Wiele książek polskich autorów doczekało się ekranizacji, część z nich wzbudza skrajne emocje… Najwięcej kontrowersji budzą zwykle ekranizacje książek z gatunku fantastyki, których plastyczny świat jest często trudny do odwzorowania. Poniżej prezentujemy kilka propozycji ekranizacji, które przy odpowiednim budżecie miałby szanse podbić serca widzów na całym świecie.


Jarosław Grzędowicz, „Pan lodowego ogrodu

Ta czterotomowa powieść science-fantasy wydaje się być idealną książką do ekranizacji. Mamy charyzmatycznego bohatera, który dysponuje nadnaturalnymi mocami. Jest fascynujący świat Midgaardu, w którym technologia przestaje działać, magia rządzi, a cudowne twory nauki z naszego świata, jak Cyfral, potrafią ożyć i droczyć się z właścicielem. Ta fabuła to prawdziwe pole do popisu dla twórców animacji komputerowej i efektów specjalnych. Jednym z wielu wyzwań będzie ukazanie krainy stworzonej przez van Dykena (głównego przeciwnika naszego bohatera) wzorowanej na obrazie „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha.
 

Jacek Dukaj „Czarne oceany

Pozycja, której ekranizacja powinna spełnić oczekiwania widza lubiącego zarówno wartką akcje w klimacie futurystycznym, jak i socjologiczne rozważania na temat tego dokąd jako cywilizacja zmierzamy. Modyfikacje genetyczne, implanty, rozwarstwienie społeczne, wojny ekonomiczne to wszystko podane z niezwykle logicznej, intelektualnej formie. Czy ekranizacja potrafiłaby oddać tak złożoną materię? Z pewnością byłoby to sporym, ale jakże ciekawym wyzwaniem.
 

Książki Mai Lidii Kossakowskiej

 

A co by było gdyby Bóg znikł? Jak poradzą sobie anioły pozbawione obecności Pana? Polityka w anielskich zastępach, walka z antykreatorem na krańcu wszechświata i bardzo ludzkie emocje archaniołów najwyższego kręgu. Chcielibyście to zobaczyć? Jedna z trudniejszych pozycji do ekranizacji, bo kto i w jaki sposób umiałby pokazać lot Piołuna na kraniec wszechświata, czy cudowne niebiańskie królestwo? Może jednak warto?


Jarosław Grzędowicz „Hel 3

Dość świeża, długo wyczekiwana pozycja na rynku wydawniczym, która również wydaje się być doskonałym materiałem do przeniesienia na ekran. Bardzo aktualna wizja zunifikowanego, zdegradowanego świata, gdzie uzależnienie od wirtualnej rzeczywistości zepchnęło jednostkę na margines. Taki motyw był już wielokrotnie poruszany, ale zakończenie tej historii ma potencjał na pozostawienie widzów w szoku i konsternacji na długo po napisach końcowych.


Stanisław Lem „Powrót z gwiazd

Klasyka musi być. Wiele prób ekranizacji książek i opowiadań mistrza gatunku absolutnie nie wyczerpuje potencjału jego literatury. Propozycja na dziś to historia astronauty, który - na skutek paradoksu czasowego Einsteina - powrócił z wyprawy w kosmos na Ziemię, gdzie tymczasem minęło półtora stulecia. Hal Bregg próbuje zrozumieć i zaakceptować ziemską cywilizację, która zrezygnowała z podejmowania ryzyka na rzecz bezpieczeństwa i dostatku. Fascynująca wizja Ziemi jako obcej planety, na której na nowo trzeba uczyć się egzystencji, dobra i zła, swobody oraz zniewolenia, agresji i miłości.


Andrzej Ziemiański „Achaja

 

Ekranizacja z całą pewnością dla widza pełnoletniego i o mocnych nerwach. Coś na pograniczu "Gry o tron" i "Gladiatora", z tym wyjątkiem, że w głównej roli księżniczka, kurtyzana i szermierz natchniony w jednym. Fascynująca historia, która opowiedziana umiejętnie na ekranie, nie pozostawi nikogo obojętnym. Któż z nas nie chciałby zobaczyć na własne oczy pojedynku Achai i Viriona?


Jacek Piekara  Cykl Inkwizytorski

Potencjał zarówno na świetny film, jak i serial. Przygody Mordimera Madderdina można zekranizować na tak wiele sposobów, że trudno zdecydować, który wariant byłby ciekawszy. Kusząca jest zarówno wersja przedstawiająca przygody super sprawnego, bezlitosnego inkwizytora - kładącego pokotem setki bezbożnych stworzeń w stylu „Księdza”, jak i bardziej wyrafinowane, detektywistyczne ujęcie o przygodach inkwizytora tropiącego mistyczne zagadki kryminalne.
 

Na koniec dwie pozycje, które nie zmieściły się do naszego rankingu, ale zdecydowanie zasługują na wzmiankę. Pierwsza z nich to komiks i powód, dla którego tytuł nie znajduje się w zestawieniu. Mowa o „Thorgalu”. Bo czy wśród fanów fantastyki  jest ktoś, kto nie obejrzałby z przyjemnością ekranizacji przygód Gwiezdnego Dziecka? Dobra wiadomość jest taka, że prace nad serialem opartym o serie komiksów podobno już trwają. Druga pozycja, to oczywiście Wiedźmin. Niezależnie od subiektywnych ocen poprzedniej ekranizacji, jesteśmy przekonani, że można to zrobić po prostu lepiej.

A Wam, ekranizacja jakiej powieści fantasy się marzy? Podzielcie się swoimi propozycjami w komentarzach!
Więcej fantastycznych, książkowych inspiracji znajdziecie w salonach Empik i na empik.com.