Siódmy studyjny album Radiohead, "In Rainbows", udostępniony został szerokiej publiczności 10 października br. w formie 10 plików MP3 do ściągnięcia przez internet. Absolutną rewolucją jest to, że zespół nie tylko nie określił ceny za pobranie owych plików, ale decyzję o tym ile - i czy w ogóle (!) - ktoś ma zapłacić za ich nową płytę pozostawił wyłącznie potencjalnym klientom. Jak się ocenia, po dwóch tygodniach od premiery internetowej, album "In Rainbows" został ściągnięty w ilości 1,2 miliona wirtualnych egzemplarzy, za każdy z których przeciętny, statystyczny nabywca zapłacił 4 funty. Ale, co ciekawe, 62 procent fanów, jak wykazały badania rynkowe, nie zapłaciło za nagrania ani pensa. No cóż, sam Thom Yorke przyznał, że należy do tych 62 procent...
To marketingowe posunięcie zrobiło niemałe zamieszanie na rynku płytowym. Niemniej ten eksperyment był bardzo ciekawy i pouczający. Teraz jednak czeka nas - zwykłych kolekcjonerów płyt - jak najbardziej "materialna" premiera albumu "In Rainbows". Zespół zdecydował, że datą premiery będzie 31 grudnia br.
Praca nad „In Rainbows” trwała długo i z przerwami, spowodowanymi skokami w bok Yorke'a i Greenwooda. I to pewnie właśnie dzięki nim końcowy efekt ich wspólnej pracy już w zespole nie ma – jak to najczęściej bywa w podobnych przypadkach – znamion przenoszonej ciąży. „In Rainbows” - co jednak najważniejsze – stawia na organiczne brzmienie instrumentów, melodyjność i nastrojowość poruszające aż do głębi.






Strona główna



Regulamin




