Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Futu.re (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 34,03 zł audiobook MP3 39,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
34,03 zł
39,99 zł
Oszczędzasz:
5,96 zł (15%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Pokonaliśmy śmierć. I co dalej?

Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość.

Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty.

Lecz każda utopia ma swoje cienie.

Tak… Ktoś musi to robić – czuwać, by ów nowy wspaniały świat nie runął pod ciężarem przeludnienia, dbać, by jego kruchej równowagi nie zniszczyły zwierzęce instynkty człowieka. Ktoś musi troszczyć się o to, by ludzie żyli tak, jak przystoi nieśmiertelnym.

Tym kimś jestem ja.

FUTU.RE – oszałamiająca rozmachem wizji i ładunkiem emocji nowa powieść Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerowego METRA 2033; to nie tylko pełnokrwista science fiction z trzymającą w napięciu fabułą, zaskakującymi zwrotami akcji i wielopłaszczyznową refleksją na temat kondycji społeczeństw Europy, Ameryki, Rosji… To literatura, która aż kipi od emocji. O ile autor METRA 2033 był jeszcze właściwie chłopcem, to FUTU.RE napisał już mężczyzna.

Dane szczegółowe

Tytuł: Futu.re
Autor: Glukhovsky Dmitry
Tłumaczenie: Podmiotko Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: rosyjski
Ilość stron: 640
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-03-05
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 47 x 214 x 142
Indeks: 14842061

