Elton John. Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie - John Elton

Elton John. Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie (okładka twarda)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka twarda, 2014 35,49 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
35,49 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
4,41 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Umierający chłopiec. Egocentryczna gwiazda. Piękna, osobista opowieść o przemianie i nadziei.
"Trudno sobie nawet wyobrazić, jak żałosnym byłem wtedy dupkiem" - tak surowo, z perspektywy lat, ocenia samego siebie jeden z największych muzyków wszech czasów. W najtrudniejszym okresie swego życia poznał Ryana White'a. Zarażony w wyniku transfuzji krwi, wykluczony ze społeczeństwa chłopiec oraz uzależniony od narkotyków, alkoholu i przygodnego seksu gwiazdor: ich spotkanie zmieniło wszystko.
Kiedy choroba zabrała Ryana, a także Freddiego Mercury'ego i wielu innych przyjaciół Eltona Johna, ten bez reszty poświęcił się działalności dobroczynnej. Stał się inspiracją dla księżnej Diany, Michaela Jacksona, Elizabeth Taylor i setek tysięcy innych osób, które tak jak on starały się pomagać chorym, biednym i odtrąconym.
Wzruszająca i inspirująca książka o życiu i umieraniu, uprzedzeniach i przełamywaniu barier, empatii i niechęci.
Bardzo osobista historia życia wspaniałego artysty i po prostu dobrego człowieka.
"Mój przyjaciel Elton poruszył nasze serca nie tylko poprzez swoją muzykę, ale także za sprawą niezliczonych ludzkich istnień, które udało się ocalić dzięki działalności jego fundacji. Ta wspaniała książka daję nadzieję".
Bill Clinton

Dane szczegółowe

Tytuł: Elton John. Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie
Tytuł oryginalny: Love is the cure
Autor: John Elton
Tłumaczenie: Moroz Agata
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-22
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Indeks: 15724878

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
16
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
29-02-2016 o godz 08:35 Agnieszka Chmielewska-Mulka dodał recenzję:
W swej książce Elton John dzieli się niektórymi wspomnieniami ze swego rozwiązłego życia w epoce AIDS i wspomina zmarłych przyjaciół. To właśnie śmierć zarażonego wirusem HIV podczas transfuzji krwi małoletniego Ryana White'a diametralnie odmieniła życie piosenkarza. Od tamtej pory poświęcił się walce z tą zarazą współczesnych czasów. Założył fundację. Zainspirował także innych do włączenia się w działalność przeciwko tej chorobie...

Nie znajdziemy w tej publikacji plotek z życia gwiazdy. Autor odciął się tu także od pisania o swej twórczości muzycznej. Skupił się natomiast na opisie charytatywnej działalności i na przybliżeniu czytelnikowi kwestii problemów społecznych i zdrowotnych, z którymi borykają się ludzie chorzy na AIDS. Czytamy tu jak piosenkarz wyciągnął sporo cennych wniosków z własnych doświadczeń. Wspomina tu o swej pracy w EJAF (Elton John AIDS Foundation) i docieraniu do zmarginalizowanych społeczności (męskich prostytutek, narkomanów, więźniów, gwałconych afrykańskich kobiet i nędzarzy). Zwraca tu uwagę na fakt, że politycy i przywódcy religijni stojący na drodze do edukacji seksualnej czy finansowania programów lokalnych nie zawsze postępują odpowiednio. Autor wierzy, że rozwój medycyny dokonany w leczeniu AIDS może w niedalekiej przyszłości wyeliminować tę chorobę jeśli tylko rządy, firmy prywatne, organizacje non-profit, a także osoby fizyczne porzucą swoje uprzedzenia i krótkowzroczność. Innymi słowy, podkreśla tu że główną przeszkodą w walce z tą chorobą jest brak zaangażowania pewnych grup w jej zwalczanie.

Nie jest to autobiografia, choć kilka fragmentów można by zakwalifikować do tej kategorii. To raczej książka o AIDS. Przede wszystkim o historii i aktualnym stanie tej choroby. Elton jest dumny ze swojej działalności. Odsłania tu niektóre z wad w naszym globalnym społeczeństwie. Książka ukazuje także stygmatyzację i dyskryminację wobec pewnych grup. Publikacja jest bardzo osobista. Autor poza licznymi statystykami przytacza tu prawdziwe historie ludzi. Pisze tu o roli, jaką każdy z nas może odegrać w zwalczaniu tej choroby i konkluduje że ostatecznie to właśnie miłość jest w stanie zwalczyć tę chorobę. Zasadniczo mówi, że każdy pragnie być kochany i leczony. Mimo trudnej tematyki książkę czyta się dość szybko ze względu na użyty tu prosty język. Nawet fragmenty naszpikowane emocjami są nadal rzeczowe. Chociaż początkowe rozdziały przedstawiają ponury i beznadziejny obraz, zakończenie daje iskrę nadziei. Lekturę urozmaicają kolorowe fotografie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2016 o godz 10:43 Anna Lutomska dodał recenzję:
Elton John to jeden z tych artystów, którego piosenki wszyscy znają i wciąż uwielbiają. Szczerze mówiąc, nigdy nie zagłębiałam się w jego życiorys. Znałam zaledwie kilka jego kawałków i na tym się kończyło.

Gdy dostałam swój egzemplarz obawiałam się kolejnej nudnej autobiografii. No i tutaj się zdziwiłam. Otóż książka ani nie jest nudna, ani nie jest autobiografią.Jedynie zawiera kilka jej elementów.

Przede wszystkim Elton John opisuje jedne z ważniejszych wydarzeń swojego życia. Opowiada o życiu swoich przyjaciół, o walce z AIDS, o swoich uzależnieniach i wielu stratach. Powieść skupia się głównie na tematyce choroby. Ukazuje realia i podejście do niej ludzi w latach, gdy zaczęła się rozprzestrzeniać.

Autor napisał tą książkę tak, że nie można się od niej oderwać. Pochłania od razu i trzyma do ostatniej strony. Ciekawa, intrygująca i dająca do myślenia. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2015 o godz 14:14 EksperymentZycie dodał recenzję:
"Miłość jest lekarstwem" jest książką o podejściu artysty do choroby jaką jest AIDS oraz jaką ważną rolę odgrywa ona w jego życiu. Zaskakujące jest to, że sam piosenkarz nie jest nosicielem wirusa HIV, a mimo wszystko poświęca wiele ze swojego czasu na walkę z tą epidemią. A wszystko zaczęło się od jednego małego chłopca, którego los postawił na drodze Eltona. Rayan White bo o nim mowa zakaził się wirusem, lecząc hemofilię. Jak to w ogóle możliwe, przecież nie był narkomanem, gejem, był tylko małym niewinnym dzieckiem? Stało się tak, ponieważ w ówczesnych latach 80 o HIV i AIDS nie wiedziano praktycznie nic, dlatego też w lekach dla hemofilików znajdował się niebezpieczny czynnik zarażający tą straszną chorobą. Tym o to sposobem miliony niewinnych ludzi w tym także i Rayan zachorowało na AIDS w konsekwencji nabycia wirusa HIV. Zostali wyrzutkami społeczeństwa, stygmatyzowanymi przez wszystkich wokół. Elton Jonh próbując uszczęśliwić i ułatwić ostatnie lata życia chłopca, oswajał i uświadamiał społeczeństwo. Rayan po kilku latach walki o normalne życie zmarł, jednak jego śmierć nie poszła na marne. Był to impuls do poprawy życia wszystkich chorych. Od tego momentu Elton na poważnie związał całe swoje życie z tą sprawą, zakładając fundację, pozyskującą fundusze na walkę z epidemią AIDS. W całej historii bardzo ciekawe jest podejście artysty do tej choroby. Nie dyskryminuje, żadnej grupy społecznej, prostytutki, gejów, narkomanów, wszystkich traktuje równo. Według niego HIV i AIDS da się pokonać, tylko trzeba zaangażowania środków finansowych oraz miłości, empatii i współczucia. Dopóki będziemy stygmatyzować ludzi zarażonych a sam temat choroby traktować jak tabu, dopóty liczba zarażonych nie będzie spadać.

