Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości życia w każdym wieku (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
31,99 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (8%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy   w  24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

We Francji czas płynie tak samo jak wszędzie, ale Francuzki wiedzą, jak mu się nie poddawać!

Marzysz o wiecznej młodości i pięknie? Chcesz je zatrzymać za pomocą idealnego kremu? A może przywrócić dzięki liftingowi? Un moment! Spójrzmy prawdzie w oczy: wieczne piękno nie istnieje, na idealny krem trudno trafić, a lifting… to dość ryzykowne przedsięwzięcie. Francuzki już to wiedzą i nie popadają w obsesję wiecznej młodości. Zamiast tego wypracowały sposoby na zachowanie naturalnego piękna, elegancji i radości życia.

Mireille Guiliano, autorka bestsellerowych poradników "Francuzki nie tyją" i "Francuzki na każdy sezon", pokazuje, że również Ty niczym rodowita Francuzka możesz:

  • odkryć bogactwo składników odżywczych w szpinaku, rybach, cytrusach i orzechach,
  • mikrodermabrazję zastąpić miodem i olejem arganowym, a sztuczne odżywki do włosów… tabletką aspiryny,
  • poznać technikę oddychania przeponą i nauczyć się relaksować głęboko i skutecznie,
  • spalać kalorie lekko, przyjemnie i prawie bez wysiłku...

…a przede wszystkim zyskać pozytywne nastawienie do własnego wyglądu i wieku!

Dane szczegółowe

Tytuł: Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości życia w każdym wieku
Autor: Guiliano Mireille
Tłumaczenie: Gruszka Dorota
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-07-06
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 211 x 138
Indeks: 19585376

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
12
4
6
3
4
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
28-01-2017 o godz 11:30 Kinga Styczeń dodał recenzje:
Miła i przyjemna lektura, napisana, lekkim językiem, godna polecenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2017 o godz 10:30 Agata dodał recenzje:
Mireille Guiliano jest autorką poradników, w których wyjaśnia, jak to możliwe, że Francuzki nie tyją, dobrze wyglądają, zachowują młodość bez stosowania zabiegów medycyny estetycznej i są uznawane za kobiety z klasą. Sekrety tych kobiet wbrew pozorom nie są tak bardzo tajemnicze. Przede wszystkim należy dbać o ciało, umysł i zdrowie, kochać siebie i akceptować swój wiek. To najważniejsze porady, jakie można znaleźć w książce „Francuzki nie potrzebują liftingu”. Mireille Guiliano napisała wyjątkowy poradnik, bo sama będąc kobietą siedemdziesięcioletnią z bogatym doświadczeniem życiowym, skierowała swoje przemyślenia do dojrzałych kobiet. Idea, aby pokazać, że życie po pięćdziesiątce może być pełne uroku, kobiecości i piękna, bez przymusu dopasowywania się do lansowanych przez zachodnie media sztucznych wzorców urody, jest wspaniała. Mimo pozytywnego przesłania, poradnik Guiliano w wielu momentach jest zniechęcający. Bo choć autorka przekonuje, że najważniejsza jest akceptacja siebie, wskazuje jednocześnie szereg zasad, które trzeba zrealizować, żeby zachować młodość i dobry wygląd. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, iż do ich wypełnienia konieczna jest spora zasobność portfela. Jakich porad kobietom udziela Guiliano? Droga do wspaniałego wyglądu to pozytywne podejście do życia, dobre, zdrowe jedzenie i odrobina ruchu. Ale to nie wszystko. Żeby wyglądać młodo, konieczne kobieta powinna mieć w szafie dobrego gatunku ubrania, oczywiście od znanego projektanta. Niezwykle ważne są buty – najlepiej włoskie, wykonane na specjalne zamówienie, idealnie dopasowane, doskonałe będą szpilki. Styl ubierania się powinien być klasyczny, z uwzględnieniem właściwych kolorów, krojów i długości. Tanie rzeczy, zdaniem autorki, swoim wyglądem zdradzają niską cenę, dlatego trzeba się ich wystrzegać. Kosmetyki luksusowe, francuskie albo amerykańskie, do znalezienia w drogerii Sephora. Wśród preparatów kosmetycznych najistotniejsze są te pielęgnacyjne, przeciwstarzeniowe, zawierające eliksir młodości, autorka wymienia kilka dobrych – Estée Lauder czy Lancôme. Fryzura stworzona przez fryzjera artystę. Do tego ćwiczenia – joga albo pilates, ćwiczenia relaksacyjne, ewentualnie pływanie lub tenis. No i dieta, oparta na zdrowych produktach. Autorka zdradza nawet kilka przydatnych przepisów – pojawiają się tu takie powszednie składniki, jak cytryny Meyer, ocet z sherry, ser ricotta z pełnego mleka, czerwony ryż z Camargue, świeże sardynki, makaron orecchiette czy szczególnie polecane przez Guiliano ostrygi. Kreowany przez Guiliano sposób życia i dbania o wygląd dosyć mocno odbiega od standardów, w jakich żyje większość polskich kobiet. Wśród rad autorki można odnaleźć uniwersalne wskazówki dotyczące pielęgnacji czy życia, jednak są one mocno zdominowane przez zalecenia kompletnie oderwane od naszych realiów. W lekturze przeszkadza także spora ilość nieprzetłumaczonych, francuskich wtrąceń, które, jeśli czytelnik nie zna tego języka, wymagają ciągłej pracy ze słownikiem. Poradnik „Francuzki nie potrzebują liftingu” polecam traktować bardziej jako ciekawostkę niż urodowe vademecum.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-01-2017 o godz 12:12 Magda Piwowarska dodał recenzje:
Mireille Guiliano w swojej najnowszej książce (poprzednia to min. „Francuzki nie tyją”) odkrywa tajemnicę kobiet narodowości, która kultywuje piękno. Francja jest europejską stolicą szyku, mody oraz piękna!
Zaskakująco autorka nie stworzyła katalogu najmodniejszych kolorów, fasonów i marek kosmetyków. Otwiera za to wachlarz możliwości obudzenia piękna, która każda z nas nosi w sobie...
Czytając książkę wyruszamy w podróż wewnątrz siebie. Jak oceniam się na co dzień? Co mówi do mnie mój wewnętrzny głos i jak to wpływa na mnie, na to jak wyglądam i jaka jestem dla innych? Co jem? Czy ćwiczę? Jaki make - up wybieram? Czy mocny – by zasłonić wszystkie niedoskonałości? Czy pielęgnuję swoją skórę, włosy? Jak się odżywiam? Czy ćwiczę?
To nie jest zwykły poradnik! Nie narzuca i nie radzi przyjęcia jakiegoś planu udoskonalania siebie, ale w subtelny i szykowny sposób uświadamia, że do bycia piękną nie trzeba wiele pieniędzy, ani pracy. Wystarczy czysta naturalność.
Czytając książkę mamy wrażenie, że rozmawiamy z autorką, a ta mądra Francuzka z klasą udziela nam w swojej opowieści rad niczym dobry duch . „Zwróć uwagę na to...” „ Może za dużo od siebie wymagasz...”. Często przytacza zabawne i interesujące historie oraz myśli wielkich naszych czasów.
Lektura dla kobiety w każdym wieku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2016 o godz 06:58 darr2 dodał recenzje:
Książka „Francuzki nie potrzebują liftingu” jest poradnikiem, który miłuje naturalność i umiejętność godnego starzenia się we własnym ciele. Autorka przytacza wiele historii, na podstawie których udowadnia jak ważne jest dobre samopoczucie. Jest ono podstawą, aby kobieta czuła się dobrze sama ze sobą. Bardzo zmieniające się koncepcje piękna wywierają presję na kobietach - tylko młodość może zachwycać. Autorka nie zgadza się z tym stwierdzeniem i pokazuje poprzez wszystkie płaszczyzny życia swoje racje. Każdy obszar, który składa się na naszą codzienność może wpływać na starzenie się organizmu. Wiedza o tym, co i jak robić, aby w przyszłości widać było efekty zadowalające a nie uboczne jest dla autorki kluczowa. Ponadto psychologiczne nastawienie do tematu starości czyni książkę bardziej dostępną i życiową. Warto dbać o siebie już zawczasu, aby później zbierać owoce swojej pracy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-10-2016 o godz 08:00 Weronika Kałużna dodał recenzje:
Poradnik współczesnej kobiety, jak zdrowo się odżywiać i świetnie wyglądać. Autorka zdradza nam kilka, jak nie kilkanaście sekretów i trików urodowych Francuzek. Nie zapomina nawet o tak ważnym temacie jakim jest miłość i seks. Mi szczególnie podobały się triki dotyczące włosów i paznokci, a także te dotyczące żywności. Z przyjemnością wykorzystam przepis na zdrowe śniadanie, bo uwielbiam jogurt naturalny. Jak widać są to tematy bardzo uniwersalne i znane oraz praktykowane przez kobiety w Europie, ale też na całym Świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-09-2016 o godz 01:23 Aga H dodał recenzje:
Książka, jest pisana głównie dla kobiet po czterdziestce. Czy więc młodze dwudziesto czy trzydziestoletnie kobiety powinny po nią sięgać? Moim zdaniem jak najbardziej, bo choć książka jest o swoistego rodzaju "eleganckim i luzackim starzeniu się", to jest wartościowa. Zawiera wiele uniwersalnych porad, dla kobiet w każdym wieku. Jako młode osoby możemy również pomyśleć o tym, jakie chce być za dwadzieścia czy trzydzieści lat. Im wcześniej zadbamy o pewne sprawy, tym łatwiej będzie na później. Książka napisana jest bardzo lekkim, przystępnym językiem. Czytanie jej jest bardzo szybkie i przyjemne. Dla siebie zaczernęłam kilka porad dotyczących między innymi zakupu butów. Dla kobiet po czterdziestce, jest ona wręcz idealna. Uczy jak być piękna i elegancką kobietą w dojrzałym wieku. Pokazuje, jak podziwiane przez wszystkich eleganckie i seksowne frzncuzki dbają o swój wygląd. Jakie mają podejście do zdrowia, urody czy stylu. Daj również do myślenia, wrto uświadomić sobie, że co wolno mi jako dwudziestolatce, będzie niekoniecznie dobre w wieku lat czterdziestu czy sześćdziesięcu. Autorka w książce zawarła wiele przykłądów z własnego życia czy z życia osób z którymi przebywa. Tak więc, warto poświecić czas na lekturę ksiażki a później refleksję na temat tego, z czego możemy czerpać w modym wieku, jakiej starości chcemy, jak o to zadbać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-09-2016 o godz 11:26 Magda dodał recenzje:
Mirelle Guiliano rodowita Francuzka, autorka podobnych książek z cyklu jak choćby :"Francuzki nie tyją" , była Dyrektor w Louis Vuitton Moet Hennessy..wszystko to mówi za siebie..któż inny jak nie ona miałaby opowiedzieć nam o świecie Francuzek, o tym w jaki sposób dbają o urodę, co jedzą, jak się ubierają i co je inspiruje na co dzień..Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie..Autorka jest po 50-tce i do takich kobiet skierowana jest głównie ta pozycja..warto po nią sięgnąć chociażby po to, żeby z dystansem spojrzeć na otoaczającą nas rzeczywistość, nie co inaczej podejść do życia, do kwestii postrzegania samej siebie..inaczej wcale nie znaczy gorzej w tym wypadku;-) Warto również po to aby spojrzeć na siebie przychylniejszym okiem i po prostu pokochać się ze wszystkimi niedokonałościami, malymi i tymi trochę większymi wadami;-) Autorka pokazuje jak ważne jest aby cieszyć się z drobnych przyjemności takich jak np lampka dobrego, wytrawnego wina popijanego przy akompaniamencie pięknej muzyki poważnej albo np dobrego jazzu..Jak widać od Francuzek wiele możemy się wszystkie nauczyć;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-09-2016 o godz 11:04 Magda dodał recenzje:
Mirelle Guiliano rodowita Francuzka, autorka podobnych książek z cyklu jak choćby :"Francuzki nie tyją" , była Dyrektor w Louis Vuitton Moet Hennessy..wszystko to mówi za siebie..któż inny jak nie ona miałaby opowiedzieć nam o świecie Francuzek, o tym w jaki sposób dbają o urodę, co jedzą, jak się ubierają i co je inspiruje na co dzień..Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie..Autorka jest po 50-tce i do takich kobiet skierowana jest głównie ta pozycja..warto po nią sięgnąć chociażby po to, żeby z dystansem spojrzeć na otoaczającą nas rzeczywistość, nie co inaczej podejść do życia, do kwestii postrzegania samej siebie..inaczej wcale nie znaczy gorzej w tym wypadku;-) Warto również po to aby spojrzeć na siebie przychylniejszym okiem i po prostu pokochać się ze wszystkimi niedokonałościami, malymi i tymi trochę większymi wadami;-) Autorka pokazuje jak ważne jest aby cieszyć się z drobnych przyjemności takich jak np lampka dobrego, wytrawnego wina popijanego przy akompaniamencie pięknej muzyki poważnej albo np dobrego jazzu..Jak widać od Francuzek wiele możemy się wszystkie nauczyć;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2016 o godz 08:14 Izabela Jóźwik dodał recenzje:
Jak to jest z tymi Francuzkami? Co takiego robią, że nie potrzebują liftingu? Tutaj odpowiedź jest bardzo przewrotna, bo książka mówi o tym aby zaakceptować swój wiek ale się nim nie sugerować. Nie liczy się to ile lat mamy i w którym roku się urodziliśmy lecz liczy się to jak się czujemy i jakimi ludźmi się otaczamy.