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
55
4
12
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
29-07-2017 o godz 16:35 Jakub dodał recenzję:
Świat (nie)doskonały. Masz marzenia? Zaryzykuje stwierdzeniem, że każdy jakieś posiada. Zanim sięgnąłem po "Futu.re" Glukhovsky'ego posiadałem jedno -najprostsze z prostych- marzenie. Chciałem żyć wiecznie, chciałem pokonać śmierć. Kruchość życia jaką doświadczamy dosłownie codziennie bardzo mnie przygnębiała. Świadomość,że nigdy więcej nie zobaczysz tej ukochanej osoby,że nigdy więcej nie usłyszysz jej śmiechu, że może nie będzie dane Ci się nawet z nią pożegnać, niezmiernie dołuje i przygnębia. Nieśmiertelność byłaby idealna, nieprawdaż? Wyobraź to sobie. Wieczna młodość, brak fizycznej niedoskonałości. Żyć, nie umierać, co? Otóż nie. Każda utopia ma swoje cienie. Stopniowo, zagłębiając się w tą książkę, uświadamiamy jak jest ich wiele. Autor skłania do refleksji na każdym kroku. Glukhovsky zadaje sporo fundamentalnych pytań dotyczących sensu życia, czy istocie wiary. Pisarz robi to tak umiejętnie, że nie zabija to przyjemności z poznawania fabuły, a jest bardzo dobrym dopełnieniem całości. Mi, osobiście, uświadomił jak bardzo śmierć nadaje naszemu życiu sens. Po skończeniu, zacząłem dopiero doceniać czas jaki mi pozostał. Każdy z nas musi ją zaakceptować. Śmierć jest demokratyczna, jest nieunikniona. Autor, mimo że świat w uniwersum jest odległy od nas o kilka stuleci, obnaża wady każdego człowieka, które towarzyszą nam od zawsze i myślę, że będą trwać dopóki będziemy mogli nazywać się ludźmi. Wady do których się przyzwyczailiśmy, nie zwracamy na nie uwagi. Do fabuły oraz ukazanego świata nie mam żadnych zarzutów. Są napisane pięknym i doświadczonym językiem. Wszystko pokazane jest tak realnie, że momentami budziło we mnie duży niepokój. Do świata, reakcji bohaterów i sposobu w jaki oni patrzą na świat często należy podchodzić z dystansem, ponieważ jest bardzo trudny, a dla nas jest po prostu niezrozumiały. Ludzie zamieszkujący TAMTĄ Europe są wychowani zupełnie inaczej niż my, żyją w innych warunkach, dlatego też wiele kwestii może zostać odebranych inaczej niż autor by sobie tego życzył. Jeszcze raz, zalecał zdrowy dystans! Muszę podkreślić, że jest to powieść skierowana tylko i wyłącznie do DOROSŁEGO czytelnika, tak jak można to przeczytać na okładce. Żeby zrozumieć ją w pełni, trzeba już trochę przeżyć i przejść wiele różnych ścieżek. Spełniła wszystkie moje oczekiwania, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2017 o godz 13:09 Jarosław Czerwiec dodał recenzję:
Kolejna swietna ksiazka fantastycznego autora, polecam znow jestesmy w przyszlosci tylko tym razem zniszczonej w inny sposób :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2017 o godz 21:01 Anonim dodał recenzję:
Awwww
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2017 o godz 18:17 Anna Gładka dodał recenzję:
Wspaniała książka. Wciąga od pierwszej strony w przerażający świat, do którego, zdawać by się mogło, dąży ludzkość od wieków. Daje do myślenia. Bardzo gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2017 o godz 22:24 Michał Małagowski dodał recenzję:
Łatwo wczuć się w historię i świat w tej ksiąźce opisany :) Nie zdarza mi się w jeden dzień wyłącznie z ciekawości "Co dalej???" przeczytać ok. 250 stron :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2017 o godz 13:42 Araxara dodał recenzję:
http://zamknietawpozytywce.blogspot.com/2016/06/2-future-dmitry-glukhovsky-swiat-prawie.html Zastanawialiście się kiedyś jakby wyglądało wasze życie, gdybyście byli nieśmiertelni? Starość, która nigdy was nie dosięgnie? Ludzkości nie męczyłyby choroby takie jak rak, HIV czy nawet zwykły katar? Życie bez niedoskonałości, wad na ciele, starości... Brzmi pięknie, prawda? A jakie niesie to ze sobą konsekwencje? Dmitry Glukhovsky pokazuje nam to dość mocno... Świat nie jest taki piękny jakim się nam wydaje. Z wierzchu może i taki jest, ale kryje swoje mroczne sekrety w cieniu. Glukhovsky pokazuje nam wyjątkowo pesymistyczną wizję naszej planety. Mimo, że zdecydowana większość populacji jest nieśmiertelna to przeludnienie powodujące brak jedzenia, wody, prądu czy miejsca do życia są tu głównymi elementami niszczącymi cudowną utopię. Ludzie budują gigantyczne wieżowce-miasta, mające utrzymać całą tą masę ludzką, które pochłaniają architekturę dawnego świata. Woda i jedzenie są ograniczone, tak samo jak wszelkiego rodzaju surowce. Dlatego też liczba ludności jest stale kontrolowana przez specjalnie wyznaczone do tego organy. Jako, że śmierć ze starości czy chorób w tym świecie jest niezwykłą rzadkością to i na to znajdzie się sposób. Jeśli ktokolwiek chciałby mieć dziecko staje przed wyjątkowo ciężkim wyborem - jeden z rodziców musi oddać swoją nieśmiertelność, zestarzeć się i umrzeć by dziecko mogło spokojnie żyć, bez obaw, że odda się je do ośrodka dla nielegalnie urodzonych. Nie brzmi przyjemnie, co? Mało kto chciałby oddać swoją nieśmiertelność, więc znaleźli się tacy co ignorują ten nakaz i potajemnie wychowują swoje dzieci. Dlatego też powołano służbę, swojego rodzaju oddział specjalny, zajmującą się kontrolą nielegalnych ciąży i urodzeń. Nazywa się ich "Nieśmiertelnymi". Odziani w czerń i białe maski dawnych bóstwo. Upoważnieni do wstrzykiwania "wirusa" starości. Tak właśnie poznajemy głównego bohatera, który jako Nieśmiertelny dostaje dość ciekawą ofertę, która może poprawić jego warunki życia i gwarantować awans na drabinie kariery Nieśmiertelnego. Kto by w tych czasach nie skorzystał? Świat stworzony przez Glukhovskiego jest tym z rodzaju tych ciężkich i przytłaczających, może dlatego książka oznaczona jest dopiskiem "Powieść tylko dla czytelników dorosłych". Ale ten specyficzny właśnie świat klimat jest taki intrygujący. Idealne społeczeństwo z wierzchu, a jednak trawione przez poważną chorobę jaką jest nieśmiertelność i problem przeludnienia. Te aspekty są najbardziej ukazywane w nazywanej przeze mnie "Futurce". Więc jest to kolejna naprawdę dobra książka, pierwsza w pełni skończona przeze mnie powieść Glukhovskiego. Kiedyś zabierałam się za "Metro 2033", które wszyscy mi polecają, ale nigdy nie mogłam go nigdzie w bibliotekach znaleźć. Znalazłam raz e-booka, ale zaraz po tym zmieniłam telefon i Metro gdzieś mi zaginęło. Więc mam nadzieję, że uda mi się je ponownie zdobyć, bo styl Glughovskiego bardzo mi się podoba, klimaty postapo tym bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2017 o godz 22:10 krzysiek dodał recenzję:
Futu.re to niesamowita książka. Akcja dzieje się w przyszłości, która moim zdaniem jest jak najbardziej możliwa. Wystarczy tylko jeden wynalazek. Czy kiedykolwiek znajdziemy lekarstwo na śmierć? Mam nadzieję, że nie, bo inaczej będzie tak jak w świecie przedstawionym przez Dmitra Glukhovskiego. Świat otaczający bohatera jest niesamowicie opisany. Nie nudzi, nie wydłuża, a jednak dobrze można się w nim zorientować. Czy to jakaś mniejszość bądź polityka - wszystko jest zrozumiałe i wciąga. A główny bohater? Opis bohatera, jego rozterki - mistrzostwo. Jego przeszłość została świetnie zbudowana. Sama akcja też niesamowita. Nie chcę niczego wyjawiać, bo byłoby to zbrodnią przeciwko ludzkości. Powiem tylko tyle, że 18+ na okładce nie wzięło się z niczego. Książka jest brutalna. Jak często wybucham śmiechem widząc znaczek pełnoletności, tak tutaj ma to swój sens. Przerwy od lektury robiłem tylko po to, by ochłonąć. Takiej windy emocjonalnej nie zapewniła mi żadna książka. Od śmiechu po wściekłość. I w drugą stronę. Czemu winda? Ponieważ w książce bohater dość często korzysta z windy i chyba za każdym razem podczas podróży windą towarzyszy nam jakiś szerszy opis. I oczywiście książka zaczyna się od jazdy windą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2016 o godz 02:20 stal dodał recenzję:
Moim zdaniem autor chyba myśli, że ludzie nie czytają książek!!!!!!!!!!! Ta książka to "kopiuj wklej" "Rok 1984" George Orwell film "Wyspa" (z tą różnicą, że internat w książce ma rygor więzienia i wychodząc z internatu nie umierasz a żyjesz,"Nowy wspaniały świat" Aldous Huxley "Metro 2033" film "Terminator 2" "Metro 2034" "Metro 2035 (owe metro powstało po futu.re, ja najpierw przeczytałem metro 2035 a potem futu.re)" "Witajcie w Rosji" (tu to nawet jest takie samo zdanie "Tego nie wolno tamtego nie wolno." w obu książkach) I teraz najsmutniejsze "wszędzie są kamery i mikrofony" to jest "Rok 1984" powtarzające się motywy z metra 2033 np. kwesta głównego bohatera, że go powieszą..........., pigułki błogości to jest "Nowy wspaniały świat" i narkotyk "soma" W pewnym momencie wziołem ołówek i zacząłem podkreślać zdania, kwestie i zapisywałem z jakiej to książki zostało wzięte. Kwestia "trzeba zniszczyć laboratorium i wszystko co się w nim znajduje" jest to kwestia skopiowana z filmu "Terminator 2". Pasikoniki to moim zdaniem jest skopiowane z "Rok 1984" gdzie są szczury. Kwestia matki i ojca trochę podobne do "Nowy wspaniały świat" Poza tym jak są ludzie, którzy żyją po 300 lat lub 25 lat to byłby taki konflikt pokoleń, w nauce, wykształceniu, doświadczeniu, (niewiedzy i wiedzy między młodymi np 25 lat a 300 lat), itp. że ludzkość nie znalazła by wspólnego języka, porozumienia i skutkowało by to do unicestwienia się całej ludzkości w jeden dzień. Byłem zniesmaczony wręcz mocno wkur..... bo książka nie wnosi nic nowego "kopiuj wklej" nic poza tym. Było to męczące bo już to czytałem........ w innych książkach. Książkę kupiłem w promocji bo jak bym miał wydać 40 zł to bym pluł w brodę, że straciłem pieniądze....... A co do zakończenia to też podobne do "Nowy wspaniały świat" z tą różnicą, że w futu.re mają umrzeć wszyscy a w "Nowy wspaniały świat" ginie 1 osoba a życie i świat toczy się dalej..................................
Czy ta recenzja była przydatna? 0 3
14-09-2016 o godz 09:10 krypru dodał recenzję:
Uwielbiam książki z gatunku cyberpunk/postapokaloptycznym. Ta może być tego nowoczesną wizytówką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2016 o godz 12:25 Mariusz Krysiński dodał recenzję:
Książka, której czytanie to czysta przyjemność. Sam nie wiem kiedy minęło mi 5 godzin czytania. Człowiek czuje się jak by sam był Janem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2016 o godz 00:00 Stanisław Gajewski dodał recenzję:
Uwielbiam tego autora. Jestem po lekturze jego książki "METRO 2033" i z niecierpliwością czekałem na kolejne jego propozycje. Zarówno tamta jak i ta nie zawiodły mnie. Wręcz odwrotnie spragiony kolejnych wrażeń czekam na kolejne książki. Nie wiem jak autor to robi, ale w doskonały sposób buduje on napięcie. Kiedy juz miałem ochotę odejść i odłożyć książkę, działo się coś niesamowitego, pojawiał się nowy wątek lub postać i znowu czytałem i czytałem. Autor w owej książce poruszył również ciekawy temat- nieśmiertelności. Zdecydowanie fabuła zmusza do refleksji i przemysleń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2016 o godz 10:33 KaTylek dodał recenzję:
Nie jestem znawcą, ani koneserem gatunku. Właściwie nie wiem co mnie skłoniło ku tej książce. Jedno jest pewne - książka naprawę wciąga, że po dwóch dniach i nieprzespanej nocy nie zostało już nic do przeczytania. A później było mi żal, że jej sobie nie porcjowałam każdego dnia, bo po prostu ciężko opuszczać ten naprawdę dobrze napisany świat.
Jest mocna, nie przebierająca w słowach, pełna zwrotów akcji. Nie tylko skupia się na akcji tu i teraz i głównych bohaterach, ale na całej otoczce. Wprowadził główny problem - nieśmiertelność (tak, to jest problem) i wokół właśnie tego problemu przedstawił co stało się ze światem politycznym, z naturą, ze światem ludzi - ich emocjonalnością, fizycznością, podejściem do życia.. Tak właściwie pokazuje co stało się z ich byciem ludźmi.
Skłania do przemyśleń, serwuje dobrą akcję.
Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2016 o godz 15:48 nan1989 dodał recenzję:
W "FUTU.RE" jest właściwie wszystko: od gwałtu zbiorowego, poprzez propagowanie aborcji i pedofilię, a skończywszy na sadyzmie i masowej egzekucji. Innymi słowy - książka jest MOCNA.
Wizja przyszłości Glukhovskiego jest pozbawiona jakiegokolwiek patosu i została przedstawiona w bardzo bezpośredni sposób. Zagłada środowiska naturalnego, ingerencja genetyczna, przeludnienie, nietolerancja, kompletna demoralizacja, kult wiecznej młodości... Autor oblekł w fantastyczną otoczkę i poruszył wszystkie najważniejsze problemy z jakimi teraz boryka się ludzkość.W "FUTU.RE" jest właściwie wszystko: od gwałtu zbiorowego, poprzez propagowanie aborcji i pedofilię, a skończywszy na sadyzmie i masowej egzekucji. Innymi słowy - książka jest MOCNA.
Wizja przyszłości Glukhovskiego jest pozbawiona jakiegokolwiek patosu i została przedstawiona w bardzo bezpośredni sposób. Zagłada środowiska naturalnego, ingerencja genetyczna, przeludnienie, nietolerancja, kompletna demoralizacja, kult wiecznej młodości... Autor oblekł w fantastyczną otoczkę i poruszył wszystkie najważniejsze problemy z jakimi teraz boryka się ludzkość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2016 o godz 00:00 Krzysztof Piątek dodał recenzję:
Na początku wspomnę, że mam duży podziw dla Glukhovsky'ego za to co dotychczas napisał. Futu.re jest kolejnym popisem jego kunsztu ale przede wszystkim pomysłowości jeśli chodzi o fabułę. Według mnie Glukhovsky napisał tą powieść po mistrzowsku. I choć mamy w książce do czynienia z fikcją literacką, dodajmy, bardzo barwną, to jednak jej sugestywność może zrobić naprawdę niemałe wrażenie na czytelniku. Ta opowieść z jednej strony przeraża, z drugiej fascynuje, tak może pisać chyba tylko Dmitry Glukhovsky. Książka ma znakomicie zbudowany klimat, obrazowość, jest po prostu solidną pozycją w swoim gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2016 o godz 10:33 mszybus dodał recenzję:
Książka świetnie pokazuje jakie skutki mogą nastąpić, gdy ludzkość znajdzie lek przeciw starzeniu się. Jednocześnie zawiera dużo przemyśleń bohatera i wspomnień z czasów gdy był w internacie, dzięki temu można zrozumieć jego decyzje jakie podejmował. Młode społeczeństwo? Przeludnienie? Czy warto?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2016 o godz 20:16 MMichal dodał recenzję:
Prawie każdy fan fantastyki i science-fiction zna tego rosyjskiego autora. Dmitry Glukhovsky, bo to o nim mowa, ma na swoim koncie kilka słynnych powieści, a jego fama zaczęła się od projektu „Metro 2033”, którego tematem jest postapokalipsa.
Jednak świat przedstawiony w „Futu.re” zasadniczo różni się od wcześniejszych dzieł pisarza. Akcja nadal umieszczona jest w przyszłości, ale tym razem ludzkość rozmnożyła się do niewyobrażalnych rozmiarów. W samej Europie żyje ponad sto dwadzieścia miliardów ludzi, jeszcze więcej w Ameryce i w Azji. Jedynie Rosja została względnie niezaludniona. Dlaczego tak się stało? Otóż genialni naukowcy trzysta lat temu odkryli sposób na nieśmiertelne życie. Na Starym Kontynencie każdy rodzi się z prawem do wieczności, w Ameryce można ją kupić, a w Chinach i Rosji dostępna jest wyłącznie dla oligarchów.
Książka Glukhovsky’ego nie przedstawia świata wymyślonego. Być może już się zorientowaliście i tylko ja odkryłem tę prawdę późno, bo w połowie powieści, chociaż w samym opisie wydawca to wyjaśnił - „refleksja na temat kondycji społeczeństwa”. I właśnie o tym opowiada autor. Tak naprawdę to przemyślenia, które można porównać z filozofią Nietzschego.
Główny bohater, Jan Nachtigall jest bardzo tajemniczy, ale na pewno nie papierowy. Autor doskonale oddaje jego emocje, a sam Jan jest doskonałym przewodnikiem po nowym świecie. Jego refleksje, a także retrospekcje, pomagają zrozumieć jego samego i prawa, którymi rządzi się nowa, całkowicie zjednoczona, Europa. Ponieważ jest Nieśmiertelnym – nie tylko dlatego, że żyje wiecznie, ale jego praca polega na dbaniu o to, aby ludzkość nie rozmnożyła się ponad wszelkie granice. Tym, którzy sprzeciwią się prawu, wstrzykuje akcelerator,
Muszę przyznać, że kiedy zaczął się wątek miłosny, jęknąłem z rozpaczy. Czy nie przedstawiano mi tej pozycji jako porządnej i solidnej książki?! Owszem. I nikt się nie pomylił. Gorące uczucie nie zawsze psuje opowieść (spotkałem się z tym tylko kilka razy) , zwłaszcza kiedy nie ma dramatyzmu i poświęcenia. Tutaj nie uświadczyłem tego w nadmiarze, z czego byłem bardzo zadowolony.
Kilkakrotnie spotkałem się z pojęciem „kac książkowy”, czyli stan, kiedy nie wiesz co zrobić ze swoim życiem po przeczytaniu jakiejś pozycji. I chociaż jestem zaciekłym fanem fantastyki, nie sądziłem, że kiedykolwiek ten kac spotka mnie w tym gatunku. Mimo wszystko, nie miałem uczucia niedosytu. Dmirty doskonale wyważył wszystkie składniki powieści, a także dobrze przemyślał zakończenie tej obszernej, bo ponad sześćsetstronicowej, książki.
Podobała mi się również oprawa graficzna, na którą zwykle nie zwracam uwagi. Sama okładka, czyli maska Apollina, ma duże znaczenie, o czym dowiadujemy się dopiero później. W środku czytelnik znajduje trzy wkładki z kolorowymi obrazami. Są to grafiki autorstwa Siergieja Kirckiego, dedykowane specjalnie pod tę pozycję. Co ciekawe, „Futu.re” to nie tylko tytuł, ale również adres strony internetowej, utwory muzyczne, które pomogą całkowicie zagłębić się w lekturze.
Mimo wszystko dostrzegam pewną zasadniczą wadę, dla niektórych będąca przeszkodą nie do pokonania. Otóż tempo akcji nie jest zawsze zadowalające. Często zbiera się, przez cały rozdział albo i dwa, aby przez kilka stron gwałtownie się rozładować. Ci, którzy wolą wartką akcję, zapewne się zawiodą. Jednak według mnie, nie jest to powód, aby nie zapoznać się z tą opowieścią.
Podsumowując, zdecydowanie polecam tę powieść. Zaliczam ją do rankingu „10 najlepszych tytułów ostatniej dekady”, na trzecim miejscu. Jeśli szukacie lekkiej i niewymagającej lektury, również ją znajdziecie, bo (nie wychodzę ze zdumienia jak to się autorowi udało) nie trzeba brać udziału w jego refleksjach. Ale naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2016 o godz 11:37 Czarek89125 dodał recenzję:
Książka super jak dla osoby która lubi powieści fantastyczne. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2016 o godz 11:16 judyta1234 dodał recenzję:
W świecie stworzonym przez Glukhovsky’ego trafiamy do roku 2454, w którym ludzie zapanowali nad śmiercią. Znaleźli na nią lekarstwo i uleczyli społeczeństwo. Panuję wszechobecna młodość, piękno oraz potępienie dla brzydoty i starości. Jednak ta złudna idylla ma wiele rys i pęknięć na pozornie nieskazitelnej powłoce. Jedną z nich jest przeludnienie.

