Endgame. Tom 1. Wezwanie - Frey James, Johnson-Shelton Nils

Endgame. Tom 1. Wezwanie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

Cena:
35,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Frey James, Johnson-Shelton Nils Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Frey James, Johnson-Shelton Nils Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Frey James, Johnson-Shelton Nils Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Książka? Nie, to przyszłość rozrywki!

Projekt Endgame to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją.
Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy.
No i 3 000 000 $ nagrody!

Przyszłość nie została jeszcze określona.
Dopiero Endgame ją zweryfikuje.

W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza…

W ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji.
W ich umysłach odzywa się głośne wezwanie.
W ich rękach znajduje się los świata.

Nie mają nadprzyrodzonych zdolności. Nie potrafią latać, nie posługują się magią. Od dziecka szkolono ich, by stali się zabójcami idealnymi.

Nadszedł czas.
Usłyszeli wezwanie.
Rozpoczyna się Endgame!

Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki.
Zwycięzca może być tylko jeden!

Przybyli przed dwunastoma tysiącami lat. Zeszli z gwiazd pośród dymu i ognia, stworzyli ludzkość i pokazali nam, jak żyć. Pragnęli złota i zbudowali pierwsze cywilizacje, aby im go dostarczyły. A kiedy dostali już to, czego chcieli, opuścili nas. Odchodząc, obiecali, że któregoś dnia powrócą, a gdy tak się stanie, rozpocznie się gra. Gra, która zadecyduje o naszej przyszłości.
Oto Endgame.

Przez dziesięć tysięcy lat żyli w ukryciu. Dwanaście starożytnych ludów. Każdy z nich musiał wybrać swojego Gracza. Szkolono ich z pokolenia na pokolenie, pokazano, jak posługiwać się bronią, językami, historią, taktyką, kamuflażem. Jak zabijać. Razem Gracze reprezentują sobą wszystko: siłę, dobroć, okrucieństwo, lojalność, mądrość, głupotę, brzydotę, pożądanie, niegodziwość, kapryśność, piękno, wyrachowanie, lenistwo, entuzjazm, słabość. Są dobrzy i źli. Jak ty. Jak my wszyscy.
Oto Endgame.

Kiedy rozpocznie się gra, będą zmuszeni odnaleźć trzy klucze ukryte gdzieś na Ziemi. Jedyną regułą Endgame jest brak reguł. Ktokolwiek znajdzie klucze, wygrywa. Endgame. Wezwanie opowiada o poszukiwaniach pierwszego z nich. Ale to nie tylko historia o początkowym etapie zmagań Graczy, to także zagadka. Zaprasza czytelnika do wzięcia udziału w jego własnym Endgame i podjęcia próby rozwikłania tajemnicy. Komu się powiedzie, odnajdzie skrzynię pełną złota.

Książce towarzyszy rewolucyjna gra na urządzenia mobilne, opracowana przez należące do firmy Google Niantic Labs, która pozwoli ci rozpocząć własne Endgame, dołączyć do jednego z ludów i stanąć w szranki z innymi czytelnikami.

Czy entuzjazm pokona siłę? Głupota okaże się silniejsza od dobroci? Lenistwo zgniecie piękno? Czy zwycięzca będzie dobry? A może zły? Istnieje tylko jeden sposób, aby się o tym przekonać.
Tytuł: Endgame. Tom 1. Wezwanie
Tytuł oryginalny: Endgame. The Calling
Seria: Endgame
Autor: Frey James, Johnson-Shelton Nils
Tłumaczenie: Czartoryski Bartosz
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-07
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 62 x 206 x 142
Indeks: 15516114
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
62
4
32
3
12
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
99 recenzji
15-02-2018 o godz 17:38 Marta dodał recenzję:
Dwunastu graczy. Dwanaście ludów. Trzy klucze. I tylko jeden zwycięzca, który zadecyduje o życiu i śmierci, o losie ludzkości. Endgame właśnie się rozpoczęło, a wraz z nim koniec świata, który przeżyje niewielu. Do czego się posuniesz, aby znaleźć się w tym gronie? Dwunastu piekielnie niebezpiecznych, specjalnie wyszkolonych do gry w Endgame, młodych ludzi staje przeciwko sobie, każdy chce zwyciężyć i zapewnić przetrwanie swojemu ludowi. Jeśli zawiodą razem z nimi zginą ich bliscy. Zaczynając czytać tę książkę nie spodziewałam się po niej niczego zaskakującego, czy nawet wciągającego. Myślałam, że będzie to całkowicie niezobowiązująca lektura, do której nie przywiążę się za bardzo. Wydawało mi się, że po prostu ją przeczytam, zrecenzuję, odłożę na półkę i zapomnę, a po następne części raczej nie sięgnę. A teraz, kiedy patrzę na "Endgame" czy myślę o tej książce to nie pragnę niczego bardziej jak móc sięgnąć, już teraz, w tej chwili po następną część (a niestety muszę na nią trochę poczekać). Muszę przyznać, że niesamowicie mnie wciągnęła i z wielkim bólem musiałam ją odłożyć w momencie, kiedy stawało nade mną ciemne widmo sesji, lecz po zdanych egzaminach przeczytałam ją dosłownie jednym tchem. No i na koniec zostawiła po sobie duży niedosyt i kaca książkowego, którego zaspokoić może tylko kolejna część. Pomijając to jak "Endgame" bardzo wciąga, to równie ciekawym aspektem jest fakt, że nie jest to zwykła książka, której historia zamyka się w kilkuset stronach. Opowieść "Endgame" wychodzi poza to, do internetu i realnego życia. Książka, w tym wypadku, jest tylko początkiem, wskazówką do rozwiązania zagadki, dzięki której można było wygrać 500 000 $. Serio. I faktycznie ktoś zdobył tę nagrodę. Tylko, że zagadka jest na tyle trudna, że do ostatecznego rozwiązania dotarło 61 osób na całym świecie (w tym 1 Polak). No, ale w końcu nie może być prosto, kiedy chodzi o taką sumę pieniędzy. Ja osobiście nie próbowałam nawet zacząć, bo jestem raczej beznadziejna w tego typu sprawach, ale uważam, że sam pomysł i przeniesienie fikcji do rzeczywistości jest bardzo oryginalne i ciekawe. Sama nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim przedsięwzięciem jakim jest cała trylogia "Endgame" (w każdej następnej książce jest inna zagadka), dlatego pod tym względem jest ona dla mnie naprawdę wyjątkowa. Równie interesującą i niezmiernie ciekawą stroną tej książki są bohaterowie. Każdy z nich jest inny i mimo tego, że jest ich bardzo dużo, nie miałam żadnego problemu z odróżnieniem jednych od drugich. Wszyscy wyszkoleni są na śmiertelnie niebezpiecznych zabójców, tylko po to, aby być gotowym, gdy nadejdzie "Endgame". Każdy z nich posiada cechy, które wyróżniają go na tle innych. Uważam, że jeśli autor posiada taką właśnie zdolność kreowania postaci, które nie zlewają się w jedną masę, to jest to najlepszym dowodem na to, że zajął się on w życiu pisarstwem nie przez przypadek. Właśnie w tym wypadku "Endgame" jest idealnym potwierdzeniem tego, że James Frey i Nils Johnson-Shelton zajęli się odpowiednim projektem. Sama fabuła jest trochę mniej nieszablonowa niż reszta książki. Chociaż i w niej znajdziemy pewne pomysłowe rozwiązania oraz zaskakujące zwroty akcji, które dodatkowo nie pozwolą oderwać się od czytania. Bardzo podoba mi się to jak autorzy nawiązują do starożytnych cywilizacji i ich osiągnięć, jak wytłumaczyli pochodzenie ludzi, to w jaki sposób będzie wyglądał koniec świata oraz kto jest za to wszystko odpowiedzialny. Patrząc na całą fabułę, pomimo tego, że jest ona typowo młodzieżowa, to potrafi pochłonąć czytelnika niezależnie od wieku, jednak proponuję czytać ją jednak nieco starszym osobom, przez wgląd na pojawiające się krwawe i brutalne sceny, które są opisywane ze szczegółami (przy niektórych nawet mi robiło się słabo). Tak więc uważam, że "Endgame. Wezwanie" zdecydowanie przerosło moje oczekiwania, z czego jestem bardzo zadowolona. Książkę tę polecam szczególnie osobom, które gustują w powieściach angażujących czytelnika, potrafiących zaskoczyć, a fabularnie podobnych do "Igrzysk śmierci" (chociaż nie do końca!). Ja przy "Endgame" naprawdę dobrze się bawiłam i na pewno sięgnę po kolejne części. Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi CzytamPierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2017 o godz 17:49 Anonim dodał recenzję:
Kiedy zaczęłam czytać "Endgame" wszystko wydało mi się bardzo znajome, jakbym skądś znała tę historię. Po krótkim zastanowieniu się doszłam do wniosku, iż jest niesamowicie podobna do "Igrzysk śmierci". Wiek bohaterów 13-17/ 13-18, 12 rodów - 12 dystryktów, zawsze wygrywa jedna osoba. Była to słabsza podróbka poprzedniczki. Jako, że byłam ciekawa co jeszcze można "skopiować" z oryginału, czytałam dalej. Kiedy doszłam jakoś do połowy książki niesamowicie się wciągnęłam. Niestety nie wszystko było aż takie dobre. Narracja jest niestety trzecioosobowa przez co kilkukrotnie dało się pogubić, a wydarzenia jakie opisuje autor są bardzo krwawe i w niektórych momentach czułam się obrzydzona. Muszę jednak przyznać, iż fabuła jest dosyć przemyślana. Podobało mi się oplecenie wątków wokół realnego świata, dzięki czemu wszystko o czym czytaliśmy wydawało się rzeczywiste. Zakończenie powieści było niesamowite. Takiego się zdecydowanie nie spodziewałam. Musze przyznać, iż "Endgame" przypadło mi do gustu, jednak nie na tyle, aby przeczytać kolejne części. Jeśli nie czytaliście "Igrzysk śmierci" albo nie przeszkadza wam to, iż obie książki są do siebie podobne to polecam po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2017 o godz 15:03 Malylka dodał recenzję:
Książka z samego początku była dla mnie nie lada WYZWANIEM. Pomimo dynamicznej akcji i ciekawego pomysłu nie umiałam się zmobilizować żeby przebrnąć pierwsze pięćdziesiąt stron, niezwykle rozpraszała mnie dość przytłaczająca liczba bohaterów. Na szczęście pewnego dnia przemogłam się i… wsiąkłam w ten świat. A teraz wyobraź sobie, że świat jest zbudowany na innych fundamentach niż dotychczas, że stworzyli go tajemniczy kepplerowie. Na całej kuli ziemskiej istnieje istnieje kilkanaście pradawnych ludów, z każdego z nich wyselekcjonowano Gracza, który od wczesnych lat młodości przygotowuje się do morderczej Gry. Zwycięzca może być tylko jeden, a nagroda jest bezcenna. Książka “Endgame” momentami zabójczo przypominała mi inne popularne powieści młodzieżowe, jednak na ich tle wyróżnia ją przede wszystkim akcja, która pędzi jak szalona. Mam jednak wrażenie, że bohaterowie to najmniej dopracowany element powieści. Niektórzy zostali przedstawieni wyłącznie w superlatywach, inni wyszli na zabójców bez serca, a ostatni zostali ukazani zarówno z wadami i zaletami. Osobiście kibicowałam (i nadal kibicuje) tym ostatnim, ponieważ moim zdaniem zostali najlepiej wykreowani. Reszta z nich była tak jakby bezpłciowa. Podsumowując, “Endgame” Jamesa Freya i Nilsa Johnson-Sheltona (mam nadzieję, że prawidłowo odmieniłam nazwiska) to książka przyjemna, ale nie jest to literatura wysokich lotów, jednak bardzo mi się podobała i na pewno sięgnę po kolejne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 22:29 Mrs_Rebellious dodał recenzję:
https://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2017/09/26-endgame-wezwanie-james-frey-nils.html Endgame to gra. Kiedyś, dawno temu na naszą planetę przybyli kosmici i nauczyli ludzi jak na niej żyć. Po kilku tysiącleciach ludzie stracili ten dar. Zaczyna się Endgame. Dwanaście osób- każda z jednego pradawnego ludu- będzie walczyć o swój lud, podczas gdy reszta społeczeństwa nie ma pojęcia co się dzieje. W tej grze nie ma zasad. Znajdź klucz. Przeżyj. Ocal swój lud. Zaczyna się Endgame. Jak napisałam wyżej mamy 12-stu wojowników. Nie będę opisywać wszystkich, zostali oni przedstawieni na 63 stronie, chociaż są to tylko powierzchowne informacje, ale w Endgame nie ma zasad. Nigdy nie wiadomo co się stanie. I to w tej książce jest świetne. Na początku opowieść może się wydawać schematyczna czy trudna w odbiorze ponieważ każdy rozdział jest napisany z perspektywy innego gracza. Jednak po chwili już się oswajamy z tym zabiegiem i chcemy czytać rozdziały z perspektywy naszych ulubionych graczy. Każdy z nich jest inny. Inne charaktery, przeszłość, ambicje, miłości czy sytuacje w rodzinie. Każdy ma inny powód by wygrać. A jednak pod jednym względem są tacy sami. Każdy chce wygrać. W tej książce nie znajdziecie rozbudowanych postaci, ich psychicznego stałego opisu czy mnóstwa dialogów, strategii. To jest "Endgame". Książka, którą przeczytacie w ciągu jednego dnia. Tutaj chodzi o akcję. Liczy się tylko wyścig. Tak więc znajdziecie tu szybką, zadziwiająca akcję, mnóstwo zagadek oraz graczy, którzy będą wchodzić przez okna by pokonać innych. To tak jakbyście oglądali najlepszy film akcji w kinach, tylko na papierze ;D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 14:45 Anonim dodał recenzję:
Córka absolutnie zakochana. polujemy na drugi tom :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-10-2017 o godz 20:21 Paweł Andrzejewski dodał recenzję:
Kilku nastolatków, jeden cel, wiele możliwości. Niezwykle interesująca akcja przedstawiona z kilku perspektyw. Rozdziały są z perspektywy kilku osób i choć na początku się trudbo połapać to później robi się bez problemu, gdyż ich drogi często się w jakiś sposób łączą. Książka zapewnia niesamowitą rozrywkę i jest ciekawie napisana. Urozmaicają ją obrazki oraz różne symbole porozrzucane po całej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2017 o godz 16:51 Magdalena W. dodał recenzję:
Po prostu musiałam przeczytać tą książkę, gdyż opis był naprawdę czymś nowym i niesamowitym. Książka wciąga od pierwszych stron, a to, że ma kilka ilustracji, pozwala jeszcze lepiej wyobrazić sobie wydarzenia i rozwiązywać zagadki razem z bohaterami. Dawno temu na Ziemię przylecieli kosmici, stworzyli i nauczyli człowieka sztuki przetrwania, lecz nic nie może być zbyt proste, więc każde plemię miało wybrać swojego przedstawiciela w Endgame - Grze, która odbędzie się, gdy ludzkość przestanie godna życia na Ziemi. Motyw ten strasznie przypomina Sąd Ostateczny i z drugiej strony "Igrzyska śmierci" Collins. Lecz gdy przeczytacie tą książkę, co bardzo polecam, dowiecie się, że są to jedynie małe zbieżności, a sama książka jest bardzo oryginalna. Zwycięzca Gry oraz jego plemię przeżyją koniec świata. Właśnie w trakcie rozpoczęcia tytułowej gry poznajemy wszystkich bohaterów - dwunastkę nastolatków, mających od 14 do 20 lat. Śledzimy poczynania poszczególnych uczestników dzięki przedstawieniu wydarzeń z perspektywy każdego gracza. Muszą znaleźć skazówki i rozwiązać wiele zagadek, walczyć pomiędzy sobą. Poznajemy ich myśli, jesteśmy z nimi w czasie ich zwycięstw, zawiązywania sojuszy, interakcji z innymi graczami. I pomimo tego, że są oni brutalnymi, bezlitosnymi i skutecznymi zabójcami, nie da się nie polubić chociaż kilkoro z nich. Autorzy nie faworyzują żadnego bohatera, nie oszczędzają nam opisów krwawych walk. A samo zakończenie pozostawia nas z mnóstwem pytań oraz chęcią natychmiastowego sięgnięcia po następną część. Jedyne do czego mogę się przyczepić to momentami zbyt szybka akcja, która nie pozwala nam dobrze przemyśleć jednej rzeczy, a już daje nam kolejną sytuację do przemyślenia. "Endgame. Wezwanie" to książka idealna dla miłośników książek przygodowych, wielbicieli odkrywania tajemnic i rozwiązywania zagadek oraz fanów akcji pełnej napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Czytając tą książkę nie da się nudzić, wręcz trudno się od niej oderwać. Jeśli chcecie wziąć udział razem z bohaterami w Grze to koniecznie musicie przeczytać tą książkę! "Jesteśmy ludźmi. Mamy jedno życie i powinno się je szanować. Dlatego zabijanie musi być przemyślaną, świadomą decyzją."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 22:41 Jask2 dodał recenzję:
Chyba każdy fan literatury zgodzi się ze mną, że temat końca świata w ogóle nie jest nam obcy. Od "Igrzysk śmierci" pokazujących brutalną acz niezwykle realistyczną przyszłość, poprzez "Podzielonych" traktujących o nielegalnym handlu ciałami niechcianych dzieciaków, "Niezgodną" okrzykniętą hitem książkowym i filmowym, kończąc na nieskończonej ilości ciągle wydawanej w tym tonie literatury. Ciężko więc uwierzyć, że można oczytaną osobę jeszcze czymkolwiek zaskoczyć. Na "Endgame" trafiłam całkiem przypadkiem i o ile sam opis nie do końca mnie przekonywał, to wnętrze już przesądziło sprawę o kupnie. Zobaczyłam wiele zdjęć, wzorów, łamigłówek, obcych języków, schematów i notatek. Forma bezsprzecznie zachwyca, a jak jest z treścią? Wyobraź sobie, że możesz mieć wpływ na losy świata. Może to mało powiedziane - możesz bowiem uratować go od apokalipsy. Jesteś człowiekiem niezwykłym, jednym z dwunastu potomków niezwykłych rodów, szkolonych po to, by zagrać w Grę Ostateczną - Endgame. Pewnego dnia otrzymujesz wezwanie, wiesz co zwiastują spadające na planetę meteoryty. Nie ma ucieczki, nie ma odwrotu. Musisz znaleźć trzy klucze ukryte na Ziemi, rozwiązywać zagadki i pamiętaj - czas upływa. Zwycięzca może być tylko jeden. "Endgame" to pozycja, która zasługuje na szczególną uwagę. Przede wszystkim dlatego, że jest niezwykle realistyczna. Może nie mamy dowodów na to, że na samym początku to kosmici stworzyli ludzkość i zadbali o jej rozwój oraz umiejętność przetrwania, ale jednak spotykamy się z różnymi tezami. I może losy Ziemi nie będą zależne od nastolatków, którzy będą musieli rozwiązywać łamigłówki ale... Kto wie... Sami autorzy stwierdzają, że spora część książki to fikcja, ale wiele zawartych w niej informacji to rzetelna prawda. "Endgame" to niesamowite doświadczenie, świetnie dopasowane do realiów dzisiejszych czasów. Pomijając kwestię samej kreacji świata, o której już wspomniałam, mamy tutaj interakcję fabuły z samym czytelnikiem. To bardziej "projekt multimedialny" niż zwykła książka. Wymaga ogromnego zaangażowania od odbiorcy, łączenia faktów, doszukiwania szczegółów i przeżywania akcji na swój własny sposób. Dlatego też "Endgame" nie jest lekturą łatwą i szybką, a często niemożność rozwiązania zagadki potrafi mocno zirytować. Co ciekawe, swego czasu można było wygrać trzy miliony dolarów za rozwiązanie zagadki, więc dodatkowo czuć pewną, może nie presję, ale rywalizację. Taką rzeczywistą. "Endgame" to książka, jedna pozycja i gra, w którą grają miliony czytelników. Z tego co się orientuję czas na rozwiązanie zagadki i nagrodę już minął ale mimo wszystko - warto wciągnąć się w te łamigłówki. Jest to niezwykle zajmujące i świetnie wypełnia wolny czas w interesujący i niezwykły sposób. Ta książka buzuje akcją. Nie mamy tu pięknych zdań, które można z lubością zaznaczać fiszkami, nie znajdziemy długich opisów. Jeżeli już to są to raczej okrutne, dosadne opisy, które mogą lekko obrzydzać młodego odbiorcę. Nie brakuje w "Endgame" zwrotów akcji, ale też znajdziemy kilka przewidywalnych wątków. Tutaj mamy skupić się na akcji, na zagadkach, morderstwach, intrygach i bohaterach, którzy mimo iż różni, to wzbudzili moją sympatię. Każdy rozdział skupia się na innym bohaterze i jest to zabieg zwykle w książkach pożądany. Daje nam możliwość różnych spojrzeń na sprawę, możemy także lepiej związać się z danymi postaciami. "Endgame" to połączenie realizmu i fikcji, zagadek i pełnej akcji fabuły, odpoczynku i wysiłku dla czytelnika. Myślę, że znajdzie spore grono odbiorców. Nie wiem dlaczego, ale ta pozycja wydaje mi się idealna aby odciągnąć bliską osobę od geekowej fascynacji grami komputerowymi i dać jej doświadczenie multimedialne w formie książki. Pieniędzy już nie wygracie, ale spróbujcie rozwiązywać zagadki razem z bohaterami. Polecam "Endgame" i chętnie sięgnę po kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2017 o godz 11:03 Anonim dodał recenzję:
"Endgame" kupiłam kilka miesięcy temu na promocji w jednej z internetowych księgarni. Do tej pory nie miałam czasu, aby po nią sięgnąć, jednak kilka dni temu stwierdziłam, że najwyższy czas przekonać się czy jest naprawdę taka dobra. Ile razy media ogłaszały, że za kilka dni nadejdzie koniec świata? Ile razy "przeżyliśmy" to wydarzenie? W "endgame" koniec świata nie jest medialnym wymysłem - jest rzeczywistością. 12 graczy z 12 ludów staje do międzynarodowej walki, w której tylko zwycięzca może przeżyć. Gra wydaje się być bardzo prosta, jest tylko jedna zasada. Zawodnicy muszą znaleźć trzy klucze, w odpowiedniej kolejności i oddać je tajemniczemu keplerowi 22b. Zwycięzca może być tylko jeden i tylko on wraz ze swoim ludem przeżyje koniec cywilizacji ludzkości. Jak w każdej grze, zawodnicy ostro ze sobą rywalizują, jednak niektórzy zawiązują sojusze, które mają im pomóć w osiągnięciu celu. Kto przeżyje pierwszą fazę "endgame"? Komu uda się zdobyć Klucz Ziemi? Historia przedstawiona w książce bardzo mnie zaintrygowała. Pomysł, aby koniec świata wykorzystać jako grę, a zarazem ostatnią próbę dla ludzkości, z jednej strony jest dosyć zaskakujący, jednak z drugiej daje nadzieję, na ocalenie garstki, która będzie mogła odbudować potęgę ludzkości. Kolejnym plusem książki jest wiele ilustracji, rycin i tajemniczych liczb, dzięki którym czytelnik może jeszcze lepiej "wejść" w świat gry. To co nie podobało mi się w tej książce to układ rozdziałów. Brak akapitów oraz narracja trzecioosobowa sprawiła iż miałam wrażenie, że akcja toczy się wolniej niż jest w rzeczywistości. Dodatkowo każdy kolejny rozdział przedstawiał losy innego bohatera, co wprowadzało mały zamęt w chronologii. Poza tym imiona graczy były trudne do przeczytania i niejednokrotnie nie wiedziałam o kim mowa w danym rozdziale. Podsumowując, lektura "endame wezwanie" momentami mogła być ciężka i mozolna, jednak była tego warta. Wizja przedstawiona w książce jest innowacyjna, zawiera wątki walki, miłości, rywalizacji, ale i współpracy. Myślę, że jest to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów "Niezgodnej" i "Igrzysk śmierci" oraz fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2017 o godz 19:33 huberciak dodał recenzję:
Bardzo ciekawa i wciągająca. Trochę za dużo bohaterów, na początku trudno się połapać. Poza tym książka bardzo dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 16:44 Fene dodał recenzję:
Sięgnęłam po „Endgame. Wezwanie” Jamesa Freya ze względu na ciekawy opis. Książka wydawała się niebanalna, zachęcająca i miała w sobie coś, co od razu mnie przyciągnęło, swego rodzaju magnetyzm. Nawiązanie do końca świata, motyw bardzo powszechny w literaturze, dodaje nie tyle tragizmu, co adrenaliny i sprawia, że ciarki przechodzą po plecach. W głowie od razu odzywa się tykanie zegara a przed oczami staje wizualna klepsydra przypominająca o ograniczonym czasie. Dodatkowo zagadki – coś, co przyciąga każdy ścisły umysł, sprawnie komplikuje fabułę dając przy tym Nam – czytelnikom – powody do głębszego zastanowienia się, wręcz wczucia w sytuację bohaterów. Sama okładka idealnie dopełnia opis. Dwa węże w okręgu, układające się w dziwny, niecodzienny symbol. A wszystko to na tle złotej okładki z dziwnymi wskazówkami. Aż chce się wziąć do ręki i parę godzin poświęcić na samo patrzenie. W książce mamy do czynienia z wieloma bohaterami, każdy pochodzi z innego, starożytnego ludu, każdy, od dziecka, był poddawany próbom, ciężkim treningom, sytuacjom ekstremalnym. Przeznaczeniem każdego z nich jest wygrać lub zginąć w walce. Wydawałoby się, że sytuacja jest prosta, niech nikt nie walczy, jeśli żadne nie podniesie rękawicy, nikt nie zginie. Ale prawda jest bardziej skomplikowana. Każdy zabity uczestnik pociąga za sobą swój lud. Przetrwa tylko jedna starożytna cywilizacja, reszta świata zginie. Chcąc nie chcąc walczą, jeśli nie w imię własnych pobudek, to dla kogoś, w imię większej idei. Zaczyna się wyścig śmierci. Książka okazała się wciągającą pozycją. Nie wiem czego spodziewałam się zaczynając ją czytać, ot pewnie zwykła młodzieżówka na jeden wieczór. Wielkim plusem okazało się opisywanie każdego bohatera pojedynczo. Wszyscy mieli swój własny rozdział, jedni więcej, drudzy mniej, jednak było to dla mnie świetne rozwiązanie. Mogłam na bieżąco wyrabiać sobie o nich opinie, poznawać ich, dowiadywać się co lubią, jacy są… Jedyny poważny minus to brak równowagi w opisach postaci. Z chęcią poznałabym parę z nich lepiej, niestety tu autor miał inną wizję. Kolejna rzecz, to wprowadzone przez autora zagadki. Nie zliczę ile razy przerywałam książkę tylko po to, żeby wygoglować coś na temat Stonehenge, pisma Sumerów czy miejsc, które były opisywane. Każda wzmianka wzbogacała moją wiedzę i ciekawość. Coraz trudniej było pogodzić powódź myśli i czytanie, często łapałam się na tym, że skończyłam jeden rozdział, ale nic z niego nie pamiętam, bo nadal byłam w poprzednim. Właśnie w takiej chwili powstały moje „Trzy A” – akcja, adrenalina, analiza. Na każdej stronie się coś działo, jeśli nie wybuchy, to ucieczki, skoki z pociągu, rozwiązywanie ciągów liczb, strzelaniny... Mogłoby się wydawać, że jest tego aż zbyt wiele, jednak to nieprawda. Autor idealnie wyważył proporcje. W sceny akcji pięknie wplecione zostały inne, te można powiedzieć bardziej zwyczajne, jak budowanie się zaufania między bohaterami, ich rozważania, rozwój, sojusze, osobiste problemy. Jednak wkradło się też parę minusów, bynajmniej w moim przekonaniu. Wątek Christophera był dla mnie zbędny. Sam chłopak wydał mi się z czasem denerwujący i coraz bardziej się przez niego irytowałam. Nie mogę zaprzeczyć, parę razy udało mu się pomóc Sarze i Jago, jednak lepiej by było, gdyby został w domu i dał dziewczynie wolną rękę. Kolejnym minusem był wypadek Hilala. Wierzę, że wiele rzeczy mogłoby skończyć się lepiej, gdyby mógł interweniować. Postać ta była jak powiew świeżego powietrza w całej tej krwawej jatce. Jako jedyny był skłonny próbować rozwiązać problem inaczej niźli poprzez walkę, dlatego też uważam, że autor nie pokazał wszystkiego, na co było go stać przy kreowaniu Etiopczyka. Mogę z czystym sumieniem polecić „Endgame. Wezwanie”. W szczególności osobom, które zbyt dużo fantastyki odstrasza a większą uwagę skupiają na akcji i realiach. Klimat książki wręcz emanuje tajemnicą, przyciąga i mąci, ale nadal chce się więcej. „Endgame to zagadka. Życie jest rozwiązaniem.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2017 o godz 17:49 Anonim dodał recenzję:
Książka czasami przypominała mi "Igrzyska śmierci". Sama do końca nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Powieść bardzo mi się spodobała, więc wydaje mi się, że podobieństwo to atut "Endgame". Zaczynając czytać tę książkę uświadomiłam sobie, że nie mam pojęcia o czym ona jest. Nie wiedziałam nawet jaki to gatunek. Spodziewałam się jakiejś fantastyki, a otrzymałam coś zupełnie innego. Jak dłużej pomyślę ta książka to jedna wielka gra. "Zrób to i wygraj. Zwycięż dla mnie!" Na początku powieści poznajemy niektórych Graczy. Dowiadujemy się jak rozpoczyna się Endgame. Od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie niesamowita książka. Nie myliłam się. Świetnie wykreowani bohaterowie, genialne opisy przyrody. Najbardziej wciągnęłam się w historię Sary, Jago i Christophera. Przygoda tej trójki to mnóstwo akcji, niespodziewanych sytuacji oraz decyzji, które trzeba podjąć. Ciągle powtarzam sobie pytanie: Co będzie dalej? Jak zakończy się ich historia? Długo musiałam czekać, aby poznać odpowiedź na małą cząstkę pytania. "Krew za krew, bracie. Krew za krew." Zakończenie pierwszej części "Endgame" jest nieprawdopodobne. Czytając ostatnie zdania miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejną część. Niestety jeszcze jej nie mam. Mam nadzieję, że szybko ją zdobędę, ponieważ świat, który tu poznałam jest warty każdej sekundy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2017 o godz 17:45 Anonim dodał recenzję:
Pełna akcji, łez, krwi. "Endgame" opowiada o Graczach, od których zależy przyszłość świata. 12 osób na których spoczywa los świata oraz niewinnych ludzi. Tylko jeden z Graczy przeżyje. Reszta musi zginąć. Jak potoczy się los bohaterów? Dowiesz się tego czytając "Endgame. Wezwanie". http://wysnioneksiazki.blogspot.com/2017/02/36-endgame-wezwanie-james-frey-nils.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2017 o godz 17:40 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
W Ziemię uderza seria meteorytów. Giną tysiące ludzi. Nadchodzi koniec. Jednak dla dwunastki rozproszonych po całym świecie nastolatków koniec oznacza początek - początek Endgame. Tylko oni wiedzą, co się dzieje i co to oznacza dla nich - do tego momentu przygotowywali się całe życie. Są potomkami starożytnych cywilizacji, które stworzyły ludzkość. Szkoleni od dziecka, są silni, szybcy, sprytni i bezwzględni. Na każdym z nich ciąży odpowiedzialność za los swojego ludu, ale zwycięzca może być tylko jeden. Rozpoczyna się Endgame! “Endgame to zagadka życia, powód śmierci. Zawiera się w niej początek wszystkich rzeczy i koniec wszystkich rzeczy.” Nazywają ich Ludźmi Niebios. Przed tysiącami lat przybyli na Ziemię, stworzyli ludzkość i przekazali jej niezbędną do przeżycia wiedzę, a następnie odeszli. Zapowiedzieli jednak, że powrócą, kiedy ludzka rasa przestanie zasługiwać na to wszystko, co od nich otrzymała i przestanie szanować swoją planetę. Wtedy rozpocznie się Endgame - 12 Graczy z 12 ludów otrzyma Wezwanie do udziału w brutalnej grze, której celem jest odnalezienie ukrytych gdzieś na Ziemi trzech kluczy: Klucza Ziemi, Niebios i Słońca. Każdy z Graczy otrzyma wskazówkę, po czym będzie zdany tylko na siebie. Jedyną zasadą jest brak zasad - przy życiu pozostanie jedynie zwycięzca. “Jesteście nieświadomymi miliardami. Niewinnymi, biernymi gapiami. (...) Publiką śledzącą grę, która zadecyduje o waszym losie. My jesteśmy Graczami. Waszymi Graczami.” Akcja książki rozpoczyna się w momencie, kiedy na Ziemię spada 12 meteorytów, oznajmiając dwunastce młodych ludzi, w wieku od 13 do 20 lat, nadejście momentu, do którego przygotowywani byli całe życie. W odpowiedzi na Wezwanie udają się do Chin, gdzie rozpoczyna się gra, która zaważy na losie ludzkości. Każde z nich jest inne, posiada różne cechy i umiejętności, różne strategie, różne słabości. Jedni pragną rozlewu krwi, inni chcą go uniknąć. Część Graczy dąży do konfrontacji, aby wyeliminować jak najwięcej przeciwników, inni wolą obserwować wydarzenia z dystansu, pracując nad swoją wskazówką. Wszyscy jednak dążą do tego samego celu, a śmierć towarzyszy im na każdym kroku. “Endgame” napisane jest w czasie teraźniejszym, w trzeciej osobie, za pomocą krótkich, konkretnych zdań, przez co książkę czyta się bardzo szybko. Rozdziały również są krótkie, co dla mnie jest zaletą - nie lubię rozdziałów ciągnących się przez kilkadziesiąt stron. Narrator przeskakuje między bohaterami, przedstawiając czytelnikowi wydarzenia z perspektywy konkretnych Graczy. Chociaż mamy ich aż dwunastkę, akcja skupia się na dwójce z nich - Sarze i Jago, których tymczasowy sojusz zaczyna przeradzać się w coś więcej… Nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach, bo trup ściele się gęsto i muszę przyznać, że zaskoczyła mnie brutalność niektórych opisów. Ale jeśli lubicie mocne wrażenia i nie przeszkadza Wam lejąca się krew, oderwane kończyny, czy od czasu do czasu jakaś dekapitacja, to “Endgame” będzie dla Was w sam raz. “Endgame” to jednak coś znacznie więcej niż tylko książka - to multimedialny projekt, w którym może wziąć udział każdy czytelnik, pobierając mobilną aplikację i wirtualnie stając się Graczem wybranego ludu. Najlepszym elementem i gratką dla miłośników łamigłówek jest jednak możliwość rozwiązania zagadki - w całej książce znajdujemy różne formy wskazówek i łamigłówek, podążanie za którymi może doprowadzić wytrwałego czytelnika do odkrycia tajemnicy i zdobycia nagrody pieniężnej. Chociaż wydaje mi się, że konkurs już się zakończył, warto jednak spróbować swoich sił i przetestować możliwości własnego umysłu. Zagadki nie wpływają jednak w żaden sposób na treść samej powieści, więc czytelnik może je po prostu zignorować. Podsumowując, “Endgame” okazało się być nie do końca w moim klimacie, ale podziwiam autorów za nowatorski pomysł stworzenia książki, która wykracza poza ramy literatury i angażuje czytelnika na wielu płaszczyznach. Polecam tę powieść fanom “Igrzysk śmierci”, “Więźnia labiryntu” czy serii “Gone”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2017 o godz 15:08 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Myślę, że dobrze wykorzystuję moment, w którym mój umysł szuka w książkach raczej odpoczynku i rozrywki niż życiowych lekcji oraz tematów do rozmyśleń. Nadrabiam pozycję z nurtu fantastyki młodzieżowej, które kiedyś uznałam za warte mojej uwagi i czekałam tylko, aż szum wokół nich ucichnie, a do przeczytania przekonają mnie nie tylko pozytywne recenzje innych blogerów, ale również moje własne chęci. Odpowiedniego momentu doczekało się właśnie Endgame. Wezwanie Jamesa Freya i Nilsa Johnsona-Sheltona. Świeżo po lekturze muszę przyznać, że trochę nie rozumiem utyskiwań niektórych na jej wady, bo dla mnie są one bardziej zaletami. W jednym momencie na ziemię spada dwanaście meteorytów, niosących śmierć i zniszczenie. Zaledwie garstka, rozsianych po całym świecie osób wie, co to oznacza. Rozpoczyna się Endgame, w którym zawalczą o uratowanie swojego ludu przed konsekwencjami apokalipsy. Ich zadaniem jest odnalezienie trzech Kluczy ukrytych gdzieś na naszej planecie, a zasady nie istnieją. Właśnie w tym momencie muszą ruszyć na poszukiwanie pierwszego z nich, Klucza Ziemi. Mogę zgodzić się z opinią, że nie jest to lektura najwyższych lotów i naprawdę wiele brakuje jej do arcydzieł literatury, jednak bardzo ją polubiłam. Mogę z czystym sumieniem polecić Endgame. Wezwanie czytelnikom spragnionym czegoś ekscytującego, wciągającego i wypełnionego po brzegi akcją oraz tajemniczymi zagadkami, z czym potem będzie trudno się rozstać. Nie odczuwałam nawet momentów, w których przechodziłam od jednego bohatera do drugiego, ponieważ bardzo przyjemnie mi się czytało. Fabuła przebiegała płynnie i była idealnie wyważona w kwestii opowieści o postaciach, ich rozważaniach nad samą istotą uczestnictwa czy zagadkami oraz scenami, w których działo się zdecydowanie więcej. Najbardziej podobały mi się bardzo dokładnie opisane sceny walki wręcz czy z pomocą przeróżnych broni, zależnych od kultury danego Gracza. Przy tworzeniu książki autorzy bardzo postarali się o zebranie interesujących, rzetelnych informacji na wszystkie potrzebne im tematy, a elementy z dziedziny fantastyki naukowej, które dołożyli mieszczą się w granicach zdrowego rozsądku i wyglądają wiarygodnie. Dzięki temu fabuła nabiera niepowtarzalnego charakteru i klimatu, w którym idealnie się odnalazłam. Endgame to nie tylko rywalizacja o przetrwanie, ale również rozważania autorów na temat naszej przeszłości, religii, życia po śmierci czy cywilizacji pozaziemskich, genialnie wplecione w pozornie niewinną historię o nastolatkach, na których barkach spoczywają losy całego świata. Ponarzekać mogę jedynie w sprawie bohaterów, ponieważ brakowało mi się wśród nich kogoś, kto skradnie sobie moje serce i będę mogła mu kibicować od początku do samego końca. Frey i Johnson-Shelton nie obrali nikogo z całej dwunastki na główną postać, która poprowadziłaby czytelnika swoimi oczami przez całą tą rywalizacje. Oddają głos wszystkim uczestnikom Endgame, co na początku może wprowadzić w dezorientacje, bo trudno zapamiętać, kto jest kim, ale bardzo szybko się w tym odnalazłam i przede wszystkim, dzięki temu nie sposób od razu domyślić się, kto zwycięży. Gracze to przede wszystkim zbiór ciekawych osobowości, dzieciaków wychowanych do wzięcia udziału w tym całym procederze. Są młodzi, gniewni, bezlitośni i pewni swego, potrafią zabić niewinnego człowieka bez mrugnięcia okiem. Od najmłodszych lat trenowano i nauczano ich do roli nadludzi, którzy będą w stanie to wszystko przetrzymać. Jednak w tym wszystkim pojawia się spory minus, który nie przeszkadzał mi aż tak bardzo, jak w przypadku innych pozycji z tego gatunku. Kolejni autorzy zdecydowali się wprowadzić wątek miłosny, a nawet dwa. W ich liczbie znalazła się również miejsce dla nieśmiertelnego trójkąta miłosnego. Jestem w stanie to przeboleć tylko dlatego, że akcja aż tak bardzo się na tym wszystkim nie skupiała i bohaterowie potrafili powściągnąć swoje emocje, nie ulegać im w najważniejszych momentach ani nie popadać w bezsensowne i przydługie rozważania na ten temat. Endgame. Wezwanie okazało się czymś kompletnie odmiennym od pozycji, do których zdarzało mi się słyszeć porównania. Na pewno nie są drugimi Igrzyska Śmierci, tylko czymś zdecydowanie lepszym, stworzonym z większym rozmachem. Ma niewielkie braki w kreacji bohaterów, jednak nadrabia to wszystko innymi elementami. Przede wszystkim świetnie wyważoną akcją oraz genialnym researchem. Młodzi miłośnicy literatury fantastycznej bądź też starożytnych cywilizacji powinni być zachwyceni i ukontentowani, podobnie jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2017 o godz 11:12 joannaz dodał recenzję:
Przyszłość to przeszłość. Co ma być to będzie. Rozpoczyna się Endgame. Gra stworzona przez nadludzkie istoty, Annunakich, Ludzi Niebios, Bogów. Dwunastu uczestników, reprezentantów prastarych rodów, zostaje wybranych, aby dzielić losy tysięcy innych graczy. Graczy, którzy walczą o przetrwanie zarówno swoje jak i swojego ludu. Endgame to przekleństwo, przeznaczenie, życie i śmierć, miłość, kłamstwa, zdrada i walka. Marcus Loxias Megalos, Minojczyk, znudzony szesnastolatek, który jest w stanie poświęcić swoje życie Endgame. Chiyoko Takeda, Mu, niema siedemnastolatka, mistrzyni żeglarstwa i nawigacji, zwinna alpinistka, biegła w symbolach, językach i słowach, zabójczyni. Sarah Alopay, Cahokianka, przykładna osiemnastoletnia absolwentka szkoły średniej, reprezentantka stanu w piłce nożnej i biegach, wzorowa uczennica, zabawna, miła i niebezpieczna. Alice Ulapala, Koorianka, urocza Australijka o potężnej, muskularnej budowie. Aisling Kopp, Latenka, wysoka, rudowłosa, oschła i poważna. Baitsakhan, Donghu, trzynastolatek, najmłodszy Gracz, najokrutniejszy morderca. Jago Tlaloc, Olmek, dziewiętnastoletni Gracz 21 ludu, silny, bezlitosny, szanowany. An Liu, Szang, światowej klasy haker i ekspert od materiałów wybuchowych. Shari Chopra, Harappanka, piękna dziewczyna o skórze koloru ochry. Kala Mozami, Sumeryjka, drobna dziewczyna o hipnotyzującym, zielonym spojrzeniu. Maccabee Adlai, Nabatejczyk, szesnastolatek o posturze 10 lat starszego dziesięcioboisty, ikona zabójczego stylu. Hilal ibn al.-Salt, Aksum, brat wszystkich braci, nadzieja pośród niesprawiedliwości świata. Kto z nich zdobędzie Klucz Ziemi? Które z nich zginie? Jak potoczą się losy Endgame? Pierwszy tom cyklu opisuje walkę nastoletnich Graczy. Wojnę ze światem, przeciwnikami, nadludzkimi istotami oraz własnymi słabościami. Każda postać charakteryzuje się wyjątkowymi cechami, umiejętnościami i dojrzałością (a czasem jej brakiem), przez co, fabuła, która podzielona jest na rozdziały, gwarantuje różnorodność. Idea gry odrobinę przypomina Igrzyska śmierci, z tym, że w przypadku Endgame, uczestnicy nie są ograniczeni przestrzenią, bronią, pożywieniem czy regułami. Dzięki temu rozwiązaniu, autorom udało się zachować pozory rzeczywistości, które choć niewyobrażalne, wywołują obawę przed nadchodzącymi wydarzeniami. Czy Endgame stanie się naszą przyszłością? Czy mijające nas dzieci, to w rzeczywistości wyszkoleni zabójcy? Zazwyczaj brak ładu i estetyki przyprawia mnie o ból głowy, jednak tym razem, celowy brak akapitów oraz nietypowy układ tekstu przyciąga uwagę i zmusza do myślenia. Czy dzięki temu będziemy w stanie znaleźć ukryte wskazówki? Ciężko jest określić poziom tłumaczenia, ponieważ w tym wypadku, istotny jest oryginał. Myślę, że pozostawienie nieodmienionych liczebników porządkowych oraz niektórych nazw własnych ma swój cel, choć muszę szczerze przyznać, że poza intrygującym formatem, nie widzę w nim nic szczególnego. Endgame jest książką nieszablonową, tajemniczą i w pewnym sensie prowokującą. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny. Każdy ambitny czytelnik marzy o rozwiązaniu fascynującej zagadki, ukrytej między wierszami. Ukryte wskazówki, linki prowadzące do rozmaitych stron oraz nieodgadnione znaczenie liczb są w stanie doprowadzić do szaleństwa, jeśli nie uświadomimy sobie, że wygranie Endgame byłoby wręcz niemożliwe. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Pomijając wątek gry, autorzy wpletli w fabułę kilka ciekawych i poruszających historii, które dodatkowo umilają lekturę. Muszę przyznać, że Endgame mnie nie porwało, jednak z chęcią i niecierpliwością sięgnę po kolejne tomy, które zapowiadają się równie intrygująco, a może nawet bardziej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2016 o godz 16:53 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Na Ziemię spada katastrofa w postaci serii śmiercionośnych meteorytów, jednak tylko dla niewielu ludzi to wydarzenie oznacza coś więcej niż tragiczny zbieg okoliczności. Dwunastka niezwykle niebezpiecznych przedstawicieli starożytnych cywilizacji otrzymuje Wezwanie. Od wielu pokoleń Gracze czekali na tę wiekopomną chwilę. Od urodzenia byli przygotowywani do chwili, kiedy staną do walki przeciwko swoim wrogom, aby zdobyć trzy Klucze, potrzebne do ocalenia ludzkości. Rozpoczyna się mordercza walka o przetrwanie i władzę. Rozpoczyna się Endgame.

Pierwszą myślą, jaka przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o Endgame, jest to, że książka ta jest całkowicie różna od wszystkich, jakie do tej pory czytałam. Czytelnik nie jest w niej tylko postronnym obserwatorem, mogącym co najwyżej wyobrazić sobie wydarzenia rozgrywające się w powieści. Dzięki licznym łamigłówkom, ukrytym na kartach książki, sami bierzemy udział w prawdziwej grze o realną nagrodę. Wskazówki przyjmują postać zdjęć, filmów, stron internetowych lub współrzędnych geograficznych - wszystko to daje nam szansę na zagłębienie się w historię i wygranie sumy pieniędzy. Ta oryginalna strona książki, która wyróżnia ją spośród tłumu, sprawia, że Endgame jest wyjątkowa i ma w sobie coś niezwykłego.

Odchodząc od tematu wyzwania postawionego przed czytelnikami, nie mogę nie wspomnieć o charakternych bohaterach, obecnych w książce. Najbardziej trafnym porównaniem, jakie przychodzi mi na myśl, jest dwunastu Jasonów Bourne'ów zmuszonych do walki przeciwko sobie. Doskonale wyszkoleni mordercy, bezwzględni zabójcy, śmiertelnie niebezpieczni wybrańcy znający rozmaite techniki walki. Każda potyczka między nimi była jak emocjonujący film akcji, który wbija w fotel z wrażenia. Wielokrotnie zachwycałam się niewiarygodnymi umiejętnościami Graczy i ich niepokojącą żądzą mordu.

Moją sympatię najbardziej zaskarbiła sobie chińska niemowa Chiyoko, która imponowała mi swoim opanowaniem i mądrością. Nie potrzebowała słów, aby szybko rozprawić się z przeciwnikiem, przy czym wielokrotnie wykazywała się odwagą i sprytem. Jej późniejszy los był dla mnie bardzo smutny, jednak nie chcę niczego zdradzać.

Wielkim plusem powieści jest wartka akcja pełna zwrotów i tajemniczych wątków. Przez całą dosyć długą, bo liczącą prawie pięćset stron lekturę, ani raz się nie nudziłam i nie miałam ochoty zamknąć książki z trzaskiem. Autorzy sprawnie operują narracją, często zmieniając perspektywę, z jakiej toczy się akcja, dzięki czemu stale przyciągają uwagę czytelnika.

W zasadzie jedyną rzeczą, jaka przeszkadzała mi w Endgame, był jeden z bohaterów - Hilal ibn Isa al-Salt - który był zwyczajnie irytujący i niezrozumiały dla mnie. Wprowadzał nieskładny bełkot, który nieco mnie drażnił. Część książki prowadzona z jego punktu widzenia była jedynym momentem, w którym miałam ochotę jak najszybciej skończyć rozdział. Na szczęście, fragmenty, w których śledzimy Hilala nie są częste i zajmują co najwyżej kilka stron.

James Frey napisał pasjonującą powieść o grupie wybrańców, w których rękach spoczywa los całego świata. To niepokojąca wizja przyszłości, przedstawiona na kartach emocjonującej i pełnej akcji powieści, która będzie doskonałą lekturą dla wszystkich miłośników filmów o Jasonie Bournie jak i fanów Igrzysk Śmierci. Umieram z niecierpliwości, aby poznać dalsze losy dwunastki zawodowych zabójców w drugim tomie Endgame, pod tytułem Klucz Niebios!

booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2016 o godz 12:42 ANDROID_USER dodał recenzję:
12 uczestników, walka na śmierć i życie, gra ostateczna, zagadki warte 3000000$. Książka, której gra rozgrywa się nie tylko na kartach powieści, ale również w życiu realnym. Dziś o "Endgame. Wezwanie", zapraszam!

Pierwszy tom trylogii wprowadza nas do Endgame, w której 12 uczestników, przedstawicieli pradawnych rodów walczą, aby rozwiązać zagadki i ocalić swój lud. Każdy z nich od dziecka szkolony jest na zabójcę idealnego. Są szybcy, inteligentni i bezlitośni. To od każdego z nich zależy, kto przetrwa tę grę.

"-Czemu wierzymy w Chrystusa, Mahometa, Buddę, skoro widzieliśmy prawdziwe siły, które kreują życie oraz wiedzę?
(...)
-Ponieważ, (...) wierzymy, że jeden człowiek może coś zmienić."

Powieść składa się z bardzo krótkich rozdziałów. Każdy z bohaterów staje się narratorem powieści. Przez ten zabieg autor nie do końca sugeruje czytelnikowi, komu powinniśmy kibicować (jednak ja wyczuwam szczególne podejście do pewnej pary). Nie można też zapomnieć o cudownej złotej okładce powieści.

W powieści pojawiają się również zagadki dla czytelnika. Pierwsza osoba, której uda się rozwiązać wszystkie, wygra 3000000$. Jednak zagadki są na tyle trudne, że nadal nie udało się to nikomu. Jeśli chcecie się podjąć, to czas macie do października tego roku. :)

"Endgame to zagadka życia, powód śmierci. Zawiera się w niej początek wszystkich rzeczy i koniec wszystkich rzeczy."

Akcja książki toczy się bardzo szybko, więc czytelnik nie ma czasu na nudę. Sama do końca książki nie mogłam wybrać swojego faworyta. Każdy miał w sobie coś godnego podziwu, ale też coś odrażającego.

Jeśli chodzi o wady, to brak wcięć akapitowych utrudnia czytanie, ale krótkie rozdziały i tak pozwalają na szybsze przeczytanie powieści. Widoczne jest też podobieństwo do "Igrzysk śmierci", ale w porównaniu z tą serią w "Endgame" pojawiają się zabójcy rasowi, perfekcyjni i brutalni. Na pewno nie jest to książka dla młodszych czytelników.

"Jesteśmy ludźmi. Mamy jedno życie i powinno się je szanować. Dlatego zabijanie musi być przemyślaną, świadomą decyzją."

Podsumowując, jest to jedna z lepszych serii jakie dotychczas czytałam. Książkę polecam szczególnie fanom "Igrzysk śmierci", ponieważ tematyka jest podobna. Fabuła rozwija się z imponującą szybkością, tak, że czytelnik nie ma czasu na nudę. Bardzo polecam tę pozycję spragnionym szybkiej akcji. Ja na pewno sięgnę po kolejny tom, a Was zachęcam do przeczytania "Endgame. Wezwanie".

Na więcej recenzji zapraszam na swojego bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 16:49 Ewa Dudzik dodał recenzję:
Zatrzymaj się na chwilę. Oczyść umysł i zastanów się co byś uczynił, gdyby dalszy los Twojego rodu zależał właśnie od Ciebie. Jak byś się zachował, gdyby na Twoich barkach spoczywała odpowiedzialność za każde ludzkie istnienie, za Twoich krewnych, rodzinę, przyjaciół.

Z takim przeznaczeniem muszą zmierzyć się uczestnicy Gry. Zostali oni doskonale przygotowani do swojej roli. Szkoleni z pokolenia na pokolenie są żadni krwi i zwycięstwa gdyż zwycięzca może być tylko jeden.

Od tysięcy lat każdy lud wypatruje tajemniczego znaku, który będzie zapowiedzią Gry. I tak oto, w najmniej oczekiwanym momencie ludzkość staje oko w oko z katastrofą, która zbiera swe żniwo.

Przed Graczami pierwsze wyzwanie - muszą odnaleźć jeden z kluczy, Klucz Ziemi. Aby tego dokonać, dwunastu nieprzypadkowych śmiałków podąża ścieżką wskazówki, którą pewna tajemnicza postać zaszczepiła w ich umysłach. Każde słowo, każdy przecinek, kropka czy liczba może mieć znaczący wpływ na rozwiązanie zagadki, ale... Nie musi.

Jedyną regułą Gry jest... Brak reguł. Wszystkie chwyty dozwolone, bowiem rozpoczyna się "Endgame"!

Zbliża się koniec świata. Zbliża się Zdarzenie. Kto wygra wyścig ze śmiercią? Kto stanie z nią twarzą w twarz? Kto zdobędzie klucz?

Autorzy powieści już od pierwszej strony uzmysławiają czytelnikowi, że czeka go wielogodzinna rozrywka w której fikcja przenika rzeczywistość. Akcja prowadzona jest dość szybko, a wszelkie walki, pościgi czy choćby wątki miłosne dodatkowo budują wyjątkowość książki.

"Endgame" zrobiło na mnie ogromne wrażenie i bez wątpienia długo pozostanie w mej pamięci. Z zapartym tchem śledziłam poczynania bohaterów próbując razem z nimi odszyfrować wszystkie wskazówki, a samo zakończenie zmroziło mi krew w żyłach.

A czy Ty podejmiesz wyzwanie/wezwanie „Endgame”?

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

e-bookmoment.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2016 o godz 12:48 mrdraco1920 dodał recenzję:
Zapraszam na bloga:
http://swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com/

„Jesteśmy ludźmi. Mamy jedno życie i powinno się je szanować. Dlatego zabijanie musi być przemyślaną świadomą decyzją.”

W końcu udało mi się dorwać do książki, którą planowałem przeczytać, kiedy tylko pojawiła się na sklepowych półkach. Niestety z braku czasu i przez to, że czytałem inne książki Endgame musiało czekać, aż do teraz. Może to i dobrze, wciągnąłem się strasznie w tę historię, mimo małej czcionki i dużej ilości stron, pochłonąłem ją w niespełna dwa dni.

Nie ukrywam, że okładka książki bardzo mi się podoba. Przyciąga uwagę odbiorcy, krzyczy, weź mnie, przeczytaj. Prosty znak, na złotym tle, niczego więcej nie potrzeba, tak znowu poleciałem na okładkę, na szczęście się nie zawiodłem.

Po przeczytaniu tego co jest napisane na odwrocie książki nie do końca wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Gdzieś w podświadomości myślałem, że może to być taki Więzień Labiryntu, czy Igrzyska Śmierci, powiem wam, że nie do końca i jestem pozytywnie zaskoczony, mało tego, jestem zaintrygowany pomysłowością tej powieści. Endgame to gra. Może przeżyć tylko jeden Gracz, który musi zdobyć trzy klucze. Ogólnie w grze bierze udział 12 ludzi, którzy pochodzą z różnych zakątków świata i na różne sposoby próbują rozwikłać tę zagadkę. Książka nabiera rozpędu z rozdziału na rozdział, żeby na koniec dać nam taką petardę. To co dzieje się wtedy trochę mnie zaskoczyło, bo inaczej to sobie wyobrażałem. Historia jest bardzo wciągająca, praktycznie od samego początku nie mogłem się od niej oderwać, ciągle myślałem co będzie dalej.

Lubie książki wielowątkowe. Endgame pokazuje nam historię kilku Graczy z ich perspektywy. Rozdziały książki nie są długie, przyjemnie się je czyta. Oczywiście jak to zawsze bywa mam swoich pupilków, więc rozdziały z nimi najlepiej mi się czytało. Książka jest tak fajnie napisana, że mimo wszystko losy wszystkich bohaterów są ze sobą połączone i przeplatają się.

Pomysł na urozmaicenie książki zagadkami był genialny, szkoda tylko, że są one (przynajmniej dla mnie) trudne. Myślę, że nagroda 500 000 $ jest tego warta. Podobał mi się również sposób, w jakim autor przedstawiał nam przypisy, musieliśmy szukać w internecie odpowiedzi - pomysł, myślę oryginalny.

Cieszę się, że mogłem przeczytać tę książkę. Jest zupełnie inna niż wyżej wymienione przeze mnie tytuły, myślę, że nawet lepsza. Na szczęście nie rozstaje się z Endgame na długo, na półce czeka już na mnie druga część. Niech ta gra wciągnie was, tak samo jak mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorach:

James Frey jest amerykańskim pisarzem urodzonym w 1969 roku w Cleveland. To jeden z najbardziej poczytnych i kultowych twórców w USA. Jego debiutancka powieść pod tytułem "Milion małych kawałków" z 2003 roku wzbudziła wiele kontrowersji, opisując autobiograficzne doświadczenia autora, zmagającego się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków i sprzedała się w ponad 5 milionach egzemplarzy. Książki Freya przetłumaczono na ponad trzydzieści języków świata.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.