnika, w krótkiej historii udało mu się przekazać tak wiele, że jestem pełna podziwu.

Hazel ma szesnaście lat i raka tarczycy w czwartym stadium z przerzutami do płuc. Nie może samodzielnie oddychać, dlatego wszędzie nosi ze sobą aparat tlenowy o imieniu Philip. Na spotkaniu grupy wsparcia, do której zmusza ją zaniepokojona rodzicielka spotyka Agustusa Waters’a. Chłopca, który jest spełnieniem marzeń każdej dziewczyny. Przystojny, inteligentny, z poczuciem humoru i z pełną świadomością swoich wszystkich zalet. Towarzyszy im przyjaciel Gusa – Isaac, który w walce z rakiem stracił wzrok. Razem wspierają się, śmieją z samych siebie, odkrywając swoją nieskończoność.

Jest to jedna z tych książek, które się pamięta. Przeczytasz ją i nie sięgniesz od razu po jakąś inną pozycję. Hazel i Agustus będą siedzieć w Twojej głowie przez długi czas, bo są to bohaterowie, którzy są po prostu warci zapamiętania. Ich przemyślenia, trafne uwagi na temat życia i śmierci, dystans do siebie i do swojej choroby są czymś tak cennym w dzisiejszych czasach, że takich bohaterów ze świecą szukać. Szczerze ich polubiłam, płakałam i śmiałam się razem z nimi. „Gwiazd naszych wina” to emocję, emocję i jeszcze raz emocję. Słowa się pochłania, nie czyta.

Green jest człowiekiem niesamowicie odważnym publikując tę książkę. Pisać w tak ironiczny sposób o chorobie, o śmierci, o tematach, które przerażają i wywołują skrajne emocję. Udało mu się stworzyć autentyczne postacie, z krwi i kości. Opisuję prawdziwe życie, gdzie ludzie w młodym wieku muszą zmagać się z swoimi tragediami, chorobami i nie oszczędza Czytelnika mówiąc, że „będzie dobrze”. Jego przekaz jest jasny – trzeba czerpać z życia wszystko, co najlepsze teraz i już, nie oglądać się za siebie, nie zmienisz rzeczywistości, ale musisz wykorzystać to, co masz. Hazel wykorzystuję ten czas na robienie tego, co lubi. Czyta książki, ogląda ulubiony program, rozmawia z rodzicami, spotyka się z miłością swojego życia i spełnia swoje największe marzenie. Czyta i pisze wiersze, które później cytuję ku zdziwieniu i fascynacji Gusa. Tworzy swój świat. Podoba mi się, że Green stworzył bohaterkę zarazem silną psychicznie, choć fizycznie już nie, bardzo inteligentną, mającą swoje opinie, trafne i oryginalne poglądy. Agustus jest kolejną postać idealnie wykreowaną. Wydaje się, że facet, który jest świadomy swojej urody może być irytujący. Gus ani trochę nie irytuję, jest próżny i arogancki, ale w tak uroczy sposób, że nie można go nie polubić. I jego metafory! Rozważania na temat świata i najdrobniejszych rzeczy są w jego wydaniu tak fascynujące, ciekawe i oryginalne, że chciałabym pójść na wykład „Życie według Agustusa Watersa”. Mogłabym go słuchać i słuchać, chyba nigdy bym się nie znudziła. Już jego spojrzenie na palenie jest tak zadziwiające i zabawne, ale też za razem mądre, że mam ochotę kupić paczkę papierosów i filozoficznie powtórzyć za Gusem:

„- Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz – powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. – A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał.„

Nie ma żadnych zgrzytów w niespójności tego, co chciał pokazać nam Green w swoich bohaterach. Z łatwością mogę wyobrazić sobie każdego z nich. Na końcu książki zżyłam się z każdym, miałam wrażenie, że z łatwością mogłabym się z nimi zaprzyjaźnić.

Oczywiście na końcu (i nie tylko) ryczałam tak, że w pewnym momencie musiałam ściągać i przecierać okulary. Końcówka jest porażająca tym, jak silne reakcje wywołuje. Na początku zaskoczenie i myśl „to nie może się tak zakończyć”. Tutaj Green wytacza najcięższe działo, przypominając nam, że „Gwiazd naszych wina” to nie bajka. Żałuję, że nie wiadomo, co dzieje się z Hazel. Nie jestem naiwna (tak książka pozbawia naiwności), i domyślam się, że w końcu odeszła. Sama mówiła o sobie, że „jest granatem”. Nie miała szans na wyzdrowienie, jednak chciałabym wiedzieć, jak długo jeszcze żyła, czy cały czas miała w pamięci Agustusa, czy dalej trzymała się z Isaackiem. Green już przeprosił swoich fanów za końcówkę, jednak ja wciąż nie mogę mu wybaczyć, że nie napisał chociaż jakiegoś epilogu.

Liczne refleksję o życiu, przemijaniu i strachu przed zapomnieniem. Hazel i Gus są niczym mędrcy, choć tacy z większym poczuciem humoru. Powiedziałabym, że mogliby być filozofami naszych czasów.
Czy ta recenzja była przydatna? 9 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

John Green

John Green to znany pisarz amerykański - autor książek dla młodzieży. Zadebiutował powieścią "Szukając Alaski". Po tym sukcesie opublikował jeszcze kilka powieści, ale to "Gwiazd naszych wina" przyniosła mu największą popularność i poczytność. Jest także laureatem licznych nagród literackich, takich jak: The Printz Medal, Edgar Award oraz Printz Honor. Wspólnie z bratem Hankiem aranżuje projekt vlogbrothers w serwisie YouTube.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Misja 100 Morgan Kass
31,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szukając Alaski Green John
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 19 razy Katherine Green John
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłam tu Forman Gayle
31,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
28,99 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
29,99 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Blisko ciebie West Kasie
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love, Rosie Ahern Cecelia
9,99 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
28,99 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje PS Kocham Cię Ahern Cecelia
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści