"Assassin's Creed" - Borys Szyc opowiada o polskiej
wersji gry
Nie od dziś wiadomo, że każda branża, każdy segment rynku, czy scena, jest na tyle poważna, na ile poważnie traktują siebie i swoją prace tworzący to wszystko ludzie. Świat gier komputerowych dla wielu osób może wydawać się zjawiskiem hermetycznym i nasyconym swoistą egzotyką. Jednak, kiedy powstają takie produkcje jak „Assassin’s Creed” i kiedy otrzymują taką oprawę, to musimy mieć świadomość, że to już nie żarty. W polskiej wersji gry, kluczowym postaciom swoich głosów użyczyli wielcy polscy aktorzy, gwiazdy kina i teatru, między innymi Daniel Olbrychski, Krzysztof Kowalewski, Jacek Kopczyński i Borys Szyc. Ten ostatni, w grze pojawia się jako Malik Al-Saif - niebezpieczny i przebiegły wojownik.
Nam opowiedział, jak powstawała ta postać…
O „Assassin’s Creed” mówi się, że to gra następnej generacji i że przynosi przełom w znanych dotychczas grach akcji. Dodatkowa zaleta to rewelacyjny, gwiazdorski dubbing. Jak producentom polskiej wersji udało się namówić do współpracy tak niesamowitych aktorów i co jest w stanie skłonić, na przykład Borysa Szyca, do udziału w takim przedsięwzięciu?
To przede wszystkim kolejna przygoda i zarazem bardzo przyjemne zajęcie. To naprawdę świetna zabawa, dubbingowanie gier czy filmów, cała praca w studiu. Z grami jest o tyle ciekawiej, że można w nich później zagrać, wcielić się w jakieś wirtualne postacie i posłuchać, jakim głosem mówią w grze. Kiedy słyszę samego siebie w grze, to jest to trochę dziwne wrażenie, ale naprawdę bardzo przyjemne…
Z tego co mówisz wynika, że grasz…
Tak! Jestem maniakiem gier komputerowych! To też był dodatkowy bodziec do pracy przy dubbingu. Każda nowość spotyka się z moim dużym zainteresowaniem. Rzadko mam czas wolny dla siebie, ale kiedy tylko uda mi się wygospodarować kilka godzin, to gry są jednym z moich ulubionych zajęć. W „Assassin’s Creed” gram na razie w starszą wersję konsolową, jeszcze bez polskiej wersji językowej i już jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało na PC.
Potwierdzasz, że ta gra w polskiej wersji będzie czymś wyjątkowym? Zapowiedzi są naprawdę ekscytujące.
Do pełnej oceny musiałbym zobaczyć efekt końcowy, a na razie znam tylko mój wkład w polską wersję. W studio miałem możliwość wysłuchać tylko tego, co sam nagrywałem. Ta ostateczna wersja także dla mnie będzie niespodzianką. Grając w edycję oryginalną zauważyłem, że w grze jest dużo słowa mówionego, więc udział takich postaci, jak panowie Olbrychski, czy Kowalewski może sprawić, że będzie naprawdę ciekawie. Rozbudowana fabuła gry daje możliwość stworzenia postaci i rzeczywiście zagrania roli, więc talent aktorski i takie nazwiska, jakie pojawiają się w dubbingu, mogą się naprawdę przydać. To jest gra przygodowa, gra – opowieść, warto się wsłuchiwać w to, co mówią kolejni bohaterowie, bo to pomaga w dalszym graniu i rozwoju dalszej akcji.
Możemy więc zaryzykować stwierdzenie, że nadałeś swojej postaci jakiś konkretny kształt i klimat?
Myślę, że tak. W oryginale ten bohater mówi z dość silnym, arabskim akcentem. My z tego zrezygnowaliśmy, jednak mówiłem trochę inaczej niż zazwyczaj. Starałem się brzmieć trochę niżej, ostrzej. Tak, żeby głos wydawał się zdarty i żeby to wszystko brzmiało groźnie, jak w wypadku prawdziwego wojownika i głosu, jakim on mógłby władać.
A sama praca nad taką postacią do długi i żmudny proces? Bardzo się trzeba namęczyć przy dubbingu?
Nie! Nie chciałbym tu dodawać jakiejś wymyślonej historii. Tak naprawdę jest jedno spotkanie, przed rozpoczęciem całej pracy, w czasie którego rodzą się pomysły na każdą postać i na jej głos. Później przystępuje się od razu do działania. Kiedy brzmienie i tembr głosu są już ustalone, dalej jest zupełnie tak samo, jak nagrywaniu dubbingu do filmów. Trzeba dbać o synchronizację z ruchem ust, o ile jest widoczny na ekranie, albo o długość wypowiedzi w danej scenie. Nagrywa się poszczególne kwestie, czyli tak zwane wave’y, w zależności od postaci mniej, lub więcej. Czasami udaje się wszystko nagrać w ciągu jednej sesji, czasami potrzeba dwóch lub więcej, jeżeli postać jest jakoś szczególnie rozbudowana.
Studio musi być jakoś szczególnie przygotowane, kiedy nagrywa się dubbing do gry, czy robiłeś to w tym samym miejscu, co filmy?
Nie potrzeba niczego specjalnego. Ja nagrywałem w tym samym miejscu, co wiele poprzednich produkcji. W tym studiu nagrywałem już wcześniej jedną grę i kilka filmów. Śmieszna rzecz - właśnie w tym studiu nagrywałem dubbing Eminema! (śmiech). Jak ktoś kupi „8 Milę” na DVD i wybierze opcję z polską wersją językową, to Eminem mówi moim głosem. Chciałem też nagrać jego piosenki, ale na to się nie zgodził. Może to i lepiej!
Promujesz „Assassin’s Creed” swoim nazwiskiem. Dla gry Twój udział to wielki plus, co do tego nie ma wątpliwości. Ale myślisz, że istnieje taka możliwość, że gra przysporzy nowych fanów także i Tobie? Może gracze przyjdą do Współczesnego na Twoje sztuki, bo publiczność teatralna raczej gry sobie nie kupi…
A dlaczego nie? Może właśnie kupi i zagra! (śmiech) Myślę, że pośród ludzi, którzy przychodzą do teatru jest także sporo graczy. Być może mój udział w tym projekcie jakoś ich przekona, żeby sięgnąć po „Assassin’s Creed”. Ale jest także możliwe, że bardzo młodzi ludzie, którzy w ogóle nie kojarzą kim jestem, grając w grę przekonają się do mnie i przejdą się do teatru. Kto wie? Każdy sposób przyciągnięcia ludzi do teatru jest dobry…
Wspomniałeś o bardzo młodych ludziach. Myślisz, że „Assassin’s Creed” nadaje się także dla nich? Rodzice nie będą się skarżyć?
Sam tytuł gry sugeruje, że może być raczej dla dorosłych, ale wcale nie ma w niej dużo przemocy. W każdym razie nie jest nastawiona na krew i gęsto ścielące się trupy. Jest w niej tak wiele możliwości do wyboru, że można grać nieustannie walcząc, ale jeżeli ktoś woli, można kierować się sprytem, rozumem i przebiegłością. Można unikać konfrontacji i być takim cichym szpiegiem, który fortelem pokonuje swoich wrogów. Na pewno trzeba pamiętać, że podstawowym warunkiem dobrej zabawy jest zdrowy rozsądek i ukształtowana osobowość. Sam będąc ojcem wiem, jakie to ważne, aby dawać dziecku odpowiednie i przemyślane zabawki. Ta decyzja, ten dobór i odpowiednie dozowanie to jest rola dla dorosłych.
Planujesz jeszcze udział w kolejnych grach?
Zdecydowanie tak! To dla mnie świetna zabawa. Śmieszy mnie, kiedy słyszę jak wirtualne postacie mówią moim głosem, ale bardzo to lubię…
Rozmawiał Piotr Miecznikowski
-
Brak komentarzy
-
-
2008-04-01, 11:50
Assassin's Creed w wersji PC już wkrótce
18 kwietnia będzie mieć swoją premierę wersja PC gry Assassin's Creed. Polski dystrybutor, firma Cenega Poland, postanowił w pełni zlokalizować ten tytuł... Więcej






Strona główna







Regulamin