Dodatkowo Elton w książce przytacza wiele historii i dramatów prawdziwych ludzi zmagających się z tą chorobą. Zwraca również uwagę na to jak wielcy tego świata zamiatają wiele faktów pod dywan, próbując ugrać dla siebie korzyści.

Dzięki tej książce moja świadomość na temat tej choroby zdecydowanie wzrosła, co mogę niewątpliwie zaliczyć do plusów.Lubię poszerzać świadomość na temat otaczającego mnie świata.

A czy Wy macie swoje zdanie na temat HIV i AIDS?

Pozdrawiam Danusia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2015 o godz 23:47 booksofmeworld dodał recenzję:
Elton John to artysta, którego nie trzeba przedstawiać, ponieważ jego utwory są wciąż znane i słuchane. Patrząc na okładkę książki, z której uśmiecha się do nas Elton John można pomyśleć, że jest to książka, w której przeczytamy o jego życiu. Owszem znajdują się w niej niewielkie fragmenty, w których pisze o swoim życiu jednak nie jest to autobiografia. Książka ta jest czymś znacznie ważniejszym niż fakty z życia gwiazdy, ponieważ autor opowiada o AIDS.

Jeśli mam być szczera, właśnie tak myślałam, że jest to autobiografia piosenkarza, którego piosenki uwielbiam, więc gdy zaczęłam czytać i okazało się, że jest to książka w większości związana z AIDS poczułam się odrobinę zawiedziona i nie mogłam się w nią wgryźć. Z czasem okazało się, że nie mogę się oderwać od tego, o czym postanowił napisać Elton John. Książka sama w sobie jest wstrząsająca i pokazuje jak wielka jest ludzka niewiedza. Autor przytacza wiele przykładów, a sama historia rozpoczyna się od Ryana, chorującego na hemofilię nastolatka, który został zarażony wirusem HIV podczas transfuzji krwi. Kiedy wszyscy dowiedzieli się na co chłopiec choruje nagle nikt nie miał ochoty się do niego zbliżać, rodzice innych dzieci zażądali usunięcia Ryana ze szkoły. Ludzie po prostu uważali, że mogą się zarazić przez samo dotknięcie. Elton John opisując historię chłopca, oprócz tak oczywistych spraw jak pomoc drugiej osobie, pokazuje jaki wpływ może na nas mieć osoba chora, która mimo wszystko nie odczuwa urazy. Okazuje się, że Ryan był ratunkiem dla samego piosenkarza, który w tamtym okresie miał poważne problemy z narkotykami, alkoholem i do tego jeszcze był bulimikiem.

Tak jak wspomniałam jest to książka niesamowicie wstrząsająca, o ile w ogóle można w ten sposób to ująć. Elton John opisuje wiele przypadków, w których nawet przywódcy wielu państw uważali, że AIDS jest w szczególności winą osób homoseksualnych! Kolejnym przykładem może być system, w którym narkomani mieliby dostęp do nowych strzykawek i igieł, cóż to może być akurat trochę kontrowersyjny pomysł, z którym wielu może się nie zgadzać, ale z drugiej strony jeśli narkomani pożyczają sobie strzykawki, a co gorsza igły prędzej czy później ktoś się zarazi. Chyba najgorszym i najbardziej wstrząsającym przykładem dla mnie był przykład koncernów farmaceutycznych. Kiedy wynaleziono lek, który pozwala osobom zarażonym spowolnić objawy choroby i daje im kilka lat więcej na przeżycie okazało się, że ludzie postanowili na tym zarabiać. Nie będę przybliżać więcej przykładów, ponieważ jest to książka, którą trzeba samemu przeczytać.

W Miłość jest lekarstwem znajdują się również różnego rodzaju zdjęcia, które przedstawiają jak wiele Elton John wraz z innymi stara się zrobić w sprawie AIDS. Niestety to wciąż za mało, a bez pomocy rządu każdego z państw ciągle będą pojawiać się jakieś przeszkody. Może gdyby rządzący przeczytali książkę napisaną przez Eltona Johna ich myślenie by się zmieniło.

Podejrzewam, że nie jest to książka dla każdego czy to ze względu na tematykę, czy też z powodu przykładów, które sprawiają, że na myśl często przychodzą niecenzuralne słowa, ale wydaje mi się, że mimo wszystko jest to pozycja, którą każdy powinien przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2015 o godz 11:06 bulebulerka dodał recenzję:
"Miłość jest lekarstwem" to biografia Eltona Johna. Biografia inna niż wszystkie. Biografia, która tak do końca nie jest biografią. To książka, którą trudno oceniać w standardowych kategoriach.

Elton John wykorzystał swoją popularność i poświęcił własną biografię aby zwrócić uwagę na problem HIV/AIDS. Podtytuł tej książki doskonale ją opisuje. To książka o życiu, pomaganiu i o stracie.

Książka jest historią życia Eltona Johna, które poświęcił by pomagać innym. "Miłość jest lekarstwem." to świadectwo tego jak John mocno zaangażował się w globalną walkę z HIV/AIDS. To opowieść o założeniu fundacji i szeroko pojęta dyskusja na temat tej choroby. To książka, która jest prawdziwą lekcją tolerancji. To nie tylko przekazanie suchych faktów dotyczących tej straszliwej choroby - to książka o wielkiej przyjaźni, sercach pełnych miłości, ale także o ogromnej potrzebie zrozumienia.

"Miłość jest lekarstwem." to zbiór przeróżnych historii, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas. To historie przerażające, ale także dające nadzieję na to, że coś w końcu się zmieni. Elton John kładzie ogromny nacisk na zwrócenie uwagi jak ważne jest edukowanie społeczeństwa i jak proste zarazem jest zmniejszenie skali tej epidemii. Odwiecznym problemem pozostaje niestety to, iż wielu ludzi nie ma dostępu do podstawowych informacji na temat tej choroby i całkiem nieświadomie przyczyniają się do jej rozprzestrzeniania.

Można nie lubić Eltona Johna, ale po przeczytaniu tej książki nie sposób nie docenić jego poświecenia i chęci niesienia pomocy tym, którzy już dawno zostali straceni dla tego świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2015 o godz 16:40 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
"Skrót AIDS mógłby równie dobrze oznaczać 'Appalling Indifference to the Disenfranchised in Society' ('Przerażająca obojętność wobec członków społeczeństwa pozbawionych podstawowych praw'). Ta choroba żywi się w pierwszej kolejności naszymi uprzedzeniami w stosunku do tych, którzy są HIV-pozytywni, i tych, którzy są w grupie największego ryzyka zakażenia."

Pewnie nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że ta książka była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Wydawało mi się, że o sir Eltonie Johnie wiem już wszystko. Nie miałam pojęcia jak bardzo się myliłam.
Lata 70. i 80. to czas, gdy muzyk był na szczycie. Niewiele osób wie, że wtedy Elton John znalazł się w pociągu, który niebezpiecznie pędził do stacji AIDS. Uzależnienie od narkotyków, zaburzenia odżywiania i przypadkowe stosunki seksualne odcisnęły piętno na życiu gwiazdora. Gdyby nie spotkanie ze śmiertelnie chorym Ryanem Whitem, muzyk zapewne stoczyłby się na samo dno.
Wspomniany przeze mnie chłopak chorował na hemofilię. Wirusem HIV zaraził się podczas jednej z transfuzji krwi. Żył w niewielkiej miejscowości, gdzie został napiętnowany z powodu choroby. Ludzie nie chcieli się od niego zarazić. Wkrótce o jego historii dowiedziały się media. Sprawę nagłośniono. Choroba Ryana uświadomiła władzom, że wirusem HIV mogą zarazić się nie tylko homoseksualiści, narkomani i przedstawiciele mniejszości narodowych, lecz także zwykli obywatele. Chłopiec zaprzyjaźnił się z Michaelem Jacksonem oraz Eltonem Johnem. Patrzenie na to, jak odchodzi, uświadomiło autorowi recenzowanej książki, że tryb życia, który prowadzi, nie przyniesie mu nic dobrego i jeśli nie zmieni czegoś, znajdzie się kiedyś na miejscu Ryana.
Elton John udał się na odwyk i postanowił, że musi zmienić coś nie tylko w swoim życiu, lecz również w świadomości innych ludzi. Wiedział, że brak dyskusji na temat wirusa HIV prowadzi do niewiedzy oraz piętnowania zarażonych osób, a także do dalszego rozprzestrzeniania się epidemii. Założył fundację, która istnieje do dziś i zbiera fundusze potrzebne do leczenia chorych.
Gwiazdor zwraca uwagę na to, że pojedyncze jednostki niewiele zdziałają w walce z wirusem HIV. By pokonać chorobę, konieczne jest to, aby zjednoczyły się nie tylko bogate i wpływowe osoby, lecz także władze świeckie oraz kościelne. Bez ich pomocy, próby walki z tą zbierającą coraz większe żniwo chorobą, są płonne i nie przyniosą większych efektów.
Nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek rozmawiał z Wami w szkole na temat wirusa HIV. Ja coś tam słyszałam na biologii, ale w sumie niewiele się dowiedziałam. Dopiero ta książka otworzyła mi oczy na wiele spraw. Uważam, że powinni ją wprowadzić jako lekturę obowiązkową dla nastolatków. Unikanie rozmów na ten temat nie sprawi, że problem sam zniknie. Młodzież często żartuje sobie z tych spraw. Niewiele wie o tym, czym właściwie jest HIV. Uświadomienie ludzi i pokazanie im, że nie trzeba się bać osób zakażonych, jest pierwszym krokiem, by zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii. Świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby żyło na nim więcej takich osób, jak sir Elton John.
Miłość jest lekarstwem to wzruszająca historia o miłości, cierpieniu, braku zrozumienia i próbie zmienienia sytuacji osób zakażonych wirusem HIV. Eltonowi Johnowi należą się ogromne podziękowania za tę książkę. Nic tak nie trafia do czytelnika jak prawdziwa historia opowiedziana przez idola. Liczę na to, że jej przekaz nie zostanie zapomniany. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie chwilę, by sięgnąć po recenzowaną przeze mnie pozycję. Naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2015 o godz 11:18 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:
Nigdy nie byłam zwolenniczką Johna Eltona , ale też nie jestem jego przeciwniczką. Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości.

Temat książki jest dosyć ciężki , momentami smutny. Na pewno to nie będzie książka dla każdego.
Będzie mowa tutaj w dużej mierzę o chorobie AIDS. O fundacji właśnie na rzecz chorych ludzi. Książka jest o problemach naszych , naszych bliskich. Pokazuje jak trzeba mieć wiele empatii w sobie aby podołać wszystkiemu co życie stawia na naszej drodze.

Nie będę oceniać tej książki , bo tej książki nie da się w żaden sposób ocenić , jeśli jesteś na siłach i chcesz się dowiedzieć wielu rzeczy to sięgnij po tą książkę i sprawdź czy podołasz z jej przeczytaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2014 o godz 23:29 Dominika Fijał dodał recenzję:
Elton John pisze o swoim życiu, ale w kontekście AIDS. W latach osiemdziesiątych choroba ta zgarnęła ogromne żniwo wśród artystów. Wystarczy wspomnieć Freddiego Mercurego. Elton był w grupie ryzyka. Nie tylko jako homoseksualista, ale też człowiek uzależniony od narkotyków, alkoholu i przygodnego seksu. Dzisiaj patrzy krytycznie na swoją osobę. Jednak niewiele brakowało, by i Elton John znalazł się wśród osób, które zabrała epidemia. Spotkał jednak na swej drodze Ryana White'a, którego walka z AIDS stała się dla muzyka bodźcem, by też stanąć w szranki w walce z epidemią. Choć wydaje nam się, że wiele wiemy o wirusie HIV oraz o AIDS warto sięgnąć po tę pozycję, by prześledzić ile czasu zajęło nam dojście do tego stanu wiedzy. Ile osób jednak musiało się poświęcić, by świat wreszcie zrozumiał, że właśnie wykluczeni społecznie są najbardziej narażeni na zarażenie. E. John przypomina i przestrzega.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-12-2014 o godz 12:41 CzarnyKruk dodał recenzję:
Wielu z nas już nie pamięta burzliwych, a zarazem szalonych lat 80. Dla niektórych jest to tylko wspomnienie owiane mgłą, a dla innych młodość naszych rodziców. Charakterystyczną cechą tych czasów były narkotyki, przypadkowe kontakty seksualne, a także HIV i AIDS. Były to czasy, w których społeczeństwo nie było informowane o wielu rzeczach stąd też brały się uprzedzenia. Lata 80- te odcisnęły również swoje piętno na sławnym rockmanie, który oficjalnie przyznaje się do tego, że jest gejem. Przedstawiam Wam dzisiaj Eltona Johna i jego książkę pt. "Miłość jest lekarstwem", w której to opisuje jak AIDS wpłynęło na społeczeństwo i jaką jest straszną chorobą, która spycha ludzi na margines społeczny. Wszyscy z nas zapewne wiedzą o tym, że pierwszymi zarażonymi wirusem HIV byli ludzie pochodzący z marginalizowanych grup społecznych. Zaliczać do nich możemy m.in : homoseksualistów, narkomanów, prostytutki, osoby o ciemnej barwie skóry. Według Eltona główną przyczyną dalszego rozwijania się tej choroby i jej nie zapobiegania jest brak współczucia i zrozumienia dla tej kontrowersyjnej grupy ludzi.
Życie Eltona Johna było nic nie warte i piosenkarz sam sobie z tego zdaje sprawę. Połowę swojego życia stracił na narkotyki, alkohol, a także borykaniem się z bulimią. Być może nadal prowadził by taki tryb życia, ale los postanowił na jego drodze postawić Ryana White'a, który odmienił jego spojrzenie na świat. Gdyby nie on zapewne wiele wydarzeń z życia Eltona po prostu by się nie zdarzyło. Dzięki niemu założył on fundacje, której celem jet walka z HIV i AIDS.
W swojej biografii opisuje działalność wspominanej już organizacji, ale nie tylko, Jest to bardzo bogata książka, pod względem emocjonalnym. Elton opisuje swoje życie od strony bardzo prywatnej i podchodzi do minionych wydarzeń bardzo krytycznie. Niewielu ludzi potrafiłoby w taki sposób jak on przyznać się do swoich błędów. Książka, jest więc jego osobistym rozgrzeszeniem, a także apelem do każdego z nas, że z AIDS i HIV walczymy codziennie. Każdy z nas. Piętno jakim obarczona jest ta choroba jest jedną z najgorszych chorób tego świata i musimy to zwalczyć.
"Miłość jest lekarstwem" nie jest kolejną zwykłą biografią sławnego piosenkarza. Autor niewiele tekstu poświęca swojej osobie, aby zająć się tym co najważniejsze czyli walce z HIV i AIDS. Widać, że jest bardzo przejęty tą chorobą i chcę aby jego życiowym celem była poprawa życia osób chorych na AIDS. Zabierając się za tą książkę nie musicie szukać w internecie informacji na temat tej choroby, ponieważ autor wprowadza czytelnika do kręgu wydarzeń bardzo powoli i szczegółowo.
Wiele dzięki tej pozycji się dowiedziałam. Elton John wspomina takie osoby jak księżna Diana, czy też Freddy Mercury, którego znamy i kochamy dzięki jego działalności w Queen. Elton był świadkiem śmierci wielu bliskich mu osób i z pewnością to ukształtowało jego osobowość i w efekcie jest człowiekiem, którego charakteryzuje bezinteresowna pomoc, którą chcę nieść ludziom, którzy najbardziej jej potrzebują. Dzięki niemu powraca mi wiara w ludzi i po raz kolejny wierzę, w to, że świat tak do końca jeszcze nie jest popsuty, a dzięki takim ludziom jak Elton John możemy go naprawić.
Myślę, że każdy z nas powinien przeczytać tą książkę, ponieważ po jej przeczytaniu uzmysławiamy sobie stopień naszego człowieczeństwa. Pokazuje nam, że tak naprawdę to miłości i tylko miłość do drugiego człowieka jest lekarstwem na całe zło tego świata. Musimy tylko nauczyć się kochać tych, którzy wybierają inną drogę życia niż przeciętny człowiek. Musimy zrozumieć, że człowiek popełnia błędy i to od zawsze leżało w naszej naturze. Bo HIV, a potem AIDS jest błędem, który zostaje codziennie popełniony, a z którym my musimy walczyć. Zachęcam do przeczytania tej właśnie książki, ponieważ pokazuje nam skalę problemu, który zrodził się z tej choroby. Choroby, która nie leczona prowadzi do śmierci w ogromnych mękach.
Jedyną prośbą Eltona Johna jest to, abyśmy nie bali się mówić o tej chorobie. Żebyśmy nie traktowali jej jako tabu. Czy odważysz się wyjść przed szereg i krzyczeć o sprawiedliwość? Wybór jak zawsze należy tylko i wyłącznie do Ciebie.

CZARNY KRUK POLECA
( w związku z tematyką książki pozwoliłam sobie nie wystawiać oceny, gdyż uważam, że zależy ona od zbyt wielu czynników )
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-12-2014 o godz 22:28 Justyna Pruszyńska dodał recenzję:
Nasze czyny określają to, kim jesteśmy. Z tego założenia wychodzi Elton John - gwiazda naprawdę wielkiego formatu, której hity (a przynajmniej jeden z nich) zna właściwie każdy. Co wiemy o Eltonie Johnie? Właściwie niewiele - że gra na fortepianie i śpiewa, że jest gejem. Część doda jeszcze, że ma partnera i małego synka. Ale ilu z nas słyszało o jego fundacji i walce z HIV/AIDS na świecie?

Elton John poświęcił swoją biografię (w której przecież mógł pisać właściwie tylko o sobie, swojej karierze i piosenkach) na opisanie czym są HIV i AIDS, kogo dotykają i z jakimi trudnościami muszą zmierzyć się osoby seropozytywne. Swoją książkę rozpoczął od wzruszającej i jeżącej włos na głowie historii małego chłopca zakażonego wirusem HIV podczas transfuzji krwi. Chłopca, który pomógł mu podnieść się z nałogów i otworzyć oczy na problem ludzi seropozytywnych. Na kartach biografii, na przykładzie Ryana, dowiadujemy się z jakimi okropnymi stereotypami wynikającymi z niechęci i braku odpowiedniej edukacji zmagają się osoby chore na HIV. Jak niekiedy okrutnie i niesprawiedliwie są traktowane.

"Miłość jest lekarstwem" to książka traktująca nie tylko o chorobie, ale także (a może przede wszystkim?) o przyjaźni, miłości i potrzebie zrozumienia. Elton John pokazuje, że kluczem do pozbycia się niszczących i nieprawdziwych przekonań o kimkolwiek i o czymkolwiek jest odpowiednia edukacja. Pozostaje tylko pytanie - czy społeczeństwo, posiadając dostęp do wiedzy, będzie chciało się edukować?

Ta książka zostaje z czytelnikiem na dłużej. Elton John przedstawił nam problem epidemii HIV na świecie w najbardziej ludzki, a więc chwytający za serce sposób. Lekturę polecam wszystkim, którzy o wirusie HIV nie wiedzieli do tej pory za wiele i którzy mają ochotę poznać sir Eltona Johna od trochę innej strony. Ja mogę powiedzieć tylko tyle - "Miłość jest lekarstwem" się dosłownie POŁYKA, bo nie sposób jest odłożyć lekturę na później. Szczególnie, że jest ona napisana tak, jakby Elton siedział sobie koło Was na wygodnym fotelu i opowiadał historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2014 o godz 14:11 Wiktoria ☺ dodał recenzję:
Nie jestem fanką Eltona Johna. Jego piosenki nie trafiają w mój gust muzyczny. Gdy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki, na początku nie byłam przekonana, ale to przeczytaniu opisu muzyk zwyczajnie zainteresował mnie jako osoba. Możecie o tym nie wiedzieć, ale jestem jedną z tych osób, które wierzą, że jeszcze istnieją dobrzy, uczciwi i bezinteresowni ludzie.

Poruszany temat w książce do najłatwiejszych nie należy. Ciągle na świecie ludzie mają przerażone miny gdy dowiadują się, że ktoś z ich okolicy choruje na AIDS... Na pewno wygląda to teraz lepiej niż wtedy gdy umierał Ryan - przyjaciel muzyka, ale dalej jest pełno uprzedzeń. Na początku uważano, że AIDS to choroba gejów, narkomanów, prostytutek. Wspomniany przed chwilą przeze mnie chłopiec zaraził się podczas leczenia hemofilii, stając się symbolem leczenia z dziecięcym AIDS.

„Miłość jest lekarstwem” to historia angażowania się Eltona Johna w walkę z tą chorobą i wydaje mi się, że ogólne uświadamianie ludzi. Niedługo po śmierci Freddiego Mercury - w 1992 roku - zaczęła działać fundacja ELTON JOHN AIDS FOUNDATION (EJAF).

Nie wystawiłam tej książce oceny... Bo wydaje mi się, że nie powinnam. Ona ma służyć czemuś innemu. Uświadomiła mnie, dała mi pewnego rodzaju ostrzeżenie i informacje, które powinien znać każdy człowiek na świecie. W Polsce nie mówi się tyle o AIDS, ale w szkołach jest to na szczęście poruszane. Podsumowując: naprawdę nie wiem co myśleć o tej książce. Polecam przede wszystkich dla osób zainteresowanych tymi tematami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2014 o godz 15:25 Agnieszka dodał recenzję:
Spoglądając na twarz, która zdobi okładkę tej książki jestem pewna, że w głowie świta wam myśl, że ta pozycja to biografia tego pana. Tym panem jest oczywiście brytyjski piosenkarz, kompozytor, pianista, światowej sławy Elton John. I po części macie racje. Lecz gwarantuję wam, że biografia jest słowem, które bym potraktowała z pewnym dystansem do jego słownikowego znaczenia. Czemu? "Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i strachu" jest opowieścią. Opowieścią niezapomnianą. bardzo wyrazistą, ale i bolesną zarazem. Elton John, to człowiek heros. Jego postać jest postrzegana głównie przez pryzmat muzycznej twórczości, ale i homoseksualizmu, którego nigdy się nie wstydził oraz go nie ukrywał. Od ponad 20 lat związany ze swoim partnerem teraz wspólnie wychowują dzieci. Obaj połączeni miłością, rodzicielstwem, ale i sprawą tak istotną, tak konieczną, tak oczywistą, że na łamach tej książki piosenkarz o niej opowiada. A problem jest rzeczywisty. Jest nim epidemia HIV/AIDS, która rok rocznie zbiera żniwo na całym świecie. "Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie" rozpoczyna się od historii nastolatka Ryana, którego los doświadczył tak okrutnie i dotkliwie, że od jego przypadku w USA rozpoczęła się świadoma dyskusja nad skutkami, próbą diagnostyki oraz leczenia tej straszliwej, śmiertelnej choroby.

Chłopiec od dnia narodzin cierpiał na hemofilię. Gdy jego stan zdrowia wymagał zabiegu transfuzji, to podczas pobytu w szpitalu (przy niewiedzy jak działa lek zwany czynnikiem VIII) został zarażony wirusem HIV. Od tej pory rodzina White została zepchnięta na margines społeczny. Musimy wziąć pod uwagę, że lata 80-te ubiegłego wieku spopularyzowane były przez stereotypowe myślenie. Myślenie tak intelektualnie zacofane. Wówczas społeczeństwo wierzyło, ze HIV/AIDS jest to choroba, która dotyczy tylko i wyłącznie środowiska homoseksualne, że zarazić się można poprzez codzienną styczność z zakażonym. Aż tu nagle pojawiają się chorzy, którym daleko od jakichkolwiek takich przekonań. To postać Ryana White rozpoczęła żmudny, trudny, ale i owocny rozwój badań. To ten młody, amerykański chłopiec pokazał swoją postawa, jak żyć z tą chorobą. Elton John był przyjacielem Ryana. Miał i stracił wielu innych bliskich mu ludzi. To dla nich napisał tę książkę. Napisał ku pokrzepieniu serc, dla wiecznej pamięci tych miliardów, którzy odeszli, odejdą.

Piosenkarz działa charytatywnie. Walczy o to, by jak najszybciej oraz najefektowniej działać na szczeblu społecznym, lokalnym ale i rządowym przeciw działaniu HIV/AIDS. Jest założycielem fundacji zbierającej środki finansowe. Jeździ po całym świecie, otwierając nowe ośrodki. Jednym z nich jest ośrodek w miejscowości Makierewka na Ukrainie. Książka Eltona Johna to nie celebrycka biografia. To historia straszliwej choroby, która zabiera miliony istnień. Dotyka każdego, z każdego zakątka świata, statusu społecznego, wyznania, preferencji seksualnej. I tylko od nas zależy, czy razem, wszyscy coś z nią zrobimy. "Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie" Jest pozycją o smutku, tęksnocie, którą artysta czuje zawsze, czy wchodzi do przydomowej oranżerii, by tam zadumać się i wspomnieć zmarłych przyjaciół. Lecz jest to również lektura o wielkiej miłości do bliźniego i ogromnej, niegasnącej nadziei, że wkrótce HIV/AIDS będzie tylko wspomnieniem.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2014 o godz 07:38 Karriba dodał recenzję:
Dzisiaj Światowy Dzień Walki z AIDS, a skoro tak, to chciałabym wam opowiedzieć o wyjątkowej książce. Krąży ona wokół tematu tej strasznej choroby. I chociaż to naprawdę dziwne, wyszła spod pióra Eltona Johna. TEGO Eltona Johna.

Niewielu ludzi potrafi oddzielić stosunek do człowieka i stosunek do jego poglądów. Wielka szkoda, bo gdyby takich osób było więcej, świat wyglądałby lepiej. Ten bardzo popularny piosenkarz posiadł jednak ową znakomitą zdolność i, kto wie, być może właśnie dlatego wydaje się taki rozsądny oraz wiarygodny.

Uważam, że książki "Miłość jest lekarstwem" nie można nazwać biografią, chociaż ten wyraz pada w posłowiu. To raczej opowieść o AIDS właśnie. O początkach tej choroby, o walce z nią, o zapobieganiu jej... Elton John pisze świetnie, szalenie ciekawie i, co ważne, z punktu widzenia eksperta w tej dziedzinie. On sam nigdy nie zaraził się wirusem HIV, ale ogromna liczba jego przyjaciół nie miała tyle szczęścia. Od wielu lat ma własną fundację i aktywnie działa na rzecz zwalczania tej, powtarzam, okropnej choroby, jaką jest AIDS.

To jednak, co jest w tej książce najważniejsze i najlepsze, to przesłanie, które autor przemyca w każdym kolejnym rozdziale, jakby chciał się upewnić, że na pewno do nas dotarło. Mam wielką nadzieję, że chociaż kilka osób przejmie się słowami tego człowieka, bo naprawdę mają sens...

"Zwróćcie uwagę, jak często oceniamy ludzi na podstawie ich wyglądu - wzrostu, figury, urody czy niedoskonałości, które odstają od tego, co uważamy za "normalne". Inny rodzaj piękna wynika z naszych moralnych czy religijnych przekonań. Narzucamy innym nasze własne wartości i potępiamy tych, którzy podążają drogą inną niż ta, którą uznajemy za właściwą. Narkomani na przykład są dla nas "ludźmi o słabym charakterze", a homoseksualiści - "grzesznikami", i w konsekwencji od razu się od nich odwracamy. A owo piętno bierze się właśnie z różnic między ludźmi, takich jak kolor skóry, pozycja społeczna, wiara, płeć, pochodzenie, narodowość czy orientacja seksualna."

Prawda, sir Eltonie, najprawdziwsza prawda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-12-2014 o godz 12:49 Han Ka dodał recenzję:
Pierwszy rzut oka na książkę wskazuje na to, że jest to autobiografia sir Eltona Johna. NIE. Spytacie „Jak to? Przecież na okładce jest jego portret?”. No, jest. Notka na okładce również na to wskazuje: „Bardzo osobista historia życia wspaniałego artysty i po prostu dobrego człowieka”. Warto jednak spojrzeć niżej i doczytać, że „to jedna z najlepszych książek o AIDS”, jak przekonuje Jolanta Kwaśniewska. Tym tropem idźmy dalej i poznajmy oryginalny tytuł książki: „Love is the cure. On life, loss, and the end of AIDS”, i wszystko staje się jasne – to książka o stracie wszystkich osób, które zmarły na AIDS. To książka o AIDS, napisana przez wybitnego artystę, jednego z najbardziej rozpoznawalnych muzyków na świecie, w której mimochodem opowiada o sobie, ale przede wszystkim o innych.

Czytałam i z każdą stroną utwierdzałam się w przekonaniu, że to publikacja bardzo potrzebna! Jeśli nazwisko i popularność Eltona Johna skłoni polskich czytelników do sięgnięcia po książkę, to bardzo dobrze! Nie przypominam sobie, abym w szkole podstawowej, gimnazjum czy liceum miała jakieś pogadanki na temat AIDS. Nie przypominam sobie, aby ktoś mi o tym zbyt wiele opowiadał. Nie przypominam sobie, abym trafiała na artykuły na ten temat, ale z drugiej strony – pewnie nie trafiałam, bo sama nie interesowałam się tematem. Ostatnio o AIDS słyszałam chyba na Regałowisku w 2012 roku, gdzie stoisko miała jakaś organizacja non-profit. Zaryzykuję stwierdzenie, że w Polsce nie mówi się głośno o AIDS. Mówi się o nowotworach, mówi się o eboli, mówi się o „Rodzić po ludzku”, mówi się o przeszczepach (Religa), ale AIDS? Albo się nie mówi, albo to ja jestem głucha.

Wreszcie ktoś przemówił, i to nie byle kto, tylko sir Elton. Dzięki niemu nadrabiam zaległości informacji o AIDS, choć sam gwiazdor nie uważa siebie za eksperta w tej dziedzinie. Elton John w 1992 roku założył EJAF (Elton John AIDS Foundation). Opowiada w książce o działalności tej oraz innych organizacji walczących z AIDS. Opowiada o swoich przyjaciołach, którzy zmarli na AIDS. O tym, jak wielki wpływ na walkę z tą chorobą mają rządy, przemysł farmaceutyczny i Kościół. Mówi o tym, jak wiele już zrobiono, ale jak wiele jeszcze jest do zrobienia. Przybliża historie z życia wzięte, które uświadamiają czytelnikowi, w jak wielkim odosobnieniu muszą żyć osoby mające HIV i AIDS, oraz jak potężny i wciąż aktualny jest ten problem. Elton John mówi o tym wszystkim bez gwiazdorstwa, bez takiego odczucia, że jest kolejną gwiazdą, która założyła lub wspiera jakąś fundację „bo tak wypada”, i po prostu wykłada pieniążki, żeby świat zobaczył, jak pomocnym jest człowiekiem. Nic z tych rzeczy. Przez tego artystę przemawia wewnętrzna potrzeba misji – on naprawdę wiele robi, nie tylko mówi. Przemawia przez niego wdzięczność, bo przecież w przeszłości, jako człowiek uzależniony od narkotyków i często zmieniający partnerów seksualnych, był w gronie największego ryzyka zakażenia, a jednak jest zdrowy. Co więcej, on żałuje, że stracił tyle czasu na nałóg, zamiast już wtedy działać. Jest wdzięczny, że ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń, dzięki czemu on teraz może pomóc komuś innemu. Dobro rodzi dobro, a miłość jest lekarstwem.

Elton John nie szczędzi słów krytyki rządom poszczególnych krajów oraz Kościołowi katolickiemu. Pisze o Ukrainie, o USA, o krajach afrykańskich. Ciekawa byłam, czy wspomni coś o Polsce, ale jedyną wzmianką okazały się słowa krytyki wobec papieża: „Choć przyjęło się na całym świecie obdarzać papieża Jana Pawła II miłością i adoracją, ja nie potrafię mu wybaczyć braku konkretnych działań w kwestii AIDS”.

Książkę Eltona Johna czyta się tak, że czytelnik ma ochotę zawołać „jest problem!”. Wcale mi nie przeszkadzało, że te 250 stron stanowi jego ciągły monolog o tej samej tematyce. Jak widać, o AIDS można napisać wiele i poruszyć przy tym serce czytającego. Good job, sir Elton. Ale jeszcze nie mission completed. Misją jest miłość i współczucie. Nieustające. Ważna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-12-2014 o godz 00:00 DaisiLipsi dodał recenzję:
Książka bardzo potrzebna, choć gdyby ukazała się kilka lat wcześniej mogłaby zdziałać jeszcze więcej dobrego. Elthon John - postać znana od wielu, wielu lat opowiada o sobie, o ludziach, o stracie bliskich osób, o miłości, ale przede wszystkim porusza temat AIDS - osób chorych i ich bliskich. Naprawdę warta przeczytania, piękne słowa, które utkwią w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2014 o godz 00:00 Crambe dodał recenzję:
Moim zdaniem to jedna z lepszych biografii jakie czytałem o tym artyście w ogóle. Przyznaję, że na parę dręczących mnie pytań odpowiedziała. Nie spodziewałem się nawet, że ta biografia tak bardzo odmieni moje postrzeganie autora. Życzyłbym sobie więcej takich ludzi, którzy mają serce we właściwym miejscu. Moja ocena tego tytułu to 5/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-11-2014 o godz 21:19 saskia dodał recenzję:
Gwiazdor znany całym świecie za sprawą swojej twórczości. Elton John. Czym może zaskoczyć w swej autobiografii człowiek, którego życie było, jest i na pewno będzie tematem niezliczonych artykułów prasowych, reportaży telewizyjnych i newsów internetowych? W końcu wciąż jest na tak zwanym świeczniku i ukrycie czegokolwiek jest mało prawdopodobne. Jednak pod blichtrem sławy kryje się osoba, znająca swe słabości, przyznająca się do błędów i wad. W książce o sobie samym pisze szczerze o karierze, jej blaskach i cieniach, ale nie ona i on są na pierwszym planie, lecz całkowicie coś innego ...

Czy ktoś jeszcze pamięta kiedy po raz pierwszy usłyszał o AIDS? Na pewno było to dość dawno temu, kiedyś ten skrót budził strach, teraz został już "oswojony", chociaż uprzedzenia i dawne lęki wcale nie odeszły w zapomnienie. Ponad trzy dekady naznaczone najpierw odrzuceniem, potem niewiadomą, w końcu nadzieją, lecz nim ktokolwiek odtrąbi wiekopomny sukces - wynalezienie skutecznej szczepionki, wciąż miliony będą zmagać się z chorobą. Co ma wspólnego słynny piosenkarz z AIDS? Więcej niż tylko udział w akcjach charytatywnych, których celem jest zbieranie funduszy na walkę z epidemią tej choroby? Od kilku dziesięcioleci wspiera chorych i to czynnie, a jego wkład często jest niedostrzegany, ponieważ kryje się pod nazwą fundacji. Właśnie od lat osiemdziesiątych jego życie nierozerwalnie związane jest AIDS, on miał szczęście nie zaraził się, ale niejeden znajomy i przyjaciel był lub jest chory. Jednak tak naprawdę egzystencja gwiazdy zmieniła się dzięki dziecku - Ryan`owi White`owi, jednej z niewinnych ofiar żniwa niewiedzy i uprzedzeń pierwszych lat po pojawieniu się AIDS. Jak jeden chłopiec był w stanie wpłynąć na gwiazdora, który w tym czasie prawie nie rozstawał się z butelką i nie był w stanie wyjść z uzależnienia od narkotyków? Niczego nie żądał od piosenkarza, to ten drugi w rzadkiej chwili trzeźwości przeczytał artykuł o nim, a później zobaczył program, gdzie Ryan był gościem. Nim Elton John pokonał własne demony minęło sporo czasu, lecz w tym samym czasie zaczyna interesować się chorym chłopcem. To, co inni uważali za chwilowe okazało się trwałe i było początkiem nierozerwalnej więzi, jaka wciąż trwa pomimo upływu lat i śmierci jednego z nich. Jeden człowiek zainspirował drugiego i jednocześnie stał się wzorem dla kogoś kto był sławny, zdobył niezliczoną ilość nagród, a na swym koncie zgromadził miliony dolarów. Elton John nie zachorował na AIDS chociaż był w jednej z grup największego ryzyka, ale choroba ta jest stałym elementem jego życia. Wydaje się, że niezręcznie jest powiedzieć, iż dzięki niej narodził się na nowo, lecz taka jest prawda. Ostatnie trzydzieści lat Elton John walczy o prawo do godnego życia dla chorych i możliwość leczenia dla nich, a jego autobiografia to kolejny środek by uświadomić ludziom, że AIDS wciąż jest śmiertelną chorobą i tysiące osób codziennie zaraża się nią.

Książka "Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie" to nie kolejne wspomnienia sławnego człowieka, w jakich dzieli się mniej lub bardziej pamiętnymi chwilami ze niecodziennej egzystencji. Osoba Eltona Johna jest jednym z głównych wątków, ale i stanowi punkt wyjścia do opowieści o Ryanie White`cie oraz innych znanych oraz anonimowych chorych na AIDS. Dlaczego właśnie słynny piosenkarz splata watki ze swego życia z epidemią dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku? To ona sprawiła, że spojrzał na siebie z całkiem innej perspektywy i zobaczył rzeczywisty świat. Gwiazdor nie pisze o sobie w wielkich słowa, wprost przeciwnie nie stroni od krytyki własnej osoby, swoje zasługi pozostawia w cieniu, natomiast podkreśla osiągnięcia prawdziwych bohaterów, tych którzy codziennie walczą z AIDS. Śmiertelnie chore dziecko uratowało sławnego piosenkarza i tysiące innych ludzi, po latach gwiazdor oddaje hołd niezwykłemu chłopcu i pokazuje jak zmienił jego i świat.

"Miłość jest lekarstwem. O życiu, pomaganiu i stracie" to lektura warta przeczytania i polecenia każdemu. Chociaż wydaje się, że wygrana z AIDS jest już na wyciągnięcie ręki, tak naprawdę wciąż zbiera śmiertelne żniwo, a ogromna większość ofiar stała się nimi z powodu niewiedzy, biedy i braku pomocy. Łatwo powiedzieć to mnie nie dotyczy, trudniej zdobyć się na chwilę refleksji ...

Miłość jest lekarstwem, hasło wydające się banałem, lecz życie przecież nieraz daje dowód, że uczucie leczy najgorsze rany. Nawet te po stracie bliskich osób i daje impuls do wyciągnięcia pomocnej dłoni ku potrzebującym ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2014 o godz 20:13 elizak dodał recenzję:
Burzliwe i szalone lata 70.-te i 80.-te, uzależnienie od narkotyków, przypadkowe kontakty seksualne i zaburzenia łaknienia odcisnęły swoje piętno na życiu jednego z najsłynniejszych muzyków wszech czasów, Eltona Johna.
W tym też czasie AIDS zaczyna zbierać swoje żniwo. Na nową chorobę masowo zapadają i umierają ludzie głównie z marginalizowanych grup społecznych, jak homoseksualiści, narkomani i osoby świadczące usługi seksualne. Brak solidarności i współczucia dla najbardziej narażonych na infekcję stanie się wg. Eltona Johna później główną przyczyną epidemii oraz obecnie największym problemem w walce z AIDS.
To prawdziwy cud, że wśród tylu ryzykownych zachowań udało mu się uchronić przed zakażeniem. Przypadkowo napotkany artykuł w prasie zapoczątkował wielką zmianę w jego życiu, a w konsekwencji i w życiu milionów ludzi na całym świecie. To historia Ryana Whita zainspirowała go do utworzenia fundacji i motywowała każdego dnia do działania. Chory na hemofilię chłopiec został zarażony wirusem HIV w trakcie leczenia. Od tego momentu stał się symbolem dziecięcego AIDS, a rozgłos medialny wokół niego w znaczący sposób wpłynął na świadomość o chorobie dotychczas kojarzonej wyłącznie z homoseksualistami, narkomanami i prostytucją. Elton John do końca wspierał go w walce z chorobą i brakiem społecznej akceptacji. Towarzyszył mu też w ostatnich chwilach życia w szpitalu. Ryan zmarł 29 marca 1990 roku.
Tuż po kolejnej bolesnej stracie bliskiego przyjaciela, śmierci Freddiego Mercury (zm. 24 listopada 1991 r.), w roku 1992 rozpoczęła działalność fundacja ELTON JOHN AIDS FOUNDATION (EJAF) niosąca pomoc chorym i zagrożonym zakażeniem, szerząca wiedzę o AIDS oraz wspierająca inne organizacje przez autorskie programy grantów. Elton John wskazuje, że obecnie problemem nie jest brak leków, lecz brak szerokiego dostępu do odpowiedniego leczenia oraz brak współczucia dla chorych i grup najbardziej narażonych na zakażenie HIV. Są już niezwykle efektywne terapie i leki pozwalające na normalne funkcjonowanie chorych, jednak stygmatyzacja i społeczne wykluczenie uniemożliwiają skuteczną walkę z epidemią AIDS.
To piękna i bardzo osobista opowieść o współczuciu, walce i nadziei. Jest w niej hołd dla wszystkich bliskich Eltonowi Johnowi osób, które działają lub działały charytatywnie, np. Elizabeth Taylor, Księżna Diana, czy Bill Clinton. Jest i manifest przeciwko zamykaniu oczu w obliczu tragedii i przeciwko przeliczaniu ludzkich żyć na pieniądze. Wydaje się, że rozwiązanie problemu HIV i AIDS jest w zasięgu ręki każdego z nas, wystarczy odrobina współczucia. Brzmi niewiarygodnie, być może. Ja uwierzyłam.
Trochę za mało znalazłam tu wątków związanych z muzyczną działalnością Eltona Johna. W zasadzie przywołano tylko utwór "Skyline pigeon" (skądinąd cudowny kawałek), który samemu artyście kojarzy się ze stratą bliskich osób (śpiewał go np. na pogrzebie Ryana) i obecnie nie wykonuje go często. Mimo wszystko, to wciąż znakomita książka, które pozwala odkryć drugie oblicze sir Eltona Johna i jego wizji świata bez AIDS
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2014 o godz 12:43 Suzanne dodał recenzję:
I znów przekroczyłam granice zwaną przeze mnie „to nie dla mnie, nie czytam” i postanowiłam rzutem na przysłowiową głęboką wodę rozpocząć lekturę „ Miłość jest lekarstwem” Eltona Johna. Ta książka to jedna z niewielu biografii, które czytałam i pierwsza, o której będę pisać na blogu. Czy żałuję decyzji o przekroczeniu tej granicy czy przeciwnie? To na samiuteńkim końcu wpisu.
Obecnie na świecie jest wiele chorób tych mniej lub bardziej poważnych. Wśród tych bardziej poważnych (zakaźnych) znajdują się: gruźlica, malaria, schistosomatoza, ebola, o której ostatnio jest głośno oraz oczywiście AIDS, której problem przybliża Elton John.

Eltona Johna pewnie nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to brytyjski piosenkarz, kompozytor, pianista i okazjonalnie aktor. Skomponował wraz z Hansem Zimmerem muzykę do wszystkim znanej bajki Disneya „Król lew”. Od lat 80 jest aktywnym działaczem walki z AIDS. W 1992 założył fundację Elton John AIDS Foundation, która dziś jest jedną z czołowych organizacji non profit zajmujących się zwalczaniem HIV i AIDS.



„Miłość jest lekarstwem” to nie zwyczajna biografia kolejnego gwiazdora. To książka, która porusza temat choroby, z którą w latach 80 chorzy ludzi żyli, a potem umierali w cierpieniach i często w samotności. W niej Elton John, który dość długo był uzależniony od narkotyków ( kokainy), alkoholu, jedzenia oraz zmagał się z bulimią, opowiada o tym, jak i dzięki komu zerwał z nałogami oraz jak zrodził się pomysł założenia fundacji. Jak możemy przeczytać, wszystko to zaczęło się od przyjaźni z Rayanem Whitem - chłopcem chorującym na HIV/AIDS. Po śmierci chłopca Elton John miał ogromną chęć i wolę zmiany swojego życia oraz chciał wykorzystać swoją sławę do pomocy HIV-pozytywnym osobom i poszerzenia społecznej wiedzy o tej chorobie.
Po przedstawieniu czytelnikom historii White'a omawia chorobę (przybliża ją przeciętnemu człowiekowi), stosunek społeczeństwa do chorych oraz działania władz przeróżnych państw w tej kwestii na przestrzeni lat. „Miłość jest lekarstwem” pomaga nam otworzyć sobie oczy i ocenić nasz stosunek do osób poważnie chorych oraz na to co robimy z wiedzą, którą posiadamy na temat tej czy innej choroby. Zapewne nikt z nas nie może szczerze przyznać, że jest bez winy, bo zawsze pomagał, nie dyskryminował, odnosił się z szacunkiem należnym każdemu, gdy widział/ spotkał osobę chorą. Na przykład jest wiele osób, które z niewiadomych dla mnie powodów wyśmiewają dzieci/osoby dorosłe, które są niepełnosprawne. Traktują ich jako odmieńców, co jest krzywdzące. Tym razem opieram się też na moim długoletnim doświadczeniu. Dla niektórych również nie istnieje pojęcie pomoc bezinteresowna, bowiem świat kręci się (w większości przypadków) wokół pieniądza. Elton John pokazuje, że wcale nie powinno tak być i nie ma takiej potrzeby, żeby przywiązywać taką wagę do pieniądza. Ważniejsi są ludzie - oni są jeden jedyny raz z nami, a pieniądz to rzecz nabyta.
Książka jest napisana tak, że czyta się ją z zapartym tchem, inspiruje mnóstwo spostrzeżeń, przemyśleń w głowie. To książka, którą powinien przeczytać każdy, bez wyjątków. Czasu poświęconego na jej lekturę nie uważam za zmarnowany.

„AIDS to choroba, która atakuje nie tylko układ odpornościowy, ale także nasze człowieczeństwo. Infekuje nasze organizacje obywatelskie strachem, nasze społeczności nienawiścią, nasze korporacje chciwością, nasze kościoły, synagogi i meczety niechęcią. Nie istnieją żadne lekarstwa, żadne zdobycze nauki, które mogłyby uodpornić nas na te społeczne schorzenia. I dlatego właśnie pokonania AIDS wymaga odmienienia serc i edukowania umysłów. (…) Niezbędne jest, by organizacje charytatywne kontynuowały swą wspaniałą pracę na pierwszej linii frontu naszej batalii z AIDS.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2014 o godz 15:46 Angelika dodał recenzję:
Jeśli macie chęć przeczytać bardzo dobrą,a co najważniejsze wartościową biografię to ta pozycja jest właśnie dla Ciebie.
Eltona Johna chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.Elton to wspaniały brytyjski piosenkarz, kompozytor,pianista,a co najważniejsze od końca lat 80 Elton jest działaczem w sprawie walki przeciwko AIDS. W 1992 został założycielem fundacji Elton John AIDS Foundation.
Jedną z najważniejszych aspektów na jakich skupia się autor w biografii to walka z ludzkim wirusem niedoboru odporności, inaczej zwanym wirusem(HIV) i zespołem nabytego niedoboru odporności, inaczej wirus o nazwie(AIDS). Elton John dość długo zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, kokainy, jedzenia. John miał również problemy z bulimią.Jedną z kluczowych osób,które pomogły wyjść Eltonowi na prostą była bliska więź z chłopakiem chorującym na HIV o imieniu Ryan.W latach 80 osoba zakażona tym wirusem była skazana na długie cierpienia,kończące się śmiercią.Strata Rayana w życiu Eltona Johna była tak wielka, iż sprawiła,że Elton miał ogromną wolę zmiany swojego życia i chęć w pewien sposób wykorzystanie swojej popularności na rzecz pomaganiu chorym HIV-pozytywnym.



AIDS to choroba,która atakuję nie tylko układ odpornościowy,ale także nasze społeczeństwo.Infekuje nasze organizacje obywatelskie strachem,nasze społeczeństwo nienawiścią,nasze korporację chciwością,nasze kościoły,synagogi i meczety niechęcią.Nie istnieją żadne lekarstwa,żadne zdobycze nauki,które mogłyby uodpornić nas na te społeczne schorzenie.I dlatego właśnie pokonania AIDS wymaga odmienienia serc i edukowania umysłów.


Ta książka ma coś w sobie co pozwala nam spojrzeć na pewne aspekty naszego życia trochę, inaczej.Elton John przybliża nam jak trudno jest nam walczyć ze własnymi słabościami jak ważni są ludzie,którzy nas otaczają inspirują do tworzenia czegoś wyjątkowego do bycia lepszym człowiekiem.Elton John rozpala nasze serca nie tylko wspaniałą muzyką,ale też wielką miłością i empatią do drugiego człowieka.Pomagajmy innym nie oczekując nic w zamian przecież to nie takie trudne.Serdecznie polecam tą pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Impuls Duszyński Tomasz
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Margo Fisher Tarryn
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Exodus Orbitowski Łukasz
35,49 zł
47,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dygot Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ślady Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści