Profil użytkownika ewa

Dane osobowe

Nickname: ewa 
Publiczny email:  
Numer komunikatora:  
Data urodzenia:  
 
Wypowiedzi na forum
Sortuj według:  Wyświetlane 1 - 10 spośród 15
  • 2008-04-29, 14:03
    Ostatnio bylam na koncercie Wilkow.Poczatek byl super i wszyscy sie swietnie bawili.Pozniej zespol zaczal grac kawalki,ktorych nie znam i chyba podobnie jak wszyscy dookola mnie,bo ludzie przestali spiewac razem z wokalista. W pewnym momencie Robert odlozyl gitare i zszedl ze sceny z obrazona mina. Zespol oczywiscie gral dalej,ale bez wokalisty za to z cynicznymi usmieszkami (mialam wrazenie,ze byli na to przygotowani).Czy byliscie kiedys na ich koncercie?Czy zdazyla sie wczesniej taka sytuacja?
  • 2008-04-25, 15:23
    to taka ex gwiazdeczka discopolo. Swoja droga Doda moglaby sobie znalezc nieco lepszy wzor do nasladowania....
  • 2008-04-16, 14:09
    Przeminal i podobnie Doda przeminie
  • 2008-04-09, 14:04
    bo przez lektora ludzie ida na calkowita latwizne.Filmow z napisami nie lubie dlatego,ze sa czesto tlumaczone "byle jak", wole je ogladac w oryginale,a te ulubione jeszcze raz z dubbingiem (jesli sa dostepne)
  • 2008-04-09, 13:59
    Tak sobie ostatnio pomyslalam czy i kiedy do tego dojdzie.Mysle,ze to calkiem prawdopodobne,ze kiedys taki serial powstanie.Ale nie wczesniej nim skoncza nagrywac ostatnia czesc.
  • 2008-04-08, 14:07
    nie umialabym chyba wskazac tej jednej najlepszej
  • 2008-04-02, 14:04
    Ja osobiscie jestem pelna uznania dla osob pracujacych w zupelnie obcym kraju bez znajomosci jezyka-bo wymaga to moim zdaniem nie malej odwagi.Nie wiem czy sama zdecydowalabym sie na cos takiego. Uczmy sie wiec podchodzic z szacunkiem do kazdego uczciwego zajecia-chociazby sprzatania.
  • 2008-04-02, 14:01
    z polskim dubbingiem.Tak bylo z ostatnia czescia Poterra,czytalam ja najpierw po angielsku,a potem kupilam polskie tlumaczenie-jeszcze w przedsprzedazy.A co robie w pracy?Jestem asystentka kierownika i glownie oprowasdzam klientow po firmie,przyjmuje zamowienia,podaje ceny itd.Ludzie,ktorzy pracuja dla znanych produkcji,takich jak H.Potter,nie potzrebuja byc oprowadzani bo bywaja u nas tak czesto,ze sami juz wiedza gdzie co jest,a cenami tez sie za bardzo nie przejmuja.Poza tym, nie nazywalabym Poterra filmem dla dzieci (w sensie trudnosci zrozumienia),wystepuje tam bowiem slownictwo,ktore nie istnieje w realnym swieci i nawet tlumacz zamieszcza na koncu ksiazki wyjasnienia,co przetlumaczyl tak,a nie inaczej i dlaczego.Nie porownywalabym wiec tego filmu do bajki dla dzieci typu "Smerfy" czy "Shrek"
  • 2008-03-26, 13:57
    Wiesz, firma,dla korej pracuje w Londynie zajmuje sie wypozyczaniem antykow filmowcom.Pelno tego mamy.Ostatnio pozyczali od nas takze szkliwo do "Xmas Party" w "Ksiaze polkrwi" wiec mysle,ze napewno sa w polowie krecenia filmu.Oprocz tego ciagle wypozyczaja duzo srebra m.in.swieczniki (jeden kosztuje 4 tys funtow)
  • 2008-03-20, 14:01
    rozmawialam z dzialem obslugi klienta i tak mi powiedziano.W opisie produktu jest informacja tylko o tym,ze wersja filmu jest angielska z polskimi napisami,ale kiedy powiekrzylam zdjecie produktu,zobaczylam napis na dole okladki: "POLSKA WERSJA DUBBINGOWA". Troche to nieprofesjonalne ze strony sklepu-posiadac jakis towar i opisywac go niezgodnie z prawda.Ale juz sie wyjasnilo.