Dzikie serca (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 29,49 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
29,49 zł
Cena:
32,90 zł
Oszczędzasz:
3,41 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

"Tkwię w mojej najgorszej wersji piekła."

Znasz ten stan, kiedy twoje życie rozsypuje się na kawałki, a ty desperacko chwytasz się jakichś fragmentów? Wiesz, jak to jest, kiedy twoje serce jest roztrzaskane a ty po prostu nie masz się czego złapać i czujesz totalną samotność, gdy ani miłość, ani rodzina nie dają ci nadziei, gdy tkwisz w swojej najgorszej wersji piekła? Tam jest Savannah, dziewczyna, która próbuje z ruin odbudować swoje życie. Jej matki nie ma, ojciec pije, a brat jest chory. W życiu Savvy brakuje też chłopaka, bo kto by chciał siedzieć z nią w takim bagnie. Savannah musiała zbudować grubą skorupę, żeby jakoś żyć, więc zdaje się, że nie ma do niej dojścia. Wtedy przydarza jej się Cameron, kolega ze szkoły i z totalnie innego świata, który próbuje zburzyć mury wokół niej. Savvy nie chce pozwolić sobie na zaufanie, bo może się okazać, że wszystko, co z takim trudem próbuje trzymać w ryzach, rozleci się z hukiem. Czy chociaż na milimetr wpuści go do swojego życia?

"Czasem bywa ciężko. Można ogromnie troszczyć się o kogoś, wiele mu ofiarowywać... Nauczyłam się jednak, że miłość niekiedy nie wystarcza."

Ta książka wbije cię w fotel i nie puści do ostatniej strony. To trudna i niecukierkowa opowieść o prawdziwych problemach i o sile. Sile dzikiego serca.

Dane szczegółowe

Tytuł: Dzikie serca
Autor: Young Suzanne
Tłumaczenie: Irzykowski Jarosław
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 264
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-26
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 206 x 25
Indeks: 21128516

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
11
4
6
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
09-08-2017 o godz 12:36 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2017 o godz 21:06 Dominika dodał recenzję:
"Dzikie serca" nie jest opowieścią o cukierkowej, nastoletniej miłości. To powieść, która uderza w nas ze zdwojoną siłą, budzi w nas setki emocji, wywołuje uśmiech na twarzy i pomaga zrozumieć, że istnieje jeszcze jakieś wyjście. To historia o trudnych nastolatkach pokrzywdzonych przez życie. O porzuconych przez rodziców dzieciach, o problemach rodzinnych, o szkolnych problemach ale i o miłości, zaufaniu i przyjaźni. Daję głowę, że niejedna dziewczyna oddała by wiele za takiego chłopaka jakim był Cameron. Przystojny, tajemniczy, troskliwy, uroczy i jeszcze długo by wymieniać... Więcej na moim blogu! http://historiezapisanenakartkach.blog.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2017 o godz 16:23 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Kiedy życie daje ci w kość i nie wiesz co ze sobą zrobić powoli zagłębiasz się w swoją wersję piekła na ziemi. Stwarzasz wokół siebie mur grubości jak największej żeby nikt inny nie wyczytał twoich uczuć. Jak to jest, kiedy twój świat, który budowałeś przez całe życie nagle staje w gruzach, a jedyne co ci pozostaje to mała namiastka poprzedniego życia. Savvy właśnie żyje w idealnie wykreowanym przez siebie świcie, którym jest kłamstwo. Lecz to wszystko co może zaproponować ukochanemu młodszemu bratu. Jedyny człowiek, który dalej trzyma ją przy życiu, rodzeństwo na pierwszym miejscu. Matka odeszła, ponieważ dowiedziała się, że jej jedyny syn jest chory, a ojciec natomiast zapija się co wieczór aby alkoholem wypełnić pustkę po stracie żony. Jedyne ciepłe uczucia Savvy przelewa dla brata, który czasami jest nawet dla niej niebezpieczny, lecz dziewczyna stara się jak może aby stworzyć mu chociaż najmniejszą namiastkę domu. Sama niestety zagłębia się w osobistym piekle przechodząc trudności takie jak, groźba zabrania brata przez ciotkę dziewczyny. Pewnego razu w szkole Savvy spotyka Camerona, który stara się grać chłopaka, który olewa wszystko i wszystkich. W pewnym momencie poznają się bliżej dziewczyna sama nie wie, kiedy jej serce otwiera się na Camerona. Serce nagle mięknie i nastolatka w końcu wie co to jest prawdziwe szczęście, lecz to nie koniec kłopotów. Piekło nagle powraca w postaci ciotki i opieki społecznej. Myślę że autorka książki jest nam wszystkim znana ze swoich wcześniejszych powieści, które wręcz urzekają i łapią za serce. Swoimi ckliwymi historiami autorka bardzo mnie poruszyła i stała się moją ulubioną pisarką. Książki takie jak ta o podobnej tematyce są tak jakby najbardziej czytane przez nas i cieszą się dużą popularnością. Każdy powinien ją przeczytać, ponieważ to piękna historia, w której powoli, aczkolwiek sukcesywnie rozwija się miłość. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2017 o godz 14:49 katherine_parker dodał recenzję:
Miałam w stosunku do tej książki jakieś oczekiwania i bałam się, że mocno się na niej zawiodę. Przede wszystkim chciałam jednak, żeby była po prostu taka dobra, jak poprzednie powieści autorki, żeby była w jej stylu. W trakcie czytania często musiałam sobie przypominać, że to Suzanne Young ją napisała, gdyż tak bardzo różni się ona od tego, co dotychczas napisała. Jednak myślę, że mogę powiedzieć, że książka jest na prawdę bardzo dobra i warta przeczytania. Miałam do niej dwa podejścia - za pierwszym razem odłożyłam ją po pierwszym rozdziale, gdyż zwyczajnie nie czułam, aby w tym momencie mi się ona spodobała. Po kilku dniach spróbowałam jeszcze raz i choć troszkę ciężko mi było przebrnąć przez te początkowe strony, z każdą kolejną akcja się rozwijała, bardziej wchodziłam w życie Savannah i w jej historię, a to na prawdę mi się spodobało. Strasznie chciałam dowiedzieć się wszystkiego na jej temat, poznać ją lepiej, spędzić więcej czas w towarzystwie jej i jej przyjaciół - Travisa i Rethy, którzy nawiasem mówiąc mimo problemów, z jakimi muszą się zmagać (uzależnienie i niekontrolowanie złości) okazali się być na prawdę świetnymi ludźmi. Nie zaskoczę was pewnie, gdy powiem też, że bardzo ciekawiła mnie relacja łącząca ją z Cameronem, a raczej to, co dopiero na moich oczach zaczęło się między nimi rozwijać. Camerona polubiłam już od pierwszych stron, a gdy na bok coraz bardziej zaczęła odchodzić ta jego cała tajemniczość, miałam wrażenie, że lubię go coraz bardziej i bardziej.Tak samo jak Savvy pokochałam także jej młodszego braciszka Evana. Cały czas starałam się zrozumieć, na czym polega jego choroba, chyba miało to jakiś związek z niekontrolowaniem złości i emocji (nie wiem do końca, czy to właśnie o to chodziło), jednakże mimo tego wszystkiego dostrzegłam go takiego, jakiego kochała go Savannah. Cała historia z pozoru wydaje się