Z zapartym tchem...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Czytając tę książkę miejscami miałem wrażenie, że brakuje mi tchu. Szkoda, że taka krótka :)
Z zapartym tchem...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Czytając tę książkę miejscami miałem wrażenie, że brakuje mi tchu. Szkoda, że taka krótka :)
Wspaniała!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Wspaniale napisana, mądra i w pewnym momencie poruszająca aż do prawdziwego fizycznego bólu. Książka, której nie można zapomnieć po odłożeniu na półkę. Jedna z najlepszych jakie czytałam. Bardzo, bardzo gorąco polecam każdemu i dziękuję Tomkowi za to dzieło.
BEZNADZIEJA
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Nic, poza ciekawostkami i historycznymi wzmiankami, które z powodzeniem można wystukać w necie i nie są żadną nowością. Książka gruba, ciężka (kreda), napakowana zdjęciami i stosunkowo droga. Spodziewałam się czegoś fascynującego, bo temat, chyba dla każdego, wydaje się porywający. Istotnie taki jest, ale jakim cudem, mając taką wiedzę fachową i tyle doświadczeń i przygód za sobą, można to wszystko opisać w sposób tak mało interesujący? :( Męczę tę książkę od 2 tygodni i jestem po prostu ogromnie rozczarowana stylem i jakością przekazu. Krótkie urywki, pozrywane mini felietony, nieciekawe dialogi... wieje nudą. Gdy akcja się rozkręca, Autor się wycofuje... nie tego się spodziewałam. Czytam i nie pamiętam, co wczoraj przeczytałam. Już "jestem w Afryce" i pewnie dobrnę do końca, ale po kolejną książkę Pana Tomka już nie sięgnę. Szkoda...
Dwie w jednej
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
To są dwie opowieści w jednej, pierwsza część, porywa przygodą, tajemnicą, wspaniałymi historiami, w których sami byśmy chcieli wziąć udział - Dziki Zachód, Floryda, ciepłe morza, oryginalne postaci i wspaniałe przestrzenie. I ta pierwsza część wciąga by już po chwili niespodziewanie przywaliła nam ciosem między oczy ta druga część, w której spodziewałam się tego samego tylko w Afryce, a dostałam zło tego świata, nieczyste interesy, drżenie o życie, niewyobrażalne okrucieństwo i niezrozumiałe intencje, kłusowników, morderców i drobnych złodziejaszków. Sceny trzymające w napięciu nie dlatego że są przygodowe, ale że gardło ściska nam prawda. Sami stajemy się wściekli (na niezrozumiały dla nas świat kłusowników) jak bohaterowie, przejmujemy ich emocje, sami w tym uczestniczymy. Niesamowita!
Dla fanów pewnie mistrzostwo, dla pozostałych "tylko" bardzo dobra
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
To nie jest klasyczny reportaż ani książka podróżnicza, ale jest wyśmienita. Nie opowiada o podróży, a autor nie sili się na obiektywizm. To jest książka tak pełna emocji, że miejscami może nawet nieco ich za wiele. Akcja porywa od pierwszej strony, zarwałem noc, a rano spóźniłem się do pracy - to o czymś świadczy. Widzę, że nie jestem jedyny, ale dla mnie to jest znakomita książka, zresztą podobnie jak poprzednia "Samsara".
Sympatyczna propozycja
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Dla mnie książka na poziomie, choć nie w mojej poetyce, może zbyt mocna miejscami, a narracja zbyt porwana, ale rozumiem, że to się może podobać. Na pewno nie na jedną gwiazdkę, zresztą recenzja "Nic nadzwyczajnego" i jedna gwiazdka? Oj, coś czuję że ocena nie ma nic wspólnego z samą książką... Zwłaszcza że "krucjata w Afryce" zajmuje 1/3 książki, a nie większość. Życzę więcej obiektywizmu, a książka jest bardzo dobra.
Nic nadzwyczajnego
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Nie wiem czym tu się zachwycać, i w cale Mel Fisher's Treasures nie jest jedyną największą firmą poszukującą skarbów jest jeszcze Odyssey Marine Exploration których materiały na Discovery Channel są ciekawsze niż opisane w książce urywki. Większa część książki i tak jet poświęcona krucjacie w afryce.
5/5. Brak mi słów, nie mogę się otrząsnąć.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Sonia 24 października 2011
Trudno pisać recenzję książki, którą się czyta jak kryminał - jest suspens, zwroty akcji, dobrzy, źli i szybkie tempo. Więc z konieczności tylko ogólnie - to jest książka RE-WE-LA-CYJ-NA. Do tej pory uważałam, że w Polsce najlepiej pisze o podróżach Cejrowski, ale już tak nie uważam. Michniewicz to jest w ogóle inna liga, on pisze o czymś, i to o czymś ważnym, a nie układa zbiór dowcipnych historii z podróży. Tu są prawdziwi bohaterowie (Kaczor!), dialogi jak z filmu, łzy, strach, emocje...
Z jednej strony to jest reportaż, wszystko jest prawdziwe do bólu (i udokumentowane zdjęciami, faktami, konkretami - nie ma wątpliwości), a z drugiej "Gorączkę" czyta się jak sensację, akcja po prostu pędzi na złamanie karku. No i temat - te wszystkie skarby, srebro, złoto, galeony, pułapki, piraci... Można się zapaść w ten świat michniewiczowy, bardzo łatwo.
A brak mi słów po finale, o którym nic oczywiście nie napiszę, ale od paru dni chodzę struta, nie mogę przestać o nim myśleć.
Świetna!
Tomek Michniewicz ma cohones, to mu trzeba oddać
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Jeśli to wszystko prawda (a tak twierdzi autor), to przynajmniej za akcję z finału książki składam wyrazy głębokiego uznania za odwagę. Brawo!
OK
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Zacznę od tego, że książka jest reklamowana jako "literatura faktu" - nie wiem, czy to był dobry pomysł, bo kojarzy się z dretwa pisanina, jakims takim 'Dużym formatem" i problemami górników w biedaszybach albo hospicjami. A akurat ta książka jest napisana tak, że czyta się ja w sumie jak przygdówkę, bo są skoki w czasie, sporo akcji, bardzo wesoło, generalnie nie jest nudno. Nie jest to, umówmy sie Kapuściński, ani nawet reportaż pełną gębą, ale w swojej kategorii jest bardzo w porządku. Trudno ją do czegoś porównać. Nie wiem, mnie sie podobała.
Dobre, dobre!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Jeśli ktoś szuka książki do przeczytania ze zrozumieniem, a nie do przejrzenia, to dobrze trafił. Jeśli ktoś szuka książki, w której obrazy (czy raczej fotografie) mają znaczenie, to dobrze trafił. Jeśli ktoś szuka książki, w której akcja tak pędzi, że ciężko znaleźć dobry fragment na przerwę, to trafił pierwszorzędnie. Nie wiem, jak to jest możliwe, ale Michniewiczowi udało się to połączyć w "Gorączce". Jeśli faktycznie jest tak, jak pisze we wstępie, czyli wszystkie te historie są prawdziwe, to jestem w szoku. Zupełnie serio, nie wiem, czy czytałem lepszą książkę podróżniczą (polską).
Mistrzowska książka.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Dla mnie w książkach najważniejsze są dwa aspekty: historia i emocje. Na brak żadnego w Gorączce nie można narzekać. Historie są takie, że się spóźniałam do pracy, bo nie byłam w stanie wyjść z domu. A emocje takie, że na zmianę płakałam ze śmiechu i ze wzruszenia. Po "Samsarze" miałam duże oczekiwania, ale autor nie zawiódł, na szczęście. Pięć na pięć, z przyjemnością przeczytam ją jeszcze raz za parę tygodni.
Wszystko Prawda
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Być może wszystko jest prawdą i zostało zweryfikowane, ale po całość trochę chaotycznie podane czytelnikowi do strawienia. Najlepsze w tej książce to zapowiedź na końcu strony i zapowiedź w postaci filmiku. Jak zawsze dobry marketing sprzeda wszystko.
zwiń