2008-03-31, 10:36

Marta Mizuro POLECA "Marc Chagall. Biografia"
Jonathana Wilsona

Ilekroć Marc Chagall przeprowadzał się w nowe miejsce, zwykł podobno pytać: „A czy są tu krowy?”. Gdziekolwiek by się nie znalazł: we Francji, w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych, wszędzie zabierał ze sobą  (i odtwarzał) wspomnienie rodzinnego Witebska. Krowy, woziwodów, skrzypków na dachu i unoszących się w chmurach kochanków. Świat rosyjskich Żydów, który odszedł w niebyt jeszcze za życia malarza.

 
Artysta dożył prawie setki. Dramatycznym akompaniamentem dla jego osobistych losów były dwie wojny, rewolucja rosyjska i oczywiście Holocaust. Ocalał dzięki temu, że dość szybko zyskał uznanie i wielbicieli, którzy pomogli mu wyjść z niejednej opresji. Ceną, jaką artysta zapłacił za swoją tułaczą dolę, była jednak utrata setek obrazów. Lecz nie utracił przez to pozycji jednego z najważniejszych twórców ubiegłego stulecia. Nie odbiera mu jej także wspaniały biograf, choć z pewnością nie podchodzi on na kolanach do życia i dzieła mistrza.

 
Marta Mizuro


.

Do kolekcji

Komentarze

  • Brak komentarzy