być łatwa, jednakże tak na prawdę jest bardzo trudna i przygnębiająca. Czytając cieszyłam się bardzo, że choć czasem moja codzienność mnie przygniata i mam wszystkiego na prawdę dosyć, nie mam tak koszmarnego życia, jak Savannah - mam rodzinę, na którą zawsze muszę liczyć, nie ciąży na mnie wyrok sądowy za to, że broniłam honoru mojego brata, czy nie jestem wytykana przez dawnych znajomych. Gdy czytałam o tym, z jakimi problemami musi zmagać się ta dziewczyna, bardzo chciałam, aby w dalszej części książki w końcu spotkało ją coś o wiele lepszego, niż to co ma. Mimo tego Dzikie serca nie jest wcale przytłaczającą pozycją, gdyż dzięki Cameronowi zarówno wszystko w życiu Savvy, jak i w całej książce, zmienia się na lepsze. Jedyne, do czego muszę się przyczepić w przypadku tej pozycji to jej okładka. Jest to więc na prawdę drobny minus, bo w końcu ważne, że to co w środku jest warte uwagi, czyż nie? A moim zdaniem okładka w cale nie odzwierciedla zawartości, a wręcz może działać nieco na niekorzyść tej pozycji. Dziwię się, że Wydawnictwo Feeria Young wypuściło ją właśnie w takiej szacie graficznej patrząc na to, jak pięknie wydane są wszystkie części Programu. Po polskich wydaniach powieści Suzanne Young spodziewałam się, że wszystkie będą tak fantastycznie wydane, a tu proszę jakie zaskoczenie. Jedyne, co mi się w tym wydaniu podoba, to wewnętrzna strona okładki, gdzie umieszczone zostały różne opinie blogerów na temat powieści i która wyglądają jak napisane kredą. To moim zdaniem jest jak najbardziej na plus. Podsumowując więc, gdybym miała zdecydować, czy ta właśnie pozycja podobała mi się bardziej, od poprzednich książek autorki, muszę powiedzieć, że nie, gdyż jednak nie pobiła ona tego, co otrzymałam zapoznając się z całym Programem. Nie powiem, że jestem nią zachwycona, jednakże cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Na prawdę miło mi się spędzało czas w jej towarzystwie, mocno zżyłam się z jej bohaterami i z wielką przyjemnością dowiedziałabym się, jak dalej potoczą się losy głównej bohaterki. Śmiało mogę powiedzieć, że książka była dobra, a nawet bardzo dobra i nie żałuję, że poświęciłam czas na jej przeczytanie. Sam Cameron Ramsey trafił już na moją listę ulubionych męskich książkowych bohaterów i to na dość wysokiej pozycji. Jak najbardziej więc polecam wam zapoznanie się z powieścią Dzikie serca, gdyż to na prawdę poruszająca historia, z którą koniecznie trzeba się zapoznać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2017 o godz 23:10 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Savannah ze wszystkich sił stara się utrzymać swoje życie w jednym kawałku. Matka zostawiła rodzinę, ojciec pije, a jej młodszy braciszek wymaga specjalnej opieki. Dodatkowo dziewczyna przebiła ołówkiem rękę swojego byłego chłopaka, za co została wyrzucona ze szkoły i wysłana do Brooks Academy, czyli placówki dla uczniów specjalnej troski. Tam poznaje Camerona, który całkowicie nie pasuje swoim statusem i wyglądem do innych uczniów akademii. Nie trafił tam jednak bez powodu. Co ukrywa? Savvy nie może sobie pozwolić na zaufanie mu, choć bardzo ją intryguje. Musi zająć się bratem, którego ciotka chce jej odebrać, a w dodatku jej były chłopak nie ma zamiaru wybaczyć jej tego, co zrobiła. Twórczość Suzanne Young miałam już okazję poznać, dzięki jej dystopijnej serii „Program”, której cztery tomy zostały wydane w Polsce. Nowa powieść autorki nosi tytuł „Dzikie serca” i nie jest w żaden sposób powiązana z jej poprzednimi książkami. Nie wiedziałam dokładnie czego mam spodziewać się po jej lekturze, ale na pewno nie tego, co otrzymałam. Fabuła książki nie jest szczególnie odkrywcza, a raczej przewidywalna. Łatwo można się domyślić, co wydarzy się na kolejnych stronach, jednak to nie znaczy, że nie można czerpać przyjemności z jej czytania, szczególnie że nie jest to kolejna trywialna opowiastka o nastolatce, która zakochuje się w chłopaku i nagle jej problemy w magiczny sposób się rozwiązują. Nie, mamy w tej książce ból, przemoc i problemy rodzinne, które nie znikną, kiedy sobie tego zażyczymy. Suzanne Young bardzo dobrze wykreowała swoich bohaterów. Od początku polubiłam Savannah, która, choć nigdy nie miała łatwego życia, to jednak nie załamała się i wzięła sprawy w swoje ręce. Mogła się poddać, zacząć narzekać i użalać się nad sobą, ale zamiast tego stanęła na czele rodziny, zdecydowała się zaopiekować młodszym bratem, a przy tym skończyć szkołę, choć prawie wszyscy spisali ją już na straty. Cameron na początku jest dla czytelnika zagadką, ponieważ całkowicie nie pasuje do Brooks Academy. Nie jest jednym z tych wyrzutków, którym życie rozpada się przed oczami, ale jednak również ma swoje problemy, z którymi stara się sobie poradzić. Razem z Savannah poznajemy go coraz lepiej i dowiadujemy się, co tak naprawdę wydarzyło się w jego życiu. Oprócz pary głównych bohaterów pojawia się również wiele postaci drugoplanowych, w tym przyjaciele Savannah, którzy zmagają się z własnymi demonami oraz jej rodzinę, czyli ojca, który wini syna za odejście żony i ciotkę, które chce odebrać jej brata. Książka jest bardzo bezpośrednia, autorka niczego nie ubarwia, nie stara się przedstawić wydarzeń w sposób, który byłby dla czytelnika przyjemniejszy i łatwiejszy w odbiorze. „Dzikie serca” to powieść o dramatycznym przebiegu, w którym jedna ciężka sytuacja goni kolejną, w dodatku jeszcze gorszą. Autorka porusza w niej tematy, takie jak choroba oraz jej wpływ na życie chorego i jego rodziny, alkoholizm, problemy z panowaniem nad gniewem i emocjami, a także uzależnienie od narkotyków. Książka ukazuje wszystkie te problemy bardzo dosadnie, porusza czytelnika i nie pozostawia go obojętnym. Nie sądziła, że powieść Suzanne Young aż tak mnie wciągnie. Szybko zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez autorkę i zżyłam z bohaterami. Choć nie jest to powieść lekka, to jednak czyta się ją bardzo szybko i według mnie również przyjemnie. Ma ona mniej niż trzysta stron, co sprawia, że jest lekturą idealną na jedno popołudnie. „Dzikie serca” to według mnie oryginalna młodzieżówka, która, choć porusza ważne tematy, to jednak nie przygnębia, a raczej daje nadzieje i podnosi na duchu. Jeżeli szukacie krótkiej powieści, która was wciągnie, nie zanudzi, a może nawet i poruszy jakąś wewnętrzną strunę, to zdecydowanie polecam „Dzikie serca”, bo czas, który poświęcicie na jej przeczytanie, na pewno nie zostanie zmarnowany. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/06/tkwie-w-mojej-najgorszej-wersji-pieka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 20:24 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Jej matka odeszła. Ojca pochłonął alkoholizm. Wszystko co jej zostało, to młodszy, niepełnosprawny umysłowo brat, choć przywiązanie do chłopca ma swoje konsekwencje. Życie Savvy mogłoby być lepsze. Czy pojawienie się w nim Camerona zmieni sytuację na lepsze? Suzanne Young poznałam za sprawą genialnej „Plagi samobójców”- książki, która mocno utkwiła mi w pamięci i którą bardzo ciepło wspominam. Nie byłam pewna, czego spodziewać się po jej najnowszej powieści, znacznie odbiegającej fabułą od poprzedniczek. Najbardziej obawiałam się, że akcja książki zostanie zdominowana przez uczucie rodzące się między Savvy a Cameronem, jak to często bywa w książkach młodzieżowych. Young działała jednak na tym polu bardzo ostrożnie, subtelnie podchodząc do relacji między bohaterami. Wszystko odbywa się z wielkim wyczuciem, nie nachalnie. Savvy i Cameron zbliżają się do siebie poprzez przyjaźń, a cała ich relacja jest niezwykle urocza, wdzięczna i wzbudzająca u czytelnika uśmiech. Bardzo ciekawiło mnie, jak autorka poradzi sobie z tym trudnym środowiskiem, w którym przyszło funkcjonować dziewczynie. Rozbita rodzina, chory braciszek, szkoła kojarząca się z marginesem społecznym, a do tego były chłopak, który zdecydowanie nie zamierza się odczepić. I tym razem autorka sprawiła się wyśmienicie, bardzo dobrze oddając dysfunkcyjny klimat środowiska Savanah. Wątki dotyczące jej rodziny, braku pieniędzy, niewesołej sytuacji w szkole zrobiły na mnie spore wrażenie i wzbudziły sporo emocji, ale nie okazały się na tyle przerysowane by razić czy wywoływać niepotrzebne uczucie litości. Savvy to wspaniała dziewczyna. Troskliwa, dojrzała, zdeterminowana do osiągnięcia celu. Na kolejnych kartach powieści przekonujemy się, jak dobrze radzi sobie ze skomplikowaną codziennością i sytuacją niegodną pozazdroszczenia, wszystkie swoje działania ukierunkowując na pomoc młodszemu, niepełnosprawnemu braciszkowi. Nie ukrywam, że ten wątek zainteresował mnie najbardziej. Wiele książek młodzieżowych okazuje się dość banalnymi, natomiast Young wykreowała powieść ukazującą codzienność nastolatków z innej, trudniejszej strony. Tą historią autorka daje nam do zrozumienia, że nie zawsze jest łatwo, a osiągnięcie celu często wymaga sporo wysiłku i nakładu pracy. Pokazuje zdeterminowanych, silny bohaterów, którzy często mają pod górkę. A jednak, choć fabuła książki mocno została naznaczona smutkiem i melancholią, nie brak jej pewnej dozy optymizmu i przebłysku nadziei, pozwalających nam spojrzeć na tę opowieść w inny sposób. Young pisze lekko, bardzo dobrze oddając charakter nastoletniego świata. Jej bohaterzy nie są przesadnie dojrzali, choć musieli szybciej dorosnąć. Widać, że to młodzież, w dużej mierze za sprawą podejścia do pewnych spraw i języka, jakim posługuje się na co dzień. Cieszę się, że miałam okazję poznać historię Savvy i kolejny raz uwierzyć w powieści młodzieżowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2017 o godz 13:54 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Znasz ten stan, gdy twoje życie rozsypuje się na milion kawałków, a ty, mimo że usilnie starasz się coś z tym zrobić, nie dajesz rady tego naprawić? Wiesz jak to jest, gdy w takiej sytuacji nie możesz liczyć na wsparcie swoich bliskich? Wtedy towarzyszy ci uczucie ogromnej pustki, żal do innych i samego siebie i nie ma już nawet nadziei na zmiany. W takim momencie doskonale wiesz, że trafiłeś do osobistej wersji piekła, z którego bardzo trudno będzie się wydostać bez żadnego wsparcia... Nastoletnia dziewczyna Savannah próbuje odbudować swoje życie. Jej ojciec pije, matka porzuciła rodzinę, a w domu ciągle brakuje pieniędzy. Savannah robi co może, by niczego nie zabrakło jej choremu bratu. Ledwo wiąże koniec z końcem. Po tym jak przebiła swojemu chłopakowi rękę na wylot przy pomocy ołówka trafiła do Brooks Academy - szkoły dla uczniów wyrzuconych z innych placówek. Diagnoza: problemy z kontrolą gniewu. Ale czy o to tak naprawdę chodzi? A może jej zachowanie było czymś spowodowane, a nagły wybuch gniewu ma głębszy sens? "Czasem bywa ciężko. Można ogromnie troszczyć się o kogoś, wiele mu ofiarowywać... Nauczyłam się jednak, że miłość niekiedy nie wystarcza". Savannah musiała zbudować ochronną skorupę, by przetrwać w świecie w jakim przyszło jej żyć. Ograniczyła się tylko i wyłącznie do dwójki przyjaciół, którzy również zaleźli innym za skórę. Jednak w życiu Savannah następuje przełom, gdy do Brooks Academy trafia chłopak, który całkowicie tam nie pasuje. Nie wygląda na wyrzutka, chłopaka z marginesu społecznego. Markowe ubrania, drogi samochód i ogromna willa. Co robi w takiej szkole, a przede wszystkim za co tu trafił? Mimo że Cameron pochodzi z całkowicie innego świata wykazuje wielkie zainteresowanie osobą Savvy. Ta jednak za wszelką cenę pragnie go do siebie zrazić, by nie wciągać chłopaka w takie bagno. Dziewczyna pragnie bliskości i kogoś z kim będzie mogła podzielić się problemami, ale jednocześnie odczuwa wielki wstyd i próbuje ukryć własną tożsamość... Czy Savannah wpuści Camerona do swojego życia czy będzie wolała wystrzegać się chłopaka jak ognia? Wiele jest książek o miłości. Zarówno o miłości nieszczęśliwej jak i szczęśliwej, trudnej jak i łatwej. Jednak nie spotkałam się jeszcze z książką taką jak ta. Tutaj mamy całkowicie odmienny rodzaj miłości. Dla Savvy jej młodszy upośledzony braciszek jest całym światem i jest w stanie zrobić dla niego wszystkiego. To właśnie temu maluchowi, który potrzebuje więcej opieki i uwagi niż zwyczajne dziecko, zastępuje matkę. Musi szybko dorosnąć, zapomnieć o nastoletnich sprawach i w pełni oddać się opiece nad bratem i podporządkować mu swoje życie. Miłość między nimi jest jednak na tyle silna, że Sava nie traktuje tego jak przykry, uciążliwy obowiązek, ale oddaje się temu całym sercem. "Dzikie serca" to książka dość smutna, ale niezwykle prawdziwa. Zwykle okładka przyciąga do książki, więc bardzo żałuję, że szata graficzna w tym przypadku jest tak bardzo uboga, gdyż ten mały, ale istotny szczegół sprawiłby, że większa liczba młodych ludzi zainteresowałaby się książką. A naprawdę warto! Książka napisana jest lekkim językiem, niesamowicie wciąga, a czytelnik nie jest w stanie nie zżyć się z bohaterami - są tak niezwykle prawdziwi. Odnalazłam jednak i pewien duży minus w tej książce. Rozumiem, że bohaterka jest w trudnej sytuacji finansowej, ale nie oznacza to, że prawie na każdej stronie książki musiała od kogoś mniej lub bardziej dyskretnie sępić jedzenie. Początkowo nie zwracałam na to uwagi, ale notoryczne rozmowy o jedzeniu, przesiadywanie w knajpkach i restauracjach, gdzie bohaterka korzystała z okazji, że ktoś zafunduje jej obiad to jakiś koszmar...okropnie mnie to męczyło i wręcz denerwowało takie zachowanie z jej strony. Podsumowując, książka była naprawdę dobra i czytało się ją bardzo szybko, z dużą przyjemnością. A my? My nawet nie zdajemy sobie sprawy ile Savv, Evanów i Cameronów spotykamy na swej drodze każdego dnia. Ilu ludzi musi borykać się z problemami, które przewyższając ich wiek fundują im przyśpieszoną lekcję życia. Polecam tę książkę w szczególności młodzieży. Czasami naprawdę warto sięgnąć po coś niecukierkowego, po powieść o prawdziwym życiu i prawdziwych troskach i problemach. Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2017 o godz 15:22 Nevermore dodał recenzję:
Mam ogromną słabość do Suzanne Young. Podbiła moje serce serią "Program" i od tamtej pory na nowo odkryłam w sobie miłość do antyutopii (o czym pewnie już nie raz wspominałam). Przeczytałam wszystkie książki z serii i bardzo przywiązałam się do bohaterów, jednak ciągle było mi mało. Z radością przyjąłem więc wiadomość, że autorka wydała nową książkę - tym razem w zupełnie innym klimacie, ponieważ nie ma w niej elementów fantastycznych. Życie Savannah nie jest usłane różami dziewczyna dziewczyna musi radzić sobie nie tylko z brakiem matki i pijącym ojcem, lecz również nie bratem który wymaga wyjątkowej opieki. W tym wszystkim nie ma czasu dla siebie, koleżanek, a tym bardziej chłopaka. Jej największym pragnieniem jest... przetrwać kolejny dzień. Dzień, kiedy braciszek jest grzeczny i nie robi większych problemów niż zazwyczaj jest wystarczającą nagrodą. A jeżeli ojciec postanawia zostać przez całe popołudnie trzeźwy to niemal dar niebios. Mam ogromną słabość do Suzanne Young podbiła moje serce serial Program I od tamtej pory na nowo odkryłam w sobie miłość do antyutopii Przeczytałam wszystkie książki z serii i bardzo przywiązałam się do bohaterów jednak ciągle mało. Z radością przyjąłem więc wiadomość że autorka wydała nową książkę tym razem zupełnie inną ponieważ nie ma w nim elementów paranormalnych Czy choćby postapokaliptycznych. życie Savannah nie jest usłane różami dziewczyna dziewczyna musi radzić sobie nie tylko z brakiem matki i pijącym ojcem lecz również nie bratem który wymaga wyjątkowej opieki w tym wszystkim nie ma czasu dla siebie koleżanek a tym bardziej chłopak z największym pragnieniem jest przetrwać kolejny dzień. Dzień kiedy braciszek jest grzeczny i nie robi problemów jest wystarczającą nagrodą A kiedy w dodatku i ojciec postanawia tu zostać przez przez całe popołudnie Animal dar Niebios to niemal dar niebios. Cameron po prostu jej się przydarza... Zdawać by się mogło że dziewczyna nie ma na to żadnego wpływu. Jest przystojny, miły, sympatyczny i pochodzi z normalnej rodziny. Normalnej w świecie naszej bohaterki oznacza rodzinę, w której nikt nie pije, a jej członkowie zwyczajnie troszczą się o siebie nawzajem. Savannah nie ma jednak czasu na romanse, a tym bardziej na stałego chłopaka. Czy Cameron owi wystarczy odwagi aby zdobyć serce Savannah? Czy chłopak będzie w stanie znieść nie tylko problemy bohaterki, lecz również jej małego, chorego braciszka, którym nikt inny się nie zajmie? Podejrzewam książka będzie dobra nie spodziewałam się jednak że połamie moje serce na kawałki. Suzanne Young Przeszła samą siebie, a ta historia zaskoczy nawet najbardziej zagorzałych fanów "Plagi Samobójców". Nie zrozumcie mnie źle - to zupełnie inna bajka, tym razem mamy do czynienia z prawdziwym dramatem, mrożącą krew w żyłach historią głównej bohaterki, przedstawioną w taki sposób, że nie sposób się z nią nie utożsamiać. To prawdziwa lekcja życia. Kiedy cierpiała Savannah, cierpiałam również ja. Kiedy płakała, ja również ocierałam łzy. I nawet w najczarniejszej chwili mocno trzymałam kciuki, aby czekało na nią szczęśliwe zakończenie, ponieważ na nie zasłużyła. "Dzikie serce" znajdą specjalne miejsce na mojej półce i nie tylko dlatego (choć przede wszystkim), że to cudowna historia. Z przyjemnością mogę poinformować, że moja rekomendacja znalazła się we wkładce, a promowanie tak dobrej książki to zaszczyt. Mam nadzieję że wystarczająco mocno zachęciłam Was do lektury. Nawet, jeśli do tej pory nie byliście fanami autorki, jak już wspominałam to zupełnie inny gatunek - bardziej uniwersalny. Niezależnie od tego, ile macie lat jestem przekonana że "Dzikie serca" Was wzruszą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2017 o godz 19:05 Jeanelle dodał recenzję:
Suzanne Young umie grać na emocjach czytelnika - i to jeszcze jak. Ponownie zostałam przez nią wciągnięta w historię tak przepełnioną uczuciami, że każde kolejne wydarzenie z życia Savannah głęboko mnie dotykało. Razem z bohaterką przeżywałam małe wzloty i coraz większe upadki, bo sposób w jaki napisana jest ta historia, nie pozwala się od niej zdystansować. To historia dziewczyny która zbyt szybko musiała dorosnąć. Poświęciła się z miłości dla brata i oddała tak wiele, że nie starczyło już dla niej samej. A mimo to Savy ceni sobie krótkie chwile z przyjaciółmi i stara się wyszarpnąć choć okruch normalności, wiedząc, że następny dzień znów da jej popalić. Autorka tym razem wchodzi w dużo realniejszą scenerię niż w przypadku Plagi, bo nie uświadczymy to żadnych elementów paranormalnych - to po prostu książka o dziewczynie, która zrobiłaby wszystko dla swojego młodszego braciszka i chłopaku, który stara się zburzyć jej mury. Nie jest kolejna płytka książka o nastoletniej miłości. Nawet jeśli ten wątek się pojawia, nie jest to główna oś fabuły, a bardziej jej zwieńczenie. Suznnne Young skupia się głównie na pokazaniu, jak trudne, mimo miłości, jest życie z Evanem i jak wiele można poświęcić w imię tego uczucia oraz że czasami... to po prostu nie wystarcza. Pierwsze co mnie zaskoczyło to niewielka objętość tej powieści - po tak rozbudowanym opisie i mając na uwadze poprzednie książki autorki, podświadomie spodziewałam się czegoś znacznie grubszego. I jestem odrobinę rozczarowana, że tak nie jest. Moim zdaniem można było wycisnąć z tej historii trochę więcej, choć teoretycznie nie jestem zawiedziona tym, jak się potoczyła. Akcja zaczyna się w Brooks Acakedmy. To oznacza że poza opisem czytelnik musi cierpliwie czekać na odsłonięcie kolejnych faktów, bo wpadamy w sam środek akcji - wręcz mogło by się wydawać, że na początku zabrakło jakiegoś rozdziału. Nie ma za wiele informacji jak wyglądało życie Savvy zanim dźgnęła Patricka, a w sumie chciałabym się tego dowiedzieć, żeby faktycznie mieć porównanie "przed" i "po". Dlatego, że ze strzępków wiadomości, które dostałam, wynika, że ta różnica naprawdę istniała. [...] -------------------------------------------------------------- http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2017/05/recenzja-dzikie-serca-suzanne-young.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2017 o godz 18:41 Nataliaaa dodał recenzję:
"Dzikie serca" to kolejna młodzieżówka, ale bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek jakie można w tej chwili z tej chwili przeczytać jeżeli o młodzieżówki chodzi. Historia Savvy i Camerona nie jest typowym romansem, nie jest to też lektura o kolejnym bad boyu, który rozkochuje w sobie dziewczynę z dobrego domu. Jest to tak jak to już sam tytuł wskazuje opowieść o dwóch dzikich sercach. O dziewczynie, która ma od lat pod górkę, zmaga się z wieloma problemami, której życie kilka lat temu posypało się na kawałki i do dziś nikt go nie poskładał, a wręcz przeciwnie nowi ludzie wciąż je demolują i o chłopaku, który tego bałaganu się nie boi, a wręcz przeciwnie chce ją lepiej poznać i pomóc jej uprzątnąć cały ten bałagan, który ją spotkał. Suzanne Young na jedynie 264 stronach dała radę zamieścić piękną, mądrą, wzruszająca i wstrząsająca opowieść. Nie chce pisać za dużo o fabule bowiem mogłabym zdradzić zbyt wiele, a nie o to chodzi. Ja chce po prostu zachęcić do sięgnięcia po tę pozycje, bo uważam, że naprawdę warto. Osobiście wiem, że jeszcze pewnie sięgnę po nią, bo jak dla mnie warto nie tylko ją przeczytać, ale też do niej wrócić. Cała recenzja na http://happy1forever.blogspot.com/2017/05/dzikie-serca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2017 o godz 23:06 Moja Osobistosc dodał recenzję:
„Dzikie serca” to naprawdę bardzo zaskakująca i intrygująca książka pełna emocjonalnych wątków. Na pewno nie należy do łatwych opowieści, jednak musimy zdawać sobie sprawę, że nie zawsze jest tak pięknie i kolorowo jakbyśmy chcieli. To opowieść trudna o dziewczynie, która nie ma łatwego życia i która będąc bardzo młodą osobą doświadczyła już naprawdę bardzo wielu przykrości. Niemniej jednak potrafi zaimponować czytelnikowi siłą i odwagą, która od niej bije i którą na co dzień wykazuje. Mimo wielu przeciwności i licznych problemów nie poddaje się i dalej walczy o swoje szczęście i lepsze życie. http://mojaosobistosc.blogspot.com/2017/04/dzikie-serca-suzanne-young.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2017 o godz 15:44 katherine_parker dodał recenzję:
Od chwili, gdy po raz pierwszy natrafiłam na książki Suzanne Young i rozpoczęłam z nią fantastyczną przygodę z Programem wiedziała, że koniecznie muszę zapoznać się ze wszystkimi powieściami, jakie wyjdą z pod pióra tej autorki. Już od pierwszych stron byłam oczarowana jej stylem oraz historią, jaką udało jej się stworzyć i byłam świecie przekonana, że tak też będzie za każdym razem. Gdy więc w końcu dowiedziałam się o Dzikich sercach po prostu nie mogłam przejść koło tej książki obojętnie. Muszę przyznać, że miałam wokół niej jakieś oczekiwania, spodziewałam się, że dostanę coś podobnego do Programu i choć to, co łączy obydwie te historie to ból, cierpienie i trudne życie ich bohaterów, to jednak Dzikie serca są czymś całkowicie innym. Czy więc mogę powiedzieć, że jestem z tego zadowolona? Przekonajcie się czytając dalszą część recenzji. Kiedyś Savannah miała dość znośne życie - miała rodzinę, matkę i ojca, którzy, choć nie zasługiwali na miano rodziców roku, to jednak byli, a to najważniejsze, miała przyjaciół i zwyczajne szczęśliwe życie. Lecz to już dawno przeminęło. Gdy na świat przyszedł jej braciszek Evan, a oni dowiedzieli się, że nie jest taki, jak wszystkie inne dzieci, wszystko powoli zaczęło się zmieniać. Wkrótce jej matka odeszła, porzucając całą rodzinę, ojciec się rozpił, a ona sama musiała wcielić się w rolę opiekunki Evana. Gdy w końcu nie wytrzymała i przebiła swojemu byłemu chłopakowi rękę ołówkiem na wylot, gdy ten zaczął naśmiewać się z jej brata, jej życie skomplikowało się jeszcze bardziej. Sąd orzekł, że ma problemy z kontrolowaniem gniewu i teraz razem z innymi wyrzutkami musi starać się ukończyć szkołę. I choć wszystko zaczyna się komplikować się jeszcze bardziej, gdy Savannah zaczyna zbliżać się do Camerona, jej życie zaczyna nabierać nieco więcej kolorów. Jak mówiłam wyżej, miałam w stosunku do tej książki jakieś oczekiwania i bałam się, że mocno się na niej zawiodę. Przede wszystkim chciałam jednak, żeby była po prostu taka dobra, jak poprzednie powieści autorki, żeby była w jej stylu. W trakcie czytania często musiałam sobie przypominać, że to Suzanne Young ją napisała, gdyż tak bardzo różni się ona od tego, co dotychczas napisała. Jednak myślę, że mogę powiedzieć, że książka jest na prawdę bardzo dobra i warta przeczytania. Miałam do niej dwa podejścia - za pierwszym razem odłożyłam ją po pierwszym rozdziale, gdyż zwyczajnie nie czułam, aby w tym momencie mi się ona spodobała. Po kilku dniach spróbowałam jeszcze raz i choć troszkę ciężko mi było przebrnąć przez te początkowe strony, z każdą kolejną akcja się rozwijała, bardziej wchodziłam w życie Savannah i w jej historię, a to na prawdę mi się spodobało. Strasznie chciałam dowiedzieć się wszystkiego na jej temat, poznać ją lepiej, spędzić więcej czas w towarzystwie jej i jej przyjaciół - Travisa i Rethy, którzy nawiasem mówiąc mimo problemów, z jakimi muszą się zmagać (uzależnienie i niekontrolowanie złości) okazali się być na prawdę świetnymi ludźmi. Nie zaskoczę was pewnie, gdy powiem też, że bardzo ciekawiła mnie relacja łącząca ją z Cameronem, a raczej to, co dopiero na moich oczach zaczęło się między nimi rozwijać. Camerona polubiłam już od pierwszych stron, a gdy na bok coraz bardziej zaczęła odchodzić ta jego cała tajemniczość, miałam wrażenie, że lubię go coraz bardziej i bardziej.Tak samo jak Savvy pokochałam także jej młodszego braciszka Evana. Cały czas starałam się zrozumieć, na czym polega jego choroba, chyba miało to jakiś związek z niekontrolowaniem złości i emocji (nie wiem do końca, czy to właśnie o to chodziło), jednakże mimo tego wszystkiego dostrzegłam go takiego, jakiego kochała go Savannah. Cała historia z pozoru wydaje się być łatwa, jednakże tak na prawdę jest bardzo trudna i przygnębiająca. Czytając cieszyłam się bardzo, że choć czasem moja codzienność mnie przygniata i mam wszystkiego na prawdę dosyć, nie mam tak koszmarnego życia, jak Savannah - mam rodzinę, na którą zawsze muszę liczyć, nie ciąży na mnie wyrok sądowy za to, że broniłam honoru mojego brata, czy nie jestem wytykana przez dawnych znajomych. Gdy czytałam o tym, z jakimi problemami musi zmagać się ta dziewczyna, bardzo chciałam, aby w dalszej części książki w końcu spotkało ją coś o wiele lepszego, niż to co ma. Mimo tego Dzikie serca nie jest wcale przytłaczającą pozycją, gdyż dzięki Cameronowi zarówno wszystko w życiu Savvy, jak i w całej książce, zmienia się na lepsze. Jedyne, do czego muszę się przyczepić w przypadku tej pozycji to jej okładka. Jest to więc na prawdę drobny minus, bo w końcu ważne, że to co w środku jest warte uwagi, czyż nie? A moim zdaniem okładka w cale nie odzwierciedla zawartości, a wręcz może działać nieco na niekorzyść tej pozycji. Dziwię się, że Wydawnictwo Feeria Young wypuściło ją właśnie w takiej szacie graficznej patrząc na to, jak pięknie wydane są wszystkie części Programu. Po polskich wydaniach powieści Suzanne Young spodziewałam się, że wszystkie będą tak fantastycznie wydane, a tu proszę jaki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2017 o godz 18:50 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
Savvy chodzi do szkoły gdzie uczęszcza trudna młodzież. Za sprawą swojego niepohamowanego charakteru, do jej klasy trafia Cameron. Chłopak, choć na początku cichy i nieśmiały, zaczyna interesować się Savvy. Dziewczyna nie chce utrzymywać z nim bliższych relacji, ponieważ całym sobą chce skupić się na swoim bracie. Czy dziewczyna dopuści do siebie Camerona? Czy odnajdzie się w jego świecie? Czy osoba z biednej dzielnicy może wkroczyć do świata bogatych ludzi? Wejdź do świata tej niezwykłej opowieści i przekonaj się, jak życie potrafi być przewrotne. „Twarz mnie zaczyna mrowić, prawie tak, jakby pytał, czy się z nim umówię, choć tego akurat nie mówi. I nie chciałabym, żeby to zrobił. Nie – odpowiadam. - Nie mam chłopaka. Ostatniego dźgnęłam.” Dzikie serca to powieść obowiązkowa dla wszystkich czytelników młodych jak i bardziej dojrzałych. Lektura posiada w sobie to, co najcenniejsze: barwnych bohaterów, ciekawą akcję, dobrą fabułę oraz przede wszystkim lekki i przyjemny styl. Kiedy tylko wkraczamy w świat powieści, wtedy od razu się w niej zatracamy. Jest to lektura przez którą traci się poczucie czasu oraz przede wszystkim zarywa noc. Bardzo podobają mi się bohaterowie. Savvy jest dobrą chodź zagubioną dziewczyną, która próbuje za wszelką cenę przeciwstawić się złemu losowi. Podobnie jest z Cameronem. Ta dwójka, stanowi doskonały duet. Miło jest, że autorka nie skupia się wyłącznie na ich reakcji, lecz pokazuje również świat młodzieży – dziki, nieschematyczny oraz niebezpieczny – taki, który można zaobserwować na co dzień. Jest to dobra odmiana i miła lekcja dla osób małoletnich. Lekki styl i przyjemny język, to dodatkowy zestaw zawarty w lekturze. Ogólnie rzecz biorąc, nie mam się do czego przyczepić. Już dawno nie czytało mi się tak przyjemnie i szybko. Chętnie poznam inne powieści autorki, ponieważ ta lektura mnie mocno oczarowała i zachęciła do dalszego czytania. Mam nadzieję, że autorka w innych powieściach zaciekawi mnie podobnie. Podsumowując, jestem na tak! Polecam gorąco i szczerze. Na pewno się nie zawiedziecie i przyznam, że ja jestem nią oczarowana! Mam nadzieję, że lektura spotka się z dużą ilością pozytywnych opinii, ponieważ na nie zasługuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2017 o godz 20:19 Ujrzeć Słowa dodał recenzję:
Czytelnika trzeba zaskoczyć, przedstawić jakiś problematyczny nurt wydarzeń, rzucić kłody bohaterom pod nogi i robić to do momentu, aż nastąpi koniec książki, wtedy można odrobinę historię podkoloryzować. W Dzikich sercach wcale nie jest inaczej, ponieważ autorka sięgnęła po całkiem inny pomysł, bo to już nie jest domena chorób, które okalają ciało, a umysł. Czy też zauważyliście, że jest to coraz bardziej powszechne? Widocznie rak i inne tym podobne choroby, wypadły już z odbiegu. Nie twierdzę, że to źle, ale czy za każdym razem musi iść jakaś fala? Może za bardzo krytycznie podchodzę do tej historii, ale uważam, że pomysł z zawarciem w książce bohatera, który jest upośledzony psychicznie jest bardzo dobry, w końcu nie jest to abstrakcjonizm, z którym nie mamy do czynienia, ale myślę, że książka nazbyt była nacechowana dla nastolatków, niż skupiająca się na tym poważnym problemie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2017 o godz 22:14 Weronika Z. dodał recenzję:
Gdy mówisz nie, a myślisz tak. Savannah ledwo wiąże koniec z końcem. Jej matka zniknęła, dlatego dziewczyna musi zajmować się swoim niepełnosprawnym umysłowo bratem oraz ojcem alkoholikiem. Jakby jeszcze było mało problemów, przebiła ołówkiem swojemu chłopakowi - obecnie byłemu - rękę na wylot. Savannah trafia do Brooks Academy, gdzie poznaje Camerona. Młodzi zaczynają się do siebie coraz bardziej zbliżać, lecz mściwy były nie daje o sobie zapomnieć, a ciotka pragnie odebrać małego brata nastolatki. Co zrobić w obliczu tak wielu przeciwności losu? Dzikie serca to jedna z tych wyjątkowych powieści, przy których można uronić parę łez i poczuć jednocześnie niezwykłą siłę. Suzanne Young stworzyła smutną historię, która przeplatana jest wesołymi przebłyskami marzeń, snów i radosnych wspomnień. Myślę, że utwór amerykańskiej autorki trafi do wszystkich - zarówno starszych jak i nieco młodszych czytelników. Jest to prawdziwa opowieść o życiu dziewczyny, która musi upaść, aby powstać ponownie. Pełna recenzja znajduje się na stronie: http://weronine-library.blogspot.com/2017/04/przedpremierowo-dzikie-serca-suzanne.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2017 o godz 19:52 Ksiazkomania dodał recenzję:
Prawdziwe życie. Suzanne Young miałam okazję poznać dzięki serii Program. Te książki zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie, dlatego bez wahania sięgnęłam po kolejną książkę tej autorki. „Dzikie serca” to coś innego niż dystopijna seria. Przy tej książce może nam pęknąć serce. Jest wzruszająca, jest prawdziwa. Dla mnie jest idealna. „Jestem duchem błąkającym się po moim własnym życiu.” Savannah chodzi do szkoły dla trudnej młodzieży. Znalazła się tam, po tym, jak jej były już chłopak obraził jej niepełnosprawnego braciszka. Savvy dźgnęła go ołówkiem. Choć dziewczyna jest młoda ma cały dom na głowie, w tym wychowywanie młodszego brata. Ojciec pije, a matka ich porzuciła. Gdy poznaje Camerona, ten próbuje do niej dotrzeć. Jednak dziewczyna odgrodziła się od świata, uczuć i chłopaków potężnym murem. „Nie patrzy na mnie, ale i tak mnie widzi. Zawsze mnie widział.” Choć ogólny zarys fabuły „Dzikich serc” może nie wydawać się wyjątkowy, to Suzanne Young sprawiła, że jej powieść jest inna, intrygująca. „Dzikie serca” to książka przepełniona emocjami. Zaskakuje nas wszystkim – fabułą, bohaterami, akcjami, emocjami. Ja się wprost zakochałam w tej lekturze. Czyta się ją bardzo szybko, jest interesująca i wciąga bez granic. Suzanne Young ma niesamowitą lekkość pióra, co czuć na każdej stronie. Polubiłam jej styl pisania już przy poprzednich książkach – jest wręcz hipnotyzujący. I „Dzikie serca” takie są – hipnotyzujące. „Ale gdy Evan się urodził i gdy już wiedziała, że nie będzie „normalny”, skazała kwiaty na śmierć. Razem z nimi umarła nasza rodzina.” Bohaterowie powieści to bardzo dobrze wykreowane postacie. Główna bohaterka to młoda dziewczyna, której życie dało nieźle w kość. Ma młodszego braciszka, który nie rozwija się jak inne dzieci. W książce idealnie jest pokazana więź jaka łączy rodzeństwo. Siostra odda wszystko dla niepełnosprawnego brata, stanie w jego obronie w każdej chwili. Autorka zadbała, by ta więź była bardzo wyjątkowa i silna. Bardzo spodobał mi się ten wątek. Wątek Savannah i Camerona również zasługuje na wyróżnienie. To subtelna przyjaźń, która powoli przeradza się w coś więcej. Nie mamy tutaj zakochania w stylu typowego romansidła, jednak ja tej parze kibicowałam do końca. I kolejny wątek, który bardzo mi się spodobał to przyjaźń między Savannah, Rethą i Travisem. Takich przyjaciół pragnął by każdy czytelnik. Suzanne Young znowu zadbała o każdy szczegół ich przyjaźni. Widzimy oddanie, pomoc, oparcie. Prawdziwa przyjaźń jest piękna i to możemy dostrzec w „Dzikich sercach”. „Dzikie serca” to kolejna książka, w której mamy do czynienia z chorobą. To ostatnio dość popularny trend na rynku literatury. Choć w „Dzikich sercach” choroba nie dotyczy bezpośrednio głównej bohaterki, to jednak bardzo na nią oddziałuje. Jej młodszy brat jest chory, a ona czuje się za niego odpowiedzialna. Staje w obronie braciszka, nawet gdy jest słownie obrażany. Musi się nim opiekować i przez to cały jej świat kręci się wokół niego. Ta dziewczyna jest bardzo silna i dobra, i choć raz zawiniła to widać jakie ma ogromne serducho. Bardzo polubiłam główną bohaterkę za jej charakter, siłę i determinację. „Czasami musimy podymić, powalczyć. Bez tego się nie obejdzie. Kiedy ludzie widzą, że jesteś potulna, traktują cię źle, nie mają szacunku. To jedyny sposób, żeby sobie ten szacunek zaskarbić. Nawet jeśli bierze się on z ich lęku.” Autorka skupiła się głównie na ważnej wartości jaką jest przyjaźń. Przyjaźń między Savannah, Rethą i Travisem to prawdziwa przyjaźń, której można pozazdrościć. Przyjaciele są sobie oddani, wspierają się. Mamy również wątek budowania przyjaźni. Savannah i Cameron budują swoją przyjaźń spokojnie i bez pośpiechu. Poznają siebie, swoje tajemnice i starają się siebie zrozumieć. I oczywiście przyjaźń rodzeństwa. Choć braciszek Savannah jest niepełnosprawny to autorka idealnie pokazała, jak bardzo rodzeństwo jest sobie oddane, jak bardzo są ze sobą zżyci. „On nie tylko na mnie patrzy, mam wrażenie, że mnie naprawdę widzi.” Książka mnie zachwyciła i jestem nią naprawdę zauroczona. Nie jest przygnębiająca, ale wywołuje przeróżne emocje. Polecam ją każdemu czytelnikowi, bo to lektura warta przeczytania. Jest w niej wiele wartości, którymi warto kierować się w życiu. Każdy czytelnik powinien raz na jakiś czas zagłębić się w lekturze, która pokazuje codzienność, choć nie kolorową, to jednak zawsze jest to rzeczywistość. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2017 o godz 19:14 Heather dodał recenzję:
Grunt pod nogami głównej bohaterki osuwa się w jednej chwili. Do tej pory próbowała budować względne szczęście dla siebie i brata, ale za sprawą jednego incydentu przestaje mieć pozorną przewagę. Suzanne Young w fenomenalny sposób przedstawiła wartości rodzinne - te dobre i złe, które stanęły tutaj na pierwszym planie. Rodzina podzieliła się na części, gdzie rodzice przestali stanowić bezpieczne oparcie dla swoich dzieci a w zamian tego zagrozili im twardym upadkiem w dorosłe życie. Rozpoczyna się walka Savannah z jej prywatnymi demonami i choć wydawałoby się, że zawarte w fabule wartości być może stworzą ciężką, mroczną atmosferę - wcale tak nie jest. Wręcz przeciwnie, powieść jest niezwykle lekka, dobitna ale przy tym również subtelna. Myślę, że to za sprawą Camerona - chłopaka z Brooks Academy, pochodzącego z zupełnie innego świata niż Savvy, a jednak uparcie próbującego zdobyć serce dziewczyny. Tylko, że ta ma już dość miłosnych perypetii, bo teraz musi skupić się na własnym życiu. Tylko czy można tak łatwo oszukać dzikie serce, rwące się galopem do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa? "Dzikie serca" to przejmujący obraz walki o własną indywidualność. Piękny, choć jednocześnie przepełniony bólem. Suzanne Young napisała nietuzinkową powieść chwytającą za serce, obok której nie sposób przejść obojętnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem siły przebicia tej książki i pięknie przedstawionej historii. Wyjątkowa, pod każdym względem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2017 o godz 18:53 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Myślę, że ta książka zdecydowanie warta jest uwagi. Może nie powala na kolana zwrotami akcji, może łatwo przewidzieć jak się skończy, ale ma w sobie coś co sprawia, że jest cudowna. Pokazuje jak bardzo jesteśmy w stanie się poświęcić w imię miłości dla bliskich nam osób. Uczy jak wiele można przez to cierpieć, a mimo wszystko brnąć w to dalej. Savvy, główna bohaterka, to dzielna siedemnastolatka, która mimo, że w życiu ma pod górkę nie poddaje się, a wszystko dla Evana, jej niepełnosprawnego siedmioletniego brata. Siła miłości jest naprawdę ogromna i na tym właśnie autorka skupia się najbardziej. Muszę też napomknąć (bo nie byłabym sobą, gdybym tego nie zrobiła), że bardzo spodobała mi się ta prosta, a zarazem tajemnicza okładka. Po prostu cudo. Idealnie oddaje zawartość książki. Ja polecam Wam tą historię, bo być może spędzicie przy niej miły wieczór, jak to było w moim przypadku ;). Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/04/82-suzanne-young-dzikie-serca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2017 o godz 21:27 miye.eu dodał recenzję:
Nie każdy miał tyle szczęścia by urodzić się w bogatej, kochającej rodzinie. Istnieją jednak osoby, które poddają się już na starcie i takie, które walczą ze wszystkich sił. Bohaterka „Dzikich serc” jest odważna i zdeterminowana. Nigdy, przenigdy nie zamierza dać za wygraną. Mama Savannach odeszła zostawiając dziewczynę samą z pijącym ojcem i niepełnosprawnym braciszkiem. Ona jednak nie zamierza się poddawać, chociaż pewnego dnia, gdy jej były chłopak nazwał Evana matołkiem nie wytrzymała. Poniosło ją i wbiła mu w rękę ołówek. To spowodowało całą lawinę wydarzeń, kończącą się przeniesieniem Savannach do szkoły dla trudnej młodzieży. Dziewczyna jednak szybko odnajduje się w nowej sytuacji, poznaje przyjaciół i powoli, krok po kroku, planuje swoje dalsze życie, nawet jeżeli nie wygląda na to, że miałaby wieść je w różowych barwach. Nic jedna nie toczy się po jej myśli, a los rzuca stawia na jej drodze coraz to nowe przeszkody, zaś upór i determinacja nie pozwalają jej przyjąć niczyjej pomocy. Seria „Program” spod pióra Suzanne Young była przyjemna i wciągająca, ale w najmniejszym stopniu nie przygotowała mnie na to co znalazłam w powieści „Dzikie serca”. Tytuł porównać mogę wyłącznie do książek Kasie West, tylko, że historia opowiedziana przez Suzanne Young jest zdecydowanie bardziej poważna i również zdecydowanie smutniejsza. To szkoła życia, która uczy zrozumienia dla osób w cięższej niż nasza własna sytuacji. Gdy w życiu ktoś nas zawiedzie, zwłaszcza gdy jest to bliska nam osoba, spodziewamy się, że inni postąpią tak samo. To właśnie spotkało Savannah, która ma ogromne trudności by komukolwiek zaufać. Jej przyjaciele jednak wykazują się dużą dozą cierpliwości i pozwalają jej pokonywać trudną drogę krok po kroku. Życie zwykło rzucać nam kłody pod nogi, ale zazwyczaj mamy oparcie w najbliższych nam osobach. Większość z nas posiada rodziny, które staną za nami murem. Co jednak mogła zrobić bohaterka powieści „Dzikie serca”? Była zdana sama na siebie i swoich niepełnoletnich przyjaciół. Ci którzy byli przeciwko niej mogli bez trudu odebrać jej wszystko. Gdyby w tej historii nie pojawił się Cameron mogłaby mieć ona naprawdę smutne zakończenie. Powieść jest słodko-gorzka, kojarzy mi się z jesienią. Z jednej strony widzimy piękne, różnobarwne liście i cieszymy się ostatnimi promieniami słońca, z drugiej jednak marzniemy brnąc w deszczu i błocie. Ta historia tak naprawdę nie posiada szczęśliwego zakończenia, ale pozostawia nadzieję na to, że takie jeszcze może się pojawić. Polecam! Ja sama po skończonej lekturze jeszcze długo nie mogłam przestać o niej myśleć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2017 o godz 16:49 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Cała recenzja pod linkiem: http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/04/158-przedpremierowo-recenzja-ksiazki.html Jestem totalnie zaskoczona. Gdy czytałam opis tej książki miałam wrażenie, że będzie ponura, smutna, melancholijna, ale spotkało mnie ogromne zaskoczenie, gdyż była pozytywna. Może inaczej. Dzikie Serca porusza bardzo trudne tematy, jest w niej bardzo dużo dramatów i sytuacji, w których łzy same cisną się do oczu, ale została napisana w lekki sposób ze sporą dawką humoru. Dzięki temu, czytelnik nie ma wrażenia, że książka go przygniata, że to za dużo, za smutno i odkładamy na półkę. Zamiast tego, podczas czytania śmiałam się w głos, niektóre momenty totalnie mnie rozwalały i miałam ochotę przytulić główną bohaterkę ze słowami „That's my bitch” (tak, wiem, damie nie wolno), albo chociażby przybić słynnego żółwika. Nie wiem czy to, że charakterem jestem podobna do Savannah, czy genialne jej wykreowanie, ale poczułam z nią więź i przeżywałam z nią każdą chwilę. A możecie mi wierzyć to, co jest w opisie powyżej to dopiero początek jej losów, wątków jest dużo więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2017 o godz 15:25 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Savannah uczy się w Brooks Academy, szkole, do której trafia młodzież z problemami, usunięta z innych placówek. Dziewczyna wylądowała tu po tym, jak przebiła rękę swojego chłopaka ołówkiem. Diagnoza: problemy z kontrolą gniewu. Prawda: Savannah broniła dobrego imienia swojego młodszego, upośledzonego brata. Od kiedy opuściła ich matka, nastolatka zajmowała się Evanem najlepiej jak mogła, dlatego gdy jej chłopak nazwał go matołem, nie wahała się i po prostu go dźgnęła. Szkoła dla wyrzutków i całkowite odcięcie się od dotychczasowego życia to jednak najmniejszy problem dziewczyny – ciotka chce przejąć opiekę nad Evanem, ojciec popada w alkoholizm, a były chłopak ją prześladuje... Dzikie serca to powieść młodzieżowa napisana przez Suzanne Young znaną z serii Program. Główną bohaterką w najnowszej książce autorki Plagi samobójców jest nastoletnia Savannah. Dziewczyna jest przepełniona gniewem, jednak nie rwie się do bójek na każdym kroku. To raczej gniew pochodzący z bezsilności – nagle musiała stać się zastępczą matką dla brata, służącą dla ojca, została wyrzucona ze szkoły i wymazana z pamięci dawnych przyjaciół. Savannah jest opiekuńcza i czuła, jednak też bardzo zaborcza, nie chce nawet dopuścić do siebie myśli, że Evan może zostać jej odebrany, mimo że zapewne miałby lepsze warunki do życia niż obecnie. Na dodatek nastolatka nie zawsze potrafi poradzić sobie z sytuacją, w której się znalazła – momentami zachowanie i opieka nad Evana zaczynają ją przytłaczać. Dzikie serca pokazują, co musi znosić dziewczyna, która z miłości do brata gotowa była zniszczyć sobie życie. Oddanie i przywiązanie do Evana pchnęło ją do napaści. To jednak nie tylko książka o tym, ile była w stanie poświęcić Savannah dla ukochanego brata. To też powieść o przyjaźni, oddaniu, miłości, niepewności i strachu. Główna bohaterka odkrywa, że mimo że w domu nie może na nikogo liczyć, to są jeszcze na tym świecie ludzie, którzy dobrze jej życzą i pomogą jej w każdej sytuacji. Plusem pozycji jest na pewno pokazanie, co przeżywają osoby, które zajmują się członkami rodziny z różnymi schorzeniami. Evan nie jest łatwym dzieckiem. Savannah nie raz złościła się, przeklinała, płakała, była zażenowana jego zachowaniem, ale jakoś potrafiła sobie z nim poradzić. Nie odsuwała go od siebie, nieważne w jakim stanie zastała go po powrocie do szkoły. Całkowicie podporządkowała swoje życie jemu i choć nie było jej łatwo – w końcu miała swoje problemy, potrzeby i pragnienia – to robiła wszystko, by nikt nie mógł powiedzieć, że Evanowi jest z nią źle. Dzikie serca to słodko-gorzka powieść dla młodzieży, w której nie brakuje emocji. To nie lekka opowiastka o pierwszej miłości. To lektura, w której czytelnik odnajdzie obraz dziewczyny, która gotowa była zniszczyć własne życie, by chronić brata. Autorka pokazuje jednak, że nieważne, w jak ciężkiej sytuacji się znajdujemy i jaką przeszłość mamy za sobą, zawsze jest nadzieja na to, że znajdzie się ktoś, kto nas zrozumie i będzie chciał nam pomóc, choćby wesprzeć dobrym słowem. I takiego dobra nie można odrzucać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Urok Grace'ów Eve Laure
33,99 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
21,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zerwij z nią! Nowak Ewa
22,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Diabolika Kincaid S.J.
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cała prawda Gemeinhart Dan
26,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzikie serca Young Suzanne
22,26 zł
27,90 zł
strona produktu - rekomendacje Każdego dnia Levithan David
21,05 zł
26,40 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści