Fobos. Tom 1 (okładka miękka)

Autor:
Ilość:
szt
Cena:
31,27 zł
36,90 zł
Oszczędzasz:
5,63 zł (15%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili...

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.

Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.

Od wydawcy:

„Fantastyczna historia. Pochłania niczym czarna dziura, sprawia, że nie chce się wracać na Ziemię po tak wyjątkowej przygodzie!”.
Anna Targosz, autorka bloga Wyznania Książkoholiczki

Dane szczegółowe

Tytuł: Fobos. Tom 1
Seria: Fobos
Autor: Dixen Victor
Tłumaczenie: Kasprzak-Kozikowska Eliza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Ilość stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-01
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 209 x 145
Indeks: 19395395

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
31-01-2017 o godz 21:36 Melodylaniella dodał recenzję:
Z czym kojarzy Ci się kosmos? Z bezkresną otchłanią? Z milionem gwiazd? Z nieodkrytymi przez człowieka zakątkami? Leonor - bohaterce powieści Victor'a Dixen'a zatytułowanej "Fobos" kosmos kojarzy się z szansą na nowe, lepsze życie. Brzmi intrygująco? A to dopiero początek... Ognistowłosa Leo, w dzieciństwie porzucona przez rodzinę całe życie dorastała w rodzinach zastępczych. Kiedy dociera do niej informacja o programie Genesis mającym na celu zasiedlenie Marsa - zgłasza się do niego bez namysłu. W końcu, po roku ciężkich przygotowań wraz z jedenastką innych wybrańców wchodzi na pokład statku kosmicznego Cupido skąd wszystkie jej dalsze poczynania za sprawą transmisji w stylu reality show śledzić będzie cały świat. Leonor znajduje się w środku rozgrywki, w której nie tylko musi przeżyć i zdobyć Marsa, ale przede wszystkim za sprawą 6 minutowych randek znaleźć swą jedyną miłość na resztę życia. Dziewczyna ma jednak swój własny pomysł na rozegranie tej gry i nie chce zupełnie poddać się narzuconym jej regułom. Szczególnie, że skrywa pewien sekret i uważa że nie ma nic do stracenia. Nie wie jednak, że każdy z uczestników programu boryka się z cieniami przeszłości, a cały projekt opiera się na decyzjach wysoko postawionych osób. Czy misja zasiedlenia Marsa to jedyny powód dla którego 12 młodych ludzi zostaje wysłana w bezkres kosmosu? Czy Leonor grozi niebezpieczeństwo i czy istnieje ktoś kto chce jej pomóc? Tego wszystkiego dowiecie się czytając karty powieści Victor'a Dixen'a. Ja ze swojej perspektywy mogę jedynie zdradzić, że książka ma wiele zaskakujących momentów, pochłania niczym gąbka i sprawia, że chce się ciągle więcej. Jeśli jesteście więc gotowi na kosmiczne przygody oraz nieprzespane noce to książka właśnie dla Was! melodylaniella.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2017 o godz 21:33 Melodylaniella dodał recenzję:
Z czym kojarzy Ci się kosmos? Z bezkresną otchłanią? Z milionem gwiazd? Z nieodkrytymi przez człowieka zakątkami? Leonor - bohaterce powieści Victor'a Dixen'a zatytułowanej "Fobos" kosmos kojarzy się z szansą na nowe, lepsze życie. Brzmi intrygująco? A to dopiero początek... Ognistowłosa Leo, w dzieciństwie porzucona przez rodzinę całe życie dorastała w rodzinach zastępczych. Kiedy dociera do niej informacja o programie Genesis mającym na celu zasiedlenie Marsa - zgłasza się do niego bez namysłu. W końcu, po roku ciężkich przygotowań wraz z jedenastką innych wybrańców wchodzi na pokład statku kosmicznego Cupido skąd wszystkie jej dalsze poczynania za sprawą transmisji w stylu reality show śledzić będzie cały świat. Leonor znajduje się w środku rozgrywki, w której nie tylko musi przeżyć i zdobyć Marsa, ale przede wszystkim za sprawą 6 minutowych randek znaleźć swą jedyną miłość na resztę życia. Dziewczyna ma jednak swój własny pomysł na rozegranie tej gry i nie chce zupełnie poddać się narzuconym jej regułom. Szczególnie, że skrywa pewien sekret i uważa że nie ma nic do stracenia. Nie wie jednak, że każdy z uczestników programu boryka się z cieniami przeszłości, a cały projekt opiera się na decyzjach wysoko postawionych osób. Czy misja zasiedlenia Marsa to jedyny powód dla którego 12 młodych ludzi zostaje wysłana w bezkres kosmosu? Czy Leonor grozi niebezpieczeństwo i czy istnieje ktoś kto chce jej pomóc? Tego wszystkiego dowiecie się czytając karty powieści Victor'a Dixen'a. Ja ze swojej perspektywy mogę jedynie zdradzić, że książka ma wiele zaskakujących momentów, pochłania niczym gąbka i sprawia, że chce się ciągle więcej. Jeśli jesteście więc gotowi na kosmiczne przygody oraz nieprzespane noce to książka właśnie dla Was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2017 o godz 21:31 Melodylaniella dodał recenzję:
Z czym kojarzy Ci się kosmos? Z bezkresną otchłanią? Z milionem gwiazd? Z nieodkrytymi przez człowieka zakątkami? Léonor - bohaterce powieści Victor'a Dixen'a zatytułowanej"Fobos" kosmos kojarzy się z szansą na nowe, lepsze życie. Brzmi intrygująco? A to dopiero początek... Ognistowłosa Leo, w dzieciństwie porzucona przez rodzinę całe życie dorastała w rodzinach zastępczych. Kiedy dociera do niej informacja o programie Genesis mającym na celu zasiedlenie Marsa - zgłasza się do niego bez namysłu. W końcu, po roku ciężkich przygotowań wraz z jedenastką innych wybrańców wchodzi na pokład statku kosmicznego Cupido skąd wszystkie jej dalsze poczynania za sprawą transmisji w stylu reality show śledzić będzie cały świat. Leonor znajduje się w środku rozgrywki, w której nie tylko musi przeżyć i zdobyć Marsa, ale przede wszystkim za sprawą 6 minutowych randek znaleźć swą jedyną miłość na resztę życia. Dziewczyna ma jednak swój własny pomysł na rozegranie tej gry i nie chce zupełnie poddać się narzuconym jej regułom. Szczególnie, że skrywa pewien sekret i uważa że nie ma nic do stracenia. Nie wie jednak, że każdy z uczestników programu boryka się z cieniami przeszłości, a cały projekt opiera się na decyzjach wysoko postawionych osób. Czy misja zasiedlenia Marsa to jedyny powód dla którego 12 młodych ludzi zostaje wysłana w bezkres kosmosu? Czy Leonor grozi niebezpieczeństwo i czy istnieje ktoś kto chce jej pomóc? Tego wszystkiego dowiecie się czytając karty powieści Victor'a Dixen'a. Ja ze swojej perspektywy mogę jedynie zdradzić, że książka ma wiele zaskakujących momentów, pochłania niczym gąbka i sprawia, że chce się ciągle więcej. Jeśli jesteście więc gotowi na kosmiczne przygody oraz nieprzespane noce to książka właśnie dla Was! melodylaniella.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2016 o godz 20:16 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Dwanaścioro nastolatków - 6 dziewczyn i 6 chłopców - zostaje wybranych spośród milionów zgłoszeń na całym świecie, aby uczestniczyć w międzyplanetarnej podróży na Marsa i wziąć udział w sześciominutowych randkach. Wszystko ma na celu dobranie się astronautów w pary, a w późniejszym czasie zaludnienie obcej planety. Uczestnicy podróży zdecydowali się porzucić wszystko, co łączyło ich z Ziemią na zawsze, bowiem jest to wyprawa tylko w jedną stronę i żadne z nich nigdy z niej nie wróci. Dodatkowo, cała rywalizacja dziewcząt i chłopców podczas wyboru życiowego partnera, będzie stale monitorowana i transmitowana na Ziemi w formie reality show.

Zacznę od tego, że kosmos od zawsze mnie fascynował. W dzisiejszych czasach, kiedy człowiek jest w stanie przemieścić się i zobaczyć w zasadzie każdy zakątek Ziemi, jedynym miejscem, które pozostaje poza ludzkim zasięgiem jest kosmos. Oczywiście istnieją wybrańcy, którym dane było wkroczyć w przestrzeń międzyplanetarną, ale dla zwykłego śmiertelnika (czyli mnie), który marzy o kosmicznych podróżach, nie pozostaje nic innego, jak czytanie o kosmosie w książkach. Dlatego właśnie, kiedy tylko zobaczyłam ogłoszenie o Book Tourze z Fobosem, zechciałam zgłosić się i poznać tę historię.

Od powieści Victora Dixena oczekiwałam głównie dobrej rozrywki i tego, abym czuła się jak autentyczny widz telewizyjny, obserwujący rywalizację dwunastki młodych ludzi, który mają zaludnić Marsa. Fobos nie rozczarował mnie i właściwie, to okazał się świetną książką, w której dawkuje się emocje z każdym rozdziałem. Moją ulubioną częścią opowieści były krótkie randki, w jakich brali udział uczestnicy misji. Czytało się o nich naprawdę przyjemnie i uwielbiałam zgadywać, kto kogo wybierze na samym końcu jako swojego partnera życiowego.

Rzeczą, która odrobinę mi przeszkadzała, były mini spojlery umieszczane od czasu do czasu na koniec rozdziałów. Były to zdania typu: ,,Jeszcze nie wiedzieli, że za kilka miesięcy czeka ich śmierć." To dziwne, bo sam autor zdradza wydarzenia, które będą miały miejsce w późniejszym czasie. Moim zdaniem takie wtrącenia były całkowicie niepotrzebne i może lepszy byłby element zaskoczenia, kiedy czytelnik niczego by się nie spodziewał.

Fabuła Fobosa nie toczy się w porywającym tempie, ale jest bardzo przyjemna i ciekawa. Jest to jedna z tych książek, które dobrze czyta się po długim, stresującym dniu, kiedy mamy ochotę się odprężyć i czytać coś innego niż wielkie, opasłe księgi z ciężką, ze zmuszającą do przemyśleń treścią.

Końcówka książki tak bardzo namieszała mi w głowie i pozostawiła po sobie tak ogromny chaos, że mam ochotę natychmiast sięgnąć po kolejny tom!

To, że w książce występuje aż dwunastu bohaterów może sprawiać wrażenie chaotycznego i trudnego do ogarnięcia, ale Victor Dixen bardzo sprawnie zdołał przedstawić każdą z postaci i wykreować je tak, aby miały swój własny, unikalny charakter. Chociaż główną bohaterką jest Léonor, znacznie bardziej polubiłam jedną z reszty uczestniczek misji - Safię. Podobała mi się jej niewinność i dobroć oraz to, że nie była zepsuta całym programem Genesis. Jeśli zaś chodzi o postacie męskie, moją największą sympatię zyskał Mozart, chociaż przyznam, że żaden z panów nie był do końca przekonujący, co może zmienić się, kiedy lepiej poznam ich w kolejnych tomach.

Fobos Victora Dixena to idealna książka na zimny jesienny wieczór. Pozwala przenieść się na inną planetę, do zupełnie innego świata. Daje czytelnikowi jednocześnie wielką porcję rozrywki, ale w wielu momentach potrafi trzymać w napięciu i sprawia, że czyta się ją z zapartym tchem. Gorąco polecam wszystkim kosmicznym czytelnikom!

booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2016 o godz 21:05 Angelika Jasiukajć dodał recenzję:
http://www.uwielbiamczytac.pl

Na początku, po przeczytaniu opisu książki, jakoś nie bardzo ona do mnie przemawiała. Kosmos to raczej nie moje klimaty. Jednak coś też mnie do niej ciągnęło. Już każdy chyba wie, że jestem miłośniczką romansów, więc... Po dłuższym zastanowieniu, pomyślałam sobie, że co mi szkodzi? Zwłaszcza, że mogę wziąć udział w takiej fajnej akcji.

Gdy tylko książka wpadła w moje łapki, od razu wiedziałam, że postąpiłam słusznie.
Dixen ma dosyć lekkie pióro, więc książkę czyta się szybko i przyjemnie. Historia sama w sobie jest ciekawa, a to tego najbardziej się obawiałam. Jednak autor naprawdę dobrze to rozegrał. Mamy tu miłość, tajemnicę, zbrodnie.. Czego chcieć więcej?

Oprócz wydarzeń ze statku kosmicznego oraz kuli spotkań,w której dochodzi do randek, mamy także opisane wydarzenia zza kulis programu, a nawet z życia prywatnego kilku osób. Niestety, autor w książce niewiele nam zdradza, pewne rzeczy zostają dla nas tajemnicą, nawet po przeczytaniu książki. Myślę, że autor zrobił to jak najbardziej umyślnie, bo zostawił nas w takim momencie, z tyloma niewiadomymi, że niemożliwością jest to, że ktoś mógłby nie sięgnąć po kolejny tom serii.

Fobos nie powala akcją, tak naprawdę książka mija nam na 6-minutowych randkach, przeplatanych kulisami. Dopiero pod koniec nabiera nieco rozpędu, i to tylko po to, by za chwilę pojawił się napis KONIEC. Mimo to książka jest dobra.
Jak dla mnie jest tu ciut za mało opisu postaci. Najwięcej dowiadujemy się o Léonor, która jest narratorką. O reszcie uczestników tego reality show nie wiemy zbyt wiele.

Choć książka nie należy do wybitnych, i nie wciągnęła mnie jakoś specjalnie, to mimo wszystko cieszę się, że ją przeczytałam. Naprawdę miło spędziłam z nią czas. Po kolejne tomy sięgnę na pewno, bo jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko się potoczy. Mam nadzieję, że pan Dixen nie będzie nam kazał czekać na drugą część zbyt długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2016 o godz 23:21 paulinakc32 dodał recenzję:
Przyznam się, że kupiłam tę książkę z powodu okładki. Ale to co znalazłam w środku, przeszło moje oczekiwania. Książka ma oryginalną fabułę, dobre się ją czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2016 o godz 09:08 Adriana Kotyla dodał recenzję:
Przyznam, że książkę kupiłam przypadkowo, żeby uzupełnić kwotę do wartości ekarty. Strona podpowiedziała, a ja zdecydowałam się, mimo że już nie jestem nastolatką. Bo do takiego gatunku należy ją zaliczyć: literatura dla młodzieży.

Założyłam, że będzie to "takie sobie czytadło do samolotu czy pociągu". Jednak powieść pozytywnie mnie zaskoczyła, jak na ten typ literatury jest zdecydowanie "nie głupia", oryginalna w fabule, nie powiela tego samego schematu, który powtarza się w większości publikacji skierowanych do nastoletniego odbiorcy. Jest tajemnica, napięcie i paradoksalnie historia jest tylko z pozoru miłosna, ponieważ książka porusza temat wyobcowania, samoakceptacji, a także kilka innych społecznych problemów.

Czytało się przyjemnie, ale do polecenia raczej młodszym czytelniczkom, którym podobał się "Zmierzch" czy "Pamiętniki Wampirów', a teraz chciałyby sięgnąć po coś głębszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 11:19 Amanda dodał recenzję:
Na pełną recenzję zapraszam na: http://amandaasays.blogspot.com/2016/07/fobos-victor-dixen.html

"Sześć uczestniczek z jednej strony. Sześciu uczestników z drugiej strony. Sześć minut na spotkanie. Wieczność na miłość." Właśnie tak reklamowany jest Program Genesis - kosmiczne reality show mające na celu założenie pierwszej kolonii na Marsie. Leonor jest jedną z uczestniczek programu i chociaż ma obawy przed wejściem na statek, to jednak postanawia podjąć się gry na własnych zasadach. Jednak jak się okazuje, w Programie Genesis każdy ma jakieś zasady oraz tajemnice - niektóre niegroźne, zaś inne wprost przeciwnie.

Motyw kosmosu jest ostatnio na czasie. Na mojej półce gości już parę książek o takiej tematyce i sądzę, że pewnie jeszcze parę przybędzie. Skąd fenomen takich historii? Może dlatego, że kosmos był od zawsze czymś nieznanym, intrygującym - wielu z nas marzyło chociaż raz o odkryciu tajemnic galaktyki. Niemal każda z takich historii skupia się na wątku romantycznym i jakiejś zakazanej miłości, jednak autor Fobosa proponuje nam coś całkowicie nowatorskiego - reality show, w którym w czasie lotu na Marsa, dzięki szybkim randkom, uczestnicy mają dobrać się w pary, by następnie po wylądowaniu wziąć ślub i rozpocząć kolonizację Marsa. Ten niecodzienny pomysł jest zdecydowaną zaletą powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2016 o godz 21:41 Karolina dodał recenzję:
Cześć, właśnie skończyłam czytać pewną książkę. Książkę, po której nie spodziewałam się nic więcej jak tylko lekkiej książki młodzieżowej, przyjemnej aczkolwiek, która nie zapisze się w mojej pamięci na dłużej! Jednak muszę przyznać, że miło się rozczarowałam, bowiem jest to bardzo ciekawa, wciągająca, wspaniała książka z intrygującą fabułą.
Sięgnęła po "Fobos", gdyż bardzo zaintrygował mnie opis. I stwierdzam, że była to bardzo dobra decyzja.

Może przybliżę nieco fabułę
Na Kartach tej powieści został opisany lot na Marsa. Lecz nie taki zwykły lot i nie ze zwykła załogą.
Do programu Genesis zostało wybranych 6 dziewcząt oraz 6 chłopców. Jedną z tych osób jest nasz główna bohaterka, oraz narratorka powieści, Leonor. Lecą tam w jednym celu, a mianowicie by założyć rodziny i wieść spokojne życie na owej planecie. Są bowiem uczestnikami programu randkowego. Oddzieleni od siebie, mogą spotykać się tylko podczas 'szybkich randek" trwających niecałe 6 minut.
Lecz ,co tak naprawdę kryję się za przyjazną atmosferą Talk-show? Czy zawodnicy są bezpieczni?
Kogo wybierze nasza główna bohaterka?

"I tak zanurzam się w otchłani kosmosu i snu,
niepostrzeżenie,
bezgłośnie,
w poczuciu słodkiej iluzji, że nikt na Ziemi nie może mnie zobaczyć."

Pochłonęłam książkę w jedno popołudnie i właśnie tyle wystarczyło by zapadła w mojej pamięci na nieco dłużej.
Autor miał niesamowity pomysł na fabułę i zrealizował go znakomicie. Bardzo polubiłam główną bohaterkę jak i jej przyjaciółkę Kris. Lecz chyba moją ukochaną postacią był Marcus...Mogłabym go słuchać godzinami, tak zdecydowanie podbił moje dziewczęce serduszko ( i nie, to nie wcale przez tatułaże).

"Marcus: Kochać to nie znaczy akceptować wszystko bez pytań i wątpliwości... Kochać to walczyć o to, co uważamy za najlepsze dla tego, kogo kochamy... nawet jeśli ta osoba o tym nie wie."

"Fobos", może nie jest wybitną, głęboką literaturą, która wzniesie nas na wyżyny, przeżyję i wypluję zostawiając człowieka w totalnym odrętwieniu i euforii. Lecz ma w sobie to coś, co sprawia,że chce się tę książkę czytać, zagłębiać i odkrywać.
Jest idealną odskocznią od problemów dnia codziennego, towarzyszką w chwili relaksu gdy leżymy rozwaleni na kocu, w fotelu lub w parku popijając mrożoną kawę.

Cóż więcej mam powiedzieć...po prostu Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2016 o godz 22:54 Aleksandra Złotowska dodał recenzję:
"Fobos" przyciągnął moją uwagę w chwili, gdy tylko pojawił się w planach wydawniczych w Polsce. Połączenie Odysei kosmicznej i popularnych szybkich randek, w dodatku transmitowanych w ziemskiej telewizji brzmiało fantastycznie! Problemem był mój portfel, który po Warszawskich Targach Książki i promocjach Znaku był całkowicie pusty... Wybawieniem okazał się Kuba z Blue Kuba Books, który zorganizował wakacyjny Book Tour z tą właśnie pozycją! Dziękuję, że mogłam wziąć w nim udział!

Historia stworzona przez Victora Dixena ukazuje nam kolejną wizję świata, tym razem w dosyć bliskiej przyszłości. Stany Zjednoczone zaczęły tonąć w długach, więc prezydent Green wpadł na genialny pomysł sprzedaży państwowych spółek. W ten oto sposób NASA trafiło w ręce prywatnego udziałowca, który skupił się na projekcie podboju Marsa.

W końcu w jaki sposób najłatwiej zdobyć pieniądze? Stworzyć olbrzymi kosmiczny reality-show, którego bohaterami będzie dwunastka nastolatków lecąca na Marsa! Korporacje i ludzie z całego świata chętnie wyłożą setki miliardów dolarów na rzecz ich dobrego, przyszłego życia na czerwonej planecie.

Książka pisana jest z dwóch perspektyw, co pozwala poznać nam wszystkie oblicza tej czerwonej wyprawy - jedną z nich jest główny plan, czyli wyprawa oczami Leonor, reprezentantki Francji, a drugą kontrplan, czyli sytuacja na Ziemi. I tutaj sprawy się komplikują, gdyż jeśli myśleliście, że to tylko prosta historia o kosmicznym randkowaniu, to grubo się myliliście!

Victor Dixen zaserwował nam kawał dobrej kosmicznej przygody, która jak się okazuje, wcale nie zakończy się tak sielankowo, jak wszyscy się spodziewają, a to wszystko przez tajemniczy Raport Noego. Raport Noego, o którym nikt, oprócz głównych organizatorów nie powinien wiedzieć, a niedyskretnych wspólników spotyka kara śmierci.

Jestem pod wielkim wrażeniem historii wykreowanej przez Dixena. Uwielbiam literaturę science-fiction, a połączenie jest z romansem i nutkami kryminału, daje mieszankę wręcz wybuchową!

Dużym plusem jest świetna kreacja bohaterów. Spośród dwunastki podróżującej statkiem Cupido, wyłania nam się dwanaście indywidualności z dobrze zarysowanymi portretami psychologicznymi. Każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę, która ma wywołać poczucie współczucia u widzów i zwiększyć dofinansowania dla projektu Genesis. Każdy z nich jest samotny, nic nie trzyma ich na Ziemi. Każdy z nich potrafi zaskoczyć czytelnika.

Ciężko mi znaleźć minusy w tej powieści - myślę, że największym z nich może być sposób w jaki została ujawniona tajemnica dotycząca Raportu Noego. Myślę, że autor mógł zrobić to lepiej, podtrzymać czytelników w większym napięciu...

Kolejną wadą będzie okładka, na której widzimy Leonor. Szkoda tylko, że dziewczyna w książce ma rude, kręcone włosy, a nie proste, a w dodatku blond. Być może jestem lekko "czepialska", ale wydawnictwo mogło zadbać o ten mały, ale istotny szczegół.

"Fobos" przeczytałam już kilka dni temu, a w dalszym ciągu jestem pod wrażeniem. Kosmiczna przygoda wciągnęła mnie bez końca i niecierpliwie czekam na jej ciąg dalszy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2016 o godz 16:29 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
LÉONOR WRAZ Z PIĘCIOMA INNYMI DZIEWCZYNAMI ORAZ SZEŚCIOMA CHŁOPCAMI, ZGŁASZA SIĘ DO KONTROWERSYJNEGO MIŁOSNO-KOSMICZNEGO SHOW. OD DAWNA WIADOMYM JEST, ŻE NIE MA NICZEGO BARDZIEJ CIEKAWEGO NIŻ PODGLĄDANIE LUDZI ZAMKNIĘTYCH ZE SOBĄ W JEDNYM POMIESZCZENIU. TAK WŁAŚNIE DZIEJE SIĘ Z TĄ DWUNASTKĄ. ICH ŻYCIE JEST JEDNAK O WIELE CIEKAWSZE. ICH ROLA MA ZA ZADANIE NIE TYLKO ZABAWIĆ LUDZI ALE I ICH STWORZYĆ. DZIWNE, PRAWDA? DZIWNIEJSZYM OKAZUJĄ SIĘ JEDNAK OKOLICZNOŚCI W KTÓRYCH SPOTYKA SIĘ DWUNASTKA MŁODYCH LUDZI. W PROBLEMIE GENESIS ICH ŻYCIE WIĄŻE SIĘ Z 6 MINUTOWYMI RANDKAMI I Z ROZKWITEM MIŁOŚCI. UCZUCIE TO MA BYĆ ZAPOCZĄTKOWANE PODCZAS LOTU NA MARSA. KIEDY MŁODZI LUDZIE DOLECĄ NA ORBITĘ TEJ PLANETY, SAMI MAJĄ ZDECYDOWAĆ Z KIM SPĘDZĄ RESZTĘ ŻYCIA. LECZ CZY OBY NA PEWNO? CO ODKRYJE LÉONOR PODCZAS LOTU W PRZESTWORZACH GALAKTYKI? JAKĄ ROLĘ MAJĄ ODEGRAĆ MŁODZI LUDZIE? CZY TO W CO WIERZĄ TO TYLKO ZŁUDZENIE? CZY MIŁOŚĆ PODCZAS 6 MINUTOWEGO SPOTKANIA JEST MOŻLIWA?
Bardzo sympatycznie odebrałam tę pozycję. Czytanie jej zajęło mi stosunkowo mało czasu lecz oczywiście musiałam podzielić obowiązki nauki z czytaniem. Nie mogłam jednak się od niej oderwać. Książka przedstawia całość tego, co lubię. Przede wszystkim urzekła mnie nowa, jakże inna wizja świata kosmicznego. W ostatnim bowiem czasie, kosmos stał się ulubionym miejscem trwania fabuły, preferowanej przez autorów. Mnie taki rodzaj wycieczki przynosi wiele owocnych wrażeń.
"Kochać to nie znaczy akceptować wszystko bez pytań i wątpliwości... Kochać to walczyć o to, co uważamy za najlepsze dla tego, kogo kochamy... nawet jeśli ta osoba o tym nie wie."

Pokochałam wszystkich bohaterów z tytułowej dwunastki. Mamy do czynienia z sześcioma dziewczętami (Léonor, Kelly, Safia, Elizabeth, Fangfang, Kirsten) oraz sześcioma chłopcami ( Tao, Aleksiej, Mozart, Markus, Kenji, Samson) , których zapamiętujemy na długo. Przede wszystkim najbardziej rzuca się nam w oczy Léonor, ponieważ narracja skupia się przede wszystkim na niej. Oczywiście jest to jednak nietrwałe, ponieważ losy na ziemi przekierowują narrację na inne osoby mniej bądź bardziej związane z programem Genesis. To, co jednak najbardziej mnie poruszyło, to zapał uczestników do tej przygody. Ten program ma dać im nowe życie pozbawione wszelkich porażek, które mają już na swoim koncie. Każde z nich dźwiga brzemię, które hartuje ich ducha.

W akcji spodobały mi się również intrygi i moc innych wydarzeń odgrywających się nie tylko na statku ale i na ziemi. Lektura ta to nie tylko zwykła młodzieżówka, ale i lekki thriller, fantastyka a nawet science-fiction. Takie nagromadzenie różnych gatunków literackich dobrze spisuje się na łamach tej powieści.
Przyznam, że na początku miałam mieszane uczucia względem niej. Randki niektórych uczestników w zbiegiem czasu zaczynały mnie nudzić, lecz jak tylko akcja się rozwinęła i niektóre spójne wydarzenia doszczętnie się posypały, wtedy wiedziałam, że muszę dać jej szansę. Akcja nabrała tempa i tak jakoś wyszło, że skończyłam czytać ją późną nocą.

Zakończenie jest dla mnie najlepszym elementem każdej serii. Dzięki niemu wiem, czy chcę dalej poznać kolejne części. Tak też jest z tą książką. Całkowicie pochłonęła mnie końcówka wydarzeń tej powieści, która spotęgowała moje uczucia. Dzięki temu mam wielką ochotę, aby zajrzeć do kolejnych części. Nie mogę doczekać się, kiedy ukaże się kolejna odsłona przygód tej fantastycznej dwunastki. Bardzo interesuje mnie jak potoczą się ich losy zarówno miłosne, jak i inne.

"Nie jestem dziką leopardzicą odrzucającą wszystkich mężczyzn - jestem małym kotkiem, który pragnie tylko zwinąć się w ramionach jednego z nich."

Podsumowując pragnę zaznaczyć, że jest to fenomenalna lektura, która ciekawi i pochłania. Jej styl i język jest łatwy i przyjemny. Koniecznie muszą zajrzeć do niej fani kosmicznych przygód jak i osoby o romantycznej naturze. Mnie się podoba pomimo lekkiego przepychu. Mam nadzieję, że zakupię ją niebawem w dobrej promocji aby stała dumnie na mojej półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2016 o godz 11:49 Beata dodał recenzję:
Do tej misji potrzebowali dwanaście osób, sześć dziewczyn oraz sześć chłopaków. Tych, którzy nie byli przywiązani do swojego życia na Ziemi. Polega na wysłaniu ich na Marsa. Planeta ma być tętniąca życiem, czyli ich celem jest utworzenie tam nowego pokolenia. Na początku, każdy z nich będzie uczestniczyć w sześciominutowych randkach, by później zadecydować z kim chcą tworzyć wspólne życie.

Ostatnio, zauważyłam że coraz więcej powstaje powieści z wątkami sci-fi. Po pierwszej takiej lekturze, zostałam bardziej przekonana do tego gatunku. Dlatego szybo wzięłam się po Fobos. Jednak najbardziej przekonał mnie fakt, że powieść wydawała się oryginalna. Szybkie randki, które dodatkowo odbywają się w kosmosie. Jeszcze takiej książki nie poznałam, dlatego trzeba było to jak najszybciej zrobić! Miałam nadzieję że bardzo ją polubię.

Już od początku autor zapewnił nutkę niepewności i tajemniczości, co zagłębiało się wraz z dalszą historią bohaterów. Przez co byłam zaskoczona, a jednocześnie miałam ochotę wiedzieć co dalej się stanie. Dlatego szybko brnęłam przez kolejne strony.

Ich zapoznanie, miało głównie polegać na sześciominutowych randkach. Każdy z nich, mógł wybrać osobę do rozmowy niezależnie od decyzji innych. Jednak te wszystkie rozmowy z początku, wydawały mi się sztuczne. Rozumiem, że każdy chciał przypodobać się drugiej osobie, ale serio tutaj wszystko szło zbyt idealnie, co niezbyt mi się spodobało. Super, że nie trwało to aż tak długo i później zaczęły pojawiać się pewne komplikacje.

Jednak autor postarał się dotrzymać mnie do końca powieści. Nie mogę narzekać, że akcja była nużąca, ponieważ wiele się działo. Byłam ciekawa dalszych losów bohaterów a także jak potoczą się wszystkie wątki, które wydawały się dla mnie bardzo tajemnicze. Tak samo o zakończeniu nie mogę powiedzieć nic złego. Wywiera bardzo dobre wrażenie, jednak przez to tym bardziej mam ochotę sięgnąć po dalszą część. Po skończeniu, moja głowa była pełna myśli jak to będzie dalej, a do dziś nadal się tym zadręczam. Mam też nadzieję że jednak druga część nie będzie gorsza, niech przynajmniej utrzyma poziom tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2016 o godz 17:55 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
„Fobos” powieść, o której ostatnimi czasy słyszy się bardzo wiele. Wskutek wspaniałej reklamy i genialnego, oryginalnego opisu tysiące nastolatek nie potrafiły się doczekać aż uda im się ją dorwać. W tym ja. Tak, tak. Czekałam, a w dniu premiery jako pierwsza pobiegłam do księgarni. Norma. Dlaczego dopiero teraz ją przeczytałam i musieliście tak długo czekać na recenzję?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Bałam się. Byłam okropnie przerażona, że książka z tak dobrą reklamą okaże się być okropnym chłamem, po którym jeszcze długo nie będę w stanie się otrząsnąć. Całe szczęście moje obiekcje okazały się być niewłaściwe.

Książka opowiada o kosmicznym show. Główna bohaterka – Leonor właśnie wsiada na pokład statku kosmicznego, gdzie podczas 6 minutowych randek będzie miała za zadanie poznać miłość swojego życia. Nie będzie to łatwe zadanie, szczególnie, że po wylądowaniu na Marsie będzie musiała wziąć z tą osobą ślub i spędzić z nią resztę życia. Kolonizacja Marsa. Tego jeszcze w naszej polskiej sferze książkowej nie było.
Leonor jest świetną osobą, pełną wigoru i pasji. Całe życie była odrzucona. Wpierw przez rodziców, a później społeczeństwo. Teraz ma szansę zapisać się w historii i nie odrzuci tej okazji. Eliminacje zamierza przetrwać z własnym planem. Ponieważ ma wybierać spośród 6 kandydatów to ich sobie wylosuje, a potem będzie trzymać się jednego schematu.
Lecz to nie wszystko… Co poza tym dzieje się na pokładzie Cupido? Musicie przeczytać sami!


O jejku, jejku! Nadal nie jestem w stanie otrząsnąć się z emocji wypełniających moje ciało po przeczytaniu tej powieści. Chce mi się skakać, biegać, płakać, śmiać się… Uczucie nie do opisania. Jednego jestem pewna. Tak cudownej książki nie czytałam już dawno.

Autor w stu procentach opanował pisanie książek. Po pierwsze mamy tutaj cudowny romans. Kolejną zaletą jest jego wymieszanie z wielką przygodą i tajemnicą, której ¾ z was z pewnością się nie spodziewa. Mnie kupiła ta historia w dwustu procentach. Mam nadzieję, że nie będę jedyną osobą z którą tak się stanie.

Co prawda jeszcze przed przeczytaniem książki, domyśliłam się, który kandydat zawładnie sercem głównej bohaterki, ale uwierzcie mi, że niczego nie straciłam. Kompletnie przepadłam uczuciowo, umysłowo i w każdy inny możliwy sposób. Dopóki nie doszłam do ostatniej strony, która już kazała mi zająć się własnym życiem, żadne słowa do mnie nie docierały. Sądzę, że nawet pożar nie byłby w stanie mnie odciągnąć od lektury. W końcu coś też chcę dostać przed tą śmiercią, prawda? Wracając, przez dobre trzy godziny nie ruszałam się z łóżka nawet na sekundę. Cudowny czas.

Nawet teraz – dzień po skończeniu lektury, odnajduję i czytam swoje ukochane momenty. Jestem pewna, że książka zasili szeregi moich ulubieńców i wcale nie jest to dla mnie powód do rozpaczy. „Fobosa” po prostu chce się przytulić! Taaak, oszalałam. Ale czymże byłoby nasze życie bez odrobiny szaleństwa?

Kończąc, tylko podkreślę, że 10/10. Czy mogłoby być inaczej? Nie wyobrażam sobie tego!


"Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2016 o godz 18:44 miye.eu dodał recenzję:
Zainteresowanie kosmosem ucichło. Od czasu, kiedy pierwszy człowiek wylądował na Księżycu, żadne wydarzenie nie wywołało tak wielkiej sensacji. Program Genesis powstał by to zmienić. Korporacja, która wykupiła NASA, pragnie by eksploracja kosmosu stała się przedsięwzięciem nie tylko opłacalnym, ale takim, które przynosi gigantyczne zyski.

Moim zdaniem już sama wizja opuszczenia Ziemi na zawsze wzbudza lęk. Pomysł, by spędzić życie z jedną, z sześciu wybranych przez program osób, również. Co jednak gdy do tego wszystkiego organizatorzy ukrywają przed uczestnikami przerażające fakty? Grupa nastolatków znalazła się w prawdziwym thrillerze.

Leonor zgłosiła się do programu licząc na lepsze życie. od początku jednak podchodzi do niego sceptycznie. Nawet tuż przed startem dopadają ją wątpliwości. Do tego dziewczyna nie akceptuje samej siebie. Może się jednak poszczycić wojowniczą naturą i gdy widzi rozsypane elementy układanki, zrobi wszystko by pozbierać je do kupy i odkryć prawdę. To silna, niezwykle realistyczna bohaterka. Jej reakcje i zachowania bywają nieco przesadzone, ale za to w piękny sposób zostały naszkicowane jej relacje z pozostałymi członkami załogi. Zupełnie tak jakby Leonor nie radziła sobie z interpretacją zachowań innych osób i dopiero musiała nauczyć się je odczytywać.

Powieść została napisana z punktu widzenia więcej niż jednej osoby, a kreacje pozostałych postaci są równie dobre i szczegółowe co Leonor. Postanowiłam jednak nie opisywać pozostałych bohaterów, gdyż wszyscy mają ogromne znaczenie dla fabuły i krok po kroku odkrywają przed czytelnikami swoje tajemnice.

Realisty Show w kosmosie to niezwykle oryginalny pomysł, zwłaszcza w ujęciu Victora Dixena. Obok samej historii pojawiają się w książce również różne ilustracje, wykresy i grafiki. Na samym początku czytelników wita ogłoszenie rekrutacyjne Programu Genesis. Dalej będzie można obejrzeć plan statku, plan bazy na marsie, oraz poznać inne ciekawostki. Na skrzydełkach okładki przedstawieni zostali wszyscy uczestnicy. Takie dodatki niezwykle urozmaicają wydanie i sprawiają, że książka staje się idealna.

Powieść czyta się błyskawicznie. Jest ciekawa, pomysłowa, wciągająca i bardzo oryginalna. Victor Dixen w niezwykle barwny sposób opisuje swoich bohaterów i rzeczywistość, z którą przyszło im się zmierzyć, jednocześnie nie zapominając o strukturach społecznych i korporacjach, które powoli przejmują władzę nad cywilizacją. Obraz świata przedstawionego jest pełen i, wbrew temu co można by sądzić, niezwykle rzeczywisty.

„Fobos” to książka, która wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. Niejednokrotnie czułam się nią zaskoczona, zaintrygowana czy wręcz zupełnie oczarowana. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, a lekturę pierwszej części serdecznie wszystkim polecam! Nie będziecie rozczarowani!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2016 o godz 13:13 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie (transmisja nadawana na żywo, możliwość podglądania uczestników). Pragnąc zmienić swoje dotychczasowe życie, porzucić świat biedy i trud przeżycia z dnia na dzień. Leonor to dziewczyna, której w życiu nie było łatwo. Porzucona przez rodziców musiała być zdana tylko na siebie. Dom dziecka, przechodzenie z jednej rodziny zastępczej do drugiej. Później praca dniami i nocami, by jej życie choć w małej cząstce było czymś normalnym. I jeszcze to co ciągle przypomina jej o przeszłości...

