Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji (okładka miękka)

empik

Sprzedaje empik

Cena:
30,49 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
6,41 zł (17%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Nieskazitelna, promienna cera jest w zasięgu ręki – odkryj, jak to robią Koreanki!

W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty.

Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.

Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję. Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!

Dane szczegółowe

Tytuł: Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji
Autor: Cho Charlotte
Tłumaczenie: Dziubińska Joanna
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 240
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-17
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 205 x 163
Indeks: 18641615

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
90
4
25
3
18
2
4
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
98 recenzji
12-10-2017 o godz 15:40 Anastasiia Agarkova dodał recenzję:
Superowa książka. Dla wszystkich kto lubię kosmetologie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2017 o godz 13:13 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka, lekko się czyta. Informacje łatwo się przyswajają i zostają w pamięci. Dobrze opisane etapy pielęgnacji ich zadania. Każda kobieta powinna przeczytać tą książkę. Dzięki niej całkowicie zmieniłam podejście do pielęgnacji i moje zakupy kosmetyków są teraz przemyślane i świadome :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2017 o godz 10:55 Anonim dodał recenzję:
Myślałam , że będzie ciekawsza . Wiele koreańskich porad znajdę na yt ..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2017 o godz 13:58 Anonim dodał recenzję:
Bardzo fajna książka, a słodkie obrazki tylko umilają czytanie :) polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 10:49 mgr dodał recenzję:
Interesująca książka o urodzie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2017 o godz 23:25 Anonim dodał recenzję:
Książka dobrze napisana, lekka i przyjemnie się ją czyta do "wieczornej" herbatki. Skorzystałam z porad Koreanki, niestety przy mojej cerze kompletnie takie produkty się nie sprawdzają. Wole mimo wszystko pewne, apteczne produkty a nie koreańskie o których tak naprawdę nie wiele wiemy ;) Mimo wszystko polecam przeczytać, bardzo możliwe, że komuś takie metody pielęgnacji skóry się przypodobają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2017 o godz 17:27 julia3187 dodał recenzję:
Bardzo pomocna książka, jestem początkująca jeśli chodzi o pielęgnacke cery a dzięki tej książce dużo się nauczyłam. ^_^ Gorąco polecam. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2017 o godz 15:17 Fifka dodał recenzję:
Fajna książka kupiłem dziewczynie , szybka dostawa warto kupić w Empiku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 10:07 Aleksandra Jendrusz dodał recenzję:
Słodka okładka, jak i rysunki w środku co sprawia,że przyjemnie się ją czyta. Zawiera dużo cennych porad ,jak dbać o skórę i na co należy zwracać uwagę. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 09:56 Ola Olszewska dodał recenzję:
Rytuał opisany w bardzo klarowny sposób. Niestety nie wszystkie produkty sa dostępne w Polsce, a od 1 koreańskiej maseczki nie zmienimy sie w modelkę. Pielęgnacja jest przeznaczona głownie dla osob z cera sucha, bezproblemowa w kwestii wyprysków. Przy cerze trądzikowej powyższe kosmetyki sa za ciężkie i mogą powodować zapychanie porów, i pogorszenie jej stanu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 19:30 Lyubov dodał recenzję:
Ciekawa książeczka ... Warto poczytać...Dużo czego można się nauczyć!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 07:55 anonymous dodał recenzję:
Książka raczej napisana dla nastolatek, ale bardzo w ciekawy sposób przedstawiona pielęgnacja tak naprawdę całego ciała.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-07-2017 o godz 23:58 Anonim dodał recenzję:
Książka bardzo przyjemna i ślicznie wydana. Zabrakło mi jednak tego "elementarzu w elementarzu".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 13:48 edzia89 dodał recenzję:
Kupiłam, ale nie byłam sceptycznie do niej nastawiona. Okazała się wciągająca, napisana z lekkim żartem i wyjaśniająca wiele spraw których do tej pory nie można było nigdzie znaleźć. Nie ukrywam że nowości dla mojej cery do tej pory nie były dobre. Ta książka otworzyła mi oczy i już po tygodniu (z brakiem kilku jeszcze kosmetyków) widzę ogromną różnicę. Blask widać już po tygodniu. Teraz wyrabiam w sobie nawyki :) Polecam każdemu tą książkę, ja nie żałuję :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 12:14 aankaj dodał recenzję:
Nigdy nie byłam fanką kupowania poradników urodowych, jednak ten całkowicie zmienił moją opinię. Książka jest przeurocza, napisana prosto, acz treściwie, potrafi odmienić sposób patrzenia na codzienną pielęgnację. Must have każdej dziewczyny, niezależnie od wieku, a także chłopaków (może przy pominięciu stron z makijażem - chociaż wszystko jest możliwe!). Opis nie jedynie kremów, ale także kultury i zwyczajów koreańskich określonych przez dziewczynę, dla której to wszystko jest tak samo nowe jak i dla nas sprawia, że logicznym staje się podziwianie inteligentnego i praktycznego podejścia do życia Koreańczyków. Kolejny zakup to bilet do Seulu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 20:43 gabryssa1426 dodał recenzję:
Gwiazdka za obrazki, gwiazdka za okładkę. Książka nie wnosi nic nowego, wszystko można całkowicie za darmo znaleźć w internecie. Jeśli szukacie jakiś domowych, tradycyjnych metod przekazywanych z babci na matkę i córkę to nic tutaj nie znajdziecie. Poza tym autorka za bardzo kładzie nacisk na swój sklep, książka jest raczej reklamą SokoGlam niż tym, czym powinna być. Wywiady nic nie wnoszą do treści, do tej pory nie rozumiem, po co zamieszczono krótki i niepotrzebny przewodnik po Seulu. to miała być lektura o urodzie dla każdego i dla każdej kieszeni, a autorka w polecanych produktach zamieszcza same wysoko-półkowe kosmetyki (oczywiście dostępne w jej sklepie).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 15:43 Anonim dodał recenzję:
Książka jest bardzo przydatna. Polecam aby ja przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 09:02 Anonim dodał recenzję:
Książka jest bardzo przydatna. Dzięki niej dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy polecamy aby, ją przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 08:24 Kasia Maciejewska dodał recenzję:
Książka bardzo dużo mnie nauczyła, jest bardzo przydatna, polecam każdemu kto lubi dbać o cerę itp:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 15:02 Aleksandra dodał recenzję:
Dałam 3 gwiazdki właściwie chyba za fotogeniczną okładkę. Prawdę mówiąc jeśli nie ma się w zbiorze tej pozycji to nie ma co płakać, gdyż autorka nie wnosi właściwie nic nowego dla osób znających podstawy pielęgnacji, chyba, że jest się w tej dziedzinie totalnym laikiem, to znów serdecznie ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2017 o godz 15:04 big2 dodał recenzję:
Przyjemnie lekko napisana, w sam raz do kawy. Zmieniła moje podejście do pielęgnacji i dzięki niej wprowadziła sporo zmian, ale cały rytuał 10 kroków uważam za przesadę. Ogólnie uważam, że warto przeczytać, ale jednocześnie nie popadać w przesadę tylko wybrać co tobie odpowiada.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2017 o godz 20:51 Katarzyna Kucharska dodał recenzję:
Nie warto kupować .brzydkie wydanie. Cena za wysoka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
25-06-2017 o godz 19:23 Anonim dodał recenzję:
Bardzo przydatna ksiązka. Dzięki niej można bardzo poprawić stan swojej skóry tak jak jest to u mnie
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-06-2017 o godz 09:46 Edyta Dzierzgowska dodał recenzję:
Super książka , bardzo fajniej formie ,dużo ciekawych rzeczy
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-03-2017 o godz 22:45 Morgane De Backer dodał recenzję:
Odpowiedz do komentarza:pozazdroscic koreankom bo drogie kosmetyki a szukanie odpowiednikow przeroslo. Dzieki tej ksiazce zmienilo sie moje podejscie, sa mega efekty a bardzo latwo znalezc polskie odpowiedniki i uwaga-nie musza byc drogie! Koreanskie kosmetyki mozna z latwoscia zakupic po cenach za jakie kupuje sie tutejsze polskie kosmetyki. Trzeba tylko miec checi troche czytac i sie ruszyc, trzeba powiedziec NIE lenistwu i zadbac o swoje zdrowie! A ksiazke naprawde polecam jest genialna. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-03-2017 o godz 13:33 Ewelina Błońska dodał recenzję:
jestem zachwycona, stosuje i widzę efekty. Polecam i pożyczam każdemu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2017 o godz 14:52 Dominika Dembińska dodał recenzję:
Jestem zachwycona. Chciałabym znaleźć więcej takich pozycji w księgarni, bo ta książka zmieniła moje podejście do pielęgnacji skóry. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2017 o godz 16:45 karolinatojza dodał recenzję:
pracuję w branży kosmetycznej od kilku lat i wiem z doświadczenia że ta książka przydałaby się większości Polek bo niestety u nas pojęcie dbania o siebie jest postawione na makijaż a nie oparte na pielęgnacji i zdrowiu; książkę czyta się tak jakbym rozmawiała ze znajomą, warto zaznajomić z treścią książki nastoletnie dziewczyny by nie powtarzały błędów wcześniejszych pokoleń, a polecane kosmetyki przez autorkę można dostać już w polskich sklepach internetowych i stacjonarnych więc jeżeli jesteśmy na początku naszej przygody z pielęgnacją to wszystko da się zakupić za rozsądne pieniądze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2017 o godz 23:33 Kinga Styczeń dodał recenzję:
Lekko napisana ksiazka najwiecej porad kosmetycznych, przyjemna lektura dla kobiety w każdym wieku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2017 o godz 13:41 Dominika dodał recenzję:
No właśnie, książka jak książka, prosty poradnik. Cóż, przecież każdy wie, że o twarz trzeba dbać. Ale! Zaskakujące fakty, nowości, patenty, pozornie proste czynności jakie zostały opisane w książce sprawiły, że jest to pozycja godna przeczytania. Uważam, że poradnik ten jest rewelacyjny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 14:54 Julia Kwiatek dodał recenzję:
Kupując książkę Charlotte Cho nie spodziewałam się po niej wiele- przyznaję. Jak większość byłam przekonana o świetnych genach Koreanek, zapewniających im nieskazitelną, wiecznie młodą i zachwycającą cerę. Teraz wiem, że nic bardziej mylnego! Autorka przedstawia nam własną historię, gdy jako nieco zbuntowana nastolatka, żyjąca z dala od Korei przeciwstawiała się radom matki. Po wyjeździe do Seulu uderzył ją blask cery tamtejszych mieszkańców. Przebywając w ich otoczeniu zrozumiała, że do tej pory zachęcała swoją skórę do starzenia się, marszczenia i szarzenia. Teraz, po czasie, dzieli się z nami sekretami koreańskiej urody i przekonuje jak ważne są codzienne czynności pielęgnacyjne. Poznając każdy kolejny przepis na idealną twarz nie mogłam się oderwać. Zdarzało się powtarzanie "jeszcze tylko dwie strony", po czym zasypiałam z książką w rękach. Myślę, że po przeczytaniu tej książki każdy zastanowi się co do tej pory robił źle. Ja już zaczęłam codzienną pielęgnację i z niecierpliwością czekam na efekty. Poradnik zdecydowanie warty zakupu i polecania innym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2016 o godz 14:15 Jola_Madej dodał recenzję:
Można poczytać i pozazdrościć Koreankom ciężko do zastosowania typowej polskiej Pani domu ze względu na cenę kosmetyków koreańskich. Szukanie odpowiedników polskich , mnie osobiście przerosło.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-12-2016 o godz 14:13 weronika karlinska dodał recenzję:
o wiekszosci pielegnacji ciala nie mialam pojecia:) teraz nie tylko cera mi sie poprawila ale takze samopoczucie💕
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2016 o godz 07:33 Jakub Tota dodał recenzję:
Zarówno czas oczekiwania jak i kontakt z placówką Empiku jak najlepszy. Dużo ułatwiają smsy, które sklep wysyła po zakupie produktu. Dużym plusem była również konkurencyjna cena książki (10% taniej niż w innych sklepach). Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
29-11-2016 o godz 11:22 Kamila dodał recenzję:
Jeżeli lubisz ksiązki typu poradniki o tematyce urody to bedzie to świetny wybór. Koreańska autorka pokazuje jak o cere dbają koreanki i przybliża nam ten temat poprzez bardzo trafne uwagi i opisy. Wierzy, że kluczem do pieknej, promiennej cery jest odpowiednia pielegnacja a nie zawsze geny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2016 o godz 17:37 Natalia-06 dodał recenzję:
Nigdy nie przywiązywałam większej uwagi do kosmetyków, jakie stosuję. Zwykła pianka z drogerii, jakiś krem do twarzy, czasami peeling. Nie ukrywam, z biegiem czasu nieco żałuję, że dopiero teraz zaczęłam wdrążać się w kosmetyki, ich funkcje, a także najważniejsze, czyli ich składy. Jako nastolatka zmagałam się z trądzikiem (małym, ale jednak), a teraz widzę znaczną poprawę.