Mimo, że w ówczesnym świecie technika jest tak zaawansowana, autor ukazuję, że ludzka natura nie uległa zmianie. Człowiek pragnął zostać Bogiem, zapanować nad naturą, ale jego mentalność nie przeszła ewolucji. Cały czas jesteśmy tym samym gatunkiem pełnym ambicji i dominacji, kłamliwym i manipulującym. Żaden postęp tego nie zmieni. W świecie zobrazowanym przez Glukhovksy’ego grzechem jest hołdowanie swoim zachciankom, uleganie prymitywnym instynktom. Każda niezarejestrowana ciąża jest tropiona, a osoba, która dopuściła się złamania prawa jest zarażana starością. Posiadanie nielegalnego potomstwa jest równoznaczne z karą śmierci.

„Szczepionka uczyniła nas wiecznie młodymi, ale młodość nie oznacza jeszcze siły i piękna; siła dostaje się tym, którzy z niej korzystają, piękno – to niekończąca się wojna z własną brzydotą, w której każdy rozejm oznacza porażkę.”

W zabetonowanej, przeludnionej Europie, w wieżowcach sięgających ponad chmury żyje jeden z Nieśmiertelnych, Jan Nachtigall. Jest on katem w rękach władzy, egzekwującym prawo – szuka, łapie i karze przestępców. Agent Falangi, pozbawiony wszelkich skrupułów, swój zawód traktuję jak misję. Nie kwestionuje rozkazów, nie zadaje zbędnych pytań. Przywdziewa maskę Apollina i bez szemrania wykonuje każde polecenie. Nie spodziewa się, że pewna niepozorna misja przewróci jego życie do góry nogami…
Podobało mi się to, że autor dał mi wielokrotnie okazje błąkać się w umyśle Jana. Jego przemyślenia rozciągają się na wiele stron, przez co akcja nieco kuleje, brodzi niczym mucha w smole. Jednak dzięki temu mogłam dogłębnie poznać postać głównego bohatera, wczuć się w jego sytuację, zrozumieć decyzję, które podejmuję. Wielokrotnie retrospekcję do jego dzieciństwa dały cudowny obraz jego osoby. Bardzo rozbudowany i szczegółowy.

„Kiedy bóg rozmawia serdecznie z rzeźnikiem, dla tego ostatniego prędzej oznacza to nadciągającą egzekucję niż zaproszenie do grona apostołów. Któż inny mógłby to zrozumieć lepiej, jak nie rzeźnik, który sam bawi się w boga z bydłem?”

Nie da się ukryć, że świat ten przepełniony jest nieposkromioną brutalnością, zarówno tą fizyczną, jak i psychiczną. Wielokrotnie jesteśmy światkami morderstw, gwałtów, torturowania. Wizja autora jest przerażająca, szokująca i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. „Furu.re” nie może poszczycić się zawrotną akcją (przynajmniej w pierwszej połowie książki), aczkolwiek styl autora rekompensuje wszelkie braki. Zrobił na mnie piorunujące wrażenie – mimo zastojów w fabule nie potrafiłam oderwać się od tej powieści. Każda strona wzbudzała we mnie całe spektrum emocji. Cały czas było mi mało – co tam było – nadal jest! Chce więcej i więcej! Ruszam na polowanie innych powieści rosyjskiego pisarza.

Reasumując książka ukazuje bardzo ciekawy obraz społeczeństwa upojonego wizją życia wiecznego. Jednak co najważniejsze „Futu.re” skłania do refleksji i głębszego zastanowienia nad naturą ludzką, sensem wiary, miłością rodzicielską i starością. Po jej skończeniu nasuwa mi się pytanie czy ludzkość gotowa jest na nieśmiertelność, a raczej czy kiedykolwiek będzie?

„Piękno kocha cień, bo w cieniu rodzi się pokusa.”

www.houseofreadres.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2016 o godz 21:31 MtH dodał recenzję:
Glukhovsky w świetnej formie, warto przeczytać jak i zamawiać w empiku:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2016 o godz 18:53 Patrycja Pawlik dodał recenzję:
Jestem fanką Dmitrego. Dzięki Empikowi mogłam kupić Futu.re w przedsprzedaży i szybko zacząć czytać. Pochłonęła mnie ta książka i jest arcydziełem. Polecam każdemu, na przemyślenie życia, ludzkości, otaczającego świata, pędu i skutków działań cywilizacji. Bardzo mocna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2016 o godz 17:05 mariuszzspl dodał recenzję:
Rok 2455.

Ludzkość wynalazła szczepionkę z nieśmiertelnością. Świat zapełniony miliardami istnień ludzkich (120 mld w samej Europie), na skraju przeludnienia.

Gigantyczne wieżowce wznoszące się ponad chmury, zamieszkane przez bogatsze grupy społeczne.

Nad egzystencją całego świata musi ktoś czuwać. Ktoś musi kontrolować ilość ludzi na Ziemi. Oddział Nieśmiertelnych.

Głównym bohaterem futurystycznej powieści Dmitrija Glukhovsky'ego, autora bestsellerowego Metra 2033, jest Jan Nachtigal 2T, członek oddziału Nieśmiertelnych. Spośród licznych mrocznych wojsk pilnujących porządku to właśnie on i jego oddział otrzymują misję schwytania Rocamory - znanego na cały świat terrorysty z Partii Życia - ugrupowania, które walczy o zniesienie prawa doboru - podstawowego przepisu ograniczającego nadmierną rozrodczość na świecie.

Całość http://ksiazkinawieczor.bloog.pl/id,352586365,title,Recenzja-Future-Dmitrij-Glukhovsky,index.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2015 o godz 12:39 mi_who dodał recenzję:
Kolejna świetna książka autora Metra 2033. Mroczny klimat w świecie przyszłości. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2015 o godz 12:07 Małgorzata Linde dodał recenzję:
Wciągająca fabuła, wyrazista sylwetka bohatera, mistrzowskie operowanie słowem. Głuchowski w najlepszej formie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2015 o godz 15:42 Wojciech Pakulski dodał recenzję:
Długo się rozkręca, ale warto! Bardzo dużo przemyśleń i wniosków można wysnuć po jej przeczytaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2015 o godz 12:33 Artur Studniczek dodał recenzję:
Sądze książka nie dla każdego aczkolwiek bardzo dobra, dużo sie dzieje, przez autorefleksje bohatera można sie nawet wczuć w jego osobowość, utożsamić sie z nim. Bardzo polecam :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 11:20 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Trochę czasu minęło od tego jak książka pojawiła się na mojej półce, do tego, kiedy otworzyłam jej pierwsze strony. Byłam zafascynowana opisem, który powoli wlewał we mnie kolejną wizję przyszłości. Już nie jestem w stanie zliczyć ile takich wizji już poznałam, ani tego, ile ja już posiadam wyobrażeń na ten temat. Nie mniej jednak warto spojrzeć na sam tytuł książki: Futu.re. Oj nasza przyszłość może być okropna.

Wyobraźcie sobie przyszłość: zapewne widzicie latające samochody, ślęczenie przed dziwnymi portami, czy inne cuda wianki, które sobie wymyśliliście w głowie. Jednak Dmitry Glukhovsky posunął się ze swoją wizją jeszcze dalej: nieśmiertelność. I to nie oznacza, że jest pięknie, ładnie i kolorowo. Bo czy poświęcilibyście własną nieśmiertelność na rzecz posiadania potomka?

Zachwyt, oniemienie i szczęka leżąca na podłodze. Tak w skrócie mogę opisać tę historię. Nie wiem naprawdę dlaczego wzbraniałam się przed przeczytaniem tej pozycji. Może frasowała mnie ilość stron (tak, niestety muszę się do tego przyznać, że nie jestem zwolenników kolosów, jeżeli mówimy o czytaniu, bo na półce wyglądają cudownie). Jednak ogromnie się cieszę, że poznałam tę wizję świata. Już od pierwszych stron, nie mogłam wyjść z podziwu. Ba! Nawet zaczęłam zaznaczać cytaty, które były tak prawdziwe, że nie sposób o nich zapomnieć. W dodatku, już trzecie zdanie w książce zasługuje na ulubiony cytat:

"Podróżując w poziomie, zawsze wiesz, dokąd trafisz. Przemieszczając się w pionie, możesz znaleźć się gdziekolwiek."

Mam nawet wrażenie, że ta pozycja zasługuje na ocenę: 11/10. Ona po prostu otwiera oczy i sądzę, że nie jeden raz będę wracać do niej, ponieważ pozwala zastanowić się nad tym, dokąd tak naprawdę dążymy i co w bliskiej, bądź dalekiej przyszłości może nas spotkać.

Dmitry Glukhovsky nie robi sobie nic z naszych uczuć, ponieważ przedstawia głównego bohatera, który odpowiednio wsiąkł w ten świat. Jest bezwzględny, pozbawiony empatii, ale zarazem gdzieś u niego pojawia się rysa na tej przerażającej białej masce. Możliwe, że się ona pogłębi i ukaże wam całkiem nowego bohatera, z innymi wartościami, jak i ideologiami. Nie zdradzę wam nic. Tę książkę po prostu trzeba pochłonąć.

Brutalność dosłowna, jak i psychologiczna, wypełnia tę historię od pierwszej strony. Czuję, że Autor postanowił z nas zakpić, przedstawić nam taki świat, który dla niektórych może i jest utopią, ale tak naprawdę przedstawia drugą stronę tej historii. Zdecydowanie zżywamy się z głównym bohaterem, który nie miał łatwego dzieciństwa, a co dopiero mówić o jego dorosłości.

Dodatkowo zażyjemy w niej niezłą dawkę polityki, jak i reguł, które rządzą światem stworzonym przez Dmitra Glukhovsky’ego. On nie tylko zagłębia się w wymyślonych wizjach przyszłości, ale ukazuje również naszą teraźniejszość, jeżeli dobrze wczytacie się w tekst. Najbardziej zdziwił mnie fragment o uchodźcach. A jak wiadomo to bardzo gorący temat ostatnich tygodni, a jednak, można dostrzec, że Autorowi ten temat siedział w głowie już dłuższy czas. Jeżeli myślimy o przyszłości, a raczej o książkach, które zagłębiają się w tym temacie, to martwimy się, że rozwiązania i sposób ich opisania przez autora, mogą nam nie przypaść do gustu. W końcu jak opisać coś, czego jeszcze nie ma? Nie martwcie się, tutaj wszystko jest wytłumaczone w dość prosty sposób, a nowinki techniczne, które są tam zawarte nie przysparzają o ból głowy, co więcej, ciekawią nas coraz bardziej.

Nie jestem w stanie zrozumieć, jak tak dobra książka musiała na mnie tyle czekać na półce. Moim zdaniem jest genialna i nie ma sposobu, by się wam nie spodobała – oczywiście jeżeli lubicie czytać o mrocznej przyszłości. Mam tylko nadzieję, że ten scenariusz się nie spełni, bo będziemy… no wiecie gdzie. Na sam koniec przedstawiam wam pewien fragment, który idealnie opisuje Futu.re:

"Nie powinniśmy żyć wiecznie! Nie takimi nas stworzono! Jesteśmy zbyt głupi na wieczność. Zbyt egoistyczni. Zbyt zadufani w sobie. Nie jesteśmy gotowi na życie bez końca. Potrzebujemy śmierci, Jacob. Bez śmierci nie potrafimy żyć."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2015 o godz 00:00 Kacper Tomaszewski dodał recenzję:
Myślę sobie, że ta książka jest przemyślana od początku do końca. Glukhovsky zafundował nam nieziemskie, literackie uniesienia. Ja jestem zachwycony fabuła, która przepełniona jest zakakującymi zwrotami akcji, nowymi wątkami czy dwuznacznymi postaciami. Akcja jest dynamiczna, czytalnik nie ma chwili wytchnienia, ciągle coś się dzieje w tej książce. Główni bohaterowie, są spójni, ale każdy z nich indywidualny, prze to wnosi coś nowego do fabuły, zaskakując swoim zachowaniem i szokując jednocześnie. Fabuła, trochę wstrząsająca, ale przecież o to chodzi, obraz przyszłego świata jest szokujący i pozostawia czytalnika z ogromną dozą refleksji. Jednkaże i tak ostatnie słowo należy do zakończenia, które powala na kolana, ani przez chwilę nie spodziewałem się, że tak to wszystko się skończy. Podsumowując, rewelacyjna ksiażka, która wciągnie nas do swojego świata i nie będzie chciała wypuścić. Czytelnik po jej skończeniu będzie miał ochotę jak najszybciej znaleźć się poraz kolejny w tym zaskakującym świacie, stworzonym przez Glukhovsky'ego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2015 o godz 14:26 PannaKac dodał recenzję:
Otrzymujemy od Glukhovsky'ego skrupulatnie stworzony obraz nowego świata, który grzebie świat dawny, a jednocześnie nie całkiem może się go pozbyć. Otrzymujemy fantastyczną, wartką akcję, zwroty akcji, które wywołują głośne okrzyki - strachu, niezadowolenia, zaskoczenia. Otrzymujemy bohaterów, którzy są prawdziwi do cna, którzy zmieniają się, ewoluują, mają swoje wady i zalety. Którzy cierpią i którzy wywołują ból. Nie widzimy tego od razu. Przez dużą część powieści odnosimy wrażenie, że stoimy na twardym gruncie, że wiemy, kto jest kim, że - choć nadal nie jest pewne, do czego powieść dąży, nadal mamy przed sobą wiele tajemnic - to jednak świat został nam już przedstawiony bardzo dobrze, akcja idzie w obranym wyraźnie kierunku, zainteresowanie bezustannie jest górą. Widzimy przed oczyma wieżowce, rozumiemy mechanizm nowego świata, godzimy się na niego lub nie. Lubimy i nie lubimy bohaterów. Ale to pozory. Tak naprawdę nie widzimy wszystkiego od razu. Nie znudzimy się powieścią, ponieważ nie ma w niej miejsca na ukradkowe ziewanie czy kartkowanie książki i wybiórcze szukanie odpowiedzi na najbardziej dręczące nas pytania. Godziny nie mają dla nas większego znaczenia, choć posiadamy pracę, obowiązki, przyjaciół i hobby. Nieśmiertelność wymaga czasem odpowiedniej pigułki na błogość, by przypomnieć sobie, że w nieskończonej powtarzalności dni jest sens. I kiedy już znamy tę część, okazuje się, że w świecie istot, które nie umierają, istnieją takie miejsca, w których śmierć jest starym przyjacielem.

Patrzę na Futu.re leżące przy łóżku i myślę o tym, że wiem już, dlaczego tytuł brzmi właśnie tak. Mogę odpowiedzieć już moim znajomym, którzy pytali mnie, po co ta kropka pośrodku słowa, dlaczego to słowo obce. Ja już to wiem i teraz mogę odpowiedzieć moim znajomym z całą stanowczością, że...nie wyjaśnię im tego. Że mogę użyć prostych słów i rzucić im niedbale, dlaczego właśnie jest tak, a nie inaczej. Wiem jednak, że tego nie zrozumieją, ponieważ wyjaśnienie tej zagadki tkwi w całej powieści Glukhovsky'ego. Żeby zrozumieć, trzeba ją przeczytać. I uwierzcie, nie zawiedziecie się.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/05/future-dmitry-glukhovsky.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2015 o godz 23:37 lakala dodał recenzję:
Początek książki może nie zachwyca ale im dalej tym powieść coraz bardziej wciąga i nie można jej tak sobie odłożyć na półkę. Do samego końca zwroty akcji których nie można przewidzieć. I napewno daje do myślenia -to nie jest zwykłe s-f. Oj długo ją zapamiętam. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2015 o godz 10:08 Beata Wilczura dodał recenzję:
Europa, ostoja demokracji, utopijny raj dla obywateli. A do tego nieśmiertelność i wieczna młodość dla wszystkich. No prawie wszystkich, prawie demoracja i nie całkiem raj. Glukhovski wali czytelnika po pysku w każdym rozdziale. Zwroty akcji nie pozwolą się nudzić a zakończenie dość zaskakujące (mógł to zrobić, nie zrobił, aaa jednak zrobił - satysfakcjonujące!)
To nie jest książka, którą po przeczytaniu spokojnie odkłada się na półkę i sięga po następną. Po stokroć polecam! Nie tylko wielbicielom fantastyki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2015 o godz 13:03 Jakub Pajestka dodał recenzję:
Książka „FUTU.RE” to powieść rosyjskiego pisarza Dmitrya Glukhovskiego. Wydana została przez wydawnictwo Insignis w roku 2015. Jako, że jest to powieść „dla dorosłego czytelnika” to miałem obawy, czy mi się spodoba. I... Spodobało się. Autorowi udało się stworzyć coś niezwykłego. Coś do czego chce się cały czas wracać. Coś zaskakującego. Coś genialnego! Książka FUTU.RE to fenomen! Nie jest to zwykła powieść science - fiction. To jest arcydzieło! Tej książki nie zapomnicie.

Cała powieść opowiada o świecie w przyszłości. Wynaleziono lek na nieśmiertelność. Europa staje się przeludniona. Mieszkają w niej miliardy. Dawne miasta już nie istnieją. Na ich miejscu powstają kilometrowe wieżowce, w których toczy się całe życie. Jednak w świecie, gdzie przeludnienie jest na porządku dziennym zabronione jest... no coż - rozmnażanie ( ;P ). Może dziwnie to zabrzmiało, ale taka jest ta książka. I mogę śmiało powiedzieć również, że prawie cała powieść jest skupiona właśnie na problemie przeludnienia i rozmnażania. Ale nie bójcie się! Autor wprowadził takie innowacyjne pomysły, że nie zanudzimy się, i przeczytamy powieść z zapartym tchem, od deski do deski. Fabuła jest tak ciekawie skomponowana, że 630 stron pełnych akcji przeczytałem w tydzień! Od książki nie można się oderwać!

Głównym bohaterem powieści jest Jan, choć używa on wielu imion. Czym on się zajmuje? Jest członkiem Falangi. I tu przechodzimy do sedna fabuły i akcji. Otóż, to właśnie on panuje nad tym, aby ludzie się nie rozmnażali, a tych których „poniosło” musi ukarać. Nie będę zdradzał Wam w jaki sposób. To musicie sami przeczytać. Kreacja tej postaci jest wyśmienita! Jeszcze ciekawsze jest to, że sam bohater również musi swoje „potrzeby” zaspokajać. I tu również nie zdradzę Wam tajemnicy, w jaki sposób może to robić... Ale przyznajcie sami. Jest ciekawie. Następną ciekawą sprawą jest sam sposób wychowywania przyszłych członków Falangi.

Książka napisana jest w bardzo prosty sposób i czyta się ją bardzo dobrze. Szata graficzna również stoi na bardzo wysokim poziomie. Okładka bardzo tajemnicza. Zastanawiałem się co może znaczyć ta postać na pierwszym planie. Po przeczytaniu powieści już wiedziałem. Na pochwałę zasługują również „Wizje FUTU.RE” autorstwa Sergeya Kritskiyego. Są to bardzo ciekawe obrazki, które mogą nam pomóc w uporządkowaniu fabuły. Jest na co popatrzeć!

Podsumowując. Jeszcze raz to powiem: TA KSIĄŻKA TO ARCYDZIEŁO! Jej plusami jest napewno sam pomysł na fabułę i jej rozwinięcie. Dobrze jest również wykreowany główny bohater. Jedynym minusem może być dla niektórych okropne podejście Jana do Boga. Osoby bardzo wierzące mogą się więc bardzo zrazić niektórymi scenami. Mi osobiście, również niektóre sceny się nie podobały, i z pewnością scena w Klubie Fetysz mogła być opuszczona. No, ale to jest taki malutki minusik. Taki minusik, który nie zaważy na ocenie całej książki. Zobaczyliście na pewno, że często używałem słowa „ciekawe”. Ale jak przeczytacie tę powieść, będziecie wiedzieć dlaczego. Więc moja ocena tej książki może być tylko jedna. 10/10 ! Jest to obowiązkowa pozycja dla fanów Dmitrya Glukhowskiego oraz miłośników przyszłości i science fiction. Rewelacja!

http://pozeraczksiazekpl.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2015 o godz 20:13 Paulina dodał recenzję:
Książka rewelacyjna, bardzo wciągająca, nie da się od niej oderwać. Wspaniała fabuła przenosząca nas w przyszłość. Serdecznie polecam. Naprawdę niesamowita.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2015 o godz 13:45 malgorzata kapela dodał recenzję:
Książka wciąga i wywiera wrażenie. Akcja ciekawa, opisany świat jest spójny, a przesłanie interesujące. Autor oferuje nieco dwuznaczne zakończenie. W płaszczyźnie dotyczącej akcji - niektórzy mogą je uznać za pozytywne, inni za pompatyczne, a osoby podatne na populistyczne idee - za nie dość dramatyczne. W płaszczyźnie filozoficznej zakończenie nie daje ludzkości wielkich nadziei. Autor nie widzi w zasadzie szansy na zmianę świata, w jego ocenie ludzkość goni w piętkę, a najlepsze idee ulegają naturalnej degradacji ponieważ są realizowane przez ludzi. Autor jednocześnie otwiera drogę, która może doprowadzić do poprawy ludzkości i świata, odbierając najprawdopodobniej na zawsze szansę osiągania nieśmiertelności - odwiecznego dążenia, daje tym samym możliwość określenia innych, lepszych celów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-06-2015 o godz 19:07 KZTK dodał recenzję:
„Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość. Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty. Lecz każda utopia ma swoje cienie.” - tył okładki, a dokładniej ujmując opis znajdujący się na niej, to prawdopodobnie pierwsza rzecz, która ma za zadanie przyciągnąć czytelnika. Temat nieśmiertelności nie jest nowością w literaturze, jednak sposób jej ukazania, radzenia sobie z jej konsekwencjami, to zupełnie inna historia. Sam wielokrotnie zastanawiałem się jakie życie czekałoby mieszkańców naszej planety, gdyby udało się nam wynaleźć lek na najstraszliwszą chorobę, czyli Śmierć. Na szczęście nie muszę już tego sobie dłużej wizualizować, dzięki książce Dmitrija Glukhovskiego pt. „Futu.re”, do lektury której serdecznie zapraszam.

Nieśmiertelność to nie tylko wymysł twórczości literackiej, lecz prawdopodobnie wizja naszej niedalekiej przyszłości. Genialne rozwiązanie wszelkich problemów ludzkości było poszukiwane od zarania dziejów przez różnorakich badaczy, czy też szarlatanów. Pozostając jednak przy literaturze, wspomniany złoty środek przychodzi z dużo większą łatwością. Wszystko za sprawą tajemniczych mikstur alchemicznych, potężnych zaklęć czarnoksięskich, czy też niepozornych przedmiotów. Jednak czy krótkowzroczne spojrzenie na ten dar może zmusić nas, istoty myślące do jakiejkolwiek refleksji na temat zagrożenia jakie niesie za sobą „ta” klątwa? Czy ludzkość kiedykolwiek dorośnie, aby taki dar był racjonalnie wykorzystywany? Lektura Futu.re udowodni wam, że tak się nie stanie.

Głównym bohaterem tej przygody jest Jan, członek znienawidzonej, ale elitarnej Falangi, jeden z Nieśmiertelnych. Rola naszego bohatera nie jest zbyt skomplikowana, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wraz z oddziałem sobie podobnych wyszukują „nielegalnych” mieszkańców metropolii, po czym zgodnie z regulaminem i prawem podają takiej osobie akcelerator starzenia się, a świeżo urodzone dziecko zostaje odebrane do specjalnego internatu. Nie jest to zbyt skomplikowany schemat, jednak cała otoczka stworzona wokół tego jest w moim przekonaniu interesująca, oraz tajemnicza, co dodaje całości sporo smaczku. Trzeba tutaj nadmienić, że nasz bohater jest jednym z takich dzieci, o czym dowiadujemy się podczas lektury. Poszczególne przygody są wymieszane z wydarzeniami z internatu, dzięki czemu jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkie przedstawione akcje.

Jan nie jest jedynym bohaterem tej książki, autor postarał się, aby nie zabrakło tutaj wyrazistych postaci, które z całą pewnością zainteresują czytelnika. Członkowie falangi, tajemnicza Annelie, nietuzinkowa Helen, kłamliwy Rocamora, czy w końcu zwykłe numerki z internatu. To oczywiście tylko część wszystkich postaci, jednak każda stworzona jest z duszą i charakterem. Najciekawszy w tym wszystkim dla mnie jest fakt, że postacie w jakiś sposób są ze sobą połączone. Nie jest to oczywiście linia pokrewieństwa, jednak jest między nimi coś tajemniczego.

Historia przedstawiona przez autora jest naprawdę ciekawa, pomimo tego, że tematyka nieśmiertelności nie jest zbytnią nowością w literaturze. Widać, że autor w nowatorski sposób podszedł do całości. Fabuła jest bardzo spójna, wątki uzupełniają się, nic nie pozostaje bez odpowiedzi. Nie wszystkim może przypaść do gustu ogólny charakter książki i wizja przedstawiona przez autora, jednakowo trudno jest trafić w gusta wszystkich czytelników naraz. To kawałek interesującej, nietuzinkowej, oraz oryginalnej historii spiętej w całość.

Żeby nie zostać osądzonym o zbytnie koloryzowanie fabuły z całą stanowczością pragnę uświadomić, że tytuł ten wcale nie jest taki optymistyczny. Ukazane zostają tutaj problemy jakie niesie ze sobą nieśmiertelność. Prawdziwy dar może okazać się klątwą dostępną tylko dla nielicznych w już dawno przeludnionym świecie. Pan Dmitrij twardo i doraźnie ukazuje aspekty wiecznego życia, które po dokładnym przemyśleniu nie jest takie kolorowe. Przedstawienie prawdziwego, surowego świata w otoczce dobrobytu jest tylko zasłoną dymną, która zmusza czytelnika do refleksji. Mnie przynajmniej zmusiła.

Zastrzeżeń nie można mieć także do oprawy graficznej tytułu. Grafika okładki jest bardzo wyrazista, przez swój minimalizm i specyfikę oddaje naprawdę wiele i pasuje jak mało co. Strony są wykonane z papieru o przyzwoitej jakości, tak samo jak oprawa. Nic nie ma prawa się potargać przy normalnym czytaniu, co jest w dzisiejszych czasach sporym plusem. Bardzo miłym bonusem są grafiki załączone w środku. Ukazują one wydarzenia, które rozegrały się na łamach stron.

Moja ocena: 9/10

Artius
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 07:46 wookash1978 dodał recenzję:
Brutalna, ale jak dla mnie genialna. Świetny materiał na niesamowicie futurystyczny serial. Cały świat pokryto betonem, metalem, szkłem i kompozytem. I podzielono. Na dnie, najbliżej powierzchni planety, mieszkają biedni, odrzuceni, ale normalni, tacy, którzy to pamiętają jeszcze, co to człowiek. Natomiast w tysiącpiętrowych wieżowcach o kilometrowych obwodach, które same w sobie staja się państwami-miastami, mieszkają uprzywilejowani, bogaci, wpływowi, a przede wszystkim ci, których stać na nieśmiertelność. Bohater książki jest milicjantem Falangi, Nieśmiertelnym, na usługach rządu tych drugich, a tropi przede wszystkim nienarodzone, narodzone ale niezarejestrowane dzieci. Kara jest jedna: za niezarejestrowane dziecko lub ciążę jedno z rodziców skazane zostaje na odebranie nieśmiertelności i starość, a w efekcie śmierć.
To tak z grubsza. W takim właśnie świecie porusza się nasz bohater, Jan. Ślepo wierzy w swoja misję, wychowany w internacie, w którym niczym w kombinacie wpojono mu takie a nie inne idee. Zwalcza nierejestrowane dzieci ich rodziców z pełnym poświęceniem i pasją. Staje się marionetką w rękach władzy. Zakochuje się i doprowadza go to niemal do szaleństwa, ale ostatecznie w jakiś sposób ratuje jego duszę. Duszę, w którą nawet nie wierzy. Staje się absurdalnym i makabrycznym wyzwoleniem ludzkości.
Czyta się świetnie, reminiscencje z internatu są super wplecione w całość akcji. Ustawiam FUTU.RE na jednej półce z ROKIEM 1984 i NOWYM WSPANIAŁYM ŚWIATEM. I pewno jeszcze z METREM 2033. Obraz tego, co być może, podziałów, zabaw w Boga, ustawiania rzeczywistości według własnego widzimisię, burdeli w katedrach, pikników w parkach wyświetlanych przez specjalne ekrany, reakcji pełnych obrzydzenia na widok choroby lub starości. My już tego nie doświadczymy, bo w książce to wiek XXV. Ale to pewnie i dobrze... nie lubię, cholernie nie lubię jak ktoś wymyśla tak realny świat i podaje mi go jak kronikę z przyszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2015 o godz 00:00 Jan Szewczyk dodał recenzję:
Dimitry p oraz kolejny mnie zaskoczył. Tym razem nowatorskim pomysłem na fabułę zupełnie innym od poprzednich. Jednakże całość jest bardzo cieakwa. Ja ksiażkę przeczytałem jednym tchem, brawo za dynamiczną akcję i dwuznacznych bohaterów. Polecam Warto przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2015 o godz 08:50 leshek71 dodał recenzję:
Dmitry zaskakuje mnie coraz bardziej. Do tej pory sądziłem, że to autor jednego pomysłu. Przyznać należy - bardzo udanego pomysłu. Nie byłem zatem przekonany co do Futu.re. Skusiłem się jednak na darmowy rozdział oferowany w sklepie empik. Pełne zaskoczenie. To kolejna dark fantasy, ale z licznymi przemyśleniami (jakże trafnymi), które warto przeczytać nie raz, nie dwa... Efekt, książka znalazła się na mojej półce. Z nadzieją, że nie zakończy swojego żywota na jednej analizie tekstu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2015 o godz 00:00 Cyberyllo dodał recenzję:
Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że nadaje się idealnie na scenariusz bardzo dobrego filmu. Pod warunkiem, że zajmie się tym ktoś kompetentny (może Nolan od Incepcji?). Świta opisany jest ogrony, wielowymiarowy, przedstawiony z niesamowitym rozmachem a przy tym bardzo dobrze przemyślany. Już to zasługuje na uwagę. Najmocniejszym jednak punktem książki jest jednak postać głównego bohatera, które ma bardzo trudne zadanie do odegrania w tym idealnym świecie. Sprawdźcie sami a na pewno się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2015 o godz 09:54 Barbara Hudomięt dodał recenzję:
Wyobraź sobie Europę, która nareszcie jest całkowicie zjednoczona i która wreszcie mówi jednym głosem. Wyobraź sobie Europę, w której żyją młodzi, zdrowi i szczęśliwi ludzie. Wyobraź sobie Europę, w której odległość nie gra żadnej roli. Przede wszystkim wyobraź sobie Europę, w której śmierć została zrównana z każdą pospolitą chorobę. Ludzi się przeciw niej szczepi, tak aby mogli żyć wiecznie i wiecznie być młodzi. Taki obraz Europy-Utopii serwuje nam Dmitry Glukhowsky, autor bestsellerowego ,,Metra 2033" w swojej najnowszej powieści.

Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z miejscem, które jest spełnieniem wszystkich naszych marzeń i snów. Celem, do którego powinna dążyć ludzkość. Stopniowo, razem z głównym bohaterem, Nieśmiertelnym 7-1-7, Janem, poznajemy drugie, przerażające oblicze panującego systemu. Wieczna młodość i dobrobyt nie można osiągnąć bez kosztów i poświęceń. Ceną jaką przyszło ludziom zapłacić są ich dzieci. Ludzie pragnący posiadać dzieci są stawiani przed tragicznym wyborem: ich życie i nieśmiertelność a życie ich dzieci. Nieśmiertelni to perfekcyjnie wyszkolona jednostka stojąca na straży ,,Prawa Wyboru". Mają doprowadzać do aborcji lub zmuszać do rezygnacji z nieśmiertelności, co w rekordowym tempie doprowadza do śmierci.

Jan przejdzie długą i trudną drogę. Pokaże nam różne warstwy społeczne oraz własną dramatyczną historię. Będzie musiał podjąć nie jeden wybór, decydujący zarówno o życiu jego jak i innych. Obudzi się w nim sumienie, a w rezultacie z Nieśmiertelnego stanie się człowiekiem.

Bardzo ciężko jest mi ocenić tę książkę. Z jednej strony jestem pod wrażeniem sposoby w jaki Glukhovsky wykreował świat. Drobiazgowa dbałość o szczegóły, niesamowita wyobraźnia i plastyczny język sprawiający, że widzi się Europę za 300 lat. Z drugiej strony były momenty kiedy nużyły mnie przemyślenia głównego bohatera oraz brakowało mi dynamiki w akcji. Długo nie mogłam wyłapać sensu i jakiegoś nadrzędnego motywu kierującego działaniami Jana, dopiero finał przyniósł odpowiedzi.

Pomimo minusów zachęcam do sięgnięcia. Całość to przede wszystkim nowa całkiem niezła odsłona dobrze znanej powieści utopijnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2015 o godz 19:12 marcin.blazejczyk dodał recenzję:
Książkę przeczytałem jakiś czas temu i chcę ją ocenić z perspektywy czasu. Po pierwsze: spodziewałem się czegoś lepszego. Po przeczytaniu reszty książek Glukhovskiego, wielkim zniecierpliwieniu fanów autora i mocnej promocji książki oczekiwałem czegoś innego. Oczywiście nie mówię, że książka jest zła. Fabuła z początku nie jest wciągająca, ale po pewnym czasie okazuje się, że wszystko jest potrzebne, akcje są połączone ze sobą i tworzą większą, spójną historię. Najlepsze z książki są oczywiście opisy świata przedstawionego, dzięki którym czytelnik na pewno poczuje się jak mieszkaniec futurystycznej metropolii, jaką jest cała, przeludniona Ziemia. W mojej ocenie każdy fan science fiction musi ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2015 o godz 16:47 milenamarszal dodał recenzję:
Przede wszystkim przegadana. O ile genialny jest sam pomysł, o tyle wykonanie sprawia, że nie czyta się jej jednym tchem. Obszerne opisy nic nie wnoszace po pewnym czasie do akcji strasznie spowalniają tempo lektury i sprawiają, że po pewnym czasie staje się to sporym wyzwaniem by nie odłożyć książki na półkę i nigdy do niej nie wracać
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-04-2015 o godz 19:09 asertyslem dodał recenzję:
Głuchowski nie miał zamiaru osiąść na laurach po fenomenalnych powieściach „Metro 2033”, „Metro 2034” czy zbiorze opowiadań „Witajcie w Rosji”, i wykreował zupełnie inną, wcale dosadną powieść prezentującą społeczeństwo przyszłości, które nie musi się już obawiać uciekającego czasu, albowiem nowoczesna genetyka wynalazła sposób na zatrzymania procesu starzenia. Świat z dnia na dzień stał się lepszy, ludzie szczęśliwsi, widoki na przyszłość świetlane. Jednak skoro stare nie odchodzi, nowe nie może nadejść, a jeśli pragnienie okaże się zbyt wielkie, takie musi być również poświęcenie. Natomiast rajska idylla naprawdę okazuje się gehenną, pełną bezwzględnego prawa, pozornie otwartego reżimu oraz podziału na warstwy społeczne. Autor za pomocą charyzmatycznego bohatera, błyskotliwego języka i klimatycznej fabuły; wprowadza czytelnika w zawiłą przyszłość pełną nader wymownych aluzji oraz symbolicznych wyjaśnień, wisienką na torcie ustanawiając przesłanie.

Dodatkiem do treści są zupełnie malownicze, zobrazowującą pompatyczny, ciemny klimat powieści ilustracje – precyzyjne, kunsztowne, wyraziste. Znakomicie dopasowane do utworu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2015 o godz 16:52 majkaj dodał recenzję:
Proza autora wciąga, nie jest to bezmyślne czytadło, skłania do myślenia. Naprawdę nie chciałabym takiej przyszłości, a ty? Przekonaj się sam(a)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2015 o godz 00:00 Matylda Szymańska dodał recenzję:
Ksiażkę przeczytałam jednym tchem. Zdecydowanie jest to jedna z najlepszych moich lektur z gatunku sciente fiction. Najbardziej podobały mi się opisy przeogormnej, przeludnionej planety jaką jest Ziemia. Bardzo cieakwa fabuła, dynamiczna, prosty i przejżysty język. Naprawdę warto przecytać tę ksiażkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2015 o godz 09:17 Szymon dodał recenzję:
w sumie dopiero co ruszyłem tą książkę, ale po pierwszych stronach co raz bardziej mnie przyciąga opowieść i kartka za kartką bardziej wciąga, ogólnie polecam książkę jak ktoś lubi takie klimaty.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-03-2015 o godz 19:49 Damian Jędrusiak dodał recenzję:
Świat biliona ludzi, niezliczonych kubików mieszkalnych 2x2x2, nieśmiertelnych istnień i Ty – jednostka odbierająca innym nadzieję. Niemożliwe? A jednak! Dmitry Glukhovsky w „FUTU.RE” przedstawił przerażającą wizję świata. Świata, w którym człowiek nie umiera.

Glukhovsky wykreował świat przygniatający wielkościami, miażdżący rozmachem i wręcz niemożliwy do wyobrażenia w dzisiejszych czasach. Trzeba jednak oddać, że jest to zgrabnie ułożone wyobrażenie świata przyszłości, czerpiące rozwiązania techniczne z dzisiejszych pomysłów (np. super-szybkie pociągi w tubach).

Fabułę można opisać jednym słowem: WCIĄGA. Główną oś powieści stanowią losy jednego z Nieśmiertelnych, wykonującego brutalną pracę, zmagającego się z własnym sumieniem i wplątanego w polityczno-ideowe rozgrywki. Obszerna powieść jest sprawnie podzielona na 30 rozdziałów, co dynamizuje książkę. Przez całą książkę atmosfera jest gęsta, posępna, nieco surowa, budująca pozorne poczucie zrozumienia świata. Zwycięstwo z naturą i zapewnienie sobie nieśmiertelności nie dało człowiekowi idyllicznego świata. Powieść z pogranicza dramatu i sci-fi można – nieco przewrotnie w stosunku do głównego założenia - uznać także za kolejną powieść post-apokaliptyczną. Przeczytanie książki uświadamia czytelnikowi, że pokonanie śmiertelności przez człowieka nie będzie jego zwycięstwem a początkiem klęski i – odłożonej w czasie - zagłady.

Wielkim plusem powieści jest główny bohater. W żadnym wypadku nie można powiedzieć, ze jest to jednowymiarowa i - jak to przeważnie bywa – w 100% dobra postać. Nie można przewidzieć, jak na daną sytuację zareaguje bohater, jakie słowa wypowie. Sprawia to, że książka nabiera jeszcze większego dynamizmu i jeszcze bardziej wciąga. Oprócz zgrabnie zawiązanej i umiejętnie poprowadzonej akcji, naprawdę mocnym punktem powieści jest warstwa ideologiczna. Przemyślenia głównego bohatera dotykają wielu wrażliwych płaszczyzn związanych z tematem nieśmiertelności – socjologii, filozofii, religii, etyki, polityki. Niektóre spostrzeżenia są wręcz szokujące, a Glukhovsky wydaje się wciągać czytelnika w polemikę i zmusza go to uporządkowania własnych poglądów. Czasami puszcza oko do czytającego, odwołując się do już istniejących, często okrutnych trendów. Autor dokonał wielkiej sztuki, wplatając fragmenty światopoglądowe, które nie nudzą. Wręcz przeciwnie – chce się ich więcej! Więcej tak świetnie przemyślanych i porażających założeń, zasad, poglądów, idei.

Należy docenić samo wydanie. Wydawnictwo Insignis przygotowało niesamowitą książkę, z dobrym tłumaczeniem, ciekawym projektem okładki, świetnym drukiem. Na dodatkową pochwałę zasługują ponure ilustracje Sergey’a Kritsky’ego (48 stron!), znacząco wzbogacają książkę i uwydatniające klimat powieści.

Po niezliczonej ilości przeczytanych stron z całą pewnością mogę powiedzieć, że była to najlepsza ze wszystkich przeczytanych przeze mnie książek. Tej książki się nie czyta – ją się przeżywa.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
10-03-2015 o godz 16:15 Adrian Gruszka dodał recenzję:
"Nowa powieść Glukhovsky'ego po latach milczenia"...
Bardzo lubię twórczość pana Dmitryego, można powiedzieć że jestem fanem. Futu.re, jego nowa książka, która polską premierę miała kilka dni temu, mocno odbiega od frontu wyznaczonego przez Metro 2033, 2034 i Uniwersum. To zupełnie nowam świeża powieść, która nie tyle jest rozrywką Science-Fiction, co głębokim rozmyslaniem o człowieku, jego miejscu we wszechświecie, o miejscu Boga we wszechświecie, oraz o złudnym pragnieniu nieśmiertelności. Trzymająca w napięciu, zwłaszcza pod koniec, z wieloma przeplatającymi się wątkami książka, sprawia że Futu.re, jest doskonałą lekturą i do rozrywki, i do rozważania wielu problemów natury filozoficznej.
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-03-2015 o godz 08:45 Radosław Gabinek dodał recenzję:
Przyznam, że obawiałem się tej książki gdyż autor nie przekonał mnie swego czasu "Metrem 2033", choć ogólnie ta książka była przedmiotem zachwytów. Teraz po przeczytaniu "Futu.re" mam ochotę do niej sięgnąć poraz kolejny, gdyż po prostu mogłem nie być na nią jeszcze wtedy gotowy. Co do "Futu.re" to radzę nie przerażać się jej obszernością - nie jest według mnie ani trochę za długa. Czyta się ją doskonale, wciąga ( przynajmniej ja tak miałem), wzbudza ogromne emocje, zmusza do przemyśleń, do zatrzymania się w biegu i filozoficznych rozważań, a to wszystko w klimacie powieści s/f. Nie jestem fanem literatury osadzonej w tym klimacie i dlatego musi trafić się nie lada perełka, żeby mi się spodobała. W tej książce odnalazłem taka perełkę. Jest to jedna z najlepszych powieści czytanych przeze mnie w tym roku jeśli nie najlepsza. Niby rzeczywistość w niej opisana to melodia przyszłości, ale trudno nie odnieść wrażenia że dylematy jakie stawia przed nami autor mają charakter jak najbardziej uniwersalny i w dzisiejszych czasach bardzo aktualny. Powieść wybitna! Doskonale wykorzystałem każdą minutę przeznaczoną na jej przeczytanie!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
01-03-2015 o godz 16:08 fiedka dodał recenzję:
Genialna, błyskotliwa antyutopia. Dla fanów "Metro 2033" ( chociaż całkowicie w innym stylu i wymiarze!) i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-05-2014 o godz 00:00 kozlov dodał recenzję:
Książka zapowiada się rewelacyjnie, już nie mogę się doczekać na premierę. Dmitry Glukhovsky jest tak niezwykłym i nietuzinkowym człowiekiem, że wcale się nie dziwię, że spod jego pióra wychodzą równie niezwykłe książki. Zapadające w pamięć, wstrząsające, niemal wgniatające w fotel, tym bardziej czekam na "Futu.re".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dmitry Glukhovsky

Dmitrij Głuchowski to rosyjski dziennikarz radiowy i telewizyjny, korespondent wojenny oraz pisarz urodzony w 1979 roku. Jest poliglotą - włada aż pięcioma językami. Od 2009 roku prowadzi program popularnonaukowy w internetowej telewizji PostTV. Fanom literatury znany jest przede wszystkim z debiutanckiej, wydanej w 2005 roku powieści "Metro 2033". Książka ukazała się w 22 krajach na całym świecie. Wydał również m.in.: "Metro 2034", "Czas zmierzchu", "Witajcie w Rosji" oraz "Przyszłość".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jesteś cudem Brett Regina
28,05 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Steve Jobs Isaacson Walter
31,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Girl Online. Solo Sugg Zoe
31,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Angielka Webb Katherine
31,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Girl Online Sugg Zoe
34,03 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Takie tam Dąbrowski Jan
34,03 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra cieni Tullet Herve
22,07 zł
26,99 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ślepowidzenie Watts Peter
37,71 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Solaris Lem Stanisław
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Polska 2.0 Inglot Jacek
34,03 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Metro 2034 Glukhovsky Dmitry
40,47 zł
49,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bastion King Stephen
40,01 zł
50,40 zł
strona produktu - rekomendacje Futu.re Glukhovsky Dmitry
25,91 zł
31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gra Endera Card Orson Scott
27,13 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje 2049 Cichowski Rafał
23,91 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Metro 2035 Glukhovsky Dmitry
23,88 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści