Bartosz Żurawiecki POLECA film Guillerma de Toro "
Labirynt Fauna "
Współczesne horrory kojarzą się głównie z bezmyślną orgią sadyzmu i przemocy. Nie do końca słusznie. „Labirynt Fauna” jest, owszem okrutny, ale nie syci niskich instynktów, tylko zabiera nas we wstrząsającą „podróż do kresu nocy”.
Podróż ta biegnie dwutorowo. Jej pierwszy szlak wyznacza ponura rzeczywistość faszystowskiej Hiszpanii, niedługo po zakończeniu wojny domowej. W wiejskiej posiadłości stacjonuje oddział pod dowództwem bezwzględnego kapitana Vidala (świetny Sergi Lopez). Jego pasierbica, 12-letnia Ofelia ucieka przed brutalnością otoczenia w świat swojej wyobraźni, gdzie obcuje ze stworami pięknymi i pokracznymi.
Film Guillerma de Toro można interpretować na wiele różnych sposobów. Przede wszystkim jednak wciąga – by nie rzec, zniewala nas swoją posępną atmosferą i wizualną kreacją. Całkowicie zasłużone są więc liczne nagrody, które „Labirynt Fauna” zdobył na całym świecie. W tym trzy Oscary: za scenografię, zdjęcia i charakteryzację.
Bartosz Żurawiecki, „Film“
-
Brak komentarzy
-





Strona główna