FOBOS
CEL: Stworzenie płodnej ludzkiej kolonii na Marsie

Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Przeszli specjalne szkolenia, zostali wyspecjalizowani w przeróżnych kategoriach np. medycynie, nawigacji, łączności i tak dalej. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu. Wyruszą w podróż, by nigdy nie wrócić na ziemię. Polecą dalej niż Jurij Gagarin, dalej niż Neil Armstrong, dalej niż jakikolwiek człowiek...

"Człowiek już latał w kosmos. Jadł tam, spał i pracował. Ale jeszcze nigdy się tam nie zakochał".

Czy przez kilka sześciominutowych randek można poznać człowieka? Wydaje mi się, że nie na tyle, by zakochać się i być pewnym, że chcemy z tym człowiekiem spędzić przyszłość. Czy jest to łatwe, gdy wiemy, że wyboru nie można odwrócić? Jednak przed taką decyzją będzie musiał stanąć każdy z uczestników misji. Choć są dla siebie nieznajomymi, przeznaczenie zapisało im w gwiazdach rolę najsłynniejszych kochanków w historii wszechświata. Czy jest coś bardziej romantycznego niż miłość na innej planecie? Jak potoczą się ich losy? Kto kogo wybierze?


Główna bohaterka - Leonor zyskała moją największą sympatię spośród wszystkich uczestników. Od początku dziewczyna miała swoje zasady, których sztywno się trzymała. Z jednej strony jej postępowanie było przewidywalne, a z drugiej za każdym razem zaskakiwała. Na tle innych uczestniczek misji bardzo się wyróżnia. Nie jest płytka, zapatrzona w błyskotki i kosmetyki. Tanie teksty również do niej nie przemawiają. W chłopakach szuka czegoś więcej niż urody. Czego? Duszy, charakteru...

Victor Dixen zadbał o kreację bohaterów. Prawie o każdym dowiadujemy się wiele - z wyjątkiem Kenjiego, chłopaka rodem z mangi. Kibicowałam mu od momentu, gdy zobaczyłam na skrzydełku jak wygląda. Oczywiście mój typ okazał się największym dziwakiem na statku... :D

Ogólnie bohaterowie dają się lubić (poza kilkoma płytkimi wyjątkami). Bardzo podobało mi się, że możemy dowiedzieć się ich historii oraz tego, co skłoniło ich do porzucenia dotychczasowego życia. Okazuje się, że ta grupka ma ze sobą wiele wspólnego.


Autor skradł moje serce tą książką. Pomysł, bohaterowie, fabuła - rewelacja! Poziom naprawdę wysoki, poprzeczka trudna do przeskoczenia. Muszę jednak przyznać, że ta powieść science fiction jest trochę schematyczna. Bohaterka-buntowniczka i trójkąt miłosny. Schemat tak niesamowicie utarty i przechodzący przez nowo pojawiające się na rynku książki. Nic na to nie poradzimy, a tu zdecydowanie pasował. Autor całą historię serwuje nam z dwóch różnych punktów widzenia - ludzie na statku a ludzie poza statkiem, którzy zajmują się transmisją i ogólnie mają wiele wspólnego z reality show. Dzięki temu możemy dowiedzieć się tego, o czym nie mają pojęcia uczestnicy misji. I właśnie to zmienia cały pogląd na sprawę.
Podsumowując Victor Dixen wykonał kawał dobrej roboty. Kosmos, romantyczna miłość - to nie mogło się nie udać. Historia fantastyczna, od której nie można się oderwać na zbyt długo. Łatwy, lekki i przystępny styl pisania sprawia, że książki nie czyta się szybko, a wręcz pochłania.

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2016 o godz 18:28 Monika Szulc dodał recenzję:
Leonor została wybrana w ogólnoświatowym castingu do nowego reality show. Sześć dziewczyn i sześć chłopców w wieku od 17 do 20 lat mają stanowić najnowszą rozrywkę dla całego świata. Sześciominutowe randki pomogą im w wyborze partnera na całe życie. Wszystko wydaję się takie normalne, ale daleko temu projektowi do zwyczajności, gdyż grupa młodych ludzi bierze udział w kolonizacji Marsa, a statek „Cupido” staję się ich nowym domem, w którym każdy ruch śledzą kamery.

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej książek o podróżach kosmicznych. Trzeba się bardzo wysilić, by napisać coś oryginalnego. Victor Dixen sprostał temu zadaniu. Gdy tylko ujrzałam zapowiedź tej książki, zapałałam ogromną chęcią przeczytania jej. Kosmiczne reality show jest oryginalnym pomysłem i może się wydawać mało realnym, lecz ludzie dla pieniędzy są wstanie zrobić wiele i taki program jest jak najbardziej możliwy. Stany Zjednoczone mają długi tak duże, że sprzedały wszystko co mogły, łącznie z NASA!

Akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony mamy statek kosmiczny i uczestników. Chłopcy i dziewczęta mieszkają oddzielnie. Każdy z nich musi zyskać jak największe poparcie, by uzbierać posag, który ułatwi im późniejsze życie. Narratorką jest Leonor, co w pełni mnie nie satysfakcjonowało. Chciałam poznać lepiej męską część załogi, a tak nie było mi to dane. Sześciominutowe randki to z pewnością za mało. Ta część utworu spodoba się młodzieży. Sama bohaterka ma swoje traumatyczne doświadczenia i tajemnice. Skradła moją sympatie bardzo łatwo. Miłość i klimaty z tym związane mogą zawrócić w głowie, lecz mi podobała się druga strona tej historii. Dotyczy ona sekretów programu, intryg i bohaterów odpowiadających za program Genesis. Początkowo czułam dezorientację, gdyż narrator pompował informację w zawrotnym tempie. Dwie płaszczyzny, na których toczą się wydarzenia daję większe poje możliwości, a napięcie i liczne intrygi spodobają się każdemu, kto lubi niesztampowe i wielowątkowe historie.

Książka jest dopracowana i widać to w wielu momentach, lecz liczne opisy mnie męczyły. Akcja początkowo jest powolna i bardzo tajemnicza. Z jednej strony jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo napięcie rośnie, a liczne tajemnice intrygują, lecz momentami traciłam kontakt z bohaterami.

„Fobos” to oryginalna książka, nie tylko dla młodzieży, lecz każdego, kto uwielbia kosmiczne przygody i intrygi na światową skalę.
Polecam 4/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2016 o godz 15:56 Wiktor Bury dodał recenzję:
Spośród milionów zgłoszeń wyselekcjonowana zostaje grupa dwunastu nastolatków, którzy wezmą udział w kolonizacji Marsa. Podczas 6-miesięcznej podróży, przy pomocy krótkich randek, będą musieli zadecydować, z kim zwiążą się oraz założą rodzinę po przybyciu na Czerwoną Planetę. Co więcej - każda sekunda ich życia będzie transmitowane na żywo. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być idealne, jednak program Genesis skrywa więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać...

Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz usłyszałem o tej książce, nie przekonała mnie ona do siebie. Wręcz odpychała. Reality show? I to jeszcze w kosmosie? Nie chcę nic mówić, ale... zalatuje to trochę kiczem. Pomyślałem sobie jednak później, że przecież nigdy się z czymś takim wcześniej nie spotkałem, więc może warto by dać tej książce szansę? Potraktowałem to jako ciekawe doświadczenie i z takim właśnie nastawieniem przystąpiłem do lektury.

Tak jak wspominałem, nigdy się z takim pomysłem na fabułę nie spotkałem. Jest to coś nowego i bardzo nietypowego. Koncept z jednej strony nieco kiczowaty, jednak z drugiej niezwykle intrygujący. Mimo początkowych zastrzeżeń i wątpliwości, muszę przyznać, że z czasem przestał mi on tak bardzo przeszkadzać. Już mnie tak bardzo nie raził i nie zwracałem na niego większej uwagi. Być może po prostu przyzwyczaiłem się do niego, jednak koniec końców wyszło mi to na dobre.

Fabułę Fobosu poznajemy z punktu widzenia wielu osób. Zarówno tych z Ziemi, jak i uczestników ekspedycji. To według mnie bardzo przemyślane posunięcie, ponieważ w tej historii ważną rolę odgrywa nie tylko to, co dzieje się na statku kosmicznym, ale także to, co ma miejsce na Ziemii. Dzięki takiemu zabiegowi mamy pełen obraz na wszystkie wydarzenia oraz na to, jak one są odbierane przez poszczególne osoby. Oprócz tego, taki motyw niezwykle wzbogaca powieść, a krótkie, urozmaicone rozdziały nadają jej rytm i nie zanudzają czytelnika.

Pisząc tę recenzję nie mogłem nie zwrócić uwagi na pewną rzecz. A mianowicie - tej powieści nie należy brać na poważnie. Pomysł na fabułę, bohaterowie czy poszczególne elementy książki aż wieją tandetą i kiczem. Ale tak właśnie miało być! Fobos nie powstał po to, by coś przekazać, czegoś nas nauczyć, zmusić do myślenia. Został napisany tylko i wyłącznie dla rozrywki. Sam autor zaznacza, że właśnie w takiej kategorii trzeba rozpatrywać jego powieść. Dlatego jeśli nastawiamy się na inteligentną książkę z przesłaniem, na pewno się na Fobosie zawiedziemy. Trzeba po prostu do niego podejść z należytym dystansem i cieszyć się z lektury.

Mimo że cała otoczka książki jest bardzo infantylna i miejscami całkowicie niepoważna, wcale nie oznacza, że tak też została napisana. Victor Dixen posługuje się prostym, acz inteligentnym stylem. Potrafi zainteresować czytelnika, sprawić, że nie będziemy w stanie odłożyć książki na bok. Fobos to także dobrze przemyślana i szczegółowo dopracowana książka. Wielowątkowa, pełna zagadek i intryg, taka, przy której trzeba się skupić.

Fobos Victora Dixena to powieść, do której trzeba podejść z odpowiednim nastawieniem. Przede wszystkim nie należy brać jej na poważnie! Nie jest to książka filozoficzna, a służyć ma głównie rozrywce i odstresowaniu czytelnika. Ja się przy niej świetnie bawiłem. Wydaje mi się, że Fobos sprawdzi się doskonale jako przerywnik pomiędzy cięższymi, wymagającymi myślenia, powieściami. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego i niezobowiązującego, a jednocześnie wciągającego i nietypowego, Fobos będzie dla Was idealny.

Ta i inne recenzje do poczytania na blogu:
https://mybooktown.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 14:21 Sandra Jędrowiak dodał recenzję:
Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.

Léonor doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu…

Nie jestem zagorzałą fanką powieści fantastycznych, jednak ta historia wywarła na mnie wrażenie. Sam pomysł na fabułę: wysłanie w kosmos laików, którzy uczestnicząc tym samym w reality show, poznają się wzajemnie przez okres trwania lotu, by następnie założyć rodzinę i kolonię na Marsie, zaintrygował mnie na tyle, że nie mogłam sobie odmówić lektury tej historii.

Powieść ta to swoiste naigrywanie się z programów typu reality show. Pokazywanie prawdziwej natury tego typu „przedstawień”, w którym liczą się jedynie pieniądze oraz smsy/środki wysyłane przez widzów na konta ich autorów… Sami uczestnicy są małymi pionkami, zmanipulowanymi do osiągnięcia wyznaczonego przez producentów celu.

Victor Dixen poprzez sposób selekcji uczestników programu Genesis pokazuje nam również jak bardzo przeszłość determinuje nasze życie tu i teraz. Już sama postać Léonor, będącą główną bohaterką tej historii, odzwierciedla nam jak trudno oderwać się od bolesnych wspomnień. Podróż na Marsa staje się jedyną słuszną drogą ucieczki-szansą na rozpoczęcie nowego życia…

Wartka akcja, wciągające dialogi, różnorodność charakterów wszystkich pasażerów Cupido oraz ich nauczycieli, liczne tajemnice, intrygi, kłamstwa, przybierane maski i sposoby na rozegranie własnej gry sprawiają, że im uczestniczy znajdują się bliżej celu-Marsa, tym bardziej oderwany od Ziemi jest czytelnik tej powieści!

„Na statku jest jak w grze karcianej – nie każdy król jest królem kier.”

Koniecznie muszę wspomnieć jeszcze o zakończeniu, którego… nie ma! Victorze Dixenie, dlaczego? Książka urywa się w momencie, gdy emocje sięgają zenitu, gdy właśnie mamy poznać jak potoczą się losy uczestników? Jak ze swej sieci kłamstw wybrnie Serena? Cóż… czekamy zatem na Tom 2 historii Léonor i jej współtowarzyszy lotu ku nowemu (czy lepszemu?) życiu…

https://miloscdoczytania.wordpress.com/2016/06/13/fobos-tom-1-victor-dixen/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2016 o godz 16:20 Gaba dodał recenzję:
„Fobos” jest lekką powieścią, która intryguje i od razu wzbudza zaciekawienie. Przyznam, że nie jestem nią zachwycona, ale z drugiej strony zastanawiam się, jak akcja potoczy się dalej – „Fobos” ma potencjał i liczę na to, że zostanie on odkryty w kolejnych tomach.

Léonor bierze udział w projekcie „Genesis”, który jest niczym kosmiczna wersja „Big Brothera”. Sześć dziewczyn i szczęściu chłopców wyrusza w kosmos, aby założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. W czasie krótkich randek, które trwają sześć minut, będą się poznawać i na podstawie tych spotkań zmuszeni zostaną do podjęcia decyzji odnośnie do swojego przyszłego partnera. Léonor zostawiła na Ziemi swoje tragiczne dzieciństwo i bolesne wspomnienia o życiu w rodzinach zastępczych. Projekt jest dla niej szansą na nowy rozdział i ułożenie sobie życia według własnych zasad.

W tej książce zabrakło mi… fabuły. Mamy niby wszystko – fajny pomysł na historię, wielu ciekawych bohaterów, świetny motyw miłosny i intrygę. Niestety albo tego wszystkiego jest zbyt wiele, albo autorowi nie udało się tych wątków poukładać i porządnie rozwinąć. A dodam, że książka wyróżnia się dużym rozbiciem ukazywanych perspektywy, co nie pozwoliło mi za bardzo wgłębić się w dany fragment, bo zaraz następował przeskok do kolejnej sceny.

Fabuła ma potencjał, została jednak sprowadzona do dosyć płytkiej historii, urwanej i niepogłębionej. Przeczytałam całą książkę i brakowało mi jej sporej części. Ani nie poznałam bohaterów, ani też nie przybliżyłam się do wygryzienia się w tę powieść. Jeśli autor postanowił ukazać nam dużą liczbę bohaterów, to dlaczego wszystkich opisał pobieżnie? W ten sposób nie poznaliśmy nikogo, nawet samej Léonor. Dixen mógł całkowicie skupić się na niej, dodając kilka przeskoków o tym, co dzieje się na Ziemi. Chyba że książka jest prologiem, wstępem do dalszych części. Co jeszcze? Niestety, naiwność samej historii. W fabule przewinęło się zbyt wiele oczywistych rozwiązań, schematycznych scen, ogólnych opisów, które tak naprawdę nic nie wyjaśniają.

Książka ma pomysłową kampanię promocyjną, jednak… niestety jestem na nie dla „Fobosa”. Z pozoru ciekawa historia, świetna i przyciągająca uwagę okładka, kontakt autora z czytelnikami – niby wszystko się zgadza, jednak czegoś „Fobosowi” brakuje i tym składnikiem jest bardziej przemyślana fabuła, wgłębienie się w ukazanie postaci, nieodkrywanie wszystkich kart przed czytelnikami, a pozostawienie nutki tajemniczości. Czasem pisarze mają pomysł, jednak na tym się kończy. Spodziewałam się kolejnej dobrej książki o locie w kosmos i niestety się zawiodłam. Przez całą książkę zastanawiała mnie naiwność pomysłu autora, co do przetrwania ludzi na Marsie i stworzenia tam kolonii. Tak naprawdę myślałam, że książka ociera się o fantastykę. Jeśli pisarz podejmuje się tak skomplikowanego tematu, to oczekuję, że choć trochę się w niego wgryzie, poczuje jak naukowiec i zastanowi – czy wysłanie ludzi w kosmos może być proste i możliwe? Dla Dixena okazało się nawet banalne, autor postanowił zignorować dosyć ważną część książki – wytłumaczenie czytelnikowi, jak jego bohaterowie przeżyją w kosmosie. Skupił się za to na wątku romantycznym i cóż, to też okazało się po części klapą. Niestety. Choć przyznam, że sam pomysł wysłania dwunastu ludzi w kosmos mnie zaintrygował. Niech połączą się w pary i stworzą kolonię. Byłam zaciekawiona tym, jak się poznają, jakie będę między nimi relacje, czy autor ukaże nam psychologię postaci i wprowadzi trudniejsze wątki. Jednak ponownie zawiodło wykonanie i brak przemyślenia ze strony pisarza tego, jak w rzeczywistości powinni poznawać się ludzie w takiej sytuacji. Czy rozdzielenie ich i zmuszenie do podjęcia decyzji na podstawie znikomej liczby informacji jest mądre? Sześć minut na spotkania? Cały czas wydawało mi się, że postaci powinny się ze sobą skonfrontować, naprawdę poznać, aby móc później stworzyć wspólnotę.

Książki o kosmosie wymagają od pisarzy wiele pracy, porządnego researchu i zastanowienia nad tym, co trzeba zrobić, aby fabuła wydawała się realistyczna? Po przeczytaniu „Marsjanina” byłam wstrząśnięta, pozytywnie poruszona tą historią i książką. „Fobos” jednak zaskoczył mnie swoją naiwnością, ogólnym spojrzeniem Dixena na fabułę oraz zirytował przeskakiwaniem z wątku na wątek. Czasem dobra kampania promocyjna nie wystarczy, choć pewnie sama książka odniesie komercyjny sukces. Nie spisuje „Fobosa” na straty, jestem pewna, że młodszym czytelnikom przypadnie do gustu. Może ja już jestem za stara na tego rodzaju literaturę, a może kolejna część bardziej mnie do siebie przekona.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/06/11/fobos-victor-dixen-podroze-w-kosmos-nie-sa-dla-wszystkich/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2016 o godz 19:21 Iga Dachtera dodał recenzję:
Uwielbiam wątek kosmosu w książkach! Tutaj jest on idealnie zrównoważony z wątkiem miłosnym- 6-minutowymi randkami na pokładzie statku, który leci na Marsa. Nie mogłam się od niej oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2016 o godz 15:08 czasdlaksiazki dodał recenzję:
Intrygujący opis zachęca niemalże każdego czytelnika do sięgnięcia po tę powieść. Randki w kosmosie? Niezwykle nowatorskie podejście! Jednak każdemu z nas nasuwa się pytanie - czy rzeczywiście "Fobos" jest warte przeczytania?

Rozpoczynając czytanie miałam wysokie oczekiwania wobec tej pozycji. Spodziewałam się ciekawej, rozluźniającej młodzieżówki z kosmosem w tle. Jednak to na co liczyłam okazało się zupełnie nietrafne.
Nie zrozumcie mnie źle - "Fobos" naprawdę mi się spodobało! Lecz... pierwsza połowa tej pozycji pozostawia wiele do życzenia.

Nie mogłam się wciągnąć w tę historię. Wszystko wydawało mi się sztuczne, bohaterowie płytcy, a akcja zerowa. Do dwusetnej strony miałam mętlik w głowie i nie byłam pewna co myśleć. Na moje szczęście po męczącym i niezbyt udanym początku dostałam od autora znakomitą, drugą połowę książki!

Ku mojemu zdziwieniu zaczęłam się wciągać w tę pozycję! Coraz bardziej przeżywałam wydarzenia w niej zawarte, a przewracając kartkę za kartką, akcja wydawała się rozwijać! Bohaterowie nareszcie zaczęli ujawniać swoje przeżycia i historie przed programem. Niesamowicie spodobało mi się to, iż autor zmieniał tryb narracji. Dzięki temu zabiegowi miałam możliwość zauważania reakcji widzów i twórców "Genesis" oraz mogłam spojrzeć na życie innych bohaterów, którzy nie uczestniczyli w "kosmicznym teleturnieju".

Bohaterowie - tak jak już wspominałam, wydawali mi się całkowicie bez wyrazu. Ich dialogi na samym początku były niebywale sztuczne, co bardzo mi przeszkadzało. Z czasem jednak starałam się nie zwracać uwagi na tak niewielkie szczegóły i niektórych z nich naprawdę polubiłam.

Sądzę, że drugi tom będzie o wiele lepszy. Między innymi z racji tego, iż pierwszy nabiera rozpędu dopiero pod sam koniec. Moje oczekiwania zdecydowanie wzrosły!

Przyznam - spodziewałam się czegoś lepszego. Na samym początku byłam kompletnie zawiedziona, jednak myślę, że mogę polecić Wam tę pozycję. Chociażby dla pozostałej połowy książki, która spodobała mi się na tyle, aby sięgnąć po kolejne tomy. Spędziłam z "Fobos" miło czas, pomimo tego, iż nie należy ona do najwybitniejszych pozycji. Spróbujcie sami - bardzo chętnie poznam waszą opinię!

Może i nie jest to najwybitniejsza pozycja, jednak sądzę, iż będzie idealna na lato. Jest bardzo przyjemna, a ponadto ma oryginalną fabułę, która wyróżnia się spośród innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2016 o godz 18:34 Ewelina Białek dodał recenzję:
Od kilkunastu lat nie tylko w Ameryce (chociaż przypuszczam, że to tutaj miały swoje początki), ale i na całym świecie emitowane są różnego rodzaju reality show – programy, w których każdy widz może wcielić się w rolę prawnego podglądacza. Fobos łączy właśnie ten element z czymś jeszcze – podróżą dwunastu młodych ludzi obu płci w celu zaludnienia Marsa. Czy to nie wydaje się być mieszanką idealną?

Fobos to bardzo przyjemna, chociaż momentami bardzo przejmująca powieść młodzieżowa. Wizja w niej przedstawiona być może nie jest bardzo prawdopodobna, ale wiele mówi o nas – pokazuje, że w każdym z nas jest odrobina z podglądacza. Chociaż styl autora nie zachwyca, a sama fabuła ma kilka dziur, nie można jej odmówić braku przewidywalności, czy też elementów zaskoczenia. Różnorodni bohaterowie tylko napędzają tę powieść, a zakończenie wywołuje niezliczoną ilość emocji i zostawia czytelnika z otwartymi ustami ze zdumienia. Dodatkowo wspomnę o kilku ilustracjach przede wszystkim wnętrza statku, które są ciekawym ułatwieniem dla czytelnika. Cóż mogę więcej powiedzieć? Nie mogę się doczekać, aby dowiedzieć się co wydarzyło się dalej!

Pełna recenzja dostępna: http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2016 o godz 18:27 Martha Oakiss dodał recenzję:
BLOG: http://secret-books.blogspot.com/2016/06/show-must-go-on-fobos-victor-dixen.html
VLOG: https://www.youtube.com/watch?v=jSt3qQ-BmU8

Jakiś czas temu otrzymałam tajemniczą wiadomość od Victora Dixena, pisarza, autora książek, która zawierała poniższe nagranie. Cóż mogłam zrobić, musiałam wybrać się na Marsa czy prędzej, więc rozpoczęłam swoją przygodę z książką Fobos.

O treści po części powiedział sam autor. Mamy 12 uczestników dziwnego reality show transmitowanego na cały świat, który ma stanowić jednocześnie próbę kolonizacji Marsa i telewizyjną rozrywkę. Na tym właśnie polega program Genesis - 6 chłopców i 6 dziewcząt w wieku 17-20 lat spotkają się na Czerwonej Planecie, będą musieli się zakochać, stworzyć rodziny i rozmnożyć gatunek ludzki, a każda chwila ich życia będzie transmitowana na żywo.

obos to Big Brother ze wszystkimi związanymi z tym wadami i zaletami. Tu firmy wykupują sobie miejsca na logo na statku kosmicznym, sponsorzy zapełniają statek swoimi produktami w nadziei, ze choć raz ukaże się na ekranie, a widzowie wysyłają SMSy, by poprawić stan życia swoich faworytów różnorodnymi gadżetami i udogodnieniami. Wydaje mi się także ciekawym pomysłem sięgnięcie po te wszystkie programy, których swojego czasu na antenie było mnóstwo i połączenia ich z fantastyką, z sci-fi. To sprawia, że nie tylko czytało mi się tę powieść miło ze względu na nowy i niespodziewany smaczek, ale także na przekaz dotyczący inwigilacji. Nie ukrywajmy, że chyba wszyscy mamy w sobie coś z sąsiadki lubiącej podglądać zza firanki życie innych. Trzeba też zauważyć że Pan Dixon musiał się porządnie namęczyć, by zdobyć wszelkie użyte w tej książce informacje, bowiem powieść jest wyjątkowo dopracowana jeżeli chodzi o różnorodne nowinki technologiczne, szczegóły o dotychczasowych podbojach kosmosu, ale także różnice kulturowe. Bohaterów jest wielu, może to stwarzać drobne problemy z ich zapamiętaniem, ale każdy jest inny, ma odmienną przeszłość, charakter i plany na dalsze życie.

Ale, co chyba najważniejsze - naprawdę nie mogłam się od Fobosa oderwać. Dużo czasu spędzamy na statku i obserwujemy randki w ciemno między uczestnikami, ale kolejne rozdziały są sprytnie podzielone na to, co dzieje się według planu, co widzą widzowie, a co dzieje się gdzieś poza kadrem, poza planem i jak tworzy się kontrplan. To wszystko razem mąci nam w głowach, naprawdę nie wiemy co, kto i jak, nie znamy szczegółów i przewracamy kartki ze zniecierpliwieniem. Aż dochodzimy do zakończenia, które wprawia nas w furię, albo i fobię i nie wiemy cóż począć ze swym życiem.

Jeśli mam być szczera, to nie byłam jakoś wyjątkowo optymistycznie nastawiona do tej książki, bo jednak klimaty sci-fi nie zawsze są w stanie do mnie przemówić. Zapewne miałam gdzieś chwile zwątpienia, coś mi nie leżało w kontekście, mylili mi się bohaterowie, czegoś było za dużo lub za mało, byłam momentami o krok od trzepnięcia głównej bohaterki po łbie, ale to chyba takie szczegóły, które zostały przysłonięte moim zafascynowaniem treścią i faktem, że w ogóle wciągnęłam się w nią do tego stopnia. Więc jeżeli lubicie kosmiczne powieści z dużą ilością tajemnic i zagadek do rozwiązania, z drobnym romansem (ale spokojnie, w końcu takie jest zadanie tej misji kosmicznej, teoretycznie), to jak najbardziej zachęcam Was do lektury, bo naprawdę jest tego warta.

Więcej szczegółów i dodatków:

BLOG: http://secret-books.blogspot.com/2016/06/show-must-go-on-fobos-victor-dixen.html
VLOG: https://www.youtube.com/watch?v=jSt3qQ-BmU8
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2016 o godz 15:35 Weronika Czubek dodał recenzję:
Nie jestem fanką powieści rozgrywających się w kosmosie. Co dziwne, sama jego tematyka jest dla mnie bardzo interesująca. Może więc nie lubię ograniczeń, jakie narzuca prowadzenie akcji w przestrzeni kosmicznej? Nie wiem, z resztą - nieważne. W każdym razie dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o pewnej wyjątkowej młodzieżówce, która wczoraj oficjalnie pojawiła się na półkach księgarni, o książce, która bardzo mnie zaskoczyła, a mianowicie o powieści Fobos Victora Dixena.

Chcąc w wielkim skrócie opisać tę lekturę, powiedziałabym, że jest to połączenie reality show na olbrzymią skalę, podróży kosmicznych i młodzieżowego romansu. Nie wiem jak Wy, ale ja się na to piszę! Czy jednak mogę powiedzieć, że autor umiejętnie połączył wszystkie wątki? Zdecydowanie tak. Może i nie jest to kombinacja idealna, bo ten cały program był nieco przesadzony, techniczne opisy nie do końca dopracowane, a romans (a właściwie trójkąt...) zbyt oczywisty. Ale wiecie co? Mnie się podobało, ba, nawet bardzo!

Chociaż fabuła sama w sobie jest bardzo interesująca, nie mogę się nie przyczepić. Bo to wszystko już było. Zarówno tak powszechnie nielubiany wątek trójkąta miłosnego jak i historia grupki młodych ludzi, których życie jest obnażone przed szeroką publiką (oczywiście Igrzyska Śmierci, bo jakżeby inaczej?). Słyszałam też, że można tu również znaleźć wątek pojawiający się w powieści Misja 100, jednak jeszcze jej czytałam, więc nie mi dane jest ocenianie. Poza oczywistą inspiracją popularnymi motywami, naprawdę bardzo przypadł mi do gustu cały zamysł, szczególnie te wszystkie Posagi czy Listy Serc - myślę, że jest to świetne urozmaicenie.

Co do bohaterów... niektórzy wydali mi się trochę zbyt stereotypowi - dla przykładu super sumienna i ambitna Fangfang, albo olśniewający swym śnieżnobiałym uśmiechem Aleksiej. Na całe szczęście nie wszystkie postaci były dwuwymiarowe - weźmy chociażby główną bohaterkę - Léonor. Do końca książki pozostała dla mnie zagadką, nie potrafiłam przewidzieć jej następnego ruchu czy decyzji. Taką samą tajemnicę stanowi dla mnie jeden z obiektów sercowych rozterek Léo, czyli wychowany w fawelach Mozart.

Największym minusem powieści są zdecydowanie niedociągnięcia. Niestety pojawiały się one stosunkowo często. Brakowało mi dokładniejszych opisów działania niektórych dziwnych urządzeń albo przebiegu selekcji. Wydaje mi się, że autor miał bardzo fajny zamysł, ale nie rozwinął go zadowalająco. Chodzi mi np. o fakt, że główne bohaterki bardzo często się ze sobą kłóciły. Wynikało to przede wszystkim z konfliktu charakterów. Co mi nie pasowało? A to, że jaka wielka korporacja przeprowadziłaby selekcję nie uwzględniając takiego ważnego aspektu jak zgodność charakterów? Żadna. Pewnie się czepiam, ale przeczytajcie Marsjanina, a zrozumiecie o co mi chodzi.

Wydarzenia rozgrywające się na kartach Fobosa śledzimy z dwóch punktów widzenia - raz są to mieszkańcy statku Cupidio, a raz obywatele Ziemi. Mimo że tajemnice i intrygi rozgrywające się na naszej planecie były bardzo ciekawe, jednakże moja (romantyczna i lubiąca oglądać reality show) dusza zdecydowanie wolała śledzić rozterki astronautów.

Styl pisania Victora Dixena jest prosty i nieskomplikowany. Powieść czyta się błyskawicznie, a już zwłaszcza ostatnie sto stron, które są po prostu jak ładunek wybuchowy. Totalnie wcisnęło mnie w fotel i zamurowało - bynajmniej nie tego się spodziewałam, także moje gratulacje!

To chyba najdłuższa recenzja, jaką w życiu napisałam! W każdym razie, zbierając to wszystko do kupy - Fobos jest naprawdę wciągającą i wartą uwagi młodzieżówką. Posiada kilka wad takich jak stereotypowi bohaterowie i opisowe niedociągnięcia, ale ogólnie rzecz biorąc, gorąco Wam ją polecam!

★★★★★★★★☆☆
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2016 o godz 19:39 blancior dodał recenzję:
"Fobos" to dla mnie naprawdę zachwycająca książka, choć na dobrą sprawę nie wnosi do książkowego półświatka nic nowego. Przez cały czas trzyma w napięciu, często akcja diametralnie się zmienia i nie wiadomo, komu można ufać. Zakończenie dosłownie wgniotło mnie w fotel i naprawdę nie mogę się doczekać, aż kolejny tom ujrzy światło dzienne.

Biblioteczka Blanki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2016 o godz 23:34 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Léonor jest sierotą. Jako dziecko została porzucona i pozostawiona sama sobie. Nic nie trzyma jej na Ziemi, dlatego właśnie dziewczyna decyduje się wysłać swoje zgłoszenie do programu Genesis, czyli pierwszego reality show w kosmosie. Zostaje wybrana jako jedna z dwunastu osób, do misji mającej na celu zasiedlenie Marsa. Wchodzi na pokład statku kosmicznego z nadzieją na lepszą przyszłość, której nie spodziewa się znaleźć na własnej planecie. Chcę być szczęśliwa, nie wierzy jednak, że uda jej się znaleźć miłość pośród gwiazd na oczach całego świat. Nie wie jeszcze, że przyjdzie jej stanąć przed wyborem, który zadecyduje o całym jej życiu...

Książka Victora Dixena zwróciła moją uwagę, już przy okazji pierwszej zapowiedzi. Uważam, że sam pomysł na fabułę jest nie tylko oryginalny, ale i niesamowicie ciekawy, dlatego nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po „Fobosa”. Miałam nadzieję na ciekawą i wciągającą lekturę, z którą miło spędzę czas, jednak, jak miałam się okazję przekonać, otrzymałam o wiele więcej.

Program Genesis to reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopców wyrusza w kosmiczną podróż na Marsa, gdzie czeka na nich specjalna baza, w której mają spędzić resztę swoich dni. Przez kilka miesięcy podróży uczestnicy programu spotykają się ze sobą w specjalnej kuli na sześciominutowej randce. Muszą dobrać się w pary, a po wylądowaniu na czerwonej planecie mają za zadanie założyć na niej rodzinę.

Autor miał świetny pomysł na fabułę i widać, że naprawdę przyłożył się do jego realizacji. Wszystko w tej książce jest dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Brakuje bardziej skomplikowanych wyjaśnień dotyczących całej podróży, jak to wszystko funkcjonuje, jednak nie uważam tego za minus. Victor Dixen przedstawił wszystkie wydarzenia bardzo realistycznie, dlatego nie miałam wrażenia, że nie mają one prawa bytu w rzeczywistości.

Victor Dixen bardzo dobrze nakreślił uczestników kosmicznej wyprawy, jednak bardziej skupił się na kreacji tylko kilku z nich. Główną bohaterką książki jest oczywiście Léonor. To szczera i otwarta dziewczyna, która trzyma się swoich reguł. Nie miała łatwego życia, podobnie jak każdy uczestnik wyprawy i właśnie z tego powodu zdecydowała się opuścić swoją planetę. Muszę przyznać, że bardzo ją polubiłam. Léonor nie da sobą, pogrywać, ma także specyficzne poczucie humoru, potrafi być sarkastyczna i ma także pewien sekret, który pragnie za wszelką cenę ukryć. Autor zdobył moje uznanie, ponieważ postąpił wbrew przyjętym schematom, a Léonor, która miała wybór, czy zdradzić tajemnicę, którą odkryła innym, czy zachować ją dla siebie, postąpiła całkiem inaczej niż każda książkowa bohaterka, z którą do tej pory się spotkałam.

W „Fobosie” pojawia się trójkąt miłosny i chociaż nie przepadam za nimi, to w tej książce całkiem mi się spodobał. Léonor staje przed wyborem między Marcusem a Mozartem. Do obojga żywi całkiem inne uczucia, jednak ja już od początku podejrzewałam, kogo wybierze i może właśnie dlatego ten trójkąt tak bardzo nie kłuł mnie w oczy. Główna bohaterka jest uczciwa wobec obojga chłopców i żadnego z nich nie faworyzuje, jednak moją sympatię od początku zyskał Marcus, natomiast Mozarta polubiłam, jednak pod koniec książki strasznie mi podpadł i stracił w moich oczach.

Książka Victora Dixena spodobała mi się bardziej, niż mogłam na początku przypuszczać. „Fobos” to ciekawa i wciągająca historia, która pozwala na kilka godzin przenieść się w przestrzeń kosmiczną, gdzie wszystko jest możliwe. Jeżeli szukacie książki z oryginalną fabułą, ciekawymi bohaterami i kosmosem w tle, to gorąco polecam Wam sięgnięcie po „Fobosa”, bo na pewno nie pożałujecie.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/05/miosc-znajdzie-cie-wszedzie-nawet-w.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2016 o godz 10:56 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Chciałabym nawet napisać, że to nie jest lektura na jeden dzień, ale mnie nie słuchajcie - ja, gdy się wreszcie wkręciłam w ten styl i historię, to nie potrafiłam się od niej oderwać i nieważne były jakiekolwiek sprawy przyziemne. Styl Victora Dixena jest oszałamiający – zarazem nacechowany prostym językiem (jeżeli akurat nie ma wstawki o jakichś kosmicznych sprawach), ale jednocześnie bogaty i nieszablonowy. Każdy kolejny rozdział jest ciekawszy, a te ostatnie, uf, cóż to były za emocje! Z niecierpliwością przewracałam wirtualne strony, ponieważ byłam kłębkiem nerwów. Oczywiście wiedziałam, że to pierwszy tom, ale żeby tak zakończyć ten tom? Szczyt bezwzględności.

Bohaterów jest tu dużo, i poznajemy zarówno tych dobrych, jak i poniekąd złych. Dlaczego poniekąd? Bo nie do końca jestem przekonana czy wszystkie karty w pierwszym tomie zostały odkryte i mam wrażenie, że jeszcze się zdziwię w przyszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2016 o godz 16:41 Mitchelia dodał recenzję:
Pełna recenzją: http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2016/05/fobos-victor-dixen-przedpremierowo.html

Sześć uczestniczek z jednej strony.
Sześć uczestników z drugiej strony.
Sześć minut na spotkanie.
Wieczność na miłość!!

Leonor do niedawna była przeciętną nastolatką, jednak jej świat stanął na głowie, gdy dostała się do międzynarodowego programu Genesis, który spośród milionów młodych kandydatów, wybrał zaledwie sześć dziewcząt i sześciu chłopców. Mieli oni w czasie lotu na Marsa mieli odbywać sześciominutowe randki w celu wybrania przyszłego małżonka, z którym rozpoczęliby kolonizację Marsa. Leo nie była pewna swojej decyzji, jednak gdy stanęła w rakiecie, było już za późno.
Tak właśnie rozpoczęła się jej przygoda na statku kosmicznym, na którym nawiązywała przyjaźnie, rozwijała pasję i... poznawała sześciu chłopców- oczywiście pod czujnym okiem widzów, bowiem cały projekt Genesis to reality show w kosmosie!! Jednak jak powszechnie wiadomo- telewizja kłamie, a to, co przeżywają wybrani i co ich czeka, jest o wiele bardziej złożone, niż można by przypuszczać...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
29,52 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez uczuć Sheridan Mia
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
25,29 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocalałe Sager Riley
25,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez słów Sheridan Mia
26,21 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
28,51 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szeptem Fitzpatrick Becca
25,29 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Replika Oliver Lauren
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Diabolika Kincaid S.J.
31,27 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
26,21 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiatrodziej Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Delirium Oliver Lauren
28,05 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skaza Ahern Cecelia
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 7 razy dziś Oliver Lauren
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zły Romeo Rayven Leisa
28,51 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Furia Rushdie Salman
27,12 zł
33,90 zł
strona produktu - rekomendacje Every Open Eye Chvrches
69,99 zł
109,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści