Wreszcie dobra płyta po latach!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Naprawdę udany moim zdaniem powrót legendy trash/heavy metalu. DM zawiera 10 kompozycji, wszystkie to długie i zróżnicowane utwory, w których muzycy często zmieniają tempo oraz pokazują kunszt techniczny zwłaszcza gitarzyści - Kirk i James.Kirk dość często gra solówki i to moim zdaniem bardzo dobre. Album jest inspirowany :"trashowymi" albumami Metalliki z lat 80 tych, zawiera też elementy kojarzące się z płytami Metallica,Load,Reload,St.Anger jednak jako całość jest spójny i tworzy nową jakość. Mnie szczególnie uderza moc i szybkość bijąca z płyty, w zasadzie nie ma tu typowych ballad pokroju The Unforgiven czy Nothing else mutters, nawet The Unforgiven III choć z początku spokojne i nastrojowe rozpędza się w dalszej części utworu. Na uwagę zasługują kawałki "That Was Just Your Life", "All Nightmare Long","My Apocalypse", krążek zawiera też kawałek instrumaentalny, który jest w zasadzie improwizacją gitarzystów.Podsumowując - jest ciężko, mocno, słychać bas, bębny, stary dobry trash.
Ta recenzja przydała się 2 razy
zwiń