Jak wiemy nie ma cudownych kremów odmładzających, a wieczne piękno nie istnieje.
Francuzki to wiedzą i dlatego nie popadają w obsesję za pogonią wiecznej młodości.

Jednak nikt z nas nie chce się zestarzeć, nie chce czuć się staro, ale wiele osób wygląda na mniej lat niż faktycznie ma. Dlaczego? Gdzie leży ten złoty środek? Może to po prostu jest tak jak zostało to opisane w tej książce na przykładzie rodowitych Francuzek, które mają swoje wypracowane naturalne sposoby na zachowanie piękna.

W książce znajdziemy też wiele porad i i sposobów na zachowanie piękna, warto je wypróbować, ponieważ nie są ani trudne ani dogie w wykonaniu, a niektóre na pewno są Ci znane :)
Warto też przyjrzeć się swoim przodkom, może w tobie też płynie Francuzka krew?

Ale wracając do sedna książki i jej puenty należy zaakceptować siebie, swój wiek i wygląd, ponieważ czasu nie zatrzymamy. W książce jest również wiele wskazówek i ćwiczeń jak sobie z tym poradzić, jak zaakceptować upływający czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2016 o godz 08:24 KatarzynaS92 dodał recenzje:
Gdy zdecydowałam się na sięgnięcie po książkę Mireille Guiliano "Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekret piękna i radości w każdym wieku", liczyłam na poznanie sekretu kobiet z zachodniej części Europy. Od dawna podziwiałam ich elegancję, minimalizm i nienaganny wygląd. Według mnie Francuzki mają w sobie to COŚ, czego brakuje innym Europejkom. I właśnie na odkrycie tej cechy liczyłam. Czy oby na pewno mi się udało?

Zanim jeszcze zabrałam się za czytanie książki, wiedziałam że będę miała do czynienia z poradnikiem. Nie oczekiwałam więc żadnych zwrotów akcji ani trzymających w napięciu opisów. Liczyłam za to, że będzie on napisany w prosty i przystępny sposób. I tu nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Mimo, iż Autorka urodziła się w latach 40. XX w., utrzymuje z Czytelnikiem kontakt koleżeński - niezależnie ile ma on lat. Nie stara się być nauczycielką, mentorką ani w żadnym wypadku kimś na kształt przełożonego wydającego nakazy. Wręcz przeciwnie. Opowiada Czytelnikowi o metodach na młody wygląd, którymi kieruje się w życiu, jak dla najlepszej przyjaciółki. Niestety są one głównie skierowane do kobiet po pięćdziesiątce. W książce mnóstwo jest porad, co zrobić aby przede wszystkim zaakceptować swój wiek i nie dać sobie wmówić, że upływ lat ogranicza człowieka w czymkolwiek. Guiliano uparcie podkreśla, że nawet po 70 urodzinach należy wyglądać z klasą. Co prawda młodszy Czytelnik też może znaleźć dla siebie kilka cennych wskazówek. Dla mnie najbardziej interesujące okazały się rozdziały opisujące styl ubierania, pielęgnację i makijaż, a także sztukę doboru odpowiedniej fryzury. Wydaje mi się, że to właśnie dzięki tym czterem tajemnicom Francuzki wyglądają zawsze olśniewająco. Pozostałe rozdziały dotyczą głównie sposobu odżywiania, sportu i odpoczynku. Tutaj niestety też spotkałam się z małym rozczarowaniem, bowiem nie wszystkie metody Autorki do mnie przemawiają.

Podsumowując nie uważam, aby książka była kiepska. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z poradnikami odnoszącymi się do sekretów Francuzek, dlatego nie chcę oceniać czy wnosi on nową wiedzę. Nie mniej jednak publikacja jest skierowana do nieco starszego pokolenia i dla kobiet po 50. faktycznie może okazać się przydatna. Z kolei u nieco młodszych Czytelników może pozostawić pewien niedosyt. Osobiście liczyłam, że poradnik skupi się właśnie na wspomnianych przeze mnie czterech aspektach odnoszących się głównie do nienagannego wyglądu. Okazało się, że poświęcono im niestety stosunkowo niewiele miejsca. Na koniec na pochwałę zasługuje okładka. Jak na książkę o Francuzkach przystało, minimalistyczna i elegancka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2016 o godz 07:40 rozeta dodał recenzje:
Książka zawiera całą masę rad na temat odżywiania, mody, pielęgnacji. Co prawda w tytule mamy napisane, że po przeczytaniu książki poznamy sekrety piękna i radości w każdym wieku, ale moim zdaniem książka przeznaczona jest dla kobiet 40+. Sama mam 25 lat i nie znalazłam tam z byt wiele porad, o których bym wcześniej nie wiedziała, lub porad, które mogłabym wcielić w swoje życie już teraz bo po prostu jestem na nie za młoda. Myślę że książka byłaby idealna dla mojej mamy. Zdecydowanie muszę ją jej pożyczyć.

Na pewno dzięki tej lekturze możemy poznać co nie co życie Franzcuzek dowiedzieć się o tym, że nie lubią pocić się podczas aktywności fizycznej, albo poznać ich tajemne sposoby na starzenie się na luzie. Jestem pewna, że gdybym miała co najmniej 40 lat ta książka byłaby dla mnie świetną lekturą. Czytając ją w tym wieku, w którym jestem teraz nie które rozdziały były dla mnie nudne, nie mogłam znaleźć tam nic dla siebie. Jeszcze nie naszedł ten moment, kiedy zaczęłabym myśleć o swojej starości.

Nie twierdzę, że książka jest nudna – jest ciekawa, ale zdecydowanie dla nie co starszych Pań. Jeśli szukasz świetnego prezentu dla swojej mamy proszę bardzo – ta książka będzie doskonałym podarunkiem.

Śmiało mogę powiedzieć Francuzki nie potrzebują liftingu i ja też – przynajmniej teraz.


Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2016 o godz 01:07 Marta Skrzypiec dodał recenzje:
Mirelle Guiliano znana z pozycji „Francuzki nie tyją”, tym razem napisała poradnik, w którym zdradza dlaczego „Francuzki nie potrzebują liftingu”. Autorka książki jest zdecydowanie autorytetem w swojej dziedzinie. Była dyrektorem w Louis Vuitton Moet Hennessy. Obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych ale we Francji jest znana i ceniona za bogatą wiedzę życiową, biznesową, styl i doświadczenie.

Ponieważ Mirelle Guiliano jest już kobietą po 70-tce możemy wierzyć, że faktycznie wie o czym do nas mówi. Tematy poruszane w książce dotyczą w dużej mierze dbania o dojrzałą skórę. Jednak wiele cennych rad powinniśmy znać również my- kobiety około 30-tki. Nie ma co ukrywać, że nasza skóra zaczyna się już starzeć po 20-tym roku życia i z każdym rokiem ilość włókien kolagenowych maleje. Dlatego nie można zacząć dbać o młody wygląd dopiero wtedy, gdy już zaczynamy wyglądać staro. Pierwszym i najważniejszym celem w naszej pielęgnacji jest to, by w naturalny sposób zadbać o jak najdłuższą młodość naszej skóry. To czym zdecydowanie zauroczyła mnie autorka jest dystans do starości, procesów starzenia się i wszystkiego co z nim związane. Często wkurzam się, że widzę na buzi pierwsze zmarszczki, że skóra na brzuchu już nie taka, że włosy coraz częściej trzeba farbować. A tu czytam, że życie zaczyna się po 50-tce a starość to jeden z fajniejszych etapów w życiu.
Myślę, że warto by było nauczyć się od Francuzek tego luzu, który pozwala być ponad trendem wiecznej młodości.
Jednak nie zwalnia nas to z dbania o siebie i znajomości własnego ciała, procesów w nim zachodzących i tego jak hormony oraz wiek steruje potrzebami naszej skóry czy włosów.

Autorka daje wiele cennych rad dotyczących np. stosowania olejków do pielęgnacji. Podpowiada jak dbać o włosy, zdradza jak często i dlaczego Francuzki myją swoje włosy, czym je odżywiają i czy warto iść za modą. Mówi czy i jak często powinnyśmy ćwiczyć. Podaje konkretne marki i zabiegi, z których warto korzystać. Obala niektóre mity dotyczące dbania o urodę. Część z rad, które przeczytałam są wręcz banalne- nawilżaj skórę, zawsze zmywaj makijaż, ćwicz, dobrze śpij. No wiadomo. Jednak przykłady jakie podaje autorka, historyjki, którymi je ubarwia czy sam język, którym do nas mówi- sprawia, że chce się czytać te porady i stworzyć z nich dobry plan dla własnego ciała.

Jeśli mam przed sobą 70-letnią kobietę, która jest zadowolona z tego jak wygląda, w jakiej kondycji jest jej ciało i dusza. A przede wszystkim wie jak sprawić, żeby obsesja dbania o siebie nie przysłoniła radości życia- to warto jej posłuchać. Przy okazji można wiele zaczerpnąć dla siebie. Mnie przekonała tym, że piękno to nie tylko modny makijaż i dobrze wymodelowane włosy- to dbanie o siebie jako całość. Sen, relaks, dobre samopoczucie a dopiero później cała reszta. Gdy jesteśmy szczęśliwe i zadowolone z siebie, nasza atrakcyjność wzrasta. Żaden, nawet najdroższy krem nam tego nie zagwarantuje. I nawyki Drogie Panie. Drobne, nie obciążające codzienności nawyki takie jak chodzenie po schodach zamiast jeżdżenia windą, domowa maseczka robiona REGULARNIE, kolorowe jedzenie na talerzu. Konkrety, konkrety i jeszcze raz naprawdę dobre i możliwe do zrealizowania rady znajdziesz w tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-07-2016 o godz 06:40 Katarzyna Antos dodał recenzje:
Mireille Guiliano – Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości życia w każdym wieku

Zafascynowana wszystkim tym co francuskie, więc również stylem mieszkanek Francji, z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po książkę Mireille Guiliano. Francuzki nie potrzebują liftingu – już sam tytuł wydał mi się interesujący. W końcu żyjemy w czasach, gdzie operacje plastyczne są dla wielu osób niczym chleb powszedni. Ale jak się okazuje, kobiety, mogą starzec się z klasą, bez zbędnych poprawek. W końcu nie bez powodu natura stworzyła nas takimi, jakimi jesteśmy.

Dzieło Mireille Guiliano, która ma na swoim koncie już kilka książek, dotyczących Francuzek, serwuje nam garść cennych porad i wskazówek, które nakierowują na styl życia tych kobiet, które podziwia cały świat. Jak one to robią, że mimo lat wciąż są pełne elegancji , klasy i stylu? Autorka podkreśla wielki dystans do siebie. Starzec powinno się na luzie – to dewiza tej książki, która powinna przypaść do gustu każdej kobiecie. Każda z nas chce zatrzymać uciekające piękno i młodość, co jak się okazuje, jest możliwe. Z pomocą przychodzi nam autorka, która na przykładzie swojej osoby i koleżanek, nawet takich, w wieku osiemdziesięciu czy dziewięćdziesięciu lat, pokazuje, że wcale nie musimy odwiedzać chirurgów plastycznych, być czuć się i wyglądać atrakcyjnie. Ważne jest nasze podejście do życia, które powinno być pełne optymizmu i dobrego humoru.

Książka skierowana jest do kobiet w różnym wieku, ale myślę, że najwięcej korzyści zaczerpną z niej panie, po 50. roku życia. Mireille Guilliano opowiada nam o każdym aspekcie życia – od wyglądu, po dietę, pasje, seks czy zdrowie. Fryzura, pielęgnacja skóry czy formy spędzania czasu to tajemne składniki przepisu na piękny wygląd, bez względu na metryczkę urodzenia. Autorka przekonuje nas, że każda kobieta ma coś z Francuzki, wystarczy tylko w odpowiedni sposób dbać o siebie i swoje życie. Panie, które szukają autorytetów w kwestii wyglądu oraz stylu bycia również nie będą zawiedzione, ponieważ w książce często pojawiają się odwołania do znanych postaci jak Catherine Deneuve czy Helem Mirren. Guiliano stawia za wzór także inne kobiety, znane na świecie, o których przeczytamy pod koniec książki.

Niektóre ze sformułowań czy porad autorki zapadły mi w pamięć. Wiem, że do tej książki powrócę za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, chociażby żeby sprawdzić, czy nie zapomniałam o luzie. Być może Francuzki nie potrzebują liftingu, ale ja jestem przekonana, że Polki czy kobiety innych narodowości również. Jeśli macie wątpliwości, sięgnijcie po wskazówki, zebrane w tej książce.

