2007-12-18, 16:09
Złoty Wiek Elżbiety I
Dramat historyczny “Elizabeth: Złoty wiek”, w reżyserii Shekhara Kapura, trafi na polskie ekrany 11 stycznia 2008 roku. Film jest kontynuacją przeboju kasowego i artystycznego, obrazu „Elizabeth”, z 1998 roku, nominowanego do Oskara w aż siedmiu kategoriach. W obsadzie zobaczymy m.in.: Cate Blanchett, Geoffreya Rusha, Samanthę Morton oraz Clive’a Owena.
“Mówią o mnie Królowa Dziewica.
Niezamężna, nie mam nad sobą Pana.
Bezdzietna, jestem matką mojego narodu.
Bóg dał mi siłę dźwigania tego potężnego brzemienia.”
- Królowa Elżbieta I
Laureatka Nagrody Akademii Filmowej - Cate Blanchett powraca do swojej gwiazdorskiej roli brytyjskiej królowej Elżbiety I, w którą wcieliła się wyreżyserowanej przez Shekhara Kapura produkcji z 1998 roku „Elizabeth”. Ten międzynarodowy przebój kinowy został doceniony przez szerokie rzesze widzów i krytykę na całym świecie.
Artystyczny przebój kinowy z 1998 roku, odważny i pełen ekspresji obraz “Elizabeth” podbił serca widzów i krytyki na całym świecie niekonwencjonalnym spojrzeniem na czasy elżbietańskie oraz kreacją wschodzącej wówczas gwiazdy Cate Blanchett. Obraz „Elizabeth” nominowany był do Oscara w siedmiu kategoriach (w tym jako najlepszy film roku, za pierwszoplanową rolę żeńską dla Blanchett oraz za charakteryzację dla Jenny Shircore - która wygrała w tej kategorii). Na rynku brytyjskim otrzymał 11 nominacji do nagrody BAFTA (zgarniając w sumie sześć), a w Ameryce dodatkowo trzy do Złotego Globu (kolekcja Cate Blanchett wzbogaciła się przy tym o jedną statuetkę dla najlepszej aktorki).
W „Elizabeth”, opowiedziana została historia wczesnych i nie do końca udokumentowanych lat przyszłej następczyni tronu. Film pokazywał postać Elżbiety Tudor, przygotowującej się do roli Królowej Anglii, kobiety niezależnego ducha, która wstępując w 1558 roku na tron znalazła się w świecie intryg i zdrady. Główną osią tego wspaniałego filmu był konflikt między osobistą namiętnością i przyjaźnią a obowiązkami monarchini, w szczególności zaś staraniami aby utrzymać stabilność i jedność państwa.
Kontynuujący tę historię obraz „Elizabeth: Złoty Wiek” zaczyna się dziesięć lat później, wnikliwie przyglądając się rozkwitowi Anglii pod panowaniem Królowej. Na poziomie politycznym pokazany został szczególnie konflikt Elżbiety z Filipem II, królem Hiszpanii, który jako rządzący katolickim imperium, przy znacznym poparciu ze strony Kościoła w Rzymie, nie wspominając o bezwzględnej Inkwizycji, uważany był za najbardziej silnego i wpływowego człowieka swoich czasów. Będący religijnym fanatykiem Filip poprzysiągł sobie nawrócenie całego świata na katolicyzm, bez względu na towarzyszące temu koszty.
„Elizabeth: Złoty wiek”(Elizabeth: The Golden Age) Kapur na historycznym tle epoki maluje porywający obraz dworskiej etykiety, panujących na dworze angielskim stosunków, intryg oraz kwitnących romansów. W filmie zobaczymy nowe wielkie nazwiska, w tym między innymi laureata Złotego Globu, nominowanego do Oscara Clive’a Owena („Ludzkie dzieci”) w roli Sir Waltera Raleigha, pełnego fantazji i uroku żeglarza, którego czarowi zdaje się ulegać sama królowa Elżbieta.
Film „Elizabeth: Złoty wiek” opowiada też przejmująca historię osadzoną w realiach epoki elżbietańskiej… historię kobiety, która dla sprawy kraju gotowa była poświęcić własną miłość, kobiety prowadzącej krucjatę przeciwko wrogom Anglii, która z czasem zdobyła sobie miano ukochanej ikony zachodniego świata.
Wyreżyserowany przez Shekhara Kapura obraz, powstał na podstawie oryginalnego scenariusza Williama Nicholsona („Gladiator”) i Michaela Hirsta („Elizabeth”).
W ekipie twórców filmu znaleźli się znakomicie specjaliści branży filmowej, którzy w niewiarygodny wręcz sposób odtworzyli blask dworu Elżbiety i pozostające w ostrym kontraście do tego obrazu siermiężne realia codziennego życia XVI-wiecznej ulicy. Zdjęcia kręcono w przepięknych plenerach historycznych miejsc Anglii, a także w legendarnych Shepperton Studios na obrzeżach Londynu.
Reżyser Kapur mówi: “Zagłębiając się w historii, koniec końców dochodzimy do momentu, kiedy zaczynamy snuć współczesną opowieść o nas samych. Czy miałoby bowiem sens nakręcenie filmu, który nie niósłby istotnego przesłania z punktu widzenia naszych czasów? Czy przeciętny widz zainteresowany jest sprawami nieistotnymi z punktu widzenia dzisiejszej jednostki, stosunków politycznych, czy tez psychologicznych? „Elizabeth: Złoty wiek” to tak naprawdę opowieść o Cate Blanchett, która interpretuje Elżbietę na potrzeby naszych, współczesnych czasów. To tak naprawdę film o konflikcie pomiędzy fundamentalizmem i tolerancją, poszukiwaniu siebie i boskości. O śmiertelności i nieśmiertelności. O tym wszystkim, z czym mamy do czynienia w naszym codziennym życiu.”
UIP/I.J.
“Mówią o mnie Królowa Dziewica.
Niezamężna, nie mam nad sobą Pana.
Bezdzietna, jestem matką mojego narodu.
Bóg dał mi siłę dźwigania tego potężnego brzemienia.”
- Królowa Elżbieta I
Laureatka Nagrody Akademii Filmowej - Cate Blanchett powraca do swojej gwiazdorskiej roli brytyjskiej królowej Elżbiety I, w którą wcieliła się wyreżyserowanej przez Shekhara Kapura produkcji z 1998 roku „Elizabeth”. Ten międzynarodowy przebój kinowy został doceniony przez szerokie rzesze widzów i krytykę na całym świecie.
Artystyczny przebój kinowy z 1998 roku, odważny i pełen ekspresji obraz “Elizabeth” podbił serca widzów i krytyki na całym świecie niekonwencjonalnym spojrzeniem na czasy elżbietańskie oraz kreacją wschodzącej wówczas gwiazdy Cate Blanchett. Obraz „Elizabeth” nominowany był do Oscara w siedmiu kategoriach (w tym jako najlepszy film roku, za pierwszoplanową rolę żeńską dla Blanchett oraz za charakteryzację dla Jenny Shircore - która wygrała w tej kategorii). Na rynku brytyjskim otrzymał 11 nominacji do nagrody BAFTA (zgarniając w sumie sześć), a w Ameryce dodatkowo trzy do Złotego Globu (kolekcja Cate Blanchett wzbogaciła się przy tym o jedną statuetkę dla najlepszej aktorki).
W „Elizabeth”, opowiedziana została historia wczesnych i nie do końca udokumentowanych lat przyszłej następczyni tronu. Film pokazywał postać Elżbiety Tudor, przygotowującej się do roli Królowej Anglii, kobiety niezależnego ducha, która wstępując w 1558 roku na tron znalazła się w świecie intryg i zdrady. Główną osią tego wspaniałego filmu był konflikt między osobistą namiętnością i przyjaźnią a obowiązkami monarchini, w szczególności zaś staraniami aby utrzymać stabilność i jedność państwa.
Kontynuujący tę historię obraz „Elizabeth: Złoty Wiek” zaczyna się dziesięć lat później, wnikliwie przyglądając się rozkwitowi Anglii pod panowaniem Królowej. Na poziomie politycznym pokazany został szczególnie konflikt Elżbiety z Filipem II, królem Hiszpanii, który jako rządzący katolickim imperium, przy znacznym poparciu ze strony Kościoła w Rzymie, nie wspominając o bezwzględnej Inkwizycji, uważany był za najbardziej silnego i wpływowego człowieka swoich czasów. Będący religijnym fanatykiem Filip poprzysiągł sobie nawrócenie całego świata na katolicyzm, bez względu na towarzyszące temu koszty.
„Elizabeth: Złoty wiek”(Elizabeth: The Golden Age) Kapur na historycznym tle epoki maluje porywający obraz dworskiej etykiety, panujących na dworze angielskim stosunków, intryg oraz kwitnących romansów. W filmie zobaczymy nowe wielkie nazwiska, w tym między innymi laureata Złotego Globu, nominowanego do Oscara Clive’a Owena („Ludzkie dzieci”) w roli Sir Waltera Raleigha, pełnego fantazji i uroku żeglarza, którego czarowi zdaje się ulegać sama królowa Elżbieta.
Film „Elizabeth: Złoty wiek” opowiada też przejmująca historię osadzoną w realiach epoki elżbietańskiej… historię kobiety, która dla sprawy kraju gotowa była poświęcić własną miłość, kobiety prowadzącej krucjatę przeciwko wrogom Anglii, która z czasem zdobyła sobie miano ukochanej ikony zachodniego świata.
Wyreżyserowany przez Shekhara Kapura obraz, powstał na podstawie oryginalnego scenariusza Williama Nicholsona („Gladiator”) i Michaela Hirsta („Elizabeth”).
W ekipie twórców filmu znaleźli się znakomicie specjaliści branży filmowej, którzy w niewiarygodny wręcz sposób odtworzyli blask dworu Elżbiety i pozostające w ostrym kontraście do tego obrazu siermiężne realia codziennego życia XVI-wiecznej ulicy. Zdjęcia kręcono w przepięknych plenerach historycznych miejsc Anglii, a także w legendarnych Shepperton Studios na obrzeżach Londynu.
Reżyser Kapur mówi: “Zagłębiając się w historii, koniec końców dochodzimy do momentu, kiedy zaczynamy snuć współczesną opowieść o nas samych. Czy miałoby bowiem sens nakręcenie filmu, który nie niósłby istotnego przesłania z punktu widzenia naszych czasów? Czy przeciętny widz zainteresowany jest sprawami nieistotnymi z punktu widzenia dzisiejszej jednostki, stosunków politycznych, czy tez psychologicznych? „Elizabeth: Złoty wiek” to tak naprawdę opowieść o Cate Blanchett, która interpretuje Elżbietę na potrzeby naszych, współczesnych czasów. To tak naprawdę film o konflikcie pomiędzy fundamentalizmem i tolerancją, poszukiwaniu siebie i boskości. O śmiertelności i nieśmiertelności. O tym wszystkim, z czym mamy do czynienia w naszym codziennym życiu.”
UIP/I.J.
.
-
Brak komentarzy
-





Strona główna