Koreańska rutyna, a także produkty z tego kraju naprawdę zmieniły moje nastawienie, co do dbania o moją twarz, ale nie tylko, a także uświadomiły, że odpowiednia pielęgnacja jest naprawdę ważna i jest ona podstawą!


Dla osób początkujących ten poradnik jest świetną alternatywą; możemy poznać niecodzienne podejście do wielu kwestii, a także nieco poznać samą Koreę Południową. Jest to poradnik, ale połączony ze wspomnieniami z dzieciństwa autorki, a także jej życiem, o tym co ciekawego można zwiedzić w jej rodzinnym kraju etc.

Oprócz koreańskich kosmetyków używam także polskich, nie popadajmy w paranoję. Nie jestem wielkim maniakiem, ale nie ukrywam, teraz dbanie o moją skórę sprawia mi niemałą przyjemność. Widząc ją odżywioną, świeżą i promienną, nabieram przekonania, że rzeczywiście warto poświęcić te 10 minut rano i wieczorem na jej oczyszczanie i nawilżanie.

Sama okładka tej pozycji jest naprawdę urocza i przyciąga wzrok! To chyba jedno z najsłodszych wydań, jakie kupiłam do swojej biblioteczki. Ilustracje w środku wszystko ułatwiają, co tu dużo pisać. Mogę Wam jedynie polecić tę książkę; oczywiście wtedy, gdy nie mieliście jeszcze styczności z koreańską pielęgnacją. Dla osób, które już są obeznane z tym tematem, ten poradnik raczej nie wniesie nic nowego, są tu zawarte podstawy podstaw.

Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2016 o godz 22:07 renatao dodał recenzję:
Książkę przeczytałam jednym tchem. Olsnila mnie i wytknela błędy. Poczytalam dodatkwo w internecie na tematy mnie interesujace i od nowa zaczynam moja pielegnacje skory . Czas pokaże.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2016 o godz 17:38 Adrian Przybylski dodał recenzję:
Fajna książka, ciekawe porady i sposoby dbania o urodę na sposób azjatycki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2016 o godz 14:27 Iwol25 dodał recenzję:
Idealna książka dla Mnie . Bardzo interesuje się urodą a książka bardzo mnie wciągnęła . Napisana prostymi słowami .:) Polecam Bardzo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2016 o godz 12:58 Karolina Galadyk dodał recenzję:
Prawidziwa książka pełna cennych rad dotyczących dbania o urodę. Była osobiście w KOrei Południowej i tak właśnie zachowywały się Koreanki- dbały, zmywały, czyściły i pielęgnowały i wyglądały jak milion dolarów. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2016 o godz 09:22 Kinga dodał recenzję:
Autorka na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2016 o godz 12:45 Diana Chmielowiec dodał recenzję:
Książka jest świetna. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Można uzyskać wiele cennych informacji o pielęgnacji skóry przeprowadzanej w zupełnie inny sposób niż ten do którego przywykłam ja i wiele polskich kobiet. Bardzo polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2016 o godz 20:17 BookParadise dodał recenzję:
Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com


Nie ukrywam, że nieczęsto zdarza mi się sięgać po poradniki, a tym bardziej, o zgrozo! po poradniki urodowe. Tym razem jednak, skoro miałam możliwość, postanowiłam się przełamać i sięgnąć po sławne "Sekrety urody Koreanek".

Charlotte Cho napisała o dziesięciu elementach, dzięki, którym Koreanki wyglądają doskonale.

1. Zamiast zakrywać skórę makijażem i nakładać kolejne warstwy pudrów w Korei Południowej stawiają na to, żeby cera była zawsze czysta, a co za tym idzie zdrowa.

2. Najważniejsze jest oczyszczanie cery: dwuetapowe, dwa razy dziennie.

3. Używanie dobrej jakości toników, które nawilżają cerę. Sucha skóra nie przyjmie innych kosmetyków,  jeśli nie będzie dobrze przygotowana na to (czyt.: oczyszczna)

4. Złuszczanie, czyli wątek, w którym Charlotte napisała o koreańskich Spa (K-Spa), w których ludzie poddają się zabiegom złuszczania skóry z całego ciała.

5. Nawilżanie, które zapewnia pełną blasku cerę, jakiej pożądają wszystkie Koreanki.

6. Maseczki w płachtach, czyli takie, które zapewniają największe nawilżenie.

7. Zdrowy tryb życia, który jest niezbędny do posiadania zdrowej, pięknej cery.

8. Kremy BB i CC, czyli lżejsze podkłady, które nie wysuszają skóry, zapewniają ochronę przed słońcem, maskują, ale co najważniejsze dzięki nim nadal możemy wyglądać naturalnie.

9. Makijaż, bez makijażu- czyli stawiamy na rozświetlenie cery i delikatny makijaż.

10. Ochrona przed słońcem, czyli właściwe dobieranie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi.

Ogólnie w książce nie znalazłam nic odkrywczego. Owszem, miło napisany poradnik z ilustracjami. Dobrze się czyta, przyjemnie ogląda, język jest prosty, informacje podane w sposób przystępny.
Nic specjalnego.

Ciekawe rzeczy zaczynają się jednak w innych wątkach książki- autorka przeplata porady na temat urody z wątkami kulturowymi, czyli informacjami o Korei, o tradycjach, o życiu. Sprawia to, że książka nie jest nudna, a natłok informacji nie męczy.
Umówmy się, że książka nie jest za specjalna, ale język, jakim posługuje się autorka to istny majstersztyk! Dziewczyna ma ogromny talent do przekonywania- fantastycznie pisze, a umiejętności przekonywania, nawet największego sceptyka zachęcą do dbania o cerę.
Książkę polecam osobom, które potrzebują wiedzy jak zadbać o siebie w kilku krokach- na pewno się nie przeliczycie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2016 o godz 19:37 Katarzyna dodał recenzję:
Odnoszę wrażenie, że książka została napisana nie, by pomóc kobietom na całym świecie w pielęgnacji urody, ale dla pieniędzy. Autorka, pożal się Boże kosmetyczka, najpierw całą książkę przestrzega przez alkoholem denaturowym w kosmetykach a linijkę później poleca, oczywiście wprost ze swojego sklepu, kosmetyki które mają więcej alkoholu w składzie niż drinki, które piją studentki podczas Juwenaliów. Jestem zbulwersowana niekompetencją i brakiem szacunku dla czytelniczek.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-09-2016 o godz 10:38 Marzena PENCA dodał recenzję:
Świetny przewodnik po świecie kosmetologii. Zachęcam do używania koreańskich kosmetyków. Sama przyjemność. Podobnie jak lektura tej książki. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
11-09-2016 o godz 10:47 Aleksandra Zuszman dodał recenzję:
Książką zainteresowałam się, dlatego, że swoją przyszłość wiążę z kosmetologią. Jednak niech to Was nie myli ! Jak można się spodziewać cały poradnik jest zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych.
Podoba mi się ze względu na bardzo przystępny język. Nie jest to zwykłe paplanie regułek, które możemy znaleźć na blogach czy w internetowych artykułów. Dodatkowo zachwyciła mnie przybliżeniem koreańskiego życia.
Polecam książkę szczególnie osobom z trądzikiem ! Wiem, sama mam, jak uciążliwe jest egzystowanie z nim - cała ta minusowa nawet pewność siebie i wiele kompleksów. Poradnik pomoże chociaż w jakimś stopniu ograniczyć tę przypadłość :)
Nie żałuję kupna :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-08-2016 o godz 06:02 Małgorzata Sitkiewicz dodał recenzję:
Materiał na jeden wpis na blogu a nie na książkę. Żadnych nowinek, żadnych rewelacji. Nic odkrywczego. Ot, zbiór dobrych praktyk dla buzi, które można sobie było przypomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-08-2016 o godz 13:42 Paula dodał recenzję:
Ciekawa pozycja dla osób nie mających pojęcia o koreańskiej pielęgnacji. Ta książka stanowi ciekawy wstęp do wiedzy, jest przyjemnie napisana, zawiera ilustracje, lecz dla pogłębienia wiedzy z tej dziedziny warto szukać czegoś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-08-2016 o godz 19:49 anonymous dodał recenzję:
Pisana świetnym językiem! I na pewno WARTOŚCIOWA! z pewnością wykorzystam wskazówki odnalezione w książce.. i Ty przyszła czytelniczko na bank również!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
09-08-2016 o godz 00:00 lostrina dodał recenzję:
Całkiem dobra książka dla tych kobiet które chcą poznać tajniki pielęgnacji urody stosowane przez Koreanki. Wiele można się z tego podręcznika urody dowiedzieć, pod tym względem warto wziąć przykład z mieszkanek Korei :-) Książka jest przyjemna, znajdziemy w niej sympatyczne rysuneczki, w których zawarto "urodowe" wskazówki i porady. Oprócz tego Charlotte Cho cechuje swojskie poczucie humoru, więc jej poradnik tym bardziej miło się czyta i przez to więcej porad można sobie zapamiętać. Książka ze względu na swoją lekką formę na pewno spodoba się czytelniczkom w każdym wieku. Mnie kilka razy "uratowała" skórę :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2016 o godz 13:10 Anna Kuleta dodał recenzję:
Ksiazka dobra, lekko ja sie czyta. Opowiada zarowno historie autorki (bardzo pobieznie) jak i nawyki pielegnacyjne w Korei.
Caly rytual pielegnacyjny, jest mi dobrze znany, jednakze ksiazka ta jest mila forma odswiezenia i usystematyzowania naszej codziennej rutyny
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2016 o godz 00:00 maramera dodał recenzję:
Koreanki wiedzą jak dbać o swoją urodę, jak ją pielęgnować i utrzymać jak najdłużej. Książka Charlotte Cho jest lekko napisana, zawiera wiele różnych, praktycznych ciekawostek, wskazówek, które przydadzą się w codziennej pielęgnacji urody. Poradnik przeznaczony dla kobiet w każdym wieku, młodszych i tych trochę starszych. Niektóre z nich już regularnie stosuję i jestem zadowolona z efektów, zaskoczenie tym większe, że kiedy po raz pierwszy zobaczyłam książkę Charlotte Cho, nie przypuszczałam że będzie aż tak rewelacyjna, bo niektóre z tych rad są bardzo skuteczne. Ten poradnik o pielęgnacji urody mogę polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2016 o godz 00:00 leanea dodał recenzję:
Książka Charlotte Cho zaciekawiła mnie. Zaczęłam ją czytać i od razu przekonałam się, że znajdę w niej dużo przydatnych dla siebie wskazówek odnośnie pielęgnacji urody. Nie jest tajemnicą, że mieszkanki krajów Dalekiego Wschodu słyną z nieskazitelnej cery i w ogóle skóry. Jak dla mnie książka ma trochę niepozorną okładkę, ale zapewniam, w środku kryje się wiele ciekawej treści dla dziewczyny czy kobiety pragnącej zadbać o swoją urodę. Spodobała mi się też forma tego elementarza urody, jest lekka i zabawna, a przez to przystępna. Jest to chyba najfajniejszy poradnik o pielęgnacji urody na jaki trafiłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2016 o godz 11:49 Paulina Buczek dodał recenzję:
Ciekawe sposoby dbania o cerę... lekko się czyta.
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2016 o godz 12:29 Mashiro dodał recenzję:
Polecam tą książkę każdej nastolatce,a także dorosłym kobietą.Dzięki autorce dowiedziałam się dużo o pielęgnacji cery .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2016 o godz 00:00 Monika Sobótka dodał recenzję:
Ciekawa, nietuzinkowa książka o pielęgnacji urody. Ponieważ jak każda kobieta jestem tym tematem szczególnie zainteresowana, a tytuł mnie zafrapował, kupiłam sobie książkę Charlotte Cho. Dużo się dowiedziałam, niektóre porady autorki mocno wzięłam sobie do serca i zamierzam je stosować. Książka jest lekka, przyjemna, interesująca, każda kobieta, niezależnie od wieku powinna coś tu znaleźć, czymś się zainspirować. W zupełności zgadzam się z tym wszystkim o czym pisze autorka, a na lekturę Sekrety urody Koreanek jest już chętna moja przyjaciółka. Czytajcie i wdrażajcie w życie wszystkie wskazówki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2016 o godz 00:40 shiloh_ dodał recenzję:
Duzo ciekawych rzeczy mozna odwiedzić sie o pielęgnacji :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 10:07 An dodał recenzję:
Zainteresowała się zakupem tej książki na fali jej marketingowego WOW, poleceń blogerek, youtuberk i szału Instagramowego. Myślałam,że to pewnie bezsensowe rady o których można wszędzie przeczytać na moje szczecie się pomyliłam. Książka jest napisała w prostym językiem, przyjemnie się ją czyta, rady są pomocne i muszę przyznać że bardzo wiele sprawdziło się. Mam wrażliwą skórę ze skłonnością do przetłuszczania się w strefie T , obawiałam się większości metod przedstawianych w tej książce - to był mój błąd. Jeśli tak jak ja zazdrościcie dalekowschodnim pięknością promienności skóry, aksamitność oraz idealnego wyglądu musisz koniecznie przeczytać tę książkę i poznać tajniki ich urody.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-06-2016 o godz 08:26 Karola dodał recenzję:
Lekko, przejrzyście napisana książka/poradnik. Można dowiedzieć się kilku, ciekawych rzeczy na temat pielęgnacji skóry. Fajna do utrwalenia swojej wiedzy, jak i dla początkujących, zaczynających swoją przygodę z pielęgnacją skóry.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-06-2016 o godz 21:14 Paulina Kaleta dodał recenzję:
Już nie mogłam się doczekać wiosny. Na szczęście wróciła i od kilku dni zaczęła nas rozpieszczać. Z tego też powodu postanowiłam dodać recenzję książki, o której w ostatnich tygodniach jest bardzo głośno, i która bardzo pasuje do tej pory roku. Po zimie jesteśmy zmęczone, ociężałe, zniechęcone, a najbardziej cierpi na tym nasze ciało i cera (dusza też, ale nie jest widoczna).
Mowa o książce „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji”. Autorką jest Charlotte Cho – ekspertka od koreańskiej pielęgnacji skóry, urodzona w Ameryce, profesjonalna kosmetyczka.
Właścicielka sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami LINK TUTAJgdzie dostaniemy mnóstwo różnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ale też inne np. do makijażu itd.
Jak już zauważyliście jestem zakochana we Francji i we wszystkim, co francuskie, więc musiałam się przekonać, o co chodzi z tymi Koreankami. Sama okładka już zachęca, bo jest bardzo dziewczęca i utrzymana w tonacji pudrowego różu (który po czarnym jest moim drugim ulubionym kolorem).
Poradnik składa się z 11 rozdziałów. Pod koniec każdego umieszczone zostały wywiady z modelkami, redaktorami itd. Z kart książki dowiadujemy się wielu rzeczy o życiu autorki, która urodziła się w Stanach i przez 21 lat zamieszkiwała ten kraj. Była typową kalifornijską dziewczyną. Wszystko zmieniło się, odkąd wyjechała do Korei. Ale to nie jest treścią książki. Charlotte skupia się na przekazaniu nam tajników Koreanek, które są naturalnie piękne, i które wiedzą jak dbać o wygląd. Autorka przybliża nam jak prawidłowo oczyszczać twarz, jak prawidłowo złuszczać naskórek czy jak odpowiednio nawilżać cerę. Poradnik napisany jest łatwym językiem i bardzo przyjemnie się czyta.
Na koniec (standardowo w tego typu poradnikach) autorka podaje koreańskie adresy, gdzie można dobrze zjeść, napić się czy też zadbać o urodę.
Najbardziej do gustu przypadł mi rozdział o koreańskim rytuale pielęgnacji w 10 krokach.

Ciekawostki z książki
• w Korei, jeśli zamówisz jedzenie na wynos, dostaniesz je na prawdziwych talerzach. Zjadasz, wynosisz je na zewnątrz a przy najbliższej okazji dostawca je zabiera (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
• w Korei do spa chodzi się wspólnie, nawet całą rodziną
• mężczyźni wiedzą bardzo dużo o pielęgnacji ciała i twarzy
• dowiedziałam się jaka jest różnica między esencją, ampułką, serum i koncentratem
• przyjacielem każdej Koreanki jest nawilżacz powietrza
• palenie papierosów przez Koreanki jest niemile widziane
• mucyna ślimaka to substancja pełna składników odżywczych.
http://reading-mylove.blogspot.com/2016/04/kierunek-wschod.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
02-06-2016 o godz 08:19 Anna dodał recenzję:
Książkę czyta się bardzo szybko. Napisana jest bardzo prostym i przystępnym językiem. Ale żadnych nowości oraz niesamowitych odkryć nie przedstawia. Jest to jedynie odświeżenie i przypomnienie podstawowych porad odnoście codziennej pielęgnacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2016 o godz 09:26 Justyna Kojder-Mazur dodał recenzję:
Kupując tę książkę miałam mieszane uczucia po przeczytaniu poprzednich recenzji , ponieważ niektórzy pisali , że to zwykły poradnik , który nic do pielęgnacji nie wnosi więc myślałam o pielęgnacji w sumie wiem dużo , po co kolejna książka , ale to nieprawda ! Książka wciągnęła mnie tak , że ciężko było mi od niej odejść . Kolejnego dnia pojechałam kupić azjatyckie maseczki w płachtach - po prostu bomba ! A twarz człowieka przywołanego w tej książce jako skutek działania promieni słonecznych tak do mnie przemówiła iż filtr 50 nakładany kilkakrotnie w ciągu dnia nie tylko na twarz stał się moim sprzymierzeńcem . Gorąco polecam. Książka napisana w prosty i przystępny sposób .
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-05-2016 o godz 07:06 falka dodał recenzję:
Bardzo lekka i przyjemna lektura. Dużo przydatnych informacji i dobrych rad. Polecam każdemu kto chce zadbać porządnie o swoją skórę
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-05-2016 o godz 15:59 xdrswam dodał recenzję:
Do tej pozycji przymierzałam się od jakiegoś czasu za sprawą mojej znajomej, która od wielu lat pozostaje wierna koreańskiemu stylowi dbania o skórę, sprowadza nawet kosmetyki z samej Korei, ponieważ mimo tego, że rynek europejski otwiera się na kosmetyki azjatyckich marek, w Polsce w dalszym ciągu są one trudno dostępne. Chciałam dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi z tym koreańskim fenomenem. Książkę w końcu nabyłam, przeczytałam i muszę przyznać, że... COŚ W TYM JEST :)

Przede wszystkim spójrzcie tylko - "Sekrety urody Koreanek" wyglądają jak cukierek. Są totalnie dziewczyńskie. Cudowny pudrowy róż, cukierkowe ilustracje, przejrzysta, lekka grafika. Wyglądają jak koreańskie kosmetyki, które słyną z kolorowych, obłędnych opakowań, bo przecież używamy tych kosmetyków rano i wieczorem. Musimy miło czuć się w ich towarzystwie.

Przejdę teraz do samej treści książki. Jestem pozytywnie zaskoczona :) Przyznam, że o wielu poradach zawartych w poradniku wiedziałam, a jednak na co dzień o nich zapominałam. Autorka wspomina o rzeczach oczywistych, jak codziennie oczyszczanie twarzy, czy złuszczanie od czasu do czasu, wprowadza jednak kilka naprawdę rewolucyjnych, przynajmniej dla mnie porad, jak choćby taką, że w ciągu porannej, czy wieczornej pielęgnacji, twarz oczyszczamy dwukrotnie! Nie rano i wieczorem, a np. rano i... rano, podczas tego samego mycia buzi. Brzmi strasznie? Tak, choćby dla Europejczyków, dla których pielęgnacja ciała to walka, nie zaś rytuał, podczas którego odpoczywamy, relaksujemy się ( o matko moja, depilacja, peelingi...). Dbanie o siebie zakorzenione jest w filozofii azjatyckiej. Jest to rodzaj inwestycji na przyszłość. Koreańczycy wiedzą, że na wszystko trzeba sobie zapracować, są cierpliwi i rytuały dbania o cerę, skórę wysysają z mlekiem matki i praktykują je już od dziecka. Ciekawe dla mnie było zwrócenie przez autorkę uwagi na to, że na Zachodzie popularne są kosmetyki, które mają za zadanie ukryć niedoskonałości: ciężkie, kryjące podkłady, pudry. Ciężko się nie zgodzić. W Korei natomiast zapobiega się problemom zanim się pojawią, leczy! Zdajecie sobie sprawę z tego, że Koreanki praktycznie nie używają pudru? Dla nich najważniejsza jest zdrowa, lekko świetlista cera, nie matowa maska, jaką spotyka się u kobiet w krajach Zachodu. Autorka wie, co pisze, ponieważ sama urodziła się i wychowała w Kalifornii i była typową amerykańską nastolatką. Wyjazd do rodzinnej Korei, kiedy miała 22 lata, zmienił jej życie całkowicie.

Zainteresował mnie również rozdział o filtrach (ponoć najnudniejszy z całej książki, z czym się nie zgodzę). Świetnie opracowany. Poza tym sama jestem przeciwniczką kąpieli słonecznych i używam zawsze mocnego filtru SPF 50 (inwestycja na przyszłość!). Charlotte obala też mit o "zdrowym opalaniu" - coś takiego nie istnieje. Opalenizna to po prostu widoczne uszkodzenie skóry!

Utwierdza mnie również w przekonaniu, niby tak oczywistym, a jednak przez niewielu przestrzeganym, że aby dobrze się czuć, zdrowo wyglądać musimy:

•pić dużo wody,
•dobrze się odżywiać,
•porządnie się wysypiać (minimum 7-8 godzin),
•ograniczyć stres.

Jedyne, co nie przypadło mi do gustu to zakończenie. Ponad dwadzieścia stron o Seulu. Informacje, które mają się przydać osobom, które planują go zwiedzić. W porządku, zapewne sporo takich osób się znajdzie, jednak jest to poradnik o pielęgnacji i na tych kilkudziesięciu stronach chętnie przeczytałabym jeszcze coś ciekawego na ten temat. Miałam wrażenie, że ta końcówka to zapychacz, żeby książka przekroczyła 200 stron. Ale to taki drobny minus.

Ogólnie jestem pod wrażeniem :) Szczerze tę pozycję polecam właśnie na teraz, na okres wiosenny, kiedy musimy troszkę podleczyć naszą szarą, zmęczoną zimą cerę. Warto!

biblioteczka-lady-margot@blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-05-2016 o godz 09:24 Mika18 dodał recenzję:
Wydaje się że porady w książce są takie logiczne, zrobić to., potem tamto, ale prawda jest taka że żadna z nas nie przykłada do pielęgnacji tak dużej wagi. A okazuje się, że warto. :) Książka napisana przystępnym językiem, czyta się szybko, a porady można wykorzystać zaraz po przeczytaniu. Elementarz otwiera oczy na potrzeby naszej skóry, aby jak najdłużej była młoda i zdrowa. Polecam każdej kobiecie, która chce zachować nieskazitelną cerę na długo :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
04-05-2016 o godz 19:44 maja baczyk dodał recenzję:
idealna książka dla osób chcących rozpocząć pielęgnacje skóry
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-04-2016 o godz 01:25 Assassinas20 dodał recenzję:
Książka pełna jest doskonałych porad zarówno w zakresie zdrowia i urody jak i podróżowania, zakupów czy życia w nieco inny sposób. Książka jest miło zaprojektowana i przetłumaczona z pasurem. Kawał dobrej zabawy na weekend ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-04-2016 o godz 20:21 daryan dodał recenzję:
książka przedstawia nam inne podejście do pielęgnacji, trochę odmienne od naszego. wprowadza w świat rytuałów, chwili dla siebie oraz większej metafizyki w pielęgnacji ciała i głowy. duzo słodkich obrazków- może wydawać się infantylna, ale tez ogromny zastrzyk fachowej wiedzy o pielęgnacji skory- dla każdego;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-04-2016 o godz 20:41 Wikka_lublin dodał recenzję:
Szkoda pieniędzy. Tę ksiażkę można streścić w dwóch zdaniach, a każda dorosła kobieta, która stosuje maseczki i peelingi, tonik robiąc codzienny demakijaż, nie dowie się niczego nowego z tej książki. Wyciąganie kasy i tyle. Mogę naprodukować takich książek w miesiąc, pisząc je w autobusie - na takim poziomie jest ta książka.... Odradzam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2016 o godz 10:12 amelka101010 dodał recenzję:
Dopóki nie przeczytałam tej książki mało wiedziałam o pielęgnacji skóry i Koreańskich sposobach dbania o nią.
W tej książce znajduje się wiele przydatnych wiadomości. Książka dobra, ale po połowie informacje są cały czas powtarzane.
Ogólnie moja ocena to 6,5/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2016 o godz 12:25 ANNA BEKIER dodał recenzję:
Jedna z tych pozycji książkowych którą bardzo przyjemnie się czyta. Bardzo prosty, zrozumiały tekst. Poradnik... który jest po części tez historia autorki. Duzo wiedzy przeplecionej prawdziwymi wydarzeniami/historiami sprawia ze jest to baaardzo przyjemna lektura.Całość bardzo przejrzysta, przyjemna grafika. Osobiście jedna z moich ulubionych książek tego typu.
A przy okazji stosując się do koreańskiego rytuału pielęgnacyjnego naprawdę widzę efekty :) i wbrew temu co niektórzy myślą... wcale nie jest to drogie ani trudne ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2016 o godz 23:06 marsedlin dodał recenzję:
bardzo podoba mi sie ta ksiazka, wlasnie zaczynam swoja przygode z bieganiem,a dzieki niej dowiaduje sie jak to robic prawidlowo, przy okazji zyskalam duzo zdrowych przepisow, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2016 o godz 17:45 JuliaKomar dodał recenzję:
Książka jest naprawdę bardzo fajna i godna polecenia. Czyta się bardzo przyjemnie, znajduje się w niej mnóstwo przydatnych porad których od niedawna zaczęłam używać i muszę przyznać, że widać nawet efekty :)
Książka będzie na pewno idealnym prezentem dla każdej młodej dziewczyny i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2016 o godz 11:39 Anna Nagel dodał recenzję:
Jestem naukowcem, DMSO używam do mrożenia ludzkich komórek w ciekłym azocie, warto wspomnieć, że jeśli temperatura wzrośnie ponad ok. 5 st. C komórki natychmiast umierają. To samo tyczy się ludzi pijących tą substancję.
Najstraszniejsze jest to, że ktoś to opublikował bez dostatecznej wiedzy w temacie. Mam nadzieję, że empik pójdzie po rozum do głowy i przestanie dystrybuować tą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
31-03-2016 o godz 13:40 anita dodał recenzję:

Polecam książkę ! Przeczyłam ją szybko i przyjemnie. Zastosuję się do porad tym bardziej, że kosmetyki koreańskie już są dostępne w Polsce, nawet te które Cho Charlotte poleca w książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2016 o godz 08:51 Agnieszka Nowak dodał recenzję:
Polecam. Książkę czytałam z przyjemnością, porady na pewno zastosuję. Już po pierwszych zmianach w nawykach widzę efekty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2016 o godz 18:16 zabakuma dodał recenzję:
Książka jest oczywiście dla tych, których temat w ogóle interesuje, ale jeśli tak... Znajdzie w niej sporo informacji. Dość fachowych, bo autorka ma wykształcenie kosmetologiczne, ale podanych bardzo, bardzo jasno, przystępnie, bez nadęcia i specjalistycznych terminów. Mądrze, według przemyślanej koncepcji dowiadujemy się wszystkiego co musimy wiedzieć o koreańskim rytualne. Oprócz tytułowych sekretów z książki można się sporo dowiedzieć na temat samej Korei, właściwie Seulu. Higieny Seulczyków, obyczajowości, zwyczajów, sposobu życia i wychowania dzieci. Poznamy również różnice rynkowe i marketingowe w stosunku do zachodniego świata. Koreańskie firmy kosmetyczne funkcjonują w dużo trudniejszym, bo środowisku bardzo świadomych swych potrzeb konsumentów. Nie spodziewałam się, że czytanie tej pozycji sprawi mi tyle przyjemności. Sięgnęłam po nią z czystej potrzeby wiedzy na konkretny temat, a znalazłam dowcipnie napisaną, mądrą książkę o dbaniu o siebie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
15-03-2016 o godz 17:04 Luiza Persa dodał recenzję:
Książa jest czytelna i przejrzysta. Całkiem interesująca. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2016 o godz 09:38 dominikar6 dodał recenzję:
„Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji” Charlotte Cho to pięknie wydany poradnik, który skradł moje serce. Różowa książeczka, gdy pierwszy raz ją zobaczyłam, wywołała uśmiech na mojej twarzy. Rysunki w środku są jeszcze lepsze 
Z reguły nie czytam poradników, ale ten zaciekawił mnie od samego początku. Lubię nowinki kosmetyczne i w ogóle kosmetyki, więc wypróbowałam ich sporo. Jednak dalej zmagam się z kilkoma problemami. Może nie wiem, czego i jak mam używać? To pytanie przez długi czas zadawalam sama sobie. Nadeszła chwila, by to mienić! Charlotte Cho mi w tym pomogła.
Po przeczytaniu kilku rozdziałów pobiegłam do drogerii, uzupełnić zapasy i staram się stosować do udzielonych mi rad. Po kilku dniach rzeczywiście widzę, że coś zaczyna się dziać. Może to efekt placebo, ale moja skóra na twarzy wygląda lepiej, a co najważniejsze zdrowiej.
Słyszałam już wcześniej o 10 krokach w pielęgnacji, ale trudno było mi wprowadzić to w życie. Szczerze mówiąc nawet nie spróbowałam. W tej książce cały plan jest przedstawiony w bardzo przystępny sposób. Autorka na swoim przykładzie pokazuje nam jak krok po kroku zmieniać swoje przyzwyczajenia. Nie bez powodu jest to elementarz pielęgnacji.
Często zastanawiałam się co robią Azjatki, że ich cera jest gładka, bez niedoskonałości? Jak „zatrzymują czas” i nie wyglądają na swój wiek?
Wszyscy i ja też pomyślą, że to zasługa dobrych genów. Charlotte Cho wyprowadziła mnie z tego błędu. Wiele zależy właśnie od prawidłowej pielęgnacji i od stosowania odpowiedniego kremu z filtrem! Jest o nim cały rozdział. Właśnie to była moja największa zmiana. Kupiłam krem 50+ i stosuje go, chociaż staram się, systematycznie. O zgrozo kiedyś nawet na plażę nie smarowałam twarzy kremem. Dziękuję autorce, że „uratowała” moją skórę przed negatywnym wpływem promieni UV.
Bardzo podobało mi się kilka rozdziałów np. o makijażu no-makeup, czyli moim ulubionym, o koreańskich firmach kosmetycznych, gdzie znajdziemy polecane przez Charlotte produkty, a także ostatni: mini-przewodnik po Seulu.
Książka jest lekka, to znaczy czyta się ją błyskawicznie. Żal mi było, że tak szybko się skończyła. Była to pouczająca przygoda ze światem Azjatyckiej pielęgnacji.
Polecam lekturę wszystkim kobietom, ponieważ każda z nas zasługuje na cerę chok chok.
PS: Mężczyźni: Ta pozycja to też idealny prezent na dzień kobiet!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
04-03-2016 o godz 12:48 sarenka23 dodał recenzję:
Ksiazka niby nie wnosi niczego nowego do tematu pielęgnacji i urody ale dobrze przedstawia znane juz informacje o kosmetykach. Czego lepiej nie używać itp. Jedną rzeczą która mnie kompletnie rozwalila byla informacja i ocena konkretnych miejsc. To duży plusik aczkolwiek watpie zebym kiedykolwiek z tego skorzystala.
Ksiazka napisana jest w sposob przystępny i nadaje się na mily prezent dla kobiet.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-02-2016 o godz 21:12 uncafeconlibros dodał recenzję:
„Sekrety urody Koreanek” Charlotte Cho to książka, po którą pewnie bym nie sięgnęła, gdyby nie propozycja jej zrecenzowania. Poradniki, w szczególności te, dotyczące urody czy mody, zostawiłam za sobą już kilka lat temu i w chwili obecnej jestem bardziej zainteresowana zmianami w rządzie czy nowym projektem ustawy, niż najnowszą kolekcją znanego domu mody i kosmetycznymi hitami z Sephory. Ponieważ lubię sięgać od czasu do czasu, po coś, czego sama bym nie wybrała, zdecydowałam się przeczytać ten poradnik i nie żałuję. Co więcej, już kilka osób pytało mnie o książkę, widzę więc, że budzi ona spore zainteresowanie i na poruszane w niej tematy jest zapotrzebowanie.

„Sekrety urody Koreanek” to poradnik o pielęgnacji i koreańskim podejściu do urody. Autorka opowiada co stoi za tajemnicą nieskazitelnego wyglądu Koreanek, i o tym, jaki szok przeżyła kiedy po dzieciństwie spędzonym w Ameryce, trafiła nagle do kraju swoich przodków. Tam okazało się, że modna u nas opalenizna czy nonszalancka fryzura, mają się nijak do wschodnich kanonów piękna. Po kilku latach obserwacji i pielęgnacji autorka z całym przekonaniem twierdzi, że to nie geny odpowiadają za nieskazitelną cerę Koreańczyków, a intensywna pielęgnacja skóry, połączona ze zdrowym stylem życia.

Książka ma podtytuł Elementarz pielęgnacji , opowiadaj jednak o czymś więcej, iż tylko skóra i jej potrzeby. To także opowieść o mieszkańcach Seulu, z której pomiędzy rekomendacjami najlepszej maseczki i ulubionego spa, dowiemy się również jakie różnice kulturowe mogą nas w stolicy Południowej Korei zaskoczyć, co warto tam zjeść, a co zwiedzić.

Jeżeli chodzi o wartość udzielanych w książce porad, mam wrażenie, że nie pojawiło się w niej nic szczególnie nowatorskiego czy zaskakującego. O tym, że oczyszczanie to podstawa, wiemy już od kilku dobrych lat, a to czy wprowadzamy to w życie, to już zupełnie inna sprawa… Podobnie polecane przez autorkę kosmetyki, takie jak maseczka w płachcie czy esencje są już powszechnie dostępne w naszych drogeriach i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko sięgnąć po nie i regularnie stosować.

Książka nie przyniosła więc wielkiej zmiany w moim podejściu do kwestii pielęgnacji skóry, przypomniałam mi jednak o najważniejszych zasadach i zmotywowała do regularności w stosowaniu stojących już na mojej półce specyfików. To dobra baza dla początkujących w dziedzinie pielęgnacji i myślę, że stanowi ona doskonały prezent dla nastoletniej córki czy siostry. Mam wrażenie, że to do nich głównie skierowana jest ta pozycja, o czy wyraźnie świadczy tak jej szata graficzna, jak i prosty w odbiorze przekaz. Okrzyk zachwytu mojej nastoletniej siostry, której książkę sprezentowałam dobitnie świadczył o tym, że moje przypuszczenia są słuszne;).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
26-02-2016 o godz 09:45 michal.stachu1 dodał recenzję:
Idealny prezent dla każdej kobiety, która kocha kosmetyki, a pielęgnacja jest dla niej przyjemnością, a nie tylko obowiązkiem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2016 o godz 13:26 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Drogie Panie! Czy zastanawiałyście się kiedyś nad zdrowiem i pielęgnacją Waszej skóry? Zakładam, że macie taki dylemat za każdym razem kiedy widzicie, że Wasz dotychczasowy preparat do demakijażu lub mycia twarzy się kończy, lub kiedy stoicie już w drogerii i myślicie co byłoby dla Was odpowiednie i najlepsze. Otóż to wcale nie jest takie łatwe i właśnie dlatego powstała ta książka. Aby nam ułatwić życie.
Okazuje się, że preferowana w Europie cera – czyli opalona i przymatowiona wcale nie jest skórą zdrową. Wręcz przeciwnie, tak jak autorka radzi, trzeba jak najszybciej zmienić nasze nawyki i tak: często myć twarz preparatami do mycia twarzy, nakładać maseczki, złuszczać stary naskórek, stosować dobrane kremy i kosmetyki do makijażu oraz co jest jednym z ważniejszych zaleceń – stosować krem z filtrem. Na pewno teraz się buntujecie, lub myślicie, że to strasznie dużo pracy i komu by się chciało… Otóż jeżeli o siebie nie zadbacie, to z pewnością później kiedy już będziecie starsze odczujecie to wszystko bardzo boleśnie. Ja sama, dzięki tej książce zaczęłam stosować żel – krem myjący do twarzy, co prawda nie kilka razy dziennie, ale wieczorem, bo jak sama autorka mówi – wieczorna pielęgnacja skóry jest najważniejsza nie tylko dlatego, że musimy zmyć makijaż, ale także dlatego, że po całym dniu to właśnie na naszej twarzy osadził się cały brud z miasta i miejsc w których przebywałyśmy.
Oczywiście ta książka nie dotyczy tylko skóry na twarzy. To istny elementarz pielęgnacji całego naszego ciała. Żeby było zabawnie, do tej pory ogromnie nie lubiłam gąbek i specjalnych myjek do kąpieli. I okazuje się, że był to bardzo duży błąd, bo cały naskórek który powinien złuszczyć się pod prysznicem lub w wannie w trakcie kąpieli z użyciem gąbki, zazwyczaj złuszcza się np. w pościeli.
To tylko kilka przykładów z całej książki, która pełna jest bardzo ważnych i przydatnych dla nas porad. Uwierzcie, przeczytajcie, a na pewno nie pożałujecie. Zapewniam!
Cała książka zawiera 224 strony, wydana w przepięknym i słodkim kolorze różu, na pierwszej stronie Koreanka, gdyż to one są mistrzyniami w dbaniu o cerę i na nich będziemy się wzorować w tym elementarzu. Przed każdym rozdziałem również rysunki, które mówią nam „w pigułce” czego możemy spodziewać się w dalszej części rozdziału.
Polecam wszystkim paniom, które chcą mieć zdrową i piękną skórę, a także tym trochę bardziej opornym, które może niekoniecznie lubią nacierać się mnóstwem kosmetyków. Zapewniam, że satysfakcję z książki znajdzie tutaj zarówno ten pierwszy typ kobiet, jak i ten drugi.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2016 o godz 22:14 tusiailena dodał recenzję:
„Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji” to bardzo fajny poradnik. Zawiera dużo ciekawych informacji na temat pielęgnacji cery podane w bardzo przejrzysty i przyjemny sposób.
Jednak nie uważam żeby informacje w niej były jakimiś odkrywczymi nowościami.

Bardzo przyjemny poradnik – wszystkie najważniejsze informacje o pielęgnacji cery w pigułce, podane w przyjemny i bardzo przejrzysty sposób. Autorką książki jest Charlotte Cho która w bardzo przejrzysty sposób usystematyzowała moją wiedzę o pielęgnacji skóry twarzy.

Charlotte urodziła się w USA, gdzie z Korei Południowej wyemigrowali jej rodzice. Gdy dorosła postanowiła odwiedzić kraj swoich rodziców i tam odkrywa prawdę na temat nieskazitelnej cery Koreanek. Wprowadza do swojego planu dnia rytuały pielęgnacyjne tamtego kręgu kulturowego.

Plusem tej książki jest nie tylko to jak podane są informacje, ale też to, że autorka przeplata w niej opowieści o życiu i sposobie bycia mieszkańców Korei. A to jest bardzo interesujące bo uwielbiam poznawać inne kultury.

Na okładce książki pojawia się też podtytuł „Elementarz pielęgnacji” więc książkę podzielono na rozdziały w których pojawiają się szczegółowe sposoby pielęgnacji skóry.

Charlotte Cho – autorka książki- jest ekspertką od koreańskiej pielęgnacji skóry jest profesjonalną, wykształconą kosmetyczką i jednocześnie właścicielką sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami...

Cała na:
http://ksiazkaznadzieja.pl/2016/02/sekrety-urody-koreanek-charlotte-cho/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2016 o godz 15:37 Katarzyna Szewczuk-Feluch dodał recenzję:
brawo, brawo, brawo, super fajny poradnik dla dziewczyn interesujących się tą kulturą
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
22-02-2016 o godz 19:15 klaudus20 dodał recenzję:
Nieszczególnie podobają mi się Azjatki. Po prostu nie są atrakcyjne. To tylko moje zdanie, które możesz podzielać lub nie.

Jedno jest bezsprzeczne: ich cera... to wyznacznik szczególnej dbałości, wiecznej młodości i tego czego od zawsze zazdroszczą im setki kobiet z Europy i Ameryki.


Autorka książki, Charlotte Cho jest Azjatką, która urodziła się i spędziła wszystkie lata swojej młodości w Kalifornii.

Kultura Stanów Zjednoczonych nakazała jej jak najbardziej upodabniać się do wszystkich amerykańskich klonów. Inwestowała swoje kieszonkowe w solarium, rozjaśniacze do włosów, frytki i colę.

Po studiach dostała pracę w siedzibie Samsunga w Korei Południowej. Po przeprowadzce zaczęła zazdrościć mieszkańcom tego, czego dotąd się wstydziła. Chciała mieć taką piękną cerę jak każda Koreanka a przy tym zachować ją na długie jeszcze lata.

Okazało się, że w Seulu pielęgnacja jest elementem kultury, rytualną przyjemnością. Dotąd nie było to do pomyślenia w amerykańskim świecie fast, gdzie pielęgnacja kojarzyła się z morderczym wyciskaniem pryszcza na kilka godzin przed randką.

Okazuje się, że pielęgnacja to najistotniejszy punkt dbania o cerę.

Oczyszczanie cery? Tak, ale nie raz i nie dwa a kilka i to przeróżnymi kosmetykami.

Potem świetna zabawa z pandziarską maską na twarzy. A na koniec krem.

Co ciekawe, Charlotte mówi o tym, że przeciętna kobieta na świecie używa raczej jednego kremu dziennie a Azjatki przynajmniej trzech...

Żadna szanująca Koreanka nie kupi kremu na którym będzie wypisane magicznymi cyframi przeznaczenie dla określonego wieku. Każda Koreanka wie, że krem kupuje się dostosowując go do cery nie do metryki urodzenia.

Owszem, Azjatki się malują. Ale ich sposób na wydobycie piękna wygląda inaczej niż to robimy my i inne kobiety. One nie tuszują mankamentów, a wydobywają zalety. Twarz ubierają w rozświetlacz, a nie zakrywają toną podkładu.

Ich starania w tej kwestii różnią się diametralnie od tego do czego jesteśmy przyzwyczajone.

Nie sądzę też by prędko się to zmieniło.

By na stałe utrzymać piękną kondycję skóry należy ją stale nawilżać. Nic dziwnego nie ma w tym, że na biurku każdego Koreańczyka stoi nawilżać powietrza a w samolocie nawet mężczyźni spryskują się mgiełką do twarzy.

Odpowiednia dieta jest podstawą świeżej i promiennej cery. Owoce morza, woda i dużo warzyw to recepta, którą należy zachować wchodząc do spożywczego.

Konieczne jest wystrzeganie się używek i dobry sen. Nie należy także żyć w stresie.

Po przyjeździe z Ameryki Charlotte Cho zakłada bloga i udziela porad w zakresie koreańskich kosmetyków do pielęgnacji. Zdobywa wiedzę i stale ją pogłębia. W niedługim czasie wspólnie z chłopakiem zakłada sklep Soko Glam gdzie zajmuje się dystrybucją kosmetyków dla Amerykanek i Europejek za główny cel stawiając sobie rzetelne doradztwo


Czego dowiemy się sięgając do książki?

jak prawidłowo dbać o cerę
jakich błędów nie popełniać
jak korzystać ze SPA w Azji
jak wygląda wizyta w salonie piękności
czy Azjatki robią operacje plastyczne
pigułka najlepszych kosmetyków azjatyckich z podziałem na rodzaje i kategorie
najlepsze potrawy jakie można zjeść w Seulu
gdzie warto się udać i co zobaczyć

W książce znajdziecie mnóstwo ciekawych porad dotyczących pielęgnacji.
To pozycja, z której wiele można się nauczyć.
Ciekawe światło na sprawy kosmetyki rzuca opinia różnych ekspertów, która pojawia się kilka razy w książce.

Książka opatrzona jest fajną grafiką. Całość utrzymana w trójkolorowej gamie różu, czerni i bieli.
Czcionka spora i bardzo przejrzystwa. Bardzo dobrze wizualnie rozgraniczony podział na rozdziały podrozdziały, wyłuszczenia, ramki i komentarze. Wszystko tak świetnie złożone graficznie, że od razu wiadomo, do czego później wracać.
Z tyłu miejsce na notatki, polecam w trakcie lektury wypunktować sobie najważniejsze uwagi.
Jedynym mankamentem jest trochę gazetowy papier.


Nie jestem ekspertem, nie zostałam nim też po przeczytaniu tej książki. Moja wiedza o azjatyckich kosmetykach ogranicza się wciąż do kilku najbardziej znanych firm, ale świadomość jak ich używać i w co warto zainwestować w przyszłości zdecydowanie się pogłębiła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2016 o godz 20:10 Gosia dodał recenzję:
Sekrety urody Koreanek to przyjemny krótki poradnik dotyczący pielęgnacji cery.

Choć z pozoru wydaje się to znane, ponieważ każda kobieta pielęgnuje swoją cerę na swój sposób. Autorka pokazuje najważniejsze informacje na temat podstawowych kroków podczas pielęgnacji i wykonaniu nieskazitelnego makijażu, tak aby nasza cera była nieskazitelna, rozświetlona i promienna.

Na samym początku poznajemy autorkę jako normalną dziewczynę, która mieszka w USA, kocha plaże, słońce i piękną opaleniznę. Kiedy wyjeżdża do Korei jej nawyki odnośnie pielęgnacji diametralnie się zmieniają. Współpracownicy i znajomi pokazują jej jak wygląda dbanie o cerę w ich kulturze. Każdy z pracowników na biurku ma krem do rąk, nawilżacz powietrza i szczoteczkę do zębów co u nas jeszcze jest dosyć rzadkie.

Moją uwagę zwróciło to, że Charlotte pokazuje również jak ważne jest dla Koreańczyków jest spędzanie wolnego czasu z rodziną i znajomymi w ośrodkach SPA. I nie są to spa jakie my znamy. Krótki zabieg relaks i powrót do domu. Tamtejsze spa to także możliwość odpoczynku, zjedzenia posiłku, kąpiel różnego rodzaju sauny i masaże. I co zaskakującego niektóre te miejsca są czynne 24 godziny na dobę.

Duży plus za pokazanie ogólnej mentalności mieszkańców Seulu, przepysznych regionalnych dań (spożywanych zawsze z przyjaciółmi), nienagannego wyglądu (ubrania, uczesanych włosów i makijażu) jak również miejsc wartych zobaczenia podczas wycieczki do stolicy Korei.

Autorka wskazuje także jaką rolę spełniają poszczególne kosmetyki i jak należy je używać. Zamieszcza także listę swoich ulubionych.

Polecam książkę wszystkim bo każda z nas znajdzie coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2016 o godz 20:05 Malwina Paś-Myszka dodał recenzję:
Bardzo przyjemny poradnik - wszystkie najważniejsze informacje o pielęgnacji cery w pigułce, podane w przyjemny i bardzo przejrzysty sposób.

Na tym moja opinia mogłaby się skończyć. Mogłaby, ale mam jeszcze parę groszy do dodania, także zrób sobie drogi czytelniku herbatkę i zapraszam do lektury.

Niby nie dowiedziałam się niczego innowacyjnego. Niby o wszystkich tych elementach pielęgnacji cery wiedziałam. No niby właśnie. Po przeczytaniu poradnika Charlotte Cho zdałam sobie sprawę, jak bardzo po macoszemu traktowałam swoją cerę. Od czasu do czasu tonik, maseczka, a nawet krem (sic!). I dziwiłam się, że coraz częściej wypryski goszczą na mojej twarzy, na mojej niemalże 27-letniej twarzy, że jest spięta, jakaś taka ciągnąca się i szara. Po pierwszych trzech rozdziałam pobiegłam do drogerii kupić żel do twarzy na bazie olejku (na bazie wody już miałam, to jakiś plus). Po kolejnych trzech - po peeling do twarzy. Toniku nie musiałam kupować, bo już miałam, ha! Tak samo krem nawilżający stał na mojej półce, tylko co z tego, skoro go nie używałam? Teraz został odkurzony i poszedł w ruch. Zatem - codziennie rano i wieczorem wyrabiam sobie nawyk pielęgnacyjny cery - jedno mycie, drugie, dwa razy w tygodniu peeling, tonik i krem nawilżający. Wiecie, że nawet krem pod oczy miałam? Aha, zgadliście - również używany od przypadku do przypadku. Jutro mam zamiar zaopatrzyć się maseczki, różnorakie, będę testować.

I co się okazało po tygodniu zaledwie takiej pielęgnacji? Że zaczerwienienia jakby są mniejsze, wyprysków też jakoś mało, nie są zaognione i szybko się leczą. Twarz nabrała kolorytu, podkład lepiej się trzyma i ja lepiej się czuję z takim wyglądem.

A Charlotte Cho nie odkrywa Ameryki w swoim poradniku. Jednak w jej pisaniu jest coś, co sprawiło, że zapragnęłam zająć się swoją cerą, przecież na to zasługuje.

W "Elementarzu pielęgnacji" bardzo spodobał mi się nie tylko sposób podania informacji, który jest naprawdę przystępny i lekki, ale również to, że autorka przeplata w nim wiele na temat koreańskiego życia - a my baaaardzo lubimy dowiadywać się, jak żyją ludzie w innych kulturach. Charlotte Cho zrobiła to w sposób nienachalny i ciekawy - nas może dziwić kult cery, ale ich może dziwić nasze wieczne marudzenie i pesymizm.

Podsumowując - poradnik Charlotte Cho to pozycja, którą każda kobieta powinna mieć w swojej biblioteczce. Wszystko jest podane w sposób syntetyczny, każda informacja ma swoje miejsce, można ją łatwo znaleźć - nie tak, jak powiedzmy na blogach kosmetycznych, gdzie czasem spędzamy długie godziny, by znaleźć interesujący nas post. Poradnik czyta się szybko i przyjemnie i jeszcze na pewno nie raz do niego wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2016 o godz 18:00 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
Pielęgnacja i dbanie o urodę to temat rzeka. To już nie tylko co kraj, to obyczaj, ale co kobieta, to inny zwyczaj. Ostatnio zrobił się naprawdę ogromny boom na książki blogierek które specjalizują się właśnie w dbaniu o urodę i makijażu, gdzie oprócz stawiania milionów swoich selfie często mają nawet coś mądrego do przekazania i, co zaskakujące, nie jest to wierna kopia treści z ich strony. Czyli się dziewczyny starają, dobrze. Do mnie ostatnio wpadł „Elementarz pielęgnacji Koreanek”.

Tak, też pomyślałam, że to tani chwyt marketingowy, bo wszędzie kobiety mają podobną metodę, tylko inne narzędzia. Spodziewałam się znów stron z wszystkimi możliwymi kosmetykami świata, tylko, że po koreańsku i zasady codziennego makijażu stosując zaledwie 15(!) z nich. A tu psikus.

Coś nowego, czego w sumie jeszcze nie było. Charlotte Cho zaskoczyła wszystkich, którzy po jej książce spodziewali się właśnie takiej standardowej encyklopedii dziewczyny z Florydy. Co tu króluje? Złuszczanie ! Zdrowa cera, a nie zamalowana ! Nawilżanie ! Maseczki usuwające niedoskonałości, zamiast pudruje, który je tylko maskuje ! Smoky eyes? Nie, delikatna kreska na linii rzęs, żeby powiększyć oko i tyle. Podkład, puder, róż – wystarczy rozświetlacz. Dla kogoś, kto przeczytał inne, popularne dzisiaj poradniki i jedyne co widzi na ulicy, to dziewczyny z grubą (dosłownie!) warstwą makijażu na twarzy, to faktycznie nowość.

Zdałam sobie sprawę, że znacznie bliżej mi do tej szkoły niż do tej, która aktualnie jest na topie. Nie lubię mocnego makijażu, nie czuje się w nim najlepiej. Świetnie się czuje, gdy dwa razy w tygodniu zrobię sobie peeling, nałożę krem nawilżający i pomaluje rzęsy. I na co dzień to mi wystarczy ! Dlatego ta książka zdecydowanie trafiła w moje gusta.

Mnóstwo użytecznych rad, trochę o kulturze i jedzeniu Korei, a na końcu krótki przewodnik. Nie tylko po kosmetykach, ale też co warto zobaczyć, gdzie zjeść i nie co o zwyczajach.

„Elementarz pielęgnacji Koreanek” naprawdę miło mnie zaskoczył.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2016 o godz 14:17 Marta Korytkowska dodał recenzję:
Po nauce, jak powinna wyglądać zawartość mojej garderoby (Elementarz stylu Katarzyny Tusk) i jak się malować (Tajniki makijażu Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu), czas na poszerzenie wiedzy o właściwej pielęgnacji skóry. W moim przypadku jest to nauka niemalże od podstaw, gdyż (o zgrozo) do pielęgnacji nigdy nie przykładałam dużej uwagi. Trochę żelu do twarzy, płynu micelarnego i tyle. Pomysł na wydanie książki Charlotte Cho w Polsce to strzał w dziesiątkę i na pewno będzie ona stanowiła ważną pozycję w mojej biblioteczce.
Cho urodziła się w USA, gdzie z Korei Południowej wyemigrowali jej rodzice. Dziewczyna po osiągnięciu pełnoletności postanawia poznać swój ojczysty kraj i wylatuje do Seulu. Tam odkrywa prawdę na temat nieskazitelnej cery Koreanek i sama zaczyna wprowadzać w życie ich rytuał pielęgnacyjny. Jej fascynacja jest na tyle silna, że po powrocie do Stanów ukończyła studia kosmetyczne oraz założyła internetowy sklep, gdzie można nabyć koreańskie specyfiki, które Charlotte sama wypróbowała i z czystym sercem może je polecić. W swojej książce przedstawia nam krok po kroku, jak powinnyśmy pielęgnować skórę, dzieli się z nami swoimi ulubionymi markami i ich produktami, a całość przeplata opowieściami o jej doświadczeniach i miłości do Korei.
Jestem zachwycona! Zarówno treścią, jak i samym wyglądem książki: uroczymi obrazkami, kompozycją typograficzną a nawet papierem. Charlotte Cho pisze w taki sposób, że czujemy się niemal jakby przyjaciółka dzieliła się z nami swoimi sekretami na temat idealnej cery. Jest otwarta, czasem zadziorna, ale przede wszystkim szczera. Nigdy nie przykładałam specjalnej uwagi do pielęgnacji, ale po lekturze Sekretów urody Koreanek zdecydowanie się to zmieni. Zamierzam wprowadzić w życie kilka rad Cho i zobaczyć jakie będą efekty. Chyba już sam ten fakt jest świetną rekomendacją dla książki - daje kopa do działania!
Charlotte poprzez swoją książkę nie tylko motywuje nas do poświęcania więcej czasu pielęgnacji i zwracania większej uwagi na własną cerę, ale również dzieli się z nami miłością do Korei Południowej w taki sposób, że ma się ochotę od razu wsiąść w samolot i polecieć na wycieczkę do Seulu, choćby tylko na zakupy! I właśnie dla takich osób przeznaczony jest ostatni rozdział, w którym Cho opisuje co i gdzie warto zjeść, gdzie najlepiej robić zakupy i jakie marki kosmetyczne są warte uwagi, jak poruszać się po mieście i jak się w nim w ogóle odnaleźć. To kto leci ze mną na małą wycieczkę?
Zdecydowanie polecam, ale jednocześnie ostrzegam. Po lekturze Sekretów urody Koreanek od razu będziecie chciały biec do drogerii, a to na pewno skończy się wydaniem pieniędzy ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2016 o godz 12:55 sister000 dodał recenzję:
Z zasady ostrożnie podchodzę do poradników, które mają sprawić, że będę piękna, szczęśliwa, nieskazitelna i perfekcyjna (kolejność przypadkowa). Bo przecież samo przeczytanie książki nic nie zmieni, prawda?

Miałam już styczność z koreańskimi produktami i choć uważam je za doskonałe, całe te rytuały piękna wydawały mi się zbyteczne, trudne, czasochłonne i – nie ukrywam – niewarte czasu i pieniędzy jakie należy w nie zainwestować. Ale niespodzianka! Przeczytanie tej książki zmieniło naprawdę wiele. W mojej wiedzy i podejściu do pielęgnacji cery.

Po 1 – dowiedziałam się jak ważne są pewne kroki codziennej higienie twarzy. Tak, właśnie higienie, bo spora część koreańskiego rytuału pielęgnacji dotyczy właśnie higieny i oczyszczania twarzy z wielkomiejskiego brudu. Co więcej – oczyszczanie twarzy jest tak samo ważne wieczorem jak i o poranku. Hmmm, serio? Przecież nic nie robiłam w nocy, nie brudziłam się, nie miałam na sobie makijażu, nie przebywałam pośród kurzu i smogu ulic, co więc mam zmywać?? Po wyjaśnienie – sięgnij do książki. Obiecuję, że nałożenie na twarz porannego makijażu bez jej uprzedniego oczyszczenia i pielęgnacji wyda Ci się tak niestosowne jak zakładanie na stopy wczorajszych skarpetek.

Po 2 – dowiedziałam się, że nawet tak skomplikowany na pierwszy rzut oka rytuał może być w praktyce szybki i łatwy, a wszystkie korzyści z jego stosowania szybko zauważalne w postaci braku problemów z cerą. Niezależnie od tego jakie one są. Wystarczy jedynie dopasowanie rytuału do swoich potrzeb i systematyczność.

Po 3 – nabyłam sporo wiedzy teoretycznej i praktycznej – co jak i dlaczego. To trochę jak olśnienie. Co kilka stron – ah, to dlatego!!!, Rany, też tak mam!! Jeśli więc zastanawiasz się dlaczego na Twojej twarzy robią się plamki, przebarwienia czy inne cuda, które potem trzeba ukrywać pod ciężkim makijażem – tutaj znajdziesz proste wyjaśnienia, napisane do tego językiem tak zrozumiałym, że nie sposób czegokolwiek nie zrozumieć.

Po 4 – to wszystko okraszone jest podróżniczą opowieścią o zderzaniu się kultur i koreańskimi smaczkami. Na końcu elementarza dowiemy się nawet co i gdzie należy odwiedzić podczas wypadu do Seulu. Przyjemne z pożytecznym!

Ogromny plus za spis marek i kosmetyków, które autorka poleca jako sprawdzone. To duże ułatwienie jeśli trzeba zrobić zakupy a nie wie się po co sięgać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2016 o godz 16:15 nicole72 dodał recenzję:
Charlotte Cho to Koreanka,która powraca do swojego kraju po latach spędzonych w Kalifornii.
W swojej książce dzieli się z czytelniczkami sposobami pielęgnacji cery.Krok po kroku proponuje rytuały,które pozwolą zachować piękny,młodzieńczy wygląd.
Jest to poradnik,który nie tylko pozwala spojrzeć od innej strony na problemy z dziedziny kosmetyki,ale i przybliżają nam mało znaną kulturę odległego nam kraju.
Książka przyjemnie wydana,pastelowe kolory i poręczny format zachęcają do bliższego poznania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2016 o godz 10:02 123123 dodał recenzję:
Charlotte Cho "Elementarz pielęgnacji. Sekrety urody Koreanek"
Książka dla tych osób, które chcą zadbać o skórę. Autorka przedstawia , jakże odmienne, podejście do pielęgnacji twarzy. Koreanki poświęcają jej bardzo dużo uwagi :złuszczanie, nawilżanie,demakijaż, kosmetyki na bazie wody,olejek myjący,tonik, esencje, maseczki w płachcie, krem pod oczy.
Zapomnijcie , że piękna skóra to efekt genów, Autorka udowadnia na sobie, że prawidłowa pielęgnacja to podstawa.
Duża ilość informacji , sporo porad i wszystko podane w sposób prosty i zrozumiały. Jedno mnie tylko denerwowało : rysunki jak w książce dla nastolatek - bardzo infantylne .
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2016 o godz 15:42 Paulina Topolewicz dodał recenzję:
Skórę ma każdy z nas, jednak nie każdy potrafi pielęgnować ją w odpowiedni sposób. Często nasze codzienne zabiegi na twarzy są nieodpowiednie do naszego typu skóry, bądź oczyszczamy ją w zły sposób. Przed przeczytaniem tej książki byłam pewna, że wiem już wszystko (przecież obejrzałam większość filmików na YouTubie na temat pielęgnacji!). Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam, więc może i Wy chcecie dowiedzieć się czegoś nowego?

Charlotte Cho to Koreanka, która wychowała się w Stanach Zjednoczonych. W swojej książce opisuje metody pielęgnacji, których nauczyła się zaraz po wyprowadzce do swojego rodzinnego miasta - Seul. Pokazuje jak dba się tam o cerę, co uważane jest za normalne zabiegi pielęgnacyjne oraz jak wielką wagę mieszkańcy Korei Południowej przykładają do kondycji skóry. Pomaga również w wyborze odpowiednich kosmetyków, obala mity pielęgnacyjne, które są dość popularne w Europie, a na koniec zabiera nas na wycieczkę po Seulu.

Bardzo spodobała mi się szata graficzna książki, wiele obrazków zdecydowanie pomogło mi w wyobrażeniu sobie zabiegów, bądź przedstawiały sposób w jaki powinno się oczyszczać twarz. Sama okładka oraz font zdecydowanie przykuły moją uwagę, co wpływa oczywiście na plus książki.

"Wydawało mi się, że mam obsesję na punkcie dbania o urodę - dopóki nie zamieszkałam w Seulu"

Jednak nie tylko o wyglądzie chciałabym tutaj pisać, ponieważ wszystko co najważniejsze i najciekawsze jest w środku tej książki. W 11 rozdziałach autorka zawarła wszystkie kroki, które musimy wykonać, aby cieszyć się zdrową skórą. Wszystkie porady są jak najdokładniej wytłumaczone, aby wiedzieć jak najlepiej pielęgnować naszą twarz.

Charlotte Cho nie tylko pokazuje nam jak powinniśmy dbać o naszą skórę, ale również zachęca nas do tego, aby się o nią troszczyć. Po przeczytaniu poczułam się naprawdę zmotywowana do kupna nowych produktów, a wizyta w drogerii zakończyła się na stoisku z maseczkami oczyszczającymi. Autorka przywołała wiele historii, które powinny być dla nas ostrzeżeniem przed zaniedbywaniem skóry. Myślę, że wszystko co zawarte w tej książce, zarówno porady, jak i przypadki nie oczyszczanej twarzy, pomogą nam w zmotywowaniu się do zmian i dbaniu o naszą cerę.

Sekrety urody Koreanek to książka, która odpowiedziała na wiele moich pytań odnośnie pielęgnacji skóry. Dodatkowo zmotywowała mnie do dbania moją twarzy oraz doboru odpowiednich kosmetyków. Po przeczytaniu dzieła Charlotte Cho wiedziałam co muszę zmienić w mojej codziennej pielęgnacji, jakich powinnam używać produktów, aby pozbyć się niedoskonałości oraz porów, a przede wszystkim co odpowiednie jest dla mojego rodzaju cery. Polecam wszystkim, którzy szukają odpowiedzi na pytania odnośnie odpowiedniej pielęgnacji skóry lub osobom, które (tak jak ja) lubią czytać poradniki. Z pewnością dowiecie się wielu ciekawych i pożytecznych rzeczy na temat dbania o skórę, ale i Korei Południowej i jej mieszkańców.

MOJA OCENA: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2016 o godz 13:08 Renifer dodał recenzję:
Pierwsze wrażenie, bardzo pozytywne, okładka w kolorze pastelowego różu rozbawiła mnie trochę. Na okładce tekst: “Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję”. Rzeczywiście książek poświęconych stylowi Francuzek jest sporo. Sama ostatnio jedną przeczytałam i podejrzewam jakie jest przesłanie pozostałych. Czytałam też poradnik dotyczący sprzątania, który pozwolił mi lepiej zrozumieć azjatyckie podejście do przedmiotów i porządku. Czas na kolejny krok - “Elementarz pielęgnacji” w koreańskim wydaniu.

Charlotte Cho jest ekspertką od koreańskiej pielęgnacji skóry, profesjonalną kosmetyczką i właścicielką sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami. jej porady były cytowane w pismach takich jak “The New York Times”, “Vogue”, “Elle” czy “Marie Claire”.


Tyle słowem wstępu, teraz czas na konkrety. Książka ma podtytuł “Elementarz pielęgnacji” i rzeczywiście została podzielona na rozdziały, w których autorka przedstawia nam kolejne tajniki pielęgnacji skóry. Jest zatem rozdział poświęcony oczyszczaniu skóry, kolejne dotyczą złuszczania, nawilżania itd… Przechodzimy przez wszystkie etapy dbania o skóry. Autorka stara się również przekazać nam wiedzę, jak dobrać kosmetyki. Podaje też swoje ulubione produkty konkretnych marek, ale przyznam, że o żadnym z nich nie słyszałam… Znalezienie ich w polskich sklepach chyba nie byłoby takie proste. Jeden z rozdziałów poświęciła omówieniu rodzajów cery, wszystko po to, aby każda z nas lepiej dobrała kosmetyki. Charlotte obala kilka mitów dotyczących pielęgnacji cery, a przez cały czas przekonuje, że dbanie o cerę to inwestycja długofalowa. Pewne nawyki po prostu trzeba w sobie wyrobić.

“W Korei dbanie o cerę to coś, z czego można czerpać przyjemność. To nie przejaw próżności, a inwestycja w dobre samopoczucie.”

Czy zastosuję porady zawarte w książce? Niektóre tak, ale obawiam się, że koreański rytuał piękna nie wejdzie na stałe w moje życie w wymiarze, jaki opisuje Charlotte. Ale znalazłam kilka pomysłów i rozwiązań, które postaram się zastosować. Myślę, że każda kobieta znajdzie w tej książce coś dla siebie, w zależności od potrzeb. Ja przejrzałam swoje kosmetyki i zastanowiłam się dlaczego je kupiłam, czy spełniają moje oczekiwania. Z myślą, że o dobry wygląd trzeba dbać pogodziłam się już jakiś czas temu :) ale może dla kogoś będzie to jedno z odkryć.

Ostatnia część książki nie jest poświęcony dbaniu o cerę, przypomina bardziej przewodnik. Autorka podpowiada, jakie miejsca w Seulu zwiedzić podczas wizyty, ale nie mówi o zabytkach, wskazuje ulice znane z butików, modne SPA, salony fryzjerskie i kosmetyczne, podpowiada jak poradzić sobie z zamówieniem w restauracji, jak rozpoznać czy taksówka jest wolna.

Kilka słów o języku: autorka pisze bardzo bezpośrednio, jakby rozmawiała z koleżanką. Najczęściej odnosi się do własnych doświadczeń. Swoje rady podzieliła na rozdziały i podrozdziały, nawet po czasie łatwo wrócić do interesującego nas fragmentu. Kilkakrotnie pojawia się też podrozdział “Porozmawiajmy o skórze”, w którym o swoich sposobach na pielęgnację, ulubionych kosmetykach dzielą się znane kobiety. Zagadnienia związane z urodą tłumaczy w prosty, obrazowy sposób. Całość jest lekka i przyjemna, z pewnością nie dla kobiet, które urodą zajmują się w profesjonalny sposób i mają w tym temacie dużą wiedzę, raczej dla przeciętnej kobiety.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2016 o godz 13:04 jezyna122 dodał recenzję:
Kobiety marzą o pięknej cerze, o twarzy, która byłaby nieskazitelna, odpowiednio nawilżona i odżywiona. Charlotte Cho jest specjalistą od koreańskiej pielęgnacji skóry oraz profesjonalną kosmetyczką. Jest właścicielką sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami. Jej porady można znaleźć w takich magazynach jak „The New York Times, „Vogue, „Elle”czy „ Marie Claire”. Urodziła się w Ameryce, lecz bardzo szybko wróciła w rodzinne strony, by przede wszystkim poznać kraj z jakiego pochodzi, jego tradycje i kulturę. Najbardziej zafascynował ją jednak sposób, w jaki Koreańczycy dbają o siebie, poprzez różnego rodzaju pielęgnacje zewnętrzne jak i dzięki specjalnemu odżywianiu. Pierwszą rzeczą jaka jej rzuciła się w oczy to różnice między walką o efekt w trakcie pielęgnacji skóry twarzy. Kobiety z zachodu dążą głównie do tego aby skóra wyglądała na gładką i lekko matową, by nie były widoczne zmarszczki, wypryski itp. Koreanki chcą aby ich twarz wyglądała na nawilżoną, i nie chodzi tutaj o efekt połysku olejku, czy świecenia się ale o wyraźny obraz skóry, która wygląda jakby dopiero co doświadczyła kąpieli wodnej. Na taki efekt, składa się jednak konkretna praca jaką przede wszystkim trzeba wykonać rano i wieczorem. Koreanki tak lubią promienną, lekko błyszczącą cerę, że istnieje na nią specjalne określenie chok chok, które nie odnosi się tylko do skóry ale to też nazwa czegoś co jest wilgotne. Autorka jest przekonana, że istnieje tylko jedna osoba, która może nas zmotywować do robienia rzeczy wymagających pewnej dyscypliny – jesteśmy nią my sami. Łatwo jednak może nas przerazić proponowany przez nią program dziesięciu kroków, który przy bliższym przyglądnięciu niekoniecznie wyda nam się innowacyjny co na pewno mocno zajmujący czas.
Na zachodzie cały czas w modzie jest skóra opalona lub chociaż „muśnięta słońcem”. W Korei dba się o to, aby twarz nie była wystawiana na słońce, większość osób używa kremów z bardzo wysokim filtrem jak i korzysta z parasolek by chronić się przez promieniami. Z powodu suchego powietrza w pracy stosowane są nawilżacze, jest to normalny atrybut na każdym biurku. Bardzo modne jest chodzenie całą rodziną do Spa. Natomiast z jednym z produktów, na które autorka zwraca szczególną uwagę są wszelkiego rodzaju maski w płachcie, które idealnie nawilżają, można je stosować, w domu, świetnie się przy tym relaksując.
„Sekrety urody Koreanek” to nie tylko przewodnik po pielęgnacji, ale również kopalnia ciekawostek związanych ze światem kosmetycznym jak i z życiem w Korei. Autorka w sposób ogromnie przystępny omawia prawa panujące na rynku z kosmetykami, sposoby producentów na przyciągnięcie klienta, i ogromną różnorodność towarów, w których ciekawe składniki odgrywają ważną rolę. Wspomina o dużej roli opakowania, które powinno być tak interesujące, żeby patrzenie na nie po raz enty w ciągu dnia, powodowało uśmiech na twarzy. Zwraca uwagę, że myślenie, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów jest całkowicie błędne, wszystko polega na odpowiedniej pielęgnacji, którą przytacza krok po kroku.
Myślę, że zdecydowanie warto zapoznać się z treścią tego poradnika. Znajdźmy 5 minut dla siebie, dla naszego wyglądu i lepszego samopoczucia, by wykorzystać zawarte w nim rady. Rewelacyjne efekty gwarantowane !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2016 o godz 00:07 Sylwia dodał recenzję:
W naszej kulturze pielęgnacja skóry jest spychana na dalszy plan. Wiele kobiet, niezależnie od tego czy są młode, czy w średnim wieku nakłada na skórę kolejne warstwy makijażu nie przygotowując jej uprzednio do tych zabiegów. Nie zastanawiamy się nad konsekwencjami zaniedbywania pielęgnacji.

Charlotte Cho jest profesjonalną kosmetyczką, ekspertką od koreańskiej pielęgnacji skóry, dodatkowo prowadzi sklep z kosmetykami koreańskimi. W swojej książce przedstawia „Sekrety urody Koreanek”. Tak naprawdę tytułowymi sekretami są odpowiednie kroki w pielęgnacji cery. Autorka dość szczegółowo opisuje kroki takie jak: złuszczanie naskórka, jego oczyszczanie, nawilżanie oraz regenerowanie. Pielęgnacja Koreanek zawiera się w dziesięciu prostych krokach, takich jak: używanie kosmetyku do demakijażu oraz olejku myjącego, zastosowanie kosmetyku złuszczającego czy też kosmetyku nawilżającego oraz kremu pod oczy.

Niestety kobiety inwestują mnóstwo pieniędzy w kosmetyki do makijażu, natomiast na kosmetyki pielęgnacyjne szkoda im zainwestować większej kwoty pieniędzy. Zazwyczaj nasza pielęgnacja ogranicza się do szybkiego zmycia makijażu oraz nałożenia kremu, który nie zawsze jest odpowiednio dopasowany do potrzeb naszej skóry.

Wszystkie te problemy, a także wiele innych autorka porusza w swojej książce „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji”. Daje ona wiele cennych rad zarówno w tematyce samych zabiegów pielęgnacyjnych, jak i w samym dobieraniu kosmetyków do potrzeb naszej skóry. Zawiera także rozdział z poradami dotyczącymi makijażu, który powinien być niewidoczny i tylko podkreślić piękno dobrze pielęgnowanej cery.

Książka zachwyciła mnie już po wyjęciu jej z paczki. Jej okładka jest urocza, a to co znajdziemy w środku zachwyca jeszcze bardziej. W książce znajduje się wiele kolorowych ilustracji, które obrazują pokrótce co znajduje się w danym rozdziale. Całość napisana jest w sposób przyjemny dla czytelnika, każde niezrozumiałe pojęcie jest wyjaśnione. Pozwala ona dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy o pielęgnacji, które na pewno wykorzystam w praktyce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2016 o godz 20:35 Zofia Szewczyk dodał recenzję:
„W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty” – i jest ro święta prawda. Książka Charlotte Cho w sposób jasny i konkretny opisuje, jak dbać o cerę, żeby była zdrowa, czysta i świetlista. Pokazuje, jak pięknie wyglądać bez użycia całej sterty kosmetyków do makijażu. Ja swoją „koreańską” pielęgnację rozpoczęłam już dzisiaj :-) O dziwo, efekty widać już po jednym dniu, skóra jest znacznie gładsza i miększa, nic nie ściąga i nie piecze. No i najważniejsze jest to, że autorka opisuje to, co sama przeżyła i nie wstydzi się, że kiedyś popełniania kosmetyczne błędy. Czyta się bardzo fajnie. A grafiki w książce są po prostu urocze :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pyszne obiady Starmach Anna
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niksy Hill Nathan
45,49 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wymazane Witkowski Michał
31,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
35,49 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Magia spojrzenia Brown Bobbi
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści