William Wisting. Tom 2. Felicia zaginęła (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 32,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
32,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
7,00 zł (18%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Obecnie w Norwegii jest 1171 zaginionych osób. Za każdym zniknięciem kryje się swoiste misterium, zagadka. Książka "Felicia zaginęła" opowiada jedną z takich historii.

Gdy komisarz William Wisting otwiera starą sprawę zaginięcia, w tym samym czasie podczas prac budowlanych zostaje znalezione ciało kobiety. Dochodzenie odkrywa sieć kłamstw i brzemiennych w skutkach wydarzeń, i pomimo że sprawa jest stara, jej dramatyczne następstwa wciąż są odczuwalne. Wisting walczy z czasem i przedawnieniem sprawy, ale przede wszystkim z mordercą, który myślał, że udało mu się uniknąć kary…

"Wstrząsające napięcie od pierwszej do ostatniej strony. Wyrażamy podziw i uznanie – po raz kolejny."
Knut Holt, Fædrelandsvennen

"Dobry kryminał, czapki z głów. Niezwykle dobrze rozwinięta, a także wyrafinowana fabuła."
Terje Stemland, Aftenposten

Dane szczegółowe

Tytuł: William Wisting. Tom 2. Felicia zaginęła
Tytuł oryginalny: Felicia forsvant
Seria: William Wisting
Autor: Horst Jorn Lier
Tłumaczenie: Skoczko Milena
Wydawnictwo: Smak Słowa
Język wydania: polski
Język oryginału: norweski
Ilość stron: 348
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-16
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22263704

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
8
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
22-09-2017 o godz 07:44 gierusiowa dodał recenzję:
Świetnie napisana książka, do ostatniej strony trzymająca w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2017 o godz 05:30 martad87 dodał recenzję:
Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Williama Wistinga. „Kluczowy świadek” był całkiem niezłym kryminałem, dlatego też z chęcią sięgnęłam po jego kontynuację. Jak na jego tle wypadła powieść „Felicia zaginęła”? Czy i tym razem lektura była satysfakcjonująca? (...) „Kluczowy świadek” był debiutem Horsta i choć nie był on pozbawiony wad, ostatecznie okazał się całkiem niezłym kryminałem. W porównaniu z nim „Felicia zaginęła” podobała mi się zdecydowanie bardziej. Sprawa kryminalna, a raczej sprawy, jakimi tym razem zajął się komisarz Wisting, były o wiele bardziej złożone, a co za tym idzie, o wiele ciekawsze, aniżeli tajemnicza śmierć emeryta z poprzedniego tomu. Przed komisarzem stoi zagadka śmierci zaginionej przed laty Felicii oraz sprawa zaginięcia Andrei. Oba śledztwa są wyścigiem z czasem. Z jednej strony Wisting musi spróbować rozwikłać sprawę z przeszłości, zanim ulegnie ona przedawnieniu, a morderca uniknie zasłużonej kary, z drugiej zaś wie, że czas działa na niekorzyść zaginionej dziewczyny, a szanse na odnalezienie jej żywej maleją z każdym dniem. Uciekający czas buduje tutaj aurę napięcia i oczekiwania, która jest niewątpliwym atutem tej powieści. Trudno się od niej oderwać, kiedy człowieka dręczy ciekawość tego, czy bohaterowi uda się wygrać z czasem i wykryć mordercę sprzed lat oraz odnaleźć zaginioną Andreę. Przy „Kluczowym świadku” narzekałam na to, że tempo akcji i samo śledztwo toczyły się jakoś tak zbyt spokojnie. Tym razem na szczęście nie mogłam się już do tego przyczepić, bo w tym tomie policjanci muszą zdecydowanie mocniej zaangażować się w oba śledztwa, by móc popchnąć je naprzód. Śledczy co rusz przemieszczają się, by przesłuchiwać świadków, zbierać dowody, sprawdzać tropy czy konfrontować nowe dowody z wcześniej uzyskanymi informacjami. Skrupulatnie zbierają elementy zagadki w całość, ale nie jest to łatwe zadanie, kiedy wokół obu spraw mnożą się tajemnice i pytania, a niektóre z tropów prowadzą w ślepe zaułki i każą im zrobić dwa kroki wstecz. Jørn Lier Horst stworzył naprawdę intrygującą układankę, która mocno angażuje uwagę czytelnika. Lekki styl autora i ciekawie pomyślana intryga sprawiają, że jego powieść czyta się z przyjemnością. Książka naprawdę wciąga, jednak i w stosunku do niej mam jedno „ale”. Obie sprawy zaczęły się zagadkowo, przystąpiono do śledztwa i powoli zaczęto odkrywać pewne fakty, jednak w którymś momencie poczułam, że za dużo dziwnych zbiegów okoliczności zaczyna tutaj wypływać na wierzch, przez co dosyć szybko wpadłam na trop, którym autor chciał poprowadzić fabułę powieści. Gdzieś po przeczytaniu ćwierci książki wiedziałam już, kto stoi za śmiercią Felicii oraz jaki był jego motyw, równie szybko udało mi się domyślić także, dlaczego Andrea zniknęła. Jak się potem okazało, nie pomyliłam się, mimo iż po drodze pewne zdarzenie na chwilę zachwiało moją teorią. To na szczęście nie ujęło wiele z przyjemności płynącej z lektury. Czytałam, zastanawiając się, jak bliska jestem prawdy i jaką ewentualnie drogą dojdzie do takiego finału. Pozbawiłam się, co prawda, elementu zaskoczenia zakończeniem, ale pewne zaskakujące zwroty akcji samej powieści mi to wynagrodziły. „Felicia zaginęła”, mimo małego „ale”, okazała się całkiem satysfakcjonującym kryminałem. Za mną dwie części przygód Williama Wistinga i, jak sądzę, to początek dłuższej przyjaźni z tą postacią. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo Jørn Lier Horst pisze tak, że po prostu chce się to czytać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2017 o godz 22:07 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Podczas prac budowlanych zamknięte w szafce i zakopane pod ziemią zostają znalezione zwłoki kobiety. W tym samym czasie William Wisting otwiera sprawę zaginięcia młodej dziewczyny, która wyszła z domu i już do niego nie wróciła. Dwie kobiety, które zaginęły w tajemniczych okolicznościach. Dwie sprawy, które zdają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Komisarz, zagłębiając się w śledztwo, odkryje sieć kłamstw, powiązań i tragicznych w skutkach wydarzeń. Czy uda mu się wygrać wyścig z czasem? Czy uchwyci mordercę, który przez lata myślał, że udało mu się uniknąć kary? Ludzie giną bez przerwy. Zazwyczaj się odnajdują, gdyż tak naprawdę nie zaginęli, a zatrzymali się u kogoś znajomego. Nie zawsze jest to jednak takie proste. Niektórzy giną bez śladu i nigdy nie zostają odnalezieni, za to trafiają do archiwum na półkę z innymi nierozwiązanymi sprawami. Okoliczności, w jakich zniknęli, już na zawsze pozostają tajemnicą. W książce „Felicia zaginęła” Wisting staje przed zadaniem odkrycia okoliczności morderstwa kobiety, która zaginęła prawie dwadzieścia pięć lat temu oraz odnalezienia dziewczyny, która dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. W obu przypadkach komisarz ściga się z czasem. Z każdym kolejnym dniem maleje szansa na to, że dziewczyna żyje, zbliża się również data, po której sprawa zabójstwa kobiety ulegnie przedawnieniu, a morderca nie poniesie zasłużonej kary. „Felicia zaginęła” to książka, która wciąga od pierwszych stron, choć sprawa, którą zajmuje się policja, nie jest jednak aż tak zawiła, jak w kolejnych tomach serii. Całkiem sporo elementów i poszlak było dla mnie oczywistych, co akurat nie jest częstym zjawiskiem u Horsta. Autor jednak po raz kolejny nie zawodzi, ponieważ stworzył dobrze skonstruowaną historię, od której nie można się oderwać. Przeplata w niej życie zawodowe oraz osobiste głównego bohatera, sprawia, że Wisting jest w naszych oczach człowiekiem, który oprócz niezwykłych zdolności śledczych i zamiłowania do przesiadywania w pracy po godzinach ma również rodzinę, której chciałby poświęcać więcej czasu. Wisting zajmuje się dwiema sprawami, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak jak możemy się domyślić coś je łączy i nie wszystko jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Śledczy skacze od jednego tropu do drugiego, jednak większość z nich prowadzi go na manowce. Horst wyraźnie chciał zmylić czytelnika, nieustannie podsuwał nowych podejrzanych i dowody, które ich obciążały. W rezultacie trudno było jednoznacznie stwierdzić, co się wydarzyło i kto jest winny. W zakończeniu autor postawił jednak na prostotę, pokazując, że czasami to najprostsze rozwiązanie jest tym właściwym. „Felicia zaginęła” jest kolejną bardzo dobrą książką serii o Williamie Wistingu, może nie z tak rozbudowaną intrygą, jak późniejsze tomy, jednak równie wciągającą i trzymającą w napięciu. Była to moja ósma książka tego autora i po raz kolejny przekonałam się, że nadal nie mam dość. Seria o Williamie Wistingu to literatura na wysokim poziomie, który autor utrzymuje w przypadku każdego kolejnego tomu. Choć „Felicia zaginęła” nie jest najlepszą książką z serii, to jednak nadal bardzo dobry kryminał, którym warto się zainteresować. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/09/historia-zatacza-koo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2017 o godz 10:30 Renata dodał recenzję:
super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2017 o godz 22:57 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Jørn Lier Horst– norweski pisarz i dramaturg; do września 2013 pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, obecnie jest pełnoetatowym pisarzem. Studiował kryminologię, filozofię i psychologię.* Pierwszy tom serii podobał mi się, dlatego ze zniecierpliwieniem wyczekiwałem tej części. Pochłonąłem ją bardzo szybko i… chcę więcej! William Wisting zajmuje się zaginięciem oraz sprawą nietypowego odkrycia – podczas prac budowlanych znaleziono ciało kobiety. Obie sprawy są dość dziwne. Komisarz stara się bardzo zaangażować w nie, ale nie przynosi to większych skutków. Do czasu, gdy odkrywa pewne powiązania między zaginięciem a dziwnym znaleziskiem. Wtedy wszystko nabiera rozpędu. Najgorszym przeciwnikiem Williama jest… czas. Akcja przez 3/4 utworu biegnie spokojnym torem. Wprawdzie dzieje się wiele wydarzeń, odkrywane są tajemnice, ale w żaden sposób nie przyspiesza to tępa akcji. Mimo to utwór czyta się dość szybko i przyjemnie. Przyczynił się do tego lekki język utworu oraz styl Horsta, który uwielbiam. Zakończenie utworu zaskoczyło mnie, wbiło w fotel. Akcja wtedy przyspieszyła, co przełożyło się na szybsze bicie mojego serca. Nie spodziewałem się takiego rozwiązania akcji. Autor skutecznie wodził mnie za nos, podstawiając co chwilę osoby, które mogłyby być mordercami. A ja dawałem się jemu nabrać. Od samego początku wciągnąłem się w akcję i nie mogłem się oderwać. William Wisting nie przeszedł jakiejś ogromnej przemiany. Nadal jest pracoholikiem, osobą, która popełnia błędy i nie jest idealna (na szczęście), co czyni go bardziej ludzką postacią. Poznajemy zarówno jego prywatne problemy, jak i te zawodowe. Ma on dość dobrze rozwinięty zmysł dedukcji. Jest trochę stylizowany na superkomisarza, co widać choćby w tym, iż podczas zwykłej rozmowy dostaje olśnienia i nagle zdaje sobie sprawę z tego, że to wszystko było banalnie proste i w mig wpada na rozwiązanie zagadki. Trochę to naciągane, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to książka, więc jest miejsce na fikcję literacką. Dużym plusem utworu jest to, że przedstawione wydarzenia mogłyby wydarzyć się naprawdę. Autor pracował kiedyś w policji, także zna się na tej pracy jak mało kto, dzięki czemu praca komisarza oraz jego współpracowników została dość szczegółowo przedstawiona. Zachwyciła mnie zawiłość spraw kryminalnych. Z pozoru są one proste i łatwe do rozwiązania, ale im dalej zagłębiamy się w historię, tym poznajemy coraz więcej szczegółów, a tajemnice są ujawniane. Słowem, które wypowiedziałem po skończeniu było – wow. Wszystko ciekawie łączy się ze sobą. Widać, że autor postarał się, tworząc zagadkę, przemyślał wszystko od początku do końca. Utwór jest tak samo dobry jak Kluczowy świadek. Obie książki czyta się bardzo szybko, a zagadka, którą trzeba rozwiązać, nie należy do prostych. Autor trzyma bardzo wysoki poziom i mam nadzieję, że trzeci tom ukaże się szybko i będzie tak samo dobry (a może nawet i lepszy). Wydawnictwo zamieściło na końcu dzieła fragment kolejnej części, co podsyciło mój głód. Podsumowując, uważam, że Felicia zaginęła to bardzo dobry kryminał, po który warto sięgnąć. Czytało mi się go świetnie i jestem usatysfakcjonowany. Dużym autem jest główny bohater będący zarazem cechą charakterystyczną tej serii. Koneserzy kryminałów niech od razu pędzą do księgarń po tę książkę. Tytuł: „Felicia zaginęła” Tytuł oryginału: „Felicia Forsvant” Autor: Jørn Lier Horst Wydawnictwo: Smak Słowa Cykl: William Wisting (tom II) Przełożyła: Milena Skoczko Korekta: Anna Mackiewicz Projekt okładki: Agnieszka Karmolińska Wydanie: I Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) Liczba stron: 340 Data wydania: 16.08.2017 ISBN: 978-83-65731-17-3 * Źródło –skrzydło książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 17:18 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
„Felicja zaginęła” to według mnie najlepsza powieść J.L.Horsta. Kolejny raz komisarz William Wistling rozwiązuje zagadkę kryminalną i tak jak obiecuje zdanie zamieszczone na okładce, historia trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Wszystko zaczyna się kiedy podczas prac budowlanych znalezione zostaje ciało kobiety, które ktoś ukrył w metalowej szafie i całość umieścił pod budowaną właśnie drogą. Wydaje się, że interwencja policji jest tylko czystą formalnością, bo zbrodnia za kilka dni ulegnie przedawnieniu, a ustalenie tożsamości ofiary jest bardzo czasochłonnym procesem. W tym samym czasie młody chłopak zgłasza zaginięcie swojej dziewczyny, co też na początku nie budzi ani szczególnego zdziwienia, ani nie wywołuje niepokoju wśród policjantów. W końcu w Norwegii za zaginione uważa się ponad tysiąc osób, więc jedna więcej nie robi różnicy. Jednak te dwa zdawałoby się, odległe od siebie zdarzenia, zaczynają się splatać. Od tego momentu śledztwo nabiera tempa a tajemnice mnożą się jak grzyby po deszczu. Czy obydwie kobiety były ze sobą powiązane, czy sprawcą jest ta sama osoba, a może młodsza zginęła, ponieważ odkryła jakąś tajemnicę z przeszłości? Pytania mnożą się także w głowie czytelnika. Czy to możliwe, że sprawca czekał 25 lat, bo tyle minęło od pierwszego zabójstwa, aby zabić drugi raz? A jeśli tak to dlaczego? Kiedy jeszcze okazuje się, że zaginiona dziewczyna była w ciąży, a w tle zaczyna majaczyć kazirodczy związek, historia robi się naprawdę intrygująca. I kiedy przy końcu książki już wydaje się, że wiemy kto jest mordercą, jak z pudełka wyskakuje prawdziwy sprawca, który z resztą był cały czas blisko komisarza a przez to i czytelnika. Polecam miłośnikom kryminałów, a przede wszystkim wielbicielom komisarza Wistlinga. Czyta się to jednym tchem, bo tyle w tej powieści zagadek i znaków zapytania, że samemu chce się w końcu znaleźć i poukładać elementy łamigłówki. Mnie najbardziej podobają się postacie jakie stworzył Horst, nie tylko komisarz, ale także towarzyszący mu współpracownicy. To są ludzie z krwi i kości, których można by spotkać na ulicy. Mroczna okładka oddaje mroczną treść książki, a ilość stron 351 powoduje, że jeśli lekturę zaczniemy w piątek wieczorem, to na pewno skończymy w sobotę przed śniadaniem. Gorąco polecam i czekam na kolejne przygody Williama Wistlinga. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-08-2017 o godz 18:33 Anonim dodał recenzję:
„Lata pracy nauczyły go, że najważniejsze pytanie w sprawie o zabójstwo brzmiało dlaczego. W tym krótkim słowie było zawarte napięcie..zmuszało go do bardziej racjonalnego myślenia i odciągało od snucia mglistych, niczym nieuzasadnionych spekulacji, którym drogę często torowały pytania kto i jak.” „Felicia Zaginęła” jest drugim tomem cyklu „William Wisting”. Jest to ósma książka Horsta wydana w Polsce. Oprócz niej dostępne są jeszcze: prequel i tomy 1, 6-10. Dowodzący Wydziałem Śledczym w Larvik , komisarz William Wisting musi sprostać nie lada wyzwaniu. Bowiem ma on do rozwikłania sprawę, nad którą wisi widmo przedawnienia. Podczas otwierania starej sprawy, budowlańcy na drodze krajowej odnajdują starą szafę z ciałem kobiety. Tożsamość ofiary nie pozostaje długo tajemnicą, gdyż śledczy zadziwiająco szybko ustalają kim była zmarła. Niedługo potem zupełnie niespodziewanie komisarz Wisting, dostaje zgłoszenie o zaginięciu młodej kobiety, której zniknięcie zdaje się splatać z wydarzeniami, które miały miejsce w przeszłości. „Zerknął na nią i uśmiechnął się lekko. Zupełnie jakby czytała w jego myślach. Jakby wiedziała, że właśnie teraz zastanawiał się nad tym, ilu innych zaginionych w rzeczywistości padło ofiarą zabójstwa.” Powieść porusza wyjątkowo przykry i niełatwy temat, jakim jest niespodziewane i nagłe zaginięcie człowieka. Podczas nieobecności poszukiwanych, ich rodzina i bliscy przeżywają istny koszmar. Najgorsza i dominująca jest niepewność – czy oni jeszcze żyją? Czy dzieje im się krzywda? Czy cierpią przeżywając tortury? Czy jeszcze kiedykolwiek ich zobaczymy? Brak zapewnienia, że wszystko będzie dobrze jest przejmujący. Pokłady wiary i nadziei też się kiedyś kończą, a wtedy nietrudno o poddanie się. „O posiłkach można było powiedzieć wszystko, tylko nie to, że przybyły bezgłośnie.” Jørn Lier Horsta umiejętnie wciąga i prowadzi czytelnika po stronach powieści. Daje możliwość spokojnego śledzenia wzorkiem treści, żeby nagle i zupełnie niespodziewanie rozpędzić akcję, od której nie sposób się oderwać. Historia skromnie ubarwiona wątkiem obyczajowym, dostatecznie skupia się na wątku kryminalnym. W niektórych sytuacjach odczuwalny jest lekki pośpiech, który może wzbudzić dezorientację, co jednak nie jest żadnym mankamentem, jednak jest zauważalne. Z płynną łatwością zalewa nas dominujące napięcie, które popędza do zachłannego połykania treści. Horst niejednokrotnie w jednej chwili rozwiewał moje nagromadzone przeczucia i domysły, do których snucia tak ochoczo dostarczył mi pola. Główny bohater bez problemów wzbudził moją sympatię, ani razu nie zdarzyło mu się rozniecić we mnie chociażby najmniejszej iskierki irytacji. Wiele razy na mojej buzi pojawiał się uśmieszek po przeczytaniu jego wypowiedzi. Autentycznie wciągnięta w historię spędziłam emocjonujące godziny z książką w dłoniach. Lekturę uznaję za godną polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 18:59 wasilkab dodał recenzję:
Przeglądając archiwum szwedzkich piosenek można natknąć się na wiele uroczych i melodyjnych utworów, które łatwo wpadają w ucho i przywołują miłe wspomnienia. Jednym z nich jest utwór nieżyjącego już od ponad trzydziestu lat szwedzko-holenderskiego pieśniarza, Cornelisa Vreeswijka, piękna i nostalgiczna piosenka zatytułowana "Felicia - Adjö". Zarówno jej tytuł, jak i treść stały się ciekawym tłem dla kolejnej powieści kryminalnej autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Felicia zaginęła", która właśnie dzisiaj ma swą polską premierę. Tradycyjnie, podobnie jak w przypadku poprzednich tytułów norweskiego pisarza wydawanych w naszym kraju, z niecierpliwością czekałam na kolejne śledztwo prowadzone przez komisarza policji z Larviku. Poznałam go już na tyle dobrze, że z przyjemnością zaprosiłam do siebie, aby wraz z nim rozwiązać zagadkę kryminalną. Tym razem były dwie, tylko pozornie nie łączące się z sobą. Dwie sprawy - dwa tajemnicze zniknięcia. W tym samym czasie, gdy norweski Zarząd Dróg i Transportu zgłosił niecodzienne znalezisko na terenie budowy nowej drogi, mianowicie ciało anonimowej kobiety zamknięte w metalowej szafce, bez śladu zniknęła także młoda dziewczyna. Komisarz William Wisting otwiera sprawę zaginięcia sprzed dwudziestu pięciu lat, mając świadomość, że wkrótce ulegnie ona przedawnieniu, jednocześnie prowadzi współczesne śledztwo i szybko znajduje punkty wspólne łączące oba zdarzenia. Sprawy komplikują się, wątki kryminalne świetnie łączą się z psychologiczno-społecznymi. Główny bohater i towarzyszący mu przedstawiciele policji próbują rozwiązywać piętrzące się zagadki, ale za każdym razem, gdy wydaje im się, że rozwiązanie znajduje się na wyciągnięcie ręki, pojawiają się nowe przesłanki. Kolejny ślepy trop, nowe zeznanie zmieniające postać rzeczy nie zrażają jednak dociekliwego śledczego. Jak to zwykle bywa u Horsta, śledztwo prowadzone jest wolno i konsekwentnie, idealnie wpasowując się w klimat niedużego, nieco sennego miasteczka, w którym budynek komendy policji zamykany jest w czasie weekendów. Oczywiście zmienia się to, gdy tylko dochodzi do niecodziennych zdarzeń, które zaburzają codzienny rytm pracy policjantów. W powieści "Felicia zaginęła" kluczową rolę odgrywają przesłuchania świadków, mozolne badanie śladów, rzetelna praca członków zespołu śledczych, którzy spotykają się w sali konferencyjnej i prowadzą szereg rozmów. To wszystko oraz odrobina przeczucia, które towarzyszy głównemu bohaterowi powoli przybliża wszystkich do rozwiązania skomplikowanych spraw kryminalnych rozgrywających się wśród często szanowanych mieszkańców gminy. Dobra i dokładana praca policji, drobiazgowo ukazany tok myślenia detektywów, odpowiednio budowane napięcie sprawiają, że kryminał Jørna Liera Horsta zasługuje na uznanie. Po raz kolejny przekonałam się, że można napisać książkę, która mimo braku zapierających dech pościgów samochodowych, spektakularnych strzelanin czy mnogości brutalnych scen, jest fascynująca w treści. Być może dlatego, że w swej zwyczajności staje się wiarygodna i realna. Jørn Lier Horst pisze kryminały w sposób, który najbardziej do mnie przemawia. Robi to tak, że szybko angażuję się we wszystkie opisywane sprawy kryminalne, jednocześnie lekturze towarzyszą mi refleksje na temat ludzkiej natury, przyczyn popełniania zbrodni, kondycji wymiaru sprawiedliwości. Treść pozbawiona nadmiernej dawki przemocy czy makabrycznych szczegółów, sprawia, że traktuję powieści autora jako idealny sposób spędzania czasu. "Felicia zaginęła" idealnie mieści się w zakresie moich oczekiwań. Jeśli liczycie na profesjonalny i autentyczny kawałek literatury kryminalnej lub jeśli, tak jak ja, jesteście fanami twórczości Jørna Liera Horsta, a przy tym chcielibyście przyjrzeć się bliżej naturze Skandynawów szczerze polecam powieść "Felicia zaginęła". Nowych czytelników zachęcam do sięgania po inne tomy serii o komisarzu Williamie Wistingu. Jeszcze w tym roku ukaże się kolejny tom, czyli "Gdy sztorm nadchodzi". Już nie mogę się doczekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 10:39 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Lata pracy nauczyły go, że najważniejsze pytanie w sprawie o zabójstwo brzmiało dlaczego. W tym krótkim słowie było zawarte napięcie... zmuszało go do bardziej racjonalnego myślenia i odciągało od snucia mglistych, niczym nieuzasadnionych spekulacji, którym drogę często torowały pytania kto i jak." To jeszcze nie jest Horst z późniejszych tomów serii, jak choćby misternie utkane "Szumowiny", jednak już mocniej trzyma w napięciu niż pierwsza odsłona cyklu "Kluczowy świadek", coraz silniej zarysowuje się przekonujący pazur pisarski norweskiego autora. Podoba mi się swobodny styl snucia narracji, łatwo wciągający w rozwiązywanie zagadki detektywistycznej, zgrabnie podsuwający intrygujące tropy, ciekawie nakłaniający do snucia przypuszczeń i domysłów, a przy tym wielokrotnie zmieniający rytm posuwania się działań śledczych, rozwijania ich w wielu różnorodnych kierunkach. Okresy spokojnej, drobiazgowej i skrupulatnej pracy przeplatają się z nagłymi przyspieszeniami akcji, nadawaniem fabule sensacyjnych elementów, zadbaniem o odpowiedni poziom emocji i tajemniczości. Kryminał sprawia wrażenie dobrze przemyślanej całości, kluczowym postaciom nadano wyrazistych cech, wątki płynnie zazębiają się, a zakończenie powieści może zaskoczyć wielu czytelników. Brakło mi większego realizmu w snuciu historii, nieco przeszkadzała pozorna przypadkowość i zbiegi okoliczności, jednak kiedy przymknie się na to oko, przygoda czytelnicza okazuje się zajmująca i ekscytująca. Podczas robót drogowych dokonano makabrycznego odkrycia, natrafiono na ciało zamordowanej młodej kobiety, przeleżało ono w ziemi ćwierć wieku. William Wisting staje przed niełatwym zadaniem zidentyfikowania ofiary i sprawcy, pomóc w tym może znaleziona przy szkielecie wyblakła kartka i stary wisiorek. Komisarz dysponuje tylko kilkoma elementami układanki i niezwykle trudno mu skonstruować logiczny przebieg zdarzeń, a czas wyjątkowo nagli, gdyż sprawa za kilka dni ulegnie przedawnieniu i morderca nie poniesie zasłużonej kary. Jednocześnie współcześnie dochodzi do brutalnych czynów i zaginięć osób, co zdaje się łączyć z prowadzonym śledztwem i czyni sprawę jeszcze bardziej zagadkową. Czy uda się Wistingowi uchwycić wspólne punkty zaczepienia przeszłości i teraźniejszości? Tym bardziej, że stopniowo nasuwa się sporo prawdopodobnych rozwiązań sprawy, ale prowadzących niestety donikąd. Skomplikowana reakcja łańcuchowa mylnych tropów i dowodów staje się coraz większym wyzwaniem. Frapująco jest składać poszczególne fragmenty detektywistycznego puzzle w logiczną całość. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 18:50 czarna7744 dodał recenzję:
Horst trzyma poziom. Akcja rozwija się, do ostatniej strony człowiek zastanawia się, kto jest sprawcą. Niektórzy twierdzą, że to autor przewidywalny, jednak dla mnie to fantastyczny pisarz. Tradycyjnie gorąco polecam wszystkim zagorzałym fanom kryminałów i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Jorn Lier Horst

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Prezent Jensen Louise
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obserwator Thorne David
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Widzę Cię Mackintosh Clare
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nocny film Pessl Marisha
35,49 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trauma Palmer Michael, Palmer Daniel
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Na gigancie May Peter
27,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Przeczucie Honda Tetsuya
32,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści