2007-03-16, 11:50
Testosteron w Krakowie - fotorelacja
Borys Szyc, Piotr Adamczyk, Maciej Stuhr, Cezary Kosiński, Krzysztof Stelmaszyk, Tomasz Karolak i Tomasz Kot, czyli gwiazdy komedii Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego Testosteron, byli 1 marca 2007 roku gośćmi salonu EMPiK-u w Krakowie. W ramach programu spotkania miały miejsce rozmowy o kulisach powstawania filmu, konkursy z nagrodami w postaci zaproszeń na premierę oraz podpisywanie plakatów filmowych. Testosteron trafił do kin 2 marca.
Czy wesele bez panny młodej może być udane? Jasne. Wystarczy siedmiu facetów, granych przez najlepszych polskich aktorów. Tytus (Szyc), kelner, kończy nakrywać stoły do weselnego przyjęcia. Zaraz powinni zjawić się nowożeńcy. Jednak z weselnej limuzyny zamiast pary młodej wyskakuje trójka wściekłych mężczyzn w garniturach - Stavros (Stelmaszyk), Fistach (Karolak) i Robal (Kot), którzy rzucają na ziemię sponiewieranego Tretyna (Stuhr). Wkrótce dołączą do nich pan młody Kornel (Adamczyk) oraz Janis (Kosiński). Wesele po ślubie - który się nie odbył, bo panna młoda uciekła sprzed ołtarza - zamieni się w zwariowany ciąg bójek, dyskusji, toastów, zaskakujących zwrotów akcji i szokujących odkryć na temat związków damsko-męskich. Czego naprawdę pragną kobiety? Czego pragną mężczyźni? I co steruje miłością: rozum, uczucia, a może... biologia?
Sztuka Testosteron Andrzeja Saramonowicza, na podstawie, której powstał scenariusz filmu, jest od prapremiery w 2002 roku wielkim hitem teatralnym. Żadna polska sztuka współczesna nie ma obecnie tak wielu inscenizacji: Warszawa, Kraków, Łódź, Jelenia Góra. Bielsko-Biała, Słupsk oraz Nitra (Słowacja) i Sofia (Bułgaria).
- Napisałem komedię, ale chciałem powiedzieć o czymś poważnym: jak trudno jest być człowiekiem, jak się jest mężczyzną. Jak trudno jest wydobyć z siebie duchowe przymioty, kiedy jest się zdeterminowanym przez biologiczne mechanizmy - mówi autor sztuki i scenariusza filmowego oraz reżyser filmu Andrzej Saramonowicz. -.Męską seksualność można porównać do MTV, której nie sposób wyłączyć. Pierwszy, drugi, trzeci teledysk wydaje się kolorowy i miły, ale po kilkunastu godzinach zrobiłoby się dosłownie wszystko, by tylko móc zająć się czymkolwiek innym: obserwowaniem gwiazd, filozofowaniem, snem... Tak samo jest z mężczyzną: pomimo największych wysiłków utrzymania stanu delikatnej równowago między żywiołami ciała i ducha, wystarczy jedna atrakcyjna kobieta, by ów spokój zburzyć. Tego męczącego mechanizmu własnego libido nie da się wyłączyć. Mogłem oczywiście napisać to „na poważnie”, ale komedia wydała mi się lepszą formą. Napisałem też „Testosteron”, by sprawić ludziom przyjemność. Jeśli widzom poprawi się humor na dwie godziny to jest dużo, jeżeli na trzy godziny: świetnie, a jeśli na pięć dni - wyśmienicie. Nie mogę niczego więcej chcieć - zapewnia Saramonowicz.
Borys Szyc, Piotr Adamczyk, Maciej Stuhr, Cezary Kosiński, Krzysztof Stelmaszyk, Tomasz Karolak i Tomasz Kot, czyli gwiazdy komedii Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego Testosteron, byli 1 marca 2007 roku gośćmi salonu EMPiK-u w Krakowie.
.
-
Brak komentarzy
-





Strona główna