Autor: Katarzyna Antos
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2016 o godz 09:12 magdat dodał recenzje:
Nareszcie książka o życiu dla pań po 50-tce napisana przez panią i to konkretnie po 50-tce tzn. w wieku 70 lat! I na dodatek autorka wie o czym pisze – całe swoje życie była aktywna zawodowo jako manager w dużej i wymagającej firmie. Co prawda młodości spędziła w Paryżu, a obecnie mieszka w Nowym Jorku ale opisywane przez nią kobiece problemy tak wiele się nie różnią od naszych polskich babskich spraw. W tzw. kobiecej prasie czy literaturze ciągle brakuje bohaterek w wieku 60-70 lat, właściwie to już koniec życia, jakiś margines, którym nie warto nawet pisać, chyba że ma to być bogata umierająca ciocia i osnową powieści będą perypetie spadkobierców. A tu proszę! Cała książka o starszej pani. Przy czym nie poucza nas z wyższością choć całkiem nieźle sobie radziła z życiem, z pracą, z wolnym czasem, z jedzeniem, sportem i przyjemnościami, w dodatku potrafiła zachować proporcje. I jakoś jej wierzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2016 o godz 07:58 oola16 dodał recenzje:
O stylu życia Francuzek napisano już tyle książek, że właściwie nie wiadomo, po którą sięgnąć najpierw. Po tytule myślałam że książka jest poradnikiem urodowym- jakże się zdziwiłam po przeczytaniu. O czym więc jest książka ? W kilku słowach o starzeniu się z klasą Francuzek. Guiliano, opowiada o własnych doświadczeniach, dzieli się też zwyczajami Francuzek, które warto naśladować. W książce znajdziemy również historie z życia jej znajomych.
Mireille Guiliano opisuje , jak dbać o siebie, aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem, brakiem zmarszczek i długim, aktywnym życiem. Poszczególne rozdziały poświęcone są m.in.
-stylowi,
-pielęgnacji skóry,
-ćwiczeniom,
-odpowiedniemu odżywianiu się,
- dobrym relacjom z bliskimi.
Jednak główna tematyka jest dla mnie jeszcze dość odległa. Książka Mireille Guiliano która jest już kobietą ,,starzejącą się” i doświadczoną daje rady i udziela ważnych informacji które możemy zrobić już teraz a które wpłyną na naszą przyszłość. Niestety pomimo tego poradnik nie wnosi nic nowego- o tym wszystkich czytałam już w poprzednich książkach o Francuzkach. Myślę że książka trafi bardziej do kobiet po 40 czy 50. Z książki możemy wysunąć wniosek iż przed starością nikt się nie uchroni i nie warto przed nią uciekać tylko zaakceptować, polubić i cieszyć się każdą chwilą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2016 o godz 05:54 Agnieszka Szymaniak dodał recenzje:
Francuzki nie potrzebują liftingu to kolejny poradnik Mireille Guiliano. Tym razem głównym tematem jest wiek, a raczej jego upływ. Autorka w zabawny sposób ukazuje stosunek Francuzek do wieku a dokładnie do starzenia się. Sama Mireille ma tyle lat, że przysługuje jej ulga w kolejach TGV, ale sama twierdzi, że to tylko liczba. Z poradnika dowiadujemy się, że szczęśliwe życie zaczyna się po 50-tce ( dowiedzione naukowo). Autorka porusza każdy aspekt naszego życia: duchowy, fizyczny, emocjonalny, społeczny i pokazuje jak czerpać radość a także siłę z życia. Francuzki mają w sobie luz, który pozwala być ponad trend wiecznej młodości. Jednak niech nikogo nie zmyli ta nonszalancja, ponieważ Francuzki przywiązują dużą wagę do pielęgnacji, jedzenia. W książce możemy znaleźć przepisy, które towarzyszą Mireille w życiu. Mimo, że jest to dość luźny poradnik, zawiera wiele cennych naukowych informacji m.in. o suplementacji, hormonach. Przed starością nie uciekniemy, więc dlaczego z nią walczyć. Uczyńmy tak jak Francuzki, za sprawa praktycznych porad z książki, które z wieku zrobiły swój atut. Polecam tę książkę, bo w dzisiejszych czasach warto pielęgnować naturalne metody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2016 o godz 03:41 Marta Korytkowska dodał recenzje:
O stylu życia Francuzek napisano już tyle książek, że właściwie nie wiadomo, po którą sięgnąć najpierw. Ja sama nie jestem fanatyczką tego tematu a książka Mireille Guiliano wpadła w moje ręce przypadkowo, ale jej tytuł mnie zaintrygował, sugerując poradnik urodowy. Okazało się, że książka nie do końca nim jest.

Mireille Guiliano w swojej kolejnej książce dzieli się sposobami, jak dbać o siebie, aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem, brakiem zmarszczek i długim, aktywnym życiem. Poszczególne rozdziały poświęcone są m.in. stylowi, pielęgnacji skóry, ćwiczeniom, odpowiedniemu odżywianiu się, ale także dobrym relacjom z bliskimi. Guiliano, oprócz własnych doświadczeń i spostrzeżeń, dzieli się też zwyczajami kulturowymi Francuzek, które warto naśladować oraz historiami swoich znajomych.

Zupełnie nie spodziewałam się, że Francuzki nie potrzebują liftingu okaże się być książką o starzeniu się! Liczyłam na coś podobnego do Sekretów urody Koreanek Charlotte Cho – poradnika o pielęgnacji skóry według Francuzek. Książka Mireille Guiliano poświęcona jest jednak tematowi “starzenia się na luzie” – co robić, aby żyć jak najdłużej, w dobrym zdrowiu i starzeć się z klasą. Choć niedługo i mi przyjdzie używanie kremów przeciwzmarszczkowych, czytając Francuzki… czułam się, jakbym podkradła książkę swojej mamie. Oczywiście dobrze jest wcześniej zwrócić uwagę na wiele rzeczy, które mogą już teraz zaważyć na dobrym starzeniu się, ale zdecydowanie nie jest to temat, o którym myślę.

Pomijając samą tematykę starzenia się, poradnik właściwie nic nowego nie wnosi. Większość rad Guiliano jest raczej oczywistych i powtarzają się w większości książek tego typu: szpinak jest zdrowy i warto go jeść, joga pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i stan ducha, powinniśmy nosić to, w czym się dobrze czujemy itd. Być może książka bardziej trafi do kobiet po czterdziestce, mnie jednak zawiodła. Mało tam Francuzek – więcej samej Mireille Guiliano, która krąży między Paryżem a Nowym Jorkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2016 o godz 09:41 123123 dodał recenzje:
Ponieważ szanuję swój czas tak samo jak Twój, to od razu napiszę, że jeśli masz mniej niż 40 lat, to możesz dalej nie czytać. No chyba, że chcesz, ale to już Twój wybór.
Gdyby mnie ktoś zapytał o czym jest ta książka, to tak na szybko powiedziałabym, że o starzeniu się. O tym, że starość też radość, a emerytura to nie koniec świata.
Mireille Guiliano - rocznik 1946 rok- napisała tę książkę, by przekonać inne kobiety, że starość to normalna kolej rzeczy i że nie ma kremu i zabiegu, który ten proces zatrzyma.
A jeśli chodzi o kremy odmładzające, to przypomniał mi się stary dowcip:
"W Wąchocku wynaleziono nowy krem na zmarszczki.
Po posmarowaniu eternit się wyprostował" ;)
Autorka zaczyna książkę rozdziałem "Starzenie się na luzie", w którym przekonuje, że nie należy "spinać się" i narzekać nad upływającym czasem, tylko cieszyć się życiem. POGODZENIE SIĘ ! - to jest klucz! Oraz UMIAR! W każdej dziedzinie życia.
Pisze też o wpływie grawitacji na ludzkie ciało. Że to jest normalny proces!
Porusza też tematy: ubierania się w zależności od tego, w której dekadzie żyjemy, o problemach skóry i włosów w "jesieni życia", jaki pasuje manicure i makijaż, gdy już masz wnuki; że ćwiczenia i ruch są ważne (i wcale nie namawia to wizyt na siłowni, tylko namawia na ruch dostosowany do wieku i ewentualnych schorzeń); a także o wpływie jedzenia na starzejący się organizm (i nie chodzi tu wcale o dietę ) i zalety (lub wady) suplementacji witaminami.
I w ostatnim rozdziale wskazuje piękne kobiety, które są pogodzone ze swoim wiekiem i są szczęśliwe: Catherine Deneuve, Sophia Loren, Hilary Clinton, Michelle Obama. Meryl Streep. Piękne, dojrzałe kobiety!
A ja bym jeszcze dodała piękne i dojrzałe Polki: Beata Tyszkiewicz, Krystyna Janda, Danuta Stenka, Ewa Błaszczyk, śp. Irena Kwiatkowska i śp. Ewa Braunek.
I na koniec chcę, żebyście porównali sobie dwie kobiety czterdziestoletnie z dwóch filmów: Magdę Karwowska z "Czterdziestolatka" i Natalię Boską z "Rodzinki.pl".
Bardzo optymistyczna pozycja!
I po tej lekturze już wiem, że nie taka straszna emerytura jak ją malują!
Mnie autorka przekonała!
Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2016 o godz 07:36 Irena Wycech dodał recenzje:
Czy polecam tą książek, każdej z Nas? Tak, tak, i jeszcze raz tak.
Uważam, że warta jest każdej wydanej na nią złotówki i każdej minuty poświęconej na jej przeczytanie.
Wiele praktycznych porad o tym jak żyć żeby czuć się dobrze samej z sobą, w pełnej akceptacji i harmonii, ciekawostki o makijażu, zdrowiu, żywieniu, przepisy kulinarne.
Książka o tym, jak żyć tak żeby nie dać się zwariować pędowi, współczesnym trendom, pogoni nie wiadomo za czym i żyć na luzie bez względu na wiek i statut społeczny.
Po prostu żyć i być szczęśliwym.
Książka nie tylko dla Francuzek, a wręcz dla wszystkich Kobiet.
Polecam gorąco.
Życzę miłej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Milczenie Endo Shusaku
30,99 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Magia spojrzenia Brown Bobbi
31,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie