Eliza i jej potwory - Zappia Francesca

Eliza i jej potwory (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 28,42 zł

Cena empik.com:
28,42 zł
Cena:
37,90 zł
Oszczędzasz:
9,48 zł (25%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Zappia Francesca Książki | okładka miękka
28,42 zł
asb nad tabami
Barnard Sara Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Hornak Francesca Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

Eliza ma 18 lat i jest prawdziwą ekscentryczką i nerdem, a do tego boryka się z chorobliwą nieśmiałością oraz brakiem jakichkolwiek znajomych. Drwiny, wyzwiska, przemykanie pod ścianami i nieustanne okupowanie swojego pokoju  - tak wygląda jej życie w realu. W internecie za to jest LadyKonstelacją, ekstremalnie popularną na całym świecie autorką komiksu Morze potworne. Ma tam też swoją niewielką, ale wierną grupę wsparcia. Funkcjonuje więc właściwie tylko w sieci, rzeczywistości poświęcając tak mało uwagi, jak tylko się da.
I wtedy do jej szkoły trafia Wallace, były futbolista, a obecnie fan Morza potwornego i twórca fanfików na jego temat, który sprawia, że Eliza zaczyna dopuszczać do siebie myśl o życiu poza siecią. Hm, może związki międzyludzkie mają jakiś sens?

Ona i Wallace stają się sobie coraz bliżsi, dziewczyna nie chce jednak ujawnić mu swojej tajemnicy. Problem w tym, że z sekretów nigdy nie wynika nic dobrego i przez nie cały kruchy świat Elizy może runąć z hukiem… I jak wtedy stawić czoła swoim lękom? Jak pokonać własne potwory? Czy da się być blisko z kimś w realu?

Nowa książka autorki "Wymyśliłam cię".  

„Eliza i jej potwory to miłosny hołd złożony fandomowi, przyjaźni i opowieściom, które nas kształtują. Absolutnie magiczna książka.”
(Marieke Nijkamp, autorka bestselleru New York Timesa Chłopak, który nie chciał być sam)

Dane szczegółowe

Tytuł: Eliza i jej potwory
Tytuł oryginalny: Elisa and Her Monsters
Autor: Zappia Francesca
Tłumaczenie: Cieślik Marek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-25
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 143
Indeks: 22597212

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
8
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
04-12-2017 o godz 21:49 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Eliza ma swój świat. Niestety głównie wirtualny. To tam realizuje pasje i oddaje się marzeniom. Tymczasem pewnego dnia dopada ją rzeczywistość, a wszystkie znaki wskazują, że pora zejść na ziemię. Po „Elizę…” sięgnęłam wiedziona ciekawością, pamiętając, jak pozytywne uczucia wywołała we mnie poprzednia książka autorki. Bardzo lubię młodzieżówki, zawsze jednak próbuję doszukać się w nich czegoś więcej niż miłostek łączących głównych bohaterów. Tym razem zwróciłam uwagę przede wszystkim na sylwetkę głównej bohaterki, która wydała mi się intrygująca i niebanalna. Eliza jest wycofana i niepewna siebie, a przynajmniej taka wydaje się w prawdziwym świecie. Trzyma się na dystans, nie ma prawdziwych przyjaciół, często pada obiektem drwin i zaczepek. Nie lubi szkoły, nie czuję się doceniana w domu. Za to w Internecie jest królową. Tworzy popularny komiks, posiada wiernych fanów. To miejsce pozwala jej uciec, tam się spełnia. Bardzo podoba mi się, w jaki sposób autorka wykreowała swą postać. Dziewczyna wydaje się dokładnie wpisywać w realia dzisiejszych czasów. Towarzyszące jej odczucia budzą w czytelniku emocje, odwołują się do naszych doświadczeń, bazują na wspomnieniach. Łatwo się z nią utożsamić. „Prawda to najgorszy z potworów, bo nigdy na dobre nie znika”. Mogłoby się wydawać, że w świecie rzeczywistym odnajduje się coraz mniej ludzi, a Internet całkowicie zawładnął naszym umysłem, duszą, marzeniami. Nie potrzebujemy czuć bliskości, a obecność innych dla wielu z nas również staje się zbędna. Cieszę się, że autorka zwróciła w swej powieści uwagę na ten problem. Bo nie można się oszukiwać- ten problem naprawdę istnieje. Lubię tematy ważne, dające do myślenia, skłaniające do refleksji i ukazujące pewne rzeczy w innym świetle. Tutaj pod pozorem prostej opowieści dla młodzieży autorce udało się przemycić wiele istotnych treści. Wallace pojawiający się u boku Elizy również zdobył moją sympatię. I od razu mam ochotę podkreślić, że to nie jest kolejna historia o nastoletniej miłości. Choć watek ten oczywiście pojawić się musi, to nie odczułam jednak, by autorka koniecznie chciała umieścić go na pierwszym planie. Pomiędzy bohaterami poczułam raczej sojusz, wspólne pasje, podobne problemy. I towarzyszące im obojgu demony. Zappia bardzo postarała się, by powieściowe postacie nie pozostawiły czytelnika obojętnym. Nawet, gdy ich problemy brzmią dla nas obco, to jednak potrafimy choć po części je zrozumieć, wyobrazić sobie, na czym polegają i co do nich prowadzi. „Ale ja nie chcę przyjaźnić się z ludźmi, którzy z góry decydują, że nie zasługuję na życie, bo jestem zbyt cudaczna”. To, co podoba mi się najbardziej, to sposób, w jaki autorka połączyła rozrywkę z morałem. Jej opowieść jest lekka, płynie szybko, pozwala oderwać się od codzienności, ale oprócz typowo rozrywkowego charakteru niesie ze sobą również przesłanie. Zwraca uwagę na rzeczy ważne i ważniejsze, uczy. Zwraca się w stronę znanych tematów, ale w jej wykonaniu nie są one tak ograne i banalne, jak to często bywa. Mnie takie wydanie się podoba. Jak można było się spodziewać, powieść napisano bardzo lekko. Styl autorki jest swobodny, nie wymaga przesadnego myślenia, a słownictwo nie jest wyszukane. Zostajemy zaproszeni do świata nastolatki i ten świat zostaje utrwalony na powieściowych stronach. Nic dodać, nic ująć. „Eliza i jej potwory” to powieść, która podobała mi się bardziej od jej poprzedniczki. Mocniej uderzył we mnie główny temat, a i bohaterzy wydali mi się ciekawsi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2017 o godz 21:28 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Eliza i jej potwory”, to jedna z najciekawszych i najbardziej oryginalnych młodzieżowych opowieści jakie ostatnio czytałam. Jest wyjątkowa ponieważ ukazuje problemy nastolatków w niesamowicie nowoczesny sposób, z ogromną dozą świeżości. Opowiada o pasji, której często inni nie rozumieją, o wyobcowaniu, które skłania do poszukiwań własnego miejsca na ziemi, czasem niekoniecznie w realnym świecie i przede wszystkim- o potworach, które mieszkają w naszym wnętrzu i sprawiają, że boimy się zrobić kolejny krok naprzód. To historia, która spodoba się głównie nastolatkom, ale warto, by przeczytali ją również ich rodzice. Może wtedy nieco lepiej zrozumieją swoje pociechy i to, co siedzi w ich głowach? CAŁA RECENZJA: http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/11/eliza-i-jej-potwory-fracesca-zappia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2017 o godz 17:45 Moja Osobistosc dodał recenzję:
Cała książka pisana jest w lekki i przyjemny sposób, dzięki czemu czyta się ją naprawdę szybko i jednym tchem. Dodatkowo dzięki temu, że na jej stronach możemy oglądać fragmenty komiksu książka dodatkowo zyskuje i sprawia, że fajniej się ją czyta. Dodatkowego uroku książce dodają bohaterowie bardzo dobrze wykreowani. Podoba mi się to, że choć nieśmiali i skryci w sobie są bardzo inteligentni i zabawni. Osobiście bardzo ich polubiłam i z nieskrywaną przyjemnością odkrywałam ich na każdej kolejnej stronie książki. Podsumowując: „Elizę i jej potwory” z czystym sumieniem polecam i obiecuję, że nie będziecie się przy niej nudzić. http://mojaosobistosc.blogspot.com/2017/11/eliza-i-jej-potwory-francesca-zappia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2017 o godz 14:20 Joanna Nowak dodał recenzję:
Francesca Zappia debiutowała tytułem "Wymyśliłam cię", opowiadającą historię dziewczyny ze schizofrenią. Tamta niezwykła historia przekonała mnie do autorki do tego stopnia, że nie wahałam się ani chwili, kiedy zobaczyłam jej kolejną powieść "Eliza i jej potwory". W prologu poznajemy Elizę, główną bohaterką, która przedstawiając się z imienia i nazwiska, ma się za osobę niewartą uwagi. Chorobliwa nieśmiałość uniemożliwia jej zawarcie znajomości, przez co rówieśnicy uważają ją za dziwaczkę. W internecie funkcjonuje jako LadyKonstelacja, autorka popularnego webkomiksu "Morze Potworne", tam jest królową, której historię śledzą miliony czytelników. Zamknięta w sobie w rzeczywistości i odważna w wirtualnym świecie Eliza musi przewartościować swoje zasady, kiedy poznaje Wallace, realnego i prawdziwego fana jej twórczości. Pierwszoosobowa narracja pozwala dokładnie wczuć się w sytuację Elizy. Jako uczennica ostatniej klasy liceum stara się być niewidoczna, ubiera się i zachowuje tak, jakby miała wtopić się w tło. Uważa, że znajomości w szkole nie są jej potrzebne, bo ma dwójkę wirtualnych przyjaciół, którzy znają ją od podszewki. Stroni od ludzi, wszelkich zajęć, byle tylko móc zająć się tym, co sprawia jej największą przyjemność: rysowaniem komiksu. Historia przekazywana w Morzu Potwornym jest jej prawdziwym dziełem, czymś, z czego czuje się dumna, a fakt, że tak wiele osób czeka na kolejne odsłony komiksu tylko utwierdza ją w przekonaniu, że jest dobra w tym, co robi. Pojawienie się Wallace'a zmienia podejście Elizy do życia. Mniej w nim tego wirtualnego świata, a więcej realnego. Powoli znika gdzieś nerd, jakim do tej pory była, otwiera się na świat i ludzi. Jej przemiana budzi podziw, ale jaką cenę przyjdzie zapłacić za skok na głęboką wodę? Autorka po raz kolejny porusza ważny problem. Nie jest to choroba, ale życie "pomiędzy". Pomiędzy dwoma, tak różnymi światami, wśród których porusza się niemal każdy z nas. Jacy jesteśmy w rzeczywistości, co robimy, jak się zachowujemy i jak się to ma do naszej wirtualnej aktywności? Czy siadając przed ekranem komputera zmieniamy się, czy jesteśmy tacy sami? A może tam, gdzie nikt nie widzi nas twarzą w twarz, stajemy się odważniejsi, bardziej otwarci? Albo wręcz przeciwnie, chcemy się ukryć, wyciszyć, złagodnieć? Ważne jest chyba przy tym to, żeby nie popaść w skrajność. Zdecydowanie polecam zapoznać się z "Elizą i jej potworami", nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami powieści young adult. Książka pozwala spojrzeć na problem życia w dwóch płaszczyznach - wirtualnej i rzeczywistej - z całkiem innej perspektywy. Pokazuje, że tak naprawdę granica między nimi jest bardzo cienka, a pokazywanie dwóch różnych osobowości wcale nie musi okazać się dobrym pomysłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2017 o godz 15:18 Książkomaniacy dodał recenzję:
www.ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Osiemnastoletnia Eliza jest zamknięta w czterech ścianach. Ze swoim komputerem i tabletem graficznym. Nie myślcie jednak, że ktoś ją uwięził. Ona własne życzenie zamyka się przed światem, jest ekscentryczką i nerdem. Na co dzień boryka się z niesamowitym stadium nieśmiałości - ale tylko w życiu realnym. W internecie jest inną osobą - Lady Konstelacją, twórczynią zyskującego ogromną popularność komiksu "Morze potworne". Posiada całą rzeszę fanów i niedużą grupkę wsparcia. Wydawać mogłoby się, że żyje tylko i wyłącznie w sieci. To przecież tam jest w stanie dokonywać niemożliwego i otwierać się przed światem - ale tylko i wyłącznie wykreowanym wizerunkiem. Do szkoły Eliza trafia były futbolista - Wallace. Jest wielkim fanem komiksu, który tworzy Eliza. Pojawienie się Wallace'a daje Elizie nadzieję na to, że prawdziwe życie też może być fantastyczne i pełne niespodzianek. Czy Wallace będzie najwspanialszą niespodzianką, która spotka Elizę? Czy zrodzi się między nimi uczucie? Czy nastolatka będzie w stanie przezwyciężyć swoją nieśmiałość i pozwoli swojemu własnemu ja wyjść poza sieć? "Eliza i jej potwory" to nowoczesna, wspaniała opowieść o wielkiej pasji, która łączy ludzi, o miłości, która przychodzi znienacka, i o tym, że warto wyjść naprzeciw dręczącym nas potworom. Idealna dla nastolatków, ale i tych, którzy nieustannie dążą do wykreowania jak najlepszego wizerunku w internecie, zapominając przy tym o świecie rzeczywistym. To książka, która udowodni, że owszem, warto rozwijać się przy pomocy mediów, spełniać marzenia i dążyć do ulepszania się w swoich hobby, ale nie wolno zapominać o tym, że poza internetem istnieje inny świat. Dużo lepszy, prawdziwy. "Eliza i jej potwory" to książka warta przeczytania z kilku powodów. Pierwszy - książka jest napisana językiem prostym i lekkim, czyli idealnym dla tych, którzy nie lubią bogatych opisów i czegoś na zasadzie "dużo słów - mało treści". Drugi - wiele osób może utożsamiać się z główną bohaterką. W dzisiejszych czasach istnienie internetowego życia jest na porządku dziennym. Trzecie - książka może być lekarstwem na nieśmiałość. Myślę, że po jej przeczytaniu wiele osób zastanowi się nad tym, co jest dla nich ważne i ważniejsze. Czyli powieść zmusza do refleksji - i dobrze, takich książek nam trzeba! Reasumując, choć "Eliza i jej potwory" nie jest książką nadzwyczajną i ogromnym odkryciem to jest lekturą, którą niektórzy powinni przeczytać. Wspomniałam już, że to doskonały środek na nieśmiałość, książka skłaniająca do przemyśleń. Polecam głównie młodzieży, a w szczególności młodym twórcom. Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2017 o godz 13:02 zosia dodał recenzję:
Podobno nie ocenia się książki po okładce, a po wydaniu? Bo to wydanie kupiło mnie zanim przeczytałam chociażby jedną stronę! Książka wypełniona jest po brzegi ilustracjami, fragmentami komiksów, dzięki czemu wkraczamy nie tylko w powieściową rzeczywistość, ale też świat wykreowany przez główną bohaterkę. To ogromny atut! Nie mogłam się przestać tymi dodatkami zachwycać. Zacznijmy jednak od początku. Główną bohaterką książki jest osiemnastoletnia Eliza. Eliza jest typem samotnika - przez swoją chorobliwą nieśmiałość nie ma prawdziwych przyjaciół. W szkole stara się wtopić w tło, nie wychylać, za to w domu zamienia się w LadyKonstelację, popularną autorkę komiksu Morze Potworne. W internetowym świecie ma przyjaciół i wielu, wielu czytelników. Pewnego dnia jeden z nich wkracza do jej "reala". Milczący Wallace przenosi się do szkoły Elizy. Nie tylko jest fanem jej twórczości, ale też autorem fanfików o Morzu Potwornym. Ciąg wydarzeń zbliża ich do siebie. Dziewczyna zaczyna dostrzegać sens relacji międzyludzkich, ale czy można zbudować jakąkolwiek relację na tajemnicy? Czy Eliza jest gotowa powiedzieć światu prawdę i pokonać własne lęki? To nie jest zwykła młodzieżówka. Może historia nie brzmi nadzwyczajnie, ale kryje nadzwyczajne wartości. Eliza i Wallace zmagają się z własnymi potworami. Każdy z nas czegoś się boi, walczy z własnymi słabościami, próbuję pokonać samego siebie. Czasami ukrywamy się za szczelnym murem, pozwalamy aby to strach rządził nami. Główni bohaterowie odnajdują w sobie odwagę, stawiają czoła własnym lękom. Jak im to wyszło - musicie przekonać się sami. Najbardziej zaskoczyło mnie to jak łatwo było mi się utożsamić z główną bohaterką. Od pewnego czasu relacje międzyludzkie dla mnie również są wyzwaniem. Moja strefa komfortu ogranicza się do czterech ścian pokoju i stosu książek. Możliwość odrzucenia mnie przeraża dlatego wole nie ryzykować i ukryć się w cieniu. Tak wiele słów wypowiedzianych lub pojawiających się w myślach bohaterki oddawało moje uczucia - czasem miałam wrażenie, że czytam o sobie. Kolejny atutem powieści był styl autorki. Nie spodziewałam się, że tak szybko mnie oczaruje. Zappia używa prostego języka, dzięki czemu z łatwością trafia do młodszych i starszych czytelników. Połączenie lekkiego stylu z nietuzinkową fabułą sprawiło, że książka była przeurocza. Nie raz wywołała uśmiech na mojej twarzy oraz łzy wzruszenia. "Eliza i jej potwory" to przeurocza historia o walce z samym sobą. Pokazuje, że nikt z nas nie jest idealny, każdy ma swoje lęki, a tylko nie licznym udaje się z nimi zawalczyć. Relacje międzyludzkie nigdy nie są łatwe, a zamknięcie się w swojej strefie komfortu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Francesca Zappia poruszyła wiele ważnych tematów, sprawiając, że z pozoru zwykła młodzieżówka stała się pełnowartościową książką, a wątek z Morzem Potwornym dodał jej uroku. Polecam Wam ją serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2017 o godz 23:45 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Eliza Mirk ma osiemnaście lat, chodzi do ostatniej klasy liceum, które swoją drogą chciałaby jak najszybciej skończyć, jest niezwykle ekscentryczna i chorobliwie nieśmiała. Dziewczyna ubiera się w za duże ubrania, stara się nie zwracać na siebie uwagi, w szkole jest wytykana i wyśmiewana, dlatego wolny czas spędza zazwyczaj w bezpiecznej przestrzeni swojego pokoju. Tak mniej więcej wygląda jej życie w realu. W internecie Eliza jest jednak LadyKonstelacją autorką niezwykle popularnego komiksu Morze potworne. Najchętniej nie robiłaby nic innego oprócz rysowania, to jej pasja i życie, dlatego rzeczywistości poświęca tak mało uwagi, jak tylko może. Nieoczekiwanie w szkole pojawia się Wallace, który jest wielkim fanem Morza potwornego i twórcą fanfików na jego temat. Między nimi nawiązuje się nić porozumienia a z czasem nawet i coś więcej. Eliza zaczyna myśleć, że życie poza siecią nie jest takie złe, jednak co się stanie kiedy jej tajemnica ujrzy światło dzienne. Książka „Eliza i jej potwory” swoją zagraniczną premierę miała zaledwie kilka miesięcy temu, ale już zyskała sporą popularność, pojawiło się również wiele pochlebnych opinii na jej temat, dlatego bardzo się cieszę, że wydawnictwo nie kazało nam długo czekać na wydanie tej książki w Polsce. W kwietniu tego roku została u nas również wydana debiutancka powieść tej autorki pod tytułem „Wymyśliłam Cię”, jednak nie miałam okazji jeszcze się z nią zapoznać, dlatego nie widziałam, czy Francesca Zappia będzie w stanie mnie zachwycić. Fabuła książki nie jest szczególnie zaskakująca. Tak naprawdę przez pierwszą część autorka zasypuje nas informacjami związanymi z rysowaniem komiksu i prowadzeniem fandomu. Ja byłam tym szczerze zainteresowana, ponieważ sama interesują się grafiką komputerową, ale zdaję sobie sprawę, że niektórym może się to wydawać nieciekawe. Dopiero mniej więcej w drugiej połowie wszystko zaczyna nabierać tępa, a sytuacja się komplikuje. Autorka mniej skupia się na procesie tworzenia komiksu, poświęca większą uwagę sytuacji rodzinnej oraz poszukiwaniu zrozumienia ze strony najbliższych oraz otoczenia. Najbardziej w tej książce spodobał mi się komiks rysowany przez Elizę, czyli Morze potworne, którego niektóre plansze mamy okazję zobaczyć na kartach książki. To historia science fiction z kilkoma fantastycznymi elementami. W powieści otrzymujemy na jej temat niewiele informacji, tylko te niezbędne i kilka bardziej interesujących, ale jak można się domyślić to dopiero wierzchołek góry lodowej. Przed rozpoczęciem akcji Eliza rysowała swój komiks już od trzech lat, dlatego rozrósł się od do dość pokaźnych rozmiarów. Żałuję, że Morze potworne nie jest wydane w całości oddzielnie, ponieważ bardzo chętnie bym się z nim zapoznała. „Eliza i jej potwory” to jedna z ciekawszych młodzieżówek, jaką miałam okazję czytać w ostatnim czasie. Nie spodziewałam się, że ta książka przypadnie mi do gustu, szczególnie że niewiele się tu dzieje, a cała fabuła jest dość schematyczna. Silną stroną tej książki jest główna bohaterka i rysowana przez nią historia. Osoby, które interesują się komiksami, są związane z jakimś fandomem lub po prostu interesują się sztuką, czy tworzą własne dzieła, bez problemu powinny odnaleźć się w tej historii. Jednak jeśli szukacie czegoś z wartką akcją czy oryginalną fabułą, to nie tędy droga. Warto wspomnieć, że na końcu książki znajdziemy odnośniki, które zaprowadzą nas do stron związanych z Morzem potwornym, a także serią książek, która na kartach „Elizy i jej potworów” odgrywa dość znaczącą rolę. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/11/w-tym-morzu-sa-potwory.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2017 o godz 18:57 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Główni bohaterowie książki są dziwni, nieśmiali, mają problemy z nawiązywaniem kontaktów z innych ludźmi, a więc uciekają w świat wirtualny. Typowym przykładem jest Eliza - nastolatka, pisząca w internecie pod pseudonimem LadyKonstelacja. Jej internetowy komiks "Morze potworów" cieszy się bardzo dużą popularnością, a ona sama w świecie realnym wręcz przeciwnie. Kiedy do szkoły trafia nowy uczeń - Wallace - fan "Morza Potworów" hmm cóż liczyłam na fajną relacje pomiędzy tymi bohaterami. Niestety to jak autorka poprowadziła tę znajomość nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Samych bohaterów czyli Elizę i Wallace również jakoś specjalnie nie polubiłam. Oni byli dla mnie takimi papierowymi postaciami, które autorka stworzyła na potrzeby swojej książki i nic poza tym. Nie wydaje mi się, abym mogła zaprzyjaźnić się z którymś z nich. Być może sprawę przesądza tutaj różnica wieku pomiędzy nami i różnice w odbiorze otaczającego świata. Rozumiem w pewnym stopniu postawę Elizy, która zamyka się na świat realny, który według niej jest zły i woli przenieść się do internetu gdzie jest popularna i ma swoich fanów i przyjaciół. Jednym słowem - dziewczyna odnalazła w internecie to czego brakowało jej w życiu szkolnym, towarzyskim i rodzinnym. I to jestem w stanie zrozumieć, ale przez całą książkę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że Eliza po prostu nie chce rzeczywistego kontaktu z ludźmi. Wydaje mi się, że wystarcza jej internet i jest jej dobrze w tym punkcie, w którym jest. Również czasami przeszkadzały mi nieco dziecinne i mało dojrzałe postawy zarówno Elizy jak i Wallace. GW.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2017 o godz 18:07 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
"Powinnam była z tego wyrosnąć. Powinnam chcieć mieć jakieś towarzystwo. Powinnam pragnąć przyjaciół, których będę mogła zobaczyć na własne oczy i dotknąć własnymi rękami." Przyznam, że lektura jest inna niż myślałam. Czytałam poprzednią książkę tej autorki, dlatego chętnie zabrałam się i za tą lekturę. Jak dla mnie, powieść okazała się naprawdę dobra. Oczywiście ma pewne niedociągnięcia, lecz są one maskowane dobrymi rzeczami. Autorka stworzyła świetną lekturę o ponadczasowym brzmieniu, poruszyła świeżą tematykę z którą boryka się dzisiejsza młodzież. Autorka w swojej powieści skupiła się głównie wokół tematyki hikikomori. Niewiele osób o tym mówi, lecz łatwo jest zaobserwować dzisiejsze wycofanie nastolatków, którzy spędzają coraz więcej czasu w Internecie. Nasza bohaterka, Eliza ma właśnie zalążek tego problemu. Dziewczyna nie lubi swojej szkoły, realnego życia oraz przede wszystkim ma dość swojej rodziny. Jej najlepsi przyjaciele żyją na odległość, w wirtualnym świecie. Dziewczyna stara się nie wychylać w życiu codziennym, za to w Internecie jest gwiazdą. Eliza tworzy pod pseudonimem LadyKonstelacji komiks, który swoją sławą przykrył już nie jedno dzieło. To istny fenomen! Miliony czytelników czeka na nowe publikacje, a Eliza stara się za nic na świecie nie zawieść swoich fanów. Przy jej boku pojawia się Wallace, który ukrywa się w realnym świecie tak samo jak Eliza. Ta dwójka wspaniale się rozumie, chociaż na początku ukrywają przed sobą prawdę o sobie. Wallace jest bardzo ciekawym bohaterem dla którego autorka przyszykowała własną historię. "Lubię wmawiać sobie, że może pójdę - lubię wmawiać sobie, że zrobię mnóstwo różnych rzeczy - ale i ja, i mój mózg, i wszyscy inni dobrze wiemy, że koniec końców stchórzę i zabarykaduję się w swoim pokoju z talerzem pizzaroladek i Netfixem." Mnie osobiście książka bardzo zaciekawiła. Pochłonęłam ją raz, dwa! Pisarka stworzyła świetnych bohaterów dodając dla nich prowokującą fabułę. Ciekawiło mnie jak zakończy się ta historia i przyznam, że zakończenie jest równie dobre jak całość. Lekturę polecam wszystkim, którzy lubią takie mądre opowieści. Jest to czytadło bardzo imponujące, o krótkich rozdziałach poświęconych zarówno Elizie jak i jej komiksowi. Mamy tutaj krótkie opisy pokazujące zarysowane strony komiksu, dające czytelnikowi jasny obraz historii, którą żyją fani Morza Potwornego. Bardzo ciekawy pomysł do wykorzystania w powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2017 o godz 21:01 Nevermore dodał recenzję:
Eliza jest samotniczką. Lady Konstelacja jest najjaśniejszą gwiazdą. Nasza bohaterka to jedna z bardziej znanych rysowniczek internetowych komiksów. Ma rzesze fanów, nawet w własnej szkole. Tysiące czytelników z niecierpliwością oczekują, aż Lady Konstelacja wrzuci do internetu kolejne plansze. Brzmi świetnie? Może i tak, ale nasza bohaterka nie pokazała i wcale nie zamierza pokazać twarzy. Bycie anonimową daje jej poczucie bezpieczeństwa. Eliza nie ma przyjaciół, przynajmniej takich, których spotykałaby codziennie w szkole. Pozostaje jednak w stałych kontaktach z dwójką internetowych znajomych. To jedni z nielicznych, którzy znają jej prawdziwą tożsamość. Wśród rówieśników w szkole jest niezauważalna, nie przywiązuje wagi ani do swojego ubioru, ani tego, że nikt nie zwraca na nią uwagi. Aż do momentu gdy w klasie pojawia się nowy zaskakujący uczeń - mimo budowy futbolisty, Wallace nie zamierza być gwiazdą. Chłopak ma inne problemy - nie jest w stanie mówić, gdy otacza go zbyt wiele osób, choćby w szkole. Okazuje się jednak, że czasami nie trzeba wypowiadać żadnych słów, żeby narodziło się uczucie. W tej książce jest magia. Nie chodzi tu o nadprzyrodzone zjawiska, które pojawiają się w komiksach Elizy. Chodzi o naszych niezwykłych bohaterów i relację między nimi. Oboje są ujmujący, czarujący, a ich spotkania po prostu urocze. Autorce udało wydobyć się chyba wszystko, co możliwe z relacji między dwojgiem ludzi. Wielki ukłon w jej stronę - tak nie wiele jest pięknych, ale naprawdę realistycznych par w książkach. Uważam, że bardzo ciekawie wypadło również podwójne życie głównej bohaterki. Co prawda ostatnio coraz częściej trafiam na książki, gdzie główna bohaterka ma internetowe alter ego (choćby recenzowana niedawno #niewidzialna), ale tutaj wysuwamy się na zupełnie inny level. Internetowy komiks, tak popularny, że nasza bohaterka może ufundować sobie dzięki niemu studia? Tego jeszcze nie było! Choć "Wymyśliłam Cię" wspominam bardzo miło, to "Eliza i jej potwory" jest książką bez wątpienia lepszą. Może to akurat odczucie subiektywne, być może część z Was się ze mną nie zgodzi, ale to historia jest przecież tak urocza. Jest jednocześnie smutna i zabawna, ale co najważniejsze - wciąga jak jasna cholera. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-10-2017 o godz 00:11 Angelika dodał recenzję:
Tak to już jest z tymi młodzieżówkami. Niektóre mają tak beznadziejną fabułę, że szkoda coś podobnego polecać komukolwiek. Są jednak książki dla nastolatków, które nawet dorosły człowiek pochłania z wielkim zaangażowaniem. I właśnie powieść Eliza i jej potwory należy do tej drugiej grupy. Książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością. W sumie nie ma tutaj niczego odkrywczego, ale gdzieś drzemie ta dziwna magia... Nowość od wydawnictwa Feeria Young nie czytałam, a dosłownie pożerałam. Często z szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami. Jest tutaj wszystko, co powinna zawierać dobra młodzieżówka. Ma wyrazistych bohaterów, mądrze prowadzoną akcję i oczywiście mnóstwo emocji. http://czytambolubieo.blogspot.com/2017/10/eliza-i-jej-potwory-francesca-zappia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2017 o godz 18:23 Sol dodał recenzję:
Eliza i jej potwory, to książka idealna dla nastoletniego czytelnika. Nie czytałam jeszcze takiej książki i bardzo się cieszę, że trafiło akurat na ten tytuł. Fajne wydanie, piękne rysunki, ciekawa treść i sympatyczna bohaterka. Coś jeszcze? Ano tak... Mój patronat! W obecnym świecie, w którym żyjemy, wszystko obraca się wokół Internetu. Bez niego ani rusz. Często nastolatkowie uciekają w świat wirtualny, tam czują się dobrze, nikt ich nie widzi... Pod osłoną anonimowości nie może ich skrzywdzić. To właśnie tam szukają schronienia, akceptacji, przyjaciół. Tam tworzą swój świat i tym samym, oddalają się od realności. Oddalają się od tego, co powinno dawać im radość. Od prawdziwego życia, które pomimo, że daje nam mocnego i bolącego kopa, to jednak jest piękne. Trochę mnie to przeraża, że Internet często, dla niektórych jest lepszym życiem, aniżeli prawdziwy świat. Niemniej potrafię to zrozumieć i ogromnie podoba mi się to, jak Francesca Zappia przedstawiła nam historię swojej bohaterki. A Eliza, to naprawdę fajna dziewczyna. Lekka, przyjemna historia, którą bardzo szybko się czyta i może to jest jej jedyna wada - za szybko się kończy. Niemniej teraz, jestem bardzo ciekawa poprzedniej książki autorki, która tak dobrze przyjęła się zarówno za granicą, jak i u nas. Myślę, że Eliza i jej potwory również dobrze się przyjmie. Pomimo lekkiego pióra, autorka porusza ciekawy temat, tak zwany "na czasie". Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania swoich historii. A to, że w tej powieści ulokowała świetne rysunki i przeplatała zwykłą treść, treścią pisaną przez swoją bohaterkę, też jest fajnym urozmaiceniem. Zwłaszcza, że jest to ciekawy komiks i w dodatku nawiązują do niego wspomniane rysunki. Zappia zaserwowała czytelnikom dopracowaną w najmniejszym szczególe książkę, która kierowana jest do młodzieży. Co prawda, ja młodzieżą wiekowo nie jestem, ale duchem ciągle! Dlatego idealnie wpasowała się czas, w którym ją czytałam. Szukałam i potrzebowałam dokładnie czegoś takiego. Na pewno znajdą się tutaj fani komiksów, shipów czy innych rzeczy w takiej zajawce, myślę, że spodoba Wam się ta historia. Ba! Jestem o tym przekonana. Już niebawem będziecie mogli cieszyć się lekturą książki Eliza i jej potwory. Jestem ciekawa Waszych opinii na temat tej powieści. Ja jestem zadowolona z lektury. Historia Elizy bardzo przypadła mi do gustu i mam nadzieję, że niejednej/niejednemu z Was również przypadnie. W dodatku wydanie tej książki jest takie ładne i świetnie dopracowane! Co bardzo mnie cieszy, w końcu to mój kolejny patronat! http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2017 o godz 20:24 Aleksandra_B dodał recenzję:
Przesiąkająca pierwsze strony monotonność czynności wykonywanych przez Elizę zdawała się pożerać niczym zachłanna bestia każdy pozytywny wydźwięk realnego życia, zostawiając jej jedynie resztki w postaci tych kaleczących samoocenę. Strasznie ciężko robiło mi się na sercu, kiedy otoczenie w żaden sposób nie zamierzało akceptować pasji nastolatki, co pokazywało w dość okrutny sposób. Szyderstwa, wyzwiska, drwiące uśmieszki... ten drobny pakiet stanowił nieodłączną część egzystencji osiemnastolatki, przez co nawet się nie dziwiłam, że wolała poświęcać więcej czasu wyimaginowanemu przez siebie światu czy rozmowom z ludźmi, którzy – pomimo dzielącej ich odległości – całkowicie ją akceptowali i wspierali w najtrudniejszych momentach. Przełom następuje dopiero wtedy, gdy poznaje milczącego Wallace'a. Jego obecność spowodowała, że wszechobecna rutyna zaczęła ustępować miejsca drobnym szaleństwom, przełamywała stworzone dotąd bariery, pozwalając doświadczyć wielu niezapomnianych wrażeń. Eliza wręcz odżywała, a fabuła nabierała kolejnych barw, co powodowało, że coraz ciężej było mi się oderwać od książki. Te zmiany zaowocowały również w dozę poczucia humoru zręcznie wplatanego w fabułę, że z trudem powstrzymywałam uśmiech. Ba, nawet raz czy dwa zapewne (tradycyjnie, a jakże!) wystraszyłam sąsiadów swoimi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu. Ale wiadome jest, że przecież to, co piękne i cieszące ludzkie oko, nie może trwać wiecznie. Wraz z pogłębiającą się zażyłością panny Mirk i Wallace'a, gdzie powolny rozkwit cieplejszych uczuć pobudzał do działania słynne motylki w brzuchu, rozrastała się również sieć kłamstw, jakich dopuściła się nastolatka. Obserwowałam jej walkę samą ze sobą, kiedy próbowała przestać oszukiwać swojego ukochanego i wyznać mu całą prawdę o sobie. Bała się, autentycznie obawiała się o swoją anonimowość, którą do tej pory udało jej się utrzymać (aż dziw, że żaden hacker jak dotąd nie poruszył nieba i ziemi, aby poznać tożsamość coraz bardziej dokazującej w sieci słynnej LadyKonstelacji). Popadała ze skrajności w skrajność, co zaowocowało wieloma przykrymi konsekwencjami, które z impetem ścięły ją z nóg, wyciskając z płuc całe powietrze. Zastanawiałam się, czy da sobie z nimi radę, skoro już wcześniej nie potrafiła sobie poradzić ze znacznie łagodniejszymi problemami. Czy podołała? Tego już wam nie zdradzę, ale powiem tylko jedno – z tego powodu czeka was wiele niespodziewanych zwrotów akcji, że z powodu rosnącej z sekundy na sekundę ciekawości wyżłobicie koleiny w dywanach, bo nie będziecie w stanie usiedzieć w miejscu! [...] > Dalszy ciąg recenzji znajduje się na blogu bluszczowe-recenzje.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2017 o godz 00:03 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
W TYM MORZU SĄ POTWORY Eliza na co dzień jest po prostu Elizą, ale gdy wraca do domu, przemienia się w LadyKonstelację – autorkę poczytnego komiksu. Jest introwertyczką i raczej stroni od ludzi, zwłaszcza że rówieśnicy się z niej naśmiewają. Całkowicie pogrąża się w świecie cyberprzestrzeni, gdzie ma swoich przyjaciół i fanów. Nikt jednak nie wie, że to ona jest twórczynią „Morza potwornego”. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Wallace – wielbiciel jej webcomicu, co zrodzi się z tej przyjaźni? Czytaliście może „Fangirl”? Jeśli tak, to muszę Wam oświadczyć, że Rainbow Rowell ma konkurencję. Francesca Zappia umieściła w swej powieści podobną tematykę. Zauważyłam, że ostatnio w modzie jest „fanfiction”, „fanart”, „fanpage” i ogólnie wszystko, co jest „fan”. Kompletnie nie obchodzi mnie, że może nie jest, to żaden powiew świeżości, mnie książka „Eliza i jej potwory” kupiła bez reszty. Uwielbiam głównych bohaterów, są uroczy w swej nieśmiałości, a przy tym są również inteligentni i zabawni. Charakterami są bardzo do siebie podobni, zarówno Eliza, jak i Wallace mają problem z nawiązywaniem kontaktów, lepiej czują się, rozmawiając przez Internet niż w świecie realnym. Może są mi dlatego tacy bliscy, ponieważ w czasach nastoletnich byłam taka sama. Nie można zapomnieć również o postaciach drugoplanowych. Szczególnie do gustu przypadła mi matka oraz ojciec Elizy, którzy próbują być kochanymi, wyrozumiałymi rodzicami, ale zawsze wychodzi im to jakoś na opak. Lubię rozmarzyć się przy tego typu powieściach, te czasy młodości, pasje, pierwsze miłości, przyjaźnie, problemy nastolatków wciągają mnie do swego świata, kompletnie odrywając od rzeczywistości. Co z tego, że bliżej mi do „dzieści” niż do „dzieścia”, myślę, że, nawet gdy stuknie mi „dziesiąt”, to i tak będę je kochać. „Eliza i jej potwory”, to cudowna, lekka powieść nie tylko dla nastolatków, momentami bawi, momentami wzrusza, a momentami daje po prostu do myślenia. Myślę, że spodoba się nie tylko fanom literatury młodzieżowej, ale również wszystkim geekom, nerdom i freakom. Ktoś, kto nie zna tych określeń, stanowczo musi się podszkolić, by dopasować się do obecnego świata :) Powieść zawiera również rysunki i zarysy fabuły komiksu tworzonego przez Elizę. Szkoda, że ta historia nie istnieje naprawdę, ponieważ chętnie bym ją przeczytała i sprawdziła, na czym polega jej fenomen. Książka raczej dla dziewczyn i kobiet, ale nie dyskryminuję męskiej części czytelników, ostrzegam jednak, że znajduje się w niej delikatny romans, szkolne dzieje, uroczy bohaterowie oraz spora dawka nastoletnich problemów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zappia Francesca

Wymyśliłam cię Zappia Francesca
ebook
(4/5) 0 recenzji
27,61 zł
32,90 zł
Eliza i jej potwory Zappia Francesca
ebook
(0/5) 0 recenzji
27,61 zł
32,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fake it Nowaczyk Sandra
27,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci Edenu Graceffa Joey
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzikie serca Young Suzanne
23,03 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Urok Grace'ów Eve Laure
26,53 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fake it Nowaczyk Sandra
27,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Slash Osińska Natalia
23,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Alex Bennett Jenn
30,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Takie tam Dąbrowski Jan
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gniew i świt Ahdieh Renee
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Naznaczona Stirling Joss
28,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Gus Holden Kim
25,06 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę